Pewność wytrwania w cierpieniach

21-23. I was, którzy kiedyś byliście obcymi i wrogami umysłem w niegodziwych uczynkach, teraz pojednał w jego doczesnym ciele przez śmierć, aby was przedstawić jako świętych, nieskalanych i nienagannych przed swoim obliczem, jeśli tylko trwacie w wierze, ugruntowani i utwierdzeni, niedający się odwieść od nadziei ewangelii, którą usłyszeliście, a która jest głoszona wszelkiemu stworzeniu pod niebem, której ja, Paweł, stałem się sługą;

24. Teraz raduję się w swoich cierpieniach dla was i tego, czego z udręk Chrystusa brakuje w moim ciele, dopełniam dla jego ciała, którym jest kościół.

25. Jego sługą stałem się zgodnie z zarządzeniem Boga, danym mi dla was, abym wypełnił słowo Boże;

Podstawą do rozważania w powyższym fragmencie pierwszego rozdziału Listu do Kolosan jest zapewnienie braci zgromadzonych w kościołach w Kolosach, Laodycei i Hierapolis o niemożliwości odpadnięcia od wiary tych, którzy zostali pojednani z Bogiem przez Chrsytusa. Argument brzmi: jeśli jesteście ugruntowani, utwierdzeni, niedający się odwieść od nadziei Ewangelii i trwacie w wierze, to i was Chrystus pojednał. (wersety 1:21-23).Doktryna ta jest całkowicie zgodna z całym przesłaniem Pisma. Jeśli o wybranych do zbawienia chodzi to

  • Bóg do samego końca oczyszcza swój lud tak, że staje przed Nim w całkowitej czystości (1 Tes. 5:23-24)

Teraz na bazie tego zapewnienia wiedzac, że wszystko, a zatem i cierpienie, współdziała ku dobru zbawionych (Rzym. 8:28-30) Apostoł zmienia temat przechodzac od cudownej duchowej rzeczywistości do trosk chrześcijańskiego życia.

Wskazując na motyw osobistego cierpienia jakiego doświadczał Paweł odnosi się do jednego z koniecznych elementów natury kościoła. Kościół jako ciało Chrystusa, którego On jest głową, złożony jest z wdzięcznych Mesjaszowi ludzi różnego pochodzenia, mających pokój z Bogiem i służących sobie nawzajem będąc niezłomnymi w wierze. Ta wzajemna służba odbywa się nie tylko w czasie pokoju ale też w różnych próbach przez jakie prawdziwy kościół musi przejść (por. Kol. 1:18, 24, 25; 2:19; 3:11,15).

Przypadek Pawła, jako wiernego sługi kościoła a przez to Chrystusa (werset 25) we wzorowy sposób oddaje treść chrześcijańskiego życia: Sługa nie jest większy od swego pana. Jeśli mnie prześladowali, to i was będą prześladować. (Jan 15:20). Co do zasady prześladowania pisane są wszystkim pobożnym wyznawcom Chrsytusa: Tak i wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, będą prześladowani.(2 Tym. 3:12) Mimo doczesnych cierpień, nawet najsroższych, duchowa rzeczywistość pozostaje nie zmieniona. Zbawieni nie tylko będą ich doświadczać, nie tylko przez nie przejdą ale też, dzięki Bożej łasce, okażą się w tym zwycięzcami. Radosnymi zwycięzcami.

To jednak nie oznacza, że chrześcijanie cierpią za Chrystusa, tak jakby Jego cierpieniom czegokolwiek brakowało. Oraz to nie oznacza, że chrześcijanie poszukują cierpienia, czy też są zbawiani przez cierpienie, jak głoszą rozmaite sekty.


Rys historyczny

Aby lepiej zrozumieć słowa Apostoła musimy nakreślić sytuację w jakiej się znajdował. Mniej więcej w roku 60 – 62 I wieku, czyli w czasie powstania Listów do Kolosan, Efezjan, Filipian i osobistego do Filemona, gdy Łukasz spisywał swoją Ewangelię, Paweł znajdował się w więzieniu. Stało się tak dzięki spiskom podstępnych Żydów, którzy podążali za nim starając się przeciwdziałać szerzeniu prawdy Ewangelii przez

Ostatnim podstępem Żydów była próba wywabienia Apostoła z zamku Festusa do Jerozolimy, aby tam go zamordować, na co Festus był skłonny się zgodzić chcąc sobie zjednać przychylność Żydów (Dzieje 25:9). Paweł świadomy zagrożenia odwołał się do sądu cesarskiego: Stoję przed sądem cesarskim, gdzie należy mnie sądzić. (werset 10). Festus udzielił na to zgody: Odwołałeś się do cesarza? Do cesarza pójdziesz (wesret 12).
.

