Oblicza bałwochwalstwa

1 Kor. 10:20 Raczej chcę powiedzieć, że to, co poganie ofiarują, demonom ofiarują, a nie Bogu. A nie chciałbym, żebyście mieli społeczność z demonami.

W wielkim dyskursie przeciwko jednoczeniu się chrześcijan i pogan w spożywaniu pokarmów ofiarowanych demonom Apostoł przedstawił biblijną, niezmienną i obowiązującą wszystkich chrześcijan regułę wiary: poganie, czcząc stworzenie, czcząc swoje bóstwa oddają chwałę demonom, a nie Bogu. Cześć tak może przybierać różne formy. Od ofiar z  pokarmów, przez spalanie kadzidła po rytuały i modlitwy. W Starym Testamencie, podobnie jak i dzisiaj, potężnym i ekumenicznym zagrożeniem dla zdrowej religii był kult Asztarte – królowej niebios.

Obecny wśród Żydów, czego dowodzi tekst Jeremiasza

Jer. 7:18 Synowie zbierają drwa, ojcowie rozniecają ogień, a ich żony ugniatają ciasto, aby robić placki dla królowej niebios i wylewać ofiary z płynów innym bogom, aby mnie do gniewu pobudzać.

Obecny wśród pogan z czasów Chrystusa, szczególnie w Efezie, jego stolicy

Dzieje 19:34-35 34. Gdy jednak poznali, że jest Żydem, rozległ się jeden krzyk i wszyscy wołali przez około dwie godziny: Wielka jest Diana Efeska! 35. Wtedy sekretarz miejski uspokoił tłum i powiedział: Mężowie efescy, kto z ludzi nie wie, że miasto Efez jest opiekunem świątyni wielkiej bogini Diany i jej posągu, który spadł od Jowisza?

Rzeczywiście Efez był centrum kultu królowej niebios:

Efez był duchową bramą na Azję Mniejszą, a nad tym obszarem dominowała Diana Efeska – duch zwany też „Królową Niebios”, „Królową Wszechświata”, „Zbawicielką”, „Gwiazdą Zaranną”, „Madonną” i „Dziewicą”. Poświęcona jej świątynia była jedną z najpiękniejszych budowli starożytności.  [1]

Z Efezu kult królowej niebios przeniknął do nominalnego chrześcijaństwa, obecnie znanego jako rzymski katolicyzm. W tej fałszywej religii tytuł „Królowa Niebios” (lub Królowa Nieba) odnosi się do Maryi, matki Jezusa, uznawany przez katolików jako wyraz Jej szczególnej godności, wynikającej z macierzyństwa wobec Jezusa Chrystusa – Króla. To określenie dla katolików oznacza także Orędowniczkę i Panią stworzenia. Z tym związana jest adresowana do tak rozumianej Marii modlitwa „Sub tuum praesidium” bliżej znana jako „Pod twoją obronę”. Posłuchajmy bluźnierstw w niej zawartych:

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj. [2]

W modlitwie mariologicznej niczym w lustrze widzimy Dianę Efeską. I tu pojawia się szokujące twierdzenie. Pewien rzymskokatolicki heretyk zatopiony w kulcie maryjnym zasugerował:

To jedna z najstarszych modlitw pierwszych chrześcijan jaka się zachowała, pisałem już o tym, ale wielu nie czytało. Oryginalna wersja znaleziona na papirusie w języku greckim pochodzi z ok. 250 roku!

W ten sposób w sercach niedouczonych neo-ewangelików zasiana została wątpliwość. Czy rzeczywiście pierwszy kościół czcił Marię na wzór katolicki? Jeśli tak, to czy rzymski katolicyzm jest prawdziwym osadzonym w apostolskiej tradycji kościołem, podczas gdy Protestantyzm zrywając z wierzeniami pierwszych chrześcijan, tak bliskich przecież Apostołom, klasyfikuje się jako nowinkarstwo i odstępcza religia?

Rozważymy te kwestie badając źródło „Sub tuum praesidium” oraz teologię z niej płynącą. Ukazując drugi (obok papiestwa) filar heretyckiego kościoła rzymskiego staniemy w obronie Bożej chwały.


