U progu grzechu

Psalm 119:101 Powstrzymuję swoje nogi od wszelkiej drogi złej, abym strzegł twego słowa.

Błogosławione Słowo Boże! To, a także rozkosz wierzącego, wyraża w skrócie główny temat tej konkretnej części Psalmu. Istnieje wiele podobieństw i ścisły związek między tą częścią a poprzednią. Oba wychwalają Słowo Boże ze względu na jego doskonałość:

Psalm 119:96 Widziałem koniec wszelkiej doskonałości, ale twoje przykazanie jest bezkresne.

A jednak istnieje również dość wyraźne rozróżnienie.


Niezmienny Boży standard

W poprzednim fragmencie psalmista rozważał Słowo Boże, takie, jakie nam zostało objawione, jako takie, raczej obiektywnie, jako ustanowione w niebiosach, jako wierne i trwałe dla wszystkich pokoleń, jako te, przez które wszystko zostało ustanowione i wciąż istniejące i działające jako słudzy Boży zgodnie z nim, i jako, w swoim zbawczym sensie i poprzez swoją zbawczą moc, ożywiało poetę.

Psalm 119:89 Na wieki, o PANIE, twoje słowo trwa w niebie.

Ale w niniejszym fragmencie to doskonałość Słowa Bożego jest przedmiotem pochwały i uwielbienia poety, tym razem z naciskiem na stosunek psalmisty do niego i jego miłość do Słowa Jahwe.

Psalm 119:96 Widziałem koniec wszelkiej doskonałości, ale twoje przykazanie jest bezkresne.

To jest jego temat. Zakosztował dobroci, doskonałości i zbawiennego działania tego prawa.
.
.


Środek ku mądrości

To był środek, przez który Bóg powołał go do mądrości i wiedzy, dzięki czemu jest mądrzejszy od wszystkich swoich wrogów i ma więcej zrozumienia niż wszyscy jego nauczyciele; A ponieważ przestrzega tego prawa, ma więcej zrozumienia niż przodkowie.

Psalm 119:97-99 97. O, jakże miłuję twoje prawo! Przez cały dzień o nim rozmyślam. 98. Czynisz mnie mądrzejszym od moich nieprzyjaciół dzięki twoim przykazaniom, bo mam je zawsze przed sobą. 99. Stałem się rozumniejszy od wszystkich moich nauczycieli, bo rozmyślam o twoich świadectwach.

Odkąd Bóg go nauczył, Jego słowa stały się dla niego nadzwyczaj słodkie, słodsze niż miód dla jego ust.

 

Psalm 119:103 O, jakże słodkie są twoje słowa dla mego podniebienia! Są słodsze niż miód dla moich ust.

Dlatego nienawidzi on wszelkiej drogi fałszywej, wszelkiej drogi, która nie jest zgodna ze Słowem Bożym.

Psalm 119:104 Dzięki twoim przykazaniom nabywam rozumu; dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki fałszywej.


Roztropność na drodze życia

Doświadczenie uświadamia mu wartość prawa Bożego. Chciał zatem zachować je i nadal żyć w jego obrębie. Aby w nim trwać i doświadczyć dobroci Słowa Jahwe, kroczył ostrożnie. Rozważnie obserwował swoje kroki. Od wszelkiej złej drogi powstrzymywał swoje stopy. Aby mógł zachować Słowo Boże, które było mu błogosławione ponad wszystko.

Cenne Słowo Pana! Wspaniałe świadectwo!

Powstrzymuję swoje nogi od wszelkiej drogi złej!

Jednak sama forma tego świadectwa jest charakterystyczna dla wierzącego w tym obecnym świecie, nękanego ciągłymi pokusami; wierzącego, co więcej, ponieważ ma on wprawdzie niewielki początek nowego posłuszeństwa i szczere upodobanie w nakazach swego Boga, ale w jego członkach aktywnie działają poruszenia grzechu, by sprowadzić go z drogi sprawiedliwości.
.


Walka do ostatniego tchu

Pozytywne znaczenie słów psalmisty jest niewątpliwie takie, że kroczył on drogą przykazań Jahwe, w posłuszeństwie prawu Pana, które umiłował. Jednak nie wyraża tego w ten sposób. Wręcz przeciwnie, sugeruje, że trzymanie się Bożej drogi było nieustanną walką, bitwą, w której wymagano od niego ciągłego czujności, aby nie został zwiedziony na ścieżki grzechu i zepsucia; bitwą, w której ponadto odczuwał w sobie nieustanną potrzebę poddania się wrogowi, tak że musiał powściągać własne członki, aby go nie zwiodły…

Rzym. 7:22-23 22. Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka. 23. Lecz widzę inne prawo w moich członkach, walczące z prawem mego umysłu, które bierze mnie w niewolę prawa grzechu, które jest w moich członkach.

Takie było doświadczenie poety.

I krocząc tak pośród świata, pragnąc kroczyć drogą Pana, odkrył, że powstrzymywanie się od błędu i odstępstwa to ciągła walka. Krocząc drogą Słowa Bożego, odkrył, że tysiąc innych dróg wiło się zygzakiem w każdym kierunku na jego drodze,

  • myląc jego umysł co do właściwego kierunku,
    .
  • kusząc go do zejścia z drogi prawdy i sprawiedliwości.

