John Machen o liberalizmie

Problem, z którym John Machen zmierzył się około 80 lat temu, bez wątpienia zaostrzył się znacznie powyżej tego, co „przepowiedział”. Liberalizm zaraził kościół jak plaga. To właśnie Apostoł Paweł nazwał „gangreną”. Gangrena ta zjada wewnętrzną tkankę, aż później, gdy jest już za późno, zewnętrzna skóra zgnije. To choroba, którą trzeba wykorzenić z kościoła.

Chrześcijański sposób myślenia musi zawsze być taki sam, jak myślenie Judy:

Judy 1:3-4 3. Umiłowani, podejmując usilne starania, aby pisać wam o wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i zachęcić do walki o wiarę raz przekazaną świętym. 4. Wkradli się bowiem pewni ludzie, od dawna przeznaczeni na to potępienie, bezbożni, którzy łaskę naszego Boga zamieniają na rozpustę i wypierają się jedynego Pana Boga i naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Widzimy tutaj, że treść „wiary” (cały zbiór doktryny uznanej za „chrześcijaństwo”) została przekazana nam, ludowi Bożemu. Wiarę mamy chronić i bronić. Mamy być „wojownikami” broniącymi wiary; mistrzami świata, którzy bronią sprawy Ewangelii przeciwko dzisiejszej herezji.


Herezja modernizmu

John Gresham Machen (1881–1937) był amerykańskim prezbiteriańskim uczonym i pedagogiem na początku XX wieku. W latach 1906-1929 był profesorem Nowego Testamentu w Princeton Seminary i przewodził konserwatywnemu buntowi przeciwko modernistycznej teologii w Princeton i utworzył Westminster Theological Seminary jako bardziej ortodoksyjną alternatywę. Machen mówi:

„Liberalny kaznodzieja w rzeczywistości odrzuca całą podstawę chrześcijaństwa, które jest religią opartą nie na aspiracjach, ale na faktach. Tutaj znajduje się najbardziej fundamentalna różnica pomiędzy liberalizmem a chrześcijaństwemliberalizm jest całkowicie w trybie rozkazującym podczas gdy chrześcijaństwo zaczyna się od triumfalnego oznajmienia; liberalizm odwołuje się do woli człowieka, podczas gdy chrześcijaństwo ogłasza najpierw łaskawe działanie Boga”John Mahhen, Chrześcijaństwo i liberalizm s. 47

Liberałowie nie mogą naprawdę przyjąć Ewangelii takiej jaka ona jest jest – zbawieniem Boga dla człowieka przez Chrystusa – ale muszą najpierw przecisnąć ją przez liberalną sitko, ewangelicznego miażdżyciela, aby „zadziałała”  tak, jak to jest im wygodne.

I wydało mi się nieco dziwne, że Machen użył zwrotu: „Liberalny kaznodzieja”, ponieważ to nic innego jak oksymoron. Kaznodzieje, w prawdziwym znaczeniu, są zwiastunami wyznaczonymi przez Boga do niesienia Jego przesłania, a nie własnego. Liberał nie jest „kaznodzieją” w ścisłym znaczeniu tego słowa.
.


Źródło degeneracji

Uważam, że dyskusja Machena na temat doktryny chrześcijańskiej jest niezwykle ważna i modlę się, aby każdy, kto czyta ten rozdział, wziął sobie jego słowa do serca. Doktryna chrześcijańska naprawdę leży u podstaw wiary chrześcijańskiej. Jest tak wielu ludzi chodzących do kościoła, których naprawdę nie obchodzi, czy ktoś zaatakuje Kalwina czy Turretina.

2 Tym. 3:6-7 6. Z takich bowiem są ci, którzy wkradają się do domów i usidlają naiwne kobietki obciążone grzechami, wiedzione przez rozmaite pożądliwości; 7. Które zawsze się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy.

Dla wielu ludzi w XXI wieku doktryna chrześcijaństwa naprawdę nie ma znaczenia. Ale w rzeczywistości tego rodzaju myślenie może wyrządzić ludowi Bożemu wiele szkód, tak jak ma to miejsce w wielu sektach „tylko wiary”. Kościół staje się drażliwy, a doktryna zostaje odrzucona. Jednak ludzie są zadowoleni z tworzenia własnego emocjonalnego doświadczenia z tym, co uważają za „Boga”, a jednak „nigdy nie dochodzą do poznania prawdy”.

Kiedy jesteśmy „nawróceni”, następuje „zmiana zdania”, a nie tylko zmiana serca. Greckie słowo μετάνοια metanoia, przetłumaczone jako „upamiętanie”, jest zdefiniowane w oryginale jako „zmiana zdania, zmiana wewnętrznego człowieka”. Jak to możliwe, jeśli odrzucimy doktrynę lub potraktujemy ją w kapryśny sposób, jak robią to liberałowie? Czyż nie chcemy być jak Berejczycy, którzy byli szlachetniejsi niż Tesaloniczanie, ci, którzy codziennie studiują Pismo Święte, aby upewnić się, że prawda jest prawdą?

Dzieje 17:11 Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli słowo Boże z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają.

