Dokument Sześciu Janów

Filip. 1:27 Tylko postępujcie jak przystoi na ewangelię Chrystusa, abym czy przyjdę i zobaczę was, czy nie przyjdę, słyszał o was, że trwacie w jednym duchu, jednomyślnie walcząc o wiarę ewangelii;

Szkockie Wyznanie Wiary z 1560 roku spisane zostało przez sześciu przywódców Reformacji Protestanckiej w Szkocji. Tekst Wyznania Wiary był pierwszym podrzędnym standardem dla Kościoła protestanckiego w Szkocji. Wraz z Księgą Dyscypliny i Księgą Porządku Powszechnego, jest on uważany za dokument formacyjny dla Kościoła Szkocji w tamtym czasie [1].

W sierpniu 1560 roku Parlament Szkocji zgodził się na reformę religii w kraju. Aby umożliwić mu podjęcie decyzji, jaka będzie Wiara Reformowana, w celu przygotowania Wyznania Wiary  ustanowił Johna Knoxa nadzorcą nad „Sześcioma Janami” [2]

  • Johnem Winramem
    ,
  • Johnem Spottiswoodem
    ,
  • Johnem Willockiem
    ,
  • Johnem Douglasem i
    .
  • Johnem Rowem,

Konfesja powstała w ciągu czterech dni. 25 rozdziałów Wyznania Wiary przedstawia współczesne wyznanie wiary chrześcijańskiej, tak jak rozumieli ją zwolennicy Jana Kalwina za jego życia. Chociaż Wyznanie Wiary i towarzyszące mu dokumenty były owocem wspólnego wysiłku Sześciu Janów, jego autorstwo przypisuje się zazwyczaj Johnowi Knoxowi.

Chociaż Parlament zatwierdził Wyznanie Wiary 27 sierpnia 1560 r .[3], działając poza postanowieniami Traktatu Edynburskiego, Maria Stuart, katoliczka i morderczyni Protestantów, odmówiła zgody, a Wyznanie Wiary zostało zatwierdzone przez monarchę dopiero w 1567 r., po obaleniu Krwawej Marii [4]. Konfesja pozostała oficjalnym Wyznaniem Wiary Kościoła Szkocji do czasu zastąpienia go Westminsterskim Wyznaniem Wiary 27 sierpnia 1647 r. Jednakże samo Wyznanie Wiary rozpoczyna się od stwierdzenia, że ​​Parlament

„uznaje i zatwierdza [Konfesję] jako zdrową doktrynę opartą na nieomylnej prawdzie słowa Bożego”;

Zatem, choć zmiany w społeczeństwach mogły zmniejszyć jego znaczenie, wierzący uważają, że autorytet jego stwierdzeń nie wynika z aprobaty parlamentu, lecz, jak samo głosi, z

„nieomylnej prawdy słowa Bożego”.

W 1967 roku Konfesja została włączona do Księgi Wyznań Zjednoczonego Kościoła Prezbiteriańskiego w USA, obok różnych innych standardów wyznaniowych, i nadal znajduje się w obecnej Księdze Wyznań Kościoła Prezbiteriańskiego (USA).

Jako Ustawa o ratyfikacji Wyznania Wiary z 1560 r., Konfesja pozostaje częścią prawa szkockiego. [5]


Przedmowa

Wyznanie wiary wyznawane i uznawane przez Protestantów w królestwie Szkocji, opublikowane przez nich w parlamencie i przez stany tegoż królestwa zatwierdzone jako zdrowa i słuszna nauka, oparta na niezawodnej prawdzie Słowa Bożego

Mat. 24:14 A ta ewangelia królestwa będzie głoszona po całym świecie na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy przyjdzie koniec.

Stany Szkocji, wraz z mieszkańcami tego królestwa, wyznającymi Chrystusa Jezusa i jego świętą Ewangelię, swoim naturalnym rodakom oraz wszystkim innym królestwom i narodom wyznającym tego samego Pana Jezusa z nami, życzą łaski, pokoju i miłosierdzia od Boga Ojca naszego Pana Jezusa Chrystusa, z duchem sprawiedliwego osądu, na pozdrowienie.

DŁUGO, drodzy bracia, pragnęliśmy powiadomić świat o treści nauki, którą wyznajemy i za którą znosiliśmy hańbę i niebezpieczeństwo. Lecz tak wielka była furia szatana przeciwko nam i przeciwko wiecznej prawdzie Chrystusa Jezusa, niedawno zrodzonej pośród nas, że dotąd nie dano nam czasu, aby oczyścić nasze sumienia, jak najchętniej byśmy uczynili; albowiem to, jak przez cały rok byliśmy miotani, większa część Europy dobrze o tym wie.

Lecz skoro z nieskończonej dobroci naszego Boga — który nigdy nie pozwala, by jego uciśnieni zostali zupełnie zawstydzeni — ponad oczekiwanie otrzymaliśmy pewien odpoczynek i wolność, nie mogliśmy powstrzymać się od wydania tego zwięzłego i jasnego Wyznania takiej nauki, jaka nam jest proponowana i którą wyznajemy i wierzymy: częściowo dla zadowolenia naszych braci, których serca, bez wątpienia, zostały i jeszcze są ranione lekceważącymi obelgami tych, którzy jeszcze nie nauczyli się mówić przyzwoicie; częściowo zaś, aby zatkać usta bezczelnym bluźniercom, którzy śmiało potępiają to, czego ani nie słyszeli, ani nie rozumieją.

Nie sądzimy, aby zaraźliwa złość takich mogła zostać uleczona tym prostym Wyznaniem: nie — wiemy, że słodka woń Ewangelii jest i będzie śmiercią dla synów zatracenia. Lecz przede wszystkim zwracamy uwagę na naszych słabych i niedołężnych braci, którym pragniemy otworzyć głębię naszych serc, aby nie byli zatrwożeni ani porwani rozmaitymi pogłoskami, które szatan rozsiewa przeciwko nam, aby odwieść nas od tego naszego pobożnego przedsięwzięcia; oświadczając, że jeśli kto w tym naszym Wyznaniu dostrzega jakiś artykuł lub zdanie sprzeczne ze świętym Słowem Bożym, niech uprzejmie, ze względu na chrześcijańską miłość, upomni nas o tym na piśmie; a my, na cześć i wierność naszą, obiecujemy mu zadośćuczynienie z ust Boga — to jest ze świętych Pism — albo poprawę tego, co udowodni jako błędne. Bo Boga bierzemy na świadka w naszych sumieniach, że z serca brzydzimy się wszelkimi sektami herezji i wszystkimi nauczycielami fałszywej nauki;

Psalm 119:128 Bo wszystkie twoje przykazania uznaję za prawdziwe, a nienawidzę wszelkiej fałszywej drogi.

Psalm 15:1, 4 1. … PANIE, kto będzie przebywał w twoim przybytku? Kto zamieszka na twojej świętej górze? ..; 4. Ten, przed którego oczami bezbożny jest wzgardzony, a który szanuje tych, co się boją PANA; kto, choć przysięga na własną niekorzyść, nie wycofuje się;

Psalm 119:163 Nienawidzę kłamstwa i brzydzę się nim, ale miłuję twoje prawo.

Psalm 139:21 Czy nie nienawidzę tych, PANIE, którzy nienawidzą ciebie? I nie brzydzę się tymi, którzy przeciwko tobie powstają?

I że z całą pokorą przyjmujemy czystość Ewangelii Chrystusa, która jest jedynym pokarmem naszych dusz i dlatego tak droga nam, że postanawiamy znieść największe ziemskie niebezpieczeństwo, raczej niż pozwolić, by nas jej pozbawiono. Jesteśmy bowiem najpewniej przekonani, że „kto się wyprze Chrystusa Jezusa albo zawstydzi się Go przed ludźmi, ten zostanie wyparty przed Ojcem i Jego świętymi aniołami”.

