Tytułem naszego popołudniowego seminarium jest „Słowo od Boga? Ocena Współczesnego Daru Proroctw”.

Podtytuł w zasadzie definiuje cel sesji. Chcemy przyjrzeć się proroctwom współczesnego ruchu charyzmatycznego i porównać je ze Słowem Bożym. Na początku chciałbym wtrącić dygresję, wiele z materiału, którym będziemy się zajmować tego popołudnia można znaleźć w książce „Inny Ogień” (Strange Fire), którą otrzymacie jutro. Wspominam o tym na wstępie, bo jeśli jesteście zainteresowani głębszym stadium tego ważnego tematu, możecie to uczynić czytając publikację Dr MacArthura, która jest ważnym źródłem. Zanim jednak zacznę, chciałbym abyśmy zdefiniowali kilka terminów. Zdaję sobie sprawę z tego, że terminy te zostały zdefiniowane wcześniej i były używane w poprzednich sesjach.

 Jednak uważam za ważne, aby od początku zdefiniować kilka terminów. Jednym z nich jest „Charyzmatyk”.


Charyzmatyk

Termin “Charyzmatyk” jest bardzo szeroki. Obejmuje miliony ludzi i tysiące denominacji. Prawdę mówiąc, według Międzynarodowego Słownika Pentecostalnego i Ruchu Charyzmatycznego, na świecie istnieje więcej niż dwadzieścia tysięcy odrębnych grup lub denominacji charyzmatycznych i zielonoświątkowych. Grupy te generalnie są podzielone na trzy różne kategorie lub fale.

  • Pierwsza fala miała swój początek w 1901 roku w Topeka Kansas, naprawdę rozpoczęła swą działalność około 1905 roku tu, w Los Angeles i to są klasyczni zielonoświątkowcy pod przywództwem ludzi takich jak William Seymour i Charles Fox Parham.
  • Druga fala znana jest jako charyzmatyczne odnowienie, rozpoczęte w latach 60 XX wieku i reprezentuje wpływ teologii zielonoświątkowej na główne denominacje. Właściwie rozpoczęła się w Van Nuys, w Kaliforni, kilka kilometrów stąd.
  • I na koniec trzecia fala z lat 80 XX wieku, która wzięła swój początek pod przewodnictwem dwóch profesorów Fuller Seminary, Petera Wagnera i Johna WimberaWimber oczywiście był powiązany z Wspólnotą Winnicy (Vineyard Fellowship) i jest to zielonoświątkowa teologia wpływająca na ewangelikalizm nazywana trzecią falą.

Razem te trzy fale reprezentują ruch zielonoświątkowy i charyzmatyczny, w naszym dzisiejszym seminarium będziemy używać terminu „charyzmatycy” w szerokim jego znaczeniu odnosząc się do wszystkich trzech z tych fal, mając na uwadze, że nie jest możliwym aby poradzić sobie ze wszystkimi niuansami i szczegółami w ciągu jednej godziny.

Drugim ważnym terminem, który musimy omówić to termin “kontynualista”.


Kontynualista

Termin “kontynualista” znaczy po prostu osoba wierząca, że cudowne dary i objawienia takie same jak w Nowym Testamencie ciągle funkcjonowały w kościele przez cały czas jego istnienia, że działają w kościele i dzisiaj. Termin kontynualista często bywa używany celem odróżnienia teologicznie konserwatywnego charyzmatyka od szeroko pojętego ruchu charyzmatycznego. Bardzo znanymi kontynualistami są chrześcijańscy liderzy jak John Piper, Wayne Grudem oraz Sam Storms i myślę że na wstępie jest ważnym wspomnieć o fakcie, że mamy wiele szacunku i cenimy to, co ci ludzie i ich służba reprezentuje.

Podoba mi się jak Bob Kauflin definiuje termin KontynualistaMówi następująco:

“Termin charyzmatyk był czasami powiązany z błędami doktrynalnymi, bezpodstawnymi twierdzeniami o uzdrowieniach, finansowymi nadużyciami, dziwacznymi i niespełnionymi proroctwami, zbytnim naciskiem na dary mowy oraz przykrymi fryzurami”.

Potem dodaje:

“Dlatego zacząłem identyfikować się bardziej jako kontynualista niż charyzmatyk” .

Myślę zatem, że  to rozróżnienie obu terminów będzie nam przydatne.

I na koniec, mamy termin cesacjonista.


Cesacjonista

Termin cesacjonista odnosi się do osób, które wierzą że w czasie historii kościoła cudowne dary i objawienia przeminęły krótko po tym jak era apostołów się zakończyła. Cesacjoniści uznają, że zjawiska takie jak dar apostolstwa, proroctwa, języków i uzdrawiania nie funkcjonują już w dzisiejszym kościele. Gdy era apostołów przeminęła i kanon Pisma stał się kompletny, główne przeznaczenie tych darów zostało wypełnione dary te przeminęły.

Tak więc po zdefiniowaniu tych podstawowych terminów możemy zdefiniować czym jest proroctwo.


Proroctwo

Gdy mówimy o proroctwie lub darze proroctwa, lub też słowie proroczym, mówimy o ludzkiej deklaracji boskiego objawienia.

W rzeczywistości kontynualistyczny autor, Sam Storms, definiuje proroctwo następująco, cytuję:

„Ludzkie sprawozdanie Bożego objawienia”

Aby mieć całkowitą jasność – nie mówimy o nauczaniu Słowa, mówimy raczej o konkretnym odbiorze nowych objawień od Boga, które następnie zostają wygłoszone przez ludzkiego proroka.

I myślę, że mając na uwadze tę podstawową definicję proroctwa, z którą myślę że więkoszość cesacjonistów się zgodzi, bliblijni prorocy jak Mojżesz i Izajasz otrzymywali nowe objawienie od Boga, które następnie wygłaszali ludziom zarówno wypowiadając prawdę, deklarując i spisując ją.

Podobnie współcześni charyzmatycy twierdzą, że otrzymują objawienie od Boga i że są w stanie wypowiadać słowa proroctwa innym ludziom.

Kolejny termin, słowo prorok.


Prorok

Słowo prorok pochodzi z greckiego prophetes” co znaczy mówić w miejsce kogoś, być orędownikiem. Zatem prorok według definicji to osoba mówiąca w imieniu Boga.

Myślę że to bardzo ważny punkt. Gdy ktoś twierdzi, że doświadcza daru proroctwa lub też twierdzi, że otrzymał słowo od Pana, w zasadzie twierdzi, że mówi w imieniu Boga.  To zmusza do rozważenia poważnej kwestii, nakazu testowania proroków. W całej historii było wiele osób twierdzących, że są prorokami, twierdzących że mówią w imieniu Boga

Jednakże wszyscy chrześcijanie, czy to charyzmatycy, kontynualiści czy też cesacjoniści zgodzą się, że przynajmniej niektórzy, jeśli nie wszyscy z tych ludzi byli fałszywymi prorokami. 

Pokażę teraz trzy krótkie przykłady:

  •  Pierwszy pochodzi z II wieku, mowa o Montaniuszu

Montaniusz twierdził, że mówi w imieniu Boga. Prawdę mówiąc Montanizm nazywał sam siebie Nowym Proroctwem. Twierdził on, że świat niedługo przestanie istnieć. Wśród swoich wyznawców promował ekstremalnie legalistyczne standardy etyczne. Twierdził, że Bóg ustanowi Nowe Jeruzalem nie w Jeruzalem ale w mieście Pepuza we Frygii. Nie trzeba chyba mówić, że jego przepowiednie nieuchronnego końca świata nie sprawdziły się i że  kościół uznał go za heretyka.

Przechodząc do czasów Reformacji, wczoraj Dr Lawson mówił o pewnych radykalnych Reformatorach twierdzących, że otrzymują bezpośrednie objawienie od Ducha Świętego. 

  • Jednym z nich był człowiek o imieniu Melchior Hoffman twierdzący, że Nowe Jeruzalem będzie ustanowione w Strasbergu, w Niemczech.
    .
  • Mamy też Jana Mathisa, jednego z jego uczniów. Mathis twierdził, że Nowe Jeruzalem będzie ustanowione w Munster, w Niemczech. W pewnym momencie ktoś uzna, że Nowe Jeruzalem będzie w Jeruzalem, w każdym bądź razie, on i jego uczniowie w zasadzie przejęli miasto Munster, Jeruzalem i na koniec zostali wyrzuceni i uznani za fałszywych proroków. Ich przewidywania nigdy się nie sprawdziły.
    .
  • Innym, być bardziej znanym przykładem będzie żyjący w XIX wieku Joseph Smith, który oczywiście twierdził, że otrzymuje bezpośrednie objawienie od Boga. W jego przypadku przyszło ono w formie złotych tablic, które rzekomo przetłumaczył czego efektem jest Księga MormonówOczywiście Smith uznany został powszechnie nawet w jego własnych czasach za hochsztaplera. Został uwięziony. W więzieniu został zabity przez rozwścieczony tłum urażony jego doktryną poligamii. Wszyscy uznajemy Josepha Smitha za fałszywego proroka.

