Obraz nędzy i rozpaczy

Przysłów 30:12 Jest pokolenie, które we własnych oczach jest czyste, lecz nie jest obmyte ze swego plugastwa

Słowo Boże może być przerażające. Może także wzbudzać trwogę oraz paraliżować umysł. Jak inaczej zareagować na tekst Przysłów, który nie jest ostrzeżeniem, nie wzywa do upamiętania lecz ogłasza sąd bez nadziei? A mowa w nim nie o ateistach, nie o wyznawcach obcych bogów, lecz o ludziach zaznajomionych z Bogiem objawionym w Piśmie, tyle że w błędny sposób.

Doświadczenie nie jednostek, nie sporej grupy ani nawet nie połowy lecz całego pokolenia (z chlubnymi wyjątkami) to fałszywe przekonanie o osobistej sprawiedliwości, o oczyszczeniu z grzechu (!) podczas gdy w Bożych oczach są splugawieni czego konsekwencją jest wieczne zatracenie (Gal. 1:8-9; 5:2; 2 Piotra 2:1-4; Judy 1:4). Ludzie ci posiadali teologię, praktykowali religijny kult a jednak byli całkowicie zwiedzeni fałszywą doktryną, a mówiąc bardziej szczegółowo wyznawali inną ewangelię (Mat. 24:5, 24; 2 Kor. 11:3-4; Gal. 1:6-7; 1 Jana 2:22). Wróg nie jest zewnętrzny lecz jest ukryty, to ludzie mieniący się nauczycielami Bożego Słwoa, którzy głosząc obcą doktrynę okazują się drapieżnymi wilkami.

Dzieje 20:29 Gdyż wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, które nie będą oszczędzać stada.

Jakżesz aktualny dzisiaj jest ten obraz. Pomijając problemy natury eklezjalnej (nepotyzm, symonia, dyktatura silnorękich “pastorów” oraz koniunkturalizm) dwie kwestie przykuwają uwagę prawowiernych teologów:

1. Porzucenie przez “protestantyzm” Ewangelii przywróconej przez Reformację oraz

2. Odejście od fundamentalnych standardów przekazywanych przez historyczne Wyznania Wiary.

O tym, że współczesne instytucjonalne chrześcijaństwo zawiodło nie mają wątpliwości nawet eklezjalnie liberalne środowiska skupione wokół nauczania nieżyjącego już R. C. Sproula. Sproul bił na alarm:

Wątpię, czy w naszej historii wiele razy było tyle gniewu, wrogości, rozczarowań i frustracji w kościele instytucjonalnym, co dzisiaj. Trudno nie być krytycznym wobec kościoła, ponieważ pod wieloma względami kościół nas zawiódł. Ale jeśli kościół upadł, to znaczy, że my zawiedliśmy.R. C. Sproul, Czy miłujesz Kościół, źródło

Instytucjonalne kościelnictwo zawiodło.  Czas na radykalne zmiany.

I to od Ciebie czytelniku zależy, czy te zmiany nastąpią.


Jak do tego doszło?

2 Piotra 1:1 …wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia…

Ale spytasz: dlaczego ja? Czyż dbanie o czystość doktryny oraz wzajemne napominanie nie jest zadaniem pastorów? Cóż, w odpowiedzi na to pytanie pomocnym będzie spostrzeżenie pewnego kaznodziei. W 2017 roku Augustus Lopes, prezbiteriański teolog i pastor zwrócił uwagę swoim słuchaczom na schemat tego, co nazwał teologiczną deformacją. Wskazał także w swoim przemówieniu kilka kluczowych elementów strategii przeciwnika:

  • przede wszystkim nie gwałtowne lecz raczej dlugofalowe działanie zwodzicieli w grupach protestanckich,
    .
  • celem ich pracy jest nie tyle rewolucja doktrynalna lecz niewielkie zmiany krok po kroku wprowadzane do Wyznań Wiary
    .
  • dzięki elokwencji zdobywają oni także aprobatę uczonych i konserwatywnych zarazem teologów każdego możliwego szczebla czyniąc powrót do ortodoksji niemal niemożliwym

Spostrzeżenia dotyczące tragicznego stanu instytucjonalnego kościelnictwa wyraził w sposób następujący:

“…deformacja rozpoczyna się w samym kościele. Przez ludzi pozbawionych prawdy, którzy zwodzą Bożych ludzi, prowadząc kościół w objęcia doktryn i praktyk przeciwnych ewangelii Jezusa Chrystusa. Degeneracja zazwyczaj dzieje się krok po kroku, w czasie długiego czasu. Poprzez wprowadzane po trochu małe zmiany do Wyznania Kościoła, poprzez ludzi, którzy już zboczyli wewnętrznie od prawdy Ewangelii, i którzy otrzymują wsparcie konserwatywnych, lecz pasywnych profesorów, pastorów i starszych. Historycznie deformacja nie rozpoczęła się w ławkach kościelnych lecz z pulpitów kazalnic.” Augustus Nicodemus Lopes, Narodowa Konferencja 2017

