Doktryna stara jak Stary Testament

5 Mojż. 7:6-9

6. Ty bowiem jesteś świętym ludem dla PANA, swego Boga: PAN, twój Bóg, wybrał cię, abyś był dla niego szczególnym ludem spośród wszystkich narodów, które są na ziemi.

7. PAN umiłował was i wybrał was nie dlatego, że byliście liczniejsi od innych narodów, gdyż byliście najmniej liczni ze wszystkich narodów;

8. Lecz ponieważ PAN was umiłował i chciał dochować przysięgi, którą złożył waszym ojcom, PAN wyprowadził was potężną ręką i wykupił was z domu niewoli, z ręki faraona, króla Egiptu.

9. Uznaj więc, że PAN, twój Bóg, jest Bogiem, Bogiem wiernym, który zachowuje przymierze i miłosierdzie do tysiącznego pokolenia względem tych, którzy go miłują i przestrzegają jego przykazań;

W Piątej Księdze Mojżeszowej czytamy wyraźnie o doktrynie wybrania, doktrynie predestynacji, choć jest ona podana w formie typu. Typem, który jest tutaj obecny to naród Izrael, wśród którego wiemy, że znajdowali się nie tylko ludzie zbawieni, ale również ludzie potępieni. Byli Jakubowie, byli też Ezawowie. Jednak Izrael służy nam jako przykład, przykład kościoła, w którym również jesteśmy i my. Kościół duchowy to wszyscy wybrani ale wybrani są zgromadzeni w kościele instytucjonalnym. W naszym kościele i mam tu na myśli instytucję, mogą się pojawić też ludzie niewybrani, którzy są potępieni, a jednak będą przynależeć do tego zgromadzenia.

Reprezentowany przez Mojżesza kościół, który był zgromadzeniem na pustyni, Izrael Boży był wybranym narodem.

Dzieje 7:38 On to był w kościele na pustyni z aniołem, który mówił do niego na górze Synaj i z naszymi ojcami. On przyjął żywe słowa Boże, aby nam je przekazać.

I wśród tego wybranego narodu Bożego był jak najbardziej lud Boży, czyli duchowy Izrael (Rzym. 2:28-29; 9:6-8; Gal. 6:16).


Umiłowani i wybrani

7. PAN umiłował was i wybrał was nie dlatego, że byliście liczniejsi od innych narodów, gdyż byliście najmniej liczni ze wszystkich narodów;

I tego właśnie naucza nas Duch Święty w wersecie siódmym mówiąc o tych wszystkich wybranych duchowych Żydach, można nawet powiedzieć „chrześcijanach” Starego Testamentu, że Pan ich umiłował i wybrał. Nie uczynił tego z jakiegoś powodu, że byli oni lepsi, liczniejsi od kogokolwiek innego, czy mieli jakiekolwiek wartości, ale ze względu na to, że Pan Bóg sobie to upodobał, ponieważ ich umiłował.

Doktryna Bożej miłości i doktryna elekcji są ze sobą tutaj bardzo wyraźnie związane. Pan umiłował tych, których wybrał i wybrał tych, których umiłował (Jer. 3:13; Efez. 1:4-5; 5 Mojż. 4:37; Psalm 47:4; 1 Tes. 1:4).  Podstawą elekcji jest Boże upodobanie wyrażone w miłości, Jak zauważa Kalwin nie było nim cokolwiek zaobserwowanego w wybranym ludzie, który nie wyróżniał się od innych szczególną jakością, nie był lepszy a wręcz pośledniejszy (patrz 1 Kor. 1:26-27; Łuk. 10:21; Ezech. 16:3)

 jeden naród zostaje specjalnie wybrany, podczas gdy inne zostają odrzucone; przyczyna tego nie jest jednak widoczna, poza tym, że Mojżesz, aby pozbawić potomność jakiegokolwiek chwytu do chwały, mówi im, że ich wyższość wynika wyłącznie z bezinteresownej miłości Boga.[1]


Boża przysięga

8. Lecz ponieważ PAN was umiłował i chciał dochować przysięgi, którą złożył waszym ojcom, PAN wyprowadził was potężną ręką i wykupił was z domu niewoli, z ręki faraona, króla Egiptu.

