Wzorcowy kościół, część 1.

Przygotowanie zgodne z łaską i opatrznością

1 Tes. 1:6-12

6. I wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego;

7. Tak że staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.

8. Od was bowiem słowo Pańskie rozbrzmiewało nie tylko w Macedonii i Achai, ale też wasza wiara w Boga rozkrzewiła się w każdym miejscu, tak że nie trzeba nam mówić czegokolwiek;

9. Ponieważ oni sami opowiadają o nas, jakie było nasze przybycie do was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, aby służyć żywemu i prawdziwemu Bogu;

10. I oczekiwać z niebios jego Syna, którego wskrzesił z martwych, Jezusa, który nas wyrywa od nadchodzącego gniewu.

Umiłowani powracamy do studium niezwykłego kościoła, jakim była kongregacja Tesaloniczan. Przede mną stoi niebagatelne zadanie wyjaśnienie wersetu 7, krótkiego, bo liczącego zaledwie 14 słów greckich i 12 słów w naszym polskim tłumaczeniu, a jednak mającego fundamentalne znacznie dla każdej prawowiernej kongregacji. Wierzę, i mam nadzieję że wy również, iż każdy kościół chciałby być najlepszą kongregacją swoich czasów, wzorcowym dla pozostałych, z którego doświadczeń inni ochotnie czerpaliby, aby kształtować swoje własne kongregacje według modelu jaki widzą w nas. To nie jest łatwy cel ale, jak się okazuje, nawet młody kościół może go osiągnąć, wszystko dzięki Bożej suwerenności. W moim kazaniu postaram się przedstawić.

  • tło historyczne Tesaloniczan, niesprzyjające okoliczności, w jakich żyli,
    .
  • zachowawcze dzieło Bożej opatrzności
    .
  • przeobrażenie kościoła i uzdolnienie chrześcijan do działania wbrew wszelkim przeciwnościom,
    .
  • rezultat tego czyli uczynienie kościoła wzorcem
    .
  • misyjny nacisk Bożego działania

Dowodu żywego działania Słowa dostarczą nam przykłady purytan, zdaje się najmocniej prześladowanej grupy chrześcijan kalwińskich, którzy, choć spisani na straty, zmienili bieg historii.  Uciskani do tego stopnia w starej Anglii powierzając swoje dusze Bogu purytańscy separatyści, którzy w 1620 roku przybyli do Nowego Świata na pokładzie Mayflower i przeszli do historii jako Pielgrzymi dali podwaliny pod opartą o biblijne wartości, gwarantującą wolność wyznania, sumienia i wolność ekonomiczną cywilizację Zachodnią.

(więcej…)

Najwspanialsza Świątynia

Cuda starożytnego świata

Efez. 2:20-22

20. Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus;

21. Na którym cała budowla razem zespolona rośnie w świętą świątynię w Panu;

22. Na którym i wy razem się budujecie, aby być mieszkaniem Boga przez Ducha.

Pierwsi adresaci kanonicznego Listu Pawła do Efezjan znali imponujące świątynie. Wszyscy oni widzieli wspaniałą świątynię Diany (czy też Artemidy) w swoim mieście, a wielu z nich oddawało tam cześć bóstwu. Był to jeden z siedmiu cudów starożytnego świata i jedyny spośród nich, który stanowił świątynię. Według archeologów w I wieku n.e. w Efezie istniała trzecia faza tej budowli. O gwałtownym przywiązaniu Efezjan do tego kultu świadczy relacja Dziejów Apostolskich:

Dzieje 19:27-28 27. Należy więc obawiać się nie tylko tego, że nasze rzemiosło zostanie zlekceważone, ale też że świątynia wielkiej bogini Diany, czczonej w całej Azji i w całym świecie, zostanie poczytana za nic i zostanie zniszczony jej majestat. 28. Gdy to usłyszeli, ogarnął ich gniew i zaczęli krzyczeć: Wielka jest Diana Efeska!

A o duchowym stanie tych pogan, zanim dosięgła ich łaska, pisze sam Apostoł:

Efez. 2:11-12 11. Dlatego pamiętajcie, że wy, niegdyś poganie w ciele, zwani nieobrzezaniem przez tych, których zwie się obrzezaniem, dokonanym ręką na ciele; 12. Byliście w tamtym czasie bez Chrystusa, obcy względem społeczności Izraela i obcy przymierzom obietnicy, niemający nadziei i bez Boga na świecie.

Wielu spośród pierwszych odbiorców listu Pawła do Efezjan słyszało zapewne o świątyni Boga w Jerozolimie. Pierwszą świątynię wzniósł tam tysiąc lat wcześniej Salomon, o czym czytamy w Pierwszej Księdze Królewskiej (rozdz. 5-7) i Drugiej Księdze Kronik (rozdz. 2-4). Około pięćset lat później, pod kierownictwem Zorobabela, wzniesiono drugą świątynię. Według wszelkich relacji, współczesna Pawłowi świątynia jerozolimska była wspaniała. Ewangelia Łukasza podaje, że była ona przyozdobiona kosztownościami:

Łuk. 21:5 A gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami…

Oto dwie świątynie, które robiły wrażenie na starożytnym oku: bałwochwalcza świątynia Diany, tuż obok, i święta świątynia w Jerozolimie, daleko na południu. A jednak Paweł kieruje wzrok chrześcijan ku czemuś nieporównanie wspanialszemu.

(więcej…)

Obrzezanie a chrzest dzieci

Błędne pytanie

1 Mojż. 17:7 I utwierdzę moje przymierze między mną a tobą oraz twoim potomstwem po tobie przez wszystkie pokolenia jako wieczne przymierze, abym był ci Bogiem i twemu potomstwu po tobie.

