Miłość braterska w czasach próby

1 Tes. 5:14-19

14. Prosimy was też, bracia, napominajcie niekarnych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie cierpliwi dla wszystkich.

15. Uważajcie, aby nikt nikomu nie odpłacał złem za zło, ale zawsze dążcie do tego, co dobre dla siebie nawzajem i dla wszystkich.

16. Zawsze się radujcie.

17. Nieustannie się módlcie.

18. We wszystkim dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Chrystusie Jezusie względem was.

19. Ducha nie gaście

Dzisiejszy tekst Pisma Świętego naucza nas o tym, że chrześcijańska postawa ma wiele do powiedzenia w Kościele. Chrześcijańska postawa jest czymś, co nas umacnia i pomaga nam funkcjonować wspólnie, zachowując jedność poprzez szereg konkretnych czynności. Widzimy tutaj cztery elementy:

1) napominanie
.
2) pocieszanie
.
3) podtrzymywanie
.
4) cierpliwość.

Napominanie związane jest z tymi, którzy w Kościele są niekarni — którzy zajmują się różnymi dziwnymi, cielesnymi sprawami. Pocieszanie dotyczy osób bojaźliwych, lękliwych, które jeszcze nie są umocnione w Duchu Świętym. Słabi niejednokrotnie upadają w wierze ze względu na swoją bojaźń, ich trzeba podtrzymywać. A ponieważ mamy różne charaktery i przychodzimy z różnego tła — z różnych fałszywych kościołów, z różnych sekt — powinniśmy dla siebie być cierpliwi, wiedząc, że wszyscy jesteśmy uczestnikami ciała, które bywa niecierpliwe.


Czas próby

11. Dlatego zachęcajcie jedni drugich i budujcie się wzajemnie, jak to zresztą czynicie.

Jeśli chodzi o nasze współczesne czasy, ten tekst jest bardzo wyraźnie aktualny. Otóż obecnie nadszedł czas zamieszek, czas wojen, czas gospodarczej i ekonomicznej niepewności, czas, kiedy głód może zajrzeć nam w oczy i bieda może nas prowadzić do osłabienia wiary, do zwątpienia i w ostateczności nawet do apostazji. Możemy zadawać pytanie:

– Boże, dlaczego tak jest, a dlaczego jest w ten sposób świat skonstruowany, że musi nas to wszystko dotykać?

Napominanie niekarnych zatem — w związku z naszym kontekstem — powinno dotyczyć dobra naszych braci. Powinno być przedmiotem naszej troski, aby wszyscy w Kościele zostali zachowani. Jest to środek łaski, jaki nam Pan daje — to napominanie. Czynimy to przez nauczanie, napominanie, poprawianie i pobudzanie ludzi do właściwego traktowania Słowa Bożego. I chodzi tutaj o dostosowanie się do naszej różnorodności, abyśmy właściwie reagowali na konkretne problemy w Kościele.

Kiedy w nasze oczy zagląda wielki, kiedy widzimy niedobre informacje w telewizji (której lepiej nie oglądać!), kiedy czy też oglądając różne informacje w internecie — na które nie powinniśmy zbytniej przykładać zbytniej uwagi — powinniśmy się napominać, aby raczej koncentrować się na Słowie Bożym, na przekazie Słowa Bożego niż na tym, co próbują w nasze umysły wtłoczyć media.

Media mają jedno zadanie: wzbudzać w ludziach strach. Kto nie wie, niech przyjmie do informacji, że głównym mottem studium dziennikarskiego jest powiedzenie:

„Nic tak nie ożywia gazety czy też innego medium jak kilka trupów.” [1]

Media zdobywają swoją popularność właśnie ze względu na wprowadzanie fałszywie pojętego niebezpieczeństwa — po to, aby ludzie bojąc się chętniej słuchali tej informacji, ponieważ tam gdzie jest strach, tam pojawia się jednocześnie uwaga. My natomiast mamy nasze oczy kierować ku Słowu Bożemu, które nas pokrzepia i niejednokrotnie informuje: nie tędy droga. Nie patrzcie na ten świat. Nie patrzcie na to, co świat może wam zrobić. Patrzcie raczej na to, co jest w Słowie Bożym, na Boże obietnice — ponieważ nie jest ważne, co może nam uczynić człowiek, ale ważne jest to, co może nam uczynić Bóg.


