Cicha woda brzegi rwie

1 Tym. 5:24 Grzechy niektórych ludzi są jawne, jeszcze zanim zostaną osądzone, a za niektórymi idą w ślad.

Stosunkowo łatwo rozpoznać fałszywych nauczycieli będących jednocześnie duchowymi wrakami jawnie bluźniącymi Bogu przez szereg herezji (1 Tym. 1:19-20). Najczęściej towarzyszą im ekscesy oraz niemoralne życie (2 Piotra 2:1-3).

Doskonałym tego przykładem jest Artur Ceroński, samozwańczy apostoł, teologiczny barbarzyńca i profan – tutaj warto tylko wspomnieć kilka wybryków jakie miały miejsce w czasie spędów, którym przewodzi: publiczne kopanie Pisma, udawanie pijanego, jazda „na osiołku” członków sekty (jedni na drugich), seksualizacja treści oraz fałszywe proroctwa, mówienie niezrozumiałym bełkotem i towarzyszące im łże-interpretacje (jedna mowa bełkotem posiada wiele interpretacji i rzekomo wszystkie są prawdziwe, por. Mat. 5:37)

Wśród wyznawców demona zielonoświątkowstwa Ceroński stanowi awangardę o subtelności słonia w składzie porcelany, którego można przyrównać do widocznego gołym okiem, pasożytniczego kleszcza. Jego działania docierają do raczej ograniczonej (liczebnie i umysłowo) gromady ludzi lekko traktujących Słowo Boże. Cerońskiego i jemu podobnych łatwo unikać, fetor herezji jest dla wielu zbyt silny i zarazem nazbyt odpychający skutecznie zapobiegając nadmiernemu rozrostowi duchowego raka, jakim niewątpliwie jest „Kościół Mocy” i pokrewne organizacje.

Istnieje jednakże inny, bardziej stonowany rodzaj fałszywych nauczycieli. Wykształceni, grzeczni, sympatyczni, elokwentni i niemal ortodoksyjni. Trudni do identyfikacji i dlatego właśnie bardziej niebezpieczni. Jak przepowiedziało Pismo, grzechy maskują oni starannie, jednakże, pomimo starań, pozostawiają za sobą ślad.

Pójdźmy zatem śladami Bartłomieja Kurylasa


Boże okulary

Jan 7:16-18 16. Odpowiedział im Jezus: Moja nauka nie jest moją, ale tego, który mnie posłał. 17. Jeśli ktoś chce wypełniać jego wolę, ten będzie umiał rozeznać (γνώσεται gnosetai – pozna), czy ta nauka jest od Boga, czy ja mówię sam od siebie.18. Kto mówi z samego siebie, szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały tego, który go posłał, ten jest prawdziwy i nie ma w nim niesprawiedliwości.

Chrystus w czasie dyskursu z niewierzącymi Żydami przedstawił bardzo istotne argumenty odnoszące się do treści Jego nauki oraz zdolności rozeznawania. Istotne wskazówki Chrystusa są nastepujące:

A) Źródło: nauka Chrystusa jest nauką Boga. Jeśli nauka nie jest zgodna ze spisanym Słowem Bożym należy ją uznać za fałsz i złamanie Bożego przykazania, zasada ta obowiązuje od czasów kościoła żydowskiego i jest rozciągnięta na kościół apostolski, czyli misyjny (2 Mojż. 20:7;  Mal. 2:7; 1 Piotra 4:11; 2 Piotra 1:19-20; 1 Kor. 4:6)

B) Rozeznanie: wolą Boga jest aby chrześcijanie rozeznawali nauki przykładając do nich miarę słów Chrystusa. Pismo zaleca sąd doktryny głoszonej przez osoby nazywające się nauczycielami (Ezech. 18:5; Przysłów 21:115 Psalm 106:3; Jan 7:24; 5:30; 1 Tes. 3:5; Rzym. 12:2; )

C) Rozpoznanie: Osoby głoszące w imieniu Boga obce nauki poszukują własnej chwały, tym samym odzierają Boga z Jego chwały (Izaj. 42:8, 11) co jest jednoznaczne z idolatrią czyli bałwochwalstwem.

D) Reakcja: Nieodzownym rezultatem pierwszych trzech kroków jest sąd nad głosicielem fałszywej doktryny (1 Kor. 5:12) wraz z wszelkimi tego konsekwencjami. Zgodnie z Pismem fałszywy nauczyciel to człowiek pełen niesprawiedliwości, rozwijając nieco naukę zauważymy iż zastosowanie mają tutaj cztery kroki:

  1. publiczne napomnienie (3 Mojż. 5:1; Gal. 2:11-14; 1 Tym. 1:20; 2 Tym. 2:17)
  2. odsunięcie od pulpitu (Tyt. 1:10-11)
  3. izolacja (2 Jana 1:10)
  4. wydalenie ze społecznośći (1 Kor. 5:5; 1 Tym. 1:20)

Kościół stoi na doktrynie (1 Tym. 3:15), zatem tam gdzie doktryna jest wypaczona, szczególnie jeśli o fundamenty wiary chodzi, tam nie ma Kościoła. Świadomość biblijnej zasady czystości silnie towarzyszyła purytańskiej rewolucji, wystarczy wspomnieć wielebnego Arthura Hildershama (1563 – † 1632), zrodzonego w królewskiej rodzinie. Ze względu na gorliwość względem biblijnej ortodoksji został wydziedziczony i wydalony z domu (jego rodzice byli gorliwymi papistami), a następnie systematycznie prześladowany. Szczególnie jedna myśl Hildershama dotyka wrażliwego zagadnienia higieny teologicznej:

„Wyznanie i głoszenie prawdziwej doktryny we wszystkich podstawowych kwestiach jest jedyną właściwą i pewną nutą prawdziwego Kościoła”. – Arthur Hildersham


Mętny kerygmat

Termin kerygmat wywodzi się od greckich słów: κήρυγμα kerygma oznaczającego „ogłoszenie”, oraz κηρύσσω keruso czyli „głosić”, „przepowiadać”, „obwieszczać przez publicznego posłańca”, „pełnienie funkcji herolda”. W sensie szerszym termin „kerygmat” określa treść głoszenia, zatem odnosi się do wyznawanej przez głosiciela teologii.

