Treść pytania

I. Musimy tu unikać dwóch skrajności:

Pierwszą skrajność tych, którzy grzeszą w nadmiarze, przypisując zbyt wiele rozumowi i uważając go za regułę religii i wiary (co czynią Socynianie, przeciwko którym argumentowaliśmy w poprzednim pytaniu);

Drugą skrajność tych, którzy błądzą w defekcie, którzy (aby nie wyglądało na to, że uważają rozum za regułę wiary) przypisują mu niewiele lub nic. Do tego sposobu myślenia należą nie tylko anabaptyści i weigelianie, ale także luteranie i papiści [a współcześnie zielonoświątkowcy].

Uważają oni, że nie należy słuchać świadectwa rozumu, gdy osądza on pewne tajemnice wiary. Na przykład, gdy odrzucamy doktrynę przeistoczenia lub wszechobecności, ponieważ jest to odrażające w świetle zdrowego rozsądku.

A ponieważ nie odrzucamy całkowicie używania rozumu, piszą o nas tak, jakbyśmy uczynili siebie sędziami i ostatecznymi rozjemcami w sprawach wiary i w ten sposób zwodzili świat uczciwym pozorem, podczas gdy my chlubimy się uznaniem Pisma Świętego za jedynego sędziego.

Hebr. 4:12 Słowo Boże bowiem jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne rozsądzić myśli i zamiary serca.


II. Kwestia ta nie dotyczy osądu decyzji, przez które rozstrzygane są publicznie kontrowersje. Nikt z nas nie przypisuje tego rozumowi,

  • ale albo samemu Bogu przemawiającemu w Piśmie Świętym (jeśli mówimy o Najwyższym),
    .
  • albo pasterzom ustanowionym w Kościele (jeśli mówimy o sądzie podrzędnym).

Kwestia dotyczy raczej osądu prywatnego rozeznania, za pomocą którego prawda jest odróżniana od fałszu, i uważamy, że należy to przypisać właściwie pouczonemu rozumowi.

1) W sądzie musimy odróżnić podmiot (lub władzę intelektualną) od reguły (lub prawa i podstawy, na której opiera się intelekt), aby sądzić na podstawie jej przepisów.

2) Reguła w odniesieniu do przedmiotu, który ma być osądzony, szanuje prawdziwość zdań lub wniosków.

3) Ponownie, zdania dotyczą rzeczy znanych albo z natury, albo znanych tylko z nadprzyrodzonego objawienia.

1 Kor. 2:15 Człowiek duchowy zaś rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony.


III. Po ustaleniu tego punktu, twierdzę, że do rozumu należy osąd rozeznania w sprawach wiary, zarówno subiektywnie (ponieważ poznanie i rozróżnienie tych spraw wiary należy tylko do intelektu), jak i normalnie;

I rzeczywiście do rozumu należy osąd rozeznania w odniesieniu do prawdziwości wniosków we wszystkich twierdzeniach (czy to znanych z natury, czy z objawienia), ale w odniesieniu do prawdziwości twierdzeń tylko w tych, które są znane z natury i nawet wtedy z tą trojaką ostrożnością.

1) Aby sąd rozumu nie był uważany za konieczny, tak jakby teologia nie mogła się bez niego obejść.

2) Aby słowo Boże (gdzie objawione są również te prawdy) było zawsze uważane za główną regułę, a rozum za drugorzędną.

3) Gdy słowo dodaje coś nieznanego naturze do rzeczy znanej naturze, to nie powinniśmy sądzić tego na podstawie natury lub rozumu, ale na podstawie Słowa (nie dlatego, że Słowo i rozum są w sprzeczności, ale dlatego, że rozum jest udoskonalony przez Słowo). Ale w rzeczach znanych tylko z objawienia (takich jak tajemnica Trójcy Świętej, tajemnica wcielenia itp.) jedyną regułą jest słowo Boże, poza którym nie wolno nam być mądrym.

Psalm 19:7 PrawoPANA jest doskonałe, nawracające duszę; świadectwo PANA pewne, dające mądrość prostemu.


IV. Nie chodzi o to, czy tajemnice wiary są ponad rozumem, czy też rozum może je dosięgnąć. Bo chętnie przyznajemy, że są rzeczy, które dalece przekraczają zrozumienie nie tylko ludzi, ale nawet aniołów, których ujawnienie było dziełem nadprzyrodzonego objawienia.

