Logos uczy logiki

Mat. 22:46 I nikt nie mógł mu odpowiedzieć ani słowa. Od tego też dnia nikt nie śmiał go więcej pytać.

Wbrew powszechnej opinii zielonoświątkowców i znacznej części neo-ewangelików logika ma swoje miejsce w Piśmie Świętym. Bóg Logos przemówił do ludzkości w sposób rozumny, stąd Jego wypowiedzi są możliwe do zrozumienia i podlegają logicznej analizie. Chrystus w swoich bitwach doktrynalnych z faryzeuszami, saduceuszami i herodianami, nie tylko cytował Słowo Boże w celu obalenia argumentów przeciwnika ale też cytując często sięgał po środki logiczne i formy rozumnej argumentacji.

W tej części nauczania przejdziemy przez Ewangelie w porządku rozdziałów i wybierzemy kilka przykładów, w których Chrystus posługuje się logiką. Posłużą one zarówno do utrwalenia tego, co omówiliśmy dotychczas, jak i do zapowiedzi tego, co jeszcze przed nami.

Zobaczymy argumenty ad hominem, sylogizmy wyrażone w języku potocznym i dylematy – a wszystko to w ustach Tego, który sam jest Logosem.


Ad hominem i sylogizm

„Nie sądźcie”

Przejdźmy do Mateusza rozdziału 7 – słynnego fragmentu, którym ludzie posługują się, aby nam powiedzieć, że nie wolno osądzać innych. „Jakim bowiem sądem sądzicie, takim będziecie sądzeni” – to forma argumentu ad hominem. Chrystus czyni to w pełni jasnym w przykładzie, którego używa: dlaczego widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi? Znów posługuje się argumentem ad hominem.

Mat. 7:1-5 1. Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2. Jakim bowiem sądem sądzicie, takim będziecie sądzeni, i jaką miarą mierzycie, taką będzie wam odmierzone. 3. A czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi? 4. Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z twego oka, gdy belka jest w twoim oku? 5. Obłudniku, wyjmij najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka twego brata.

Nauczanie Chrystusa jest takie: hipokryci nie powinni napominać innych. W szczególności zaś: ci, którzy sami tkwią w podobnym grzechu nie powinni napominać tak samo grzeszących do czasu uporządkowania swojego życia, upamiętania i umartwienia grzechu. Wtedy napomnienie jest zgodne z Bożym zamiarem: wyjmij najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka twego brata..
.


Ukryty sylogizm

W wersecie 7 czytamy: „Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”. To jest wniosek przesłanek. Jak podkreślaliśmy, w języku potocznym wnioski zwykle podaje się najpierw, a dopiero potem przesłanki. Przesłanka pojawia się w wersecie 8 – zauważmy słowo „bowiem”: „Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje”. Jest to sylogizm. Nie jest on ułożony w standardowej formie, jaką znajdziemy w podręczniku logiki, ale gdybyśmy mieli go zapisać, wyglądałby mniej więcej tak:

  • Przesłanka: wszyscy proszący są otrzymującymi;
  • Przesłanka: ty prosisz;
  • Wniosek: otrzymasz.

Wniosek znajduje się w wersecie 7, przesłanki w wersecie 8.

Mat. 7:7-8 7. Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone. 8. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone.


A fortiori

Werset 11 przynosi kolejny argument a fortiori: skoro wy, będąc złymi, umiecie dawać dobre dary waszym dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec, który jest w niebie – i tu kryje się przesłanka ukryta: Ojciec nie jest zły dlatego da o wiele chętniej dobre rzeczy tym, którzy Go proszą niż źli ludzie, gdy ich prosić.

Mat. 7:11 Jeśli więc wy, będąc złymi, umiecie dawać dobre dary waszym dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy go proszą.


A fortiori, ad hominem, pytania retoryczne

Fragment z Mateusza 9 łączy w sobie pytania retoryczne, argument ad hominem i argument a fortiori.

Argument ad hominem: niektórzy z uczonych w Piśmie pomyśleli o Jezusie: „On bluźni”, starając się zdyskredytować Go jako nauczyciela. Zamysł faryzeuszy jest taki: skoro Chrystus bluźni to nic co mówi nie może być prawdą i nie należy Go słuchać.

Pytanie retoryczne: Chrystus odpiera zarzut pytaniem  „Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: Przebaczone są twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź?” – każdy musi przyznać, że łatwiej powiedzieć „odpuszczone są ci grzechy” ponieważ rezultat tego nie jest widzialny. Trudniejsze jest powiedzieć: „Wstań i chodź” – i sprawić, by to się stało.

