Reformatorzy kontra współczesny „protestantyzm”

Reformacja kontra Remonstrancja

Jan 1:12-13

12. Lecz wszystkim tym, którzy go otrzymali, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię;

13. Którzy są narodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, ale z Boga.

Kim jest Remonstranta? To człowiek uznający się za Protestanta a jednak negujący fundament wiary Protestanckiej, zawias, na którym całość „protestu” została oparta. Tym zawiasem jest przywrócona przez Lutra i Protestantyzm doktryna niewolnej woli.

Doktryna wolnej woli jest herezją zatracenia. Odziera Boga z chwały czyniąc człowieka współodpowiedzialnym za swoje zbawienie. W tym systemie wierzeń (a raczej guseł) człowiek, martwy duchowo, został obarczony odpowiedzialnością za największe dzieło o duchowym znaczeniu: za wzbudzenie w sobie wiary, która wynika z chęci zbawienia. To zostało obalone przez Słowo Boże:

Rzym. 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

Szanownym wyznawcom wolnej woli, mającym tupet nazywać się „protestantami”, ślemy otrzeźwiające słowa jednego z prekursorów Reformacji, Williama Tyndale’a (1494–1536):

„Idą i ustanawiają wolną wolę z pogańskimi filozofami i mówią, że wolna wola człowieka jest przyczyną, dla której Bóg wybiera jednego, a nie kogoś innego, wbrew wszystkim pismom.” [1]

Mówiąc „z pogańskimi filozofami” Tyndale nie pomylił się. Nauka o wolnej woli nie wyrasta z Pisma, lecz z Aten — z Arystotelesa przez Pelagiusza, przez scholastyków, aż po Trydent i Remonstrantów. Dziś ta sama pogańska filozofia panuje w kościołach, które bezczelnie zwą się „protestanckimi”, nie protestując przeciw niczemu — a już najmniej przeciw Rzymowi, który przyjął herezję wolnej woli jako własne nauczanie.

Postawmy więc rzecz jasno, jak stawiał ją Kościół Reformacji:

  • Ewangelia suwerennej, nieodpartej łaski jest zbawiającą Ewangelią
    .
  • ewangelia wolnej woli jest jej zaprzeczeniem
    .
  • nie ma tu miejsca na trzecią drogę.

W tym artykule postawimy współczesny tak zwany „protestantyzm” pod sąd Pisma i Reformatorów. Obnażymy jego wewnętrzną sprzeczność i nazwiemy go po imieniu — Remonstranci, bękarty i potomkowie teologii rzymskiej.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: historia dobrointencyjnej oferty

Wakacyjna lektura

2 Kor. 2:17 Nie jesteśmy bowiem jak wielu, którzy fałszują słowo Boże, lecz ze szczerości, jak od Boga mówimy w Chrystusie przed obliczem Boga.

Niewiele jest książek, które z taką jasnością nazywają rzecz po imieniu. Herman Hanko i Mark H. Hoeksema nie traktują dobrointencyjnej oferty ewangelii jako godnego szacunku stanowiska, co do którego mężowie Boży mogliby się życzliwie różnić, lecz jako skażenie — korupcję — samego Słowa Bożego. I mają rację. Tam, gdzie głosi się, że Bóg w ewangelii żywi nieziszczone pragnienie zbawienia tych, których od wieczności potępił, tam nie pozostaje już ani suwerenna łaska, ani szczera prawda Boża, lecz dwoiste serce przypisane Temu, który czyni wszystko, co zechce, na niebie i na ziemi.

Największa siła tego dzieła leży w jego metodzie. Hanko nie zaczyna od 1924 roku ani nawet od Dordrechtu, lecz od Pelagiusza i Kasjana — i słusznie. Pokazuje, że teksty, którymi dziś macha się przed oczami wiernych (Mat. 23:37; 1 Tym. 2:4; Ezech. 18:23; 2 Piotra 3:9), to te same teksty, którymi semipelagianie nękali Augustyna, oraz że Doctor Gratiae odpowiedział na nie tak, jak winien odpowiedzieć każdy wierny stróż Pisma: poddając słowo „wszyscy” karności reszty Pisma, a nie odwrotnie. Genealogia błędu poprowadzona przez Amyraulta, kontrowersję marrowistów, późniejszy prezbiterianizm, aż po Kuypera, sprawę Dekkera i Murraya, jest miażdżąca w swej konsekwencji: dobrointencyjna oferta nigdy nie była wiarą ortodoksyjnego Kościoła, lecz wielokrotnie i z imienia odrzucanym wtrętem heretyków.

Autorzy nie chowają się za pozorną pokorą. Nie historia rozstrzyga o prawdzie — rozstrzyga Pismo — ale gdy nieprzerwana linia od Augustyna przez Kalwina, Dordrecht i ojców złotego wieku odrzuca jakąś naukę, ten, kto ją dziś wskrzesza, „pływa w zdradliwych wodach i prawie na pewno utonie”. To zdanie powinno zostać wyryte nad drzwiami niejednego seminarium.

