Wyzwoleni przez Ducha

Głos rozpaczy

Rzym. 8:1-2 1. Dlatego teraz żadnego potępienia nie ma dla tych, którzy są w Jezusie Chrystusie, którzy nie postępują według ciała, ale według Ducha. 2. Gdyż prawo Ducha życia, które jest w Jezusie Chrystusie, uwolniło mnie od prawa grzechu i śmierci.

Ten chwalebny rozdział nadziei i triumfu zawsze wywołuje nutę zachęty w sercu wierzącego. Istnieje pierwotna wina Adama. Faktem jest, że jesteśmy poczęci i urodzeni w grzechu, jak dawno temu skarżył się Dawid.  Jest to szczególnie prawdziwe, ponieważ z całą pewnością stwierdza: Dlatego teraz żadnego potępienia nie ma dla tych, którzy są w Jezusie Chrystusie, którzy nie postępują według ciała, ale według Ducha. Grzech jest zawsze boleśnie gorzkim problemem w naszym życiu.

Wina za grzech może tak ciążyć na naszych duszach, że nie znajdziemy spokoju, bez względu na to, dokąd się zwrócimy. Sprawia, że nasze dni są smutne, a noce wypełnione żalem. To nasze sumienie woła przeciwko nam, potępiając nas. Istnieje pierwotna wina Adama. Faktem jest, że jesteśmy poczęci i urodzeni w grzechu, jak dawno temu skarżył się Dawid. Lub, jak Paweł mówi w poprzednim rozdziale:

 Rzym. 7:24 Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?

Są też nasze codzienne grzechy, które powstają przeciwko nam i pozornie przeważają z dnia na dzień. Tak dobrze rozumiemy wołanie Dawida:

Psalm 32:4 We dnie i w nocy bowiem ciążyła na mnie twoja ręka, usychałem jak podczas letniej suszy

Dlatego największym błogosławieństwem, jakiego możemy doświadczyć dzień po dniu, jest stale odnawiana pewność przebaczenia. Jezus posłał w drogę zmartwioną duszę ze słowem: „Idź w pokoju, odpuszczone są ci liczne twoje grzechy”. (por. Łuk. 7:47-50). Psalmista ogłasza błogosławionym człowieka, któremu odpuszczono przestępstwo, którego grzech został zakryty, w którym Bóg nie widzi nieprawości. (Psalm 32:1-2)

(więcej…)

Apostaci świętsi od Pana Boga

Kara Boska

Jer. 17:9 Najzdradliwsze ponad wszystko jest serce i najbardziej przewrotne. Któż zdoła je poznać?

Kiedy żyjący w wolnościowej, teokroatycznej republice Żydzi odrzucili Boga jako Króla i zapragnęli na jego miejscu człowieka (1 Sam. 8:5-7; 10:19; 12:19) zgrzeszyli sromotnie do tego stopnia, że Bóg powiedział: mną wzgardzili, abym nie królował nad nimi. (1 Sam. 8:7). Grzech ten był jawną konsekwencją ciągle praktykowanego bałwochwalstwa zaś samo opuszczenie Boga przez Żydów dowodziło braku zaufania do Zbawiciela  (od tego dnia, kiedy wyprowadziłem ich z Egiptu, aż do dziś, gdy mnie opuścili i służyli obcym bogom, 1 Sam. 8:8).   Zostali za przez Boga  to srogo ukarani.

  • Najpierw ogromnymi wywłaszczeniem, daninami i podatkami a także przymusową służbą (1 Sam. 8:9-17)
    .
  • Następnie dano im bezlitosnych władców wyzyskiwaczy i duchowych odstępców (2 Kronik 10:11)
    .
  • Oraz karceniem całego narodu za grzechy królów (1 Kronik 21:12-17)
    .
  • Wreszcie z powodu grzechów władców zniszczona została cała struktura państwa, i uprowadzono w niewolę najpierw Izraela, a potem Judę (2 Król. 18:5-18; 23:26; Daniel 1:1-7)

Historia Judy zasadniczo naucza o przedłużonej w stosunku do Izraela agonii królestwa żydowskiego, królestwa złożonego głównie z dwóch plemion: Judy i Beniamina, oraz uciekinierów z pozostałych plemion, tworzących autonomiczne państwo.  Upadek Żydów jasno dowodzi, że natura ludzka jest całkowicie, absolutnie i totalnie zdeprawowana w taki sposób, że, jak zauważył Jan Kalwin, niezależnie od Bożego błogosławieństwa, u nieodrodzonych zawsze

„…pojawia się haniebna niewdzięczność ludzi. Chociaż mają w sobie faktorię, w której prowadzone są niezliczone działania Boga, i magazyn zapełniony skarbami o nieocenionej wartości – zamiast wybuchać w Jego uwielbieniu, do czego są zobowiązani, przeciwnie, są tym bardziej nadęci i nabrzmiali z dumy.
.
Czują, jak cudownie działa wśród nich Bóg, a ich własne doświadczenie mówi im o różnorodności darów, które zawdzięczają Jego hojności. Czy chcą, czy nie, nie mogą nie wiedzieć, że są to dowody Jego Boskości, a jednak wewnętrznie je tłumią. Nie mają okazji pójść dalej niż oni sami, pod warunkiem, że przywłaszczając sobie to, co zostało im dane z nieba, gaszą światło, które ma ukazać Boga w ich umysłach.”
[1]

Kiedy pycha Żydów rosła Bóg cały czas ostrzegał przed konsekwencjami apostazji.

