Wierzę, że czasem szatan podszywa się pod sługę Bożego i wydaje się, że wyrzuca demony, wzmacniając w ten sposób przekonanie, że jest się po stronie Boga. Myślę, że jest to widoczne w historii egzorcyzmów systemu rzymskiego katolicyzmu a także wśród współczesnych egozrcystów wywodzących się z charyzmatycznych grup kultowych, gdzie można odnieść wrażenie, że demony zostają wyrzucane. Jest to jednak oszustwo w celu przekonania ludzi do tego, że w taki właśnie sposób należy rozprawiać się z szatanem, podczas gdy w rzeczywistości tak nie jest. Nie sądzę żeby te egzorcyzmy były prawdziwie skuteczne i wogóle się wydarzały; myślę że szatan zwodzi i sprawia, że ludzie myślą że do nich faktycznie dochodzi.

O ile zgadzamy się co do tego, że szatan może zwodzić abyśmy myśleli, w niektórych przypadkach, że wyrzuca demony w imię Boga; o ile też zgadzamy się, że mamy do czynienia z chaosem w tym systemie zła, o tyle w tym samym czasie twierdzenie Jezusa jest ciągle prawdziwe. Szatan nie będzie wypędzał demonów pokonując w ten sposób swój własny system. Dlatego też to co czynił Jezus przez całe życie w służbie na ziemi, możemy być pewni, że nie było to z szatana. Dlatego też oskarżenie faryzeuszy było absurdalne. Po drugie wynikało to z uprzedzenia. To obnażało gnijące, złe i uprzedzone serca faryzeuczy. W wersie 27 czytamy „Jeśli ja przez Belzebuba wypędzam demony, to przez kogo wypędzają wasi synowie?” Co to znaczy? Innymi słowy „Czy wasi synowie nie czynią tego samego?” Kim byli ich synowie? Było to po prostu odniesienie do synów faryzeuszy, do uczniów faryzeuszy, takich jak w 2 Królewskiej gdzie mowa o synach proroków.

2 Król. 2:3 Tedy wyszli synowie proroccy, którzy byli w Betel, do Elizeusza, i rzekli do niego: Wieszże, iż dziś Pan weźmie od ciebie pana twego?

Istnieli pewni ludzie, którzy siedzieli u stop faryzeuszy ucząc się od nich ich systemu, ich legalizmu, ich podejścia do życia. I byli znani jako synowie (lub też uczniowie) faryzeuszy. A między nimi istniały grupy zaangażowane w egzorcyzmy; chodzili od miejsca do miejsca odprawiając swoje dziwne inkantacje i rytuały, starając się wygonić demony. Mówi o nich Józef. Po raz pierwszy spotykamy się z taką grupą w 19 rozdziale Dziejów Apostolskich

Dzieje 19:13-16 13 A niektórzy wędrowni żydowscy egzorcyści ważyli się wzywać imienia Pana Jezusa nad opętanymi przez złe duchy, mówiąc: Zaklinamy was przez Jezusa, którego głosi Paweł. 14 Robiło tak siedmiu synów pewnego Żyda, imieniem Skewas, który był naczelnikiem kapłanów. 15 Zły duch im odpowiedział: Znam Jezusa i wiem, kim jest Paweł, ale wy coście za jedni? 16 I rzucił się na nich człowiek, w którym był zły duch, powalił i pokonał ich, tak że nadzy i zranieni wybiegli z tego domu.

Synowie faryzeuszy byli żałośnie pozbawieni sukcesów i starając się przywłaszczyć ruch Jezusa chcieli go mieć po swojej stronie. Starali się dodać Jezusa do swoich czynności i użyć Jego imienia ponieważ zdawało się ono mieć wielką magiczną moc. Same demony powiedziały im: „Znam Jezusa i wiem, kim jest Paweł, ale wy coście za jedni”. Jak widzimy same demony nie przejmowały się tymi uzurpatorami. Zatem Dzieje 19 wskazują nam, że istniały pewne grupy żydowskich egzorcystów, bez wątpienia uczniów faryzeuszy. Z pewnością nie byli to uczniowie saduceuszy, ponieważ ci nie wierzyli w demony. Egzorcyści ci działali na swój sposób poprzez inkantacje, zaklęcia i magię. Gdy usłyszeli że imię „Jezus” jest skuteczne wrzucili to imię do swojego zestawu zaklęć jakich należało użyć aby rzeokomo uwolnić ludzi od demonów. Jak powiedziałem wcześniej to tak naprawdę nie działało, lecz nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to, że Jezus mówi:„macie swoich własnych uczniów, którzy robią to samo co ja. Mówicie,  że ja czynię to dzięki mocy szatana, a mówicie tak ponieważ jesteście kompletnie uprzedzeni do mnie. Bo gdy wasi synowie czynią to bezprawnie, przypisujecie to Bogu, ale gdy Ja to czynię i macie niezaprzeczalne dowody przed sobą, przypisujecie to szatanowi. Powierzchownie wygląda to na taką samą czynność, lecz wasz osąd wskazuje jak głęboko uprzedzeni i zgnili w środku jesteście.”

John MacArthur


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email