Pies szczeka, gdy jego pan jest atakowany. Byłbym tchórzem, gdybym widział, że Boża prawda jest atakowana a mimo to zachowałbym ciszę.Jan Kalwin

Najgorszy rodzaj zwiedzenia

Kiedy człowiek jest przekonany o słuszności swojego postępowania, gdy postrzega siebie jako prawowiernego Bożego sługę, lecz jednocześnie odrzuca biblijną krytykę, wtedy mamy do czynienia z naprawdę poważnym problemem. Pismo ostrzega, że do pewnego stopnia wszyscy widzimy siebie jako idących właściwą drogą, co jednak nie zmienai faktu, że droga ta nie koniecznie musi być akceptowana przez Boga, mówi przecież prorok, że to Jahwe waży serca, przykładając do niego miarę prawdy, którym oczywiście jest Słowo Boże.

Przysłów 21:2 Wszelka droga człowieka jest słuszna w jego oczach, ale PAN waży (וְתֹכֵ֖ן watoken – rozważać, mierzyć, szacować) serca.
.
Rzym. 2:2 Lecz wiemy, że sąd Boży jest według prawdy
.
Jan 17:17 Twoje słowo jest prawdą.

Czy każdy fałszywy nauczyciel wie, że naucza kłamstwa? W tym sęk, że nie. Są wśród nich i tacy, którzy odrzucając rzeczywistość prawdy Słowa Bożego brną w błąd myśląc, że nauczają prawdy. Tak właśnie było w przypadku Aliny Wieji.


Zobaczcie czego uczyła Alina Wieja

Poniżej przedstawiony zostanie naprawdę skrótowy przegląd nauk promowanych przez Alinę Wieja wraz z refutacją opartą o dobrze rozłożone Pismo Święte. Dotknięte zostaną trzy najważniejsze obszary teologiczne

  1. ewangelia sukcesu,
  2. eklezjologia
  3. oraz suwerenność Boża.
    .
Uzdrowienie ciała zawsze wolą Bożą

„Pan Jezus jednoznacznie pokazał nam, że wolą Ojca w Niebie jest uzdrowienie człowieka od choroby i uwolnienie od niemocy. On to czynił, by wypełnić wolę Ojca.”  [źródło]

Apostoł Paweł miałby poważne problemy z tą nauką

2 Kor. 12:8-10 8 Dlatego trzy razy prosiłem Pana, aby on odstąpił ode mnie. 9 Lecz powiedział mi: Wystarczy ci moja łaska. Moja moc bowiem doskonali się w słabości (σθενεί astheneia – chorobie). Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości  (σθενείαις astheneiais – chorób), aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. 10 Dlatego mam upodobanie w słabościach (ασθενειας astheneias – choroba), w zniewagach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach ze względu na Chrystusa; gdy bowiem jestem słaby, wtedy jestem mocny.

  • Według Aliny Wieji Bóg zawsze pragnie ludzkiego uzdrowienia.
  • Według Apostoła Pawła Bóg dopuszcza choroby aby w nich doskonaliła się Jego moc

Choroba może stanowić element Bożego karcenia rozumianego jako:

1. odpłata, np. chrześcijanie, którzy nie rozróżniali Wieczerzy Pańskiej

1 Kor. 11:30 Dlatego jest wśród was wielu słabych i chorych, a niemało też zasnęło..

2. prewencja, np. zapobiegające popadnięciu w pychę

2 Kor. 12:7 A żebym zbytnio nie wynosił się ogromem objawień, dany mi został cierń dla ciała

3. ku poznaniu, np. Hiob został dotknięty bardzo bolesnymi wrzodami (Hiob. 2:7), choroba która objęła całe jego ciało, doprowadziła do poznania Boga jako łaskawcy

Hiob 42:5 Dotąd tylko moje ucho słyszało o tobie, lecz teraz moje oko cię ujrzało

Wniosek: Alina Wieja nauczała sprzecznie w stosunku do doktryny Apostoła zabierając Bogu możliwości korekcji, prewencji i odpłaty. Tym sumptem ograniczając możliwości Bożego działania Alina Wieja w swoim nauczaniu stała się suwerenem ponad Bogiem
.