Łuk. 9:26 Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego Syn Człowieczy będzie się wstydził, gdy przyjdzie w chwale swojej, Ojca i świętych aniołów.

Dlatego, z pomocą potężnego Ducha tego samego Pana naszego Jezusa, stanowczo postanawiamy trwać do końca w wyznaniu tej naszej wiary, jak następuje w artykułach.
.


Rozdział 1 – O Bogu

Wyznajemy i uznajemy jednego tylko Boga, do którego jedynie musimy się przywiązać, któremu jedynie służyć, któremu jedynie oddawać cześć i w którym jedynie pokładać nadzieję; który jest wieczny, nieskończony, niemierzalny, niepojęty, wszechmocny, niewidzialny: jeden w istocie, a jednak odróżniony w trzech osobach — Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu. Przez Niego, jak przyznajemy i wierzymy, wszystkie rzeczy na niebie i na ziemi, widzialne i niewidzialne, zostały stworzone, są utrzymywane w bycie i rządzone Jego niezbadaną Opatrznością ku takiemu celowi, jaki wyznaczyła Jego wieczna mądrość, dobroć i sprawiedliwość — ku objawieniu Jego własnej chwały.
.


Rozdział 2 – O stworzeniu człowieka

Wyznajemy i uznajemy, że ten nasz Bóg stworzył człowieka — to jest naszego pierwszego ojca Adama — z którego także ukształtował kobietę na swój obraz i podobieństwo; dał im mądrość, panowanie, sprawiedliwość, wolną wolę i jasne poznanie siebie, tak że w całej naturze człowieka nie można było dostrzec żadnej niedoskonałości. Z tej czci i doskonałości upadli zarówno mąż, jak i niewiasta: niewiasta zwiedziona przez węża, a mąż posłuszny głosowi niewiasty, oboje sprzysiężeni przeciw Suwerennemu Majestatowi Boga, który wyraźnymi słowy uprzednio groził śmiercią, jeśli się odważą jeść z zakazanego drzewa.
.


Rozdział 3 – O grzechu pierworodnym

Przez to przewinienie, powszechnie zwane grzechem pierworodnym, obraz Boży został w człowieku zupełnie zniszczony; on i jego potomstwo z natury stali się wrogami Boga, niewolnikami szatana i sługami grzechu, tak że śmierć wieczna miała i będzie miała władzę i panowanie nad wszystkimi, którzy nie zostali, nie są ani nie będą odrodzeni z góry. To odrodzenie działa przez moc Ducha Świętego, który w sercach wybranych Boga wzbudza pewną wiarę w obietnicę Boga objawioną nam w Jego słowie; przez tę wiarę uchwycą Chrystusa Jezusa wraz z łaskami i dobrodziejstwami obiecanymi w Nim.
.


Rozdział 4 – O objawieniu obietnicy

Za to stale wierzymy, że Bóg po straszliwym i okropnym odstąpieniu człowieka od posłuszeństwa znowu poszukał Adama, wezwał go, upomniał za jego grzech, przekonał go o nim i w końcu dał mu najradośniejszą obietnicę, mianowicie: „Że nasienie niewiasty zetrze głowę węża” — to jest, że zniszczy dzieła diabła.

1 Mojż. 3:15 I wprowadzę wrogość między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem. Ono zrani ci głowę, a ty zranisz mu piętę.

Tę obietnicę, powtarzaną i coraz jaśniej objawianą z biegiem czasu, przyjmowali z radością i najwytrwalej zachowywali wszyscy wierni od Adama do Noego, od Noego do Abrahama, od Abrahama do Dawida, i tak dalej aż do wcielenia Chrystusa Jezusa; wszyscy oni — to jest wierni ojcowie pod Prawem — widzieli radosne dni Chrystusa Jezusa i radowali się.
.


Rozdział 5 – O trwałości, wzroście i zachowaniu Kościoła

Najwytrwalej wierzymy, że Bóg w każdym wieku, od Adama aż do przyjścia Chrystusa Jezusa w ciele, zachowywał, pouczał, rozmnażał, czcił, upiększał i z martwych przywracał do życia swój Kościół. Abrahama powołał z kraju jego ojca, pouczył go, rozmnożył jego potomstwo, cudownie je zachował i jeszcze cudowniej wyzwolił z niewoli i tyranii faraona; dał im swoje prawa, ustawy i obrzędy; osadził ich w ziemi Kanaan; po sędziach i po Saulu dał im Dawida na króla, obiecując: „Że z owocu jego lędźwi jeden na wieki zasiądzie na jego królewskim tronie”.

Psalm 132:11 Przysiągł PAN Dawidowi prawdę i nie wycofa się z tego: Z owocu twoich bioder posadzę na twoim tronie.

2 Sam. 7:12 Gdy się dopełnią twoje dni i zaśniesz ze swoimi ojcami, wzbudzę po tobie twojego potomka, który wyjdzie z twego wnętrza, i umocnię jego królestwo.

Dzieje 2:30 Będąc więc prorokiem i wiedząc, że Bóg zaręczył mu przysięgą, iż z owocu jego bioder, według ciała, wzbudzi Chrystusa i posadzi na jego tronie;

Temu samemu ludowi posyłał z czasu do czasu proroków, aby przyprowadzili ich z powrotem na drogę ich Boga, od której często odstępowali przez bałwochwalstwo. I choć dla ich upartego pogwałcenia sprawiedliwości musiał wydać ich w ręce wrogów — jak uprzednio zapowiedział usta Mojżesza — tak że święte miasto zostało zburzone, świątynia spalona ogniem, a cała ziemia opustoszała przez siedemdziesiąt lat, jednak z miłosierdzia sprowadził ich znowu do Jeruzalem, gdzie miasto i świątynia zostały odbudowane, i trwali oni, wbrew wszelkim pokusom i napadom szatana, aż do przyjścia Mesjasza, według obietnicy.
.


Rozdział 6 – O wcieleniu Chrystusa Jezusa

Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg posłał swego Syna, swoją Wieczną Mądrość, odblask swojej chwały, na ten świat; On przyjął naturę człowieczeństwa z substancji niewiasty, to jest Dziewicy, przez działanie Ducha Świętego. Tak narodził się sprawiedliwy potomek Dawida, anioł wielkiej rady Boga, sam obiecany Mesjasz, którego wyznajemy i uznajemy jako Emmanuela — prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, dwie doskonałe natury zjednoczone i połączone w jednej osobie. Tym naszym wyznaniem potępiamy przeklęte i zgubne herezje Ariusza, Marcjona, Eutychesa, Nestoriusza i podobnych, którzy albo zaprzeczają wieczności Jego boskości, albo prawdziwości Jego człowieczeństwa, albo je mieszają, albo rozdzielają.
.
.


Rozdział 7 – Dlaczego przystało, aby Pośrednik był prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem

Wyznajemy i uznajemy, że to najcudowniejsze połączenie boskości i człowieczeństwa w Chrystusie Jezusie wypłynęło z wiecznego i niezmiennego dekretu Boga, od którego także pochodzi i zależy nasze zbawienie.
.


Rozdział 8 – O Wybraniu

Ten sam bowiem wieczny Bóg i Ojciec, który z czystego miłosierdzia wybrał nas w Chrystusie Jezusie, swoim Synu, zanim założono fundament świata, wyznaczył Go na naszą Głowę, naszego Brata, naszego Pasterza i wielkiego Biskupa naszych dusz. Lecz ponieważ wrogość między sprawiedliwością Boga a naszymi grzechami była tak wielka, że żadne ciało samo z siebie nie mogło dosięgnąć Boga, przystało, aby Syn Boży zstąpił do nas i przyjął ciało z naszego ciała, krew z naszej krwi i kości z naszych kości, i tak stał się doskonałym Pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem, dając moc tym, którzy w Niego wierzą, aby byli synami Bożymi, jak sam świadczy:

Jan 20:17 …Wstępuję do mego Ojca i waszego Ojca, i do mego Boga, i waszego Boga.

