Korzeń goryczy

Presja świata

Hebr. 12:14-15

14. Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do świętości, bez której nikt nie ujrzy Pana.

15. Uważajcie, żeby nikt nie pozbawił się łaski Boga, żeby jakiś korzeń goryczy, wyrastając, nie wyrządził szkody i aby przez niego nie skalało się wielu;

Umiłowana wspólnoto w naszym Panu Jezusie Chrystusie, nie wiemy, kto napisał List do Hebrajczyków — czy był to Apostoł Paweł. Niektórzy twierdzą, że mógł to być Apollos, czy któryś z pozostałych Apostołów. Nie wiemy, kto na pewno napisał tę księgę.

Wiemy jednak coś o tych, do których została napisana. Byli to hebrajscy chrześcijanie, co po prostu oznacza, że byli Żydami, którzy w niedalekiej przeszłości nawrócili się z judaizmu na chrześcijaństwo. A ci żydowscy chrześcijanie, do których skierowany jest List do Hebrajczyków, przeżywali bardzo trudne chwile, ponieważ wywierano na nich presję, aby wyrzekli się chrześcijaństwa i powrócili do swoich dawnych żydowskich zwyczajów. Byli prześladowani. Być może tracili pracę. Być może jeden z małżonków był Żydem, a drugi chrześcijaninem, i w tym związku panowała trudna sytuacja i wrogość. Nie znamy wszystkich szczegółów, ale ci hebrajscy chrześcijanie doświadczali wszelkiego rodzaju trudności i przeciwności, a wszystko z powodu ich wyznania wiary w Pana Jezusa Chrystusa.

W świetle powyższego pokusą dla nich było odrzucenie chrześcijaństwa, odrzucenie Jezusa Chrystusa i stanie się zgorzkniałym ludem — zgorzkniałym wobec Boga, zgorzkniałym wobec siebie nawzajem. Jak stwierdza werset piąty tego rozdziału, byli gotowi zemdleć z powodu wszystkich tych udręk, gotowi zemdleć pod karcącą ręką Boga.

A umiłowani, czy z nami jest inaczej? Któż z nas nie doświadcza trudności i prób z powodu wiary chrześcijańskiej? Któż z nas nie doświadcza choćby odrobiny trudności, idąc przez życie pod karcącą ręką Boga? Ale gdy zbliżamy się do tego tekstu, pojawia się pytanie: jak reagujemy w takich sytuacjach? Czy będziemy się dąsać, popadać w gorycz i uprzykrzać sobie i innym życie? Czy też będziemy postępować zgodnie z dobrymi wskazówkami zawartymi w tekście i dążyć do pokoju i świętości, ciesząc się w ten sposób błogosławioną wizją Boga?

Zwracam uwagę na List do Hebrajczyków 12:14 i 15, zwłaszcza na werset 15, gdzie mowa jest o tym nędznym korzeniu goryczy. I to jest temat kazania — korzeń goryczy.

Po pierwsze zwróćmy najpierw uwagę na istotę tego problemu.

Po drugie, na rozwiązanie tego problemu, które znajduje się w wersecie 14, czyli dążenie do pokoju i świętości.

Po trzecie na motywację — werset 15

(więcej…)

Rozproszony Kościół uwielbiający Boga, część 1

Autor i podział

Psalm 147:1-6

1. Chwalcie PANA, bo dobrze jest śpiewać naszemu Bogu; jest to bowiem miłe i piękna jest chwała.

2. PAN buduje Jeruzalem i gromadzi rozproszonych Izraela.

3. On uzdrawia skruszonych w sercu i opatruje ich rany.

4. On liczy gwiazdy, nazywa każdą z nich po imieniu.

5. Wielki jest nasz Pan i zasobny w moc; jego mądrość jest niezmierzona.

6. PAN podnosi pokornych, a niegodziwych poniża aż do ziemi.

Psalm 147 jest jednym z tych pięciu psalmów końcowych, które rozpoczyna i kończy słowo „alleluja”, bywające też tłumaczone jako „chwalcie” czy „chwała”. Jego autorem jest Dawid, a według Teodoreta z Cyru psalm ten zapowiada powrót Żydów z Babilonu i odbudowę Jerozolimy przez Zorobabela. [1] Może nam się to wydawać mocno poparte przez werset drugi:

2. Pan buduje Jeruzalem i gromadzi rozproszonych Izraela.

Słowa tutaj zawarte pasują do czasów Dawida i stąd właśnie tytuł tego psalmu w Septuagincie, w wersji etiopskiej, arabskiej i syryjskiej oraz u Apolinarego jest taki sam. W wersji syryjskiej dodano:

„o Zorobabelu, kapłanie Jozuem i Ezdraszu, którzy pracowicie i pilnie odbudowywali Jerozolimę.”

Ale Aben Ezra i inni pisarze żydowscy uważali, że psalm przepowiadał przyszłą odbudowę Jerozolimy i powrót Żydów z obecnej niewoli, odnosząc go do czasów Mesjasza. [2] Zauważono tutaj zatem coś więcej niż tylko rzeczywiste odbudowanie Jerozolimy. Chciałbym zaproponować podział tego psalmu. Składa się on z czterech głównych części, z pewnymi podpunktami w każdej części:

  • Uwielbienie Boga przez Kościół, jako opiekuna, jako wszechwiedzącego i wszechmocnego, jako sprawiedliwego, wersety 1-6
    .
  • Dziękczynienie Bogu, za opatrzność i za suwerenne miłosierdzie, wersety 7-11
    .
  • Bóg suwerennie uwielbiony, za zachowanie wśród wrogów, za zarządzanie światem, za słowo i sąd, wersety 12-19
    .
  • Wyjątkowość relacji Boga i Kościoła, werset 20

Rozważmy ten cudowny Psalm w jego kontekście.

