
Spis treści
Sen to czy zjawa?
1 Sam. 28:13-14
13. Król powiedział do niej: Nie bój się. Cóż widziałaś? Kobieta odpowiedziała Saulowi: Widziałam bogów wstępujących z ziemi.
14. Pytał dalej: Jak wyglądał? Odpowiedziała: Wstępuje stary mężczyzna, a jest on ubrany w płaszcz. I Saul poznał, że to Samuel, schylił się twarzą do ziemi i pokłonił.
Wyobraźmy sobie scenę. Zapada noc nad Doliną Jezreel. Król Izraela — namaszczony, wysoki o głowę ponad cały lud, człowiek, który kiedyś prorokował między prorokami — zdziera z siebie królewskie szaty, przebiera się jak zbieg i skrada się w ciemności za linię wroga, do drzwi wiedźmy. Nie idzie do proroka swojej religii ani do kapłana. Idzie do wiedźmy. Człowiek, który sam wygnał z ziemi wywoływaczy duchów, teraz po nocy puka do jednego z nich.
I pada pytanie, czy Saul faktycznie rozmawiał ze zmarłym Samuelem?
Wielu ludzi czytających ten rozdział powie: „No przecież tam napisane — Samuel. Prorok wrócił zza grobu.” Tu buduje się całą teologię kontaktu z umarłymi, seansów, przywoływania duchów. Ale to nie był Samuel. To był demon. Pismo Święte nie pozostawia nam cienia wątpliwości. A historia Kościoła to potwierdza.
Teza jest prosta: duch wywołany przez wiedźmę z Endor nie był duszą proroka Samuela, lecz demonem — duchem zwodniczym, który w jej umyśle przybrał postać Samuela, by dopchnąć potępionego króla do samej krawędzi rozpaczy.
Saul nawet nie widział tej zjawy (pytał przecież: Jak wyglądał?) i polegał na świadectwie nekromantki: Wstępuje stary mężczyzna, a jest on ubrany w płaszcz. Ludzie w Raju mieliby być starzy? Już to powinno zadziwić Saula…
Noc przed klęską na Gilboa
1 Sam. 28:1-5
.
1. W tym czasie Filistyni zgromadzili swe wojska na wojnę, aby walczyć z Izraelem. Wtedy Akisz powiedział do Dawida: Na pewno wiesz, że razem ze mną wyruszysz na wojnę, ty i twoi ludzie.2. Dawid odpowiedział Akiszowi: Sam się przekonasz, co uczyni twój sługa. Akisz powiedział do Dawida: Ustanowię więc ciebie stróżem swojej głowy na zawsze.
3. A Samuel już umarł i opłakiwał go cały Izrael, i pogrzebali go w jego mieście, Rama. Saul zaś usunął czarowników i wróżbitów z ziemi.
4. Wtedy Filistyni zebrali się, nadciągnęli i rozbili obóz w Szunem. Saul również zgromadził cały Izrael i rozbił obóz w Gilboa.
5. A gdy Saul zobaczył obóz Filistynów, zląkł się i jego serce mocno zadrżało.
Zacznijmy od tego, gdzie i kiedy to się dzieje. Filistyni zebrali swoje wojska. Wyruszyli z Afek na północ, wzdłuż równiny nadmorskiej, i rozbili obóz w Szunem, w Dolinie Jezreel. A dlaczego akurat tam? Ponieważ Dolina Jezreel to główny szlak handlowy wschód–zachód, brama między Jordanem a morzem. Kto trzyma Jezreel, ten trzyma gospodarkę i wojsko północnego Izraela w szachu. Filistyni — lud z żelaznymi rydwanami, panowie niziny — chcieli tę dolinę dla siebie.
Saul zebrał Izraela i rozbił obóz na grzbiecie góry Gilboa, po przeciwnej stronie doliny. I stamtąd, z wysoka, patrzył w dół — na całe rozciągnięte wojsko filistyńskie. I co czytamy?