W analizie kerygmatu Bartłomieja Kurylasa pojawia się pierwszy problem związany z brakiem wyznania wiary. Na oficjalnej stronie „Kościoła Bożego” do którego zalicza się grupa, której przewodzi, istnieje 22 punktowe zestawieinie doktrynalne (źródło) gdzie rażącym jest ekstremalne spłycenie teologii przedstawione w formie „punkt wiary – cytaty”. Wnikliwy czytelnik zostaje pozostawiony bez wyjaśnienia, komentarza czy chociażby namiastki ekspozycji doktrynalnego zagadnienia (o jakżesz odległym jest to od chrześcijańskiego standardu Westministerskiego czy Londyńskiego Wyznania Wiary!).

Sprawa wygląda jeszcze gorzej w obrębie podstawowego wyznania (w co wierzymy).

Wierzymy:
.

– że usprawiedliwienie, odrodzenie i nowonarodzenie są osiągalne poprzez wiarę w krew Jezusa Chrystusa,

– w mówienie innymi językami, jak Duch poddaje, co jest pierwszym dowodem ochrzczenia w Duchu Świętym,

– że boskie uzdrowienie jest zapewnione wszystkim dzięki pojednaniu,

Analiza powyższego tekstu nie pozostawia złudzeń iż mamy do czynienia z typowym neoewangelikalnym miksem arminianizmu i zielonoświątkowstwa głębszego kalibru. Biblijna kontroargumentacja na powyższe jest następująca:

  • Odrodzenie i nowonarodzenie nie są oddzielnymi terminami, to synonimy, jest to suwerenne dzieło Ducha Świętego (Jan 1:13; 3:3-5; Tyt. 3:5; 1 Piotra 1:23; 2:2). Pismo identyfikuje odrodzenie jako chrzest czyli zanurzenie w Duchu Świętym (więcej w artykule Chrzest w Duchu a napełnienie Duchem Świętym)
    .
  • Usprawiedliwienie i odrodzenie oraz wiara nie są przyczyną zbawienia, lecz owocem zbawienia. Odwrócenie tej kolejności dowodzi niezbicie iż wyznawana przez „Kościół Boży” doktryna zbawienia to legalizm – gdzie nieodrodzony czyli martwy duchowo człowiek zanim zostanie odrodzony musi najpierw wzbudzić w sobie wiarę co jest warunkiem wstępnym zbawienia. Jest to zatem synergistyczne (heretyckie, pelagianistyczne) ujęcie doktryny, tutaj człowiek musi przecież chcieć uwierzyć i chcieć być narodzonym na nowo, co przeczy Pismu
    .
    a) stan naturalny człowieka to rozmyślna niewiara, niezdolność do uwierzenia, duchowa martwota (Jan 6:44, 65; 15:5; Rzym. 3:9-11; 8:8; Efez. 2:1-6; Kol. 2:13)
    .
    b) człowiek martwy duchowo nie może chcieć być narodzony na nowo (jest przecież martwy), dlatego też ludzka wola jest nieistotna w akcie narodzenia z góry; akt ten jest całkowicie i jedynie zależny od woli Boga (Jan 1:13; 3:6; Rzym. 9:15-16; Jakuba 1:18; 1 Piotra 1:23; 1 Jana 3:9)
    .
    c) wiara jest Bożym darem wynikającym z odrodzenia, to owoc działania Ducha Świętego w człowieku – wybrani otrzymują od Boga wiarę (Jan 6:29; Dzieje 18:27; Rzym. 12:3; 1 Kor. 3:5; Efez. 2:8; 6:23; Filip. 1:29; Gal. 5:22; 2 Piotra 1:1)
    .
  • Dar mówienia wieloma zagranicznymi i zrozumiałymi dla obcokrajowców językami (a nie niezrozumiałym bełkotem, por. Dzieje 2:6, 11; 1 Kor. 12:10, 28; 14:5, 18) był dowodem napełnienia mocą Ducha Świętego a nie chrztu czyli odrodzenia (Dzieje 2:4), przy czym aby dar ten mógł być udzielony koniecznym była obecność przynajmniej jednego Apostoła (Dzieje 2:1-3; 8:14, 17-19; 10:44-46; 19:6). Duch Święty tylko w dwóch przypadkach udzielił tego daru bez apostolskiego nałożenia rąk – włączenie do Kościoła 1) Żydów – Dzieje 2 oraz 2) pogan – Dzieje 10 (jednakże byli przy tym Apostołowie!).
    .
  • Dziś nie ma Apostołów, ich służba polegała na ustanowienia fundamentu wiary czyli doktryny zwanej Ewangelią (Efez. 2:20; 3:4-6). Ktokolwiek twierdzi, iż współcześnie urząd Apostoła i Proroka dalej obecny jest w Kościele podważa tym samym wystarczalność Słowa Bożego (zapiera się zasady Sola Scriptura).
    .
  • Fizyczne uzdrowienie nie jest elementem pojednania z Bogiem ani tym bardziej nie jest nikomu zapewnione. Chrystus umierał za grzechy wybranym nie za ich choroby. Uzdrowienie ma charakter duchowy i dotyczy uzdolnienia do życia w sprawiedliwości (więcej w artykule Czy uzdrowienie należy się chrześcijaninowi jak psu miska?)
    .
    1 Piotra 2:24 On nasze grzechy na swoim ciele poniósł na drzewo (nie choroby), abyśmy obumarłszy grzechom, żyli dla sprawiedliwości; przez jego rany zostaliście uzdrowieni (z grzechów, na co wskazuje kontekst, nie z chorób, o których tekst milczy)
    .
    Izaj. 53:4-6 4. Zaprawdę on wziął na siebie nasze cierpienia i nosił naszą boleść. A my uważaliśmy, że jest zraniony, uderzony przez Boga i utrapiony. 5. Lecz on był zraniony za nasze występki, starty za nasze nieprawości. (a nie choroby) Kara dla naszego pokoju była na nim, a jego ranami zostaliśmy uzdrowieni. (z grzechów, nie z chorób) 6. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas zboczył na swą drogę, a PAN włożył na niego nieprawość nas wszystkich. (nie choroby)

Nawet pobieżna analiza teologii denominacji Bartłomieja Kurylasa prowadzi do jednoznacznych konkluzji: mamy tu do czynienia z bagnem herezji odcinających od zbawienia.
.


