Arminianizm jest „naturalny” w pewnym sensie, w którym reprezentuje charakterystyczne wypaczenie nauczania Biblii przez upadły umysł człowieka.” – J.I. Packer

Czym jest Arminianizm?

Remonstrancja czyli teologia utworzona przez Arminiusza oparta została o pięć Artykułów:

  • Artykuł I stwierdzia, że wybranie do zbawienia jest zależne od wiary w Chrystusa (wiara poprzedza wybranie) oraz że Bóg wybiera do zbawienia tych, o których Bóg wiedział, że będą mieli wiarę w Niego
    .
  • Artykuł II stwierdza o nieograniczonym odkupieniu, to jest że Chrystus umarł za wszsytkich ludzi na całym świecie jacy kiedykolwiek życli bez wyjątku, w tym wszystkich idących do piekła na zatracenie wieczne
    .
  • Artykuł III potwierdza całkowitą deprawację człowieka tzn. że człowiek nie może zbawić samego siebie
    .
  • Artykuł IV uznaje, że człowiek jest suwerenem nad Bogiem ponieważ wola człowieka nie może być przez Boga naruszona, i człowiek sam musi bez niczyjej pomocy zdecydować, czy chce być zbawiony
    .
  • Artykuł V stwierdza, że zbawienie jest zależne od człowieka i może być utracone
    .

Synod w Dort

Obradował w 1618 roku przez sześć miesięcy po rozpatrzeniu spisanego protestu i wysłuchaniu argumentów uznał nauki Arminiusza i jego naśladowców jako niezgodne z Biblią i wyznaniem Kościoła Holandii.  A tak naprawdę posunęli się nawet do tego, że nazwali Remonstrancję i jej doktryny jako formę pelagiańskiej herezji. Współcześni arminianie z tym się nie zgadzają twierdząc, że jest to zarówno niesprawiedliwe jak i krzywdzące.
.

Korzeń liberalizmu

Ale czy rzeczywiście było to niesprawiedliwe?

Po pierwsze musimy zrozumieć, że ci sami ludzie, którzy potępiali arminiańską Remonstrancję widząc w tym doktrynalny podział, ludzie ci patrzyli w oczy ludzi, których miłowali i z którymi razem pracowali. Pasotrzy, profesorowie, studenci, ojcowie i synowie stanęli po przeciwnych stronach teologicznej barykady. Ostateczna decyzja Synodu w Dort nie była podjęta w pośpiechu a kalwiniści nie byli wypełnieni radością widząc arminian uznanych za głoszących w najlepszym wypadku błąd, a w najgorszym herezję. Ich szczytnym celem było upamiętanie. Lecz, tak jak Marcin Luter ogłosił wiek wcześniej, ich myśli były skupione na Słowie Bożym. Jeśli chodzi o ewangelię rodzina i przyjaźnie zostały odłożone na bok.

Po drugie nie ma wątpliwości, że kontrowersja arminian oznaczała początek liberalizmu we współczesnym kościele. Zagadnienie jak grzesznik zostaje usprawiedliwiony jest bardzo poważne, i był to symptom większej choroby. Choroby zwanej niewiarą, która narodziła się w latach nastęujących  po Synodzie w Dort.

Doktryny łaski (Totalna deprawacja, Usilna i bezwarunkowa elekcja, Limitowane odkupienie, I nieodparta łaska, Przetrwanie świętych) służą jako czynnik zachowujący dla centralnych ortodoksyjnych doktryn ewangelikalnych, które wszyscy prawdziwi chrześcijanie cenią tak wysoko. Doktrynę Boskości Chrystusa, doktrynę potrzeby zbawienia, doktrynę potrzeby odkupienia, doktrynę usprawiedliwienia przez wiarę, doktrynę natchnienia Pisma. Wszystkie te zagadnienia są o wiele bardziej bezpieczne i solidne podstawy w doktrynach łaski.

Dr. Philip Schaff potwierdza tą obserwację pisząc:

„Kalwinizm reprezentuje konsekwentną, logiczną i konserwatywną prawowierność; Arminianizm zaś elastyczny, progresywny, zmienny liberalizm” – Creda Chrzejściaństwa, s. 509

Jednak ostatecznym powodem, dla którego Synod w Dort uznał Remonstrancję za herezję, było ich zrozumienie jak arminianistyczne postrzeganie wolnej woli otworzyło teologiczną puszkę Pandory we wszystkich podstawowych teologicznych zagadnieniach, dotykając między innymi doktryny natchnienia i nieomylności Pisma.
.

Skutki teologii Arminiusza

Arminianizm ma poważne skutki dla doktryny Nieomylności Pisma.

Jak Bóg może cudownie nadzorować ludzkie słowa tak ostrożnie i tak dokładnie, aby zapewnić nam nieomylne Pismo skoro Bóg jest Bogiem zezwalającym na całkowitą wolność i zezwala grzesznikom jak Apostoł Piotr i Apostoł Paweł dokonywać absolutnych wyborów?

