Żądło wyższej krytyki tekstu

1 Kor. 1:19 Bo jest napisane: Wytracę mądrość mądrych, a rozum rozumnych obrócę wniwecz.

Współczesne sprzeciwy wobec Księgi Daniela zostały zapoczątkowane przez fałszywych przyjaciół,  „chrześcijańskich” badaczy Biblii i wrogich krytyków Pisma Świętego czyli niemieckich uczonych, którzy byli uprzedzeni do zjawisk nadprzyrodzonych.

  • Daniel przepowiada wydarzenia, które miały miejsce w historii.
    .
  • Natomiast ci uczeni twierdzą, że przepowiednie Daniela musiały być napisane po tych wydarzeniach.

Ale to, co nadprzyrodzone, nie jest niemożliwe, ani nieprawdopodobne, jeśli istnieje ku temu wystarczający powód. Na przykład, nie jest niemożliwym przepowiedzenie tak cudownego wydarzenia, jak przyjście Boskości do ludzkości w osobie Jezusa Chrystusa.

Ponadto całkowicie w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem udowodnienie przez proroka swojej wiarygodności skoro przepowiada wielkie i odległe w czasie wydarzeniań, jak wcielenie Boga.

Jeremiasz przepowiedział siedemdziesięcioletnią niewolę. Czy jego słuchacze byli zobligowani, by w to wierzyć? Z pewnością. Przepowiedział on również, że wszystkie ziemie Izraela zostaną poddane królowi Babilonu. Kilka lat pokazało, że to ostatnie proroctwo było prawdziwe, a rozsądni ludzie uwierzyli w przepowiednię o siedemdziesięciu latach.


Konsensus sceptyków

Ataki niemieckich uczonych byłyby jednak niewinne, gdyby nie ich kopiści. Niemieccy uczeni – nawet profesorowie teologii – niekoniecznie są chrześcijanami. Religia jest dla nich interesującym zjawiskiem psychologicznym. Ich występy nie są traktowane zbyt poważnie przez ich kolegów. Jednak poza ich uczonymi kręgami znaczna liczba pisarzy i profesorów w szkołach, chcących być w czołówce, wzięła niemieckie teorie za udowodnione fakty i mówiąc „wszyscy uczeni są zgodni” itp. rozpowszechniła opinię, że Księga Daniela jest pobożnym oszustwem.

Jest jeszcze inna klasa oszczerców Daniela – dobrzy ludzie, którzy nie zaprzeczają zdolności Boga do interweniowania w sprawy ludzkie i przepowiadania Swoim sługom, co będzie w przyszłości. Ci ludzie, przyjmując za prawdę to, co słyszeli jako orzeczenie „wszystkich uczonych” i z żalem przypuszczając, że Daniel jest fikcją, starali się ocalić coś z wraku księgi, która była miejscem pobytu cierpiących świętych przez wieki, przez wykładanie jej moralnej i religijnej nauki. Jest prawdopodobne, że ci apologeci – sami będący ofiarami złudzenia, którego sami nie stworzyli, ale które pochopnie i niemądrze przyjęli – wyrządzili więcej szkody niż omylni badacze lub pospieszni kopiści, ponieważ oni podsycali pojęcie, że fałszerstwo może być użyte do świętych celów, że fałszerz jest właściwym nauczycielem religijnej prawdy, i że Syn Boży zatwierdził kłamstwo..
.


Problem zachęty

Uczeni stwierdzają, że w 8 rozdziale Księgi Daniela, pod postacią bardzo małego rogu przepowiedziany jest Antiochus Epifanes jako czyniący wiele szkody Żydom. Wizja dotyczy barana i kozła, które reprezentują Persję i Grecję, tak określone przez nazwy. Godny uwagi róg kozła, Aleksandra Wielkiego, został złamany, a na jego miejscu pojawiły się cztery rogi, cztery królestwa, na które podzielone było greckie imperium. Z jednego z tych czterech wyrósł mały róg. Nie ma wątpliwości, że odnosi się to przede wszystkim do Antiocha Epifanesa.

Teoria racjonalistycznych krytyków głosi, że jakiś „pobożny i uczony Żyd” napisał Księgę Daniela w tym czasie, aby zachęcić Machabeuszy do buntu przeciwko temu złemu królowi; że księga ta udaje, iż została napisana w Babilonie, 370 lat wcześniej, aby nadać jej aktualność jako objawieniu od Boga. Teoria ta została poparta licznymi argumentami, głównie domysłami, całkowicie bezwartościowymi, a w ostatniej publikacji kilka z nich była celowo zwodnicza.