W związku z doktryną miłosiernej elekcji, wszystkich ludzi wyprowadził z Egiptu aby dochować przysięgi, którą złożył waszym ojcom (werset 8). W tej ogromnej rzeszy ludzi wyprowadzonych z Egiptu byli wybrani do zbawienia i właśnie z ich powodu cały naród (wybrani i potępieni) zostali uwolnieni z niewoli.

Cieleśni Żydzi po czasie chcieli wracać do Egiptu, tak jak w naszych kościołach nieodrodzeni członkowie miłują niewolę grzechu i diabła, znajdując w tym swoistą rozkosz (Jan 8:34; Hebr. 3:16; 2 Mojż. 14:11) uporczywie chcą wracać do niewoli grzechu, z której tak naprawdę nigdy duchowo nie wyszli.  Egipt służy nam jako typ wyprowadzenia z władzy szatana. Niektórzy okazują się jedynie pozornie uwolnieni z jego mocy. Apostaci zawsze chcą wrócić do „Egiptu swojej cielesności”.

Duchowi Żydzi zmierzają jako uciskani pielgrzymi do ziemi obiecanej, nowego Jeruzalem, które jest całkowicie wolne od grzesznej cielesności.

Hebr. 11:10 Oczekiwał bowiem miasta mającego fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg.

Hebr. 11:13 Wszyscy oni umarli w wierze, nie otrzymawszy spełnienia obietnic, ale z daleka je ujrzeli, cieszyli się nimi i witali je, i wyznawali, że są obcymi i pielgrzymami na ziemi.

Hebr. 12:22 Lecz podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do niebiańskiego Jeruzalem i do niezliczonej rzeszy aniołów;

Gal. 4:26 Natomiast Jeruzalem, które jest w górze, jest wolne i ono jest matką nas wszystkich.

Obj. 3:12 Tego, kto zwycięży, uczynię filarem w świątyni mojego Boga i już nie wyjdzie na zewnątrz. Napiszę też na nim imię mego Boga i nazwę miasta mego Boga, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od mego Boga, i moje nowe imię.

Oto nasza ziemia obiecana.
..


Własność Chrystusa

9. Uznaj więc, że PAN, twój Bóg, jest Bogiem, Bogiem wiernym, który zachowuje przymierze i miłosierdzie do tysiącznego pokolenia względem tych, którzy go miłują i przestrzegają jego przykazań;

Tak więc dochodzimy do wniosku, że Kościół, który należy do samego Chrystusa przez odkupienie (Dzieje 20:28), do Chrystusa, który przecież złożył ofiarę przez Ducha wiecznego (Hebr. 9:14) i wykupił z mocy diabła nie tylko nas w nowej dyspensacji ale również wszystkich ludzi od Adama począwszy aż do ostatniego, jaki się urodzi i będzie zbawiony, ten wybrany kościół Pan Bóg umiłował wieczną miłością. I z tego powodu musimy zrozumieć, że Bóg jest jedynym Bogiem, Bogiem wiernym, który ze względu swoje upodobanie, na swoją przysięgę i przymierze, zachowuje swoje miłosierdzie

W wersecie 9 napisane jest, że Bóg zachowuje swoje przymierze miłosierdzia do tysięcznego pokolenia. Liczbę 1000 należy interpretować jako pełnię, pełni, pełni: 3 x 10, czyli 10 x 10 x 10. To jest pełnia, pełni, pełni – Pan Bóg zachowa wszystkich nie tracąc po drodze absolutnie nikogo. A rozpoznajemy tych ludzi, którzy są przez Boga wybrani jako ci, którzy przestrzegają Bożych przykazań.

