Spis treści
Przedmowa
2 Tym. 2:2 A co słyszałeś ode mnie wobec wielu świadków, to powierz wiernym ludziom, którzy będą zdolni nauczać także innych.
Joel 1:3 Opowiadajcie o tym swoim synom, a wasi synowie niech opowiedzą swoim synom, a ich synowie przyszłemu pokoleniu.
Mamy zaszczyt przedstawić czytelnikowi zbiorczą myśl Protestancką, wypowiedzi różnych teologów z różnych czasów w głównych tematach teologicznych. Jest to świadectwo kościoła Nowej Dyspensacji zebrane jako dowód, że wiara Reformowana nie jest nowinkarstwem ani prywatną opinią garstki kaznodziejów, lecz jedną, nieprzerwaną nauką słowa Bożego, wyznawaną od Apostołów, przez Ojców, Reformatorów i Purytan, aż po nauczycieli naszych czasów. Podczas gdy Rzym chlubi się rzekomą starożytnością, a zielonoświątkowe nowinkarstwo rzekomym nowym objawieniem, jako przeciwwagę heretyckiej tradycji i objawień upadłego serca chcemy przedstawić obłok świadków, którzy jednym głosem wyznają suwerennego Boga, całkowicie zepsutego grzesznika, skuteczne odkupienie w samym Chrystusie, nieodpartą łaskę i Pismo jako jedyny autorytet.
Nikt jednak nie powinien błędnie interpretować tego dzieła. Cytaty ludzkie — choćby najznamienitsze — nie są dla nas drugim kanonem. Zgodnie z zasadą Sola Scriptura wszystkie one podlegają osądowi słowa Bożego i tylko o tyle mają wartość, o ile wiernie to słowo wykładają. Konfesja Belgijska w noszącym znamienny tytuł „Wystarczalność Pisma Świętego jako jedynego autorytetu w sprawach wiary” Artykule 7 mówi nam:
Nie możemy też przyznać żadnym ludzkim pismom, choćby ich autorzy byli najbardziej pobożni, podobnego znaczenia co Pismu Świętemu. Nie możemy też uznać żadnego zwyczaju, opinii większości, spuścizny starożytności albo dziedzictwa czasu i ludzkości bądź soborów, dekretów lub ustaw na równi z prawdą Bożą6, gdyż jest ona ponad wszystkim i ponieważ każdy człowiek jest ze swej natury kłamcą – marniejszym niż sama marność.
Słowo Boże nakazuje ostrożność, którą zalecamy i my podczas lektury.
Rzym. 3:4 Nie daj Boże! Przeciwnie, niech Bóg będzie prawdziwy, a każdy człowiek – kłamcą, jak jest napisane: Abyś okazał się sprawiedliwy w swoich słowach i żebyś zwyciężył, gdy będziesz sądzony.
Zbiór uporządkowano tematycznie: od pięciu zasad Reformacji, przez naukę o Bogu, Chrystusie i zbawieniu, po polemikę z herezjami — arminianizmem, papiestwem, zielonoświątkowstwem — oraz praktykę życia chrześcijańskiego: modlitwę, cierpienie, prześladowania i pewność zbawienia. Każdy dział otwiera krótki komentarz wprowadzający, a każdy cytat opatrzony jest przypisem źródłowym. Czytelniku, badaj wszystko w świetle Pisma, jak Berejczycy — a temu, który jest Królem Kościoła, niech będzie chwała na wieki. Zatem…
Izaj. 8:20 Do prawa i do świadectwa! Jeśli nie będą mówić według tego słowa, to w nim nie ma żadnej światłości.
Sola Scriptura!
5 Sola
Pięć zasad Reformacji — Sola Scriptura (tylko Pismo), Sola Gratia (tylko łaska), Sola Fide (tylko wiara), Solus Christus (tylko Chrystus) i Soli Deo Gloria (tylko Bogu chwała) — stanowi doktrynalny fundament, na którym Kościół Reformacji osądził i odrzucił naukę Rzymu. Nie są to hasła wymyślone w XVI wieku, lecz streszczenie nauki samego Pisma Świętego: zbawienie pochodzi wyłącznie z suwerennej łaski Boga, dokonane wyłącznie przez Chrystusa, przyjmowane wyłącznie przez wiarę, objawione wyłącznie w Piśmie — a wszystko to wyłącznie ku chwale Boga. Rzym gotów jest wyznawać łaskę, wiarę, Chrystusa i Biblię — nigdy jednak słowa „tylko”, i właśnie w tym słowie rozstrzyga się granica między Ewangelią a herezją.
Poniższy zbiór cytatów ma naturę świadectwa historycznego i doktrynalnego. Zebrane zostały wypowiedzi Reformatorów, purytan, Ojców Kościoła oraz współczesnych teologów reformowanych, uporządkowane tematycznie i opatrzone przypisami źródłowymi. Cytaty te nie stanowią autorytetu samego w sobie — zgodnie z zasadą Sola Scriptura podlegają osądowi słowa Bożego i tylko o tyle mają wartość, o ile wiernie to słowo wykładają. Służą jako obłok świadków potwierdzających, że wiara reformowana nie jest nowinką, lecz nauką Pisma wyznawaną przez Kościół wszystkich wieków.
5 Sola Sinclair Ferguson
„Słynne dziewięćdziesiąt pięć tez Marcina Lutra wywołało w Europie pożar religijny, którego Kościół rzymskokatolicki nie był w stanie ugasić. Konflikt teologiczny, który nastąpił, był często charakteryzowany jako skupienie się na czterech „solach” reformacji: sola gratia, solus Christus, sola fide, sola Scriptura — zbawienie jest wyłącznie z łaski, w samym Chrystusie, tylko przez wiarę i wszystko to jest konieczne, aby zbawienie było nauczane tylko w Piśmie Świętym. Każda z tych zasad, a na pewno wszystkie cztery razem, służyły jako kanon, według którego nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego zostało ocenione i uznane za wybrakowane.
.
W tych wielkich sloganach rzeczowniki — łaska, Chrystus, wiara, Pismo — miały i mają wielkie znaczenie. Ale w każdym przypadku kwalifikująca sola (tylko) była i jest w pewnym sensie jeszcze bardziej znacząca. Rzym zawsze nauczał, że zbawienie jest z łaski przez wiarę w Chrystusa i zawsze uważał, że Biblia jest Słowem Bożym — ale nigdy że tylko. Mówienie o sola Scriptura było prawie zawsze postrzegane w Rzymie jako przyczyna duchowej anarchii, w której każdy mógłby stworzyć dla siebie spersonalizowane przesłanie Biblii. Jedynym zabezpieczeniem przed tym była żywa tradycja kościoła, która była postrzegana jako oddzielny kanał boskiego objawienia.” [1]
[1] Sinclair Ferguson, Sola Scriptura: Protestanckie stanowisko w sprawie Biblii, s. 111-112
.
Dosłowność Pisma J. I. Packer
„Każda księga Biblii została napisana nie w jakimś tajemnym kodzie, ale w sposób zrozumiały dla czytelników, do których była skierowana. Odnosi się to również do ksiąg prorockich, posługujących się głównie symbolami, takich jak Księga Daniela, Zachariasza i Objawienie Jana. Podstawowy sens zawsze pozostaje wyraźny, nawet jeśli szczegóły są nieostre. Poznając więc używany język, tło historyczne, kulturowe zaplecze autora i jego czytelników, jesteśmy na dobrej drodze do uchwycenia przekazywanych myśli.” [2]
[2] J. I. Packer, Przewodnik po teologii
.
Jasność Pisma Marcin Luter
„Ale jeśli wiele rzeczy nadal pozostaje dla wielu niejasnych, nie wynika to z niejasności w Piśmie Świętym, ale z [naszej] własnej ślepoty lub braku zrozumienia, którzy nie idą drogą, aby zobaczyć całkowicie doskonałą jasność prawdy… Niech więc nieszczęśni ludzie przestaną przypisywać, z bluźnierczą przewrotnością, ciemność i mrok własnego serca całkowicie jasnym Pismom Bożym… Jeśli mówisz o wewnętrznej jasności, nikt nie widzi ani joty w Piśmie Świętym, jak tylko ten, kto ma Ducha Bożego… Jeśli mówisz o zewnętrznej jasności, nic nie pozostaje niejasne ani dwuznaczne, ale wszystko, co jest w Piśmie Świętym, jest przez Słowo przyniesione naprzód do najczystszego światła i głoszone całemu światu.” [3]
[3] Marcin Luter, O niewolnej woli
.
Prima Scriptura
Prima Scriptura — nauka, jakoby Pismo było jedynie „pierwszym” pośród wielu autorytetów, obok tradycji, ojców i rozumu — jest podstępnym rozmyciem zasady Sola Scriptura i tylnymi drzwiami, którymi Rzym powraca do zborów nominalnie protestanckich. Poniższe cytaty pokazują, że wierny Kościół nigdy nie stawiał opinii ludzkich, choćby najczcigodniejszych, obok słowa Bożego: autorytet Ojców, Reformatorów, a nawet samego Kalwina podlega całkowicie osądowi Pisma i poza nim nie znaczy nic.
R.C. Sproul a Prima Scriptura
„Dla klasycznego Protestanta, chociaż indywidualny wierzący ma prawo do prywatnej interpretacji Pisma, jest on zdolny do błędnej interpretacji Biblii. Ale chociaż ma możliwość błędnej interpretacji Pisma Świętego, nie ma do tego prawa. Oznacza to, że prawo do prywatnej interpretacji wiąże się z odpowiedzialnością za dokonanie właściwej interpretacji. Nigdy nie mamy prawa zniekształcać nauczania Pisma Świętego. Obie strony zgadzają się, że jednostka jest omylna, gdy stara się zrozumieć Pismo Święte, ale historyczny protestantyzm ogranicza zakres nieomylności do samego Pisma. Tradycja kościelna i wyznanie wiary mogą się mylić. Poszczególni interpretatorzy Pisma Świętego mogą się mylić. Tylko Pismo Święte jest wolne od błędów.” [1]
[1] R.C. Sproul, Sola Scriptura: Protestanckie stanowisko w sprawie Biblii, s. 42
.
Prima Scriptura Marcin Luter
„autorytet Ojców należy traktować jako rzecz obojętną, a postanowienia ich jako powzięte w sposób fałszywy i ustalone wszystkie wbrew Słowu Bożemu należy obalić i odrzucić precz. Chrystus bowiem jest czymś więcej aniżeli autorytet Ojców” [2]
[2] Marcin Luter, O niewolnej woli, s. 21
Prima Scriptura William Cunningham
„Nawet opinia Kalwina, w kwestii, której nigdy dokładnie nie zbadał i w której nie udzielił formalnego wypowiedzenia, nie ma żadnej wagi ani wartości i nie byłaby warta rozpatrywania” [3]
[3] William Cunningham, The Reformers and the Theology of the Reformation (Edinburgh: T. and T. Clark, 1863), s. 406–409
.