(więcej…)

Eklezjalne samobójstwo

Wstyd i hańba

Przysłów 14:1 Mądra kobieta buduje swój dom, a głupia burzy go własnymi rękami.

Główne wyznania protestanckie dyskutują o homoseksualizmie w celu przekształcenia swoich ciał w organizacje bardziej „tolerancyjne”, bardziej „różnorodne” i bardziej „inkluzywne”. Tak w każdym razie zwolennicy agendy gejowskiej przedstawiają swój program zmian w kościołach.

W dyskusji o roli homoseksualizmu w kościele warto zwrócić uwagę na pozornie rozważne i ostrożne słowa Księdza Mateusza Wicharego podkreślając w nich to, co budzi niepokój. To co powierzchownie jawi się jako głos rozsądku w swojej istocie jest zaparciem się prawdy Ewangelii:

“Kościół baptystów nie jest zamknięty na osoby LGBT. Nie jest i sam ochrzciłem homoseksualistę, no jako pastor […] w naszym kościele jest miejsce dla osób ja bym powiedział dla ludzi. którzy nie są heteroseksualni. Jedni z nich myślę mogą, ale nie muszą, podkreślam, nie muszą, dążyć do tego żeby właśnie tę orientację czy tą skłonność swoją odnaleźć na nowo. […] Jesteśmy otwarci aby ktoś z nami pielgrzymował, nawet kilka lat, nie musi się chrzcić, nie musi się stawać jednym z nas.” [1]

(więcej…)

Objawienie Bożego gniewu

Moc Boża

Rzym. 1:18  Gniew Boży bowiem objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości ludzi, którzy zatrzymują prawdę w niesprawiedliwości.

Tekst ten jest dodatkowym powodem stwierdzenia Apostoła w wersecie 16. Apostoł mówi tam: Nie wstydzę się bowiem ewangelii Chrystusa, ponieważ jest ona mocą Boga ku zbawieniu dla każdego, kto uwierzy, najpierw Żyda, potem i Greka.” Apostoł mówi: Nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej. Nie wstydzę się jej głosić i reprezentować, gdziekolwiek mnie Pan pośle, nawet w Rzymie.

Pierwszy powód tego stwierdzenia Apostoł podaje w wersetach 16 i 17: „jest ona mocą Boga ku zbawieniu dla każdego, kto uwierzy, (…) W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boga”. Dlatego się tego nie wstydzi. Mocy, która osiąga taki efekt, nikt nie musi się wstydzić. Ewangelia nie jest filozofią. To nie jest ludzkie słowo.

Ale to jest moc.

(więcej…)

Czy Mojżesz zgrzeszył zabijając Egipcjanina?

Zabił czy zamordował?

2 Mojż. 2:11-12 11. Kiedy Mojżesz dorósł, wyszedł do swych braci i widział ich ciężary. Zobaczył też Egipcjanina, który bił Hebrajczyka, jednego z jego braci. 12. Rozejrzał się na wszystkie strony, a gdy zobaczył, że nikogo nie ma, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku.

Dzieje 7:24-25 24. A kiedy zobaczył, że jednemu z nich wyrządzano krzywdę, ujął się za nim i pomścił skrzywdzonego, zabijając Egipcjanina. 25. Sądził bowiem, że jego bracia zrozumieją, że Bóg przez jego ręce daje im wybawienie. Lecz oni nie zrozumieli.

Czy Mojżesz słusznie zabił Egipcjanina w świetle Dziejów Apostolskich czy też było to morderstwo? Pytanie jest interesujące i zawiera pewne elementy o szczególnym znaczeniu.

Pierwszą ciekawostką, choć tylko pośrednio związaną z pytaniem, jest fakt, że instrukcje, które Mojżesz otrzymał od rodziców, gdy był jeszcze małym dzieckiem, były wykorzystywane przez Boga do duchowej ochrony Mojżesza przez wszystkie lata jego pobytu w pałacu faraona. Nie mogły minąć więcej niż cztery lata od narodzin Mojżesza, kiedy zamieszkał z córką faraona. I przebywał w pałacu prawie czterdzieści lat.

Mimo to pozostał wierny Jahwe.

(więcej…)

Ciągle całkowicie zdeprawowany? – praktyczna aplikacja doktryny

Odpowiedź ważna praktycznie

Rzym. 7:22-24

22. Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka.