1 Sam. 28:5 A gdy Saul zobaczył obóz Filistynów, zląkł się i jego serce mocno zadrżało.
Oto król, który kiedyś sam prowadził Izraela do zwycięstwa, teraz stoi sparaliżowany strachem. Dlaczego? Ponieważ został sam. Bóg go opuścił:
1 Sam. 28:6 I Saul radził się PANA, lecz PAN mu nie odpowiedział ani przez sny, ani przez Urim, ani przez proroków.
Sny, Urim, prorocy – trzy Boże sposoby prowadzenia swojego ludu, i wszystkie trzy zamknięte dla Saula. Niebo milczy. Król, który nie może doprosić się słowa od żywego Boga, idzie szukać słowa u umarłych. Wiedźma z Endor mieszkała zresztą za linią wroga, po północnej stronie doliny — Saul musiał przekraść się przez teren kontrolowany przez Filistynów, ryzykując życie, byle tylko zasięgnąć rady demona. Tak wygląda człowiek opuszczony przez Boga i wydany na pastwę własnego strachu.
.
Teologiczne wykluczenie
1 Sam. 28:6-11
.
6. I Saul radził się PANA, lecz PAN mu nie odpowiedział ani przez sny, ani przez Urim, ani przez proroków.7. Saul zwrócił się więc do swoich sług: Poszukajcie mi kobiety czarownicy, a pójdę do niej i poradzę się jej. Jego słudzy odpowiedzieli mu: Oto jest w Endor kobieta czarownica.
8. Wtedy Saul przebrał się, wkładając inne szaty, poszedł wraz z dwoma mężczyznami i przyszli do tej kobiety w nocy. I powiedział: Proszę cię, powróż mi przez ducha wieszczego, a wywołaj mi tego, kogo ci wymienię.
9. Lecz kobieta odpowiedziała mu: Ty wiesz, co uczynił Saul – że zgładził czarowników i wróżbitów z ziemi. Czemu zastawiasz sidła na moje życie, by wydać mnie na śmierć?
10. Saul przysiągł jej na PANA: Jak żyje PAN, nie spadnie na ciebie żadna kara z tego powodu.
11. Wtedy kobieta zapytała: Kogo mam ci wywołać? A on odpowiedział: Wywołaj mi Samuela.
Ktoś powie, że w Piśmie czytamy, że to był Samuel. Owszem — tekst opisuje, ale to, co widziała wiedźma i co zakładał Saul. Naszym zadaniem jest zbadać uczy całość Pisma. Otóż Pismo wyklucza możliwość wywołania Samuale przez nekromantkę.
.
Biblijny zakaz
Zacznijmy od rzeczy najbardziej oczywistej. Bóg zakazuje wywoływania duchów. Zakazuje tego kategorycznie, nazywając to obrzydliwością:
5 Mojż. 18:10-11 10. Niech nie znajdzie się pośród was nikt, kto by przeprowadzał swego syna lub córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wróżbiarz, ani jasnowidz, ani czarownik; 11. Ani zaklinacz, ani nikt, kto by wywoływał duchy, ani czarnoksiężnik, ani nekromanta.
Gdyby teraz Bóg rzeczywiście posłał Samuela na zawołanie wiedźmy, to Bóg działałby wbrew własnemu przykazaniu — nagrodziłby rytuał, który sam nazwał obrzydliwością karaną śmiercią. Więcej: uczyniłby z Samuela, który zażywa chwały w raju, przedmiot grzesznego seansu, marionetkę na sznurku czarownicy. A to już bluźnierstwo. Bóg nie łamie własnego prawa, by uczynić przysługę potępionemu królowi. Sam Kronikarz orzeka wprost, że Saul umarł właśnie za tę nekromancję:
1 Kron. 10:13 Tak umarł Saul z powodu swojego przestępstwa, które popełnił przeciwko PANU i przeciwko słowu PANA, którego nie przestrzegał, oraz za to, że szukał rady czarownika;
Brak przejścia między światami
Pismo naucza, że między miejscem błogosławionych umarłych a resztą jest przepaść, której nie da się przekroczyć. Sam Pan Jezus uczy tego w opowieści o bogaczu i Łazarzu:
Łuk. 16:26 I oprócz tego wszystkiego między nami a wami jest utwierdzona wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd przejść do was, nie mogli, ani stamtąd przejść do nas.