Wyobrażony Żyd jest nazywany „pobożnym”, ponieważ wzniosłe idee religijne naznaczają tę księgę, a „uczonym”, ponieważ wykazuje tak bliską znajomość warunków i środowiska babilońskiego dworu cztery wieki przed jego datą. Ponieważ jednak żaden człowiek, choćby najbardziej uczony, nie może napisać rozszerzonej historii z własnej wyobraźni bez pewnych niedokładności, krytycy pilnie szukali błędów. Główne z tych rzekomych błędów będą rozpatrzone poniżej.

Dan. 9:26 A po tych sześćdziesięciu dwóch tygodniach zostanie zabity Mesjasz, lecz nie za siebie. A lud księcia, który przyjdzie, zniszczy miasto i świątynię i jego koniec nastąpi wśród powodzi; i do końca wojny są postanowione spustoszenia.

Trudność napotykamy już u progu hipotezy krytyków. Dan. 9:26 przepowiada zniszczenie Jerozolimy i świątyni; nieszczęście tak przerażające dla żydowskiego umysłu, że Septuaginta wzbraniała się przed tłumaczeniem tekstu hebrajskiego. Jakiego rodzaju była to zachęta? Hipoteza kuleje na progu.


Dwa małe rogi

Dan. 7:7-8 7. Potem widziałem w nocnych widzeniach: Oto czwarta bestia, straszna, przerażająca i bardzo silna, mająca wielkie żelazne zęby. Pożerała i miażdżyła, a resztę deptała swoimi nogami. Różniła się od wszystkich bestii, które były przed nią, i miała dziesięć rogów. 8. Uważnie przypatrywałem się rogom, a oto mały (זְעֵירָה֙ zeerah) róg wyrósł między nimi i trzy spośród tych pierwszych rogów zostały wyrwane przed nim. A oto w tym rogu były oczy podobne do oczu ludzkich i usta mówiące wielkie rzeczy.
.
Dan. 8:8-9  8. Wtedy kozioł stawał się bardzo wielki, ale gdy stał się potężny, złamał się wielki róg, a na jego miejsce wyrosły cztery rogi okazałe na cztery strony świata. 9. Z jednego z nich wyrósł mały (מִצְּעִירָ֑ה miseirah) róg, a ten bardzo wzrastał ku południu, ku wschodowi i ku wspaniałej ziemi.

Mając Antiochusa Epifanesa w rozdziale 8, racjonalistyczni krytycy próbują go wcisnąć do rozdziału 7. Znajdują oni małego roga w rozdziale 7 i usiłują go zidentyfikować z „bardzo małym rogiem” z rozdziału 8. Nie ma między nimi żadnego podobieństwa. Słowa przetłumaczone na „mały róg” są różne w różnych rozdziałach. Mały róg z rozdziału 7 wyrasta jako jedenasty róg wśród dziesięciu królów. On jest zróżnicowany od innych królów. On trwa, dopóki Syn Człowieczy nie przyjdzie na obłokach nieba i nie zostanie ustanowione królestwo, które nigdy nie zostanie zniszczone. Antiochus Epifanes, mały róg z rozdziału 8, wychodzi z jednego z czterech rogów, w które rozpadło się królestwo Aleksandra. On nie różnił się od innych królów, ale był jak wiele innych złych monarchów, i nie trwał aż do Syna Człowieczego.

Te rozbieżności czynią próbę identyfikacji absurdalną, ale badanie obu zestawów proroctw w ich całości pokazuje to wyraźnie.

  • Rozdziały 2 i 7 są proroctwem o historii świata aż do końca.
    .
  • Rozdziały 8 i 11 odnoszą się do kryzysu w historii Żydów, kryzysu, który już dawno minął.

Rozdział 2 zawiera obraz z głową ze złota, piersią ze srebra, brzuchem z mosiądzu, nogami z żelaza, stopami i palcami z mieszaniny żelaza i gliny, mówi o czterech światowych królestwach, po których miały nastąpić liczne rządy, jedne silne, inne słabe, które miały trwać aż do czasu, gdy Bóg niebios ustanowi królestwo, które nigdy nie zostanie zniszczone.

Rozdział 7 opisujeCztery Bestie, jest równoległy do Obrazu. Opisane są te same cztery światowe imperia; czwarta bestia, silna i straszna, ma być zastąpiona przez dziesięciu królów, którzy będą trwać aż do przyjścia Syna Człowieczego, który ustanowi wieczne królestwo.