Neron, kat czy obrońca?

Zgodnie z dalszym świadectwem Pisma Paweł odwołał się, by go zatrzymać do rozpatrzenia sprawy przez Augusta (werset 21). Termin Augustus Sebastos nie jest imieniem własnym lecz właściwie oznacza „co jest czcigodne lub godne czci i uwielbienia”. W tym czasie Augustem, czyli godnym “czci i uwielbienia” cesarzem całego cywilizowanego świata był dwudzistoparoletni Lucius Domitius Ahenobarbus, powszechnie znany jako Neron (37 – † 68 A.D.). Warto pamiętać, że ten sam Neron w 64 roku rozpocznie krwawą rzeź chrześcijan w Rzymie fałszywie oskarżając ich o podpalenie miasta, czyn, którego sam był autorem.  Człowiek, do którego Paweł odwołał się o sprawiedliwość był diabłem w ludzkiej skórze:

“Neron, który zasiadł na tronie w Rzymie w 54 r. n.e. w wieku szesnastu lat i rządził przez prawie półtorej dekady, zyskał reputację tyrana, morderczego okrutnika i dekadenta, reputacja przetrwała prawie dwa tysiące lat.” […] Rozrzutność Nerona wykraczała poza wymordowanie najbliższych. Wydał fortunę na budowę bogato zdobionego pałacu, który spłonął wraz z resztą Rzymu w pożarze, który trwał ponad tydzień. Nero obserwował zniszczenie z bezpiecznej wysokości, śpiewając o zdziesiątkowaniu Troi. Słynął z tego, że nigdy nie zakładał dwa razy tego samego stroju. Szukał seksualnych wrażeń jak świnia węsząca trufle. Miał ulubionego wyzwoleńca, Sporusa, wykastrowanego, którego poślubił. Podczas ceremoni Sporus był ubrany w tradycyjny strój panny młodej. Pseudo-zaślubiny zostały skonsumowane na kanapie na oczach gości na bankiecie. Neron poszukiwał atencji, był rozdrażniony, samowolny. Kazał zamordować senatora Publiusza Klodiusza Thraseę Paetusa na tej podstawie, że jego miny były zbyt melancholijne. Nic dziwnego, że imię Nerona stało się synonimem degeneracji.” [1]

Paweł jako antyteza Nerona

Paweł był całkowitym przeciwieństwem zdegenerowanego tyrana. Natchnione Pisma obok teologii są świadectwem osobistego zaangażowania Apostoła w relacje z konkretnymi ludźmi, w których inwestował swój czas i emocje. Relacja ta była bardzo głęboka: Któż jest słaby, żebym i ja nie był słaby? Któż się gorszy, żebym i ja nie płonął? (1 Kor. 11:29) – pisze natchniony Paweł wykazując ogrom empatii do umiłowanych braci w Chrystusie.

Apostoł był sługą Boga wypróbowanym w uciskach, w niedostatkach, w utrapieniach; w chłostach, w więzieniach,  (2 Kor. 6:4-5) który nade wszystko troszczył się o kościół, bardziej niż o swoje życie: W trudzie i znoju, często w czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, często w postach, w zimnie i nagości; A poza tymi sprawami zewnętrznymi, w tym, co mi codziennie ciąży, w trosce o wszystkie kościoły. (1 Kor. 11:27-28).

Zapowiedź prześladowań

Te częste problemy, prześladowania i zagrożenie życia zostały Pawłowi zapowiedziane przez samego Boga. Ananiasz, który ochrzcił nawróconego Pawła otrzymał świadectwo o męczeńskiej służbie tego, którego pokropił wodą w izbie gdzie się spotkali: on jest moim wybranym naczyniem, aby zanieść moje imię do pogan, królów i synów Izraela. Ja bowiem pokażę mu, jak wiele musi wycierpieć dla mego imienia. (Dzieje 9:15-16).
.