Nie lękajmy się

14. Prosimy was też, bracia, napominajcie niekarnych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie cierpliwi dla wszystkich.

Jeśli chodzi o pocieszanie bojaźliwych, widzimy w Księdze Przysłów w trzecim rozdziale bardzo mocną zachętę:

Przysłów 3:25 Nie lękaj się nagłego strachu ani spustoszenia niegodziwych, gdy przyjdzie.

O czym tutaj Pismo mówi? Źli ludzie mogą napaść na dany kraj, mogą napaść na nasz dom, mogą zaatakować nas osobiście na ulicy. Mamy tego się nie lękać. Mamy raczej patrzeć na Pana Boga jako twórcę i dokończyciela naszej wiary, który doprowadzi nas przez wszystkie te próby do samego końca. Jeśli chodzi o zatrwożonych w sercu, Izajasz ma bardzo dobrą radę w 35. rozdziale:

Izaj. 35:4 Mówcie do zatrwożonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się. Oto wasz Bóg przyjdzie z pomstą, z odpłatą przyjdzie sam Bóg i zbawi was.


Bóg, nasze oparcie

Nasze opieranie się na Panu Bogu jest dwojakie w chwilach ekstremalnego zagrożenia.

Po pierwsze — jeśli nawet przyszłoby nam zapłacić ostateczną cenę, wiemy, że Pan Bóg zbawi nas. Zbawi i uratuje nas w sensie ostatecznym, doprowadzając nas do społeczności z sobą, do pierwszego zmartwychwstania, które odbędzie się w duchu. To pierwsze zmartwychwstanie

  • jest końcem naszych doczesnych problemów
    ,
  • jest końcem grzechu
    ,
  • jest końcem strachu
    ,
  • jest końcem nieprzyjemności i lęku.

Zatem już samo to jest wystarczającym powodem, aby nie odczuwać strachu przed nagłym niebezpieczeństwem.

Z drugiej strony Pan Bóg przychodzi nam również ze zbawieniem doczesnym w takim sensie, że nawet jeśli jesteśmy pokrzywdzeni, Bóg tak opatrznościowo działa nad swoim Kościołem, aby ten Kościół nie został do końca zniszczony. Nawet w czasie Wielkiego Ucisku, w którym Kościół będzie potwornie niszczony, Pan Bóg zachowa resztki wybranych po to, aby Kościół do samego końca, do samego powtórnego przyjścia Chrystusa był obecny aby głosić Ewangelię. Ponadto nie do pomyślenia jest, aby Król nie posiadał swojego królestwa. Królestwo na tym świecie to Kościół i Król nasz Jezus Chrystus będzie go miał aż do samego końca.
.


Boża zemsta

Gdy On przyjdzie, przyjdzie również z pomstą — z taką pomstą, która będzie nie w smak wszystkim Jego przeciwnikom.

2 Tes. 1:7-8 7. A wam, uciśnionym, dać odpoczynek wraz z nami, gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej mocy; 8. W ogniu płomienistym wywierając zemstę na tych, którzy Boga nie znają i nie są posłuszni ewangelii naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Już teraz obserwujemy, że Bóg wywiera swoją pomstę na Jego przeciwnikach, odbierając im rozum, prowadząc do coraz większej degeneracji narody, które odrzuciły nawet nominalne chrześcijaństwo na rzecz ateizmu, lewactwa, na rzecz dobrobytu materialnego i fałszywych religii jak

  • islam
    ,
  • buddyzm
    ,
  • rzymski katolicyzm
    .
  • czy prawosławie
    ,
  • a nawet zielonoświątkowstwo
    .
  • i neoewangelikalizm.

