
Spis treści
Czego ten tekst nie naucza
Mat. 7:7-12
7. Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone.
8. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone.
9. I czy jest wśród was człowiek, który da synowi kamień, gdy ten prosi go o chleb?
10. A gdy prosi o rybę, czy da mu węża?
11. Jeśli więc wy, będąc złymi, umiecie dawać dobre dary waszym dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy go proszą.
12. Wszystko więc, co chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. To bowiem jest Prawo i Prorocy.
Jesteśmy w Kazaniu na Górze. Zbliżamy się powoli do końca tego kazania. W tym momencie czytamy o ogromnej zachęcie do składania próśb i kierowania modlitw do Boga. Chciałbym zacząć wykład tego fragmentu od tego, czego on nie naucza. To jest bardzo ważne, ponieważ dzisiejsza interpretacja neo-ewangelików wykracza poza nasz tekst i w ogóle nie jest związana z jego kontekstem.
Zielonoświątkowcy fragment Mateusza 7:7-12 używają jako argument za nieustępliwą modlitwą aż do manifestacji uzdrowienia, sukcesu lub jakiegoś przełomu. Wśród heretyków interpretację tę uznaje się za zasadę uniwersalną: otrzymywania uzdrowienia, powodzenia materialnego i sukcesu — pod warunkiem, że człowiek wierzy i nie wątpi. Czyli wszystko uzależnione jest od człowieka. Niektórzy zwodziciele uczą, że wiara działa niemal jak prawo duchowe: odpowiednie wyznanie plus wiara plus wytrwałość daje określony rezultat. Na przykład Kenneth Hagin mówi nam:
Otrzymujesz i masz w życiu dokładnie to, w co wierzysz i mówisz. [1]
Kenneth Copeland przekręca ten tekst, twierdząc, że
słowa pełne wiary dominują nad prawami grzechu i śmierci [2].
W praktyce polscy charyzmatycy, gdy powołują się chociażby na Mateusza 7:7 — „proście, szukajcie, kołaczcie” — najczęściej nie traktują tego jako ogólnej zachęty do modlitwy o duchową i cielesną czystość oraz o wolę Bożą, ale jako podstawę do bardzo konkretnych próśb. Te prośby w Polsce zwykle mieszczą się w kategoriach:
- przełom w modlitwie,
- otwarcie nieba,
- nowy sezon duchowy,
- więcej Bożej mocy w życiu,
- wzrost liczby nawróceń,
- przebudzenie duchowe,
- uzdrowienia na nabożeństwach,
- wzrost działania Ducha Świętego,
- uwolnienie od zniewoleń,
- przełom finansowy lub życiowy,
- rozwiązanie problemów w relacjach rodzinnych
- oraz otwarcie drzwi — pracy, decyzji, powołania.
Ale to nie jest właściwa interpretacja tego tekstu.
Prawidłowa interpretacja
Jaka jest zatem prawidłowa interpretacja? Różnica między interpretacją zielonoświątkową a chrześcijańską jest zasadnicza. O ile ci pierwsi dążą do samorealizacji, do osiągnięcia pragnień swoich nieodrodzonych serc, do potęgi, zwycięstw i zasobności — co jest przejawem pychy czynionej pod płaszczykiem pobożności, rzekomo w imię rozwoju Królestwa Chrystusa, z którym nie mają nic wspólnego — o tyle modlitwa chrześcijańska szuka tego, czego chce Bóg. Chrześcijanin pragnie w pokorze realizacji Bożych zamiarów.
Chciałbym podzielić nasz tekst na pięć głównych części:
1) Chrześcijańska natarczywość (werset 7),
2) Owoce nieustępliwości (werset 8),
3) Ilustracja (wersety 9-10),
4) Supremacja Bożej świętości (werset 11)
5) Oraz moralny imperatyw (werset 12)
/
Chrześcijańska natarczywość
7. Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone.
