Zmartwychwstanie zmarłych

Ogólne zmartwychwstanie i zmartwychwstanie wierzących

Jan 5:28–29

28. Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi godzina, w której wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos;

29. I ci, którzy dobrze czynili, wyjdą na zmartwychwstanie do życia, ale ci, którzy źle czynili, na zmartwychwstanie na potępienie.

Mówiąc o zmartwychwstaniu umarłych, musimy pamiętać, że należy dokonać rozróżnienia między ogólnym zmartwychwstaniem a zmartwychwstaniem wierzących. Istnieje rzeczywiście zmartwychwstanie umarłych do śmierci, jak wynika z tekstu Jana.

O tym ogólnym zmartwychwstaniu mówi Wyznanie Belgijskie:

„Wówczas wszyscy ludzie staną osobiście przed tym wielkim Sędzią, mężczyźni, kobiety i dzieci, którzy żyli na świecie odkąd zaczął istnieć aż po jego koniec (Obj. 20:12-13; Dzieje. 17:31; Hbr. 6:2; 9:27; 2 Kor. 5:10; Rzym. 14:10), wezwani głosem archanioła i dźwiękiem trąby Bożej (1 Kor. 15:42; Obj. 20:12-13; 1 Tes. 4:16). Gdyż wszyscy umarli powstaną z ziemi, a ich dusze zjednoczą się z ich właściwymi ciałami, w których wcześniej żyli (Jan. 5:28-29; 6:54; Dan. 12:2, Hiob 19:26-27)” [1]

Tak niegodziwi, jak i sprawiedliwi, zostaną podniesieni z prochu ziemi, ale tylko po to, aby otrzymać ciało skażenia, które jest przystosowane do wrzucenia do jeziora ognia

Obj. 20:13–15 13. I wydało morze umarłych, którzy w nim byli, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich byli. I zostali osądzeni każdy według swoich uczynków. 14. A śmierć i piekło zostały wrzucone do jeziora ognia. To jest druga śmierć. 15. I jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.

Ciała niegodziwych zostaną rzeczywiście zmienione. Tak jak ciała wierzących zostaną przystosowane do niebiańskiej chwały, tak ciała niegodziwych zostaną przystosowane do wiecznego spustoszenia.

(więcej…)

Arianizm: topos bram piekieł

Złego naprawdę złe początki

Dzieje 28:28-29

28. Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli kościół Boga, który on nabył własną krwią.

29. Gdyż wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, które nie będą oszczędzać stada.

Historia Ariusza, jednego z najwybitniejszych heretyków w historii chrześcijaństwa, od samego początku napiętnowana jest grzechem.

Data urodzenia Ariusza, północnoafrykańskiego kapłana, który dał swoje imię jednej z najbardziej kłopotliwych schizm chrześcijaństwa, jest niepewna. Wydaje się, że urodził się w Libii. Był najprawdopodobniej uczniem Lucjana z Antiochii.

Ariusz był dogłębnym greckim racjonalistą. Odziedziczył niemal powszechnie uznawaną chrystologię Wschodu. Pracował w Aleksandrii, centrum orygenistycznych nauk o podporządkowaniu Syna Ojcu [1]. Połączył to dziedzictwo z racjonalistyczną chrystologią, która utraciła równowagę, jaką Orygenes utrzymywał w swojej teologii podporządkowania, kładąc nacisk na wieczne zrodzenie Syna.

Podczas biskupstwa Piotra z Aleksandrii (300-311) Ariusz został mianowany diakonem w tym mieście i rozpoczął burzliwą karierę pasterską, która przeszła do historii. Został szybko ekskomunikowany za związek z Melecjanami [2], przywrócony przez Achillasa, biskupa Aleksandrii (311-12), i otrzymał święcenia kapłańskie oraz kościół Baukalis.

Gdzieś między 318 a 323 Ariusz wszedł w konflikt z biskupem Aleksandrem w sprawie natury Chrystusa. W serii mylących synodów próbowano zawrzeć rozejm między zwolennikami Aleksandra a zwolennikami Ariusza.

W marcu 324 Aleksander zwołał synod prowincjonalny, który uznał rozejm, ale wyklął Ariusza.

(więcej…)

Całun Turyński – ikona zwiedzenia

Przedmowa

Jan 19:40  Wzięli więc ciało Jezusa i owinęli je w płótna z tymi wonnościami, zgodnie z żydowskim zwyczajem grzebania zmarłych

Jan 20:6-7 6. Przyszedł też Szymon Piotr, idąc za nim. Wszedł do grobowca i zobaczył leżące płótna; 7. I chustę, która była na jego głowie, położoną nie z płótnami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu.

Nigdy Bożym celem nie było zachowanie jakiejkolwiek relikwii z wizerunkiem twarzy, czy choćby jakiejkolwiek innej części ciała Mesjasza – wcielonego Boga (Mich. 5:2; Kol. 2:9; Filip. 2:6-7; Hebr. 2:16), ponieważ byłoby to sprzeczne z Bożym zakazem tworzenia wizerunków Boga oraz z zakazem oddawania czci stworzeniu (tutaj całunowi) a nie Stwórcy.