Ecce homo

Apostoł nie był szukającym cierpienia i męczeńskiej śmierci fanatykiem. Pamiętamy przecież, że świadomy fatalnej zasadzki odwołał się do cesarza, co uratowało mu życie. Również, jak każdy człowiek, pragnął wolności. W czasie więziennej ewangelizacji swoich oskarżycieli ogromnym życzeniem Pawła, obok nawrócenia słuchaczy, była jego osobista wolność, o którą modlił się do Boga: Dałby Bóg, abyś i niemal, i całkowicie nie tylko ty, ale i wszyscy, którzy mnie dziś słuchają, stali się takimi, jakim ja jestem, z wyjątkiem tych więzów. (Dzieje 26:29).
.

Z drugiej strony postrzegał cierpienie wywoływane przez prześladowania jako niezbędną konieczność wynikającą z usprawiedliwienia nadającego godność dziedziczenia Bożego Królestwa: Są one dowodem sprawiedliwego sądu Boga, abyście byli uznani za godnych królestwa Bożego, za które też cierpicie (2 Tes. 1:5).  Tak więc jako chrześcijanin godnie znosił męki nie przywiązując do nich zbytniej uwagi, ponieważ oczy swe kierował na cel, wieczną społeczność z Bogiem w doskonałej i chwalebnej harmonii i bezgrzesznej miłości Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne porównywania z tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić. (Rzym. 8:18)
.

Miecz nad karkiem

To właśnie dlatego Paweł, więzień w zamku przerażającego tyrana i himerycznego mordercy głosił Ewangelię z taką odwagą, że ta dotarła aż do samego Nerona: tak że moje więzy z powodu Chrystusa stały się znane w całym pałacu i u wszystkich innych (Filip. 1:13). Okazję natychmiast wykorzystali judaizanci. Pragnąc śmierci Apostoła Żydzi  z zazdrości i sporu (werset 15) głosili o Chrystusie sądząc, jak stwierdza o nich Paweł, że dodadzą ucisku moim więzom (werset 16).

Niebezpieczeńśtwo śmierci było realne. Z tego więzienia nie było ucieczki. Oto najwyższa instancja władzy w Imperium, zarządzana przez największego zwyrodniałego despotę w całej jego historii. Tu Paweł mógł oprzeć się jedynie na Bożej suwerenności, co uczynił. Głosił Ewangelię Chrsytusa Jezusa będąc przekonanym, że zostanie przez Boga uwolniony, jesli taka będzie Jego wola: Cóż więc? – pisze przygnieciony ciężarem problemu Apostoł – Mimo wszystko każdym sposobem, czy obłudnie, czy szczerze, Chrystus jest głoszony. Z tego się raduję i będę się radował Wiem bowiem, że to doprowadzi do mojego zbawienia dzięki waszej modlitwie i pomocy Ducha Jezusa Chrystusa (wersety 18-19). Kościół wstawiał się za Apostołem.
.

Chlubny koniec

I rzeczywiście, Bóg wyzwolił Pawła aby ten mógł jeszcze udać się w czwartą, ostatnią podróż misyjną, tym razem do Macedonii, Troady, Miletu, na Kretę (1 Tym. 1:3; 2 Tym. 4:13, 20; Tyt. 1:5) i wreszcie do Hiszpanii (Rzym. 15:23-24), podróży potwierdzonej przez Klemensa z Rzymu [2],  Cyryla z Jerozolimy [3], Chryzostoma [4] i Kodeks Muartoriego [5]

Paweł uwielbił Boga przez męczeńską śmierć (Jan 21:19) Neron – tyran z piekła rodem, ostatecznie dopadł Pawła – pokornego głosiciela Ewangelii i ściął mieczem w ostatnim roku swojego panowania, tuż przed tym jak zstąpił na wieczne zatracenie. Cierpienia Pawła skończyły się, Nerona dopiero zaczęły (Mat. 25:46).
.


Czego naucza tekst? xxx

Teraz, kiedy mamy już przed oczami kontekst kulturalno-historyczny oraz gdy poznaliśmy Pawła oraz jego oponentów, którym, w ostatecznym rozrachunku, przewodził potwór w ludzkiej skórze, zaś duchowo zainspirował sam szatan aranżując wszelkie możliwe prześladowania, zbadajmy czego nauczał Apostoł w omawianym wersecie.
.