Ludzie zmarli nie mogą przechodzić między wymiarami ani światami. Przepaść jest po to aby nie mogli przechodzić. Ta przepaść jest utwierdzona przez moc samego Boga. Jeśli więc ani jednej duszy nie wolno przekroczyć tej granicy na własne życzenie, to jakąż to mocą miałaby wiedźma z Endor — służebnica szatana — wyciągnąć duszę Samuela z miejsca odpoczynku łamiąc moc Bożą? Żadną. To się po prostu nie mogło wydarzyć. A skoro Samuel nie mógł przyjść, to ten, kto przyszedł, nie był Samuelem.
.
Stan pośredni
Trzeci argument dotyczy tego, co ludzie źle rozumieją na temat stanu pośredniego — stanu duszy między śmiercią a zmartwychwstaniem. Wielu prostych ludzi wierzy, że duchy zmarłych mogą sobie krążyć po ziemi, i ten fragment czytają jako dowód. Francis Turretin obala ten mit:
Jeśli chodzi o to, co mówi się o „Samuelu wskrzeszonym przez wiedźmę” (1 Sam. 28:12), jest pewne, że nie był to prawdziwy Samuel ani jego dusza (cokolwiek syn Syracha mówi o prorokowaniu Samuela po jego śmierci). Było to raczej widmo szatana, ponieważ mówi się, że zostało wywołane z ziemi (1 Sam. 28:13), podczas gdy dusze świętych są w niebie w rękach Boga, a nie w mocy szatana. [1]
Zwróćmy uwagę na ten szczegół, który Turretin wyciąga z samego tekstu: widmo „wstępuje z ziemi”. Z dołu, czyli z piekła. A dusze świętych są w górze, w ręku Boga w Raju. Prawdziwy Samuel przyszedłby z góry, nie wypełzłby piekła. Słowa nekromantki potwierdzają, że miała do czynienia z kłamstwem.
1 Sam. 28:12-13 12. A gdy kobieta zobaczyła Samuela, krzyknęła głośno i powiedziała do Saula: Czemu mnie oszukałeś? Przecież ty jesteś Saul! 13. Król powiedział do niej: Nie bój się. Cóż widziałaś? Kobieta odpowiedziała Saulowi: Widziałam bogów wstępujących z ziemi.
Co ciekawe demon ostrzega nekromantkę przed Saulem, ponieważ nie wiedziała, że ma do czynienia z królem Izraela, gdyż przyszedł incognito, w przebraniu: Wtedy Saul przebrał się, wkładając inne szaty, (1 Sam. 28:8). Zażyłość demona z wiedźmą jest zatem rzeczą dowodzącą ich spirytystycznej komitywy.
.
Kłamstwo demona
Samuel był Bożym mężem, obecnie był uwielbiony w Raju. I jako taki zupełnie bez grzechu. Ale duch podszywający się pod Samuela kłamał. Posłuchajmy, co powiedział:
1 Sam. 28:19 Ponadto PAN wyda Izraela wraz z tobą w ręce Filistynów, a jutro ty i twoi synowie będziecie ze mną. PAN wyda również wojsko Izraela w ręce Filistynów.
„Będziecie ze mną — ty i twoi synowie.” To jest podwójne kłamstwo.
Po pierwsze: jeśli to był Samuel, to znaczyłoby, że Saul — człowiek potępiony, typ antychrysta, samobójca, który umarł w akcie buntu — pójdzie tam, gdzie jest Samuel, czyli do nieba. To niemożliwe. Prorok Boży nie obiecuje potępionemu królowi miejsca u swego boku w chwale.
Po drugie: duch powiedział, że synowie Saula będą „ze mną” — czyli z nim, z demonem. Ale to również fałsz, bo przynajmniej Jonatan nie był potępiony, lecz wybrany przez Boga, miły Mu mąż. Jonatan nie poszedł „z demonem”. Podwójne oszustwo w jednym zdaniu.
