
Spis treści
Wyznanie Nabuchodonozora
Dan. 4:34-35
34. Pod koniec tych dni, ja, Nabuchodonozor, podniosłem swoje oczy do nieba i wrócił mi mój rozum. Wtedy błogosławiłem Najwyższego i chwaliłem go, i wysławiałem Żyjącego na wieki, bo jego władza to władza wieczna, a jego królestwo trwa z pokolenia na pokolenie.
35. Wszyscy mieszkańcy ziemi są uważani za nic. Według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi, a nie ma nikogo, kto by wstrzymał jego rękę lub powiedział mu: Co czynisz?
Choć w tych dwóch wersetach nie pada słowo „suwerenność”, to – jestem pewien, że to dostrzegacie – traktują one właśnie o suwerenności Boga. To, co Arthur Pink opisał jako fakt, że Bóg czyni to, co chce – i zawsze to, co chce, we wszystkich swoich dziełach i drogach – jest w istocie prawdą o tym, że Bóg jest Bogiem. Każde zaprzeczenie suwerenności Boga jest w rzeczywistości zaprzeczeniem samego Boga w całym Jego majestacie, chwale i mocy.
Doktryna o suwerenności Boga została uznana przez króla Nabuchodonozora. Złożył on wyznanie – nie takie, jakie my, wierzący, składamy w kwestii suwerenności Boga, ale jednak uznał Bożą suwerenność. Co więcej, składając to wyznanie, Nabuchodonozor stał się niejako żywą ilustracją czy też przykładem tej suwerenności. I właśnie to chcemy dziś rano dostrzec w Słowie Bożym, w 4. rozdziale Księgi Daniela, w wersetach 34 i 35.
Sąd nad pysznym tyranem
Zapewne znacie historię tego, co przydarzyło się Nabuchodonozorowi – przeczytajmy ją jeszcze raz. Myślę, że nawet dzieci wiedzą, co go spotkało. Był on bez wątpienia jednym z największych królów starożytnego świata. Pamiętacie zapewne ów obraz, który ujrzał on we śnie: był przedstawiony jako głowa ze szczerego złota – co stanowiło komentarz do bogactwa, potęgi i rozległości imperium Nabuchodonozora. Jednak Nabuchodonozor – jak to bywa z ludźmi niegodziwymi – był zdecydowanie zbyt dumny ze swoich osiągnięć, podbojów i bogactwa. Dlatego Bóg zesłał mu sen o ogromnym drzewie, które zostało ścięte, lecz z czasem zaczęło na nowo odrastać. (Dan. 4:10-17) Choć mędrcy Nabuchodonozora – zwani w siódmym wersecie magami, astrologami, Chaldejczykami i wróżbitami – nie potrafili zinterpretować tego snu, a nawet nie próbowali tego uczynić,
Dan. 4:7 Wtedy przyszli magowie, astrologowie, Chaldejczycy i wróżbici; i opowiedziałem im sen, ale nie potrafili mi oznajmić jego znaczenia;
Daniel zdołał to wyjaśnić. Jak czytamy, wskazał on, że drzewo to symbolizowało samego Nabuchodonozora w całym jego królewskim majestacie, wraz z jego bogactwem i podbojami; to drzewo było właśnie Nabuchodonozorem. Jednak z powodu jego pychy Bóg postanowił go „ściąć” – tak jak ścięto drzewo w jego śnie.
Dan. 4:25 Wypędzą cię spośród ludzi, będziesz mieszkał ze zwierzętami polnymi, będą cię żywić trawą jak woły, będziesz skrapiany rosą z nieba i wypełni się nad tobą siedem czasów, aż poznasz, że Najwyższy panuje nad królestwem ludzkim i daje je, komu chce.
Gdy Daniel oznajmił mu, co ma nastąpić, skierował do niego również gorącą prośbę.
Dan. 4:27 Dlatego, królu, niech ci się spodoba moja rada i przerwij swoje grzechy sprawiedliwością, a swoje nieprawości miłosierdziem nad biednymi; może przedłuży się twój pokój.