Nasz Bóg przychodzi z pomstą, odbierając im rozum, prowadząc do coraz większego ostrego błędu. Ludzie ci jak nierozumne zwierzęta zaczynają brnąć w coraz większe zło, prowadząc swoje kraje do coraz większego zniszczenia — ci, którzy spośród władców tych krajów nie są osobami nawróconymi. A możemy tu z całą stanowczością powiedzieć, że zdecydowana większość taka nie jest. Niestety wbrew swoim obietnicom politycznym, wbrew temu co deklarują, szukają wojny, szukają swojego zysku i szukają swojego dobra, traktując ludzi jak bydło, traktując ludzi jak zwykłe numery statystyczne.

Polityka nie ma zastosowania w życiu chrześcijańskim w tym sensie, że nie chcemy mieć nic wspólnego z partiami politycznymi, które traktują w ten sposób ludzi.
.


Ostrzeżenie

Mat. 24:2-3 2. Lecz Jezus powiedział do nich: Czyż nie widzicie tego wszystkiego? Zaprawdę powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie został zwalony. 3. A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?

Pan mówi i ostrzega nas, że czasy końca będą coraz gorsze. Zapytany Pan o czas swojego przyjścia i o czas zniszczenia świątyni — były to dwa dokładnie składowe pytania zadane w jednym momencie — Pan odpowiedział na obydwa w jednym zdaniu czy też w jednej formie wypowiedzi i powiedział nam, co następuje:

Mat. 24:7 Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będzie głód, zaraza i trzęsienia ziemi miejscami.

Bardzo blisko jesteśmy tego czasu, bardzo blisko, kiedy napięcia społeczne i polityczne są już tak wielkie, że grozi nam totalna anihilacja — jak nas straszą media — wojna światowa. Ale jak Pan mówi:

Izaj. 8:12 Nie mówcie: spisek, kiedy ten lud mówi: spisek; nie bójcie się tego, czego on się boi, ani się nie lękajcie.

Pan trzyma nad tym wszystkim suwerenną rękę i nie dopuści, aby ten świat został zniszczony inaczej jak przez sąd Boży. Ludzie nie zniszczą tego świata. Nie zrobi tego ani globalne ocieplenie, ani broń nuklearna. Nie będzie to absolutnie przypadek w naszym rozważaniu. Wiemy, że Pan dokona tego samodzielnie.
.


System Antychrysta i czas końca

Ale co się będzie działo? Zanim przyjdzie Chrystus powstanie najpierw naród przeciwko narodowi,  Królestwo przeciw królestwu będzie totalna wojna, totalne zamieszanie — po to, aby prowadzić system Antychrysta. System, który będzie ludzi traktował jak bydło, numerując ich znamieniem szatana, który będzie miał oprócz swojego fizycznego wymiaru również wymiar duchowy. Każdy będzie musiał oddać cześć Antychrystowi, o którym wiemy, że będzie to prawdopodobnie najpotężniejszy ze wszystkich papież skupiający w sobie całą władzę duchową i polityczną tego przeklętego królestwa.

W międzyczasie będą trzęsienia ziemi, głód, zaraza, będą także zjawiska i wielkie znaki nieba. To się jeszcze nie wydarzyło, choć przedsmak tego możemy doświadczać. Przed tym wszystkim podniosą na nas ręce i będą was prześladować.

Mat. 24:9 Wtedy wydadzą was na udrękę, będą was mordować i będziecie znienawidzeni przez wszystkie narody z powodu mego imienia.

To się cały czas dzieje. Wszędzie chrześcijaństwo jest niszczone, atakowane, jest degenerowane — i przetrwać mogą tylko synagogi szatana, te, które idą na kompromis z systemem Wielkiego Babilonu, który mówi tym kościołom, czego wolno, a czego nie wolno nauczać.

Doprowadzi to wszystko nas do wniosku, że najpierw Ewangelia musi być głoszona po całym świecie — jak nam dodaje Mateusz— a dopiero potem przyjdzie koniec.