(więcej…)

Sprawiedliwa wojna i samoobrona

Cywilizacyjny problem

Psalm 82:3-4

3. Bierzcie w obronę ubogiego i sierotę, oddajcie sprawiedliwość strapionemu i potrzebującemu.

4. Wyzwólcie biedaka i nędzarza, ocalcie go z ręki niegodziwych.

Pacyfizm „chrześcijański” jest herezją. Nie piszemy tego słowa lekko ale taka jest diagnoza teologiczna. To herezja tak samo jak Arminianizm, Amyraldianizm, MacArhturyzm czy Arianizm. Pacyfizm w swojej radykalnej formie, głoszącej, że chrześcijanin nigdy i pod żadnym pozorem nie ma prawa bronić, nigdy nie ma prawa użyć siły dla ochrony niewinnych, nigdy nie ma prawa służyć w wojsku ani wspierać uzasadnionej walki zbrojnej jest poglądem niemającym żadnego uzasadnienia w Piśmie Świętym, a w konsekwencji jest poglądem niszczącym i zabójczym i to dosłownie, bo prowadzi do śmierci niewinnych.

Tak zwany „chrześcijański” pacyfizm rodzi się w ciepłych salonach i dobrobycie zachodniej cywilizacji,  zbudowanej, jak na ironię, na krwi tych, którzy walczyli z tyranią. Rodzi się w środowiskach, gdzie nikt nigdy nie stał przed brutalnym najeźdźcą, gdzie nikt nie słyszał krzyku córki wyrywanej z domu,gdzie nikt nie widział podpalanego kościoła. Pacyfizm śmierdzi anabaptyzmem – herezją, którą Jan Kalwin i John Knox tępili z całą siłą Reformowanego rozumu i Reformowanej pobożności. Niniejszy artykuł stawia sobie trzy cele:

Po pierwsze, zdemaskować błędy teologiczne pacyfizmu przez właściwą egzegezę Pisma

Po drugie, wskazać pozytywną doktrynę Reformowaną o  sprawiedliwej walce zbrojnej i uzasadnionej samoobronie

Po trzecie, odnieść tę doktrynę do konkretnych zagrożeń polskiej rzeczywistości naszego wieku.

Po czwarte sceptycznie ocenimy przy tym fenomen pojedynków honorowych, jako coś różnego od uzasadnionej samoobrony.

Ponieważ wszelki spór teologiczny musi być rozstrzygnięty przez Pismo Święte jako jedyne nieomylne i wystarczające źródło wiedzy odwołamy się do doktryny Pisma w celu udowodnienia naszego argumentu. i obnażenia „chrześcijańskiego pacyfizmu” jako irracjonalizmu i fałszywej pobożności oraz uzasadnienia konieczności sprawiedliwiej wojny i samoobrony.

Temat jest szczególnie ważny w kontekście trwającej inwazji nachodźców z Ukrainy, do którego ze względu na przyjęty pakt migracyjny dołączą niebawem kolejne grupy obcych kulturowo przybyszów z Afryki oraz muzułmanów.

(więcej…)

Najpierw szukajcie Królestwa Bożego

Kontekst rozważania

Mat. 6:30-34

30. Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostanie wrzucona do pieca, Bóg tak ubiera, czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?

31. Nie troszczcie się więc, mówiąc: Cóż będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: W co się ubierzemy?

32. Bo o to wszystko poganie zabiegają. Wie bowiem wasz Ojciec niebieski, że tego wszystkiego potrzebujecie.

33. Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane.

34. Dlatego nie troszczcie się o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy sam się zatroszczy o swoje potrzeby. Dosyć ma dzień swego utrapienia.

Jesteśmy w Ewangelii Mateusza, szósty rozdział. Przypominam, jest to Kazanie na Górze i rozważyliśmy do tej pory wiele argumentów tego kazania. Chciałbym tylko przypomnieć ostatni kontekst. Rozważaliśmy wersety dotyczące grzechu zamartwiania, czyli kwestii zatroskania powiązanego z zamartwianiem. Były to wersety od 27 do 29., gdzie padł argument, że nie jesteśmy w stanie uczynić nawet najmniejszej rzeczy związanej z naszym ciałem.

Mat. 6:27-29 27. I któż z was, martwiąc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć? 28. A o ubranie dlaczego się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani nie przędą. 29. A mówię wam, że nawet Salomon w całej swojej chwale nie był tak ubrany, jak jedna z nich.

Nie możemy przydać sobie wzrostu, nie możemy przydać sobie wiary, nie możemy absolutnie nic uczynić. A jednak widzimy na podstawie ilustracji, że Pan Bóg troszczy się o swoje stworzenie. Skoro troszczy się o swoje stworzenie naturalne, tym bardziej troszczy się o nas.

Dobrym kontekstem łączącym dzisiejsze rozważanie będzie werset 30., gdzie czytamy:

Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostanie wrzucona do pieca, Bóg tak ubiera, czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?

Wersety od 30 do 34 chciałbym rozważyć w pewnej logicznej strukturze. Ta logiczna struktura będzie następująca: przypomnienie najpierw definicji troski, potem zobaczymy czym jest niewiara, czy też mała wiara. Zobaczymy argument a fortiori w wersetach 30 i 31, czyli od mniejszego do większego. Następnie werset 32 ukaże nam chrześcijaństwo jako antytezę pogaństwa. W końcu rozważymy nakaz Pański powiązany z obietnicą w wersecie 33 i na końcu w wersecie 34 zobaczymy, jaką Pan Jezus daje nam radę.

(więcej…)

Jak stać się dzieckiem Bożym?

Trudności w rozeznaniu prawdy

Gal. 3:24-27

24. Tak więc prawo było naszym pedagogiem do Chrystusa, abyśmy z wiary byli usprawiedliwieni.

25. Lecz gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod pedagogiem.

26. Wszyscy bowiem jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusa Jezusa.

27. Bo wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyodzialiście się w Chrystusa.

Myślę, że wielu młodych w wierze chrześcijan (i mam tu na myśli staż w wyznawaniu teologii Reformowanej) narażonych jest na teologiczne pułapki. Są one tak przebiegle skonstruowane, że w zasadzie ten, kto w nie wpada, nawet o tym nie wie. Te pułapki mogą być różne ale dziś chciałbym podjąć się rozważenia szczególnie niebezpiecznej – odnoszącej się do stanu emocjonalnego tyle tylko, że emocji wynikających z błędnych przesłanek.