Analiza teologii

Ale ktoś powie, że sam Bartłomiej Kurylas może i należy do odstępczej denominacji, zachowując przy tym zdrową naukę. Czy rzeczywiście teologia Bartłomieja Kurylasa wyraźnie odbiega od mętnego standardu, z jakiego bierze swoje źródło? Otóż… nie.

Fałszywy paradygmat

„Ewangelia to dobra nowina o pojednaniu z Bogiem, zaś uwolnienia i uzdrowienia to część znaków i cudów jej towarzyszących.” – Bartłomiej Kurylas źródło

Logika powyższego stwierdzenia jest prosta: tam gdzie głoszona jest ewangelia tam obecne są cuda i znaki. Odwracając zasadę otrzymujemy twierdzenie przeciwne: tam gdzie nie ma znaków i cudów, tam nie jest głoszona ewangelia.

Praktyczna aplikacja: jeśli głoszeniu nie towarzyszą (przynajmniej) uwolnienia i uzdrowienia, nie ma mowy o pojednaniu z Bogiem. Ergo: głoszona jest fałszywa doktryna lub też człowiek podlegający ewangelizacji nie ma wiary.
.

Refutacja

Po pierwsze Pismo Święte stwierdza jednoznacznie, że cuda i znaki towarzyszyły nie Ewangelii, która sama w sobie posiada moc ku zbawieniu (Rzym. 1:16; 1 Tes. 1:5; 2 Tym. 1:8) lecz były znakiem uwiarygadniającym głosicieli jako proklamujących prawdę. Zasada dotyczy tak Starego jak i Nowego Testamentu

Mojżesz uwiarygodniony cudami i znakami (2 Mojż. 4:1-9)
Eliasz uwiarygodniony cudami i znakami (1 Król. 18:36-38)
Jezus uwiarygodniony cudami i znakami (Jan 5:36; 6:14; 7:31; 10:24-25, 37-38; Dzieje 2:22)
Apostołowie uwiarygodnieni znakami i cudami (Marek 16:20; Dzieje 4:29-30; 14:3; Hebr. 2:3-4)

Po drugie Ewangelia, nawet w czasach apostolskich, była przeważnie głoszona bez cudów i znaków. Świadectwo Pisma jest miażdżące. Przykłady głoszenia Ewangelii i Królestwa gdzie znaki nie towarzyszą.

Dzieje 7 – Szczepan głosi ewangelię (bez cudów i znaków)
Dzieje 8:4 – Okolice Jerozolimy, (nic o cudach)
Dzieje 8:27-38 – Filip głosi Eunuchowi, (brak cudów)
Dzieje 9:29 – Saul głosi hellenistom w Jerozolimie (żadnych cudów)
Dzieje 11:20-21 – Ewangelizacja Antiochii (żadnych cudów)
Dzieje 13:15-41 – Ewangelia głoszona w Synagodze, (żadnych cudów)
Dzieje 13:42-48 – Ewangelia głoszona poganom, (żadnych cudów)
Dzieje 14:1 – Ewangelia głoszona bez cudów, wielu wierzy, cuda dokonują się później
Dzieje 14:20-21 – Ewangelizacja Derbe, (nie ma cudów)
Dzieje 16:13-16 – Ewangelizacja niewiasty, (żadnych cudów)
Dzieje 17:2-4 – Trzy tygodnie ewangelizacji w Tesalonice (bez cudów)
Dzieje 17:17-34 – Ateny, ewangelizacja (bez cudów)
Dzieje 17:10-12 – Ewangelizacja w Berei na podstawie Pisma, (żadnych cudów)
Dzieje 18:1-4 – Korynt, ewangelizacja, (żadnych cudów)
Dzieje 18:5-11 – Macedonia, rok głoszenia (bez cudów)
Dzieje 26:1-28 – Ewangelizacja Festusa i Agryppy, (żadnych cudów)
Dzieje 28:17-31 – Dwuletnia ewangelizacja w Rzymie, (żadnych cudów)

Wnioski: Ponieważ obecnie posiadamy spisane Słowo Boże oraz nie ma nowego objawienia, rola znaków i cudów towarzyszących Apostołom i Prorokom została wyczerpana; nie ma potrzeby uwiarygadniać głosicieli Słowa przez znaki i cuda. Głosiciele Ewangelii wiarygodność zdobywają raczej przez właściwą interpretację Pisma, która przecież podlega obiektywnym testom (nauka badana jest co do zgodności z doktryną objawioną w Piśmie).

Siłą rzeczy doktryna Bartłomieja Kurylasa, po przyłożeniu do niej miecza Słowa okazuje się nie trzymać biblijnego standardu a on sam staje się fałszywym prorokiem a to jest grzechem.
.


Oparcie na doświadczeniu

„Doświadczyłem w swoim życiu kilku cudów i doświadczam często znaków ponieważ chrześcijaństwo to nie tylko wiedza o Bogu, ale przede wszystkim doświadczanie i relacja z Bogiem.” – źródło

Logika wypowiedzi jest następująca: chrześcijaństwo oparte jest o doświadczenie, w szczególności zaś o cuda i znaki dowodzące relacji z Bogiem. Odwracając zasadę otrzymujemy twierdzenie: jeśli nie doświadczasz cudów i znaków nie posiadasz relacji z Bogiem.

Praktyczna aplikacja: aby zdobyć lub pogłębić relację z Bogiem koniecznie należy poszukiwać cudów i znaków, dążyć do nich.
.

Refutacja

Po pierwsze filozofia oparcia relacji z bóstwem na doświadczeniu towarzyszy pogańskim religiom. Doświadczenie staje się miarą prawdy oraz wyznacznikiem jakości społeczności z czczonym bóstwem, co ewidentnie jest widoczne wśród mistyków katolickich, wyznawców hinuizmu i buddyzmu. Z drugiej strony chrześcijaństwo oparte jest o rozum, nie doświadczenie. Podstawą wiary chrześcijańskiej jest rozum. Podstawą społeczności z Bogiem jest właściwa ortopraksja wynikająca z ortodoksji, czyli nauki zawartej w spisanym Słowie. Eugene H. Peterson, badacz mistycznych religii dowodzi, iż to właśnie przeżycie było dominującym założeniem kultu Baala

„W baalizmie akcent pada na psychiczne zbliżenie i subiektywne przeżycie… Transcendencja bóstwa zostaje przezwyciężona w ekstazie uczuć… Baalizm jest religią zredukowaną do duchowych wymiarów jej czciciela. Jej zasady wymagają tego, aby była ona ciekawa, zastoswalna i podniecająca. .. Różnica między oddawaniem czci Baalowi a czczeniem Jahwe była różnicą między podejściem do woli Boga przymierza, którego można zrozumieć, poznawać i z oddaniem mu służyć – a podejściem do ślepych sił w przyrodzie, które można jedynie odczuwać, być nimi zaabsorbowanym i naśladować je”

Z drugiej strony chrześcijaństwo jako ustanowiona forma pobożnej czci odnosi się do racjonalnej strony człowieka:

A) Poznanie Boga odbywa się na poziomie rozumu, nie doświadczenia.