Bóg chce zbawić wybranych i zbawia wybranych. Czyni to skutecznie w ten sposób okazuje się Bogiem Suwerennym w zbawieniu wybranych, umiłowanych od wieczności grzeszników. Tak w starej jak i w nowej dyspensacji, bez różnicy.

W Kanonach z Dort czytamy dokładniej o tej doktrynie:

Wybranie jest niezmiennym zamiarem Boga, poprzez który Bóg przed założeniem świata, według suwerennego upodobania woli swojej, z całego rodzaju ludzkiego, który z własnej winy upadł z pierwotnego stanu czystości w grzech i zgubę, wybrał pewną liczbę osób do zbawienia w Chrystusie, którego od wieczności wyznaczył Pośrednikiem i Głową wybranych, oraz fundamentem zbawienia.
.
Tę liczbę wybranych, mimo iż z natury nie są oni wcale ani lepsi ani bardziej na to nie zasługują niż inni, lecz współuczestniczą w niedoli rodzaju ludzkiego, Bóg postanowił dać Chrystusowi, aby byli przez niego zbawieni, oraz aby skutecznie powołać i przyciągnąć ich do społeczności z Nim przez swe Słowo oraz Ducha; aby obdarzyć ich prawdziwą wiarą, usprawiedliwieniem i uświęceniem, i zachowawszy ich potężnie w społeczności swego Syna, uwielbić ich dla okazania swego miłosierdzia oraz dla uwielbienia bogactwa swej chwalebnej łaski…”
[2]

Tutaj Kanony powołują się na dwa adekwatne teksty Pisma Świętego. Tekst Efezjan naucza nas o elekcji wynikającej z odwiecznego upodobania i Bożej miłości do wybranych a w Liście do Rzymian czytamy o nierozerwalnym łańcuchu zbawienia:

Efez. 1:4-6 4. Tak jak nas wybrał w nim przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed jego obliczem. 5. W miłości przeznaczył nas dla siebie, ku usynowieniu przez Jezusa Chrystusa, według upodobania swojej woli; 6. Dla uwielbienia chwały swojej łaski, którą obdarzył nas w umiłowanym;

Rzym. 8:29-30 29. Tych bowiem, których on przedtem znał, tych też przeznaczył, aby stali się podobni do obrazu jego Syna, żeby on był pierworodny między wieloma braćmi. 30. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też uwielbił.


Neoewangelicka antyteza

Przeznaczenie jest związane z doktryną miłości. Nie tego nauczają heretyccy neo-ewangelicy. Dla wielu nieodrodzonych grzeszników doktryny o Bożym suwerennym wybraniu grzeszników do życia wiecznego. I bożej miłości mogą wydawać się wykluczające ze sobą, ponieważ wybranie jest przez nich postrzegane jako zimne takie kliniczno arbitralne. 

Dariusz Laskowski, jeden z tzw. „pastorów” sekty nazywającej się „Kościół Wolnych Chrześcijan” wyraźnie i reprezentatywnie dla fałszywego kościoła odrzuca doktrynę suwerennego zbawienia stosując okdupienie na sposób pelagiański: do wszysktich ludzi na świecie.

„Bóg kogo chce zbawić? Niektórych? Jakąś grupę? Bóg chce zbawić wszystkich. Wszystkich ludzi. I dla mnie jest to bardzo ważne. Wszystkich! A nie tylko pewną grupę. Bo żyjemy w czasie, gdy Jezus umarł w tym świecie za wszystkich. Aby każdy kto wierzy, a nie wybrany (to było wcześniej) ale w czasie łaski Bóg chce aby wszyscy byli zbawieni. No cóż, jeśli Bóg chce aby wszyscy byli zbawieni to dlaczego wszyscy nie są zbawieni? […] Otóż kochani … Bóg nie może działać wbrew zasadom, które sam ustanowił […] Bóg stał się sprawcą zbawienia dla tych, którzy są mu posłuszni [3]