Sola Gratia
Sola Gratia — tylko łaska — wyznaje, że zbawienie od pierwszego do ostatniego ogniwa jest suwerennym, darmowym i skutecznym dziełem Boga, danym wybranym w Chrystusie przed założeniem świata, bez żadnego względu na przewidziane zasługi, wiarę czy wolę człowieka. Poniższy cytat ukazuje, jak Reformacja trzymała się tej łaski „do samego końca” — przeciwko każdemu synergizmowi, który czyni z grzesznika współautora własnego zbawienia.
Sola Gratia Jan Kalwin
„Paweł, omawiając właściwy urząd Chrystusa, słusznie modli się za Efezjan, aby Bóg umocnił ich „swoim Duchem w wewnętrznym człowieku”, aby mogli „zrozumieć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i głębokość i wysokość; i poznać miłość Chrystusa, która przewyższa wiedzę” (Efez. 3:16-18), tak jakby zamierzał postawić bariery wokół naszych umysłów i powstrzymać je przed odrzuceniem choćby joty z daru pojednania, ilekroć wspomina się o Chrystusie. Dlatego też, widząc, że jest to tak, jak deklaruje to Paweł, „wierną wypowiedzią i godną wszelkiej akceptacji, że Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników” (1 Tym. 1:15), zgadzam się na to chętnie. A ponieważ w innym miejscu ten sam Apostoł oświadcza, że łaska, która teraz objawia się w Ewangelii, „została nam dana w Chrystusie Jezusie, zanim świat się zaczął” (2 Tym. 1:9), jestem zdecydowany mocno trzymać się jej, do samego końca.” [1]
[1] Jan Kalwin, Instytuty 2.12.5
.
Sola Scriptura
Sola Scriptura — tylko Pismo — jest zasadą formalną całej Reformacji: Biblia, jako natchnione, nieomylne i wystarczające słowo Boże, stanowi jedyne źródło doktryny oraz jedyny sędzia wszelkich wypowiedzi ludzkich. Zebrane niżej świadectwa — od Ojców po purytan — pokazują z jednej strony pozytywną naukę o doskonałości i jasności Pisma, z drugiej zaś historyczne skutki jej porzucenia: fałszerstwa heretyków podszywających się pod czcigodne imiona oraz zmierzch teologii, gdy cytaty patrystyczne wyparły tekst natchniony.
Sola Scriptura a apolinaryzm
„Apolinaryzm przetrwał aż po lata dwudzieste V wieku, działając już wtedy w ukryciu; jeśli udaje się puszczać w obieg dzieła mistrzów sekty i sprawić, by były one czytane, to dlatego, że wydaje się je pod nazwiskami najbardziej czcigodnych osób – Grzegorza Cudotwórcy czy […] Juliusza z Rzymu, samego św. Atanazego. Pozbawieni skrupułów fałszerze znajdą wiele ofiar, poczynając od samego wielkiego św. Cyryla Aleksandryjskiego” [1]
[1] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 254
.
Sola Scriptura a Jezus jako osioł Jan Kalwin
„Do takiego szaleństwa doszli niektórzy w swej niedorzecznej gorliwości […] że postawili pytanie, czy Syn Boży nie mógł przyjąć natury osła. To bluźnierstwo, przy którym wszystkie pobożne umysły słusznie drżą z obrzydzenia, Osiander usprawiedliwia pretekstem, że nie jest ono wyraźnie odrzucone w Piśmie Świętym; tak jakby Paweł, kiedy nie liczył nic wartościowego ani wartego poznania „z wyjątkiem Jezusa Chrystusa i tego ukrzyżowanego” (1 Kor. 2:2), przyznawał, że sprawcą zbawienia jest osioł.” [2]
[2] Jan Kalwin, Instytuty 2.12.5
.
Sola Scriptura John Owen
„Jakie jest praktyczne zastosowanie Pisma?” – W znaczeniu – jakie ma to dla nas korzyści? „Jeśli jest tak niekompletne, że potrzeba biednych śmiertelników, by ciągle je uzupełniali, to gdzie jest jego perfekcja?” [3]
[3] Autorem tych słów jest John Owen
.
„Bóg objawił w Biblii wszystko, co potrzebne jest do naszego zbawienia i co uzdalnia nas do oddawania Jemu chwały.” [4]
[4] Autorem tych słów jest John Owen
.
„Wszystko zostało objawione w księgach Biblii, gdzie albo zostało wyraźnie wyłożone, albo można to wywnioskować.” [5]
[5] Autorem tych słów jest John Owen
.
„Jeśli Pisma są doskonałe i kompletne, to po co nam nowe objawienia i niekontrolowany entuzjazm?” [6]
[6] Autorem tych słów jest John Owen
.
Sola Scriptura podstawą osądu wypowiedzi wszystkich ludzi, Marcin Luter
„Pismo Święte samo w sobie jest jego najpewniejszym, najłatwiejszym do zrozumienia i najbardziej zrozumiałym swoim własnym interpretatorem aprobującym osądzanie i wyjaśnianie wszystkich wypowiedzi wszystkich ludzi” [7]
[7] Marcin Luter, Assertio omnium articulorum (Obrona wszystkich artykułów), 1520 — słynna zasada Scriptura sui ipsius interpres
.
Sola Scriptura Spurgeon
„Ani poziom wiedzy, ani wyższość talentu, ani nawet roszczenia do inspiracji, nie mogą uzasadniać odejścia od prawdy nauczanej przez Słowo Boże. Wszyscy nauczyciele muszą być poddani tej normie. Możemy być wdzięczni za to, że mamy biblijny standard, zgodnie z którym możemy badać duchy, czy są z Boga” [8]
[8] Ch. H. Spurgeon, Komentarz do Listu do Rzymian (Grand Rapids: Eerdmans, 1972), s. 395
.
Sola Scriptura Thomas Watson
„Tylko diament szlifuje diament, a Pismo interpretuje Pismo.” [9]
[9] Thomas Watson, A Body of Divinity (Ciało teologii), rozdział o Piśmie Świętym
.
Sola Scriptura William Tyndale
„Sprzeciwiam się papieżowi i jeśli Bóg zachowa mnie przy życiu, uczynię, że chłopiec przy pługu będzie znać Pismo Święte lepiej, niż sam papież.” [10]
[10] William Tyndale, wypowiedź przekazana przez Johna Foxe’a w Acts and Monuments (Księga męczenników), 1563
.
Zmierzch Sola Scriptura
„Do autorytetu Pisma Świętego doszedł teraz, niejednokrotnie wysuwając się na plan pierwszy, autorytet wybitnych przedstawicieli tradycji kościelnej. Z grubsza można by tak powiedzieć: w sporach teologicznych pierwszych czterech stuleci dyskusje prowadzono na podstawie tekstów Pisma Świętego; [od V wieku] nasi bizantyjczycy przeciwstawiają sobie wzajemnie cytaty patrystyczne.” [11]
[11] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 287
.
Aborcja
Zabijanie nienarodzonych jest morderstwem potępionym przez szóste przykazanie, a historia pokazuje, że tolerancja dla tej zbrodni szła w parze z herezją doktrynalną. Poniższe świadectwo o Kalikście — modaliście i aborcjoniście, którego Rzym czci jako „papieża i świętego” — obnaża, że stolica rzymska od samych początków łączyła zepsucie nauki z zepsuciem moralności.
Kalikst modalista i aborcjonista
Gdyby ktoś chciał porozmawiać o ortodoksji i ortopraksji Zefiryna i Kaliksta — obaj uznawani są przez watykańskich heretyków za papieży:
„Kalikst zdobywa zaufanie Zefiryna, kapłana Kościoła rzymskiego […] utwierdza go w jego skłonnościach modalistycznych. Po śmierci Zefiryna zajmuje jego miejsce. Nie tylko nadal wyznaje modalizm, ale rozluźnia dyscyplinę w kościele. [Hipolit Rzymski] wyrzuca mu, że odpuszcza grzechy cielesne pod warunkiem solidaryzowania się z jego ideami […], toleruje sztuczne poronienia” [1]
[1] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 126
.
Antynomianizm
Antynomianizm — nauka, jakoby usprawiedliwiony z łaski chrześcijanin był wolny od obowiązku świętego życia — jest wypaczeniem Ewangelii równie zgubnym jak legalizm. Kościół od czasów apostolskich wyznawał, że choć dobre uczynki w niczym nie usprawiedliwiają, to prawdziwa wiara z konieczności owocuje posłuszeństwem; kto żyje jak świat, dowodzi, że nie jest z Boga.
Potrzeba świętości w życiu Ignacy Antiocheński
„Nie bądźmy zatem niewrażliwi na Jego miłość i dobroć. Z pewnością jeśli On miałby naśladować nasze zachowanie, bylibyśmy natychmiast skończeni. Musimy zatem dowieść, że jesteśmy Jego uczniami i nauczyć się żyć jak chrześcijanie. Bez wątpienia jeśli ktoś jest inaczej nazwany, nie jest z Boga.” [1]
[1] Ignacy Antiocheński, List do Magnezjan
.
Apologetyka i polemika
Obrona prawdy i zwalczanie błędu nie jest w Kościele zajęciem ubocznym dla kłótliwych, lecz świętym obowiązkiem nałożonym przez samego Chrystusa: mamy walczyć o wiarę raz przekazaną świętym. Poniższe cytaty uczą właściwej miary tej walki — psiego obowiązku szczekania, gdy ktoś nastaje na Prawdę Pana, śmiałości, której nie wolno mylić z gburowatością, oraz granicy miłości, którą jest ołtarz: nie wolno obrażać Boga przez wzgląd na ludzi.
Psi obowiązek Kalwin
„Pies szczeka, gdy widzi, że ktoś nastaje na jego pana; byłbym nędznikiem, gdybym — widząc, iż ktoś nastaje na Prawdę Bożą — pozostał niemy, nie wydając z siebie słowa.” [1]
[1] Jan Kalwin, list do Małgorzaty Nawarskiej, kwiecień 1545
.
Zniewaga Jan Chryzostom
„Uważam jednak, że nie należy zwracać uwagi na wyrządzoną ludziom zniewagę, gdybyśmy przeciwnie, przez okazaną im uległość obrazili Boga.” [2]
[2] Jan Chryzostom, Dialog o kapłaństwie, księga 2.7
.