Argument a fortiori: Chrystus znów argumentuje od rzeczy łatwiejszej do większej: dokonując widzialnego cudu, dowodzi, że ma moc dokonać tego, czego nie widać – przebaczyć grzechy.

Mat. 9:2-8 2. A oto przynieśli mu sparaliżowanego, leżącego na posłaniu. Jezus, widząc ich wiarę, powiedział do sparaliżowanego: Ufaj, synu! Twoje grzechy są ci przebaczone. 3. A niektórzy z uczonych w Piśmie pomyśleli sobie: On bluźni. 4. Lecz Jezus, znając ich myśli, powiedział: Dlaczego myślicie złe rzeczy w swoich sercach? 5. Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: Przebaczone są twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź? 6. Ale abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi moc przebaczać grzechy – wtedy powiedział do sparaliżowanego: Wstań, weź swoje posłanie i idź do domu. 7. A on wstał i poszedł do swego domu. 8. Kiedy tłumy to ujrzały, dziwiły się i chwaliły Boga, który dał ludziom taką moc.

Więcej przykładów tych samych form argumentacji znajdziemy w kolejnych fragmentach:

Mat. 9:12 A gdy Jezus to usłyszał, powiedział im: Nie zdrowi, lecz chorzy potrzebują lekarza. (ad hominem)

Mat. 10:29-31 29. Czy nie sprzedają dwóch wróbli za pieniążek? A jednak żaden z nich nie spadnie na ziemię bez woli waszego Ojca. 30. Nawet wszystkie włosy na waszej głowie są policzone. 31. Nie bójcie się więc, jesteście cenniejsi niż wiele wróbli. (a fortiori)

Mat. 12:9-14 9. I odszedłszy stamtąd, wszedł do ich synagogi. 10. A był tam człowiek, który miał uschłą rękę. I chcąc go oskarżyć, zapytali: Czy wolno uzdrawiać w szabat? 11. A on im odpowiedział: Któż z was, mając jedną owcę, która w szabat wpadłaby do dołu, nie chwyci jej i nie wyciągnie? 12. A o ileż ważniejszy jest człowiek niż owca! (a fortiori) Tak więc wolno w szabat dobrze czynić. 13. Wtedy powiedział do tego człowieka: Wyciągnij rękę. On ją wyciągnął i znowu stała się zdrowa jak i druga. 14. A faryzeusze, wyszedłszy, naradzali się przeciwko niemu, w jaki sposób go zgładzić.


„Przegrana” dyskusja

Czy Chrystus kiedykolwiek przegrał dyskusję? To zależy, co rozumiemy przez „przegrać”. W Mat. 15 Chrystus – w cudzysłowie – „przegrywa” dyskusję. Kobieta kananejska prosi o uwolnienie córki od demona, a On odpowiada: „Niedobrze jest brać chleb dzieci i rzucać szczeniętom”. Wtedy ta bardzo błyskotliwa kobieta posługuje się argumentem ad hominem: przyjmuje Jego stwierdzenie i rozwija je dalej: „Tak, Panie, ale i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów”.

Mat. 15:21-28 21. Potem Jezus odszedł stamtąd i udał się w okolice Tyru i Sydonu. 22. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała do niego: Zmiłuj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez demona. 23. On jednak nie odpowiedział jej ani słowa. Wówczas jego uczniowie podeszli i prosili go: Odpraw ją, bo woła za nami. 24. A on odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec zaginionych z domu Izraela. 25. Lecz ona podeszła i oddała mu pokłon, mówiąc: Panie, pomóż mi! 26. On jednak odpowiedział: Niedobrze jest brać chleb dzieci i rzucać szczeniętom. 27. A ona powiedziała: Tak, Panie, ale i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów. 28. Wtedy Jezus jej odpowiedział: O kobieto, wielka jest twoja wiara! Niech ci się stanie, jak chcesz. I od tej chwili jej córka była zdrowa.

Kobieta zostaje pochwalona za swoją wiarę. Chrystus „przegrywa” tu dyskusję – i jest to, o ile wiemy, jedyny taki przykład w Piśmie. „Przegrywa” ją dlatego, że kobieta wyprowadza ze Jego stwierdzenia implikację, która sprawia, że dokonuje On dla niej cudu. Reakcja Chrystusa na tę kobietę, na jej wnikliwość i na jej rozmowę z Nim, jest jednym z najbardziej poruszających przykładów miłosierdzia Chrystusa w Piśmie.
.