Stare przysłowie mówi, że ryba psuje się od głowy i chyba nie ma lepszego przykładu tego zjawiska jak neo-ewangelikalizm. Choć nominalnie twierdzi się iż głową jest Chrystus twierdzenie to pozostaje pustym frazesem. Chrystus bowiem jest Głową tego kościoła, który

a) głosi czysty wykład Ewangelii (Jan. 8:47; 10:27; Efez. 2:20; Dzieje 17:11-12; Kol. 1:23; 1 Kor. 15:1-3)

b) w jasny sposób sprawuje sakramenty ustanowione przez Chrystusa (Mat. 28:19; Łuk. 22:19; 1 Kor. 11:23)

c) praktykuje dyscyplinę w karceniu grzechu (Mat. 18:15-18; 2 Tes. 3:14-15)

d) odrzuca wszystko co jest sprzeczne ze Słowem Bożym (Gal. 1:6-8; 1 Tes. 5:21; 1 Tym. 4:7; 6:20)

Praktycznie rzecz ujmując polski “protestantyzm” pada już w pierwszym punkcie. Z chlubnymi wyjątkami, Ewangelia nie jest głoszona w lokalnych zborach, zamiast tego proklamowana jest wolność woli grzesznika w wyborze zbawienia lub przymus dobrych uczynków jako dowód, a nawet przyczyna zbawienia. W obu formach mowa o zasługach czyli legalizmie, który wysłał na zatracenie zdecydowaną większość tzw. “protestantów”. I co ciekawe ten sam legalizm obecny jest w doktrynie rzymskiego katolicyzmu.

Historyczna Reformacja odrzuciła obie propozycje katolików.
.


Nieco statystyk

1 Kor. 11:19 Bo muszą być między wami herezje, aby się okazało, którzy są wypróbowani wśród was.

Historia protestantyzmu na ziemiach polskich sięga XVI wiecznej Reformacji w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wkrótce po wystąpieniu Marcina Lutra w 1517 roku pojawił się w Polsce luteranizm dwadzieścia lat po nim także kalwinizm. Około 1550 roku odprawiono w Polsce pierwsze nabożeństwo w obrządku Reformowanym. W tym czasie kalwinizm stawał się coraz bardziej popularnym wyznaniem wśród polskiej szlachty a Rzeczpospolita z milionami Reformowanych wyznawców powoli stawała się Protestancka. Jednakże od XVI wieku z papieskiej inicjatywy prowadzone były szeroko zakrojone działania mające na celu eliminację wiary Reformowanej, zaś rządy Wazów uczyniły kościół katolicki wyznaniem dominującym i panującym. Ewangelia przygasała.

W wyniku działania kontrreformacji od XIX wieku na ziemiach polskich zaczęli pojawiać się tzw. “protestanci ewangelikalni ” ugrupowania w znacznej mierze odrzucające prostotę Ewangelii na rzecz pietyzmu i legalizmu oraz doktryny wolnej woli (która de facto ma swoje korzenie w jezuickiej koncepcji media scientia). Ruchy te częściowo przeniknęły doktrynalnie do historycznych nurtów Reformacji (np. do luteran). W XX wieku wydarzyła się kolejna tragedia – w kościele luterańskim na śląsku miały miejsce pierwsze doświadczenia uznawane za chrzest Duchem Świętym, co dało początek praktykującemu fałszywe cuda ruchowi zielonoświąkowemu. W konsekwencji Reformacja wraz z Biblijną Ewangelią zostały zepchnięte na religijny margines. Rozpoczęła się gwałtowna deklinacja.

Jeszcze nie tak dawno, bo w 1931 roku według spisu ludności szeroko rozumiani “protestanci” stanowili ok. 2,6% wśród 32 milionowej populacji, był to prawie milion osób. W 2011 roku wg danych statystycznych GUS skupieni w największych denominacjach parafianie to “zawrotna” liczba 126 tysięcy osób, przy czym 61 tysięcy to luteranie (źródło). W stosunku do ponad 38 milionowej populacji całego narodu mowa raptem o 0,32 %. W zasadzie polski neo-ewangelikalizm mieści się w dolnych granicach błędu statystycznego (górna granica to 2,5 %).

W ciągu niecałych 100 lat ubyło 75% “protestantów”. Statystycznie rzecz ujmując w Rzeczpospolitej nie ma chrześcijaństwa nawet jeśli włączyć w to wszelkie odstępcze, a nawet heretyckie grupy utożsamiające się z tym mianem. Sprawa wygląda jeszcze gorzej jeśli wziąć pod uwagę staranne tuszowanie rzeczywistego stanu lokalnych zgromadzeń, gdzie liczba tzw. martwych dusz (czyli osób zarejestrowanych jako członkowie, którzy od lat nie pojawiają się na spotkaniach) dochodzi do poziomu 50%. Być może w Polsce jest mniej niż 100 tysięcy osób skupionych w systemowych “kościołach” . Tyle w ujęciu ilościowym.
.


Ale co z jakością?

2 Tym. 4:3-4 3. Przyjdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale zgromadzą sobie nauczycieli według swoich pożądliwości, ponieważ ich uszy świerzbią. 4. I odwrócą uszy od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.