Bóg zakazuje czynienia jakichkolwiek Jego wizerunków oraz oddawania im czci. Całun Turyński przedstawia rzekomo Chrystusa, który był na ziemii ale jest w niebie, zatem idealnie pasuje do definicji zakazu, którego złamanie jest bałwochwalstwem

2 Mojż. 20:4-5 4. Nie będziesz czynił sobie żadnego rzeźbionego posągu ani żadnej podobizny czegokolwiek, co jest w górze na niebie, co jest nisko na ziemi ani co jest w wodach pod ziemią.5. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani nie będziesz im służył, bo ja jestem PAN, twój Bóg, Bóg zazdrosny, nawiedzający nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą
.
1 Sam. 15:23 Bunt bowiem jest jak grzech czarów, a upór jest jak nieprawość i bałwochwalstwo (hebr. וּתְרָפִ֖ים uterapim – idolatria, oddawanie czci obrazom)

Prawowierny Kościół rozpoznał to przykazanie i odrzucił wszelkie próby przedstawiania Chrystusa w postaci portretów, w tym cudownych:

2 Kor. 5:16 Dlatego my odtąd nikogo nie znamy według ciała, a chociaż znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już więcej go takim nie znamy.

Synagoga szatana gwałci ten zakaz sprowadzając na siebie Boży sąd

Rzym. 1:23 I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobieństwo obrazu zniszczalnego człowieka

O tym, że bałwochwalstwo jest straszliwym grzechem nauczamy z całą stanowczością. Grzech ten wyklucza z życia wiecznego, a zatem uniemożliwia dopuszczenie do Wieczerzy Pańskiej!

„Dlatego i my, według nakazu Chrystusa i Apostoła Pawła, napominamy wszystkich, którzy są skażeni następującymi grzechami, aby trzymali się z dala od stołu Pańskiego i oświadczamy im, że nie mają udziału w królestwie Chrystusowym: jak wszyscy bałwochwalcy, wszyscy ci, którzy powołują się na zmarłych świętych, aniołów i inne stworzenia; wszyscy, którzy czczą wizerunki; wszyscy czarodzieje, wróżbiarze, zaklinacze i ci, którzy powierzają się takim czarom [1]

A jednak uparci w swoim fanatyzmie religijni bałwochwalcy twierdzą stanowczo coś przeciwnego,

(więcej…)

R.C. Sproul a mistyczny grzech pierworodny

W labiryncie tradycji

Mat. 15:14 Zostawcie (gr. ἄφετε afete – porzućcie) ich! To są ślepi przewodnicy ślepych, a jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj w dół wpadną.

Pod koniec rozdziału 3 swojej książki zatyułowanej Wybrani przez Boga, dr R.C. Sproul, guru współczesnych neo-kalwinistów, rozpoczyna niejasne, niewystarczające, nieokreślone i absurdalne omówienie doktryny grzechu pierworodnego. Sproul rozpoczyna tę pożałowania godną rozprawę na temat grzechu pierworodnego na stronie 62, a na górze następnej strony pisze:

„Grzech pierworodny to bardzo trudny temat, z którym musiało się zmierzyć praktycznie każde wyznanie chrześcijańskie… Można przyznać, że jesteśmy upadli, nie przyjmując żadnej doktryny grzechu pierworodnego, ale wiąże się to jedynie z poważnymi trudnościami… Nieprzypadkowo niemal każda wspólnota chrześcijańska sformułowała jakąś doktrynę grzechu pierworodnego… W tym momencie wielu chrześcijan się nie zgadza... nadal istnieją duże rozbieżności co do koncepcji grzechu pierworodnego i jego rozmiaru.” [1]

Jest to atak na kalwińską naukę o grzechu pierworodnym. To powszechna taktyka papieska: twierdzenie, że Biblia jest zbyt trudna do zrozumienia dla przeciętnego człowieka. Niewypowiedziane twierdzenie papieskie brzmi:

Biblia jest tak trudna, że ​​będziesz potrzebował jakiegoś profesjonalnego kościelnego „eksperta”, który zinterpretuje ci Pismo.

Ludzie, którzy dają się nabrać na tę bzdurę, przestaną czytać Biblię traktując ją poważnie. Dlaczego mieliby to robić? Przecież dla nich jest to stanowczo za trudne do zrozumienia! Tacy oszukani ludzie są na dobrej drodze do przyjęcia poglądu, że wszyscy potrzebujemy jakiegoś nieomylnego biskupa Rzymu – tak zwanego wikariusza Chrystusa – który powie nam, czego naucza Biblia!

(więcej…)

Zniewolenie woli, część 2: Raj i Upadek

Wolność w raju

1 Mojż. 1:27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą.

Jako że Bóg jest suwerennym Bogiem, wola każdego człowieka — zarówno sprawiedliwego, jak i niegodziwca — jest podporządkowana i poddana woli Boga. Istnieje jednak inny rodzaj zniewolenia woli. Bez odrodzenia człowiek jest duchowo, moralnie i etycznie niewolnikiem grzechu, tak że nie może uczynić nic dobrego. Nie jest duchowo wolny. Apostoł Paweł mówi o tym w Liście do Rzymian, gdzie odnosi się do nienawróconych jako do niewolników grzechu.

Rzym. 6:20 Dopóki bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od sprawiedliwości.

