
Spis treści
Znamię rozpoznawcze
Hebr. 10:16-18
16. Takie jest przymierze, które zawrę z nimi po tych dniach, mówi Pan: Włożę moje prawa w ich serca i wypiszę je na ich umysłach;
17. Potem dodaje: A ich grzechów i nieprawości więcej nie wspomnę.
18. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam nie potrzeba już ofiary za grzech.
Oprócz kultu Najświętszej Marii Panny, doktryną, którą najczęściej kojarzymy z kościołem rzymskokatolickim i jego nadużyciami, jest prawdopodobnie doktryna czyśćca.
To właśnie ta nauka służy podkreśleniu sedna działalności Rzymu, a mianowicie ignorowania (lub raczej wymyślania) Pisma Świętego, promowania przesądów, wpajania strachu swoim wyznawcom, wykorzystywania strachu do zapewnienia sobie stałego źródła dochodu, wypaczania Ewangelii ukrzyżowanego Chrystusa i niszczenia błogosławionej pewności wiary w Niego.
Ta właśnie doktryna wyraźnie ukazuje, z jakiej niewoli Bóg ponownie wyzwolił swój przez Reformację.
Piekło dla „zbawionych”
1 Tes. 5:9 Gdyż Bóg nie przeznaczył nas na gniew, lecz abyśmy otrzymali zbawienie przez naszego Pana Jezusa Chrystusa;
Uderzające w tym czyśćcu jest to, że nie jest to miejsce potępionych, lecz, według Rzymu, miejsce odkupionych. To tam trafiają wszystkie dzieci Boże (poza elitarną, przesadnie pobożną garstką), by cierpieć męki i cierpienia niczym nie różniące się od mąk piekielnych. Jedyna różnica między nimi tkwi w czasie trwania – męki piekielne są wieczne, ale czyściec w końcu dobiega końca. Mimo to, wielu twierdzi, że te cierpienia trwają wieki. Ulgę w męce czyśćca nie mają zaznać ci, którzy umierają jako dobrzy członkowie Rzymu.
W Podręczniku Towarzystwa Czyśćcowego czytamy:
Według Ojców Kościoła ogień czyśćcowy nie różni się od ognia piekielnego niczym innym, jak tylko czasem trwania. „To ten sam ogień” – mówi św. Tomasz z Akwinu – „który dręczy potępionych w piekle i sprawiedliwych w czyśćcu. Najmniejsza męka w czyśćcu” – mówi – „przewyższa największe cierpienie w tym życiu”. Tylko wieczny czas trwania czyni ogień piekielny straszniejszym od ognia czyśćcowego [1]
W świetle powyższego, można dobrze zrozumieć wielki mrok i przytłaczający smutek, które towarzyszą śmierci i pogrzebom w kręgach rzymskokatolickich. Śmierć wierzących nie powinna być postrzegana jako uwolnienie od łez i bólu, zwycięstwo wiary ani wejście do chwały i łona Pana, lecz jako
- zstąpienie w otchłań
, - w trzask ognia, zapach dymu
. - oraz jęki i krzyki spragnionych, udręczonych dusz.
Zrozumiałe jest, że na pogrzebach rzymskokatolickich nie słychać pieśni triumfu i radości, lecz raczej ponure, pełne żalu lamenty. Jedynym stosownym strojem jest czerń z welonami.
.
Korzeń zła
1 Tym. 6:10 Korzeniem bowiem wszelkiego zła jest miłość do pieniędzy; niektórzy, pragnąc ich, zboczyli z drogi wiary i poprzebijali się wieloma boleściami.
Nietrudno ustalić, co skłoniło ambitnych duchownych do wynalezienia potworności czyśćca. Jawi się on jako zagrożenie, pokaźna maczuga, której można użyć przeciwko tym, którzy myślą o sprzeciwieniu się autorytetowi rzymskiego duchowieństwa; i czyściec okazał się niewyczerpanym źródłem dochodu w zamian za obietnicę wcześniejszego z niego uwolnienia.
Rzym oczywiście nie przyznał się do tej rzeczywistości i zarzutu. Upiera się, że czyściec jest doktryną niezwykle pożyteczną i uświęcającą. Sobór Trydencki (odpowiedź Rzymu na Reformację) nakazał swoim biskupom pilnie zadbać o to, aby
„wierni Chrystusa wierzyli w zbawienną naukę o czyśćcu, wyznawali ją, nauczali i wszędzie głosili” [2]
Rzym argumentuje, że czyściec jest miejscem zadośćuczynienia za grzechy. Różne rodzaje grzechów narażają człowieka na dwa rodzaje kary boskiej:
- wieczną i
. - doczesną.
Przyjmowanie różnych sakramentów zajmuje się karą wieczną, podczas gdy akty pokuty i dobre uczynki mają na celu stawienie czoła karze doczesnej. Jednakże dobre uczynki i pokuta są zazwyczaj czymś sporadycznym. Zatem czyściec jest miejscem, w którym dokonuje się ostatecznego zadośćuczynienia za zło, którego nie udało się przezwyciężyć własnymi sporadycznymi dobrymi uczynkami. Tam dokonuje się dopełnienie sprawiedliwej kary. Ci członkowie kościoła, którzy byli niedbali i leniwi w prowadzeniu życia poświęconego Bogu i kościołowi, a zwłaszcza w słuchaniu napomnień kapłana, mogą oczekiwać, że to zadośćuczynienie będzie naprawdę długie i surowe.