Nie sposób mówić o chrześcijaństwie jedynie w liczbach, ponieważ nie wszystko co nosi nazwę “chrześcijański” czy też “protestancki” jest tym w rzeczywistości (np. Rzymski katolicyzm nie jest chrześcijaństwem, podobnie ruchy arminianistyczne są raczej Remonstrancją a nie Reformacją). Podczas gdy dane statystyczne wyglądają tragicznie, rzeczywisty problem o głębszym, bo teologicznym podłożu, stawia “chrześcijaństwo” w Polsce w bardzo, naprawdę bardzo złym świetle. Kwestią jest Ewangelia w pierwszej kolejności, w następnej zagadnienia Trynitarne i Chrystologiczne. Tutaj niestety systemowi upadają niemal całkowicie (wyjątkiem być może jest Kościół Ewangelicko-Reformowany, niestety pro-eukumeniczny zatem nie rozróżniający fałszywej ewangelii od prawdziwej oraz pojedyncze zbory trzymające się Reformowanych Wyznań Wiary).

Denominacja Oficjalny stan liczebny Problemy teologiczne
Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP 61 700 Chrzest wodny zbawia, Wieczerza Pańska pochodną katolickiego bluźnierstwa, ordynacja kobiet, poparcie dla LGBT, ekumenizm, pietyzm w miejsce Ewangelii, kobiety pastorzy.
Kościół Zielonoświątkowy w RP 24 000 Fałszywe cuda i znaki, kult fałszywego ducha, antynomianizm, arminianizm, ekumenizm, odrzucenie Ewangelii (TULIP)
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego 9 600 Legalizm, kult jednostki będącej fałszywym prorokiem (Ellen White), arminianizm, ekumenizm, odrzucenie Ewangelii (TULIP)
Kościół Chrześcijan Baptystów 5 300 Brak ujednoliconej teologii, odrzucenie Ewangelii (TULIP), neoortodoskja, liberalizm, kuyperyzm, amyraldianizm, arminianizm, ekumenizm
Kościół Chrystusowy w RP 5 100 Fałszywe cuda i znaki, kult fałszywego ducha,  antynomianizm, arminianizm, odrzucenie Ewangelii (TULIP)
Kościół Ewangelicko-Metodystyczny 4 400 Legalizm, kult wolnej woli, odrzucenie Ewangelii (TULIP)
Kościół Boży w Chrystusie 4 900 Fałszywe cuda i znaki, antynomianizm, kult fałszywego ducha, odrzucenie Ewangelii (TULIP)
Kościół Ewangelicko-Reformowany 3 500 Ekumenizm (co implikuje brak rozeznania prawdy od fałszu), kobiety pastorzy
Kościół Wolnych Chrześcijan 3 000 Legalizm, brak ujednoliconej teologii, problemy trynitarne, arminianizm, odrzucenie Ewangelii (TULIP)
Kościół Ewangelicznych Chrześcijan 1 900 Brak ujednoliconej teologii, arminianizm, odrzucenie Ewangelii (TULIP)
Kościół Chrystusowy w Polsce 1 700 Chrzest wodny zbawia, legalizm, fałszywe cuda i znaki, kult fałszywego ducha,  antynomianizm, arminianizm, ekumenizm odrzucenie Ewangelii (TULIP)
Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej 1 040 Fałszywe cuda i znaki, kult fałszywego ducha,  antynomianizm, arminianizm, ekumenizm, odrzucenie Ewangelii (TULIP)

Jak te dane interpretować? Odejście od prostoty Ewangelii połączone ze sprawną systemową (aż nazbyt często czynioną rękoma wewnętrznych agentów) kontrolą “protestanckiego” kościelnictwa oraz pro-ekumenicznymi działaniami zdrajców wiary piastującymi lukratywne stanowiska, a także kolaboracja ze służbami specjalnymi wywołały długofalowe problemy, w rezultacie czego rozpoczęło się masowe wymieranie chrześcijaństwa w Polsce.

Teologicznie rzecz ujmując w Rzeczpospolitej nie ma chrześcijaństwa. W praktyce jeśli mówimy o zdrowej Reformowanej doktrynie z punktu widzenia denominacji kompromis jest całkowity, zaś owocami kuriozalnego wręcz zaniedbania to silnorękie rządy podających się za “bożych pasterzy” systemowych nieodrodzonych uzurpatorów proawdzące do:

a) stłamszenia wszystkich oddolnych ruchów i inicjatyw szeregowych członków poszukujących prawdy (osoby wyróżniające się są albo werbowane do systemu gdzie ceną jest kompromis, albo też pdlegają piętnowaniu, ostracyzmowi a nawet ekskomunice)

b) znacznej migracji wyznawców; ci ostatni nie posiadając w macierzystych organizacjach dostępu do prawdy Ewangelii oraz widząc rażące nadużycia swoich przewodników decydują się na ich opuszczenie.

A to prowadzi do znacznie większego problemu.
.


Groźba pogłębienia duchowej degeneracji

Marek 6:34 Kiedy Jezus wyszedł, zobaczył mnóstwo ludzi i ulitował się nad nimi, bo byli jak owce niemające pasterza. I zaczął nauczać ich wielu rzeczy.

