Czas deformacji

2 Kor. 11:3 Lecz boję się, by czasem, tak jak wąż swoją przebiegłością oszukał Ewę, tak też wasze umysły nie zostały skażone i nie odstąpiły od prostoty, która jest w Chrystusie.

Gdy na drzwiach kościoła Wszystkich Świętych w Wittenberdze Marcin Luter przybił 95 tez  piekło zadrżało w swoich posadach. Był dzień 31 października 1517 roku pańskiego kiedy żelazny tron papieża-antychrysta został nadkruszony a wraz z nim jego depostyczne i bezwględne rządy. Krok po kroku Reformatorzy przywracali Ewangelię – suwerenne, monergistyczne dzieło Boga, oraz odrzucali herezję – ludzkie zasługi wspierające dzieło zbawienia.

Utworzono pięć filarów Reformacji

  1. Sola Scriptura – Pismo jest materialnie i formalnie wystarczalne do zbawienia i stanowi jedyną podstawę teologii
    .
  2. Sola Gratia – zbawienie jest tylko z suwerennej Bożej łaski, niczym nie zasłużonej przez człowieka
    .
  3. Sola Fide – zbawienie jest tylko przez wiarę, której Bóg udziela komu chce
    .
  4. Solus Christus – jedynie Chrystus jest zbawicielem; Maria, papież, święci ani nawet sam człowiek nie może dopomóc w tym dziele; Chrystus też jest jedyną Głową Kościoła
    .
  5. Soli Deo gloria – dlatego też tylko Bogu, jedynemu Zbawicielowi należna jest chwała

Rzymski papież słusznie został uznany za antychrysta i wroga chrześcijaństwa, syna zatracenia, który wynosi się ponad Boga. Antychryst podjął się walki z Kościołem: politycznej (przekonując władców aby tępili Reformację), fizycznej (wywołując wojny oraz pogromy) i doktrynalnej (powołując do tego celu zakon jezuitów).

Polityka i prześladowania, nie pokonały chrześcijaństwa. Jednak czego nie zdołały uczynić ogień i miecz, udało się osiągnąć podstępem. Jezuicka doktryna „wolnej woli” zabójcza dla Ewangelii  trucizna (przez jej twórców zwana „cudownym lekiem na Protestantyzm”) wsączona w umysły protestanckich teologów wydała śmiertelny owoc. W rezultacie tego, 504 lata później, na świecie istnieje ponad 45 000 denominacji twierdzących że są chrześcijańskie. Jednak w zdecydowanej większości są to grupy pozbawione Ewangelii.

Współcześni „ewangeliści” zaprzeczają wielu fragmentom Ewangelii:

  • Jedni mówią, że nie jesteśmy grzesznikami; mamy wolną wolę.
    ,
  • Inni mówią, że nie ma wiecznego, niezmiennego planu Boga; że Bóg nie jest suwerenny.
    .
  • Niektórzy mówią, że Chrystus umarł za wszystkich ludzi bez wyjątku.
    .
  • Jeszcze inni zaprzeczają, że zbawienie jest z łaski tylko przez wiarę.
    .
  • Kolejni nauczają, że zbawienie wynika z wiary oraz świadomego posłuszeństwa Chrystusowi, że bez dobrych uczynków nie można wejść do nieba

Dzień Reformacji to powód do dumy dla papiestwa. Okaleczone, zdeformowane i pozbawione Ewangelii „chrześcijaństwo” na kolanach pielgrzymuje do Rzymu. Jedyną siłą, jaka może zatrzymać ów pochód to Ewangelia Jezusa Chrystusa.


Czym Ewangelia nie jest?

Niektóre pytania wydają się prawie niegrzeczne. Zapytać: „Co to jest Ewangelia?” jest jak pytanie: „Kim jest Jezus Chrystus?” lub „O czym tak naprawdę jest Biblia?” Prawie każdy w kościołach przyjmuje za pewnik, że wie, czym jest Ewangelia, a zatem postawienie tak fundamentalnego pytania może być równie irytujące, jak pytanie ludzi, czy ktoś zna alfabet.