Musimy ten tekst rozważyć w jego najbliższym kontekście. Czym jest ten kontekst? Czystością moralną i sprawiedliwością życia wierzącego. Taki człowiek będzie sądził sprawiedliwie, będzie unikał hipokryzji, będzie unikał konfrontacji z psami, świniami, osobami wybitnie agresywnymi i grzesznymi. Są to odpowiednio wersety od drugiego do piątego w tym samym rozdziale.
Mat. 7:6 Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swoich pereł przed świnie, by ich nie podeptały swymi nogami i odwróciwszy się, nie rozszarpały was.
O co prosi chrześcijanin?
W związku z powyższym musimy zadać sobie pytanie: o co prosi chrześcijanin? Jaki jest zakres jego próśb?
Po pierwsze, prosi Boga — jest to implikacją wersetu 11: „o ileż bardziej da wam Ojciec„. Proszenie Boga o nieświęte rzeczy jest więc całkowicie wykluczone.
Po drugie, prosi i szuka dla siebie: „będzie wam dane”, „znajdziecie”; „puka”, przez co należy rozumieć zwracanie uwagi na siebie. \
Po trzecie, uzyskuje to wszystko, o co prosi, czego szuka i z jakiego powodu puka do bram Bożych. Z pewnością zatem chrześcijanin prosi o to, aby mógł sprawiedliwie sądzić, aby nie był hipokrytą i aby psy go nie rozszarpały, a świnie nie podeptały. Musi więc prosić o stronienie od grzechu i o czystość duchową. Jest to główna myśl tego wersetu: chrześcijanin prosi o duchową czystość i cielesną nienaganność. Zupełnie jak mówi nam pytanie 118 Katechizmu Heidelberskiego — „O co Bóg polecił nam prosić?”:
O wszystko, co jest niezbędne dla duszy i ciała, a co Chrystus, nasz Pan, zawarł w modlitwie, której sam nas nauczył. [3]
Mówimy tutaj o wszystkich rzeczach, które służą naszemu rozwojowi duchowemu i działaniu na rzecz Królestwa Bożego.
.
Napomnienie do modlitwy
„Proście, a będzie wam dane„ — jest to napomnienie do modlitwy. Jest to bardzo ważne ćwiczenie religijne, jeśli nie najważniejsze, które powinno być naszą najważniejszą troską. Dlaczego? Bo zazwyczaj jesteśmy niedbali i leniwi, jeśli chodzi o modlitwę. Dlatego Chrystus naciska na nas trzema formami wyrazu: „proście, szukajcie, pukajcie”. Nie jest to nadmiar słów, lecz uważne przedstawienie argumentu, że wytrwałość jest niezbędna, aby wyrwać nas z bezczynności. Taki jest również zamysł dodanych do tego obietnic: „znajdziecie”, „będzie wam dane”, „będzie wam otworzone”. I to jest zasadnicza nauka tego tekstu. Mamy być nieustępliwi w modlitwie o dobra duchowe.
Nic nie pobudza nas do modlitwy bardziej niż pełne przekonanie, że zostaniemy wysłuchani. I sam Jezus Chrystus nas o tym zapewnia. Ci, którzy wątpią, mogą modlić się tylko w sposób obojętny — ale modlitwa, której nie towarzyszy wiara, jest próżna i bezsensowna; jest zwykłą ceremonią i grzechem.
Rzym. 14:23 …Wszystko bowiem, co nie jest z wiary, jest grzechem.
Dlatego Chrystus potężnie pobudza nas do tego obowiązku, bo modlitwa jest naszym obowiązkiem. Nie tylko nakazuje nam, co powinniśmy czynić, ale też obiecuje, że nasze modlitwy nie pozostaną bezowocne — i musimy tego bardzo mocno przestrzegać.
Przede wszystkim, uczymy się z tego, że zasada modlitwy została nam ustanowiona i nakazana, abyśmy byli w pełni przekonani, że Bóg będzie dla nas łaskawy i wysłucha naszych próśb. Ilekroć angażujemy się w modlitwę, a czujemy, że nasz zapał nie jest wystarczająco silny, powinniśmy pamiętać o tym łagodnym zaproszeniu, w którym Chrystus zapewnia nas o ojcowskiej dobroci Boga. Każdy z nas, ufając łasce Chrystusa, osiągnie w ten sposób ufność w modlitwie i będzie śmiało wzywał Boga przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, w którym — jak powiedział Paweł — mamy śmiałość i przystęp z ufnością przez wiarę w niego.