Iluż byłych członków opuszczając macierzystą systemową organizację rozpalonych jest chęcią dalszego kultu religijnego… Myśl przewodnia jest oczywista: potrzebna jest zapewniająca ciągłość wiary nowa jakość; z nowymi ludźmi, być może z lepszą doktryną i lepszym zarządzaniem. Po wyjściu opcje są następujące:
.

Próba sił w nowej denominacji

Nowa denominacja może wydawać się dobrym rozwiązaniem, ale wstąpienie do organizacji, gdzie różnica jakości jest niewielka i polega na przesunięciu siły ciężkości problemu z jednego obszaru teologicznego do drugiego (bez rzeczywistej zmiany jakości) nie daje dobrych rezultatów. Otóż wyznawca zielonoświątkowy trafiając np. do baptystów nie spotka się na oficjalnym spotkani z praktyką mówienia niezrozumiałym bełkotem (rzekomy dar języków) czy też “prorokowania” jednakże z drugiej strony nie natrafi na formalny tego zakaz czy też teologiczne obalenie błędu.

Ponownie adwentysta swobodnie będzie mógł praktykować szabas, pod warunkiem, że uzna dzień Pański. Dodając do tego serię powszechnie obowiązujących legalizmów (dziesięcina, nakładanie hust przez kobiety, oraz wiodący: wiara wolną wolę człowieka) zmiana denominacji w wielu przypadkach ma charakter czysto kosmetyczny.

Niestety sedno problemu nie zostaje rozwązane i kwestia silnorękich “pastorów” pozbawionych prawdy Ewangelii (TULIP) powraca a wraz z nim utarty schemat: stłamszenie i migracja.
.

Utworzenie grupy domowej

Grupy domowe, choć pozornie wydają się dawać dużą swobodę działania w sferze organizacyjnej i teologicznej (w myśl zasady: zrobimy to lepiej i bardziej zgodnie z Pismem) przynoszą rezultaty zazwyczaj są odwrotne do spodziewanych. Pamiętajmy że kluczowym problemem członków takich grup jest brak Ewangelii (TULIP) oraz odrzucenie historycznych Wyznań Wary, co przy jednoczesnym braku znajomości sztuki interpretacji Pisma (hermeneutyka) oraz doktrynalnej ignorancji wyniesionej z poprzednich doświadczeń, pozostawia otwarte pole dla nowinkarstwa i teologinczych błędów.

Ponieważ do takiej grupy przychodzą ludzie z różnych tradycji posiadają rozmaite, często rozbieżne koncepcje eklezjalne (czyli jak powinna wyglądać struktura lokalnego kościoła), często też wiara poszczególnych członków grupy (choć niemal zawsze pozbawiona Ewangelii) jest rażąco odmienna: jedni będą ciążyć w stronę legalistycznego szabatarianizmu, inni dodawać będą potrzebę przeżycia “chrztu w Duchu“, kolejni (i jest to przykład wzięty z życia) mogą wprowadzać do teologii rozmaite orientalne koncepcje jak chociażby “kanałów dostępu do Boga”, większość zaś będzie posiadała przysłowiowe parcie na szkło (wygra przecież ta opcja, która jet najgłośniejsza.

Dysonanse interpretacyjne stają się z czasem coraz większe, jedność coraz trudniejsza do utrzymania. W końcu następuje rotacja bądź rozpad grupy, byli członkowie (posiadając coraz bardziej zdegenerowaną  teologię) najczęściej tworzą nową grupkę, przyłączają się do innych, czasem próbują sił w denominacji (co mogą odczuwać jako rodzaj pokuty), albo też zostają wolnymi elektronami

Grupki pozbawione Ewangelii (TULIP) oraz historycznych Wyznań Wiary a także nieposiadające osób z umiejętnością interpretacji Pisma (hermeneutyka) zamiast prowadzić do klaryfikacji prawdy wiodą raczej do teologicznej degeneracji i w konsekwencji dalszej atomizacji.
.

Działanie niezrzeszone na zasadzie “wolnego elektronu”

Wolny elektron to człowiek z duchowymi przejściami. Często bywalec kilku denominacji i grupek domowych, który nie mogąc nigdzie znaleźć posłuchu dla “swojej wersji chrześcijaństwa” oczywiście tej jedynie słusznej (do której przecież doszedł latami czytając Pismo, a być może nawet zostało mu to “objawione”) postanawia praktykować swoją najelpszą i wyjątkową oraz nierozpoznaną przez nikogo innego religię samotnie (lub w obszarze najbliższej rodziny).

Jednakże ponieważ osoba taka nie posiada zdolności interpretacji Pisma (hermeneutyka), degeneracja teologiczna postępuje. Pojawia się coraz więcej legalizmów i aberacji kultu (często odnajdywanych w Internecie), Ewangelia (TULIP) staje się coraz bardziej odległa, o Wyznaniach Wiary nawet nie wspominając (w rozumieniu zwiedzionego umysłu to przecież ludzki prodkukt czyli z pewnością kłamstwo). Stan taki może trwać latami, jednak jego ostateczną formą jest ateizm.
.