Mat. 24:14 A ta ewangelia królestwa będzie głoszona po całym świecie na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy przyjdzie koniec.

Będziemy zanosić tę Ewangelię również przed wielkimi tego świata, przed sądami, przed władcami, przed tymi, którzy się sprzeciwiają, będziemy głosić fałszywym kościołom. Jeśli nas będą starali się spytać o to, dlaczego taką a nie inną wiarę mamy — mamy nie lękać się strachu.

Psalm 91:5 Nie ulękniesz się strachu nocnego ani strzały lecącej za dnia;

Łuk. 12:11 A gdy będą was prowadzić do synagog, przełożonych i władz, nie martwcie się, jak i co macie odpowiedzieć na swoją obronę lub co macie mówić.

Ani w nocy, ani w dzień nie będziemy bali się tego, co może nam zrobić człowiek. Nie będziemy się bali tego, co może nam zrobić system tego świata. Dlaczego? Ponieważ miłość zwycięża lęk — miłość Boga zwycięża lęk przed śmiercią. Czytamy w Pierwszym Liście Jana 4:

1 Jana 4:18 W miłości nie ma lęku, ale doskonała miłość usuwa lęk, bo lęk przynosi udrękę, a kto się boi, nie jest doskonały w miłości.

Nie bójmy się zatem, umiłowani, wieści wojennych. Nie bójmy się tego, że będą nas prześladować. Nie bójmy się głodu. Pan będzie nas karmił. Pamiętamy, że kiedy była potrzeba, nawet wysyłał w cudowny sposób kruki do podtrzymania życia proroka (1 Król. 17:6). Co Pan z nami zrobi — nie wiemy. Czy będzie nam dawał w sposób nadprzyrodzony pożywienie, czy w sposób opatrznościowy — nie ma to najmniejszego znaczenia. Wiemy, że Pan mówił: Nie lękajcie się.  Wie bowiem wasz Ojciec niebieski, że tego wszystkiego potrzebujecie. (Mat. 6:32)
.


Boża opatrzność a Konfesja Belgijska

W tym wszystkim niektórzy z nas mogą okazać się słabi — nie ufający Słowu Bożemu, nie do końca przynajmniej, ponieważ Pan Bóg jeszcze ich nie wypróbował na tyle, aby zobaczyli, że przez całe życie Pan Bóg trzyma ich w takiej sytuacji, że żyją, że mają wikt i opierunek. Pan Bóg nie pozostawia nikogo. Pan Bóg nie pozostawia nic przypadkowi. Czytamy w naszej Konfesji Belgijskiej, że nic nie zostaje pozostawione przypadkowi, lecz Pan wszystkim zarządza — co jest wyraźnie podsumowane w Słowie Bożym.

Wierzymy, że ten sam dobry Bóg, po tym jak stworzył wszystkie rzeczy, nie zapomniał o nich ani nie oddał je losowi czy przypadkowi, lecz sprawuje nad nimi pieczę i zarządza nimi zgodnie ze swoim świętym zamysłem i dlatego nic w tym świecie nie dzieje się bez Jego postanowienia  [2]

Każdy jeden element rzeczywistości, wszystko, cała ziemia i co ją napełnia, wszystkie zwierzęta, wszyscy politycy, wszyscy wrogowie Chrystusa, wrogowie Jego Syna naszego Boga — są pod panowaniem Bożym, pod panowaniem Chrystusa:

Hebr. 1:3 Który, będąc blaskiem jego chwały i wyrazem jego istoty i podtrzymując wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z naszych grzechów przez samego siebie, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach;

I dlatego mamy tymi słowami wspierać każdego, kto jest słaby w wierze — nie po to, żeby sprzeczać się w kwestiach spornych, lecz aby umacniać go w świętej doktrynie. My, którzy jesteśmy mocni, powinniśmy znosić słabości słabych i nie szukać tego, co nam się tylko podoba, ale raczej stosować to, co nam Pan Bóg mówi: nie dołamywać nadłamanej trzciny i nie dogaszać tlącego się knota. Mamy raczej wobec siebie nawzajem pobudzać się do dobrej wiary.
.