Efez. 3:12 W nim mamy śmiałość i przystęp z ufnością przez wiarę jego.
W Jana 16 Chrystus zapewnia nas:
Jan 16:23 A tego dnia nie będziecie mnie o nic pytać. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek poprosicie Ojca w moje imię, da wam.
W pytaniu 117 Katechizmu Heidelberskiego czytamy —
„Kiedy modlitwa podoba się Bogu i jest przez niego wysłuchana?”:
.
Po pierwsze, gdy z głębi serca zwracamy się do jednego prawdziwego Boga z prośbą o to wszystko, co nam prosić kazał. Po drugie, gdy naprawdę poznawszy nasze braki i niedolę, uniżamy się przed Bożym majestatem. Po trzecie wreszcie, gdy mamy niezachwianą pewność, że pomimo naszej niegodności Bóg na pewno nas wysłucha — ze względu na Chrystusa, naszego Pana — tak jak nam to obiecał. [4]
Ponieważ jesteśmy często skłonni do nieufności, Chrystus — aby naprawić nasz błąd — powtarza obietnicę w różnych słowach. Stąd mamy chociażby tę metaforę: „szukajcie”. Myślimy bowiem, że to, czego wymagają nasze pragnienia i potrzeby, jest od nas oddalone, że to, czego chcemy, jest w naszych umysłach nieosiągalne. Ale to nasza przywara. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Wyobrażamy sobie, że to niemożliwe — być może dla nas, lecz nie jest to prawda o Panu Bogu. Pan Bóg może wszystko, jest wszechmocny i nic nie jest dla Niego zamknięte.
Psalm 34:4 Szukałem PANA, a on mnie wysłuchał i uwolnił mnie od wszystkich mych trwóg.
Jeśli mamy trwogi, jeśli boimy się jakiegoś człowieka lub grupy ludzi, którzy mogą nam zaszkodzić — nasz Pan jest naszą obroną.
.
Rozkoszować się Panem
Psalm 37 mówi nam, abyśmy rozkoszowali się Panem, a wtedy spełni pragnienia naszego serca:
Psalm 37:4 Rozkoszuj się PANEM, a on spełni pragnienia twego serca.
Musimy powiedzieć, co znaczy rozkoszować się Panem. Skąd wiemy, kim jest Pan? Poznając Jego atrybuty. Rozkoszujemy się Jego świętością, sprawiedliwością, dobrocią, miłością. Poznając te atrybuty i rozkoszując się nimi, zaczynamy postępować tak jak Pan. A kiedy postępujemy jak Pan, jak Jezus Chrystus, wtedy Bóg spełnia potrzeby i pragnienia naszego serca. Dlaczego? Bo pragniemy tego, czego pragnie Bóg.
Izaj. 30:19 Lud bowiem będzie mieszkał na Syjonie, w Jerozolimie. Nie będziesz już płakał. Na pewno zlituje się nad tobą na głos twego wołania, a gdy tylko usłyszy, odezwie się.
Jest to stwierdzenie, że Bóg nie jest nieskory do odpowiadania na nasze modlitwy — wręcz przeciwnie, gdy jesteśmy Mu mili, gdy postępujemy zgodnie z Jego przykazaniami. Stąd w pytaniu 116 Katechizmu Heidelberskiego czytamy
„Dlaczego modlitwa jest niezbędna chrześcijaninowi?”
.
Dlatego, że jest ona najważniejszym wyrazem wdzięczności, jakiej Bóg od nas wymaga; a także dlatego, że swoją łaskę i Ducha Świętego chce dać jedynie tym, którzy nieustannie i gorąco go o to proszą oraz mu za to dziękują. [5]
Owoce nieustępliwości
8. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone.
