Ruch Świętego Imienia

Przysłów 30:4 Któż wstąpił do nieba i zstąpił? Któż zebrał wiatr w swoje garście? Któż zgarnął wody do swej szaty? Któż utwierdził wszystkie krańce ziemi? Jakie jest jego imię? A jakie jest imię jego syna? Czy wiesz?

Istnieją na świecie fanatycy religijni, skupieni głównie w sabatariańskich sektach czczących sobotę zamiast Dnia Pańskiego (czyli dnia, w którym zmartwychwstał Chrystus), którzy w swoim szaleństwie idą o wiele dalej niż inni ich pobratymcy. Twierdzą mianowicie z całą stanowczością, że do zbawienia konieczna jest prawidłowa wymowa imienia Mesjasza. Sami jednak — co jest wymownym świadectwem ułomności ich systemu — nie są co do tej wymowy zgodni i podają dwa możliwe neo-hebraizmy:

  • Jeszua / Jaszua
    lub
  • Jehoszua./ Jahoszua

Uważają przy tym, że imię Jezus jest wynalazkiem rzymskiego katolicyzmu, wprowadzonym rzekomo w tym jednym celu, by odciąć wiernym dostęp do zbawienia. Herezja ta bywa nazywana ruchem Świętego Imienia (Sacred Name Movement) [1] i jest  nie tylko błędem lingwistycznym, lecz przede wszystkim błędem epistemologicznym i teologicznym, graniczącym z fonetyczną czarną magią.


Dowód grecki

Mat. 1:21 I urodzi syna, któremu nadasz imię Jezus. On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów.

Zacznijmy od fundamentu. Żaden tekst Nowego Testamentu nie został spisany po hebrajsku. Wszyscy oryginalni autorzy Nowego Testamentu pisali po grecku, w języku zwanym greką koine, który był lingua franca ówczesnego świata śródziemnomorskiego. Nie zachował się ani jeden manuskrypt Nowego Testamentu po hebrajsku, ponieważ żaden taki nie istnieje, nie istniał i nie zostanie odnaleziony, ponieważ teologia Nowego Testamentu spisana została po grecku. Jest to fakt przyjmowany przez wszystkich uczonych biblistów, bez względu na wyznanie.

Heretycki ruch Świętego Imienia musi zatem budować swoje twierdzenie o konieczności hebrajskiej wymowy na gruncie całkowitej absencji dowodów.

Co zatem mamy w oryginałach? Mamy grecką formę imienia Mesjasza: Ἰησοῦς (Iesous). Zobaczmy, jak brzmi Mat. 1:21 w oryginalnym tekście greckim, zachowanym w apografach (to jest: w kopiach oryginału, gdyż żaden autograf Nowego Testamentu nie przetrwał do naszych czasów):

τέξεται δὲ υἱὸν καὶ καλέσεις τὸ ὄνομα αὐτοῦ Ἰησοῦν
.
Teksetai de hyion kaleseis to onoma autou Iesoun 

Grecki czytelnik, czytający ten tekst w I wieku, nie czytał hebraizmu Jeszua, Jaszua, Jahoszua, Jehoszua ani żadnej innej formy transkrypcji, co do których sami heretycy, jak przyznają, nie są w stanie się porozumieć. Czytał słowo Iesoun (to celownik mianownikowej formy Ἰησοῦς Iesous) Właśnie tak imię to brzmiało dla pierwotnych odbiorców pism apostolskich, którymi byli Grecy.

Pytamy zatem heretyka z ruchu Świętego Imienia: skoro twierdzisz, że Jeszua  (a może raczej Jehoszua – kto ich tam wie?) jest ważne,  ważniejsze niż Iesous, którym Duch Święty natchnął pisarzy Nowego Testamentu, czy Duch Święty popełnił błąd?. Rozumiemy, że każde pojedyncze Słowo Boże jest natchnione przez Boga w identycznym stopniu…

2 Tym. 3:16 CałePismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości;

Mat. 4:4 A on odpowiedział: Jest napisane: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem pochodzącym z ust Boga.