Ale prawie wszystkie kościoły wypaczają Ewangelię. Czynią to oczywiście wyznania

  • Rzymskokatolickie,
  • Prawosławne
  • Arminianie
  • Pseudokalwińskie

Ale jeśli kościół myli się co do Ewangelii, ma to wpływ na całe jego nauczanie i będzie miało tendencję do wypaczenia. Jeśli w kościele nie ma Ewangelii, nie jest on Kościołem chrześcijańskim.
.

Ewangelia nie jest zachętą

Po pierwsze, nie możesz zachęcać do Ewangelii. To logicznie niemożliwe. Nie można zachęcać do przeszłej, historycznej pracy. Możesz to tylko zadeklarować, ogłosić. Zachęcanie jest dobre (ponieważ jest biblijne, por. 2 Kor. 5:20) i potrzebne, ale nie jest Ewangelią i nie jest zawarte w Ewangelii. Zauważ, że nie mówimy, że nie jest to zawarte w kazaniu, w którym głoszona jest Ewangelia. Mówimy po prostu, że jeśli jest zawarte w „kazaniu ewangelicznym”, nie może być częścią Ewangelii.
.

Ewangelia nie jest doświadczeniem

Po drugie, nie tylko nie możesz zachęcać do Ewangelii, ale nie możesz jej doświadczyć. Ewangelii nie można doświadczyć. Ewangelia to informacja o wyjątkowym doświadczeniu i osiągnięciach. Unikalne doświadczenie to takie, którego z definicji nie można powtórzyć. Gdyby wierzący mógł doświadczyć Ewangelii, mógłby powtórzyć to doświadczenie; a gdyby mógł powtórzyć to doświadczenie, to Ewangelia nie byłaby wyjątkowym doświadczeniem (Dzieje 4:12; Rzym. 6:9-10; Hebr. 10:14).
.

Ewangelia nie jest wybraniem Jezusa

Po trzecie nikt z ludzi nie może wybrać Chrystusa, lecz to Chrystus wybrał sobie lud, za który oddał swoje życie. On przed wiekami, przed stworzeniem świata dokonał podziału na owcy i kozłe, jednych przeznaczył ku zbawieniu, innych na zatracenie. I wykonał dzieło zbawienia na krzyżu za wybranych. Zapłacił za wszystkie ich grzechy. Tak jak nie możesz zachęcać do Ewangelii ani jej doświadczyć, tak też nie możesz uczynić nic w kwestii wybrania (Efez. 1:4, 11; Rzym. 9:11; 2 Tym. 1:9).
.

Ewangelia nie jest chrztem w wodzie

Po czwarte chrzest wodny, choć wskazuje na duchową rzeczywistość odrodzenia i zapieczętowania Duchem Świętym (1 Kor. 6:11; 2 Kor. 1:22; Tyt. 3:5; Jan 3:5; 1 Piotra 3:21; Psalm 51:10) nie jest Ewangelią. Ponieważ jest to ludzki uczynek, nigdy nie mógł być ani nie może być częścią Ewangelii. W innym przypadku stałbyś się czynnym współtwórcą zbawienia. Tym bardziej zachęta do narodzenia się na nowo nie należy do Ewangelii (Jan 1:13; 1 Piotra 1:3). Nikt z ludzi nie może nic uczynić aby narodzić się na nowo.
.

Ewangelia nie jest członkostwem w kościele

Po piąte tak jak stanie w garażu nie czyni człowieka samochodem, tak też nominalna przynależność do organizacji nie czyni nikogo chrześcijaninem. Choć Słowo Boże zachęca do wspólnoty (Hebr. 10:25; 1 Jana 2:19) to jednakże zapisanie się do lokalnego zboru nie jest Ewangelią, nie jest to element historycznego dzieła Chrystusa na krzyżu. Czynienie Ewangelii z członkostwa w kościele jest chybioną koncepcją, która nigdy nikogo nie zbawiła.
.