Zanim jednak zrozumiemy tę duchową niewolę, musimy zobaczyć, że nie był to pierwotny stan człowieka. Ta moralna, etyczna niewola nie jest wynikiem stworzenia. Gdy Bóg stworzył człowieka, On stworzył go duchowo wolnym. Przed upadkiem Adam nie znał niewoli grzechu. Chociaż wola naszego ojca, Adama, została stworzona jako podporządkowana woli Boga, jego wola była duchowo wolna, to znaczy wolna od wszelkiego grzechu. Adam był tak wolny moralnie, że

  • wszystkie skłonności jego istoty były skierowane ku dobru
    .
  • miał pozytywną prawość, a nie tylko neutralność,
    .
  • jego wola była dobra i on pragnął jedynie dobra

Adam został bowiem stworzony na obraz Boga.

(więcej…)

Bunt wobec tyranii

Pytania na miarę czasów

Dzieje 4:18-19 18. A przywoławszy ich, [przełożeni] nakazali, aby w ogóle nie mówili ani nie nauczali w imię Jezusa. 19. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli im: Rozsądźcie, czy to sprawiedliwe w oczach Boga bardziej was słuchać niż Boga.

Wielu zmagało się z ideą oporu wobec tyranii, temacie szczególnie ważnym dla Kościoła z powodu nadchodzącego Wielkiego Ucisku, czasu, w którym chrześcijanie będą bezwzględnie mordowani za wyznanie. Wśród rozważających zagadnienie tyranii i chrześcijańskiej na nią reakcji był John Knox, autor słynnego zdania:

„Bunt wobec tyranów, to posłuszeństwo wobec Boga” [1]

Opór wobec tyranii to koncepcja omawiana w takich dziedzinach nauki jak filozofia polityczna i historia Kościoła. Ma ona związek z różnymi pytaniami, w tym:

  • czy w ogóle należy stawiać opór władzy rządzącej?
    .
  • czy opór wobec tyranii jest kiedykolwiek uzasadniony?
    .
  • czy jednostka lub grupa może przeciwstawić się rządom lub głowom państw?
    .
  • kiedy jest to dozwolone i z jakich powodów?
    .
  • kto może brać udział w takim oporze?

Tego rodzaju pytania są szczególnie ważne już teraz, w czasie, gdy wiele rządów ucieka się do bardzo drakońskich i często nieproporcjonalnych działań w radzeniu sobie z problemami społecznymi. Stosowane są blokady, zamknięcia i naruszenia wolności i swobód jednostki – a nawet podstawowych praw człowieka. To rozpala dyskusje na temat tego, jak daleko rządy mogą się posunąć i w jakim stopniu obywatele muszą podporządkować się państwowym nakazom, prawom i zasadom.

Ale takie pytania nie są nowe – istnieje również historyczna podstawa dla tego wszystkiego. Wielu głęboko zastanawiało się nad takimi sprawami w okresie rozwoju nowoczesnego państwa narodowego w Europie i podczas różnych reform protestanckich. Reformatorzy tacy jak Luter, Kalwin i inni patrzyli na te tematy w świetle Pisma Świętego i w kontekście ówczesnych sytuacji politycznych i kościelnych. Wszystko to nie było tylko teoretyczne, ale dotyczyło bardzo praktycznych realiów tamtych czasów.

Tak było z pewnością w przypadku Johna Knoxa i szkockiej Reformacji. Był bardzo zaangażowany w myślenie i pisanie o takich sprawach. I podobnie jak wielu innych, cierpiał dość mocno, gdy w praktyce opracowywał swoje przemyślenia na te tematy.

W związku z tym warto przyjrzeć się niektórym pismom i działaniom Knoxa, Kalwina i Augustyna.

(więcej…)

Amilenializm a literalizm Księgi Objawienia

Amilenializm

Obj. 20:1-3

1. I zobaczyłem anioła zstępującego z nieba, mającego klucz do otchłani i wielki łańcuch w ręce.

2. I chwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat.

3. I wrzucił go do otchłani, zamknął go i opieczętował, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni tysiąc lat. A potem musi być wypuszczony na krótki czas.

Słowo „amilenializm” dosłownie oznacza „żadnego tysiąclecia”. Ściśle rzecz biorąc, amilenializm nie naucza o żadnym tysiącleciu. Prawdą jest, że amilenializm nie wierzy w dosłowne przyszłe tysiąc lat.

Amilenializm naucza, że ​​tysiąclecie z Obj. 20 to cały okres Nowego Testamentu od pierwszego przyjścia Chrystusa do końca świata. Tysiąc lat z Obj. 20 jest zatem rozumiane symbolicznie, a nie dosłownie.

Nauka ta opiera się przede wszystkim na fakcie, że liczby w Piśmie Świętym, w tym liczba 1000, są często symboliczne, a nie dosłowne. Dobrym przykładem jest Psalm 50:10, gdzie Pismo Święte z pewnością nie oznacza dosłownie i tylko „tysiąc wzgórz”, ale „wszystkie wzgórza”.

Psalm 50:10 Do mnie bowiem należy wszelkie zwierzę leśne bydło na tysiącu wzgórz

(więcej…)

Rzymski kościół-państwo: spojrzenie od wewnątrz, część 1

Wprowadzenie

Psalmy 19:7 Prawo PANA jest doskonałe, nawracające duszę; świadectwo PANA pewne, dające mądrość prostemu.

