Internetowa ohyda spustoszenia

Jan 7:24 Nie sądźcie po pozorach, ale sądźcie sprawiedliwym sądem.

Krytyka internetu, a nawet jego demonizacja jest słyszana wszędzie; religijni i nie religijni ludzie wypowiadają się na temat jakie obrzydliwości i jakie głupoty są rozpowszechniane na pomocą internetu.

Wiele lat temu, kiedy jeszcze popularnym było korzystanie z kawiarenek internetowych sam bylem naocznym świadkiem ”ohydy spustoszenia” kiedy zobaczyłem nie zamknięte okna poprzedzającego mnie użytkownika. Dziś kawiarenki internetowe to co najwyżej miejsca dla roztargnionych na lotnisku. ”Ohyda spustoszenia” jednak nie zniknęła, ale ma się zupełnie dobrze na komputerach osobistych i w telefonach. Kiedy pojawia się u mnie na ekranie w mediach społecznościowych erotyka, przemoc, niedorzeczne teorie to omijam wpisy, a jeśli mam czas to zadaje pytanie na priv, a gdy wyjaśnienia na priv nic nie pomagają blokuje nadawcę i tak kończę znajomość.


Ohyda spersonalizowana

2 Tym. 2:22 Uciekaj zaś przed młodzieńczymi pożądaniami, a zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój – wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem.

Napomnienie jakie Apostoł Paweł napisał młodemu Tymoteuszowi jak najbardziej ma zastosowanie w świecie spersonalizowanych mediów społecznościowych. Ucieka się od czegoś złego do czegoś co buduje, bo nie można złych przyzwyczajeń zastąpić pustką. Nie jest już tajemnicą że ”pan Facebook” (czy inni) profiluje nas wszystkich i z dużym prawdopodobieństwem podpowiada nam tematy, jakie nas interesują.

Kiedy więc słyszę kogoś mówiącego ”to takimi obrzydliwościami ludzie się dzisiaj zajmują’‚, zastanawiam się na ile jest to potępienie innych, a na ile jest to próba zamaskowania własnych preferencji, nawyków czy towarzystwa z jakim się ta osoba zadaje.
.


Tendencje niektórych czytelników

1 Tym. 5:20 A tych [spośród starszych], którzy grzeszą, strofuj w obecności wszystkich, aby i inni się bali.

Podobną a cechą maskowania własnych wad czy preferencji posługuje się cześć czytelników strony reformowani.info. Ludzie którzy nigdy nie skorzystali tutaj z duchowo budujących artykułów grzmią głośno: jak można z imienia i z nazwiska napisać Ksiądz Mateusz Wichary, ekumeniczny zdrajca wiary„?

No można, jeśli występuje się w obronie wiary, a ktoś taki jak pan ksiądz Wichary się tej wiary publicznie zapiera i robi to oficjalnie, jako głowa kościoła baptystów. Sensacja nie jest jednak mottem strony Reformowani.info choć przyciąga czytelników.

To czytelnik wybiera tematy i pokazuje swoje preferencje co czyta i o czym się publicznie wypowiada.
.


Syndrom Edwardsa

Filip. 3:18-19 18 Wielu bowiem, o których wam często mówiłem, postępuje inaczej, a teraz nawet z płaczem mówię, że są wrogami krzyża Chrystusa. 19 Ich końcem jest zatracenie, ich Bogiem jest brzuch, a ich chwała jest w hańbie; myślą oni o tym, co ziemskie.

Reformowani.info podobnie jak sławny amerykański kaznodzieja Jonathan Edwards (z którego zasobów korzystamy) ma doszytą etykietę. Edwards kojarzony jest obecnie z kazania pełnego obrazów potępienia i piekła, czego przykładem jest jego najlepsze kazanie: ”Grzesznicy w rękach rozgniewanego Boga” (Sinners In The Hands Of An Angry God) Link video;

Większość osób po usłyszeniu nazwiska i recenzji szorstkiego kazania zaszufladkuje Edwardsa jako kaznodzieję zagłady. Mało jednak kto zada sobie trud wyrobienia opinii i sprawdzenia czym zajmował się Jonathan Edwards. W rzeczywistości z 1 200 zapisanych przez niego kazań jedynie siedem ma takie cechy jak to, a pozostałe przesiąknięte są łagodnością i dbałością o poprawną doktrynę.

Tak oto wygląda volumen zebranych prac Jonathana Edwardsa volumen 26 tomów, w sumie 16.798 stron, gdzie ”gniewne kazania” jak słynne ”Grzesznicy w rękach rozgniewanego Boga”’ nie stanowią nawet jednego procenta objętości.