Implikacja słowa „dobry”

Inna forma argumentu ad hominem pojawia się w Mateusza 19. Chrystus próbuje doprowadzić człowieka, który do Niego przychodzi, do dostrzeżenia implikacji nazwania Go „dobrym” – a implikacja ta brzmi: On jest Bogiem. Z dalszej części rozmowy wynika jednak, że mu się to nie udało.

Mat. 19:16-17 16. A oto pewien człowiek podszedł i zapytał go: Nauczycielu dobry, co dobrego mam czynić, aby mieć życie wieczne? 17. Lecz on mu odpowiedział: Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden – Bóg. A jeśli chcesz wejść do życia, przestrzegaj przykazań.

Jeśli Chrystus nie jest Bogiem, to nie jest dobry. Jeśli jest dobry, to jest Bogiem.
.


Dylemat Chrystusa

Zauważmy, jak Chrystus postępuje ze swoimi przeciwnikami w Mateusza. 21. Po wypędzeniu przekupniów ze świątyni i po wygłoszeniu serii nauczań naczelni kapłani i starsi ludu pytają Go, na podstawie jakiego prawa działa. Jezus odpowiada pytaniem o chrzest Jana: był on z nieba czy od ludzi? Stawia ich przed dylematem. Zapamiętajmy to słowo. Oni zaś rozważając między sobą jak dobrzy szachiści próbowali przewidzieć następny ruch argumentu: jeśli powiemy „z nieba”, odpowie nam: „Czemu więc mu nie uwierzyliście?”; jeśli powiemy „od ludzi”, boimy się tłumu. Odpowiadają więc: „Nie wiemy”.

Mat. 21:23-27 23. A gdy przyszedł do świątyni i nauczał, podeszli do niego naczelni kapłani i starsi ludu, pytając: Jakim prawem to czynisz? I kto dał ci tę władzę? 24. A Jezus im odpowiedział: I ja was spytam o pewną rzecz. Jeśli mi odpowiecie, i ja wam powiem, jakim prawem to czynię. 25. Skąd pochodził chrzest Jana? Z nieba czy od ludzi? A oni zastanawiali się między sobą i mówili: Jeśli powiemy, że z nieba, zapyta nas: Czemu więc mu nie uwierzyliście? 26. Jeśli zaś powiemy, że od ludzi – boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka. 27. Odpowiedzieli więc Jezusowi: Nie wiemy. On również im odpowiedział: I ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię.

Co ciekawe, w porządku Ewangelii to Chrystus pierwszy posługuje się dylematem wobec swoich przeciwników. Wkrótce jednak broń ta wraca – faryzeusze i saduceusze uznają, że to dobry środek, i postanawiają użyć go przeciwko Niemu.
.


Dylematy faryzeuszy i saduceuszy

Podatek dla cesarza

W Mateusza 22 faryzeusze naradzają się, jak by usidlić Chrystusa w mowie. Zaczynają od pochlebstwa – nie bez celu, bo wiąże się ono z argumentem, który zamierzają przedstawić: „wiemy, że jesteś prawdziwy (…) i nie zważasz na nikogo”. Wszystko to prawda, lecz chcą w ten sposób osiągnąć swój cel. Zaimponował im dylemat, którego Chrystus użył przeciwko nim, więc teraz sami chcą użyć go przeciwko Niemu: „Czy wolno płacić podatek cesarzowi, czy nie?”

Jezus, poznawszy ich niegodziwość, przygotowuje grunt pod argument ad hominem: każe im przynieść monetę i pokazać ją. Pyta: „Czyj to wizerunek i napis?” Odpowiadają: „Cesarza”. Wtedy mówi: „Oddajcie więc cesarzowi to, co należy do cesarza, a Bogu to, co należy do Boga”. Zauważmy reakcję w wersecie 22: zdziwili się, zostawili Go i odeszli. To Logos udziela lekcji logiki uczonym w Piśmie i faryzeuszom – a także nam.