Rozwiązanie problemu

Efez. 4:4 Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest

Zbawczej wiedzy szanowny czytelniku nie zdobędziesz od skupionych na rozwoju własnej kariery systemowych „pastorów” nie znajdziesz jej w teologicznie rozhisteryzowanych heterogennych i często heretyckich grupkach domowych gdzie za teologię biorą się ignoranci. Również jako wolny elektron prawdopodobnie nie dojdziesz do tych prawd z powodu wpojonego błędnego systemu wierzeń i sposobu rozeznawania prawdy. Nie ma też komu podać ci pomocnej dłoni ponieważ obecnie w zasadzie wszyscy tzw. “chrześcijanie” jakich spotkasz na swojej drodze, czy to należący do struktur systemowych, czy też mniej formalnych grupek, a nawet inni, podobnie tobie, nie znają Ewangelii (TULIP) oraz Reformowanych Wyznań Wiary.

Sytuacja wydaje się bez wyjścia. Prawdę mówiąc tragedia ta została opisana w Słowie Bożym:

Rzym. 10:14 Jakże więc będą wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak uwierzą w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszą bez kaznodziei?

Jak uwierzyć w zbawczą Prawdę i uchronić się przed herezjami, skoro statystycznie rzecz ujmując, w Polsce

  • nie ma szans na spotkanie kaznodziei Ewangelii (TULIP)?
    .
  • sam zainteresowany tkwi w szeregu herezji i nie posiada zdolności interpretacji Pisma (hermeneutyka) ani nie jest do tego predysponowany?
    .
  • powszechnie dostępne w mediach informacje (Internet) najczęściej promują odstępczą i heretycką doktrynę?

Czy istnieje alternatywa dla natłoku kłamstwa i ogromnej rzeszy fałszywych nayuczycieli, czyli zwodzicieli? Czy istnieje gdzieś czysta, nieskażona i usystematyzowana teologia Biblijna zawierająca zdrową naukę, której studium pozwoli wyjść z błędnego koła zwiedzenia, przez lata rozbudowanego za pomocą ogromnej masy błędnych presupozycji? Czy uda się wyrwać z sideł diabła i to bez pomocy nauczyciela? Wiemy przecież, że systemowi uzurpatorzy po pierwsze nie znają Ewangelii (TULIP), po drugie zaś nie potrafią Ewangelii nauczać. Jak zauważył Jan Kalwin wiara w pozbawione biblijnej substancji kościelne frazesy nie jest zbawcza:

Czy to jest wiaranic nie rozumieć, ale posłusznie podporządkować nasze zrozumienie kościołowi? Wiara nie polega na ignorancji, ale na wiedzy; i to nie tylko co do Boga, ale także co do woli Bożej.”Jan Kalwin, Instytuty 3.2.2

Co zatem możesz zrobić ty, drogi czytelniku, stojąc w pozycji bez wyjścia, posiadając jedynie chęć poznania prawdy? Otóż wyobraź sobie, że tak właśnie zaczęła się Reformacja. Od jednego, mocno zdeterminowanego mnicha, który za wszelką cenę pragnął społeczności z Bogiem objawionym w Słowie. Tym samotnym Reformatorem był Marcin Luter.
..


Historia Reformacji

“Kiedy Bóg coś buduje, to najpierw wszystko burzy. On nie jest tym, który łata dziury”William Tyndale

Nie bez powodu Luter uznawany jest za autora Reformacji, przynajmniej z historycznego punktu widzenia. Ten niemiecki mnich doskonale odzwierciedla problemy współczesnego neo-ewangelikalizmu: należał on do fałszywego kościoła rzymskiego z jego panującym legalizmem i sakralizmem (gdzie za środki zbawienia i uznawano wiarę oraz sakramenty, przy czym wiara miała swoje źródło w człowieku), rozpowszechniony był kult wolnej woli. Ponieważ prawda nie była głoszona w czasach Lutra, przesiąkł on całkowicie fałszywą doktryną.

Również kościół rzymski sprawując absolutną dominację na podporzadkowanych mu terenach (sprzeciw groził ekskomuniką a nawet stosem) utworzył gęstą i czarną zarazem chmurę herezji trzymjacą światło Prawdy z daleka od wszelkiego stworzenia. Luter nie miał do kogo się udać po Prawdę, przynajmniej do nikogo z żywych. Zaś czytając Słowo Boże Luter widział w nim potrzebę dobrych uczynków jako niezbędnego kompotentu zbawienia, ludzkiego posłuszeństwa przykazaniom, które stanowiło zasługi umożliwiające zbliżenie się do Boga. Zbawienie rozumiał jako współdziałanie Bożej łaski i ludzkich uczynków. A trzymał on w ręku to samo Pismo Święte które jest dostępne i dziś. Wtłoczone przez lata katolickie presupozycje uniemożliwiały właściwą identyfikację Ewangelii, przez co Luter doprowadził się niemal do samobójstwa (praktykował ascezę najwyższego stopnia a mimo to nie potrafił zadowolić Boga). Ale gdy wszystko wydawało się stracone, miłosierny Bóg uczynił cud.