Teraz raduję się w swoich cierpieniach…

A) Grecki czasownik χαίρω chairo (radować się) – właściwie w Biblii oznacza rozkoszować się łaską Bożą („radować się”) – dosłownie doświadczać łaski Bożej (przychylność), być świadomym (radować się) z Jego łaski. Owo ciepiernie jest Bożym błogosławieństwem i darem łaski

Filip. 1:29 Gdyż wam dla Chrystusa dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć;

B) Apostoł raduje się z cierpienia jakie znosi dla Ewangelii. Radość z cierpienia za grzechy jest bezwartościową głupotą, natomiast cierpienia dla Ewangelii podobają się Bogu.

1 Piotra 2:20 Bo cóż to za chwała, jeśli grzesząc, cierpliwie znosicie, choćby was i pięściami bito? Lecz jeśli dobrze czynicie i znosicie cierpienia, to podoba się Bogu.

C) Radość ta jest głębokim przeżyciem ponieważ dotyczy cierpienia mającego wieczną wartość. Tą wartością jest dziedzictwo czyli królestwo niebieskie.

Mat. 5:10 Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie.

D) Udziałem cierpiących jest sam Bóg, społeczność z Bogiem jest największą radością zbawionych.

Psalm 16:5 PAN jest udziałem mego dziedzictwa i kielicha; ty strzeżesz mojego losu
.
Hab. 3:17-1817.Choćby drzewo figowe nie zakwitło i nie było plonu w winnicach, choćby i owoc oliwy zawiódł, i pola nie przyniosły żywności, trzoda zniknęła z owczarni, i nie było bydła w oborach; 18. Ja jednak będę się radował w PANU, rozraduję się w Bogu mojego zbawienia.

E) Apostoł nie raduje się z czyichś cierpień, nawet jeśli są to cierpienia innych chrześcijan. W czasie gdy cierpią inni wierzący, zadaniem pozostałych Braci jest współczuć i nieść pomoc. Chrześcijanie mają sobie nawzajem okazywać najwyższe współczucie, któremu towarzyszy realna i namacalna pomoc.

Rzym. 12:15 Radujcie się z tymi, którzy się radują, a płaczcie z tymi, którzy płaczą.
.
Hebr. 13:3 Pamiętajcie o więźniach, jakbyście byli razem z nimi więzieni, o uciskanych, jako ci, którzy też jesteście w ciele.


Teraz…w cierpieniach dla was…

A) Grecki przysłówek νῦν nyn (teraz, staropolski nynie) mówi o rzeczy, która ma miejsce obecnie jednocześnie przeciwstawiając się temu, co miało miejsce wcześniej. Najwyraźniej myślą Pawła jest tutaj radość z cierpień, które nie idą na marne, a co do których mógł, jeśli to możliwe, mieć wątpliwości.

Całą pracę kierował przecież na poszerzanie Królestwa przez głoszenie Ewangelii, a jednak końcowym zdawałoby się rezultatem była całkowita samotność i bezbronność wobec diabła, któremu miał świadczyć o swojej niewinności i moralnej nienaganności. Nikt nie chciał stać przy Pawle w czasie jego dyskursu z Neronem:

2 Tym. 4:16 Podczas pierwszej mojej obrony nikt przy mnie nie stanął, lecz wszyscy mnie opuścili. Niech im to nie będzie policzone.

B) Ale problem mógł sięgać o wiele głębiej. Szerząca się żydowsko-gnostycka herezja infekowała kościoły, nad którymi trudził się Apostoł, które jeden po drugim odwracały się od niego kierując się ku drodze pełnej fetoru nauk demonicznych. Apostoł żali się o tym w bardzo intymnej wypowiedzi do swojego umiłowanego ucznia, Tymoteusza:

2 Tym. 1:15 Wiesz o tym, że odwrócili się ode mnie wszyscy, którzy są w Azji, do których należą Figelos i Hermogenes.

C) Tak więc dobre wieści z Kolosów, Laodycei i Hierapolis, kościołó, których nie założył Paweł (Kol. 2:1), lecz Epafras (Kol. 1:6-7), będący także łącznikiem między tamtymi społecznościami a misją apostolską.