23. Lecz widzę inne prawo w moich członkach, walczące z prawem mego umysłu, które bierze mnie w niewolę prawa grzechu, które jest w moich członkach.

24. Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?

Tajemnicza nauka o duchowym stanie wierzącego, o istnieniu w jednej osobie dwóch natur, cielesnej i grzesznej oraz duchowej i bezgrzesznej, nauka ta jest wybitnie praktyczna. Prawda o pozostawaniu całkowicie zdeprawowanej natury, jak już wykazano, chroni wierzącego przed rozpaczą, jak gdyby taka natura miała dowodzić, że jest się osobą niewierzącą i niezbawioną. Doświadczając, że nadal jest nędznym grzesznikiem, wierzący może dojść do wniosku, że nie narodził się na nowo.

Ale Rzymian 7 zawiera identyfikację i opis odrodzonego wierzącego.

  • Wierzący nadal jest cielesny i zaprzedany grzechowi.
    .
  • Wierzący w dalszym ciągu jest „człowiekiem nędznym”, ponieważ ma w swoich członkach prawo, które trzyma go w niewoli prawa grzechu.

(więcej…)

Ciągle całkowicie zdeprawowany? – pozytywna definicja doktryny

Ortodoksja a całkowita deprawacja

Rzym. 7:22-24

22. Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka.

23. Lecz widzę inne prawo w moich członkach, walczące z prawem mego umysłu, które bierze mnie w niewolę prawa grzechu, które jest w moich członkach.

24. Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?

Odpowiedź na pytanie: „Nadal całkowicie zdeprawowany”? jest zarówno „tak”, jak i „nie”, w zależności od ważnego zastrzeżenia dodanego do „tak” i „nie”. Chociaż wybrany wierzący narodził się na nowo i został uświęcony, pozostaje z natury całkowicie zdeprawowany. Jednocześnie nie jest już całkowicie zdeprawowany, absolutnie i bez zastrzeżeń, jak gdyby to była pełna, kompletna i wyłączna rzeczywistość dotycząca jego stanu duchowego.

  • Pozostaje całkowicie zdeprawowany zgodnie ze starą ludzką naturą, którą odziedziczył od Adama poprzez swoich rodziców w drodze naturalnego poczęcia.
    .
  • Nie jest on całkowicie zdeprawowany w stosunku do nowej natury, którą Duch Boży dał mu podczas jego odrodzenia jako „nowego stworzenia” w Jezusie Chrystusie.

To nowe stworzenie nie tylko nie jest całkowicie zdeprawowane, ale w ogóle nie jest zdeprawowane.

2 Kor. 5:17 Jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem
.
1 Jana 3:9 Każdy, kto się narodził z Boga, nie popełnia grzechu, bo jego nasienie w nim pozostaje i niemożegrzeszyć, gdyż narodził się z Boga.
.
1 Piotra 1 23 Będąc odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego, ale zniezniszczalnego, przez słowo Boże, które jest żywe i trwa na wieki. 
.
2 Kor. 4:16 Dlatego nie zniechęcamy się, bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień.

Jeśli chodzi o to, kim jest wierzący potomek Adama rozumiemy, że jest i pozostaje całkowicie zdeprawowany ze względu na starą naturę. Jendak ze względu na to, kim jest jako nowe stworzenie w Chrystusie, rozumiemy, że jest doskonale święty.

(więcej…)

Trwały pokój

W czasie zamieszania i niepokojów

Jan 14:27 Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; daję wam nie tak, jak daje świat. Niech się nie trwoży wasze serce ani się nie lęka.

Ilekroć pojawia się zamieszanie lub kłopoty, przemoc lub wojna, nasz świat dużo mówi o pokoju, o jakimś trwałym pokoju, który trwa. W kłopotach życia mówimy o pokoju osobistym, wewnętrznej harmonii i tym, jak go osiągnąć. Podobnie, gdy stajemy w obliczu przemocy w rodzinie i konfliktów małżeńskich, a nasz świat szuka rozwiązań problemów pokoju w domu, aby panowała jedność, pokój i harmonia między mężem i żoną, między rodzicami i dziećmi. Poszukiwanie pokoju wkracza w każdą dziedzinę życia i ludzkiej egzystencji.

Dlatego też harmonia z naszym środowiskiem i spokój ekologiczny stały się w naszych czasach przedmiotem troski. Nasze społeczeństwa tworzą różnorodne organizacje, wysiłki, grupy i komitety działania, z których każda ma własną wizję pokoju i harmonii oraz rozwiązań problemów na świecie.

Ale wyniki zawsze są niezadowalające.

(więcej…)

Ciągle całkowicie zdeprawowany? – określenie i refutacja błędu

Wprowadzenie

Rzym. 7:22-24

22. Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka.

23. Lecz widzę inne prawo w moich członkach, walczące z prawem mego umysłu, które bierze mnie w niewolę prawa grzechu, które jest w moich członkach.

24. Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?

