
Spis treści
Wprowadzenie
1 Tes. 1:3-7
3. Nieustannie wspominając o waszym dziele wiary i trudzie miłości, i wytrwałości w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;
4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga;
5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.
6. A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego;
7. Tak że staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.
Republika Rzymska I wieku: kwitnące państwo wielu religii, narodów i języków, którego bogactwo opierało się na niewolniczej pracy u właścicieli ziemskich, wysoko rozwiniętym handlu regionalnym i zagranicznym. Raj dla obszarników, kupców, hodowców, rzemieślników i bankierów. Ale Republika miała drugą twarz: w niektórych obszarach nawet co trzeci mieszkaniec był niewolnikiem a 60% ludzi cierpiało z powodu biedy. Napięcia społeczne były nieuniknione a porządek utrzymywany był za pomocą terroru. Na niepokornych i buntowników czekały galery, obozy pracy i kopalnie, z których co do zasady nikt nie wracał żywym. System posiadał też szereg zmyślnych kar wymierzanych przestępcom:
- Ciężko okaleczająca chłosta
- Amputacja kończyn
- Pożarcie przez zwierzęta
- Rozrywanie końmi
- Palenie w spiżowym byku
- Zanurzanie żywcem w gotującym się oleju
- Spalenie żywcem
- I najgorsze ze wszystkich – ukrzyżowanie
Żadnej z tych tortur nie oszczędzano jeszcze jednej grupie: uznawanym za buntowników i burzycieli społecznego porządku chrześcijanom. Umiłowani, korono chwały, klejnocie Baranka, Bracia i Siostry w Chrystusie, mając to wszystko na uwadze moim dzisiejszym zadaniem jest skierowanie waszych świętych oczu na naszą wielką nadzieję w czasie utrapienia, na doktryny pochodzące z Bożego tchnienia nauczające nas o świętej zależności między Słowem Boga Żywego, prześladowaniami i radością Ducha Świętego. Pragnę przedstawić czego naucza nas Słowo Boże abyśmy wszyscy mogli zobaczyć jak w czasie najgorszych nawet chwil Duch Boży umacnia nas ku wierności Słowu i uzdalnia do trwania w Chrystusie bez względu na szalejącą wokół nienawiść diabła do nas, do Kościoła.
Wcześniej zauważyliśmy, że wybrani do zbawienia, wszyscy przeznaczeni do wiecznej chwały, zostają upodobnieni do naszego Mistrza. stając się Jego naśladowcami w mowie i uczynku. Dziś powiemy o koniecznym ucisku Kościoła i najcenniejszej, niegasnącej, niezłomnej i tym większej radości kościoła w czasie trwania ucisku, a wszystko to w ferworze zmagań dwóch sił: skazanego na porażkę diabła i zwycięskiego Boga. W końcu przecież Pan zapisał na wieki słowa naszego otrzeźwienia:
Jan 15:20 Przypomnijcie sobie słowo, które wam powiedziałem: Sługa nie jest większy od swego pana. Jeśli mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeśli moje słowa zachowywali, to i wasze będą zachowywać.
Podział i struktura rozważania
Ponieważ Słowo Boże odwzorowuje istotę Boga przekazuje nam teologiczne prawdy w sposób logiczny i uporządkowany:
Pismo Święte jest logiczne, spójne i podatne na systematyzm, ponieważ jest słowem Bożym, a Bóg sam jest logicznym, spójnym i uporządkowanym Bogiem. [1]
Nasza analiza będzie spójna, ustrukturyzowana i logiczna. Sam werset 6 dostarcza nam wystarczających informacji aby dokonać właściwego podziału tematycznego. Werset 6 możemy podzielić na dwie główne części.
- W pierwszej zauważamy omówione wcześniej naśladownictwo: I wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana,
. - W drugiej widzimy ucisk i radość, w samym centrum stoi niewzruszone Słowo Żywego Boga: przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego;
Centralnym punktem skupienia uwagi jest zatem Słowo Boże a głównym nośnikiem akcji jest imiesłów δεξάμενοι deksamenoi (przyjmując). Deksamenoi to czasownik aorist strony medialnej.
Imiesłów δεξάμενοι wskazuje na osobiste przyjęcie Słowa przez Tesaloniczan. Aorist ujmuje to przyjęcie jako określone, całościowe wydarzenie, natomiast strona medialna podkreśla ich osobisty udział i zaangażowanie w tę czynność. Słowo zatem nie zostało jedynie usłyszane przez nich jako zewnętrzny komunikat lecz osobiście przyjęte. To przyjęcie Słowa pozostaje w centrum ich doświadczenia: prowadzi do naśladowania Chrystusa i Apostołów, jest przyczyną wielkiego ucisku, a jednocześnie jest połączone z radością Ducha Świętego.Stąd:
- przyjmując Słowo stali się naśladowcami
- przyjmując Słowo doświadczyli prześladowania
- przyjmując Słowo doznali pocieszenia i radości
Ponadto, zgodnie z naszym przekonaniem, ponieważ Bóg jest Bogiem porządku i struktury do rozważania dodamy główny kontekst rozdziału, doktrynę elekcji oraz odrzucimy wszystko, co irracjonalne i nielogiczne. Obalimy zatem szaleństwo poszukiwania prześladowań wyznawane przez neo-ewangelików i rzymskich katolików.
.
Słowo Boże a lokalny „wielki ucisk”
Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga;…przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku
Zwróćmy naszą uwagę na doktrynę Słowa, która jest centralnym punktem nauczania wersetu 6 łączącym nas jednocześnie ze świętą doktryną Elekcji. Zbawienie wybranych nie odbywa się w doktrynalnej próżni. Wybrani do zbawienia muszą usłyszeć Słowo Boże a Bóg przez głoszenie czystej Ewangelii zbawia wybranych oraz ich potomstwo, czyli dzieci obietnicy. To samo Słowo używane przez Ducha do odrodzenia, umiłowanych przez Boga jeszcze przed założeniem świata ma ponadto dwa ważne zadania:
1) Przemianę na obraz i podobieństwo Chrystusa odrodzonych oraz
2) Zapewnienie pocieszenia i wytrwania w każdym ucisku, gdyż niemożliwością jest aby święty lud Boży pozostawiony został w spokoju przez potępiony świat.
Słowo Boże bez żadnych kompromisów ukazuje nam ucisk, prześladowania i cierpienie jako niemal stałego towarzysza wybranych. Zauważmy, że prześladowania Tesaloniczan wybuchły jeszcze w czasie pierwotnego głoszenia Ewangelii, w bardzo wczesnym stadium rozwoju lokalnego kościoła. Tesaloniczanie przyjęli Ewangelię pośród wielkiego ucisku. Myli się ten, kto wyobraża sobie Pawła prowadzącego sielankowe debaty z lokalnymi mieszkańcami, czy to na rynku czy w synagodze. Konfrontacja z siłami ciemności była niemal natychmiastowa:
Dzieje 17:5 …Żydzi, którzy nie uwierzyli, zdjęci zazdrością, dobrali sobie niektórych niegodziwych próżniaków, a kiedy zebrali dużą grupę, podburzyli miasto.