Przez tę najświętszą wspólnotę wszystko, co straciliśmy w Adamie, jest nam przywrócone. Dlatego nie boimy się nazywać Boga naszym Ojcem — nie tyle dlatego, że nas stworzył (co mamy wspólnego z potępionymi), ile dlatego, że dał nam swego jedynego Syna na Brata i dał nam łaskę, aby Go uznać i przyjąć za naszego jedynego Pośrednika, jak powiedziano wyżej. Przystało dalej, aby Mesjasz i Odkupiciel był prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, ponieważ miał podjąć karę należną za nasze przewinienia i stanąć przed sądem Ojca swojego jak w naszej osobie, aby cierpieć za nasze przewinienie i nieposłuszeństwo i przez śmierć pokonać tego, który był autorem śmierci.

Lecz ponieważ sama boskość nie mogła cierpieć śmierci, a samo człowieczeństwo nie mogło jej pokonać, połączył obie natury w jednej osobie, aby słabość jednej cierpiała i podlegała śmierci, na którą zasłużyliśmy, a nieskończona i niezwyciężona moc drugiej — to jest boskości — triumfowała i zdobyła nam życie, wolność i wieczne zwycięstwo. Tak wyznajemy i najpewniej wierzymy.
.


Rozdział 9 – O śmierci, męce i pogrzebie Chrystusa itd.

Że nasz Pan Jezus Chrystus złożył siebie jako dobrowolną ofiarę swemu Ojcu za nas; że zniósł sprzeciw grzeszników; że został raniony i ubiczowany za nasze przewinienia; że będąc czystym i niewinnym Barankiem Bożym, został potępiony przed ziemskim sędzią, abyśmy my zostali uniewinnieni przed trybunałem naszego Boga; że cierpiał nie tylko okrutną śmierć krzyża — przeklęty wyrokiem Boga — lecz także przez pewien czas doznał gniewu swego Ojca, na który zasłużyli grzesznicy.

Jednak wyznajemy, że pozostał jedynym, umiłowanym i błogosławionym Synem swego Ojca nawet wśród swej udręki i męki, którą zniósł w ciele i duszy, aby w pełni zadośćuczynić za grzechy swego ludu. Po czym wyznajemy i oświadczamy, że nie pozostała już żadna inna ofiara za grzechy; a jeśli kto twierdzi inaczej, nie wątpimy stwierdzić, że jest bluźniercą wobec śmierci Chrystusa oraz wiecznego oczyszczenia i zadośćuczynienia, które przez nią dla nas zostało zdobyte.
.


Rozdział 10 – O zmartwychwstaniu

Niewzruszenie wierzymy, że skoro niemożliwe było, aby bóle śmierci zatrzymały w niewoli Autora życia, nasz Pan Jezus Chrystus — ukrzyżowany, zmarły i pogrzebany, który zstąpił do piekła [to jest pozostał w stanie i pod władzą śmierci aż do trzeciego dnia] — zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia i zniszczywszy tego, który był autorem śmierci, przywrócił życie nam, podległym śmierci i niewoli jej. Wiemy, że Jego zmartwychwstanie zostało potwierdzone świadectwem samych Jego wrogów; zmartwychwstaniem umarłych, których groby się otworzyły, a oni powstali i ukazali się wielu w mieście Jeruzalem. Potwierdzili je także aniołowie oraz zmysły i osądy Jego Apostołów i innych, którzy rozmawiali z Nim i jedli oraz pili z Nim po Jego zmartwychwstaniu.
.


Rozdział 11 – O wniebowstąpieniu

Nie mamy żadnej wątpliwości, że to samo ciało, które narodziło się z Dziewicy, zostało ukrzyżowane, zmarło i pogrzebane, i które zmartwychwstało, wstąpiło do nieba dla wypełnienia wszystkiego; gdzie w naszym imieniu i dla naszego pocieszenia otrzymało wszelką władzę na niebie i na ziemi, gdzie siedzi po prawicy Ojca, ustanowiony w swoim królestwie, jako Orędownik i jedyny Pośrednik za nas;

Ttę chwałę, cześć i przywilej sam jeden spośród braci będzie posiadał, aż wszyscy Jego wrogowie staną się podnóżkiem Jego stóp, co, jak niewątpliwie wierzymy, nastąpi na Sądzie Ostatecznym. Do wykonania tego Sądu pewni jesteśmy, że ten sam nasz Pan Jezus powróci widocznie, tak jak widziano Go wstępującego. Wtedy stanowczo wierzymy, że nadejdzie czas odświeżenia i przywrócenia wszystkich rzeczy, tak że ci, którzy od początku cierpieli przemoc, krzywdę i niesprawiedliwość dla sprawiedliwości, odziedziczą błogosławioną nieśmiertelność obiecaną od początku; lecz przeciwnie — uparci, nieposłuszni, okrutni uciemiężyciele, osoby plugawe, cudzołożnicy i wszyscy niewierni — zostaną wrzuceni do więzienia zupełnej ciemności, gdzie ich robak nie umiera i ogień nie gaśnie.

Wspomnienie tego Dnia i Sądu, który w nim ma być wykonany, jest dla nas nie tylko uzdą powstrzymującą nasze cielesne pożądliwości, lecz także nieocenionym pocieszeniem, że ani groźby ziemskich władców, ani lęk przed doczesną śmiercią i obecnym niebezpieczeństwem nie skłonią nas porzucić błogosławionej wspólnoty, którą my, jako członkowie, mamy z naszą Głową i jedynym Pośrednikiem Chrystusem Jezusem, którego wyznajemy i uznajemy za obiecanego Mesjasza, jedyną Głowę swego Kościoła, naszego sprawiedliwego Prawodawcę, naszego jedynego Arcykapłana, Orędownika i Pośrednika. W te honory i urzędy, jeśli człowiek lub anioł ośmieli się wtrącać, całkowicie je potępiamy i brzydzimy się nimi jako bluźnierstwem wobec naszego Zwierzchnika i Najwyższego Władcy, Chrystusa Jezusa.
.


Rozdział 12 – O wierze w Ducha Świętego

Ta nasza wiara i pewność jej nie pochodzą z ciała i krwi, to jest z żadnej naturalnej mocy w nas, lecz są natchnieniem Ducha Świętego, którego wyznajemy Bogiem równym Ojcu i Synowi; który nas uświęca i prowadzi we wszelkiej prawdzie przez własne działanie; bez którego pozostalibyśmy na wieki wrogami Boga i nieznającymi Jego Syna, Chrystusa Jezusa. Z natury bowiem jesteśmy tak martwi, tak ślepi i tak przewrotni, że ani nie czujemy, gdy jesteśmy nakłuwani, ani nie widzimy światła, gdy świeci, ani nie przychylamy się do woli Boga, gdy jest objawiona;

Tylko Duch Pana Jezusa ożywia to, co martwe, usuwa ciemność z naszych umysłów i pochyla nasze zatwardziałe serca ku posłuszeństwu Jego błogosławionej woli. Jak wyznajemy, że Bóg Ojciec stworzył nas, gdy nas nie było, jak Syn nasz, Pan Jezus, odkupił nas, gdy byliśmy Mu wrogami, tak wyznajemy, że Duch Święty nas uświęca i odradza bez względu na jakąkolwiek zasługę z naszej strony, czy to przed, czy po naszym odrodzeniu.

Aby powiedzieć to jeszcze prościej: jak chętnie pozbawiamy się wszelkiej czci i chwały z naszego stworzenia i odkupienia, tak samo czynimy z naszym odrodzeniem i uświęceniem; bo sami z siebie nie jesteśmy zdolni pomyśleć jednej dobrej myśli, lecz Ten, który rozpoczął w nas dobrą pracę, sam jedynie ją w nas kontynuuje ku chwale i czci Jego niezasłużonej łaski.
.