Mat. 22:15-22 15. Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by go usidlić w mowie. 16. I posłali do niego swoich uczniów wraz z herodianami, którzy powiedzieli: Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdziwy i drogi Bożej w prawdzie nauczasz, i nie zważasz na nikogo. Nie oglądasz się bowiem na osobę ludzką. 17. Powiedz nam więc, jak ci się wydaje: Czy wolno płacić podatek cesarzowi, czy nie? 18. Ale Jezus poznał ich niegodziwość i powiedział: Czemu wystawiacie mnie na próbę, obłudnicy? 19. Pokażcie mi monetę podatkową. I podali mu grosz. 20. A on ich zapytał: Czyj to wizerunek i napis? 21. Odpowiedzieli mu: Cesarza. Wtedy powiedział im: Oddajcie więc cesarzowi to, co należy do cesarza, a Bogu to, co należy do Boga. 22. A gdy to usłyszeli, zdziwili się, zostawili go i odeszli.

Gdyby ci, którzy piszą o apologetyce, zwracali więcej uwagi na to, jak Chrystus bronił wiary w swoich starciach z uczonymi w Piśmie i faryzeuszami, bylibyśmy w znacznie lepszym położeniu. Chrystus wymknął się z dylematu, posługując się argumentem ad hominem. Zmusił ich, by podnieśli monetę i odpowiedzieli, czyj to wizerunek. Był to wizerunek cesarza – i to dało Mu całe oparcie potrzebne do odpowiedzi ad hominem. Zostali tym całkowicie rozbici.
.


Sylogizm zmartwychwstania

Skoro faryzeusze ponieśli porażkę, swoich sił próbują saduceusze, którzy mówią, że nie ma zmartwychwstania. Sądzą, że mają znacznie lepszy argument. Ponieważ nie wierzą w zmartwychwstanie, chcą wykazać, że prowadzi ono do sprzeczności, i w ten sposób obalić wiarę w zmartwychwstanie. Absurd, do którego ich zdaniem prowadzi zmartwychwstanie, to jedna kobieta z siedmioma mężami: „Żoną którego z tych siedmiu będzie więc przy zmartwychwstaniu?”

Zauważmy odpowiedź Jezusa: „Błądzicie, nie znając Pisma ani mocy Boga”. A dalej – zauważmy tu sarkazm, bo mówi do przywódców Izraela: „czy nie czytaliście…?” I przytacza słowa: „Ja jestem Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Wyprowadza to z czasu czasownika: „jestem”, a nie „byłem” Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Jedno słowo – ułamek jednego słowa – wystarcza Chrystusowi, by przeprowadzić dedukcję i wywnioskować, że zmartwychwstanie jest prawdą, a oni powinni byli to wiedzieć, gdyby czytali Pisma. Tłumy zdumiewały się Jego nauką. To rzeczywiście zdumiewające: człowiek, którego ojciec był cieślą, zamyka usta religijnym przywódcom Izraela.

Mat. 22:23-33 23. Tego dnia przyszli do niego saduceusze, którzy mówią, że nie ma zmartwychwstania, i pytali go: 24. Nauczycielu, Mojżesz powiedział: Jeśli ktoś umrze, nie mając dzieci, to jego brat ma ożenić się z jego żoną i wzbudzić potomstwo swemu bratu. 25. Było więc u nas siedmiu braci. Pierwszy ożenił się i umarł, a nie mając potomstwa, zostawił żonę swemu bratu. 26. Podobnie drugi i trzeci, aż do siódmego. 27. A w końcu po wszystkich umarła też ta kobieta. 28. Żoną którego z tych siedmiu będzie więc przy zmartwychwstaniu? Gdyż wszyscy ją mieli za żonę. 29. A Jezus im odpowiedział: Błądzicie, nie znając Pisma ani mocy Boga. 30. Przy zmartwychwstaniu bowiem ani nie będą się żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie Boga w niebie. 31. A co do zmartwychwstania umarłych, czy nie czytaliście, co wam zostało powiedziane przez Boga: 32. Ja jestem Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba? Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych. 33. A tłumy, słysząc to, zdumiewały się jego nauką.

2 Mojż. 3:6 I dodał: Ja jestem Bogiem twego ojca, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. I Mojżesz zakrył twarz, bo bał się patrzeć na Boga.

Pójdźmy jednak głębiej. Dlaczego – nawet bez dedukcji z czasu czasownika – powinni byli wiedzieć, że nie jest to poważny problem dotyczący małżeństwa? Jaki błąd w rozumowaniu popełnili? Cały argument zakłada, że gdy jeden z małżonków umiera, drugi jest wolny, by zawrzeć nowe małżeństwo – a w tym przypadku wręcz zobowiązany do tego – ponieważ małżeństwo z pierwszym małżonkiem się zakończyło. Jeśli zaś to małżeństwo się zakończyło, nie ma żadnego problemu, czyją żoną będzie w zmartwychwstaniu: wszystkie te małżeństwa zostały rozwiązane przez śmierć. To powinni byli dostrzec. Na zasadzie, że małżeństwo kończy się wraz ze śmiercią – czego Pismo jasno naucza – oparli część swojego argumentu, a potem musieli tę samą zasadę odrzucić, aby wysunąć absurd siedmiu mężów w niebie. Zaprzeczyli sami sobie.

