Powszechny pogląd na nowonarodzenie

Pytanie o życie wieczne nurtuje wiele osób. Kwestia zapewnienia sobie bogatego w treść życia doczesnego oraz zabepieczenia pośmiertnej sytuacji zajmuje umysły niejednego człowieka.

I tak posiadająca ponad 12 tysięcy subskrypcji sympatyczna i uśmiechnięta „mówca, autor, streetworker” oraz samozwańcza „nauczycielka” Słowa przedstawiła umożliwiające „duchową” samorealizację nagranie w doskonały sposób odzwierciedlające powszechne dziś postrzeganie zagadnienia narodzenia na nowo.

„Nowonarodzenie jest czynnikiem decydującym o tym, czy znajdziemy się w niebie, czy będziemy w Bożym Królestwie, czy też nie. W takim razie czym jest nowonarodzenie i jak się na nowo narodzić? […] Gdy byłam dzieckiem, potem młodą dziewczyną to czytałam książki o różnych bohaterach i potem wyobrażałam sobie, że chciałabym sama żyć dla jakiejś idei, żyć tak pełną piersią, poświęcając swoje życie, oddając swoje życie innym ludziom w jakiejś słusznej idei […]
.
Pewnego dnia spotkałam człowieka, który opowiedział mi o swojej osobistej relacji z Jezusem, o tym, że z nim rozmawia, o tym że daje mu poczucie sensu, poczucie misji, że wskazuje mu to co dokładnie ma robić, pokazuje mu na czym polega życie. I moje serce podskoczyło, zrozumiałam, że chyba ja właśnie tego potrzebuję, że właśnie tego szukam […]
.
czułam wzrastającą pustkę w moim życiu. Czułam tą dziurę, tą potrzebę poświęcenia swego życia czemuś szczególnemu. Kiedy otworzyłam Biblię i przeczytałam Ewangelię Mateusza to zrozumiałam, że Jezus jest tą osobą, której chcę oddać swoje życie.  Moje nawrócenie, moje nowonarodzenie było jak skok w przepaść, kiedy teraz o tym myślę to była to najważniejsza decyzja w moim życiu. […]
.
termin użyty w Nowym testamencie oznaczający nowonarodzenie, czy też nawrócenie jest określany jako metanoia, greckie słowo które oznacza zmianę myślenia. Nowonarodzenie to decyzja, którą może podjąć każdy człowiek.
Agata Strzyżewska, Czym jest nowonarodzenie? źródło

Praktycznie każdy współczesny „chrześcijanin ewangeliczny” z radością krzyknie amen! na powyższe świadectwo potwierdzając tym samym, iż wyznawana przez niego doktryna nowonarodzenia  określana jest przez następujące elementy:

  • to świadoma decyzja człowieka
  • każdy może zechcieć się nowonarodzić
  • jest to odczucie porównywalne do skoku w przepaść
  • jest zależne od nawrócenia
  • metanoia jest synonimem narodzenia na nowo
  • powodem nowonarodzenia jest potrzeba zapełnienia życiowej pustki przez służenie ludziom

Czy teologia reprezentowana przez panią Agatę jest prawowierna czy też jest całkowitym zaprzeczeniem biblijnej nauki o nowonarodzeniu? A może nawet  odwrotnością tego, co przekazuje Pismo? Jakie skutki dla życia wiecznego będzie miała postawiona na głowie soteriologia?

Przyłóżmy miecz Słowa (2 Tym. 3:16-17) sprawdzając czy pani Agata głosi zgodnie z Bożymi wyrokami (1 Piotra 4:11) i czy jej koncepcje znajdą potwierdzenie w nauce raz przekazanej świętym (Judy 1:3) czy też raczej ogłasza objawienie własnego serca (Przysłów 18:2).

Analiza wskaże jednocześnie jak istotne dla życia wiecznego są konsekwencje fałszywej nauki negującej doktrynę nieodpartej łaski
.


Nowonarodzenie a świadoma decyzja

Jan 3:3 Jeśli się ktoś nie narodzi (γεννηθῇ gennethe) na nowo (ἄνωθεν anothen), nie może ujrzeć królestwa Bożego.

Fragment Ewangelii Jana jest klasycznym i zarazem najlepszym przykładem definicji omawianego przez nas pojęcia.

Kwestia tłumaczenia

Uważnemu badaczowi Słowa od razu rzuca się w oczy delikatna różnica gramatyki czytanego zdania w stosunku do oryginału. Uzycie w polskim tlumaczeniu zaimka zwrotnego się delikatnie sugeruje czytelnikowi iż dzieło nowonarodzenia może być wykonane przez niego (np. zwrot ktoś umyje się  oznacza iż tak przedmiotem jak i podmiotem działania jest sam dokonujący aktu ablucji).