Cuda większe niż Jezus

„Jezus też zapowiedział uczniom, że po Jego odejściu i zesłaniu Ducha Świętego każdy naśladowca Jezusa będzie mógł czynić na świecie te same, a nawet jeszcze większe rzeczy. Zapowiedział On drugi potężny strumień Bożego uzdrowienia, płynący już przez tych, którzy wiarą się uchwycą Jego, idąc zwiastować ewangelię: Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją” (Ew. Mar. 16:18b). [źródło]

  • Według Aliny Wieji chrześcijanie będą czynić cuda większe niż Jezus.
  • „Rzeczy” zostały tu zdefiniowane jako uzdrowienia, będące drugim strumieniem Bożego uzdrowienia.
  • Cuda mają dokonywać wszyscy chrześcijanie

Każdy element nauki Aliny Wieji stał w opozycji do nauki Apostolskiej:

Po pierwsze mamy tu do czynienia z błędną interpretacją fragmentu Jana, gdzie Alina Wieja wczytuje do tekstu cuda jako definicję dzieł. Greckieργον ergon – to nic innego jak pracować, osiągnąć; praca lub pracownik, który wykonuje coś. 2041 / εργον ergon praca będąca czynem,działaniem, realizująca do końca wewnętrzne pragnienie, intencję, cel. Może owszem odnosić się do cudów, jednakże bezpośredni kontekst wskazuje na przesłanie słowne czyli ewangelię.

Po drugie jeśli popatrzeć na wielkość  chodzi tu o szerszy zasięg działania ewangelizacyjnego, greckie μειζονα meizona – szerszy, większy (w sensie objętości, zasięgu). Zatem słowa (ewangelia) to dzieła, a chrześcijanie będą dokonywać tych dzieł na większym obszarze niż Jezus. Taka jest prawidłowa interpretacja.

Jan 14:10…12 Słów, które ja do was mówię, nie mówię od samego siebie, lecz Ojciec, który mieszka we mnie, on dokonuje dzieł (ἔργα erga). Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we mnie, dzieł (εργα erga), których ja dokonuję, i on będzie dokonywał, i większych (μειζονα meizona) od tych dokona, bo ja odchodzę do mego Ojca.

Po trzecie Pismo zaprzecza, jakoby cuda w jakimkolwiek okresie istnienia Kościoła miałyby być dokonywane przez wszystkich członków koscioła

1 Kor. 12: 29 Czy (μή me) wszyscy są apostołami? Czy (μή me) wszyscy prorokami? Czy (μή me) wszyscy nauczycielami? Czy (μή me) wszyscy cudotwórcami?

μή me – to partykuła zaprzeczająca, spełniająca rolę przysłówka; udziela wykluczającej odpowiedzi na tezę w stawianym pytaniu (podobną funkcję spełnia w j. polskim pytanie retoryczne). W wersie 29 Paweł powiedział wprost: nie wszyscy mogą być cudotwórcami

Również użyty przez Alinę Wieję fragment Marka 16 aż krzyczy, że możliwość czynienia cudów, która została niefortunnie przypisana wszystkim chrześcijanom dotyczyła wyłącznie (w tym fragmencie) Apostołów. Dowodzą tego oczywiście kontekst i gramatyka. To Apostołom została ogłoszona moc czynienia cudów, a wiara, o której mowa w tekście, z racji użycia czasu przeszłego dokonanego odnosiła się do tychże.

Marek 16:14…20 14 Na koniec ukazał się jedenastu (Apostołom), gdy siedzieli za stołem, … 15 I powiedział do nich (do Apostołów): Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu. 17 A takie znaki będą towarzyszyć tym, którzy uwierzyli  (πιστευσασιν pisteusasin – czas przeszły dokonany – mowa zatem o Apostołach): w moim imieniu będą wypędzać demony, będą mówić nowymi językami; 18 Będą brać węże, a choćby wypili coś śmiercionośnego, nie zaszkodzi im; na chorych będą kłaść ręce, a ci odzyskają zdrowie. 20 Oni (Apostołowie) zaś poszli i wszędzie kazali, a Pan im (Apostołom) pomagał i potwierdzał ich (głoszone przez Apostołów) słowo znakami, które im (Apostołom) towarzyszyły.