Widzimy już teraz, jak działa ten duch? Miesza trochę prawdy (Izrael istotnie przegra, Saul istotnie zginie — to łatwo było przewidzieć) z zabójczym kłamstwem, którego jedynym celem jest dopchnąć Saula do rozpaczy. I to jest podpis demona. Kłamstwo i manipulacja to głębiny szatana (Obj. 2:24)
/.
Kim był ten duch?
Ktoś spyta: czy może być demon mówiący w imieniu PANA? Czy Bóg posyła duchy zwodnicze? Owszem. Aby osiągnąć Swoje cele Bóg czyni to! I Pismo daje nam na to dokładny wzór, równoległą scenę, która wszystko wyjaśnia. To historia proroka Micheasza i króla Achaba:
1 Król. 22:21-23 21. Wtedy wystąpił duch i stanął przed PANEM, mówiąc: Ja go zwiodę. PAN go zapytał: Jak? 22. Odpowiedział: Wyjdę i będę duchem kłamliwym w ustach wszystkich jego proroków. PAN mu powiedział: Zwiedziesz go, na pewno ci się uda. Idź i tak uczyń. 23. Teraz więc PAN włożył ducha kłamliwego w usta tych wszystkich twoich proroków, gdyż PAN zapowiedział ci nieszczęście.
Mechanizm zwiedzenia Achaba wyjaśnia zwiedzenie w Endor. Bóg w swojej suwerennej opatrzności dopuszcza ducha kłamliwego — demona — jako narzędzie sądu nad królem, który już został skazany.
- Achab miał zginąć pod Ramot-Gilead, więc Bóg posłał ducha zwodniczego w usta jego proroków.
. - Saul miał zginąć na Gilboa, więc Bóg dopuścił ducha zwodniczego przy stole wiedźmy.
To ten sam wzór. Demon działa lecz tylko w granicach, które wyznaczył mu suwerenny Bóg, i tylko po to, by wykonać wyrok wydany przez Boga. Szatan jest katem na Bożej smyczy.
To wszystko składa się w jedną całość. Bóg milczy wobec Saula: nie daje snów, Urim nie działa, prorocy milczą , gdyż go osądził. A gdy Saul uciekł się do pomocy nekromantki i demona, Bóg wyznaczył demona by dopełnił dzieła zwiedzenia i sądu, obwieszczając klęskę i spychając króla w rozpacz. Szatan nie triumfował. Był jedynie narzędziem w ręku Boga.
.
Świadkowie starożytnego Kościoła
Że to był demon, a nie Samuel było poglądem kościoła chrześcijańskiego przez wieki. Przywołajmy trzech świadków:
Tertulian (ok. 155–220)
Zaczynamy od Tertuliana, najważniejszego z nich. Pisał ponad sto lat przed soborem w Nicei. W dziele O duszy (De anima), w rozdziale 57, rozprawia się z całą pogańską literaturą o wywoływaniu duchów zmarłych i nazywa ją po imieniu: oszustwem. A o samej scenie z Endor uczy, że duch pytoniczny — duch wieszczy, brzuchomówczy — został dopuszczony do tego, by przedstawić, odegrać duszę Samuela
„Nie mniej niż to zostało niegdyś dozwolone duchowi pytonicznemu (brzuchomówczemu) — mianowicie przedstawić [odegrać] duszę Samuela, gdy Saul radził się umarłych, straciwszy [żywego] Boga … „Przez magię, tę drugą formę bałwochwalstwa, demony udają zmarłych powracających do życia, tak jak w zwykłym bałwochwalstwie podają się za bogów.” [2].
Tertulian jest czujny, ponieważ zna tekst Pisma:
2 Kor. 11:14-15 14. I nic dziwnego, sam bowiem szatan przybiera postać anioła światłości. 15. Nic więc wielkiego, jeśli i jego słudzy przybierają postać sług sprawiedliwości. Koniec ich jednak będzie według ich uczynków.