Rozdział czternasty — analiza i pozytywne wyznanie — wieńczy całość tym, czego oczekuje się od reformowanego męża: nie samym zaprzeczeniem, lecz wyznaniem. Ewangelia nie jest ofertą rzucaną w próżnię ku każdemu słuchaczowi. Jest mocą Bożą ku zbawieniu — skuteczną, partykularną, niezawodną — dla każdego, kto wierzy (Rzym. 1:16).

Książkę tę kładziemy wiernym do rąk bez wahania. Kto przeczyta ją uczciwie, nie wróci już z lekkim sercem do herezji „dobrointencyjnej oferty”.

Do pobrania tutaj

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Analiza i pozytywne oświadczenie, część 3

Trzy teksty przekręcane przez heretyków

Należy poruszyć jeszcze jeden punkt ściśle związany z dobrointencyjną ofertą. Dobrointencyjna oferta daje zdecydowanie błędne wyobrażenie o Piśmie Świętym.

Pismo Święte jako całość, a w szczególności poniższe teksty, są często przedstawiane jako oferta ewangelii skierowana do wszystkich ludzi.

Izaj. 55:1-3 1. O wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wód, i wy, którzy nie macie pieniędzy, przyjdźcie, kupujcie i jedzcie; tak, przyjdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez zapłaty wino i mleko. 2. Czemu wydajecie pieniądze nie na chleb, swoją pracę na to, co nie nasyci? Słuchajcie mnie uważnie, a jedzcie to, co jest dobre, i niech wasza dusza rozkoszuje się tłuszczem. 3. Nakłońcie swego ucha i przyjdźcie do mnie, słuchajcie, a wasza dusza będzie żyć. I zawrę z wami wieczne przymierze, pewne miłosierdzia Dawida.

Mat. 11:28 Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek.

Obj. 22:17 A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A kto pragnie, niech przyjdzie, a kto chce, niech darmo weźmie wodę życia.

Ponieważ Pismo Święte jest przede wszystkim objawieniem Chrystusa, mówi się, że Chrystus w całym Piśmie Świętym jest ofiarowany wszystkim.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Analiza i pozytywne oświadczenie, część 2

Nikczemny pseudokalwinizm

2 Kor. 2:15-16

15. Jesteśmy bowiem dla Boga przyjemną wonią Chrystusa wśród tych, którzy są zbawieni, i wśród tych, którzy giną.

16. Dla jednych wonią śmierci ku śmierci, a dla drugich wonią życia ku życiu. Lecz do tego któż jest zdatny?

Dlaczego ważne jest, aby Ewangelia była głoszona większej liczbie osób niż tylko wybranym? Niektórzy odpowiadają, że jest to nieunikniony skutek uboczny głoszenia. Niemożliwe jest głoszenie Ewangelii tylko wybranym, ponieważ Ewangelia jest głoszona mieszanej publiczności, a kaznodzieje nie wiedzą, kto w tej publiczności jest wybrany, a kto potępiony. Dlatego, choć nieistotne i niepotrzebne jest to, że Ewangelia dociera do większej liczby osób niż wybrani, niewiele lub nic nie można z tym zrobić. Poza tym potępieni nie mogą uwierzyć w Ewangelię.

To straszliwie błędna i nikczemna karykatura głoszenia. Nigdy nie powinniśmy zajmować takiego stanowiska, ponieważ sugeruje ono, że Bóg nie może nic zrobić z szerokim głoszeniem Ewangelii zarówno wybranym, jak i potępionym, chociaż wolałby inną drogę. Jest to również zaprzeczenie Kanonom Dort, które głoszą, że

„obietnica ewangelii… wraz z przykazaniem by się upamiętać i wierzyć, winna być zwiastowana i ogłaszana wszystkim narodom i wszystkim osobom bez ograniczenia i bez różnicy, do których Bóg w swym upodobaniu posyła ewangelię.[1]

To Boży obowiązek. To Boża wola.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Analiza i pozytywne oświadczenie, część 1

Zakres głoszenia

Kol. 1:28-29

28. Jego to głosimy, napominając każdego człowieka i nauczając każdego człowieka we wszelkiej mądrości, aby każdego człowieka przedstawić doskonałym w Chrystusie Jezusie.

29. Nad tym też się trudzę, walcząc według jego mocy, która potężnie działa we mnie.

W świecie kościelnym panuje dziś wiele zamieszania w kwestii dobrointencyjnej oferty. Niektórzy twierdzą, że każde odrzucenie dobrointencyjnej oferty to hiperkalwinizm. Stało się to tak powszechne, że ludzie, którzy słyszą o kimś, kto odrzuca dobrointencyjną ofertę, instynktownie i odruchowo nazywają go hiperkalwinistą.