1 Piotra 1:12 Zostało im objawione, że nie im samym, lecz nam służyły sprawy wam teraz zwiastowane przez tych, którzy wam głosili ewangelię przez Ducha Świętego zesłanego z nieba. W te sprawy pragną wejrzeć aniołowie.

Przyznajemy również, że rozum nie tylko nie jest w stanie ich odkryć bez objawienia; nie tylko słabe jest niezrozumienie ich po ujawnieniu; ale także rozum jest śliski i omylny (łatwo uznający kłamstwo za prawdę a prawdę za fałsz) i nigdy nie wierzący w słowo Boże i jego tajemnice, chyba że zostanie oświecony łaską Ducha.

Pytanie brzmi raczej: czy nie ma z tego żadnego pożytku i czy powinniśmy całkowicie odrzucać świadectwo rozumu tak często, jak ma być oceniana prawdziwość lub fałszywość jakiejkolwiek doktryny?

To utrzymują nasi przeciwnicy, a my temu zaprzeczamy.
.


V. Chociaż umysł ludzki jest bardzo ciemny, to jednak pozostaje w nim jeszcze kilka promieni naturalnego światła i pewne pierwsze zasady, których prawdziwość jest niekwestionowana, jak:

  • całość jest większa niż jej część,
  • skutek zakłada przyczynę,
  • być i nie być jednocześnie są nie do pogodzenia (asystatyczne)
  • itp.

Gdyby tak nie było, nie byłoby nauki, ani sztuki, ani pewności co do natury rzeczy.

Dzieje 17:27 Żeby szukali Pana, czy go nie znajdą po omacku, chociaż nie jest daleko od nikogo z nas.

1) Te pierwsze zasady są prawdziwe nie tylko w naturze, łasce i tajemnicach wiary. Wiara, bynajmniej nie niszcząca, wręcz przeciwnie, zapożycza je od rozumu i wykorzystuje do wzmocnienia własnych doktryn.

2) Chociaż rozum i wiara należą do różnych klas (pierwsza naturalna, druga nadprzyrodzona), nie są one jednak przeciwstawne, lecz pozostają w pewnym stosunku i są sobie podporządkowane. Rozum doskonali się przez wiarę, a wiara zakłada rozum, na którym opierają się tajemnice łaski
.


VI. Rozum nie może i nie powinien wydobywać tajemnic z własnego skarbca. Jedynie Słowo Boże ma do tego prawo. O ile nie pochodzą z tego źródła, należy je z tego powodu odrzucić

Gal. 1:8 Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty.

1) Nie należy słuchać rozumu, który uskarża się, że nie jest w stanie pojąć tajemnic wiary. Bo jak nieskończoność może być pojęta przez skończoność? Dlatego chęć odrzucenia tajemnic, ponieważ nie mogą one zostać pojęte przez rozum, jest grzechem nie tylko przeciwko wierze, ale także przeciwko rozumowi, który uznaje się za skończony i znacznie niższy od tych wzniosłych tajemnic.

2) Nie wolno słuchać rozumu, gdy chce, obalając wątpliwą prawdziwość pierwszych zasad religii naturalnej, ustanawiać własne błędy pod pretekstem, że są one tajemnicami wiary (albo co do rzeczy czysto naturalnych, albo nadprzyrodzonych, albo mieszanych), które łaska pożycza od natury na własny użytek. Dlatego słuszny rozum powinien odrzucić te fikcje jako niezgodne (asystata) z niewątpliwymi pierwszymi zasadami religii naturalnej.

Przysłów 3:5 Ufaj PANU z całego swego serca i nie polegaj na swoim rozumie.


Użycie rozumu udowodnione

VII. To, że użycie rozumu jest wielorakie, zostało zauważone wcześniej, tj. dla

  • ilustracji,
  • porównania,
  • wnioskowania
  • i dowodu

Można to dalej udowodnić:

1) Przez 1 List do Koryntian, gdzie Apostoł odwołuje się do sądu Koryntian, zarówno prostego ludu, jak i mędrców;

1 Kor. 10:15 Mówię jak do mądrych (φρονίμοις prhonimois – inteligentnych, rozumnych). Osądźcie sami to, co mówię.

2) Z przykładów Chrystusa, Apostołów i proroków, którzy zawsze kierowali się rozumem w nauczaniu tajemnic wiary. Nie należy też uważać za niesprawiedliwe argumentowania od osób natchnionych (theopneustoi) do nas samych, którzy są omylni, ponieważ siła rozumowania nie zależy od nieomylności osoby, która się nim posługuje, ale od dowodu rzeczy.