Co więcej, doświadczył, że prawo grzechu, które było w jego członkach, tak na niego wpłynęło, że jego stopy skłonne były zejść na te zbocza, zwabione uwodzicielską gładkością i łatwością, z jaką pozornie można było po nich kroczyć, oraz przyjemnościami grzechu, do których obiecywały go one prowadzić.

Przestrzegał przykazań Bożych, ale tylko poprzez ciężką i nieustanną walkę!
.


Nie ma innej drogi

A innej drogi nie ma dla wierzącego na tym świecie. Musi on żyć w ciągłej sprzeczności z samym sobą, to znaczy ze swoim ciałem, a także ze światem, jeśli chce być wierny aż do końca. Nie może służyć Bogu i Mamonie, ale nie może też po prostu służyć Bogu, nie mając nic wspólnego z Mamoną. Musi kochać Jedno i nienawidzić drugiego!

Łuk. 16:13 Żaden sługa nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował, albo jednego będzie się trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie.

Gdy kieruje swe stopy ku sprawiedliwości na tym świecie, drogi zła krzyżują mu się na każdym kroku. Z każdej strony „świat” krzyczy do niego, że idzie w złym kierunku, wzywa go do zmiany drogi i podążania za próżną filozofią człowieka, za pożądliwością ciała, pożądliwością oczu i pychą życia.

1 Jana 2:16 Wszystko bowiem, co jest na świecie – pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia – nie pochodzi od Ojca, ale od świata.

Ukazuje mu korzyści i przyjemności, które można znaleźć i cieszyć się na drogach grzechu. Oferuje mu chwałę i cześć, pochwałę ludzi, władzę i potęgę, pozycję wpływów, bogactwo i luksus, przyjemności i skarby grzechu na chwilę, jeśli tylko zejdzie z drogi prawości i podda się służbie grzechu. Lub grozi mu swoją furią i gniewem. Sprawia, że ​​brama, która prowadzi do życia jest bardzo wąska, a ścieżka bardzo wąska.

Mat. 7:14 Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

Napełnia go hańbą i wstydem, pozbawia go imienia i pozycji w świecie, czyni jego miejsce niemożliwym, zabija go przez cały dzień…

Rzym. 8:36 Jak jest napisane: Z powodu ciebie przez cały dzień nas zabijają, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź.

Każda zła droga jawi się w najpiękniejszym wydaniu, podczas gdy droga Bożych przykazań jest stroma, wyboista i niemal nieprzebyta!


Wewnętrzny bój

A od wewnątrz działa ciało, skłaniając jego stopy do zejścia z drogi Bożych przykazań i zejścia na drogi nieprawości. Poruszenia grzechu w jego członkach zaciemniają jego umysł, uniemożliwiając mu wyraźne rozpoznanie drogi światła i prawdy oraz wyraźne odróżnienie jej od dróg ciemności i kłamstwa, skłaniając go do aprobaty tych ostatnich i podążania za fałszywą i próżną filozofią świata. Oddziałują one na jego pragnienia, tak że jest on pociągany przez przyjemności i skarby zepsucia i dąży do osiągnięcia swojej woli, aby móc woleć służbę Mamonie i cieszyć się nimi. Walczą o wpływ, kontrolę i ponowne oddanie jego członków w służbę niesprawiedliwości. Są wrogami w bramach, sprzymierzającymi się z wrogiem z zewnątrz.

Rzym. 6:13 I nie oddawajcie waszych członków jako oręża niesprawiedliwości grzechowi, ale oddawajcie samych siebie Bogu jako ożywieni z martwych i wasze członki jako oręż sprawiedliwości Bogu.


Prawo łaski

A jednak w jego wnętrzu istnieje inne prawo. Prawo łaski! Prawo Ducha życia w Chrystusie Jezusie!

Rzym. 8:2 Gdyż prawo Ducha życia, które jest w Jezusie Chrystusie, uwolniło mnie od prawa grzechu i śmierci.

I zgodnie z tym drugim prawem nienawidzi on wszelkiej fałszywej drogi i rozkoszuje się prawem Bożym. A to drugie prawo, ta nowa zasada życia, kontroluje jego serce i ma nad nim władzę.

1 Jana 3:9 Każdy, kto się narodził z Boga, nie popełnia grzechu, bo jego nasienie w nim pozostaje i nie może grzeszyć, gdyż narodził się z Boga.

Nie, nie ma w nim dwóch zasad: prawa grzechu i śmierci oraz prawa Ducha życia. Nie ma w Nim podwójnej osobowości, zarówno dobra, jak i zła. Nie żyje w dwóch radykalnie odmiennych sferach, światła i ciemności. Jest nowym stworzeniem. Jest wolny. Jest wyzwolony spod prawa grzechu i śmierci.

Rzym. 6:18 A będąc uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości.

Prawo grzechu może działać w Jego członkach: ale nie dominuje w Jego sercu…

Na podstawie, źródło


Zobacz w temacie