Problem nie jest nowy i ma swoje korzenie w kontrreformacji, a jeśli spojrzeć głębiej, to w ludzkiej cielesności. W umysłach dyletantów zawsze powstaje pytanie: jak to możliwe, że Bóg, który mówi, że jest miłością, jak mógł wybrać niektórych grzeszników do życia wiecznego, omijając innych i skazując ich na wieczną i nieustającą niedolę, czy też na potępienie w piekle? I czy z definicji, czy to nie uczyniło Boga arbitralnym i wybiórczym, czy nie obnażyłoby to jego twierdzenia, że jest wszechmiłujący jako oszustwo? W tym duchu Robert Burns,  apostata Prezbiteriańskiego Kościoła Szkocji, heretyk gorszego sortu, słynnie parodiował doktrynę wybrania, pisząc:

„O ty, który w niebiosach mieszkasz, który według twego upodobania jednego wysyłasz do nieba, a 10 do piekła. Wszystko dla twojej chwały, a nie z powodu żadnego dobra czy zła, którego dokonali przed tobą.”[4]

Ten człowiek zarzucał Panu Bogu arbitralność i wybiórczość. Dla Bursna jak i dla jego duchowy pobratymców pokroju Laskowskiego, Bóg okazuje się zimny, cyniczny, bezwzględny. I rzeczywiście nie ma wątpliwości, że niektórzy tak postrzegają doktrynę elekcji a kalwinizm w Kościele Szkockim w czasach Burnsa ulegał wysuszeniu. Martwa ręka teologicznego ­„moderatyzmu” wycisnęła życie z doktryny łaski tak samo jak Arminianizm zadusił prawdę Ewangelii neo-ewangelików.

Ale czy to arbitralne i kliniczne podejście do Bożej suwerenności choć w najmniejszym stopniu odzwierciedla biblijną naukę na temat wybrania?
.


Zależność doktryn

7. PAN umiłował was i wybrał was

Nie, ponieważ Pan Bóg wybiera w miłości. Pan umiłował nas i wybrał nas do zbawienia. Uczynił to w miłości, a nie w arbitralnej decyzyjności. Kiedy zwracamy się do Słowa Bożego, zaskakująco (przynajmniej dla niektórych) odkrywamy, ­że doktryna wybrania jest regularnie skojarzona z Bożą miłością. Bóg raz po raz daje nam do zrozumienia, że Jego niezasłużona przez nas, wypływająca z Boskiego upodobania miłość jest źródłem wybrania do życia każdego grzesznika, którego zbawia.

A) Mojżesz powiedział Izraelitom, że są umiłowani i wybrani z powodu przodków, którym złożono obietnicę zbawienia w pokoleniach, wszystko w Chrystusie, pierwszym wybranym przez Boga a w nim każdemu, kto został w Nim wybrany do zbawienia.

5 Mojż. 4:37 A ponieważ umiłował twoich ojców, wybrał ich potomstwo po nich i wyprowadził cię z Egiptu przed sobą swoją wielką mocą;

B) Słowo Boże podkreśla suwerenną łaskawość wybrania ich przez Boga:

5 Mojż. 7:7-8 7. PAN umiłował was i wybrał was nie dlatego, że byliście liczniejsi od innych narodów, gdyż byliście najmniej liczni ze wszystkich narodów; 8. Lecz ponieważ PAN was umiłował i chciał dochować przysięgi, którą złożył waszym ojcom, PAN wyprowadził was potężną ręką i wykupił was z domu niewoli, z ręki faraona, króla Egiptu.

C) I co ciekawe, ta miłość jest wieczna, to prosty, przedwieczny Boży akt, w którym Bóg postanowił umiłować wybranych grzeszników nie z powodu jakiegoś obecnego w nich dobra, cechy czy zasługi, ale ze względu na samego siebie. U Jeremiasza doktryna wybrania związana jest z wieczną miłością, ale jednocześnie też z doktryną skutecznego powołania. Bóg przyciąga i powołuje wszystkich tych, których wybrał do zbawienia, których wybrał z powodu

Jer. 31:3 Powiedz: Dawno PAN mi się ukazał, mówiąc: Owszem, umiłowałem cię wieczną miłością, dlatego przyciągam cię swoim miłosierdziem.