Dalsze świadectwo jest wstrząsające Żydzi, swoim odwiecznym zwyczajem, nie odpuścili ale sprowadzili na Kościół śmierć i zniszczenie. Apostoł z żalem wspomina o tym: wy to samo wycierpieliście od swoich rodaków, co i [chrześcijanie w Judei] od Żydów… [którzy]zabili i Pana Jezusa, i swoich własnych proroków, i nas prześladowali; … zabraniają zwiastować (Dzieje 17:14-16),
Słowo Boże zostało przyjęte w czasie wielkiego ucisku lokalnego kościoła, wśród śmierci i męczeństwa, wśród opresji i brutalnych restrykcji oraz bluźnierstwa (które jest powtórnym krzyżowaniem Chrystusa! Dzieje 26:11; Hebr: 6:6) wśród całego tego pognębienia. I Kościół okazał się zwycięski.
.
Definicja ucisku
Kiedy myślimy o wielkim ucisku lokalnego kościoła musimy przyjąć biblijny punkt widzenia.
Eschaton
1) Nie jest to ten ostateczny Wielki Ucisk jaki nadejdzie, ale lokalny. Skąd o tym wiemy? Szatan został związany przez na „tysiąc” lat,a by nie zwodzić wszystkich narodów prowadząc ich niczym jedno ciało przeciw Kościołowi.
Obj. 20:2 I chwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat.
Objawienie nie naucza nas o dosłownym 1000 lat jak pragną tego heretyccy dyspensacjonaliści ale mówi pełni czasu. Liczba 10 w Piśmie oznacza pełnię. A 10 x 10 x 10(10 Bożych przykazań wyrażających pełne podsumowanie Bożego prawa, 10 plag wyraża pełny wyrok na Egipt) oznacza całkowitą pełnię. Teraz, gdy szatan jest związany, wrogie Bogu i Jego Kościołowi narody mogą działać w sposób nieskoordynowany, często występując przeciwko sobie, będąc skłóconymi i nie w sposób ostateczny. Zawsze istnieje miejsce azylu, a Boża opatrzność czuwa aby prześladowania nie zniszczyły całkowicie ludu. Teraz jeszcze nie jest czas masowego i pełnego zaangażowania każdego rządu i państwa w tropienie i mordowanie chrześcijan. Bóg jeszcze na to nie zezwolił. Ale to się kiedyś zmieni.
Eschatologiczny Wielki Ucisk będzie globalny. Po pełni czasu szatan zostanie wypuszczony z więzienia aby zwieść wszystkie wszystkie narody jednocząc je przeciw oblubienicy Baranka. Prześladowanie będzie nieuniknione i ekstremalne, tak, że gdyby nie zostało skrócone, nie ocalałby ani jeden wybrany do zbawienia (Obj. 20:7-9; Mat. 24:22). Będzie to czas wielkiej apostazji i oczyszczenia obecnie w zdecydowanej większości nominalnego kościoła. Obecny względny spokój jest powodem ukrytej apostazji (nominalne, wygodne chrześcijaństwo). Wielki Ucisk jedynie go obnaży.
.
Konieczność ucisku
2) Ucisk jednak jest koniecznością. Krzyż, na który patrzymy duchowymi oczami nie był tylko miejscem kaźni Chrystusa. Krzyż wyznacza też drogę, którą muszą kroczyć wszyscy należący do Chrystusa. Krzyż rodzi w nas posłuszeństwo Chrystusowi nieuchronnie sprowadzając cierpienie ze strony nienawidzącego światłości świata. Podobieństwo do Chrystusa przejawia się w pobożności: sprawiedliwym, świętym, przykładnym życiu w uwielbieniu dla świętego Boga i pogardzie dla bożków i fałszywych religii. Ponieważ chrześcijaństwo jest obce dla tego świata, który nie przyjmuje prawdy miłości, dlatego jest religią znienawidzoną co prowadzi do nieuniknionego rezultatu: prześladowań
2 Tym. 3:12 Tak i wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, będą prześladowani.
A) Chrystus sam zapowiedział nieuniknioność cierpienia pokazując, jak wyglądać będzie droga Jego uczniów. Teza jest wzmocniona argumentem od większego do mniejszego: skoro Chrystus, nasz wielki Bóg i zbawiciel cierpiał choć mógł w każdej chwili zakończyć życie swoich prześladowców, to cierpieć będziemy także i my, Jego naśladowcy i uczniowie, którzy jesteśmy o wiele mniejsi od Mesjasza.
Jan 15:20 Przypomnijcie sobie słowo, które wam powiedziałem: Sługa nie jest większy od swego pana. Jeśli mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeśli moje słowa zachowywali, to i wasze będą zachowywać.
B) List do Filipian idzie o krok dalej i wyjaśnia cierpienia znoszone dla Chrystusa w kategoriach łaski.
Filip. 1:29 Gdyż wam dla Chrystusa dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć;
C) Możemy zatem ująć to tak: prześladowania, jedna z przyczyn cierpień wierzącego, to nie tylko Boża opatrzność ale i łaska dla Kościoła, ponieważ przez cierpienia uczniowie Chrystusa uczą się posłuszeństwa Bogu, tak samo jak posłuszeństwa nauczył się wcielony Syn:
Hebr. 5:8 Chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał.
D) Nieuniknioność prześladowań i cierpienia a także stałe zagrożenie nie oznacza stanu permanentnego ani też nie wskazuje nam drogi poszukiwania tych doznań. Nie jesteśmy jak montaniści, rzymscy katolicy, zielonoświątkowcy czy anabaptyści, którzy wręcz zachęcają do aktywnego dążenia do utrapień, bólu i udręki. Jest to postawa znacząco masochistyczna, potępiona przez Słowo Boże
Efez. 5:29 Nikt bowiem nigdy nie miał w nienawiści swego ciała, ale je żywi i pielęgnuje, jak i Pan kościół.
Mat. 10:23 A gdy będą was prześladować w tym mieście, uciekajcie do innego.