Prawdziwi hiperkalwiniści uważają, że właściwe i słuszne jest ograniczenie głoszenia jedynie do wybranych. Tacy są wyznawcy Standardu Ewangelii w Anglii i Stanach Zjednoczonych.[1] Jednakże odrzucenie dobrointencyjnej oferty nie umieszcza automatycznie kogoś w obozie hiperkalwinistów. Wielu, którzy zaprzeczają, że głoszenie Ewangelii jest dobrointencyjną ofertą, stanowczo twierdzi, że Ewangelia ma być głoszona i musi być głoszona wszystkim, do których Bóg w swoim upodobaniu ją posyła. Prawda ta została włączona do Kanonów Dort, pod którymi Protestanckie Kościoły Reformowane podpisują się całym sercem.

Ponadto obietnica Ewangelii jest taka, że każdy kto wierzy w Chrystusa ukrzyżowanego nie zginie, lecz będzie miał żywot wieczny. Obietnica ta, wraz z przykazaniem by się upamiętać i wierzyć, winna być zwiastowana i ogłaszana wszystkim narodom i wszystkim osobom bez ograniczenia i bez różnicy, do których Bóg w swym upodobaniu posyła Ewangelię. [2]

To, że wielu tych, którzy są powoływani przez służbę Słowa a nie chcą przyjść i nawrócić się nie jest winą Ewangelii, ani oferowanego przez nią Chrystusa, ani Boga, który powołuje ludzi przez Ewangelię i daje im różnorakie dary. Wina leży w nich samych; niektórzy z tych, kiedy są powoływani, bez względu na swój niebezpieczny stan, odrzucają Słowo życia; inni zaś, mimo iż przyjmują je, nie pozwalają by wywarło ono na ich sercu trwały wpływ; dlatego też radość, wynikająca tylko z tymczasowej wiary, szybko zanika i upadają; inni zaś zagłuszają Słowo głębokimi troskami i przyjemnościami tego świata i nie wydają owocu. Naucza tego nasz Zbawiciel w przypowieści o siewcy (Mat 13). [3]

Ta prawda jest również jasno nauczana w Piśmie Świętym. W Księdze Ezechiela 3:17-19 znajduje się wymowny fragment, który nakłada odpowiedzialność za krew tych, którzy zbłądzili, na głowę kaznodziei, który nie ostrzega niegodziwych przed ich złym postępowaniem. Tylko ostrzegając niegodziwych, kaznodzieja może uniknąć odpowiedzialności za zgubę niegodziwego człowieka.

Ezech. 3:17-19 17. Synu człowieczy, ustanowiłem cię stróżem domu Izraela. Usłysz więc słowo z moich ust i upominaj go ode mnie. 18. Gdy powiem bezbożnemu: Z pewnością umrzesz, a nie upomnisz go ani nie ostrzeżesz, aby go odwieść od jego bezbożnej drogi, aby uratować jego życie, to ten bezbożny umrze w swojej nieprawości, ale jego krwi zażądam z twojej ręki. 19. Lecz jeśli ostrzeżesz bezbożnego, a on nie odwróci się od swej bezbożności i od swej bezbożnej drogi, to on umrze w swojej nieprawości, ale ty wybawisz swoją duszę.

Czy Pan mógł jaśniej to wyrazić, dając swojemu Kościołowi rozkaz:

Marek 16:15 I powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Ostatni rozwój herezji

Teologiczny regres

Jakuba 3:12 Czy może, moi bracia, drzewo figowe rodzić oliwki albo winorośl figi? Tak też żadne źródło nie może wydać słonej i słodkiej wody.

Od początku XX wieku, kiedy to Chrześcijański Kościół Reformowany na synodzie w 1924 roku podjął decyzje dotyczące powszechnej łaski i dobrointencyjnej oferty ewangelii, doktryna dobrointencyjnej oferty została przyjęta niemal wszędzie w świecie kościelnym. Choć tu i ówdzie podniesiono głos protestu przeciwko tej herezji, większość tego, co napisano, ją popiera.

Wielokrotnie obrona dobrointencyjnej oferty obejmowała ataki na stanowisko Protestanckich Kościołów Reformowanych i oszczercze oskarżenia, że ​​kościoły te są winne hiperkalwinizmu z powodu odrzucenia dobrointencyjnej oferty.

To, że nauka dobrointencyjnej oferty ewangelii stała się tak powszechna, nie oznacza, że ​​w każdym przypadku została oficjalnie przyjęta przez szersze zgromadzenia kościołów Reformowanych i Prezbiteriańskich. Często doktryna ta jest nauczana w seminariach, głoszona przez duchownych i nauczana przez przywódców kościołów i akceptowana bez zastrzeżeń. Klimat doktrynalny w wielu kościołach to umożliwia. Nie można tam znaleźć zbyt wiele wiedzy i troski o doktrynę.

