Gdy wróg staje u bram Kościoła

15. On jest obrazem Boga niewidzialnego i pierworodnym wszelkiego stworzenia.

16. Przez niego bowiem wszystko zostało stworzone, to, co w niebie i to, co na ziemi, to, co widzialne i co niewidzialne, czy trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze. Wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

17. On jest przed wszystkim i wszystko istnieje dzięki niemu.

W przededniu doktrynalnej batalii (Kol. 1:29) Apostoł, pełen troski o zbór w Kolosach, Laodycei i okolicznych miejscowościach (Kol. 2:1) śle szereg ostrzeżeń w formie prawd doktrynalnych (Kol. 2:8) stanowiących doskonałe narzędzie walki z herezjami, jakie właśnie wkradały się do tamtejszych kościołów. Główną siłą diabelskiego natarcia były zjednoczone pod żydowską egidą mistycyzm (Kol. 2:23) i legalizm (Kol. 2:16) celem zaś Osoba Mesjasza i Jego dzieło.

Paweł, choć osadzony w więzieniu, świadomy był niebezpieczeństwa, któremu starał się we właściwy dla siebie sposób zapobiegać. Jako że sam był czasowo ubezwłasnowolniony jego narzędziem stało się niczym nie skrępowane, spisane Słowo (słowo Boże nie jest związane 2 Tym. 2:9), którego był autorem z natchnienia Ducha Świętego (2 Piotra 3:16; 1 Kor. 7:40; Efez. 2:20; 3:4-5).

Efektem tej pracy był List, który dzięki Bożej opatrzności został zachowany i włączony do Kanonu Pisma dostarczając wszystkim pokolenia chrześcijan w oręża umożliwiającego kruszenie wrogich warowni (2 Kor. 10:4-6; 2 Tym. 3:16-17; Hebr. 4:12; Jer. 23:29). Oto jedynie skuteczna broń w wakce z demonicznymi naukami propagowanymi przez diabła i jego sługi (2 Kor. 11:13-15; Jer. 5:31; Gal. 1:8-9; 2 Piotra 2:3; Judy 1:4, 10-13):

Efez. 6:12 Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, ale przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom ciemności tego świata, przeciw duchowemu złu na wyżynach niebieskich

Wrogowie Chrystusa popełnili kolosalny błąd. Rozpoczęli wojnę z Bogiem, który nie tylko w Swojej ręce trzyma wszystkie lokalne zbory, ale zniszczy swoich nieprzyjaciół mieczem wychodzącym z Jego ust (Obj. 1:16; 2:16; 19:15, 21).


Tło historyczne

Wszelkie religijne spekulacje upadłego umysłu skazane są na niepowodzenie (Psalm 106:20; 135:15-18; Rzym. 1:23; Dzieje 17:19; 1 Kor. 10:20; 12:2) zaś nic lepiej tego nie dowodzi jak greckie mity gdzie cześć i boska chwała oddawana stworzeniu opisana została przez Apostoła następująco: Oni to zamienili prawdę Bożą w kłamstwo i czcili stworzenie, i służyli jemu raczej niż Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. (Rzym. 1:25)
.

Religijny synkretyzm

Kolosanie, jako grupa etniczna składali hołd bogini Cybelle, której minojskim odpowiednikiem była Gaia. Ze względu na religijny synkretyzm, czyli przenikanie się religijnych kultów siłą rzeczy znajdowali się pod wpływem greckiej kosmologii.

„W starożytnych religiach politeistycznych zawsze istniał synkretyzm religijny, byli z niego znani szczególnie Grecy, którzy asymilowali obce, np. azjatyckie bóstwa, włączając je do swojego panteonu. Niektóre bóstwa rodzime próbowano utożsamiać z bóstwami obcej religii, a praktyki kultowe łączono ze sobą, nadając im nowy sens i znaczenie.”źródło

Wyraz owych przekonań stanowił szereg wierzeń, które nie zakładały ani wieczności ani transcendentności bóstwa-stworzyciela (ἀρχή arche), lecz, zupełnie jak czynią to współcześni naukowcy, raczej samoistną, spontaniczną i gwałtowną autokreację wszechświata z niczego.