E) Błędy fałszywych religii obala także Piotr:
1 Piotra 3:14 Ale jeśli nawet cierpicie . (ἀλλ’ εἰ καὶ πάσχοιτε διὰ δικαιοσύνην all’ ei kai paschoite dia dikaiosynen) dla sprawiedliwości, błogosławieni jesteście. Nie bójcie się ich gróźb ani się nie lękajcie
Tu pomocnym będzie zrozumienie greckiej gramatyki. εἰ καὶ πάσχοιτε ei kai paschaite (jeśli nawet cierpicie) to tryb życzeniowy, optativus, przedstawiający możliwość relatywnie odległą, a nie jako pewną. Piotr nie zakłada, że prześladowanie jest nieuchronne, lecz naucza, że nawet w tym prawdopodobnym wypadku – gdyby taka była wola Boża – cierpienie dla sprawiedliwości jest błogosławieństwem, a nie nieszczęściem. Piotr , naucza zatem o wielkim prawdopodobieństwie ucisku:
„gdyby przypadkiem nastąpił ucisk, to cierpicie dla sprawiedliwości…”
Chodzi raczej o to, że jeśli suwerenny Bóg zdecyduje się postawić swój Kościół pod krzyżem – tak organicznie jak jednostkowo – powinniśmy to znosić z radością, wiedząc o celu cierpienia. Gdyby nadeszły cierpienia. Ale jak często?
..
Świat, w którym żyjemy
Jak wielkie jest prawdopodobieństwo prześladowań? Pamiętajmy, że choć to nie jest jeszcze eschatologiczny WIelki Ucisk z jego absolutnym terrorem, mimo wszystko świat, w którym żyjemy nie jest przyjaznym miejscem. Bóg rzeczywiście i skutecznie działa w Kościele przez swoje Słowo w tych, którzy są przemieniani na obraz Boży, którzy naśladują Chrystusa wyróżniając nas z tego świata. Jesteśmy inni. Stajemy się wrogami świata a on naszym ponieważ stajemy się przyjaciółmi samego Boga wzywając do upamiętania Bożych nieprzyjaciół! Słowo Boże pozbawia nas złudzeń: przyjaźń ze światem jest duchowym cudzołóstwem
Jakuba 4:4Cudzołożnicy i cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeśli więc ktoś zechciał być przyjacielem świata czyni się nieprzyjacielem Boga.
Społeczeństwa, w których żyjemy stwarzają zagrożenia, ponieważ tworzą je kierowane pożądliwościami ciała sługi diabla, ducha, który działa w powietrzu w synach nieposłuszeństwa:
Efez. 2:2 W których niegdyś postępowaliście według zwyczaju tego świata i według władcy, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach nieposłuszeńśtwa.
Świat będący w szponach diabła, ludzie noszący w sobie obraz diabła nigdy nie zaakceptuje tych, którzy noszą w sobie obraz Chrystusa. Nieodrodzeni nienawidzą Boga a swoją nienawiść okazują na wybranych z lubością traktując ich wzgardą, bólem oraz uciskiem, pieczęcią Bożej przynależności. Jak nieposłuszeństwo i celowa niewiara przekładają się na nienawiść? Konfesja Belgijska zauważa
Diabeł i złe duchy są do tego stopnia zepsute, że są wrogami Boga i wszystkiego, co dobre – aż do granic swych możliwości jako zabójcy czyhają, by zniszczyć Kościół i każdego jego członka oraz aby przez swoje zwodzenie zatracić wszystkich [2]
Cierpienie, które dzieci diabła z lubością zadają dzieciom Bożym są jasnym sposobem rozróżnienia obu ludów:
1 Jana 3:10 Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabła: Każdy, kto nie czyni sprawiedliwości, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata.
Głęboka i intymna nienawiść
Mówiąc o nienawiści zauważamy, że dotyka ona nawet najbliższych. Rodziny, w których przyszło nam żyć, często katolicy, zielonoświątkowcy, ateiści czy neo-ewangelicy nienawidzą Boga i nienawidzą nas. Jeśli ktoś ma złudzenia, że jest inaczej, może zadać sobie proste pytanie: co oddaliby nasi bliscy, żebyśmy porzucili wiarę Reformowaną i przyłączyli się do ich sekt? Ile daliby abyśmy „znormalnieli”? Ostrzeżenie Chrystusa jest nad wyraz jasne: Pan przyniósł miecz, który jest obosieczny.
Mat. 10:34-35 34. Nie sądźcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem i córkę z jej matką, a synową z teściową.
Chrystus przyszedł aby poróżnić! Jakże zapomniana jest ta twarda niczym skała prawda. Chrystus nie przyniósł miękkiego, ekumenicznego pokoju, powszechnej tolerancji i miłości w słodkiej koegzystencji różnych religii i światopoglądów. Miecz! Pan przyniósł miecz, który rozdziela. Miecz, który jest ostry, który obala herezje i ukazuje prawdę konfrontując antytetycznie! Ewangelia nie jest gładką mową, przyjaznym przesłaniem oferty i łagodną zachętą do skorzystania z naturalnego światła grzesznika, aby ten znalazł swoją własną drogę do nieba.
…na tyle dalekie jest to światło naturalne od wystarczającego, by przywieść go do zbawiającego poznania Boga i prawdziwego nawrócenia, iż nie jest on zdolny do właściwego wykorzystania go nawet w stosunku do rzeczy naturalnych i społecznie dobrych. [3]
Ewangelia mówi nam o wolności od grzechu i od sprawiedliwego sądu Bożego. Wolność ta nie jest dobrem powszechnie dostępnym. Ona jest dla wybranych przez zadośćczyniącą, zastępczą śmierć Chrystusa. Ponieważ Ewangelia jest antytetyczna dzieli i prowadzi do nienawiści. NIenawiść potępionych do wybranych jest naturalną reakcją grzesznika, który wie, że nie jest objęty Bożą łaską. A to prowadzi do ucisku.
Choć na razie ucisk nie jest stanem permanentnym i nie jest absolutny, może rozpocząć się już tak wcześnie w łonie matki. Gdy Izaak poślubił Rebekę była ona bezpłodna. Ale Pan wysłuchał modlitwy Izaaka i otworzył łono jego żony ta, że poczęła bliźnięta. Byli to przeklęty i potępiony Ezaw i wybrany, umiłowany Jakub – każdy reprezentujący dwa odmienne ludy: cielesny, którego ojcem jest szatan i duchowy, którego ojcem jest sam Bóg. Ezaw i Jakub, jak świadczy Pismo, byli ze sobą w konflikcie od poczęcia. W Księdze Genesis czytamy
1 Mojż. 25:22 A gdy dzieci walczyły ze sobą w jej łonie, powiedziała: Jeśli tak się zdarza, dlaczego poczęłam? Poszła więc, aby zapytać PANA.
Wyjaśnienie tego konfliktu znajdziemy werset dalej. Dwa ludy zobrazowane przez Ezawa i Jakuba, jeden mocniejszy od drugiego. Myśląc całkowicie cieleśnie moglibyśmy dojść do wniosku, że Ezaw był silniejszy od Jakuba, bardziej urodziwy, odważny, zdobył też duże terytoria i majętności zatem to on był mocniejszy. Jakub natomiast większość czasu przebywał na uchodźstwie: mało znaczący człowiek chowający się za plecami swojej matki. Jednak to Ezaw służył Jakubowi, zgodnie z Bożym postanowieniem:
1 Mojż. 25:23 I PAN jej odpowiedział: Dwa narody są w twoim łonie i dwa ludy wyjdą z twego wnętrza. Jeden lud będzie mocniejszy niż drugi i starszy będzie służył młodszemu.