Jakie znaczenie mają te przytoczone historyczne przykłady? W prosty sposób demonstrują nam prawdę, że fałszywi prorocy istnieją i stanowią główne zagrożenie dla kościoła. Zarówno Stary jak i Nowy Testament nieustannie ostrzegają wierzących przed niebezpieczeństwem fałszywych proroków. Jeśli czas pozwoli, zapoznamy się z wieloma podobnymi przykładami i wieloma fragmentami w których Boże Słowo ostrzega ludzi i zaleca unikanie każdego, kto twierdzi że mówi w imieniu Boga, lecz tak naprawdę tego nie czyni.

Zatem gdy ktoś twierdzi, że otrzymał nowe objawienie od Boga, możemy zadać pytanie: „Jakie kryteria mogą być użyta aby rozeznać czy dana osoba rzeczywiście mówi w imieniu Boga?”

Jak możemy rozpoznać fałszywego proroka? Myślę że to kluczowe pytanie jakie powinniśmy zadać nawet jeśli mamy na myśli współczesną charyzmatyczną wizję proroctw.


Identyfikacja fałszywych proroków

Biblia wskazuje na trzy kryteria umożliwiające identyfikowanie fałszywych proroków. W swym porannym seminarium Tom Pennington użył ich w skróconej formie.  Najpierw zwięźle określę trzy testy a potem zagłębimy się w nie w sposób bardziej szczegółowy.

  • Pierwszy z nich to test Doktrynalnej Ortodoksji (zgodności / prawowierności). Prawdziwi Boży prorocy głoszą doktryny, które są słuszne i prawdziwe. Nowe Objawienie jest zawsze w zgodzie z poprzednio objawioną prawdą

 

  • Drugi to Uczciwość Moralna. Prawdziwych Bożych proroków cechuje osobista świętość. Ci, którzy twierdzą że mówią w imieniu Boga muszą także żyć według prawd, które głoszą.

 

  • I trzeci, Dokładność Przepowiedni. Prawdziwi Boży prorocy przepowiadają przyszłe wydarzenia lub objawiają ukryte rzeczy ze 100 procentową dokładnością.

 

Przyjrzymy się wszystkim trzem szczegółowo.

Po pierwsze, prawdziwy prorok musi być doktrynalnie ortodoksyjny. I odwrotnie, każdy samozwańczy prorok zwodzący ludzi będzie ich prowadził ku teologicznym błędom, taki jest fałszywym prorokiem.

Istnieje wiele miejsc w Słowie, którym moglibyśmy się przyjrzeć aby rozważyć nasze stanowisko, z powodu ograniczeń czasowych użyjemy dwóch z nich.

  1. Pierwszy test, wcześniej wspomniany przez Toma, znajdziemy w 5 Mojż. 13:1-5 Oto co przeczytamy:

Gdyby powstał między wami prorok, albo sny miewający, i ukazałciby znak, albo cud; (2) I stałby się on znak albo cud, o którym ci powiedział, a rzekłby: Pójdźmy za bogami obcymi, których ty nie znasz, a służmy im: Nie usłuchasz słów proroka tego, ani tego, co sny miewa, gdyż was doświadcza Pan, Bóg wasz, aby poznać, czy wy miłujecie Pana, Boga waszego, ze wszystkiego serca waszego, i ze wszystkiej duszy waszej. Pana, Boga waszego, naśladujcie, i onego się bójcie, a przykazań jego strzegąc, i głosu jego słuchając, służcie mu, i przy nim trwajcie. Ale prorok on, albo miewający sny, zabity będzie; bo to mówił, aby was odwiódł od Pana Boga waszego, (który was wywiódł z ziemi Egipskiej, i odkupił cię z domu niewoli), aby cię sprowadzić z drogi, którą przykazał tobie Pan, Bóg twój, żebyś nią chodził; a tak wykorzenisz to złe spośród siebie

Innymi słowy, Mojżesz stwierdza, że jeśli przyjdzie do was prorok i nawet jeśli ten prorok czyni rzeczy, które wydają się spektakularnymi, nawet jeśli mówią rzeczy, które się sprawdzają, jeśli taki prorok odwodzi cię od doktryn biblijnych, odwodzi od prawdy i przywodzi do herezji, do błędu, taki prorok to fałszywy prorok.

Zwróćcie uwagę jak poważnie Bóg traktuje taką obrazę, kara śmierci należy się prorokowi który będzie zagrażał w tym obszarze.

W kontekście Nowego Testamentu Piotr daje podobne ostrzeżenie, w 2 Piotra 2:1 mówi:

Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę

Zwróćmy uwagę na to, że w tym miejscu Piotr zrównuje fałszywych proroków Starego Testamentu z fałszywymi nauczycielami Nowego Testamentu. Ci, którzy nauczają fałszywych doktryn okazują się być fałszywymi prorokami.

Gdybyśmy zechcieli, moglibyśmy spędzić całe dzisiejsze popołudnie badając charyzmatycznych proroków i wykazując raz za razem, że nauczali błędów doktrynalnych przybierających skandaliczne formy, począwszy od ewangelii prosperity, poprzez nauki o Słowie Wiary, skończywszy na pentekostalizmie, Dr MacArthur odnosił się do tych rzeczy dzisiejszego poranka. Wielki ruch charyzmatyczny nie jest znany ze swojej doktrynalnej prawowierności. I zdaję sobie sprawę, że mówię w szerokim znaczeniu. Ale gdy widzimy samozwańczych proroków nauczających skandalicznych błędów doktrynalnych, jak Benny Hinn głoszący powszechnie że istnieje dziewięciu członków Trójcy, lub gdy Kenneth Copeland stwierdził, że Jezus przyjął na krzyżu naturę szatana, od razu możemy być pewni, że te osoby nie są prawdziwymi prorokami. Ale musimy kontynuować.

     2. Uczciwość Moralna, drugi wymóg lub też drugi test prawdziwego Proroka. Każdy samozwańczy prorok żyjący w niepohamowanej pożądliwości i chciwości, lub też w braku upamiętania z grzechu okazuje się być fałszywym prorokiem.

I znowu moglibyśmy powołać się na wiele miejsc w Słowie aby to wykazać, lecz znowu rozważymy tylko dwa.

Jeremiasz 23 mówi:

Lecz u proroków Jeruzalemu widziałem zgrozę: Cudzołożą i postępują kłamliwie, i utwierdzają złoczyńców w tym, aby żaden nie odwrócił się od swojej złości;  toteż wszyscy stali się dla mnie jak Sodoma, a jego mieszkańcy jak Gomora. Dlatego tak mówi Pan Zastępów o prorokach: Oto Ja nakarmię ich piołunem i napoję ich trucizną, 

gdyż od proroków Jeruzalemu wyszła bezbożność na cały kraj.

Tak mówi Pan Zastępów: Nie słuchajcie słów proroków, którzy wam prorokują, oni was tylko mamią, widzenie swojego serca zwiastują, a nie to, co pochodzi z ust Pana!

Tu w kontekście Starego Testamentu widzimy niemoralnych proroków Boga mówiącego nie słuchajcie ich, to fałszywi prorocy.

W kontekście Nowego Testamentu, Mateusz 7 wers 20, Jezus stwierdził, że proroków poznamy po ich owocach, co z pewnością zawiera w sobie owoce ich życia.

Drugi Piotra 2, czytaliśmy w wers 1, tutaj wersy 2 i 3:

Wielu zaś podąży za ich lubieżnością (mowa o fałszywych prorokach i ich naśladowcach), a droga prawdy z ich powodu będzie bluźniona. I z chciwości będą wami kupczyć przez zmyślone opowieści. Ich sąd od dawna nie zwleka, a ich zatracenie nie śpi

Znowu widzimy, że fałszywych proroków cechuje styl życia oraz styl życia ludzi będących pod ich wpływem. Rzeczywiście możemy ich poznać po owocach.