Jednak Nabuchodonozor nie zważał na słowa Daniela i mniej więcej rok później, przechadzając się po murach Babilonu, chełpił się swoimi dokonaniami:
Dan. 4:30 Król zaczął mówić: Czy to nie jest ten wielki Babilon, który ja, w sile swej potęgi, zbudowałem jako siedzibę królestwa i dla chwały swojego majestatu?
I jak czytamy
Dan. 4:33 Tej godziny wypełniło się to słowo nad Nabuchodonozorem: Wypędzono go spośród ludzi, jadł trawę jak woły i jego ciało było skrapiane rosą z nieba, aż jego włosy urosły jak pióra orłów, a jego paznokcie jak szpony ptaków.
Dzieciom łatwo to sobie wyobrazić. Właśnie to spotkało Nabuchodonozora. Była to prawdopodobnie pewna odmiana obłędu, co zdaje się współgrać z wersetem 36, w którym Nabuchodonozor mówi o powrocie rozumu.
Dan. 4:36 W tym czasie wrócił mi mój rozum i ku chwale mego królestwa wróciła do mnie moja dostojność i mój blask. Ponadto moi doradcy i książęta szukali mnie, zostałem umocniony w swoim królestwie i dano mi jeszcze większy majestat.
Żył jednak jak zwierzę przez siedem lat, dopóki nie wypełnił się ów Boży wyrok; wówczas przywrócono mu królestwo i chwałę króla Babilonu.
.
Wyznanie Nabuchodonozora
Wtedy właśnie złożył wyznanie wiary w Boże zwierzchnictwo:
Dan. 4:34-35 34.… jego władza to władza wieczna, a jego królestwo trwa z pokolenia na pokolenie. 35. Wszyscy mieszkańcy ziemi są uważani za nic. Według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi, a nie ma nikogo, kto by wstrzymał jego rękę lub powiedział mu: Co czynisz?
To jedno z najbardziej niezwykłych wyznań dotyczących Bożego zwierzchnictwa, jakie można znaleźć w Słowie Bożym. Zawiera ono wszystko, w co wierzymy w kwestii Bożego panowania, wszystko, czego Biblia naucza o Bogu jako Suwerenie. Spójrzmy razem na te wersety, a dostrzeżemy niektóre z tych prawd.
.
Suwerenność wszechmocna
1) Nabuchodonozor uznaje przede wszystkim, że Bóg jest wszechmocny. To oczywiście stanowi istotę Jego zwierzchnictwa: wszelka moc, wszelkie panowanie i wszelka władza należą wyłącznie do Boga. Częścią tego wyznania wszechmocy Boga jest prawda, że nikt – ani Nabuchodonozor, ani nawet diabeł – nie posiada żadnej władzy niezależnie od Boga. Jakąkolwiek moc, władzę czy panowanie posiadają, otrzymują je od samego Boga. On mówi, że wszyscy mieszkańcy ziemi uważani są za nicość.
Suweenność wieczna
2) Mówi to również w wersecie 34., odnosząc się do faktu, że panowanie Boga jest panowaniem wiecznym; tymczasem panowanie Nabuchodonozora – przynajmniej przez siedem lat – zakończyło się tym, że żył on na polu niczym dzikie zwierzę. Panowanie Boga trwa jednak na wieki wieków. A ponieważ jest On wszechmocny, Jego władza jest tak potężna i silna, że w żadnym wypadku nie można sprzeciwić się Bożym działaniom ani Bożej woli. Być może właśnie to jest najbardziej niezwykłym elementem wyznania Nabuchodonozora – ta końcowa część wersetu 35.
a nie ma nikogo, kto by wstrzymał jego rękę lub powiedział mu: Co czynisz?
Suwerenność niekwestionowalna
3) To przy okazji dobre przypomnienie, że ani wy, ani ja nie powinniśmy tego robić – nie wolno nam nigdy pytać Boga: „Co czynisz?”. Jego suwerenność oznacza, że Jego majestat, moc i panowanie nie mogą być kwestionowane. To właśnie zawiera się w wyznaniu Nabuchodonozora – co jest tym bardziej godne uwagi, że w tamtych czasach nie istniało królestwo zdolne oprzeć się armiom Nabuchodonozora. Wszystkie one uległy jemu i jego potędze, jakiej nie posiadał żaden król przed nim. To po pierwsze.