Również tłumaczenie przysłówka ἄνωθεν anothen zdaje się potwierdzać wcześniejszą koncepcję jednakże w oryginale słowo to oznacza z góry, z nieba co wskazuje na rzeczywistego agenta tego wydarzenia. Jest nim nie człowiek lecz ten, który mieszka w niebie czyli domyślnie Bóg (co potwierdza natychmiast wers 5 co się narodziło z Ducha, kierując oczy czytelnika na Ducha Świętego jako sprawcę narodzenia z góry).
.


Gramatyka czasownika

Rozważmy teraz gramatykę czasownika pamiętając, że każdy język posiada odpowiednie, swoiste i nieraz niemożliwe do bezpośredniego przetłumaczenia reguły rządzące organizacją zdań (semantyka), których zastosowanie wskazuje na konkretne znaczenie wyrazu w danej wypowiedzi.

γεννηθῇ gennethe zostałby zrodzony
Część mowy: czasownik
Tryb: przypuszczający
Czas: przeszły dokonany aorist
Strona: bierna
Osoba: trzecia
Liczba: pojedyncza

Grecki czas aorist wyraża działanie jako mające miejsce w przeszłości i postrzegane jednocześnie jako dokonane czyli coś, co się po prostu wydarzyło jednokrotnie i jest skończonym procesem.

Sam czas aorist nie informuje o długości trwania procesu aczkolwiek połączenie czasu aorist z trybem przypuszczającym wyraża czynność bez jej wcześniejszej historii lub kontynuacji co wskazuje na wydarzenie natychmiastowe, (aktionsart czasownika jest punktowy czyli chodzi o wystąpienie natychmiastowe i jednorazowe).

Strona bierna czasownika informuje, że człowiek jest przedmiotem czynności, a nie wykonawcą. Ponieważ człowiek jest przedmiotem, to wykonawcą (sprawcą) musi być Bóg. To Bóg rodzi człowieka z góry, człowiek jest w tym procesie całkowicie pasywny.

Kolejną informacją jest użycie czasu aorist w trybie przypuszczającym w klauzuli celu (jeśli… to… – w naszym przypadku logicznie: jeśli ktoś zostanie narodzony z góry to ujrzy Królestwo Boże). Twierdzenie należy postrzegać jako całkowicie pewny rezultat, który nastąpi w wyniku innego określonego działania w tym przypadku działania Boga, nie człowieka.

Odwracając logikę wypowiedzi utworzymy następujące i proste do zrozumienia zdanie:

Jeśli ktoś nie zostanie narodzony z góry przez Ducha Świętego nie ujrzy Królestwa Bożego

Wnioski: Jeśli Bóg zdecyduje się narodzić człowieka na nowo ten z pewnością ujrzy Boże Królestwo. Odwracając tą konkluzję jeśli człowiek zdecyduje się narodzić na nowo z całą pewnością Królestwa Bożego nie ujrzy. Jest to prosty biblijny fakt, ponieważ ludzka rzekoma decyzja o narodzeniu z góry jest

a) po pierwsze nieadekwatna: nikt Bogu nie może nakazać ani zachęcić aby doszło do narodzenia z góry

Rzym. 11:34 Któż bowiem poznał myśl Pana albo kto był jego doradcą?

Izaj. 40:13 Kto kierował Duchem PANA (a to przecież Duch zradza na nowo), a kto był jego doradcą, aby go pouczać?

Hiob 9:12  Oto gdy co porwie, któż go przymusi, aby przywrócił? Albo któż mu rzecze: Cóz czynisz?

Izaj. 45:5 Ja jestem Pan i nie ma innego, oprócz mnie nie ma Boga. Ja ci przypinam pas, chociaż mnie nie znasz,

b) po drugie nosi znamiona próby osiągnięcia zbawienia z uczynków ponieważ Boża łaska jest całkowicie niezależna od ludzkich chęci i starań, które nie mają żadnego wpływu na Bożą, suwerenną decyzję o narodzeniu z góry

Rzym. 9:15-16 15. Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję. 16. A więc nie zależy to od tego, który chce (θέλοντος thelontos), ani od tego, który zabiega (τρέχοντος trechontos), ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

θέλω theló – chcieć, pożądać, życzyć sobie, planować
τρέχω trechó – biec (jak w wyścigu), czynić rozwój, czynić wysiłek w celu uzyskania czegoś

Podsumowując jest oczywistym, że narodzenie z góry nie posiada ani historii działań człowieka mających wpływ na to wydarzenie, ani też nie odnosi się do kontynuacji działań człowieka mających wpływ na jego przyszłe wystąpienie (także zachowanie statusu quo – tzn utracalnośći lub nieutracalności zbawienia). Gramatyka użyta w tym wersie eliminuje twierdzenia o świadomej decyzji, woli i staraniach człowieka w celu narodzenia się na nowo. Są to błędne nauki.
/


Kwestia ilustracji

Gdy Pan Jezus rozmawiał z Nikodemem użył zrozumiałej dla niego ilustracji odnoszącej się do fizycznych narodzin. Nikodem doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, iż fizyczne powtórne narodziny są niemożliwe.