Wyobraźmy sobie obraz, na którym obok siebie są dwie ścieżki. Obie prowadzą w podobnym kierunku jednak ich cel jest różny. Jedną kroczy tłum, druga jest pustawa. Pierwsza wydaje się łatwa, druga trudna. Nazwa pierwszej to „wierzę w Jezusa”, drugiej to „jestem posłuszny Jezusowi”.  Pytając obserwatora o znaczenie obrazu często usłyszymy:

Autor ma na myśli, że sama intelektualna zgoda na istnienie Boga (czyli Chrystusa) nie czyni jeszcze człowieka dzieckiem Bożym. Dziećmi Bożymi i naśladowcami stają się ci, którzy są posłuszni Jezusowi Chrystusowi. Posłuszeństwo nie jest jedynie owocem wiary, lecz koniecznym warunkiem uczestnictwa w zbawieniu, możliwym dzięki działaniu łaski Bożej i Ducha Świętego.

Tutaj najczęściej cytuje się Jakuba 1:21-27; 2:1:26 jako dowód na poparcie tezy o dobrych uczynkach jako warunku. Tak więc dzieckiem Bożym i naśladowcą staje się ten, kto jest posłuszny przykazaniom Chrystusa. I tak w jednym zdaniu zrównane zostały dwa aspekty zbawienia: odrodzenie i uświęcenie rozumiane jako jedno i to samo dzieło. Możemy to ująć jeszcze prościej:

Odrodzenie jest zależne od posłuszeństwa.

Choć przekaz ilustracji chwyta za serce, nie jest prawdziwy.

(więcej…)

Wybrani do naśladowania, część 1

Wprowadzenie

1 Tes. 1:3-7

3. Nieustannie wspominając o waszym dziele wiary i trudzie miłości, i wytrwałości w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga;

5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.

6. A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego;

7. Tak że staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.

Kiedy skupiamy nasze oczy na błogosławionej prawdzie wersetu 6, dzięki oświeceniu Ducha z łatwością zauważamy istotę jego przesłania. W samym jego sercu leżą cztery wielkie, potężne prawdy ewangeliczne, cztery filary, których monumentalny rozmiar może przytłoczyć najbardziej nawet wytrawnego teologa. Cztery obszary doktryny kierowane do oczyszczonego przez prześladowania kościoła, który Apostoł wielce miłował, same w sobie stanowiące podstawę wzniesienia gmachu, którym jest praktyczne działanie wybranych, odkupionych, powołanych, usprawiedliwionych i uświęconych dzieci Bożych. W tym prostym w konstrukcji, acz niezgłębionym w przesłaniu zdaniu Duch Święty uczy nas o:

1) Naśladownictwie Chrystusa i Apostołów,
2) Skutecznym działaniu Słowa Bożego
3) Szalejącym wielkim ucisku lokalnego kościoła
4) I radości w tym wszystkim udzielanej przez samego Ducha Świętego

Abyśmy nie przeoczyli najwznioślejszej prawdy, wokół której obraca się całe życie Kościoła i od której zależy los duszy człowieka, dowiedziemy, że to Słowo Boże zajmuje centralne miejsce w nauczaniu wersetu 6. To przez nie święci z Tesaloniki wiedzieli, w co wierzyć i jak naśladować Chrystusa i Jego uczniów. To Słowo Boże było także powodem i przyczyną wielkiego ucisku, którego doświadczali. I to samo Słowo Boże wykorzystywał Duch Święty do pocieszenia prześladowanych.

Nasze rozważanie nabierze zatem właściwego kształtu dopiero wtedy, gdy uchwycimy jego świętą i głęboko harmonijną strukturę. Rozważymy te cztery aspekty prawdy zanurzając je w Słowie Bożym niczym rybak rzucający sieci w morze w nadziei wyłowienia pereł mądrości ukrytych w głębinach Bożego objawienia,  pereł, które rozpalą nasze serca, umacniają wiarę i poprowadzą duszę ku chwale Chrystusa.

(więcej…)

Dzień Pański według Zachariasza, część 4 – rozpad Góry Oliwnej

Przypomnienie

Zach. 14:1-5

1. Oto przychodzi dzień PAŃSKI, a twój łup będzie rozdzielony pośród ciebie.

2. Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie, a miasto zostanie zdobyte, domy splądrowane i kobiety zgwałcone. Połowa miasta pójdzie do niewoli, a resztka ludu nie będzie wygnana z miasta.

3. Wtedy PAN wyruszy i będzie walczył przeciwko tym narodom, tak jak wtedy, gdy walczył w dniu bitwy.

4. I jego nogi staną w tym dniu na Górze Oliwnej, która leży naprzeciw Jerozolimy od strony wschodniej, a Góra Oliwna rozpadnie się na pół, na wschód i na zachód, tworząc wielką dolinę; i połowa tej góry cofnie się na północ, a połowa jej – na południe.

5. Wtedy będziecie uciekać do doliny tych gór, bo dolina tych gór będzie sięgać aż do Azal. Będziecie uciekać, jak uciekaliście przed trzęsieniem ziemi za dni Uzjasza, króla Judy. Potem przyjdzie PAN, mój Bóg, a z nim wszyscy święci.