Rozdział 13 – O przyczynie dobrych uczynków

Przyczynę dobrych uczynków wyznajemy nie w naszej wolnej woli, lecz w Duchu Pana Jezusa, który mieszkając w naszych sercach przez prawdziwą wiarę wydaje takie dobre uczynki, jakie Bóg dla nas przygotował, abyśmy w nich chodzili; bo najśmielej twierdzimy, że bluźnierstwem jest mówić, iż Chrystus Jezus mieszka w sercach takich, w których nie ma Ducha Uświęcenia.

Dlatego nie boimy się stwierdzić, że mordercy, uciemiężyciele, okrutni prześladowcy, cudzołożnicy, rozpustnicy, osoby plugawe, bałwochwalcy, pijacy, złodzieje i wszyscy sprawcy nieprawości nie mają ani prawdziwej wiary, ani żadnego udziału w Duchu Uświęcenia, który pochodzi od Pana Jezusa, dopóki uparcie trwają w swojej niegodziwości. Jak bowiem tylko Duch Pana Jezusa — który wybrane dzieci Boże otrzymują przez prawdziwą wiarę — zawładnie sercem człowieka, tak zaraz go odradza i odnawia, tak że zaczyna nienawidzić tego, co przedtem miłował, i miłować to, co przedtem nienawidził; stąd pochodzi ta nieustanna walka między ciałem a duchem u dzieci Bożych, podczas gdy ciało i człowiek naturalny — według własnego zepsucia — pożąda rzeczy miłych i rozkosznych sobie, opiera się w niedoli, wynosi się w dobrobycie i w każdej chwili jest skłonne obrażać Majestat Boży.

Lecz Duch Boży, który daje świadectwo naszemu duchowi, że jesteśmy synami Bożymi, każe nam opierać się diabłu, brzydzić się plugawymi rozkoszami, wzdychać wobec Boga o wyzwolenie z tej niewoli zepsucia i wreszcie tak triumfować nad grzechem, aby nie panował w naszych śmiertelnych ciałach. Tej walki nie mają ludzie cieleśni, pozbawieni Ducha Bożego; oni zaś idą za grzechem z chciwością i bez upamiętania, jak pobudza ich diabeł i ich skażone pożądliwości. Lecz synowie Boży — jak powiedziano — walczą z grzechem, szlochają i żałują, gdy czują się kuszeni do nieprawości; a jeśli upadną, powstają ze szczerym i nieobłudnym upamiętaniem. A czynią to nie własną mocą, lecz moc Pana Jezusa — bez której nic by nie mogli uczynić — działa w nich we wszystkim, co jest dobre.


Rozdział 14 – Jakie uczynki są uznawane za dobre przed Bogiem

Wyznajemy i uznajemy, że Bóg dał człowiekowi swoje święte Prawo, w którym zakazane są nie tylko wszystkie uczynki godzące w Jego Boski Majestat, lecz także nakazane wszystkie takie, jakie Mu się podobają i za które obiecał nagrodę. Te uczynki są dwojakiego rodzaju: jedne oddawane na cześć Boga, drugie na pożytek bliźnich; oba mają za podstawę objawioną wolę Boga.

Mieć jednego Boga, czcić Go i sławić; wzywać Go we wszelkiej naszej udręce; czcić Jego święte imię; słuchać Jego słowa; wierzyć mu; uczestniczyć w Jego świętych Sakramentach — to są uczynki Pierwszej Tablicy.

Czcić ojca, matkę, książąt, władców i wyższe władze; miłować ich; wspierać, a nawet być posłusznym ich rozkazom (o ile nie sprzeciwiają się przykazaniu Boga); ratować życie niewinnych; tłumić tyranię; bronić uciśnionych; zachować nasze ciała w czystości i świętości; żyć trzeźwo i umiarkowanie; postępować sprawiedliwie ze wszystkimi ludźmi w słowie i czynie; wreszcie powstrzymywać wszelką żądzę krzywdzenia bliźniego — to są dobre uczynki Drugiej Tablicy, najbardziej miłe i przyjemne Bogu, jako uczynki nakazane przez Niego samego.

Przeciwnie zaś — to jest grzech najbardziej odrażający, który zawsze nie podoba się Mu i wzbudza Jego gniew: nie wzywać Go samego, gdy Go potrzebujemy; nie słuchać Jego słowa z czcią; lekceważyć je i pogardzać nim; mieć lub czcić bożki; podtrzymywać i bronić bałwochwalstwa; lekko szanować czcigodne imię Boga; bezcześcić, nadużywać lub lekceważyć Sakramenty Chrystusa Jezusa; nie być posłusznym lub stawiać opór tym, których Bóg ustanowił nad nami (o ile nie wychodzą poza granice swego urzędu); mordować lub na to przystawać; żywić nienawiść lub dopuścić do rozlania niewinnej krwi, gdy możemy temu zapobiec; wreszcie przekraczać którekolwiek inne przykazanie Pierwszej lub Drugiej Tablicy — wyznajemy i potwierdzamy, że to grzech, przez który zapala się gorący gniew Boga na pyszny i niewdzięczny świat.

Dobrymi uczynkami uznajemy więc tylko te, które są czynione z wiary i na rozkaz Boga, który w swoim Prawie wyraził, co Mu się podoba; a za złe uznajemy nie tylko te uczynki, które są umyślnie popełniane wbrew przykazaniu Boga, lecz także te, które w sprawach religii i czci Boga mają za podstawę jedynie wymysł i opinię człowieka, które Bóg od początku odrzucał, jak uczą nas prorok Izajasz i nasz Pan Chrystus Jezus tymi słowy:

Mat. 15:9 Lecz na próżno mnie czczą, ucząc nauk, które są przykazaniami ludzkimi.


Rozdział 15 – O doskonałości Prawa i niedoskonałości człowieka

Prawo Boże wyznajemy i uznajemy za najsprawiedliwsze, najświętsze i najdoskonalsze, nakazujące takie rzeczy, które — gdyby były w pełni wykonywane — mogłyby dać życie i doprowadzić człowieka do wiecznej błogości. Lecz nasza natura jest tak skażona, tak słaba i niedoskonała, że nigdy nie jesteśmy zdolni wypełnić uczynków Prawa w doskonałości; tak,

1 Jana 1:8 Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu – nawet po odrodzeniu – sami siebie zwodzimy i nie ma w nas prawdy.

Przystało nam więc uchwycić Chrystusa Jezusa wraz z Jego sprawiedliwością i zadośćuczynieniem, który jest końcem i wypełnieniem Prawa dla wszystkich wierzących; przez Niego jesteśmy postawieni w takiej wolności, że przekleństwo i potępienie Boga nie spadają na nas, choć nie wypełniamy Prawa we wszystkich punktach. Bóg Ojciec bowiem, patrząc na nas w ciele swego Syna Chrystusa Jezusa, przyjmuje nasze niedoskonałe posłuszeństwo jakby doskonałe i okrywa nasze uczynki, które są zmazane wieloma plamami, sprawiedliwością swego Syna.

Nie rozumiemy przez to, że jesteśmy postawieni w takiej wolności, iż nie jesteśmy winni posłuszeństwa Prawu — bo to już wyżej wyznaliśmy — lecz twierdzimy, że nikt na ziemi (z wyjątkiem samego Chrystusa Jezusa) nie oddał, nie oddaje ani nie odda w uczynkach takiego posłuszeństwa Prawu, jakiego Prawo wymaga.  Lecz gdy uczynimy wszystko, musimy upaść i szczerze wyznać, że jesteśmy „nieużytecznymi sługami”.

Łuk. 17:10 Także i wy, gdy zrobicie wszystko, co wam nakazano, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy. Zrobiliśmy to, co powinniśmy byli zrobić.

Dlatego ci, którzy chlubią się zasługami własnych uczynków lub pokładają nadzieję w uczynkach nadobowiązkowych, chlubią się tym, czego nie ma, i pokładają nadzieję w godnym potępienia bałwochwalstwie.