ο ho – przedimek określony, ten konkretny, ten o któym mowa wcześniej, referuje do określonej i zamkniętej grupy

πιστευσασιν pisteusasin
Część mowy: imiesłów
Czas: przeszły dokonany
Strona: czynna

Wniosek: Alina Wieja nauczała sprzecznie z treścią Słowa Bożego czyniąc z ludzi wierzących potężniejszych od wszechmocnego Jezusa


Alina Wieja niczym Duch Święty

Alina Wieja twierdzi, że zna pragnienia Bożego serca i tak pisze:

„Nigdy nie było Bożym pragnieniem, aby człowiek musiał zmagać się ze złem i chorobą.”  [źródło]
.
Bóg nie chce dla nikogo z nas choroby czy cierpienia. A jeśli one nas z jakiegoś powodu dotykają, Bóg chce nam zawsze pomóc, gdy Go o to poprosimy. On chce się objawić w naszym życiu jako Uzdrowiciel, abyśmy mogli powrócić do spełnionego życia w obfitości, do wszelkiego dobra, jakie dla nas zaplanował.” [źródło]
.
„I w ten sam sposób Życie Boga w nas może również dotknąć każdej komórki naszego ciała, aby była zdrowa i funkcjonowała zgodnie z zamiarem Stwórcy.”  [źródło]

  • Alina Wieja wyznała, że znała myśli i zamiary Pana Boga
  • Stawia się tym samym w roli Ducha Świętego
  • Spełnienie i obfitość to Boży plan dla każdego człowieka
  • Rzeczywistość Bożej prawdy odcisnęła tragiczne piętno na Alinie Wieji

Po pierwsze nikt nie zna zamiarów Bożych. Jest to niemożliwe dla człowieka, o ile nie zostało to w jakiś sposób objawione. Wcześniej wykazano, że zamiarem Pana Boga może być choroba a samo Pismo naucza:

Rzym. 11:34 Któż bowiem poznał myśl Pana albo kto był jego doradcą?
.
Izaj. 55:8-9 8 Boć zaiste myśli moje nie są jako myśli wasze, ani drogi wasze jako drogi moje, mówi Pan 9Ale jako wyższe są niebiosa niż ziemia, tak przewyższają drogi moje drogi wasze, a myśli moje myśli wasze

Po drugie tylko Duch Święty zna zamiary Boga, tym samym Alina Wieja zrównała swoją pozycję z Bogiem.

1 Kor. 2:10 Duch bowiem bada wszystko, nawet głębokości Boga

Po trzecie obfitość i spełnienie to antyewangelia. Ewangelia Jezusa naucza o samozaparciu i ograniczaniu. Nie można przejść przez ciasną bramę z bagażem. To brama dla tych, którzy porzucili wszystko. Jak ekstremalne jest samozaparcie?

Jan 12:25 Kto miłuje swoje życie, utraci je, a kto nienawidzi swego życia natym świecie, zachowa je na życie wieczne.
.
Mat. 13:44 Ponownie królestwo niebieskie jest podobne do skarbu ukrytego w polu,który człowiek znalazł i ukrył. Uradowany nim poszedł, sprzedał wszystko, co miał i kupił to pole.
.
Mat. 13:45-46 45 Królestwo niebieskie podobne jest też do kupca, który szukałpięknych pereł. 46 A znalazłszy jedną bardzo cenną perłę, poszedł, sprzedałwszystko, co miał, i kupił ją.

Z drugiej strony musimy zawsze mieć na uwadze trzy obszary, w których szatan kusił Pana Jezusa

  1. Obfitość (Mat. 4:1-4)
  2. Zdrowie (Mat. 4:5-7)
  3. Wszelkie powodzenie (Mat. 4:8-9)

Po czwarte choroba raka, która dotknęła Alinę, zaatakowała bardzo szybko wiele organów jej ciała. To co się stało w jej organizmie jest całkowitym zaprzeczeniem tego, co pisała o zdrowiu każdej komórki..