I znowu, gdybyśmy chcieli, moglibyśmy spędzić większość dzisiejszego popołudnia dokumentując raz a razem przypadki gdzie w szeroko pojętym ruchu charyzmatycznym ten czy inny charyzmatyczny celebryta i samozwańczy prorok dokonał niemoralnych czynów, winny był cielesności i chciwości, która cechuje ich styl życia. To, że najbardziej znani liderzy i reprezentanci ruchu są uwikłani w skandale i kontrowersje cechujące ich rozrzutne życie i niemoralne eskapady, powinno poddać w wątpliwość ich samozwańczy status jako proroków.

Dla przykładu: Jedna z najbardziej płodnych grup proroczych sprzed kilku lat, znana jako Prorocy Miasta Kansas, do której należeli ludzie pokroju Mike Bickle i Ricka Joynera, gdzie dwoma najbardziej poważanymi osobami byli Bob Jones i Paul CainIch współtowarzysze charyzmatycy obu uznawali za proroków. Obaj byli bardzo aktywni i wpływowi, szczególnie w kręgach związanych z trzecią falą gdzie też nauczali. Lecz za jakiś czas obaj zostali zdyskwalifikowani ze służby na podstawie niemoralności. Bob Jones musiał zostać odsunięty od służby gdy wyszło na jaw, że używał swych proroczych darów w celu nielegalnego pozyskania seksualnych usług od kobiet. A służba Paula Caina stała się publicznym skandalem, gdy ten przyznał się do długoterminowego alkoholizmu oraz że jest homoseksualistą. Ironią jest to, że pomimo braku ich uczciwości moralnej, wielu w świecie charyzmatycznym ciągle uznawało ich za prawdziwych proroków. Na przykład służba Boba Jonesa rozkwita obecnie. Na jego stronie internetowej porównuje sam siebie do proroka Daniela.

       3. I to prowadzi nas do trzeciego testu fałszywych proroków, Dokładności Przepowiedni. W tym miejscu spędzimy większą część naszego dzisiejszego spotkania.  Gdy prawdziwy prorok mówi o przyszłych wydarzeniach lub innych nieznanych rzeczach, mówi ze 100 procentową dokładnością. A to ponieważ Bóg wie wszystko. Zatem jeśli ktoś prawidłowo przemawia w imieniu Boga, to co mówi będzie nie podlegającą zmianie prawdą. I jeszcze raz, jest wiele miejsc w Słowie na które moglibyśmy dzisiaj spojrzeć lecz rozważymy tylko dwa.

Pierwszy pochodzi z 5 Mojż. 18, dziś rano Tom Pennington odnosił się do niego, lecz warto przeczytać go jeszcze raz. Tu sam Bóg mówi jak następuje:

Wszakże prorok, który ośmieli się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić, albo który będzie przemawiał w imieniu innych bogów, taki prorok poniesie śmierć

A jeśli powiesz w swoim sercu: Po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział?

– Innymi słowy skąd mamy wiedzieć, czy to prawdziwy prorok czy fałszywy

Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział, lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok; więc nie bój się go

Już prościej wytłumaczyć się nie da.

Bóg mówi, że jeśli prorok twierdzi iż mówi w imieniu Boga, a potem wypowiada rzeczy, które się nie wydarzą lub są nieścisłe, taki prorok mówił w swoim zuchwalstwie i ma być uznany za fałszywego proroka.

Reszta Pisma powtarza tę samą prawdę.

Według Izajasza 44:26, Bóg potwierdza słowa Jego prawdziwych posłańców.

Według Jeremiasza 28:9 prawdziwym prorokiem jest ten, którego przepowiednie się sprawdzają.

Według Ezechiela 12:25 :

wyrzekę słowo, i wypełnię je, mówi panujący Pan

Dla kontrastu wszystko na co może liczyć fałszywy prorok to OCZEKIWANIE w sensie myślenia życzeniowego i nadziei, OCZEKIWANIE, że to co przepowie naprawdę się wydarzy.

Oto co czytamy w Ezechiela 13:

Tak mówi Wszechmocny Pan: Biada prorokom głupim, którzy postępują według własnego ducha, chociaż nic nie widzieli! Twoi prorocy, Izraelu, są jak lisy w ruinach.  Nie weszli w wyłom i nie usypali kamiennego wału wokół domu izraelskiego, aby mógł się ostać w bitwie w dniu Pana. Mieli fałszywe widzenia i prorokowali kłamliwie. Mówią: To jest słowo Pana, chociaż Pan ich nie posłał, a jednak

zwróćmy na to szczególną uwagę –

OCZEKUJĄ, że spełni się ich słowo. Czy nie mieliście fałszywych widzeń i nie wypowiadaliście kłamliwych wyroczni, gdy mówiliście: To jest słowo Pana – chociaż Ja nie przemawiałem? Dlatego tak mówi Wszechmocny Pan: Ponieważ mówiliście fałszywie i prorokowaliście kłamliwie, dlatego Ja jestem przeciwko wam – mówi Wszechmocny Pan. Wyciągnę swoją rękę przeciwko prorokom, którzy mają fałszywe widzenia i prorokują kłamliwie; w zgromadzeniu mojego ludu nie będą. Wpisani nie będą w poczet domu izraelskiego i do ziemi izraelskiej nie wejdą – i poznacie, że Ja jestem Wszechmocny Pan.

Zatem prorok twierdzący, że mówi w imieniu Boga, gdy to co mówi okazuje się kłamstwem, prorok taki okazuje się fałszywy, sam Bóg mówi, że jest przeciwko takim prorokom. Słowo Boże wyraża się o tym bardzo jasno.

Gdy przyrównamy współczesną formę charyzmatycznych proroctw do tego trzeciego bliblijnego wymogu, znowu widzimy, że są od niego dalekie. Prawdę mówiąc, zwolennicy współczesnego daru proroctwa sami przyznają z łatwością, że współczesne proroctwa są częsta niedokładne i pełne błędów.

Podam kilka przykładów. Rick Joyner komentując Boba Jonesa mówi:

 Jest prorok zwany Bob Jones, który dowiedział się, że poziom trafności współczesnych proroctw w kościele wynosi około 65 procent. Niektóre mają tylko 10 procent trafności. Naprawdę niewielu z najbardziej dojrzałych proroków zbliżają się do poziomu między 85 a 95 procent trafności. Proroctwo zwiększa swoją czystość ale ci, którzy chodza w służbie proroczej mają przed sobą długą drogę

Problem polega na tym, że prawdziwy biblijny prorok nie jest rozpoznawany na podstawie ilości prawdziwych proroctw. Raczej, fałszywy prorok jest rozpoznawany od ilości proroctw, które są złe.

W innym miejscu Rick Joyner mówi:

„Największym ryzykiem…” tak nawiasem mówiąc to pomoże nam zrozumieć jak oni sobie radzą z 5 Mojżeszową 18 .Oni znają ten fragment, jak sobie z nim radzą? Po prostu go ignorują. Oto co mówi: 

Największym ryzykiem mającym wpływ na dojrzewających proroków jest błędna interpretacja napomnienia w Starym Testamencie, że jeśli prorok kiedykolwiek przepowie coś co się nie stanie, to nie powinien być już nigdy uznawany za prawdziwego proroka. Ostrzeżenie było takie, że ludzie nie powinni się obawiać proroka, który stał się zuchwały

To właściwa interpretacja tekstu. Ale potem Joyner mówi:

Jeśli ktoś przewiduje coś w imieniu Pana i to się nie wydarzy, prawdopodobnie przemawiał zuchwale i powinien za to odpokutować ale to nie czyni z niego fałszywego proroka. Nikt nie mógłby występować w wierze wymaganej do chodzenia w tym powołaniu, gdyby wiedział, że jedna pomyłka może zrujnować mu życie

Ale to jest dokładnie to co Słowo definiuje jako test.

Oto co Bill Hayman powiedział:

Nie możemy zbyt pochopnie nazywać kogoś fałszywym prorokiem tylko dlatego, że przepowiedział coś źle. Pomylenie się w kilku proroctwach nie czyni z kogoś fałszywego proroka, żaden śmiertelny prorok nie jest nieomylny. Wszyscy możemy popełniać błędy

Widzicie jak odległe to jest od biblijnego standardu?

Jack Deere mówi:

Prorocy są naprawdę niechlujni. Prorocy popełniają błędy. I czasami gdy prorok popełnia błąd, to bardzo poważny błąd

Znam proroków przez błędy których wielu ludzi utraciło miliony dolarów w zeszłym roku bo ci popełnili błędy. Rozmawiam z ludźmi, którzy dokonali złych inwestycji, przenieśli całe swe domostwa i zużyli na to tony pieniędzy.