Refutacja

Twierdzenie katolika jest co najmniej kłamliwe i stanowi próbę nadania tej modlitwie apostolskiego autorytetu, którego źródła historyczne wcale nie potwierdzają. Rozważymy w tym miejscu kwestię datowania papirusu, wskażemy na źródło herezji i przyczynę deformacji ortodoksyjnej teologii.
.

Kwestia datowania

Odnieśmy się do kwestii datowania samej modlitwy „Sub Tuum Praesidium”. Zwolennicy kultu maryjnego często bezrefleksyjnie powtarzają datę około 250 roku, jakby była ona bezdyskusyjna. Zauważmy, że źródłem tej modlitwy jest papirus znany jako Rylands Papyrus 470 (P.Ryl. III 470). Katolicy bardzo chętnie przedstawiają go jako dowód na istnienie rozwiniętej mariologii już w III wieku.

Problem polega jednak na tym, że samo datowanie papirusu jest przedmiotem sporu a argumenty za późniejszym datowaniem, nawet tak późnym jak VIII / IX wiek są przeważające. Datowanie papirusu na 250 rok podważają nowsze badania paleograficzne.  Oddajmy na moment gos dość uczciwemu w podejściu do tematu katolickiemu funkcjonariuszowi,. W artykule z 2021 roku  ksiądz Piotr Towarek stwierdza:

„W dyskusji nad kwestią jej datowania wielu badaczy wskazywało na przykład na III wiek (Giamberardini, Starowieyski). Okazuje się jednak, że w świetle najnowszych badań paleograficznych czas ten należy przesunąć na VI/VII, a nawet VIII/IX wiek (Hans Förster, Theodore de Bruyn, Arne Effenberger).” [3]

Towarek odniósł się do badań trzech uczonych: Hansa Försteram Theodora de Byuna i Arne Effenbergera. Idąc śladami paleografii z łatwością dotrzemy do ciekawych dowodów przeciwnych wczesnemu datowaniu. Towarek kontynuuje:

Hans Förster… twierdzi, że przy ustalaniu datowania paleograficznego modlitwy sięgano dotychczas błędnie tylko po rękopisy greckie, pomijając wersje koptyjskie. Tymczasem, jak zauważa, wyraźne paralele z manuskryptami koptyjskimi oraz użycie brązowego atramentu w zapisie modlitwywskazują, że o wiele bardziej prawdopodobne jest datowanie tekstu manchesterskiego na VI/VII, aniżeli na II/III, czy też IV wiek [ [4]

I tu zaczyna się robić interesująco.

Förster doprecyzował swoje stanowisko w 2005 roku, argumentując za jeszcze późniejszym czasem pochodzenia manchesterskiej wersji modlitwy, a więc VIII / IX wiekiem [5].
.
Stanowisko Förstera poparł w 2015 roku kanadyjski badacz Theodore de Bruyns, który zauważył, że odkrycie austriackiego papirologa nie zostało uwzględnione w żadnym z nowszych poważniejszych opracowań na temat początków kultu maryjnego [6] De Bruyn twierdzi wręcz, że nie można już dzisiaj absolutnie sięgać do greckiego tekstu ze zbiorów w Manchesterze, ponieważ ostatnie badania paleograficzne wskazują jednoznacznie na późniejszą datę powstania tego fragmentu papirusu [7]
.
Podobnego zdania jest Arne Effenberger [8] [9]

Paleografia wskazuje nam jednoznacznie na przełom VIII i IX wieku co jest datą znaczącą. W tym bowiem czasie biskupi odstępczego już kościoła powszechnego, znanego dzisiaj jako rzymski katolicyzm, sfałszowali dwa dokumenty [10] tworząc na ich podstawie podwaliny pod ustanowienie urzędu papieża – zastępcy Chrystusa i głowy całego kościoła, jedynego mającego moc ustanawiania biskupów. Te  dokumenty to

1) Donacja Konstantyna z przełomu VIII i IX wieku – konstytucja urzędu papieskiego jako odpowiednika urzędu Imperatora Rzymu

2) Dekret Pseudo-Izodariański z przełomu VIII i IX wieku – nadający papieżowi moc nominowania biskupów w Kościele

Duchowość bluźnierczej modlitwy „Pod twoją obronę” wkomponowuje się idealnie w odstępcze działania hierarchów kościoła rzymskiego. Chrystus został przez nich zdetronizowany

  • formalnie przez urząd papieski oraz
    .
  • duchowo, przez Maryję, przez zagrabienie atrybutów i funkcji Ojca, Syna i Ducha czczoną w tej modlitwie w miejsce Boga Trójjedynego.