Stąd pocieszenie w cierpieniach Paweł czerpał z rozwoju chrześcijaństwa, niejako powstałego dzięki działaniu drugiej generacji misjonarzy wyszkolonych przez samego Apostoła. Praca Pawła nie szła na marne i nie mogła iść na marne nawet po jego niewykluczonej śmierci, o czym jeszcze 5- 7 lat wcześniej sam nauczał:

1 Kor. 15:58 A tak, moi mili bracia, bądźcie stali, niezachwiani, zawsze obfitujący w dziele Pana, wiedząc, że wasza praca nie jest daremna w Panu

D) Ci, którzy uwierzyli Ewangelii to wybrani przed wiekami przez Boga ludzie, którzy uwierzyli dzięki łasce Bożej: uwierzyli wszyscy, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego (Dzieje 13:48).

Zgodnie z zasadą nierozerwalnego łańcucha odkupienia, ci, którzy zostali przeznaczeni do życia wiecznego – wszyscy bez wyjątku zostaną uwielbieni w chwale Bożej, tzn. osiągną doskonałą społeczność ze Stwórcą w odnowionej niebie i ziemii.

Rzym. 8:29-30 29. Tych bowiem, których on przedtem znał, tych też przeznaczył, aby stali się podobni do obrazu jego Syna, żeby on był pierworodny między wieloma braćmi. 30. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też uwielbił.

Grupa ta jest wybrana przez Boga do zbawienia i nic tego faktu nigdy nie zmieni: Cóż więc na to powiemy? Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam? (werset 31). Ponieważ Boży zamysł względem wybranych do zbawienia jest niezmienny, Paweł raduje się tym faktem wiedząc, że jego praca nigdy nie idzie na marne.

E) Chrześcijanie powinni być gotowi na cierpienie, jeśli zajdzie taka potrzeba, które stanowić będzie zasadną formę ochrony wspólnoty i poszczególnych jej członków. Gotowość ta powinna być nawet tak wielka, że ofiarą miłą Bogu może być nawet poświęcenie życia aż do fizycznej śmierci włącznie.

1 Jana 3:16 Po tym poznaliśmy miłość Boga, że on oddał za nas swoje życie. My również powinniśmy oddawać życie za braci.

F) Stąd wspólna praca kaznodziejów oraz pozostałych członków lokalnego kościoła i kościoła powszechnego na rzecz głoszenia Ewangelii, należycie sprawowana jest wtedy, gdy nie poszukuje kompromisu ze światem. Kompromisu, który za cenę prawdy oszczędzi prześladowań, zabezpieczy tym samym dobra doczesne i życia ludzkie.
.


…i tego, czego z udręk Chrystusa brakuje w moim ciele dopełniam…

A) Pełnia cierpień dotknęła Chrystusa. Mowa tutaj konkretnie o cierpieniach nie odnoszących się do męki na krzyżu, męki odkupienia. Chodzi o cierpienia życia, gdzie Chrystus wycierpiał absolutnie każdą możliwą zniewagę, potwarz, oskarżenie i został przez ludzi odrzucony oraz skazany na śmierć sam będąc niewinnym.

Filip. 2:8 A z postawy uznany za człowieka, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.

B) O tym, że cierpienie Chrystusa było najwyższe świadczy fakt, że cierpienie to osiągnęło najwyższy możliwy stopień ponieważ tylko takie cierpienie mogło ciało Chrystusa uczynić doskonałym co w grece należy rozumieć jako osiągnięcie tego duchowego celu, które jako jedyne jest doskonałe w oczach Bożych, ponieważ osiągało swój kres, takie jest znaczenie słowa τελειόω teleio.

Kontrastem dla tego cierpienia jest w Osobie Chrystusa jego umysł, w którym doszło do unii dwóch natur, prawdziwie Boskiej i prawdziwie ludzkiej. Chrystus cierpiąc był cały czas świadomy swojej Boskości i tego, że Jemu należna jest chwała od stworzenia, a nie cierpienie, jakie Mu zadawano fizycznie czy psychicznie.

Hebr. 2:10 Wypadało bowiem temu, dla którego jest wszystko i przez którego jest wszystko, aby, doprowadzając wielu synów do chwały, wodza ich zbawienia uczynił doskonałym (τελειῶσαι  teleiosai) przez cierpienie.