Zaciekłość William Cunningham
William Cunningham (1805–1861) specjalizował się w teologii historycznej i napisał na ten temat dwutomową pracę. William Garden Blaikie zasugerował, że był:
„najzdolniejszym obrońcą kalwinizmu swoich czasów”, i że „łagodność jego osobistego charakteru była uderzającym przeciwieństwem jego śmiałości i zaciekłości w kontrowersjach.” [3]
[3] William Garden Blaikie o Williamie Cunninghamie
.
Zwiedzenie a obraza Boga Kalwin
„Granicą miłości jest ołtarz, to znaczy, że nie możemy obrażać Boga przez wzgląd na miłość bliźniego. Nie wolno pochwalać ludzi, którzy wszystko czynią gwałtownie i bezładnie, woląc przy okazji dokonać niepotrzebnych zniszczeń niż postępować uważnie i taktownie. Z drugiej strony, nie można też pochwalać ludzi, którzy mówiąc, że nie chcą być dla nikogo zgorszeniem, postępują bezbożnie. Tacy bowiem ćwiczą sumienie bliźniego w akceptowaniu zła, zwłaszcza gdy stale tkwią w tej samej kałuży błota bez widoków na wydostanie się z niej. Gdy bliźni potrzebuje pouczenia w kwestii doktrynalnej lub dobrego przykładu, pochlebca twierdząc, że karmi go mlekiem, wpaja mu zgubne opinie…
.
(…) Chciałbym tylko, by czytelnicy pamiętali, że niezależnie od tego, jakimi sposobami szatan i świat próbują odwieść nas od przykazań Bożych, musimy żwawo iść naprzód. Jakiekolwiek spotkałyby nas przeszkody, nie wolno nam nawet na włos odstąpić od przykazań Bożych i pod żadnym pretekstem nie możemy uczynić niczego, na co Bóg nie pozwala.” [4]
[4] Jan Kalwin
.
Arminianizm
Arminianizm — herezja remonstrantów potępiona soborowo przez Synod w Dordrechcie (1618–1619) — czyni zbawienie zależnym od wolnej woli i przewidzianej wiary człowieka, obalając tym samym suwerenne wybranie, skuteczne odkupienie i nieodpartą łaskę. Nie jest to drobny defekt w skądinąd zdrowej Ewangelii, lecz inna ewangelia, która nie jest ewangelią — pelagianizm w protestanckim przebraniu, pasierb Rzymu. Poniższe świadectwa ukazują zarówno kłamliwy rodowód tej nauki, jak i bezkompromisową odpowiedź wiernego Kościoła.
Arminianizm to Pelagianizm, James White
Arminianizm naucza o wolnej woli człowieka umożliwiającej dokonanie mu wyboru między dobrem a złem. Pelagianizm nauczał, że ludzka natura nie została dotknięta przez upadek Adama, ale że wszyscy ludzie mają nadal swobodę wyboru dobra lub zła, aby słuchać Boga lub być mu nieposłusznym. Pelagianizm to herezja zatracenia.
„Kiedy Jezebel przepędziła Eliasza do jaskini i Bóg go spotyka, pamiętajcie, co powiedział Bóg, pamiętajcie, że powiedział: „Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem” (1 Król. 19:18; Rzym. 11:4). Ale On powiedział to w określony sposób. Zapamiętajcie: „Zostawiłem sobie”. Słyszycie? Nie powiedział: „Jestem tak wdzięczny, że było siedem tysięcy naprawdę dobrych Izraelitów, po prostu chodzi mi o to, że nie wiedziałem, czy będą jacyś, ale dzięki ich wolnej woli oni byli dobrymi Izraelitami”. Nie to powiedział. Powiedział: „Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem”. I widzicie, że jeśli dzisiaj nie zginacie kolan przed Baalem […] to nie dlatego, że jesteście lepsi od tych, którzy to zrobili. Nie dlatego, że jesteśmy lepsi, nie dlatego, że jesteśmy mądrzejsi. Nie dlatego, że mamy więcej duchowego zrozumienia. To jest pelagianizm, nie chcecie tam iść.” [1]
[1] James White, Jezebel a mit neutralności
.
Arminiusz kłamca Russell J. Dykstra
„Arminiusz został mianowany profesorem seminarium, ale skłamał, aby zdobyć tytuł. Wkrótce wykorzystał swoją pozycję, by nauczać czegoś przeciwnego do tego, co obiecał. Podważając Reformowaną doktrynę łaski, polecał swoim uczniom pisma Castalio, Coornherta, Suareza i im podobnych, a z dezaprobatą wypowiadał się o pismach Kalwina, Bezy, Martyra, Zanchiusza, Ursyna i innych wybitnych przywódców wiary Reformowanej.” [2]
„W 1604 roku konsystorz w Lejdzie (którego Arminiusz był członkiem) upomniał go, aby przybył na przyjacielską konferencję teologów w obecności konsystorza. Odmówił, brak przybycia usprawiedliwił wymówkami.” [3]
[2] Russell J. Dykstra, The Events Leading up to the Great Synod
[3] Russell J. Dykstra, The Events Leading up to the Great Synod
.
Arminiańska wersja predestynacji
„Bóg, poprzez wieczny, niezmienny cel w Jezusie Chrystusie, swoim Synu, przed założeniem świata, postanowił spośród upadłego, grzesznego rodu ludzkiego zbawić w Chrystusie, dla Chrystusa i przez Chrystusa tych, którzy dzięki łasce Ducha Świętego uwierzą w tego Jego Syna, Jezusa, i wytrwają w tej wierze i posłuszeństwie wiary, dzięki tej łasce, aż do końca; z drugiej strony, pozostawić niepoprawnych i niewierzących w grzechu i pod gniewem, i potępić ich jako odłączonych od Chrystusa, zgodnie ze słowem Ewangelii Jana 3:36 […], a także zgodnie z innymi fragmentami Pisma Świętego.” [4]
[4] Pierwszy artykuł Remonstrancji (1610), cyt. za: Charles J. Terpstra, Trujące Płatki Arminian LILAC
.
„Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że arminianie głosili ortodoksyjną doktrynę predestynacji. Język wydaje się klarowny i prosty. W rzeczywistości jednak ich pogląd na boskie wybranie i potępienie jest taki, że są one postanowieniami warunkowymi. Zauważ, że artykuł mówi, iż Bóg wybiera tych, którzy uwierzą, a pomija tych, którzy nie uwierzą. Oznacza to, że Boży wybór niektórych osób do zbawienia opiera się na (uwarunkowanej) ich wierze i wytrwałości w wierze; a Jego odrzucenie innych na potępienie opiera się na (uwarunkowanej) ich niewierze i nieposłuszeństwie. Dla arminian Boży dekret o predestynacji nie jest suwerenny i bezwarunkowy; nie jest on dobrowolnie podejmowany bez względu na czyny człowieka w czasie. Jest raczej uwarunkowany tym, co człowiek czyni. W wieczności Bóg patrzy w przyszłość i widzi, kto uwierzy, a kto nie, i odpowiednio predestynuje. To właśnie tutaj, w swoim oświadczeniu otwierającym, arminianie ujawnili sedno swojej herezji: to nie Bóg jest suwerenny w zbawieniu, ale człowiek! Wola Boża nie rządzi odkupieniem ludzkości; rządzi nią wola człowieka! Łaska Boża nie odpowiada za zbawienie; rządzi nią wiara człowieka! Trujący, zgniły płatek arminiańskiego LILAC brzmi: „Wybieram Boga (Chrystusa), a zatem On wybiera mnie!”” [5]
[5] Charles J. Terpstra, Trujące Płatki Arminian LILAC
.
Czystka
„Po zakończeniu synodu [w Dort] nastąpiła czystka antyarminiańska w kręgach kościelnych, politycznych i akademickich.” [6]
[6] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 32
.
Ekumenizm z Arminianami Kenneth Koole
„Ojcowie Kościoła z Dordt nie byli zainteresowani ekumeniczną wspólnotą z duchownymi, którzy promowali błędy przeciwne suwerennej, wolnej łasce Ewangelii. Byli gotowi rozmawiać o tym z innymi, aby pokazać im błędy, ale nie zapraszać ich do miasta, aby przyłączyli się do wspólnej obrony. Obrony czego? Jeśli ktoś postąpi tak z Rzymem lub arminianami, pasierbami straszliwego błędu pelagianizmu, wkrótce przekona się, że działa zwrócą się przeciwko jego własnym murom i fundamentom. Albo to, albo proch tak się rozwodni, że nic nie wystrzeli. Dordt przypomina nam, że musimy nie tylko stanąć po stronie tego, co słuszne, ale także wystąpić przeciwko błędom. Wszyscy jesteśmy za jednością, ale jednością w miłości do Ewangelii suwerennej, wolnej łaski. Ci, którzy chcą przyjąć tych, których synod odrzucił, muszą ponownie usłyszeć ryk „kanonów”. To ryk Króla Jerozolimy.” [7]
[7] Kenneth Koole, Dordt — Set for the Defense of the Gospel
.
Arminianizm to herezja zatracenia, David Engelsma
„Synod w Dordt zidentyfikował doktryny atakowane przez arminian jako ewangelię. Ujawnił kłamstwo o zbawieniu z woli człowieka jako fałszywą ewangelię potępioną przez Pawła w Liście do Rzymian 9:16 i w Liście do Galacjan. „Kalwinizm” nie jest jedynie udoskonaleniem Ewangelii, która jest zasadniczo wspólna dla Rzymu, Arminian i Kościoła Reformowanego. Arminiańska „wolna wola” nie jest drobnym, ani nawet poważnym defektem w przesłaniu, które inaczej byłoby Ewangelią. Doktryny kanonów są Ewangelią, przez którą Duch Święty zmartwychwstałego Chrystusa zbawia wybranych grzeszników. Są one mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego. System doktryn kontrolowany przez wolną wolę to inna ewangelia, która nie jest ewangelią. Głosiciele tej ewangelii są przeklęci przez apostoła w Liście do Galacjan 1:6-9. Ci, którzy wierzą i praktykują tę fałszywą ewangelię, giną.” [8]
[8] David Engelsma, Znaczenie Dordt na dziś
.
Konflikt z Arminianami
„Sytuację [na linii kalwiniści – państwo] komplikowały debaty i spory pomiędzy kalwinistami a arminianami, oraz kontrowersje odnośnie pism Tobiasa Crispa. Do konfliktu doszły teologiczne wojny broszurowe i debaty, a Howe pozostał na czele ówczesnych dyskusji na temat predestynacji, Trójcy Św., oraz konformizmu, często pisząc książki bądź wygłaszając na te tematy cotygodniowe kazania w ramach lektoratu ufundowanego przez kupców przy Broad Street.” [9]
[9] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 291
.