Czy zatem heretycy zamierzają każde słowo Nowego Testamentu wymawiać po hebrajsku, zgodnie z wymową funkcjonującą trzy tysiące lat temu? Bo współczesna wymowa hebrajska musi się przecież różnić od starożytnej — języki ewoluują. Czy zwodziciele dysponują wehikułem czasu, który pozwoli im odwiedzić Galileę I wieku i nagrać właściwą wymowę imienia?

Odpowiedź jest oczywista: nie. Żaden heretyk z ruchu Świętego Imienia nie dysponuje wiedzą o prawidłowej wymowie hebrajskiej sprzed dwóch tysięcy lat. Cała ich doktryna opiera się zatem na wymyślonej przez nich samych formie językowej, co do której — przypominamy — sami nie potrafią się zgodzić. Jedni krzyczą Jeszua, drudzy Jehoszua. Zbawienie, które zależy od prawidłowego wykrzyknięcia słowa, którego prawidłowej formy nikt nie zna, jest przejawem najwyższego teologicznego upadku i denegeracji.
.


Dowód z Septuaginty

Jak tłumaczono Jeszuę 250 lat przed Chrystusem? Otóż zanim jeszcze narodził się Chrystus, siedemdziesięciu (lub siedemdziesięciu dwóch) wybitnych żydowskich tłumaczy przetłumaczyło hebrajski Stary Testament na język grecki. Dzieło to, zwane Septuagintą (oznaczaną skrótem LXX), powstało w Aleksandrii w Egipcie, na zlecenie Ptolemeusza II Filadelfosa, około 250 lat przed Chrystusem. Było ono przeznaczone dla rosnącej populacji greckojęzycznych Żydów, którzy znali grecki jako język ojczysty, lecz nie znali hebrajskiego.

Co uczynili ci uczeni żydowscy tłumacze, gdy zetknęli się z imieniem Jeszua? Przetłumaczyli je na greckie Iesous. Zobaczmy to na przykładzie pierwszego wersetu Księgi Jozuego:

Joz. 1:1 Po śmierci Mojżesza, sługi PANA, powiedział PAN do Jozuego (יְהוֹשֻׁ֣עַ Jeszua), syna Nuna, sługi Mojżesza:

Jak tłumaczy to imię Septuaginta?

καὶ εἶπε κύριος τῷ Ἰησοῦ (Iesou) υἱῷ Ναυή [2]

Oto mamy najlepszych żydowskich tłumaczy starożytności — ludzi, którzy znali hebrajski perfekcyjnie i którym zależało na wiernym przekazie — i oni zdecydowali się oddać hebrajskie Jeszua jako greckie Iesous. Dlaczego? Bo wiedzieli to, czego heretycy z ruchu Świętego Imienia nie wiedzą, że imię jest jedynie nośnikiem znaczenia a nie magicznym zaklęciem fonetycznym. Znaczenie imienia Jeszua to Jahwe jest zbawieniem — i to właśnie znaczenie zostało w pełni zachowane w greckim Iesous oraz w polskim Jezus.

Co więcej, Septuaginta była Biblią, z której korzystał sam Nowy Testament. Gdy Apostołowie i Ewangeliści cytowali Stary Testament, cytowali go najczęściej właśnie z Septuaginty. Gdy Chrystus przemawiał w synagogach i cytował Pisma, słuchacze rozumieli grecką formę imion i terminów. Grecka forma była zatem formą uznaną, stosowaną i błogosławioną przez samego Ducha Świętego — który natchnął pisarzy Nowego Testamentu do używania właśnie Iesous, a nie żadnego hebraizmu.

Greckojęzyczni Żydzi z Aleksandrii, Efezu, Koryntu i Rzymu, do których pisano Nowy Testament, nie musieli uczyć się słowa Jeszua. Uczyli się z Septuaginty słowa Iesous. I to jest forma, pod którą znali Mesjasza, wierzyli w Mesjasza.
.