Koncentrując się na kulcie Maryjnym musimy odpowiedzieć na pytanie: jak doszło do tego znacznego regresu teologii tak, że ani wierzący ani kapłani ani biskupi nie oponowali przed intronizacją Marii?
.


Efez, źródło terminologii liturgicznej

Modlitwa „Sub tuum praesidium”  nie wzięła sie z nikąd. Podwaliny pod nią położone zostały w Efezie, w 431 roku. Aby tego dowieść wystarczy zestawić używaną tam terminologię z historią dogmatów Kościoła. Termin „Theotokos” (Bogurodzica) został oficjalnie ugruntowany dopiero podczas synodu w Efezie w 431 roku. Wcześniej w debacie chrystologicznej funkcjonowało określenie „Christotokos” (Chrystusorodzica)

Sam termin „Theotokos” nie powinien nas trwożyć. Został przyjęty w odpowiedzi na ataki podważające Boskość Chrystusa, szczególnie w kontrowersji nestoriańskiej. Nestoriusz, V wieczny biskup Konstantynopola dowodził istnienia dwóch osób w Chrystusie: osoby Boskiej i osoby ludzkiej ale konsekwentnie odrzucał koncepcję przyjścia na świat przez ciało Marii Boskiej istoty. To wskazywało na jego preferencje dla koncepcji luźnego prosoptycznego (gr. πρόσωπον prosopon – twarz, powierzchowność) zjednoczenia dwóch natur.

Z tego powodu Synod w Efezie oficjalnie przyjął termin „Theotokos” i miał on w tym kontekście swoją rację bytu. Rzeczywiście Chrystus jest Bogiem wcielonym

Kol. 2:9 Gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia Bóstwa.

Rzym. 1:3-4 3. O jego Synu, Jezusie Chrystusie, naszym Panu, który według ciała pochodził z potomstwa Dawida; 4. A pokazał z mocą, że jest Synem Bożym, według Ducha świętości, przez zmartwychwstanie;

Rzym. 9:5 Do których należą ojcowie i z których według ciała pochodzi Chrystus, będący nad wszystkimi Bóg, błogosławiony na wieki. Amen.


Deformacja teologii

Problem pojawił się jednak wtedy, gdy termin Theotokos zaczął służyć nie tylko obronie Chrystologii, ale także budowaniu niebiblijnego kultu Marii. W praktyce z czasem doprowadziło to do powstania religijności skoncentrowanej na Marii niż na Chrystusie. Wielu heretyków zaczęło przypisywać Marii funkcje pośredniczki, opiekunki i niemal współodkupicielki, co nie znajduje podstaw w Piśmie Świętym i jest związane raczej z kultem Diany Efeskiej. Warto przytoczyć świadectwo rzymsko katolickiego historyka A. Beugnota:

„Po soborze w Efezie [431 A.D.] kościoły Wschodu i Zachodu oddały cześć wiernych Maryi Dziewicy […] Narody były jakby olśnione obrazem tej boskiej matki, która połączyła w swojej osobie dwa najczulsze uczucia natury: zuchwałość dziewicy i miłość matki; symbol łagodności, rezygnacji i wszystkiego, co wzniosłe w cnocie; kto płacze z cierpiącymi, wstawia się za winnymi i nigdy nie pojawia się inaczej, jak jako posłaniec przebaczenia lub pomocy. Ludzie przyjmowali ten nowy kult z entuzjazmem, czasami zbyt wielkim, ponieważ u wielu chrześcijan stał się on całym chrześcijaństwem.” [11]

