1 Kor. 11:2-16

2 A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i zachowujecie nauki tak, jak je wam przekazałem.

3 Lecz chcę, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety mężczyzna, a głową Chrystusa Bóg.

4 Każdy mężczyzna, gdy się modli albo prorokuje z przykrytą głową, hańbi swoją głowę.

5 I każda kobieta, gdy się modli albo prorokuje z nienakrytą głową, hańbi swoją głowę. Bo to jest jedno i to samo, jakby była ogolona.

6 Jeśli więc kobieta nie nakrywa głowy, niech się też strzyże. A jeśli hańbiące jest dla kobiety być ostrzyżoną lub ogoloną, niech nakrywa głowę.

7 Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i chwałą Boga. Kobieta zaś jest chwałą mężczyzny.

8 Bo mężczyzna nie jest z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny.

9 Mężczyzna bowiem nie został stworzony dla kobiety, ale kobieta dla mężczyzny.

10 Dlatego kobieta powinna mieć na głowie znak władzy, ze względu na aniołów.

11 A jednak w Panu ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny.

12 Jak bowiem kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna przez kobietę, lecz wszystko jest z Boga.

13 Osądźcie sami: Czy wypada kobiecie modlić się do Boga bez nakrycia głowy?

14 Czyż sama natura nie uczy was, że gdy mężczyzna nosi długie włosy, przynosi mu to wstyd?

15 Ale jeśli kobieta nosi długie włosy, przynosi jej to chwałę, gdyż włosy zostały jej dane za okrycie.

16 A jeśli ktoś wydaje się być kłótliwy, my takiego zwyczaju nie mamy, ani kościoły Boże.

Próbowałem to odwlekać tak długo, jak tylko mogłem, ale … (Śmiech) Jesteśmy tutaj przy temacie, który ma związek z podporządkowaniem i równością kobiet. 1 Koryntian rozdz. 11. W naszym bieżącym studium 1 Koryntian – i wiem, że niektórzy z was pomyślą, że tak będzie, siedzisz tam myśląc sobie: „Och, czy MacArthur kocha ten temat. Sądzę, że tak. On jest taki podekscytowany, no i naprawdę pochłania każdą myśl z tym związaną.” Chcę, abyś wiedział, że rozpoznaję, iż jest to temat, który staje się bardzo praktyczny. Będziesz zmagał się ze sobą przez cały ten temat.

Nie obchodzi mnie czy to będzie cudowna homilia z różnymi pięknymi punktami i podpunktami i czy się rozwinie według tego schematu. Interesuje mnie tylko to, żebyście zrozumieli ważność i znaczenie rozdziału z wersetów 2-16 z 1 Listu do Koryntian, rozdz. 11. Nie będziemy w stanie omówić tego wszystkiego dziś rano. To dość obszerny temat. Zawiera wiele kwestii.

Wstępne założenia

Są pewne bardzo trudne aspekty tego szczególnego zagadnienia Pisma Świętego. Czas zainwestowany w to prawdopodobnie nie zostanie odzwierciedlony w tym, co tu się okaże, tylko dlatego, że zamierzam postarać się uprościć to tak, jak tylko potrafię, ale jest to bardzo trudna część. Ma się tu do czynienia z sytuacją kulturową, trudną do odtworzenia. Nie jest łatwa próba dokładnego zrozumienia sytuacji w mieście Korynt pod kątem świeckim, no i sytuacji w Kościele w Koryncie pod kątem życia duchowego, a także tego, co działo się w umyśle Pawła i upchnąć to wszystko do realiów dnia dzisiejszego. Brak nam wyraźnie kontekstu zaistniałych sytuacji.

Następnie, rozróżnienie tego, co kulturowe od tego, co faktyczne w odniesieniu do Bożej i uniwersalnej zasady staje się kwestią prawdziwie problematyczną w tym fragmencie. Postaramy się to zrobić dzisiaj i kolejnego dnia Pańskiego, i aby w ten sposób zachować ten rozdział 11 i pierwsze 16 wersetów w naszych rozumnych umysłach.
.

Zakłócony Boży porządek

Pozwolę sobie zacząć od kilku myśli, które pomogą wam pojąć, dlaczego musimy do tego podejść bardzo, bardzo starannie. Role mężczyzn i kobiet stały się obecnie kwestią sporną. Myślę, że wszyscy jesteśmy tego świadomi. Ciągle słyszymy o walce o prawa kobiet. Jestem pewien, że, gdy to pójdzie za daleko, będziemy mieli ruch wyzwolenia mężczyzn, aby spróbować odzyskać trochę przewagi, która została utracona, tylko dlatego, że społeczeństwo zawsze chce równouprawnienia.

Myślę, że szatan gorączkowo angażuje się w zakłócanie Boskiego porządku, jak tylko potrafi. Jasne jest, gdy studiujesz Biblię, że Bóg ma Boski porządek w społeczeństwie związany z mężczyzną i kobietą. Oczywiście, jest to widoczne w małżeństwie. Jest to widoczne w Kościele. Jest manifestowane w każdym wymiarze życia ludzkiego. Podstawowy Boży wzór w społeczeństwie objawia się poprzez dwa czynniki – autorytet i uległość. Bóg tak to zaprojektował, aby mężczyźni otrzymywali stanowisko autorytetu, kobiety zaś pozycję uległości.

Prawdą jest zatem, że mężczyzna, niezależnie czy jest żonaty, czy samotny, musi myśleć o sobie jako o kimś, kto otrzymał od Boga odpowiedzialność za autorytet w takim czy innym sensie. Kobieta, niezależnie od tego, czy jest zamężna, czy samotna, musi uznać fakt, że w ogóle jako kobieta musi przejawiać ducha uległości wobec wszystkich mężczyzn.

Teraz nie chcemy zabrnąć za daleko. Można napytać sobie sporo biedy, ale idea polega na tym, że ​​w duchu kobiety jest uznanie, iż jest ona w stanie podporządkowania się mężczyznom, którym Bóg dał władzę na świecie.
.

Ruch wyzwolenia kobiet

Teraz, jeśli niektórzy z was są gotowi do wyjścia, trzymajcie się, bo jest wiele więcej do powiedzenia. Nie zamierzam wyrażać tu mojej opinii. Jeśli wyraziłbym moje zdanie na ten temat, straciłbym szacunek dla samego siebie. Musiałbym was unikać przez następne sześć miesięcy. Zamiast podać wam moją opinię, po prostu podzielę się z wami tym, co Biblia mówi i dam wam znać, że nie jest to niczyja inna opinia. To jest autorytatywne twierdzenie Boga w tym temacie.

Tym bardziej mnie to zaskoczyło, że ruch wyzwolenia kobiet znalazł się w Kościele. Ogólnie, w większości, Kościół jest otępiały w sprawie objawienia Bożego. Nie zna Pisma Świętego, więc skłania się do chęci wykorzystania każdej nadarzającej się koniunktury. Jeśli jest jakiś ruch na świecie, poczekaj, a wejdzie do Kościoła.

Nie różni się to od ruchu wyzwolenia kobiet. Teraz mamy chrześcijańskie feministki – cokolwiek to może być – chrześcijańskie feministki, które opowiadają się za tym, że równość jest tylko w Chrystusie. Powiewają flagą z wersetem z Listu do Galacjan 3:28, że w Chrystusie nie ma ani mężczyzny, ani kobiety. Na tej podstawie i na podstawie 1 Listu Piotra 3:7, że mąż i żona są razem dziedzicami łaski życia, postulują fakt, że nie ma czegoś takiego jak autorytet i uległość między mężczyznami i kobietami czy to w małżeństwie, w Kościele, w biznesie, w edukacji czy w jakimkolwiek innym wymiarze.