1 Jana 5:20 A wiemy, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali prawdziwego Boga,

B) Oświecenie Ducha Świętego dotyczy rozumu, nie doświadczenia czy emocji

Efez. 1:8 Ażeby oświecił oczy waszego umysłu, abyście wiedzieli, czym jest nadzieja jego powołania, czym jest bogactwo chwały jego dziedzictwa w świętych;

C) Uświęcenie zbliżające do Boga dotyczy umysłu przez naukę słowa, nie doświadczenia czy uczucia

Efez. 4:23 I odnowić się w duchu waszego umysłu;  [wynik nauki o Chrystusie, wers 20]

Po drugie Pismo jednoznacznie klasyfikowało cuda i znaki jako element marginalny w Kościele. Błędnym jest twierdzenie iż to, co ponadnaturalne dominowało, czy chociażby było miarą prawdziwej duchowości. Argument Apostoła Pawła jest przeciwny temu twierdzeniu:

1 Kor. 12:29-30 29. Czy (μή me) wszyscy są apostołami? Czy (μή me) wszyscy prorokami? Czy (μή me)wszyscy nauczycielami? Czy (μή me) wszyscy cudotwórcami? .30.Czy (μή me)wszyscy mają dary uzdrawiania? Czy (μή me) wszyscy mówią językami? Czy (μήme) wszyscy tłumaczą?

μή me – partykuła zaprzeczająca, spełniająca rolę przysłówka; udziela wykluczającej odpowiedzi na tezę w stawianym pytaniu (podobną funkcję spełnia w j. polskim pytanie retoryczne). 

W wersie 29 i 30 Paweł mówi: nie wszyscy mogą być Apostołami, nie wszyscy mogą być prorokami, nie wszyscy mogą być cudotwórcami, nie wszyscy mogą mieć dar uzdrawiania, nie wszyscy mogą mówić językami, nie wszyscy mogą tłumaczyć.

Wers ogranicza ilość darów w postaci znaków i cudów. Tak jak niewielu było w Kościele Apostołów, tak też niewielu było Proroków, mówiących językami i tłumaczących, czyniących cuda, uzdrawiających. Nigdzie również Pismo Święte nie zaleca poszukiwania darów Ducha Świętego…

Wnioski: Poszukiwanie bliskości z Bogiem przy pomocy znaków i cudów nigdy nie było właściwą formą pobożności, co jest tym bardziej wyraźne w czasach poapostolskich, gdy znaki-cuda towarzyszące Apostołom i ich najbliższym wsółpracownikom (na których Apostołowie nałożyli ręce udzielając im cudownych mocy) przestały istnieć w Kościele.

Ponieważ obecnie to co możemy zaobserwować i czemu przypisuje się miano cudów-znaków to w rzeczywistości oszustwo, takim samym oszustwem jest relacja z wyimaginowanym bóstwem, któremu opierający się o te doświadczenie człowiek służy. Innymi słowy Bartłomiej Kurylas buduje swoją więź po pierwsze w niewłaściwy sposób, następnie z niewłaściwym bóstwem. Jest to grzech idolatrii

„Choć ludzie myślą, że służą Panu, służą diabłu, jeśli cześć, jaką oddają Bogu, nie jest oparta na Jego słowie”.Arthur Hildersham, Dyrektywy Chrystusa dotyczące natury prawdziwego kultu


Uzurpacja apostolskiego autorytetu

„Pytacie czasami dlaczego w takim razie zdarza się często, że ktoś doświadcza cudu po modlitwie, nierzadko kiedy nakładam ręce modląc się. […] Dlaczego tak często wracam do uzdrowienia mojej córki czy synka.– Bartłomiej Kurylas źródło

Logika wypowiedzi jest następująca: kiedy nakładane są ręce na potrzebujących cudów (domyślnie uzdrowień i uwolnień) istnieje szansa na osiągnięcie zamierzonego w modlitwie efektu. Odwracając zasadę otrzymujemy twierdzenie przeciwne: ponieważ nie wszystkie modlitwy skutkują cudami, nakładanie rąk bywa zawodne.

Praktyczna aplikacja: znaki i cuda, rozumiane jako kontynuacja fenomenu apostolskiego, są i były zawodne.

Refutacja

Po pierwsze znak apostolski czyli uzdrawianie przez nałożenie rąk posiadał pewne cechy odróżniające go od modlitwy o uzdrowienie. Głównym wyróżnikiem jest niezawodność i pewność uzdrowienia.

Uzdrowienia dokonane przez Jezusa i Apostołów były natychmiastowe i całkowite, leczony był każdy rodzaj choroby niezależnie od wiary uzdrawianego.

Po drugie w działaniach Bartłomieja Kurylasa widoczna jest niekonsekwencja. Z jednej strony bowiem twierdzi, iż modli się o uzdrowienie, sugerując tym samym czytelnikowi swoją własną zależność od Bożej woli co do uzdrowienia, z drugiej zaś nakłada ręce uzurpując sobie tym samym apostolski autorytet uzdrawiania z wszystkich chorób. Modlitwa o uzdrowienie (poleganie na Bożej opatrzności) nie jest tym samym co modlitwa z nałożeniem rąk (100% pewność uzdrowienia).

W zasadzie nie skrzywdzimy Bartłomieja Kurylasa twierdzeniem, iż jego nauczanie niczym nie różni się od herezji obecnych w Ruchu Wiary. Tak u niego jak i tam uzdrowienia przez nałożenie rąk, choć nominalnie uznawane za apostolski dar czynienia cudów, w rzeczywistości nie przynoszą spodziewanych rezultatów tym samym wystawiają Boga Pisma na pośmiewisko. Sam Kurylas zdobywa ową nauką nieprzynależny mu autorytet, porażki zaś ośmieszają Boga i podważają przekaz Nowego Tesamentu.  To poważny grzech.
.