Prawda o Ezawie i Jakubie typologicznie pokazuje nam, że potępieni zawsze służą wybranym. Mogą być straszni, wydają się dominować, uciskają, prześladują a jednak służą Kościołowi. Są dla nich niczym łodyga i kłos dla ziarna, bez których ziarno nie mogłoby zaistnieć.
.
Relacja Słowa do prześladowań
Relacja Słowa Bożego do prześladowań jest niemal bezpośrednia. Słowo Boże było tym, co oddzieliło Jakuba od Ezawa : I PAN jej odpowiedział. Bóg w tym momencie praktycznie zrealizował swój przedwieczny dekret o potępieniu Ezawa, przeznaczonego do tego zgodnie z postanowieniem Boga, gdy jeszcze nie uczynił nic złego czy dobrego, jak wyjaśnia nam to list do Rzymian.
Rzym. 9:11 Gdy dzieci jeszcze się nie urodziły i nie zrobiły nic dobrego ani złego, aby zgodnie z wybraniem trwało postanowienie Boga, nie z uczynków, ale z tego, który powołuje;
Konsekwentnie potępiony Ezaw prześladował wybranego Jakuba jeszcze w łonie matki. Choć nie wiemy jak konkretnie wyglądała walka bliźniąt, Rebeka musiała odczuwać szczególne doznania, gdyż Pismo mówi, że dzieci walczyły ze sobą w jej łonie. Interesującym jest znaczenie hebrajskiego słowa רָצַץ ratsats użytego do opisania tych dramatycznych konfrontacji znaczące „łamać, tłuc, miażdżyć”. Choć mały, jeszcze nienarodzony Ezaw nie ma na tyle siły aby uszkodzić ciało, chciał zabić Jakuba. Rzeczywiście była to znacząca nienawiść. Wielka tak bardzo, że trwożyła Rebekę.
.
Relacja potępionych do Słowa
I tu musimy powiedzieć, że relacja Ezawa do Słowa Bożego jest stosunkiem pogardy. Ezaw, urodzony jako pierwszy gardził prawem pierworództwa, zgodnie z którym powinien odziedziczyć podwójną porcję spadku. (5 Mojż. 21:17; 1 Mojż. 25:33) przez co objawił się jako bezbożnik.
Hebr. 12:16 Żeby nie było żadnego rozpustnika lub bezbożnika jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworodztwo.
W ostateczności Izaak pobłogosławił Jakuba a Ezaw tym mocniej znienawidził brata z powodu błogosławieństwa, którego rezultaty są nad wyraz namacalne i doświadczalne: Jakub pełen był owoców Ducha:L Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara (Gal. 5:22). W sercu grzesznika jest nienawiść, smutek, konflikt, niecierpliwość, wrogość, niegodziwość i niewiara. Ta antyteza jest przyczyną nienawiści!
1 Mojż. 27:41 Dlatego Ezaw nienawidził Jakuba z powodu błogosławieństwa, którym mu błogosławił jego ojciec. I Ezaw mówił w swym sercu: Zbliżają się dni żałoby po moim ojcu, wtedy zabiję mego brata Jakuba.
Umiłowani, Biblijna prawda jest niezmienna. Potępieni nienawidzą wybranych a powodem tej nienawiści jest zazdrość. Spokojny lud Boży jest błogosławiony na sposób duchowy. Nasi wrogowie są przeklęci i cieleśni. To wymusza konflikt i, co do ogólnej zasady, jednostronne cierpienia chrześcijan.
Prawdę o konieczności cierpienia dzieci Bożych w złym świecie zauważył i jasno wyraził Lewis Bayly (ok. 1575–1631), anglikański duchowny o silnych sympatiach purytańskich. Uważał cierpienie jako coś, co może towarzyszyć człowiekowi Bożemu przez całe życie — od niemowlęctwa, przez młodość, aż po starość. Co ważniejsze, Bayly wyraźnie nauczał, że utrapienia nie są oznaką odrzucenia przez Boga, lecz mogą być właśnie środkiem Jego ojcowskiego działania wobec Jego dzieci.
„Nieodłącznym towarzyszem upamiętujących się grzeszników jest nieszczęście, które towarzyszy im już w niemowlęctwie, następnie w młodości, a szczególnie w wieku dojrzałym i w starości.” [Lewis Bayly, Ćwiczenie w pobożności; cyt. za: Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 58]
Negatywne konsekwencje ucisku
Okrucieństwa świata mogą wstrząsnąć wiarą. Jeśli o Tesaloniczan chodzi, ucisk i doświadczane prześladowania musiały być rzeczywiście ogromne, ponieważ zostali doprowadzeni do przekonania, że są podmiotami Bożego gniewu. Takie było heterogenne nauczanie niektórych w kongregacji, wyprostowane doktryną apostolską: Gdyż Bóg nie przeznaczył nas na gniew, lecz abyśmy otrzymali zbawienie przez naszego Pana Jezusa Chrystusa (1 Tes. 5:9). Umiłowani, Bóg nie jest zmienny aby dziś nas kochać a jutro nienawidzić, jak naucza przeklęta herezja Arminian i rzymskiego katolicyzmu. Pan jest Jeden! Jeden w celach, zamiarach i afekcie.
Nie mylmy gniewu Bożego z Jego suwerennością.
Heterodoksja miała poważne skutki, ponieważ bezpośrednio zaprzeczała doktrynie Elekcji. Jeśli bowiem Bóg jest zmienny w miłości Elekcja zostaje unieważniona. Bóg nie może zbawić tych, których nienawidzi, a zatem nie mogą to być wybrani do zbawienia. A jednak wybrani nie mogą być podmiotem sądowego gniewu Bożego. Paweł nie miał wątpliwości o wybraniu Tesaloniczan do zbawienia, powiedział przecież: Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga (1 Tes. 1:4). Tak więc prześladowania, ich intensywność i niekiedy bezwzględność (aż do śmierci niektórych) mogły osłabić przekonanie o wybraniu. Paweł przestrzegał o tym:
1 Tes. 3:4 Gdy bowiem byliśmy u was, zapowiadaliśmy wam, że będziemy cierpieć ucisk, co się też stało, jak wiecie.
Chrystus będzie najjaskrawszym dowodem, że cierpienie i ucisk nie muszą oznaczać Bożego. Ukrzyżowany, bezbronny, wyśmiany i wzgardzony wisiał cierpiąc za grzechy świata wybranych. I w tej najczarniejszej chwili faryzeusze i uczeni w Piśmie uderzyli w najczulszy punkt: podważyli Bożą miłość do Jezusa:
Mat. 27:43 Ufał Bogu, niech go teraz wybawi, jeśli go sobie upodobał. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym.