Jeśli Bóg arminian natchnął Pismo, powinniśmy spodziewać się, że będzie ono pełne błędów i pomyłek, ponieważ taka jest natura wolności.

.

Z drugiej strony jeśli mamy suwerennego Boga, wprowadzającego w życie swoją dobrą opatrzność z zamysłem zmiłowania się nad swoim stworzeniem, to możemy spodziewać się, że czasem nie zezwalającego na wolność w celu dokonania konkretnego dzieła, a przez to ponadnaturalnie nadzorującego każde nawet najkrótksze słowo, jakie Apostoł Piotr napisał, ten Apostoł Piotr jakiego znamy, skłonny do grzechu.

Arminianie mówią nie, musisz mieć wolną wolę działającą we własnym imieniu oraz boską suwerenność respektującą wolną wolę. Jeśli to prawda, jaką mamy gwarancję, że osoby, które spisały Biblię czasami nie używały wolnej woli niezależnie od suwerenności Boga i popełniały błędy? To jest właśnie sposób w jaki arminianizm prowadzi do większej krytyki, prowadzi do skupionego na człowieku zrozumieniu Biblii i natchnienia, a w ostateczności do utraty doktryny o nieomylności Pisma.

Arminianie mają problem z obroną natchnienia i nieomylności Pisma ponieważ wymaga to od Boga pominięcia wolnej woli człowieka.

Oczywiście nie oznacza to, że wszyscy współcześni arminianie  idą na kompromis w zagadnieniu nieomylności i bezbłędności Pisma. Dzięki Bogu wielu tego nie czyni. Jednak obserwujemy, że ktokolwiek konsekwentnie trzymający się arminianistycznej doktryny wolnej woli, musi ostatecznie odrzucić doktrynę, że wiara iż Biblia jest niezawodnym i bezbłędnym Słowem Bożym.

Dr J. Kenneth Grider przyznaje:

Arminianie powinni mieć ufność, że o ile Pismo jest bezbłędne w sprawach wiary i praktyki, to jednak pozostaje otwarte na błędy związane z matematyką, historią i geografią. – Evangelical Dictionary of Theology by Walter A. Elwell s. 81

Gdy tylko bezbłędność Pisma zostaje poddana w wątpliwość, nieuchronnie pojawiają się wszystkiego rodzaju błędy. To oczywisty fakt historyczny. Wielu z przywódców Remonstrancji a między nimi Conrad Vorstius  i Simon Episcopiuspoddawali nieomylność Pisma w wątpliwość.   Vorstius poddawał w wątpliwość Boskość Chrystusa.

Czemu?

Ponieważ według nich Biblia, jaką trzymali w ręku, była napisana przez ludzi posiadających wolną wolę. Wolę wolną od pełnego skutku upadku człowieka, oraz od suwerenności Boga.
.

Dalsze konsekwencje

Ale na tym się nie kończy. Kiedykolwiek założenia arminianizmu zapuszczają korzenie, rak humanizmu w sposób nieunikniony wkrada się do kościoła, i do kultury, którą kościół miał nauczać. Jeśli człowiek nie jest całkiem upadły, jak to argumentowała Remonstrancja, nasuwa się logiczny wniosek, że człowiek jest w stanie stwierdzać prawdę. Filozoficzną,  czy też naukową, przez swój niewspierany przez Boga rozsądek.


W ten sposób rozpoczęło się tak zwane oświecenie, którego kulminacją z jednej strony był sceptycyzm David’a Hume’a, a z drugiej naukowy naturalizm Karola Darwina.
.

Ostatni bastion prawdy

„Żyjemy w czasach, kiedy praktycznie wszystkie kościoły historyczne zostały od wewnątrz zaatakowane przez brak wiary. Wiele z nich wydało już ostatnie tchnienie. I prawie zawsze upadek szedł po tej samej linii – od kalwinizmu do arminianizmu, od arminianizmu do liberalizmu i dalej do unitarianizmu. A historia liberalizmu religijnego i unitarianizmu pokazuje, że zdegenerowały się one do ewangelii socjalnej, która jest zbyt słaba, by przetrwać. Jesteśmy przekonani, że przyszłość chrześcijaństwa związana jest z tym systemem teologicznym, który nazywamy kalwinizmem. Gdzie został porzucony kalwiński teocentryzm, tam zauważyć można silne tendencje ku naturalizmowi lub sekularyzmowi, które są nakierowane na człowieka. Niektórzy nawet stwierdzili – naszym zdaniem słusznie – że odchodząc od kalwinizmu i zdążając do ateizmu, nie napotkamy na żaden przystanek, jeżeli będziemy do końca konsekwentni w swoim myśleniu.„- Loraine Boettner.

Print Friendly, PDF & Email