Uzdrowienie z uświęcenia

„Daj Duchowi Świętemu dotknąć Twojej duszy, a i ciało będzie dotknięte. Odwrotnie często nie działa. I tyle..” – Bartłomiej Kurylas źródło

Logika wypowiedzi jest następująca: uświęcenie, czyli zaprzestanie grzechu (dotknięcie Ducha Świętego) warunkuje uzdrowienie fizyczne. Odwracając wypowiedź: jeśli człowiek nie uświęca się nie może zbytnio liczyć na uzdrowienie.

Praktyczna aplikacja: gwarantem uzdrowienia jest prowadzenie przez Ducha Świętego przejawiające się w progresywnym uświęceniu.
.

Refutacja

Pismo Święte nie zawiera nauki uzależniającej uzdrowienie od osobistego uświęcenia. Apostoł Paweł był jednym z najbardziej oddanych Bogu ludzi jacy kiedykolwiek stąpali po tym świecie. Jeśli ktoś był dotknięty przez Ducha Świętego, z pewnością osobą tą był Paweł.  Już sam fakt, że Nowy Testament zawiera 13 z 27 Ksiąg napisanych przez niego dowodzi obecności Ducha w nim.  Mimo tego choroby dotykające Pawła stanowiły element uświęcenia.

Zwróćmy bacznie uwagę na proces uświęcenia, czyli umartwienia grzechu pychy w Apostole. Bóg, powiada list do Koryntian, dał Apostołowi szczególny cierń, uśmiercający grzech pychy.

2 Kor. 12:7 A żebym zbytnio nie wynosił się ogromem objawień, dany mi został cierń dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował, żebym się ponad miarę nie wynosił.

Czym był ów cierń uśmiercający pychę w życiu Apostoła, co skutecznie prowadziło go do większego uświęcenia? Mowa tutaj o wysłanniku szatana, fałszywym apostole, który niszcząc ciało pańskie czyli Kościół, doprowadził zdrowie Apostoła Pawła do ruiny prowadząc go do fizycznej choroby.

2 Kor. 12:8-9 8. Dlatego trzy razy prosiłem Pana, aby on odstąpił ode mnie. 9. Lecz powiedział mi: Wystarczy ci moja łaska. Moja moc bowiem doskonali się w słabości (σθενεί astheneia – chorobie).Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości  (σθενείαις astheneiais – chorób), aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa.

Wnioski: Przede wszystkim Bóg nie potrzebuje przyzwolenia człowieka aby mógł go dotknąć. Nauka ta jest sprzeczna nawet z najprostszą biblijną logiką. Saul gdy był na drodze do Damaszku aby niszczyć Kościół nie udzielał Bogu zezwolenia aby ten go dotknął. Bóg powalił Saula na kolana, zregenerował ducha i jednocześnie oślepił tak, że przez trzy dni nic nie jadł i nie pił (Dzieje 9:1-9). Udzielanie Bogu pozwolenia na działanie jest koncepcją heretycką obecną w Ruchu Wiary. Ponownie uświęcenie nie prowadzi do uzdrowienia ciała. To kolejna herezja Bartłomieja Kurylasa.
.


Pięcioraka służba

Bartłomiej Kurylas jest wyznawcą pięciorakiej służby Ducha Świętego, której głównym proponentem jest Nowa Apostolska Reformacja (NAR). Co to jest służba pięcioraka? Paweł wymienia pięć urzędów, które są określane jako pięcioraka  służba: apostołów, proroków, ewangelistów, pastorów, nauczycieli. Nauka ta oparta jest o błędnie rozumiany tekst Efezjan

Efez. 4:11 I on ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a jeszcze innych pasterzami i nauczycielami;

Refutacja

Urzędy Apostoła i Proroka miały charakter fundamentalny, przynależący wyłącznie do początkowego okresu istnienia Kościoła. Tak jak Jezus przyszedł na świat raz aby ukonstytuować Kościół, tak rola Apostołów i Proroków w przekazaniu doktryny również była fundamentalna i niepowtarzalna. Tak jak nie powinniśmy się spodziewać ani ponownego przyjścia Jezusa w celu założenia Kościoła, tak nie powinnismy spodziewać się powrotu urzędów Apostołów i Proroków w celu założenia fundamentu Kościoła. Fundament kładzie się raz, na samym początku budowy. Nie potrzeba zakładać fundamentu na 10, 20 czy 30 piętrze.

Efez. 2:20 Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus

Wnioski: Wiele wskazuje, że Bartłomiej Kurylas wpadł w sidła szerzącego się analfabetyzmu biblijnego i ogólnej apatii w stosunku do Pisma Świętego i teologii. Być może nawet nie jest świadomy, że wyznaje fałszywe nauki i oszustwa.

  • Jeśli wie, że jest oszustem, powinien zostać pozbawiony urzędu pastora
  • Jeśli nie wie, nie spełnia biblijnych kryteriów na pastora, (Tyt. 1:9, 1 Tym. 3:2)

W każdym przypadku Bartłomiej Kurylas nie ma ani moralnego ani teologicznego umocowania dla swojej bezprawnej działalności jako „pastor”. Jeśli faktycznie Bartłomiej Kurylas wierzy iż jest w posiadaniu apostolskich cudów-znaków mamy dla niego przykrą wiadomość: w rzeczywistości ich nie posiada, jest samozwiedzony oraz podlega Bożemu potępieniu:

Przysłów 25:14 Człowiek, który się chlubi zmyślonym darem, jest jak chmury i wiatr bez deszczu.