D) W Nowym Testamencie Apostoł Jan mówi nam o uprzedniej miłości Boga do wybranych jako przyczynie odwzajemnienia tej miłości. Bóg innymi słowy jest źródłem miłości w wybranych. Wszyscy wybrani, którzy miłują Boga, nie miłują Go dlatego, że tak postanowili, ale z powodu doktryny elekcji związanej z Bożą miłością..

1 Jana 4:19 My go miłujemy, ponieważ on pierwszy nas umiłował.

E) Paweł wywodzi naszą adopcje jako dzieci Boże z predestynacyjnej miłości Ojca. Usynowienie pochodzi z doktryny elekcji i miłości Bożej. Adopcja pochodzi z miłosiernej elekcji. Zatem Boża miłość jest wynikiem jego upodobania Jego woli i jest podstawą naszego wybrania i adopcji. Nie nasze cechy, nie nasze żadne zasługi, nie nasza wielkość, ani nic, co możemy uczynić, ale tylko to, że Bóg jest Bogiem suwerennym, postanowił usynowić nas, włączając nas do Bożej rodziny w Chrystusie, który jest naszym pierwszym plonem i czyni nas to ze względu na swoją miłość, jaką postanowił dla nas mieć. 

Efez. 1:4-5 4. Tak jak nas wybrał w nim przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed jego obliczem. 5. W miłości przeznaczył nas dla siebie, ku usynowieniu przez Jezusa Chrystusa, według upodobania swojej woli;

F) Dalej pisze do chrześcijan w Rzymie o wielkiej miłości Bożej do wybranych jako źródle ich wytrwania.

Rzym. 8:33 Któż będzie oskarżał wybranych Bożych? Bóg jest tym, który usprawiedliwia.

Rzym. 8:35 Któż nas odłączy od miłości Chrystusa? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz?


Niezasłużona łaska i miłosierdzie

Wnioski płynące z powyższego wskazują na miłość i doktrynę wybrania jako nierozerwalnie ze sobą związane. Boskie wybranie nie jest zimnym klinicznym i arbitralnym aktem, ale jego źródło tkwi w suwerennej, niezasłużonej przez nikogo wiecznej miłości Boga, która usprawiedliwia nas przez wieczność i która jest podstawą naszego wybrania. A ta miłość nie polega na zaobserwowaniu przez Boga w nas jakiejś cechy charakteru czy dobra,

Bóg ma tę miłość do nas pomimo wszystkiego, co wnosimy do tego układu: pomimo naszego zła, zepsucia i tego, co Bogu się nie podoba udzielając nam zbawienia z czystego miłosierdzia i łaski:

Efez. 2:5 I to wtedy, gdy byliśmy umarli w grzechach, ożywił nas razem z Chrystusem, gdyż łaską jesteście zbawieni;

Kol. 2:13 I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nieobrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy;


HIstoryczność doktryny

Ponieważ Kościół Chrystusa jest tak samo oświecany we wszystkich wiekach przedstawimy teraz dowód na historyczną ciągłość doktryny wybrania.
.

Okres apostolski

Możemy ją potwierdzić chociażby ustami Klemensa Rzymskiego, który w 90 roku pierwszej ery powiedział o konkretnej liczbie wybranych do zbawienia:

„W nieustannym błaganiu i modlitwie prosimy teraz Stwórcę wszechświata, aby raczył nienaruszoną liczbę wybranych zachować na całej ziemi przez swego umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa, przez którego to wezwał nas z ciemności do światła, z niewiedzy do poznania chwały Jego Imienia.” [5]

Nie musimy dodawać, że do chwały imienia Bożego włączony jest atrybut Bożej miłości. A Klemens zapisał te słowa w swoim liście do Koryntian, który był napisany właśnie ze względu na kłótnie w tamtejszym kościele.
.