Dowód efraimicki

Dlaczego wymowa imienia nie mogła być jednolita? Heretycy z ruchu Świętego Imienia zapominają, lub celowo pomijają, elementarny fakt lingwistyczny. Otóż na długo przed Chrystusem, w samym Izraelu, nawet wśród ludzi mówiących po hebrajsku, wymowa tego samego słowa była różna w zależności od plemienia. Biblia podaje nam na to konkretny, dramatyczny przykład — dosłownie krwawy — z Księgi Sędziów:

Sędz. 12:5-6 5. I Gileadczycy odebrali brody Jordanu Efraimowi. A gdy uciekający Efraimita mówił: Pozwólcie mi przejść, wtedy mężczyźni Gileadu pytali: Czy jesteś Efraimitą? A jeśli odpowiadał: Nie; 6. Wtedy mówili do niego: Wymów teraz: szibbolet (שִׁבֹּ֜לֶת), a ten mówił: sibbolet (סִבֹּ֗לֶת) bo inaczej nie mógł wymówić. Wtedy chwytali go i zabijali przy brodach Jordanu. I poległo w tym czasie z Efraima czterdzieści dwa tysiące.

Czterdzieści dwa tysiące zabitych Efraimitów, za to, że wymawiali S zamiast SZ! Dialektalna niemożność wypowiedzenia głoski SZ nie była zatem wyjątkiem, lecz zjawiskiem powszechnym i dobrze potwierdzonym w starożytnym Izraelu. Efraimici, którzy tworzyli jedno z dwunastu plemion Izraela, nie byli w stanie wypowiadać głoski SZ. Co to oznacza dla herezji Świętego Imienia?

Oznacza to, że Efraimici nazywali Jeszuę czy Jehoszuę — Jesua lub Jehosua. Ich wymowa była inna, bo inaczej nie mogli tego imienia wypowiedzieć. Czy zatem Efraimici byli potępieni, gdyż nie mogli wymówić „prawidłowego” imienia Mesjasza? Ale tu heretycy milczą. A jednak to pytanie burzy cały ich pogański system wierzeń.

Zbawienie nie jest uzależnione od umiejętności fonetycznych. Pan Bóg, który stworzył ludzką krtań i aparat mowy, wie doskonale, że różne grupy etniczne i językowe nie są fizycznie zdolne do wypowiadania tych samych głosek. Bóg zbawia Arabów wymawiających Yasu’a, Niemców mówiących Jesus, Francuzów mówiących Jésus, Polaków mówiących Jezus i Etiopczyków mówiących Iyesus. Nikt z nich nie wymawia imienia Mesjasza tak, jak wymawiał je Piotr czy Paweł. I nikt z nich nie jest przez to potępiony.

Heretycy z ruchu Świętego Imienia są zatem adwokatami czarnomagicznego rozumienia imienia, w którym zbawienie zależy od prawidłowego zaklęcia fonetycznego. Jest to czysty szamanizm a nie chrześcijaństwo.
.


Dowód patrystyczny

Ojcowie kościoła pisali po grecku. To jest prosty fakt. Nie możemy pominąć tego świadectwa. Wczesnochrześcijańscy ojcowie kościoła — ludzie żyjących w I i II wieku, osobiści uczniowie Apostołów lub uczniowie uczniów Apostołów, wszyscy oni mówili i pisali po grecku, cytując grecki tekst Nowego Testamentui grecką Septuagintę. I wszyscy używali formy Iesous. Żaden z nich nie używał hebraizmu Jeszua ani Jehoszua.

Do ojców z I wieku zaliczamy:

  • Klemensa z Rzymu — biskupa Rzymu, ucznia Apostołów, piszącego po grecku
    .
  • Polikarpa ze Smyrny — ucznia Apostoła Jana, piszącego po grecku
    .
  • Ignacego z Antiochii — ucznia Apostoła Jana, piszącego po grecku
    .
  • Papiasza z Hierapolis — również ucznia kręgu apostolskiego, piszącego po grecku

W II wieku mamy rozkwit greckich apologetów chrześcijańskich, którzy pisali po grecku i używali słowa Iesous:

  • Kwadratus i Arystydes
    .
  • Justyn Męczennik
    .
  • Tacjan z Adiabeny
    .
  • Atenagoras z Aten
    .
  • Klemens Aleksandryjski

Należy tutaj podkreślić, że Wulgata, czyli łaciński przekład Biblii, stworzony przez Hieronima, pochodzi z przełomu IV i V wieku (lata 382–406). [3] Peszitta zaś, syryjski przekład Nowego Testamentu, datowana jest na początek V wieku. [4] Oznacza to, że przez pierwsze cztery stulecia istnienia kościoła — kiedy żyli i pisali wszyscy wymienieni ojcowie — dominującym, w zasadzie jedynym tekstem Nowego Testamentu był tekst grecki, zawierający formę Iesous. Łacina i syryjski przyszły później.