Rozdział 16 – O Kościele

Jak wierzymy w jednego Boga — Ojca, Syna i Ducha Świętego — tak najgorliwiej wierzymy, że od początku był, jest i do końca świata będzie Kościół; to jest zgromadzenie i mnóstwo ludzi wybranych przez Boga, którzy prawdziwie Go czczą i przyjmują przez prawdziwą wiarę w Chrystusa Jezusa, który jest jedyną Głową tego samego Kościoła, będącego także ciałem i oblubienicą Chrystusa Jezusa.

Ten Kościół jest powszechny, to jest obejmuje wybranych ze wszystkich wieków, ze wszystkich królestw, narodów i języków — czy to z Żydów, czy z pogan — którzy mają wspólnotę i społeczność z Bogiem Ojcem i z Jego Synem Chrystusem Jezusem przez uświęcenie Ducha Świętego; dlatego nazywa się wspólnotą nie ludzi świeckich, lecz świętych, którzy jako obywatele niebiańskiego Jeruzalem mają udział w najcenniejszych dobrodziejstwach: w jednym Bogu, jednym Panu Jezusie, jednej wierze i jednym chrzcie.

Poza tym Kościołem nie ma ani życia, ani zbawienia. Dlatego całkowicie brzydzimy się bluźnierstwem tych, którzy twierdzą, że ludzie postępujący według sprawiedliwości i prawa będą zbawieni, bez względu na to, jaką religię wyznawali; bo jak bez Chrystusa Jezusa nie ma życia ani zbawienia, tak uczestnictwa w nim nie będą mieli inni jak ci, których Ojciec dał swemu Synowi Chrystusowi Jezusowi, oraz ci, którzy we właściwym czasie przychodzą do Niego, wyznają Jego naukę i wierzą w Niego — wraz z dziećmi wierzących rodziców.

Ten Kościół jest niewidzialny, znany tylko Bogu, który sam wie, kogo wybrał, i obejmuje zarówno wybranych, którzy odeszli — powszechnie zwany Kościołem triumfującym — jak i tych, którzy jeszcze żyją i walczą z grzechem i szatanem, jak i tych, którzy będą żyć w przyszłości.
.


Rozdział 17 – O nieśmiertelności dusz

Wybrani, którzy odeszli, są w pokoju i odpoczynku od swych trudów — nie tak, że śpią i popadają w pewne zapomnienie, jak twierdzą niektórzy fantaści — lecz że są wyzwoleni od wszelkiego lęku, udręki i pokusy, którym my i wszyscy wybrani Boży podlegamy w tym życiu; dlatego nie należą już do Kościoła walczącego, lecz do triumfującego.

Przeciwnie zaś potępieni i niewierni, którzy odeszli, doznają udręki, męki i bólu niewypowiedzialnego, tak że ani jedni, ani drudzy nie śpią tak, by nie odczuwali radości albo męki, jak jasno świadczy przypowieść Chrystusa Jezusa w 16 rozdziale Ew. Łukasza, Jego słowa do złoczyńcy oraz te słowa dusz wołających pod ołtarzem:

Obj. 6:10 I wołały donośnym głosem: Jak długo jeszcze, Panie święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i nie pomścisz naszej krwi na mieszkańcach ziemi?


Rozdział 18 – O znakach, którymi prawdziwy Kościół odróżnia się od fałszywego, i kto będzie sądzić naukę

Ponieważ szatan od początku starał się przyozdobić swą zgubną synagogę tytułem Kościoła Bożego i rozpalił serca okrutnych morderców, aby prześladować, trapić i dręczyć prawdziwy Kościół i jego członków — jak Kain Abla, Ismael Izaaka, Ezaw Jakuba, a całe kapłaństwo żydowskie samego Jezusa Chrystusa i Jego Apostołów po Nim — najpotrzebniej jest odróżnić prawdziwy Kościół od plugawej synagogi przez jasne i doskonałe znaki, abyśmy, oszukani, nie przyjęli jednego za drugi na własną zgubę.

Znakami, znamionami i pewnymi symbolami, przez które nieskalana oblubienica Chrystusa Jezusa jest rozpoznawana od tej strasznej nierządnicy, kościoła złośliwego, uznajemy — i nie są to starożytność, uzurpowany tytuł, pochodzenie w linii rodowej, wyznaczone miejsce ani liczba ludzi popierających błąd; bo Kain pod względem wieku i tytułu był wyżej od Abla i Seta, Jerozolima miała pierwszeństwo nad wszystkimi miejscami ziemi, gdzie także kapłani byli w linii od Aarona, a większa rzesza szła za uczonymi w Piśmie, faryzeuszami i kapłanami niż szczerze wierzyła i przyjmowała Chrystusa Jezusa i Jego naukę — a jednak, jak sądzimy, nikt przy zdrowym osądzie nie przyzna, że którykolwiek z wymienionych był Kościołem Bożym.

Znakami prawdziwego Kościoła Bożego wierzymy, wyznajemy i oświadczamy, że są, po pierwsze, prawdziwe głoszenie Słowa Bożego, w którym Bóg objawił się nam, jak to oznajmiają Pisma Proroków i Apostołów; po drugie, prawidłowe sprawowanie Sakramentów Chrystusa Jezusa, które muszą być złączone ze słowem i obietnicą Boga, aby je w naszych sercach pieczętować i potwierdzać; wreszcie — prawidłowo sprawowana dyscyplina kościelna, jak nakazuje Słowo Boże, przez którą powstrzymywane jest zło, a wzmacniana cnota.

Gdziekolwiek więc te znaki są widoczne i przez jakiś czas trwają — choćby liczba wiernych była nigdy tak mała, powyżej dwóch lub trzech — tam, bez wątpienia, jest prawdziwy Kościół Chrystusa, który według obietnicy jest wśród nich: nie ten powszechny, o którym mówiliśmy wyżej, lecz szczególny, jaki był w Koryncie, Galacji, Efezie i innych miejscach, gdzie służbę osadził Paweł i które sam nazwał Kościołami Bożymi.

Mat. 18:20 Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w moje imię, tam jestem pośród nich.

Takie Kościoły wyznajemy mieć w naszych miastach, miasteczkach i miejscach odnowionych my, mieszkańcy Królestwa Szkocji, wyznawcy Chrystusa Jezusa; bo nauka nauczana w naszych Kościołach jest zawarta w pisanym Słowie Bożym, to jest w Księgach Starego i Nowego Testamentu.

W tych Księgach — mianowicie tych, które od dawna uznawane są za kanoniczne — twierdzimy, że wszystko, co konieczne jest do wiary dla zbawienia ludzkości, jest wystarczająco wyrażone; wyznajemy, że ich wykład nie należy do osoby prywatnej ani publicznej, ani do żadnego kościoła ze względu na jakąkolwiek przewagę lub przywilej, osobisty lub miejscowy, jaki jeden ma nad drugim, lecz należy do Ducha Bożego, przez którego także Pismo zostało napisane.

Gdy zaś powstaje spór co do słusznego zrozumienia jakiego miejsca lub zdania Pisma albo co do naprawy jakiego nadużycia w Kościele Bożym, nie tyle powinniśmy patrzeć, co ludzie przed nami mówili lub czynili, ile na to, co Duch Święty jednolicie mówi w całym Piśmie oraz na to, co sam Chrystus Jezus uczynił i rozkazał uczynić. Jest to bowiem powszechnie przyjęte, że Duch Boży, który jest Duchem jedności, nigdzie nie jest sam sobie sprzeczny. Jeśli więc wykład, postanowienie lub wyrok jakiegokolwiek doktora, kościoła lub rady jest sprzeczny z prostym Słowem Bożym zapisanym w innym miejscu Pisma, najpewniej jest, że to nie jest prawdziwe zrozumienie i sens Ducha Świętego — choćby rady, królestwa i narody to zatwierdziły i przyjęły. Nie ośmielamy się bowiem przyjąć żadnego wykładu, który wprost sprzeciwia się jakiejś zasadzie naszej wiary, innemu jasnemu tekstowi Pisma albo regule miłości.
.