Wnioski: Alina Wieja przekręcała Słowo Boże zamieniając ewangelię samozaparcia i utraty życia na rzecz przyszłego królestwa na doczesne spełnienie zwane przez nią zdrowiem, obfitością i wszelkim dobrem. Czy właśnie tego nie naucza satanizm? Dodatkowo jej gwałtowna śmierć na raka czyni z Aliny Wieji nauczyciela niewiarygodnego, który głosił fałsz o uzdrowieniach.
.


Redefinicja struktury eklezjalnej

Alina Wieja podaje nową definicję ‚starszego zboru’. Zobaczcie, co ona pisze:

„W Słowie Bożym znajdujemy wszystkie konkretne instrukcje dla służby uzdrawiania. W Liście apostoła Jakuba czytamy, że w przypadku choroby mamy wezwać starszych Kościoła, tych, których uznajemy za autorytet w swoim życiu. Jeśli nie ma wokół nas takich ludzi, Bóg zachęca, abyśmy poprosili o modlitwę osoby wierzące, by nad nami ogłosiły słowa błogosławieństwa i uzdrowienia.”

Czyli, według niej starszymi zboru nie są ci, których zbór ustanowił starszymi, ale ci, których ty uważasz za autorytet w swoim życiu. Alina zachęca do ignorowania porządku w kościele. Ignoruje starszych, którzy są w Kościele, na rzecz tych, których sama uważa za autorytet. Więcej, uważa że jeśli nie ma takich osób takich ludzi wokół ciebie …chwileczkę, jeśli ktoś się nawraca, to powinien być w zborze, a tam są starsi. Alina zakłada, że możesz być wierzącym i nie mieć wokół siebie starszych, czyli promuje chrześcijaństwo – sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem ….

Pismo naucza czego innego

Hebr. 13:17 Bądźcie posłuszni waszym przywódcom i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad waszymi duszami jako ci, którzy muszą zdać z tego sprawę. Niech to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem, bo to nie byłoby dla was korzystne..


Uzdrowienie przez śpiew i granie

Kolejne pobożne życzenie:

„Bóg chce nas dotykać i uzdrawiać ludzi, szczególnie podczas uwielbiania Go, w czasie oddawania Mu chwały, poprzez dźwięki, które towarzyszą Jego Obecności.” [źródło]

Rozumiecie o co tutaj chodzi? To taka charyzmatyczna nowomowa …. Nie ma ani jednego fragmentu w Piśmie z zawartą nauką o woli szczególnego uzdrowienia przez dźwięki towarzyszące Bożej obecności. Wychodzi na to, że albo Kanon Pisma jest niekompletny i należy go uzupełnić o tezy przedstawione przez Alinę Wieję albo też nauka Aliny Wieji jest fałszywa bo niezgodna z Pismem.
.


Podkulony ogon pastorów

Na widok Aliny i Henryka Wiejów wielu ludzi popełniało sofizmat nieśmiałości – bali się przeciwstawić temu, co oni głosili bo skoro Wiejowie to głosili to kim ja jestem, aby się temu sprzeciwić ….

Argumentum ad verecundia: argument odwołujący się do nieśmiałości – sposób argumentacji polegający na powoływaniu się na jakiś autorytet, którego wprawdzie druga strona nie uznaje, ale też nie może go zakwestionować, będąc skrępowana uczuciami szacunku lub nieśmiałością, czy też obawą narażenia się na zarzut zarozumiałości.

Niektórzy liderzy; wielu milczy, choć nie zawsze. Dwa alb trzy lata temu grupa pastorów zredagowała pismo przeciwko jakiejś tam konferencji w Gołębiewskim, dowodząc, że nauki prezentowane przez mówców są sprzeczne z Biblią. Państwo Wieja zareagowali na to pismem, w którym zagrozili, że skierują sprawę do sądu o naruszenie dóbr osobistych …. Taki był z nimi dialog …
.