O ile wiedza i troska doktrynalna wciąż istnieją, myślenie wielu jest kształtowane przez teologię skoncentrowaną na człowieku, która bardziej skupia się na głoszeniu przemawiającym do człowieka niż na chwale Bożej. Boża prawda zeszła na dalszy plan.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Przypadek Dekkera

Niekończąca się opowieść

Kazn. 9:3 Jest takie zło we wszystkim, co się dzieje pod słońcem: jeden los spotyka wszystkich. A przy tym serce synów ludzkich jest pełne zła, a głupota znajduje się w ich sercach, póki żyją, a potem idą do zmarłych.

Pod koniec 1962 roku, niecałą dekadę po schizmie z 1953 roku w Protestanckich Kościołach Reformowanych i bezpośrednio po powrocie schizmatyków do Chrześcijańskiego Kościoła Reformowanego, ponownie rozgorzała kontrowersja dotycząca bliźniaczych kwestii:

  • powszechnej łaski i
    .
  • dobrointencyjnej oferty ewangelii.

Okazją do tego były dwa artykuły Harolda Dekkera, profesora nadzwyczajnego misji w Calvin Theological Seminary w Grand Rapids w stanie Michigan, opublikowane w „Reformed Journal”.

Teza artykułów głosi, że dobrointencyjna oferta wymaga powszechnego zadośćuczynienia i że dobrointencyjna oferta może i musi być głoszona wszystkim, którzy zetkną się z głoszeniem ewangelii. Artykuły te stanowią prawdopodobnie najjaśniejszy zarys dobrointencyjnej oferty, jaki można znaleźć.[1]

Na wstępie do pism Dekkera i reakcji wielu osób warto zwrócić uwagę na dwa punkty.

Po pierwsze, kontrowersje dotyczące powszechnej łaski i dobrointencyjnej oferty pojawiły się w kontekście misji. Jako profesor misyjny, Dekker postawił pytanie: co należy głosić na polu misyjnym?

Po drugie, argumentacja toczyła się w świetle trzech punktów powszechnej łaski przyjętych przez Chrześcijański Kościół Reformowany w 1924 roku oraz w świetle kwestii, czy zadośćuczynienie ma charakter powszechny, czy ograniczony.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: 1953 – przymierze warunkowe i dobrointencyjna oferta

Stan współczesnego kościelnictwa

Dzieje 20:29 Gdyż wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, które nie będą oszczędzać stada.

Chociaż w Europie XX wieku dobrointencyjna oferta ewangelii w dużej mierze przestała być przedmiotem debaty, w Ameryce było inaczej. Jednak nawet w Ameryce Północnej dobrointencyjna oferta była martwą kwestią w większości wyznań. Dla kościołów, które pod wpływem Charlesa Finneya, Johna Wesleya, Billy’ego Grahama i innych dopuszczały i promowały jawny Arminianizm, dobrointencyjna oferta nie jest przedmiotem kontrowersji ani nawet debaty.

Dobrointencyjna oferta jest po prostu uznawana za prawdę i jest głoszona niemal powszechnie. Wiele kościołów, niektóre historycznie ewangeliczne i praktycznie wszystkie liberalne wyznania, posunęło się daleko poza Arminianizm, do jawnego modernizmu, ponieważ Arminianizm jest początkiem modernizmu. W konsekwencji odrzucają one takie kardynalne prawdy, jak

  • doktryna Pisma Świętego,
    .
  • sześciodniowy akt stworzenia
    .
  • i wszystkie pięć punktów kalwinizmu,

Zamiast tego nauczają powszechnego odkupienia lub ewangelii zdrowia i bogactwa, która daje dobre samopoczucie.

(więcej…)

John Bolt, łaska powszechna i teologiczny modernizm

Przegrana bitwa…

Obj. 3:9 Oto dam ci ludzi z synagogi szatana, którzy mówią, że są Żydami, a nimi nie są, lecz kłamią. Oto sprawię, że przyjdą i pokłonią się przed twoimi nogami, i poznają, że ja ciebie umiłowałem.

Tzw. Trzy Punkty powszechnej łaski zostały przyjęte przez Christian Reformed Church (CRC, dalej zwany kościołem odstępczym) w 1924 roku, w kontekście sporu teologicznego związanego m.in. z Hermanem Hoeksemą. Dotyczą one nauki o tzw. łasce powszechnej (common grace), czyli rzekomej dobroci Boga okazywanej nie tylko wybranym, ale całej ludzkości. Oto ich treść w skrócie:

1) Bóg okazuje pewną życzliwość (łaskę) wszystkim ludziom

Bóg nie jest łaskawy wyłącznie wobec wybranych (łaska zbawcza), ale okazuje także ogólną dobroć wszystkim ludziom, także niewierzącym. Widać to w takich darach jak deszcz, słońce, zdrowie czy porządek społeczny. Nie oznacza to zbawienia wszystkich, lecz powszechne dobrodziejstwa Boże. Jest to sprzeczne z Pismem:

Przysłów 3:33 Przekleństwo PANA jest w domu niegodziwego, lecz PAN błogosławi mieszkanie sprawiedliwych.