Wiemy, że w 1516 r. (na rok przed przybiciem 95 tez!) Luter studiował ósmy tom Opera Omnia, pierwszy na świecie kompletny drukowany zbiór dzieł Augustyna pod redakcją Johannesa Amerbacha wydany w jedenastu tomach w Bazylei w 1506 r. Augustyn z Hippony wyznawał prawidłową doktrynę: dowodził biblijnie predestynacji oraz niewolnej woli człowieka oraz zbawienia z samej Bożej łaski (Sola Gratia). Od Augustyna Luter dowidział się, że

łaska była całkowicie darmowym darem, który Bóg mógł zechcieć dać i nie było ani możliwe, ani konieczne, aby ktoś mógł zrobić coś istotnego, aby o nią zabiegać lub w jakiś sposób za nią zapłacić” –  źródło

Czytając usystematyzowane wykłady Augustyna Luter oniemiał. I w pełni zgodził się z nim co do zasady Sola Gratia (sama łaska), że do zbawienia potrzebna jest tylko łaska Boża. Nagle wszystkie fragmenty Pisma Świętego dotyczące zbawienia stały się jasne niczym słońce w samo południe. Zgodził się także co do predestynacji uznając ją za najsłodszą ze wszystkich doktryn.

“Dla wybranych, głosił Luter, predestynacja jest „najsłodszą ze wszystkich doktryn”, ale dla osób cielesnych jest „najbatrdziej gorzką i najtrudniejszą ze wszystkich”. Dla Lutra predestynacja i grzech pierworodny były podstawowymi zasadami teologicznymi, zapewniającymi pocieszenie i nadzieję dla wierzącego, który został zbawiony przez suwerenną łaskę (łac. gratia) Boga.”źródło

Zgodził się także co do koncepcji braku wolnej woli:

„Ludzka wola jest jak zwierzę juczne. Jeśli Bóg na nim dosiada, to [ludzka wola] chce i jedzie tak, jak chce Bóg; jeśli szatan na niej jeździ, to chce i jedzie tak, jak chce szatan. [Ludzka wola] Nie może też wybrać w swojej woli jeźdźca, ani się mu poddać, ale to jeźdźcy walczą o jej posiadanie.”źródło

To właśnie z tych dwóch monumentalnych prawd (predestynacji i zniewolonej przez grzech woli), bez których zbawienie jest niemożliwym, niczym z fontanny wypływa podstawowa zasada Sola Gratia. A Luter, choć działał samotnie, nie doszedł do nich samodzielnie. Duch Święty oświecił oczy Lutra przy pomocy dzieła Augustyna, dzięki wnikliwemu i systematycznemu wykładowi teologii Biblijnej wykraczającej poza “jedynie słuszne” i obowiązujące ramy interpretacyjne ustanowione przez od setek lat martwy duchowo kościół rzymski.

O tym, że odrzucenie koncepcji wolnej woli w zbawieniu (co nierozerwalnie wiąże się z przyjęciem doktryny o predestynacji) jest najważniejszym postulatem wynikającym z Ewangelii świadczą słowa samego Lutra. Kiedy doktryna niewolnej woli została zaatakowana przez katolickiego uczonego Erazma, stwierdził:

„Ponadto udzielam ci [tj. Erazmowi] serdecznej pochwały i uznania z tego jeszcze powodu, że ty sam, w przeciwieństwie do wszystkich innych, zaatakowałeś prawdziwą rzecz, to jest zasadniczą kwestię. Nie znużyłeś mnie tymi zewnętrznymi kwestiami dotyczącymi papiestwa, czyśćca, odpustów i tych podobnych drobiazgów, bardziej niż sprawami, w których wszyscy do tej pory zabiegali o moją krew (choć bez powodzenia). Ty, i tylko Ty, dostrzegłeś zawias na którym wszystko się obraca, i wycelowałeś w krytyczny punkt

Zaprzeczenie przez Reformację wolności woli cielesnego człowieka to „zawias, na którym wszystko się obraca” i „krytyczny punkt” Ewangelii. Kościoła rzymskiego nie dało się naprawić, ponieważ zgodnie z biblijną zapowiedzią system antychrysta jest odporny na Reformę. Papiestwo nie było w stanie przyjąć “młodego wina” biblijnej prawdy, ponieważ to rozsadziłoby cały układ. Tak rozpoczęła się Reformacja, nowy bukłak, zdolny do przyjęcia Ewangelii.

Łuk. 5:37 I nikt nie wlewa młodego wina do starych bukłaków, bo inaczej młode wino rozsadzi bukłaki i samo wycieknie, a bukłaki się popsują.


.