Pytanie w tytule jest zamierzone i na czasie ze względu na zamieszanie w szerszej wspólnocie kościołów Reformowanych. Błąd jest oczywisty w tym, że niektórzy odpowiedzą na pytanie bez zastrzeżeń „tak”, a inni odpowiedzą na pytanie bez zastrzeżeń „nie”.

  • „Tak, jesteśmy całkowicie zdeprawowani” – odpowiadają niektórzy; „tak” i kropka!
    .
  • „Nie, nie jesteśmy całkowicie zdeprawowani” – odpowiadają inni; “nie”, i basta!.

A potem oba obozy wdają się w gorącą debatę, która wkrótce przeradza się w wojnę, jak gdyby przeciwny pogląd zaprzeczał jakiejś fundamentalnej prawdzie Ewangelii. Ci, którzy odpowiadają na nasze pytanie: „Tak, jesteśmy całkowicie zdeprawowani”, są w ten sposób oskarżani o zaprzeczanie uświęceniu i dobrym uczynkom – czyli o antynomizm. Ci, którzy odpowiadają: „Nie, nie jesteśmy całkowicie zdeprawowani”, oskarżani są o Pelagianizm i Arminianizm.

Ta kontrowersja wokół całkowitej deprawacji nie jest wyimaginowana.

Celem tego rozważania jest wykazanie na podstawie Pisma Świętego, szczególnie 6 i 7 Listu do Rzymian oraz wyznań wiary, że obie odpowiedzi na pytanie o całkowitą deprawacje są dobre i obie są błędne. Obie po części mają rację, Jednak obie mylą się, ponieważ nie idą wystarczająco daleko – nie kwalifikują swojego „tak” lub „nie”. Głównym celem artykułu nie jest więc walka, ale pojednanie. Celem jest pokój w Kościele poprzez pokazanie, że obie odpowiedzi, ze swoimi obawami doktrynalnymi, są błędne, ponieważ nie odpowiadają pełnej prawdzie. Jeśli wszyscy to zobaczą, wojna w tej sprawie zakończy się.

Z drugiej strony możliwe jest, że niektórzy celowo trzymają się błędnego poglądu na temat całkowitej deprawacji. W tym przypadku mamy do czynienia z poważnym błędem doktrynalnym wśród Reformowanych, błędem, który negatywnie wpływa na Ewangelię, a także na życie i doświadczenie chrześcijanina.

Zmierzmy się z pytaniem: „Nadal całkowicie zdeprawowany?”

(więcej…)

Objawienie sprawiedliwego Sądu Bożego

Człowiek sędzia-hipokryta

Rzym. 2:6-8

6. Który odda każdemu według jego uczynków:

7. Tym, którzy przez wytrwanie w dobrym uczynku szukają chwały, czci i nieśmiertelności, odda życie wieczne;

8. Natomiast swarliwym i nieposłusznym prawdzie, lecz posłusznym niesprawiedliwości, odda zapalczywość i gniew.

Apostoł w dalszym ciągu zwraca się do człowieka, do którego mówił w wersecie 1 Listu do Rzymian 2. Nie zwraca się już do pogan ani nie zwraca się wyłącznie do Żydów. Ale on jest
zwracając się do człowieka – każdego człowieka, człowieka w ogóle, a jednak każdego człowieka indywidualnie; nie do wszystkich, ale do każdego człowieka – zwraca się Apostoł, zarówno w tekście, jak i w kontekście.

Rzym. 2:1 Dlatego jesteś bez wymówki, człowieku, kimkolwiek jesteś, który osądzasz. W czym bowiem osądzasz drugiego, osądzasz samego siebie, ponieważ ty, który osądzasz drugiego, robisz to samo.

Człowiek ten nazywany jest grzesznikiem, takim jakim jest w sferze obecnego świata. Apostoł powiedział mu, że chociaż wywyższał się jako sędzia nad uczynkami innych, sam czynił to samo. Dlatego też był swoim własnym sędzią, udając, że jest sędzią innych. To jest charakterystyczne dla grzesznika.

Apostoł zadał temu człowiekowi dwa pytania, aby uzyskać od niego wyjaśnienia.

(więcej…)

Zarzut prawnej fikcji, część 2

Wprowadzenie

Rzym. 4:6 Jak i Dawid mówi, że błogosławiony jest człowiek, któremu Bóg przypisze  (λέγει legei – zadeklaruje) sprawiedliwość bez uczynków

Rzymski katolicyzm naucza herezji, że zbawiająca sprawiedliwość Chrystusa zostaje wlana w człowieka i musi wzrastać dzięki dobrym uczynkom grzesznika aby ten mógł osiągnąć ostateczne zbawienie. Z drugiej strony chrześcijańska ortodoksja dzięki Lutrowi i Kalwinowi odrzuciła twierdzenie Rzymu dowodząc, że zbawiająca sprawiedliwość Chrystusa zostaje przypisana grzesznikowi, tj. że grzesznik zostaje zadeklarowany jako sprawiedliwy w oczach Bożych dzięki życiu i zadośćczyniącej śmierci Chrystusa w miejsce grzesznika, za którego oddał życie.