2) Bóg powstrzymuje grzech w człowieku i społeczeństwie

Przez działanie Ducha Świętego Bóg ogranicza rozwój i skutki grzechu w świecie. Bez tego powstrzymania ludzka deprawacja prowadziłaby do całkowitego chaosu, dzięki temu możliwe są społeczeństwo, prawo i względny porządek moralny. Pismo temu zaprzecza:

Psalm 73:18 Doprawdy na śliskich miejscach ich postawiłeś i strącasz ich na zatracenie.

3) Ludzie nieodrodzeni mogą czynić dobro w sensie społecznym

Osoby niewierzące są zdolne do wykonywania czynów dobrych w sensie cywilnym. Nie są to uczynki dobre w sensie zbawczym przed Bogiem, ale są rzeczywiście wartościowe i korzystne dla życia społecznego. Ponownie Pismo wyklucza taką możliwość:

Rzym. 3:12 Wszyscy zboczyli z drogi, razem stali się nieużyteczni, nie ma nikogo, kto by czynił dobro, nie ma ani jednego.

Przyjęcie tych punktów doprowadziło do poważnego rozłamu – przeciwnicy tej nauki utworzyli później Protestant Reformed Churches in America (PRCA, dalej zwany Kościołem Prawowiernym)

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Kontrowersje z 1924 roku w Chrześcijańskim Kościele Reformowanym

Pokłosie kuyperyzmu

Oz. 4:6 Mój lud ginie z braku poznania; a ponieważ ty odrzuciłeś poznanie, ja też ciebie odrzucę, abyś już nie był dla mnie kapłanem. Skoro zapomniałeś o prawie twego Boga, ja też zapomnę o twoich synach.

Chociaż w Chrześcijańskim Kościele Reformowanym istniały różnice zdań na temat łaski powszechnej, dyskusję na ten temat zapoczątkowała sprawa, która później stała się znana jako sprawa Janssena.[1] Dr Ralph Janssen był profesorem Starego Testamentu w seminarium kalwińskim. Wprowadził do swoich nauk poglądy Pisma Świętego z nurtu wyższej krytyki. Kiedy został zmuszony do przedstawienia swoich poglądów, odwoływał się do doktryny łaski powszechnej na ich poparcie.

Jego poglądy na łaskę powszechną były głównie poglądami Abrahama Kuypera, a Janssen na różne sposoby łączył łaskę powszechną ze swoimi poglądami z nurtu wyższej krytyki.[2] Chociaż Janssen nigdy nie wspomniał w swoich pismach o dobrointencyjnej ofercie ewangelii, poruszył kwestię łaski powszechnej przed kościołami.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Późniejsi teologowie holenderscy

Ciernista ścieżka Reformacji

Jer. 18:15 Ale mój lud zapomniał o mnie, pali kadzidło marnościom, które sprawiły, że potyka się na swoich drogach, na starodawnych ścieżkach, by chodzić po ścieżkach, po drodze nieutorowanej;

Jeśli holenderscy teologowie od Synodu w Dort do końca XVIII wieku nie podzielali współczesnej idei dobrointencyjnej oferty ewangelii, to w jaki sposób idea ta przeniknęła do holenderskiego myślenia i stała się tak powszechnie akceptowaną częścią dzisiejszej teologii Reformowanej?

Należy wziąć pod uwagę kilka czynników.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Wcześni teologowie holenderscy

Złoty wiek Reformacji

Rzym. 9:11-16

11. Gdy dzieci jeszcze się nie urodziły i nie zrobiły nic dobrego ani złego, aby zgodnie z wybraniem trwało postanowienie Boga, nie z uczynków, ale z tego, który powołuje;

12. Powiedziano jej, że starszy będzie służył młodszemu;

13. Jak jest napisane: Jakuba umiłowałem, ale Ezawa znienawidziłem.

14. Cóż więc powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Nie daj Boże!

15. Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.

16. A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

W tym rozdziale dokonuję przeglądu poglądów teologów po synodzie w Dort, aż do niemal końca XVIII wieku. Przeglądając dzieła tych wielkich holenderskich teologów, można dojść do wniosku, że trudno, jeśli nie wręcz niemożliwe, znaleźć w ich pismach ideę dobrointencyjnej oferty ewangelii. Chociaż sporadycznie używali terminu „oferta”, nie mieli na myśli wyrażenia Bożego pragnienia i zamiaru zbawienia każdego, kto słyszy Ewangelię. Teologowie podkreślali raczej, że Ewangelia jest głoszona o wiele liczniej niż wybranym i że poprzez głoszenie Chrystus jest szeroko głoszony jako Ten, przez którego Bóg dokonał zbawienia, tak aby wszyscy, którzy słuchają, zostali skonfrontowani z nakazem upamiętatnia i wiary oraz z obietnicą, że wierzący zostaną zbawieni.