Okres poapostolski

Augustyn, który jest znany jako doktor łaski, żyjący na przełomie IV i  V wieku, również nauczał o wybraniu dowodząc przy tym, że Chrystus oddał życie jedynie za wybranych i to skutecznie: aby żaden z wybranych i odkupionych nie odpadł od Boga ale doszedł do końca pielgrzymki uzyskując pewny wstęp do niebiańskiej chwały:

… myśmy zostali wyzwoleni z jego [diabła] więzów, tak że nic nie pociągnie już w drugą, wieczną śmierć nikogo z tych, których Chrystus z wszelkiej powinności wykupił swą niezasłużenie wylaną krwią i wyzwolił z pęt grzechu. Lecz — będąc poznani, przeznaczeni i wybrani przed stworzeniem świata — winni w łasce Chrystusowej umierać ci, za których Chrystus umarł śmiercią tylko ciała, a nie ducha.” – [6]

I rezczywiście zostaliśmy wyzwoleni więzów diabła więzów, także nic nie pociągnie już nas drugą wieczną Chrystus oddał za nas swoje życie. Zmarł po to, abyśmy mogli dostąpić bożej chwały, społeczności, życia z Bogiem. Jest to wynikiem doktryny wybrania. I ta doktryna była nauczana przez Augustyna. Jak wiemy Augustyn przeciwstawiając się pelagianomsemipelagianom, czyli współczesnym arminianom czy też zielonoświątkowcom i neoewangelikom. Augustyn dowodził, że człowiek jest winny, człowiek nie jest do niczego zdolny, że człowiek potrzebuje wskrzeszenia duchowego, a nie pomocy we wspięciu się na wyżyny duchowości i polepszania swojego duchowego wewnętrznego światła, tak aby osiągnąć zbawienie.

Augustyn jednocześnie dostrzegał w tym wszystkim bożą miłość, ponieważ jeśli Bóg miłuje nas tak bardzo, to na pewno nikogo z nas nie utraci, co jest wielkim pocieszeniem dla nas a dla Jego wrogów rzeczą niepojętą i niemożliwą do przyjęcia.
.


U progu wieków ciemnych

w IX wieku, tuż przed stoczeniem się całego kościoła w mroki średniowiecznej herezji rzymskiego katolicyzmu, Gotszalk z Fuldy, ostatnie światło Ewangelii nauczał doktryny predestynacji i to podwójnej. Z tego powodu został schwytany, uwięziony i torturowany przez 20 lat, wszystko rękami papistów.

„Wierzę i wyznaję, że Bóg przewidział i przeznaczył świętych aniołów i wybrał ludzi do niezasłużonego życia wiecznego, ale że w równym stopniu przeznaczył diabła wraz z jego zastępem i wszystkimi ludźmi potępionymi ze względu na ich przewidywane przyszłe złe uczynki, przez sprawiedliwy sąd, na zasłużoną śmierć wieczną”. [7]


Czas Reformacji

Reformacja to czas szczególnie silnego działania Ducha Świętego w odnowieniu światła Ewangleii. Jednym z najbardziej wyrazistych reprezentantów tego okresu był szkocki kaznodzieja John Knox.  Pisząc o wybranych do zbawienia, o prawdziwym kościele i przeznaczonych na potępienie, Knox dał dowód również, iż Kościół Reformacji wierzył w podwójną, symetryczną predestynację. Był to pogląd bardzo ważny, ponieważ jest dokładnie tym, czym określa się dzisiaj supralapsarianizm, czyli podwójną symetryczną prerestynację, że Bóg jednych wybrał do zbawienia, a innych przeznaczył aktywnie, takich stworzył na potępienie. Co mówi nam Knoks?

