Bóg wciąż używa glinianych naczyń

Bóg w centrum

2 Kor. 4:7 Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby wspaniałość tej mocy była z Boga, a nie z nas.

Nowy Testament nie został napisany przez elitę Egiptu. Nie został napisany przez elitę Grecji, Rzymu czy nawet Izraela. W tym czasie

  • najwięksi uczeni na świecie żyli w Egipcie; pracowali w największej bibliotece starożytności w Aleksandrii.
  • najwybitniejsi filozofowie byli w Atenach;
  • najpotężniejsi przywódcy ludzi byli w Rzymie;
  • a religijni geniusze przebywali w izraelskiej świątyni.

Ale Bóg nigdy ich nie użył! Po prostu używał glinianych garnków. Pominął Herodota, historyka; Sokratesa, filozofa; Hipokrates, ojca medycyny; Euklidesa, matematyka; Archimedesa, ojca mechaniki; Hipparchusa, astronoma; Cycerona, mówcę; i Wergiliusza, poetę. Minął ich wszystkich. Czemu? Gliniane naczynia lepiej służyły Jego celom.

Z ludzkiego punktu widzenia (i być może we własnym umyśle) wszyscy ci wybitni ludzie byli wspaniałymi naczyniami. Ale ktoś, kto jest pod głębokim wrażeniem własnej wartości, nie zobaczy wartości w Ewangelii. Tak więc Bóg wybrał chłopów, rybaków, śmierdzących ludzi i poborców podatkowych – gliniane garnki wybrane do niesienia, głoszenia i pisania bezcennego skarbu, który nazywamy Ewangelią.

(więcej…)

Ewangelicy i katolicy razem, część 2

Czego dotyczy umowa?

2 Kor. 6:14 Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo jaka jest wspólnota między światłem a ciemnością?

Zwróć uwagę, że częstym tematem, który przewija się w argumentach sygnatariuszy dokumentu jest protest, że „ten dokument nie dotyczy doktryny”. Przecież „Ewangelicy i katolicy razem” wyraźnie odrzucają wszelkie zamiary poszukiwania rozwiązania wszelkich różnic doktrynalnych (24). Wszyscy, którzy podpisali dokument, wskazują na długą listę doktrynalnych różnic dokumentu jako dowód, że żadna kluczowa doktryna nie została naruszona.

Ale niesamowita naiwność tej perspektywy jest niegodna żadnego z ludzi, którzy złożyli swoje podpisy na tym dokumencie. Daleki od ochrony ewangelicznych cech odrębności, dokument zdegradował je wszystkie do statusu nieistotnych. Poprzez wyraźne stwierdzenie, że „ewangelicy i katolicy są braćmi i siostrami w Chrystusie”, dokument sugeruje, że żadna z różnic między katolikami a ewangelikami nie obejmuje żadnych doktryn o wiecznym znaczeniu.

(więcej…)

O dopuszczaniu do Wieczerzy Pańskiej, część 1

Niezdrowy precedens

2 Tym. 3:16-17 16. Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości; 17. Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany.

W pewnym systemowym zborze zrzeszonym w denominacji kładącej duży nacisk na wolność doszło do kuriozalnej sytuacji, w której kobieta, choć zidentyfikowana przez liderów jako osoba niewierząca, a przez to odmówiono jej prawa do spożywania Wieczerzy Pańskiej, zgodę tą uzyskała w drugiej społeczności lokalnej również należącej do tej samej denominacji.

Choć reprezentanci drugiego zboru zostali poinformowani o decyzji starszych pierwszego zboru, zdecydowali o dopuszczeniu tej niewiasty pomimo braku chrztu wodnego oraz braku upamiętania.