Chociaż w pismach wczesnych teologów holenderskich nie ma teologii dobrointencyjnej oferty, a ich pozytywny rozwój głoszenia i powołania Ewangelii przeczy dobrointencyjnej ofercie ze strony Boga, to jednak w 1924 roku Kościół Chrześcijańsko-Reformowany, w swojej decyzji o zatwierdzeniu powszechnej łaski, bronił dobrointencyjnej oferty, argumentując, że była ona głoszona przez

„reformowanych pisarzy złotego wieku teologii reformowanej” [1]

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Późniejsza myśl prezbiteriańska

Początki gangreny

Hebr. 6:17-18

17. Dlatego też Bóg, chcąc dobitniej okazać dziedzicom obietnicy niezmienność swojego postanowienia, poręczył ją przysięgą;

18. Abyśmy przez dwie niezmienne rzeczy, w których jest niemożliwe, aby Bóg kłamał, mieli silną pociechę, my, którzy uciekliśmy, by pochwycić się wyznaczonej nam nadziei;

W pełni opracowany system teologii dobrointencyjnej oferty ewangelii nie pojawił się w kościołach prezbiteriańskich przez wiele lat. Kiedy w końcu się pojawił i znalazł się w oficjalnym programie kościoła, można go było znaleźć jedynie w niektórych gremiach prezbiteriańskich. Wielu myślicieli prezbiteriańskich dyskutowało o ofercie, a nawet przyjęło jej język, ale w ważnych przypadkach sprzeciwiali się jej teologii lub niejasno określali, co dokładnie przez nią rozumieją.

Ponieważ nie mogę omówić każdego myśliciela prezbiteriańskiego, wolę omówić tylko kilku reprezentatywnych myślicieli czasów nowszych, których wpływ na współczesną myśl prezbiteriańską był znaczący.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Kontrowersja Marrowizmu

Punkt zwrotny Reformacji

Jan 9:39 Jezus mu powiedział: Przyszedłem na ten świat na sąd, aby ci, którzy nie widzą, widzieli, a ci, którzy widzą, stali się ślepi.

Kontrowersje Marrowizmu stanowiły swego rodzaju punkt zwrotny w historii Kościoła, przynajmniej dla Kościołów Prezbiteriańskiego i Reformowanego. Doktryna dobrointencyjnej oferty i niektóre z jej następstw były nauczane przed kontrowersją Marrowizmu, ale zmagania w Szkocji, gdzie toczyła się kontrowersja Marrowizmu, zdefiniowały kwestie i zdeterminowały późniejszą refleksję na temat tak ważnego zagadnienia, jakim jest głoszenie Ewangelii.

Reformacja nie była tak silna w Anglii, jak na kontynencie europejskim. Wynikało to z

  • wysiłków podejmowanych w Anglii, aby przekształcić kościół rzymskokatolicki w protestancki kościół państwowy,
    .
  • podczas gdy Reformacja na kontynencie dokonała się poprzez oddzielenie się od kościoła rzymskokatolickiego.

Arminianizm pojawił się w Anglii dopiero w 1595 roku, kiedy to został wygłoszony przez Petera Baro, profesora teologii na Uniwersytecie Cambridge. Sprzeciw wobec jego nauk doprowadził do sformułowania i przyjęcia Artykułów z Lambeth (1595), które nieoficjalnie dodano do Trzydziestu Dziewięciu Artykułów Kościoła Anglii. Artykuły z Lambeth precyzowały pewne punkty doktryny związane z obroną prawd o suwerennej łasce w kontekście Arminianizmu.[1]

Jednak inni nauczali i bronili poglądów Baro. Amyraldianizm dotarł do Anglii, a członkowie plemienia Davenant nauczali go i reprezentowali w Zgromadzeniu Westminsterskim.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Zgromadzenie Westminsterskie

 

Rozwój herezji

Efez. 4:14 Abyśmy już nie byli dziećmi miotanymi i unoszonymi każdym powiewem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp prowadzący na manowce błędu.

Błąd Amyraldyzmu nie ograniczył się do Francji, lecz wkrótce rozprzestrzenił się na wiele części kontynentu i do Wielkiej Brytanii.

Ujawnił się on zwłaszcza w naukach Johna Davenanta (1576–1641), którego wielu uważa za jednego z wybitnych brytyjskich teologów. Był jednym z delegatów Wielkiej Brytanii na Synod w Dort.