Sofizmat antropomorfizacji

Dodam jeszcze, że Alina Wieja bardzo często popełnia sofizmat antropomorfizacji Boga – projektuje na Boga swoje wyobrażenia o tym, jaki jest Bóg, jakie są jego plany, czego chce, czego nie chce, jak działa, itp …

Przykład:

„Bóg nie życzy nam choroby ani cierpienia. Tym bardziej ich na nas nie zsyła, bo nie taki był Jego plan dla człowieka, którego umieścił przecież w raju. Choroba nie jest nawet żadną formą Bożej dyscypliny. Żaden rodzic, ojciec czy matka, nawet gdy dziecko jest nieposłuszne, nie chciałby dla niego choroby, aby je w ten sposób zdyscyplinować. Dlaczego zatem tak łatwo przychodzi nam oskarżać Boga Ojca o taką postawę?…” [źródło]

Być może lepszym określeniem niż antropomorfizm dla postawy Aliny będzie ‚antropopatia’ czyli przypisywanie ludzkich uczuć czy też pasji bóstwu. Alina Wieja wierzyła w bożka swojej wyobraźni. Jej teksty są pełne stwierdzeń, czego Bóg chce, czego nie chce, czego sobie życzy, czego życzy swoim dzieciom … wszystko w oparciu o własne odczucia i wyobrażenia na temat Boga. Nawet jeśli odwołuje się do teksów Biblii, mamy tam często do czynienia z eisegezą, czyli wczytania w tekst Biblii własnych preferencji interpretacyjnych. I tak posługując się Biblią i własną wyobraźnia, tworzy w umysłach ludzi zupełnie inny obraz Boga, niż czyni to Biblia. A ponieważ w jej wyobrażeniu Bóg chce dawać ludziom tylko to, co jest dla nich dobre, przy czym to ‚dobro’ jest definiowane w oparciu o ludzkie myślenie, nie Boże, dlatego są to nauki, które ucho łechcą i są chętnie przyjmowane przez ludzi. Jeśli nie zgadzasz się z jej tokiem myślenia, możesz spotkać się z zarzutem , że przypisujesz Bogu negatywne cechy, czynisz z Boga potwora, który dręczy ludzi i znajduje w tym przyjemność.

Biblia jednak wskazuje, że Bóg czyni to, co jest obiektywnym dobrem, to jest takim, które przyniesie Bogu najwięcej chwały. Dobro to nie koniecznie musi być postrzegane przez subiektywne odczucia cżłowieka, czasowe czy też stałe. Bóg dopuszcza aby choroby dotykały wierzących, odwołuje ich z tego świata przez śmierć, ale również niewierzących wysyła na wieczne zatracenie. I wszystko to jest dobre z Jego punktu widzenia.

2 Sam. 10:12 Pan uczyni to, co jest dobre w jego oczach

Oto przykład antropopatii w czystej formie, z nazwaniem kłamcami tych, którzy tego poglądu nie przyjmują: „Stwórca człowieka, który powiedział: „Cudownie cię stworzyłem” (zob. Psalm 139:14), nie zamierza niszczyć tego, co sam „cudownie stworzył”. Tymczasem wielu ludzi i dzisiaj przypisuje Bogu takie motywy. Zakładają, że to On sprowadza na ludzi cierpienie, że to Jego wolą czy też formą dyscyplinowania jest choroba. Przypisywanie Bogu takich pobudek to powtarzanie największego kłamstwa Bożego przeciwnika. Bóg nie chce dla nikogo z nas choroby czy cierpienia. A jeśli one nas z jakiegoś powodu dotykają, Bóg chce nam zawsze pomóc, gdy Go o to poprosimy. On chce się objawić w naszym życiu jako Uzdrowiciel, abyśmy mogli powrócić do spełnionego życia w obfitości, do wszelkiego dobra, jakie dla nas zaplanował.”

Przejrzałem dwa artykuły Aliny Wieji dotyczące uzdrowienia, ale ona wypowiadała się na bardzo wiele innych tematów i obawiam się, że są one pełne przyjemnych dla ucha antropomofizmów z zastrzeżeniem, że jeśli ktoś nie uznaje tego, co ona mówi o Bogu, to wierzy w kłamstwa diabła na temat Boga. Takie niby niewinne stwierdzenie, a jednak ma dużą siłę rażenia i paraliżowania trzeźwego myślenia u ludzi. Zaczyna działać u nich sofizmat nieśmiałości – skoro AW tak mówi … to kim ja jestem, aby twierdzić inaczej … więcej, poglądom odmiennym od jej Alina Wieja przypisuje pochodzenie demoniczne. Demaskować to? Demaskować!