W rozszerzonym wywiadzie z Mike Bickle i Bobem Jonesem, który moglibyśmy przeczytać cały gdybyśmy mieli wystarczająco dużo czasu, duża jego część znajduje się w książkach Strange Fire (inny ogień). Będzie dostępna już jutro. Wywiad ten kończy się pytaniem Mike Bickle skierowanym do Boba Jonesa, odnośnie błędów, czy można wnioskować, że istnieją błędy proroctwach. Bob Jones odpowiada: „O, setki… setki błędów”.

Kilka innych przykładów, Cindy Jacobs i Chuck Pierce na konferencji proroczej w 2000 roku przyznali:

Zrobiliśmy wiele błędów. Nie mamy na to usprawiedliwienia, musimy się lepiej starać

Kim Clements w TBN (telewizja charyzmatyczna) powiedział słowa, które w dużej mierze podsumowują charyzmatyczny pogląd na proroctwa:

Możesz mylić się jako prorok i nie być fałszywym prorokiem

Ktoś jednak powie, “No cóż… to szeroko pojęty ruch charyzmatyczny. To ten duży ruch charyzmatyczny z TBN, co z kontynualistami? Co z tymi bardziej konserwatywnymi kontynualistami?”

Ten sam pogląd na proroctwa jest rozpowszechniony również między kontynualistami. Prawdopodobnie najbardziej znany propagator współczesnego proroctwa to Wayne Grudem, który w swojej książce Gift of Prophecy in the New Testament and Today (Dar Proroctwa w Nowym Testamencie a Dzisiaj) mówi:

 Istnieje niemalże jednolite świadectwo wszystkich sekcji ruchu charyzmatycznego, że proroctwo jest niedoskonałe i zanieczyszczone oraz zawiera elementy którym nie powinno się ufać ani być posłusznym

W efekcie czego, kontynualiści przyznają, że ludzie mogą zbytnio polegać na subiektywnym proroczym prowadzeniu.

Grudem mówi: 

Spowodowane to jest zazwyczaj tym, że proroctwo w czasie kościoła nie jest Słowem Bożym i często może zawierać błędy

Sam Storms dodaje:

 Należy unikać patrzenia na proroctwa czy też uzależniania od nich naszych codziennych decyzji życiowych, ponieważ Bóg nie przeznaczył daru proroctwa aby używać go jako sposobu podejmowania decyzji dotyczących Jego woli

Innymi słowy, współczesnemu proroctwu nie wolno ufać.

A tu coś bardzo interesującego, Wayne Grudem mówi o tym, skąd można wiedzieć czy proroctwo jest prawdziwe. Teraz zobaczymy, że gdy obiektywne kryteria prawdziwości przestają obowiązywać, zostajemy zdani na subiektywną ocenę. 

Tak więc Wayne Grudem mówi:

 Jeśli ktoś jest odpowiedzialny za wspólnotę czy grupę domową lub gdy pastor przewodzi spotkaniu modlitewnemu, ogłaszasz tak jak to widzisz. Użyję amerykańskiej analogii.  To sędzia wzywa piłki i uderzenia, podczas gdy miotacz rzuca piłkę w poprzek stadionu Zatem przez zignorowanie obiektywnego standardu Pisma rozpoznanie czy coś jest prawdziwym proroctwem staje się beznadziejnie subiektywne

W innym miejscu, tym razem  tekst pochodzi z książki “Dar Proroctwa w Nowym Testamencie i DziśGrudem dodaje:

Czy objawienie wydaje się czymś pochodzącym od Ducha Świętego? Czy wydaje się podobne do innych doświadczeń Ducha Świętego znanych wcześniej w uwielbieniu? Poza tym, jest trudno określić coś więcej z wyjątkiem tego, że z czasem zgromadzenie prawdopodobnie stanie się bardziej biegłe w ocenie i będzie bardziej biegłe w rozpoznawaniu prawdziwego objawienia Ducha Świętego rozróżniając je od własnych myśli

Widzimy, że subiektywny język jaki jest tu użyty wynika ze zignorowania wszystkich obiektywnych kryteriów.

To sprawia, że musimy zadać ważne pytanie. Jeśli Biblia wymaga 100 procentowej trafności proroctw, jak ruch charyzmatyczny usprawiedliwia proroków przepowiadających błędnie mówiąc jednocześnie, że przemawiają w imieniu Boga?

Aby zilustrować niektóre z dziwacznych błędów, możemy przedstawić dla przykładu proroctwo Benny Hinna z 1989 roku, który prorokował, że Fidel Castro umrze w latach 90 XX wieku. Lub gdy prorokował, że wspólnota homoseksualna w Ameryce zostanie zniszczona przez ogień przed rokiem 1995, lub że wielkie trzęsienie ziemi zniszczy wschodnie wybrzeże przed rokiem 2000. Żadne z tych proroctw nie sprawdziło się.  W latach 90 XX wieku, Bob Jones i Rick Joyner prorokowali, że w ciągu zaledwie kilku miesięcy Południowa Karolina zostanie pochłonięta przez Pacyfik zaraz po wielkim trzęsieniu ziemi. To też się nie wydarzyło. W 2007 roku Pat Robertson prorokował o wielkim ataku terrorystycznym na USA w tym samym roku. 

Oto co Robertson powiedział w swoim show:

 Pan nie wyraził się jasno, ale wierzę, że będzie coś jak broń masowego rażenia, zginą miliony, ucierpią wielkie miasta. Będą bardzo poważne ataki terrorystyczne. Źli ludzie zaatakują ten kraj i być może, nie, nie być może, z całkowitą pewnością panować będzie chaos

Oczywiście tego rodzaju historie można mnożyć i mnożyć. To tylko kilka skandalicznych przykładów aby zwrócić uwagę na problem. Gdybyśmy mieli zastosować standard z 5 Księgi Mojżeszowej 18, musielibyśmy uznać  ludzi za fałszywych proroków. Lecz charyzmatycy szybko odpowiadają, że to iż współczesny prorok pomyli się w jednym czy wielu proroctwach wcale nie oznacza, że jest fałszywym prorokiem. Jak mogą tak mówić?  No cóż, odpowiedź może was zaskoczyć.

Obrońcy współczesnych proroctw generalnie twierdzą, że tak naprawdę w Piśmie istnieją dwie kategorie proroków i proroctw. Pierwszy rodzaj proroków to ten opisany w 5 Mojżeszowej 18Ten rodzaj proroków musi być 100 procentowo dokładny. I w tej kategorii zawierają proroków Starego Testamentu razem z Apostołami i autorami ksiąg Nowego Testamentu. Ci mają być 100 procentowo dokładni i nieomylni.  Lecz zaraz potem stwierdzają, że w Nowym Testamencie istnieje druga, niższa kategoria, druga klasa proroków.

Zatem ich argumenty przedstawiają się mniej więcej tak. O ile pierwsza klasa proroków takich jak Mojżesz, Izajasz, Piotr czy Paweł musieli trzymać się stuprocentowego standardu dokładności, zgodności i poprawności o tyle prorocy w zgromadzeniu mogą dostarczać objawień od Boga, które są pełne błędów i pomyłek. Ponieważ ta druga klasa proroków jest niedokładna, nie powinna być uznawana za autorytatywną. I tak w rezultacie nie trzeba się słuchać takich proroków. W tym znaczeniu, ta zborowa forma proroctw jest w zasadzie niczym innym niż prowadzonym przez Ducha doradztwem. Ludzie mogą lecz nie muszą podążać za nimi ponieważ proroctwa te mogą być niedokładne.

Sam Wayne Grudem mówiąc o współczesnych proroctwach twierdzi:

 Chciałbym umieścić ideę Boga dającego nam rzeczy do głowy w tej samej kategorii autorytetu co porady bożej osoby

I tu pojawia się poważny problem duszpasterski związany ze zmianą definicji proroctw biblijnych, ponieważ w przeciwieństwie do zwykłej porady współczesne proroctwo może być używane do nadużyć, manipulacji zmuszającej ludzi do myślenia że słuchają Boga, podczas gdy wcale tak nie jest.