Chrystus nie jest dla nich łagodny w tym, że tego nie dostrzegli. Byli przecież religijnymi przywódcami Izraela, nauczycielami. Chrystus jest bardzo łagodny dla zwykłych ludzi, lecz tych będzie sądził surowiej, ponieważ są nauczycielami – powinni byli to wiedzieć.
.


Sylogizm wiary i Elekcji

Przejdźmy do Ewangelii Jana. W Jan 8 mamy znów sylogizm – nie w standardowej formie, ale sylogizm. Zauważmy, co mówi ten argument, bo mówi coś odwrotnego do tego, co myśli wielu ludzi. Nie mówi, że nie są z Boga, ponieważ nie słuchają. Mówi, że nie słuchają, ponieważ nie są z Boga. W naszej arminiańskiej kulturze mamy skłonność myśleć, że ludzie nie są z Boga – nie są wierzącymi – dlatego, że nie słuchają. Chrystus w tym krótkim argumencie mówi coś przeciwnego.

Jan 8:47 Kto jest z Boga, słucha słów Bożych.Wy dlatego nie słuchacie, bo nie jesteście z Boga.

W Jana 10 zauważmy, co jest przesłanką, a co wnioskiem. Stwierdzenie nie brzmi: „nie jesteście z moich owiec, ponieważ nie wierzycie”, lecz: „nie wierzycie, ponieważ nie jesteście z moich owiec”. Zauważmy kierunek argumentu – jest on odwrotny do tego, czego wielu z nas uczono przez całe życie. Moje owce słuchają mojego głosu – to samo stwierdzenie, które Chrystus czyni w Jana 8:47.

Jan 10:26-27 26. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec, jak wam powiedziałem. 27. Moje owce słuchają mego głosu i ja je znam, a one idą za mną.


Sylogizm Boskości Chrystusa

Zauważmy teraz – zwłaszcza ci, którzy interesują się apologetyką – że apologetyka nie polega na czekaniu, aż ktoś podejdzie i zada nam pytanie. Polega na wyjściu do ludzi i podjęciu z nimi sporu – i dokładnie to uczynił Chrystus. Gdy faryzeusze byli zebrani, sam ich zapytał: „Co sądzicie o Chrystusie? Czyim jest synem?” Odpowiedzieli: „Dawida”. Wtedy przytoczył Stary Testament: jeśli Dawid w Duchu nazywa Go Panem, to jakże może być jego synem? Do czego chce ich zmusić? Do dostrzeżenia, że Syn Dawida jest Bogiem – do dostrzeżenia wcielenia, do dostrzeżenia, że Ten, który przed nimi stoi, jest Bogiem.

Mat. 22:41-46 41. A gdy faryzeusze byli zebrani, Jezus ich zapytał: 42. Co sądzicie o Chrystusie? Czyim jest synem? Odpowiedzieli mu: Dawida. 43. I powiedział im: Jakże więc Dawid w Duchu nazywa go Panem, mówiąc: 44. Powiedział Pan memu Panu: Siądź po mojej prawicy, aż położę twoich nieprzyjaciół jako podnóżek pod twoje stopy? 45. Jeśli więc Dawid nazywa go Panem, to jakże może być jego synem? 46. I nikt nie mógł mu odpowiedzieć ani słowa. Od tego też dnia nikt nie śmiał go więcej pytać.

Psalm 110:1 Powiedział PAN do mego Pana: Usiądź po mojej prawicy, aż położę twoich wrogów jako podnóżek pod twoje stopy.

Nikt nie mógł Mu odpowiedzieć ani słowa i od tego dnia nikt nie śmiał Go więcej pytać. Taka jest rola apologetyki. Gdy apologetyka jest uprawiana dobrze, zamyka usta krytykom chrześcijaństwa, ucisza jego przeciwników – wywołuje ten sam skutek, jaki argumenty Chrystusa wywołały u tych ludzi.
.