To prowadzi nas do drugiego punktu — owoców nieustępliwości, czyli nieustannego i gorącego proszenia Pana Boga. „Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje” — mówi nam werset ósmy — „kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone”. Chrystus daje łaskę swojego Ojca tym, którzy się modlą. Takie jest proste znaczenie tego fragmentu. Mówi nam też, że Bóg sam z siebie jest gotowy nas wysłuchać, o ile się do Niego modlimy, i że Jego bogactwa są do naszej dyspozycji, o ile o nie prosimy.
Słowa te oznaczają, że ci, którzy są pozbawieni tego, co niezbędne, a jednak nie uciekają się do lekarstwa, jakim jest Pan Bóg — lekarstwa, które On ma na nasze ubóstwo — są słusznie karani przez Boga za lenistwo. Często, gdy wierzący śpią, Bóg czuwa nad naszym zbawieniem i uprzedza nasze życzenia. Nic nie mogłoby być dla nas bardziej nieszczęśliwe niż to, gdyby pośród naszej wielkiej głupoty Bóg miał czekać na nasze modlitwy lub gdyby pośród naszej bezmyślności miał nie zwracać na nas uwagi. Rozumiemy, że tylko On sam obdarza nas wiarą, która poprzedza wszelkie nasze modlitwy. Zanim jeszcze pomodlimy się w wierze, Bóg daje nam wiarę — Bóg jest inicjatorem tego wszystkiego.
Efez. 6:23 Pokój braciom i miłość wraz z wiarą od Boga Ojca i Pana Jezusa Chrystusa.
Chrystus, zwracając się do uczniów, przypomina, w jaki sposób nasz niebieski Ojciec z upodobaniem obdarza nas swoimi darami. Choć daje nam wszystko darmo, to jednak — aby ćwiczyć naszą wiarę — nakazuje nam się modlić, aby nasze prośby były przez Niego wysłuchane i aby udzielił nam błogosławieństw płynących z Jego dobroci. Dlatego w Efezjan 5 czytamy:
Efez. 5:17 Dlatego nie bądźcie nierozumnymi, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pana.
Jest to zachęta, by nieustannie szukać woli Bożej w Słowie Bożym i wiedzieć, o co tak naprawdę się modlimy. „I kto szuka, ten znajdzie” — kto szuka Boga w Chrystusie, kto szuka łaski i miłosierdzia Bożego, Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, kto szuka prawdziwego bogactwa, łaski i chwały, na pewno je znajdzie. Jak mówi nam Księga Przysłów:
Przyp. 21:21 Kto podąża za sprawiedliwością i miłosierdziem, znajduje życie, sprawiedliwość i chwałę.
Wszystko to ma odniesienie duchowe.
.
Ilustracja
9. I czy jest wśród was człowiek, który da synowi kamień, gdy ten prosi go o chleb?
10. A gdy prosi o rybę, czy da mu węża?
Teraz przedstawiona zostaje nam ilustracja w wersetach dziewiątym i dziesiątym. Łukasz, który przedstawia to kazanie w nieco innym ujęciu, dodaje:
Łuk. 11:12 Albo gdy prosi o jajko, czy da mu skorpiona?
To porównanie jest po prostu od mniejszego do większego — jest to argumentum a fortiori: skoro Bóg jest o wiele większy i lepszy od nas, a my potrafimy dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Bóg, który jest święty i dobry, doskonale obdarzy dobrymi darami swoje dzieci.
.