Tymi czterema światowymi imperiami były Babilon, Persja, Grecja i Rzym. Od tego czasu nie było innych światowych imperiów. Czyniono wysiłki, by zjednoczyć podzielone suwereny Europy przez królewskie małżeństwa i podboje, lecz żelazo i glina nie chciały się połączyć. Szybkość greckiego podboju jest symbolizowana przez szybkiego lamparta z czterema skrzydłami; jego podział przez cztery głowy. Cesarstwo rzymskie różni się od innych – było republiką, a jego żelazna siła rozproszyła się wśród narodów, które po nim nastąpiły i które istnieją do dziś, nadal jako żelazo i glina.

Te proroctwa, które są zilustrowane w każdym szczególe przez historię aż do obecnej chwili, stoją na drodze teorii niedowiarków. Cesarstwo rzymskie, największe ze wszystkich, musi zostać wyeliminowane, aby pozbyć się przepowiedni, a każda zmiana obiecująca ten cel jest mile widziana.

  • Jedna grupa krytyków czyni królestwo Seleucydów, które było jedną z części greckiego imperium, czwartym światowym królestwem, ale ono nigdy nie było światowym królestwem. Było ono częścią greckiego imperium – jedną z czterech głów lamparta.
    .
  • Inni tworzą wyimaginowane imperium medyjskie pomiędzy Babilonem a Persją. Takie imperium nie istniało. Imperium Medo-Perskie było jedno. Cyrus, Pers, podbił Babilon. Cała historia tak mówi i wykopaliska to potwierdzają.

Wśród narodów, które miały zająć miejsce upadłego imperium rzymskiego, miała powstać inna potęga – „mały róg”, przebiegły i arogancki. Miał on wyniszczyć świętych Najwyższego, odróżnić się od pozostałych dziesięciu suwerenów, mieć w swoim ręku pozostałych suwerenów i utrzymać swoje panowanie aż do przyjścia Syna Człowieczego.

Czymkolwiek jest lub ma być ta straszna władza, miała ona nastąpić po upadku imperium rzymskiego i powstać wśród narodów, które od tego czasu w takiej czy innej formie istniały tam, gdzie kiedyś panował Rzym. Czy ta władza, różniąca się od rządów cywilnych i panująca nad nimi, istnieje obecnie i istniała przez ponad tysiąc lat, czy też ma się rozwinąć w przyszłości, miała powstać w erze chrześcijańskiej? Słowa te są tak opisowe, że żaden czytelnik nigdy by nie wątpił, gdyby nie to, że proroctwo zawiera przepowiednię.

Nie powiodła się próba wykorzenienia z ziemi prawdziwej religii przez „bardzo mały róg” z rozdziału 8, Antiocha Epifanesa. A jednak prawie się udało. Większość narodu porzuciła Jahwe i służyła Dianie. Arcykapłan w Jerozolimie wysłał piniądze ze świątyni do Antiochii jako ofiarę dla Herkulesa. Żydzi prześcigali się w podporządkowaniu Antiochowi. Jego okrucieństwa były wielkie, ale jego pochlebstwa były bardzo skuteczne dla jego celu; „przez pokój zniszczył wielu”. W całej Judei składano bałwochwalcze ofiary. Judaizm był prawie martwy, a wraz z jego śmiercią kult jedynego Boga nie znalazłby miejsca na całej ziemi.

Proroctwo to zachęciło nielicznych wiernych do przeciwstawienia się Grekom i ich własnym niewiernym rodakom. Bóg przewidział i uprzedził to. Ostrzeżenie to nie zostało wysłuchane przez masę Żydów. Saduceusze nie wierzyli wtedy w rzeczy nadprzyrodzone i powtarzali swoją niewiarę. Na szczęście, była wierząca resztka i prawdziwa religia została uratowana od zagłady.


Proroctwo siedemdziesięciu tygodni

Dan. 9:24-27 24. Siedemdziesiąt tygodni wyznaczono nad twoim ludem i twoim świętym miastem na zakończenie przestępstwa, na zgładzenie grzechów i na przebłaganie za nieprawość, na wprowadzenie wiecznej sprawiedliwości, na opieczętowanie widzenia i proroctwa oraz na namaszczenie Najświętszego. 25. Dlatego wiedz i zrozum, że od wyjścia nakazu o przywróceniu i odbudowaniu Jerozolimy aż do Księcia Mesjasza będzie siedem tygodni i sześćdziesiąt dwa tygodnie. Zostaną odbudowane ulica i mur, ale w czasach trudnych. 26. A po tych sześćdziesięciu dwóch tygodniach zostanie zabity Mesjasz, lecz nie za siebie. A lud księcia, który przyjdzie, zniszczy miasto i świątynię i jego koniec nastąpi wśród powodzi; i do końca wojny są postanowione spustoszenia. 27. Utrwali przymierze z wieloma przez jeden tydzień. A w połowie tego tygodnia sprawi, że ustanie ofiara spalana i ofiara z pokarmów, a przez mnóstwo obrzydliwości uczyni spustoszenie aż do końca, i wyleje się to, co postanowione, na tego, który ma być spustoszony. 