„Wierzę więc w i wyznaję jeden święty Kościół, który (jako członki Jezusa Chrystusa, jedynej jego [Kościoła] głowy) trwa w wierze, nadziei i miłości, korzystając z darów Boga, cielesnych czy duchowych, dla [swego] pożytku i dla [ich] rozpowszechnienia. Który to Kościół nie jest widzialny dla ludzkiego oka, ale znany tylko Bogu, który spośród zagubionych dzieci Adama niektórych przeznaczył, jako naczynia gniewu, na potępienie, a innych zaś wybrał, jako naczynia swego miłosierdzia, by zostali zbawieni; tych zaś, w przepisanym czasie, wzywa do pobożnego życia i nawrócenia, by byli Kościołem Jego chwały.” [8]


Jedna, święta, katolicka doktryna

Tak więc prawdziwy, duchowy Kościół na przestrzeni wieków wierzył tak samo. Wiarę widzimy we wczesnym kościele, w drugiej generacji, także u progu upadku w jakimś ciemne, jak i również w kościele Reformacji. Wszyscy wyznawali, tak samo jak my, wynikającą do doktryny z miłości bożej doktrynę predestynacji a konkretnie w doktrynę elekcji.

Kontynuujemy myśl chrześcijańską od wieku, ponieważ jest to doktryna biblijna.
.


Użyteczność doktryny

Na koniec możemy zapytać, dlaczego to wszystko i czemu to służy? Jaki pożytek jest z doktryny wybrania i miłości jako jej źródła? W Konfesji Westminsterskiej czytamy:

„Jest tylko jeden żywy i prawdziwy Bóg, który jest… najbardziej wolny i absolutny, działający we wszystkim zgodnie z radą swojej własnej niezmiennej i najbardziej sprawiedliwej woli, dla własnej chwały.” [9]

Bóg nie jest arbitralnym Bogiem, nie jest Bogiem zimnym, ale Bogiem pełnym ciepła, stąd jest koniecznością, aby tych, których Bóg miłuje, miłował dobrowolnie i absolutnie, jak i tych, których nienawidzi nienawidził dobrowolnie i absolutnie, wszystko ze względu na swoje własne postanowienie, a nie jako reakcję na jakikolwiek czyn kogokolwiek. Bóg bowiem jest Bogiem suwerennym i jest tym, który determinuje całą rzeczywistość.

Przypominam jednak, że człowiek zostaje potępiony ze względu na swoje grzechy, tak jak również każdy człowiek zostaje zbawiony z powodu popełnionych grzechy.

Rzym. 3:23 Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga;

Sama doktryna ma ogromną wartość dla Bożego dziecka i nieskończone zastosowanie dla pobożności:

Odczucie oraz pewność tego wybrania daje dzieciom Bożym dodatkowy powód do codziennego korzenia się przed Bogiem, adoracji głębokości Jego miłosierdzia, oczyszczania się oraz wdzięcznego odwzajemnianie gorliwej miłości ku Temu, który pierwszy objawił tak wielką miłość ku nim.
.
Rozważanie tej doktryny o wybraniu jest dalekie od zachęcania do zaniedbywania Bożych przykazań, bądź pchania ludzi ku poczuciu bezpieczeństwa w ciele. Rzeczy te, według sprawiedliwego sądu Boga, są zwykle skutkiem przedwczesnych wniosków bądź próżnego i bezsensownego wyszydzania łaski wybrania przez tych, którzy nie chcą kroczyć drogami wybranych. [10]


Boża nienawiść

Tak więc Bóg jest Bogiem miłosiernym i miłującym, a miłość Boga wymaga również bożej nienawiści, ponieważ nienawiść nie jest pozytywnym atrybutem Boga. Nie ma takiego atrybutu jak nienawiść. Jest natomiast atrybut bożej miłości.

Nienawiść jest do tych wszystkich grzeszników, których Bóg nie miłuje z powodu grzechu. Jest to konieczna konsekwencja bożej miłości. Nienawiść jest związana z bożą miłością w taki sposób, że Bóg nie okazując miłości potępionym chce i pragnie ich całkowitego zniszczenia po to, aby Boża miłość względem wybranych nie mogła być zakłócona przez działania czy samą obecność grzeszników.

