Soli Deo gloria!

16. Przez niego bowiem wszystko zostało stworzone, to, co w niebie i to, co na ziemi, to, co widzialne i co niewidzialne, czy trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze. Wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

17. On jest przed wszystkim i wszystko istnieje dzięki niemu.

18. On też jest głową ciała – kościoła; on jest początkiem i pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy;

Nie bez powodu Apostoł wskazuje na Syna Bożego, jako istniejącego przed wszelkim stworzeniem oraz przyczynę istnienia wszelkiego stworzenia bez wyjątku (Hebr. 1:3; 2 Piotra 3:5, 7). Tym samym identyfikuje Go, jako Boga Jahwe (Izaj. 44:24). Dowodzi, iż jest On Stworzycielem wszechrzeczy, wszystkiego co widzialne i niewidzialne:

Syn nie tylko jest Stworzycielem, ale też doskonałą reprezentacją Boga w ciele (Kol. 1:14-15), ponieważ jest współistotny Ojcu. To zamyka usta wszelkim spekulacjom godzącym w Jego istotę. Objawiona przez Boga prawda nie przypadkowo została umieszczona już w pierwszych wersach listu. Niczym grom z jasnego nieba uderzyła w koncepcję demiurga, fundament protognostyckiej, gotowej do zniszczenia chrześcijaństwa herezji, rozbijając jej filozoficzną „integralność” w drobny pył.


Religijne urojenie pogan

Pogańska koncepcja stwórcy jest tak stara, jak szkoły filozofii platońskiej, neo-pitagorejskiej, średnioplatońskiej i neoplatońskiej, czyli III wiek p.n.e. W szkołach tych stworzyciel, zwany demiurgiem, prezentowany był, jako postać podobna do rzemieślnika, odpowiedzialna za kształtowanie i utrzymywanie fizycznego wszechświata przy istnieniu. 

δημιουργός dēmiurgós  – pierwotnie był to rzeczownik pospolity oznaczający „rzemieślnik” lub „artysta” – źródło

I ten właśnie nurt myśli pogańskiej doskonale nadawał się na wypaczenie prawdy Pisma Świętego, procesu, którego początki możemy zaobserwować w Kolosach i okolicznych miejscowościach. Jednakże chrześcijaństwo posiadało bardzo zdrowy dystans do filozofii, co szczególnie silnie przejawiało się w działalności Apostoła Pawła, ale nie tylko:

– ostrzegali przed nią Hiob, (Hiob 5:13) i Salomon, (Przysłów 14:8; 21:30), Izajasz (Izaj. 19:11;  29:14-16) i Jeremiasz (Jer. 10:7)
.
– ok. roku 50 A.D. Paweł odrzucił ją na Aeorpagu, por. Dzieje 17:18-31,
.
– ok. 52 roku A.D. negował w Koryncie, por. 1 Kor. 1:20; 3:19
.
– ok. 60 roku A.D. ostrzegał przed nią samych Kolosan, por. Kol. 3:19

Przemycenie pogańskich idei do chrześcijaństwa wymagało specjalnego agenta, myśli pokrewnej wierze raz objawionej świętym (Judy 1:3-4), środka będącego śmiertelną trucizną, lecz serwowanego w otoczce ortodoksji. Tak narodziła się koncepcja gnostycyzmu.
.

Gnostycy

Podstawowym zadaniem gnostycyzmu było oderwanie społeczności od szerszej, ustanowionej przez Syna Bożego i zapieczętowanej przez Ducha Świętego  wspólnoty (Jan 17:20; Efez. 4:2-6; Kol. 3:6; 1 Tes. 1:8) poprzez doktrynalną izolację, co było możliwe dzięki nadrzędnemu, wykraczającemu poza spisane Słowo Boże autorytetowi (1 Kor. 4:6; 11:2; 1 Piotra 4:11; 2 Piotra 3:1-2; 2 Tes. 2:14; Gal. 3:15). Cel oczywiście zapowiedziany przez samego Boga.