Wśród ponad stu prałatów, którzy sprzeciwili się doktrynie nieomylności papieża na Soborze Watykańskim I w 1870 r., biskup Josef Strossmayer był jednym z najbardziej znaczących. J. B. Bury, który zastąpił Lorda Actona na stanowisku profesora historii nowożytnej w Cambridge, na stronie 117 swojej pracy Historia papiestwa w XIX wieku  nazwał go

„najodważniejszym człowiekiem w Rzymie”. [1]

Poniższe przemówienie, przetłumaczone z włoskiej wersji opublikowanej we Florencji wkrótce po zakończeniu soboru, zostało wygłoszone w ostatnich miesiącach debaty. Gdy tej jesieni będziemy obchodzić dni Reformacji, przypomnijmy sobie również niektóre z jej przyczyn, tak trafnie podsumowane przez rzymskokatolickiego biskupa.

Redakcja

(więcej…)

Kalwin a unia z Chrystusem, część 1 – waga doktryny

Unio cum Christo

Rzym. 6:5 Jeśli bowiem zostaliśmy z nim wszczepieni w podobieństwo jego śmierci, to będziemy też z nim wszczepieni w podobieństwo zmartwychwstania;

Czy zjednoczenie z Jezusem Chrystusem jest istotnym tematem dla Jana Kalwina (1509-1564), wielkiego francuskiego Reformatora? Tak! Po pierwsze, mamy tutaj wyraźne stwierdzenie Kalwina w tej sprawie: zjednoczenie z Chrystusem

jest według nas najwyższym stopniem ważności” [1]

(więcej…)

Pentekostalizm: epitafium żywego trupa

Sola bajdura

Jer. 23:25-26 25. Słyszałem, co mówią prorocy, którzy prorokują kłamstwa w moje imię, mówiąc: Miałem sen, miałem sen 26. Jak długo to będzie w sercu tych proroków, którzy prorokują kłamstwa? Są przecież prorokami złudy własnego serca;

Dzisiaj bardzo modnym jest mieć nowe objawienie. Samozwańczy prorocy rozsiani po neo-ewangelikalnym „chrześcijaństwie”, oszukują samych siebie i innych, wierząc, że posiadają zdolność, w takiej czy innej formie, otrzymywania nowego objawienia od Boga. Pismo jednak ostrzega:

Przysłów 25:14 Człowiek, który się chlubi zmyślonym darem, jest jak chmury i wiatr bez deszczu.

Generalnie współczesnych hochsztaplerów-wizjonerów można podzielić na trzy kategorie.

(więcej…)

Grzech hazardu, przeciwdziałanie

Jak powinniśmy reagować na grzech hazardu?

1 Tym. 6:6 Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co się ma.

W poprzednich odsłonach artykułu zdefiniowaliśmy biblijne podstawy umożliwiające nam określenie hazardu jako grzechu. Choć nie ma bezpośredniego przykazania „nie będziesz uprawiał hazardu” grzech ten jest implikacją szeregu biblijnych przesłanek:

Ukazaliśmy również tragiczne konsekwencje wprowadzane przez hazard do życia osób, które go uprawiają. Mają one znaczenie nie tylko jednostkowe, np. uzależnienie, alkoholizm, dewastajca rodziny, ale i społeczne. Wzrasta przestępczość i chodzi nie tylko o kradzieże w celu zapewnienia środków do kontynuowania nałogu, ale na hazardzie bogacą się także grupy mafijne. Kolejnym skutkiem społecznym jest bezrobocie, hazardziści tracą prace.

Skutki hazardu są nieuniknione. Istotną zatem będzie dla nas odpowiedź na pytanie: jak przeciwdziałać temu grzechowi?

(więcej…)

Zniewolenie woli, część 1: woluntaryzm a suwerenna wola Boga

Woluntaryzm

Rzym. 6:20 Dopóki bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od sprawiedliwości.

Istnieje bardzo poważny błąd, w który powszechnie wierzy się i który jest promowany w naszych czasach – błąd woluntaryzmu. Przez termin woluntaryzm nie mam na myśli faktu, że człowiek ma wolę. To z pewnością jest biblijne. W akcie stworzenia Bóg dał człowiekowi zdolność woli i ta zdolność nie została utracona w chwili jego upadku. Wszyscy ludzie mają wolę. Przez tę wolę podejmujemy wszelkiego rodzaju decyzje i dokonujemy wszelakich wyborów każdego dnia. Przez woluntaryzm mam na myśli fałszywą naukę, że człowiek ma wolną wolę.

Większość ludzi wierzy, że człowiek nie tylko ma wolę, ale że jego wola jest wolna.

To błąd na kosmiczną skalę.

(więcej…)

Dar pewności zbawienia.