Cierpliwość i miłość braterska

Bądźmy też wszyscy cierpliwi dla siebie. Wiemy, że niektórzy z nas są słabsi, inni mocniejsi. Pochodzimy z różnych środowisk. Mamy tutaj cierpliwość wobec wszystkich braci — bo naturalną cechą każdego człowieka jest tendencja do surowości, która musi być łagodzona pewną dozą pobłażliwości. Możemy mieć dużo racji w tym, co mówimy. Możemy mieć jak najwięcej sensu teologicznego w tym, co głosimy.

Ale potrzeba nam wszystkim tutaj cierpliwości w postępowaniu, w znoszeniu tych, którzy jeszcze nie mają takiego poznania, którzy nie są jeszcze tak dobrze w praktyce umocnieni jak bardziej posłuszni chrześcijanie. I taka cierpliwość przeciwstawia się naszej irytacji. Bywamy często zirytowani, kiedy widzimy braci niezachowujących się jak należy czy siostry — ale powinniśmy w tym wszystkim spokojnie i cierpliwie znosić braci, siostry, młodych, starych, kobiety, mężczyzn, niezależnie od kraju pochodzenia. Dopóki nie głoszą jawnej herezji, dopóki nie są jawnymi grzesznikami, musimy rozumieć, że pewne słabości i pewne różnice poglądów mogą zaistnieć.

Mamy w tym wszystkim być dążącymi do jedności doktrynalnej i mądrości — abyśmy jednak mimo wszystko nie pozwalali braciom słabszym i siostrom w wierze dominować w Kościele, ale raczej dając dobry przykład teologiczno-praktyczny prowadzili ich do lepszego zrozumienia i zastosowania tej doktryny w praktyce.

Uważajmy zatem, aby nikt nikomu nie oddawał złem za zło, ale żebyśmy zawsze dążyli do tego, co jest dobre dla siebie nawzajem i dla wszystkich.

Tak mówi nam werset 15. Werset ten przede wszystkim informuje nas, że w Kościele będzie wyrządzane jakieś zło. Nie mówię tutaj o morderstwach i kradzieżach — bo tu nie o to chodzi zupełnie — ale o pewnych drobnych sprawach. Pewne drobne docinki, pewna irytacja, o której wcześniej wspomniałem, która może kogoś doprowadzić do jakiegoś wyrazu buntu albo do niezadowolenia w kościele.

Mamy raczej znosić się w łagodności. Mamy znosić to, co jest niewłaściwe w Kościele — nie tyle przemilczać, ale pewne sprawy wyjaśniać w cztery oczy. Nawet jeśli doszło do publicznej konfrontacji, mamy to czynić z taką Chrystusową miłością, która nam mówi, żebyśmy dążyli do tego, co dobre dla siebie nawzajem i dla wszystkich.

A dobrym dla nas jest życie w pokoju. Dobrym dla nas jest życie w harmonii.
,


Miłość do nieprzyjaciół

15. Uważajcie, aby nikt nikomu nie odpłacał złem za zło, ale zawsze dążcie do tego, co dobre dla siebie nawzajem i dla wszystkich.

I mówi nam Pismo Święte, że ci, którzy są wrogami Kościoła, powinni być właściwie traktowani przez nas. Pan Jezus powiedział:

Mat. 5:44 Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was;

Nie mówimy tutaj o nieprzyjaciołach Bożych, co do których mamy czystą i pełną nienawiść — rozumianą jako pełne oddzielenie od tych ludzi, a nie dążenie do ich zabicia czy zamordowania. Nienawiść w Nowym Testamencie oznacza oddzielenie i separację od tych ludzi, którzy nienawidzą Pana Boga.