Gdyby heretycy z ruchu Świętego Imienia mieli rację, jakoby forma grecka jest wynalazkiem Katolicyzmu dla odcięcia od zbawienia — musieliby wyjaśnić, dlaczego Ignacy Antiocheński, uczeń Jana Apostoła, urodzony ok. roku 30, który zmarł śmiercią męczeńską ok. 98-117 chrześcijanin żyjący i piszący w I wieku, zanim Kościół Rzymski w ogóle się pojawił na świecie (czyli około VI-VIII wieku) używał greckiego Iesous?.

καλὸν ἐμοὶ ἀποθανεῖν διὰ Χριστὸν Ἰησοῦν [5]

kalon emoi apotanaien dia Christon Iesoun

Dobrze mi umrzeć dla Chrystusa Jezusa.

Kogo Ignacy słuchał? Jana Apostoła czy Papieża? Odpowiedź jest oczywista. Jan Apostoł uczył Ignacego. Jan Apostoł sam napisał swój grecki tekst, używając formy Iesous.

ποκάλυψις Ἰησοῦ Χριστοῦ  – Apokalypso Iesou Christou – Objawienie Jezusa Chrystusa (Obj. 1:1)

Idąc za swoim nauczycielem Ignacy powtarzał tę samą formę. Czemu? Bo była to forma apostolska, a nie katolicka.
.


Sabatariański kontekst

Nie jest przypadkiem, że herezja Świętego Imienia pojawia się niemal wyłącznie w środowiskach sabatariańskich — wśród ludzi, którzy zastępują Dzień Pański przestarzałą i z gruntu heretycką sobotnią obserwacją. Oba błędy mają tę samą strukturę epistemologiczną: są próbami zbudowania zbawienia na ludzkiej aktywności — na robieniu czegoś właściwego, zamiast na tym, co uczynił za nas Chrystus.

  • Sabatarianin mówi: musisz czcić sobotę.
    .
  • Heretyk Świętego Imienia mówi: musisz wymawiać Jeszua.

Obaj mówią w istocie to samo: Chrystus nie wystarczy; trzeba coś dodać. Jest to klasyczny legalizm, który Paweł potępiał w Liście do Galacjan i któremu Sobór Jerozolimski z Dziejów 15 zadał cios w samo serce.

Gal. 1:8 Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty.

Dzieje 15:5 Lecz niektórzy ze stronnictwa faryzeuszy, którzy uwierzyli, powstali i powiedzieli: Trzeba ich obrzezać i nakazać, żeby zachowywali Prawo Mojżesza.

Dzieje 15:24 Ponieważ słyszeliśmy, że pewni ludzie wyszli od nas i zaniepokoili was słowami, i wzburzyli wasze dusze, mówiąc, że musicie zostać obrzezani i zachowywać prawo, czego im nie przykazaliśmy;

Dołączanie do Ewangelii warunków to herezja — bez względu na to, czy tym warunkiem jest sobota, obrzezanie, czy prawidłowa wymowa imienia Mesjasza.

Ilustruje to przerażający przykład z historii judaizmu. Jeden z najbardziej poważanych rabinów XVIII wieku — kryptoszabatariański rabin Jonathan Eybeschütz — napisał dzieło, które można by nazwać Toprzeciwstawną, w której — zgodnie z doktryną Shabbataia Zeviego, którego Matthew Henry wymienia w swoim komentarzu do Ewangelii jako fałszywego Chrystusa — to, co kiedyś było zakazane, stało się nakazane. Rabin Marvin Antelman wyjaśnia:

„Sabatarianie wierzyli, że istnieje wyższa Tora (którą nazywali Torą acilut), która zastąpiła tę Torę i była jej całkowitym przeciwieństwem. Fragment z Księgi Liczb, w tej antynomicznej, heretyckiej Torze, musiałby zostać odczytany: Będziesz podążał za pragnieniami swego serca i pożądaniami swoich oczu.” [6]

Skutki były katastrofalne: cudzołóstwo, kazirodztwo, wymiana żon, wszystko pod płaszczykiem religijnego posłuszeństwa. Odwrócenie rozumowania prowadzi do odwrócenia moralności. Ruch Świętego Imienia, choć być może nie idzie tak daleko, dzieli z sabatarianizmem to samo źródło błędu: odwrócenie rozumowania.
.