Świadectwo Ducha

Efez. 1:13-14

13.  W nim i wy położyliście nadzieję, kiedy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię waszego zbawienia, w nim też, gdy uwierzyliście, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym;

14. Który jest zadatkiem naszego dziedzictwa, aż nastąpi odkupienie nabytej własności, dla uwielbienia jego chwały.

Duch zapewnia o zbawieniu w ten sam sposób, w jaki zbawia: za pomocą wiary, która słyszy i wierzy słowu Bożemu. Dla zapewnienia wierzącego o zbawieniu, to słowo jest i musi być prawdą, to znaczy Ewangelią suwerennej łaski, w sercu której znajduje się łaskawa, bezwarunkowa obietnica. Zgodnie z Efezjan 1:13, pieczętowanie towarzyszy usłyszeniu „słowa prawdy, Ewangelii waszego zbawienia”. 2 List do Koryntian potwierdza, że ​​Bóg nas zapieczętował, w kontekście oświadczenia, że ​​obietnice Boże w Chrystusie są „tak, i w nim [Jezusie Chrystusie] Amen” (werset. 20).

2 Kor. 1:22 Który też zapieczętował nas i dał do naszych serc Ducha jako zadatek.

Rozważmy teraz kontrakt pomiędzy fałszywą ewangelią, która nigdy nie może dać pewności zbawienia  a Ewangelią prawdziwą.

(więcej…)

Fundamentaliści i „niezniszczalna” Krew Chrystusa, część 5

 

Dziwna interpretacja typologii Starego Testamentu

Hebr. 9:12 Ani nie przez krew kozłów i cieląt, ale przez własną krew wszedł raz do Miejsca Najświętszego, zdobywszy wieczne odkupienie.

Ponieważ fundamentalistyczni kaznodzieje, tacy jak Ian Paisley, wierzą, że fizyczna krew Jezusa Chrystusa jest niezniszczalna i nieskazitelna, nauczają, że została zachowana w niebie. Każda kropla krwi Chrystusa, jak twierdzą, została wskrzeszona, zebrana i przyniesiona do nieba, gdzie wstawia się za duszami wykupionymi krwią przed Ojcem. Paisley potępia tych kaznodziejów, którzy ośmielają się sprzeciwiać takiej nauce:

„Na ambonę kościołów wkroczył nowy rodzaj mężczyzn, którzy żeglują pod flagą ewangelikalizmu, a niektórzy z nich ośmielają się nawet podnieść flagę fundamentalizmu. Ich przesłanie jest pozbawione „krwawej ewangelii” i niszczy granitową skałę dokonanego odkupienia… bezkrwawy szlak tych kaznodziejów to droga niemożliwości, ślepy zaułek odrzucenia Biblii.” [71]

Paisley naucza, że Jezus wypełnił starotestamentowe typy i cienie (takie jak ofiary z Księgi Kapłańskiej), gdy dokonał zadośćuczynienia na krzyżu. Z tym się zgadzamy

Konfesja Belgijska 21
.
Wierzymy, że Jezus Chrystus jest zaprzysiężony na wiecznego arcykapłana według porządku Melchizedeka1 i że wydał się za nas Ojcu, aby uśmierzyć Jego gniew przez pełne zadośćuczynienie2, kiedy ofiarował się na drzewie krzyża i przelał swoją drogą krew, aby oczyścić nasze winy, jak to przepowiedzieli prorocy.

Księga Hebrajczyków szczegółowo wyjaśnia, że Jezus Chrystus wypełnił starotestamentowy system ofiarniczy, zastępując go.

Hebr. 10:8-10 8. Powiedziawszy wyżej: Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się tobie, choć składa się je zgodnie z prawem; 9. Następnie powiedział: Oto przychodzę, abym spełniał twoją wolę, o Boże. Znosi pierwsze, aby ustanowić drugie. 10. Za sprawą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

Jednak niektórzy wierzą, że aby właściwie wypełnić typy, Jezus musiał umrzeć, a następnie przedstawić swoją krew w niebie , gdzie rzekomo znajduje się boskie tron łaski. [72]

To absurd.

(więcej…)

Wezwanie Ewangelii a potępieni

Innowiercy w natarciu

Jan 10:26 Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec, jak wam powiedziałem.

Kanony z Dort
Rozdział 1 Boże wybranie i predestynacja
Artykuł 15
.
Tym, co szczególnie wskazuje i poleca nam wieczną i niezasłużoną łaskę wybrania jest wyraźne świadectwo Pisma Świętego, iż nie wszyscy, lecz tylko niektórzy są wybrani, podczas gdy inni mocą odwiecznego wyroku zostają pominięci, których Bóg, w swym suwerennym, najsprawiedliwszym, nienagannym i niezmiennym upodobaniu postanowił zostawić w powszechnej nędzy w którą z własnej woli wpadli, i nie dać im zbawiającej wiary i łaski nawrócenia, lecz pozwalając im w swym sprawiedliwym osądzie, by kroczyli swymi własnymi drogami i na koniec, dla ogłoszenia Swej sprawiedliwości, potępić i ukarać ich na wieczność nie tylko z powodu ich niewiary, lecz także za ich wszystkie inne grzechy. Jest to dekret potępienia, który w żaden sposób nie czyni Boga autorem grzechu (sama myśl o tym jest bluźnierstwem), lecz ogłasza, iż jest On strasznym, nienagannym i sprawiedliwym Sędzią i Mścicielem grzechu.