1 Kor. 11:19 Bo muszą być między wami herezje, aby się okazało, którzy są wypróbowani wśród was.

Co ciekawe nawet jedność rabinicznego judaizmu, pomimo ludzkich nauk i tradycji, jakie do niego przeniknęły do pewnego stopnia była utrzymywana dzięki twardemu fundamentowi spisanego Słowa co tylko dowodzi obiektywnej mocy utrwalonego w kanonie tekstu.  Gnostycyzm miał zebrać swoje żniwo wśród nieumocnionych i nieodrodzonych członków społeczności (2 Piotra 3:16; Hebr. 10:39), co też, jak wskazuje historia, stało się faktem.

„Współczesni uczeni w dużej mierze zgadzają się, że gnostycyzm ma judeo-chrześcijańskie korzenie, wywodzące się z końca pierwszego wieku naszej ery w nierabinicznych sektach żydowskich i sektach wczesnochrześcijańskich.”źródło

Oderwani od zdrowego korzenia chrześcijaństwa heretycy tworzyli lokalne sekty, w których gnostycyzm rozwijał swoje trujące pnącza fałszywej nauki będącej hybrydą błędnie interpretowanych ustępów Pisma oraz mistycyzmu w ostateczności stając się systemem filozoficznym:

„Pierwotnie gnostycyzm nie zawiera w sobie elementów hellenistycznych. Posługiwanie się filozofią zapoczątkowują w Aleksandrri Walentyn i Bazylides. Przemiana dokonuje się dzięki zachodnim uczniom Walentyna, Ptolemeuszowi i Heracleonowi i gnostycyzm staje się wówczas systemem filozoficznym.L. J. Rogier, Historia kościoła t.1 s. 116

Koncepcja demiurga

Gnostycy przyjęli termin demiurg. W ich systemie demiurg, choć rzekomo odpowiedzialny za ukształtowanie świata, niekoniecznie był tym samym, co postać stwórcy w sensie monoteistycznym, ponieważ sam demiurg i materiał, z którego demiurg tworzył wszechświat, były uważane za konsekwencje czegoś innego (grecy generalnie wierzyli, iż praprzyczyną było światło, które spontanicznie, samo z siebie zaistniało w chaosie, czyli ciemności dając początek rozmaitym klasom bytów)

Jeden z mitów gnostyckich opisuje degradację aspektów boskości różnych bytów, aż do ludzkiej postaci. Sofia (z greckiego: Σοφία, dosł. „mądrość”), matka demiurga i częściowy aspekt boskiej pleromy lub „pełni”, pragnęła stworzyć coś poza boską całością, bez otrzymania boskiej aprobaty. W tym akcie oddzielnego stworzenia urodziła potwornego demiurga i wstydząc się swojego czynu, owinęła go w chmurę i stworzyła dla niego tron. Odosobniony demiurg nie widział swojej matki ani nikogo innego i doszedł do wniosku, że istnieje tylko on, nieświadomy wyższych poziomów rzeczywistości.

Demiurg, otrzymawszy część mocy od matki, przystąpił do dzieła stworzenia w nieświadomym naśladowaniu wyższego królestwa pleromatycznego (czyli pełnego królestwa): tworzy ramy siedmiu niebios, jak również wszystkich rzeczy materialnych i zwierzęcych, zgodnie z planami dostarczonymi przez jego matkę; działał jednak na ślepo, nieświadomy nawet istnienia matki, która była źródłem całej jego energii. Był ślepy na wszystko, co duchowe, ale był królem świata materialnego i zwierzęcego.

Słowo dēmiurgos właściwie opisuje jego stosunek do materii; jest ojcem tego, co jest zwierzęce jak on. W ten sposób moc Sofii zostaje zamknięta w materialnych formach ludzkości, które same są uwięzione w materialnym wszechświecie:

Celem ruchów gnostyckich było zazwyczaj przebudzenie duchowej iskry, która umożliwiła podmiotowi powrót do wyższych, niematerialnych rzeczywistości, które były jego pierwotnym źródłem. Widzimy tutaj zatem niebywałą zbieżność myśli z herezją ruchu zielonoświątkowego i jego koncepcją „małych bogów”.
.