Los chmur bez deszczu został przypieczętowany jako tych, którzy są fałszywymi braćmi

Judy 1:12 Oni są zakałami na waszych ucztach braterskich, którzy z wami bez bojaźni ucztują, pasąc samych siebie. Są to bezwodne chmury wiatrami unoszone; drzewa zwiędłe, bez owoców, dwukrotnie obumarłe i wykorzenione;


Fałszywe sny

Bartłomiej Kurylas i jego kolega z boiska Andrzej Cyrikas bardzo chytrze najpierw badają teren, czy sny prorocze przejdą przed gawiedzią. Sugerują wprost, że to co im się przyśniło miało Boże źródło. Cyrikas sugeruje wprost: „być może to był proroczy sen?” Kurylas potwierdza: „Całkiem niedawno miałem podobny sen, i też o tym myślałem. To nie może być przypadek Jeśli nie przypadek, musi to być Bóg, tak odczytają to wyznawcy obu panów, których korzenie są zielonoświątkowo-przebudzeniowe. I obaj są tego światomi. Tym samym zaprzeczają wystarczalności Pisma i wprowadzają herezję zatracenia, bo część ich wyznawców się tego uchwyci i odłoży Ewangelię ad acta.

 

Refutacja

Kierunek myślenia zawarty w tym poście idzie w stronę zaprzeczenia wprost nauczaniu o czasach ostatecznych, o roli i miejscu Kościoła na tym świecie, idzie w stronę dominionizmu. Okazuje się, że „dobry zielonoświątkowiec” to taki sam oksymoron, jak „dobry rzymski katolik”. Pan Kurylas, wyznając taką a nie inną doktrynę spycha chrześcijan do kategorii „gorszych wierzących„, tych którzy nie doświadczyli „łżechrztu w Duchu Świętym„. A przecież Stary Testament wskazuje na wstrzymanie proroctw i objawień po przyjściu Mesjasza, w mesjańskim okresie łaski

Daniel 9:24 Siedmdziesiąt tygodni zamierzono ludowi twemu i miastu twemu świętemu na zniesienie przestępstwa, i na zgładzenie grzechów i na oczyszczenie nieprawości, i na przywiedzienie sprawiedliwości wiecznej, i na zatrzymanie (וְלַחְתֹּם֙ wəlatōmwidzenia i proroctwa, a na pomazanie Świętego świętych.

.

חָתַם chatham –  zablokować, przeszkodzić, zatamować, zapieczętować, zamknąć, zatrzymać

Fragment dotyczy czasu przyjścia Świętego świętych czyli Mesjasza. W tym czasie nastąpi:

  1. Odkupienie i zbawienie (zniesienie przestępstwa, oczyszczenie nieprawości, przywiedzenie sprawiedliwości wiecznej które dokonało się na krzyżu).
  2. Wstrzymanie proroctw i objawień zatem i snów.
  3. Wszystkich proroków i proroctwa po tym okresie należy uznać za fałszywe.

Wnioski: Obecnie, w okresie mesjańskiego czasu łaski wystarczy aby ktokolwiek stwierdził, że jest prorokiem lub posiada proroctwa i wizje, aby zostać uznanym za kłamcę. Pismo ostrzega przed rojącymi sny jako osobami głoszącymi złudzenie własnych serc.

Jer. 23:25-26 25. Słyszałem, co mówią prorocy, którzy prorokują kłamstwa w moje imię, mówiąc: Miałem sen, miałem sen. 26. Jak długo to będzie w sercu tych proroków, którzy prorokują kłamstwa? Są przecież prorokami złudy własnego serca

Pismo rojących sny nazywa ludźmi gardzącymi panowaniem. Są to najzwyczajniej w świecie duchowi rebelianci.

Judy 1:8 Podobnie ci ludzie rojący sny plugawią ciało, gardzą panowaniem i bluźnią przełożonym.

Już sama ta kwestia winna przesądzać, że Bartomieja Kurylasa można określić jako tego, który dzieli trzodę, a zatem rozprasza a nie zbiera. To wielki grzech (Mat. 12:30-31; Łuk. 11:23)


Ewangelia sukcesu

Choć sam Kurylas ze wszystkich sił odżegnuje się od „fajerwerków” i ewangelii sukcesu, kładąc ex verbis nacisk na upamiętanie i życie w świętości, przyjęta przez niego retoryka autopromocji odzwierciedla dokładnie to, z czym rzekomo walczy.

Zrównując uwolnienie i uzdrowieniem z poznaniem Jezusa budzi w czytelniku fałszywą nadzieję na lepszą, dostatnią przyszłość, pozbawioną trosk życia powszedniego. Przegrani zostaną naprawieni, ich warunki bytowe napewno się polepszą. To właśnie głosi plakat. Jest to wyrafinowana socjotechnika umożliwiająca zdobycie władzy nad ofiarami.

„Bardziej umiarkowani kaznodzieje „ewangelii sukcesu” tacy jak Joel Osteen doprawiają swoje kazania subtelnością i uśmiechem. Jednak podstawowe przesłanie pozostaje wciąż takie same: Bóg jest tutaj, aby spełniać nasze marzenia. Michael Horton ujął to zwięźle: „Osteen reprezentuje różnorodność moralizatorskiego, terapeutycznego deizmu, który w mniej ekstremalnej wersji wydaje się charakteryzować większą część popularnej religijności w Ameryce. Zasadniczo, Bóg jest dla ciebie i dla twojego szczęścia. On ma pewne reguły i zasady, byś dostał to, czego chcesz od życia, a jeśli będziesz postępował zgodnie z nimi, to możesz mieć, co chcesz.”John MacArthur

Wnioski: Bartłomiej Kurylas nosi wszelkie znamiona duchowego predatora, gotowego omotać swych wyznawców w sieć obietnic bez pokrycia, kamuflując swoje herezje dość sporą dozą ortodoksji. Oczywiście wina za brak uzdrowienia i uwolnienia leży po stronie Jezusa. A śmietankę sukcesu spije promotor doktryny…
.


Ekumenizm

Duch prowadzący pana Bartłomieja Kurylasa jest nie tylko ponaddenominacyjny ale i ponaddoktrynalny. Nie tak dawno została przecież utworzona Deklaracja Jedności zrzeszająca głównie osoby o konotacjach zielonoświątkowych i arminian.