Rzym zanegował twierdzenie Reformacji dowodząc, że w przypadku deklaracji i przypisania, jak wyjaśniała to Reformacja,  grzesznik cały czas pozostaje grzesznym i jest traktowany “jak gdyby” był sprawiedliwy, zatem nie jako sprawiedliwy w rzeczywistości lecz pozornie, co nie mogło prowadzić do rzeczywistego usprawiedliwienia.

Jednak „jak gdyby” w Reformowanym wyjaśnieniu usprawiedliwienia wcale nie sugeruje nierzeczywistości, tak jakby o grzeszniku mówiono jedynie, że jest sprawiedliwy, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest. Przeciwnie, „jak gdyby” ma na celu podkreślenie realności usprawiedliwionego grzesznika.

(więcej…)

Kontrowersja wokół grzechu pierworodnego

Leciwa kontrowersja

Rzym. 5:11-14

11. A nie tylko to, ale też chlubimy się Bogiem przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, przez którego teraz otrzymaliśmy pojednanie.

12. Dlatego, tak jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech – śmierć, tak też na wszystkich ludzi przeszła śmierć, ponieważ wszyscy zgrzeszyli.

13. Grzech bowiem był na świecie aż do nadania prawa, ale grzechu się nie poczytuje, gdy nie ma prawa.

14. Śmierć jednak królowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili grzechu podobnego do przestępstwa Adama, który jest obrazem tego, który miał przyjść.

Kontrowersje wokół doktryny „grzechu pierworodnego” sięgają czasów ojców Kościoła w IV i V wieku naszej ery. Wtedy to toczyły się zaciekłe spory między Augustynem a Pelagiuszem. Augustyn nauczał, że przez nieposłuszeństwo Adama grzech rozprzestrzenił się na cały rodzaj ludzki.

Utrzymywał, że grzech popełniony przez Adama był dziedziczny. Odnosząc się do wersetu 11 i 12 argumentował o Adamie jako federalnej głowie reprezentującej w Raju całą ludzkość, przez co grzech Adama przechodzi na wszystkich ludzi zrodzonych z kobiety:

“Pozostaje nam zrozumieć, że wszyscy zgrzeszyli w tym pierwszym człowieku, ponieważ kiedy zgrzeszył, wszyscy byli w nim i z niego wszyscy przez narodzenie zaciągnęli grzech, który można usunąć dopiero przez odrodzenie” [1]

Z drugiej strony Pelagiusz podtrzymywał swoje stanowisko, że upadek Adama w grzech nie ma nic wspólnego z grzeszną naturą człowieka, a także utrzymywał pogląd, że grzeszna natura niemowlęcia nie jest stanem powstałym w łonie matki, ale że zostaje nabyta poprzez naśladownictwo.

Jaka jest prawda?

(więcej…)

Usprawiedliwienie jako przypisanie

Konieczność jasności

Rzym. 4:6-7 6. Jak i Dawid mówi, że błogosławiony jest człowiek, któremu Bóg przypisze sprawiedliwość bez uczynków, mówiąc: 7. Błogosławieni, których nieprawości są przebaczone i których grzechy są zakryte.

Jeśli chodzi o prawdę, która była przedmiotem sporu w XVI-wuiecznej Reformacji kościoła;

  • prawdę, która wówczas oddzieliła prawdziwe kościoły protestantyzmu od fałszywego kościoła rzymskiego, tak jak ma to miejsce do dziś;
    .
  • prawdę, którą Marcin Luter opisał jako „artykuł na którym stoi i upada kościół”;
    .
  • prawdę, którą Jan Kalwin nazwał „kamieniem węgielnym Ewangelii”;
    .
  • prawdę, którą Biblia głosi jako samo serce Ewangelii łaski

– zarówno kościół, jak i poszczególni chrześcijanie muszą mieć całkowitą jasność co do tego, czym jest usprawiedliwienie.

W tej prawdzie przede wszystkim nie może być braku jasności ani zamieszania. Brak jasności co do tej prawdy oznacza brak jasności co do całości Ewangelii Pisma Świętego. Zamieszanie w odniesieniu do tej doktryny musi skutkować zamieszaniem w całej treści Biblii. Pismo Święte i konfesje nie pozostawiają nas w ciemności ani nie pozwalają na zamieszanie co do tego, czym jest zbawcze dzieło Boga w Chrystusie, znane jako usprawiedliwienie.

Usprawiedliwienie jest imputacją. Jest to boski akt przypisania, czyli zaliczenia, sprawiedliwości Jezusa Chrystusa winnemu, ale wybranemu grzesznikowi. Wybranemu grzesznikowi Bóg przypisuje doskonałą sprawiedliwość Jezusa Chrystusa.