Młot na Arminian, William Ames
„[Ames] Napisał przeciwko arminianizmowi cztery księgi, które przyspieszyły wybuch kryzysu w Kościele holenderskim, w którym głoszący wolną wolę remonstranci (arminianie) byli nastawieni antagonistycznie do swoich przeciwników kalwinistów, wyznających ortodoksyjną naukę o predestynacji. Dzięki biegłości w teologii systematycznej, jaką wykazał się podczas tej kontrowersji, zyskał wielkie uznanie jako „Augustyn Holandii” oraz „młot na arminian”.” [10]
[10] Oxford DNB, t. I, s. 943
.
Neonomizm, Richard Baxter
„[Baxter] Wypracował własną koncepcję uniwersalnego odkupienia, wywołującą zgorszenie kalwinistów, a jednak zachował pewną postać nauki o indywidualnym wybraniu, czym z kolei zraził do siebie arminian. Odrzucał naukę o reprobacji. Był pod wielkim wpływem amyraldian i przejął wiele ich założeń, w tym hipotetyczny uniwersalizm, głoszący, że Chrystus przypuszczalnie umarł za wszystkich, jednak jego śmierć przynosi prawdziwe błogosławieństwo jedynie tym, którzy uwierzą. Dla Baxtera śmierć Chrystusa była bardziej prawnym zaspokojeniem roszczeń zakonu, niż zastępczą śmiercią za wybranych grzeszników. Naukę Baxtera o usprawiedliwieniu nazwano neonomizmem (tzn. „nowy zakon”), ponieważ twierdził on, że Bóg ustanowił nowe prawo i oferuje przebaczenie tym, którzy pokutują za złamanie starego prawa.” [11]
[11] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 51
.
Obrzydzenie Arminianizmem, Martyn McGeown PRC
„Kalwinizm […] nie jest „zimnym, pozbawionym życia dogmatem”, ale prawdą, która żyje w naszych sercach i która jest naszą niewypowiedzianą pociechą w życiu i śmierci. Dlatego brzydzimy się Arminianizmem i hiperkalwinizmem (a także innymi herezjami odrzucającymi prawdę, podsumowanymi w Wyznaniach Reformowanych).” [12]
[12] Martyn McGeown, Odpowiedź na „Elementarz hiperkalwinizmu” Phila Johnsona
.
Opozycja, William Ames
„W czasie służby we Franeker, poprzez wykłady oraz liczne dzieła, Ames umacniał silną opozycję wobec władzy biskupiej oraz arminianizmu…” [13]
[13] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 33
.
Procesy o herezję arminianizmu i arianizmu, Thomas Boston
Thomas Boston (1672–1732) był wyjątkowo pobożnym i gorącym dla Chrystusa prezbiterianinem, świetnie wykształconym, którego kazania były rozchwytywane przez parafian Kościoła Szkockiego. Jego bezkompromisowa postawa wobec herezji arminianizmu stanowi powód do wstydu dla współczesnego, rozwodnionego, prima scripturalnego „kalwinizmu”.
„W 1728 roku [Thomas Boston] zwrócił na siebie uwagę Zgromadzenia protestem przeciw pobłażliwości, z jaką potraktowało ono Johna Simsona. Boston stwierdził wówczas, że Simson zasługuje raczej na usunięcie ze stanowiska, niż czasowe zawieszenie. Simson, pracujący jako profesor teologii na Uniwersytecie w Glasgow miał dwa procesy o herezję. Pierwszy proces, w którym oskarżono go o arminianizm, odbył się w latach 1715–1717, zaś drugi, w którym oskarżono go o arianizm, w latach 1727–1729. Simson uniknął surowszych kar dzięki wpływom rodziny i przyjaciół. W 1729 roku ukarano go dożywotnim zawieszeniem, jednak pozostał pracownikiem naukowym Uniwersytetu w Glasgow aż do swojej śmierci w 1740 roku.” [14]
[14] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 533
.
Zamiast uległej postawy kompromisu Johna MacArthura czy Jamesa White’a, bierzmy przykład z Thomasa Bostona. To już najwyższy czas na czystkę.
Satornil źródłem herezji
„[Ojciec] posłał na świat Chrystusa dla zbawienia ludzi, którzy w niego wierzą. Mówi, że są dwa rodzaje ludzi i że jedni są dobrzy, a drudzy źli, a ta różnica istnieje w naturze. Ponieważ złe duchy współistnieją ze złymi ludźmi, Zbawca przyszedł – mówi Satornil – pomóc dobrym.” [15]
[15] Teodoret z Cyru, O herezjach, s. 30
.
Spurgeon o Arminianach
„Doktryna usprawiedliwienia, jaką głoszą Arminianie, jest niczym innym jak doktryną zbawienia przez uczynki…” [16]
[16] Ch. H. Spurgeon
.
Śmiertelna trucizna Charles J. Terpstra
„Herezja arminiańska… staje się brzydkim, cuchnącym kwiatem. Jego kolor to blada szarość choroby i śmierci. Jego płatki są trujące.” [17]
[17] Charles J. Terpstra, Trujące płatki arminiańskiego LILAC
.
Szaty grobowe John Kennedy z Dingwall
John Kennedy z Dingwall (1819–1884) o kazaniach Arminian i przebudzeniowcach:
„Jakże próżna jest wszelka wiara, która nie dociera do żywego Chrystusa Bożego! I czy ta wiara nie zatrzymuje się przed Tym, który jedynie chwyta stwierdzenie dotyczące miłości Boga lub śmierci Chrystusa i na podstawie tego nakazu przywłaszcza sobie obietnicę zbawienia? Są tacy, których wiara jest zwykłą zgodą na stwierdzenia, że Bóg kocha i że Chrystus umarł za grzeszników. Ci mają tylko powijaki… nie znajdują „narodzonego dziecka” ani „Syna danego”. Zamiast samego zmartwychwstałego Chrystusa mają szaty grobowe. Ile przechodzi w tych dniach dziecinnej zabawy z dziełem Bożym pod nazwą nawrócenia, które nie kończy się żadnym bardziej owocnym rezultatem. Ewangelia jest wypaczana, aby odpowiadała wygodzie grzesznika, aby mógł on mieć radość nadziei i zapał uczuć, które to wzbudza, podczas gdy sam Chrystus jest ignorowany, a dusza nieodnowiona pozostaje z dala od Niego i z dala od Boga.
.
Ale są jeszcze inne sidła na niespokojne dusze zastawione ręką kusiciela… Obraz Chrystusa z wyobraźni zastępuje Chrystusa objawionego w Słowie i ku tej stworzonej przez siebie rzeczy kierują swoją nadzieję. To jest tak samo fatalny błąd jak inne. Odcinanie „tego, co Pan złączył” jest w obu przypadkach śmiertelną pomyłką.
.
Prawda objawiająca Chrystusa jest jedyną gwarancją wiary; jedynym przedmiotem wiary jest Chrystus objawiony w prawdzie. Mogę dotrzeć do Chrystusa tylko przez Słowo; i nic tam nie znajdę, jeśli nie dosięgnę samego Chrystusa.” [18]
[18] Autorem tych słów jest John Kennedy z Dingwall
.
Uniwersalne odkupienie i amyraldianizm, Richard Baxter
„[Baxter] często skłaniał się ku arminianizmowi. Wypracował własną koncepcję uniwersalnego odkupienia, wywołującą zgorszenie kalwinistów, a jednak zachował pewną postać nauki o indywidualnym wybraniu, czym z kolei zraził do siebie arminian. Odrzucał naukę o reprobacji. Był pod wielkim wpływem amyraldian i przejął wiele ich założeń, w tym hipotetyczny uniwersalizm, głoszący, że Chrystus przypuszczalnie umarł za wszystkich, jednak jego śmierć przynosi prawdziwe błogosławieństwo jedynie tym, którzy uwierzą.” [19]
[19] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 51
.
Walka z Arminianizmem i Amyraldianizmem, Wilhelmus à Brakel
„Musimy walczyć z Rzymskimi katolikami, Arminianami i Amyraldianami” [20]
[20] Wilhelmus à Brakel
.
Chrystologia
Nauka o osobie Chrystusa — prawdziwym Bogu i prawdziwym człowieku w jednej osobie Pośrednika — jest sercem wiary chrześcijańskiej, a każde jej naruszenie rodzi herezję zatracenia. Poniższe cytaty Kalwina wykładają z konfesyjną precyzją wieczne Bóstwo Syna, rozróżnienie Osób co do subsystencji przy jedności istoty oraz cud wcielenia, w którym Syn zstąpił z nieba, nie opuszczając nieba (extra calvinisticum).
Pierworodny czyli najważniejszy, Jan Kalwin
„Ale łatwo jest wywnioskować ze słów Pawła (Kol. 1:15), że będąc odwiecznym Słowem Bożym, jest on pierworodnym każdego stworzenia, nie dlatego, że został stworzony lub ma być zaliczany do stworzeń, ale dlatego, że cała struktura świata, jaka była od początku, gdy była ozdobiona wykwintnym pięknem, nie miała innego początku; także, jako że stał się człowiekiem, jest pierworodnym spośród umarłych. Albowiem w jednym krótkim fragmencie (Kol. 1:16-18) Apostoł zwraca naszą uwagę na oba poglądy: że przez Syna wszystko zostało stworzone, aby panował nad aniołami; i że stał się człowiekiem, aby mógł zacząć być Odkupicielem.” [1]
[1] Jan Kalwin, Instytuty 2.12.7
.
Samoistność Ojca, Syna i Ducha, Jan Kalwin
„Halucynacja polega na śnie o Osobach, z których każda posiada część Istoty. Pismo Święte naucza, że co do Istoty jest tylko jeden Bóg, a zatem, że Istota zarówno Syna, jak i Ducha jest niezrodzona; ale o ile Ojciec jest pierwszy w porządku, a sam z siebie zrodził własną Mądrość, on, jak ostatnio zauważyliśmy, jest słusznie uważany za element i źródło całej Boskości. Tak więc Bóg, trwający w nieskończoność, jest niezrodzony i Ojciec, w odniesieniu do Jego Osoby, jest niezrodzony. Absurdem jest bowiem wyobrażać sobie, że nasza doktryna daje podstawy do twierdzenia, że tworzymy kwaternion bogów.” [2]
[2] Jan Kalwin, Instytuty 1.13.25
.
Subsystencja a istota, Jan Kalwin
„Przez Osobę mam na myśli istnienie (subsystencję) Boskiej istoty, które, choć powiązane z pozostałymi dwiema Osobami, jest odróżniane od nich przez niemożliwe do opisania właściwości. Przez istnienie (subsystencję) rozumieć należy coś innego niż istota. Gdyby bowiem Słowo było Bogiem po prostu i gdyby nie posiadało jakiejś własności osobliwej dla Niego, Jan nie mógł powiedzieć poprawnie, że zawsze był z Bogiem. Kiedy natychmiast dodaje, że Słowo jest Bogiem, powołuje nas z powrotem do jedynej istoty.”