Poniższy tekst jest odpowiedzią na wpis reformowanego baptysty, w którym broni on kredobaptyzmu i argumentuje przeciwko Reformowanej doktrynie chrztu niemowląt.

Doceniam fakt, że w swoim wpisie stara się zmierzyć z Reformowanym argumentem w jego najmocniejszej postaci. Uważam jednak, że jego zasadniczy błąd pojawia się już na samym początku. Zakłada on mianowicie, że podmioty chrztu (tj. osoby, które mają zostać ochrzczone) muszą zostać określone przez nowy nakaz Nowego Testamentu, który wyraźnie wymieniałby, kto może przyjąć chrzest. A właśnie tego należałoby dowieść, zamiast z góry to zakładać.

Reformowany argument nie brzmi po prostu:

„Obrzezanie i chrzest wyglądają dość podobnie, więc chrzcijmy niemowlęta”.

Argument brzmi raczej tak:

  • Bóg ustanowił swoje wieczne przymierze z wierzącymi i ich potomstwem,
    .
  • dał wierzącym i ich potomstwu inicjacyjny znak i pieczęć tego przymierza,
    .
  • obiecał, że ta przymierzowa i pokoleniowa zasada będzie trwała również w wieku mesjańskim (i rzeczywiście to obiecał!),
    .
  • a następnie zastąpił dawny krwawy znak inicjacyjny nowym, bezkrwawym znakiem inicjacyjnym.

Pytanie nie brzmi zatem jedynie:

„Gdzie Nowy Testament mówi: »Chrzcijcie niemowlęta«?”.

Pytanie brzmi:

„Gdzie Bóg odbiera dzieciom wierzących status przymierza, który sam im nadał?”.

(więcej…)

Obowiązki Dnia Pańskiego

Dwie siostry, dwie postawy

Łuk. 10:38-42

38. A gdy szli, wszedł do jednej wsi. Tam pewna kobieta, imieniem Marta, przyjęła go do swego domu.

39. Miała ona siostrę, zwaną Marią, która usiadła u nóg Jezusa i słuchała jego słów.

40. Ale Marta krzątała się koło rozmaitych posług, a podszedłszy, powiedziała: Panie, czy nie obchodzi cię, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, aby mi pomogła.

41. A Jezus jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i martwisz o wiele spraw;

42. Ale jedno jest potrzebne. Maria wybrała dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.

Umiłowani, nasz tekst mówi nam o dwóch siostrach, o dwóch postawach względem jednego Mistrza. Obydwie — Marta i Maria — przecież wierzyły w Pana Jezusa i obydwie były jego wyznawczyniami. Obydwie przyjęły go do domu. Najwyraźniej mieszkały one w jednym domu w tamtym czasie, lub przebywały w jednym domu. I jak się okazuje, jedna z nich zaczęła troszczyć się o sprawy tego świata. Zaczęła troszczyć się o posiłek, o pokrzepienie Pana Jezusa, jego uczniów, po to, żeby mieli co jeść. I to było w czasie, kiedy Jezus Chrystus głosił Słowo.

W tamtym czasie Maria słuchała Słowa Bożego i była zainteresowana tym, co mówi Jezus, podczas gdy Marta być może nawet jednym uchem słyszała to, co się mówi w następnym pokoju. Być może słyszała to, krzątając się przy sprawach tych doczesnych i tego świata, ale jej uwaga była nieskupiona. Jej uwaga była podzielona. W związku z tym nawet wyraziła swoistą dezaprobatę tego, że musiała wszystkie rzeczy czynić sama, że musiała krzątać się koło rozmaitych posług. I dlatego powiedziała znamienne: „No, Panie, no, czy ciebie nie obchodzi, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”.

No bo cóż może być ważniejszego od krzątania się? Cóż może być ważniejszego od robienia jedzenia? Przecież nie Słowo Boże? — przynajmniej nie w rozumieniu Marty. Ale Pan Jezus zganił ją w pewnym sensie. Powiedział jej bardzo grzecznie:

„Troszczysz się i martwisz o wiele spraw, ale jedno jest potrzebne. Maria wybrała dobrą cząstkę, która jej nie będzie odebrana„.

Tą dobrą cząstką było słuchanie słów naszego Mistrza. Było słuchanie słów Jezusa Chrystusa. Jan Ewangelista mówi nam, że zdarzenie miało miejsce sześć dni przed Paschą. Chrystus spożył Paschę w czwartek wieczorem, był to zatem piątek wieczór, czyli żydowski szabas, dzień odpocznienia.

Jan 12:1 Na sześć dni przed Paschą Jezus przyszedł do Betanii, gdzie był Łazarz, który umarł, a którego wskrzesił z martwych.

Ważne jest to, że Pan Jezus w tym dniu przemawiał. Niektórzy go słuchali, a niektórzy zajmowali się — nawet słuchając jednym uchem — swoimi sprawami. Jest to bardzo niewygodna pozycja, i najwyraźniej takie słuchanie nie przynosi zbyt wiele pożytku.

(więcej…)

Dobre i złe metody ubiegania się o urząd starszego lub diakona

Grzeszne podudki

1 Tym. 3:1 Wiarygodne to słowa: Jeśli ktoś pragnie biskupstwa, pragnie dobrej pracy.

Urzędy starszego i diakona zostały ustanowione i są powszechnie używane przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, jedynego Króla i Głowę Kościoła. Dlatego dobrze jest, gdy człowiek pragnie służyć Mu na tych stanowiskach kościelnych.