Bóg jednak nie opuścił Chrystusa w czasie wzgardy. Raczej pozostawił nam przykład jak mężnie znosić trudy pielgrzymki: poprzez naśladowanie Chrystusa. Chryzostom ujął to trafnie:
Ale w jaki sposób byli naśladowcami Pana? Bo On również zniósł wiele cierpień, ale radował się. Przyszedł bowiem do tego z własnej woli. Dla nas ogołocił samego siebie. Miał być opluty, ubity i ukrzyżowany, a tak się radował z tych cierpień, że powiedział do Ojca : „ „Otocz Mnie w chwale”. ” Jana 17:1-5 [4]
Tak więc prześladowanie duchowego Kościoła nie wynika z Bożego, sędziowskiego gniewu. Myślenie takie jest podstępną pułapką diabła, który pragnie jedynie osłabić Kościół Chrystusa przez osłabienie wiary, abyśmy popadli w zwątpienie i marazm, abyśmy zaprzestali pracy duchowej, abyśmy zwątpili o naszym wybraniu. Jak zauważył Kalwin:
Drodzy bracia i siostry, nie powinniśmy się dziwić, jeśli artykuł o wiecznym przeznaczeniu Boga będzie tak atakowany i zwalczany przez zwolenników szatana, gdyż jest on fundamentem naszego zbawienia, a także służy lepszemu uwydatnieniu dobroci Boga wobec nas. [5]
Prześladowania są dla naszego dobra. Słowa Chryzostoma będą naszą najlepszą konkluzją:
„Przyjęli słowo w wielkim utrapieniu, z radością Ducha Świętego”. Nie tylko w utrapieniu, ale w wielkim utrapieniu. I tego możemy się nauczyć z Dziejów Apostolskich, jak wzniecili przeciwko nim prześladowanie. Dzieje 17:5-8 I dręczyli wszystkich przez przełożonych miasta, i podburzali miasto przeciwko nim. I nie wystarczy powiedzieć: byliście uciskani, a uwierzyliście, i to smucąc się, ale i radując. Co również czynili Apostołowie: „Cieszyli się”, jak powiedziano, „że stali się godni cierpieć zniewagę dla imienia Pańskiego”. Dz 5,41 Bo to jest godne podziwu. Choć i to nie jest błahostką, znoszenie cierpień w żaden sposób. Lecz to właśnie należało do ludzi przewyższających ludzką naturę i mających, że tak powiem, ciało niezdolne do cierpienia. [6]
Słowo Boże a Radość Ducha Świętego
przyjmując słowo …z radością Ducha Świętego;
Powodem naszej nieopisanej radości jest obietnica: Bóg strzeże wybranych przez wieki prześladowań. Przez wieki palenia Biblii i papieskiej inkwizycji. Przez wieki rewizji i krytyki tekstu. Przez wieki liberalnej teologii. Przez wieki postmodernistycznego relatywizmu. Słowo Boże trwa i będzie trwać na wieki a Bóg, który je dał, strzeże tak samo Pisma jak strzeże swoich wybranych.
Psalm 12:5-7 5. Ze względu na ucisk ubogich i jęk nędzarzy teraz powstanę – mówi PAN – zapewnię bezpieczeństwo temu, na kogo zastawiają sidła. 6. Słowa PANA to słowa czyste jak srebro wypróbowane w ziemnym tyglu, siedmiokrotnie oczyszczone. 7. Ty, PANIE, zachowasz ich, będziesz ich strzegł od tego pokolenia aż na wieki.
Słowo Boże i lud Boży są Bożą własnością ku Jego chwale. Niebo i ziemia przeminą ale Słowa Pana nigdy. Imperium Nerona przeminęło. Inkwizycja przeminęła. Rewolucja Francuska przeminęła. Komunizm sowiecki przeminął a teraz jest czas upadku komunizmu Unii Europejskiej. Każda ideologia, każdy system polityczny, każda herezja kościelna wszystko przemija. Nawet wielkie imperium ostatniego paieża – Antychrysta wraz z jego Wielkim Uciskiem upadnie spalone w ogniu płomienistym. A Słowo Boże trwa i jest tarczą dla wierzących.
Psalm 18:30 Droga Boga jest doskonała, słowo PANA w ogniu wypróbowane. Tarczą jest dla wszystkich, którzy mu ufają.
Tak jak przyczyną ucisku było Słowo Boże tak też to samo Słowo Boże było i jest przyczyną wielkiej radości każdego wierzącego, a to ma związek z doktryną elekcji bezpośrednio
Dzieje 13:47-48 47.Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi. 48. Kiedy poganie to usłyszeli, radowali się i wielbili słowo Pańskie, a uwierzyli wszyscy, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego.
Źródło radości
z radośćią Ducha Świętego;”
Bóg, który przebywa w Niebie w błogosławionym stanie świętej radości udziela nam jej przez Ducha Świętego dając przez to zdolność zniesienia ucisku. W zasadzie jest to możliwe ponieważ Bóg przez krzyż Chrystusa zwyciężył nad szatanem. Posyłając Ducha Świętego do serc wybranych Bóg posyła także radość zbawienia, której nie może zniszczyć ziemskie przeżycie!
Gal. 5:22 Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara;
Paweł ukazuje nam niezłomność tej radości w ucisku będąc w wiezieniu gdzie uczniowie radowali sie że zostali uznani godnymi znoszenia ucisku. Umiłowani, czy my jesteśmy gotowi na taką radość?
Kol. 1:24 Teraz raduję się w swoich cierpieniach dla was i tego, czego z udręk Chrystusa brakuje w moim ciele, dopełniam dla jego ciała, którym jest kościół.
Nadzieja Sądu Ostatecznego
Co jest podstawą naszej radością? Z pewnością tak wielkie zbawienie z jego niewyobrażalnymi obietnicami: Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało, ani nie wstąpiło do serca człowieka, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują (1 Kor. 2:9) Wiemy, że zostaliśmy przeznaczeni do pełni szczęścia Bożej chwały. Do tego zostaliśmy wyznaczeni i powołani Nie ma w nas miejsca na zaskoczenie, gdy przychodzi ucisk. Nie ma miejsca na zwątpienie, gdy świat nas nienawidzi. Nie ma miejsca na dezercję, gdy prześladowanie staje się trudne. Tesaloniczanie nie dezertowali. Paweł nie dezertował. Mnóstwo świętych przez wieki nie dezertowało, bo wiedzieli, że są wybrani, że Bóg prowadzi, że Duch Święty jest z nimi, że Chrystus wstawia się za nimi aż do ostatecznego zwycięstwa, które okaże się w Dniu Sądu Ostatecznego.