Jeśli szatan może podszywać się pod anioły, może też czynić to względem ludzi. I tak diabeł odegrał Samuela. Tertulian postawił granicę, której nie wolno przekroczyć a która jest dla nas chrześcijan wartością wyznawaną:
Broń Boże, byśmy uwierzyli, że dusza jakiegokolwiek świętego, a tym bardziej proroka, mogła zostać wywołana przez demona. [3]
Tak dla Tertuliana jak i dla nas sama myśl, że demon przez wiedźmę miałby władzę ściągnąć duszę proroka Bożego, jest bluźnierstwem nie do przyjęcia. To, co Saul zobaczył, było demonem w przebraniu — a Tertulian podpiera to apostolskim ostrzeżeniem, że sam szatan przybiera postać anioła światłości.
.
Eustacjusz z Antiochii (zm. ok. 337)
Eustacjusz żył w IV wieku. Napisał cały traktat poświęcony właśnie tej scenie — O brzuchomówczyni z Endor — wprost przeciw Orygenesowi, który twierdził, że to był prawdziwy Samuel. Eustacjusz robił wszystko, by pokazać coś przeciwnego: że brzuchomówczyni nie wywołała duszy proroka, lecz że działał tu duch zwodniczy
„zdolność wywoływania i przywoływania z powrotem z grobu musi być przyznana wyłącznie boskiej naturze; to, co brzuchomówczyni wyprowadziła, nie było więc duszą Samuela„.[4].
Grzegorz z Nyssy (ok. 335–395)
Lynn Thorndike, w swojej A History of Magic and Experimental Science): wskazuje na stanowisko Grzegorza jaki zawarł w „Liście o wróżce” – Samuel był już w raju, a zatem nie mógł zostać przywołany — i że to demon z dołu wypowiedział do Saula owo złowieszcze „jutro ty i twoi synowie będziecie ze mną” [5]. Zauważmy, jak Grzegorz łączy dwie rzeczy: miejsce (Samuel jest w górze w Raju, nie w dole w piekle) i kłamstwo (to demon mówi „ze mną”). Do tego wrócimy nieco dalej.
Głos Reformacji
Chcę teraz oddać głos jednemu z najsolidniejszych komentatorów, jakich miał Kościół — Johnowi Gillowi. Gill interpretował ten tekst werset po wersecie z dokładnością godną dociekliwego Berejczyka. Cóż zauważył nasz Reformator? Dokładnie to samo: że to nie był Samuel, lecz demon w jego postaci. Zbierzmy jego argumenty.
Po pierwsze, o samym zjawieniu Gill pisze wprost, że to nie był prawdziwy Samuel:
Raczej było to diaboliczne widmo, zjawa, czyli diabeł, który pojawił się w postaci i kształcie Samuela oraz go naśladował; i był to jeden z owych zwodniczych duchów, o których mówi Porfiriusz, że ukazują się w różnych postaciach i kształtach, udając bogów, demony albo dusze zmarłych. [6]
Po drugie, Gill — komentując słowa „Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie w górę?” pokazuje, że to zdanie samo w sobie zdradza oszustwo.
1 Sam. 28:15 Samuel zaś powiedział do Saula: Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie w górę? Saul odpowiedział: Jestem w wielkim ucisku, gdyż Filistyni walczą ze mną, a Bóg odstąpił ode mnie i już nie odpowiada mi ani przez proroków, ani przez sny. Dlatego cię przyzwałem, abyś mi oznajmił, co mam czynić.
Zauważmy, że hebrajski rzeczywiście zawera słowo „wywoływać w górę!” (לְהַעֲל֣וֹת laholowt)
To czyni jasnym, że nie był to prawdziwy Samuel; jego dusza była w spoczynku, w łonie Abrahama, w stanie szczęśliwości w niebie, i nie było w mocy ludzi ani diabłów jej stamtąd wyrwać; ani nie mówiłby o tym, że jest „wywoływany w górę”, lecz raczej o zstępowaniu, gdyby to naprawdę był on. [7]
Po trzecie, gdyby to był prawdziwy Samuel, wytknąłby Saulowi zupełnie inne grzechy niż ten duch:
Gdyby był prawdziwym Samuelem, wytknąłby mu jakieś inne grzechy drażniące Pana: rzeź kapłanów w Nob, okrutne prześladowanie Dawida, a zwłaszcza zasięganie właśnie rady u tej, która ma ducha wieszczego — grzech, za który Saul właśnie umarł (1 Krn 10,13). [8]
Prawdziwy Samuel — prorok, który za życia nie bał się gromić króla prosto w oczy — nie przemilczałby faktu, że Saul w tej samej chwili popełnia śmiertelny grzech nekromancji.