Jan 1:1-2 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga.
„Ale dlatego, że nie mógł być z Bogiem, nie zamieszkując w Ojcu, powstaje więc owo istnienie (subsystencja), które choć związane z istotą przez nierozerwalny związek niezdolny do rozłąki, a jednak ma szczególną cechę, dzięki której odróżnia się od niej. Teraz mówię, że każde z trzech istnień (subsystencji), choć powiązane z innymi, wyróżnia się własnymi właściwościami. Tutaj relacja jest wyraźnie wyrażona, ponieważ kiedy Bóg jest wymieniany po prostu i w sposób nieokreślony, to imię nie należy w mniejszym stopniu do Syna i Ducha, niż do Ojca. Ale zawsze, gdy Ojciec jest porównywany z Synem, osobliwa właściwość każdego odróżnia jednego od drugiego. Znowu, cokolwiek jest właściwe dla każdego istnienia, twierdzę, że jest niemożliwe do wyrażenia, ponieważ nic nie może się odnosić do Syna, co jest przypisane Ojcu, jako znak odróżnienia. Nie mam zastrzeżeń, by przyjąć definicję Tertuliana, pod warunkiem, że jest ona właściwie rozumiana: „że w Bogu jest pewne ustalenie lub ekonomia, która nie czyni zmiany w jedności istoty”.” [3]
[3] Jan Kalwin, Instytuty 1.13.6; cytat wewnętrzny: Tertulian, Adversus Praxean
.
Subsystencja – samodzielność bytowa, czyli to, dzięki czemu substancja jest substancją.
„Trzy Osoby są równe, ale nadal są Osobami odrębnymi. A główne cechy, które odróżniają Osoby, są zawinięte we właściwości sugerowane imionami Ojca, Syna i Ducha Świętego. Teologowie nazwali te właściwości ojcostwem, filiacją i spiracją. To, że takie rozróżnienia są kluczowe dla naszego zrozumienia Trójcy Świętej, jasno wynika z Pisma Świętego. Jak wyjaśnić je w pełni pozostaje tajemnicą. W rzeczywistości wiele aspektów tych prawd może pozostać na zawsze nieodgadnionych, ale to podstawowe zrozumienie wiecznych relacji w Trójcy Świętej stanowi jednak najlepszy konsensus chrześcijańskiego zrozumienia przez wiele stuleci historii Kościoła.” [4]
[4] John MacArthur
.
Wszechobecność wcielonego Syna, Jan Kalwin
„Syn Boży w cudowny sposób zstąpił z nieba, ale nie porzucił nieba; zechciał być cudownie poczęty w łonie Dziewicy, aby żyć na ziemi i zawisnąć na krzyżu, a jednak zawsze od początku wypełniał świat.” [5]
[5] Jan Kalwin, Instytuty 2.13.4
.
Chrzest wodny
Chrzest wodny jest sakramentem — widzialnym znakiem i pieczęcią niewidzialnej łaski — nie zaś jej mechanicznym źródłem, jak bluźnierczo naucza Rzym w dogmacie o odrodzeniu z wody ex opere operato. Poniższe świadectwa historyczne pokazują, że starożytność rozumiała misteria jako symbole duchowej rzeczywistości, oraz ostrzegają przed sektami chrzcielnymi, które z rytuału zanurzenia uczyniły zbawczy uczynek.
Chrzest symbolem, Teodoret z Cyru
Teodoret z Cyru (ok. 393 – ok. 458), krytykując gnostycką sektę askodrutów co do chrztu wodnego i wieczerzy Pańskiej, stwierdza, iż misteria te były NIECIELESNYMI SYMBOLAMI duchowej rzeczywistości. Tak więc eucharystia nie była rozumiana jako transsubstancjacja (rzeczywista obecność), a chrzest wodny nie zbawiał sensu stricto. Były to po prostu fizyczne reprezentacje tego, co duchowe.
„Tak zwani askodruci lub askodrupici: Ci ludzie mówią, że nie ma potrzeby, by boskie misteria, które są symbolami rzeczy niewidzialnych, były wykonywane przez widzialne praktyki i żeby to, co niecielesne, dokonywało się przez to, co cielesne i dostępne dla zmysłów. Prawdziwe poznanie bytu jest przecież doskonałym odkupieniem. Wszystkie byty widzialne, które otrzymują istnienie przez nieświadomość i doznanie, giną dzięki wiedzy. Odkupienie musi więc być duchowe. Dlatego nie chrzczą przychodzących do nich ludzi ani nie wykonuje się u nich misterium chrztu” [1]
[1] Teodoret z Cyru, O herezjach, s. 38
.
Żydowskie sekty chrzcielne
„Trzeba tu zasygnalizować jeszcze jedno religijne ugrupowanie z pogranicza judaizmu oficjalnego. W różnych wzmiankach o żydowskich sektach z czasów początków Kościoła jest mowa o sektach chrzcielnych. Hegezyp (HE IV, 22, 7) oprócz esseńczyków, galilejczyków, samarytan, saduceuszy, faryzeuszów […] wymienia masbotejczyków. Justyn mówi o baptystach (Dialog z Żydem Tryfonem, LXXIX), Epifaniusz o sabejczykach (Panarion XI) […] Ugrupowanie to uznaje wierzenia Żydów i przepisy noachickie. Ponadto jego podstawowym rytuałem jest zanurzenie w Jordanie, uważanym za rzekę świętą. Ugrupowanie to obejmuje ludność nieżydowską, mieszkańców nadbrzeży Jordanu, pokrewnych Żydom, ale obcych dla społeczności Izraela.” [2]
[2] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 33
.
„Jeśli bowiem pozwoliłeś się omamić komuś, kto nazywany jest chrześcijaninem, ale kto nie przyznaje, że to prawda, lecz ośmiela się bluźnić Bogu Abrahama i Bogu Izaaka, i Bogu Jakuba, kto twierdzi, że nie ma zmartwychwstania umarłych oraz że ich dusze, kiedy umierają, są zabierane do nieba, to co do takich nie sądź, że są oni chrześcijanami; i podobnie gdyby ktoś dobrze to rozważył, nie mógłby zgodzić się z saduceuszami, ani z podobnymi im sektami genistów, meristów, galilejczyków, hellenistów, faryzeuszy, baptystów — są to Żydzi — nie okazuj zniecierpliwienia, kiedy ci mówię to, co myślę — ale to właśnie o tych, którzy nazywają siebie Żydami i dziećmi Abrahama, sam Bóg oświadczył, że czczą Go tylko wargami, a sercem są daleko od Niego.” [3]
[3] Justyn Męczennik, Dialog z Żydem Tryfonem, LXXIX
.
Cuda i znaki
Cesacjonizm — nauka o ustaniu darów znaków wraz z zamknięciem kanonu i śmiercią Apostołów — nie jest wymysłem oświeceniowego racjonalizmu, lecz jednomyślnym świadectwem Kościoła: od Augustyna i Chryzostoma, przez Kalwina, Lutra i Owena, po Edwardsa, Spurgeona i Warfielda. Dary te były listami uwierzytelniającymi Apostołów przy zakładaniu Kościoła; kto dziś rości sobie języki, proroctwa i uzdrowienia, ten — jak pokazują zebrane niżej świadectwa o Montanusie, Marku Magu i Parhamie — powtarza stare zwiedzenie, przypisując Duchowi Świętemu dzieła ciała i diabła.
Bluźnierstwo MacArthur
„Przypisywanie Duchowi Świętemu pracy szatana. To właśnie się dzieje. Przypisywanie Duchowi Świętemu dzieł Szatana. Szatan żyje i działa poprzez podstęp, fałszywe cuda, słabą teologię, kłamliwe wizje, kłamliwe sny, kłamliwe objawienia, fałszywych nauczycieli, którym zależy tylko na pieniądzach, władzy i wpływach. Szatan żyje i się dobrze ma, a dzieła szatana przypisywane są Duchowi Świętemu. To poważne bluźnierstwo, takie samo, jak przypisywanie szatanowi dzieł Ducha Świętego.” [1]
[1] John MacArthur
.
Cesacja Augustyn
„We wcześniejszych czasach Duch Święty zstępował na tych, którzy uwierzyli i ci mówili obcymi językami tak, jak im Duch poddawał. Ta rzecz stanowiła znak, ale już przeminęła.” [2]
[2] Augustyn z Hippony
.
Cesacja B.B. Warfield
„Dary te były potrzebne do uwierzytelniania apostołów. Stanowiły one część uwiarygadniającą apostołów jako autorytatywnych przedstawicieli Boga i ich pracę, której celem było założenie kościoła. Zatem funkcja tych darów ograniczała się wyraźnie do czasów kościoła apostolskiego i dary te musiały odejść wraz z nimi. Nie można oczekiwać, aby cudowne dary, będące znakiem potwierdzającym objawienie Boże, miały swoje miejsce i dzisiaj w kościele, a to dlatego, że objawienie zostało zakończone.” [3]
„Te niezwykłe dary były swego rodzaju listami uwierzytelniającymi Apostołów jako obdarzonych autorytetem sług Bożych przeznaczonych do założenia Kościoła.” [4]
[3] [4] B.B. Warfield, Counterfeit Miracles (Banner of Truth Trust, 1918), s. 6
.
Cesacja Jan Chryzostom
„Całe to miejsce (1 Kor. 12 i dary tam przedstawione) jest bardzo niejasne, ale przyczyną niejasności jest nasza nieznajomość darów, o których tenże list mówi, spowodowana ich zanikiem.” [5]
[5] Jan Chryzostom
.
Cesacja John Owen
„Pozabiblijne objawienia — unikaj ich jako diabolicznych, bezużytecznych, nie mających podstaw i fałszywych.”
„Precz z waszymi snami i wizjami, precz z waszymi nowymi objawieniami, my mamy w pełni wystarczające Słowo Boga.”
„Nie ma żadnego miejsca na nowe objawienia. Nie ma absolutnie żadnego miejsca na nowe objawienia dla naszego zbawienia i przyjętego uwielbienia Boga.”
„Biblia stanowi kompletne i jasne zasady. Od czasu zamknięcia kanonu Pisma nie ma żadnych nowych objawień, żadnych nie powinno się spodziewać ani przyjmować.” [6]
[6] Autorem tych słów jest John Owen
.