Gal. 3:28 Nie ma Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety; wszyscy bowiem jedno jesteście w Chrystusie Jezusie

1 Piotra 3:7 Podobnie wy, mężowie, żyjcie z nimi umiejętnie, okazując im szacunek jako słabszemu naczyniu kobiecemu i jako tym, które współdziedziczą łaskę życia, aby wasze modlitwy nie doznały przeszkód
.

Paweł: szowinista czy wyzwoliciel?

W rzeczywistości jest wielu ludzi, którzy są definitywnie i głęboko przekonani, że Paweł był tylko męskim szowinistą. Wierzcie lub nie, są nawet tak zwani chrześcijanie, którzy piszą książki i mówią, że zasadniczo, gdy Paweł poruszał ten temat, to dlatego, iż w rodzinie miał złe relacje z matką lub został zraniony przez jakąś kobietę czy jakoś tak, i dlatego taki był. Kiedy Paweł wchodzi na ten temat, przestaje przekazywać objawienie i wyskakuje ze swoją opinią.

W ten sposób oni dowolnie zamieniają objawienie Boże na osobistą opinię Pawła za każdym razem, gdy on się odzywa na ten temat, co jest dość przydatne, jeśli chce się uniknąć tematu. Może kiedyś w historii ludzie zaczną postrzegać Pawła takim, jakim on jest, wielkim oswobodzicielem i obrońcą kobiet, tak jak Bóg go użył, aby pokazać, że choć istnieje – i zważ na to – chociaż istnieje boskie rozróżnienie w rolach, nie ma rozróżnienia w życiu duchowym. Nie ma rozróżnienia w istocie. Nie ma rozróżnienia w osobowości. Nie ma rozróżnienia w wartości osoby. Nie ma rozróżnienia w uczuciu, intelekcie czy woli, umyśle, umiejętności lub zdolności między mężczyznami a kobietami w sensie tego, co mogą osiągnąć lub jak mogą odnosić się do Boga.
.

Podział ról

Jest tylko rozróżnienie w roli, jaką im przydzielono w ramach społeczeństwa. Kobiety nie są gorsze od mężczyzn pod względem istoty, pod względem osobowości, pod względem myślenia, czy w kategoriach innych niż (tylko) rola, którą im przydzielono. Pracujecie w pracy, wielu z was mężczyzn, ale nie jesteście w żaden sposób gorsi od swojego szefa. W swoim intelekcie możecie być nawet bardziej inteligentni. W swojej edukacji możecie nawet mieć więcej osiągnięć. W swoim uzdolnieniu możecie nawet być lepsi. Wszystko, czym on nad wami góruje to odmienny tytuł, bo on tam był wystarczająco długo.

Aby twoja korporacja mogła funkcjonować, ktoś musi dyktować warunki, no i ktoś musi je realizować. W kościele masz starszych zboru i diakonów. Starsi nie są duchowo lepsi od diakonów. Mają inną funkcję. Mamy nadzieję, że tam istnieje duchowa równość.

To samo dotyczy mężczyzny i kobiety. Tylko dlatego, że jesteś szefem domu (głową rodziny), nie oznacza, że ​​jesteś w jakimkolwiek sensie lepszy, a ona jest gorsza w istocie, osobie lub osobowości, bo zwyczajnie zostały wam wyznaczone różne role. Myślę, że Bóg dostosował osobowość, siłę i słabości obu płci to tych ról.

Interesujące jest to, że ludzie, którzy zawsze wykorzystywali urywek z 1 Listu Piotra 3:7 „Współdziedziczą łaskę życia”, chcą wymachiwać tym transparentem, ale nie chcą wziąć tej wcześniejszej frazy w tym samym wierszu, która mówi:

„Szanuj ​​kobietę jako słabsze naczynie (słabszą płeć).”

Dziwię się, jak możecie po prostu brać z tego to, co wam pasuje, a ignorować ​​resztę. Musicie też wywnioskować, że Piotr wtrącał swą własną opinię co jakiś czas, a potem miał ten sam (rzekomy) problem (co Paweł).
.

Intruz w Kościele

Kilka książek zostało napisanych niedawno na temat chrześcijańskiego biblijnego ruchu feministycznego. Czuję, że Kościół naprawdę będzie musiał stawić czoła tej kwestii. Obecnie jest wiele kościołów, które walczą z problemem tego, czy powinniśmy czy nie powinniśmy mieć kobiety jako starszych zboru? Ludzie pytają mnie: „Co myślisz o kobietach pastorach?” Zawsze daję tę samą odpowiedź: „Nigdy o nich nie myślę.” To jest chęć zmuszania kobiet do przywództwa w zborach tylko dlatego, że tak się obecnie dzieje. Kościół chce się przystosować do społeczeństwa.

Książki te wychodzą, napisane przez kobiety, a w niektórych przypadkach przez mężczyzn, podając, że zawsze, gdy Biblia o tym mówi, dotyczy to albo danej kultury, albo Paweł powtarza swoją (własną) opinię, lub że nie jest to zainspirowane przez Boga, albo my to źle interpretujemy.
.

Odrzucenie objawienia

Ci, którzy słuchają takich pisarzy, będą zdezorientowani. Będziecie musieli wystąpić z takim samym wnioskiem, co oni. W każdym razie, oni muszą ostatecznie powiedzieć bez ogródek:

„Nie wszystko, co Paweł mówił, jest objawieniem od Boga. Niektóre z jego wypowiedzi były jego własną opinią, a kiedy ją wyrażał, to się mylił.”

Innymi słowy, w końcu muszą zaprzeczyć objawieniu (Bożemu). Kiedy to zrobisz, wtedy naprawdę wyszło szydło z worka. Potem tacy stają się sędziami tego, która część wypowiedzi Pawła jest natchniona, a która nie. To oczywiście zabójczy, śmiertelny atak.
.

Analogia Scrptura

Pozwólcie, że pokażę wam niektóre fragmenty Pisma Świętego, aby wzmocnić pojęcie, którego się nauczycie w 1 Liście do Koryntian, rozdz. 11. Również 1 List Piotra, rozdz. 3. Wspomniałem o tym, pozwólcie mi to wam przeczytać.

1 Piotra 3:1 W ten sam sposób (Podobnie) …

Oznacza to, że podobnie jak jesteśmy posłuszni Chrystusowi. W rozdziale 2 mówił o tym.

1 Piotra 3:7 Tak samo jak Kościół (ludzie nowonarodzeni) jest poddany pasterzowi i biskupowi ich dusz, w taki sam sposób wy żony bądźcie podporządkowane swoim mężom.

To proste stwierdzenie: „Bądźcie poddane swoim mężom.” Werset 7, o którym wam wspomniałem: „Mężowie, żyjcie z nimi umiejętnie.” Innymi słowy, postaraj się być wyrozumiały dla swojej żony. To ważne, żebyś ją rozumiał. „Szanuj ​​żonę jako słabsze naczynie (słabszą płeć).” Jest tu rzecz kluczowa: „Jako współdziedziczący łaskę życia.” To po prostu oznacza radowanie się cudownym Bożym pragnieniem w małżeństwie. Widzicie, że w wersecie 1 jest mowa o uległości, a w wersecie 7 o słabszym naczyniu.

Spójrzcie teraz na 1 List do Tymoteusza, rozdz. 2 i zobaczcie inny fragment Pisma odnoszący się bezpośrednio do tego konkretnego tematu.

1 Tym. 2:11 Kobieta niech się uczy w cichości, w pełnej uległości

Kobiety ponownie są kojarzone z poddaniem.