C) Tego stanu doskonałego czyli kompletnego cierpienia Apostoł nie mógł nigdy osiągnąć. Grecki czasownik ἀνταναπληρῶ antanaplero (dopełniam) zapisane jest w czasie teraźniejszym stronie czynnej wyraża akcję lub stan w toku (niektórzy nazywają ten czas teraźniejszym opisowym).

Czas teraźniejszy oznajmujący mówi o teraźniejszości i może być interpretowany jako występujący „właśnie teraz” lub trwający”. Stąd Paweł mówi o braku cierpienia, co nalezy rozumieć iż nigdy nie doświadczy tego bólu, jakiego doświadczał Chrystus (mowa o ciepieniu odkupieńczym).

Łuk. 22:44 I w śmiertelnym zmaganiu jeszcze gorliwiej się modlił, a jego pot był jak krople krwi spadające na ziemię.


…dla jego ciała, którym jest kościół.

A) Podstawowym zrozumieniem powyższej klauzuli jest to, że Apostoł cierpiał ze względu na kościoł, tj ze względu na głoszenie prawdy Ewangelii po to, aby Kościół był budowany przez Boga na skale prawdziwego wyznania

Mat. 16:18, 19 (wyznanie czyli skała) Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego…. na tej skale zbuduję mój kościół, a bramy piekła go nie przemogą.

B) To, że kościół jest mistycznym ciałem Chrystusa jasno wynika z wcześniejszego kontekstu Listu. Na kościół składają się wszyscy zbawieni w ogóle, natomiast w kontekście wypowiedzi wersetu 24 chodzi o tych wszystkich członków ciała Chrystusa, którzy zostali już zregenerowani oraz tych wybranych przez Boga do zbawienia ludzi, co do których Apostoł ma przekonanie, że uwierzą w czasie dalszego zwiastowania Ewangelii.

Kol. 1:18 On też jest głową ciała – kościoła; on jest początkiem i pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy;

C) Dodatkowym aspektem cierpienia Apostoła jest jego osobiste zaangażowanie emocjonalne, gdzie pragnieniem Jego serca jest dobro i pomyślność duchowa oraz fizyczna każdego członka co stanowi ogólną zasadę dla każdego chrześcijanina.

1 Kor. 12:26 Tak więc, jeśli jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie członki, a jeśli jeden członek doznaje czci, radują się z nim wszystkie członki.


Czego tekst nie naucza?

Przede wszystkim Apostoł nie naucza, że można współuczestniczyć w cierpieniu Chystusa rozumiejąc przez to cierpienie, jakie towarzyszyło Mu gdy On konał na krzyżu Kalwarii. Tylko Chrystus ponosił to cierpienie nie dzieląc się nim z nikim. Paweł nie naucza aby cierpienie w jakikolwiek sposób mogło zasłużyć na zbawienie, nie uznaje się również za administratora cierpień.
.

Współodkupienie

A mimo to herezja rzymskiego katolicyzmu naucza o Maryi jako współuczestniczącej właśnie w tych cierpieniach Chrystusa, co czyni ją współodkupicielką!

Powinniśmy wtedy zwrócić się do … Maryi Dziewicy, która w “pielgrzymce wiary” doświadczyła nawet “nocy wiary” uczestnicząc w cierpieniu Syna i nocy Jego grobu[6]

Doprecyzowanie koncepcji współuczestniczenia w cierpieniu odkupieńczym Chrystusa znajdziemy w kolejnym heretyckim ustępie katechizmu tej organizacj. Tym razem wyrażone zostało explicit pełne współcierpienie odkupieńcze Maryi, a także, po części współcierpienie każdego członka religii katolickiej:

“Chce On włączyć do swojej ofiary odkupieńczej tych, którzy pierwsi z niej korzystają. Spełnia się to w najwyższym stopniu w osobie Jego Matki, złączonej ściślej  niż wszyscy inni z tajemnicą Jego odkupieńczego cierpienia [7]

Kościół jako współcierpiętnik

Ale nie tylko to jest przedmiotem bluźnierstwa papistów. Wedle doktryny to kościół katolicki cierpi za grzechy swoich wyznawców i na dodatek rzekomo czyni to używając do tego celu instrumentalnie Chrystusa i Ducha Świętego. Stąd rzeczywistym depozytorem odkupienia jest nie Chrystus a heretycki rzymski kościół katolicki!