Jan 3:3 Nikodem zapytał go: Jakże może się człowiek narodzić, będąc stary? Czy może powtórnie wejść do łona swojej matki i narodzić się?

Pytanie o możliwość powtórnego wejścia do łona matki nie jest przejawem głupoty Nikodema (był on najważniejszym nauczycielem teologii swoich czasów) lecz precyzyjnie zadanym pytaniem:

jak mam to uczynić, skoro ilustracja, której użyłeś Mistrzu dowodzi ludzkiej niezdolności osiągnięcia tego celu?

W odpowiedzi Chrystus wyklucza człowieka z całego procesu i wskazuje na rzeczywistego agenta narodzenia z góry czyli na Osobę Boga Ducha Świętego dodając do tego podwójną czyli najsilniejszą możliwą afirmację (ἀμὴν, ἀμὴν amen, amen) nie pozostawiając przez to miejsca dla alternatywnej możliwości narodzenia na nowo rozumianej jako kooperacji Boga i człowieka.

Jan 3:5 Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę (ἀμὴν, ἀμὴν amen, amen) powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.

Całkowita odpowiedzialność narodzenia z góry spada na Ducha Świętego, jest to dzieło niezależne od woli człowieka.

Oczywiście zatwardziali zwodziciele będą powoływać się na chrzest wodny (por. narodzi z wody) jako ludzki, dodany element, jednakże przeoczają oni naukę Pisma, gdzie narodziny z wody to przekaz oparty na ilustracji umożliwiającej nieabstrakcyjne zrozumienie duchowego dzieła wyrażonego w ziemskich terminach. Narodzenie z wody jest tożsame z rzeczywistością duchowego obmycia odrodzenia i odpowiedzią oczyszczonego ludzkiego sumienia Bogu, to wszystko ma miejsce w sferze duchowej, nie fizycznej (por. 1 Kor. 6:11; Tyt. 3:5; 1 Piotra 3:21).

Obmycie to duchowe oczyszczenie. Narodzony z góry po prostu zostaje wskrzeszony i zregenerowany do duchowego życia, był martwy staje się żywy, zaś czyste i odnowione sumienie kwalifikuje go do komunikacji z Bogiem. H2O nie ma z tym nic wspólnego, co potwierdza Jan Kalwin gdy komentuje Jana 3:3

„…nie powinniśmy tak mocno naciskać na jego [Chrystusa] słowa, aby wyobrazić sobie, że zamyka zbawienie w zewnętrznym znaku; przeciwnie, łączy on Wodę z Duchem, ponieważ pod tym widocznym symbolem poświadcza i pieczętuje tę nowość życia, którą tylko Bóg daje w nas przez Ducha Świętego. Prawdą jest, że zaniedbując chrzest, [dowodzimy że] jesteśmy wykluczeni ze zbawienia; i w tym sensie uznaję, że jest to konieczne; ale absurdalne jest mówienie o nadziei zbawienia zamkniętej w znaku. Jeśli chodzi o ten fragment, nie mogę uwierzyć, że Chrystus mówi o chrzcie [wodnym] ponieważ byłoby to niewłaściwe.Jan Kalwin, Komentarz do Ew. Jana, źródło

Sama analogia orzeka o cechach duchowej rzeczywistości narodzenia z góry na zasadzie podobieństwa do fizycznego narodzenia. Cechami wspólnymi będą:

  • konieczność wystąpienia wydarzenia w celu uzyskania życia
  • bierność podmiotu
  • decyzja rodzica

Zachowując zasady ilustracji postaramy się teraz sparafrazować najważniejsze momenty pierwotnej wypowiedzi pani Agaty przenosząc ją ze świata duchowego do cielesnego.

Fizyczne narodzenie jest czynnikiem decydującym o tym, czy będziemy żyć na świecie. W takim razie czym jest fizyczne narodzenie i jak się na narodzić fizycznie? […]
.
Pewnego dnia, gdy jeszcze mnie na świecie nie było zrozumiałam, że chyba ja właśnie tego potrzebuję, że właśnie tego szukam […]
.
Moje fizyczne narodzenie było jak skok w przepaść, kiedy teraz o tym myślę to była to najważniejsza decyzja w moim życiu. […]
.
Fizyczne narodzenie to decyzja, którą może podjąć każdy człowiek.