Sprawiedliwość ta polega na posłuszeństwie Jezusa woli Bożej przez całe życie oraz na Jego zadośćczyniącym cierpieniu i śmierci.

Wierzący grzesznik doświadcza tego przypisania jako przebaczenia swoich grzechów – zniesienia winy za grzech, która to wina naraża grzesznika na Bożą karę za grzechy – oraz jako postawienie grzesznika przed Bogiem sędzią jako tego, który w pełni wypełnił wszystko, czego prawo Boże wymaga od niego – posiadania doskonałego posłuszeństwa dziesięciu przykazaniom prawa Bożego.

(więcej…)

Bóg sprawiedliwy Ojciec i Sędzia

Zarys rozważania

24. Wiedząc, że od Pana otrzymacie dziedzictwo jako zapłatę, gdyż służycie Panu Chrystusowi.

25. A ten, kto wyrządza krzywdę, otrzyma zapłatę za krzywdę, a u Boga nie ma względu na osobę.

1. Panowie, obchodźcie się ze sługami sprawiedliwie i słusznie, wiedząc, że i wy macie Pana w niebie.

Nauczanie wersetu 25 trzeciego rozdziału Listu do Kolosan odnosi się do chrześcijańskiej praktyki czyli życia zgodnego z Bożą wolą. Pośrednio także do Bożej sprawiedliwości w świecie pełnym zła a zatem do teodycei. Przekazana tutaj prawda jest powalająca:

Słowa te należy uznać za wypowiedziane w celu odstraszenia od złych praktyk oraz pocieszenia osób maltretowanych w okrutnym świecie.

(więcej…)

Szkocki klasyk o uświęceniu: James Fraser z Alness „wyjaśnienie” Rzymian 6:1-8:4

Wstęp

Rzym. 6:14 Grzech bowiem nie będzie nad wami panował, bo nie jesteście pod prawem, lecz pod łaską. 

James Fraser był szkockim pastorem prezbiteriańskim. Jego data życia to od 1700 (piękna okrągła liczba, którą łatwo zapamiętać) do 1769. Oznacza to, że nasz autor urodził się dziesięć lat po bitwie nad Boyne w Irlandii (1690) i zmarł siedem lat przed amerykańską Deklaracją Niepodległości (1776).

Tak więc James Fraser żył między bitwą nad Boyne a Deklaracją Niepodległości. Aby pomóc w ustaleniu miejsca w historii, pomocne może być również wspomnienie dwóch dobrze znanych współczesnych mu osób:

  • Jonathana Edwardsa (1703-1758), amerykańskiego teologa z Nowej Anglii
    .
  • Johna Wesleya (1703-1791), Arminianina odrodzeniowego w starej Anglii

Związek między Jamesem Fraserem, a miastem Alness (a szczególnie jednym domem w nim) jest bardzo silny. James Fraser był synem plebanii. W amerykańskiej terminologii był DK, dzieckiem kaznodziei. Ściślej rzecz ujmując, był synem posiadłości Kościoła Szkocji w Alness. W tej posiadłości Kościoła Szkocji w Alness James Fraser spędził pierwsze jedenaście lat swojego życia.

W tym samym domu jego ojciec, Jan, zmarł w 1711 roku, po Fraser czym opuścił ten dwór. Piętnaście lat później nasz autor powrócił do tego właśnie domu, w którym spędził pierwsze jedenaście lat. Tym razem nie był to syn plebanii, ale pastor plebanii.

Wydaje nam się, że ordynacja Jamesa Frasera w 1726 roku była bardzo dziwną sprawą. Został wprowadzony w róg cmentarza, ponieważ drzwi kościoła były zamknięte i, nawiasem mówiąc, strzeżone. Miejscowy lord nie pochwalał tego ewangelicznego i wyznaniowego prezbiterianina, więc wyznaczył swoje sługi i lokatorów, aby zagrodzili młodemu ordynariuszowi wejście do budynku.

Kongregacja musiała zadowolić się cmentarzem kościelnym w celu ordynowania Jamesa Frasera. Zakładam — zapisy nam tego nie mówią — że pogoda była sucha.

W tej posiadłości Kościoła Szkocji James Fraser spędził pozostałe 43 lata swojego życia, gdyż całą swoją posługę spędził na jednej placówce w Alness. Tak więc, w dwóch okresach zamieszkania, 54 z 69 lat Jamesa Frasera spędził w tym samym domu.

To właśnie w tej prezbiteriańskiej posiadłości Alness, kilka miesięcy przed śmiercią, wielebny Fraser ukończył rękopis swojego słynnego dzieła, Traktat o uświęceniu: wyjaśnienie Listu do Rzymian, rozdziały 6, 7 i 8: 1-4.[1]. Tak jest zatytułowana w moim współczesnym wydaniu książki, ale jej oryginalna nazwa była znacznie dłuższa [2].