Nieprzypadkowo rozwój kultu maryjnego nastąpił właśnie po chrystianizacji Imperium Romanum. Gdy chrześcijaństwo ogłoszono religią państwową, rozpoczęto masową asymilację ludów pogańskich do struktur kościelnych. Biskupi stanęli przed problemem: jak zastąpić dawne kulty pogańskie? W wielu miejscach zamiast radykalnego zerwania z dawną religijnością zastosowano metodę zastępowania starych symboli nowymi. W Efezie szczególnie silny był kult Artemidy efeskiejbogini matki. Po soborze efeskim coraz wyraźniej zaczęto przedstawiać Marię w sposób odpowiadający dawnym wyobrażeniom religijnym pogan. Konsekwentnie poganom przestano głosić Chrystusa jako jedynego Pośrednika, a zaczęto przedstawiać Marię jako matczyną opiekunkę i orędowniczkę. Ten sam sposób działania przyjęto wszędzie, w całym Imperium. Jak zauważył ponownie A. Beugnot:

„Poganie nawet nie próbowali bronić swoich ołtarzy przed postępem kultu Matki Bożej; otworzyli Maryi świątynie, które zamknęli przed Jezusem Chrystusem i wyznali swoją porażkę.” [12]

W efekcie chrześcijaństwo w wielu miejscach odeszło od prostoty Ewangelii i skupienia na Chrystusie, przejmując elementy dawnej religijności pogańskiej pod nowymi nazwami. Chrystus przedstawiany w legalistycznej ewangelii Rzymu jawił się jako bezwzględny tyran wymagający bezwzględnego posłuszeństwa Prawu jako podstawy usprawiedliwienia. Maria była natomiast była łagodna jak tkwiąca w pamięci i czczona do niedawna bogini matka, Diana. Jak zauważył David Engelsma:

To wyjaśnia popularność kultu Maryi w rozwijającym się kościele rzymskim. Jezus Chrystus, reprezentujący Boga uczynków i zasług, budził lęk wśród wiernych. Maryja natomiast była postrzegana (i głoszona) jako jedyna nadzieja grzesznika – kolejna rażąca zniewaga dla Jezusa Chrystusa, który „umiłował nas i samego siebie wydał za nas(Efez. 5:2). [13] 

Tak więc przedstawianie tej modlitwy jako oczywistego świadectwa wiary Kościoła apostolskiego jest zwyczajnym nadużyciem historycznym. Zanim więc ktoś zacznie ośmieszać protestantów i wywyższać późniejszy kult maryjny, powinien najpierw dokładnie zapoznać się z historią własnej tradycji.
.


Argument biblijny

Rozważmy elementy „Sub tuum praesidium”  wskazując poszczególne bluźnierstwa i sprzeczności z Pismem Świętym.

Opiekunka

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko,

Prawdziwa Maria, zmarła kobieta przebywająca w niebie nie ma żadnej mocy opiekowania się ludźmi przebywającymi na ziemi. Z drugiej strony demon podszywający się pod blibijną Marię określony został jako duchowy opiekun wierzących.

Co na to Pismo Święte? Nie Maria ale Bóg jest schropnieniem dla chrześcijan

Psalm 18:2 PAN moją skałą, moją twierdzą i wybawicielem. Mój Bóg moją opoką, której będę ufał, moją tarczą i rogiem mego zbawienia, moją warownią.

Psalm 84:11 PAN Bóg bowiem jest słońcem i tarczą, PAN obdarza łaską i chwałą, nie odmawia dobra tym, którzy postępują nienagannie.

Psalm 89:18 Bo PAN jest naszą tarczą, a Święty Izraela naszym królem.

Łuk. 1:68-69 68. Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela, bo nawiedził i odkupił swój lud; 69. I wzbudził nam róg zbawienia w domu Dawida, swego sługi;

Hebr. 2:13 I znowu: Będę pokładał w nim ufność. I znowu: Oto ja i dzieci, które dał mi Bóg.


Łaskawy obiekt modlitw

naszymi prośbami racz nie gardzić  w potrzebach naszych

Ponieważ Bóg w ujęciu katolickim jest straszny i niedostępny, demon podszywający się pod biblijną Marię zajmuje jego miejsce mamiąc matczynym obrazem ciepła i pokoju. Maria tak rozumiana okazuje się obiektem modlitw co jest bluźnierstwem ponieważ modlić należy się jedynie do Boga: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Również tylko tylko Bóg ma moc wysłuchiwania modlitw. Maria nie może wysłuchiwać modlitw, ponieważ w chwili śmierci, gdy znalazła się w niebie, jej wszystkie zamysły i plany przestały mieć znaczenie.