Wykluczanie, anatemizacja i demonizacja adwersarzy

Chodzi o demonizowanie poglądu przeciwnego. Alina Wieja demonizowała tych, którzy głosiliby w kwestiii uzdrowienia inaczej niż ona. Podobnie czyni KRK, kończąc każdy swój dogmat słowami – a kto to odrzuca, nich będzie anatema, czyli niech będzie wyklęty, niech idzie do piekła. Podobnie czynią Świadkowie Jehowy: osoby, które były w organizacji ŚJ a odrzuciły jej nauki, również podlegają anatemizacji.

„Osoby, które rozmyślnie rozpowszechniają (uporczywie popierają lub głoszą) nauki sprzeczne z prawdą biblijną, Świadkowie Jehowy uważają za odstępców”
.
„Zważajcie na samych siebie i na całą trzodę” 1991 s. 95). – źródło

Odstępca, inaczej apostata, to człowiek, który głosi fałszywe nauki, a fałszywe nauki są pochodzenia demonicznego. Są takie nauki i Biblia jasno o nich mówi, jednakże „wykluczanie, anatemizacja i demonizacja” w rękach fałszywych nauczycieli, to narzędzia zastraszania i manipulacji, które

  • z jednej strony mają przeciwdziałać poszukiwaniu prawdy przez adresatów albo raczej ofiary ich nauk,
  • a a z drugiej, pokazują głosicieli prawdy, jako fałszywych nauczycieli.

Jeśli idzie o osoby, które się nie zgadzały z Aliną Wieją, to uważała, że powtarzają diabelskie kłamstwa o Bogu, że czynią z Boga potwora i tyrana, itp., czyli zarzucała im antropopatię negatywną, polegającą na przypisywaniu Bogu cech negatywnych, jak brak troski o swoje dzieci, karanie ich cierpieniem, znęcanie się nad nimi, itp.
.


Jaka żona taki mąż

Być błogosławionym, to otrzymać moc do osiągnięcia sukcesu, szczęścia, zamożności, zdrowia. [źródło]

Henryk Wieja głosi w bardzo podobnym tonie. Być błogosławionym według niego to nie tyle znosić trudy chrześcijańskiego życia aby odebrać nagrodę w niebie. Liczy się dla niego tu i teraz. Jak bardzo sprzeczna z Pismem jest to nauka świadczy chociażby poniższy fragment:

Mat. 5:1-12 11 Błogosławieni jesteście, gdy z mego powodu będą wam złorzeczyć, prześladować was i mówić kłamliwie wszystko, co złe, przeciwko wam. 12 Radujcie się i weselcie, ponieważ obfita jest wasza nagroda w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.


Syndrom Diotrefesa

3 Jana 1:9-10 9 Napisałem do kościoła, lecz Diotrefes, który chce być pierwszym wśród nich, nie przyjmuje nas. 10 Dlatego, jeśli przybędę, przypomnę jego uczynki, których się dopuszcza, gdy nas obmawia złośliwymi słowami. A nie poprzestając na tym, sam braci nie przyjmuje, a nawet zabrania tym, którzy chcą ich przyjąć, i wyrzuca ich z kościoła.

Dla Diotrefesa poczucie własnej wartości i poczucie znaczenia było uzależnione od bycia kimś, od bycia liderem, od odgrywania kierowniczej roli. W jaki sposób to czynił? Chciał być kims w kościele, ale nie na zasadzie wiernego głoszenia prawd ewangelii, przez co mógłby ściagnąć na siebie prześladowanie, ale głosił swoje nauki – nie wiemy dokładnie co głosił, ale bronił swojej pozycji i swoich nauk na różne sposoby

Po pierwsze mówił złośliwie o tych, którzy ich nie akceptowali – (podobnie Ailna Wieja uważała, że ktoś, kto nie przyjmuje jej pojmowania miłości Bożej, powtarza kłamstwa szatana, czyli wręcz demonizowała ewentualną opozycję wobec siebie),

Po drugie, osoby, które nie akceptowały jego nauk usuwał ze zboru – Wiejowie usunęli ze swego otoczenia wiele osób, które miały w różnych sprawach poglądy inne niż oni. Wszystkie osoby, które współpracowały z nimi jeszcze w latach 90-tych, z biegiem czasu zostały usunięte z kręgu ich współpracowników.