Odręczny dokument Jamesa Frasera rzadko zawierał błąd i rzadko można znaleźć nawet skreślenie. Potrzebne było bardzo mało korekty i redagowania. To niesamowita rzecz. Wprowadziłem więcej poprawek podczas pisania manuskryptu mojego przemówienia i jeszcze więcej zmian w tym rozdziale, niż James Fraser potrzebował do napisania wspaniałej 500-stronicowej książki!

(więcej…)

Gorliwy w dobrych uczynkach

Cel i pasja chrześcijanina

Tyt. 2:14 Który wydał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

Czy masz pasję lub cel, który Cię pochłania? Czy jest coś, czemu poświęcasz swoją energię, czas, pieniądze i życie?

Wszyscy mamy coś, co nas napędza, co sprawia, że rano wstajemy z łóżka lub dla czego żyjemy. Są tacy, którzy kierują się pragnieniem bogactwa; inni kierują się pragnieniem sławy i popularności; inni mają żądzę władzy – będą wydawać i będą wydawać na te rzeczy. Inni, być może z mniej ambitnymi aspiracjami, żyją dla swojej rodziny.

Jaki jest cel lub pasja chrześcijanina?

  • Czy to ma być zdrowe?
    .
  • Czy naszym priorytetem w życiu jest dobre samopoczucie fizyczne?
    .
  • Czy to nasza rodzina, nasz współmałżonek lub nasze dzieci?
    .
  • Czy ich dobro jest na pierwszym miejscu?
    .
  • A może to nasz kościół?

Chociaż te rzeczy są ważne, żadna z nich nie jest poprawną odpowiedzią.

(więcej…)

Nasze powołanie do wypracowania własnego zbawienia

Związek między tekstem a kontekstem

Filip. 2:12-13 .

12. Dlatego, moi umiłowani, tak jak zawsze byliście posłuszni, nie tylko w mojej obecności, ale jeszcze bardziej teraz, pod moją nieobecność, z bojaźnią i drżeniem wykonujcie swoje zbawienie.

13. Bóg bowiem sprawia w was i chęć, i wykonanie według jego upodobania.

Poza pięknym opisem upokorzenia i wywyższenia naszego Zbawiciela w Izajasza 53, nie przychodzi mi do głowy żaden inny fragment Pisma, który bardziej dobitnie przedstawiałby upokorzenie i wywyższenie naszego Pana niż List do Filipian 2:5-11. Opisuje naszego Pana, który sam jest Bogiem, zstępującego w otchłań piekielną w posłuszeństwie swemu Ojcu: był posłuszny aż do śmierci krzyżowej.

Dlatego Bóg bardzo Go wywyższył. Od najniższych otchłani piekieł po najwyższą chwałę po prawicy Boga, nasz Zbawiciel zrealizował cel Swego Ojca. Z tego wynika ten uderzający opis naszego powołania: Dlatego…”

Paweł pisze do świętych w Filippi, a zatem do kościoła Chrystusowego. Podczas gdy Paweł pisał do kościoła w Filippi, Duch Święty pisze do kościoła wszystkich wieków.

  • Chrystus uniżył się za nas!
  • Czy wiemy i rozumiemy, co dla nas zrobił?

Owocem tak wielkiego dzieła, jakie wykonał dla nas nasz Zbawiciel, jest nasze pełne i całkowite zbawienie, co oznacza wszelkie błogosławieństwa, jakie otrzymujemy w tym życiu i w życiu przyszłym. Czy to sprawia, że stajemy się bierni lub nie mamy nic do roboty? Nie, daleko od tego. Nakłada na nas uroczysty obowiązek sprawowania zbawienia, które otrzymaliśmy z bojaźnią i drżeniem.

Oto nasze powołanie jako zbawionego ludu Bożego.

(więcej…)

Tylko święci dziedziczą królestwo

Wstęp

1 Kor. 6:9-11 .

9. Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą;

10. Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

11. A takimi niektórzy z was byli. Lecz zostaliście obmyci, lecz zostaliście uświęceni, lecz zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa i przez Ducha naszego Boga.

Słowo Boże w w tym fragmencie jest prawdą o tym, że Bóg nas uświęca, a nasze święte życie jest korzyścią z Jego uświęcenia. To wynika z kontekstu.

  • Poprzedzający kontekst, wersety 1-8 gani Koryntian za ich bezbożność polegającą na tym, że pozywają się nawzajem do sądu dla zysku, a w niektórych przypadkach w celu oszukania brata.
    .
  • Dalszy kontekst, wersety 12-20, potępia bezbożność rozpusty. W Koryncie powszechną praktyką było odwiedzanie prostytutek przez mężczyzn, w tym także żonatych.

Z samego tekstu wynika, że to sam Bóg nas uświęca. Czytamy o uświęceniu: zostaliście uświęceni”. Tekst ostrzega przed szczególnymi, rażącymi grzechami, które są wymienione. W ten sposób fragment nawołuje nas do przeciwnej świętości życia: do

  • czystości seksualnej
    .
  • kultu jedynego, prawdziwego Boga
    .
  • umiaru w piciu; i tym podobnych.