Reprobacja, czyli potępeinie, powinno być zawsze przedstawiane jako podrzędne wobec Elekcji, jako służące temu drugiemu zgodnie z zaleceniem Boga. Potępienie jest rzeczywiście bezpośrednio związane z Elekcją, ale nie można go stawiać na równi z Elekcją. Potępienie następuje po Elekcji, a pierwsze służy drugiemu. I w ten sposób potępiona skorupa ludzkiego organizmu służy kościołowi Chrystusa. W skorupie potępienia ziarno wybranego staje się dojrzałe. Z tego powodu potępienie nie może być stawiane na równi z wybraniem

Wbrew jasnemu nauczaniu Pisma Świętego, często podnoszonym argumentem wrogów suwerennego Boga i Ewangelii Chrystusa jest odwołanie się do konieczności odrzucenia doktryny Predestynacji, a w szczególności jej składowego elementu czyli Reprobacji (zgodnie z którym Bóg w wieczności niektórych przeznaczył na potępienie zanim jeszcze się urodzili i uczynili cokolwiek dobrego lub złego, por. Przysłów 16:4; Rzym. 9:11, 13;  2 Piotra 2:8 etc.). Tutaj wyznawcy wolnej woli, argumentując przeciw suwerenności Boga w zbawieniu, twierdzą, że jeśli Predestynacja jest prawdą, to głoszenie Ewangelii jest zbędne, a już na pewno nie warto jej głosić przeznaczonym na potępienie.

Otóż w systemie filozoficznym zwanym Arminianizmem (czyli wśród współczesnych nie-katolików), ponieważ Bóg nie wie, kto będzie zbawiony (a przynajmniej nie wie na pewno) oraz ponieważ to nie Duch Święty skutecznie powołuje do zbawienia, lecz to człowiek sam się powołuje lub decyduje żeby dać się powołać, konieczną konsekwencją jest odrzucenie Predestynacji i założenie wolnej woli człowieka po to, aby móc głosić szczere wezwanie do wiary wszystkim ludziom, niezależnie od tego jaki będzie ich ostateczny los.

Ewangelista Jan daje nam jednak ciekawe świadectwo, które pozwoli nam obalić ten absurdalny zarzut.

(więcej…)

Grzech hazardu, dalsze konsekwencje

Hazard rekreacyjny jest grzechem

1 Tym. 6:8 Mając natomiast jedzenie i ubranie, poprzestawajmy na tym.

Ci, którzy bronią hazardu rekreacyjnego, przedstawiają kilka argumentów na poparcie swojego stanowiska.

Jedną z prób obrony go na podstawie Pisma Świętego jest wskazanie, że Pismo Święte nigdzie nie zabrania hazardu w sposób bezpośredni. Dlatego też argument ten głosi, że hazard należy do sfery chrześcijańskiej wolności — możemy to robić, o ile nie łamiemy żadnych przykazań Boga ani zasad Pisma Świętego. Osoba, która używa tego argumentu, może przyznać, że kompulsywny hazard jest zły, ponieważ łamie wyraźne przykazania dotyczące sposobu wykorzystywania naszego czasu i pieniędzy, a motywacja do hazardu może być zła (chciwość).

Jednak argument jest taki, że jeśli motywacja nie jest zła i ktoś gra po prostu dla rozrywki, to nie grzeszy. Niektórzy używający tego argumentu, wydają się go udowadniać, przypominając nam, że nie wolno nam dodawać do Słowa Bożego

Obj. 22:18-19 18. Oświadczam zaś każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: Jeśli ktoś dołoży coś do tego, dołoży mu też Bóg plag opisanych w tej księdze; 19. A jeśli ktoś odejmie coś ze słów księgi tego proroctwa, odejmie też Bóg jego dział z księgi życia i ze świętego miasta, i z rzeczy, które są opisane w tej księdze.

Inną próbą jego obrony jest wskazanie wielu innych form rekreacji, w których wydaje się dużo pieniędzy, a nic nie zyskuje. Czy naprawdę istnieje różnica między hazardem a jedzeniem na mieście? Między hazardem a zdobyciem najlepszego miejsca na stadionie piłkarskim? Między hazardem a przyjemnym rejsem po Bahamach? W rzeczywistości, argument brzmi, że hazard rekreacyjny jest tańszy niż niektóre z tych rzeczy.

Mamy odpowiedzi na te próby uzasadnienia hazardu rekreacyjnego.

(więcej…)

Arminianizm: najbardziej destruktywna herezja kościoła

Początki herezji

1 Mojż. 3:1-5

1. A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta polne, które PAN Bóg uczynił. Powiedział on do kobiety: Czy Bóg rzeczywiście powiedział: Nie wolno wam jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu?

2. I kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew tego ogrodu;

3. Ale o owocu drzewa, które jest pośrodku ogrodu, Bóg powiedział: Nie będziecie z niego jeść ani go dotykać, abyście nie umarli.

4. I wąż powiedział do kobiety: Na pewno nie umrzecie;

5. Ale Bóg wie, że tego dnia, gdy z niego zjecie, otworzą się wasze oczy i będziecie jak bogowie znający dobro i zło.

Najbardziej rozpowszechnioną i destrukcyjną herezją kościoła jest dziś Arminianizm. Herezja ta rozpoczęła się w ogrodzie Eden pod subtelnym pozorem szatańskiego podstępu, mającego na celu zniszczenie właściwej relacji między Bogiem a człowiekiem. Szatan kusił Ewę słowami: „Będziesz jak Bóg…” Arminianizm to po prostu stare kłamstwo węża, przebrane w nowe szaty.