Kim Crutchfield, charyzmatyczny autor i obrońca współczesnych proroctw przyznaje że tak jest. Stwierdza jak następuje:

 Niektóre kościoły i przywódcy kościołów nadużywają swojej władzy. Nadużywający władzy liderzy wykorzystują proroctwa aby karać, oczerniać i wzbudzać strach w sercu ofiary. To są fałszywe proroctwa, używane jako narzędzia kontroli. Przepowiadają zagładę tym, którzy opuszczają kościół. Tacy przywódcy nie pozwalają nikomu ani podważać autorytetu proroka ani osądzać proroctw czy też poddawać w wątpliwość tych objawień. Widzimy, że to bardzo wyraźne nadużycie duchowego autorytetu. Przywódcy bez skrupułów często wykorzystują proroctwa i słowa od Pana aby manipulować stadem. Jest to rażąca forma duchowej manipulacji. Czyni ludzi bezbronnymi na kaprysy i manipulacje rzekomych proroków

W praktyce powiedzenie człowiekowi, że otrzymałeś Słowo od Boga odnoszące się do jego życia, ma to dla niego o wiele większe znaczenie niż podzielenie się osobistą ludzką poradą.  Widzicie jak niszczący wpływ na kościół mogą mieć proroctwa tego typu. Mogą stać się ciężarem dla ludzi dobrej woli.

Lecz pojawia się jeszcze większy problem. Kontynualiści usprawiedliwiają omylne proroctwa poprzez zasugerowanie istnienia niższej klasy proroków w Nowym Testamencie. Większym od duszpasterskiego problem jest fakt, że to niebiblijny sposób definiowania proroctw, zarówno w Starym Testamencie jak i Nowym Testamencie. Pojęcie niższej klasy proroków, często mylących się w swych proroczych deklaracjach w ogóle nie występuje na stronach Nowego Testamentu. Nigdzie Nowy Testament nie sugeruje, że prorocy w zborze nie powinni trzymać tego samego standardu jaki obowiązywał ich Starotestamentowych odpowiedników. Dowody wskazują na coś dokładnie odwrotnego. Prorocy Nowego Testamentu, niezależnie od tego do jakiego zgromadzenia należeli, mieli trzymać te same standardy jakie obowiązywały w Starym Testamencie.  Dla nieobeznanych w temacie, Nowy Testament używa tej samej terminologii w stosunku do proroków Starego i Nowego Testamentu. Nie ma różnicy w sposobie w jaki Nowy testament mówi o prorokach Starego Testamentu i prorokach Nowego Testamentu. W księdze Dziejów widzimy raz za razem odniesienia do proroków Starego Testamentu i odniesienia do proroków Nowego Testamentu. Przeplatają się one przez księgę Dziejów bez cienia różnicy, komentarza czy zastrzeżenia

Sam Waldron powiedział:

 Jeśli proroctwa Nowego Testamentu nie są bezbłędnymi wypowiedziami, tak, jak to było w Starym Testamencie, oznacza to ustanowienie całkowicie fundamentalnego kontrastu między urzędem proroka w Starym Testamencie a urzędem proroka w Nowym Testamencie. Zakładam więc, że to niewiarygodne aby tak ważna różnica pojawiła się bez wyraźnego komentarza

Zatem nigdzie Nowy Testament nie definiuje proroctwa w kontekście Nowego Testamentu jako czegoś odmiennego niż proroctwo w kontekście Starego Testamentu.

Mamy jednak coś więcej niż dowód wynikający z milczenia o tej sprawie, mamy też potwierdzenie w Słowie, że istnieje tylko jeden rodzaj proroctw. Na przykład w Dziejach 2:18 Piotr cytuje Joela 2:28 w celu opisania rodzaju proroctwa jaki będzie cechował okres Nowego Testamentu.  Joel 2:28 to miejsce w Starym Testamencie odnoszącym się do jakości Starotestamentowego proroctwa. Posługując się tym fragmentem Piotr deklarował, że proroctwa Nowego Testamentu będą takie same jak proroctwa Starego Testamentu, jakie właśnie opisał Joel. Ale to nie wszystko, Nowy Testament opisuje nowotestamentowych proroków w sposób równoznaczny w jaki Stary Testament opisywał proroków. Mamy tu do czynienia z tą samą terminologią i mamy te same opisy.

Dr. David Farnell, wykładający Nowy Testament tu, w Seminarium Magisterskim, po długotrwałym stadium niniejszego zagadnienie w Nowym Testamencie wypowiedział się o Agabusie. Zajmiemy się dokładniej Agabusem za kilka minut. Agabus był opisany dokładnie tak samo jak prorocy Starego Testamentu byli opisywani.

Agabus rozpoczął proroctwo używając zwrotu:

 To mówi Duch Święty

lub

Tak mówi Duch Święty

co jest zbieżne ze starotestamentowym zwrotem

Tak mówi Pan

To jest to samo zdanie wprowadzające, Pan Jezus użył go również gdy ogłaszał słowa proroctwa siedmiu kościołom w Księdze Objawienia.  I z pewnością nie oskarżylibyśmy Pana Jezusa o wypowiadanie mylnego lub błędnego proroctwa. Jak wielu proroków Starego Testamentu, Agabus przedstawiał swoje proroctwa poprzez symboliczne czynności. Kolejne podobieństwo. Tak jak Starotestamentowi prorocy Agabus był upoważniony przez Ducha Świętego i jak u Starotestamentowych proroków, proroctwa Agabusa wypełniły się dokładnie. Jeśli chodzi o ostatni punkt zagłębimy się nieco w detale ponieważ kontynualiści mogą się sprzeczać i twierdzić, że proroctwa Agabusa nie były dokładną prognozą.

I tak Dr Farnell podsumowując dowody mówi:

Widzimy, że wczesny po-apostolski kościół osądzał prawdziwość proroków Nowego Testamentu przez pryzmat Starotestamentowych standardów. W erze Nowego Testamentu prorocy którzy opierali się na ekstazie, źle interpretowała Słowo lub którzy prorokowali fałszywie byli uznawani za fałszywych proroków gdyż takie czyny łamały postanowienia Starego Testamentu informujące nas o cechach prawdziwych Bożych Proroków. Nowotestamentowy kościół w erze apostołów opierał się na księgach Starego Testamentu.

Więc gdy zwracali się do Biblii aby rozszyfrować jak rozróżnić prawdziwego proroka od fałszywego proroka, używali tych samych zasad przedstawionych w Starym Testamencie o których mówiliśmy dzisiaj.

Oto najważniejsze stwierdzenie:

nic w Nowym Testamencie nie sugeruje nam, że w pierwszym kościele istniała jakaś podrzędna klasa zborowych proroków, którzy nie musieli utrzymywać standardu stuprocentowej dokładności proroctw

Nowy Testament wskazuje, że prorocy w kościele mieli być mierzeni tymi samymi kryteriami co prorocy Starego Testamentu:

  • doktrynalną prawowiernością
  • uczciwością moralną 
  • dokładnością przepowiedni

Zatem w Biblii istnieją tylko dwa rodzaje proroków, prawdziwi prorocy i fałszywi prorocy. Nie ma tu miejsca na trzeci, pośredni rodzaj proroków, czego życzy sobie współczesny ruch charyzmatyczny.

Jednakże ktoś może powiedzieć, “Przecież wspominałeś o pewnych zarzutach jakie przedstawiają charyzmatycy”. Poświęćmy chwilę aby odpowiedzieć na trzy najbardziej popularne charyzmatyczne zarzuty.

  1. Pierwszy odwołuje się do Rzymian 12:6, zwolennicy zawodnych proroctw, proroctw zawierających błędy i pomyłki, często wskazują na Rzymian 12:6, który w Biblii Warszawskiej brzmi następująco:

A mamy różne dary według udzielonej nam łaski; jeśli dar prorokowania, to niech będzie używany stosownie do wiary

Bazując na tym wersie, charyzmatycy i kontynualiści argumentują, że trafność czyichś proroctw zależy od tego ile ta osoba ma wiary. Jeśli masz 80 procent wiary, wtedy możesz prorokować z 80 procentową dokładnością. Jest to jednak brak zrozumienia Greki w tym wersie. I prawdę mówiąc, Biblia Warszawska źle tłumaczy ten wers. W języku greckim przed słowem wiara (pisteōs) występuje nieprzetłumaczalny na polski rodzajnik określony tēs, zawężający znaczenie do jednej, konkretnej i określonej wiary. Należy to czytać następująco, według miary wiary. Wiele tłumaczeń jak UBG i inne lepiej oddają ten tekst,

„Mamy więc różne dary według łaski, która nam jest dana: jeśli ktoś ma dar prorokowania, niech go używa stosownie do miary wiary

Nie oznacza to, że tekst naucza iż trafność proroctw waha się w zależności od tego ile kto ma wiary. Raczej mowa tu o tym, że jeżeli prorok przemawiał, jego słowa musiały być w perfekcyjnej zgodzie z wiarą, z tym co zostało wcześniej objawione. Juda 3 i 4 zachęca do walki o wiarę raz przekazaną świętym. Fragment z Rzymian 12:6 powinien być rozumiany w ten sam sposób. Jeśli ktoś prorokował, jeśli ktoś twierdził, że mówi w imieniu Boga, jego przekaz powinien być osądzany w stosunku do wiary… tej która została przekazana w poprzednich objawieniach. Potwierdza to Starotestamentową zasadę Doktrynalnej Prawowierności. Musisz być idealnie dokładny teologicznie jeśli twierdzisz, że mówisz w imieniu Boga.