„Starożytni Grecy wierzyli, że na początku świat był w stanie nicości, który nazywali Chaosem. Nagle ze światła wyłoniła się Gaja (Matka Ziemia), a od niej Uranos (niebo) wraz z innymi starymi bogami (zwanymi pradawnymi), takimi jak Pontos (pierwotny bóg pramorza). Gaia i Uranos mieli 12 dzieci, Tytanów. Najważniejszymi z 12 dzieci byli Kronos i Rea.”źródło

Paradoksy kosmologii

Początki koncepcji „wielkiego wybuchu” możemy wyśledzić w idei wszechogarniającego światła, z którego wyłaniają się kolejno materia, następnie przestrzeń co stoi w ostrej sprzeczności z ludzką logiką (zgodnie z maksymą ex nihilo nihil fit – z niczego nic nie powstaje) a także z bardziej oświeconą grecką filozofią starożytną. Przykładowo żyjący na przełomie VI i V wieku przed Chrystusem Parmenides twierdził iż

– byt jest wieczny
.
– nie ma początku ani końca (bo musiałby powstać z niebytu lub przeistoczyć się w niebyt, a niebytu nie ma)
.
– ponadto jest nieruchomy i niezmienny (bo zmienić mógłby się jedynie w niebyt)
.
– niepodzielny (gdyż jego części nie można by nazwać już bytem)
.
– stały i jeden

Nie trzeba szczególnie bystrego umysłu aby w wierzeniach greckich dostrzec szereg paradoksów:

co było źródłem światła, które nagle pojawia się w ciemności?
.
gdzie zaświeciło światło, skoro początkowy stan wszechświata to nicość?
.
co było źródłem wszelkiej materii?
.
gdzie pojawiła się materia, skoro autokreacja przestrzeni była zjawiskiem wtórnym?
.
kiedy miałby zaistnieć wszechświat, skoro najpierw „była” nicość co oznacza iż nie było czasu?
.
– skoro wszeświat pierwotnie określony był przez nicość jak jest możliwe aby był bytem?
.
– jak jest możliwym powstanie czegokolwiek z niczego, tym bardziej nagle, powszechnie i spontanicznie?

Mimo tych poważnych obiekcji czczeni przez pogan „bogowie” nie tylko posiadali swój początek, ale też ich kreacji dokonało bliżej niezidentyfikowane i zaistniałe spontanicznie światło, które też uznawano za progenitora materii i przestrzeni. Tak więc progenitor oraz wywodzące się z niego byty duchowe, materia oraz przestrzeń, miały wspólną cechę – początek istnienia, co w zasadzie zrównywało je pod względem ontologicznym.  Stąd prosta droga do panteizmu, wiary w powszechne bóstwo wszechświata, rozumianego jako absolut, mit który następnie rozwinął się w ideę wieczności wszechświata.

„…wśród bóstw różnych narodów, nie ma nikogo podobnego do Niego, one bowiem są bożkami demonów.” Justyn Męczennik, Dialog z Żydem Tryfonem

Zagrożenie

W te i podobne nonsensy wierzyli pierwotnie pochodzący z pogan chrześcijanie, którym falszywi nauczyciele przedstawiali Syna Bożego jako jednego z pośledniejszych aniołów, co w połączeniu z ich skłonnością ku mistycyzmowi i gnozie stanowiło żyzną glebę dla herezji, jaka właśnie stała u progu.

Ludzkiej mądrości, a w zasadzie bredniom upadłych umysłów Apostoł przeciwstawił objawioną przez Boga prawdę.

„Bo wszyscy bogowie pogan to demony, a Pan uczynił niebiosa.”Justyn Męczennik, Dialog z Żydem Tryfonem


Dwie sfery działania Mesjasza

Przez niego (ἐν αὐτῷ en auto – w Nim) bowiem wszystko (τὰ πάντα) zostało stworzone… Wszystko przez niego (δι’αὐτοῦ dia autou) i dla niego (εἰςαὐτὸν eis auton) zostało stworzone.