Konflikt

Precyzyjne umiejscowienie kontrargumentów odnoszących się do Chrystologi dowodzą, iż atak fałszywych nauczycieli nie tylko był przemyślany ale też podlegał stałej elaboracji i ulepszeniu.

„Celowe wyeksponowanie faktu stworzenia wszystkich rzeczy przez Chrystusa, a w szczególności stworzenia aniołów w ich różnych klasach, uzasadnia przypuszczenie, że fałszywi nauczyciele dyskredytowali Chrystusa w tym względzie i posiadali przynajmniej elementy gnostycko-demiurgicznej doktryny, która była następnie systematycznie dopracowywana„. – Komentarz Meyera do Nowego Testamentu

Mit gnostycki w szczególny sposób atakował Boga objawionego w Piśmie, który nie tylko jest przedstawiony jako Stworzyciel, ale też jako

Herezja jaka właśnie przedostawała się do zborów w Kolosach, Laodycei i Hierapolis odzierała Boga z Jego Boskości. Według proto-gnostyków Chrystus będąc utożsamiany z koncepcją demiurga:

– nie był najwyższym suwerenem
– żył w złudzeniu, w kłamstwie
– nie posiadał mądrości
– nie był stworzycielem rzeczy duchowych
– działał jedynie w namacalnej sferze rzeczy wymiernych
– został stworzony przez wyższy od siebie byt
– działał nielegalnie,  bez przyzwolenia sił wyższych od siebie
– według gnostyków ten głupi Jahwe pragnął chwały wyłącznie dla siebie

Krótko mówiąc według fałszywej religii Bóg objawiony w Piśmie nie był godny żadnej czci i chwały ponieważ tak nauczała tajemna, wykraczająca poza Pismo i degradująca Mesjasza wiedza. Końcem tej nowej „ewangelii” jest oczywiście przekleństwo:

Gal. 1:8 Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty.

Wszystkie trzy cechy tak fałszywie zdefiniowanego boga możemy zaobserwować w szeregu współczesnych nurtów neo-ewangelikalizmu, gdzie zajmują prominentne miejsce w teologii:

Demiurg gnostycyzmu Idol neo-ewangelikalizmu
1. nieudane stworzenie 1. wymyślony, pozbawiony suwerenności idol [Arminianie]
2. niezdarny stworzyciel 2. który przegrał walkę z diabłem o stworzenie i człowiek upadł [zielonoświątkowcy],
3. nieudolny zbawiciel 3. jego działania tak w zbawieniu [charyzmatycy, wyznawcy zbawienia panującego Pana] jak i na ziemi [charyzmatycy] są całkowicie zależne od ludzkiego poddania się jego panowaniu

Tym samym do proponentów fałszywego boga odnosi się tekst Rzymian wraz z wszelkimi jego konsekwencjami:

Rzym. 1:25 Oni to zamienili prawdę Bożą w kłamstwo i czcili stworzenie, i służyli jemu raczej niż Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.


Wyrafinowane użycie fraz

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, że tekst nie nauczaSyn został stworzony lub, że miał początek.

Fraza πρὸ πάντων pro panton (przed wszystkim) referuje do czasu, a nie do pozycji Syna, jak sugerowali to antytrynitarni socynianie (z których wywodzą się heretycy zwani „bracia polscy„, których głównymi ośrodkami działania były Pińczów, Raków). Apostoł kładzie nacisk na preegzystencję Syna.

Apostoł używa słowa ἐστιν estin (jest) zamiast ἦν hen (był, jak w 1 Jana 1:1 to co było na początku); korzysta z tego pierwszego, ponieważ ma na myśli i przedstawia trwałość istnienia Chrystusa nie odnosząc się do Niego historycznie (historia ma swój początek, tak jak ludzka, druga natura Syna, Boska natura Syna początku nie posiada, jest to zatem tekst, który należy odnosić do Boskiej natury Syna)

Słowo συνέστηκε synesteke (istnieje) oznacza istnienie całości, stan trwałej współzależności i porządku — ideę, która nie jest równoznaczna z ideą stworzenia, ale ją zakłada. Chrystus był warunkowym elementem stworzenia wszechrzeczy i jest przyczynowym elementem ich trwania. Odniesienie to wskazuje na początek i zależność stworzenia od Stwórcy, co stoi w jasnej opozycji do idei Syna, który początku nie posiada, jest wieczny i jest źródłem wszystkiego istnienia.