Ad hominem

W Jana 9 faryzeusze pytają: „Czy i my jesteśmy ślepi?” Jezus odpowiada: „Gdybyście byli ślepi, nie mielibyście grzechu, lecz teraz mówicie: Widzimy – dlatego wasz grzech pozostaje”. To kolejny dobry przykład argumentu ad hominem. Zaprzeczają, że są ślepi – zatem ich grzech pozostaje. Chrystus nie tyle ich atakuje, ile przyjmuje stwierdzenie, które sami wypowiedzieli lub z którym by się zgodzili, i wyprowadza z niego logiczny wniosek.

Jan 9:39-41 39. Jezus mu powiedział: Przyszedłem na ten świat na sąd, aby ci, którzy nie widzą, widzieli, a ci, którzy widzą, stali się ślepi. 40. I usłyszeli to niektórzy z faryzeuszy, którzy z nim byli, i zapytali go: Czy i my jesteśmy ślepi? 41. Jezus im odpowiedział: Gdybyście byli ślepi, nie mielibyście grzechu, lecz teraz mówicie: Widzimy – dlatego wasz grzech pozostaje.


Największe przykazanie

Faryzeusze, słysząc, że zamknął usta saduceuszom, chcą wrócić do gry. Znawca prawa, wystawiając Go na próbę, pyta: „Nauczycielu, które przykazanie w prawie jest największe?” Znów sądzili, że osaczyli Chrystusa – musiał przecież wskazać jedno przykazanie jako największe. Jezus zaś daje nienaganną odpowiedź: streszcza Dziesięć Przykazań, streszcza całe Prawo w dwóch przykazaniach.

Mat. 22:34-40 34. Lecz gdy faryzeusze usłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zeszli się razem. 35. I jeden z nich, znawca prawa, wystawiając go na próbę, spytał: 36. Nauczycielu, które przykazanie w prawie jest największe? 37. A Jezus mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem. 38. To jest pierwsze i największe przykazanie. 39. A drugie jest do niego podobne: Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie. 40. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.


Nieuprawniona inferencja

W ostatnim rozdziale Ewangelii Jana mamy przykład ludzi, którzy pochopnie wyciągają wnioski, oraz Jana, który ich prostuje. Gdy Piotr pyta o umiłowanego ucznia, Jezus odpowiada: „Jeśli chcę, żeby on został, aż przyjdę, co tobie do tego?” Wśród braci rozeszła się wieść, że ten uczeń nie umrze. Jan koryguje ten fałszywy wniosek – nieuprawnioną inferencję, wyprowadzoną ze zdania hipotetycznego Chrystusa: Jezus nie powiedział, że nie umrze, lecz: „Jeśli chcę, aby został, aż przyjdę, co tobie do tego?”. Ludzie bezpodstawnie wyprowadzili z tego wniosek i puścili w obieg plotkę, że Jan nie umrze.

Jan 21:20-24 20. A Piotr, odwróciwszy się, zobaczył ucznia, którego Jezus miłował, idącego za nim, który też przy wieczerzy położył się na jego piersi i zapytał: Panie, kto jest tym, który cię wyda? 21. Gdy więc Piotr go zobaczył, zapytał Jezusa: Panie, a co z nim? 22. Jezus mu odpowiedział: Jeśli chcę, żeby on został, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za mną. 23. I rozeszła się wśród braci wieść, że ten uczeń nie umrze. Jezus jednak nie powiedział mu, że nie umrze, ale: Jeśli chcę, aby został, aż przyjdę, co tobie do tego? 24. To jest ten uczeń, który świadczy o tym i to napisał, a wiemy, że jego świadectwo jest prawdziwe.


Nieomylny wzór

To jedynie próbka form i rodzajów argumentacji, którymi Chrystus posługuje się w Ewangeliach. W kolejnej części zajmiemy się logiką Apostoła Pawła i zobaczymy rozbudowane argumenty jego listów, w których buduje on argumenty na argumentach, aby dojść do wniosku.

Chrystus w swoich starciach z faryzeuszami i saduceuszami dał nam wielkie, nieomylne wskazówki, jak należy używać logiki w rozumieniu wiary i jak należy jej używać w obronie wiary. Podkreśliliśmy tu kilka szczególnych form argumentu, lecz warto samodzielnie przejść przez Ewangelie, wypatrując słów wskazujących („bowiem”, „dlatego”, „więc”) i ustalając, jaki argument jest przedstawiany. Argumenty Pisma są wyrażone w języku potocznym. Są tam – nawet jeśli nigdy wcześniej o tym nie myśleliśmy – a my zaledwie musnęliśmy powierzchnię.

Na podstawie, źródło


Zobacz w temacie