Suwerenność nad światem duchowym
4) Jednak Nabuchodonozor uznaje również, że suwerenność Boga rozciąga się nie tylko na ten świat, ale także na niebo, a co za tym idzie – na piekło.
Według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi
Aniołowie, demony, ludzie i zwierzęta – wszyscy podlegają Jego suwerennym rządom. To kolejny ważny aspekt wyznania Nabuchodonozora, zważywszy na to, że Bóg uczynił go bestią – przynajmniej na te siedem lat – zsyłając na niego szaleństwo, które przemieniło go w istotę nieodróżnialną od zwierzęcia.
Suwerenność zamierzona
5) Jednak Nabuchodonozor wyznaje również, że Boże panowanie zawsze ma swój cel. Ziemscy królowie czynią rzeczy nierozsądne, pozbawione ładu i sensu. Widzimy to u dzisiejszych władców. Stanowią oni prawa, w których nie ma sprawiedliwości ani słuszności – prawa, które nie mają sensu ani nie służą żadnemu dobremu celowi. Nabuchodonozor przyznaje – a jestem pewien, że sam też tak postępował, czyniąc rzeczy nierozsądne i bezcelowe – że Bóg taki nie jest. On czyni według swojej woli. Działa zarówno wśród zastępów niebieskich, jak i wśród mieszkańców ziemi. Oczywiście z innych fragmentów Pisma wiemy, że cel ten koncentruje się na Chrystusie Jezusie, naszym Panu, oraz na wielkim dziele zbawienia, którego Bóg dokonuje przez naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa – dla chwały swego imienia. Był to zatem ważny element wyznania Nabuchodonozora.
.
Całkowita suwerenność
6) Dlatego też, mówiąc o niebie, wspomina on o „zastępie”. Słowo to każe nam myśleć o aniołach, o stworzeniach niebiańskich – a właściwie o wszystkim, co w relacji do Boga stanowi jakby armię maszerującą równym krokiem, by wypełnić wolę swego Wodza. Aniołowie, demony, zwierzęta i ptaki, słońce, księżyc i gwiazdy – wszyscy oni tworzą ten ogromny Boży zastęp, który maszeruje w posłuszeństwie Jego woli. My tego nie dostrzegamy, lecz tak właśnie wygląda rzeczywistość w odniesieniu do samego Boga: stworzenia te maszerują, posłuszne Jego woli, by wykonać to, co On już wcześniej postanowił.
Wielkim tego przykładem są oczywiście cierpienie i śmierć naszego Zbawiciela. Takie było wyznanie wczesnego Kościoła, opisane w 4. rozdziale Dziejów Apostolskich czytamy
Dzieje 4:27-28 27. Rzeczywiście bowiem Herod i Poncjusz Piłat z poganami i ludem Izraela zebrali się przeciwko twemu świętemu Synowi, Jezusowi, którego namaściłeś; 28. Aby uczynić to, co twoja ręka i twój wyrok przedtem postanowiły, że ma się stać.
O tym właśnie trzeba pamiętać, czytając w wyznaniu Nabuchodonozora słowo „zastęp”. Piłat, Herod, przywódcy żydowscy, sam lud, a także poganie obecni przy ukrzyżowaniu naszego Zbawiciela – wszyscy oni postępowali w posłuszeństwie wobec samego Boga, wypełniając Jego wolę. I ostatecznie nie miało znaczenia, co myśleli ani czy chcieli służyć Bogu, czy też nie. Oczywiście tego nie chcieli. A jednak, wbrew samym sobie, służyli Mu. Wszystko to działo się dla naszego zbawienia – zgodnie z wieczną i niezmienną wolą Boga, wyrażoną w Jego postanowieniu o wybraniu. To zaiste niezwykłe, prawda?
.