Ewangelia nie jest upamiętaniem się i wiarą

Po szóste upamiętanie (Dzieje 11:18; 2 Tym. 2:25-26) i wiara (2 Piotra 1:1; Filip. 1:29; Dzieje 18:27; Efez. 6:23; 1 Kor. 3:5; Rzym. 12:3; Jan 6:29; Gal. 5:22) są darami łaski ale nie są Ewangelią. Historycznie na krzyżu Chrystus umarł za wybranych grzeszników zapewniając im wszystkie niezbędne środki zbawienia. Ale wiara i upamiętanie nie są tym, co grzesznik wnosi do zbawienia.  Raczej wiara i upamiętanie pochodzą od tego, który uczynił zasługę u Boga, jedynego który zasłużył na nasze zbawienie. Wynikają z historycznego dzieła Chrystusa.
.

Ewangelia nie jest wiarą w jednego Boga

Po siódme monoteizm, nawet trynitarny, nie jest Ewangelią. Diabły wierzą, że Bóg jest Jeden, znają Chrystusa i Ducha Świętego (Jakuba 2:19; Marek 1:34; Łuk. 4:34). Demony nie wierzą w Ewangelię, ponieważ nigdy nie zostały w niej uwzględnione (Hebr. 2:16-17). Także potępieni nie wierzą w Ewangelię, oni również w niej nie zostali uwzględnieni (Jan 10:26; Rzym. 9:21-22; Przysłów 16:4; 1 Piotra 2:8; 2 Piotra 2:3; Judy 1:4; Mat. 11:25-26; Psalm 139:16; 2 Mojż. 9:16; Hiob 12:14; Izaj. 45:9)
.

Ewangelia nie jest poddaniem się Jezusowi

Po ósme chodzenie w czystości i posłuszeństwie to element uświęcenia a nie usprawiedliwienia. Posłuszeństwo to rezultat Ewangelii i jest dziełem Boga w czlowieku (1 Piotra 3:15; 1 Tes. 5:23). Choć jest to nauczane w wielu kościołach, nie da się ludzkiego poddania dodać do historycznego dzieła Chrystusa. To nie są kościoły chrześcijańskie.
.


Czym jest Ewangelia

Ewangelia jest informacją o przeszłym, historycznym wydarzeniu.

Każde z trzech słów przeszłość, historia i wydarzenie ma żywotne znaczenie dla zrozumienia, czym jest Ewangelia. Ewangelia Apostołów była czymś, co się wydarzyło. Wszyscy patrzyli na to wstecz. Nie mówili o niczym w teraźniejszości jako Ewangelii i nie mówili o niczym w przyszłości jako Ewangelii.

To nie oznacza, że nie mówili o niczym ani w swojej teraźniejszości, ani o przyszłości. Nie mówili o niczym teraźniejszym lub przyszłym jako Ewangelii. Jeśli nie patrzymy wstecz i nie mówimy o czymś, co wydarzyło się w przeszłości, nie głosimy Ewangelii. „Przeszłość” Ewangelii jest jednym z jej istotnych aspektów. Ewangelia nie była wizją. To nie był sen. Ewangelia to dobra wiadomość o wydarzeniu, które miało miejsce w historii.

Historyczny charakter Ewangelii – jej przeszły, historyczny charakter – ma pewne ważne konsekwencje.

Ewangelia jest doskonała. Od Upadku nie było na Ziemi doskonałych ludzi, ani przed, ani po Ewangelii. Gdyby ludzie byli doskonali, nie potrzebowaliby Ewangelii. Ewangelia dotyczy zastępczego dzieła Chrystusa. Ewangelia to informacja o wyjątkowym doświadczeniu i osiągnięciach Chrystusa. Unikalne doświadczenie to takie, którego z definicji nie można powtórzyć. Gdyby wierzący mógł doświadczyć Ewangelii, powtórzyłby to doświadczenie; a gdyby mógł powtórzyć to doświadczenie, to Ewangelia nie byłaby wyjątkowa.