Strona Reformowani.info ma podobny układ (spis treści; http://www.reformowani.info/spis-rzeczy/ ) gdzie w kilku gniewnych miejscach wymienieni są po nazwisku jawni zdrajcy wiary ”żyjący z Ewangelii a nie dla Ewangelii”. Jednak z ponad 750 artykułów na stronie poszukiwacze sensacji znajdą temat, który wzbudza dużo emocji; tym więcej, im mniej rozumieją jak święty jest Bóg, i jak ważne jest aby nikt nie przedstawiał Go w krzywym zwierciadle. Czy nie lepszą rzeczą byłoby zapoznać się z materiałami tu przedstawionymi, jakich uczy się w szkołach biblijnych i z jakich korzystają pastorzy?

(202) Egzegezy
(183) Charyzmania
(112) Soteriologia
(109) Teologia reformowana
(66) Rzymski katolicyzm
(63) Chrześcijańska moralność
(47) Eklezjologia
(44) Chrystologia
(44) Teologia systematyczna
(44) Trynitologia
(43) Teologia historyczna
(41) Eschatologia
(41) Teologia biblijna
(38) Historia chrześcijaństwa
(27) Pneumatologia
(26) Hamartiologia
(24) Sabatarianie
(24) Zgubna droga
(22) Ekumenizm
(15) Greka Koine
(12) Islam
(11) Bohaterowie wiary
(7) Świadkowie Jehowy

W nawiasie podana została liczba artykułów w danej kategorii.
..


Postmodernistyczne podejście do prawdy

2 Tym. 3:7 …zawsze się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy.

Pobieżne opinie jednak nie przymuszają do analizy własnego życia, a co za tym idzie do zmiany postępowania. Zopiniowany człowiek, (w myśl postmodernistycznej zasady, że każdy posiada swoją subiektywną prawdę), po prostu ”wie wszystko” po przeczytaniu jednego akapitu, a następnie przez resztę życia odkrywa zasady poprawnego wykładu Słowa, czy różnice pomiędzy wyznaniami, choć to wszystko jest rozebrane na czynniki pierwsze i szczegółowo opisane. (Oczywiście nie postuluję tutaj, że jesteśmy jedynym miejscem które to robi.)

Piszę o tym, bo ja sam przez długi czas – 20 lat od nawrócenia – byłem biernym uczestnikiem życia zborów baptystycznych i zielonoświątkowych. Korzystałem z kazań i wykładów w moich społecznościach i wydawało mi się, że znam Biblię i że umiem rozpoznać głos Ducha Świętego w moim życiu. Było to jednak ”myślenie sercem” i ”prowadzenie emocjami.”

Jer. 17:9 Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?

Dopiero ciężkie życiowe doświadczenia doprowadziły mnie do szukania głębiej. To, co wcześniej nazywałem duchowością to było poleganie na emocjach, które zawsze towarzyszy, ale nie są wykładnią Słowa, ani nie są głosem Ducha Świętego. W chwilach ciężkich doświadczeń – chwała Bogu! – moja wiara nie załamała się, ale nabrała głębszego znaczenia. Obecnie porywcze kazanie w niedzielę czy impresja po przeczytaniu wersetu nie są powodem do natychmiastowego działania. Chcę wiedzieć więcej, aby mądrze wykorzystać czas jaki Bóg udzielił mi w swojej łasce. Chcę się też tym podzielić z tymi co to „nie mają opinii o wszystkim” i chcą cały czas się uczyć jak ja, dochodząc do określonego celu:

Rzym. 12:2 A nie dostosowujcie się do tego świata, ale przemieńcie się przez odnowienie waszego umysłu, abyście mogli rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga.

Jako redakcja Reformowani.info nie jesteśmy ”cool ludźmi” obiecującymi fajną zabawę, bezwarunkową akceptację, czy sposób jak przymusić Boga do spełnienia życzeń. Nie zapraszamy do współpracy ludzi szukających samoakceptacji, ani nie zbieramy pieniędzy (numeru konta bankowego do wpłat u nas nie ma …i nie będzie!).

Jednak jako redakcja i współpracownicy prosimy o modlitwę, aby ta praca była pożyteczna dla tych, dla których imię Jezus nie jest znaczeniem relatywistycznym. Chętnie przyjmujemy merytoryczną krytykę i propozycje nowych tematów mieszczących się w podanej wyżej tematyce.

A wszystkich, którym na sercu leży dobro kościoła i czystość doktryny, zapraszamy do współpracy (link)

Mirosław Karasiński


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email