Tym sumptem z racji przynależności do tych samych, odgórnych i zarazem niebiblijnych struktur pierwotna społeczność została postawiona przed sytuacją de facto, tj decyzja drugiego zboru stała się prawnie wiążącą. Dodatkowo ów precedens złamał zasadę poszanowania lokalnego ius interpretandi czyli zespołu reguł interpretacji przepisów Nowego Testamentu, jaki obowiązywał w pierwszym zborze. Przynależność denominacyjna jedynie utrudnia rozwiązanie problemu ponieważ:

a) według denomiacji zarówno pierwszy jak i drugi zbór  zadziałały zgodnie ze swoim prawem (secundum legem)
.
b) jednakże odmowa udzielenia wieczerzy przez pierwszy zbór będzie niezgodna z denominacyjnym prawem (contra legem) ze względu na zaistniały precedens

Pomijając rozważania o niezasadności istnienia ponadzborowego, denominacyjnego prawa, zwróćmy naszą uwagę do serca wiary chrześcijańskiej, czyli Pisma Świętego, aby tam odnaleźć Bożą naukę, mądrość przygotowującą pastorów do dobrego dzieła strofowania i poprawy tej stworzonej przez człowieka kabały.

(więcej…)

Czwarty z powodów dlaczego Mahomet nie jest prorokiem

Mahomet nie był Izraelitą

Muzułmanie często odwołują się do Księgi Powtórzonego Prawa  jako jednego z biblijnych „dowodowych” tekstów, które prorokują o Mahomecie, zgodnie z Surą 7:157.

Sura 7:157 I tym, którzy idą za Posłańcem, Prorokiem rodzimym, którego oni znajdują wspomnianego w Torze i Ewangelii; on im nakazuje to, co jest słuszne, a zakazuje tego, co niesłuszne; i zezwala im na rzeczy dobre, a zakazuje im rzeczy brzydkich; i zdejmuje z nich brzemię i okowy, które im ciążyły. A ci, którzy w niego wierzą, podtrzymują go i pomagają mu, i idą za światłem, które zostało z nim zesłane. 0ni będą szczęśliwi,

 W  tym fragmencie Pan mówi Mojżeszowi o Mesjaszu czyli Jezusie Chrystusie, który z ciała pochodził z Iraela (Mat. 1:1-16; Łuk. 3:23-30):

5 Mojż. 18:18-19 Wzbudzę im proroka podobnego do ciebie spośród ich braci i włożę moje słowa w jego usta, a on powie im wszystko, co mu rozkażę.I jeśli ktoś nie będzie posłuszny moim słowom, które będzie on mówić w moim imieniu, zażądam od niego zdania sprawy.

(więcej…)

Jezus, nasz Zastępca

Słowem wstępu

Jan 10:15 Jak mnie zna Ojciec, i ja znam Ojca; i oddaję moje życie za (ὑπὲρ hyper – w miejsce) owce

Słowo zastępczy jest niezwykle ważne dla naszego zrozumienia zadośćuczynienia Chrystusa. Nieżyjący już szwajcarski teolog Karl Barth powiedział kiedyś, że w jego ocenie najważniejszym słowem w całym greckim Nowym Testamencie jest maleńkie słowo ὑπέρ huper. To małe słowo jest tłumaczone przez wyrażenie „w imieniu”.

Barth najwyraźniej angażował się w nieco przesadną interpretację tego stwierdzenia, ponieważ wiele słów w Nowym Testamencie jest prawdopodobnie równie ważnych lub nawet ważniejszych niż huper , ale chciał po prostu zwrócić uwagę na znaczenie tego, co jest znane w teologii jako zastępczy aspekt posługi Jezusa.

Chrystus zadośćuczynił za nasz dług, naszą wrogość wobec Boga i naszą winę. Spełnił żądanie okupu za nasze uwolnienie z niewoli grzechu.

(więcej…)

LWW 12 Usynowienie

 

1. Ze względu na swego Syna, Jezusa Chrystusa, upodobało się Bogu uczynić wszystkich usprawiedliwionych ludzi uczestnikami łaski usynowienia. Dzięki temu zostali zaliczeni do dzieci Bożych, posiadają ich swobody i przywileje. Ponadto noszą Boże imię, otrzymują ducha usynowienia i mogą śmiało przystępować do tronu łaski i wołać: „Abba, Ojcze”.