3) Od Jana,  gdzie nakazano nam „badać duchy”, co nie mogłoby być dokonane bez pomocy rozumu.

1 Jana 4:1 Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na świat.

4) Świadectwa zmysłów nie należy całkowicie odrzucać w sprawach wiary (co później udowodnimy); dlatego też rozum nie może być odrzucony, ponieważ zmysły są znacznie niższe od rozumu.
.


Źródła wyjaśnienia

VIII. Istnieje różnica między znajomością znaczenia twierdzenia a znajomością jego prawdziwości. W pierwszym przypadku Ewangelia jest traktowana po prostu jako słowo, ale w drugim przypadku jako boskie i nieomylne Słowo. Rozum jest zajęty tym pierwszym, ale tylko wiara tym drugim.

1 Kor. 2:14 Lecz cielesny człowiek nie pojmuje (gr. οὐ δέχεται out dechetai – nie akceptuje) tych rzeczy, które są Ducha Bożego. Są bowiem dla niego głupstwem i nie może ich poznać, ponieważ rozsądza się je duchowo.


IX. Rzecz niepojmowalna (której nie można pojąć) różni się od rzeczy niemożliwej do pojęcia (której nie da się pojąć).

Tajemnice Trójcy Świętej, wcielenia i predestynacji nie można pojąć, ponieważ posiadamy o nich tylko niejasną i niedoskonałą wiedzę.

Ale fikcji przeistoczenia lub fizycznej obecności nie da się pojąć z powodu naturalnej odrazy naszego intelektu do koncepcji rzeczy całkowicie niemożliwej.
.


X. Rozum jako skorumpowany i konkretny może być w sprzeczności z teologią, ale nie rozum jako zdrowy i abstrakcyjny (który być może jest nieświadomy tajemnic i może ich nie nauczać, ale dlatego nie może być uważany za zaprzeczający im).

Jak niewłaściwie przyjęlibyście, że lekarz jest w sprzeczności z prawnikiem, ponieważ nie cytuje praw, tak też filozof nie sprzeciwia się teologowi, chociaż nie zajmuje się jego tajemnicami i uznaje, że są one poza jego sferą.
.


XI. Nazywa się to rzeczami ludzkimi, które

  • albo wywodzą się z cielesnego zepsucia (w tym sensie Chrystus przeciwstawia rzeczy ludzkie rzeczom boskim: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie objawiły ci tego ciało i krew, ale mój Ojciec, który jest w niebie. Mat. 16:17),
    .
  • albo są pozostałością obrazu Boga, a zatem nie są odrażające, ale podporządkowane.

Ani światło nie przeciwstawia się światłu, ani prawda nie przeciwstawia się prawdzie, ponieważ Bóg jest autorem obu.


XII. Chociaż dopuszczamy osąd rozeznania rozumu oświeconego przez Ducha Świętego, nie stajemy się przez to ostatecznymi rozjemcami i sędziami w sporach wiary ani nie odbieramy Pismu najwyższego i rozstrzygającego sądu (bo są one podrzędne, a nie przeciwstawne).

1 Piotra 4:11 Jeśli ktoś przemawia, niech mówi jak wyroki Boga,

Rozum w tym sensie zawsze osądza zgodnie z Pismem jako pierwszym i nieomylnym standardem.
.


XIII. Ponieważ tajemnice wiary przekraczają pojmowanie rozumu, wynika z tego, że nie powinno się go używać jako pierwszej zasady i podstawy do wykazania prawdziwości aksjomatów wiary.

Nie wynika z tego jednak, że nie można go użyć do wykazania prawdziwości lub fałszywości wniosków w sporach o wiarę. Ponieważ prawda wniosków jest z natury rzeczy wieczna i można się jej uczyć także w szkołach pozakościelnych, jak często mówi nam Augustyn (CI 2.31.49 [FC 2:104]).