   2.Jest też inny zrzut często przytaczany przez charyzmatyków i odnosi się do 1 Tesaloniczan rozdział 5 wersy 20 -22. Czytamy w następująco:

Proroctw nie lekceważcie. Wszystko badajcie, a trzymajcie się tego, co dobre.  Od wszelkiego pozoru zła powstrzymujcie się

Opierając się na tym wersie kontynualiści pytają, czy rzeczywiście Nowotestamentowe proroctwa były takie same jak te w Starym Testamencie skoro Paweł nakazuje Tesaloniczanom aby dokładnie je sprawdzali i badali?

Cóż, należy na to odpowiedzieć stosując kilka następujących obserwacji. Po pierwsze, myślę że ważnym jest przypomnieć, że wypowiedź Pawła „Proroctw nie lekceważcie” została napisana w czasach, gdy dar proroctwa był ciągle aktywny, wszyscy zgodzą się co do tego. Tak więc kiedy cesacjoniści odrzucają fałszywe przepowiednie wypowiadane przez samozwańczych współczesnych proroków, nie łamią nakazu Pawła, raczej przykazanie badania proroctw na poważnie.

Gdy testujemy współczesnych proroków używając biblijnych standardów, mamy prawo do odrzucenia tych, które nie przechodzą testu.

W wersie 22 Paweł stwierdza, że te proroctwa, które nie przechodzą testu, i myślę że przez implikację również ci którzy wygłaszają takie proroctwa, mają być uznani za zło a wierzący mają ich unikać. To wskazuje na powagę, ciężar takiego odrzucenia błędu, cesacjoniści starają się stosować go w sposób znaczący. Fakt, że Paweł nakazał czytelnikom dokładne sprawdzanie proroctw nie oznacza, że proroctwa Nowego Testamentu są zawodne lub zawierają błędy.  To wskazuje raczej na to, że fałszywi prorocy stwarzają rzeczywiste zagrożenie dla Nowotestamentowego kościoła. Konsekwentnie wierzący musieli testować wszystkie domniemane proroctwa aby rozróżnić prawdziwych proroków od fałszywych.

Fałszywi prorocy dokonali spustoszeń w zborze w Tesalonikach. Jak John MacArthur wyjaśniał, Tesaloniczanie w szczególności musieli uważać na fałszywych proroków. Dwa posłania Pawła skierowane do nich wskazują, że niektórzy w ich zgromadzeniu zostali zwiedzeni, zarówno w stosunku co do osoby Pawła, jak również co do eschatologicznej przyszłości kościoła. Wiele z instrukcji jakich Paweł udzielił były odpowiedzią na błędne nauki, które uczyniły wielkie spustoszenie wśród Tesaloniczan.

I na koniec, idea że proroctwa Nowego Testamentu miały być testowane i badane, wcale nie czyni ich jakościowo innymi od proroctw Starego Testamentu. Powodem, dla którego Bóg dał świętym Starego Testamentu testy zawarte w 5 Mojż. 13 i 5 Mojż. 18 była możliwość testowania proroctw w taki sam sposób jak wierzącym Nowego Testamentu nakazano w 1 Tesaloniczan 5Czemu zatem proroctwo Starego Testamentu miało być testowane? Ponieważ zupełnie jak w czasach Nowego Testamentu, zagrożenie fałszywymi prorokami było równie groźne.

Ważnym również jest zwrócenie uwagi na fakt, że w Dziejach 17:11 Berejczycy zostali uznani za szlachetnych właśnie za badanie wszystkich rzeczy, o których opowiadał im Paweł. Tak więc nawet nauki apostolskie miały być testowane przy pomocy poprzedniego objawienia. Tak więc, jak mawia Dr MacArthur, gdy wszystko podsumujemy, widzimy, że 1 Tesaloniczan 5 nie wspiera charyzmatycznej teorii zawodnych proroctw. Prowadzi raczej do przeciwnego wniosku ponieważ wzywa Chrześcijan do testowania każdego przesłania oraz posłańca, który twierdzi, że pochodzi od Boga.

Gdy zastosujemy Biblijny test do rzekomych objawień współczesnych charyzmatyków, szybko zobaczymy, że tak naprawdę ich prorokowanie to niebezpieczna podróbka.

     3. Istnieje jeszcze jeden zarzut podnoszony przez charyzmatyków, i być może jest to najbardziej powszechny zarzut ze wszystkich. Tom wspominał o nim w swym porannym kazaniu. Pomówmy nieco o proroku AgabusieW Dziejach 11:28 Agabus zostaje potwierdzony jako prawdziwy prorok gdy dokładnie przewiduje nadejście wielkiego głodu. Lecz kontrowersje otaczają rozdział 21 Dziejów, wersy 10 i 11, które według kontynualistów informują nas, że Agabus był prawdziwym prorokiem jednak przepowiedziane detale proroctwa jakie wygłosił nie sprawdziły się. W ich umysłach Agabus dostarcza przykładu… prawdę mówiąc jedynego przykładu proroka Nowego Testamentu, któremu nie wyszła przepowiednia lecz nadal był uznawany za prawdziwego proroka.

Oto co Łukasz mówi w Dziejach 21:10 i 11:

 Kiedy tam mieszkaliśmy przez wiele dni, przyszedł z Judei pewien prorok, imieniem Agabus. Przybył do nas, wziął pas Pawła, związał sobie ręce i nogi i powiedział: To mówi Duch Święty: Tak Żydzi zwiążą w Jerozolimie i wydadzą w ręce pogan człowieka, do którego należy ten pas

Według kontynualistów, ogólna istota proroctwa Agabusa jest prawidłowa, jednak detale były złe. A konkretnie, według kontynualistów, Agabus pomylił się gdy stwierdził, po pierwsze, że Żydzi zwiążą Pawła, po drugie, że Żydzi oddadzą Pawła w ręce Rzymian.

I tak Wayne Grudem stwierdza co następuje:

 Oto proroctwo, którego dwa elementy, związanie i wydanie Pawła przez Żydów są wyraźnie sfałszowane przez późniejszą narrację

W innym miejscu Grudem mówi:

 Przepowiednia była bliska prawdy, lecz zawierała niedokładne detale, które podważałyby wiarygodność Starotestamentowych proroków

Co zatem mamy myśleć o Agabusie? Czy detale jego proroctwa były wyraźnie fałszywe? Czy pomylił się gdy przepowiedział, że Żydzi zwiążą Pawła i wydadzą go w ręce Rzymian? Myślę, że odpowiedź na te pytania brzmi :nie. Nie sądzę, że Agabus pomylił się w swoim proroctwie.

Pozwolę sobie przedstawić pięć powodów dlaczego tak myślę.

Po pierwsze, nic w tekście nie stwierdza, że proroctwo Agabusa było złe. Więc pomysł, że było ono wyraźnie sfałszowane jest samo w sobie wyraźnie fałszywy. Ani Łukasz ani Paweł, ani nikt inny w Słowie nie krytykuje trafności przepowiedni Agabusa lub mówi, że była błędna. Tak więc w najlepszym przypadku konkluzja kontynualistów o Agabusie oparta jest na argumencie wynikającym z milczenia.

Po drugie z opisu tego co się wydarzyło z Pawłem w Jerozolimie dany przez Łukasza nieco dalej, w 21 rozdziale, wynika, że Żydzi związali go dokładnie tak, jak Agabus przewidział.  Prawdę mówiąc, Łukasz nie musiał powtarzać detali zajścia, ponieważ już je nam wskazał poprzez słowa Agabusa. Jednakże dalej okazuje się, że detale wypełniły się doskonale.