Jednakże, tak jak można zbłądzić z powodu złych motywacji istnieją niedozwolone metody ubiegania się o urząd kościelny. Często ci, którzy pragną zostać diakonem lub starszym z niewłaściwych powodów, uciekają się do niedozwolonych środków, aby osiągnąć swój cel.

(więcej…)

Całkowita ruina i upadek anglikanizmu

Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury

1 Kor. 14:34-35

34. Niech wasze kobiety milczą w kościołach. Bo nie pozwala się im mówić, ale mają być poddane, jak też prawo mówi.

35. A jeśli chcą się czegoś nauczyć, niech w domu pytają swoich mężów. Hańbą bowiem jest dla kobiety mówić w kościele.

Po zatwierdzeniu ordynacji 28 stycznia 2026 r. Sarah Mullally zostanie (legalnie) pierwszą kobietą arcybiskupem Canterbury, zwierzchnikiem Kościoła Anglii i ceremonialną głową światowej Wspólnoty Anglikańskiej. W ten sposób kościół anglikański przypieczętował swój ostateczny upadek i ukazał swoją ruinę.

Jezus Chrystus wyraźnie zabrania kobietom sprawowania urzędów kościelnych: „Nie pozwalam kobiecie nauczać ani przewodzić nad mężem, lecz trwać w milczeniu”

1 Tym. 2:12 Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani mieć władzy nad mężczyzną, lecz aby trwała w cichości.

Zatem pani Mullally i Kościół Anglii stoją w wyraźnej opozycji do jedynego Króla i Głowy Kościoła. Podobnie jak wszystkie kobiety sprawujące urzędy pastorów, starszych i diakonów, Sarah Mullally nie jest powołana przez Boga, lecz jest oszustką, uzurpatorką urzędu kościelnego.

(więcej…)

Elekcja: siła prawowiernego Kościoła

 

Wybrani przez Boga

1 Tes. 1:2-6

2. Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;

3. Nieustannie wspominając o waszym dziele wiary i trudzie miłości, i wytrwałości w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga;

5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.

6. A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego;

Nie ma bardziej znienawidzonej doktryny jak predestynacja.  Rzymski katolicyzm i Arminianizm gardzą nią. Luteranizm i MacArthuryzm uznają paradoks: opowiadając się zarówno za suwerennym wyborem Boga (Bóg wybiera), jak i za powszechnym powołaniem (Bóg kocha wszystkich i chce, aby wszyscy zostali zbawieni), odrzucając ideę, że Bóg chce zbawienia tylko dla wybranych. Odstępcze kościoły wypacza ją w takim stopniu, że traci swoje znaczenie, dowodząc, że

istnieje jedno wybranie do wiary, inne zaś do zbawienia, tak że możliwe jest wybranie do usprawiedliwiającej wiary, które nie jest ostatecznym wybraniem do zbawienia. [1]

Niemal każda sekta ujmuje doktrynie wybrania dodając warunki, dowodząc że wybranie

opiera się na przewidywanym uwierzeniu, posłuszeństwie wiary, świętości… dobrej rzeczy bądź skłonności w człowieku, jako uprzednio wymaganej przyczynie bądź warunku, od którego jest ono uzależnione. [2]

NIe ma też bardziej umiłowanej doktryny niż predestynacja. Prawowierny Kościół Reformowany wyznaje i broni doktrynę podwójnej predestynacji. Na jej oparta jest bowiem cała Ewangelia. Faktycznie Ewangelia rozpoczyna się od Bożego dekretu o wybraniu i potępieniu. Ewangelia naucza antytetycznie, że Chrystus umarł za wszystkie grzechy wybranych do zbawienia jeszcze przed założeniem świata. Ewangelia zatem rozpoczyna się od wieczności i kończy w wieczności. Bóg przed założeniem świata, zanim stworzył ludzi, zadekretował

1) że odkupi wybranych i potępi pozostałych
2) że stworzy wybranych i potępionych
3) że dopuści do upadku
4) że ześle na ziemię Chrystusa jako odkupienie za wybranych
5) że skutecznie zastosuje zasługi Chrystusa (bezgrzeszne życie i krzyżowa śmierć) względem wybranych (co wiąże się z przypisaniem sprawiedliwości Chrystusa wybranym oraz z przypisaniem grzechów wybranych Chrystusowi)
6) że w ten sposób doprowadzi wszystkich wybranych do chwały nie tracąc po drodze nikogo

Kościół żyje i upada ze względu na doktrynę predestynacji. Sam Kościół w Tesalonice jest żywym dowodem działania doktryny predestynacji w jej podwójnym aspekcie: elekcji kościoła dowiedzionym przez miłość prawdy i adekwatne postępowanie oraz reprobacji, gdzie synagoga szatana sprzeciwiła się teologii i praktyce kościoła.

Kościół jest bowiem antytetyczny. I tego dowodzi doktryna predestynacji. 

(więcej…)

Budujące wspomnienia cierpiącego Kościoła, część 2

Kościół „pod Krzyżem”

1 Tes. 1:1-5

1. Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan, który jest w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa.

2. Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;

3. Nieustannie wspominając wasze dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga; 

5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.

W poprzedniej części rozważania zwróciliśmy uwagę na historyczne tło prześladowań Tesaloniczan zauważając przy tym, że palec Boży nie dopuścił do całkowitego zniszczenia wiernych. Stabilność chrześcijańska wynikała z pokory i pełnego zaufania Bogu, stając się znakiem rozpoznawczym tamtejszych naśladowców Chrystusa. Wdzięczność wbrew upokorzeniu, miłość pomimo ziejącej nienawiści oraz trwała, duchowa radość w samym środku prześladowań dowodziły silnie działającego Ducha Chrystusowego, realizującego odwieczny Boży plan – zbawienia wybranych.