Złośliwość człowieka a dobroć Boga
Nasz Pan pokazuje tutaj złośliwość ludzi i przeciwstawia ją bezgranicznej dobroci Boga. Miłość własna — po grecku φίλαυτος philautos — czyni nas złośliwymi. Każdy człowiek jest zbyt oddany sobie, a zaniedbuje i lekceważy innych. Ta wada ustępuje jednak często silniejszemu uczuciu ojcowskiej miłości: będąc człowiekiem egoistycznym, gdy rodzi nam się dziecko, nagle odczuwamy do niego miłość i potrafimy nawet zapomnieć o sobie. Dajemy dzieciom z wielką hojnością dary, które uważamy za dobre. Skąd się to bierze, jeśli nie z pozostałości utraconego płomienia światła w człowieku? Jak mówią nam Kanony z Dort:
Po upadku pozostaje w człowieku płomień naturalnego światła, dzięki któremu zachowuje człowiek pewne poznanie Boga, poznanie naturalnych rzeczy oraz różnicy między dobrem a złem, a także okazuje pewien wzgląd na cnotę, porządek w społeczeństwie i dobre zewnętrzne zachowanie. [6]
Ale wśród wierzących Bóg, od którego pochodzi nazwa całej rodziny na niebie i na ziemi — zgodnie z Efezjan 3:15 — rozsyła tę dobroć z jeszcze większą siłą.
Efez. 3:15 Od którego cała rodzina na niebie i na ziemi bierze swoją nazwę.
Jeśli małe krople przynoszą tak wielką ilość dobroci, czegóż możemy oczekiwać od niewyczerpanego oceanu dobroci Boga? Czy Bóg, który w ten sposób otwiera serca ludzi, miałby zamknąć swoje serce przed nami? Pamiętamy też o fragmencie Izajasza — choćby matka zapomniała o swoich dzieciach, to jednak Pan będzie dbał o nas jak ojciec i nigdy o nas nie zapomni:
Izaj. 49:15 Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad płodem swego łona? A choćby też i one zapomniały, ja jednak o tobie nie zapomnę.
W tym porównaniu jest też inny aspekt. Zwróćmy uwagę na obrazy w nim zawarte: kamień może być podobny do chleba, wąż może być podobny do ryby — na przykład do węgorza — a skorpion skulony może upodobnić się do jajka; są takie gatunki skorpiona. Bóg mówi nam zatem, że nie daje nam podrobionych darów łaski.
.
Przestroga dla zielonoświątkowców
Jest to przestroga dla charyzmatyków, którzy imitują dary Ducha Świętego. Zamiast daru mówienia wieloma zagranicznymi językami praktykują bełkot; zamiast niezawodnych proroctw praktykują kłamstwa i zwiedzenie — fałszywe projekcje własnych myśli z nieodrodzonych serc; zamiast uzdrowień ze wszystkich chorób, i to natychmiastowych, praktykują co najwyżej czasowe ustąpienie odczuwania symptomów, najczęściej dolnej partii pleców. To nie są Boże dary. To są kamienie, o które się oni roztrzaskują. To jadowite węże i skorpiony, które ich kąsają i uśmiercają.
.
Supremacja Bożej świętości
11. Jeśli więc wy, będąc złymi, umiecie dawać dobre dary waszym dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy go proszą.
Chrystus wyraźnie mówi, aby wierzący nie ulegali głupiemu pragnieniu w modlitwie. Wiemy, jak wielki wpływ wywierają nadużycia i zarozumiałość naszego ciała. Nie ma niczego, o co nie pozwolilibyśmy sobie prosić Boga — a jeśli wołamy w naszej głupocie, to wołamy przeciwko Bogu.
Wracamy tutaj do argumentu pentekostalistów. Oni proszą o rzeczy, które spełnią ich marzenia na tym świecie, ich ego, pragnienia ich nieodrodzonych serc. Ale Chrystus nakazuje nam podporządkować nasze pragnienia świętej woli Bożej, ponieważ Bóg nie da nam nic, co nie byłoby korzystne. Nie możemy więc myśleć, że kiedy Bóg nie odpowiada na nasze prośby, jest to Jego wina. To my zawodzimy — nie rozeznaliśmy, czego tak naprawdę potrzebujemy.