Reszta Dziejów 21 wyjaśnia, że Żydzi położyli ręce na Pawle. Schwytali go, wyciągnęli, starali się go zabić i bili go w czasie gdy rzymscy żołnierze w końcu się pojawili.  Później gdy Paweł stał przed Agryppą, powtórzył on że Żydzi go schwytali w Świątyni i starali się go zabić. Tłum musiał powstrzymać Pawła w jakiś sposób, żeby mu to wszystko uczynić, Paweł nie chciał się temu wszystkiemu poddać dobrowolnie. Gdy siłą wywlekali go ze Świątyni, użyli wszystkich niezbędnych środków aby go schwytać i związać. Wnioski zarówno z Dziejów 21 jak i 26 są takie, że Paweł został związany dokładnie jak Agabus przewidział. Greckie słowo “schwytać” może również oznaczać „aresztować” lub „uwięzić”, może również oznaczać „związać” . Zatem stało się dokładnie tak jak przepowiedział Agabus. Paweł został związany w ten sposób.

Po trzecie, późniejsze świadectwo Pawła potwierdza, że Żydzi wydali go lub przekazali Rzymianom. Kontynualiści twierdzą, że Agabus pomylił się również gdy przepowiedział iż Żydzi wydadzą Pawła w ręce Rzymian, ale ten błąd nie występuje w tekście. W Dziejach 21:32 Paweł jest bity w momencie pojawienia się rzymskiej kohorty, Żydzi widząc żołnierzy przestają atakować Pawła a z tekstu wynika, że gdy pojawili się rzymscy żołnierze rozwścieczony tłum rozproszył się i wypuścił z rąk Pawła oddając go w ręce rzymskich żołnierzy. To, oczywiście, w pełni zgadza się z przepowiednią Agabusa. Zostało to jeszcze wyraźniej stwierdzone w Dziejach 28, gdzie Paweł właśnie pojawił się w Jerozolimie. Tkwi w areszcie domowym w Rzymie. Oto co mówi Łukasz:

 A gdy przybyliśmy do Rzymu, setnik oddał więźniów dowódcy wojska, ale Pawłowi pozwolono mieszkać osobno z żołnierzem, który go pilnował. Po trzech dniach Paweł zaprosił przywódców żydowskich. Kiedy się zeszli, powiedział do nich: Mężowie bracia, nic nie uczyniłem przeciwko ludowi i zwyczajom ojczystym

oto co mówi Paweł:

a jednak zostałem wydany w Jerozolimie jako więzień w ręce Rzymian

Słowo tłumaczone jako “wydany” jest dokładnie tym samym słowem, którego użył Agabus gdy powiedział, że Paweł zostanie wydany przez Żydów w ręce Rzymian. Oto co Paweł mówi, a jednak zostałem wydany w Jerozolimie jako więzień w ręce Rzymian” Zatem widzimy, że nie ma żadnego powodu aby rzucać takie oszczerstwa czy wątpliwości w stosunku do proroctwa Agabusa. I to jest prawdopodobnie najważniejszy powód czemu myślę, że jest niebezpiecznym zarzucanie pomyłki proroctwu Agabusa. Agabus cytuje Ducha Świętego.

W Dziejach 21:11 Agabus zaczyna swoje proroctwo od słów:

To mówi Duch Święty

Zupełnie jak Starotestamentowi prorocy mówili:

Tak mówi Pan

Nic w tekście nie wskazuje, że postąpił niewłaściwie, a prawdę mówiąc, sam Duch Święty natchnął Łukasza do spisania proroctwa Agabusa dokładnie w ten sposób. Zatem ci, którzy zarzucają Agabusowi błąd powinni być bardzo ostrożni. I nie mówię tego lekceważąco, lecz z przekonaniem, Agabus cytuje Ducha Świętego i wierzę, że niebezpiecznym jest następnie rzucać oskarżenia iż słowa te są niedokładne.

I ostatni i przypuszczalnie najważniejszy z naszej listy pięciu dowodów, ten, który doceniam gdyż nauczam historii kościoła, nikt w czasie historii kościoła nigdy nie oskarżał Agabusa o wygłoszenie błędnego proroctwa aż do czasów współczesnego ruchu charyzmatycznego. Nie mamy wystarczająco dużo czasu aby przeczytać co Augustyn, Chryzostom Grzegorz z Nazjanzu, Ambroży i inni mówili o Agabusie. Lecz kiedy wypowiadali się o Agabusie, co nie było zbyt częste, stawiali go na równi z prorokami Starego Testamentu takimi jak Izajasz czy Ezechiel, i nigdy nie przeszło im przez myśl, że jego proroctwo było niedokładne.

Zatem opierając się na tych pięciu powodach, w pełni przekonania stwierdzam, że nie istnieje nawet cień wzmianki o zawodnych proroctwach nie tylko w historii kościoła ale w bezpośrednim tekście biblijnym, żadnego śladu o zawodnym proroctwie Agabusa. A to oznacza, że ponieważ Agabus nie pomylił się w swym proroctwie, to nie istnieje żaden Nowotestamentowy przykład proroka, który prorokowałby z błędnymi szczegółami.

Jakie jest przesłanie naszej rozprawy? Zostało nam już tylko parę minut dzisiejszego popołudnia, i chciałbym pytanie na temat naszej dyskusji i wniosków z niej płynących.

Podsumowując, Biblia wyraża trzy kryteria, za pomocą których należy rozpoznawać prawdziwego proroka od fałszywego. Te kryteria to, po pierwsze Doktrynalna Prawowierność. Po drugie Uczciwość Moralna. I potrzecie Dokładność Proroctw.

Słowo prawdziwie pochodzące od Boga będzie spójne z tym co poprzednio zostało objawione i przyjdzie od osoby, która jest spójna w swoim chodzeniu z Panem oraz będzie zawierało szczegóły przepowiedni lub ukrytej wiedzy, która zostaje objawiona, te detale będą perfekcyjnie trafne ponieważ źródłem tej przepowiedni jest Bóg który wie wszystko i nie może mówić kłamstw. Samozwańczy prorocy, którzy nie przechodzą któregokolwiek z tych trzech testów powinni rozważyć poważne biblijne ostrzeżenia przeciw ludziom fałszywie twierdzącym, że przemawiają w imieniu Boga.

Zacytuję z książki Johna MacArthuraInny Ogień”:

Omylni prorocy to fałszywi prorocy. Lub w najlepszym przypadku tkwiący w błędzie nie-prorocy, którzy natychmiast powinni zaprzestać i odstąpić od domniemanego mówienia w imieniu Boga. Żadne współczesne proroctwo nie jest w stanie spełnić jasnych kryteriów ustanowionych przez Słowo Boże

Z punktu widzenia cesacjonisty, i w tym miejscu chciałbym docenić Toma Penningtona za jego obronę zagadnienia cesacjonizmu, możemy powiedzieć że prawdziwy dar proroctwa wygasł. Zgodnie z Efezjanami 2:20, kościół został zbudowany na fundamencie Apostołów i proroków, w okresie zakładania fundamentu kościoła, gdy ten okres się zakończył, zarówno Apostołowie, prorocy i dary związane z ich urzędami odeszły. Okres zakładania fundamentu kościoła przeminął i stwierdzamy, że dar proroctwa razem z nim. Mając kompletny kanon Słowa nie potrzebujemy otrzymywać nowych objawień od Boga. Mamy słowo prorocze zawierające wszystko co potrzebujemy do pobożnego życia.

Doceniam nacisk jaki został uczyniony w poprzednich sesjach konferencji i jaki będzie jeszcze położony przez Dra Lawsona, nacisk na zagrożenie wystarczalności Słowa Bożego. Jakakolwiek koncepcja o nowych objawieniach od Boga zarówno zmniejsza autorytet Słowa jak i konkuruje z wyjątkowością biblijnego objawienia. I to jest to, co czyni niebezpiecznym koncept współczesnych objawień, nawet jeśli nadać mu nowe znaczenie jako porad od Ducha Świętego.

Idea, że nowe objawienia ciągle są dawane podważa doktrynę o wystarczalności Słowa. Umożliwia również bezwzględnym przywódcom wykorzystywanie podwładnych rzekomo w imię Boga i choć rozumiem, że nie każdy twierdzący iż jest prorokiem ruchu charyzmatycznego jest winny tych nadużyć, jednakże dzieje się to często a problem polega na uznaniu błędu za proroctwo. To nam wskazuje jak naprawdę niebezpieczną jest idea współczesnych proroctw.