Centrum chrześcijaństwa

Jezus Chrystus, zrodzony z Marii, prawdziwie człowiek, prawdziwie Bóg jest w centrum chrześcijańskiego uwielbienia. On jest jedyną nadzieją zbawienia, On, który swoim trwającym przez całe życie posłuszeństwem nabył dla nas, Jego wybranego ludu, życie wieczne. To On poniósł na krzyż nasze grzechy cierpiąc za nie niewypowiedziane męki. To On w naszym imieniu wypełnił całe Prawo. To On zstąpił do grobu i trzeciego dnia, w niedzielę, zmartwychwstał dowodząc swojego i naszego usprawiedliwienia. To On, nasz drugi Adam, nasz Zastępca dokonał tego wszystkiego z Bożej łaski. I tylko w Nim jest zbawienie.

Dzieje 4:10-12 10. Niech wam wszystkim i całemu ludowi Izraela będzie wiadomo, że w imieniu Jezusa Chrystusa z Nazaretu, którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych, przez niego on stoi przed wami zdrowy. 11. On jest tym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, który stał się kamieniem węgielnym. 12. I nie ma w nikim innym zbawienia. Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

Pismo uczy nas: nie ma żadnego innego imienia, przez które możemy być zbawieni. Czy o wymowę tu chodzi? Czy mówiąc Jezus, Iesous zamiast  Jaszua lub Jahoszua skazuję się na wieczne potępienie? Zobaczmy, że w czasach apostolskich wiele osób nosiło to imię. Byli to różni ludzie.

Pismo ukazuje nam fałszywego żydowskiego proroka, Bar-Jezusa. Człowiek nikczemny i zdeprawowany do szpiku kości, wielki przeciwnik Ewangelii.

Dzieje 13:6 A kiedy przeszli wyspę aż do Pafos, spotkali tam pewnego czarownika, fałszywego proroka, Żyda imieniem Bar-Jezus;

Z drugiej strony mamy świętego krzewiciela Ewangelii, Jezusa zwanego Justusem, człowieka tak czystego i nieskazitelnego, że nadano mu przydomek „sprawiedliwy” bo to właśnie oznacza Justus.

Kol. 4:11 I Jezus, zwany Justusem, którzy są z obrzezania. Ci są moimi jedynymi współpracownikami dla królestwa Bożego, którzy stali się dla mnie pociechą.

Obaj nosili imię Jezus. I Bóg nakazując wiarę w Jezusa i wyznanie imienia Jezus nie kierował nas ani do fałszywego proroka, ani do świętego misjonarza. Kierował nas do konkretnej osoby noszącej imię Jezus. Do Jezusa z Nazaretu, syna Bożego, który się począł z Ducha Świętego, który według ciała pochodził z potomstwa Dawida, a pokazał z mocą, że jest Synem Bożym, według Ducha świętości, przez zmartwychwstanie (Rzym. 1:3-4), do zabitego przez Żydów do spółki z poganami Dawcy życia (Dzieje 3:15), z oblicza którego jaśnieje Jego Boska chwała (2 Kor. 4:6), który jest obrazem Boga niewidzialnego i pierworodnym wszelkiego stworzenia (Kol. 1:15), który stworzył wszechświat: to, co widzialne i co niewidzialne, czy trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze. Wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone (Kol. 1:16). Bóg kieruje nas do Chrystusa, który nie ma początku ani końca życia (Hebr. 7:3) ponieważ On sam jest Początkiem i Końcem, Alfą i Omegą, źródłem życia (Obj. 1:8; 21:6)  który umarł w ciele ale żyje na wieki wieków i ma klucze piekła i śmierci (Obj. 1:17-18).