Sam Kurylas uznaje się za Kalwinistę. Jednakże jest to jedynie nominalne przyznanie się do doktryny Reformacji, gdzie głównym założeniem jest zasada epistemologicznego monopolu Pisma na prawdę. Odrzucenie tej zasady otwiera filozoficzną puszkę Pandory prowadzącą do mistycyzmu i teologii naturalnej. W teologii właściwej odrzucenie obiektywności epistemologicznej i Sola Scriptura wspierało wszelkiego rodzaju spekulacje teologiczne prowadzące do

  • Deizmu i unitarianizmu, ponieważ rozum jest źródłem prawdy
    .
  • Pietyzmu i modernizmu, ponieważ ludzkie uczucia są źródłem prawdy
    .
  • Pentekostalizmu i ruchu charyzmatycznego, ponieważ objawienie jest ustne i subiektywne i nie ogranicza się do Pisma Świętego
    .
  • Neoortodoksji, ponieważ Pismo jest paradoksalnie tajemnicze i nie może być zrozumiane przez nasze ograniczone umysły

Źródło: solascriptura.pl

Sygnatariusze Deklaracji Jedności niemal jednomyślnie uznają pozabiblijne sny, wizje, proroctwa i objawienia czyli dodatkowe względem Bibli źródło prawdy. To właściwie pietyści i pentekostaliści, zaś wyznawana przez nich teologia jest mniej lub bardziej zniekształconą formą neoortodosksji.

Tak jak każda partia polityczna potrzebuje niszy dla swej działalności tak też wszystko wskazuje na to, że panowie Cyrikas z Kurylasem dogadali się, tworząc układ „ponad podziałami” którego prawdopodobnym i najbardziej logicznym celem mogłoby być utworzenie alternatywy dla współczesnego kościelnictwa. Liczebność struktur miałaby pozytywny wpływ na przyrost „owiec gotowych do strzyżenia” , stabilizację sojuszu zaś zapewni ekwiwokalna jedność doktrynalna.
.


Pastora (a może pastorałka?)

Stare chrześcijańskie porzekadło stwierdza: za każdym Achabem stoi Jezebel.

„Pastor Barłomiej Kurylas wraz z żoną Sylwią Kurylas oficjalnie Pastorami [l. mnoga] z ordynacją międzynarodową!!!!! […] Spełnili wszystkie wymagania, wypełnili dziewięciomiesięczne proceducy i dotrzymali wszystkich obietnic.

Cóż. Gdzie kobiety stają się pastorami tam nie ma Kościoła. Nowy Testament wskazuje wyłącznie na męski model przwódctwa w lokalnych zborach:

Dzieje 11:29-30 – starszy rodzaj męski – społeczność w Antiochii
Dzieje 14:23 – starsi rodzaj męski – społeczności w Listrii, Ikonium i Antiochii
Dzieje 15:6 – starsi rodzaj męski – społecznośćci w Jerozolimie
Dzieje 15:22 – starsi rodzaj męski – społeczności w Jerozolimie, Antiochii, Syrii i Cylicji
Dzieje 20:17 – starsi rodzaj męski – społeczność w Efezie
Dzieje 20:28-31 – nadzorujący rodzaj męski – społeczności w Milecie i Efezie
Dzieje 21:18-19 – starsi rodzaj męski – społeczności w Jerozolimie
Rzym. 12:4-8 – przełożony rodzaj męski – społeczności w Rzymie
Efez. 4:11-16 – pasterze rodzaj męski – społeczności w Efezie
Filip. 1:1 – nadzorujący rodzaj męski – społeczności w Filipii
1 Tes. 5:12-13 – przełożeni rodzaj męski – wszystkie społeczności (ogólny list pastoralny)
1 Tym. 3:1-7 – nadzorujący rodzaj męski – wszystkie społeczności (ogólny list pastoralny)
1 Tym. 5:17-18 – starsi rodzaj męski – wszystkie społeczności (ogólny list pastoralny)
1 Tym. 5:19-21 – starszy rodzaj męski – wszystkie społeczności (ogólny list pastoralny)
Tyt. 1:5-9 – starszy i nadzorujący rodzaj męski – wszystkie społeczności w (ogólny list pastoralny)
Hebr. 13:7 – wodzowie rodzaj męski – wszystkie społeczności (list do wielu społeczności)
Hebr. 13:17 – przywódcy rodzaj męski – wszystkie społeczności (list do wielu społeczności)
Hebr. 13:24 – przywódcy rodzaj męski – wszystkie społeczności (list do wielu społeczności)
Jakuba 5:14-15 – starsi rodzaj męski – wszystkie społeczności (list do wielu społeczności)
1 Piotra 5:1-4 – starsi rodzaj męski – społeczności w Poncie, Galacji, Kapadocji, Azji i Bitynii
2 Jana. 1:1-2 – starszy rodzaj męski – sam o sobie

List pastoralny do Tymoteusza eliminuje możliwość sprawowania pastorskiego autorytetu przez kobiety czyli sprawowania duchowej władzy nad mężczyznami:

1 Tym. 2:11-14 11. Kobieta niech się uczy w cichości, w pełnej uległości. 12. Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani mieć władzy nad mężczyzną, lecz aby trwała w cichości. 13. Bo Adam został stworzony najpierw, potem Ewa. 14. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w przestępstwo.

Wnioski: Pastorstwo Kurylas ewidentnie lekceważą biblijne dyrektywy tym samym wydając na siebie i swoją służbę Boże potępienie.


Sedno wyznania (…i zgadza się kasa)

2 Piotra 2:3 I z chciwości będą wami kupczyć przez zmyślone opowieści. Ich sąd od dawna nie zwleka, a ich zatracenie nie śpi.

Powoli dochodzimy do samego serca wiary pastorstwa Kurylas. Obowiązkowa dziesięcina, której „znaczenie rozumieją i są w tej sprawie wierni” nie tylko jest obowiązkowa w „Kościele Bożym” ale też, jeśli wierzyć świadectwu, wymuszana. Zapewne odbywa się to w subtelny sposób przez serię zachęt i obietnic Bożej rekompensaty.

Dla Kalwinistów pastorstwo Kurylas jawią się niemal jako ortodoksyjni Kalwiniści. Dla zielonoświątkowców stanowią bezpieczną przystań bez fajerwerków. Dla Arminian wykazują zręczną tolerancję. Tutaj właśnie swą kulminację ma doktrynalna nijakość.

Jedno wezwanie Bartłomieja Kurylasa przyniosło ponad 4 tysiące złotych zrzutki w ciągu jednego dnia, a wieść niesie, że suma ostatecznie wzrosła do 20 tysięcy. W tym samym czasie ortodoksyjni chrześcijanie usiłowali zdobyć pieniądze na zakup sprzętu do nagrywania audycji i ledwo uzbierali kwotę 1500 złotych. Żyć nie umierać drodzy czytelnicy.