Straszna, osobowa i niszcząca nienawiść ukazana jest w wielu miejscacj Pisma Świętego:

Psalm 76:7 Ty, ty sam, jesteś straszliwy; i któż się ostoi przed twoim obliczem, gdy się rozgniewasz?

Psalm 5:5 Głupcy nie ostoją się przed twymi oczyma. Nienawidziszwszystkich czyniących nieprawość.

Izaj 63:3 Ja sam tłoczyłem do kadzi, bo spośród ludów żadnego nie było ze mną; a tłoczyłem ich w gniewie i deptałem ich w zapalczywościtak, że ich sok pryskał na moją szatę i całe moje odzienie zbryzgałem.

Rzym. 12:19 Najmilsi, nie mścijcie się sami, ale pozostawcie miejsce gniewowi. Jest bowiem napisane: Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan.

Psalm 26:5 Nienawidzę zgromadzenia złoczyńców i z niegodziwymi nie usiądę.

Psalm 11:5 PAN doświadcza sprawiedliwego, ale jego dusza nienawidzi niegodziwego i tego, kto kocha bezprawie.

Hebr. 10:31 Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.

Hebr. 12:29 Nasz Bóg bowiem jest ogniemtrawiącym.

Psalm 89:7 Bóg jest straszliwy w zgromadzeniu świętych i budzi grozę wśród wszystkich, którzy są wokół niego.

Sof. 1:18 Ani ich srebro, ani ich złoto nie zdołają ich wybawić w dniu gniewu PANA, bo cała ziemia będzie pożarta ogniem jego zapalczywości. Z pewnością bowiem dokona rychłego końca wszystkich mieszkańców ziemi.

2 Piotra 3:10-11 10. A jak złodziej w nocy przyjdzie dzień Pana, w którym niebiosa z wielkim hukiem przeminą, żywioły rozpalone ogniem stopią się, a ziemia i dzieła, które są na niej, spłoną. 11. Skoro to wszystko ma się rozpłynąć, to jakimi wy powinniście być w świętym postępowaniu i pobożności;

Tak więc predestynacja, choć jest podwójna, jednak jest jej główną podstawą jest Boża miłość. Nienawiść do potępionych wynika z bożej miłości, do prawdy, do świętości, do tego wszystkiego, co jest dobre. I antytetycznie Bóg nienawidzi wszystkiego, co jest złe, grzeszne I niesprawiedliwe. Czcimy zatem Pana Boga, który nie jest zimnym klinicznym Bogiem, arbitralnym Bogiem, ale Bogiem pełnym miłości. I ta miłość wymaga również potępienia tych, którzy Bogu się sprzeciwiają.

I chwała za to naszemu Panu. Niech będzie po wszystkie czasy.

Soli Deo Gloria

Nauczanie wygłoszone dnia 04.01.2026

Przypisy

[1] Jan Kalwin, Instytuty 3.21.5
[2] Kanony z Dort 1.7
[3] Dariusz Laskowski, Bóg chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni – 1 Tym. 2:1-6 źródło [zabezpieczone] Zauważmy że Laskowski powołuje się na te same teksty, których błędnie używali na poparcie swoich herezji Pelagianie, Semipelagianie, wyznawcy herezji dobrointencyjnej oferty ewangelii i oczywiście Arminianie oraz Amaryaldianie.
[4] Robert Burns, Holy Willie’s Prayer
[5] Klemens Rzymski, 1 List Klemensa do Koryntian 59.2
[6] Augustyn z Hippony, w Evangelium Ioannis tractatus 48.4
[7] Gotszalk z Fuldy, Confessio, w Patrologia Latina
[8] JohnKnox, Konfesja Szkocka 16
[9] Konfesja Westminsterska 2.1
[10] Kanony z Dort 1.13


Zobacz w temacie