[Chrystus] wyraźnie odróżnia okres swojego wcielenia od swojej wiecznej egzystencji i mocno opiera się na swoim starożytnym rządzie, aby udowodnić swoje pierwszeństwo przed Abrahamem, niewątpliwie twierdzi, że posiada szczególne atrybuty boskości. Twierdzenie Pawła, że jest „pierworodnym wszelkiego stworzenia”, że „jest przed wszystkim i na nim wszystko się opiera (Kol. 1:15, 17); jego własna deklaracja, że miał chwałę z Ojcem zanim powstał świat, i że z Ojcem współpracuje, są w równym stopniu niezastosowalne względem człowieka. Jan Kalwin, Instytuty 2.14.2


Najbliższy kontekst

Myśl przekazywana przez Pawła w tej porcji Pisma dowodzi, że Chrystus nie jest emanacją Boga, lecz dokładnym obrazem Boga, że nie jest kimś w rodzaju anioła, lecz samym Bogiem, nie stoi w środku czy też na końcu hierarchii stworzenia, lecz, że cała hierarchia jest Jego dziełem. Rozpatrując tekst warto zwrócić na użycie zaimka osobowego αὐτός autos (on) oraz zaimka względnego ὅς hos (który, tłumaczone także jako on) odniesionych do Syna Bożego:

wers 15 On (Ὅς Hos) jest obrazem Boga
.
wers 16 w Nim (αὐτῷ auto) wszystko stworzone
.
wers 16 wszystko dla Niego (αὐτοῦ autou) [zostało stworzone]
.
wers 16 i do Niego (αὐτὸν auton – określenie celu czyli sensu istnienia) zostało stworzone
.
wers 17 i On (αὐτός autos) jest przed wszystkim
.
wers 17 i wszystko istnieje dzięki Niemu (αὐτῷ auto)
.
wers 18 i On (αὐτός autos) jest głową Kościoła

.
wers 18 i On (ὅς hos) jest pierwotnym, pierworodnym źródłem,
.
wers 18 aby we wszystkich [tych] rzeczach On (αὐτὸς autos) ma pierwszeństwo

Podsumowanie nauczania: Ponieważ Syn jest doskonałą reprezentacją natury Ojca (z czego wynika implikacja, iż jest ομοούσιος homoousioswspółistotny) koniecznym jest aby posiadał pierwszeństwo we wszystkich rzeczach przez siebie stworzonych (inaczej Bóg nie byłby Bogiem!). To dla tego On, sam będąc źródłem wszelkiego stworzenia, istnieje przed wszystkim, wszystko zostało stworzone w Nim i dla Niego, On jest ostatecznym celem stworzenia, w szczególności zaś Kościoła, którego jest suwerenną Głową i Odkupicielem. Oto pierwszeństwo określone przez Pismo. To Boskie wszechpanowanie, całkowita suwerenność Stwórcy nad stworzeniem.

Jakżesz odległa jest to koncepcja od serwowanego Kolosanom religijnego tworu:

Syn Boży Demiurg
Bóg będący źródłem (ἀρχή arche) Ostatnia emanacja (αἰών aion) zachowująca element boskości
Jest współistotny Ojcu stąd jest jego doskonałym obrazem i reprezentacją Nie posiada ojca lecz matkę; jego natura jest pochodną wyższego bytu matki, jest też wykoślawieniem doskonałości
Wszystko jest stworzone w Synu, to jego koncept Stwarza świat materialny w procesie nieświadomego naśladownictwa siły wyższej
Stworzenie istnieje dzięki mocy Syna Używa zewnętrznej siły do tworzenia
Istnieje wiecznie, przed wszystkim Ma początek istnienia
Dzięki Niemu istnieje cały świat duchowy i cały świat materialny Dzięki niemu istnieje świat materialny
On jest źródłem i pełnią, również mądrością Pochodzi ze źródła, którym jest Sofia, spersonifikowana „mądrość”
Jest głową Kościoła i obiektem czci Jest uzurpatorem, obiektem wstydu

Orygenes z Aleksandrii, żyjący w latach 185 – 254 A.D., jeden z najbardziej płodnych komentatorów Pisma Świętego w epoce patrystycznej powołując się na teksty Jana oraz Kolosan rozpoznaje w Chrystusie źródło istnienia wszechrzeczy.