Ponieważ wszystkie nasze uczucia są w gruncie rzeczy ślepe, reguły modlitwy należy szukać w Słowie Bożym. Nie polegamy na uczuciach, lecz na tym, co obiektywne w Słowie Bożym, ponieważ nasze kompetencje są ograniczone. Nie możemy polegać na naszych sercach — polegamy na regule wiary. Ten, kto pragnie zbliżyć się do Boga z przekonaniem, że zostanie wysłuchany, musi nauczyć się powstrzymywać swoje serce od proszenia o rzeczy byle jakie, które nie są zgodne z wolą Bożą. Jak mówi nam Jakub:
Jakuba 4:3 Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, chcąc tym zaspokoić wasze żądze.
— jak zielonoświątkowcy. A w Mateusza 6 mamy napomnienie:
Mat. 6:33 Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane.
Bóg daje samego siebie
Zamiast „dobrych rzeczy” Łukasz w ostatnim zdaniu mówi o Duchu Świętym. Werset 11 u Mateusza mówi, że Bóg da dobre rzeczy tym, którzy go proszą; Łukasz ujmuje to nieco inaczej:
Łuk. 11:13 Jeśli więc wy, będąc złymi, umiecie dawać dobre dary waszym dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą.
Kiedy prosimy o rzeczy zgodne z wolą Bożą, otrzymujemy Ducha Świętego. Zostajemy napełnieni Duchem Świętym, który jest źródłem wszystkich błogosławieństw i łask. Bóg daje nam zatem samego siebie w odpowiedzi na nasze modlitwy. Zostajemy wypełnieni mocą Ducha, aby wykonać wszelkie dobre dzieło Boże zgodne z Jego regułą wiary. Nie wyklucza to innych korzyści, ale wskazuje, że przede wszystkim nie powinniśmy prosić Go o rzeczy błahe i głupie, ale o rzeczy duchowe, zgodne z wolą Bożą. Nie powinniśmy zapominać o tym napomnieniu:
„Szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dane„.
To jest właśnie nasz obowiązek — obowiązek dzieci Bożych: gdy angażujemy się w modlitwę, mamy pozbyć się ziemskich uczuć i wznieść się do medytacji nad życiem duchowym. W ten sposób przywiązujemy mniejszą wagę do jedzenia i ubrania — w porównaniu z zadatkiem i obietnicą usynowienia oraz z tym wszystkim, co z niej wynika, gdzie Bóg obdarza nas swoimi łaskami.
Rzym. 8:15 Gdyż nie otrzymaliście ducha niewoli, aby znowu się bać, ale otrzymaliście Ducha usynowienia, przez którego wołamy: Abba, Ojcze!
Efez. 1:14 Który jest zadatkiem naszego dziedzictwa, aż nastąpi odkupienie nabytej własności, dla uwielbienia jego chwały.
I jak mówi Jeremiasz w 29 rozdziale:
Jer. 29:13 Będziecie mnie szukać i znajdziecie mnie, gdy będziecie mnie szukać całym swoim sercem.
Kiedy Bóg daje nam siebie — tak cenny skarb — z pewnością nie odmówi nam mniejszego daru. Łukasz w 11 rozdziale, w wersecie piątym, mówi nam również: „Któż z was, mając przyjaciela…” — jest to porównanie, o którym nie wspomina Mateusz:
Łuk. 11:5-10 5. I powiedział do nich: Któż z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby; 6. Mój przyjaciel bowiem przyszedł do mnie z drogi, a nie mam mu co podać? 7. A on z wewnątrz odpowie: Nie naprzykrzaj mi się. Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać ci. 8. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał mu dlatego, że jest jego przyjacielem, jednak z powodu jego natarczywości wstanie i da mu, ile potrzebuje. 9. I ja wam mówię: Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone. 10. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone.
Jest to ogólna wskazówka, że wierzący nie powinni się zniechęcać, jeśli nie otrzymują od razu tego, czego pragną — nawet jeśli jest to zgodne z wolą Bożą — lub gdy trudno im osiągnąć to, co zgodne z wolą Bożą. Natarczywość w prośbie wymusza bowiem na kimś to, czego nie chce uczynić. Skoro tak jest, nie mamy powodu wątpić, że Bóg nas wysłucha, jeśli będziemy wytrwale się modlić i jeśli nasze umysły nie osłabną z powodu trudności i opóźnień.