Nie trzeba szczególnie bystrego umysłu aby natychmiast zauważyć śmieszność i brak logicznej integralności powyższej wypowiedzi. Przecież nieistniejące dziecko ani nie pragnie narodzić się fizycznie, ani tego nie poszukuje, narodzenie fizyczne nie jest także decyzją człowieka, który nie egzystuje.

Poraża tutaj brak racjonalności, niedorzeczność a w zasadzie absurd prezentowanych myśli. Czy którykolwiek rodzic pyta się nienarodzonego (a nawet niespłodzonego) jeszcze dziecka o zdanie? Tego typu przypadki należy raczej pozostawić specjaliście od chorób umysłowych….
.


Podsumowanie

Jakuba 1:18 Ze swojej woli zrodził nas słowem prawdy, abyśmy byli jakby pierwocinami jego stworzeń

A) Narodzenie z góry jest suwerennym aktem Bożym opartym o radę Jego woli, niezależnym od ludzkich decyzji, starań czy zabiegów. Żaden człowiek nie może zechcieć się narodzić z góry w Bożym sensie znaczenia tego wyrażenia.

Jan 1:13 Którzy są narodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, ale z Boga.

B) Kwestia narodzenia z góry odnosi się do sfery duchowej zatem człowiek martwy duchowo (czyli każdy przed tym wydarzeniem) nie jest w stanie objąć umysłem duchowej rzeczywistości. Już samo stwierdzenie iż jest to dla człowieka możliwe zaprzecza Bożej prawdzie i dowodzi braku zrozumienia tematu.

1 Piotra 1:3 Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który według swego wielkiego miłosierdzia zrodził nas na nowo do żywej nadziei przez wskrzeszenie Jezusa Chrystusa z martwych;

C) Człowiek cielesny nie może podjąć jakiejkolwiek duchowej decyzji, każdy zamysł człowieka cielesnego Bogu nie może się podobać.

Rzym. 8:7-8 7. Dlatego, że zamysł ciała jest nieprzyjacielem Boga, bo nie poddaje się prawu Bożemu, gdyż i nie może. 8. Ci więc, którzy są w ciele, nie mogą podobać się Bogu.

Narodzenie z góry nie jest odczuciem porównywalnym do skoku w przepaść, nie jest odczuciem jakimkolwiek. Owszem, mogą mu towarzyszyć silne emocje złamania, skruchy, płacz, żal, miłość i inne przeżycia, jednakże sa to owoce działania Ducha Świętego ale nie odczucia narodzenia na nowo. Przecież wszystkie te przejawy występują u chrześcijanina przez całe życie co nie oznacza iż nieustannie rodzi się on z góry. Jest to raczej dowód ciągłego odnawiania wewnętrznego człowieka przez Ducha Świętego (lecz nie rodzenia na nowo)

2 Kor. 4:16 Dlatego nie zniechęcamy się, bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień

Czy naturalny człowiek może czynić to, co podoba się Bogu? Czy umarli mogą pozwolić sobie na powrót do życia? James White, źródło


Narodzenie z góry a nawrócenie

Innowiercy będą twierdzić stanowczo, że człowiek może sam siebie narodzić na nowo i to wielokrotnie. Refutowana przez Kanony Synodu z Dort nauka Arminian stwierdza:

Straciwszy swe pierwsze odrodzenie można narodzić się, a nawet naradzać na nowo – Kanony Synodu w Dort

Zatem proces narodzenia z góry jest nie tylko zależny od woli człowieka ale też jako wielokrotnie powtarzalny całkowicie podporządkowany czynnikowi ludzkiemu jakim jest upamiętanie. Stwierdzenie to całkowicie zaprzecza Bożemu Słowu, które naucza iż człowiek nie ma żadnego udziału w swoim nardzeniu na nowo oraz że narodzenie z góry jest jednorazowym wydarzeniem zaś jego jedyną suwerenną przyczyną jest Bóg i tylko Bóg.

  • Powodem narodzenia z góry nie jest ludzki zabieg, wiara czy wysiłek lecz Boże miłosierdzie.
  • Środkiem słowo Bożej Ewangeli.
  • Aktywnym agentem odrodzenia Duch Święty
  • Przyczyną krzyżowa śmierć Chrystusa i Jego zmartwychwstanie.

I tu w tym momencie wychodzi dramatyczna prawda zbawienia z uczynków głoszona przez zwolenników heretyckiego systemu soteriologicznego zapoczątkowanego przez jezuitę Luisa de Molinę, przemyconego  do protestantyzmu przez Jakuba Arminiusza i spopularyzowanego przez Johna Wesleya. W heretyckim rozumieniu mamy do czynienia z soteriologicznym syngergizmem. Upamiętanie bowiem nie jest jedynie zmianą myślenia. Kwestia metanoi posiada o wiele szersze spektrum.
.