Rozważymy teraz kolejno dzieło wiary, trud miłości i wytrwałość nadziei, trzy owoce suwerennego błogosławieństwa mocno aktywne  w „Kościele pod Krzyżem” jakim było zgromadzenie świętych w Tesalonice. . (więcej…)

Budujące wspomnienia cierpiącego Kościoła, część 1

Wprowadzenie

1 Tes. 1:1-5

1. Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan, który jest w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa.

2. Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;

3. Nieustannie wspominając wasze dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga; 

5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.

Czytając werset trzeci dowiadujemy się o głębokim powodzie, dla którego Paweł, Sylwan i Tymoteusz każdego dnia dziękowali Bogu za kościół Tesaloniczan w ogólności i każdego z nich z osobna. Jest to nierozerwalnie związane z obiektem wdzięczności, główna myśl wersetów 3-5, z Bogiem – jedynym źródle wszelkich błogosławieństw, dobra i przychylności. Dóbr udzielanych Kościołowi przez samego Pośrednika między Stwórcą a odkupionym stworzeniem. Przypomnijmy na marginesie, że Bóg (Ojciec, Syn i Duch) jest jedynym obiektem modlitw chrześcijańskich: nie jest nim Maria, ani aniołowie ani święci, żywi czy umarli. Myśl o modlitwie do stworzenia nigdy nie pojawiła się w umyśle Pawła.

Ponieważ Pan sprawuje pieczę nad dobrostanem i rozwojem Kościoła, wspomnienia apostolskie osadzone w suwerenności Najwyższego dotykając trzech obszarów działania Kościoła – wiary, miłości i nadziei, wszystko osadzone w osnowie dramatycznych prześladowań.

Punktem skupienia dzisiejszego rozważania będą zatem odpowiednio

  • Forma wdzięczności Bogu: wspomnienia
    .
  • Powód, którym są wiara miłość i nadzieja
    .
  • Świadek tego wszystkiego: Bóg trójjedyny

Konieczność wszakże wymaga od nas zbadania kontekstu historycznego, w którym zanurzone zostały błogosławione prawdy rozważanego przez nas wersetu.

(więcej…)

Porządek kościelny z Dort

Nasz dług wobec Synodu w Dort

1 Kor. 14:40 Wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku.

Jednym z najważniejszych wkładów Synodu w Dort był porządek kościelny, opracowany przez synod w celu uregulowania spraw holenderskich Kościołów Reformowanych.

W sporach kościelnych Kościół jest często zmuszony do zajmowania się nie tylko kwestiami doktrynalnymi, ale także politycznymi. Tak było również w przypadku sporu arminiańskiego. Arminianie sprzeciwiali się zasadom Reformowanego zarządzania Kościołem. Popierali regulowanie spraw Kościoła przez władze cywilne. Nie byli też skłonni do przyznawania szerszym zgromadzeniom kościelnym rzeczywistego autorytetu w podejmowaniu decyzji.

Porządek kościelny, opracowany przez Synod w Dort, nie był przedsięwzięciem całkowicie nowym. Synod w dużej mierze opierał się na pracach wykonanych w tym zakresie przez poprzednie synody. Porządki kościelne zostały ustanowione przez

  • synod w Embden w 1571 r.
    ,
  • synody w Dort w 1574 i 1578 r.
    ,
  • synod w Middelburgu w 1591 r.
    .
  • oraz synod w Hadze w 1586 r.

Synod w Dort w latach 1618–1619 zebrał i udoskonalił dawne porządki kościelne, tworząc nowy porządek kościelny, który przez kolejne stulecia będzie służył holenderskim Kościołom Reformowanym, a także ich filiom w innych krajach.

Porządek kościelny w Dort jasno sformułował biblijne zasady prawidłowego zarządzania kościołem. Porządek kościelny kładł nacisk na prawo kościoła do kierowania własnymi sprawami, zwłaszcza w zakresie powoływania sprawujących urzędy i sprawowania dyscypliny chrześcijańskiej. Zaciekle bronił autonomii lokalnej kongregacji, jednocześnie stanowczo ugruntowując prawowitą władzę szerszych zgromadzeń, których decyzje miały być uważane za ostateczne i wiążące w kościołach. [1]

Poniższe zasady dotyczą lokalnych Kościołów Reformowanych, które nie są „pod Krzyżem”. Te ostatnie oznaczają prawdziwe Kościoły Chrystusa, które w świecie żyją w stanie ucisku, prześladowania i poniżenia, a nie w chwale i politycznej potędze. Ich znakiem rozpoznawczym nie jest triumf, lecz udział w cierpieniach Chrystusa. Kościoły pod Krzyzęm zachowują czyste głoszenie Ewangelii, prawidłowe sprawowanie sakramentów i dyscyplinę kościelną, jednak nie mogą sprostać wymogom dołączenia do Synodów czy Klasy [2] Kościołów z powodu odizolowania i prześladowania.

(więcej…)

Modlitwa uwielbienia

Wprowadzenie

1 Tes. 1:1-5

1. Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan, który jest w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa.

2. Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;

3. Nieustannie wspominając wasze dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga; 

5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.

Nietrudno zauważyć, że wdzięczność Bogu w modlitwie jest główną myślą Apostoła Pawła zawartą w wersecie drugim i po nim następujących. Zrozumienie tego dziękczynienia będzie głównym przedmiotem naszego dzisiejszego nauczania.