1 Kron. 10:13 Tak umarł Saul z powodu swojego przestępstwa, które popełnił przeciwko PANU i przeciwko słowu PANA, którego nie przestrzegał, oraz za to, że szukał rady czarownika;
Jednak duch przywołany przez nekromantkę nie mówi o tym ani słowa. Dlaczego? Bo demon nie gani grzechu, tylko go wykorzystuje. Kat nie karci skazańca za to, że sam wszedł na szafot.
I ostatnia obserwacja Gilla, która dopina wszystko: ten duch nie dał Saulowi ani jednego słowa wezwania do upamiętania, ani jednej wskazówki, ani jednej nadziei — tylko rozpacz. Prawdziwy prorok wezwałby do skruchy. Demon pcha ku otchłani. Po owocu ich poznacie.
.
Czego uczy nas Endor?
Oto kilka praktycznych wniosków płynących ze spotkania Saula z nekromantką i demonem.
Po pierwsze spirytyzm, seanse, „kontakt ze zmarłymi” to nie są niewinne zabawy. To są drzwi do demonów. Każdy, kto dziś siada do tabliczki ouija, idzie do medium, próbuje „porozmawiać z babcią” — nie rozmawia ze zmarłymi. Zmarli w Chrystusie są w ręku Boga i nikt ich stamtąd nie wywoła. Potępieni są w piekle i nic ich stamtąd nie może wyrwać. Czyśćca nie ma. Na wezwanie medium odpiowiadają demony. Duchy kłamliwe, które chcą zwieść tak samo, jak diabeł zwiódł Saula. Pismo tego zakazuje nie dlatego, że to nieskuteczne — lecz dlatego, że jest aż nazbyt skuteczne w sprowadzaniu demonów. Rzymscy katolicy szukają prawdy u diabła (przez egzorcystów słuchających jego słów), zielonoświątkowcy szczycą się wizjami nieba i rozmowami ze zmarłymi. To jest nekromancja i pogaństwo. Nawet gdy wcielony Bóg, Jezus Chrystus swoją wszechmocą sprawdził na ziemię Mojżesza i Eliasza, rozmawiali oni tylko z Nim!
Mat. 17:1-3 1. A po sześciu dniach wziął Jezus Piotra, Jakuba i Jana, jego brata, i wprowadził ich na wysoką górę, żeby byli na osobności. 2. I został przemieniony przed nimi: jego oblicze zajaśniało jak słońce, a jego szaty stały się białe jak światło. 3. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali.
Korupcja demonów jest całkowita a one same za główny cel swojej egzystencji przyjęły zniszczenie wszystkiego, co ma związek z Bogiem dlatego należy się ich strzec, w szczególności zaś poteżnej ich broni: nekromancji. Jak zauważa Konfesja Belgijska zagrożenie jest realne:
Diabeł i złe duchy są do tego stopnia zepsute, że są wrogami Boga i wszystkiego, co dobre – aż do granic swych możliwości jako zabójcy czyhają, by zniszczyć Kościół i każdego jego członka oraz aby przez swoje zwodzenie zatracić wszystkich [9]
Konfesja Westminsterska rozwija tę myśl:
Z rozmaitych powodów – przez pokuszenie szatana i świata, przez ataki pozostającego w wierzących grzechu, przez zaniedbanie środków łaski darowanych im do wytrwania – święci mogą upaść w straszne grzechy i mogą pozostać w nich przez jakiś czas. W ten sposób narażają się na gniew Boży, zasmucając Jego Ducha Świętego; pozbawiają się łask, tracą pociechę, doznają zatwardzenia serca i wyrzutów sumienia, ranią i gorszą innych oraz pozwalają by dotknęła ich kara. [10]
Po drugie człowiek potępiony nie uniknie piekła. Saul nie trafił do wiedźmy przypadkowo. Znalazł się tam przez swoje nieposłuszeństwo, zazdrość, prześladowanie Dawida, rzeź kapłanów, wszystko czyniąc zgodnie ze swoją nieodrodzoną naturą. Zamiast upamiętać się z grzechu taki człowiek szuka głosów nadziei u diabła. Nie mógł się upamiętać, ponieważ Bóg nie dał mu daru upamiętania. Upamiętanie jest darem łaski i nie można go w sobie wzbudzić!