I Sąd Ostateczny także jest naszą nadzieją. Jak to możliwe? Otóż tam nie tylko otrzymamy nagrodę za trudy ale zobaczymy na własne oczy pomstę na naszych prześladowcach. Oto powody radości!
Dlatego też myśl o tym sądzie słusznie wywołuje strach i przerażenie w ludziach złych i bezbożnych, lecz wzbudza pragnienie i pociechę u sprawiedliwych i wybranych, gdyż wówczas dopełni się ich całkowite odkupienie i otrzymają owoce swego trudu i znoju, które znosili. Ich niewinność objawi się wszystkim i ujrzą straszliwą pomstę Boga na złych, którzy ich bezlitośnie prześladowali, uciskali i dręczyli w tym świecie – ci zaś zostaną potępieni przez własne sumienie, staną się nieśmiertelni, lecz tylko po to, by doświadczyć kaźni wiecznego ognia przygotowanego dla diabła i jego aniołów.
.
Lecz z drugiej strony wierni wybrani otrzymają koronę chwały i czci, a Syn Boży wyzna ich imiona przed Bogiem, swoim Ojcem, i swymi wybranymi anioły20; wszelka łza zostanie otarta z ich oczu, a ich racja – obecnie tak często potępiana przez wielu sędziów i władze jako herezja, a także bezbożność – okaże się racją Syna Bożego. A ich łaskawą nagrodą będzie dane przez Pana dziedzictwo chwały tak doniosłej, jaka nigdy człowiekowi nie śniła się [7]
Wielka prawda o ostatecznej radości z powodu pomsty na niegodziwych ukazana jest w Psalmie 58
Psalm 58:10-11 10. Będzie się weselił sprawiedliwy, gdy ujrzy pomstę; swoje stopy umyje we krwi niegodziwego. 11. A ludzie powiedzą: Jest, doprawdy, nagroda dla sprawiedliwego; doprawdy jest Bóg, który sądzi na ziemi.
Przykłady radości w utrapieniu
1) NIe powinna zatem dziwić nas zachęta do cierpliwego znoszenia wszelkich ucisków, które nie tylko są przyczyną duchowego wzrostu ale i kształtują chrześcijański charakter, wytrwałość, siłę i wolę. Zło wyrządzone zamiast niszczyć hartuje nas.
2 Tym. 3:10 Ale ty pojąłeś moją naukę, sposób życia, dążenia, wiarę, wytrwałość, miłość i cierpliwość;
2 Kor. 12:10 Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach ze względu na Chrystusa; gdy bowiem jestem słaby, wtedy jestem mocny.
2) W Dziejach Apostolskich znajdziemy wiele pozytywnych przykładów cierpienia. Apostołowie byli biczowani za krzewienie wiary, co znieśli nie tylko godnie ale i z radością, rozumiejąc, iż są uznani za godnych imienia Chrystusa:
Dzieje 5:40-41 40. I posłuchali go. A przywoławszy apostołów, ubiczowali ich i zabronili im mówić w imię Jezusa, a potem ich wypuścili. 41. A oni odchodzili sprzed Rady, ciesząc się, że stali się godni znosić zniewagę dla imienia Jezusa.
3) Paweł i Sylas z radością wielbili Boga śpiewem po ubiczowaniu i zakuciu w dyby dając świadectwo właściwego kierunku myśli – ku temu co w górze i wielkiej nagrodzie zamiast ku temu co na ziemi, ku przykrościom, trudom i bólowi życia.
Dzieje 16:25 O północy Paweł i Sylas modlili się i śpiewem chwalili Boga, a więźniowie słyszeli ich.
I to wszystko w radości ze świętości. χαρᾶς Πνεύματος Ἁγίου charas Pneumatos Hagiou – pomijając przedimek określony nasz tekst wskazuje na świętość Ducha jako podstawy tej radości. Świętość Tesaloniczan wynikała z prześladowań. Te prześladowania, zamiast niszczyć kościół, wzmacniały jego świętość. Grzech zostawał oczyszczony, fałszywi Bracia, jak to zawsze w prześladowaniach bywa, sami opuszczali zgromadzenie, wzmacniała się wiara, doktryna krystalizowała, dowód wybrania stawał się coraz mocniejszy. I był to stały proces. Stały dowód wybrania, stały powód do głoszenia Ewangelii. Stała przyczyna zachowania w świętości i prawdzie. I jak tu się nie radować?
4) Robert Trall, kaznodzieja Kościoła Irlandzkiego, który musiał stawić czoła wielkiemu , siedmioletniemu głodowi w latach 1845 – 1852 który był przyczyną śmierci co czwartego Irlandczyka napisał:
[Śmierć] jest bramą niebios. To wielki trud i trudność, a zarazem obowiązek w chrześcijaństwie, wierzyć w niewidzialną i nieodczuwalną miłość, w i pod dobrze widzianym i dobrze odczuwanym cierpieniem. [8]
Zazwyczaj wiele udręk i radość Ducha Świętego idą w parze. Obietnice są przygotowane na udrękę, a ich spełnienie jest dane chrześcijanom w jej obliczu. Niektóre udręki są tak wielkie, że nic nie może się w nich znieść, poza szczególnym objawem łaski Bożej; w takim przypadku o takie błogosławieństwa można błagać z jeszcze większą żarliwością [9]
Dlatego umiłowani, gdy jest nam ciężko, gdy zdaje się, że brakuje sił i oddechu: Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i omdlałe kolana. (Hebr. 12:12)
Rezultaty
Umiłowani, wszystko, cośmy dotąd powiedzieli, wydało owoc — a owoc ten dojrzewał nie w cieplarni spokoju, lecz w ogniu prześladowania. Zdobyta wiedza i praktyka Tesaloniczan odbyła się w czasie trwających prześladowań; Apostoł ma na myśli zarówno początek, jak i ciągłość ucisku. I właśnie ta ciągłość pozwalała utrzymać kościół w należytej czystości. Zauważmy trzy skutki, które Słowo przyjęte w ucisku sprawiło.
Po pierwsze, Bóg działa przez swoje sługi w czasie prześladowań, udzielając odwagi i zdolności do zniesienia trudów:=
1 Tes. 2:2 Lecz chociaż przedtem, jak wiecie, doznaliśmy cierpień i byliśmy znieważeni w Filippi, to jednak odważyliśmy się w naszym Bogu, by wśród wielu zmagań głosić wam ewangelię Boga.
Po drugie, prześladowania w dużej mierze oddzielają fałszywych konwertytów od odrodzonych. Ucisk jest sitem, przez które przesypuje się kościół widzialny: plewa odlatuje, ziarno zostaje.
1 Tes. 2:13 Dlatego też nieustannie dziękujemy Bogu, że gdy przyjęliście słowo Boże, które słyszeliście od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale – jak jest naprawdę – jako słowo Boże, które też w was, którzy wierzycie, skutecznie działa.