μετανοέω metanoeo – zmiana myślenia

Pierwszym elementem będzie oczywiście zmiana myślenia. μετανοέω metanoeo – to słowo po prostu wyraża odwrócenie myślenia i postawy umysłu. Odnosi się do zmiany zdania i dotyczy sposobu samopostrzegania: człowiek przestaje widzieć się jako sprawiedliwego i przyjmuje biblijny czyli Boży punkt widzenia: jako upadłego, zepsutego i zdeprawowanego człowieka od stóp do głów.

Łuk. 11:32 Ludzie z Niniwy staną na sądzie z tym pokoleniem i potępią je, ponieważ upamiętali się (μετενόησαν metenoēsan) na skutek głoszenia Jonasza, a oto tu ktoś więcej niż Jonasz.
.
Łuk. 15:7 Mówię wam, że podobnie w niebie większa będzie radość z jednego upamiętującego się (μετανοοντι metanoounti) grzesznika niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują upamiętania.
.
Łuk. 15:10 Podobnie, mówię wam, będzie radość przed aniołami Boga z jednego upamiętującego się (μετανοοντι metanoounti)
.
Izaj. 1:6 Od stopy nogi aż do wierzchu głowy niemasz na nim nic całego; rana i siność, i rany zagniłe nie są wyciśnione, ani zawiązane, ani olejkiem odmiękczone.

.

μεταμέλομαι metameloma – żal i smutek

Drugim elementem upamiętania jest żal i smutek. Właściwa perspektywa wpływa na uczucia, zaczynają działać emocje, pojawia się żal, pojawia się wstyd kierujący do zadośćuczynienia jako aktywnej formy rekompensaty. μεταμέλομαι metamelomai – żal, smutek, wstyd, zmiana myśli na lepsze powodująca lepsze działanie

Mat. 21:29 Ale on odpowiedział: Nie chcę. Lecz potem odczuł żal (μεταμεληθες metamelētheis) i poszedł.

.

ἐπιστρέφω epistrephó – zmiana życia

Trzecim elementem upamiętania będzie zmiana kierunku życia, dobre uczynki wynikające ze zmiany woli. πιστρέφω epistrephó – odwrócić się, zmienić kierunek, zawrócić  Upamiętanie jest nierozerwalnie związane z dobrymi uczynkami, pamiętajmy o tym.

Łuk. 17:4 A jeśli siedem razy na dzień zgrzeszy przeciwko tobie i siedem razy w ciągu dnia zwróci się (πιστρέψ epistrepsēdo ciebie, mówiąc: Żałuję tego – przebacz mu.
.
Łuk. 22:32 Lecz ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty zaś, gdy się nawrócisz (πιστρέψας epistrepsas), utwierdzaj swoich braci.

Narodzenie z góry jest tożsame ze zbawieniem urzeczywistnionym u konkretnej osoby. Jeśli zatem upamiętanie jest przyczyną zbawienia to przyczyną zbawienia jest

a) zmiana myślenia
b) żal i smutek
c) zmiana życia (uczynki)

Pogląd ten jest identyczny z soteriologią Rzymskiego katolicyzmu

KKK 1993 Usprawiedliwienie ustanawia współpracę między łaską Bożą i wolnością człowieka. Jej wyrazem ze strony człowieka jest przyzwolenie wiary na słowo Boże, które wzywa go do nawrócenia, oraz współdziałanie miłości z poruszeniem Ducha Świętego, który go uprzedza i strzeże

Oto skutki heretyckiej dontryny: zbawienie z uczynków.
.
.


Kwestia powtórnego narodzenia z góry

Tyt. 3:5 Nie z uczynków sprawiedliwości, które my spełniliśmy, ale według swego miłosierdzia zbawił nas przez obmycie odrodzenia i odnowienie Ducha Świętego;

Naśladując wiarę rzymskokatlicką Arminianie będą wyznawać możliwość odpadnięcia od wiary czego przyczyną jest grzech. Posłuchajmy przemyconych przez Jakuba Arminiusza do chrześcijaństwa bluźnierstw godzących w skończone dzieło Chrystusa:

A. Wytrwanie prawdziwie wierzących nie jest owocem wybrania, ani darem Boga nabytym przez śmierć Chrystusa, lecz warunkiem nowego przymierza, który dzięki swej wolnej woli musi spełnić człowiek zanim zostanie ostatecznie wybrany i usprawiedliwiony.

B. Bóg nie daje wierzącemu wystarczających sił, by wytrwać lecz nawet gdyby zostały nam dane wszystkie rzeczy konieczne do wytrwania w wierze jakie Bóg wykorzystuje do zachowania wiary, to nawet wtedy to, czy wytrwamy czy nie, zależy od upodobania ludzkiej woli.

C. Prawdziwie wierzący i odrodzeni nie tylko mogą całkowicie i ostatecznie odpaść od usprawiedliwiającej wiary, a także od łaski i zbawienia lecz w rzeczywistości często odpadają od niej i są na zawsze zgubieni.