Wyrażona słowami „zawsze dziękujemy Bogu” modlitwa ma charakter dziękczynny, zatem dotyczy Bożej chwały. To modlitwa doksologiczna. Nie ma na świecie większej radości dla chrześcijanina niż wśród łez prześladowań, cierpienia i wyrzeczeń dziękować Bogu za obserwowany, sprawowany w cudowny sposób, organiczny rozwój Kościoła. Ciało Chrystusa niczym drogocenna perła, broniąc się przed zniszczeniem, okrywa się grubą warstwą zdrowej doktryny, a prześladowania jedynie wzmacniają go:

Prawda Boża nigdy nie rozwija się w wieży z kości słoniowej, z dala od pola bitwy, na którym rozstrzygają się wielkie kwestie Bożej prawdy. Broń naszej duchowej walki wykuwana jest w doktrynalnych sporach.Tak było zawsze”. [1]

Już w pierwszym wersecie obserwujemy zakorzeniony podziw cudownej Trójcy za łaskę daną wybranym. Doktryna uwielbienia, przypomnijmy wśród teologów zwana „doksologią” wypuszcza swoje cudowne gałęzie wgłąb tekstu rozwijając pierwotną myśl Apostoła. Argument wzmocniony w kolejnych wersetach ukazuje nam Boga jako centrum chrześcijańskich modlitw i uwielbienia nawet w najtrudniejszych chwilach.

A ponieważ Boża chwała stanowi cel istnienia Kościoła (Przysłów 16:4; Izaj. 43:7; Rzym. 9:23) nie możemy przecenić wagi rozważanych przez nas wersetów. Stawką bowiem jest zrozumienie jaka modlitwa podoba się naszemu Panu.

(więcej…)

Wartość chrztu dzieci

Pusty sakrament?

Kol. 2:10-14

10. I jesteście dopełnieni w nim, który jest głową wszelkiej zwierzchności i władzy;

11. W nim też zostaliście obrzezani obrzezaniem nie ręką uczynionym, lecz obrzezaniem Chrystusa, przez zrzucenie grzesznego ciała doczesnego;

12. Pogrzebani z nim w chrzcie, w którym też razem z nim zostaliście wskrzeszeni przez wiarę, która jest działaniem Boga, który go wskrzesił z martwych.

13. I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nieobrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy;

14. Wymazał obciążający nas wykaz zawarty w przepisach, który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do krzyża;

Chrystus, Głowa przymierza łaski, oddał swoje życie za całe przekazane Mu przez Ojca potomstwo, przekazane w wieczności, zanim powstał świat (Efez. 1:4-5; Hebr. 2:13). Potomstwo przekazane Chrystusowi przez Ojca to wybrani z wszystkich narodów, każdej rasy, płci i wieku. To starcy, dorośli, młodzieńcy, małe dzieci, niemowlęta a nawet dzieci w łonach matek. Chrystus w nie mniejszym stopniu oddał życie za wybranych dorosłych niż dzieci i niemowlęta. Zadośćuczynił za wszystkie dzieci obietnicy.

W odpowiednim dla każdego czasie Bóg go regeneruje, usprawiedliwia przypisaną sprawiedliwością Chrystusa i uświęca wlewając nową zasadę życia, wszystko z powodu wymazania obciążającego wykazu przybiwszy go do krzyża. Chrystus w ten sposób jest poręczycielem zbawienia dla każdego wybranego zgodnie z obietnicą: starca, dorosłego, młodzieńca, dziecka, niemowlęcia i dziecka w łonie matki. Z tego powodu wierzymy, że dzieci osób wierzących, niemowlęta, na podstawie obietnicy przymierza nie mniejszym stopniu podlegają sakramentowi chrztu co dorośli.

Z tym nie zgadzają się anabaptyści (tj. wtórnochrzcielnicy), wyznawcy powszechnej religii wymuszający chrzest jedynie osób intelektualnie dojrzałych i wierzących. W tym duchu pewien gorliwy Baptysta poddaje zasadność udzielania sakramentu chrztu dzieciom osób wierzących twierdząc, że jest to zabieg pusty, pozbawiony duchowej rzeczywistości. Co gorsza, żarliwie stwierdza, że obietnice Boże zawarte w sakramencie stosowanym wobec dzieci osób wierzących są bezowocne tak samo jak przymierze, do którego nie mogą należeć:

„Ochrzczone dzieci faktycznie nic nie zyskują względem tych nieochrzczonych. Z tego co się dowiedziałem te dzieci niczego nie otrzymują w praktyce ponieważ deklaracja, że są objęte przymierzem i obietnicami które nic im nie dają są tylko pustymi pojęciami za którymi nic nie stoi.”

W rozumowaniu tym zauważamy, że Boże chrzest przymierza jest niezasadny, ponieważ Boże obietnice są bez wartości. Również chrzest jako znak i pieczęć przymierza nie ma żadnego znaczenia dla ochrzczonych dzieci, ponieważ dzieci w praktyce chrztu niczego nie otrzymują.

Ponieważ powyższe błędne rozumowanie jest reprezentatywne dla anabaptystów, warto je obnażyć stosując do duchowych rzeczy duchową miarę.

(więcej…)

Kościół oczyszczony przez cierpienia

Wprowadzenie

1 Tes. 1:1-4

1. Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan, który jest w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa.

2. Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;

3. Nieustannie wspominając wasze dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

Nie sposób przecenić wagi ciężaru doktrynalnego i wpływu na doktrynę katolicką (tj. powszechną) Pierwszego Listu do Tesaloniczan. Na przestrzeni wieków był on używany we wczesnochrześcijańskich sporach o eschatologię, [1], cielesność Chrystusa i rzeczywistość zmartwychwstania przeciw gnostykom [2] antropologię [3], także przeciwko montanistom, proto-zielonoświątkowcom z ich herezją pozabiblijnych proroctw [4], z arianami odrzucającymi Boskość Chrystusa [5],  przeciw herezji snu dusz [6] wreszcie łaskę i apostolski autorytet i tradycję. Doprawdy List ten odbił się szerokim echem prowadząc przez ścieżki Apostołów, aby uniknąć fetoru herezji.

Dzięki Bożej opatrzności i łasce możemy rozważyć pierwszy werset błogosławionego Listu traktującego o niemal doskonałym Kościele otwierający szerokie wrota świętej doktryny. Pierwszy werset, choć krótki, jest niezwykle treściwy doktrynalnie a ponieważ nie jest możliwe szczegółowe rozważenie każdego teologicznego aspektu, zadowolić się będziemy musieli najważniejszym przesłaniem. W związku z tym przyjmiemy najprostszy możliwy podział:

1) Identyfikacja nadawcy
2) Identyfikacja odbiorcy
3) Ich relacje
4) Jedność duchowa Kościoła z Bogiem i Chrystusem
5) Afirmacja łaski i pokoju
6) Źródło obu powyższych

Zaglądając pod każdy liść wspaniałej rośliny pierwszego wersetu odkryjemy wiele owoców Ducha Świętego, które, mamy gorącą nadzieję, zaspokoją nasze duchowe  apetyty na niesfałszowane mleko Słowa Bożego, którego całym fundamentem i sumą jest prawda i tylko prawda (1 Piotra 2:2; Psalm 119:160).

Ponieważ każda podróż musi gdzieś się zacząć, przejdźmy do pierwszego punktu rozważania. Niech Pan oświeca nasze duchowe oczy w tej podróży.

(więcej…)

Śladami Bożej opatrzności

Rozciągłość opatrzności

Rzym. 8:28 A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga.

W wierzeniach pogańskich, zwłaszcza słowiańskich, los (Dola, Sudźba) był przypisywany noworodkowi przy narodzinach przez Rodzanice, trzy niewidzialne istoty losu, które przędą nić przeznaczenia, doli lub niedoli życia. Mit o trzech boginiach losu (Norny u Skandynawów, Mojry u Greków) jest powszechny w kulturach indoeuropejskich, co pokazuje wspólne, duchowe, a raczej demoniczne korzenie tych wierzeń. 

Współczesny ateizm, z jego naturalistycznym poglądem na powstanie świata wszystkie wydarzenia przypisuje przypadkowi. Dla ateisty los nie jest sterowany przez boską opatrzność, lecz wynika z przypadków, praw natury i ludzkich działań, co prowadzi do podejścia pragmatycznego (naturalizm, apateizm), gdzie człowiek sam odpowiada za sens i cel życia, nie oczekując boskiej interwencji w bieżące wydarzenia.

W odróżnieniu od wierzeń pogańskich i ateizmu, Biblia jasno naucza, że wszystko na świecie dzieje się ze względu na odwieczne Boże upodobanie, które Bóg ujawnił w akcie stworzenia oraz ciągle okazuje w aktach opatrzności. Boża opatrzność dla chrześcijan zawsze była tematem wielkiej wagi, szczególnie w trudniejszych dla kościoła okresach prześladowań i korupcji. W IV księdze pism pseudo-klementyńskich odnajdziemy ważne stwierdzenie dające nam wgląd w sposób myślenia wczesnych chrześcijan:

„Wydaje mi się konieczne, aby na początku rozprawy o prawdziwym oddawaniu czci Bogu pouczyć przede wszystkim tych, którzy jeszcze nie zdobyli żadnej wiedzy w tym temacie, że przez cały czas należy utrzymywać, że Boska Opatrzność, przez którą świat jest rządzony i administrowany, jest bez zarzutu. [1] 

Idąc śladem Bożej opatrzności dojdziemy do Konfesji Westminsterskiej, wielkiego dzieła Reformacji, która niczym echo powtarza wiarę pierwszych wieków, rozwiniętą i lepiej wyjaśnioną:

„Boża opatrzność dosięga wszystkich stworzeń, ale w szczególności odnosi się do Jego Kościoła. Opatrzność kieruje wszystkimi rzeczami dla dobra Kościoła.” [2]

W prostych słowach Konfesja naucza nas, że Boża opatrzność dotyczy przede wszystkim Bożego Kościoła. Oczywiście Bóg zachowuje ten świat w jego formie w ten, czy inny sposób udzielając dóbr materialnych różnym ludziom, niekiedy bardzo zwyrodniałym.

Hiob 12:6 Namioty łupieżców są spokojne i bezpieczni są ci, którzy drażnią Boga, a którym Bóg obficie daje w ręce.

Psalm 73:6 Dlatego są opasani pychą jak złotym łańcuchem i odziani w okrucieństwo jak w szatę ozdobną.

Psalm 37:35 Widziałem niegodziwego bardzo wyniosłego i rozpierającego się jak zielone drzewo laurowe;

Ale w tym wszystkim Pan Bóg ma swój cel. Zaopatrzenie złych, odstępczych, potępionych ludzi nie służy im samym. Pomijając aspekt Bożego sądu, jaki zostanie wykonany na każdym, kto Bogu nie oddał chwały za otrzymane dobra, mamy na uwadze ich rolę na świecie w kontekście Kościoła. Niewierzący są naszymi pracodawcami, lekarzami, a nawet pracownikami. Wykorzystując Boże dobra w zły sposób, mimo wszystko są sługami Boga, choć mimowolnymi.