Wszystkie dusze i wszystkie racjonalne natury, czy to świętych, czy niegodziwych, zostały stworzone lub tworzone, a wszystkie te, zgodnie z ich właściwym charakterem, są niecielesne; ale chociaż wcielone, były one jednak stworzone, ponieważ wszystkie rzeczy zostały wykonane przez Boga, przez Chrystusa jak to Jan ogólnie naucza w jego Ewangelii „- Orygenes, O zasadach 2.8


Dalszy kontekst

Ogromna liczba fragmentów Pisma dowodzi bezpośredniego odniesienia do Syna jako Boga. I nie należy tutaj rozumieć tego jako mniejszego boga (henoteizm), równego acz innego Boga (politeizm) czy też Syna rozumianego jako Ojca (modalizm).

A) Pismo zapowiedziało iż Mesjasz to Bóg, który przyszedł zbawić Jego wybrany lud a Jego imię to Bóg

Mat. 1:23 Oto dziewica będzie brzemienna i urodzi syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, co się tłumaczy: Bóg z nami.

B) Czytamy o preegzystencji Ojca i Syna, która na początku istnienia czasu miała już miejsce

Jan 1:1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo.

C) Sam Chrystus wielokrotnie wskazywał na jedność istoty Ojca i Syna

Jan 5:18 Dlatego Żydzi tym bardziej usiłowali go zabić, bo nie tylko łamał szabat, ale mówił, że Bóg jest jego Ojcem, czyniąc się równym Bogu.

D) Jest on wiecznym Bogiem wywyższonym ponad wszystko

Rzym. 9:5 Do których należą ojcowie i z których według ciała pochodzi Chrystus, który jest nad wszystkimi, Bóg błogosławiony na wieki Amen.

E) Pojednanie jest dziełem wcielonego Boga

2 Kor. 5:19 Jako że Bóg był w Chrystusie jednając świat z samym sobą, nie poczytując ludziom ich grzechów, i nam powierzył to słowo pojednania.

F) Chrystus jest wcielonym Bogiem, w którego należy wierzyć.

1 Tym. 3:16 A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności: Bóg objawiony został w ciele, usprawiedliwiony w Duchu, widziany był przez anioły, głoszony był poganom, uwierzono mu na świecie, wzięty został w górę do chwały.

G) Chrystus jest wielkim Bogiem i Zbawicielem objawionym dla naszego zbawienia.

Tyt. 2:13 Oczekując błogosławionej nadziei i chwalebnego objawienia się wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa;

H) Uwielbienie Chrystusa to uwielbienie Boga i Pana.

2 Tes. 1:12 Aby imię naszego Pana Jezusa Chrystusa zostało uwielbione w was, a wy w nim, według łaski naszego Boga i Pana Jezusa Chrystusa.

I) Syn jest najwyższym Bogiem zasiadającym na tronie.

Hebr. 1:8 Lecz do Syna mówi: Twój tron, o Boże, na wieki wieków, berłem sprawiedliwości jest berło twego królestwa.

J) Sprawiedliwość Chrystusa, przypisywana tym, za których On umarł, to sprawiedliwość Boga.

2 Piotra 1:1 Szymon Piotr, sługa i apostoł Jezusa Chrystusa, do tych, którzy otrzymali wiarę równie cenną jak nasza, dzięki sprawiedliwości naszego Boga i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.

K) Człowiek rozumny, czyli przez Boga odrodzony wie i całowicie zgadza się z tym, że Jezus to wcielony, prawdziwy Bóg.