Oto portret Mesjasza, na którego wskazuje imię Jezus, niezależnie jak wymawiane. Oto Jedyny Pośrednik między wybranymi grzesznikami a Bogiem, doskonały Mediator, poza którym nie ma żadnego innego:

1 Tym. 2:5 Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus;

Oto Jezus stojący w centrum chrześcijaństwa, On i dzieło Jego dzieło krzyża, On, któremu wszyscy służymy:

Rzym. 1:1 Paweł, sługa Jezusa Chrystusa, powołany apostoł, odłączony do głoszenia ewangelii Boga;

Nie Jozue, nie Bar-Jezus, nie Jezus-Justus, ani nie fałszywy, wymagający poprawności fonetycznej szamanistyczny Jeszua-Jahoszua. Znać Biblijnego Jezusa nie oznacza  poznania literalnego brzemienia tego imienia. To znać Osobę Jezusa, mieć z nim duchową relację, uczestniczyć w rzeczywistości Jego zmartwychwstania. Znać imię Jezus to być przez Niego poznanym!

Gal. 4:9 Ale teraz, gdy poznaliście Boga, a raczej gdy zostaliście przez Boga poznani, jakże możecie ponownie wracać do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie chcecie służyć?

Znać imię Jezusa jest czymś więcej niż poznaniem tego słowa. Poznanie przecudownego, świętego imię Jezus jest ogłoszeniem świętego Przymierza, w którym zostajemy zaślubieni Chrystusowi na wieki wieków.

Psalm 9:10 I będą ufać tobie ci, którzy znają twoje imię, bo nie opuszczasz, PANIE, tych, którzy cię szukają.

Jan 10:14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam moje owce, a moje mnie znają.

Napełnieni Duchem Świętym z utęsknieniem czekamy na powrót Jezusa, wołając o rychły Jego powrót. Spragnieni życia, świętości i czułej bliskości Oblubieńca, każdego dnia mówimy Przyjdź! Przyjdź, bo tu nas prześladują, przyjdź, bo tu jesteśmy obcy. Przyjdź nasz Oblubieńcu i zabierz nas do Swojej chwały, abyśmy ją oglądali przez całą wieczność:

Obj. 22:17 A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A kto pragnie, niech przyjdzie, a kto chce, niech darmo weźmie wodę życia.

W tym czasie heretycy Świętego Imienia w swej głupocie kłócą się o prawidłową wymowę imienia, którego nie znają. Nie mają oni żadnej społeczności z Synem Bożym, który wstąpił do nieba i który zstąpi z niego na Sąd Ostateczny. Nie znają Mesjasza, który zebrał rozproszony lud w swoje garście. Nie znają Pana, który zgarnął wody wszystkich ludów do swej szaty, i który  utwierdził wszystkie krańce ziemi. Przesuwając centrum na człowieka i jego fonetyczną sprawność dowodzą jedynie, że nie znają Jezusa objawionego. Wyznawców tej herezji wzywamy do upamiętania z neo-walentynizmu (bo tym jest ten ruch) i wiary w Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię.

„Z nasion Walentyna wyrosły wymysły barbeliotów, czy też szlamiarzy, których nazwa się również wężownikami, bojownikami lub prorokianami […] Ponadawali tym potomkom [mowa o herezji jakoby światło wydało wiele potomków] imiona hebrajskie, próbując nastraszyć prostaczków.” [7]

Nauczanie wygłoszone dnia 31.05.2026

Przypisy

[1] Jest to ruch religijny w ramach tzw. chrześcijaństwa restauracjonistycznego, który kładzie nacisk na używanie oryginalnych hebrajskich imion Boga (Jahwe) i Jezusa (Jeszua lub Jahoszua). Nie dziwi nas, że ruch ten, powstały w latach 30. XX wieku w Kościele Boga (Dnia Siódmego) wywodzi sie z sabatariańskiej sekty czyli spośród czcicieli żydowskiej soboty. 
[2] Septuaginta, Joz. 1:1, źródło
[3] Hieronim ze Strydonu, Vulgata, 382–406 r. źródło
[4] Peszitta to syryjski przekład NT, ok. V w.
[5] Ignacy Antiocheński, Epistulae interpolatae et epistulae suppositiciae (recensio longior) ,źródło
[6] Marvin Antelman, To Eliminate the Opiate
[7]  Teodoret z Cyru, O herezjach


Zobacz w temacie