W pierwszej części „Dnia Pańskiego Zachariasza” udowodniliśmy, że Księga Zachariasza 14:1-15 przepowiada powrót Chrystusa w ciele, w tym wydarzenia bezpośrednio go poprzedzające, oraz nowe niebiosa i nową ziemię, które on zapoczątkowuje. Kolejne dwa numery zidentyfikowały i wyjaśniły trzy tematy z Księgi Zachariasza 14,1-15:

  • splądrowane miasto (odpowiednik Wielkiego Ucisku),
    .
  • nadchodzącego Boga (czylibłogosławioną nadzieję i chwalebne pojawienie się wielkiego Boga i naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa; Tyt. 2:13) ​​
    .
  • oraz świętą wojnę (która osiąga swój punkt kulminacyjny w zniszczeniu niegodziwców przez Chrystusa podczas Jego powrotu).

Teraz zaczniemy omawiać inne tematy z Księgi Zachariasza 14. Zaczniemy od ruchów gór Judy.

(więcej…)

Czczenie a uwielbienie obrazów

Zbezczeszczone drugie przykazanie

2 Mojż. 20:4-5

4. Nie będziesz czynił sobie żadnego rzeźbionego posągu ani żadnej podobizny czegokolwiek, co jest w górze na niebie, co jest nisko na ziemi ani co jest w wodach pod ziemią.

5. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani nie będziesz im służył, bo ja jestem PAN, twój Bóg, Bóg zazdrosny, nawiedzający nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą;

Pewien rzymskokatolicki fanatyk, oburzony biblijnym tekstem użytym przeciwko jego własnej sekcie, w której oddaje się religijną cześć obrazom i figurom,  odpowiedział z całą powagą i bez śladu zakłopotania:

„nie odróżniasz pojęć: czci od uwielbienia, uwielbienie należy się wyłącznie Bogu, czcić mogę obraz, figurę, Bóg nam nakazał: czcij ojca swego i matkę swoją…” [1]

Doskonale. Zaczniemy zatem od całkowitego obalenia tej argumentacji, a następnie wyjaśnimy różnicę w czci należnej rodzicom, którą heretyk ma czelność przywoływać jako hasło zasłonowe dla swojego bałwochwalstwa od czci religijnej czci oddawanej figurom i obrazom.

(więcej…)

Do samego Nieba

Dwa światy, dwie Świątynie

Hebr. 9:24 Chrystus bowiem wszedł nie do miejsc świętych (ἅγια hagiazbudowanych ręką, które były odbiciami prawdziwych, ale do samego nieba, aby teraz stawać dla nas przed obliczem Boga;

Chrystus wstąpił do samego nieba! A to jest przeciwieństwem wejścia do „miejsc świętych zbudowanych ręką, które były odbiciami prawdziwych,”

Oryginalne określenie „miejsca święte” to po prostu „święte”. I najwyraźniej odnosi się ono do najświętszego ze świętych ziemskiego przybytku i świątyni. To samo wyrażenie jest bowiem użyte w ósmym wersecie tego samego rozdziału, gdzie poprawnie przetłumaczono je jako „Miejsce Najświętsze”

Hebr. 9:8 W ten sposób Duch Święty pokazuje, że jeszcze nie została objawiona droga do Miejsca Najświętszego (ἁγίων hagion), dopóki jeszcze stał pierwszy przybytek.

I ponownie, że jest to właściwe znaczenie wyrażenia z wersetu ósmego, wynika z jego związku z wersetem siódmym, gdzie to samo „święte” jest nazywane „drugim”,

Hebr. 9:7 Do drugiej zaś raz w roku tylko sam najwyższy kapłan, i to nie bez krwi, którą ofiaruje za siebie i za grzechy niewiedzy ludu.

i wreszcie z wersetem trzecim:

Hebr. 9:3 Za drugą zaś zasłoną był przybytek, który zwano Miejscem Najświętszym.

W oryginale jest mowa o „najświętszych ze wszystkich”. (Ἅγια ἁγίων  Hagia hagion)

(więcej…)

Zbawczy szamanizm fonetyczny

Ruch Świętego Imienia

Przysłów 30:4 Któż wstąpił do nieba i zstąpił? Któż zebrał wiatr w swoje garście? Któż zgarnął wody do swej szaty? Któż utwierdził wszystkie krańce ziemi? Jakie jest jego imię? A jakie jest imię jego syna? Czy wiesz?

Istnieją na świecie fanatycy religijni, skupieni głównie w sabatariańskich sektach czczących sobotę zamiast Dnia Pańskiego (czyli dnia, w którym zmartwychwstał Chrystus), którzy w swoim szaleństwie idą o wiele dalej niż inni ich pobratymcy. Twierdzą mianowicie z całą stanowczością, że do zbawienia konieczna jest prawidłowa wymowa imienia Mesjasza. Sami jednak — co jest wymownym świadectwem ułomności ich systemu — nie są co do tej wymowy zgodni i podają dwa możliwe neo-hebraizmy:

  • Jeszua / Jaszua
    lub
  • Jehoszua./ Jahoszua

Uważają przy tym, że imię Jezus jest wynalazkiem rzymskiego katolicyzmu, wprowadzonym rzekomo w tym jednym celu, by odciąć wiernym dostęp do zbawienia. Herezja ta bywa nazywana ruchem Świętego Imienia (Sacred Name Movement) [1] i jest  nie tylko błędem lingwistycznym, lecz przede wszystkim błędem epistemologicznym i teologicznym, graniczącym z fonetyczną czarną magią.

(więcej…)

Braterskie wsparcie

Miłość braterska

1 Tes. 5:14-19

14. Prosimy was też, bracia, napominajcie niekarnych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie cierpliwi dla wszystkich.

15. Uważajcie, aby nikt nikomu nie odpłacał złem za zło, ale zawsze dążcie do tego, co dobre dla siebie nawzajem i dla wszystkich.

16. Zawsze się radujcie.

17. Nieustannie się módlcie.

18. We wszystkim dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Chrystusie Jezusie względem was.

19. Ducha nie gaście

Dzisiejszy tekst Pisma Świętego naucza nas o tym, że chrześcijańska postawa ma wiele do powiedzenia w Kościele. Chrześcijańska postawa jest czymś, co nas umacnia i pomaga nam funkcjonować wspólnie, zachowując jedność poprzez szereg konkretnych czynności. Widzimy tutaj cztery elementy:

1) napominanie
.
2) pocieszanie
.
3) podtrzymywanie
.
4) cierpliwość.