Po trzecie, Diotrefes nie uznawał prawdziwych Apostołów – nie uznaje nas – i prawdziwej nauki apostolskiej. Wiejowie mieli swoje nauki i funkcjonowali w piramidzie współczesnych fałszywych apostołów, ale nie udało się ustalić, jakie miejsce zajmowali w tej hierarchii: czy byli tylko apostołami lokalnymi, czy też apostołami na całą Polskę?

Alina Wieja bardzo lubiła odgrywać kierowniczą rolę a dowodem na to jest jej specyficzne nauczanie odnośnie ‚starszych kobiet w zborze, które miały młodsze nauczać’. (Tytus 2:3-4). Odnośnie tego tekstu najwyraźniej uprawiała klasyczną eisegezę nauczając, że przez kobiety starsze należy rozumieć kobiety dojrzałe duchowo, a nie starsze wiekiem. Te nauki głosiła już wtedy, gdy miała około 30 lat  – (zmarła w wieku 62 lat) – i kreowała się na nauczycielkę dla kobiet, które były od niej 30-40 lat starsze. O tym zaświadczają ludzie, którzy osobiście słyszeli jej kazania.
.


Podsumowanie

Weryfikacja Aliny Wieji nie powinna być trudna dla osoby, która prowadzona jest przez Ducha Świętego

Bilans Bożych epitetów jest bardzo niekorzystny dla tego typu ludzi. Z jednej strony każdemu chrześcijaninowi powinno być bardzo przykro, że Alina Wieja zmarła pozbawiona Światła Bożej Ewangelii. Podobnie jak Bóg, nie mamy upodobania w śmierci bezbożnego.

Ezech. 18:32 Nie mam bowiem żadnego upodobania w śmierci umierającego, mówi Pan BÓG. Odwróćcie się więc, a będziecie żyć
.
Ezech. 33:11 Nie pragnę śmierci bezbożnego, ale aby bezbożny odwrócił się od swojej drogi i żył. Odwróćcie się, odwróćcie się od swoich złych dróg.

Z drugiej strony to wielka ulga, że tak wielki zwodziciel zaprzestał swojego dzieła, że spod pióra tej osoby nie wyjdą kolejne, być może jeszcze gorsze herezje pociągając na zatracenie rzesze na szeroką drogę. To, podobnie jak Boga, powinno cieszyć prawowiernych chrześcijan. Jest czas, gdy Bóg mówi dość fałszywemu nauczycielowi dopuszczając aby dotknęło ich to, czego najbardziej się obawiają. Tak było i w przypadku Aliny Wieji. Podobnie jak Bóg nie radujemy się ze śmierci Aliny Wieji ale z tego, że nastąpił kres jej herezji.

Przysłów 1:25-2825 Owszem, odrzuciliście całą moją radę i nie chcieliście przyjąć mojego upomnienia; 26 Dlatego będę się śmiać z waszego nieszczęścia, będę szydzić z was, gdy przyjdzie to, czego się boicie. 27 Gdy nadejdzie jak spustoszenie to, czego się boicie, i gdy wasze nieszczęście nadciągnie jak wicher, gdy nadejdzie na was ucisk i cierpienie; 28 Wtedy będą mnie wzywać, a nie wysłucham; będą mnie szukać pilnie, lecz mnie nie znajdą.
.
Psalm 37:12-1312 Niegodziwy knuje przeciwko sprawiedliwemu i zgrzyta na niego zębami. 13 Lecz Pan śmieje się z niego, bo widzi, że nadchodzi jego dzień.
.
Psalm 2:4-54 Lecz ten, który mieszka w niebie, będzie się śmiał, Pan będzie z nich szydził. 5 Wtedy przemówi do nich w swoim gniewie i swą zapalczywością ich zatrwoży:
.
Treny 3:39 Czemu więc żali się człowiek żyjący, człowiek – z powodu kary za swoje grzechy?

Jako wierne psy pasterskie ostrzegamy: nie podążajcie za naukami Aliny i Henryka Wiejów. Musimy to czynić nawet za cenę zdrowia, obfitości i wszelkiego powodzenia. Stawką jest życie wieczne poszkodowanych.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email