1 Jana 5:20 A wiemy, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali prawdziwego Boga, i jesteśmy w tym prawdziwym, to jest w jego Synu, Jezusie Chrystusie. On jest prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym.

Wnioski: Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości co do natury Syna, ani też pola manewru heretykom odrzucającym tę prawdę. Odrzucenie Boskości Syna to dowód braku regeneracji, braku rozumu i duchowej śmierci.
.


Podsumowanie

Mat. 24:35 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

Apostoł doskonale uporał się z kłamstwem propagowanym przez głosicieli herezji zatracenia ośmielającymi się umniejszać Synowi Bożemu i wywracać wiarę niektórych. Chrystus przedstawiony został w należyty sposób: jako najwyższy i jedyny Suweren wszelkiego stworzenia, jedyna przyczyna jego powstania, jedyny powód jego istnienia a także jedyny cel tego istnienia.

Co ciekawe, Chrystus stworzył niektórych ludzi ku zatraceniu, tak właśnie było i w przypadku proponentów fałszywej doktryny Chrystologicznej. Po co? Aby wywrzeć na nich swój święty gniew i okazać sprawiedliwość (por. Rzym. 9:21-22; Przysłów 16:4; 1 Piotra 2:8; 2 Piotra 2:3; Judy 1:4; Mat. 11:25-26; Psalm 139:16; 2 Mojż. 9:16; Hiob 12:14; Izaj. 45:9)
.

Boża suwerenność

Przysłów 21:30 Nie ma mądrości ani rozumu, ani rady przeciwko PANU.

Paweł, sam będąc w więzieniu, pisał o Bożej suwerenności w pełni świadomy iż jego więzy nie są dziełem przypadku, lecz, że Bóg trzyma pieczę nad wszystkim, co go dotykało. To był powód do ogromnej radości i motywacją do bardziej intensywnego dzialania. Tym bardziej, że wkrótce Apostoł został zwolniony z więzienia (ścięty został  sześć lat później ok. roku 69 A.D.)

Bóg przeznaczył Pawłowi jeszcze jedną, czwartą tym razem podróż misyjną (w latach 62-66 odwiedził Efez, Macedonię, Troad, Milet, Kretę i Hiszpanię, por. 1 Tym. 1:3; 2 Tym. 4:13, 20; Tytus 1:5; Rzym. 15:23-24) oraz natchnął go do napisania jeszcze przynajmniej trzech kanonicznych listów (do Tytusa oraz dwa do Tymoteusza).
.

Upadek gnostycyzmu

1 Jana 2:19 Wyszli spośród nas, ale nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, zostaliby z nami. Lecz wyszli spośród nas, aby się okazało, że nie wszyscy są z nas.

Co do gnostycyzmu, w ostateczności został on pokonany przez cesarza Dioklecjana (244 -316 ). Gnostycy byli religijnymi turystami, znani z tego, że porzucali swoje wierzenia przy pierwszych oznakach prześladowań. Tylko główne, ortodoksyjne chrześcijaństwo zdołało przetrwać krwawe, wieloletnie prześladowania, które rozpoczęły się w 303 roku i trwały niemal do soboru w Nicei (325 A.D.).

Dekret cesarski wyplenił pseudochrześcijan, którzy wyparli się wszelkich konotacji z chrześcijaństwem i wrócili na łono pogaństwa, skąd właściwie nigdy nie wyszli.
.

Pokłosie gnostycyzmu: Arminianizm

2 Tym. 2:17 A ich mowa szerzy się jak gangrena. 

Niestety prześladowania, choć usunęły heretyków nie zajęły się ich pismami. Interesującym jest fakt, że istnieje silny związek między gnostycyzmem a Arminianizmem. Walentynianie byli gnostykami z II wieku zaprzeczającymi wystarczalności śmierci Chrystusa. Jezusa uważali za idealnego człowieka i wzór dla gnostyków, którzy aby osiągnąć zbawienie powinni poznać, iż cała prawda znajduje się w ich wnętrzu (antropocentryzm).  Pelagiusz, tworząc koncepcję wolnej woli człowieka i negując całkowitą deprawację oraz ludzką niezdolność poznania prawdy o Bogu czerpał właśnie z filozofii Walentynian jakie odnalazł w pozostawionych przez nich dziełach.