1 Tym. 2:12  Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani mieć władzy nad mężczyzną, lecz aby trwała w cichości

Kobieta ma być podporządkowana, mężczyzna zaś ma dzierżyć władzę/autorytet. Jest to ten sam dualizm. Mężczyzna ma władzę, kobieta jest poddana. Mówi tutaj w szczególności o Kościele (ludziach wierzących), ilekroć zbiera się razem w swym zgromadzeniu, na swoich jednolitych spotkaniach, takich jak to, którego doświadczacie w tej chwili w tym dzisiejszym dniu Pańskim. Kobiety nie powinny nauczać, muszą się uczyć. Nie powinny obejmować/przejmować władzy w Kościele i rządzić mężczyznami. To bardzo proste i bardzo przejrzyste zagadnienie. Nie mogłoby nikogo speszyć czy zmylić.
.

Stworzenie, nie kultura

Ci ludzie mówią:

„Tak, ale to tylko kwestia danej kultury. Paweł dostosowuje Tymoteusza do szczególnej kultury, w której musiał on służyć.”

Naprawdę? Werset 13 kończy to tak

1 Tym. 2:13 Bo Adam powstał jako pierwszy, a potem Ewa.

To nie jest kulturowe. Bóg najpierw uczynił Adama, a potem Ewę, aby była pomocnicą dla Adama. Tak zawsze było. Ponadto Adam nie był oszukany, lecz kobieta, będąc oszukana, była w grzechu. Kobieta jest podporządkowana przez stworzenie i przez jej słabość w Upadku, co tylko potwierdza jej podporządkowaną rolę. Nie można powiedzieć: „Cóż, to tylko z powodu kultury.” To z powodu stworzenia. To jest tak, jak to Bóg zaplanował od samego początku.

Zabiorę was dalej do 1 Listu do Koryntian. Jesteśmy tam dziś rano. Spójrzmy na 14 rozdział 1 Listu do Koryntian w innym, szczególnym kontekście związanym ze zgromadzeniem Kościoła, w związku z prorokowaniem i mówieniem językami.

1 Kor. 14:34 Niech wasze kobiety milczą w kościołach. Bo nie pozwala się im mówić, ale mają być poddane (posłuszne), jak też prawo mówi.

Jakie prawo? Prawo Boże. To nie tylko stworzenie, ale jest to Boże prawo (zakon) Starego Testamentu, że kobiety mają być poddane (uległe, posłuszne). Taki jest również Boży standard Nowego Testamentu. Prawo Boga mówi, że kobiety mają milczeć w kościołach i nie dzierżyć władzy. Tutaj w tym przypadku nie prorokować ani nie mówić językami.

1 Kor. 14:35 Jeśli chcą się czegoś nauczyć, niech w domu pytają swoich mężów. Hańbą bowiem jest dla kobiety mówić w kościele.

Nie znaczy to, że kobieta nie może wstać i złożyć świadectwa czy wydać oświadczenia lub czegoś podobnego, ale kobiety nie powinny pełnić roli w rządzeniu kościołem (zborem), pełnić roli nauczycieli kościoła (zboru). Jeśli potrzebują się czegoś dowiedzieć, niech się uczą pytając męża.

Częścią problemu męża z kobietą jest, gdy ona przychodzi i pyta, a ty nigdy nie znasz odpowiedzi. Dobrze byłoby, mężowie, jeśli żony mają być wam uległe, upewnić się, że rządzicie po Bożemu w domu, mając też jakąś wiedzę. Bardzo trudno kobiecie zrobić to, co powinna, jeśli ty nie robisz tego, co powinieneś, ponieważ ona nie może znaleźć żadnych odpowiedzi w biblijnym schemacie, jeśli ty nie jesteś posłuszny (Bożemu postanowieniu).
.

Pismo a cieleśni nauczyciele

Powtórzą to ponownie:

„Och, to jest tylko znowu kulturowo uwarunkowane.”

Albo inaczej powiedzą:

„Nie, widzisz, to tu Paweł nie miał natchnienia. Trochę się tu zdenerwował i tylko pochopnie wyraził swą opinię”.

Och? Spójrzcie na werset 37:

1 Kor. 14:37 Jeśli ktoś uważa się za proroka albo człowieka duchowego, niech uzna, że to, co wam piszę jest …” Czym? … „nakazem Pana (przykazaniami Pana)”

Albo Paweł jest kłamcą, albo nie jest. Właśnie złożył oświadczenie o poddanych kobietach i mówi:

„To, co mówię, jest nakazem (poleceniem) Pana, a ktokolwiek jest duchowy, byłoby lepiej aby to uznał”.

Dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy nie uznają tych prawd za przykazania Pana, nie są duchowi. Chociaż są zbawieni, są cieleśni.

To podstawowe. Relacje mężczyzn i kobiet, czy to w małżeństwie, w biznesie, w kościele, opierają się na tej samej zasadzie, na tym samym objawieniu od Boga. Jedynym sposobem na obejście tego jest zaprzeczenie inspiracji, a kiedy to zrobiłeś, uczyniłeś Pawła kłamcą, bo szczególnie zdawał sobie sprawę, że to się może zdarzyć, dlatego więc powiedział:

„To, co mówię, jest rzeczywiście przykazaniem Pana”.

Naprawdę. Możecie wziąć książki mówiące o tym i je wyrzucić, ponieważ brak im argumentacji.
.

Koryncki ruch feministyczny

W rzeczywistości – powracając do 11 rozdziału 1 Listu do Koryntian – najwyraźniej nie rozumieli tej koncepcji tam w Koryncie, no i stworzyli możliwości powstania ruchu wyzwolenia kobiet. Nie wiemy, jak bardzo się to rozwinęło, lecz odbyło się wiele dyskusji i studiowania historii, próbując dowiedzieć się, jak daleko to zaszło w Koryncie, ale przynajmniej nie tak daleko, że byli zadowoleni z siebie i obojętni na to. Przynajmniej zadają pytanie w rozdziale 11. Poprosili Pawła, aby odpowiedział na to pytanie bez wątpienia, ponieważ jest to po raz drugi w 1 Liście do Koryntian, gdzie odpowiada na ich pytania zadane w liście do niego. Przynajmniej są otwarci. Nie wiemy do jakiego stopnia – ale faktycznie przynajmniej mieli jakiś chrześcijański ruch feministyczny.

To oznaczało, że w społeczeństwie w Koryncie kobiety, które były układne, kobiety skromne, kobiety, które chciały publicznie i wyraźnie złożyć oświadczenie o uległości wobec swoich mężów, kobiety damy, kobiety dobrze urodzone, które chciały podjąć się roli, jaką im przypisano w społeczeństwie, nosiły zasłonę/chusta jako symbol ich poddania/uległości. To był taki symbol –  noszenie zasłony / chusty. Ten szczególny symbol różnił się zależnie od kultury, ale w korynckiej kulturze chusty / zasłony były znakiem kobiecej uległości w stosunku do męża. Ona się zakrywała. Pozostawała nie wyeksponowana na widok innych mężczyzn, mówiąc:

„Należę do mojego męża, nie pragnę nikogo poza mym mężem. Staram się nie przyciągać żadnego innego mężczyzny jak tylko mojego męża. Nie zabiegam o nic oprócz tego, co mój mąż mi zapewnia. To jest bez znaczenia, że nawet mnie widzisz. Nie jestem zainteresowana”.

Tak powiadali. My podajemy to inaczej. Dziś kobiety poprzez swój ubiór mówią:

„Spójrz na mnie. Bardzo zależy mi na twoim spojrzeniu. Popatrz tylko na mnie”.

