Resztki Biblijnej moralności

W tym momencie historii, mimo że większość współczesnego społeczeństwa jest już w pełni zaangażowana w ewolucyjny i naturalistyczny pogląd na świat, nasze społeczeństwo wciąż korzysta ze zbiorowej pamięci biblijnego poglądu na świat. Ludzie w dalszym ciągu uważają, że ludzkie życie jest wyjątkowe. Wciąż mają resztki biblijnej moralności, takie jak przekonanie, że

  • miłość jest największą cnotą,
    .
    1 Kor. 13:13 A teraz trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy. Z nich zaś największa jest miłość
    .
  • służba sobie nawzajem jest lepsza niż walka o władzę osobistą
    .
    Mat. 20:25-27 25. Ale Jezus przywołał ich do siebie i powiedział: Wiecie, że władcy narodów panują nad nimi, a ci, którzy są wielcy, sprawują swą władzę nad nimi. 26. Lecz nie tak ma być wśród was, ale kto między wami chce być wielki, niech będzie waszym sługą. 27. I kto wśród was chce być pierwszy, niech będzie waszym sługą.
    .
  • pokora i uległość przewyższają arogancję i bunt
    .
    1 Piotra 5:5 Podobnie młodsi, bądźcie poddani starszym. Wszyscy zaś wobec siebie bądźcie poddani. Przyobleczcie się w pokorę, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje


Etyczna pustka naturalistycznego materializmu

Rzym. 1:28 A skoro im się nie spodobało zachowanie poznania Boga, wydał ich Bóg na pastwę wypaczonego umysłu, aby robili to, co nie wypada;

Ale niezależnie od tego, w jakim stopniu społeczeństwo świeckie nadal szanuje te cnoty, czyni to całkowicie bez żadnych podstaw filozoficznych. Po odrzuceniu Boga objawionego w Piśmie i przyjęciu czystego, naturalistycznego materializmu, współczesny umysł nie ma podstaw do trzymania się standardów etycznych;

  • nie ma powodu, by szanować „cnotę” nad „występkiem”;
  • i nie ma żadnego uzasadnienia dla traktowania życia ludzkiego jako cenniejszego niż jakakolwiek inna forma życia.

Współczesne społeczeństwo porzuciło już swój moralny fundament.
.


Zabójczy dla wiary pragmatyzm

1 Piotra 3:5 Tego bowiem umyślnie nie chcą wiedzieć, że niebiosa były od dawna i ziemia z wody, i w wodzie stanęła przez słowo Boże;bowiem umyślnie nie chcą wiedzieć, że niebiosa były od dawna i ziemia z wody, i w wodzie stanęła przez słowo Boże

W miarę jak ludzkość wchodzi w XXI wiek, pojawia się jeszcze bardziej przerażająca perspektywa. Teraz nawet Kościół wydaje się tracić wolę obrony tego, czego Pismo Święte naucza o pochodzeniu człowieka. Wiele osób w Kościele jest zbyt zastraszonych lub zbyt zażenowanych, by potwierdzić dosłowną prawdę blijnego opisu stworzenia. Są oni zdezorientowani przez chór autorytatywnie brzmiących głosów, które twierdzą, że pogodzenie Pisma Świętego z najnowszymi teoriami przyrodników jest możliwe, a nawet konieczne z punktu widzenia pragmatycznego.

Oczywiście teologiczni liberałowie od dawna opowiadają się za teologiczną ewolucją. Zawsze chętnie zaprzeczali dosłownej prawdzie Pisma Świętego w jakiejkolwiek sprawie. Ale nowy trend jest inny, obejmując ewangelików, którzy twierdzą, że możliwe jest zharmonizowanie Księgi Rodzaju 1-3 z teoriami współczesnego naturalizmu bez naruszania jakiejkolwiek zasadniczej doktryny chrześcijaństwa. Potwierdzają ewangeliczne wyznania wiary. Uczą w instytucjach ewangelicznych. Utrzymują, że wierzą, że Biblia jest nieomylna i autorytatywna. Ale są gotowi zinterpretować Księgę Rodzaju w taki sposób, aby uwzględnić teorię ewolucji. Wyrażają szok i zaskoczenie, że ktokolwiek kwestionowałby ich podejście do Pisma Świętego. I czasami stosują ten sam rodzaj wyśmiewania i zastraszania, religijni liberałowie i ateiści czy sceptycy zawsze wypowiadali się przeciwko wierzącym:

„Nie myślisz poważnie, że wszechświat ma mniej niż miliard lat, prawda?”