„Współczesne badania mają tendencję do zwiększania znaczenia doktryny Walentynian we wpływaniu na późniejszy wzrost antropocentrycznych rodzajów duchowości chrześcijańskiej, pozostawiając ślady w każdej epoce Kościoła aż do chwili obecnej, wraz z pojawieniem się zachodniego pierwowzoru pelagianizmu w V wieku, który zapoczątkował Pelagiusz, mnich z Wielkiej Brytanii”źródło

Arminianizm proklamując wolną wolę człowieka w wielu miejscach odzwierciedla Pelagianizm, a co za tym idzie Walentynianizm i gnostycyzm.

„Którzy nauczają: Że wymaganym warunkiem wybrania człowieka do wiary jest by człowiek najpierw wykorzystywał właściwie światło natury, by był pobożny, pokorny, uniżony, oraz odpowiedni do życia wiecznego, jak gdyby od tych rzeczy w jakikolwiek sposób zależało wybranie. Trąci to nauką Pelagiusza – Kanony z Dort 1 § 4
.
„Którzy nauczają: Że Chrystus przez swe zadośćuczynienie nie wyjednał dla nikogo zbawienia, ani wiary, przez którą to zadośćuczynienie Chrystusa ku zbawieniu jest skutecznie nabywane, lecz że nabył Ojcu wyłącznie prawo lub doskonałą wolę do ponownego zajmowania się człowiekiem, oraz wyznaczania nowych warunków, jakie Mu się podobają, którym posłuszeństwo zależy jednak od wolnej woli człowieka, aby stało się tak, by albo wszyscy albo nikt nie mógł wypełnić tych warunków. Tacy bowiem zbyt nisko oceniają śmierć Chrystusa, w żaden sposób nie uznające najważniejszego owocu czy korzyści zyskiwanej dzięki niej, i ponownie wnoszą z piekła błąd pelagianizmu. – Kanony z Dort 2 § 3
.
„Którzy rozróżniają między zasłużeniem a uzyskaniem po to, by utrwalać w umysłach nieostrożnych i niedoświadczonych naukę, że Bóg ze swej strony chce stosować równo wobec wszystkich korzyści nabyte przez śmierć Chrystusa; oraz że kiedy niektórzy zyskują przebaczenie grzechów i życie wieczne a inni nie, to różnica ta zależy od ich wolnej woli, która łączy się z łaską oferowaną bez wyjątku [wszystkim], i że nie zależy to od szczególnego daru miłosierdzia, który potężnie w nich działa, i że to oni, a nie inni, powinni zyskiwać sobie taką łaskę. Tacy bowiem, udając iż przedstawiają tę różnicę w prawidłowym sensie, pragną utrwalać w ludziach zgubną truciznę pelagianizmu. – Kanony z Dort 2 § 6
.
„Którzy nauczają: Że łaska, przez którą nawracamy się do Boga jest tylko łagodnym przekonaniem, albo (jak inni to tłumaczą), że jest to najszlachetniejszy sposób działania w nawróceniu człowieka, i że ten sposób działania, który polega na doradzaniu, jest w największej harmonii z naturą ludzką, i że nie ma żadnego powodu, dla którego by ta doradzająca łaska nie miała być wystarczająca do uczynienia człowieka naturalnego duchowym; i że Bóg rzeczywiści nie doprowadza woli do zgody inaczej jak w ten sposób doradzania; i że moc Bożego działania, dzięki której przezwycięża ono działanie szatana, polega na tym, że Bóg obiecuje wieczne korzyści, podczas gdy szatan obiecuje tylko dobro doczesne. Jest to całkowity pelagianizm – Kanony z Dort 3/4 § 7
.
„Którzy nauczają: Że łaska i wolna wola są częściowymi przyczynami, które razem wypracowują początek nawrócenia, i że łaska ta, nie poprzedza działania woli, to znaczy, że Bóg nie pomaga wystarczająco i skutecznie woli człowieka ku nawróceniu, dopóki wola człowieka nie zostanie poruszona i nie postanowi tego uczynić. Już starożytny Kościół dawno temu potępił tę naukę pelagianKanony z Dort 3/4 § 9
.
„Którzy nauczają: Że Bóg nie daje wierzącemu wystarczających sił, by wytrwać, i jest zawsze gotowy zachować je w wierzącym jeśli ten wypełni swe obowiązki, lecz że gdyby zostały nam dane wszystkie rzeczy konieczne do wytrwania w wierze jakie Bóg wykorzystuje do zachowania wiary, to nawet wtedy to, czy wytrwamy czy nie, zależy od upodobania woli. Myśl ta zawiera czysty pelagianizmKanony z Dort 5 § 2