Bóg, jako Ojciec, traktuje swe dzieci z miłosierdziem, chroni je, troszczy się o nie i karci. Nigdy ich nie odrzuca. Będąc zapieczętowani na dzień odkupienia, otrzymują obietnice jako dziedziczący wieczne zbawienie.

(więcej…)

Korupcja Bożej miłości

Kwestia teodycei

Teodycea – gałąź teologii zajmująca się problemem, jak pogodzić istnienie dobrego, miłosiernego Boga z istnieniem zła.

Jak pogodzimy koncepcję kochającego Boga z upadłym światem pełnym zła, cierpienia i katastrof? W terminologii naukowej ta kłopotliwa kwestia jest znana jako problem teodycei.

(więcej…)

Miłość świata do ludu Bożego, część 1

Rzeczywistość kontra kanapowe „chrześcijaństwo”

1 Tym. 2:1-2 1. Zachęcam więc przede wszystkim, aby zanoszone były prośby, modlitwy, wstawiennictwa i dziękczynienia za wszystkich ludzi; 2. Za królów i za wszystkich sprawujących władzę,abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i uczciwością (σεμνότητι semontesi – godnością, powagą).

Mniej więcej w roku 64 I wieku Duch Święty natchnął Apostoła Pawła aby ten zalecił całemu Kościołowi (por. 2 Tym. 2:2) modlitwy o rządzące elity (królowie i wszyscy sprawujący władzę), które miały skutkować:

  • swobodą religijnego kultu
  • co umożliwić miało koncentrację na rzeczach Boskich
  • a przez to wzrastaniem w świątobliwość, rozwojem duchowym

Aktywność modlitewna o przychylność ludzi niewierzących, w tym władzę, uzyskała status priorytetowy (wers 1) nie bez powodu. Już wkrótce miały bowiem rozpocząć się prześladowania tak silne, tak okrutne i tak powszechne, jakich świat nie doświadczył w całej swojej historii.

(więcej…)

Strona medialna czasowników i imiesłowów

Odcienie gramatyki

Uwaga: artykuł nie jest przeznaczony dla osób wyznających ducha zielonoświątkowstwa, ponieważ, jak sami twierdzą, duch ten objawia zielonoświątkowcom znaczenie Słowa Bożego osobiście zatem zagłębianie się w niuanse i detale gramatyki może tę pracę zniwelować a nawet doprowadzić do nawrócenia 😉

Uważny student Słowa Bożego zwróci z pewnością uwagę na trudności w identyfikacji strony czasownika, chodzi konkretnie o rozróżnienie między stroną bierną a medialną (osoby pragnące zapoznać się z ogólną różnicą proponujemy artykuł Strona Medialna). W czasach pierwotnych (Teraźniejszym, Przyszłym i Przeszłym dokonanym) zakończenia strony medialnej są identyczne z zakończeniami strony biernej. Sztandardowym tego przykładem jest tekst Rzymian

(więcej…)

Trzy fatalnie przetłumaczone wersety, część 3

Przypomnienie

Oto ostatni z trzech wersetów omawianych w cyklu egzegezy powszechnie znanych wersetów, które są fatalnie przetłumaczone w polskich Bibliach.

Pierwszym omawianym wersetem był Hebr. 13:7 Pamiętajcie o swoich przywódcach, którzy głosili wam słowo Boże, i rozważając koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę. ”Koniec ich życia” oznacza w tym wersecie aktualne dokonania życia; wynik/ rezultat postępowania pastorów (więcej tutaj)

Drugim z wersetów omawianych w cyklu był Kol. 3:20 Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, to bowiem podoba się Panu. gdzie słowo ”posłuszne” odnosi się do dzieci przebywających pod nadzorem rodziców, ponieważ mieszkają w ich domu. (więcej tutaj)

A teraz czas na wyjaśnienie znaczenia ostatniego z trzech wersetów.

(więcej…)

Ewangelicy i katolicy razem, część 1

Biblijne ostrzeżenie

2 Kor. 6:14 Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo jaka jest wspólnota między światłem a ciemnością?

Niedawny dokument zatytułowany „Ewangelicy i katolicy razem: misja chrześcijańska w trzecim tysiącleciu”, podpisany przez wielu wybitnych ewangelików, zniwelował szeroki rozłam doktrynalny, który oddzielał ewangelikalizm od rzymskiego katolicyzmu.