Psalm 139:21-22 21. Czy nie nienawidzę tych, PANIE, którzy nienawidzą ciebie? I nie brzydzę się tymi, którzy przeciwko tobie powstają? 22. Nienawidzę ich pełnią nienawiści i mam ich za wrogów.

Ale mamy raczej błogosławić tych, którzy nas prześladują, którzy nas przeklinają, którzy nas nienawidzą.
.


Powód tej modlitwy

Mamy się za nich modlić — za tych, którzy wyrządzają nam zło i prześladują nas. Między innymi mamy modlić się za polityków, za naszego bliźniego, który mieszka za miedzą, czy za płotem, czy po drugiej stronie klatki schodowej. Ten, który jest dla nas niedobry i niemiły — ten, który jest naszym wrogiem. Mamy się o tych ludzi modlić,

Po pierwsze ponieważ Pan Bóg jest mścicielem całej naszej krzywdy.

Po drugie mamy dawać dobry przykład, jak postępować z niewierzącymi, tak aby w dniu nawiedzenia chwalili Boga za nasze dzieło, które pokazaliśmy.

1 Piotra 2:12 Postępujcie wśród pogan nienagannie, aby ci, którzy oczerniają was jako złoczyńców, przypatrując się waszym dobrym uczynkom, chwalili Boga w dniu nawiedzenia.


Przykład Chrystusa

W ten sposób działa nasz Pan Bóg Chrystus, znosząc nas jako tych, którzy przed nawróceniem, a nieraz i po nawróceniu jesteśmy Mu nieposłuszni i nie do końca właściwie postępujemy. Mamy miłować się wzajemnie miłością braterską. Mamy wyprzedzać się w okazywaniu szacunku. Stąd płynie prosta nauka: kiedy nasz brat czy nasza siostra rozmawia z nami, mamy traktować go adekwatnie jako osobę, która spełnia czy też pełni urząd wierzącego. Przypomnę — jest to urząd trójczłonowy: królewski, kapłański i proroczy. Nie mamy do czynienia ze zwykłymi ludźmi. Mamy do czynienia z królami, kapłanami, z prorokami, którzy powinni być otaczani szacunkiem jako adekwatnie sprawujący ten urząd.

1 Piotra 2:9 Lecz wy jesteście rodem wybranym, królewskimkapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do swej cudownej światłości;


Pracowici w tym wszystkim

Wszyscy w tej jedności powinniśmy być nieleniwi. Powinniśmy pałać Duchem Świętym i służyć Panu Bogu w radości, nadziei i cierpliwości, starając się być mocnymi w modlitwie, wspierać świętych we wszystkich potrzebach, abyśmy nie zapominali też o gościnności i nie odpłacali złem za zło nikomu.

Rzym. 12:11 W pracy nieleniwi, pałający duchem, służący Panu;

Pamiętajmy, że to Pan wszystkim odpłaci za zło — które by człowiek nie wyrządził — mamy czekać na Pana. I Pan powiedział: „Do mnie należy zemsta i odpłata.” Wielu spośród złych ludzi i wrogów Chrystusa poślizgnęło się w wyznaczonym czasie. Bliski jest dzień ich klęski, zapowiada nam Pan Bóg, a ich przyszłość spieszy się do nich.

Tak więc chociaż z naszej perspektywy może się wydawać, że Pan Bóg zwleka w obronie naszej sprawy — zadajmy sobie pytanie: ile lat jeszcze pożyje wróg Chrystusa? Ile lat pożyje nasz wróg? 20, 30, 40. Cóż to jest w obliczu wieczności? A Pan nie liczy czasu w ten sposób co my. Dla Pana Boga czas upływa w sposób taki, że go nawet nie zauważa — 1000 lat jest jak dzień wczorajszy. Dlatego nie mścimy się sami. Pozostawiamy miejsce gniewowi:

Rzym. 12:19 Najmilsi, nie mścijcie się sami, ale pozostawcie miejsce gniewowi. Jest bowiem napisane: Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan.