Dwie główne myśli przekazywane są przez wers 16 są to odpowiednio doktryny stworzenia i zbawienia. Pierwsza odnosi się do ogólnego i powszechnego działania Boga zauważanego w kreacji świata i wszystkiego co go wypełnia, podczas gdy druga do węższego zakresowo dzieła odkupienia wybranych.

„Bo w jednym krótkim fragmencie (Kol. 1:16-18) Apostoł zwraca naszą uwagę na oba poglądy: że przez Syna wszystko zostało stworzone, aby mieć panowanie nad aniołami; i że stał się człowiekiem, aby mógł zacząć być Odkupicielem.Jan Kalwin, Instytuty 2.12.7

Boskość Mesjasza widziana w stworzeniu

Po pierwsze Już w pierwszych słowach Apostoł stwierdza jednoznacznie, że Syn Boży jest źródłem (gr. ἀρχή arche) wszelkiego stworzenia i przeciwstawia Jego osobę jako jedyną godną czci w zewnętrznie narzucanemu kultowi aniołów, o którym wspomnia nieco dalej:

Kol. 2:18 Niech nikt, kto ma upodobanie w poniżaniu siebie i kulcie aniołów, nie pozbawia was nagrody, wdając się w to, czego nie widział, i pyszniąc się bezpodstawnie cielesnym sposobem myślenia;

Szereg greckich zwrotów dowodzi samoistności Syna Bożego, który jednoznacznie określany jest jako Stworzyciel:

a) τὰ πάντα ta pantawszystkojest skorelowany z πάσης κτίσεως (wszelkie stworzenie) co uniemożliwia jego jakiekolwiek ograniczenie. Syn stworzył absolutnie wszystko, sam nie może być zatem stworzony, jak sugerują to heretyckie nauki Świadków Strażnicy.

b) ἐν αὐτῷ en autow Nim – nie oznacza świętości czy panteizmu wszechświata (jakoby wszechświat był formą boga) lecz należy rozumieć to w tym sensie, że akt stworzenia był zależny od Syna (przyczynowość organiczna – Chrystus jest Stworzycielem); jest to logiczne potwierdzenie wcześniejszego zwrotu πρωτότοκος πάσης κτίσεως prototokos pases ktisesospierworodny wszelkiego stworzenia; fraza warunkuje dwie następne:

c) δι’ αὐτοῦ dia autou przez NiegoSyn w stworzeniu, sam mając prawdziwe Boskie Pochodzenie, jest także narzędziem Ojca

d) εἰς αὐτὸν eis autondla Niego – Syn Boży, Słowo jest ostateczną przyczyną, jak również twórczym agentem wszechświata i celem wszechświata, ponieważ On był punktem wyjścia stworzenia

Ponieważ akt stworzenia i samo stworzenie było zależne od Syna, który jest jego przyczyną, ponieważ Syn jest także narzędziem Ojca tworzącym wszechświat, którego ostatecznym celem jest istnienie dla Syna, logicznym jest uznanie absolutnej i Boskiej suwerenności Syna nad wszystkim co stworzone. To podsumowane zostaje przez następny wers 17, który jednocześnie wraz z wersem 15 stanowią odniesienie temporalne i dowodzą wieczności Syna

wers 15 On jest obrazem Boga niewidzialnego i pierworodnym wszelkiego stworzenia.
.
wers 17 On jest przed wszystkim i wszystko istnieje dzięki niemu.