Po trzecie, czysty i odważny kościół, choć prześladowany, jest nadzwyczaj skuteczny:
1 Tes. 1:8 Od was bowiem słowo Pańskie rozbrzmiewało nie tylko w Macedonii i Achai, ale też wasza wiara w Boga rozkrzewiła się w każdym miejscu, tak że nie trzeba nam mówić czegokolwiek;
Tak więc w ostateczności w tym wszystkim podkreślona zostaje Boża suwerenność i ludzka słabość. Bóg staje się obiektem uwielbienia i jedyną nadzieją tylko dla tych, którzy nie mogą liczyć na swoje siły. A gdzie brak ludzkiej siły, tam Boże działanie przejawia się w niespotykanym gdzie indziej stopniu. Stąd prześladowania podkreślają całkowitą zależność człowieka od Boga w każdej duchowej posłudze.
Podobny wzorzec widzimy również w historii Kościoła. Reformowani hugenoci rozproszeni po Europie po prześladowaniach katolickiej Francji nieśli Ewangelię do nowych krajów. Purytanie uciekający przed prześladowaniami Anglii przywieźli Reformowaną wiarę do Ameryki. Także Boerzy w Afryce Południowej, zmuszeni do Wielkiego Treku, zabierali ze sobą Biblię, kazalnice i Reformowaną doktrynę. Prześladowanie rozpraszało wierzących, ale równocześnie rozszerzało Królestwo Chrystusa.
Dochodzimy zatem do wniosku, że celem ostatecznym wszelkich utrapień jest poznanie Boga.
„Bóg musi być poznany, gdyż wiedza o Bogu jest głównym celem człowieka i najwyższym powołaniem kościoła.” [10]
Wszystko poznaniu Boga. Prześladowanie oczyszcza wzrok, radość Ducha rozpala serce, a Słowo przyjęte w ucisku prowadzi wybranych do coraz głębszego poznania Boga, które jest życiem wiecznym
Jan 17:3 A to jest życie wieczne, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.
Nadrzędnemu celowi służą cele pośrednie, także osiągane w ucisku. Paweł sam wylicza w tym rozdziale rezultaty prześladowania:
1 Tes. 1:7-10 7. Tak że staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai. 8. Od was bowiem słowo Pańskie rozbrzmiewało nie tylko w Macedonii i Achai, ale też wasza wiara w Boga rozkrzewiła się w każdym miejscu, tak że nie trzeba nam mówić czegokolwiek; 9. Ponieważ oni sami opowiadają o nas, jakie było nasze przybycie do was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, aby służyć żywemu i prawdziwemu Bogu; 10. oczekiwać z niebios jego Syna, którego wskrzesił z martwych, Jezusa, który nas wyrywa od nadchodzącego gniewu.
- wzór dla innych wierzących (werset 7);
- rozkrzewienie wiary (werset 8);
- jedność kościoła (werset 9);
- służba Bogu żywemu i prawdziwemu (werset 9);
- cierpliwe oczekiwanie Sądu Ostatecznego (werset 10)
- i wreszcie wyrywanie wybranych z nadchodzącego gniewu (werset 10).
Zatrzymajmy się przy tym ostatnim. Samo wyrwanie od piekła byłoby już niewyobrażalnym miłosierdziem. Lecz Bóg przygotował dla swojego ludu coś nierównie większego: udział w chwale Chrystusa, koronę sprawiedliwości, życie wieczne i społeczność z Bogiem na wieki. I właśnie dlatego chrześcijanie mogą cierpieć z radością. Jak Chrystus przeszedł przez cierpienie ku chwale, tak samo Jego lud podąża tą samą drogą. Jan Chryzostom trafnie zauważa:
„Ale w jaki sposób byli oni naśladowcami Pana? Bo On również zniósł wiele cierpień, ale radował się. (…) Dla nas wyzbył się samego siebie.” [11]
Oto rzecz, wprawiająca świat w osłupienie: radość w prześladowaniu staje się dla innych powodem, by naśladować. W tym zaiste przejawia się wielkie miłosierdzie Boże
Pokłosie
W tym miejscu przywołać musimy czarną kartę kościoła w Tesalonice. To samo miasto, które przyjęło Słowo pośród wielkiego ucisku, we krwi i w radości Ducha, przeszło z czasem straszliwą przemianę — z prześladowanego stało się prześladowcą, a z Kościoła, który odbił się echem Słowa Bożego, sam stał się bałwochwalczy i odstępczy.
Najpierw miecz Słowa zamieniono na miecz cesarza. Gdy chrześcijaństwo przestało być wiarą uciskaną, a stało się religią panującą, a wraz z mieczem przyszło bałwochwalstwo. Miasto, które niegdyś czciło żywego Boga w Duchu i prawdzie, zaczęło napełniać się kultem umarłych:
„Wreszcie w IV wieku rozwija się jeszcze jedna charakterystyczna forma pobożności: pielgrzymki. Tłumy napływają… do sanktuariów poświęconych sławnym męczennikom: …św. Demetriuszowi w Tesalonikach.” [12]
Pogański kult wspierany przez chronionych edyktem cesarskim biskupów-karierowiczów rozwijał się niszcząc Ewangelię. Katoliccy historycy z lubością zauważają:
„Na początku V wieku również Tesaloniki otrzymują relikwie męczennika z Sirmium, św. Demetriusza, który stawszy się stałym patronem tego wielkiego miasta, zostaje także obdarzony wspaniałym sanktuarium (lata 412–413) i otoczony gorliwą czcią.” [13]
Ta historia jest wstrząsająca. Miasto, które za Pawła cierpiało prześladowanie za Słowo, po trzech wiekach upadło. Zamieniło kult Boga na kult człowieka-męczennika. Chrystus przyniósł miecz, który jest Słowem rozdzielającym prawdę od kłamstwa (Mat. 10:34) — a Tesalonika zamieniła go na miecz żołnierza i relikwię świętego. Oto jak upada kościół, który przestaje żyć pod krzyżem: najpierw traci ucisk, potem traci czystość, a wreszcie traci samego Boga.
Niech to będzie dla nas nauką i przestrogą. Prześladowanie, którego dziś się lękamy, było niegdyś strażnikiem czystości kościoła; a spokój, którego dziś pragniemy, bywał kolebką apostazji i bałwochwalstwa. Nie sam ucisk jest naszym wrogiem i nie sam spokój przyjacielem — lecz Słowo Boże jest jednym i drugim: przyczyną ucisku ze strony świata i przyczyną radości ze strony Ducha.
Wnioski
Najdrożsi Bracia, to ogromny zaszczyt i zarazem odpowiedzialność móc mówić w tak wielkich słowach o umiłowanym przed założeniem świata Kościele Jezusa Chrystusa. Przywilej mój jest tym większy, kiedy spojrzymy na często udręczoną Oblubienicę Baranka nie oczami ludzkimi, które widzą prześladowanych, niezamożnych, schorowanych i nierzadko pokrzywdzonych ludzi, których świat w najlepszym wypadku traktuje jako przeciętnych i nic nieznaczących.