Cóż może być bardziej sprawiedliwego?
Poza tym, jak argumentuje Rzym, takie zagrożenie będzie miało uświęcający wpływ na wierzących w tym życiu. Świadomość tego, co czeka człowieka, jeśli jest niedbały i leniwy w duchowym oddaniu, powinna napełnić go wystarczającą bojaźnią Bożą, aby dać mu silną motywację do powstrzymywania się od wielu pokus i zła. Bez tego zagrożenia członkowie kościoła po prostu wykorzystaliby ochronną łaskę kościoła i byliby skłonni do dożywotniej niefrasobliwości.
.
Degeneracja Rzymu
2 Tes. 2:7 Tajemnica nieprawości bowiem już działa. …
Historia dowiodła, jak zwodnicze i duchowo upadłe było rzymskie uzasadnienie tej doktryny. Światowość i niemoralność członków Rzymu, nie wspominając o skandalicznym zachowaniu jego duchowieństwa w każdej epoce, wielokrotnie dowodziły, jak niewielki wpływ na poprawę moralności, nie mówiąc już o duchowości, miało widmo tego fikcyjnego czyśćca, w życiu jego członków. Groźby i lęk mogą wywołać pewną powściągliwość w niektórych sferach niemoralności, ale nigdy nie przyniosą duchowości i prawdziwej pobożności. To jest owoc szczerej wdzięczności. A w otchłani czyśćca jest bardzo mało rzeczy godnych wdzięczności.
Poza tym, masowe nadużycia finansowe czyśćca przez duchowieństwo rzymskie są zbyt dobrze udokumentowane, by je obalić. Sprzedaż odpustów jest szeroko opisana na kartach świętokradczej historii tego miejsca. Jeśli ktoś nie może wydostać się z czyśćca, jego krewni mogą wykupić się z otchłani, wpłacając kościołowi pieniądze w imieniu zmarłych (lub płacąc za uroczystą mszę za zmarłych).
„Wierni zmarli, poddani oczyszczeniu, także są członkami tej samej komunii świętych; możemy im pomóc, między innymi, uzyskując za nich odpusty, by zostali uwolnieni od kar doczesnych, na które zasłużyli swoimi grzechami.” [3]
Kościół rości sobie prawo do określania, o ile każda wpłata skraca czyjś pobyt w czyśćcu. Oczywiście, to, jak kościół jest w stanie obliczyć, jak długo ktoś został skazany na mękę, pozostaje wielką tajemnicą, ale kiedy ma się do czynienia z ludźmi przesiąkniętymi przez wieki takimi przesądami, takie pytania są rzadko zadawane.
.
Bluźniercza doktryna
Mat. 23:14 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo pożeracie domy wdów i dla pozoru odprawiacie długie modlitwy. Dlatego otrzymacie surowszy wyrok.
Doktryna czyśćca została uznana za artykuł wiary przez Sobór Florencki w 1439 roku, co wyjaśnia lawinę odpustów w czasach Reformacji, ale uzyskała już uznanie kościelne za czasów papieża Grzegorza Wielkiego (590-604 n.e.). Chociaż Reformacja stanowczo potępiła tę praktykę, to niestety, rażące nadużycia nie zakończyły się wraz z nią. Trwające nadużycia są dobrze udokumentowane w autobiografii kanadyjskiego księdza, ojca Chinique, nawróconego na protestantyzm w XIX wieku. Napisał on:
Jak długo, Panie, ów bezczelny wróg Ewangelii, kościół rzymskokatolicki, będzie mógł tuczyć się łzami wdów i sierot za pomocą okrutnego i bezbożnego wynalazku pogaństwa — czyśćca? [4]
„Tuczenie”, o którym mówił Chinique, polegało na wyłudzaniu pieniędzy od bezbronnych, samotnych i pogrążonych w żałobie. Kościół, podobnie jak faryzeusze za czasów Chrystusa, nie stronił od pożerania domów wdów.
Nie trzeba chyba wspominać, że taki system nie ogranicza niemoralności i bezbożności, zwłaszcza wśród bogatych, ale wręcz je promuje. Po co komu pobożność i skrucha, skoro pieniądze robią to samo! Bogaci mają przewagę nad biednymi.
.
Antybilijna farsa
Cała ta sprawa jest parodią.
Przede wszystkim jest to zmyślenie bez cienia biblijnego uzasadnienia. Główne „biblijne” uzasadnienie Rzymu znajduje się w jednej z ksiąg apokryficznych, a mianowicie w 2 Księdze Machabejskiej 12.
Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda – była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu. [5]
Ale nawet to odniesienie jest wątpliwe. Innym tak zwanym dowodem jest 1 List do Koryntian 3 , który mówi o uczynkach poddawanych próbie ognia.