Davenant próbował znaleźć złoty środek między jawnym Arminianizmem a supralapsarianizmem, który niektórzy w Anglii faworyzowali. Znalazł taką drogę w teologii Saumur i bronił amyraldiańskich poglądów na

  • hipotetyczny uniwersalizm,
    .
  • powszechne odkupienie w sensie intencji i wystarczalności do zbawienia wszystkich ludzi,
    .
  • powszechne błogosławieństwo krzyża i zbawienie warunkowe.

Chociaż Davenant mógł nie akceptować wszystkiego, czego nauczał Amyraut, sympatyzował z jego ogólnym stanowiskiem w sprawie zakresu odkupienia.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Amyraldianizm

 

Herezja hipotetycznego uniwersalizmu

Przysłów 16:4 PAN uczynił wszystko dla samego siebie, nawet niegodziwego na dzień zła.

Wkrótce po tym, jak Synod w Dort potępił arminiańskie wypaczenia doktryny suwerennej predestynacji i suwerennej łaski oraz przedstawił nauki biblijne dotyczące tych doktryn, Akademia w Saumur we Francji przypuściła zaciekły atak na Kanony tego Synodu. Głównym przywódcą szkoły był Mojżesz Amyraut (1596–1664), twórca systemu predestynacji znanego jako amyraldiański. Szkołę teologiczną w Saumur założył Szkot John Cameron (1579–1625), nauczyciel Amyrauta. Cameron zasugerował, że Amyraut rozwinął linię myślenia, która stała się znana jako hipotetyczny uniwersalizm.

Aby zrozumieć kontekst teologiczny, w którym pracowali Cameron i Amyraut, zauważam, że twierdzili oni, iż prawdziwe nauki Jana Kalwina, zwłaszcza dotyczące doktryny predestynacji, zostały zniekształcone przez jego następców, zwłaszcza przez

  • Teodora Bezę i
    .
  • teologów Synodu w Dort.

Cameron i Amyraut byli przekonani, że Beza ponosi główną odpowiedzialność za przejście kalwinizmu w stronę teologii scholastycznej. To przejście w stronę myśli scholastycznej, jak twierdzili, zniekształciło teologię Kalwina, zwłaszcza w odniesieniu do predestynacji. Cameron i Amyraut uzasadniali zatem swoje odejście od ówczesnej myśli kalwińskiej twierdzeniem, że powracają do pierwotnego kalwinizmu i przywracają prawdziwy akcent Kalwina, który został tak bardzo przyćmiony przez ludzi podających się za zwolenników Kalwina, ale zniekształcających jego główne nauki.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Kontrowersja Arminian a Synod w Dort

 

Powszechna łaska

Rzym. 1:20-22

20. To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki.

21. Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce.

22. Podając się za mądrych, zgłupieli;

W 1924 roku Kościół Chrześcijańsko-Reformowany powołał się na kanony 2.5 i 3–4.8–9 jako dowód konfesyjny na rzecz doktryny dobrointencyjnej oferty ewangelii.

Z dobrointencyjną ofertą związane są zwłaszcza trzy herezje arminiańskie.

Po pierwsze, Arminianie nauczali o pewnej powszechnej łasce Bożej, która jest udzielana wszystkim ludziom. Podczas gdy wielu wyznawców tradycji Dort również naucza o powszechnej łasce, a nawet powołuje się na Kanony, aby uzasadnić swoje poglądy, termin „powszechna łaska” pojawia się w Kanonach jedynie w ustach Arminian, gdzie jest potępiany. Łaska powszechna została utożsamiona ze światłem natury, które stanowi dary pozostawione człowiekowi po upadku. Synod w Dort odrzucił błąd

tych, którzy nauczają: Że skażony i naturalny człowiek może tak dobrze wykorzystać powszechną łaskę (przez którą rozumieją światło natury), bądź dary jakie mu wciąż pozostały po upadku, że może stopniowo, poprzez ich dobre wykorzystanie zyskać większą łaskę, to znaczy łaskę ewangeliczną, czyli zbawiającą, oraz samo zbawienie; i że w ten sposób Bóg ze swej strony okazuje się zawsze gotowy do objawienia Chrystusa wszystkim ludziom, ponieważ wobec wszystkich stosuje wystarczająco i skutecznie środki konieczne do nawrócenia..[1]

Arminianie twierdzili, że światło natury ukazuje Boga gotowego objawić Chrystusa wszystkim ludziom oraz w wystarczającym i skutecznym stopniu zastosować wobec wszystkich środki niezbędne do przyjęcia Chrystusa, uwierzenia i upamiętania. Zatem należy właściwie wykorzystać światło natury, aby stać się godnym zbawczej łaski. W tym momencie Arminianie wprowadzili ideę wolnej woli, tak że zbawienie człowieka ostatecznie zależy od wykorzystania jego wolnej woli.