Cesacja Jonathan Edwards
„Nadzwyczajne dary zostały nadane w celu założenia kościoła, służyły jego ugruntowaniu na świecie, ale ponieważ kanon Pisma Świętego został zakończony, a kościół chrześcijański w pełni ugruntowany i ustanowiony, te nadzwyczajne dary ustały.” [7]
[7] Jonathan Edwards
.
Cesacja Kalwin
„Dar uzdrawiania, tak jak reszta cudów, które Pan w swojej woli dał nam na pewien czas, zniknął całkowicie, aby uczynić głoszenie ewangelii rzeczą cudowną na wieki.” [8]
[8] Jan Kalwin
.
Cesacja Marcin Luter
„To widoczne wylanie Ducha Świętego było niezbędne do założenia wczesnego kościoła, do tego samego celu potrzebne były cuda towarzyszące darom Ducha Świętego. Lecz kiedy kościół został ustanowiony i potwierdzony przez cuda, widoczna obecność Ducha Świętego została wstrzymana.”
„Rzeczywiście jest to prawda: modlitwy, jak je dotychczas odprawiano, gdy ludzie paplali i zawodzili w kościołach, nie były oczywiście żadnymi modlitwami. (…) Modlić się bowiem – znaczy, jak uczy drugie przykazanie: „Wzywać Boga we wszelkich potrzebach”.”
„Za każdym razem, gdy usłyszysz, jak ktoś się chwali, że zrobił coś z natchnienia Ducha Świętego, a nie ma to żadnego oparcia w Słowie Bożym, to bez względu na to, co to było, powiedz mu, że jest to dzieło diabła.” [9]
[9] Marcin Luter
.
Cesacja i praktyka Spurgeon
„Te wcześniejsze cudowne dary od nas odeszły.”
„Znamy ludzi, niestety! którzy łudzą się, że są wybrani z powodu wizji, jakie mieli we śnie lub na jawie – azaliż ludzie miewają sny gdy nie śpią – i podają to jako dowód ich powołania. Ma to taką samą wartość jak łata z pajęczyny na odzieży, będzie to tak dla ciebie pożyteczne w dniu sądu jak przeświadczenie złodzieja o uzyskaniu łaski, gdy zajdzie taka potrzeba. Możesz śnić dowolnie długo, że wyśnisz sobie drogę do Nieba, i możesz mieć tyle głupich przekonań w głowie, ile jest romansideł w obiegowych bibliotekach, ale nie oznacza to, że są one w Księdze Boga tylko dlatego, że są one w twojej głowie. Chcemy bardziej pewnego słowa świadectwa niż to, i jeśli go nie mamy, niech Bóg nas broni, abyśmy mieli żywić nasze próżne serce słodką myślą, że jesteśmy wybranymi przez Boga.” [10]
[10] Ch. H. Spurgeon, Election: Its Defences and Evidences
.
„Czcijcie Ducha Bożego tak, jakbyście czcili Jezusa Chrystusa, gdyby był tu obecny. Gdyby Jezus Chrystus mieszkał w waszym domu, nie ignorowalibyście Go. Nie poradzilibyście sobie ze swoimi sprawami, gdyby Go nie było. Nie ignorujcie obecności Ducha Świętego w waszej duszy. Jemu oddawajcie nieustanną adorację, szanujcie czcigodnego gościa, któremu spodobało się uczynić swym mieszkaniem wasze ciała. Miłujcie Go, słuchajcie się Go, oddawajcie Mu cześć. Zważcie, aby nigdy nie przypisywać Mu waszych fantazji. Widziałem Ducha Bożego haniebnie znieważonego przez osoby – mam nadzieję, że były szalone – które mówiły, że to czy tamto zostało im objawione. Przez wiele lat nie było ani jednego tygodnia, w czasie którego nie byłbym niepokojony objawieniami heretyków i maniaków. Pół-lunatycy z lubością przychodzą do mnie z wiadomościami od Boga dla mnie; może zaoszczędzi im kłopotu, jeśli powiem raz na zawsze, że nie chcę słuchać żadnego z was, głupi wieszcze. Nigdy nie śnijcie nawet, że coś zostało wam objawione z niebios, albo staniecie się jak ci idioci, którzy odważyli się przypisać swe jawne szaleństwo Duchowi Świętemu. Jeśli czujesz, że język swędzi cię do mówienia od rzeczy, przypisz to diabłu, a nie Duchowi Świętemu. Cokolwiek miało być objawione przez Ducha komukolwiek z nas, jest w Słowie Bożym od dawna. On nic nie dodaje do Biblii i nigdy nie będzie dodawał. Niech osoby mające takie, siakie czy owakie objawienia położą się do łóżka i obudzą się przy zdrowych zmysłach. To jedno mam życzenie, aby posłuchały tej rady i więcej nie obrażały Ducha Świętego, kładąc swe brednie u Jego drzwi.” [11]
[11] Ch. H. Spurgeon
.
„Nie cudowne dary, które w tych dniach są nam odmawiane, ale wszystkie te uzdolnienia, w które Duch Święty obdarza chrześcijanina.” [12]
[12] Ch. H. Spurgeon, Ostateczna wytrwałość (23 marca 1856)
.
„Wiecie, drodzy Przyjaciele, gdy Duch Święty został dany w najwcześniejszych wiekach, objawiał Swoją Obecność przez pewne cudowne znaki. Niektórzy, którzy otrzymali Ducha Świętego, mówili językami; inni zaczęli prorokować, a trzecia grupa otrzymała dary uzdrawiania — tak, że gdziekolwiek położyli ręce, choroba uciekała przed nimi. […] [Pozostałe] dzieła Ducha Świętego, które są w tym czasie powierzone Kościołowi Bożemu, są pod każdym względem równie cenne jak te wcześniejsze cudowne dary, które odeszły od nas. Dzieło Ducha Świętego, przez które ludzie są ożywiani ze śmierci w grzechu, nie jest gorsze niż moc, która sprawiała, że ludzie mówią językami! Praca Ducha Świętego, kiedy pociesza ludzi i czyni ich radosnymi w Chrystusie, nie jest wcale mniej ważna od otwarcia oczu niewidomych!” [13]
[13] Ch. H. Spurgeon, Otrzymywanie Ducha Świętego (13 lipca 1884)
.
Dar bełkotu Oral Roberts
„W ostatnich latach coraz bardziej przekonywałem się o tym, że sprawdzian nie tylko języków, ale każdego przeżycia religijnego, nie może ograniczać się tylko do logiki i prawdziwości, które je wspierają. Istnieje też zasadnicze pytanie: Jaką rolę odgrywa to zjawisko w czyimś życiu? Dokładnie chodzi o to, czy zwraca ono daną osobę do wewnątrz, ku własnym troskom i interesom, czy też otwiera ją ku innym i ich potrzebom? Znam ludzi, którzy powiadają, że mówienie językami jest w ich życiu wielkim przeżyciem wyzwolenia. Zupełnym ich przeciwieństwem jest bardzo wielu tych, którym mówienie językami służy za usprawiedliwienie ich odwrócenia się od otaczającej rzeczywistości, od cierpiącego i podzielonego świata. Dla jednych języki stały się największym wydarzeniem, dla innych zaś powodem do podziałów w zborach, zaprzepaszczenia rozwoju i poróżnienia między przyjaciółmi.” [14]
[14] Oral Roberts
.
Egzorcyzmy Jan Kalwin
Komentując III przykazanie:
„Ale jeśli jest tak wiele zła w pochopnym i nierozsądnym stosowaniu imienia Bożego, jest jeszcze więcej zła w używaniu go do nikczemnych celów, jak robią to ci, którzy używają go w nekromancji, przeklinaniu, niedozwolonych egzorcyzmach i innych bezbożnych zaklęciach.” [15]
[15] Jan Kalwin, Instytuty 2.8.22
.
Hurtowe głupienie G. Zbyszewski
„…zielonoświątkowcy/charyzmatycy rozwijają się (nastała na nich moda), przenikają do kościołów historycznych, tworzą wciąż nowe odłamy, jednak ich doktrynę wiary cechuje „teologiczna infantylizacja”. Są to ludzie religijni, ale jest to rodzaj wiary skierowany na emocje, egzaltacje. Najważniejsze są przeżycia, a nie wiara wywiedziona z Biblii. „Infantylne” formy wiary są puste, w ich pobożności występuje amplituda emocjonalna. Wciąż trzeba „podgrzewać” atmosferę nabożeństw. Co najbardziej szkodliwego jest w tych konfesjach, to destrukcja psychiczna wyznawców, co powoduje również degradację duchową. Wspomniane środowiska religijne, tak jak szybko nabywają nowych zwolenników, tak też szybko ich tracą, a to z uwagi na fakt, że „podgrzewanie atmosfery” też się kiedyś kończy. Jedna z noblistek stwierdziła: „ludzie głupieją hurtowo, a mądrzeją detalicznie” — dotyczy to, niestety, także wyznawców niby „chrześcijańskich” konfesji.” [16]
[16] Grzegorz Zbyszewski
.
Kłamstwa Parhama
„Rozszczepione języki ognia” pojawiły się nad głowami mówców. Czasami towarzyszyły temu interpretacje takie jak „Bóg jest miłością”, „Jezus ma moc zbawić” i „Jezus jest gotów słuchać”. [17]
[17] Gary B. McGee, The Revival Legacy of Charles F. Parham, Enrichment Journal (Summer 1999)
.
„Spodziewamy się tysięcy kaznodziei, ewangelistów i innych ludzi ze wszystkich zakątków USA, którzy pragną zostać misjonarzami. Nie ma wątpliwości, że «dar języków» zostanie im w swoim czasie udzielony, o ile są go warci i będą poszukiwać go w wierze, będąc przekonanym przy tym, że w ten sposób posiądą możliwość rozmawiania z ludźmi, z którymi zechcą pracować, w ich własnym języku, co będzie oczywiście nieocenionym atutem. Studenci Koledżu Bethel nie potrzebują uczyć się języków w tradycyjny sposób. Zostaną im one przyznane w cudowny sposób. Inni już teraz mogli rozmawiać z Hiszpanami, Włochami, Bohemianami, Węgrami, Niemcami i Francuzami w ich ojczystych językach. Nie mam wątpliwości, że rozmaite dialekty ludów z Indii, a nawet języki dzikusów z Afryki będą w ten sam sposób otrzymywane w czasie naszych spotkań. Spodziewam się, że to zgromadzenie będzie największym od dnia Pięćdziesiątnicy.” [18]
[18] New Kind of Missionaries: Envoys to the Heathen Should Have Gift of Tongues, Hawaiian Gazette, 31 maja 1901, s. 10
.
