Krótkowzroczność liderów

Przysłów 19:27 Synu mój, przestań słuchać pouczeń, które cię odwodzą od słów rozumnych.

Od dłuższego czasu ostrzegaliśmy członków systemowych, czyli denominacyjnych teologicznych klubokawiarni potocznie zwanych „zborami” czy też „kościołami” o stojącym u wrót zagrożeniu jedności ekumenicznej z nierządnicą watykańską czyli Kościołem [aż wstyd użyć tego słowa] Rzymskokatolickim. Ponieważ rynek ewangelikalny to dziesiątki a nawet setki odłamów nominalnego chrześcijaństwa (każdy wyznaje inne doktryny) strategia antychrysta nie była wcale trudna do przewidzenia:

→ Pierwszym krokiem podjętym przez diabła i jego sługi będzie zjednoczenie wszystkich „protestantów” gdzie katalizatorem (czyli środkiem przyspieszającym proces) będzie odrzucenie doktryn i zaniedbanie teologii, jej stygmatyzacja jako elementu rozłamowego, centralizacja władzy liderów poszczególnych zborów i denominacji. (pełen sukces wroga)

→ Drugim unia między nominalnymi chrześcijanami (protestanci, katolicy, prawosławni, zielonoświątkowcy), katalizatorem będzie władza i pieniądze oraz przywileje liderów (pełen sukces wroga, więcej tutaj)

→ Trzecim jedność wszystkich religii pod egidą jednego ducha, katalizatorem będzie nauka głosząca pokój, szczęście, zdrowie, powodzenie, prosperitę, i, co ciekawe, mówienie niezrozumiałym bełkotem jako przejaw duchowości

Środowiska Kościoła Wolnych Chrześcijan (KWCh) wręcz wyśmiewały ideę ekumenii opartej o mówienie pogańskimi glossolaliami odwołując się do argumentu iż koncepcja taka nie ma umocowania w  Słowie Bożym. Jednakże z Pisma wyraźnie wynika jedność Wielkiej Nierządnicy, do której zmierza współczesny odstępczy „kościół”, oparta o odrzucenie prawdy i właśnie w tej definicji mieści się praktyka mówienia niezrozumiałym bełkotem. Jest to praktyka antybiblijna, duchowe zwiedzenie ślepców idących na zatracenie. Mimo to praktykujący mowę bełkotem ktaolicy jak i protestanci myślą iż zostali w jakiś szczególny sposób naznaczeni przez Boga (więcej w artykule Boży wyrok: idź precz w ciemności zewnętrzne).

Choć wielcy teolodzy Kościła Wolnych Chrześcijan koncepcję odrzucili i nie chcieli o niej nawet słyszeć, rzeczywistość zweryfikowała ich poglądy w brutalny sposób…
.


Ekumenizm w duchu bełkotu

2 Kor. 6:14 Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo jaka jest wspólnota między światłem a ciemnością?

Od dwóch lat podczas finału ekumenicznego festiwalu „Odnowienie” z pastorami wrocławskiego „Przymierza” i liderami maryjnych wspólnot katolickich modli się teolog- mariolog „duszpasterz” wrocławskiej „Odnowy” i przyjaciel samozwańczego pana proroka Piątkowskiego pan ksiądz Mariusz Rosik. Pan Rosik zwiedził kawał świata, jest wielce poważanym katolickim „biblistą” nie znającym Jezusa. Charyzmatyczni pastorzy i liderzy wspólnot „Przymierza Pastorów” uważąją go za brata, ponieważ tak jak oni modli się nic nie znaczącym bełkotem. Uważaja go za ” taakiego charyzmatyka”.