  • deklaruje on jedność obu uczestniczących grup
  • podkreśla ich wspólną wiarę, dopuszcza różnice doktrynalne,
  • ale stwierdza, że ​​mimo wszystko obie mają wspólną misję

Fatalnym mankamentem dokumentu jest założenie, że wspólna misja jest możliwa pomimo różnic doktrynalnych. Rzekoma wspólna misja jest w istocie zaprzeczeniem prawd cenionych wśród ewangelików. Powody podane przez ewangelicznych sygnatariuszy porozumienia są puste i nieprzekonujące. To stwierdzenie w efekcie odwraca to, co Reformacja Protestancka zalecała w odniesieniu do sola Scriptura i sola fide.

Stanowisko Reformatorów dotyczące usprawiedliwienia, które było dość biblijne, zostało ogłoszone jako anatema przez Sobór Trydencki w 1547 r. Inne istotne doktryny biblijne zostały odrzucone w oświadczeniach rzymskokatolickich, nawet tych niedawnych.

Jedność z rzymskim katolicyzmem nie jest godnym celem, jeśli oznacza poświęcenie prawdy.

(więcej…)

Ellen G. White – krótki szkic jej życia, cz. 7

Dalsze dzieje heretyczki

Przypomnienie: młoda, wątła, schorowana  i psychicznie podatna na manipulacje E.G. White padła ofiarą Williama Millera, fałszywego proroka który „prorokował” iż Chrystus powtórnie przyjdzie 22 kwietnia 1844 Gdy Jezus nie przyszedł w oznaczonym dniu, rozczarowanie zwolenników tej nauki było ogromne. Po nim nastąpiło totalne zamieszanie, a w jego efekcie podziały i przejawy najdzikszego fanatyzmu: sny i wizje, mówienie językami oraz  ekstatyczne tańce, wmawianie sobie daru proroczego. E.G. White winą za to obarczyła Boga, który w jej chorym umyśle zmienił najwyraźniej zdanie zaś sama poddała się osobistym halucynacjom.
.
Pani White twierdziła, że odwiedziła niebo, gdzie Bóg osobiście pokazał jej szabat jako najważniejsze przykazanie. Halucynacje pani White z jednej strony oraz szabatariański legalizm z drugiej stają się podwalinami sekciarskiego kultu ADS. Następnie dzięki rzekomemu objawieniu pani White wprowadza rujnujący kultystów plan wyzysku finansowego zwany „Systematyczną Dobroczynnością”, przez co sekta niemal upada a imię Boga zostaje ośmieszone. Postępująca degeneracja kultu wymusza przeciwdziałania. Pojawia się nowy plan biznesowy, zaproponowany przez jednego z członków zostaje adaptowany przez panią White, która twierdzi później, iż otrzymała go na zasadzie proroctwa. Kolejne „proroctwa” uzdrawiające finanse ADS również okazują się kradzieżą pomysłów od osób trzecich.
.
E. G. White okazuje się być plagiatorką dzieł innych ludzi, przypisując je sobie samej. W tym czasie silnoręki mąż White tworzy genialny plan umiejętnie wykorzystujący halucynacje żony do budowy religijnego imperium. Do tego duetu dołącza zwodziciel Starszy Bates, kolejny szaleniec pokładający wiarę w snach i urojeniach. Pani White zaczyna produkować halucynacje spełniające życzenia męża, czasem kontrhalucynacje, gdy oparte o nie pierwotne plany nie udają się.

Po śmierci męża w 1881 roku, E.G. White ciężko pracowała w Europie w towarzystwie kilku mężczyzn na czołowych stanowiskach. Odwiedziła Anglię, Niemcy, Francję, Szwajcarię, Włochy i Holandię, chociaż ich praca dopiero się tam zaczynała. Jej wpływ poprzez udzielanie „boskiego” upoważnienia czy zgody na pracę, stał się motywacją do gorliwej służby. Pozostała tam przez dwa lata.