Suwerenność eschatologiczna
Właśnie dlatego wspomniałem, że u Daniela znajdujemy jedno z najbardziej niezwykłych wyznań wiary w Boże zwierzchnictwo, jakie w ogóle można napotkać. W wersecie 34. Nabuchodonozor mówi o Bożym panowaniu i Jego królestwie. Uderzające jest to, że słowo „panowanie” pojawia się później w tej samej księdze w odniesieniu do przerażającego obrazu Antychrysta, jaki Daniel kreśli w końcowych rozdziałach. Daniel wielokrotnie podkreśla, że to Antychryst sprawuje władzę.
Dan. 11:38-39 38. Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego ojcowie, będzie czcił złotem, srebrem i drogocennymi kamieniami, i kosztownościami. 39. Tak postąpi w twierdzach obcego boga, a którego uzna i obdarzy sławą. I sprawi, że będą panowali nad wieloma, i rozdzieli im ziemię jako zapłatę.
Jednak tutaj prorok mówi nam, że owo panowanie – nawet w czasach prześladowań i udręki, które mają spaść na lud Boży – należy do Boga i trwa wiecznie. To doprawdy niezwykłe wyznanie, czyż nie?
.
Żywa ilustracja
Tym bardziej zdumiewające jest to, że składając to wyznanie, Nabuchodonozor stał się niejako żywym przykładem – ilustracją tego, co sam wypowiedział. Przede wszystkim dlatego, że był tak wielkim królem. A jednak Bóg ukazał mu – co on sam przyznał – że w obliczu Boga jest niczym. Mimo całej swej wielkości i chwały swego królestwa, poniżony ręką Boga – jednym prostym Bożym słowem – Nabuchodonozor stał się żywym dowodem słuszności własnych słów.
Jeszcze bardziej niezwykły jest jednak fakt, że Nabuchodonozor złożył to wyznanie, pozostając człowiekiem niewierzącym. Są tacy, którzy sądzą, że Nabuchodonozor się nawrócił – że przyjął wiarę i zaczął czcić jedynego, prawdziwego Boga. Na poparcie tej tezy przywołuje się oczywiście słowa króla z wersetu 34.:
Dan. 4:34 …Wtedy błogosławiłem Najwyższego i chwaliłem go, i wysławiałem Żyjącego na wieki…
Podobne słowa wypowiada w wersecie 37.
Dan. 4:37 A teraz ja, Nabuchodonozor, chwalę, wywyższam i wysławiam Króla niebios, którego wszystkie dzieła są prawdą, a jego ścieżki sprawiedliwością, a tych, którzy postępują w pysze, może on poniżyć.
Gdybyśmy dysponowali jedynie tymi informacjami o Nabuchodonozorze, prawdopodobnie również uznalibyśmy, że przeżyte wydarzenia doprowadziły go do nawrócenia i przyjęcia kultu Jahwe.
Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej jego słowom z czwartego rozdziału Księgi Daniela, dostrzeżemy – moim zdaniem – wyraźny dowód na to, że Nabuchodonozor pozostał bałwochwalcą, człowiekiem niewierzącym i niegodziwym; że nie uczynił tego, do czego wzywał go Daniel – nie zerwał z grzechami przez sprawiedliwe postępowanie ani z nieprawościami przez okazywanie miłosierdzia ubogim. Mam tu na myśli słowa, które sam Nabuchodonozor wypowiada w wersecie 8. Mam nadzieję, że zwróciliście na nie uwagę podczas czytania. Ósmy werset czwartego rozdziału Księgi Daniela stanowi dowód, że Nabuchodonozor nie stał się czcicielem Jahwe. Spójrzcie, co tam mówi.
Dan. 4:8 Aż w końcu przyszedł przede mnie Daniel, którego imię brzmi Belteszassar, zgodnie z imieniem mojego boga, a w którym jest duch świętych bogów, i przed nim opowiedziałem sen;
Tu mówi o Danielu – „którego imię brzmi Belteszassar” (to imię nadał mu Nabuchodonozor; zawiera ono imię jednego z bóstw Nabuchodonozora – Bel był jednym z głównych bogów Babilończyków). Zatem nadając Danielowi to imię, Nabuchodonozor nazwał go na cześć jednego ze swoich bóstw. Przypuszczam, że czynił to, próbując odwieść go od czci oddawanej Jahwe i skłonić do wielbienia bogów babilońskich. Oczywiście bezskutecznie. Jednak dla Nabuchodonozora Daniel nosił imię Belteszassar. „w końcu przyszedł przede mnie Daniel, którego imię brzmi Belteszassar, zgodnie z imieniem mojego boga”. Widzicie to? Bel wciąż pozostaje bogiem Nabuchodonozora. A następnie dodaje: „W którym jest duch świętych bogów”.