Pokłosie gnostycyzmu: kult Maryi

Jer. 7:18 Synowie zbierają drwa, ojcowie rozniecają ogień, a ich żony ugniatają ciasto, aby robić placki dla królowej niebios i wylewać ofiary z płynów innym bogom, aby mnie do gniewu pobudzać.

Pamiętamy, iż demiurg był podporządkowany Sofii, swojej matce, od której czerpał mądrość, i która zapewniła mu bezpieczeństwo. Echo tej relacji odnajdujemy we współczesnym kulcie Matki Boskiej. Najbardziej światli historycy rzymsko-katoliccy zauważyli, iż w czasie post-nicejskiej ekspansji chrześcijaństwa na terenach pogańskich Bóg Pisma Świętego wzbudzał terror i strach, co czyniło Go w ich umysłąch podobnym do bezwgzlędnego i ograniczonego demiurga.

„Dogmaty chrześcijańskie, wnikając w duszę zepsutą i osłabioną bałwochwalstwem, musiały ją w pierwszej chwili napełniać swego rodzaju przerażeniem. I rzeczywiście, jak to możliwe, że poganie, przyzwyczajeni do swoich rozrzutnych bogów i bogiń, nie drżeli, gdy po raz pierwszy usłyszeli głos Boga, sprawiedliwego, ale nieubłaganego nagradzającego dobro i zło?” – Beugnot, tom. II, księga XII, rozdz. 1, s. 261-272. 

Stworzyciel, nieokiełznany i nieprzejednany był odległy i niedostępny. Remedium na problem był kult Maryjny. Idea mądrej, czystej, łagodnej matki Boga, wstawiającej się do niego za lud, współczującej i w pełni empatycznej dla swoich dzieci jest bardziej niż oczywistą konsekwencją kultu Sofii, czego apogeum obserwujemy w okresie wieków średnich

„W prawie wszystkich przedstawieniach świętej mądrości można znaleźć jakiś aspekt Sofii; ona, podobnie jak wiele innych bogiń, została nawet włączona w kult Matki Boskiej w średniowieczu.źródło

Maryja, czy też pogańska Sofia, zastąpiła Chrystusa jako współczującego Arcykapłana i Pośrednika (Hebr. 5:2; 1 Tym. 2:5) zdobywając serca nieodrodzonych pogan zamknęła ich w kulcie, który chrześcijańskim był jedynie z nazwy.
„Po soborze w Efezie kościoły Wschodu i Zachodu oddały cześć Maryi Dziewicy […] Narody były jakby olśnione obrazem tej boskiej matki, która połączyła w swojej osobie dwa najczulsze uczucia natury: czystość dziewicy i miłość matki; symbol łagodności, rezygnacji i wszystkiego, co wzniosłe w cnocie; kto płacze z cierpiącymi, wstawia się za winnymi i nigdy nie pojawia się inaczej, jak jako posłaniec przebaczenia lub pomocy? Przyjmowali ten nowy kult z entuzjazmem, czasami zbyt wielkim, ponieważ u wielu chrześcijan stał się on całym chrześcijaństwem. Poganie nawet nie próbowali bronić swoich ołtarzy przed postępem kultu Matki Bożej; otworzyli przed Maryją świątynie, które zamknęli dla Jezusa Chrystusa i wyznali swoją klęskę.” – Beugnot, tom. II, księga XII, rozdz. 1, s. 261-272.

Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email