Boża opatrzność jednak przede wszystkim dotyczy Kościoła. Kościół jest głównym celem Bożej opatrzności. 

(więcej…)

Przeciw sporom w kościele

Wezwanie

1 Kor. 6:7-11

7. W ogóle już to przynosi wam ujmę, że się ze sobą procesujecie. Czemu raczej krzywdy nie cierpicie? Czemu raczej szkody nie ponosicie?

8. Przeciwnie, wy krzywdzicie i wyrządzacie szkodę, i to braciom.

9. Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą;

10. Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

11. A takimi niektórzy z was byli. Lecz zostaliście obmyci, lecz zostaliście uświęceni, lecz zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa i przez Ducha naszego Boga.

 

Kościół umiłowani jest kościołem złożonym z ludzi, z ludzi żywych, z ludzi, którzy zostali powołani przez Chrystusa, z ludzi, którzy zostali uświęceni, obmyci, z ludzi, którzy zostali oczyszczeni z grzechu w sensie prawnym i jednocześnie z ludzi, w których działa Duch Święty, prowadząc do coraz większej świętości umysłu. Jednak jak widzimy w pierwszym liście do Koryntian w szóstym rozdziale zawarte zostały bardzo poważne ostrzeżenie.

To bardzo poważne ostrzeżenie dotyczy osób, które wykazują tendencje do zachowań sprzecznych z działaniem Ducha Świętego w odrodzonym chrześcijaninie. I tu pojawia się ważne pytanie. Czemu raczej jako chrześcijanie nie cierpimy krzywdy i czemu raczej nie ponosimy szkody w czasie, kiedy dochodzi do swoistych tarć wewnątrzkościelnych?

(więcej…)

Biblijna podstawa nadzorowania, wykład 7

Sztuka właściwego wyboru

5 Mojż. 1:13 Wybierzcie spośród siebie mężczyzn mądrych, rozumnych i doświadczonych w waszych pokoleniach, a ja ustanowię ich waszymi przywódcami.

Kościół jest ciałem Chrystusa zorganizowanym zgodnie z Biblijną regulacją. Jako organizacja posiada on płaską strukturę, gdzie wyróżnione są trzy urzędy (osoby sprawujące urzędy starszych i diakonów będziemy nazywać dalej „sługami”). W kościele zatem wyróżniamy urzędy:

  1. starszych (czyli biskupów i pastorów)
  2. diakonów
  3. wierzących

Starsi odpowiedzialni są za naukę, zarządzanie i całą politykę kościoła. Diakoni odpowiadają za sprawy materialne i techniczne oraz za duchowe wsparcie wierzących. Wspólnie starsi i diakoni konstytuują Radę Kościoła. Ponieważ działanie Kościoła jest zależne od osób sprawujących w nim urzędy, powoływanie na nie nowych osób okazuje się sprawą najwyższej wagi. Urzędy są zależne od osób je sprawujących, stąd powinni je sprawować mężczyźni mądrzy, rozumni i doświadczeni. Jest to ważne, ponieważ kwestia ta wpływa na kilka obszarów działania Kościoła:

A) Skuteczność – kościół jest tak skuteczny, jak jego słudzy.

B) Reputację – kościół będzie osądzany przez pryzmat najsłabszych sług, z którymi świat zewnętrzny ma kontakt. Zarówno członkowie kościoła, jak i goście będą oceniać kościół przez pryzmat spotkań ze sługami.

C) Historię – czyli jego dobre imię. Stąd należy badać tło kandydata, szczególnie pod kątem jego wcześniejszych relacji z prawowiernymi kościołami (unikać schizmatyków i heretyków oraz osoby o wątpliwej praktyce chrześcijańskiej, pamiętając przy tym, aby badać dokładnie powody ew. rozłamów czy opuszczenia kościoła sprawdzając ich biblijną zasadność, por. Rzym. 16:17; 2 Kor. 10:18 – wydobycie się z heretyckiego kościoła należy traktować jako rzecz pozytywną)

(więcej…)

Pokój ze sprawującymi urzędy w Kościele, część 2

Decyzje osób sprawujących funkcje kościelne

Hebr. 13:17 Bądźcie posłuszni waszym przywódcom i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad waszymi duszami jako ci, którzy muszą zdać z tego sprawę. Niech to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem, bo to nie byłoby dla was korzystne.

Załóżmy, że nie podoba ci się decyzja Konsystorza (Rada Starszych składająca się z pastorów i starszych ustanowionych kongregacji) lub Rady Kościoła (większego ciała, w którego skład wchodzą również diakoni).

Co powinieneś zrobić?

(więcej…)

Pokój ze sprawującymi urzędy w Kościele, część 1

Boży nakaz

1 Tes. 5:12-13

12. I prosimy was, bracia, abyście darzyli uznaniem tych, którzy pracują wśród was, którzy są waszymi przełożonymi w Panu i was napominają;

13. Ze względu na ich pracę darzcie ich jak najgorętszą miłością. Zachowujcie pokój między sobą.

Pismo nakazuje nam unikania szemrania, sporów i niezgody przeciwko osobom sprawującym funkcje kościelne

2 Tym. 3:8 Jak Jannes i Jambres sprzeciwiali się Mojżeszowi, tak też oni sprzeciwiają się prawdzie, ludzie o wypaczonym umyśle, odrzuceni jeśli chodzi o wiarę.

Jan 6:43 Wtedy Jezus im odpowiedział: Nie szemrajcie między sobą.

1 Kor. 10:10 Ani nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez niszczyciela.

Judy 1:16 Oni to zawsze szemrają, narzekają, postępują według swoich pożądliwości. Ich usta wypowiadają zuchwałe słowa i schlebiają ludziom dla korzyści.