Oznacza to, że wyznanie Nabuchodonozora zostało wymuszone na nim przez Bożą suwerenność; stanowi ono niezwykły dowód na to, że bez względu na to, jak wielki i potężny jest człowiek, w rękach Wszechmogącego jest niczym więcej jak tylko gliną. Tak jak Piłat, Herod i przywódcy żydowscy wypełnili wolę Bożą, krzyżując naszego Pana, tak Nabuchodonozor wypełnił wolę Bożą, składając to wyznanie o Bożej suwerenności – nie jako człowiek nawrócony na prawdziwą religię, lecz jako ten, który wciąż czcił bóstwa Babilonu.
Widzicie zatem, co miałem na myśli, mówiąc, że Nabuchodonozor nie tylko mówi o Bożej suwerenności, ale sam jest jej przykładem. Można tu przywołać postać Balaama, który w relacji z Bogiem był jedynie ustami wypowiadającymi to, co Bóg chciał, by powiedział. Bóg tak kierował Nabuchodonozorem, że jego usta – podobnie jak usta Balaama – nie mogły wypowiedzieć niczego poza tym, czego chciał Bóg. Oczywiście rzucało to światło na wszystko, czego Nabuchodonozor kiedykolwiek dokonał. Wszystkie jego osiągnięcia były właśnie tym: suwerennym dziełem Boga dokonywanym za pośrednictwem Nabuchodonozora.
.
Ku pokrzepieniu serc
To prowadzi mnie do ostatniej kwestii w dzisiejszym porannym kazaniu. Chodzi mianowicie o pytanie: dlaczego?
- Dlaczego to wszystko się wydarzyło?
. - Dlaczego Bóg posłużył się Nabuchodonozorem w ten sposób?
. - Dlaczego wydobył z niego to wyznanie Bożej zwierzchności? Dlaczego Bóg tak uczynił?
Skoro Nabuchodonozor nie dostąpił nawrócenia, to z pewnością nie stało się to dla jego dobra. Ani dla dobra królestwa Babilonii, którym władał. Stało się to natomiast dla dobra Daniela, dla dobra Judy i dla naszego dobra. I właśnie dlatego znalazło się to w Słowie Bożym.
To wyznanie Bożej suwerenności jest uznaniem faktu, że panowanie i królestwo Boga trwają wiecznie – co było istotne dla ludu Bożego. Trzeba pamiętać, w jakiej sytuacji znajdowali się Żydzi i co ich spotkało. Kiedy Nabuchodonozor składał to wyznanie, był przecież tym samym człowiekiem, który obległ Jerozolimę, ostatecznie ją zdobył, wymordował wielu Żydów, a resztę uprowadził do niewoli babilońskiej. To właśnie Nabuchodonozor tego dokonał. A Bóg przez wyznanie Nabuchodonozora mówi swojemu ludowi:
„To było moje dzieło. Moje dzieło dokonane za pośrednictwem Nabuchodonozora”.
I powiadam wam, drodzy współwierzący, nie ma niczego, co lud Boży musiałby wiedzieć bardziej niż to – zwłaszcza gdy Bóg czyni ich drogę trudną. Gdy nadchodzą próby i kłopoty, nie ma ważniejszej prawdy, którą powinni znać. Była to wola Boża i dzieło Boże. Poza tym nie sposób znaleźć żadnego pocieszenia ani nadziei. Nawet jeśli nie rozumiemy przyczyn – a oczywiście często ich nie rozumiemy – to Juda je rozumiała. Juda rozumiała – a przynajmniej ci spośród niej, którzy byli wierzący – że zniszczenie Jerozolimy i świątyni oraz niewola były skutkiem ich grzechów. Ich ciągłego popadania w bałwochwalstwo. My jednak nie zawsze rozumiemy; lud Boży nie zawsze pojmuje powody Bożego postępowania wobec niego.