D. Prawdziwie wierzący i odrodzeni mogą zgrzeszyć na śmierć bądź przeciwko Duchowi Świętemu.

E. Bez szczególnego objawienia nie możemy mieć pewności przyszłego wytrwania w tym życiu.

F. Nauka o pewności wytrwania i zapewnieniu zbawienia jest z powodu swego charakteru i swej natury przyczyną opieszałości i jest szkodliwa dla pobożności, moralności, modlitwy i innych świętych obowiązków, lecz przeciwnie, rzeczą godną pochwały jest wątpić.

G. Straciwszy swe pierwsze odrodzenie można narodzić się, a nawet naradzać na nowo.

Kanony Synodu w Dort

Jest to antyteza chrześcijańskiej wiary. W bluźnierczym systemie wiarę można utracić, Bóg nie zapewnia środków wytrwania, chrześcijanin nie ma żadnej pewności zbawienia, w rzeczywistości narodzenie z góry to najbardziej kruchy element duchowego życia.

Tego typu przekonania można zobrazować na przykładzie ojca nagiego noworodka, który nie udzielając mu wystarczającego zabezpieczenia wrzuca swoje dziecko do toksycznego bagna oczekując, iż potomek poradzi sobie z trucizną o własnych siłach utrzymując jednocześnie głowę na powierzchni, podczas gdy zabójcze wyziewy wdzierają mu się do płuc. Takiego człowieka należałoby nazwać pozbawionym skrupułów sadystą, diabłem. W takiego boga wierzą Arminianie. W diabła.

Możliwe również, że czytelnikowi tutaj umyka podstawowy fakt: Arminianie głoszą zbawienie z wiary (jako nagroda za ludzkie uczynki prowadzące do wytrania) podczas gdy Pismo naucza o zbawieniu przez wiarę (wiara rozumianej jako środek Bożej łaski, jako zewnętrzny, niezasłużony, niewypracowany i niezalezny od człowieka dar)

2 Piotra 1:1 Szymon Piotr, sługa i apostoł Jezusa Chrystusa, do tych, którzy otrzymali wiarę równie cenną jak nasza, dzięki sprawiedliwości naszego Boga i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.

Filip. 1:29 Gdyż wam dla Chrystusa dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć;

Dzieje 18:27 Kiedy chciał udać się do Achai, bracia go zachęcili i napisali do uczniów, aby go przyjęli. Gdy tam przybył, bardzo pomagał tym, którzy uwierzyli dzięki łasce Bożej.

Efez. 2:8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga.

Efez. 6:23 Pokój braciom i miłość wraz z wiarą od Boga Ojca i Pana Jezusa Chrystusa

1 Kor. 3:5 Kim bowiem jest Paweł? Kim Apollos? Tylko sługami, przez których uwierzyliście, a to tak, jak każdemu dał Pan.

Rzym. 12:3 Mówię bowiem przez łaskę, która mi jest dana, każdemu, kto jest wśród was, aby nie myślał o sobie więcej niż należy, ale żeby myślał o sobie skromnie, stosownie do miary wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił.

Posłuchajmy Słowa Bożego gdzie znajdziemy balsam Bożej łaski, dobroczynny i niezasłużony nektar  zwycięstwa nad grzechem, skutkującym przetrwaniem w każdej sytuacji namaszczeniem dającym całkowitą i pewną ochronę narodzonemu z góry Bożemu dziecku. O adoptowane dzieci Stwórca dba jak o własnego jednorodzonego Syna (Jer. 3:15; Mat. 20:28; Łuk. 12:32; Dzieje 20:28; Efez, 5:2; 25-27; Filip. 2:3-8; Gal. 1:4; Tyt. 2:14; 1 Piotra 5:10).

1 Jana 2:29 Jeżeli wiecie, że on jest sprawiedliwy, wiedzcie też, że każdy, kto czyni sprawiedliwość, z niego się narodził.
.
1 Jana 3:9Każdy, kto się narodził z Boga, nie popełnia grzechu (tj. nie trwa w permanentnym stanie nieupamiętania), bo jego (Boże) nasienie w nim pozostaje i nie może grzeszyć, gdyż narodził się z Boga
.
1 Jana 5:4Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat. A tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara.
.
1 Jana 5:18 Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy, ale kto się narodził z Boga, zachowuje samego siebie, a zły go nie dotyka

Niemożliwość duchowej śmierci (a zatem rzekomego ponownego narodzenia z góry) dowodzi wybrany przez Boga środek, którym jest niezniszczalne Słowo Boże, gwarant wiecznego życia wiecznie pozostające w zbawionym.

1 Piotra 1:23  Będąc odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego, ale z niezniszczalnego, przez słowo Boże, które jest żywe i trwa na wieki.