Napominanie związane jest z tymi, którzy w Kościele są niekarni — którzy zajmują się różnymi dziwnymi, cielesnymi sprawami. Pocieszanie dotyczy osób bojaźliwych, lękliwych, które jeszcze nie są umocnione w Duchu Świętym. Słabi niejednokrotnie upadają w wierze ze względu na swoją bojaźń, ich trzeba podtrzymywać. A ponieważ mamy różne charaktery i przychodzimy z różnego tła — z różnych fałszywych kościołów, z różnych sekt — powinniśmy dla siebie być cierpliwi, wiedząc, że wszyscy jesteśmy uczestnikami ciała, które bywa niecierpliwe.

(więcej…)

Wybranie a środki Bożej łaski, część 2

Przypomnienie

1 Tes. 1:5

3. Nieustannie wspominając o waszym dziele wiary i trudzie miłości, i wytrwałości w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga;

5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.

6. A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego;

7. Tak że staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.

Najmilsi Bracia, chrześcijanie wybrani do zbawienia według uprzedniej wiedzy Boga Ojca, przez uświęcenie Ducha dla posłuszeństwa i pokropienia krwią Jezusa Chrystusa (1 Piotra 1:2) mam wielki zaszczyt głosić wam Słowo Boga wiedząc, że nie tym, co zniszczalne, srebrem lub złotem, zostaliście wykupieni z waszego marnego postępowania przekazanego przez ojców, Lecz drogą krwią Chrystusa jako baranka niewinnego i nieskalanego (1 Piotra 1:18-19). Bojaźń Boża, która przez krzyż Chrystusa mieszka w naszych sercach skłania nas dzisiaj do pokornego wysłuchania tego, co Pan mówi w swoim Słowie do umiłowanych owiec.

Odchodząc z tego świata Chrystus zapowiedział, że nie zostawi nas sierotami i przyjdzie do nas (Jan 14:18). Nie jesteśmy samotni na tym świecie. Pan nie zostawił nas na pastwę diabła i jego sług, nie uczynił nas też bezbronnymi wobec grzechu i pokuszeń. Kiedy na Kalwarii, dwa milenia temu cierpiał męki w naszym imieniu, za nas, gdy gniew Ojca wylewał się na Niego za nasze grzechy, Chrystus, nasz Odkupiciel zapewnił nam wszystko co niezbędne, abyśmy nie zginęli w czasie trudnej i nieraz bezwzględnej ze strony świata pielgrzymki. Umiłowani, Chrystus przez swój krzyż zostawił nam obietnicę spełnienia woli Ojca:

Jan 6:39-40 39. A to jest wola Ojca, który mnie posłał, abym nie stracił nic z tego wszystkiego, co mi dał, ale abym to wskrzesił w dniu ostatecznym. 40. I to jest wola tego, który mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

On zstąpił na ziemię, aby spełnić wolę Ojca: (Jan 6:38). Wolą Ojca jest (podkreślam: jest!) aby po drodze do nieba Syn nie stracił nikogo z nas. Wolą Ojca jest aby każdy z nas był wskrzeszony w ciele w Dniu Sądu Syn nie zawiódł i nie może zawieść, ponieważ zawsze pełni wolę Ojca. Gdy odszedł do Nieba aby zasiąść po prawicy Ojca aby wstawiać się za nami, posłał nam Swojego Ducha, który od Niego i od Ojca wychodzi, Ducha Prawdy zesłanego z nieba, przez którego głoszona jest Ewangelia (1 Piotra 1:12).

(więcej…)

Pieśń pełnego zaufania

Wstępna analiza

Psalm 146:1  Alleluja. Chwal, duszo moja, PANA.

Psalm 146 jest jednym z ostatnich pięciu psalmów — wszystkie one zaczynają się słowem „Alleluja” i kończą tym samym słowem. Są to psalmy oddające Bogu chwałę i wzywające lud do czczenia Pana Boga. Kiedy powstał ten Psalm i jaki jest jego tytuł? Jego tytuł brzmi: Alleluja. Zarówno w Septuagincie, jak też w łacińskiej Wulgacie i w przekładach etiopskich, arabskich i wielu innych wersjach — w tym u Aggeusza i Zachariasza — mamy też syryjski napis o treści:

Tak powiedzieli Aggeusz i Zachariasz, prorocy, którzy wyszli z niewoli Babilonu — Alleluja.”

Teodoret z Cyru twierdził, że tytuł ten znajdował się w niektórych greckich kopiach dostępnych w jego czasach, ale nie było go ani w Septuagincie, ani w Heksapli Orygenesa —  krytycznym tekście hebrajskim czerpiącym z sześciu różnych tradycji piśmienniczych. Tytułu tego nie ma też u innych greckich interpretatorów ani w tekście hebrajskim, ani w Targumie. Jednak niektórzy żydowscy komentatorzy, tacy jak Obdiasz, uważają Psalm za napomnienie dla jeńców w Babilonie, aby chwalili Pana.

Inny żydowski interpretator, Kimchi, odnosi go do obecnej niewoli i wyzwolenia z niej, zauważając ponadto, że psalmista, widząc za sprawą Ducha Świętego zgromadzenie jeńców, mówił w odniesieniu do czasów Mesjasza — opierając to szczególnie o werset 10:

Pan będzie królował na wieki, twój Bóg, o Syjonie, z pokolenia na pokolenie.”

Choć niektórzy twierdzili, że Psalm dotyczył daremnie oczekiwanego Mesjasza, my będziemy twierdzić, że Psalm ten dotyczy Mesjasza i Jego królestwa, które ma przyjść.