Piąta kolumna, tak zwani pseuko-kalwiniści, z lubością bratają się z Arminianami wyznając przy tym, że fałszywa ewangelia wolnej woli zbawia. Omamieni koncepcją paradoksu dowodzą, że do Boga prowadzą dwie drogi, które w ich rozumieniu są jedną i tą samą drogą:

Pierwsza droga to wiara w Chrystusa, który skutecznie zbawił swój lud, skutecznie przyciągając wszystke, bezsilne owce do siebie, nie tracąc po drodze ani jednej owcy, za którą oddał życie. Zbawienie od początku do końca zależne jest od suwerennego Boga a Chrystus wypełnia wolę Bożą niezawodnie. To nauczanie oparte jest o Pismo:

Jan 10:11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje swoje życie za owce.
.
Jan 6:44 Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie mój Ojciec, który mnie posłał. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
.
Jan 6:37 Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz.
.
Jan 6:39 A to jest wola Ojca, który mnie posłał, abym nie stracił nic z tego wszystkiego, co mi dał, ale abym to wskrzesił w dniu ostatecznym.
.
Jan 10:28 A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki.

Druga droga naucza czegoś przeciwnego, że Chrystus umarł za wszystkich, nikomu zbawienia nie zapewniając a jedynie umożliwiając zbawienie, uzależniając wszystko od rzekomej wolnej woli i wyboru człowieka, który obarczony został obowiązkami zabiegania o zbawienie i wzbudzenia w sobie wiary. Nie ma ani jednego tekstu Pisma potwierdzającego herezję Arminian. Przeciwnie, znajdziemy w nim jedynie jej obalenie.

Rzym. 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

Jak doszło do tego, że Arminianizm zdominował dzisiejszą przestrzeń religijną i króluje wśród współczesnych nie-katolików? I jakie są tego konsekwencje?

(więcej…)

Wspólnota z Bogiem

Relacja przymierza

Hebr. 2:11 Zarówno bowiem ten, który uświęca, jak i uświęceni, z jednego są wszyscy. Z tego powodu nie wstydzi się nazywać ich braćmi;

Prawda dotycząca relacji człowieka z Bogiem zasługuje na naszą uwagę i zrozumienie. Nic nie może być ważniejsze niż czyjeś stanie przed Bogiem. To dosłownie kwestia życia i śmierci.

Istnieje relacja braterstwa między Bogiem a Jego ludem. Ta relacja została nazwana „relacją przymierza”. Ta koncepcja jest fundamentalna dla właściwego zrozumienia naszych obowiązków i odpowiedzialności przed Bogiem i ludźmi. W kościele staje się bardzo jasne, że istnieje pewnego rodzaju piękna relacja między Bogiem a tym ludem Jego Kościołem. Należy również jasno zrozumieć, że ta relacja istnieje tylko dzięki i poprzez krzyż Jezusa Chrystusa.

Przymierze oznacza zjednoczenie, zamieszkanie pod jednym dachem. Termin ten podkreśla, że ​​Bóg i Jego lud mają podstawę do jedności. Wierzymy, że to jest cel objawienia Boga poza Nim samym — aby lud mógł wiecznie mieszkać z Nim w Chrystusie.

(więcej…)

Pierwszy Kościół i Predestynacja a jezuita Błaszkiewicz

Czas głupców

Dan. 4:35 Wszyscy mieszkańcy ziemi są uważani za nic. Według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi, a nie ma nikogo, kto by wstrzymał jego rękę lub powiedział mu: Co czynisz?

Tym, co szczególnie wskazuje i poleca nam wieczną i niezasłużoną łaskę wybrania jest wyraźne świadectwo Pisma Świętego, iż nie wszyscy, lecz tylko niektórzy są wybrani, podczas gdy inni mocą odwiecznego wyroku zostają pominięci, których Bóg, w swym suwerennym, najsprawiedliwszym, nienagannym i niezmiennym upodobaniu postanowił zostawić w powszechnej nędzy w którą z własnej woli wpadli, i nie dać im zbawiającej wiary i łaski nawrócenia, lecz pozwalając im w swym sprawiedliwym osądzie, by kroczyli swymi własnymi drogami i na koniec, dla ogłoszenia Swej sprawiedliwości, potępić i ukarać ich na wieczność nie tylko z powodu ich niewiary, lecz także za ich wszystkie inne grzechy. Jest to dekret potępienia, który w żaden sposób nie czyni Boga autorem grzechu (sama myśl o tym jest bluźnierstwem), lecz ogłasza, iż jest On strasznym, nienagannym i sprawiedliwym Sędzią i Mścicielem grzechu. [Kanony z Dort 1.15]

Historyczne chrześcijaństwo ma swoje błędy i aberracyjne nauki od czasów Apostołów i wczesnych ojców Kościoła do dnia dzisiejszego, ponieważ każdy człowiek, w tym każdy chrześcijanin w swojej cielesnej naturze jest kłamcą (Psalm 116:11; Rzym. 3:4). Stara natura pozostając w chrześcijaninie utrudnia poznanie prawdy, którą rozsądza się duchowo (1 Kor. 2:14-15). Tak więc o ile stara natura jest swoistą przeszkodą dla chrześcijanina, o tyle dla nieodrodzonych jest to przeszkoda niemożliwa do pokonania. Prawda nie może być poznana przez nieodrodzonego.