Nawet gdy są zamężne, mówią:

„Popatrz na mnie. Lubię gdy się na mnie patrzy, a jak nie to może poszukam kogoś innego”.

Albo widzisz kobietę, która jest naprawdę bardzo skromnie ubrana i może być tak, że ​​oświadcza – nie zawsze prawdziwie – ale może to oznaczać, że składa oświadczenie:

„Jestem już zajęta i wcale mnie nie obchodzi czy jesteś zainteresowany, czy nie.”

Istnieją sposoby w społeczeństwie, w którym to deklarujemy, jak widzisz. To prawda. W tym społeczeństwie, sposób, w jaki kobieta okazywała poddanie się swojemu mężowi, sposób, w jaki kobieta okazywała prostotę, czystość i uległość – nawet samotne kobiety, które były posłuszne w tym czasie woli ojca lub coś w tym względzie –  po prostu w uległości zakrywały się. To był kobiecy sposób bycia.

Ale to, co zdarzyło się u Koryntian było rodzajem nadużycia wolności chrześcijańskiej. Niektóre kobiety, czując, że są wolne w Chrystusie, zaczęły wyrzucać swoje zasłony / chusty. To nie było ‘spal za sobą swój biustonosz, ale spal za sobą swą chustę / woal’.

Kiedykolwiek widzisz dziś kobietę, która nie nosi biustonosza lub jest ubrana w ten sposób, kobieta ta nie jest pokorną kobietą. Taka kobieta nie emanuje zależnością od mężczyzny. Ona ogłasza coś wszystkim, którzy ją widzą, a to jest:

„Spójrz na mnie. Interesuje mnie coś innego niż to, co mam”.

W naszym społeczeństwie istnieją sposoby, aby oświadczenie to mogło zostać złożone lub nie. W tamtym społeczeństwie, gdy zasłona / chusta) była nałożona, kobieta zajmowała stanowisko uległości. Szanowała świętość cnoty kobiecej i małżeństwa. Możemy nawet pójść dalej i powiedzieć, że zwyczajem dla prostytutek w Korynckim społeczeństwie było odsłanianie się, ponieważ ich biznes polegał na upewnianiu się, że były widziane. Jak mogły nakręcać swój biznes, jeśli miały zasłonę/nakrycie na głowie? Odrzucały zasłonę/chustę na bok.

Jest jeszcze jedna ciekawa historyczna nuta, którą znajdujemy w badaniu sytuacji w Koryncie. Erdmann pokazuje to. Oznaczało to, że w społeczeństwie korynckim i jeszcze bardziej w społeczeństwie rzymskim kobiety wypowiadały się przeciwko świętości małżeństwa. Ruch feministyczny miał nawet szerszy zasięg w Cesarstwie Rzymskim, a kobiety często ściągały swoje woale/chusty i ścinały włosy. Ścięcie włosów, aby wyglądać jak mężczyzna i wyrzucenie zasłony/woalu/chusty stanowiło protest przeciwko nierówności kobiet i mężczyzn, a także deklarację ich antagonizmu wobec świętości małżeństwa.

To, co dzisiaj widzimy, nie jest niczym nowym. To nic nowego pod słońcem. Możesz o tym przeczytać w historii. W sytuacji korynckiej Kościół był całkiem pośród społeczeństwa, które zmagało się z tymi właśnie kwestiami. Słowo, które Paweł przekazuje Kościołowi, tak wprost, brzmi następująco:

„Posłuchajcie, niezależnie od standardu, jaki wasze społeczeństwo ustala dla okazywania ducha uległości, przestrzegajcie tego standardu, aby społeczeństwo wiedziało, że postępujecie według ustalonego przez Boga modelu. Jeśli to jest okrycie na głowę, noście je. Nie wyrzucajcie go. Wreszcie nie wyrzucajcie go w imię wolności chrześcijańskiej”.

To jest problem, taki sam jak mięso ofiarowane bałwanom, co też studiowaliśmy w ciągu ostatnich kilku tygodni. Dziś to już nie stanowi problemu. Jeden dzień po ślubie wrzuciłaś woalkę/welon do szuflady i nie wyciągnęłaś go od tamtej pory. To nie jest nasza szczególna sprawa. Nie jesteśmy zawoalowanym społeczeństwem.

Niektórzy uważają, że tu chodzi o kapelusz. Słowo „kapelusz nawet się tu nie pojawia. Przez wiele lat ludzie uważali, że to grzech pójść do kościoła bez kapelusza. To nie o tym tu mowa. Możesz iść do kościoła z kapeluszem. Wspaniale. Możesz iść do kościoła bez kapelusza. Nie o to chodzi. W naszym społeczeństwie to nie ma żadnego znaczenia.

W ich społeczeństwie wówczas chusta / woalka była bardzo, bardzo ważnym komunikatem. W rzeczywistości jest to prawda dziś w wielu miejscach na świecie. Wiem, kiedy byłem w krajach arabskich, zwłaszcza w Amman, w Jordanii, widziałem wiele, wiele kobiet – a także w Kairze – wiele kobiet zakrytych / zawoalowanych. Ostatecznie w Ammanie, zapytałem o znaczenie tego zwyczaju. Istotą było to, że jest to oznaka skromności i podporządkowania, tak mi powiedziano. Kobieta, która nie chce się afiszować. Kobieta, która przyjmuje rolę uległości / pokory nosząc zasłonę / chustę jako wyraz tej uległości i skromności.

Właśnie to jest to, co się działo w mieście Korynt, a Paweł w prosty sposób mówi w tym rozdziale:

„Jeśli to jest zwyczaj, to stosujcie się do niego, ponieważ ważne jest, abyście były uległe, no i ważne jest, aby świat wiedział, że podtrzymujecie ten status społeczny, bo jest z Bożego postanowienia”.

Uległość a kwestia kulturowa

Znacie, tak samo jak ja, pewnych ludzi, którym Bóg podarował pewien styl życia, przez który będą emanować wiarygodnym świadectwem znacznie bardziej niż my tym, co mówimy, prawda? Kiedy kobiety w kościele odrzucały zasłony / chusty, to tylko mogło otwierać drzwi do nieporozumień. Pamiętajcie, że ubiór jest kwestią bardzo kulturową. Musimy pamiętać o tym. To, co uchodzi za odpowiednie w jednym miejscu, nie jest uważane za odpowiednie w innym miejscu i trzeba wprowadzić pewne modyfikacje. Zasadą jest to, że kobiety powinny się dostosować w sprawach ubioru do tego, co, jak społeczeństwo mówi, jest znakiem skromnej, uległej kobiety.
.

Rozróżnienie płci

Za każdym razem dostrzegam, że na produktach uniseksu robiło się wielki interes. Mieli sklepy, w których można było kupić ubrania przeznaczone dla obu płci. Po prostu zdaję sobie sprawę, że to niełatwe. Faktycznie, gdy myślałem o tym wielokrotnie, ciężko próbowałem wymyślić współczesny przykład, gdyż nie da się już dostrzec wiele różnicy. Od tyłu nic nie można stwierdzić z powodu włosów. Nie można rozpoznać rodzaju płci… Trudno odgadnąć. Jedną dobrą rzeczą są dziś brody. Zastanawiałam się nad zapuszczeniem brody, tak aby uniknąć nieporozumienia czy konsternacji. Następną rzeczą, wiecie, jest to, że wszystkim mężczyznom rosną brody, więc może kobiety wybiorą się i kupią sobie sztuczne brody.

W naszym społeczeństwie bardzo trudno znaleźć modną rzecz, ponieważ nie ma tam rozróżnień. Słyszałem, jak ludzie mówią:

„Kobieta grzeszy nosząc spodnie, gdyż Księga Powtórzonego Prawa, rozdz. 22 podaje, że kobieta nigdy nie powinna nosić „tego, co przynależy do mężczyzny”.