  • Tak jak Syn jest przed wszystkim tak też Syn jest obrazem Boga
    .
  • Syn jest obrazem Boga (Ojca) przed powstaniem wszystkiego
    .
  • Syn nie stał się obrazem Boga lecz jest nim wiecznie

Wnioski: Syn Boży jest ἀρχή arche – nie tylko samoistnym Bytem, przyczyną, źródłem i celem istnienia wszechświata ale podtrzymuje wszelkie stworzenie przy istnieniu (Hebr. 1:3; 2 Piotra 3:7). Syn jest tym, który jest  (2 Mojż. 3:14; Izaj. 43:10), Bogiem istniejącym przed wszelkim stworzeniem (Jan 1:1-5; 1 Jana 5:19-20; Przysłów 8:22-31), jako Druga osoba Boga jest wiecznym obrazem czyli dokładną reprezentacją Ojca. Syn i Ojciec w wziązku z tym są ομοούσιοι homoousioi – współistotni. Syn jest:

  • wieczny (istnieje przed wszelkim stworzeniem),
    .
  • wszechmocny (stworzył wszystko),
    .
  • wszechobecny (jest wszędzie tam, gdzie jest stworzenie)
    .
  • wszechwiedzący (zdeterminował całe stworzenie poprzez określenie jego celu)
    .
  • transcendenty (od wieczności istnieje poza stworzeniem)
    ..
Zbawienie jest od Pana

Po drugie rozpatrując ten wers w jego najbliższym kontekście zauważamy, że  Paweł czyni z Osoby Chrystusa-Stworzyciela zawias, na którym oparte jest całe zbawienie, warunkując całkowitą pewność niezawodnego odkupienia na mocy, którą też Syn stworzył wszechświat.

wers 11 wskazuje na umocnienie wszelką mocą ku wytrwałości w zbawieniu (do samego końca)
.
wers12 dowodzi zewnętrznego uzdolnienia do uczestnistwa w dziedzictwie (cel, czyli wieczna społeczność z Bogiem)
.
wers 13 ukazuje Boga jako jedyny aktywny podmiot działania w zbawieniu (gwarant zbawienia)
.
wers 14 objawia Syna jako odkupiciela (pośrednik)
.
wers 15 nazywa Syna Bogiem (Stworzyciel i zarazem odkupiciel gwarantem zbawienia)

Siłą  rzeczy wers 16 pragnąc całkowicie umocnić pełnię przekonania o nieograniczonej efektywności zbawienia (wszyscy odkupieni znajdą się w niebie) skupia się na dowodzie Boskości Mesjasza, którym jest dzieło stworzenia wszechrzeczy. Ustanowiony zostaje prosty warunek logiczny: tak jak Syn Boży stworzył wszechświat (który można doświadczyć empirycznie poprzez obserwację) co jest zjawiskiem pewnym i nie da się temu zaprzeczyć, tak też zbawia swoich wybranych

a) pewność zbawienia widziana jest przez pryzmat stworzenia

b) negacja pewności zbawienia jest równoznaczna z negacją istnienia stworzonego świata

Wnioski:  Powszechne w środowiskach neo-ewangelikalnych przekonanie o utracalności zbawienia to negacja Boskości Chrystusa zgodnie z rozumowaniem:

→ jeśli zbawienie można utracić
→ to wszechświat nie został stworzony przez Syna Bożego
→ w takim wypadku Syn Boży nie posiada Boskiej mocy
→ i nie jest Bogiem

Widzimy zatem, że doktryna soteriologii jest nierozerwalnie związana z Chrystologią. Jakakolwiek ingerencja w sposób zbawienia jednocześnie wpływa na sposób rozumienia istoty Syna. Jest to potwierdzone przez samego Pana: Dzieła, które wykonuję w imieniu mego Ojca, one świadczą o mnie. (Jan 10:25). Największym dziełem Chrystusa to dzieło odkupienia, poprzedzająca zmartwychwstanie śmierć krzyżowa, gdzie Mesjasz zapłacił za wszystkie grzechy wszystkich wybranych do zbawienia w ten sposób dokonując całkowitego odkupienia, zadośćuczynieniaprzebłagania i pojednania wybranych grzeszników z Bogiem zapewniając im społeczność w niebie. To właśnie dzieło świadczy o tym, kim Mesjasz jest. On jest Bogiem, który zbawia.