Po powrocie do Ameryki oddała się swej zwykłej pracy aż do roku 1891, a potem udała się do Australii, gdzie pozostała przez dziewięć lat, odwiedzając różne kolonie, zachęcając i tchnąc zapał w tamtejszych pracowników. Będąc w Australii wiele pisała. Również tam jej „boski autorytet” oddał nieocenione usługi w popieraniu licznych planów i przedsięwzięć, które realizowali przywódcy Kościoła.

W 1900 roku, mając już 73 lata, powróciła do Stanów Zjednoczonych, wciąż jeszcze pełna wigoru. W roku 1901 wybrała się w podróż po stanach południowych, odwiedzając miejsca, gdzie praca dopiero się zaczynała. Tamtego roku uczestniczyła w posiedzeniu Generalnej Konferencji.

(więcej…)

Milczenie owiec

Czy pomagasz grzeszyć swojemu pastorowi?

3 Mojż. 5:1 Gdyby ktoś zgrzeszył przez to, że usłyszał przekleństwo (אָלָ֔ה alah) i był tego świadkiem lub widział czy dowiedział się o tym, a tego nie oznajmił, będzie obciążony nieprawością;

Tekst Mojżesza bardzo wraźnie ostrzega aby nie popełniać grzechów, przy jednoczesnym przeniesieniu środka ciężkości na te dużego kalibru, do których z pewnością zaliczają się opisywane przez hebrajskie słowo אָלָ֔ה alah

Grzechy te traktowane są na równi z kłamstwem, zabójstwem, kradzieżą, cudzołóstwem, czyli mowa o kategorii rzeczy przez Boga szczególnie znienawidzonych oraz w czasie Starego Przymierza bezwzględnie karanych śmiercią. Jest to szczególnie istotny fragment w ujęciu eklezjalnym, ponieważ o ile grzech osobisty rujnuje człowieka, to grzechy pastorów rujnują zbory oraz całe chrześcijaństwo.

(więcej…)

LWW 11:1-6 Usprawiedliwienie

Przypisana sprawiedliwość

1. Bóg ochotnie usprawiedliwia ludzi, których faktycznie powołuje. Czyni to nie przez udzielenie im sprawiedliwości, lecz przebaczając im grzechy oraz uznając ich i przyjmując jako sprawiedliwych. Czyni to jedynie ze względu na Chrystusa, a nie z powodu jakiejkolwiek rzeczy dokonanej w nich lub przez nich.

Ta sprawiedliwość, która jest im przypisana, tzn. uznana na ich korzyść, nie wynika z ich wiary, ani aktu uwierzenia, ani jakiegoś posłuszeństwa zwiastowanej Ewangelią, lecz wynika jedynie z posłuszeństwa Chrystusa. Posłuszeństwo Chrystusa ma dwa aspekty, z jednej strony jest to aktywne posłuszeństwo okazane całemu Bożemu Prawu, a z drugiej bierne posłuszeństwo okazane w Jego śmierci. Ci, którzy zostają usprawiedliwieni, przyjmują i opierają się przez wiarę na sprawiedliwości Chrystusa; a wiara,którą mają, nie jest z nich, lecz jest darem Bożym.

(więcej…)

Nowa tolerancja musi się rozpaść

Atak homoseksualistów na chrześcijańskie wartości

3 Mojż. 18:22 Nie będziesz obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwość

Minneapolis – Czy zapomnieliśmy już o Kim Davies? „To pokazuje jak szybko tematy wypadają z cyklu wiadomości i lądują na zakurzonej kupce widocznej jedynie w naszym wstecznym lusterku.” – powiedział teolog Don Carson. „Raptem sześć miesięcy temu cały nasz naród wrzał od rozmów o ‚kobiecie z Kentucky’”.