XIV. Kiedy pozwalamy, aby w sprawach wiary rozumował pewien osąd, nie mamy na myśli rozumu jako ślepego i zepsutego przez grzech (w którym to sensie wyznajemy, że cielesny człowiek nie może otrzymać rzeczy Bożych [1 Kor. 2:14] i że cielesny umysł [phronema] jest wrogi Bogu” (Rzym. 8:7)

Ale mówimy o rozumie jako zdrowym i uzdrowionym przez łaskę (w tym sensie „o człowieku duchowym mówi się, że rozsądza wszystko” [1 Kor. 2: 15], a Paweł często odwołuje się do osądu wierzących,

1 Kor. 10:15 Mówię jak do mądrych. Osądźcie sami to, co mówię.
.
1 Kor. 11:13 Osądźcie sami: Czy wypada kobiecie modlić się do Boga bez nakrycia głowy?
.
Hebr. 5:13-14 13. Każdy bowiem, kto żywi się tylko mlekiem, jest niewprawny w słowie sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem. 14. Natomiast pokarm stały jest dla dorosłych, którzy przez praktykę mają zmysły wyćwiczone do rozróżniania dobra i zła.


XV. „Niewola myśli”, którą zaleca Apostoł, nie wyklucza wszelkiej wolności osądu, lecz jedynie pragnienie przeciwstawienia się Chrystusowi i Jego Ewangelii.

2 Kor. 10:5 Obalamy rozumowania i wszelką wyniosłość, która powstaje przeciwko poznaniu Boga, i zniewalamy wszelką myśl do posłuszeństwa Chrystusowi;

Nie to, że rozum nie może dostrzec, ale że nie powinien się sprzeciwiać (chociaż proponowane tajemnice przekraczają jego zrozumienie i nie mogą być przez niego osiągnięte). Apostoł nie zamierza więc całkowicie odebrać rozumu, ponieważ łaska nie niszczy natury, ale ją udoskonala. Chce tylko,

  • aby służył i był służącym wiary i jako taki był jej posłuszny, a nie rządził jak pan;
    .
  • aby był podporządkowany, a nie całkowicie odrzucony
    .
  • aby nie była fundamentem, ale obrońcą wiary i obejmował, walczył i był ozdobą wiary już ustanowionej.
    .

XVI. Zaprzeczanie lub przeciwstawianie się artykułowi wiary, ponieważ wydaje się, że nie zgadza się z rozumem, różni się od przeciwstawiania się błędnym opiniom na jego temat i fałszywym objaśnieniom Pisma Świętego.

1 Tym. 6:20 Tymoteuszu, strzeż tego, co ci powierzono, unikaj pospolitej, czczej gadaniny i sprzecznych twierdzeń rzekomej wiedzy;

Nie dlatego, że reguły filozoficzne ich nie dopuszczają, ale dlatego, że są one sprzeczne ze słowem Bożym, z którym zgadza się naturalna prawda wniosków.
./


XVII. Chociaż używamy rozumu i jego zasad w sporach teologicznych, nie wynika z tego, że mieszamy filozofię z teologią i rzeczy ludzkie z boskimi.

Rozum i jego zasady nie są używane jako podstawa i zasada wiary (na podstawie której dowodzimy tych tajemnic), ale tylko jako narzędzia poznania (jak wtedy, gdy okiem ciała i światłem słońca widzimy jakiś widzialny przedmiot, nie istnieje  pomieszanie oka ze słońcem, ponieważ nie zgadzają się one w ten sam, ale w inny sposób).
.


XVIII. Przejście od rodzaju do rodzaju następuje wtedy, gdy to, co należy do jednego systemu, bierze się za wykazanie konkluzji innego. Ale w żadnym wypadku nie jest to nasza metoda w tym temacie, ponieważ termin pośredni nie pochodzi z filozofii, aby udowodnić konkluzję wiary, ale z Pisma Świętego.

Zasady lub aksjomaty zaczerpnięte z rozumu lub filozofii w celu udowodnienia jakiejś zasady wiary nie są tak charakterystyczne dla filozofii, że nie można ich uznać za należące także do teologii naturalnej (która powinna być przed teologią nadprzyrodzoną i objawioną).

Można więc powiedzieć, że mają odniesienie do artykułów wiary, jeśli nie formalne to przynajmniej jako presupozycje.

Na podstawie Francis Turretin,Instytuty Teologii Elenktycznej, Temat 1: Teologia


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email