I ten, który powiedział: Zemsta do mnie należy, będzie sądził również cały swój lud, jak i cały świat.
.


Radość, modlitwa i dziękczynienie

16. Zawsze się radujcie.

17. Nieustannie się módlcie.

18. We wszystkim dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Chrystusie Jezusie względem was.

Mamy zatem w tym wszystkim zawsze się radować, ponieważ Pan umacnia swój lud — i to jest powód naszej radości. Mówi nam apostoł Paweł w Liście do Filipian:

Filip. 4:4-5 4. Radujcie się zawsze w Panu; mówię ponownie, radujcie się. 5. Niech wasza skromność będzie znana wszystkim ludziom. Pan jest blisko.

Dlaczego mamy się radować? Możemy radować się z wielu rzeczy na sposób cielesny: z bogactwa, z zasobności, z nowego samochodu, z telewizora — jeśli ktoś ogląda telewizję, co szczerze odradzam — z komputerów, z dobrej pracy. Ale to wszystko przemija. To są rzeczy doczesne, które służą nam opatrznościowo do zaspokojenia niektórych potrzeb — właśnie po to, abyśmy głosili, że Pan jest blisko, i skromnie żyli.

Nawet ci z nas, którzy mają wielkie dobra materialne — niemało z nas jest w klasie średniej albo nawet mając ponad miarę — mamy żyć skromnie, czyli stosować zasadę udzielania dóbr ponad miarę tym, którzy są w potrzebie. Pan Bóg powiedział, że wynagrodzi nam to. Kto pożycza czy też daje pomoc bratu, ten Panu Bogu pożycza.

Przysłów 19:17 Kto lituje się nad ubogim, pożycza PANU, a on mu odpłaci za jego dobrodziejstwo.

Pamiętajmy o tym. Pan Bóg odda w odpowiednim czasie i to z nawiązką — wynagrodzi wszystkie nasze prace.
.


Umocnieni w Chrystusie

Bóg mówi nam:

Filip. 4:13 Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia.

Wszystko — to znaczy mogę żyć zarówno w biedzie, jak i w bogactwie, w dobrobycie i w skromności. W tym miejscu, w którym nas Pan Bóg postawił, w tym będziemy żyli i w taki sposób będziemy działali. Mamy zawsze się modlić w tym wszystkim, abyśmy nie dali się zachwiać w naszej stałości umysłu. Dobrze jest mówić o tych sprawach, kiedy człowiek jest bogaty, kiedy nie popełnia zbyt wielkich grzechów — ponieważ wszyscy jesteśmy grzeszni, pamiętajmy o tym — kiedy czuję się sprawiedliwy przed Bogiem.

Ale kiedy grzech puka do drzwi, kiedy bieda zagląda do naszego domu, kiedy choroba trawi nasze serce, kiedy okazuje się, że najbliżsi nas nienawidzą ze względu na Chrystusa albo zwykli ludzie po prostu nienawidzą nas ze względu na swoją niegodziwość w sercach — wtedy właśnie Pan jest blisko. Wtedy mamy iść do Pana i mówić:

„Boże, Ty jesteś jedyną nadzieją.”

Ponieważ w innym przypadku możemy pokładać nadzieję w samych sobie, bogactwie, naszym rozumie, naszych umiejętnościach — co nam się wydaje, tak jakby cokolwiek pochodziło z nas samych, a nie od Pana.
.


Znaczenie modlitwy

Dlatego Pan mówi:

Nieustannie módlcie się, abyśmy nie ulegli pokusie, abyśmy przez cały czas mieli świadomość, że cokolwiek posiadamy należy do Pana Boga, jest przez Niego udzielone.”

I za to powinniśmy we wszystkim dziękować, ponieważ taka jest wola Boga względem nas — i to jeszcze w Chrystusie. Chrystus, który jest naszym Panem, naszą Głową, naszym Królem, mówi nam:

We wszystkim dziękujcie. Cokolwiek was nie spotka, taka jest wola Boga.”