Chciałbym zakończyć nasz czas cytując trzy dobrze znane historyczne postaci… dwie z historii kościoła i jedną z Biblii . Wszystkie trzy poszerzone cytaty zostaną włączone do książki Inny Ogień (Strange Fire), którą otrzymacie jutro. Myślę, że dostarczą one właściwych wniosków do naszej dyskusji o współczesnych proroctwach.

  • Pierwszy wygłosił dobrze znany brytyjski pastor żyjący na początku XX wieku, David Martyn Lloyd-Jones. Oto co powiedział w swej pracy nad Efezjanami, rozdział 4:

Spróbujmy sobie wyobrazić naszą sytuację gdybyśmy nie posiadali listów Nowego Testamentu albo gdybyśmy mieli tylko Stary Testament. Taka właśnie była sytuacja wczesnego kościoła. Prawda była mu przekazana przede wszystkim przez nauki i kazania Apostołów jednak uzupełniona była naukami proroków, którym były dane zarówno prawda jak i możliwość jej wyrażania z jasnością i mocą w jej przedstawianiu i autorytetem Ducha. Lecz gdy Nowy Testament został spisany, urząd proroka nie był więcej potrzebny. Znowu musimy zaznaczyć, w czasie historii kościoła często powstawały problemy z powodu ludzi, którzy myśleli że są prorokami w Nowotestamentowym znaczeniu i że otrzymali specjalne objawienie prawdy. Odpowiedzią na to są pisma Nowego Testamentu, nie ma potrzeby na dodatkową prawdę. Jest to twierdzenie absolutne. Mamy całą prawdę w Nowym Testamencie, i nie mamy potrzeby dodatkowych objawień. Wszystko zostało przekazane, wszystko co niezbędne nam jest dostępne. Dlatego jeśli jakiś człowiek twierdzi, że otrzymał objawienie lub jakąś nową prawdę, powinniśmy natychmiast stać się podejrzliwi. Odpowiedzią na to wszystko jest świadomość, że zapotrzebowanie na proroków kończy się wraz kanonem Nowego Testamentu. Już nie potrzebujemy bezpośredniego objawienia prawdy, prawdę mamy w Biblii. Nie wolno nam rozdzielać Ducha i Słowa. Duch przemawia do nas poprzez Słowo więc zawsze powinniśmy poddawać w wątpliwość rzekome objawienia, które nie są w pełni spójne ze Słowem Bożym. Zaiste, sednem mądrości jest całkowite odrzucenie terminu objawienie i mowa wyłącznie o oświeceniu. Objawienie zostało przekazane raz na zawsze. A to co potrzebujemy i to co dzięki łasce Bożej mamy to oświecenie przez Ducha Świętego ku zrozumieniu Słowa

  • Następny cytat, jaki chciałbym przeczytać pochodzi od znanego brytyjskiego pastora, żyjącego kilka pokoleń przed Lloyd-Jonesem, mam na myśli Charlesa Spurgeona. Cytat jest dosłowny. Tak więc chciałbym się ukryć za faktem, że to cytat Charlesa Spurgeona, który powiedział:

Czcijcie Ducha Bożego tak jakbyście czcili Jezusa Chrysta gdyby był tu obecny. Gdyby Jezus Chrystus mieszkał w waszym domu, nie ignorowalibyście Go. Nie poradzilibyście sobie ze swoimi sprawami gdyby Go nie było. Nie ignorujcie obecności Ducha Świętego w waszej duszy. Jemu oddawajcie nieustanną adorację, szanujcie czcigodnego gościa, któremu spodobało się uczynić swym mieszkaniem wasze ciała. Miłujcie Go, słuchajcie się Go, oddawajcie Mu cześć. Zważcie, aby nigdy nie przypisywać Mu waszych fantazji. Widziałem Ducha Bożego haniebnie znieważonego przez osoby – mam nadzieję, że były szalone – które mówiły, że to czy tamto zostało im objawione. Przez wiele lat nie było ani jednego tygodnia, w czasie którego nie byłbym niepokojony objawieniami heretyków i maniaków.  Pół-lunatycy z lubością przychodzą do mnie z wiadomościami od Boga dla mnie, może zaoszczędzi im kłopotu jeśli powiem raz na zawsze, że nie chce słuchać żadnego z was, głupi wieszcze.  Nigdy nie śnijcie nawet, że coś zostało wam objawione z niebios, albo staniecie się jak ci idioci, którzy odważyli się przypisać swe jawne szaleństwo Duchowi Świętemu. Jeśli czujesz, że język swędzi cię do mówienia od rzeczy, przypisz to diabłu, a nie Duchowi Świętemu. Cokolwiek miało być objawione przez Ducha komukolwiek z nas jest w Słowie Bożym od dawna. On nic nie dodaje do Biblii i nigdy nie będzie dodawał. Niech osoby mające takie, siakie czy owakie objawienia położą się do łóżka i obudzą się przy zdrowych zmysłach. To jedno mam życzenie aby posłuchały tej rady i więcej nie obrażały Ducha Świętego kładąc swe brednie u Jego drzwi

To było ostre ale chciałbym powiedzieć, że nie przeczytałem tego dla zabawy, przeczytałem to ku otrzeźwieniu ponieważ myślę że Spurgeon chciał aby jego przekaz odbierany był w duchu trzeźwości, rozeznając jak wielką obrazą jest twierdzenie, że ktoś mówi w imieniu Boga gdy tak naprawdę osoba ta mówi słowa które nie pochodzą od Boga.

  • Ostatnie miejsce jakie chciałbym wam przeczytać pochodzi z Jeremiasza, gdzie sam Pan mówi przez proroka Jeremiasza. Jeremiasz rozdział 23:16-32 wierzę, że to podkreśla jak poważnie Bóg bierze do siebie gdy ludzie twierdzą, że są prorokami, ale objawienie które rzekomo otrzymali pochodzi z ich własnej imaginacji a nie od Niego:

Nie słuchajcie słów tych proroków, którzy wam prorokują, i zwodzą was, widzenie serca swego opowiadają, a nie z ust Pańskich. Nie posyłałem tych proroków, a jednak biegli;  nie mówiłem do nich, a wszakże oni prorokowali. Bo gdyby byli stali w radzie mojej, tedyby byli ogłaszali słowa moje ludowi memu, a byliby ich odwracali od drogi ich złej, i od złości spraw ich. Słyszałem, co mówią prorocy, którzy prorokują, kłamstwo w imieniu moim, mówiąc: Śniło mi się, śniło mi się! Jak długo to trwać będzie? Czy Ja jestem w sercu proroków prorokujących kłamliwie, prorokujących oszukańczo, według upodobania własnego serca, Oto Ja wystąpię przeciwko prorokom – mówi Pan – którzy używają swojego języka i mówią, że to ‚wyrocznia’ Oto Ja wystąpię przeciwko prorokom, którzy za proroctwa podają sny kłamliwe – mówi Pan – a opowiadając je, zwodzą mój lud swoimi kłamstwami i przechwałkami. A przecież Ja ich nie posłałem ani im niczego nie nakazałem, oni zaś temu ludowi zgoła nic nie pomagają – mówi Pan

Zakończmy nasz czas modlitwą.

Ojcze Niebieski, słowa jakimi kończymy nasze seminaria są otrzeźwiające a my nie chcemy być trywialni, raczej chcemy uznać otrzeźwiające ostrzeżenia Pisma i Ojcze, niezmiernie jesteśmy wdzięczni że dałeś nam prorocze Słowo, które jest kompletne i wystarczające aby nam objawić mądrość Bożą, będącą wszystkim czego nam potrzeba do życia w pobożności. Tak więc, Panie, prosimy aby to, co rozważaliśmy dzisiaj urzeczywistniło się, prosimy abyśmy wiernie szukali naszej radości, naszej satysfakcji, naszego zadowolenia w rzeczach, które Ty nam objawiłeś w Słowie i żebyśmy nie szukali innych krynic mądrości, gdyż nie ma innych. Upodobałeś sobie objawić siebie przez Twoje Słowo i dałeś nam Twojego Świętego Ducha, przez którego możemy rozumieć, dzięki Jego oświecającej mocy, prawdę tego Słowa i podporządkować się temu słowu. Tak więc, Panie, prosimy aby tak jak się upodabniamy do Twego Słowa, żebyśmy także mogli upodobnić się do Twojego Syna, Jezusa Chrystusa. Prosimy o to w Jego drogim i świętym imieniu. Amen.

Print Friendly, PDF & Email