„Misjonarz S. C. Todd, ze Stowarzyszenia Biblijnych Misjonarzy, osobiście przeprowadził śledztwa w trzech misjach i pośród czterech grup ludzi o dobrych intencjach, lecz zwiedzionych, którzy wyjechali z USA do Japonii, Chin i do Indii, spodziewając się nauczać tubylców z tych krajów w ich własnych językach; jednak w żadnym przypadku nie udało im się. W rzeczywistości potrzebowali tłumacza pomagającego im nawet w najbardziej pospolitych czynnościach życiowych. Niektórzy z nich wpadli w skrajną nędzę, zostali zdani na łaskę ich tamtejszych chrześcijańskich braci i stali się bezradni jak dzieci. W niektórych przypadkach pojawiło się zagrożenie utraty wiary w to, co ponadnaturalne w religii oraz wstąpienie na drogę niewiary i grzechu.” [19]
[19] A. E. Seddon, Edward Irving and Unknown Tongues, The Homiletic Review (New York: Funk and Wagnalls, 1909), s. 109
.
Materialność duszy u Montanistów, Tertulian
„[słowa rzekomej prorokini] ukazano mi duszę w formie cielesnej, a duch został mi ukazany tak samo; jednakże nie jako pusta i próżna iluzja, ale taka, która mogłaby dać się nawet uchwycić ręką, miękka i przezroczysta, o eterycznym kolorze, w formie przypominającej pod każdym względem człowieka.” [20]
[20] Tertulian, Traktat o duszy, IX
.
Montanizm Ireneusz
„Inny wśród nich gnostyk chwali się, że poprawił swego nauczyciela. Markos ma na imię, człowiek z wielkim doświadczeniem w magii i oszustwie, przez co zwiódł wielu mężczyzn i niemało kobiet tak, że przyłączyli się do niego jako do człowieka głębokiej gnozy, doskonałego w najwyższym stopniu i człowieka wielkiej mocy, mocy pochodzącej z niewidzialnych i nienazwanych rejonów. A to zaiste prawdziwy zwiastun Antychrysta.” [21]
„Prawdopodobnie jest jednak tak, że Markos ma także pomoc jakiegoś demona, dzięki któremu wydaje się, że prorokuje i (kobietom) pozwala przepowiadać. Gdy kobieta mówi: „Nigdy nie prorokowałam i nie wiem, jak się prorokuje”, wtedy wzywa ją po raz drugi i mówi: „Otwórz swoje usta i mów, cokolwiek by to było, i prorokuj”. Jej dusza rozgrzana oczekiwaniem na to, że teraz będzie prorokować, jej serce bije niezwyczajnie mocno i odważa się prorokować; mówi głupstwa i cokolwiek jej w danej chwili głupiego czy bezczelnego wpadnie, bo właśnie jest rozpalona przez pustego ducha. Kobieta uważa się za prorokinię, dziękuje Markosowi, który jej to ze swojej Charis udzielił. I stara się mu okazać uznanie, i to nie tylko podarunkami ze swojego wielkiego majątku, ale nawet z daru swojego ciała, w pragnieniu, aby się z nim zjednoczyć i osiągnąć z nim powrót do Jedności.” [22]
[21] [22] Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom, I 13,1 i 13,3
.
Montanistyczne bezwartościowe męczeństwo
„Montanizm przedstawia sam siebie jako wspólnotę męczenników, co dla montanistów stanowi oznakę autentyczności ich natchnienia. Poświadczają to nawet przeciwnicy, kwestionując nie fakt istnienia męczenników, lecz wartość tego, czego ich męczeństwo miało dowodzić. Tak więc antymontanistyczny anonim, przytaczany przez Euzebiusza, zauważa, że i inne herezje, na przykład marcjoniści, mają wielką liczbę swoich męczenników.” [23]
[23] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 91
.
Montanistyczne bezwartościowe męczeństwo Euzebiusz z Cezarei
„Dodam także krótkie fragmenty z trzeciej księgi, w których [Apolinary z Hierapolis] wypowiada się w ten sposób przeciwko ich przechwałkom, że wielu z nich poniosło śmierć męczeńską: Kiedy więc [montaniści] są zagubieni i odrzuceni we wszystkim, co mówią, próbują schronić się w swoich męczennikach, twierdząc, że mają wielu męczenników i że jest to z pewnością dowód mocy tak zwanego ducha proroczego, który jest z nimi. Ale to, jak się wydaje, jest całkowicie błędne. Ponieważ niektóre herezje mają bardzo wielu męczenników; ale na pewno nie zgodzimy się z nimi z tego powodu ani nie wyznamy, że mają prawdę. Po pierwsze, rzeczywiście, ci zwani Marcjonitami z herezji Marcjona mówią, że mają wielu męczenników za Chrystusa; jednak nie wyznają prawdy samego Chrystusa. […] Kiedy ci powołani do męczeństwa z Kościoła za prawdę wiary spotkali się z którymkolwiek z tak zwanych męczenników herezji frygijskiej [montanizm], odłączyli się od nich i umarli bez żadnej wspólnoty z nimi, ponieważ nie chcieli wyrazić zgody na ducha Montanusa i kobiet. I że to prawda i miało to miejsce w naszych czasach w Apamei nad Meandrem, wśród tych, którzy ponieśli męczeństwo z Gajuszem i Aleksandrem z Eumenii, jest dobrze znane.” [24]
[24] Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, V 16,20-22
.
Montanistyczne mówienie bełkotem, Euzebiusz
„Mówi się, że w tej części Mysii, która graniczy z Frygią, znajduje się pewna wioska zwana Ardabau. Po pierwsze, mówią, że kiedy Gratus był prokonsulem Azji, niedawno nawrócony, imieniem Montanus, poprzez swoje nieugaszone pragnienie przywództwa, dał przeciwnikowi szansę przeciwko niemu. I wyszedł z siebie i będąc nagle w pewnego rodzaju szale i ekstazie, zachwycał się, zaczął bełkotać i wypowiadać dziwne rzeczy, prorokując w sposób sprzeczny z wierną tradycją Kościoła, przekazaną przez naukę od początku. Niektórzy z tych, którzy słyszeli jego fałszywe wypowiedzi w tym czasie, byli oburzeni i zgromili go jako opętanego, który był pod kontrolą demona i był prowadzony przez zwodniczego ducha i rozpraszał tłum; i zabronili mu mówić, pamiętając o rozróżnieniu nałożonym przez Pana i Jego ostrzeżeniu, by uważnie strzec się przed nadejściem fałszywych proroków (Mat. 7:15). Ale inni, wyobrażając sobie, że są opętani Duchem Świętym i proroczym darem, byli zachwyceni i niemało nadymali się; zapominając o wyróżnieniu Pana, rzucili wyzwanie szalonemu, podstępnemu i zwodniczemu duchowi, i zostali przez niego oszukani i zwiedzeni. W rezultacie nie można go było dłużej trzymać w ryzach, aby zachować milczenie.” [25]
[25] Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, V 16,7
.
Nowe objawienie R.C. Sproul
„Oral Roberts powiedział kiedyś ludziom, że Bóg objawił mu, że jego życie zostanie odebrane, jeśli nie zbierze dużej ilości pieniędzy w postaci darowizn. Robert Tilton obiecał swoim wyborcom, że wyśle im specjalne przesłanie od Boga, jeśli przekażą mu darowizny. Są to oczywiście prymitywne formy współczesnych roszczeń do dodatkowego objawienia. To, w jaki sposób łatwowierni mogą przyjmować te roszczenia, jest dla mnie kwestią konsternacji. Ale robi się to bardziej subtelne. Słyszymy szanowanych przywódców chrześcijańskich, którzy twierdzą, że Bóg „przemówił do nich” i dał konkretne wskazówki i instrukcje, których mają obowiązek przestrzegać. Uważają, aby zauważyć, że ta boska mowa nie była słyszalna i istnieje zrzeczenie się, że nie jest to nowe „objawienie”. Jednak przesłanie, które jest „złożone na serce”, jest tak jasne i potężne, że nieposłuszeństwo jest nieposłuszeństwem wobec głosu Boga. Nie mówię tutaj o działaniu Ducha Świętego, przez który On oświetla tekst Pisma Świętego w tak ostry sposób, aby przekonać nas o przekonaniu lub pokierować naszymi ścieżkami; w takich czasach Duch działa w Słowie i przez Słowo. Mówię o głosie Ducha, który, jak twierdzą ludzie, działa niezależnie od Słowa i oprócz Słowa.” [26]
[26] R.C. Sproul, Sola Scriptura: Protestanckie stanowisko w sprawie Biblii, s. 56
.
Opętani chrześcijanie
„Nasza (chrześcijan) pozycja prawna wobec Boga, jeśli chodzi o grzech, to jest dokładnie to, co daje nam dostęp do nieba. Krzyż czyni nas z prawnego punktu widzenia ludźmi bez grzechu w oczach Boga, który w ogóle nie toleruje grzechu. Gdy grzeszymy, mamy adwokata Jezusa Chrystusa i choćby nasz grzech był jak szkarłat, będzie wybielony. Nauka o opętaniu chrześcijan przez demony opiera się na nauce, że dzieje się to przez grzech. Zatem jeśli ktoś naucza, że człowiek zbawiony może mieć demona, zaprzecza mocy Krzyża Chrystusa.” [27]
[27] Autor anonimowy
.
Prawda a fałszywe proroctwa, Jan Kalwin
„Bo jeśli Bóg zostaje pozbawiony prawdy, co pozostaje? Bez prawdy nie mógłby być Bogiem. Ale z pewnością jest on okradany ze swojej prawdy, gdy zostaje uznany za potwierdzającego i poświadczającego to, co jest fałszywe.” [28]
[28] Jan Kalwin, Instytuty 2.8.24
.
Wizja przyczyną zwiedzenia, Hipolit i Klemens
„Hipolit podaje, że Walentyn miał wizję, w której Nowonarodzony objawił mu się jako Logos [Hipolit Rzymski, Elenchos VI, 42, 2]. Ta cecha wizyjności pojawia się także we fragmencie jego psalmu [Tamże, VI, 37, 2]. Istotnie u Walentyna widać związki z archaicznym gnostycyzmem setian, co znajdujemy w cytowanym przez Klemensa z Aleksandrii fragmencie, gdzie „strach poraził aniołów w obliczu tej zjawy” (Adama), w którą „Bóg tchnął nasienie lepszego bytu i przemówił bezpośrednio od siebie wewnątrz niej” [Klemens Aleksandryjski, Stromata II 36,2]. Wyraźne są tu elementy tej doktryny. Źródła żydowskie odkrywamy również w koncepcji zamieszkiwania demonów w duszy [Tamże II, 20,14].” [29]
[29] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 91
.