Kościół cierpi i czyni pokutę za te grzechy, mając władzę uwalniania od nich swoich synów przez Krew Chrystusa i dar Ducha Świętego” [8]

Zasługi cierpienia ku zbawieniu

Ponownie, rzymska nierządnica naucza o zasługach cierpienia, które jako będące współcierpieniem z Chrystusem, czyli cierpieniem ofiarniczym, przebłagalnym, ma wartość zasługi umożliwiającej pojednanie z Bogiem i przez to ściągania rozmaitych błogosławiestw bożych. To całkowite bluźnierstwo!

“Gdy Kościół w ciągu roku liturgicznego wspomina męczenników i innych świętych, “głosi Misterium Paschalne” w tych, “którzy współcierpieli i zostali współuwielbieni z Chrystusem, przedstawia wiernym ich przykłady, pociągające wszystkich przez Chrystusa do Ojca, a przez ich zasługi wyjednywa dobrodziejstwa Boże [9]


Refutacja

Doktryna rzymska jest całkowicie bluźniercza, to zlepek świętokradztwa i herezji, jaka nie śniła się żadnemu ojcowi kościoła. Jan Kalwin obalił nauczanie rzymskie ustami Leona, biskupa Rzymu:

“Jest godny podziwu fragment sprzeciwiający się ich bluźnierstwom u Leona, biskupa rzymskiego „Chociaż śmierć wielu świętych była cenna w oczach Pana (Psalm 116:15), to jednak żadna rzeź niewinnego człowieka nie była przebłaganiem świata. Nowo otrzymane korony ich nie dały; a męstwo wierzących dało przykłady cierpliwości, a nie dary sprawiedliwości: bo ich śmierć była dla nich samych; i nikt przez swój ostateczny koniec nie spłacił długu innego, z wyjątkiem Chrystusa, naszego Pana, w którym tylko wszyscy są ukrzyżowani – wszyscy umarli, pogrzebani i wskrzeszeni”. [10]

Augustyn z Hippony nie mniej trafnie stwierdził, że żaden człowiek nie może swoim cierpieniem :

„Chociaż bracia umierają za braci, to jednak żadna krew męczeńska nie jest przelewana na odpuszczenie grzechów: tego Chrystus dokonał dla nas i przez to dał nam nie to, co powinniśmy naśladować, ale to, co powinniśmy czynić nam wdzięczni” [11] 

Ponownie Jan Kalwin przeciwstawia się koncepcji dopełniania odkupieńczego cierpienia Chrystusa

“Jak złośliwie przekręcają fragment, w którym Paweł mówi, że dostarcza w swoim ciele tego, czego brakowało cierpieniom Chrystusa! (Kol. 1:24). Ta wada lub uzupełnienie nie odnosi się do dzieła odkupienia, zadośćuczynienia czy zadośćuczynienia, ale do tych udręk, z którymi członkowie Chrystusa, innymi słowy, wszyscy wierzący zachowują się tak, aby ich doświadczać, dopóki są w ciele. […] Poprzez dodatkowe słowa — dla Kościoła, Paweł nie ma na myśli odkupienia, pojednania czy zadowolenia Kościoła, ale zbudowanie i postęp.” [12]

W Katechizmie Heidelberskim w pytaniu odnoszącym się do kwesti usprawiedliwienia [13], a zatem i odkupieńczego cierpienia Chrystusa czytamy, że żaden człowiek nie może w tym uczestniczyć ani dopomóc Chrystusowi, ponieważ to wiązałoby się z ukaraniem jednych ludzi za winy innych oraz że zniesienie Bożego gniewu jest dla każdego człowieka, poza Chrtystusem, niemożliwym. Niemożliwym również dla rzymsko katolickiej Maryi.

Pytanie 14: Czy jakakolwiek istota stworzona mogłaby za nas dać zapłatę?
.
Nie, gdyż – po pierwsze – Bóg nie chce karać innego stworzenia za winę człowieka; po drugie – żadne stworzenie nie zniesie ciężaru wiecznego gniewu Bożego, skierowanego przeciwko grzechowi, ani nie uwolni od niego innych.

Biblia, nasze jedyne źródło prawdy naucza: nikt nie może współcierpieć w odkupieniu Chrystusa, ponieważ to godziłoby w Bożą sprawiedliwość oraz że koszt odkupienia, dług winnych grzeszników, moógł być spłacony jedynie przez krew uznaną za Bożą krew.