Psalm 146:2-4 2. Będę chwalić PANA, póki żyję; będę śpiewał memu Bogu, póki będę istniał. 3. Nie pokładajcie ufności we władcach ani w żadnym synu ludzkim, u którego nie ma wybawienia. 4. Opuszcza go duch i wraca do swojej ziemi; w tymże dniu zginą wszystkie jego zamysły.

1 Tym. 1:12 Dziękuję więc temu, który mnie umocnił, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za wiernego, przeznaczając mnie do posługi;

1 Piotra 4:14 Jeśli was znieważają z powodu imienia Chrystusa, błogosławieni jesteście, gdyż Duch chwały, Duch Boży spoczywa na was, który przez nich jest bluźniony, ale przez was jest uwielbiony.


Zbawicielka

ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. 

Katolicka Maryja ma moc zbawić od doczesnych problemów, ale także zbawić na wieki. W tym podwójnym dziele uzurupuje sobie moc nad opatrznością i życiem wiecznym. Ale Pismo naucza nas, że jedynie Bóg może ustrzec człowieka tak docześnie jak i wiecznie

Psalm 23:4 Choćbym nawet chodził doliną cienia śmierci, zła się nie ulęknę, bo ty jesteś ze mną; twoja laska i kij pocieszają mnie.

Psalm 16:5 PAN jest udziałem mego dziedzictwa i kielicha; ty strzeżesz mojego losu.

1 Piotra 1:5 Którzy jesteście strzeżeni mocą Boga przez wiarę ku zbawieniu, przygotowanemu do objawienia się w czasie ostatecznym.


Władczyni

O Pani nasza,

Inwokacja do demona zwanego Maryją niesie ze sobą uznanie go / jej za wszechwładcę. Ta sama inwokacja towarzyszyła modlitwom di Diany Efeskiej, warto o tym pamiętać. Ale Pan, czyli właściciel wszechrzeczy, w szczególności Kościoła, jest tylko jeden i Pan nie dzieli się swoją władzą.

5 Mojż. 6:4 Słuchaj, Izraelu! PAN, nasz Bóg, PAN jest jeden.

1 Kor. 8:5-6 5. Bo chociaż są tacy, którzy są nazywani bogami, czy to na niebie, czy na ziemi – bo wielu jest bogów i wielu panów; 6. To dla nas jest jeden Bóg, Ojciec, z którego wszystko, a my w nim, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko, a my przez niego.

Izaj. 45:5 Ja jestem PANEM i nie ma żadnego innego, oprócz mnie nie ma żadnego Boga. Przepasałem cię, chociaż mnie nie znałeś;


Orędowniczka

Orędowniczko nasza,

Tutaj demon-Maryja uzurpuje sobie dzieło Chrystusa i Ducha Świętego. Obaj Duch i Syn nazwani są Parakletem, orędownikiem. Ponadto, na jakiej podstawie Maria miałaby być orędownikiem? Chrystus jest Nim na podstawie złożonej raz na zawsze, w pełni wystarczającej ofiary krzyżowej, czyni to na podstawie przelanej swojej krwi. Duch Święty aplikuje tą krew odradzając do życia wiecznego i oczyszczając duchowo z każdego grzechu. Maryja katolicka nie ma takich podstaw i jest uzurpatorem.

1 Jana 2:1 Moje dzieci, piszę wam to, abyście nie grzeszyli. Jeśli jednak ktoś zgrzeszy, mamy orędownika (Παράκλητον Parakleton u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego.