Proponuję następujący podział psalmu:

  • Pieśń żywego — wersety 1–2
    .
  • Fałszywa nadzieja w śmiertelnikach — wersety 3–4
    .
  • Bóg nadzieją wierzących — werset 5
    .
  • Boża moc w stworzeniu — werset 6
    .
  • Boża moc w opatrzności — werset 7
    .
  • Boża moc w zgnębionym Kościele — wersety 8–9
    .
  • Wieczność Bożych rządów — werset 10

Zagłębmy się w ten cudowny Psalm.

(więcej…)

Czy Dawid wiedział, że jest typem Chrystusa?

Głęboki dylemat

2 Sam. 7:16-19

16. I twój dom, i twoje królestwo będą utwierdzone na wieki przed tobą, a twój tron będzie trwał na wieki.

17. Zgodnie z tymi wszystkimi słowami i zgodnie z tym całym widzeniem mówił Natan do Dawida.

18. Wtedy wszedł król Dawid, usiadł przed PANEM i przemówił: Kimże ja jestem, Panie BOŻE, i czymże jest mój dom, że doprowadziłeś mnie aż dotąd?

19. Lecz i to było jeszcze mało w twoich oczach, Panie BOŻE, gdyż złożyłeś również obietnicę o domu twojego sługi na daleką przyszłość. Czy taki jest zwyczaj u ludzi, Panie BOŻE?

Bywają momenty, gdy czytanie Słowa Bożego nie jest rzeczą łatwą. Niejednokrotnie napotykamy w nim rzeczy trudne, prowokujące nas do zadawania pytań, na które odpowiedź wymaga koncentracji, medytacji i oświecenia Ducha Świętego.

2 Piotra 3:16 Jak też mówi o tym we wszystkich listach. Są w nich pewne rzeczy trudne do zrozumienia,

Efez. 1:18 [Prosząc o Ducha] Ażeby oświecił oczy waszego umysłu, abyście wiedzieli, czym jest nadzieja jego powołania, czym jest bogactwo chwały jego dziedzictwa w świętych;

Nam — z perspektywy uczniów Chrystusa żyjących w Nowym Testamencie, w nowej dyspensacji — jest nam o wiele łatwiej, ponieważ doktryna jest często wyjaśniona bezpośrednio, a doktryna Chrystologiczna ujawniona w sposób wcześniej niespotykany. A jednak Kościół Starego Testamentu był zbawiany tak samo jak my dzisiaj — na podstawie tych samych obietnic, na podstawie tej samej Ewangelii.

Naszym pytaniem jest: czy Dawid — który wiedział o Chrystusie, czytał Słowo Boże i był ludzkim autorem Psalmów, instrumentem, przez który Duch Święty spisywał objawienie — czy on wiedział, że jest typem Chrystusa? Pytanie to jest pozornie proste, lecz dotyka najgłębszych obszarów teologii: Chrystologii, epistemologii, doktryny natchnienia i historii interpretacji.

(więcej…)

Uzdrowienie ślepego: doktrynalne znaczenie cudu

Spotkanie w Jerozolimie

Jan 9:1-3

1. A przechodząc, zobaczył człowieka ślepego od urodzenia.

2. I pytali go jego uczniowie: Mistrzu, kto zgrzeszył, on czy jego rodzice, że się urodził ślepy?

3. Jezus odpowiedział: Ani on nie zgrzeszył, ani jego rodzice, ale stało się tak, żeby się na nim objawiły dzieła Boga.

Jesteśmy w Ewangelii Jana, w rozdziale dziewiątym, w pierwszych trzech wersetach. Jezus Chrystus przebywał w tej chwili w Jerozolimie i było to święto pierwocin. Przechodząc, zobaczył człowieka ślepego od urodzenia.

Ten człowiek nie miał żadnej zdolności widzenia — i był ślepym, jak tekst nam wskazuje, od samego momentu poczęcia. Ewangelista opisuje tutaj przywrócenie wzroku osobie niewidomej, łącząc to ze wskazaniem na owoc cudu oraz wyjaśnieniem pewnych niejasności i błędnego myślenia względem przyczyn choroby.

(więcej…)

Wybranie a środki Bożej łaski, część 1

Wprowadzenie

1 Tes. 1:5

3. Nieustannie wspominając o waszym dziele wiary i trudzie miłości, i wytrwałości w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga;

5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.

6. A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego;

7. Tak że staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.

Umiłowani bracia i siostry, dzieci Boże, wybrani przed założeniem świata — słuchajcie! Słuchajcie uważnie, bo powiem dzisiaj rzeczy, których uszy tego świata słuchać nie chcą, rzeczy, których serca tchórzliwych i pozłacanych kaznodziejów głosić się wstydzą, rzeczy jednak absolutnie konieczne i absolutnie prawdziwe, bo zakotwiczone w nieomylnym, natchnionym przez Ducha Świętego Słowie Bożym od Księgi Rodzaju po Apokalipsę. Rzeczy, za które płacono krwią. Rzeczy, dla których umierali nasi ojcowie w wierze. Rzeczy, których nie da się zniszczyć przez żadne zarządzenie cesarza, papieża, biskupa czy synodalnego komitetu — bo zapieczętowane są pieczęcią samego Boga, który jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym, jednym Bogiem, suwerennym Panem nieba i ziemi na wszystkie wieki wieków.

Naszym marzeniem, jak każdego szczerego chrześcijanina jest kościół czysty doktrynalnie, wolny od grzechu i pełen darów Ducha Świętego. Kościół uporządkowany, pełen miłości, prężnie i z odwagą głoszący prawdę Ewangelii. Kościół wierny aż do samego końca i oddzielony od tego świata i z tego powodu prześladowany, zupełnie jak Kościół w Smyrnie (Obj. 2:8-11) czy Filadelfii (Obj. 3:7-13).  Nikt z nas nie chce kościoła gnuśnego, leniwego, nijakiego, ale za to żyjącego w dostatkach i pokoju, bez wyrzeczeń jak ten z Laodycei (Obj. 3:14-22). Diabeł, lew ryczący krąży szukając sposobu pożarcia tego pierwszego (1 Piotra 5:8), aby przemienić go na modłę tego drugiego, całkowicie zrujnowanego. Diabelskim celem jest wydanie na świat kościoła  pożartego, strawionego a nawet wydalonego niczym gnój – to kościół całkowicie martwy duchowo.