Izaj. 43:13 Zanim powstał dzień, ja jestem, a nie ma nikogo, kto by wyrwał cokolwiek z mojej ręki. Gdy coś uczynię, któż to odwróci?

Natomiast istota, która na krzyżu umarła za wszystkie grzechy wszystkich ludzi (głowa w głowę) nie zapewniając jednocześnie nikomu osiągnięcia celu, jest pożałowania godnym imitatorem, oszustem i chohsztaplerem. Zawodne dzieło świadczy o zawodnym bogu, z którym nie mamy nic wspólnego.
.


Domena Syna

„Wydaje się, że nawet Paweł miał ostrą walkę z niektórymi, którzy tak wywyższali aniołów, że czynili ich niemal zwierzchnikami Chrystusa. Dlatego tak niespokojnie nalega w swoim Liście do Kolosan (Kol. 1:16, 20), że Chrystus jest nie tylko przewyższają wszystkich aniołów, ale że wszystkie dary, które posiadają, pochodzą od Niego, dlatego ostrzega nas przed porzuceniem Go, zwracając się do tych, którzy nie tylko nie są samowystarczalni, ale muszą czerpać z nami ze wspólnego źródła.Jan Kalwin, Instytuty 1.14.10

Apostolska polemika z heretykami to frontalny atak obalający zarzuty fałszywych religii. Syn przedstawiony zostaje jako nadrzędny względem wszelkiego stworzenia, zarówno w węższym sensie umożliwiającym odparcie konkretnej herezji jak i szerszym bo metafizycznym, które wzajemnie się uzupełniają. Obserwujemy zatem dwie warstwy znaczeniowe tekstu:
.

Aspekt metafizyczny

to, co w niebie i to, co na ziemi, to, co widzialne i co niewidzialne

Syn będący siłą sprawczą stworzył przestrzeń (niebo) i materię (ziemia), co implikuje iż

a) Syn dał początek czasowi (ponieważ na początku Syn już był przy stworzeniu i wszystko zostało przez Niego stworzone por. Jan 1:1-3) oraz

b) wszelkim akcjom (świadczą o tym sam akt stworzenia oraz relacje reprezentowane trony, panowania, zwierzchności i władze czyli domeny jakie posiadają chociażby aniołowie).

Zakres kreacji podzielić można także na cztery kategorie

  1. To co niewidzialne w niebie: wszelkie prawa rządzące wszechświatem, grawitacja, energia itp. (1 Mojż. 1:6; Hiob 26:7, 31-32; Psalm 19:4-6)
    .
  2. To co widzialne w niebie: planety, gwiazdy i wszelkie inne ciała niebieskie, światło, elektryczność, itp. (1 Mojż. 1:3, 14-18; Hiob 38:31)
    .
  3. To co widzialne na ziemi:  ląd, morza, naturę martwą i ożywioną, itp. (1 Mojż. 1:9-10; Psalm 50:12)
    .
  4. To co niewidzialne na ziemi: struktury, organizacja i zsaday funkcjonowania stworzenia, czyli prawa i ograniczenia, także intelekt i emocje, itp. (1 Mojż. 1:11-12, 30; 1 Mojż. 2:16-18; Hiob 38:8-11, 29, 36)

Syn stworzył także świat materialny i duchowy, który opisany jest przez środkową klauzulę zdania (trony, panowania, zwierzchności i władze)

Hebr. 1:2 W tych ostatecznych dniachJ przemówił do nas przez swego Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego, przez którego też stworzświaty;

Wnioski: Nie istnieje zatem żaden obszar stworzenia, który nie byłby uczyniony przez Syna, co jednoznacznie dowodzi Jego Boskości. Tożsamym będzie tutaj tekst z Księgi Genesis Na początku (czas) Bóg (siła sprawcza) stworzył (akcja) niebo (przestrzeń) i ziemię (materia) (1 Mojż. 1:1)

Syn, sam nie będąc stworzonym lecz zrodzonym przed powstaniem świata jest Bogiem Stworzycielem, tym który jest od zawsze, to Ojciec Wieczności, Alfa i Omega czyli początek i koniec wszystkiego (Izaj. 9:6; Mich. 5:2; Jan 1:18; Hebr. 7:3; 13:8; Obj. 1:8; Psalm 102:27; Hebr. 1:12)
.