To był jeden z problemów Hioba: pragnienie uzyskania odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. Ale to nie odpowiedź na to pytanie jest najważniejsza. Czyż nie? To nie odpowiedź na to pytanie się liczy, lecz sam fakt, że Bóg to czyni – i czyni to jako Bóg swojego ludu, suwerenny Bóg swojego ludu, którego zamysł koncentruje się na ich zbawieniu, prowadzącym do przyjścia i dzieła Jezusa Chrystusa. Myślę, że widzicie, jak to odnosi się do was i do mnie. To właśnie jest to, co muszę wiedzieć, gdy Bóg czyni moją drogę niewyobrażalnie trudną – do tego stopnia, że czuję, iż życie nie ma celu, a służba Bogu nie ma sensu. Bóg to uczynił. I uczynił to jako Bóg swojego ludu. Uczynił to – jeśli można tak powiedzieć – ze względu na Chrystusa, na Jego krzyż, śmierć, przelaną krew i sprawiedliwość. Jeśli o tym wiesz – a musisz wiedzieć – to nawet jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego Bóg mi to zrobił?”, w tej prawdzie wciąż możesz znaleźć ukojenie dla swojej duszy.
.
Przykład Asafa
Rozmyślanie o tym przywiodło mi na myśl Psalm 77 i postać Asafa. W pierwszej części tego Psalmu Asaf opisuje stan, w jakim się znalazł – był niemal zrozpaczony, przytłoczony ciężarem swoich trosk. Mimo to wiedział, co powinien uczynić: wielbić Boga. Pyta jednak – na przykład w dziewiątym wersecie:
Psalm 77:9 Czy Bóg zapomniał o litości? Czy w gniewie stłumił swoją łaskawość? Sela.
A potem znajduje odpowiedź. W tej najgłębszej, mrocznej dolinie rozpaczy wypowiada te słowa:
Psalm 77:10-13 10. I powiedziałem: To jest moja niemoc; jednak będę wspominał lata prawicy Najwyższego. 11. Będę wspominał dzieła PANA, będę wspominał twoje dawne cuda. 12. Będę rozmyślał o wszystkich twoich dziełach i o twoich czynach będę mówił. 13. Boże, święta jest twoja droga; który bóg jest tak wielki, jak nasz Bóg?
Będąc w tak trudnym położeniu, pamiętał o Bożej suwerenności – i to właśnie dawało mu pokój pośród nieszczęść, których doświadczał.
.
Przykład Daniela
Sam Daniel jest przykładem tego, co to wyznanie powinno znaczyć dla was i dla mnie. Nie wiemy, ile lat miał Daniel, ale był wówczas młodzieńcem. Gdy wraz z trzema przyjaciółmi trafił do Babilonu – a pochodził z judzkiej szlachty – został wyrwany z rodzinnego domu i zabrany do niewoli u króla Nabuchodonozora. Jak zauważyliśmy w tym rozdziale, nigdy nie przyjął z tego powodu złej postawy. A przecież to właśnie go spotkało – i to nie wszystko. Gdy trafił do niewoli u Nabuchodonozora, on i jego trzej przyjaciele zostali uczynieni eunuchami. Nie wiem, czy kiedykolwiek zdawaliście sobie z tego sprawę. Czy potrafisz sobie wyobrazić, że jako młody człowiek zostajesz zabrany z zamożnego domu do obcego kraju, by zostać niewolnikiem – i to nie tylko niewolnikiem, ale też eunuchem?
Izaj. 39:7 A z twoich synów, którzy będą pochodzić od ciebie i których spłodzisz, zabiorą niektórych i będą eunuchami w pałacu króla Babilonu.
Dan. 1:3 I król rozkazał Aszpenazowi, przełożonemu swoich eunuchów, aby przyprowadził niektórych spośród synów Izraela, z potomstwa króla i z książąt;
Dan. 1:6 Wśród nich, spośród synów Judy, byli: Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz.