.


Podsumowanie

A) Jeśli narodzenie z góry jest synonimem upamiętania musimy uznać iż aby narodzić się na nowo należy najpierw zmienić myślenie o samym sobie, następnie odczuć żal i w końcu odstąpić od zła na rzecz dobrych uczynków zdefiniowanych przez Boże Prawo. Wtedy i tylko wtedy człowiek zostanie narodzony z góry.

Jest to oczywiście synergistyczna nauka zbawienia z uczynków, gdzie człowiek musi spełnić wstępne warunki kwalifikujące go do przyłączenia do Bożego Królestwa. List do Galacjan w kwestii dodawania uczynków do zbawienia nie pozostawia nawet cienia wątpliwości, każdy to czyniący podlega Bożej anatemie, przekleństwu zatracenia:

Gal. 5:4-5 4. Pozbawiliście się Chrystusa wszyscy, którzy usprawiedliwiacie się przez prawo; wypadliście z łaski. 5. My bowiem przez Ducha oczekujemy nadziei sprawiedliwości z wiary.
.
Rzym. 3:20 Dlatego z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało w jego oczach, gdyż przez prawo jest poznanie grzechu.

B) Sprawa wygląda jeszcze mniej ciekawie gdy zrozumiemy, że człowiek naturalny jest w oczach Bożych niezdolny do jakiegokolwiek dobrego uczynku. Jako jeszcze nieodrodzony czyli nieczysty (nie obmyty przez Ducha!) jest przecież pozbawiony wiary, w najlepszym przypadku delikwent taki może się sam oszukiwać twierdzeniem o znajomości z Bogiem, podczas gdy stan rzeczywisty jest drastycznie odmienny – nie ma żadnej społeczności, za to posiada niezdolność do jakiegokolwiek dobrego uczynku (zatem żal za grzechy, wstyd i odstąpienie od zła jest awykonalne). W najelpszym wypadku wysiłki człowieka okreslić należy jako cielesne i powierzchowne działanie.

Tyt. 1:15-16 15. Dla czystych wszystko jest czyste, natomiast dla skalanych i niewierzących nie ma nic czystego, lecz skalany jest zarówno ich umysł, jak i sumienie. 16. Twierdzą, że znają Boga, ale swymi uczynkami temu przeczą, budząc obrzydzenie, będąc nieposłusznymi i niezdolnymi do wszelkiego dobrego uczynku.

Konkluzja: Nawrócenie nie jest przyczyną lecz rezultatem narodzenia z góry. Metanoia nie jest synonimem narodzenia z góry, tego typu manipulacja pojęciami w ostatecznym rozrachunku prowadzi do doktryny której rezultatem jest samooszukany i idący na zatracenie człowiek wierzący iż został zbawiony bo tak zdecydował a nastepnie ofiarował Bogu rulon dobrych uczynków upamiętania co w rzeczywistości w Bogu budzi jedynie obrzydzenie…

Ordo salutis czyli prawowierny porządek zbawienia jest następujący:

  1. Elekcja
  2. Predestynacja
  3. Skuteczne powołanie (środkiem jest głoszona Ewangelia)
  4. Odnowienie czyli regeneracja, narodzenie z góry
  5. Wiara (zewnętrzny dara łaski)
  6. Upamiętanie
  7. Usprawiedliwienie
  8. Uświęcenie
  9. Przetrwanie
  10. Uwielbienie..

C) I rzeczywiście prawowierne, acz współcześnie zapomniane konfesje wiary chrześcijańskiej zwracają uwagę, iż narodzenie z góry jest suwerennym aktem Boga Ducha Świętego, które następuje po usłyszeniu przez człowieka słów Ewangelii umożliwiających poznanie prawdy o Mesjaszu.

Londyńskie Wyznanie Wiary
Rozdział 20 Ewangelia i zakres łaski
.
Ewangelia jest jedynym zewnętrznym sposobem poznania Chrystusa i zbawiennej łaski dostępnej ludziom, i jest całkowicie wystarczająca do tego celu. Jednak, aby ludzie, którzy są martwi w swoich grzechach, mogli narodzić się na nowo – tzn. być ożywieni lub odrodzeni – konieczne jest coś więcej, a mianowicie skuteczna, wytrwała praca Ducha Świętego nad każdą częścią duszy człowieka, przez co powstaje nowe życie duchowe. Jedynie taka praca spowoduje nawrócenie się do Boga.Psalm 110:3; Jan 6:44; 1 Kor. 2:14; 2 Kor. 4:4,6; Efez. 1:19-20

Jak w swoim Komentarzu do Nowego Testametu powiedział John  MacArthur: To nie ludzka, ale Boża wola leży u źródeł odkupienia
.