2 Tym. 2:25 Łagodnie nauczający tych, którzy się sprzeciwiają; może kiedyś Bóg da im upamięanie, aby uznali prawdę;
Po trzecie, Bóg jest suwerenny nawet nad demonami. To najważniejsza różnica między prawdą a pogańskim strachem. Endor nie uczy, że szatan jest potężny i nieprzewidywalnyale że nawet duch zwodniczy nie ruszy się z miejsca bez Bożego dopuszczenia, i nie powie ani słowa ponad to, co Bóg pozwoli mu wypowiedzieć dla wykonania swojego wyroku. Jeśli jesteś w Chrystusie, żaden demon nie wyrwie cię z ręki Boga, żaden duch kłamliwy nie wydrze cię Pasterzowi. Dusze świętych są w niebie, w rękach Boga — a nie w mocy szatana. I to jest nasza pewność.
Kol. 3:3 Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu.
Efez. 2:6 I razem z nim wskrzesił, i razem z nim posadził w miejscach niebiańskich w Chrystusie Jezusie;
Z czym zetknął się Saul w ziemi Endor. To nie był prorok Samuel, zmarły i będący w niebie. To był demon, działający z ramienia Bożego kat Saula. Pan bowiem panuje nawet nawet nad ciemnością
.
Chwała niech będzie Najwyższemu.
Przypisy
[1] Franciss Turretin, Instytuty teologii elenktycznej (Institutio theologiae elencticae) 7.5.6, t. 1, s. 549
[2] Tertulian z Kartaginy, O duszy (De anima), rozdz. 57 . Por. McClintock & Strong, Cyclopedia, hasło „Witch of Endor”
[3] Taki jest ogólny pogląd chrześcijański. Fałszywe chrześcijaństwo czyli katolicyzm i zielonoświątkowstwo nie podzielają go.
[4] Eustacjusz z Antiochii (zm. ok. 337), O brzuchomówczyni z Endor, przeciw Orygenesowi (De engastrimytho contra Origenem) — traktat dowodzący, że nie była to dusza Samuela
[5] Grzegorz z Nyssy (ok. 335–395), List o wróżce
[6] John Gill, komentarz do 1 Sam. 28
[7] Tamże
[8] Tamże
[9] Konfesja Belgijska 12
[10] Konfesja Westminsterska 17.3
Zobacz w temacie
- Stan pośredni duszy po śmierci
- Głębokie kwestie związane ze stanem pośrednim
- Limbus Patrum, część 1: czyściec neo-ewangelików
- Limbus Patrum, część 2 – obalenie herezji
- Limbus Patrum, część 3 – znaczenie prawdy
. - Bibliomancja gematryczna: metoda egzegetyczna neo-ewangelików
- Rekolekcje z Enneagramem
- Maryja – rzymsko-katolicka bogini
- Halloween – Analiza z perspektywy biblijnej
. - Zielonoświątkowy spirytyzm
- Nekroświątkowcy
- Ruch Słowo Wiary (ewangelia sukcesu): bogaci materialnie, lecz ubodzy duchowo
- Rzecz o wiedźmie w kościele, czyli czym będą zajmować się „ksiądzałki” w polskim luteranizmie
- Spirytystyczny bałwan świadków Strażnicy a suwerenny Bóg Pisma
. - Świętych obcowanie…
- Karykatura ewangelii
- Fałszywe ożywienie religijne
. - Sola Scriptura
- Purytańskie przywiązanie do Sola Scriptura
- Sola Scriptura a tradycja i objawienie
- Sola Scriptura a wystarczalność Pisma
- Sola Scriptura czyli pisemna krystalizacja doktryny apostolskiej
- Doktryna Sola Scriptura w pigułce