Jedynym sposobem, by wyjaśnić postępowanie Daniela i jego postawę w Babilonie – a także to, co tak wyraźnie powiedział królowi Nabuchodonozorowi – jest zrozumienie, że Daniel pojął (i to nie tylko rozumem, ale i sercem), o czym mówił Nabuchodonozor, wspominając, że Bóg czyni według swej woli w zastępach niebieskich i wśród mieszkańców ziemi. To właśnie dawało mu pokój w Babilonie. Był niewolnikiem – później wprawdzie ważnym sługą na dworze Nabuchodonozora, ale nigdy kimś więcej niż tylko sługą. Wiedział, że Bóg sprawuje suwerenną władzę nad tym, co go spotkało. Dlatego mógł z radością służyć królowi Babilonu, być jego doradcą i wypełniać jego wolę na tej ziemi. Nie dlatego, że znał powód swojego losu, ale dlatego, że wiedział, iż Bóg nieba i ziemi jest jedynym prawdziwym i żywym Bogiem – jego Bogiem. Czynił to ze względu na Tego, który został obiecany i który wkrótce miał nadejść: mojego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.
.
Różnica wyznania
Na tym właśnie polega różnica między wyznaniem Nabuchodonozora a waszym. To prawda, mówicie to samo, ale wypowiadacie te słowa nieco inaczej niż on. Tą różnicą jest Chrystus. Gdy mowa o tym, że Jego panowanie jest wieczne, a królestwo trwa z pokolenia na pokolenie, nie sposób nie myśleć o Tym, któremu Bóg powierzył wszelką władzę i moc w niebie i na ziemi i który na wieki pozostaje Królem królów i Panem panów.
Łuk. 1:33 I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca.
Mat. 28:18 Wtedy Jezus podszedł i powiedział do nich: Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi.
Obj. 17:14 Oni będą walczyć z Barankiem, a Baranek ich zwycięży, bo jest Panem panów i Królem królów, a ci, którzy są z nim, są powołani, wybrani i wierni.
Nie sposób o Nim nie myśleć, prawda? Czy przychodzą wam na myśl słowa Nabuchodonozora? „Czyni On według swej woli” – zarówno w zastępach niebieskich, jak i wśród mieszkańców ziemi. Rozważając tę Bożą wolę, myślisz o tym, że jest ona wolą twojego Ojca. Wolą Tego, który umiłował cię od wieków i w tej miłości posłał swego jednorodzonego, umiłowanego Syna dla twego odkupienia; który z miłości – niepojętej dla naszego umysłu – sprawia, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy Go miłują, i który przeznaczył dla nich miejsce u swego boku, w swoim domu w niebie.
Jer. 31:3 Powiedz: Dawno PAN mi się ukazał, mówiąc: Owszem, umiłowałem cię wieczną miłością, dlatego przyciągam cię swoim miłosierdziem.
Hebr. 2:17 Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym najwyższym kapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu.
Rzym. 8:28 A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga.
Wspaniałe wyznanie. Wyznanie Nabuchodonozora – choć nie tak wielkie ani cudowne, jak to, które czynimy my. My bowiem, przez wiarę w Jezusa Chrystusa, naszego Pana, wyznajemy suwerenność Boga i mówimy:
„Ten Bóg jest naszym Bogiem. On będzie naszym przewodnikiem aż do śmierci”.
Niech Bóg to sprawi.
Na podstawie, źródło
Zobacz w temacie
- Boża całkowita suwerenność
- Absolutna suwerenność Boga
- Ewangelia suwerennej łaski Bożej
- Boża suwerenność w uświęceniu
- Pieśń suwerennej chwały
- Uwielbienie całkowicie suwerennego Boga
- Zachwyt najpiękniejszym obrazem Boga, część 3 – suwerenność
- Jan Wiklif, obrońca Bożej suwerenności
. - Refutacja argumentów Arminian – doktryna suwerennego wyboru
- Moc Ducha Świętego
- Najpierw szukajcie Królestwa Bożego
- Kwestia skutecznej modlitwy
- Wizja nieba dźwignią handlu
