A.A. Allen znany był z wywrotowego zachowania na scenie podczas swoich spotkań przebudzeniowych. Allen twierdził, że zamknął się w szafie i pościł do czasu aż Bóg objawił mu moc czynienia cudów. Bóg rzekomo przekazał Allenowi listę kilku czynności, jakie należało wykonać aby być użytym przez Boga (zielonoświątkowcy wierzą, że na dary łaski należy sobie zapracować). Allen nigdy nie wyjawił swoim wyznawcom ostatniego kroku (!).

Życiorys oszusta

Allen znany jest jako fałszywy prorok. Jego proroctwo o zniszczeniu USA 4 lipca 1954 roku oczywiście nie spełniło się. A w roku następnym uciekł ze stanu Tennessee po aresztowaniu za prowadzenie pod wpływem….

W 1970 roku Allen został znaleziony martwy w motelu Jack Tar, przyczyną śmierci było przedawkowanie alkoholu i narkotyków.

Jego śmierć nie została wyjawiona przez wiele dni w czasie których jego dwaj współpracownicy zastanawiali się jak zatuszować sprawę. Ci dwaj zielonoświąkowi bohaterowie to znani współcześni teelewangeliści Don Stewart i R. W. Schamback, którzy przez wiele lat odcinajali kupony ze sławy A. A. Allena.

Pseudouzdrowiciel był

  1. Fałszywym prorokiem
  2. Alkoholikiem
  3. Narkomanem

Czy Duch Święty działał przez tego człowieka i uzdrowił chłopczyka, który rzekomo nie miał kości w nogach?
.

Houston, mamy problem

Gloryfikowane przez zielonoświątkowców nagranie z lat 50, gdzie A. A. Allen rzekomo dokonuje tego cudu posiada następujące cechy:

  1. Słaba jakość obrazu
  2. Wycięte sceny

Przebieg wydarzeń

  • Chłopczyk jest ubrany w za duże spodnie z bardzo szerokimi nogawkami, które są podwinięte, co umożliwia przemieszczaie nóg np. ich podciągnięcie i pozostawienie nogawek pustych.
  • Chłopczyk jest człowiekiem rasy białej, jego nogi mają zwykły kolor białego człowieka.
  • Przed nałożeniem rąk, gdy nogi są jeszcze „białe” chłopczyk cały czas jest niesiony przez Allena.
  • Następuje wycięcie sceny.
  • Teraz chłopczyk siedzi na podeście i Allen wygina końcówki jego nóg w każdym możliwym kierunku przekonując tłum, że dziecko nie ma kości.
  • Następuje bardzo krótkie, prawdopodobnie przeoczone przez montażystę zbliżenie na wyginane nóżki chłopczyka.
  • Widzimy, że wyginane nóżki to czarne szmaty z przymocowanymi do nich butami.
  • Allen ogłasza uzdrowienie
  • Wycięte sceny
  • Chłopczyk znowu ma „białe” nóżki i zmuszany jest do chodzenia
  • „Uzdrawiany” chłopczyk cały czas jest podtrzymywany przez Allena. Po nałożeniu rąk i rzekomym uzdrowieniu nie jest w stanie zrobić samodzielnie dwóch kroków. Gdyby nie był podtrzymywany kilkukrotnie upadłby na scenie.
  • Jedyny „cud” jaki wydarzył się na scenie to podmiana prawdziwych nóg na szmaciane i zaraz potem szmacianych na prawdziwe.

.

Co jest nie tak z zielonoświątkowymi „uzdrowieniami” ?

Dr Nolen chciał zbadać dowody cudownych zielonoświątkowych uzdrowień. Otrzymał on od panny Kuhlmann (kobieta prorok i uzdrowiciel) listę cierpiących na raka, którzy zostali „uzdrowieni” i oto do czego doszedł ten lekarz:

Napisałem do wszystkich ofiar raka znajdujących się na jej liście — do wszystkich ośmiu — ale tylko jedna z nich zaproponowała mi współpracę. Był to mężczyzna, który twierdził, że panna Kuhlmann uzdrowiła go z raka prostaty. Przesłał mi pełną dokumentację swojej choroby. Rak prostaty często bardzo reaguje na terapię hormonalną; jeżeli jest rozsiany, często również bardzo wyraźnie reaguje na terapię radiacyjną. Człowiek ten poddawał się dłuższemu leczeniu, włącznie z zabiegiem chirurgicznym, radiacją i terapią hormonalną. Był on również „leczony” przez Kathryn Kuhlmann. Swoje wyzdrowienie — lub pozbycie się reszty choroby, jak było to w jego przypadku — postanowił przypisać pannie Kuhlmann. Każdy jednak, kto przeczytałby historię jego choroby, laik czy lekarz, natychmiast zorientowałby się, że niemożliwe jest ustalenie, który rodzaj leczenia właściwie zadecydował o przedłużeniu jego życia. Sama panna Kuhlmann znalazłaby się w trudnej sytuacji, gdyby na tym przykładzie zechciała dowieść uzdrowienia dokonanego za jej pośrednictwem przez Ducha Świętego. – Nolen, Search s. 107
.

Miecz Pisma Świętego

Patrząc na zielonoświątkowe rzekome cuda i znaki można zadać sobie jedno pytanie: Czy ci ludzie czytają tą samą Biblię co chrześcijanie?

W Piśmie Świętym znajdujemy niemalże identyczny przypadek choroby. Człowiek kaleki, bez mięśni, który od urodzenia nie chodził. Gdy został uzdrowiony nie tylko nie miał problemów z chodzeniem czy równowagą ale też od razu skakał. Nikt nie musiał go podtrzymywać aby nie upadł. Nikt też nie wkładał mu elastycznych czarnych szmat w spodnie.

Dzieje 3:1-10 1 Piotr i Jan weszli razem do świątyni w godzinie modlitwy, o dziewiątej. 2 A wnoszono właśnie pewnego mężczyznę, chromego od urodzenia, którego każdego dnia sadzano u bramy świątyni, zwanej Piękną, żeby wchodzących do świątyni prosił o jałmużnę. 3 Gdy zobaczył Piotra i Jana, jak mieli wejść do świątyni, prosił ich o jałmużnę. 4 A Piotr, przypatrując mu się wraz z Janem, powiedział: Spójrz na nas. 5 On więc spojrzał na nich uważnie, spodziewając się, że coś od nich otrzyma. 6 Wtedy Piotr powiedział: Nie mam srebra ani złota, lecz co mam, to ci daję: W imieniu Jezusa Chrystusa z Nazaretu, wstań i chodź! 7 A ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. I natychmiast wzmocniły się jego nogi i kostki. 8 A on zerwał się, wstał i chodził. Wszedł z nimi do świątyni, chodząc, skacząc i chwaląc Boga.

A. A. Alen nie tylko był fałszywym prorokiem, narkomanem i alkoholikiem ale też fałszywym cudotwórcą, który swoimi sztuczkami przyciągał rzesze zielonoświątkowców. I na marginesie – co do rzekomo uzdrowionego chłopczyka – jak zwykle nikt nie posiada zapisu lekarskiego choroby. To taka zielonoświątkowa tradycja…

Nagranie „uzdrowienia” dostępne tutaj

Print Friendly, PDF & Email