W publikacji pt „Dar języków” Rosik za wszelką cenę szuka punktów stycznych między katolicyzmem i „protestantyzmem” w szczególności akcentuje wielką wagę bełkotu jako stałego elementu w katolicyzmie i ruchu zielonoświątkowym, powołuje się na różnych charyzmatycznych zwodzicieli np. Demosa Shakariana. W książce zachęca również katolików trydenckich do modlitwy bełkotem, która może towarzyszyć modlitwie na różańcu (skojarzenia z hinduizmem nasuwają się same). Akcentuje rolę „mówienia językami” w pogłębieniu miłości do Maryjki. Dla każdego coś miłego.
.


Polityczno religijne bagno

Mat. 18:6 Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy we mnie wierzą, lepiej byłoby dla niego, gdyby zawieszono mu u szyi kamień młyński i utopiono go w morskiej głębinie

Kiedy prześledzić powiązania proroka Piątkowskiego robi się nieciekawie. Jegomość ten jest mocno zagnieżdżony w środowiskach polityczno-religijnych, gdzie duchowy oraz cielesny nierząd są stawiane jako wzór idei godnych do naśladowania, co szczególnie w przypadku młodzieży ma szczególne znaczenie deprawujące. I choć Pismo ostrzega przed zgorszeniem wskazując jednocześnie na ogrom grzechu zgorszenia oraz wyznaczoną za niego karę, duch prowadzący proroka zdaje się ignorować te jasne i precyzyjne słowa, jakie Duch Święty umieścił w Biblii.

źródło: SolaScriptura.pl

Otoczenie proroka Piątkowskiego to polityczno-religijne bagno. Jakie owoce mogą wydawać przedsięwzięcia i inicjatywy, w których jawnogrzesznicy pojawiają się z podniesionym czołem i nie tylko nie są piętnowani ale raczej wynoszeni na piedestały? Raczej zgniłe…
,


Dzień odpłaty

2 Piotra 2:3 I z chciwości będą wami kupczyć przez zmyślone opowieści. Ich sąd od dawna nie zwleka, a ich zatracenie nie śpi.

Członkowie wrocławskich wspólnot charyzmatycznych, nikt nie zazdrości waszym guru a w szczególności „prorokowi” Piątkowskiemu, który jest w jednym duchu ze zwodzicielami pokroju pana Rosika. Jeżeli nie opamiętacie się to macie dużą szansę na spedzenia wieczności w towarzystwie waszych „katolickich braci” i Lucyfera, który przybiera postać katolickiej Maryjki nie mającej nic wspólnego z biblijną i skromna Marią.

Poprzez dążenie do fałszywej ekumenicznej jedności z katolicką szlachtą ziarno zgorszenia zostało zasiane wśród zielonoświątkowców z innych miast i regionów. Nie zazdrościmy cudzołówstwa religijnego, układów z prezydentem Wrocławia, ekumenistą wrzucającym do jednego wora chrześcijaństwo, katolicyzm i pogańskie religie, który jest promotorem i zwolennikiem LGBT. Jeśli w imię fałszywej miłości i światowej antybiblijnej tolerancji zaakceptujecie organizację domagającą się edukacji gender, małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez homoseksualne pary- wasze postępowanie nie będzie miało nic wspólnego z miłościa do grzeszników, którym należy głosić Ewangelię i wyprowadzać z królestwa ciemności. Dołączycie do pseudo- protestantów z Anglii, ze Szwecji i kilku innych krajów. Czy zależność finansowa wrocławskich wspólnot od piastującego urząd prezydenta miasty homo-entuzjasty Sutryka popchnie wrocławskich pastorów do takiego kompromisu? Zobaczymy.

Pamiętajmy, że prowadzi ich ojciec kłamstwa a jego dzieci łatwo rozpoznać: ich dusze pragną ponaddoktrynalnej jedności, bezpieczeństwa, finansowej stabilności, i last but not least, praktykują fałszywe cuda-znaki w postaci mówienia niezrozumiałym bełkotem, które uznają za działanie Ducha Świętego i element jednoczący w wierze. Jest to prawda obiektywna nawet jeśli czołowi teologowie Kościoła Wonych Chrześcijan nie chcą się z nią zgodzić.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email