Pomysł jest genialny. Tyle że niebiblijny.
.


Ostrzeżenie

Pokorne ciele dwie matki ssie. To rozumie chyba każdy. Zewnętrzna pobożność pana Bartłomieja Kurylasa jest niemal doskonała. To naprawdę sympatyczny, inteligentny, elokwentny i ciepły człowiek. W środku jednak pełen jest doktrynalnych niejasności, kontrowersji i wręcz herezji co owocuje koktajlem nijakośći.

Z pewnością Bartłomiej Kurylas swego czasu postawił pytanie o akceptację antytrinitarzy w swej denominacji, jednakże wiele wskazuje na to iż walki tej nie podjął „na śmierć i życie”. Ponownie jeśli o Kalwinizm chodzi zdaje się iż skupia się głównie na doktrynie przetrwania świętych. Czy jednak walczy z Arminianami w kwestii ograniczonego odkupienia?

Wyznający Amyraldianizm (czyli uniwersalne odkupienie) Richard Baxter poinformował, że tylko nieliczni purytanie, np. Edmund Calamy, Lazarus Seaman, Richard Vines i John Arrowsmith nie byli wrogo nastawieni do doktryny uniwerwsalnego odkupienia. Powszechną wśród chrześcijn postawą wobec Amyraldianizmu była wrogość. Wyznawcy Arminianizmu natomiast podlegali czystkom

„Po zakończeniu synodu [w Dort] nastąpiła czystka anty-arminiańska w kręgach kościelnych, politycznych i  akademickich.” Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege s. 32)

Czy Bartłomiej Kurylas w ogóle przeczytał Kanony Synodu w Dort? A może Konsensus Helwecki? Czy utożsamia się z Reformowanym podejściem do kwestii cudów i znaków, potocznie zwanym cesacjonizmem? Co z herezjami fałszywych cudów i znaków? Co z fałszywymi proroctwami? Co ze służbą piecioraką? Co z kobietami pastorami? Co z wiarą opartą o doświadczenia? Co z uzdrowieniem z uświęcenia?

Dlaczego parę lat temu, w czasie gdy jego kariera wisiała na włosku i toczył wojnę z Arturem Cerońskim  udawal cesacjonistę, by nagle wyprzeć się tej doktryny, co przypadkowo zbiegło się z uzyskaniem poparcia wśród władz denominacji? Ponownie czy dalej uznaje się za przyjaciela Artura Cerońskiego? Jakie jest jego stanowisko na wybryki tego duchowego trupa?

Stworzona przez pana Bartłomieja Kurylasa otoczka doskonałej doktrynalnej przeciętności i polityki niewychylania się aż prosi się o komediową ilustrację.

Redaktor: Trwają zmiany w naszym kraju. Wiele osób przyszło nowych na różne stanowiska, wiele odeszło. Chciałbym przypomnąć, że lustracja nie jest przeprowadzona konsekwentnie. Że tysiące osób, które odeszło chce wrócić. Są jednak osoby, które trwają na swoich stanowiskach od wielu lat. Goszczę u jednej z tych osób. Jest to wicedyrektor Departamentu jednego z ministerstw. Witam pana panie dyrektorze
.
Wicedyrektor: Dzień dobry, witam.
.
Redaktor: Chciałbym zapytać, jak wiele lat pan jest dyrektorem, przepraszam, wicedyrektorem Departamentu?
.
Wicedyrektor: No ja bezpośrednio po liceum zacząłem być wicedyrektorem i utrzymałem to stanowisko to już jakieś 44 lata.
.
Redaktor: Rozumiem, chciałem zapytać, czy nigdy nie proponowano panu aby został pan dyrektorem Departamentu, krótko mówiąc chodzi mi o awans
.
Wicedyrektor: Nie, nie proponowano mi, zresztą mam wrażenie, że niektóre z ekip nie wiedziały, że jestem tutaj.
.
Redaktor: Rozumiem, ale czy nie ma pan ambicji żeby piąć się wyżej po drabinie urzędniczej?
.
Wicedyrektor: No wie pan, to jest optymalne miejsce, jeśli wyżej, to na bardzo krótki czas, jak pan sam zauważył, dużo ekip się zmienia, zmieniajo się i wtedy przyprowadzajo swoich ludzi. A ja utrzymałem to stanowisko przede wszystkim dzięki lojalności. Wobec siebie naturalnie.
.
Redaktor: Pytałem pana pracowników o pana działanie. W ogóle nie jest pan znany z działania
.
Wicedyrektor: To jest moja recepta na utrzymanie tego stanowiska, po prostu nie podjąłem przez te 40 parę lat ani jednej decyzji.
.
Redaktor: A dlaczego?
.
Wicedyrektor: Dlatego, żeby tu zostać, wie pan. Podejmie pan decyzję jakąkolwiek w ekipie A, to ekpia B pana wyrzuci, prawda? Dla ekipy B pan się zgodzi na coś, to ekipa C zamknie pana do więzienia. A jak przychodzi jakieś zlecenie to chowam do szuflady, a wieczorkiem dre.
.
Redaktor: No dobrze, ale następna ekipa pyta pana czy pan coś robił
.
Wicedyrektor: A ja mówię nie, bo mi się tamci nie podobali. No i tak sobie trwam.
.
Redaktor: Czyli krótko mówiąc, nie opuści pan tego stanowiska?
.
Wicedyrektor: Chyba, że po prostu tutaj się przekręcę.
.
Źródło

Montaniści, choć wyznawali trynitaryzm byli uznani za heretyków. Za podstawę tego wyroku przyjęto pozabiblijne sny, wizje i proroctwa. Bartłomiej Kurylas twierdzi, że posiada ortodoksyjną soteriologię. A mimo to wyznaje pozabiblijne sny, wizje i objawienia.

Osąd pozostawiamy czytelnikowi. Tym, którzy mają Ducha Świętego, proponujemy założyć Boże okulary.

„Bądźmy ostrzeżeni, abyśmy, póki żyjemy, trzymali się z dala od towarzystwa takich, którzy odpadli od prawdy, jak to uczynił diabeł. Wszyscy apostaci są podobni do diabła; nie będą spokojni, dopóki nie sprawią, że inni odpadną razem z nimi.” – Nicholas Byfield, Prawdy chrześcijańskie niezbędne do zbawienia

Źródło: solascriptura.pl


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email