Z pewnością doświadczamy niektórych jej korzyści, ale, jak widzieliśmy, owocami lub korzyściami nie jest  Ewangelia. Duch Święty dany wierzącemu jest efektem skończonego dzieła Chrystusa na rzecz Jego ludu. Podobnie jak wiara, nadzieja, radość, pokój i świętość jako stan wierzącego. Wszystko to są skutki Ewangelii. Nie możemy mylić korzenia (Ewangelii) z owocem

Kol. 1:5-6 5. Z powodu nadziei odłożonej dla was w niebie. O niej to przedtem słyszeliście w słowie prawdy ewangelii; 6. Która dotarła do was, jak i na cały świat, i wydaje owoc, tak jak u was od dnia, w którym usłyszeliście i poznaliście łaskę Boga w prawdzie;

Ewangelia to informacja o przeszłym, historycznym wydarzeniu.

1 Kor. 15:1-4 1. A oznajmiam wam, bracia, ewangelię, którą wam głosiłem, a którą przyjęliście i w której trwacie; 2. Przez którą też dostępujecie zbawienia, jeśli pamiętacie to, co wam głosiłem, chyba że uwierzyliście na próżno. 3. Najpierw bowiem przekazałem wam to, co i ja otrzymałem, że Chrystus umarł za nasze grzechy, zgodnie z Pismem; 4. Że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem;

Apostoł ogłosił zbawiającą Ewangelię i potwierdził tożsamość ustnie głoszonej Ewangelii z jej spisaną wersją, potwierdził jej historyczną autentyczność. Dzięki przyjęciu i trwaniu w tak zdefiniowanej Ewangelii dostępowane jest zbawienie. Koniecznym jest zachowanie Ewangelii w niezmienionej treści. Czytelnicy zostają ostrzeżeni: odrzucenie któregokolwiek z dalej przedstawionych i niezbędnych zarazem obiektwynych, historycznych faktów Ewangelii to wiara „na próżno” co skutkuje zatraceniem.

Oto fakty historyczne w które należy wierzyć, oto Ewangelia:
.

Chrystus umarł

Implikacja 1.1: Chrystus był (i jest) Bogiem-człowiekiem, który mógł umrzeć.

Implikacja 1.2: Chrystus nie zasłabł, nie zemdlał, ani nie sprawiał wrażenia, że umiera.

Implikacja 1.3: Chrystus oddał swoje życie; nie został zabity wbrew swojej woli.
.

Chrystus umarł za nasze grzechy

Implikacja 2.1: Chrystus umarł w określonym celu, a nie przez przypadek.

Implikacja 2.2: Jesteśmy grzesznikami zasługującymi na śmierć.

Implikacja 2.3: Chrystus nie umarł za własne grzechy.

Implikacja 2.4: Chrystus nie miał grzechów.

Implikacja 2.5: Chrystus umarł w naszym zastępstwie; poniósł karę, na którą my zasłużyliśmy.

Implikacja 2.6: Chrystus był akceptowalnym dla nas substytutem.

Implikacja 2.7: Jesteśmy wolni od kary, na którą zasługujemy.

Implikacja 2.8: Chrystus nie umarł za grzechy każdego człowieka, ale tylko za nasze grzechy.
.

Chrystus umarł za nasze grzechy według Pisma.

Implikacja 3.1: Chrystus jest Mesjaszem przepowiedzianym przez Stary Testament.

Implikacja 3.2: Śmierć Chrystusa nie była ani przypadkiem, ani planem B, lecz częścią jednego wiecznego planu Boga dla zbawienia Jego ludu.

Implikacja 3.3 Chrystus wypełnił proroctwa Starego Testamentu.
.

Chrystus został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał.

Implikacja 4.1: Pogrzeb i zmartwychwstanie Chrystusa są wydarzeniami historycznymi.

Implikacja 4.2: Chrystus nie jest martwy, lecz żywy.

Implikacja 4.3: Śmierć została pokonana i straciła swoją władzę nad  Chrystusem i Jego ludem.
.

Chrystus został pogrzebany i zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem.

Implikacja 5.1: Śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie Chrystusa były przepowiedziane przez Stary Testament.

Implikacja 5.2: Śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa były częścią wiecznego planu Boga.
.