Ta „kobieta z Kentucky” nazywała się Davies i miała 50 lat. Może pamiętacie, że była państwową urzędniczką w hrabstwie Rowan. Według Carsona, jej historia jest warta wygrzebania z zakurzonej kupki starych wiadomości i ponownego rozważenia. Stwarza ona doskonałą możliwość dla wierzących, by przemyśleć skomplikowane problemy związane z chrześcijańską wiarą w upadającej kulturze.

Oto małe przypomnienie

(więcej…)

Halucynacje staruszki z Valdres

 

Biblijne ostrzeżenie

5 Mojż. 13:1-3 1. Jeśli powstanie pośród was prorok albo ktoś, kto ma sny, i ukaże ci znak lub cud; 2. I stanie się ten znak albo cud, o którym ci oznajmił, i powie: Pójdźmy za innymi bogami, których ty nie znasz, i służmy im; 3. Nie usłuchasz słów tego proroka ani tego, który ma sny, gdyż PAN, wasz Bóg, doświadcza was, aby poznać, czy miłujecie PANA, swego Boga, z całego swego serca i całą swoją duszą.

Powyższy tekst to wysoce skuteczne narzędzie umożliwiające odróżnienie Bożego dzieła od tego, co fałszywe.

  • Źródłem próby jest Bóg, mowa o dopuście
  • Agentem jest człowiek podający się za wierzącego (wniosek ten oparty jest o implikację zawartą w wersie 5 wskazujący na podległość podmiotu pod jurysdykcję społeczności, w której działa, tu kara śmierci dla fałszywego proroka)
  • Środkiem będą wizje i sny
  • Zwodziciel do pewnego stopnia będzie przepowiadał rzeczy (hebr. אוֹת oth, czyli znaki imitujące działania prawdziwych proroków, por. 1 Sam. 10:2-7; 1 Król. 13:3), które rzczywiście wydarzą się w przyszłości
  • Mając na uwadze teksty Izaj. 44:26; Jer. 28:9 oraz Ezech. 12:25 nie będzie to doskonałe i wypełnienie wszystkich słów proroka (Boże proroctwa wypełniają się co do najmniejszego szczegółu i w całości)
  • Testowi podlega wiara słuchacza (ci, którzy należą do Boga nie będą posłuszni ani prorokowi ani wizji)
  • Niezbawieni odwrotnie: będą posłuszni fałszywej wizji i prorokowi

Bóg celowo dopuszcza działanie fałszywych proroków z jednoczesnym częściowym wypełnieniem się fałszywych przepowiedni po to, aby dokonać testu na tych, którzy twierdzą, że należą do ludu Bożego i odseparować plewy od ziarna (Mat. 3:12; 13:25-29).

Poddajmy Bożemu testowi „proroctwo” staruszki z norweskiej miejscowości Valdres

(więcej…)

Trzy fatalnie przetłumaczone wersety, część 2

O posłuszeństwie

Oto drugi z trzech wersetów omawianych w cyklu egzegezy powszechnie znanych wersetów, które są fatalnie przetłumaczone w polskich Bibliach. Pierwszym omawianym wersetem był;

Hebr. 13:7 Pamiętajcie o swoich przywódcach, którzy głosili wam słowo Boże, i rozważając koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę.

„Koniec ich życia” oznacza w tym wersecie ”dokonania trwającego właśnie życia, jego wyniki i rezultaty

Powszechna ignorancja płynąca zza pulpitów nie daje wielu powodów, aby warto było wspominać pojawiających się tam głosicieli, jako przykład życia godnego naśladowania. W pozytywnym sensie warto zauważyć fakt związku ”ognia i dymu’‚. Ci, którzy często nie potrafią wykazać swoim postępowaniem atrybutów nauczyciela Słowa (wg 1 Tym. 3), nie potrafią również tego Słowa odpowiednio wyłożyć.

Taka zbieżność powinna być zachętą do osobistego studiowania Słowa Bożego z pominięciem pośredników. Poprzedni artykuł powinien być lekcją, abyśmy potrafi podejść do Biblii i umieć samemu znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania, oraz w miarę potrzeby pomóc innym, zamiast czekać na ”splot okoliczności’‚ i na ”prorocze kazanie”.