Aspekt partykularny

czy trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze.

Wrogowie Chrystusa atakowali prawdę nie bezpośrednio, poprzez umniejszenie funkcji mediatora, jaką sprawował (choć pośrednio można ustanowić argument o jej ograniczeniu poprzez koncepcję utracalności zbawienia). Atak przyszedł boczną drogą, była to negacja ontologicznej równości Boga Syna z Bogiem Ojcem. Ponieważ Syn w fałszywej religii uznawany był za anioła, właściwe zrozumienie tekstu polemicznego z herezją wymaga identyfikacji sfery duchowej (to co niewidzialne), do której odnoszą się poszczególne kategorie jakie obserwujemy w drugiej jego części:

  • θρόνοι thronoi – trony, miejsca panowania
    .
  • κυριότητες kyriotetes boskie lub anielskie panowania, dominacje, godności, zwykle w odniesieniu do niebiańskiej hierarchii
    .
  • ἀρχαὶ archai – zwierzchności królewskie, dosł. to, co jest pierwsze i dlatego jest naczelne (przede wszystkim), tj. ma pierwszeństwo, ponieważ wyprzedza resztę („preeminent”)
    .
  • ἐξουσίαι exousiaiwładze w sensie delegowanym, konkretnie władze duchowe, moralne autorytety

Podsumowanie przekazywanej przez fragment myśli znajdziemy nieco dalej w drugim rozdziale listu, gdzie jednoznacznie rola Stworzyciela zrównana została zakresowo z rolą Wszechwładcy:

Kol. 2:10 I jesteście dopełnieni w nim, który jest głową wszelkiej zwierzchności i władzy;

Wracając na chwilę do profilu samych zwodzicieli, Jest raczej niezasadnym zakładać iż powoływaliby się oni na wynikające z praktykowanego kultu demoniczne objawienia czy też prowadzenie upadłych aniołów (Kol. 2:18). Choć takie właśnie było rzeczywiste źródło ich posługi (1 Mojż. 3:1; 2 Kor. 11:14; Obj. 13:11) Kolosanom serwowana była wizja inspirowanej przez dobre anioły posługi, według której Syn Boży był stworzonym aniołem i w zasadzie niegodnym pośredniczenia między Bogiem a ludźmi (funkcję tą za to rzekomo miałyby spełniać wyższe rangą stworzenia anielskie). Była to oczywiście podlegająca anathemie antyewangelia.

Stąd właśnie objawiona prawda stawia Syna ponad wszelkie ziemskie i niebiańskie, widzialne i niewidzialne istoty, dominia, hierarchie, władze tak dobre jak i złe.

„Znowu, gdy Jego rządy nad światem są sprawowane i zarządzane przez nich, są oni nazywani w jednym czasie Panowaniami, w innych Mocami, w innych Zwierzchnościami (Kol. 1:16; Efez 1:21). Na koniec, jako chwała Boga w pewnej mierze mieszka w nich, są one również nazywane Tronami, chociaż o tym ostatnim określeniu nie chcę mówić pozytywnie, ponieważ inna interpretacja jest równie, jeśli nie bardziej prawidłowa. Nie mówiąc zatem o Tronach, pozostałe nazwy są często używane przez Ducha Świętego jako pochwała godności anielskiej służby”. Jan Kalwin, Instytuty 2.14.4

Syn nie jest stworzony, powiada Apostoł, lecz jest Stworzycielem wszechrzeczy nad którymi też rozpościera swoją suwerenną władzę.  Teksty równoległe wskazują na swoistą acz czasową zmianę w formie sprawowania władzy Syna Bożego, w okresie Jego ziemskiej pielgrzymki (tzn. kiedy uniżył się do śmierci krzyżowej poddając się pod jurysdykcję demonicznie natchnionych religijnych przywódców Izraela, por Filip. 2:8). Jednakże po dokonaniu dzieła odkupienia sytuacja ta wróciła do stanu wyjściowego (Jan 17:5)