Rozdział 19 – O autorytecie Pism Świętych

Jak wierzymy i wyznajemy, że Pisma Boże wystarczają, aby pouczać i uczynić doskonałym człowieka Bożym, tak potwierdzamy i oświadczamy, że ich autorytet pochodzi od Boga i nie zależy od ludzi ani aniołów. Twierdzimy zatem, że ci, którzy twierdzą, iż Pismo nie ma innego autorytetu jak ten, który otrzymuje od kościoła, bluźnią Bogu i krzywdzą prawdziwy Kościół, który zawsze słucha i jest posłuszny głosowi swego Oblubieńca i Pasterza, lecz nie uznaje się za pana nad nim.
.


Rozdział 20 – O soborach powszechnych, ich władzy, autorytecie i przyczynach zwołania

Jak nie potępiamy pochopnie tego, co pobożni ludzie, zgromadzeni na soborach powszechnych, legalnie zebranych, nam zatwierdzili, tak bez słusznego badania nie ośmielamy się przyjąć wszystkiego, co podsuwa się ludziom pod nazwą soborów powszechnych; jest bowiem jasne, że jako ludzie, niektórzy z nich jawnie zbłądzili — i to w sprawach wielkiej wagi.

O ile więc sobór dowodzi swego orzeczenia i nakazu prostym Słowem Bożym, o tyle je czcimy i przyjmujemy. Lecz jeśli ludzie pod nazwą rady chcą wykuć nam nowe artykuły wiary albo ustanowić przepisy sprzeczne ze Słowem Bożym, musimy to zupełnie odrzucić jako naukę diabłów, która odciąga nasze dusze od głosu jedynego Boga, abyśmy szli za doktrynami i ustawami ludzkimi.

Przyczyną zwoływania soborów powszechnych nie było więc ustanawianie prawa wiecznego, którego Bóg wcześniej nie ustanowił, ani wymyślanie nowych artykułów wiary, ani nadawanie autorytetu Słowu Bożemu — o ileż mniej czynienie tego Słowem Bożym albo prawdziwym wykładem tego, co wcześniej nie zostało wyrażone w Jego słowie według Jego świętej woli. Przyczyną soborów — mamy na myśli takie, które zasługują na tę nazwę — było częściowo obalenie herezji i publiczne wyznanie wiary dla potomnych; obie rzeczy czynione były na podstawie autorytetu napisanego Słowa Bożego, a nie z powodu opinii lub przywileju, jakoby nie mogli zbłądzić ze względu na powszechne zgromadzenie. I sądzimy, że to była główna przyczyna soborów powszechnych.

Drugą była dobra polityka i porządek ustanowiony i zachowywany w Kościele, w którym — jak w domu Bożym — wszystko powinno odbywać się przyzwoicie i we właściwym porządku. Nie sądzimy przy tym, że jedna polityka i jeden porządek obrzędów może być ustanowiony na wszystkie wieki, czasy i miejsca; bo jak obrzędy — takie, jakie wymyślili ludzie — są tylko czasowe, tak mogą i powinny być zmieniane, gdy raczej podsycają przesąd, niż że budują Kościół, który z nich korzysta.
.


Rozdział 21 – O Sakramentach

Jak ojcowie pod Prawem, oprócz prawdziwości ofiar, mieli dwa główne Sakramenty — mianowicie obrzezanie i Paschę — a wzgardzający nimi i lekceważący ich nie byli uznawani za lud Boży, tak wyznajemy i uznajemy, że teraz, w czasie Ewangelii, mamy tylko dwa Sakramenty, ustanowione przez Pana Jezusa i nakazane wszystkim, którzy chcą być uznani za członków Jego ciała: Chrzest i Wieczerzę, albo Stół Pana Jezusa, zwany wspólnotą Jego ciała i krwi.

Te Sakramenty — zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu — zostały ustanowione przez Boga nie tylko po to, aby uczynić widzialną różnicę między Jego ludem a tymi, którzy byli poza Jego Przymierzem, lecz także, aby ćwiczyć wiarę Jego dzieci i przez udział w Sakramentach pieczętować w ich sercach pewność Jego obietnicy oraz tego najbardziej błogosławionego związku, jedności i wspólnoty, jaką wybrani mają ze swoją Głową, Chrystusem Jezusem.

Tak potępiamy marność tych, którzy twierdzą, że Sakramenty są niczym innym jak gołymi i prostymi znakami. Nie — pewnie wierzymy, że przez Chrzest jesteśmy wszczepieni w Chrystusa Jezusa, aby stać się uczestnikami Jego sprawiedliwości, przez którą nasze grzechy są okryte i odpuszczone; oraz że przy Wieczerzy, prawidłowo używanej, Chrystus Jezus jest z nami tak złączony, że staje się prawdziwym pokarmem i żywieniem naszych dusz.

Nie wyobrażamy sobie żadnego przeistoczenia chleba w naturalne ciało Chrystusa ani wina w Jego naturalną krew — jak niesłusznie nauczali i zgubnie wierzyli papiści — lecz ten związek i wspólnotę, jaką mamy z ciałem i krwią Chrystusa Jezusa przy prawidłowym użyciu Sakramentów, dokonuje działanie Ducha Świętego, który przez prawdziwą wiarę wznosi nas ponad wszystko widzialne, cielesne i ziemskie i każe nam żywić się ciałem i krwią Chrystusa Jezusa, które raz zostały złamane i wylane za nas, a teraz są w niebie i ukazują się wobec Ojca za nas. A mimo wielkiej odległości miejsca między Jego ciałem teraz uwielbionym w niebie a nami, śmiertelnymi na tej ziemi, najpewniej wierzymy, że chleb, który łamiemy, jest wspólnotą ciała Chrystusa, a kielich, który błogosławimy, wspólnotą Jego krwi.

Wyznajemy więc i bez wątpienia wierzymy, że wierni przy prawidłowym użyciu Stołu Pańskiego tak jedzą ciało i piją krew Pana Jezusa, iż On pozostaje w nich, a oni w Nim; tak stają się ciałem z Jego ciała i kością z Jego kości, że jak wieczna boskość dała ciału Chrystusa Jezusa — które z własnej natury było śmiertelne i skażone — życie i nieśmiertelność, tak ciało i krew Chrystusa, przez nas jedzone i pite, dają nam te same przywileje.

Choć wyznajemy, że nie są one dane nam tylko w tej chwili ani tylko własną mocą i cnotą Sakramentów, twierdzimy, że wierni przy prawidłowym użyciu Stołu Pańskiego mają z Chrystusem Jezusem taki związek, jakiego człowiek naturalny pojąć nie może. Dalej twierdzimy, że choć wierni, przytłoczeni zaniedbaniem i ludzką słabością, nie czerpią tyle korzyści, ile by chcieli w samej chwili Wieczerzy, potem jednak przyniesie ona owoc jak żywe nasienie zasiane w dobrej ziemi; Duch Święty bowiem, który nigdy nie może być oddzielony od prawidłowego ustanowienia Pana Jezusa, nie pozbawi wiernych owocu tego mistycznego działania.

Wszystko to jednak — mówimy — pochodzi z prawdziwej wiary, która pojmuje Chrystusa Jezusa, który sam czyni swoje Sakramenty dla nas skutecznymi; dlatego ci, którzy oczerniają nas, jakobyśmy twierdzili lub wierzyli, że Sakramenty są tylko gołymi i prostymi znakami, krzywdzą nas i mówią wbrew oczywistej prawdzie.