Podsumowanie

Ewangelia Jezusa Chrystusa to proste, historyczne przesłanie. Fakt jaki miał miejsce przed wiekami. Chrystus zgodnie z Pismem żył i umarł za grzechy wszystkich wybranych, został pogrzebany i zmartwychwstał trzeciego dnia. Zrobił to w imieniu i w miejsce ludu, który nabył Swoją krwią.

Jest tylko jedna, prosta, historyczna Ewangelia, jedna obiektywnie zdefiniowana prawda. Dlatego też nie ma czegoś takiego jak „inni chrześcijanie”, którzy wyznają odmienną od prezentowanej przez Pawła Ewangelii. Ewangelia nie wspomina o

  • potrzebie chrztu,
  • poddaniu Chrystusowi jako Panu,
  • zachęcie,
  • wybraniu Chrystusa,
  • wierze,
  • upamiętaniu
  • członkowstwie w kościele
  • a nawet o monoteizmie

To wszystko są rezultaty Ewangelii. Dlaczego zatem niemal wszystko to, co nazywa się „chrześcijaństwem” odrzuca Ewangelię? Jak do tego doszło?
.


Historia upadku Reformacji

W 1588 roku Luis de Molina, członek zakonu Jezuitów opublikował swój traktat zatytułowany Pojednanie Wolnego Wyboru z Darami Łaski, Boskiej Wiedzy, Opatrzności, Predestynacji i Reprobacji. Powstaje Molinizm oparty o koncepcję „środkowej wiedzy Boga” która zakłada iż Bóg determinuje przyszłość na podstawie tego, co przewidział co ludzie w akcie wolnej woli uczyniliby we wszystkich możliwych sytuacjach.

W 1597 Arminiusz pisze swoje dzieło p.t. Collatio, gdzie stawia pytanie, na które odpowiedzi udziela podstępna nauka Jezuity Moliny. Jakub Arminiusz adaptuje doktrynę molinizmu i tworzy Arminianizm.

Od 1610Remonstrancja poprzez Arminianizm ustanawia prymat człowieka nad Bogiem dając podwaliny liberalizmowi. Uznanie zdolności upadłego człowieka do odkrywania prawdy filozoficznej daje podwaliny dla oświecenia.

W 1635 rozpoczyna się nowa wojna doktrynalna, tym razem z powstałym w heterodoksyjnej szkole Saumur Amyraldianizmem, który głosi uniwersalne odkupienie i jest pozycją kompromisową pomiędzy ortodoksją a Arminianizmem.

Od 1684 – powstaje  Wyższy Krytycyzm biblijny zbudowany na tradycji i filozofii oświecenia, Johna Locke (empiryzm i liberalizm), Davida Hume (sceptycyzm pragmatyczny), Immanuela Kanta (filozofia krytyczna, agnostycyzm poznawczy) i koncepcjach francuskich racjonalistów; atakuje natchnienie Biblii, zaprzecza rzeczywistości Objawienia, w takim sensie, w jakim kiedykolwiek był utrzymywany przez powszechny Kościół chrześcijański. W sposób jawny odrzuca to, co nadprzyrodzone. Teorie wyższych krytyków były oparte na czystych podstawach ludzkiego rozumowania, hipotezy zostały skonstruowane przy założeniu fałszywości Pisma Świętego.

XVIII wiek – doktryna Arminianizmu zostaje w pełni przyjęta i rozpowszechniona przez Johna Wesleya, twórcę Metodyzmu; przeczytamy o tym w książce pt. „Kim jest Arminianin” jego autorstwa.