1 Kor. 3:12-15 12. A czy ktoś na tym fundamencie buduje ze złota, srebra, z drogich kamieni, drewna, siana czy ze słomy; 13. Dzieło każdego będzie jawne. Dzień ten bowiem to pokaże, gdyż przez ogień zostanie objawione i ogień wypróbuje, jakie jest dzieło każdego. 14. Jeśli czyjeś dzieło budowane na tym fundamencie przetrwa, ten otrzyma zapłatę. 15. Jeśli zaś czyjeś dzieło spłonie, ten poniesie szkodę. Lecz on sam będzie zbawiony, tak jednak, jak przez ogień.
Ale to jest próba czyichś „uczynków”, a nie spalenie czyjejś „duszy”; i odnosi się do tego, co nastąpi w dniu Sądu, a nie w jakimś stanie pośrednim. Każdy inny użyty fragment jest tak samo wymuszony i nadużyty, jak ten w 1 Liście do Koryntian.
.
Obalenie herezji
Co więcej, doktryna Rzymu pozbawiałaby wierzących błogosławionego Słowa Bożego, które daje im (nam!) tę słodką pewność chwały bezpośrednio po doświadczeniu śmierci, fragmenty takie jak
Jan 5:24 Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słucha mego słowa i wierzy temu, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, ale przeszedł ze śmierci do życia.
Zauważcie — „… i nie idzie na sąd”. Jak oświadcza Paweł, dla wierzącego bycie „obecnym w ciele” oznacza „bycie w domu u Pana”
2 Kor. 5:8 Mamy jednak ufność i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana.
Ale centralnie, jak w przypadku wszystkich głównych błędów doktrynalnych Rzymu, jego nauka o czyśćcu jest bezpośrednim atakiem na Ewangelię ukrzyżowanego Chrystusa oraz moc, wartość i pełną wystarczalność Jego odkupieńczej ofiary za grzech. Charakter śmierci i cierpienia Chrystusa, dokonany „raz na zawsze”, zostaje okaleczony i zniesławiony
Hebr. 9:12 Ani nie przez krew kozłów i cieląt, ale przez własną krew wszedł raz do Miejsca Najświętszego, zdobywszy wieczne odkupienie.
Hebr. 9:26-28 26. Bo inaczej musiałby cierpieć wiele razy od początku świata. Lecz teraz na końcu wieków pojawił się raz dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie. 27. A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd; 28. Tak też Chrystus raz ofiarowany na zgładzenie grzechów wielu, drugi raz ukaże się bez grzechu tym, którzy go oczekują dla zbawienia.
Hebr. 10:14 Jedną bowiem ofiarą uczynił doskonałymi na zawsze tych, którzy są uświęceni.
Hebr. 10:18 Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam nie potrzeba już ofiary za grzech.
Jak oświadcza Apostoł Jan
1 Jana 1:7 …krew Jezusa Chrystusa, jego Syna, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.
Chrystus Jezus umarł właśnie po to, abyśmy nie byli jak ci, których charakteryzuje „… jakieś straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia,” (Hebr. 10:27).
Odrzucamy herezję czyśćca
W imię Ewangelii i pełnej wystarczalności zadośćuczynienia Chrystusa dla każdego, kto wierzy, należy potępić i odrzucić przerażającą fikcję czyśćca. Rzym powinien zwrócić szczególną uwagę na miażdżące słowa Apostoła Piotra, którego uznaje za swojego pierwszego papieża, skierowane do Szymona Maga, który również uważał, że dobra duchowe można nabyć za pieniądze:
Dzieje 8:20 I powiedział mu Piotr: Niech zginą z tobą twoje pieniądze, bo sądziłeś, że dar Boży można nabyć za pieniądze.
Na podstawie, źródło
Przypisy
[1] por. Katolicyzm rzymski, L. Boettner, s. 220
[2] Sobór Trydencki sesja XXV
[3] Katechizm kościoła rzymskokatolickiego 1479
[4] Ojciec Chinique, Pięćdziesiąt lat w Kościele Rzymskokatolickim, s. 48
[5] 2 Machabejska 12:44-45. Księga Machabejska nie jest natchniona, to księga historyczna.
Zobacz w temacie
- Czyściec jako symbol porażki Chrystusa
- Konfesja Westminsterska 11.1-3 – O usprawiedliwieniu, część 1
- Limbus Patrum, część 1: czyściec neo-ewangelików
., - Pielgrzymka kaleki
- Sprawiedliwość większa niż faryzeuszy
- Potępiony, choć dzięki Bogu doskonały i sprawiedliwy
- Pokuta jako ewangelia
. - Skuteczność krzyża Chrystusa
- Usprawiedliwienie jako przypisanie
- Usprawiedliwienie i uświęcenie: ich różnice i wzajemne relacje, część 1
- Podwójne posłuszeństwo Chrystusa a zadośćuczynienie, klasyczna pozycja Reformowana, część 1
- Maryja – rzymsko-katolicka bogini
- Maryja i kult obrazów
- Opętani Maryją, czyli o nabożeństwie maryjnym