Ten sam pogląd, nauczany przez Arminian i potępiony przez ojców Kościoła w Dort, pojawił się ponownie w teologii Reformowanej w związku z utożsamieniem objawienia powszechnego z łaską powszechną. Nauczali tego William Masselink i Herman Bavinck.[2]

(więcej…)

Luter kontra współczesny luteranizm

Minuta ciszy….

Jan 8:34 Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu

Zdawać by się mogło, że luteranie będą zgadzać się z Marcinem Lutrem, przynajmniej teologicznie. Jeśli nie całkowicie, to chociaż w podstawach soteriologii jasno prezentowanej przez Lutra. Luter podstawę i uzasadnienie Reformacji Protestanckiej teologicznie odnajdywał w odrzuceniu doktryny wolnej woli. Teologię braku wolnej woli nazywał zawiasem, na którym obracają się drzwi do teologii Protestanckiej.

“Ponadto udzielam ci [tj. papiście Erazmowi] serdecznej pochwały i uznania z tego jeszcze powodu, że ty sam, w przeciwieństwie do wszystkich innych, zaatakowałeś prawdziwą rzecz, to jest zasadniczą kwestię. …Ty, i tylko Ty, dostrzegłeś zawias na którym wszystko się obraca, i wycelowałeś w krytyczny punkt” [1]

Jasne i klarowne twierdzenie Lutra o konieczności uznania niewolnej woli jest negowane przez współczesnych luteran. Dzięki podstępnej pracy Filipa Melanchtona, autora zmiękczenia stanowiska teologicznego Lutra, po latach współcześni luteranie nie chcą nic z twierdzenia Lutra. Nie chcą doktryny niewolnej woli, gwoli ścisłości, jedynej teologii oddającej całą chwałę Bogu w zbawieniu, Bogu, który czyni wszystko ze względu na siebie samego i swoje imię!

Izaj. 48:11 Ze względu na siebie, na siebie samego, to uczynię, bo jakże miałoby być splugawione moje imię? Przecież mojej chwały nie oddam innemu.

Luteranie chcą czegoś innego. Chcą być odpowiedzialni za swoje zbawienie poprzez uznanie wolnej woli obecnej w każdym człowieku. Jako że Pismo Święte pozostawia nas z mandatem obrony prawdy (Tyt. 1:9-11; Judy 1:7), pokażemy oś sporu Reformatora Lutra z papistą Erazmem. Zaprezentowana luteranom wymiana zdań między Lutrem, ojcem luteranizmu a Erazmem, obrońcą papizmu, została brutalnie zanegowana przez luteran i to w sposób szokujący nawet mało zorientowanego chrześcijanina.

Z całą pewnością twierdzenie „Luter w grobie się przewraca” jest w tym miejscu adekwatne…..

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Marcin Luter i Jan Kalwin

Wprowadzenie

Psalm 5:5 Głupcy nie ostoją się przed twymi oczyma. Nienawidzisz wszystkich czyniących nieprawość.

Średniowiecze nie przyniosło zbyt wielu wartościowych informacji na temat tej dobrointencyjnej oferty ewangelii. Wystarczy krótka wzmianka o kilku wydarzeniach.

Spór między zwolennikami Augustyna a semipelagianami trwał z przerwami przez wiele lat. Spór toczył się na kilku synodach prowincjonalnych, a synod w Walencji w 855 roku zatwierdził nawet stanowisko Augustyna. Synod w Tuksy w 860 roku, ostatni synod rozstrzygający spór, odwołał decyzje Walencji i ponownie potwierdził stanowisko pelagiańskie.[1] Kościół rzymskokatolicki był wierny doktrynom, którym sprzeciwiał się Augustyn:

  • wolnej woli,
    .
  • zasługom dobrych uczynków,
    .
  • miłości Boga do wszystkich ludzi
    .
  • i krzyżowi Chrystusa o uniwersalnej wartości

– wszystkim tym doktrynom, które później skojarzono z błędem dobrointencyjnej oferty.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: pelagianizm i semi-pelagianizm

Geneza

2 Kor. 2:17 Nie jesteśmy bowiem jak wielu, którzy fałszują słowo Boże, lecz ze szczerości, jak od Boga mówimy w Chrystusie przed obliczem Boga.

Chociaż termin „dobrointencyjna oferta ewangelii” wszedł do użycia dopiero po Reformacji, a doktryna ta nie była dyskutowana aż do poreformacyjnej historii kościoła, kwestie związane z tą doktryną znajdowały się w agendzie kościoła już na początku V wieku. Dyskusja i debata nad tymi kwestiami były częścią sporu między

  • Augustynem, biskupem Hippony,
    .
  • a pelagianami
    .
  • i semipelagianami.

Augustyn był zagorzałym obrońcą suwerennej i szczególnej łaski i otrzymał tytuł Doctor Gratiae (doktor łaski). Geneza dobrointencyjnej oferty ewangelii wiąże się z pelagianizmem i semipelagianizmem.

(więcej…)