W tym właśnie korzeniu grzechu swoje źródło ma nieustająca walka o prawdę (Judy 1:3-4; Gal. 2:5) tak w Kościele jak i pomiędzy Kościołem a synagogą szatana, śmiertelny bój o prawdę Ewangelii, do którego wzywał Juda (Judy 1:2-4; 9-10). Jest to wieczna wojna, ponieważ herezje obalone w jednym pokoleniu, powracają subtelnie w następnym, ubrane w bardziej kuszący język. Czasem podstępnie jako ruch wewnątrz ortodoksyjnych kośiołów, czasem otwarcie, jako bezpardonowy atak z zewnątrz.

Wszechobecność wyznającego wolną wolę Arminianizmu, najpopularniejszego obecnie prądu myślowego we współczesnych neo-ewangelikanych sektach wynika z działania zakonu jezuitów, największego wroga biblijnej doktryny predestynacji. Louis de Molina tworząc doktrynę „środkowej wiedzy Boga” przekonał do herezji wolnej woli Jakuba Arminiusza a ten, działając podstępnie wśród teologów Reformowanych, pociągnął za sobą rzesze śląc dusze ku zatraceniu. To właśnie Arminianizm z jego wolną wolą uniemożliwia wielu osobom przyjęcie do wiadomości prawdziwości biblijnego systemu doktrynalnego, jakim jest kalwinizm.

Zwrócenie się ku Arminianizmowi nie wynika z odkrycia biblijnej prawdy w tym zwodniczym systemie teologicznym (ponieważ żaden tekst Pisma nie naucza o wolnej woli) ale raczej pokazuje tylko, jak łatwo herezja może się rozprzestrzeniać i zyskiwać poklask w kulturze i kościele, które są w dużej mierze teologicznie niepiśmienne, apatyczne i nieświadome historycznej wiary chrześcijańskiej.

Ogłupieni neoortodoksją i postmodernizmem oraz przede wszystkim jezuicką doktryną wolnej woli, teologiczni idioci z chęcią słuchają internetowych samozwańców, takich jak jezuita Fabian Błaszkiewicz, w pełni zgadzając się ze stawianymi postulatami przeciw chrześcijańskiej Ewangelii. Na czym polega jezuicki podstęp Błaszkiewicza? Otóż dowodzi on, że predestynacja, a zatem Ewangelia, to kalwińska filozofia:

„Jak do niej [doktryny totalnej deprawacji] się jeszcze dołoży ten element oczywistego braku wolnej woli człowieka... i do niego jest dołożony jeszcze jeden element, i tu już przestaje to być chrześcijaństwo, kiedy kalwiniści mówią „Chrystus nie umarł za wszystkich ludzi”, tylko on z góry wiedział, że z wszystkich ludzi jakichś sobie wybrał i on tylko i wyłącznie za nich umarł.” [Fabian Błaszkiewicz, Determinizm i predestynacja w kalwinizmie. Czy dzieła Kalwina są chrześcijańskie?, źródło]

Błaszkiewicz, jak każdy nieodrodzony z Ducha człowiek błądzi, nie znając ani Słowa, ani mocy Bożej. Ani nawet patrystyki.

Oto czas głupców. 

(więcej…)

Zapomniane zasady Reformacji, część 2

Święty Aksjomat

Marek 7:8 Wy bowiem, opuściwszy przykazania Boże, trzymacie się tradycji ludzkiej…

Obok trzech Sola Reformacji: Sola Fide (tylko wiara), Sola Gratia (tylko łaska), Soli Deo gloria (chwała tylko Bogu) istnieją jeszcze inne zasady Reformacji, nawet bardziej fundamentalne niż te, i można je dostrzec w perorze Lutra, jaki wygłosił na Sejmie w Wormacji

„Jeśli nie zostanę przekonany przez Pismo Święte i przez prosty rozum (nie wierzę w autorytet ani papieży, ani soborów samych w sobie, gdyż jest oczywiste, że często się mylili i zaprzeczali sobie nawzajem) w tych Pismach, które przedstawiłem, gdyż moje sumienie jest więźniem Słowa Bożego, nie mogę i nie odwołam niczego, gdyż sprzeciwianie się sumieniu nie jest ani słuszne, ani bezpieczne. Oto stoję; nie mogę zrobić nic innego. Boże, pomóż mi, Amen.” [1]

Po pierwsze Luter stwierdza swoją aksjomatyczną akceptację Pisma Świętego: „Jeśli nie przekona mnie Pismo Święte i prosty rozum…” Pismo Święte było aksjomatycznym punktem wyjścia Lutra, jego jedynym autorytetem. Mówił o tej zasadzie tak wiele, że stała się znana jako Schriftprinzip, a bardziej powszechnie jako Sola Scriptura.

Zasada obecnie wyraźnie zagubiona w szaleństwie pozabiblijnego objawienia (zielonoświątkowcy), tradycji (pseudo-kalwinizm) i chaosu interpretacyjnego (neo-ewangelikalizm). Podobnie jak logika, prawo do oceny i wolność religii.

Ale do rzeczy.

(więcej…)