Kol. 3:25 A ten, kto wyrządza krzywdę, otrzyma zapłatę za krzywdę, a u Boga nie ma względu na osobę.
.
Psalm 49:7-8 7. Nikt z nich w żaden sposób nie odkupi swego brata ani nie może dać Bogu za niego okupu; 8. (Kosztowny bowiem jest okup za ich dusze i nigdy się nie zdarzy);
.
Dzieje 20:28 Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli kościół Boga, który on nabył własną krwią.


Wnioski

Religia chrześcijańska bardzo często była wypaczana, a jednym z bardziej skutecznych sposobów to zniekształcenie nauczania o chrześcijańskim cierpieniu. Cierpienie Pawła dowodzi jego prawowierności.

Ci, którzy nie chcą cierpieć dla Ewangelii wyznają obcą ewangelię. Zwodziciele i głosiciele fałszywej ewangelii są martwi duchowo i nie chcą cierpieć dla prawdziwej Ewangelii, której nie znają. Będą za wszelką cenę szli na kompromis sprowadzając na siebie przekleństwo.

Gal. 6:12 Ci wszyscy, którzy chcą się podobać według ciała, przymuszają was do obrzezania, aby tylko nie cierpieć prześladowania z powodu krzyża Chrystusa.

Umiłowani, trwajmy w Chrystusie, który uzdolnił nas nie tylko do wiary ale i do cierpienia rozumiejąc, że cierpienie jest darem łaski tak samo ja wiara.

Filip.1:29 Gdyż wam dla Chrystusa dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć;

Pamiętajmy, że stroną prześladującą są ludzie cieleśni, zaś stroną cierpiącą, duchowi: jak kiedyś ten, który urodził się według ciała, prześladował tego, który urodził się według Ducha, tak dzieje się i teraz.(Gal. 4:29) Pierwszy kościół, prześladowany kościół, doskonale rozumiał nieuniknioną konieczność cierpienia. Grzegorz z Nazjanzu, przekazując katechumenom w Konstantynopolu streszczenie wiary trynitarnej zachęcił ich do zrozumienia natury cierpienia i jego roli w życiu chrześcijanina sprzyjającemu oparciu się na suwerennym Bogu, gdy nie ma możliwości obrony:

“Przede wszystkim strzeżcie tego cennego depozytu, dla którego żyję i walczę, z którym pragnę umrzeć, który pozwala mi znosić wszelkie cierpienia i gardzić wszystkimi przyjemnościami [15]

Wcześniejszy werset 23 – wiara mocna jak Bóg

Kazanie, część 1 wygłoszone dnia 30.06.2024

Przypisy

[1] Źródło: Rebecca Mead, How nasty was Nero, really?, New Yorker czerwiec 2021
[2] Klemens stwierdza iż Paweł był „heroldem (ewangelii Chrystusa) na zachód” oraz że „dotarł do najdalszych granic zachodu” Klemens z Rzymu, Pierwsza Epistuła
[3] Według Cyryla Paweł „w pełni głosił ewangelię, nauczał nawet Rzymskie elity i zaniósł swoją naukę do Hiszpanii, doświadczając wielu przeciwności i czyniąc znaki i cuda”. – Cyril on Paul and gifts of the Holy Ghost (Nicene and Post-Nicene Fathers, Series II Volume VII, Lecture 17, para. 26)]
[4] Chryzostom dowodzi, że Paweł “Po tym jak przebywał w Rzymie, wrócił do Hiszpanii, ale czy w te same strony, tego nie wiemy”. – Chryzostom o 2 Tym.4:20 (Nicene and Post-Nicene Fathers, Series I Volume XIII)
[5] Źródło
[6] KKK 165 powołując się na  Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 58.oraz Jan Paweł II, enc. Redemptoris Mater, 18
[7] KKK 618
[8] KKK 828
[9] KKK 1173
[10] Jan Kalwin, Instytuty 3.5.3 tu Kalwin cytuje ad Palæstinos, Ep. 81
[11] Augustyn z Hippony Tract. in Joann. 84
[12] Jan Kalwin, Instytuty 3.5.4
[13] Katechizm Heidelberski, Pytanie i odpowiedź 14
[14] Źródło
[15] Grzegorz z Nazjanzu


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email