1) Powrót Syna do pierwotnej chwały restytuuje Syna w Jego pozycji pierwotnego, całkowicie suwerennego autorytetu nad światem duchowym i materialnym

1 Piotra 3:22 Który, poszedłszy do nieba, jest po prawicy Boga, a zostali mu poddani aniołowie, zwierzchności i moce.

2) Nadrzędny autorytet Syna rozciągnięty jest na całą wieczność

Efez. 1:21 Wysoko ponad wszelką zwierzchnością i władzą, mocą, panowaniem i ponad wszelkim imieniem wypowiadanym nie tylko w tym świecie, ale i w przyszłym.

3) Mesjańskie zwycięskie dziło odkupienia wybranych z mocy diabła zostaje urzeczywistnione i ogłoszone aniołom upadłym i zachowanym od upadku także

Efez. 3:10 Aby teraz wieloraka mądrość Boga poprzez kościół stała się jawna zwierzchnościom i władzom w miejscach niebiańskich;

4) Moc Chrystusa jest większa od zagregowanej mocy wszystkich upadłych istot duchowych, wrogich Chrystusowi i kościołowi, za który przelał swoją Boską krew

Rzym. 8:38 Jestem bowiem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani moce, ani teraźniejsze, ani przyszłe rzeczy;

5) W wieczności Syn przestanie spełniać funkcję mediatora między Bogiem a ludźmi, zatem Jego temporalna i zarazem nadrzędna funkcjonalnie pozycja względem Ojca utraci swoją zasadność, sam Syn będzie wielbiony już nie jako pośrednik lecz Bóg (tj. Druga Osoba Boga)

1 Kor. 15:27-28 27. Wszystko bowiem poddał pod jego stopy. A gdy mówi, że wszystko jest mu poddane, jest jasne, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. 28. Gdy zaś wszystko zostanie mu poddane, wtedy i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

W jedym z ciekawszych pism wczesnochrześcijańskich czyli w powstałym między 130 a 200 rokiem A.D. Liście do Diogneta natrafiamy na podsumowanie całej prezentowanej dotychczas nauki. Okazuje się, że współcześni, ortodoksyjni chrześcijanie wierzą w tą samą doktrynę co pierwszy Kościół chrześcijański.

Nie posłał ludziom, jakby ktoś sobie mógł wyobrazić, jakiegoś sługi, czy to anioła, czy archanioła, jednego z duchów zawiadujących sprawami ziemskimi lub z tych, którym zlecono rządy w niebie, lecz samego Architekta i Budowniczego wszechświata. Przez Niego to Bóg stworzył niebo, przez Niego zamknął morze w określonych granicach, do Jego praw tajemniczych stosują się wszelkie żywioły. On też słońcu wytyczył miarę, jaką musi zachować w swoich dziennych podróżach, Jemu posłuszny jest księżyc, gdy mu rozkazuje, by w nocy świecił, Jego słuchają gwiazdy towarzyszące w drodze księżycowi, od Niego wszech-świat bierze swój porządek i granice, Jemu cały podlega: niebo i wszystko, co w niebie, ziemia i wszystko, co na ziemi, morze i wszystko, co w morzu, ogień, powietrze, otchłań, to, co w górze, to, co w dole, i regiony pośrednie. Jego to właśnie Bóg posłał do ludzi. – List do Diogneta 7.2

Syn Boży nie jest ani zwykłym człowiekiem, ani stworzeniem duchowym, nawet rozumianym jako najwyższym w chierarchii. Jest Stworzycielem tj. Architektem i Budowniczym Wszechświata.