Lecz otwarcie i szczerze wyznajemy, że rozróżniamy Chrystusa Jezusa w Jego naturalnej substancji od elementów w znakach sakramentalnych; tak że ani nie będziemy czcić znaków zamiast tego, co przez nie oznaczone, ani nie będziemy ich lekceważyć i uznawać za nieużyteczne i próżne, lecz używać ich ze wszelką czcią, sumiennie badając samych siebie przedtem, bo jesteśmy pewni ust Apostoła:

1 Kor. 11:27 Dlatego też kto je ten chleb albo pije ten kielich Pański niegodnie, będzie winny ciała i krwi Pana.


Rozdział 22 – O prawidłowym sprawowaniu Sakramentów

Aby Sakramenty były prawidłowo sprawowane, uznajemy za konieczne dwie rzeczy: po pierwsze, aby były sprawowane przez prawowite sługi, za któreuznajemy tylko tych, którzy są ustanowieni do głoszenia Słowa albo w których usta Bóg włożył jakąś mowę napomnienia, będących ludźmi prawidłowo do tego wybranymi przez jakiś Kościół; po drugie, aby były sprawowane w takich elementach i w taki sposób, jak Bóg postanowił. W przeciwnym razie twierdzimy, że przestają być prawdziwymi Sakramentami Chrystusa Jezusa.

Dlatego uchylamy się od wspólnoty z papistycznym Kościołem z udziału w jego Sakramentach: po pierwsze, bo ich słudzy nie są sługami Chrystusa Jezusa — a co straszniejsze — dopuszczają niewiasty, którym Duch Święty nie pozwala nauczać w zgromadzeniu, ani chrzcić; po drugie, bo tak splamili oba Sakramenty własnymi wymysłami, że żadna część działania Chrystusa nie zachowała swojej pierwotnej czystości; oliwa, sól, ślina i podobne w chrzcie są tylko ludzkimi wynalazkami; adoracja, czci oddawane, niesienie przez ulice i miasta oraz przechowywanie chleba w skrzyniach to profanacja Sakramentów Chrystusa, a nie ich użytek; Chrystus Jezus bowiem rzekł: „Bierzcie, jedzcie itd.;Czyńcie to na moją pamiątkę”.

1 Kor. 11:24-25 24. A gdy złożył dziękczynienie, połamał i powiedział: Bierzcie i jedzcie, to jest moje ciało, które za was jest łamane. Czyńcie to na moją pamiątkę. 25. Podobnie po wieczerzy wziął też kielich, mówiąc: Ten kielich to nowy testament w mojej krwi. Czyńcie to, ilekroć będziecie pić, na moją pamiątkę.

Tymi słowy i nakazem uświęcił chleb i wino na Sakrament swego ciała i krwi, aby jedno było jedzone, a drugie pite przez wszystkich — a nie przechowywane na cześć i honor jak Bóg, jak uczynili na to ślepi papiści, którzy także dopuścili się świętokradztwa, odbierając ludowi jedną część Sakramentu, to jest błogosławiony kielich. Aby Sakramenty były prawidłowo używane, wymagane jest, aby zarówno sprawujący, jak i przyjmujący rozumieli i zachowywali cel i przyczynę, dla której Sakramenty zostały ustanowione; bo jeśli w przyjmującym zmieni się opinia, ustaje prawidłowe użycie — co najwyraźniej widać po odrzuceniu ofiar (podobnie, gdy nauczyciel uczy fałszywej nauki), które były obrzydliwe i odrażające Bogu, choć były Jego własnymi ustawami, dlatego że niegodziwi ludzie używali ich ku innemu celowi, niż Bóg postanowił.

To samo twierdzimy o Sakramentach w papistycznym Kościele, w którym uznajemy, że całe działanie Pana Jezusa jest splamione — zarówno w zewnętrznej formie, jak i w celu oraz opinii. Co uczynił Chrystus Jezus i co rozkazał czynić, jest jasne z trzech Ewangelistów i świętego Pawła. Czego kapłan dokonuje przy swoim ołtarzu, nie musimy tu powtarzać. Cel i przyczyna ustanowienia przez Chrystusa oraz powód, dla którego to samo powinno być używane, wyrażone są tymi słowami:

1 Kor. 11:25-26 25. … Czyńcie to, ilekroć będziecie pić, na moją pamiątkę. 26. Ilekroć bowiem będziecie jedli ten chleb i pili ten kielich, śmierć Pana zwiastujecie, aż przyjdzie.

Lecz ku jakiemu celowi i w jakiej opinii kapłani odprawiają swoje msze, niech świadczą ich własne słowa, doktorzy i pisma — mianowicie, że jako pośrednicy między Chrystusem a Jego kościołem składają Bogu Ojcu ofiarę przebłagalną za grzechy żyjących i umarłych. Tę naukę, jako bluźnierczą wobec Chrystusa Jezusa i umniejszającą wystarczalność Jego jedynej ofiary, raz złożonej dla oczyszczenia wszystkich, którzy mają być uświęceni, całkowicie odrzucamy, brzydzimy się nią i wypieramy.
.


Rozdział 23 – Do kogo należą Sakramenty

Wyznajemy i uznajemy, że Chrzest należy zarówno do niemowląt wiernych, jak i do tych, którzy osiągnęli wiek i roztropność. Potępiamy więc błąd anabaptystów, którzy odmawiają chrztu dzieciom, zanim mają wiarę i rozum. Wieczerza zaś Pana — wyznajemy — należy tylko do tych, którzy należą do domostwa wiary i potrafią zbadać samych siebie — zarówno w wierze, jak i w obowiązku wobec bliźnich.

Ci, którzy jedzą i piją przy tym świętym stole bez wiary albo będąc w sporze i rozłamie z braćmi, jedzą niegodnie; dlatego w naszych kościołach nasi słudzy przeprowadzają publiczne i szczegółowe badanie wiedzy i postępowania tych, którzy mają być dopuszczeni do stołu Pana Jezusa.
.


Rozdział 24 – O władzy cywilnej

Wyznajemy i uznajemy, że imperia, królestwa, księstwa i miasta są wyodrębnione i ustanowione przez Boga; władze i urzędy w nich — czy to cesarzy w imperiach, królów w królestwach, książąt i panów w ich księstwach, czy innych urzędników w wolnych miastach — są świętym ustanowieniem Boga, przeznaczonym ku objawieniu Jego własnej chwały i ku szczególnemu pożytkowi rodzaju ludzkiego. Dlatego ci, którzy usiłują znieść lub zatrzeć cały stan polityki cywilnej, od dawna ugruntowany, uznajemy za wrogów rodzaju ludzkiego i za tych, którzy złośliwie walczą z wyraźną wolą Boga.

Ponadto wyznajemy i uznajemy, że osoby powołane do władzy mają być miłowane, czczone, mają wzbudzać strach i być traktowane z największą czcią, bo są namiestnikami Boga, przy których zasiadaniu sam Bóg zasiada i sądzi — tak, nawet sędziowie i władcy — którym Bóg dał miecz ku chwale i obronie dobrych oraz ku pomstowaniu i karaniu wszystkich jawnych złoczyńców.

Ponadto królom, książętom, władcom i urzędnikom przypisujemy przede wszystkim i najgłówniej zachowanie i oczyszczenie religii; nie tylko bowiem są ustanowieni dla polityki cywilnej, lecz także dla podtrzymania prawdziwej religii i dla tłumienia bałwochwalstwa i przesądu, jak widać u Dawida, Jozafata, Ezechiasza, Jozjasza i innych, wysoko pochwalonych za gorliwość w tej sprawie.

Wyznajemy i oświadczamy zatem, że ci, którzy stawiają opór najwyższej władzy — czyniąc to, co do niej należy — stawiają opór ustanowieniu Bożemu i dlatego nie mogą być bez winy. Dalej twierdzimy, że ci, którzy odmawiają im pomocy, rady i pociechy, gdy książęta i władcy pilnie trudzą się w wykonywaniu swego urzędu, odmawiają pomocy, wsparcia i rady samemu Bogu, który przez obecność swego namiestnika domaga się tego od nich.
.