Doktryna wydaje się być nieustannie odrzucana ze względu na wygodę. Współcześni „chrześcijanie” czczą Pana Ziemniaka – boga, którego stworzyli sobie z pudełka po zabawkach, z oczami, nosem, kapeluszem, uszami, rękami i nogami, jakie tylko chcieli. Składają swojego własnego boga w całość. Podobnie jak Izraelici u podnóża góry Synaj, kiedy oddawali cześć stopionemu cielcowi

2 Mojż. 32:3-4 3. I cały lud pozdejmował złote kolczyki, które były w ich uszach, i zanieśli je do Aarona. 4. Gdy on przyjął je z ich rąk, ukształtował je rylcem i uczynił z nich odlanego cielca. I powiedzieli: Oto są twoi bogowie, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi Egiptu. 

Ale Bóg Biblii nie jest kimś, kim można manipulować i kształtować w taki sposób.
.


Spermologos

σπερμολόγος spermologos – gr. zbieracz nasion, ten, który zbiera strzępy wiedzy, por. Dzieje 17:18

Dość absurdalne jest myślenie, że możemy usuwać te części zapisu Ewangelii, które nie pasują do naszych teologicznych baniek. Umysł liberała jest spokojny o różne nauki Pisma Świętego, ponieważ w każdej chwili ma on pozwolenie na wyrzucenie tego, czego nie aprobuje lub nie lubi.

Jest pewna historia o liberalnym „kaznodziei”, który wygłosił kazanie o zmartwychwstaniu z walką i zapałem w głosie. Po nabożeństwie stary przyjaciel z seminarium, który był konserwatywnym ortodoksem i zastanawiał się, jak jego liberalny przyjaciel mógł wygłosić takie kazanie, zapytał „kaznodzieję” o tę właśnie myśl. „Kaznodzieja” odpowiedział:

„To jest właśnie najwspanialsza rzecz w Biblii, że ludzie mogą przyjąć nauki, które są w niej zawarte, kiedy ja im głoszę, ale ja nie muszę w nie wierzyć i nadal mogą one wpływać na moje zgromadzenie w egzystencjalny sposób.”

Doprawdy takie ignoranckie stwierdzenia pochodzą od tych, którzy nie mają prawa głosić słowa, ponieważ nie zostali do tego powołani. Jak wielu liberałów by powiedziało: „To tylko praca„.

Najgorszym aspektem książki Machena był bolesny fakt, że w społeczności wierzących jest wielu „kaznodziejów”, którzy nie mogą naprawdę głosić przesłania krzyża. Jak zauważył Machen, użycie słowa „Bóg” w umyśle liberała znacznie różni się od użycia w umyśle chrześcijanina. Jak można głosić zbawienie, skoro zbawienie jest wypaczone i zniekształcone w jakiś śmieszny egzystencjalizm między kaznodzieją a jego zborem. W jaki sposób liberał może zrobić coś dobrego dla wyznaczonej owcy?

Powiedziałbym z naciskiem, że nie może! To prosta odpowiedź ludzkiej pychy, która wypacza przesłanie słowa Bożego. To „John Hick” współczesnego liberalizmu rujnuje trzodę i wysyła ją do wczesnego grobu bez nadziei. To przebiegłe dzieło wroga zamienia człowieka w ówczesnego Alberta „twoje-zadanie-jest-tak-dobre-jak-mojeSchweitzera.

Liberalizm to nic innego jak ponowne wynalezienie tradycji gnostyckiej, stoickiej i innych w sposób, który łączy je w zgrabny pakiet. Oświeceniowe idee, dobra moralność, wzniosłe poglądy i wyższa krytyczna myśl mogą działać, wąchać, chodzić i mówić, jako coś, co wyewoluowało z podstaw biblijnych, ale w rzeczywistości liberalny czołg działa tylko na kłamstwie pokrytym cukierkami. Książka Machena jest na szóstkę! Gorąco polecam.

link do ksiązki 

Na podstawie źródło


François Turretin

Życiorys tego bohatera wiary powinien być inspiracją dla współczesnych chrześcijan. Za Wikipedią:

Jego dziadkiem był Francesco Turrettini, który z powodu wyznawania protestantyzmu musiał opuścić rodzinną Lukkę i osiedlił się w Genewie w 1592. Jego ojcem był Benoit Turretin – pastor i profesor teologii. François kształcił się w Genewie, studiował w Lejdzie, Utrechcie, Paryżu, Saumur, Montauban i Nimes. Po powrocie do Genewy został duchownym włoskiego zboru w 1648 i profesorem teologii na Uniwersytecie Genewskim w 1653. Jego synem był Jean Alphonse Turretin również teolog kalwiński.
.
Turretin był obrońcą czystości doktryny kalwinizmu i przeciwnikiem amyraldianizmu (odrzucającego doktrynę ograniczonego zbawienia). Brał udział w obradach Synodu w Dort i był jednym z autorów Konsensusu Helweckiego, który bronił kalwińskiej doktryny o podwójnej predestynacji (przeznaczenia jednych ludzi do zbawienia, a innych do potępienia).
.
Pisał głównie dzieła teologiczne o charakterze dogmatycznym, m.in. Institutio Theologiae Elencticae (3 tomy, wydane w Genewie, 1679-1685), które stały się wzorem polemicznych traktatów w teologii reformowanej. Turretin wywarł znaczny wpływ na doktrynę purytanów.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email