Jan 14:16 A ja będę prosił Ojca i da wam innego Pocieszyciela(Παράκλητον Parakleton) , aby z wami był na wieki;


Pośredniczka

Pośredniczko nasza,

Jest tylko jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, Jezus Chrystus, prawdziwie człowiek, prawdziwie Bóg. Zjednoczenie obu natur w unii hipostatycznej czyni z Niego doskonałego i niezastąpionego Pośrednika. Żaden człowiek, nawet najświętszy, nie może nawet zbliżyć się do Chrystusa w tej kwestii. Trudno wyobrazić sobie przecież lepszego Mediatora niż reprezentujący ludzkość, mediujący z Bogiem wcielony Bóg. Maryja katolicka nie może być Pośredniczką do Boga.

Hebr. 12:23-24 23. Na powszechne zebranie, do zgromadzenia pierworodnych, którzy są zapisani w niebie, do Boga, sędziego wszystkich, do duchów sprawiedliwych uczynionych doskonałymi; 24. I do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, do krwi, którą się kropi, a która mówi lepsze rzeczy niż krew Abla.

Gal. 3:20 Lecz pośrednik nie jest dla jednego, ale Bóg jest jeden.

Hebr. 9:14-15 14. To o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował Bogu samego siebie bez skazy, oczyści wasze sumienie z martwych uczynków, by służyć Bogu żywemu? 15. I dlatego jest pośrednikiem nowego przymierza, ażeby przez śmierć poniesioną dla odkupienia występków, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy zostali powołani, otrzymali obietnicę wiecznego dziedzictwa.


Pocieszycielka

Pocieszycielko nasza.

W trudach życia chrześcijańskiego jedynym źródłem pociechy jest Bóg, w szczególności Jezus Chrystus, który eksperymentalnie doświadczył pokuszenia i cierpienia słabości ludzkiego ciała. Maryja katolicka uzurpuje sobie rolę Boga także w tym dziele.

Hebr. 5:2 Który może współczuć nieświadomym i błądzącym, gdyż sam podlega słabościom.

Filip. 2:1 Jeśli więc jest jakieś pocieszenie w Chrystusie, jeśli jakaś pociecha miłości, jeśli jakaś wspólnota Ducha, jeśli jakieś współczucie i miłosierdzie;

2 Tes. 2:16-17 16. A sam nasz Pan Jezus Chrystus i Bóg, nasz Ojciec, który nas umiłował i dał wieczną pociechę i dobrą nadzieję przez łaskę; 17. Niech pocieszy wasze serca i utwierdzi was w każdym dobrym słowie i uczynku.


Zadośćczyniąca

Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.

Przez pojednanie musimy rozumieć tutaj rozpoznanie w Chrystusie Zbawiciela. Zadanie pojednania człowieka z Synem nie leży w rękach Marii, lecz Ducha Świętego. To Duch Święty prowadzi grzesznika na kolana przed Chrystusa, aby uznać prawdę, iż Syn jest jedyną nadzieją zbawienia. Tutaj katolicka Maryja kradnie rolę Ducha Świętego i jest złodziejem. Ponadto to Ojciec przekazał Synowi całe wybrane do zbawienia potomstwo i Maria nie ma z tym nic wspólnego. Ponownie Maryja katolicka, a raczej demon zwany Maryją, uzurpuje sobie zdolność skutecznego powołania człowieka do społeczności z Bogiem.

Psalm 2:12 Pocałujcie Syna, by się nie rozgniewał i abyście nie zginęli w drodze, gdyby jego gniew choć trochę się zapalił. Błogosławieni wszyscy, którzy mu ufają.

1 Kor. 12:3 Dlatego oznajmiam wam, że nikt, kto mówi przez Ducha Bożego, nie powie, że Jezus jest przeklęty. Nikt też nie może powiedzieć, że Jezus jest Panem, jak tylko przez Ducha Świętego.

Jan 16:8 A gdy on przyjdzie, będzie przekonywał świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie.

Jan 6:37 Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz.

Hebr. 2:13 I znowu: Będę pokładał w nim ufność. I znowu: Oto ja i dzieci, które dał mi Bóg.


Głos z przeszłości

Próżno szukać w Piśmie świętym atrybutów przypisywanych przez katolików Marii. Próżno ich szukać w przednicejskiej patrystyce. Żyjący w IV wieku Epifaniusz, biskup Salaminy posłuży nam za reprezentatywny głos wczesnego Kościoła. Był on przeciwnikiem wszelkiej czci oddawanej Marii jako stworzeniu zamiast Stwórcy. Zwalczał

  • wszelki kult Marii w tym uwielbienie
  • jej wizerunki
  • adorację Marii
  • utożsamiania ją z Królową Niebios.