Lecz umiłowani, w Księdze Powtórzonego Prawa, rozdz. 22, mężczyźni nosili suknie. To wcale nie ma sensu. Tu właśnie tylko o to chodzi, że dzisiaj bardzo trudno jest przeprowadzić rozróżnienie.

Są sposoby. Wiecie co, mężczyźni? Lepiej nad nimi popracujmy i upewnijmy się, że nie ma wątpliwości, ponieważ chcemy, aby świat zobaczył wzór, który Bóg zaprojektował. Mężczyźni, nie starajcie się wyglądać jak kobieta, a wy kobiety, nie starajcie się wyglądać jak mężczyzna. Zachowujcie kobiecość, którą Bóg zaprojektował. Właśnie to Bóg tam mówi.
.

Przekazana nauka

 „A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i zachowujecie nauki (rozporządzenia) tak, jak je wam przekazałem”.

Paweł rozpoczyna słowem pochwały. To dobrze, bo gdy masz do czynienia z bardzo trudnym tematem, zawsze powinieneś być naprawdę miły. To trochę pomaga. On to robi. Mówi: „A chwalę was, bracia”. Nie mógł ich chwalić za wszystko, ponieważ dał im 10 rozdziałów na temat rzeczy, za które nie może ich pochwalić. Ma zamiar dać im jeszcze pięć. Nie ma wielu rzeczy, za które może ich pochwalić, ale mówi:

„Chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie. Przynajmniej jesteście otwarci, by mnie zapytać o moją opinię. Cieszę się, że pamiętaliście, żeby się ze mną skonsultować. Naprawdę za to was pochwalam. Po drugie, pochwalam was za to, że przestrzegacie rozporządzeń, jakie wam wprowadziłem”.

Myślę, że on chce przez to powiedzieć, że słowo „zarządzenia / rozporządzenia” znaczy tyle, co „tradycje”, bez podawania wam całego kontekstu, bo sami to możecie sprawdzić. W 2 Liście do Tesaloniczan 2:15 jest ono użyte w znaczeniu doktryny.

2 Tes. 2:15 Dlatego, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się przekazanych nauk, o których zostaliście pouczeni czy to przez mowę, czy przez nasz list.

Kiedykolwiek zaś używany jest wyraz „przekazałem”, jest on używany w kontekście nauczania.

On chce przez to powiedzieć:

„Cieszę się, że przynajmniej zadajecie mi pytania, a także zachowaliście doktrynę, którą wam podałem”.

Kiedy czytasz cały 1 List do Koryntian, on nie objaśnia im doktryny. Nie musi im mówić o bóstwie Chrystusa, prawdzie Bożej czy posłudze Ducha Świętego. Nie musi dyskutować o wzorcu życia osoby wierzącej, ponieważ działa w Duchu Świętym. Nie wchodzi w te kwestie doktrynalne, bo najwidoczniej oni naprawdę przy nich trwali. Jak z tego wynika, nie było zanieczyszczeń doktrynalnych. Rozdział 15 może wskazywać na pewne nieporozumienia dotyczące zmartwychwstania, ale w większości nie mieli pytań o Bóstwo Chrystusa czy Jego zbawczą działalność. On nie prowadzi tutaj sekcji „łaska kontra uczynki”. Jeśli chodzi o doktrynę, słyszeli, otrzymali i zachowali i przynajmniej zasięgali porady u niego w rożnych sprawach. Mówi: „Za to chcę was właśnie pochwalić. Chcę tylko …” To bardzo mocne zapewnienie pochwały. Tam jest użyty bardzo dosadny termin.

Teraz mówi:

„Chcę odpowiedzieć na pytanie, które mi zadaliście nt. kobiet w zgromadzeniu i całej tej idei, czy spalić woal czy nie”.

Przyglądając się temu, nie będzie to żadne wielkie kazalnicze arcydzieło, ale podam wam kilka punktów.

Pierwsza zasada

Jest zasadniczo twierdzeniem. To jest sedno wszystkiego. Wiersz 3 jest stwierdzeniem, które objęłoby wszystko. Reszta jest wyjaśnieniem tej jednej wypowiedzi w wierszu 3. Oto, zasada stwierdzona. Później zobaczymy zasadę bronioną, zasadę, na którą była reakcja i niektóre inne punkty, ale zasada stwierdzona: „Chciałabym, żebyście wiedzieli …”, a przy okazji, ta mała formuła jest również użyta w Liście do Kolosan 2:1, i jest oczywiste, że Paweł używał jej, kiedy mówił im coś, o czym im wcześniej nie powiedział.

Kol. 2:1 Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was, o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mego oblicza w ciele;

Kiedy powiada do nich: „Nie chciałbym trzymać was w niewiedzy” – jest to inne wyrażenie, którego używa, przez co prawdopodobnie mówi: „Chcę wam dalej i więcej opowiadać o tym, co już wam powiedziałem, a czego, jak wydaje się, nie rozumiecie”. Kiedy używa tego wyrażenia, wydaje się, jakby mówił coś nowego.

„Chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety jest mężczyzna a głową Chrystusa jest Bóg”.

To jest ta zasada.

Zasadą jest to, ludzie. Pojmijcie to. Władza i poddanie (uległość) przenikają cały wszechświat. W relacjach między człowiekiem i człowiekiem jest władza i poddanie (uległość). W relacjach między ludźmi i Bogiem istnieje władza i poddanie (uległość). W relacjach pomiędzy Bogiem a Bogiem też istnieje władza i poddanie (uległość)”.

Cały wszechświat jest przepojony tą koncepcją. To, co tutaj nowego to nie, że żona ma być poddana mężowi. To nie jest nowe, bo tego nauczał Stary Testament. Nowością jest ogrom i zakres tej zasady. To, że absolutnie wszystko przenika. Posłuchajcie. To proste. Pomyślcie o tym w ten sposób. Jeśli Chrystus nie podporządkowuje się Ojcu, to nie można dokonać odkupienia. Człowiek jest zagubiony, jest z góry skazany, a Bóg jest w stanie wojny z Samym Sobą, jeśli Syn nie jest Mu poddany.

Jeśli człowiek, z drugiej strony, nie podda się Chrystusowi, wtedy człowiek zostaje zgubiony. Jego przeznaczenie jest zakwestionowane. Wyrok spada na niego. Jeśli kobieta nie poddaje się mężowi w rodzinie, rodzina jest rozbita, a społeczeństwo zostaje zrujnowane. Bóg mówi:

„To są zasady dla was wszystkich. Istnieje zasada uległości między człowiekiem a człowiekiem, między człowiekiem a Bogiem i między Bogiem a Bogiem. Ona wszystko przenika”.

Spójrzmy na pierwszą, którą wspomina w wersecie 3: „Głową każdego człowieka jest Chrystus”. Głową każdego człowieka, nie tylko Kościoła. Chrystus jest głową Kościoła,

Efez. 1:22-23 22 I wszystko poddał pod jego stopy, a jego samego dał jako głowę ponad wszystkim kościołowi; 23 Który jest jego ciałem i pełnią tego, który wszystko we wszystkich napełnia.

Efez. 4:15 Lecz będąc szczerymi w miłości, wzrastajmy we wszystkim w tego, który jest głową – w Chrystusa.

Efez. 5:23 Bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus głową kościoła, jest on też Zbawicielem ciała.

Kol. 1:18 On też jest głową ciała – kościoła; on jest początkiem i pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy;

Wszystkie te wersety mówią: „Chrystus głową Kościoła, Chrystus głową Kościoła”. On jest głową.