(więcej…)

Legalizm a prawdziwa forma kultu Boga

Teza zakonolubnych

Legalizm polega na próbie wypełnienia doskonałego Bożego Prawa w celu osiągnięcia zbawienia. Jest to forma fałszywego kultu Boga oparta o założenie iż Boża świętość, do  której zostali wezwani chrześcijanie (1 Piotra 1:15-16) może być tu na ziemi osiągnięta na dwa sposoby

a) przez doskonałe wypełnienie nakazów Prawa
b) przez wypełneinie ludzkich nakazów (obniżenie Bożego standardu)

Są rzeczywiście na świecie ludzie, skupieni najczęściej w rozmaitych pseudo-judaistycznych ugrupowaniach, często o charakterze zielonoświąkowym. Opierają oni swoją wiarę między innymi na wyrwanym z kontekstu wersie:

Rzym. 2:13 Gdyż nie słuchacze prawa są sprawiedliwi przed Bogiem, ale ci, którzy wypełniają prawo, będą usprawiedliwieni

Proste czytanie tak przedstawionego fragmentu sugeruje odbiorcy iż usprawiedliwienie w Bożych oczach osiągają ci, którzy wypełniają Prawo. I nie chodzi tu o przypisaną sprawiedliwość Chrystusa, który faktycznie to Prawo wypełnił (Mat. 3:15; 5:17; 9:14; Rzym. 8:3; 1 Piotra 2:22), lecz o ich osobistą sprawiedliwość, jaką przez szereg zabiegów i wysiłków zdołali posiąść.

Nauka powyższa jest niebiblijna i prowadzi na zatracenie. W artykule wykazany zostanie błąd oraz przedstawiona nauka o roli Prawa, szczególnie jego moralnego aspektu, tak za Starego jak i Nowego Przymierza.

(więcej…)

Trzy fatalnie przetłumaczone wersety, część 1

Obsesja Ateisty

2 Tym. 3:16-17 Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości; Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany.

Kiedy pojawia się problem ze zrozumieniem Słowa Bożego dla wierzącego jest to impuls do głębszego szukania. Człowiek wierzący zakłada, że problem jest po jego stronie, a rozwiązanie tego problemu jest Wolą Boga. Natomiast dla niewierzącego każdy ”znak” jest dowodem potwierdzającym słuszność jego niewiary (wiary ze znakiem odwrotności, jak np. w Efez. 2:2 gdzie greckie ἀπείθεια apeitheia oznacza rozmyślną niewiarę).

Często niewierzący, a zwłaszcza wojujący Ateiści szukają sposobu do podważenia wiarygodności Biblii, albo do podważenia moralności Boga. Jest to mocny dowód pośredni, iż Ateiści zakładają istnienie Boga Biblii, ale obsesyjnie poszukują dowodów na brak Jego istnienia. Nikt bowiem normalny nie poświęca swojego czasu, aby udowodnić innym złych cech fikcyjnych postaci takich jak Myszka Miki czy Kaczor Donald.

(więcej…)

Kalwin o pastorze i wspólnocie

Kościół a liderzy

Czwarta księga Instytutów Religii Chrześcijańskiej Jana Kalwina to klasyczne dzieło eklezjologii. Ta księga jest najdłuższą częścią Instytutów, ukazuje ona głębokie zainteresowanie i miłość Kalwina do Kościoła. Wśród wielu zbawiennych cech tej książki jest pełnowymiarowa ekspozycja tych przywódców kościelnych, których Kalwin nazywał „doktorami i ministrami” Kościoła. Kalwin podejmuje w niej tak istotne pytania, jak:

  • Dlaczego potrzebny jest urząd kościelny?
  • Jakie funkcje pełnią wyświęceni mężczyźni?
  • W jaki sposób urząd duszpasterski odnosi się do przewodnictwa Chrystusa nad Kościołem i do kapłaństwa wszystkich wierzących?

Chociaż nie będziemy tutaj analizować całej teologii posługi Kalwina, istnieje kilka interesujących aspektów jego rozumienia przesłanek posługi, które zasługują na uważną uwagę.

(więcej…)