Wyznania i Katechizmy

„Co przyszło z przelewanej przez tyle lat krwi oraz wieloletnich modłów, skoro teraz wszystko to zostało obalone?”, [David Dickson] odpowiedział:„została Konfesja Westminsterska oraz Katechizmy. Same te rzeczy są warte więcej, niż cała przelana krew czy zanoszone modlitwy!” Joel. R. Beeke, Purytanie s. 541

Powoli zbliżamy się do sedna rozważania. Dobra wiadomość jest taka, że istnieje rozwiązanie problemu braku dostępu do Prawdy, która zacieniona została przez wieloletnie presupozycje i fałszywe nauki sprzedajnych, nieodrodzonych systemowych “pastorów” oraz natłok kłamstwa w Internecie. Tak jak Luter doszedł do prawidłowej interpretacji Słowa Bożego przy pomocy oświecenia, jakiego Duch Święty udzielił Augustynowi tak też i dziś podobny zabieg jest możliwy. Mamy do dyspozycji o wiele lepsze, bardziej usystematyzowane i dogłębnie sprawdzone materiały prezentujące czystą i nieskażoną pierwotną Teologię Reformowaną. dokumenty, zwane Trzema Formami Jedności: 

  1. Belgijskie Wyznanie Wiary z 1561 roku
  2. Katechizm Heidelberski z 1562 roku
  3. Kanony Synodu w Dort z 1619 roku

Plan działania jest prosty.

Po pierwsze koniecznością jest odseparowanie się od zgubnych wpływów teologicznych (co w konsekwencji oznacza opuszczenie odstępczych zborów i grup gdzie nie głosi sie Ewangelii, odrzuca sie predestynacje a w zamian naucza wolnej woli).Niech martwi grzebią swoich umarłych, dzieci Boże nie powinny chodzić w jednym jarzmie z niewierzacymi ponieważ to zawsze i bez wyjątku kończy się konfliktem (2 Mojż. 3:15; 2 Kor. 6:14; Łuk. 9:60). Czy dwóch może chodzić razem, jeśli się nie zgadzają? (Amos 3:3)

Po drugie studium należy czynić najlepiej niesamodzielnie lecz w gronie osób podobnie pragnących poszukiwania Prawdy (Hebr. 10:25; 12:22-23). Zebrania powinny odbywać się systematycznie, każdej niedzieli należy czytać adekwatne ustępy każdego z trzech dokumentów (system przedstawiony został w Harmonii Wyznań, patrz niżej)

Po trzecie koniecznym jest modlitwa do Ducha Świętego o oświecenie bez którego rozwój duchowy jest niemożliwy (Rzym. 12:6-7; 1 Kor. 2:12-14; Efez. 1:17-18; 4:11-12; Kol. 1:9-10; 1 Jana 2:27; Przysłów 28:5; 119:173)

Po czwarte konieczną jest także modlitwa do Ojca, Syna i Ducha Świętego o powołanie w tak nowopowstałej i jednomyślnej wspólnocie starszych (1 Kor. 12:28; Efez. 4:11; Dzieje 2:28). Kandydaci powinni spełniać biblijne kryteria (patrz artykuł Urząd starszego zboru: wymagania i funkcje) oraz wykazywać żywotne zainteresowanie w kwestii studium hermeneutyki (patrz artykuł Podstawy hermeneutyki, cz.1) oraz głoszenia Słowa. Do tego czasu żaden z dwóch Sakramentów (chrzest i Wieczerza) nie może być sprawowany.

Po piąte rozpoczęcie głoszenia oraz związanej z nim pracy apologetycznej i polemicznej w celu obrony świętej doktryny (więcej w artykułach Sztuka dyskusji – adversus haereses oraz Mantra zwodzicieli: polemika na terytorium wroga)

Po szóste wskazanym jest nawiązanie współpracy z podobnie wierzącymi społecznościami (możliwość taka dostępna tutaj)

Przykład wpływu Wyznań Wiary na teologię jest znamienny a podsumować go może poniższa wypowiedź osoby ukazująca Ewangelię w jej pełni:

  • Wierzymy w Ewangelię wolnej i suwerennej łaski Bożej. Wiemy, że prawda nie jest popularna, bardzo niewielu zna lub wierzy w prawdę czystej łaski, większość chce dodać swoje własne uczynki do łaski. Słowo Boże wyraźnie mówi, że to wcale nie jest łaska. Na czym tak naprawdę skupia się Biblia, a raczej na kim Biblia się skupia, jest Pan Jezus Chrystus, który stał się ciałem. Biblia opisuje kim on jest i co zrobił. Osoba i dzieło Jezusa Chrystusa to Ewangelia łaski.
    .
  • Większość religii trzyma ludzi w ciemności i jednocześnie dłubie w kieszeni. Główne różnice między prawdziwym a fałszywym kościołem dotyczą Jego miłości i Jego śmierci. Miłość Boga jest skuteczna, co oznacza, że ​​Jego miłość jest skuteczna i skuteczna przez cały czas. Innymi słowy, to naprawdę działa. Bóg, który kocha ludzi, którzy nigdy nie wierzą w tę ewangelię i lądują w piekle, Bóg, który kocha każdego, bez względu na to, kim są i co robią, Bóg, który posłał do piekła ludzi, których kocha, to jest zupełnie inny Bóg, a nie Bóg Biblia. Jest to Bóg religii fałszywej, który tylko mówi, że kocha ludzi, a jego miłość nie jest w stanie skutecznie ich ocalić.
    .
  • Ludzie są kochani i akceptowani w Chrystusie nie na podstawie tego, kim są lub co zrobili. Miłość Boża jest bezwarunkowa w tym sensie, że nie jest uzależniona od człowieka, ale od Chrystusa. Tym jest łaska. Boża miłość jest pewna, ponieważ śmierć Chrystusa jest również skuteczna. Jego śmierć jest dziełem, które dokonuje zbawienia. Jego krew lub innymi słowy zasługa jego życia i śmierci na krzyżu całkowicie ustanowiła doskonałą sprawiedliwość dla jego ludu. Mówimy o konkretnych ludziach, tych, których Bóg kocha, których zbawił jeszcze przed stworzeniem świata.
    .
  • Każda inna religia to bałagan i jest wiele kłamstw na temat Boga. Religia fałszywa uczy wiary we własną wiarę. Uczy wierzyć, że to właśnie twoja wiara zaślubia cię z niebem. Uczy liczyć na twoją wolną wolę. Każą ci wyjść do przodu kościoła i kilka razy powtórzyć modlitwę. A jeśli byłeś wystarczająco dobry, twój „pastor” powie ci, że jesteś szczery, ponieważ płakałeś i byłeś zdenerwowany, i że byłeś poważny, ponieważ naprawdę bałeś się piekła. To wszystko kłamstwa, to humanistyczny system stworzony przez człowieka. W ciągu ostatnich lat oszukał miliony, jeśli nie miliardy.
    .
  • Ewangelia naucza, że Bóg wybrał lud w Chrystusie, zanim świat się zaczął. Ludzi z każdego plemienia i narodu, wszelkiego rodzaju. Dał ich Chrystusowi, aby to On był za nich odpowiedzialny i aby to On wykonał pracę wymaganą do ich zbawienia. Spełnienie wszystkich warunków zbawienia spoczywało całkowicie na Jego barkach. Nie wniesliśmy do tego żadnego wkładu. Chrystus przyszedł na świat, narodził się z dziewicy i prowadził bezgrzeszne życie w doskonałym posłuszeństwie Prawu. Człowiek nie może przestrzegać prawa. Pamiętaj, że Biblia jasno mówi, że jesteśmy przestępcami, a nie zachowującymi Prawo.
    .
  • Chrystus poszedł na krzyż i wziął na siebie grzechy swojego ludu poprzez przypisanie Mu grzechów, co oznacza, że grzech wybranych został prawnie przeniesiony lub zaliczony na Jego konto. Bóg następnie ukarał Chrystusa za ten grzech, wylał swój gniew do tego stopnia, że Boże Prawo i sprawiedliwość zostały całkowicie zaspokojone, grzech został pokonany, wszystkie prawne wymagania Bożej sprawiedliwości zostały spełnione przez dzieło Chrystusa na krzyżu dla całego Jego ludu. Zanim umarł Chrystus powiedział: wykonało się. Po tym umarł i Bóg wzbudził go tak, jak obiecał mu w przymierzu, ponieważ ofiara została przyjęta.
    .
  • Można zaufać albo Jezusowi, który dokonał czegoś, albo fałszywemu Jezusowi, jakiejś porażce, który po prostu próbował coś zrobić na krzyżu, a potem musiał nadrobić różnicę, wypełniając ją warunkami lub uczynkami.
    .
  • Zbawia jedynie wiara w Chrystusa, a nie wiara w naszą wiarę, jak to przedstawia system fałszywej religii.

Każde wyartykułowane twierdzenie posiada biblijną referencję. Czy potrafisz to odtworzyć? Jesli nie, studium Trzech Form Jedności okaże się aż nadto pomocnym. Niech miłosierny Bóg da Ci drogi czytelniku tak chcenie, jak i wykonanie. Oby Pan użył każdego z nas do restytucji pokonanego i niemalże nieistniejącego Kościoła w Rzeczpospolitej.

Obj. 22:11 Kto krzywdzi, niech nadal wyrządza krzywdę, kto plugawy, niech się nadal plugawi, kto sprawiedliwy, niech nadal będzie sprawiedliwy, a kto święty, niech się nadal uświęca.

A umarli niech dalej grzebią swoich umarłych.
.


Harmonia Wyznań

Jer. 6:16 Tak mówi PAN: Stańcie na drogach, spójrzcie i pytajcie o stare ścieżki, gdzie jest ta dobra droga – i idźcie nią, a znajdziecie odpoczynek dla waszej duszy. Lecz powiedzieli: Nie pójdziemy.

Harmonia Wyznań oparta na porządku Katechizmu Heidelberskiego (która zakłada coniedzielne czytanie 1 z 52 ustępów), ma służyć jako pomoc w odnalezieniu powiązanych stwierdzeń doktrynalnych, które można znaleźć w innych Wyznaniach. Jednak każda z Konfesji ma swoją specyficzną funkcję, ponieważ każda została zaprojektowana z myślą o konkretnych potrzebach kościoła w danym czasie. Z harmonii wyznań można z korzyścią korzystać tylko wtedy, gdy respektowana jest niezależność i integralność każdego wyznania.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email

escort bayan muğla aydın escort bayan escort bayan çanakkale balıkesir escort bayan escort tekirdağ bayan escort bayan gebze escort bayan mersin buca escort bayan edirne escort bayan