Pozwólcie, że uzupełnię to wyjaśnieniem. Określenie „głowa” oznacza „władca, władza, gubernator”. Chrystus jest ponad Swoim Kościołem. On rządzi. Jest władcą Swojego Kościoła, gubernatorem Swego Kościoła, Tym, który zarządza Swoim Kościołem.

Mówicie:

„Ale tam jest napisane, że On jest głową każdego człowieka”.

Zgadza się. On jest władcą każdego człowieka we wszechświecie, każdego człowieka na świecie. Niektórzy nie uznają Jego rządzenia/panowania, ale prawda jest jednak inna, czyż nie?

Mat. 28:18 „Cała władza jest mi dana w niebie i …” Gdzie? „na ziemi”.

Chrystus rządzi. On rządzi.

List do Filipian 2:10-11 mówi, że: „Któregoś dnia zegnie się wszelkie kolano”. 1 List do Koryntian 15:25: „Bo On musi królować, aż położy wszystkich wrogów pod swoje stopy”. List do Hebrajczyków 2:8 mówi, że „On otrzymał władzę nad wszystkim i wszystko Mu podlega”.

Każda istota podlega Chrystusowi. Niektórzy są chętnie poddani i tworzą Kościół. Inni są zbuntowani i tworzą świat, ale mimo to On i tak rządzi. On panuje. Wiecie, że Chrystus nawet rządzi bezbożnikami, buntownikami dla Swoich własnych celów? Widzicie więc: „Głową każdego człowieka jest Chrystus”. Chrystus rządzi. On jest gubernatorem. On jest autorytetem. Chociaż ludzie się buntują, pewnego dnia zostaną poddani temu autorytetowi na Sądzie.
.

Druga zasada

„Głową kobiety jest mężczyzna”.

Mężczyzna ma władzę nad kobietą. On nie tylko mówi o małżeństwie, ludzie, mówi o każdym wymiarze życia w ogóle. Mężczyzna musi uznać, że Bóg dał mu władzę i musi ją zaakceptować, wziąć ją i rządzić dla Boga. Kobieta musi zdawać sobie sprawę w jakimkolwiek związku (z mężczyzną), że otrzymała miejsce uległości (poddania się). To nie jest złe. Tak właśnie Bóg zarządził. Tak właśnie zaplanował. Nie grasz w golfa wędką, ani nie idziesz na ryby z kijem golfowym. Bóg sprawił, aby ludzie w tym samym sensie czynili pewną rzecz. Tak są stworzeni i tak funkcjonują, no i tak właśnie są spełnieni. Mężczyzna /autorytet nad kobietą.
.

Trzecia zasada

„Głową Chrystusa jest Bóg”.

Jeśli wszyscy zamierzacie głośno i gniewnie protestować: „Cóż, głową kobiety jest mężczyzna. Nie podoba mi się to”. Zatem po prostu musisz naprawdę zastanowić się przez chwilę nad faktem, że jest powiedziane, iż głową Chrystusa jest Bóg, a Chrystusowi to się bardzo podoba.

Widzicie, Chrystus był ochoczo poddany Ojcu. Posłuchajcie, Jezus umiłował Swój Kościół i oddał Siebie za niego. W tym sensie Kościół jest Mu poddany (jest pod Jego panowaniem). Bóg umiłował Syna.

„To jest Mój …” Co? „Syn Umiłowany, w którym mam upodobanie”.

„Mężowie …” Co? „Miłujcie swoje żony”. To jest autorytet miłości. To zasada miłości. Chrystus był podporządkowany Ojcu jako posłuszny Syn. On przyszedł na świat, jak powtarza często w Ew. Jana. Jan 3, 5, 14, 17, wiele miejsc. Mówi:

„Ja przyszedłem nie po to, aby czynić Moją wolę, ale wolę Tego, Który Mnie posłał”.

„Moim pokarmem jest czynić wolę Ojca”.

„Jest Ten, Który mówi do Mnie, a to jest Ojciec. Co On mówi i co Ja usłyszę (od Niego), to czynię”.

„Jestem posłuszny. Poddałem Siebie ze względu na Miłość”.

Ojciec miał relacje miłości z Synem.

Nie jest tak – i zważ na to – nie jest tak, że Chrystus jest niższy rangą od Boga Ojca. W rzeczywistości powiedział:

„Ja i Ojciec jesteśmy …” Co? – „jesteśmy jedno”.

Nie ma tu niższości. Ma po prostu rolę, której się podjął. Powiem wam coś innego. Pomyślcie o tym. Prawdę mówiąc, ja jako członek Kościoła nie jestem nawet niższy od Chrystusa, Który jest głową Kościoła, ponieważ Bóg Ojciec mówi, że jestem współdziedzicem z Chrystusem, a Chrystus żyje we mnie. Tu chodzi tylko o to, że zająłem stanowisko uległości, rolę poddania się. Kiedyś, gdy dotrę do nieba, będę jak On.

Widzicie, nie mówi się tu o niższości czy wyższości. To jedynie mowa o roli. To tylko mowa o pozycji, którą Bóg zaplanował. Aby ktoś nie wykrzykiwał tej prawdy, że kobieta ma być poddana mężczyźnie, Paweł to wypośrodkował i włożył pomiędzy te dwie inne rzeczy, które zapewne są prawdą:

  • Kościół musi być poddany Chrystusowi (1),
  • a Chrystus, Posłuszny Syn, musi być poddany Ojcu (2).
    .

Skutki odrzucenia Bożych zasad

Jeśli chcecie zaprzeczyć środkowej zasadzie, to lepiej być gotowym zaprzeczyć pierwszej i trzeciej, widzicie? Musisz zaprzeczyć wszystkim trzem regułom lub żadnej. Jeśli chcesz zaprzeczyć, że Chrystus poddał się Ojcu i chcesz zaprzeczyć, że Kościół ma być poddany Chrystusowi, abyś wtedy mógł mieć ten przywilej, że kobieta ma być poddana mężczyźnie, to wiedz, że jeśli zamierzasz uznać pierwsze dwie, będziesz musiał uznać i tą inną. Dlatego mówię, że cały pomysł jest śmieszny. Nie ma nawet argumentu biblijnego za tym. Robią wiele hałasu o nic.

„Pełni wrzasku i wściekłości” – jak powiedział Szekspir – „nic nie znaczących”.

Zatem podając zasadę podporządkowania i autorytetu, Paweł zabezpiecza (chroni) ją przed tyranią, samolubstwem i okrucieństwem, pokazując związek Ojca i Syna, który był całkowicie związkiem miłości. Związek Chrystusa z Jego Kościołem znowu pokazuje całkowicie ofiarny charakter miłości.
.

Praktyczne zastosowanie

Zasadę określono. Po drugie – i zrobimy to szybko –zasadę zastosowano. To jest ciekawe. Zastosowana zasada. Wersety 4-5: „Każdy mężczyzna, gdy się modli albo prorokuje …”. Te dwie rzeczy oznaczają mówienie do Boga i mówienie do ludzi o Bogu. Zwykle modlitwa to rozmowa z Bogiem o ludziach, a prorokowanie to przemawianie do ludzi o Bogu. „Każdy mężczyzna, gdy się modli albo prorokuje …” – dwa wymiary możliwej służby, pionowej i poziomej – „ … z nakrytą głową, hańbi swoją głowę”.

Mówi:

„Jeśli wy mężczyźni modlicie się lub głosicie Słowo z nakryciem na głowie, hańbicie siebie. Nakrycie jest hańbą dla twojej głowy. Każda zaś kobieta, która modli się lub prorokuje”, rozmawia z Bogiem lub rozmawia z ludźmi o Bogu, „z odkrytą głową, hańbi swoją głowę”.