Pamiętamy tekst Jeremiasza, w którym piętnował on składanie ofiar z chlebów królowej niebios? ich żony ugniatają ciasto, aby robić placki dla królowej niebios (Jer. 7:18). Cóż, Epifaniusz musiał zmieryzć się z tym samym problemem i to w IV wieku. Były to swoiste symptomy choroby, którą nazwać możemy postnicejską. Poganie wnosili do kościoła swoje przeklęte tradycje, ale w tamtym czasie kościół nie aprobował ich ale zwalczał.

„Pewne kobiety w Arabii wprowadziły to absurdalne nauczanie z Tracji: składają one ofiarę z okrągłych chlebów w imieniu wiecznej dziewicy Marii i wszystkie spożywają z tego chleba.” [14]

Świadectwo Epifaniusza jest bezlitosne dla katolików, ponieważ krótko mówiąc zwalczał wszystko to, co reprezentuje dzisiaj sekta rzymsko katolicka: kult Marii, kult jej posągów i obrazów, adorację, jej ubóstwienie, uwielbienie i wszelkie przejawy religijnej czci.

„Niektórzy myślą i mówią o Marii pogardliwie; inni jednak, skłaniając się ku przeciwnej stronie, wychwalają ją ponad to co przystoi. Pod pretekstem, iż jest to słuszne, diabeł skrycie wchodzi do umysłów ludzi i ubóstwia śmiertelną naturę; on kształtuje posągi, które mają ludzkie podobieństwo po to, aby ludzie mogli czcić zmarłych i wprowadzać obrazy dla uwielbienia, popełniając cudzołóstwo z umysłem przeciwko jednemu i jedynemu Bogu.
.
Tak, z pewnością, ciało Marii było święte, lecz ona nie była Bogiem. Tak, istotnie, Maria była dziewicą, i jest godna szacunku, ale nie została nam dana po to, by ją uwielbiać. Ona uwielbiała Tego, którego urodziła ze swego ciała; Tego, który jest z nieba i z łona Ojca. I dla tej przyczyny Ewangelia zapewnia nas w tym, sam Pan oświadcza, że: „O kobieto, co ty masz do mnie? Moja godzina jeszcze nie nadeszła” [Jana 2:4]. I tak, aby nikt nie wywnioskował ze słów, „O kobieto, co ty masz do mnie”, że święta Dziewica jest ważniejsza, nazywa ją „kobietą”.
.
Słowo, którym jest Bóg, przybrało ciało z Marii, jednak nie po to, aby Dziewica mogła być adorowana, ani też, by on mógł uczynić ją Bogiem. Niechaj Maria będzie poważana, lecz niech Ojciec i Syn i Duch Święty będą czczeni, niech nikt nie czci Marii. Niech te rzeczy zostaną wymazane, które zostały błędnie zapisane w sercach tych, którzy zostali zwiedzeni. Niech pożądanie posążków będzie wytępione z ich oczu. Niech stworzenie znów powróci do Mistrza. Niech Ewa i Adam powrócą do oddawania czci samemu Bogu. Niech nikt nie będzie prowadzony głosem węża. Chociaż Maria jest święta i ma być poważana, jednakże nie jest przeznaczona by ją czcić. 

Rzym twierdzi, że ma tradycję apostolską przekazywaną w pokoleniach, ta tradycja zapewnia właściwe zrozumienie Pisma i konsekwentnie prawidłowo ukształtowaną teologię. Epifaniusz przeczy temu. Nie uznawał tradycji rzymskiej z jego kultem Marii. I konsekwentnie, ponieważ pierwszy kościół nie uznawał i nie praktykował współczesnych zabobonów maryjnych to odrzucić musimy istnienie fikcyjnego rzekomego depozyt u tradycji obecnego od Apostołów i przekazywanego w sekretnym nigdy nieujawnionym skarbcu papiestwa.