Przykład uniżonego Chrystusa

Kto chce pełnić wolę Bożą i pyta: „Jaka jest wola Boża dla mojego życia?” — Chrystus odpowiada:

„We wszystkim dziękujcie. Dziękujcie za to, co was spotyka. W tym wszystkim dziękujcie Bogu — nie za to, co was spotyka, może choć to też służy do naszego oczyszczenia — ale w tym wszystkim dziękujcie i uczcie się posłuszeństwa, tak jak Chrystus uniżył się i to do śmierci krzyżowej.”

Jak o Chrystusie mówi nam List do Filipian w drugim rozdziale:

Filip. 2:8-9 8. uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. 9. Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i darował mu imię, które jest ponad wszelkie imię;

Przez to Bóg wywyższył Go ponad wszystkie imię, dając Mu imię, na które zgina się wszelkie kolano. My nie wierzymy, że będziemy podobnego statusu co Jezus Chrystus — nie wierzymy w to absolutnie. Natomiast będziemy z Nim razem współpanować nad tym światem i będziemy cieszyć się wielką radością jako współdziedzice nowego świata oddzielonego

  • od grzechu
    ,
  • od śmierci
    ,
  • od mozołu
    ,
  • od smutku
    ,
  • od płaczu.

To jest nasza nadzieja. Społeczność z Chrystusem, przymierze, które jest samym celem naszego istnienia. Jesteśmy włączeni do tego przymierza i mamy już jego przedsmak, kiedy to Pan swoją cudowną ręką, cudowną opatrznością i przede wszystkim łaską zachowuje nas dla siebie. Ale realizacja tego przymierza będzie dopiero w przyszłości, w przyszłym wieku, który będzie najcudowniejszym przeżyciem i to nieskończonym. Dlatego jak mówi nam Pismo:

Rzym. 8:18 Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne porównywania z tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić.


Ducha nie gaście

19. Ducha nie gaście

Miejmy to na uwadze, abyśmy cieszyli się z tego wszystkiego, co nam Pan Bóg daje — w co nas zaopatruje — żyjąc w skromności, nie wywyższając się ponad innych, znosząc się jedni z drugimi, dążąc do powszechnego wspólnego dobra, znosząc prześladowania. I w ten sposób nie zgasimy Ducha i będziemy owocnie pracowali dla Jezusa Chrystusa w Kościele, który jest Jego Kościołem i pracuje niezależnie od tego, czy ma dobrze, czy źle. Powiem nawet więcej — Kościół pozbawiony prześladowania ma tendencję do popadania w pychę i samozachwyt, tak jak miał Kościół tendencję w Laodycei. Ten Kościół mówił:

Obj. 3:17 Mówisz bowiem: Jestem bogaty i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, 

Co Pan powiedział?

Obj. 3:17-18 17…. nie wiesz, że jesteś nędzny i pożałowania godny, biedny, ślepy i nagi. 18. Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się ubrał i żeby nie ujawniła się hańba twojej nagości, a swoje oczy namaść maścią, abyś widział.

Oby Pan oczyszczał nas jako prawowierny Kościół. Oby nie dał nam zgasić Ducha Świętego — nie dał zgasić tego wszystkiego, co Duch Święty nam daje we wszystkim naszym utrapieniu: Jego teologii, Jego praktyki, życia związanego z tą teologią i przede wszystkim tej miłości międzybraterskiej, która jest więzią doskonałości.

Bogu za to niech będą wszelkie dzięki. Amen.

Nauczanie wygłoszone dnia 01.03.2026

Przypisy

[1] Powiedzenie „nic tak nie ożywia gazety jak dobry nieboszczyk” ma przedwojenne korzenie polskie. Jeden z artykułów z Rzeczpospolitej przytacza, że jeszcze pod koniec lat 60. ubiegłego wieku ówczesny redaktor naczelny „Kuriera Polskiego” wykrzykiwał w sekretariacie: „Krwi, krwi”.
[2] Konfesja Belgijska, 13


Zobacz w temacie