Zatrzymajcie się na chwilę. Dwie paralele tutaj. Mówi:

„Mężczyźni, módlcie się i prorokujcie z odkrytą głową. Kobiety, róbcie to z nakrytą głową”.

Czy jest to uniwersalna reguła? Czy to Boże zarządzenie, że każda kobieta, która kiedykolwiek przemawia, kiedykolwiek modli się, musi sięgnąć do swej małej torebki i wyjąć z niej szal modlitewny? Niektórzy ludzie tak myślą.

Żeby podać wam interesujące porównanie do tego, Żydzi Ortodoksyjni uważają, że jest odwrotnie. Kto w ortodoksyjnym judaizmie nosi jarmułkę? Mężczyźni. Wiecie, że Rzymianie również uważali, że to na odwrót? Majormodes powiada, a ja cytuję:

„Niechaj ani mędrcy, ani uczniowie mędrców, nie modlą się, chyba że mają nakrycie głowy”.

Rzymianie, w swojej pogańskiej religii, czuli, że mężczyzna musi mieć głowę przykrytą, kiedy się modli. Tak samo Żydzi odczuwali, że mężczyzna musi mieć głowę przykrytą. Widzicie Żydów Ortodoksyjnych modlących się w Izraelu, a podczas gdy robią to, co nazywa się przyklęknięciem, kiwają się w górę i w dół, zawsze mając nałożone nakrycie głowy. Zawsze będą mieli coś na głowie jako nakrycie. Nigdy nie będą się modlić z odkrytą głową, bo taki jest ich zwyczaj.

Wiecie, nigdzie i nigdy w Nowym Testamencie Paweł nie skorygował tego i nigdy nie powiedział:

„Teraz zdejmijcie swe jarmułki. Pozbądźcie się nakryć głowy. Oddajcie je żonom. To one powinny mieć je na głowie”.

Nie. Dlaczego? Ponieważ nie jest to uniwersalna zasada. Jest to obyczaj. Paweł nigdy nie mówił Żydom ani Rzymianom o potrzebnych czy niepotrzebnych kapeluszach (czapkach, nakryciach głowy) lub przykrytych czy odkrytych głowach. Ten problemem był w Koryncie. W rzeczywistości Paweł jako Żyd wypowiadał się tutaj językiem sprzeciwu wobec żydowskiego zwyczaju nauczania rabinicznego. Żyd zawsze nosił talif, okrywę. Paweł mawiał: „Nie nosić okrycia”. Mówimy: „Pawle, wiesz, że Żydzi zawsze noszą nakrycie”. „Tak, ale to nie są Żydzi. Jeśli tak robią, to nie będzie w porządku dla ich społeczeństwa”. To uwarunkowane kulturowo.
.

Absolutna zasada?

Paweł nie ustanawiał absolutnej zasady do przestrzegania przez wszystkich chrześcijan. W tym tygodniu przeczytałem coś, co powiedziało, że to dowodzi, iż kobiety nie powinny nigdy przychodzić do kościoła bez kapelusza czy chusty na głowie. To wcale tego nie dowodzi. Kiedyś było to odczucie wielu ludzi, lecz nakrycia głowy tak się zdewaluowały, że nikt ich nie widywał, a sprawa trochę przycichła.

Nie o to chodzi. Dobrze jest nosić kapelusz czy jakieś nakrycie na głowę. To wspaniale, ale nie o tym mówi. Mówi po prostu:

„Dostosujcie się do obyczaju Koryntian, a jeśli kobieta z Koryntu, aby wyglądać na uległą i skromną, nosi zasłonę/chustę, zatem kobiety, noście sobie zasłonę/chustę. Mężczyźni zaś, wręcz przeciwnie. Nie pogwałcajcie obyczajów/zwyczajów, które mają znaczenie w waszym społeczeństwie: Mężczyzno i kobieto, upewnijcie się, że się na nie godzicie”.

Chcę, żebyście coś zauważyli. To przysporzyło ludziom wiele problemów tutaj. Jak jest napisane: „Każdy mężczyzna, który modli się czy prorokuje.” Jest też napisane: „Każda kobieta, która modli się czy prorokuje.” Ludzie powiedzą:

„Widzisz, kobiety mogą się modlić i prorokować”.

Nikt temu nigdy nie zaprzeczył. Nikt nigdy nie zaprzeczył, że kobiety nie mogą modlić się ani prorokować.

Powiadacie:

„Ale zawsze mówisz, że kobiety nie powinny głosić w zborze”.

Zgadza się. W Biblii nie ma nauki, że kobieta nie może mówić do Boga o ludziach oraz że kobieta nie może mówić ludziom o Bogu. Nie ma takiego nauczania w Biblii. Zauważcie coś. Niektórzy ludzie chcieli wprowadzić tutaj modyfikator i żeby czytano to w ten sposób.

1 Kor. 11:4-5 „Każdy mężczyzna, który modli się lub prorokuje w zborze. Każda kobieta, która modli się lub prorokuje w zborze”.

Czy o tym jest tam mowa? Nie. To dlaczego chcesz to tam włożyć? Skoro Bóg nie musiał tego mówić, zatem dlaczego my mielibyśmy?

Nie musimy. Zostawmy to. W tym miejscu nie ma środka modyfikującego, aby wskazać lokalizację. Nie mówi, że w zborze. Nie mówi, że w domu. Nie mówi, że w tym lub tamtym miejscu. Nic nie mówi. Więc co mówi? Pomijając takowe odniesienie do miejsca lub spotkania, Paweł po prostu mówi, że gdziekolwiek i kiedykolwiek jest to właściwe dla mężczyzny lub kobiety, by modlić się lub prorokować, upewnijcie się tylko, że zachowujecie odrębność ról mężczyzn i kobiet. Nie mówi, gdzie to jest właściwe lub gdzie nie jest właściwe. On po prostu powiada:

„Gdziekolwiek to jest, czyńcie to przez wzgląd na właściwy wizerunek”.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czy jest to właściwe dla kobiety, aby tak postępować w kościele, wszystko, co musisz zrobić, to przejść do rozdziału 14. Dowiesz się.

1 Kor. 14:34 Niech kobiety zachowują milczenie w kościele. Nie wolno im mówić

To wszystko, co musisz wiedzieć, prawda? Jeśli mówi się tutaj, że kobieta modli się lub prorokuje, jest jedno miejsce, w którym tego nie zrobi. Gdzie to jest? W kościele. Są inne miejsca, gdzie ona to zrobi. Pomodli się w różnych miejscach, razem z innymi ludźmi, z innymi kobietami, ze swoją rodziną, z bliskimi przyjaciółmi. Są miejsca, w których ona będzie mówić i głosić Ewangelię niezbawionym przyjaciołom, sąsiadom, innym kobietom itd., ale jedno miejsce, gdzie nie będzie głosić, gdzie nie będzie liderem, to kościół. W zgromadzeniu kościoła, gdy się schodzi na grupowe spotkania, nie pozwala jej się mówić i nauczać, ​​ponieważ Bóg chce ustanowić mężczyznę jako autorytet zgodnie z Jego schematem.

To proste, bo zwyczajnie widzę, że to, co Paweł bezpośrednio mówi tutaj to:

„Pogląd, z którym mam tu do czynienia, dotyczy okrycia, a nie miejsca, w którym ona ma to robić. Potem poruszę tą kwestię. Gdziekolwiek byłoby to właściwe, powinna zachowywać skromność i oznaki uległości / posłuszeństwa”.