Siedemdziesiąt tygodni. (Dan. 9:24-27) „Tygodnie” w tym proroctwie nie są tygodniami dni, ale „siódemkami”, prawdopodobnie latami, ale czy astronomicznymi latami 365 i 1/4 dni, czy proroczymi latami 360 dni? Powiedzenie naszego Pana odnoszące się do proroctwa Daniela (Mat. 24:15):Kto czyta, niechaj rozumie zdaje się wskazywać na osobliwość przepowiedzianego okresu.

Od wydania przykazania odbudowy Jerozolimy do Mesjasza upłynie sześćdziesiąt dziewięć siódmych lat, czyli 483 lata. Mesjasz zostałby zabity ale nie za siebie a lud księcia zniszczyłby Jerozolimę i świątynię.

Stało się to za prokuratury Poncjusza Piłata. Pojawił się Mesjasz, został zabity, nie miał nic, żadnego miejsca, gdzie mógłby położyć głowę, nic oprócz krzyża. I zanim pokolenie, które Go ukrzyżowało, przeminęło, żołnierze rzymskiego cesarza zniszczyli miasto i świątynię, zabili wszystkich kapłanów i zakończyli żydowski kościół i naród.

Do Mesjasza Księcia miało upłynąć 483 lata od edyktu nakazującego odbudowę Jerozolimy. Edykt ten został wydany w 20 roku panowania Artakserksesa Longimanusa. Datą tą jest rok pomiędzy 454 a 444 rokiem p.n.e., przy czym przeważająca część opinii przemawia za datą późniejszą. Czterysta osiemdziesiąt trzy lata daje nam 29-39 r. n.e. Lub, jeśli mamy na myśli lata prorocze, terminus ad quem to 22-32 r. n.e. Poncjusz Piłat był prokuratorem Judei od 26 r. n.e. do 36 r. n.e. D. do 36 n.e.

Wszystko to jest wystarczająco jasne, i gdyby słowa Daniela zostały napisane po śmierci naszego Zbawiciela i upadku Jerozolimy, nikt nie mógłby nie zauważyć, że jest w nich ukazany Jezus Chrystus. Ale jeśli zostały napisane w czasie wygnania, to byłaby to nadprzyrodzona przepowiednia i stąd te wysiłki krytyków, aby w jakiś sposób uniknąć implikacji tego fragmentu.

Pierwszym celem było znalezienie jakiejś wybitnej osoby, która została „zabita” przed 163 r. p.n.e. Najwyższy kapłan Onias, który został zamordowany przez intrygi rywalizujących kandydatów do jego urzędu, był najbardziej odpowiednią osobą. Nie był on pod żadnym względem Mesjaszem, lecz będąc namaszczony, mógł być stworzony do służby. Zmarł on w 171 r. p.n.e. Następnym krokiem było znalezienie edyktu o odbudowie Jerozolimy, 483 lata przed 171 r. p.n.e. Datą tą był rok 654 p.n.e., za panowania Manasesa, syna Ezechiasza. Nie można było tam szukać edyktu. Ale przez odjęcie 49 lat, data została sprowadzona do 605 r. p.n.e., a ponieważ w tym roku Jeremiasz przepowiedział zniszczenie Jerozolimy, być może to by się udało.

Jer. 25:9 Oto poślę po wszystkie rody północne i zbiorę je, mówi PAN, i Nabuchodonozora, króla Babilonu, swego sługę, i sprowadzę ich na tę ziemię, na jej mieszkańców i na te wszystkie okoliczne narody, a doszczętnie zniszczę ich i uczynię ich przedmiotem zdumienia i świstania, i wiecznym spustoszeniem.

Były dwa zastrzeżenia do tej hipotezy; jedno, że proroctwo o spustoszeniu i ruinie miasta i sanktuarium, które wtedy istniało, nie było nakazem odbudowy i rekonstrukcji, a drugie zastrzeżenie było takie, że to również było nadprzyrodzone proroctwo i jako takie było obraźliwe dla krytycznego umysłu.