W tym „skarbcu” znajdują się bowiem nie skarby wiary ale gnój ludzkich nauk, tak chętnie odrzucany przez Pawła:

Filip. 3:8 Owszem, wszystko uznaję za stratę dla znakomitości poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana, dla którego wszystko utraciłem i uznaję to za gnój, aby zyskać Chrystusa;

Mistyczny Babilon, tajemnica nieprawości przyznaje swoją teologią, że głosi i wyznaje Dianę Efeską, tyle tylko że pod imieniem Maryja. Kto nie wierzy, niech porówna atrubuty obu demonicznych kultów:

Artemida / Diana Efeska Maryja
Królowa Niebios Królowa Niebios
Królowa Wszechświata Królowa świata
Pani Efezu (Despoina) Pani nasza
Gwiazda Zaranna Gwiazdo zaranna
Opiekunka miasta Królowo Polski / Patronko
Kamień zesłany z nieba Cudowne wizerunki
Parthenos — czysta dziewica Panno chwalebna i błogosławiona
Madonna / Wielka Matka Święta Boża Rodzicielko
Matka wszystkich istot Matka miłosierdzia
Opiekunka porodów Bogurodzica Dziewica
Sotera — Zbawicielka Racz nas wybawiać
Świątynia jako miejsce azylu Ucieczko grzeszników
Pośredniczka między bogami a ludźmi Orędowniczko / Pośredniczko nasza
Łagodzi bóle porodowe Pocieszycielko nasza
Opiekunka Efezu i pielgrzymów Wspomożenie wiernych
Chwalebna dziewica Łaski pełna
Uzdrowicielka chorób Uzdrowienie chorych
Bogini niosąca pociechę Nadziejo nasza
Bogini Księżyca Księżyc pod stopami
Artemizjon — Cud Świata Bazyliki i sanktuaria
Cały świat oddaje cześć Kult maryjny na całym świecie
Efez — centrum kultu Artemidy Sobór Efeski — Theotokos
Artemizja — roczne uroczystości Odpusty i pielgrzymki
Dary wotywne i ofiary Naszymi prośbami racz nie gardzić

I na koniec, rzeczywiście kult Maryjny rozkwitły w VIII / IX wieku dowodzi, że rzymski katolicyzm jako religia istnieje od tego właśnie okresu.

Rzymskich katolików wzywamy do upamiętania ze społeczności z demonami. Chrystus ustami Pawła wzywa was:

A nie chciałbym, żebyście mieli społeczność z demonami.

Wielka jest Maryja rzymska. Ale nasz Chrystus jest większy.

Przypisy

[1] A. Palla, Królowa Niebios, źródło
[2] Źródło tej bluźnierczej modlitwy dostępne tutaj
[3] P. Towarek, „Modlitwa ‘Sub Tuum praesidium’: czas powstania, miejsce w liturgii i recepcja w kulturze muzycznej. Zarys problematyki”, Vox Patrum 80, s. 239–268 źródło
[4] Tamże
[5] H. Förster, Die älteste marianische Antiphon – eine Fehldatierung, s. 106-109
[6] De Bruyn, Appeals to the Intercessions of Mary, s. 116.
[7] Tamże,  s. 127
[8] Effenberger, Maria als Vermittlerin und Fürbitterin, s. 50.
[9] Piotr Towarek, „Modlitwa ‘Sub Tuum praesidium’: czas powstania, miejsce w liturgii i recepcja w kulturze muzycznej. Zarys problematyki”, Vox Patrum 80, s. 239–268 źródło
[10] Więcej na temat procesu i dowodów sfałśzowania obu tekstów czytelnik może przeczytać w artykule Od kiedy istnieje rzymski katolicyzm? – cz. 1 urząd papieża, źródło
[11] A. Beugnot, Histoire de la Destruction du Paganisme en Occident, Paryż 1835, tom 2, księga 12, rozdz. 1, s. 261–272.]
[12] Tamże
[13] David Engelsma, An Eschatology of Grace, w The Sixtinth-Century Reformation of the Church, s. 167, artykuł dostępny także online tutaj 
[14] Epifaniusz z Salaminy Panarion 78 13
[15] Tamże,79 3.2:4 oraz 3.2:7


Zobacz w temacie