Rezultat jest taki, że w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci duża liczba ewangelików wykazała zaskakującą chęć przyjęcia całkowicie nieewangelicznego podejścia do interpretacji pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju. Coraz więcej osób przyjmuje pogląd znany jako „kreacjonizm starej ziemi”, który łączy niektóre zasady biblijnego kreacjonizmu z teoriami naturalistycznymi i ewolucyjnymi, dążąc do pogodzenia dwóch przeciwstawnych światopoglądów. Aby to osiągnąć, kreacjoniści ze starej ziemi ostatecznie wyjaśniają, a nie szczerze egzegują biblijną relację o stworzeniu.
.


Kto zawinił?

Psalm 119:160 Podstawą twego słowa jest prawda, a wszelki wyrok twojej sprawiedliwości trwa na wieki.

Garstka naukowców wyznających chrześcijaństwo należy do tych, którzy przewodzili w tym rewizjonizmie – większość z nich nie posiadała żadnych umiejętności interpretacji biblijnej. Ale to właśnie oni przygotowują gruntowną reinterpretację Księgi Rodzaju 1-3, zaprojektowaną specjalnie w celu dostosowania się do aktualnych trendów teorii naturalistycznej. Ich zdaniem sześć dni stworzenia w Rodzaju 1 to długie wieki, chronologiczny porządek stworzenia jest elastyczny, a większość szczegółów dotyczących stworzenia podanych w Piśmie Świętym można zapisać jako poetyckie lub symboliczne postacie mowy.

Wielu, którzy powinni wiedzieć lepiej – pasterze i przywódcy chrześcijańscy, którzy cały czas bronią wiary przed fałszywymi naukami – uległo pokusie rezygnacji z bitwy o pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju.

Niedawno pastor ewangeliczny zwrócił się do mnie po tym, jak wygłosiłem kazanie. Był zmieszany i przestraszony kilkoma książkami, które przeczytał – wszystkie były napisane przez rzekomo ewangelicznych autorów –  i tak dalej, argumentując, że ziemia ma miliardy lat. Autorzy ci traktują większość teorii ewolucjonistów jako niepodważalny fakt naukowy. W niektórych przypadkach posługują się naukowymi lub akademickimi referencjami, które mają zastraszyć czytelników myśleniem, że ich poglądy są wynikiem lepszej wiedzy, a nie naturalistycznych założeń, które wniosli do tekstu biblijnego. Ten pastor zapytał, czy uważam za możliwe, że pierwsze trzy rozdziały Księgi Rodzaju mogą być po prostu serią literackich środków – poetyckiej sagi nadającej „duchowe” znaczenie temu, co wydarzyło się przez miliardy lat ewolucji.

Odpowiedziałem, że Jestem przekonany, iż Księgę Rodzaju 1-3 należy traktować jako wartość nominalną – jako bosko objawioną historię stworzenia. Nic w samym tekście Księgi Rodzaju nie sugeruje, że biblijny opis stworzenia jest jedynie symboliczny, poetycki, alegoryczny lub mityczny. Głównego ciągu tego fragmentu po prostu nie da się pogodzić z poglądem, że „stworzenie” zachodziło przez naturalne procesy ewolucyjne przez długi czas. I nie wierzę, że wierne posługiwanie się tekstem biblijnym, zgodnie z jakąkolwiek akceptowalną zasadą hermeneutyki, może być w stanie pogodzić te rozdziały z teorią ewolucji lub innymi rzekomo naukowymi teoriami o pochodzeniu wszechświata.

Ponadto, podobnie jak wynikający z naturalizmu chaos filozoficzno-moralny, czy wszelkiego rodzaju teologiczne igraszki powstają, gdy odrzucamy lub podważamy dosłowną prawdę biblijnej relacji o stworzeniu i upadku Adama.

John MacArthur, źródło

Kontakt z redakcją: redakcja@reformowani.info


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email