W obliczu Boga

Praktyka naśladowania Boskiej religii jest prastarym zjawiskiem. Diabeł i jego sługi tworzą niezliczoną ilość fałszywych systemów, w których nie ma żadnej nadziei zbawienia. Chrystus objawiony w Piśmie jest jedyną drogą zbawienia

Jan 14:6 Jezus mu odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie.

Stąd uderzenie w Chrystologię jest najprostszym sposobem na odcięcie od prawdy, w obrębie której Duch Święty regeneruje grzeszników.

Tworzeni są nowi chrystusowie poza chrześcijaństwem, to wszystkie religie nieautoryzowane przez Pismo Święte:

„Nawiasem mówiąc, złe demony nauczyły swych zwolenników nawet ten nasz obrzęd naśladować w misteriach Mitry, w których wtajemniczonemu podaje się chleb i kielich z wodą, oraz wymawia przy tym słowa, jakie dobrze znacie lub też o nich dowiedzieć się możecie” Justyn Męczennik, Apologia

Tworzeni są też nowi chrystusowie wewnątrz nominalnego chrześcijaństwa. Wystarczy wspomnieć o powszechnie propagowanej w kręgach neo-ewangelikalnych herezji „akceptacji Pana Jezusa i przyjmowania go do serca”.

Idea akceptacji niesie za sobą koncepcję sądu. I teraz jeśli heretycy nauczają, że Pana Jezusa można jakoś zaakceptować dowodzą, że sądzą Syna Bożego. W rzeczywistości jest odwrotnie. To Chrystus akceptuje swoich wybranych, nie na podstawie ludzkich zasług lecz jedynie ze względu na Jego skończone i doskonałe dzieło zbawienia (Efez. 1:4-5; 1 Piotra 4:17; 1 Kor. 11:32; Ezech. 20:40 ; Rzym. 15:7)

Rzym. 14:18 Kto bowiem w tym służy Chrystusowi, podoba się (εὐάρεστος euarestos – jest akceptowany) Bogu i cieszy się uznaniem u ludzi

Tak zwany chrystus rozumiany jako stworzenie, albo też chrystus, który po drodze do nieba może utracić tych, za których poniósł zastępczą śmierć na krzyżu, w rzeczywistości jest demonem, przed którym nie drży żaden ortodoksyjny chrześcijanin, ani nie jest mu posłuszny. Nie jesteśmy w stanie dołożyć do dzieła zbawienia ludzkiej wiary, woli, chęci czy wytrwania. Zbawienie jest od Pana.

„Ten bowiem, kto stworzył niebo i ziemię i wszystko, co na nich istnieje, a  wszystkich nas obdarza tym, czego potrzebujemy, sam nie może potrzebować niczego z owych dóbr, jakich użycza ludziom mniemającym, że to oni Go obdarzają” – List do Diogneta 3.4

W odpowiedzi na zapoczątkowane przez Ariusza i narastające herezje antytrynitarne, w III wieku spisane zostało Credo powszechnego Kościoła. Prawdopodobnie autorstwa Epifaniusza z Salaminy, który umieścił go s swoim dziele „Annoratus” został przyjęte jako obowiązujące wyznanie wiary.  I, jak widzimy, jego przełanie jest całkowicie zgodne z Pismem Świętym, co konkretnie zostało udowodnione w niniejszym rozważaniu.

„Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało.”Symbol Niceańsko-Konstantynopolitański

Drogi czytelniku. Jeśli odrzucasz naukę trynitarną, odrzucasz Boskość Chrystusa lub też wierzysz w możliwość utraty zbawienia, jesteś idącym na zatracenie heretykiem. Tak jak Syn rzeczywiście (a nie hipotetycznie) stworzył wszechświat tak też rzeczywiście (a nie hipotetycznie) zbawił swoich wybranych, których Bóg osadził w niebie razem z Chrystusem (Efez. 1:19-20; Efez. 2:5-6). Nie bądź głupi jak starożytni Grecy, którzy wierzyli w samozaistnienie światłości. Chrystus jest naszą wieczną Światłością, On naszym wiecznym Bogiem.

Wzywamy cię do upamiętania.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email