Od strony pozytywnej oznacza to:

„Bądźcie w pokoju z osobami sprawującymi funkcje kościelne, o ile to możliwe!”.

Sformułowanie to pochodzi z ostatniego akapitu Wyznania Belgijskiego 31, zatytułowanego „pastorzy, starsi i diakoni”: W Konfesji Belgijskiej 31 czytamy

Ponadto, aby nie pogwałcić czy uchybić temu świętemu ustanowieniu Bożemu, stwierdzamy, że każdy powinien szanować pastorów wykładających Boże Słowo oraz starszych Kościoła ze względu na ich pracę, a także żyć z nimi w pokoju bez szemrania, sporów czy walk , o ile to tylko możliwe. [1]

(więcej…)

Kościół na miarę Ewangelii

Podstawa rozważania

Filip. 1:27-30 27. Tylko postępujcie jak przystoi na ewangelię Chrystusa, abym czy przyjdę i zobaczę was, czy nie przyjdę, słyszał o was, że trwacie w jednym duchu, jednomyślnie walcząc o wiarę ewangelii; 28. I w niczym nie dając się zastraszyć przeciwnikom. Dla nich jest to dowód zguby, a dla was zbawienia, i to od Boga. 29. Gdyż wam dla Chrystusa dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć; 30. Staczając tę samą walkę, którą widzieliście we mnie, i o której słyszycie, że teraz we mnie się toczy.

Filip. 2:1-4 1. Jeśli więc jest jakieś pocieszenie w Chrystusie, jeśli jakaś pociecha miłości, jeśli jakaś wspólnota Ducha, jeśli jakieś współczucie i miłosierdzie; 2. Dopełnijcie mojej radości, bądźcie tej samej myśli, mając tę samą miłość, będąc zgodni i jednomyślni; 3. Nie czyńcie nic z kłótliwości ani z próżnej chwały, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie. 4. Niech każdy dba nie tylko o to, co jego, ale i o to, co innych.

Czego naucza nas Święty Tekst? O jedność postępowania, jedności teologicznej, jedność walki o wiarę. O tym, że strategią przeciwników jest zastraszenie. Również, że prowadzona przez Kościół walka o wiarę jest dowodem zguby przeciwników oraz dowodem zbawienia dla wierzących. Źródłem tego wszystkiego jest Bóg a koszt walki to cierpienie. Kościół zatem musi cierpieć w walce o jedność doktryny, praktyki i wiary, co wynika z analogii Pawła, prześladowanego aż do uwięzienia.

Stałość tej walki oparta jest o Boże dary: pocieszenie jedności w Chrystusie, pocieszenie w miłości, wspólnotę Ducha, współczucie i miłosierdzie, gdzie dopełnieniem radości jest uzyskana w ten sposób jedność w prawdzie i miłości.

Odejście od nakazu pańskiego prowadzi do kłótliwości, gdzie osobiste cele biorące górę w poszczególnych członkach kościoła instytucjonalnego niszczą duchowy Kościół. Jednak to zostaje zniwelowane przez praktyczny przejaw miłości w prawdzie: pokorę, uznanie autorytetów.

Zobaczmy jakie zagrożenia czyhają na Kościół, tak każdy w ogólności, ale i nasz, Reformowany Kościół Protestancki w szczególności. Mam tu na myśli konkretne trzy obszary, trzy niebezpieczne prądy mymyślowe, przez które bardzo poważnie zagrożony jest nasz Kościół: fundamentalizm, hiperkalwinizm i antynomianizm.

(więcej…)

Uwielbienie suwerennego Boga

Rys historyczny

Psalm 134:1-3

1. Pieśń stopni. Oto błogosławcie PANA, wszyscy słudzy PANA, którzy nocami stoicie w domu PANA.

2. Wznieście wasze ręce ku świątyni i błogosławcie PANA.

3. Niech cię błogosławi z Syjonu PAN, który stworzył niebo i ziemię.,

Jesteśmy w Psalmie 134. Ma on trzy wersety. Nazywa się to 5 stopni. Jest to już ostatni z Psalmów, który jest nazwany tą pieśniami stopni. Wszystko wskazuje na to, że został napisany przez Dawida

– albo gdy sprowadził arkę na Syjon, co opisuje Druga Księga Samuela

2 Sam. 6:17 Sprowadzili więc arkę PANA i ustawili ją na swoim miejscu w środku namiotu, który rozpiął dla niej Dawid. I Dawid złożył przed PANEM całopalenia i ofiary pojednawcze.

– albo też gdy policzył lewitów i wyznaczył im służbę, o czym czytamy w Pierwszej Kronik

1 Kronik 23:26 A Lewici już nie będą nosić przybytku ani wszelkich jego naczyń do jego obsługi.

I syryjski tytuł tego psalmu brzmi:”Psalm Dawida o kapłanach, których ustanowił, aby pełnili służbę pańską w nocy, lecz duchowo jest to pouczenie o życiu”. Aben Ezra, komentator żydowski łączy go z Psalmem poprzednim: Jak rosa Hermonu, która opada na góry Syjon; tam bowiem PAN daje błogosławieństwo i życie na wieki.(Psalm 133:3)

Rozważmy Psalm 134 stosując następujący podział:

1) Wezwanie do uwielbienia, werset 1a
2) Praktyka kultu, werset 1b
3) Forma kultu, werset 2
4) Błogosławieństwo, werset 3a
5) Bóg jako suweren werset 3b

Identyfikując obiekt, sposób i zakres uwielbienia, Psalm ten naucza nas właściwego oddawania chwały Bogu.

(więcej…)