W 1718 roku w wyniku kontrowersji Marrowizmu w wielu kościołach kalwińskich przyjęta zostaje herezja dobrointencyjnej oferty ewangelii, według której Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Marrowiz naucza o miłości Boga do wszystkich ludzi, przez co Bóg błag ludzi, aby „zamknęli się z Chrystusem”

W połowie XVIII stulecia Wolter i d’Alembert zauważyli, że genewscy duchowni byli nie do odróżnienia od deistów

od 1790Teologia liberalna ustanawia uczucia ponad rozumem, zniekształca Chrystologię i odrzuca dzieło krzyża, religia pozbawiona zostaje teologii.

w 1898Abraham Kuyper, holenderski kalwinista tworzy błędną, destrukcyjną i podstępną herezję powszechnej łaski, gdzie Bóg pragnie częściowego zbawienia wszystkich ludzi; głosi wspólną łaskę, która umożliwia chrześcijaninowi połączenie broni z człowiekiem, który jest wrogiem prawdy w rozmaitych próbach uczynienia tego świata lepszym miejscem i poddania świata i wszystkich jego instytucji panowaniu Chrystusa. Herezja otworzyła drzwi do współpracy z bezbożnymi ludźmi stając się pomostem między Kościołem a światem.

Późny XIX / wczesny XX wiek –  wyrasta Modernizm oparty o wyższy krytycyzm i teologię liberalną; zaprzecza prawie wszystkim nadprzyrodzonym aspektom Chrześcijaństwa; skupia się na ponaddenominacyjnej jedności kosztem doktryny.

Od 1901Ruch zielonoświątkowy wyrosły na kanwie Metodyzmu rozpoczyna całkowitą praktyczną destrukcję teologii zastępując ją mistycznymi doznaniami

od 1910 Światowa Konferencja Misyjna w Edynburgu pod egidą rzymskiego katolicyzmu daje podwaliny do ekumenizmu

Od 1920 – Prawosławna encyklika Ekumenicznego Patriarchy Konstantynopola sugeruje „potrzebę jedności wszystkich kościołów” na wzór Ligi Narodów.

Od 1922Neoortodoksja będąca mieszanką liberalizmu i ortodoskji pozbawia kościół fundamentu wiary: odbiera Słowu Bożemu obiektwyność i autorytetet, uznaje Biblię za księgę omylną.  Uprawia teologię dialektyczną (odrzuca wnioskowanie logiczne, opiera się na prawdopodobieństwie). Jej głównym propagatorem był wyznający arminianistyczną koncepcję uniwersalnego odkupienia Karl Barth

Od 1960 – ruch zielonoświątkowy przekroczył bariery denominacyjne, gdy Dennis Bennett, duchowny Episkopalnego Kościoła Św. Marka w Van Nuys, w Kalifornii, przeżył to, co później uważał za chrzest Ducha Świętego i dar języków. Po tym wydarzeniu, jak powiadają John Sherrill, „ściany zaczęły się rozwalać”. Ruch zielonoświątkowy zaczął przenikać do takch denominacji jak episkopalianie, metodyści, prezbiterianie, baptyści i luteranie; postępuje degeneracja hermeneutyki, coraz bardziej widoczne odrzucenie zasad 5 x Sola.

Od 1960 – Billy Graham ogłasza zbawienie z szerszej łaski będący formą uniwersalizmu, gdzie zbawiony jest każdy, kto żyje w zgodzie z własnym sumieniem.

Od 1960 – odejście od zasady Sola Scriptura powoduje podziały w denominacjach protestanckich; według Międzynarodowego Słownika Pentekostalnego i Ruchu Charyzmatycznego, na świecie istnieje więcej niż dwadzieścia tysięcy odrębnych grup lub denominacji charyzmatycznych i zielonoświątkowych, łącznie ponad 650 milionów wyznawców (wliczając 150 milionów martwych duchowo katolików). Dziś łącznie istnieje ponad 47 000 denominacji „chrześcijańskich”

Od 1966 – początki rzymskokatlickiej odnowy w Duchu Świętym, katolickiej wersji ruchu zielonoświąkowego, skupiającej obecnie 150 milionów wyznawców

Późne lata 1980 – początki legalistycznej herezji „zbawienia panującego Pana” [lordship salvation], gdzie upamiętanie, wcześniej definiowane jako wiara, zostaje ponownie zdefiniowane jako wiara i uczynki (pokuta); dobre uczynki zostają przeniesione ze sfery uświęcenia do sfery usprawiedliwienia; dzięki wkładowi Johna MacArthura herezja stała się dominującym nauczaniem zdecydowanej większości pseudochrześcijańskich kościołów.