Dlatego przystępujemy do rozważania, oczekując pouczenia o prawdzie uświęcenia i napomnienia dotyczącego świętego życia.

(więcej…)

Trzecie użycie Prawa

Umiłowanie Prawa

Rzym. 7:22 Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka.

Rozdział 7 Listu do Rzymian rozważa zagadnienie prawa Bożego. Już w pierwszych wersetach prawo zostało zdefiniowane jako dekalog. Czytamy iż kobieta związana jest z mężem przez prawo, a gdy złamie prawo i poślubi innego zostaje nazwana cudzołożnicą (wersety 2-3). I to właśnie w Prawie Bożym czytamy nie będziesz cudzołożył (2 Mojż. 20:14). Boże Prawo ma moc wiążącą. Ale nie tylko to. Ono obowiązuje każdego człowieka wskazując na grzeszność upadłej natury: w ciele, namiętności grzechów, które się wzniecały przez prawo, okazywały swą moc w naszych członkach i w konsekwencji dowodził mocy śmierci nad nieodrodzonym człowiekiem aby przynosić śmierci owoc.(werset 5).

Upadły człowiek skonfrontowany z Bożym Prawem może jedynie widzieć żniwo śmierci w swoich członkach. Prawo nie może zbawić grzesznika. Również grzesznik nie może sam siebie zbawić zachowując Prawo, ponieważ nie tylko nie może zadośćuczynić Bogu za już popełnione grzechy, ale też nie może przestać grzeszyć i każdego dnia dodaje tylko do swojej nędzy. Duch Święty wykorzystuje Prawo, które staje się pedagogiem do Chrystusa – prowadzi grzesznika do Mesjasza, jedynej nadziei zbawienia od grzechu.

Z pewnością mocą Prawa jest poznanie grzechu ciała i w konsekwencji przekleństwa, jakie Prawo nakłada na człowieka. Nie ma poznania grzechu jak tylko przez prawo (werset 7). Ale poznanie grzechu i przekleństwa to nie jedyna funkcja Bożego Prawa. Obok dyscyplinującej roli Prawa w zarządzaniu społecznościami istnieje jeszcze jedna. Ta, w której odrodzony, wewnętrzny, acz żyjący w grzesznym ciele człowiek ma upodobanie.

Luter i Kalwin nazywali to trzecim użyciem Prawa. A konfesje potwierdziły zasadność tej doktryny. Posłuchajmy odpowiednio Kalwina, Lutra, konfesji i na koniec jedynego źródła prawdyPisma Świętego.

Trzecie użycie Prawa jest doktryną Biblijną, doktryną Protestancką, doktryną Kalwińską, doktryną Reformowaną i doktryną Konfesyjną.

(więcej…)

Zwycięski chrześcijanin

Wstęp

Efez. 6:13 Dlatego weźcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli przeciwstawić się w dzień zły, a wykonawszy wszystko, ostać się

Wiele lat temu, kiedy byłem członkiem Towarzystwa Studiów Biblijnych Młodych Mężczyzn w kościele, postanowiliśmy nagrywać kazania i przynosić nagrane kazania do zamkniętych miejsc kongregacji, której było ponad pięćdziesiąt. Były to czasy, kiedy dostępne były tylko rejestratory kablowe, a każdy z nich ważył około 18 kilogramów.

Ci starzy święci, którzy nie mogli już cieszyć się towarzystwem świętych podczas nabożeństw, lubili z nami rozmawiać, kiedy przynosiliśmy rejestratory i cieszyli się naszym towarzystwem, kiedy mogliśmy zostać na chwilę. Rozmowy, które lubili najbardziej, dotyczyły spraw duchowych.

Nieuchronnie odkryliśmy, że ci święci, bez żadnego wyjątku, którego pamiętam, mówili o swoim życiu, które stawało się coraz bardziej grzeszne, gdy dorastali. Wstrząsnęło mną to, gdyż uważałem tych sędziwych ludzi za uosobienie świętości, do której mogłem aspirować tylko na starość. Ponieważ ich świadectwa były jednomyślne, byłem głęboko zaniepokojony do tego stopnia, że w końcu zapytałem ojca, dlaczego tak jest.

Wyjaśnił mi, że złożyło się na to wiele przyczyn:

  • świadomość grzechu całego życia,
  • rosnąca świadomość tego, jak straszny jest grzech, który popełniamy wbrew świętemu Bogu,
  • oraz coraz większa świadomość wielkości własnego grzechu.

Wskazał mi Psalm 25, w którym Psalmista, starszy mężczyzna, wciąż modli się o przebaczenie grzechów młodości

Psalm 25:7 I nie wspominaj grzechów mojej młodości i moich występków; pamiętaj o mnie według twego miłosierdzia, ze względu na twą dobroć, PANIE.

Psalmista wiedział, że zostały one przebaczone, ale zaniósł ich ciężar do grobu.

(więcej…)