Rozdział 25 – O darach darowanych Kościołowi

Choć prawdziwie głoszone Słowo Boże, prawidłowo sprawowane Sakramenty i dyscyplina wykonywana według Słowa Bożego są pewnymi i niezawodnymi znakami prawdziwego Kościoła, nie rozumiemy przez to, że każda osoba szczególna złączona z takim zgromadzeniem jest wybranym członkiem Chrystusa Jezusa. Wyznajemy i uznajemy bowiem, że plewy, chwasty i kąkol mogą być posiane, rosnąć i w wielkiej obfitości leżeć pośród pszenicy — to jest, że potępieni mogą być złączeni ze wspólnotą wybranych i zewnętrznie z nimi korzystać z dobrodziejstw Słowa i Sakramentów; Lecz tacy, będąc tylko czasowymi wyznawcami ustami, a nie sercem, odstępują i nie trwają do końca; dlatego nie mają owocu śmierci, zmartwychwstania ani wniebowstąpienia Chrystusa.

Lecz ci, którzy szczerze z serca wierzą i śmiało ustami wyznają Pana Jezusa — jak powiedziano wyżej — najpewniej otrzymają te dary: po pierwsze, w tym życiu — odpuszczenie grzechów, i to jedynie przez wiarę w krew Chrystusa, tak że choć grzech pozostaje i stale trwa w naszych śmiertelnych ciałach, nie jest nam przypisywany, lecz jest odpuszczony i okryty sprawiedliwością Chrystusa; po drugie, w Sądzie Powszechnym — każdemu mężczyźnie i niewieście zostanie dane zmartwychwstanie ciała; morze wyda swoich umarłych, ziemia tych, którzy w niej są złożeni; tak, wieczny Bóg nasz wyciągnie swą rękę na proch, a umarli powstaną nieskażeni — i to w substancji tego samego ciała, które każdy teraz nosi — aby otrzymać według uczynków chwałę albo karę: ci bowiem, którzy teraz rozkoszują się marnością, okrucieństwem, plugawością, przesądem lub bałwochwalstwem, zostaną skazani na ogień nieugaszony, w którym będą wiecznie dręczeni — zarówno w swoich ciałach, jak i w duszach, które teraz oddają na służbę diabłu we wszelkiej obrzydliwości.

Lecz ci, którzy trwają w czynieniu dobra do końca, śmiało wyznając Pana Jezusa, — wierzymy stanowczo, że otrzymają chwałę, cześć i nieśmiertelność, aby królować na wieki w życiu wiecznym z Chrystusem Jezusem, do którego uwielbionego ciała wszyscy Jego wybrani zostaną upodobnieni, gdy On znowu objawi się na sąd i odda królestwo Bogu, swemu Ojcu, który wtedy będzie i na wieki pozostanie wszystkim we wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki: Temu, z Synem i z Duchem Świętym, niech będzie wszelka cześć i chwała, teraz i na wieki. Amen.
.


Podsumowanie

Szkockie Wyznanie Wiary z 1560 roku jest jednym z najbardziej przełomowych dokumentów Reformowanych w historii chrześcijaństwa.Szkockie Wyznanie Wiary ukształtowało Reformację na Wyspach Brytyjskich w stopniu porównywalnym jedynie z Konfesją Augsburską na kontynencie. Jako pierwszy oficjalny standard doktrynalny Kościoła Szkocji służyło Kościołowi przez niemal sto lat, zanim w 1647 roku zastąpiło je Westminsterskie Wyznanie Wiary — które samo wyrasta z tradycji, jaką Konfesja Szkocka zasadzała przez pokolenia.

Wpływ dokumentu wykraczał daleko poza granice Szkocji. Wyrażona w nim kalwińska, biblijna ortodoksja weszła do krwioobiegu Prezbiterianizmu na całym świecie. W 1967 roku Konfesja została włączona do Księgi Wyznań Zjednoczonego Kościoła Prezbiteriańskiego w USA i pozostaje tam do dziś, obok Wyznania Westminsterskiego, Katechizmów Heidelberskiego i Dużego Katechizmu Westminsterskiego. Kościół uznał w niej żywy głos Reformacji, zbyt cenny, aby go milczeć.

Jedną z najbardziej uderzających cech Szkockiego Wyznania Wiary jest siła jego języka. Knox i jego współpracownicy pisali w sposób bezkompromisowy. To świadectwo ludzi, którzy przez lata byli prześladowani przez przez furię szatana i jego rzymsko katolickie sługi.

W Przedmowie zauważamy pierwsze tego typu zdanie nadające ton i charakter całej Konfesji. Piętnuje ona nie tylko fałszywe nauczanie ale też jej promotorów:

z serca brzydzimy się wszelkimi sektami herezji i wszystkimi nauczycielami fałszywej nauki;

W rozdziale 9, odrzucając katolicką naukę o Mszy jako ofierze przebłagalnej, Konfesja uderza bezpośrednio:

„Tę naukę, jako bluźnierczą wobec Chrystusa Jezusa i umniejszającą wystarczalność Jego jedynej ofiary, raz złożonej dla oczyszczenia wszystkich, którzy mają być uświęceni, całkowicie odrzucamy, brzydzimy się nią i wypieramy.”

Wobec soborów, które odstąpiły od Słowa Bożego, w rozdziale 20 pada sformułowanie równie bezwzględne:

„jeśli ludzie pod nazwą rady chcą wykuć nam nowe artykuły wiary albo ustanowić przepisy sprzeczne ze Słowem Bożym, musimy to zupełnie odrzucić jako naukę diabłów, która odciąga nasze dusze od głosu jedynego Boga”.

„Nauka diabłów” to cytat ze Słowa zatem Konfesja trzyma się biblijnego standardu językowego.

1 Tym. 4:1 A Duch otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, dając posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów;

Język Konfesji we współczesnym ekumenizmie jest niewyobrażalny. Ale to jest język Ducha Chrystusowego a zatem i Reformacji, ktra od XVI wieku była i nada jest konsekwentną teologiczną ochroną i reprezentacją Słowa Bożego w odstępczym świecie, szczególnie świecie kościelniczym.

Rozdział 14 Konfesji zawiera jedno z najważniejszych i najszerzej komentowanych zdań całego dokumentu. Wyliczając dobre uczynki Drugiej Tablicy, autorzy nakazują:

„tłumić tyranię; bronić uciśnionych”

To jest akt posłuszeństwa wobec Boga. Tyrania jest tu zakwalifikowana nie jako problem administracyjny, lecz jako naruszenie Bożego porządku, a jej tłumienie jako konfesyjny wymóg wiary. Ten fragment przez wieki był interpretowany jako teologiczne uzasadnienie oporu wobec niesprawiedliwej władzy.

Rozdział 24, poświęcony władzy cywilnej, jest tu kluczowy dla pełnego obrazu. Konfesja wyraźnie rozróżnia władzę prawowitą, której należy się posłuszeństwo, od tyranii, którą trzeba tłumić. Władcy są „namiestnikami Boga” — ale tylko dopóty, dopóki pełnią funkcję, do której zostali ustanowieni: chronią dobrych i karzą złych. Tyran, który zamienia ten porządek, traci legitymizację w oczach Bożych.

Szkockie Wyznanie Wiary pozostaje żywym głosem Reformowanej ortodoksji: mocnym, precyzyjnym i nieustraszonym.

Na podstawie, źródło
Tłumaczył Robert Jarosz

Przypisy

[1] Justo González, (1984), „Reformacja w Wielkiej Brytanii”, Historia chrześcijaństwa, tom 2, Peabody: Prince Press, s. 83
[2] John Gray (czerwiec 1939), „Teoria polityczna Johna Knoxa”, Historia Kościoła, 8 (2), Cambridge University Press: s. 140
[3] Ustawa o ratyfikacji Wyznania Wiary z 1560 r.
[4] Arthur Cochrane, (2003), „Szkockie Wyznanie Wiary”, Reformed Confessions of the Sixteenth Century, Louisville, Kentucky: Westminster John Knox Press, s. 160
[5] Ustawa o ratyfikacji Wyznania Wiary z 1560 r.


Zobacz w temacie