Powód narodzenia z góry

Cytowana na samym początku pani Agata twierdzi, iż zapragnęła narodzić się na nowo gdyż zechciała zapełnić życiową pustkę przez służbę innym ludziom. Jak już wcześniej zostało dowiedzione tego typu myslenie jest antybiblijne i antropocentryczne (człowiek w centrum, nie Bóg).

Po pierwsze człowiek nie ma tu nic do powiedzenia. Bóg przed wiekami podjął decyzję o narodzeniu na nowo konkretnych osób, wykluczając ich akty wolicjonalne z tego dekretu, co zostało dowiedzione wcześniej.

Po drugie narodzenie z góry nie ma na celu zapełnienia życiowej pustki człowiekowi lecz raczej powołuje do życia oblubienicę dla Bożego Syna. Zbawienie jest w zasadzie produktem ubocznym Bożej  decyzji.

Jan 17:6 Objawiłem twoje imię ludziom, których mi dałeś ze świata. Twoimi byli i dałeś mi ich, a oni zachowali twoje słowa.
.
Jan 17:9 Ja proszę za nimi. Nie proszę za światem, ale za tymi, których mi dałeś, bo są twoi.
.
Jan 17:11 A nie jestem już na świecie, ale oni są na świecie, a ja idę do ciebie. Ojcze święty, zachowaj w twoim imieniu tych, których mi dałeś, aby byli jedno jak i my.

Celem narodzenia na nowo jest podziwianie chwały Chrystusa

Jan 17:24 Ojcze, chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną tam, gdzie ja jestem, aby oglądali moją chwałę, którą mi dałeś, ponieważ umiłowałeś mnie przed założeniem świata.

Oraz objawienie Bożej chwały

Rzym. 9:22-2422. A cóż, jeśli Bóg, chcąc okazać gniew i dać poznać swoją moc, znosił w wielkiej cierpliwości naczynia gniewu przygotowane na zniszczenie; 23. I żeby dać poznać bogactwo swojej chwały na naczyniach miłosierdzia, które wcześniej przygotował ku chwale; 24. To znaczy nas, których powołał, nie tylko z Żydów, ale i z pogan?


Wezwanie do upamiętania

Ireneusz z Lyonu (140 – † 202 A.D.), uczeń Polikarpa, który z kolei był osobistym uczniem Jana Apostoła polemizując z odrzucającymi boskość Chrystusa Ebionitami, wczesnochrześcijańską sektą, zwraca uwagę na ich błędne zrozumienie wiary przyjmującej w ich ujęciu cechy legalistyczne. Ebionici negowali przy tym suwerenność Boga w odrodzeniu człowieka. Ostrzeżenie jakie Ireneusz wyraża w swojej polemice jest wielce adekwatne dla współczesnych wyznawców fałszywych doktryn. Wiara legalistyczna nie przynosi żadnego pożytku, ona nie zbawia

Przeciw Herezjom
Księga V, rozdział 3, sekcja 3
.
Próżni są także Ebionici, którzy nie przyjmują przez wiarę do swojej duszy zjednoczenia Boga i człowieka, ale pozostają w starym zaczynie […] w czasach ostatecznych (w porządku), nie z woli ciała, ani z woli człowieka, ale z dobrej woli Ojca, Jego ręce uformowały żywego człowieka, aby Adam mógł być stworzony [ponownie] na obraz i podobieństwo Boże.

W tym miejscu drogi czytelniku przedstawiając tak szeroki wachlarz biblijnych dowodów oraz jedną z najstarszych patrystycznych interpretacji doktryny wzywamy Cię do zbadania własnego serca. Być może spędziłeś większą część swojego życia w kościelnych denominacjach, być może przesiąknąłeś chrześcijańską tradycją, słownictwem i manierami. Jednakże to nie jest jeszcze dowód twojego zbawienia.

  • Czy kochasz rzeczy Boże?
  • Czy umartwiasz grzech w ciele? (Rzym. 8:13)
  • Czy płaczesz i odczuwasz kruszący żal kiedy zgrzeszysz? (Mat. 5:1-10)
  • Czy posiadasz serce mięsiste (Ezech. 11:19-20),
  • i na koniec, czy rozumiesz weszwanie Chrystusa?

Mat. 9:23-24 23. Mówił też do wszystkich: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, niech bierze swój krzyż każdego dnia i idzie za mną. 24. Kto bowiem chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mojego powodu, ten je zachowa.

A może raczej poszukujesz wypełniającej pustkę wisienki na torcie twojego życia i pragniesz społeczności z kelnerem nieustannie zapewniającym jadło i napitek na bankiecie, którego jesteś królem, podążając autostradą do miejsca, gdzie od wieków rezydują Luis de Molina, Jakub Arminiusz, John Wesley i wszyscy rzymskokatliccy papieże?


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email