Niewiasto, nie wyrzucaj zasłony / chusty. Nie składaj wielkiego oświadczenia o swoim rzekomym wyzwoleniu. Nie pokazuj światu, że jesteś jakoby niezależna. Teraz, gdy jesteście jedno w Chrystusie, nie myśl, że nie musisz już dłużej podlegać mężowi. Nic podobnego. Utrzymuj tę skromność, zwłaszcza gdy się modlisz, szczególnie gdy rozmawiasz z innymi ludźmi, żeby mogli to zobaczyć w tobie.

Kobiety mogą mieć dar prorokowania. Powiem wam, kto miał ten dar. Filip miał cztery córki z darem prorokowania. Czy wiedzieliście o tym? Jest to w Dziejach Apostolskich 21:8-9. Miał cztery córki z darem proroctwa. Mówicie: „Gdzie one prorokowały?” Nie wiem gdzie, ale podam wam jedno miejsce, w którym nie prorokowały. Gdzie? W zborach.

To proste. Zwyczajem w Koryncie było, aby mężczyzna był z odkrytą, gołą głową, a kobiety, z zakrytą. Kobiety z odsłoniętą twarzą i głową były albo prostytutkami, albo składały oświadczenie protestacyjne przeciwko małżeństwu lub mężom, lub biegały wokół poszukując kogoś, kto by się nimi zainteresował. Paweł mówi: „Nie czyńcie tego”.

Z drugiej strony mówi:

„Mężczyźni, nie noście nakryć? Nie zakrywajcie się. Ludzie pomyślą, że jesteście zniewieściali”.

Paweł nie chciał, aby jakiś zwyczaj zakrywania się mężczyzn zaczął się w kościele. Wiecie do kogo można to odnieść? Do Żyda, prawda? Co się stanie, jeśli do zgromadzenia korynckiego przyjdzie Żyd? On chce się modlić, więc się zakrywa, a wszyscy mówią:

„Oooh, spójrzcie na niego. Musi być trochę hmmm, no wiecie? On postępuje jak kobieta”.

Paweł mówi wprost:

„Dostosujcie się do społeczeństwa. Po prostu nie martwcie się tym, wy, ludzie, którzy jesteście Żydami. Odrzućcie swój talif (nakrycie), zrzućcie swoje jarmułki w tym społeczeństwie. To bez znaczenia. To tylko zagmatwa sprawę”. 

Do kobiety w wierszu 5 jest napisane: „I każda kobieta, gdy się modli albo prorokuje z nienakrytą głową, hańbi swoją głowę”. Innymi słowy, sprowadza na siebie wstyd. Potem Paweł powiada: „Bo to jest jedno i to samo, jakby była ogolona”. To tak samo poważne jak ogolenie jej głowy. Zakodujcie to sobie.

Mówicie: „Co masz na myśli?” Znaczenie tego w zasadzie jest następujące: jeśli kobieta zdejmie zasłonę / chustę, mogłaby tak samo ściąć swe włosy i dołączyć do ludzi sprzeciwiających się małżeństwu. Dołączyć do ruchu feministycznego. Jak już wcześniej mówiłem, wydaje się oczywistym, że w tamtych czasach jednym ze śladów ruchu feministycznego było ścinanie przez kobiety swych włosów tak, żeby wyglądały jak włosy u mężczyzn. W ten sposób składały oświadczenie: „Jesteśmy równe mężczyznom”.

Jeśli zamierzasz odrzucić zasłonę / chustę, tym samym powiedziałaś:

„Mogłabyś równie dobrze ściąć włosy, aby wyglądać jak mężczyzna”.

Niektóre z was nie będą miały zbyt łatwo, aby zapuścić włosy (na nowo), więc powiem wam, że „mogłybyście tak samo – jeśli macie zamiar odrzucić swoją zasłonę / chustę – mogłybyście równie dobrze przejść całą tę drogę, bo w gruncie rzeczy tak właśnie świat to interpretuje”.

To całkiem jasne i zrozumiałe. Paweł mówi w wersecie 6:

„Jeśli kobieta nie będzie przykryta, niech też zostanie ostrzyżona, ale jeśli to będzie wstydem dla ​​kobiety, aby była ostrzyżona czy wygolona, ​​niech się okryje”.

Innymi słowy, zwraca się do kobiet:

„Dobra, jeśli zamierzasz odłożyć swoją zasłonę  /chustę, więc ogol sobie głowę tak, żebyś wyglądała jak prostytutka i protestująca”.

Powiedziałyby:

„Och! Nigdy bym tego nie zrobiła!”

Mówi zatem:

„To załóż zasłonę/chustę z powrotem. Nie idź na kompromis w tej kwestii. Albo to robisz albo nie. Dlaczego nie pójść całą tą drogą?”

Jak widzicie, Paweł zwyczajnie chce ich zmusić do konkluzji. Widzicie, że to, co Bóg chce zrobić to utrzymać to rozróżnienie. To wszystko, co On mówi. Bóg chce, aby mężczyźni byli mężczyznami (męscy) w swym wyglądzie. Chce, aby mężczyźni byli mężczyznami (męscy) w działaniu. Chce, aby mężczyźni byli mężczyznami (męscy) w odpowiedzialności, którą biorą. Chce, aby kobiety były kobietami w swym wyglądzie, w sposobie ich działania, odpowiedzialności, którą podejmują. On nie chce zamieszania. Nie chce, żeby mężczyźni wyglądali jak kobiety, a kobiety wyglądały jak mężczyźni.

Cokolwiek to oznacza w naszym społeczeństwie, ludzie, a jest to trudne w naszym społeczeństwie, ponieważ różnice nie są naprawdę wyraźne, to jednak pamiętajcie, że w tamtym społeczeństwie też nie zawsze było tak łatwo, gdyż każdy miał na sobie jakby sukienkę. To także trudne dzisiaj, a Szatan zawsze starał się zatrzeć linię (tej różnicy). Może tych kilku małych rzeczy możesz dokonać.

Za każdym razem, kiedy widzę faceta, na przykład z kolczykiem. Chcę powiedzieć, że (śmiech) to jeden ze śladów kobiety w naszym społeczeństwie. Lub makijaż czy cokolwiek to jest. Niezależnie od tego, co mężczyzna może zrobić, aby wyglądać jak mężczyzna (męsko), a kobieta może zrobić, by dowieść, że jest skromna i uległa, wytworna i kobieca, niech się tak stanie. Właśnie to Paweł mówi.

Nie próbuj zacierać linii (różnic). Utrzymuj piękno tych różnic. To ta zasada. Widzieliśmy zasadę wskazaną i zasadę zastosowaną. Następnym razem zobaczymy zasadę bronioną i zharmonizowaną. Pomódlmy się.

Ojcze, było dobrze dziś rano dzielić się tymi rzeczami, które ułatwiają nasze zrozumienie tego bardzo praktycznego obszaru. Ojcze, dziękujemy Ci za wielu Bożych mężczyzn (mężów) i wiele Bożych kobiet, które dałeś nam tutaj w zborze Grace. Modlimy się szczerze, abyśmy mogli podtrzymywać ten rodzaj świadectwa dla świata i siebie nawzajem w sposobie, w jaki działamy, w sposobie, w jaki wyglądamy, w odpowiedzialności, którą bierzemy na siebie w celu wypełnienia tej roli, którą nam przydzieliłeś w swojej łasce. Wiedząc, że kiedy tak czynimy, Ty wylejesz na nas błogosławieństwo. Szczerze poświęcamy się Tobie w tym celu. Na chwałę Chrystusa, modlimy się w imię Jego, amen.

Na podstawie kazania pastora Johna MacArthura

Tłumaczył Robert Jarosz

Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email