Ale gdy spojrzymy na ten udręczony i sponiewierany Kościół oczami samego Boga zobaczymy piękną, przyozdobioną w białe szaty Chrystusowej sprawiedliwości oblubienicę, do której sam nasz Bóg i Zbawiciel goreje niezrównaną i trudną do zrozumienia, wieczną miłością. Pieśń nad Pieśniami i Izajasz uchylą nam nieco z tajemnicy tej niezrównanej miłości:
PnP 4:1 O jaka ty jesteś piękna, moja umiłowana! O jaka ty jesteś piękna! Twoje oczy między twymi kędziorkami są jak oczy gołębicy; twoje włosy są jak stado kóz, które widać na górze Gileadu.
PnP 4:7 Cała jesteś piękna, moja umiłowana, i nie ma w tobie żadnej skazy.
Izaj. 62:5 Jak bowiem młodzieniec poślubia dziewicę, tak twoi synowie cię poślubią. I jak oblubieniec raduje się z oblubienicy, tak twój Bóg będzie się radować z ciebie.
Kościół jest czysty w oczach Bożych. Wy jesteście czyści i przyozdobieni. Jesteście czyści z powodu sprawiedliwości Chrystusa, która okrywa każdego jego członka i to w całości. Bóg widzi Kościół jako chwalebny, bez żadnej skazy czy zmarszczki, jako święty i nienaganny i taki właśnie Kościół miłuje nasz Bóg.
Efez. 5:25-27 25. Mężowie, miłujcie swoje żony, jak i Chrystus umiłował kościół i wydał za niego samego siebie; 26. Aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą przez słowo; 27. By stawić przed sobą kościół chwalebny, niemający skazy ani zmarszczki, ani czegoś podobnego, lecz żeby był święty i nienaganny.
I gdybyśmy nie żyli w naszych przeklętych grzechem ciałach, gdybyśmy już teraz zostali pozbawieni życia i uwolnili się od „ciała śmierci” moglibyśmy uznać Bożą perspektywę jako także naszą rzeczywistość. Jednakże grzech, to potężne narzędzie diabła, skalało cielesną naturę do tego stopnia, że nie ma w nim dobra, nie ma w nim potrzeby Boga, nie ma nic rozumnego ani tym bardziej żadnej sprawiedliwości (Rzym. 3:10-12). Jednak absolutna i całkowita deprawacja ciała z jej grzechem nie dominuje w oblubienicy, która jest nowym, bezgrzesznym i duchowym stworzeniem (2 Kor. 5:17; 1 Jana 3:9). Konieczną konsekwencją istnienia dwóch natur w każdym chrześcijaninie jest wojna! Wojna, w której nie bierze się jeńców i której nie ma końca. Ciało nigdy nie spocznie w walce przeciwko Duchowi a odrodzony i wspierany przez Ducha Świętego duch ludzki nigdy nie spocznie w walce przeciwko ciału.
Gal. 5:17 Ciało bowiem pożąda na przekór Duchowi, a Duch na przekór ciału; są one sobie przeciwne, tak że nie możecie czynić tego, co chcecie.
W tym śmiertelnym zmaganiu nie ma miejsca na kompromis. Myśleć o kompromisie z grzechem jest domeną nieodrodzonych, nominalnych chrześcijan, przed czym przestrzegał Paweł: Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie ale jeśli Duchem uśmiercacie uczynki ciała, będziecie żyć. (Rzym. 8:13). Człowiek albo uśmierca uczynki ciała okazując się chrześcijaninem, albo żyje według ciała okazując się fałszywym, nigdy nieodrodzonym wyznawcą. Nie ma trzeciej drogi. A droga uświęcenia prowadzi do ucisku!
Żeby skutecznie uśmiercić w nas grzech Bóg pozostawił nam swoje Słowo, które zmienia nasze umysły, to pierwszy ważny środek łaski. Drugim jest przykład innych chrześcijan, stymulujący nas, zachęcający do tym gorliwszej pracy w upodobnianiu nas samych do niedoścignionego wzorca, jakim jest Chrystus. Naśladowanie Chrystusa nie dzieje się zatem w próżni i oparte jest o dwa filary: Słowo i naśladownictwo. Abyśmy w ten sposób stali się wzorem dla innych.
Trzecim środkiem łaski są prześladowania: prowadzące nas na kolana przed Boga żywego, jedyną naszą nadzieję zbawienia. Nie martwy się zatem o prześladowania, NIe troszczmy się zbytnio o sprawy tego świata, jego ekonomię, politykę, religię. Z tego wszystkiego nie pozostanie kamień na kamieniu. Jedyne co trwa to wieczna Ewangelia, w którą wierzą jedynie wybrani do zbawienia, wybrani przed założeniem świata, według postawienia naszego suwerennego Boga, do zbawienia w Chrystusie i odrodzenia przez Ducha Świętego.
Soli Deo Gloria umiłowani
Wcześniejszy werset 6a, – Wybrani do naśladowania, część 1
Przypisy
[1] David Engelsma, Reformed Theology, t. 1 (Reformed Free Publishing 2026) s. 46
[2] Konfesja Belgijska 12
[3] Kanony z Dort 3/4.4
[4] Jan Chryzostom, Homilia 1 na podstawie 1 Listu do Tesaloniczan
[5] Jan Kalwin, Kazania o wybraniu i potępieniu, Stare Ścieżki, 1996, s. 305
[6] Jan Chryzostom, Homilia 1 na podsatwie 1 Listu do Tesaloniczan
[7] Konfesja Belgijska 37
[8] Robert Traill, Kazania o Tronie, kazanie 16
[9] Robert Traill, Abyście widzieli moją chwałę, kazanie 11
[10] David Engelsma, Reformed Theology, s. 19]
[11] Jan Chryzostom, Homilia 1 na podstawie 1 Listu do Tesaloniczan
[12] L. J. Rogier, Historia kościoła, t. 1, s. 241
[13] Tamże, s. 295
Zobacz w temacie
- Wybranie a środki Bożej łaski, część 1
- Budujące wspomnienia cierpiącego Kościoła, część 1
- Do dziedzictwa przez cierpienie
- Kościół oczyszczony przez cierpienia
- Moc Ducha Świętego
- Radosne dopełnienie cierpień Chrystusa
. - Wielki Ucisk: czas apostazji i prześladowań Kościoła
- Wielki Ucisk – klasyczna pozycja Reformowana
- Pochwycenie Kościoła – klasyczna pozycja Reformowana
- Dowód przedwiecznej Elekcji
- Elekcja: siła prawowiernego Kościoła
- Wybrani zawsze w Chrystusie: świadectwo wieków