.
Bóg, nasz Ojciec
Okazuje się, że Bóg w tym wszystkim jest naszym przyjacielem, a my przyjaciółmi Boga. Jak to rozpoznać?
Jan 15:14 Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli robicie to, co wam przykazuję.
Najważniejsze zatem jest modlić się o rzeczy duchowe — takie, które służą naszemu rozwojowi chrześcijańskiemu. Wtedy jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi Bożymi, a nie przyjaciółmi tego świata i cielesności.
.
Moralny imperatyw
12. Wszystko więc, co chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. To bowiem jest Prawo i Prorocy.
Jaki z tego wynika moralny imperatyw? W tym miejscu zatoczyliśmy naprawdę duże koło. Jeśli sądzimy sprawiedliwie, będziemy sprawiedliwie sądzeni przez innych. Jeśli unikamy hipokryzji, będziemy mniej podatni na kłamstwa innych. Jeśli nie drażnimy psów i stronimy od świń, to ani nas nie pogryzą, ani nie zdepczą. Zgodnie z tym, co czytamy:
1 Jana 3:22 I o cokolwiek prosimy, otrzymujemy od niego, bo zachowujemy jego przykazania i robimy to, co miłe w jego oczach.
A ci, którzy są źli wokół nas, widząc nasze dobre postępowanie, mogą się zawstydzić i mogą nas unikać. Tak jak mówi nam Piotr w pierwszym liście, w trzecim rozdziale:
1 Piotra 3:13-17 13. Kto wyrządzi wam zło, jeśli będziecie naśladowcami dobra? 14. Ale jeśli nawet cierpicie dla sprawiedliwości, błogosławieni jesteście. Nie bójcie się ich gróźb ani się nie lękajcie. 15. Lecz Pana Boga uświęcajcie w waszych sercach i bądźcie zawsze gotowi udzielić odpowiedzi każdemu, kto domaga się od was uzasadnienia waszej nadziei, z łagodnością i bojaźnią. 16. Miejcie czyste sumienie, aby za to, że mówią o was źle, jak o złoczyńcach, zostali zawstydzeni ci, którzy zniesławiają wasze dobre postępowanie w Chrystusie. 17. Lepiej bowiem – jeśli taka jest wola Boga – cierpieć, czyniąc dobrze, aniżeli czyniąc źle.
I tu mamy ważną zasadę — mamy uświęcać Pana Boga w naszych sercach, być zawsze gotowymi do udzielenia odpowiedzi z łagodnością i bojaźnią oraz mieć czyste sumienie.
Co z tego wynika, umiłowani? Że mamy postępować w czystości, uświęcając Pana Boga w naszych sercach. Aby Mu się podobać, mamy czynić Jego wolę. Żeby tę wolę poznać, musimy czytać Słowo Boże i nieustannie trwać w modlitwie — o to, aby być coraz bardziej czystym duchowo i moralnie oraz aby dobrze głosić Słowo. I Bogu za to niech będzie chwała.
Nauczanie wygłoszone dnia 22.05.2026
Przypisy
[1] Kenneth Hagin, Możesz mieć to, co mówisz, źródło
[2] Kenneth Copeland, Force of faith
[3] Katechizm Heidelberski, Pyt. i Odp. 118
[4] Tamże, 117
[5] Tamże, 116
[6] Kanony z Dort, 3/4.4
Zobacz w temacie
- Wołanie w jaskini osamotnienia
- Korzeń goryczy
- Gorliwy w dobrych uczynkach
. - Dwanaście kroków zeloty zielonoświątkowstwa
- Bezobjawieniowa śmierć duchowa
- Meandry semi-Pelagianizmu Arminiusza
- Wchodźcie przez ciasną bramę
- Modlitwa o dary Ducha Świętego
- Bóg Duch Święty: Jego zamieszkanie i opieczętowanie
. - Dziewiąty Dzień Pański: stworzenie i opatrzność
- Jarzmo Chrystusa
- Nie będziesz kradł… chrześcijaninie