31.10.1999 – Luteranie i Katolicy w Augsburgu w Niemczech podpisują wspólną deklarację w temacie usprawiedliwienia kończąc tym samym 500 lat nieporozumień, które ustąpiły miejsca pojednaniu i uznaniu darów Ducha Świętego w kościele;

XX wiek – powstaje odrzucająca doktryny i skupiająca się na duchowości ekumeniczna teologia jedności, której założeniami są antybiblijne nauki: 1. jedności wszelkiego stworzenia, 2. mistycznego planu zjednoczenia wszystkich rzeczy, 3. prawdziwej jedności w różnorodności, 4. jedności przeżycia i doświadczenia

Styczeń 2014 – Jezuita Tony Palmer ogłasza koniec protestanckiego protestu

24.10.2017 – reprezentujący 650 milionów zielonoświątkowców Kenneth Coppeland ogłasza koniec Reformacji w imieniu wszystkich protestantów uznając tym samym prymat Rzymu
.


Zgliszcza i ruiny duchowego pobojowiska

2 Tym. 2:19 Mimo to fundament Boży stoiniewzruszony, mając taką pieczęć: Zna Pan tych, którzy należą do niego, oraz: Niech odstąpi od nieprawości [czyli herezji] każdy, kto wzywa imienia Chrystusa.

Zasadzony przez jezuitów „suwerenny lek zwany Arminianizmem” oczyścił Protestantów z „herezji” , czyli z Ewangelii. Po 433 latach marzenie Ignatiusa Loyoli, twórcy zakonu, zostało spełnione.

Owoc  jezuickiego leku to liberalne, humanistyczne brednie, próżna ludzka filozofia stojąca w opozycji do Słowa Bożego. Pamiętajmy: sąd zacznie się od domu Bożego i ten cały pseudo-chrześcijański kąkol pójdzie na spalenie. Upamiętajcie się odstępcy i wierzcie Ewangelii, przyjmując Slowo Boże takim jakie ono jest, a nie jak wam się wydaje że powinno być.

Z Bogiem się nie dyskutuje, tylko z pokorą przyjmuje to co On mówi, chyba że brak jest bojaźni Bożej, a z Biblii robi się humanistyczny podręcznik jak nam ma być dobrze albo też podręcznik duchowego masochizmu, gdzie dobre uczynki stają się wyznacznikiem zbawienia.

Z racji zbliżającego się święta Reformacji gratulujemy odstępczemu neo-ewangelikalizmowi ostatecznego pojednania doktrynalnego z Rzymem. Rzym naucza o powszechnym odkupieniu i potrzebie współdziałania w dziele zbawienia człowieka z Bogiem . Nie inaczej współcześni neo-ewangelicy.

KKK 432 Imię Jezus oznacza, że samo imię Boga jest obecne w osobie Jego Syna, który stał się człowiekiem dla powszechnego i ostatecznego odkupienia grzechów. Jest to imię Boże, jedyne, które przynosi zbawienie; mogą go wzywać wszyscy, ponieważ Syn Boży zjednoczył się ze wszystkimi ludźmi przez Wcielenie…|
.
KKK 2008 Zasługa człowieka u Boga w życiu chrześcijańskim wynika z tego, że Bóg w sposób dobrowolny postanowił włączyć człowieka w dzieło swojej łaski. Ojcowskie działanie Boga jest pierwsze dzięki Jego poruszeniu; wolne działanie człowieka jest wtórne jako jego współpraca, tak że zasługi dobrych uczynków powinny być przypisane najpierw łasce Bożej, a dopiero potem wiernemu. Zasługa człowieka powraca zatem do Boga, odkąd jego dobre uczynki mają swoje źródło w Chrystusie z natchnień i pomocy Ducha Świętego.

Diabeł zaciera ręce

W artykule wykorzystano przemyślenia Johna Robbinsa, źródłoJamesa Nyahuye Guyo oraz Sebastiana Terleckiego


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email