W związku z tym odwołano się do dekretu Cyrusa (Ezdrasza 1:1-4) wydanego w 536 r. p.n.e. Jednak dekret Cyrusa upoważniał nie do budowy Jerozolimy, ale do budowy świątyni. Argumentuje się, że forty i inne środki obronne, w tym mury miejskie, musiały być dorozumiane przez Cyrusa, a to oznaczałoby odbudowę Jerozolimy; ale warunki edyktu są podane i nie ma mowy o takich środkach obronnych. Nie jest też prawdopodobne, że tak mądry człowiek jak Cyrus zamierzałby lub zezwolił na budowę ufortyfikowanego miasta w odległym zakątku swego imperium, blisko swego wroga, Egiptu, z którym to wrogiem Żydzi często współpracowali w poprzednich latach.

W każdym razie miasto nie zostało odbudowane aż do 20 roku Artakserksesa, jak wynika z Księgi Nehemiasza gdzie Nehemiasz ubolewa nad bezbronnym stanem Jerozolimy.

Neh. 2
.
3. I powiedziałem do króla: Niech król żyje na wieki. Jakże nie mam wyglądać smutno, gdy miasto, dom grobów moich ojców, jest zburzone, a jego bramy pochłonął ogień?

8. Także list do Asafa, dozorcy lasu królewskiego, aby mi dał drewno na belki do bram pałacu przy domu, na mur miejski i na dom, do którego się wprowadzę. Król więc dał mi listy, gdyż była nade mną łaskawa ręka mego Boga.

13. I wyjechałem nocą przez Bramę nad Doliną w kierunku Źródła Smoczego do Bramy Gnojnej, i oglądałem mury jerozolimskie, które były zburzone, a których bramy były strawione ogniem.

Pozwolenie na budowę mogło być bezpiecznie udzielone wtedy, ponieważ Egipt został podbity, a lojalność Żydów wobec Persji została sprawdzona. Co więcej, data dekretu Cyrusa nie spełnia tych warunków. Od 536 r. p.n.e. do 171 r. p.n.e. jest 365 lat, a nie 483. „Uczony i pobożny Żyd” nie popełniłby takiego błędu w arytmetyce, podrabiając dekret dotyczący swoich rodaków.

Istniały cztery dekrety dotyczące Jerozolimy wydane przez dwór perski.

  • pierwszy za czasów Cyrusa, o którym była mowa powyżej,
    .
  • drugi za czasów Dariusza Hystaspisa. (Ezdr. 6)
    .
  • trzeci w siódmym roku Artakserksesa. (Ezdr. 7:12-26) Wszystkie one dotyczą świątyni.
    .
  • czwarty w 20 roku Artakserksesa był jedynym, który przywrócił i odbudował miasto otoczone murami.

Księga Daniela została przetłumaczona na język grecki około 123 r. p.n.e., czterdzieści lat po śmierci Antiocha Epifanesa. To proroctwo o Siedemdziesięciu Tygodniach zaniepokoiło żydowskich tłumaczy. Zapowiadało ono katastrofę dla Jerozolimy. Miasto i sanktuarium zostanie zniszczone. Zostały one zniszczone 464 lat wcześniej przez Nabuchodonozora. Czy zostaną zniszczone ponownie?

Tłumacze nie chcieli wierzyć, że takie nieszczęście miałoby się powtórzyć. Czy nie mogli się domyślać, że słowa te odnosiły się do kłopotów pod rządami Antiocha? Prawdą było, że on nie zniszczył ani miasta, ani świątyni, ale zbeszcześcił świątynię. Być może to było równoznaczne ze zniszczeniem. W każdym razie nie ośmielili się powiedzieć, że kolejne zniszczenie Jerozolimy miało nastąpić w przyszłości.

Ale tam były te słowa. Od wydania przykazania o przywróceniu Jerozolimy Mesjaszowi Księciu miało być siedem tygodni i trzy dwadzieścia i dwa tygodnie, 483 lata. Oni nie mogli nic zrobić z tymi słowami. Opuścili je, a resztę fragmentu zniekształcili, aby wywołać niejasne wrażenie, że przepowiedziane tam nieszczęścia były już przeszłością.

To błędne tłumaczenie Boskiej wyroczni, tak aby mówiła to, co oni chcieli, aby mówiła, było postępowaniem grubiańskim, lecz nie przeszkodziło to w wypełnieniu się jej. W wyznaczonym czasie Mesjasz przyszedł i został ukrzyżowany, a Jerozolima upadła. Starania krytyków, aby wtłoczyć w to proroctwo jakieś znaczenie, inne niż przepowiednia o Chrystusie, nie są więc pozbawione precedensu..

Na podstawie źródło


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email