Sam Bóg czyni różnicę między tymi dwoma kościołami. Kościół żywy w Bogu staje w opozycji do świata, słowem Ewangelii i posłuszeństwem Zbawicielowi, rozpętując wojnę z jego duchowymi rządcami (Efez. 6:12; 2 Kor. 10:3-6) oraz ich ziemskimi sługami (Efez. 2:2; 1 Jana 5:19). Gdy prawdziwy Kościół zaczyna działać, diabeł wydaje ryk i walczy najlepiej jak potrafi z resztką potomstwa niewiasty, (Obj. 12:17), gotów zrujnować nawet swoich poddanych, aby tylko przeszkodzić Chrystusowi i zniszczyć jego wyznawców (Obj. 12:12)

Nasze marzenie jest antytetyczne umiłowani. Pragniemy tego, co będzie nas kosztować wszystko. Z całego serca chcemy poświęcić się Chrystusowi, pragniemy żyć czystym życiem i służyć sobie nawzajem darami łaski wiedząc, że w ten sposób wypowiadamy świętą wojnę światu. Dlaczego tak jest? Dlaczego nie wahamy się poświęcać czas, majętności, a nawet życie dla Chrystusa?

(więcej…)

Psy i świnie a perły Ewangelii

Zamysł Chrystusa

Mat. 7:6 Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swoich pereł przed świnie, by ich nie podeptały swymi nogami i odwróciwszy się, nie rozszarpały was.

Interesującym motywem tej wypowiedzi jest jej pozorna przypadkowość — niektórym może nawet wydawać się oderwana od poprzednich napomnień. Jan Kalwin zauważył, że ta wypowiedź jest wtrąceniem niemającym związku z wcześniejszą mową.

…Mateusz podaje nam tu zdania oderwane od siebie, których nie należy postrzegać jako kontynuacji dyskursu. Obecne pouczenie nie jest w żaden sposób powiązane z tym, co nastąpiło bezpośrednio wcześniej, lecz jest od niego całkowicie odrębne. [1]

Nie możemy się tutaj z Kalwinem zgodzić, choć szanujemy jego autorytet. W tej wypowiedzi ukryty jest konkretny cel.

Przypomnijmy kontekst. W rozdziale piątym Chrystus, mówiąc do odrodzonych ludzi, przypominał im i ukazywał prawdziwą religię — jej sprawiedliwość i moralność. Te słowa były skierowane do wybranych. W rozdziale szóstym widzimy generalnie piętnowanie faryzeuszy i przywódców religijnych Izraela za ich religijną i moralną hipokryzję oraz legalizm. Chrystus potępił tam

Werset szósty rozdziału siódmego mówi nam, że dążenie do korygowania cudzych błędów nie może przekroczyć właściwych granic — aby nie stało się to przyczyną profanacji, pośmiewiska i bluźnierstwa Bogu. W końcu jest przecież napisane:

Tyt. 3:10 Heretyka po pierwszym i drugim upomnieniu unikaj;

Chrystus daje nam tutaj ważną zasadę: aby niezbyt mocno naciskać na tych, którzy przejawiają swoją całkowitą deprawację w sposób szczególny. Wierzymy oczywiście, że wszyscy są całkowicie zdeprawowani — ale wierzymy też, że niektórzy ludzie przejawiają tę deprawację w sposób wyjątkowo specyficzny i perfidny.

(więcej…)

Dążenie do doskonałości

Życiowy maraton

Filip. 3:12-14

12. Nie żebym to już osiągnął albo już był doskonały, ale dążę, aby pochwycić to, do czego też zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa.

13. Bracia, ja o sobie nie myślę, że już pochwyciłem. Lecz jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a zdążając do tego, co przede mną;

14. Biegnę do mety, do nagrody powołania Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie.

Po omówieniu własnych osiągnięć, które Paweł uznał za „gnój”, by zdobyć Chrystusa, Apostoł kontynuuje, wskazując na pilną potrzebę dążenia do „mety, do nagrody powołania Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie”. Wersety 12-14 opisują dążącego świętego w kontekście biegu. Apostoł wydaje się być bardzo dobrze zaznajomiony z takim wyścigiem.

Trasa, jak nam mówi historia, miała około 183 metrów długości. Wyścigi mogły obejmować jedno lub więcej okrążeń wokół bieżni. Dążenie biegaczy i pragnienie osiągnięcia celu były znane Pawłowi i jego czytelnikom. Koroną był zazwyczaj wieniec z liści umieszczany na głowie zwycięzcy. Tak Apostoł opisuje swój własny duchowy wyścig. Nie osiągnął celu ani jeszcze go nie udoskonalił.

12. Nie żebym to już osiągnął albo już był doskonały,

Wcześniej opisał gorliwość, jaką przejawiał przed nawróceniem. Ale nie „osiągnął” go pomimo całego tego wysiłku.

6. Co do gorliwości – prześladowca kościoła, co do sprawiedliwości opartej na prawie – nienaganny. 

Także i teraz go nie osiągnął. Nadal jest w trakcie biegu.

(więcej…)

Do dziedzictwa przez cierpienie

U progu terroru

1 Piotra 1:1-6

1. Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wybranych wychodźców rozproszonych w Poncie, Galacji, Kapadocji, Azji i Bitynii;

2. Wybranych według uprzedniej wiedzy Boga Ojca, przez uświęcenie Ducha dla posłuszeństwa i pokropienia krwią Jezusa Chrystusa. Łaska i pokój niech się wam pomnożą.

3. Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który według swego wielkiego miłosierdzia zrodził nas na nowo do żywej nadziei przez wskrzeszenie Jezusa Chrystusa z martwych;

4. Do dziedzictwa niezniszczalnego i nieskalanego, i niewiędnącego, zachowanego w niebie dla was;

5. Którzy jesteście strzeżeni mocą Boga przez wiarę ku zbawieniu, przygotowanemu do objawienia się w czasie ostatecznym.

6. Z tego się radujecie, choć teraz na krótko, jeśli trzeba, zasmuceni jesteście z powodu rozmaitych prób;

Pierwszy List Piotra napisany między 64 – 65 ropkiem powstał w okresie ogromnych prześladowań zapoczątkowanych przez Nerona, który w nocy z 18 na 19 lipca 64 roku podpalił Rzym, chcąc pozbawić biedoty miejsca do zamieszkania. Był to bardzo ważny plan dla Nerona — zamierzał bowiem w miejsce slumsów wznieść swój wielki pałac, co mu się zresztą udało. Cesarz podpalił Rzym chcąc oczyścić miasto z biedoty.

Według Tacyta ogień płonął kilka dni niszcżąc cztery z czternastu dzielnic i powodując poważne zniszczenia w siedmiu kolejnych. Choć Neron wypierał się tego aktu, Solfoniusz i Kasjusz Dio sugerowali, że to było jego dzieło. Neron patrząc na płonące miasto w spokoju spożywał posiłek poza miastem. Następnie wrócił do Rzymu w pośpiechu organizując akcję gaszenia. Po pożarze Neron zbudował wielki pałac w strawionej przez pożar dzielnicy. To spowodowało plotki o podłożeniu ognia przez Nerona.

Tacyt stwierdza, że 17 letni wtedy Neron obarczył winą chrześcijan, którzy przyznali się do wzniecenia Wielkieo Pożaru tyle, że w wyniku tortur .Od tego momentu zaczęto ich torturowanie, prześladowanie i stosowanie wszelkiego rodzaju nikczemnych podstępów wobec wiary chrześcijańskiej.

„W konsekwencji aby pozbyć się podejrzeń Neron zrzucił winę na zniewnawidzonych chrześcijan i poddał ich najwyszukańszym torturom. Chrystus, od którego pochodzi ich nazwa, wycierpiał okrutną kaźń z rąk Poncjusza Piłata za panowania Tyberiusza. Najpierw zaaresztowano uznanych za winnych a potem na podstawie ich zeznań wielką rzeszę innych nie za samo podpalenie lecz za ich nienawiść do ludzkości.
.
Wszelkie pochańbienie spotykało ich przy zadawaniu śmierci. Pokryci skórami bestii byli rozszarpywani przez psy, przybijani do krzyży, skazywani na płomienie i paleni, aby służyli za źródło światła gdy dzień zmierzchał
[1]

Religia chrześcijańska stała została napiętnowana. Ludzie musieli uciekać, aby ratować życie, zanim skonstruowany przez Nerona aparat państwowy mógłby ich dosięgnąć. Ponieważ to samo prześladowanie stoi u progu naszej cywilizacji, warto rozważyć argumenty Piotra ku pokrzepieniu serc i umocnieniu wiary.

(więcej…)

Światło ciała

Kontekst rozważania

Mat. 6:21-23

21. Gdzie bowiem jest wasz skarb, tam będzie i wasze serce.

22. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest szczere, całe twoje ciało będzie pełne światła.

23. Jeśli zaś twoje oko jest złe, całe twoje ciało będzie pełne ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakaż będzie?

Rozważając tekst Mateusza musimy wziąć pod uwagę paralelny tekst Łukasza. Łukasza 11, który jest równoległym fragmentem do naszego rozważania poszerzy nasze zrozumienie przekazu nauczania. Kontekstem w Mateuszu jest werset 21.: „Gdzie bowiem jest wasz skarb, tam będzie i wasze serce.” — a następnie mamy dyskurs o światłości ciała, którym jest oko. Natomiast Łukasz umieszcza ten sam argument w nieco innym kontekście:

Łuk. 11:33-36
.
33. Nikt nie zapala świecy i nie stawia jej w ukryciu ani pod naczyniem, ale na świeczniku, aby ci, którzy wchodzą, widzieli światło.

34. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest szczere, to i całe twoje ciało będzie pełne światła, a jeśli jest złe, to i twoje ciało będzie pełne ciemności.

35. Uważaj więc, aby światło, które jest w tobie, nie było ciemnością.

36. Jeśli zatem całe twoje ciało będzie pełne światła, nie mając w sobie żadnej ciemnej cząstki, całe będzie tak pełne światła, jak gdy świeca oświetla cię swoim blaskiem.

Oba teksty — Mateusza i Łukasza — mówią tym samym językiem, umieszczając wypowiedź Chrystusa w nieco innym kontekście. Nie ma tu żadnej sprzeczności.

  • Mateusz kontynuuje dyskurs na temat chciwości faryzejskiej, która nie znała granic, i mówi, że w przeciwieństwie do tej chciwości światłem ciała jest oko. Wynika z tego wprost, że naszym światłem będzie brak chciwości.
    .
  • Łukasz natomiast mówi nam o praktykowaniu wiary — o tym, żeby nie zapalać świecy i nie stawiać jej w ukryciu, lecz na świeczniku, aby wszyscy mogli widzieć nasze światło.

Oba konteksty wskazują nam na oddzielenie się od praktyki tego świata. O ile Mateusz mówi, żeby nasze serce było skupione na tym, co jest w niebie — na teologii, na tym, co jest ważne z punktu widzenia doktryny i wiary — o tyle Łukasz mówi o praktyce tej wiary, czyli o tym, w jaki sposób ją sprawujemy. Nie możemy ukrywać naszej wiary tak, aby nikt nie wiedział, że jesteśmy chrześcijanami. Nie chodzi tu o chwalenie się, lecz o zwykłe życie chrześcijańskie, zgodne z pobożnością i regułą wiary.

Mamy zatem syntezę tekstów — różny kontekst wskazuje na różny aspekt teologiczny i praktyczny tej samej prawdy.

(więcej…)