Zagrożenie praktykowaniem Ben Byrd
„Twierdzenie, że mówienie na językach jest niegroźną praktyką i że jest to dobre dla osoby praktykującej, jest niemądrą pozycją, ponieważ informacje dowodzące czegoś zupełnie przeciwnego są ewidentne. Mówienie na językach jest uzależniające. Niezrozumienie zagadnienia języków i nawyku, jaki powstaje, oraz psychicznych uniesień, do jakich to doprowadza, dodając do tego cielesną stymulację, czyni z tego praktykę, której trudno się pozbyć. Porównanie mówienia na językach z wyższą duchowością obnaża brak zrozumienia prawdy biblijnej przez osobę tak twierdzącą, także obnaża czyjąś popędliwość zmierzającą do bycia usatysfakcjonowanym przez zwodniczą i niebezpieczną podróbkę.” [30]
[30] Ben Byrd, cyt. za: Kurt Jurgensmeier, Knowing Our God: Exegetical Theology, Book 12, s. 295
.
Zagrożenie praktykowaniem G. Gardiner
„Poszukiwacz tego przeżycia stale powraca do tego samego rytuału i zaczyna coś odkrywać; ekstatyczne przeżycie, podobnie jak to ma miejsce z używkami oszałamiającymi, wymaga zastosowania coraz większych dawek w celu spowodowania stanu zadowolenia. Czasem przybiera to dziwaczne formy. Widziałem ludzi biegających wokół pokoju aż do wyczerpania, wspinających się na maszt namiotu, histerycznie śmiejących się, przez wiele dni będących w transie lub czyniących wiele innych niesamowitych rzeczy, ponieważ poszukiwany „szczyt” stawał się coraz bardziej nieosiągalny. W końcu nadchodził kryzys i zawiedziony podejmował decyzję: albo siadał w ostatnim rzędzie jako obserwator, lub wzmagał usiłowania, mając nadzieję, że w końcu wszystko będzie takie jak kiedyś. Najbardziej tragiczną decyzją było odwrócenie się i potraktowanie wszelkiego uduchowienia jako zwykłego oszustwa. Obserwatorzy — są rozczarowani; oszukujący — mają poczucie winy; mający nadzieję — są godni politowania, a odwracający się przeżywają nieopisaną tragedię. O nie, tego rodzaju ruchy religijne nie są nieszkodliwe!” [31]
[31] George Gardiner, The Corinthians Catastrophe (Grand Rapids: Kregel House, 1973), s. 9-10
.
Zwiedzenie cudami Marek Mag
„Marek uprawiał rzucanie zaklęć, ale również – wykonując za pomocą magicznych sztuczek jakieś cudowne rzeczy – oszukał wielu łatwowiernych ludzi.” [32]
[32] Teodoret z Cyru, O herezjach, s. 37
.
Depresja
Depresja — którą purytanie nazywali melancholią duszy — nie omija dzieci Bożych; przeciwnie, najwierniejsi słudzy Chrystusa, od Rutherforda po Spurgeona, chodzili latami w ciemności, nie mając światłości. Zebrane niżej świadectwa uczą dwóch rzeczy: że głęboki smutek duszy nie jest dowodem odrzucenia przez Boga, lecz bywa kuźnią, w której Pan wykuwa swoje najlepsze narzędzia, oraz że lekarstwem nie jest zaprzeczanie cierpieniu, ale zaufanie imieniu Pana i poleganie na Bogu — nawet wtedy, gdy nie widać żadnego światła.
Christopher Love
„Prawdziwie wierzący walczą z grzechem i jego zgubnymi skutkami. Może to doprowadzić do stanu, który purytanie nazywali „melancholią duszy” – głębokiej depresji, w której wydaje się, że światłość oblicza Bożego odstąpiła.” [1]
[1] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 317
.
Depresja w Słowie
Izaj. 50:10-11 Kto wśród was boi się PANA? Kto słucha głosu jego sługi? Kto chodzi w ciemności i nie ma światłości? Niech zaufa imieniu PANA i polega na swoim Bogu. Oto wy wszyscy, którzy rozniecacie ogień i przepasujecie się iskrami, chodźcie w światłości waszego ognia i w iskrach, które rozpaliliście. Spotka was to z mojej ręki, że będziecie leżeć w boleści.
James Janeway
James Janeway to purytanin, który żył w latach 1636–1674. W 1661 roku ordynowany na diakona, jednak już w 1662 usunięty za nonkonformizm. Jego ostatnie lata służby były najbardziej owocne, ale jednocześnie najtrudniejsze.
„Popularność Janewaya do tego stopnia drażniła anglikanów, że kilkukrotnie grozili zastrzeleniem go. Dwukrotnie też usiłowano go zabić – raz kula przeszyła jego kapelusz na wylot, a innym razem żołnierze zniszczyli kaplicę zboru Janewaya […] Po kilkuletnich zmaganiach z depresją Janeway zachorował na gruźlicę i zmarł w wieku 38 lat. Co najmniej pięciu jego braci zmarło na gruźlicę przed ukończeniem 40 roku życia. W dużej części dzieł Janewaya widoczne jest, jak obeznany był z cierpieniami, prześladowaniami i śmiercią. Głęboka świadomość śmiertelności człowieka sprawia, że jego dzieła przenika duchowa powaga oraz koncentracja na wieczności.” [2]
[2] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 298
.
John Trapp
„Zrezygnował z bardziej prestiżowych stanowisk, aby pilnie pracować w swoim umiłowanym kościele i w szkole. W tym okresie Trapp przez pewien czas leczył się na depresję u bogobojnego sąsiada, Johna Halla.” [3]
[3] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 468
.
Nieszczęście stałym towarzyszem zbawionych, Lewis Bayly
„Człowiek kroczy albo szeroką drogą ku zatraceniu, albo dzięki łasce Bożej zdąża wąską ścieżką do życia wiecznego. Nieodłącznym towarzyszem pokutujących grzeszników jest nieszczęście, które towarzyszy im już w niemowlęctwie, następnie w młodości, a szczególnie w wieku dojrzałym i w starości.” [4]
[4] Lewis Bayly, Ćwiczenie w pobożności; cyt. za: Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 58
.
Jonathan Edwards
„Duchowe życie Edwardsa rozwijało się poprzez różne doświadczenia i trudności. Niektóre decyzje podejmował czasami z wielkim bólem, czasami doświadczał okresów wyczerpania, depresji i przechodził przez ciężkie choroby, często stawał w obliczu problemów i wyzwań w służbie duszpasterskiej, a także w życiu osobistym i rodzinnym.” [5]
[5] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 159
.
Kuźnia charakteru, Ch. H. Spurgeon
„Obawiam się, że wszelkie łaski, które otrzymałem w czasach wygodnych i przyjemnych, mogę policzyć na palcach. Natomiast dobra, które stały się moim udziałem w wyniku smutku, bólu i problemów, są nie do zliczenia. Czego nie zawdzięczam młotowi i kowadłu, obcęgom i ogniowi? Udręki to jedne z najlepszych mebli w moim domu.” [6]
[6] Ch. H. Spurgeon, Choice Gleanings Calendar
.
Richard Baxter
„Na ile możesz, odciągaj ich od myśli będących przyczyną ich problemów; podtrzymuj ich zainteresowanie rozmowami na inne tematy oraz różnymi zajęciami; nachodź ich i przerwij rozmyślania; oderwij ich od nich – jednak z pełną miłości natrętnością; nie pozwól, aby przez dłuższy okres czasu przebywali w samotności; postaraj się o odpowiednie towarzystwo dla nich, albo dopasuj ich do takiego towarzystwa; dołóż szczególnych starań, aby nie byli bezczynni, lecz zaciągnij lub zachęć ich do przyjemnych zajęć, które mogą pobudzić ciało i zająć ich myśli.” [7]
[7] Richard Baxter, The Practical Works, t. IV, s. 933
.
Samuel Rutherford
„Rutherford nie zawsze był osobą łatwą w relacjach. Z jednej strony był człowiekiem pobożnym i pokornym, z drugiej zaś – o silnych emocjach. Czasami tracił panowanie nad sobą i lżył swoich przeciwników. Sam kiedyś wyznał Davidowi Dicksonowi: „jestem człowiekiem skrajnym”. Często cierpiał również na depresje. Bóg jednak wykorzystywał te okresy, by przygotować Rutherforda do pocieszania innych wierzących doświadczanych cierpieniami.” [8]
[8] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 582
.
Schizofrenia i ozdrowienie George Trosse
„Chociaż był bogaty, kradł, pił, uprawiał hazard, flirtował i wydawał pieniądze na zaspokajanie wszelkiego rodzaju zachcianek. Wskutek coraz większego uzależnienia popadł w chorobę umysłową. Ta dziwna choroba, którą jego XIX-wieczny biograf nazwał delirium tremens, była najprawdopodobniej formą halucynacji albo schizofrenii. W swojej zadziwiająco szczerej autobiografii Trosse przyznał, że często widywał rzeczy, których nie było, i słyszał różne głosy. Początkowo sądził, że głosy te pochodzą od Boga, jednak później doszedł do wniosku, że ich autorem jest szatan. Cierpienia te były źródłem jego wielkiego duchowego bólu i smutku. Jego przyjaciele musieli kilkakrotnie powstrzymywać go przed wyrządzeniem sobie krzywdy i przed samobójstwem. W końcu zaprowadzili go do troskliwego lekarza w Glastonbury. Kilka razy powrócił do zmysłów, jednak zawsze na powrót pogrążał się w szaleństwie. Kiedy był przy zdrowych zmysłach, słuchał kazań prezbiteriańskiego duchownego Thomasa Forda. Ostatecznie dzięki tym kazaniom, a także poradom duszpasterskim i modlitwom Forda wyzdrowiał.” [9]
[9] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 471
.
Theodorus Jacobus Frelinghuysen
„Gwałtowna opozycja odbiła się negatywnie na zdrowiu Frelinghuysena. Było to widoczne szczególnie na początku lat 30-tych XVIII wieku, kiedy przeszedł kilka ataków depresji umysłowej, po których nierzadko przez kilka miesięcy był niezdolny do normalnej pracy. Jednak Frelinghuysen nie ustąpił. Pomiędzy okresami załamania krzewił swoje pietystyczne i kontrowersyjne nauki ustnie i pisemnie.” [10]
[10] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 610
.
Timothy Rogers
„Rogers był w głębokiej depresji, która trwała prawie dwa lata. Porzucił wszelką nadzieję na miłosierdzie Boże i uważał siebie za „naczynie gniewu, przeznaczone na zagładę” (Rzym. 9:22). Opisując stan swojego umysłu stwierdził, że jest on krainą ciemności, nad którą nigdy nie świeci słońce. Rogersowi wydawało się, że nic nie przynosi mu pociechy, czuł się uwięziony. Później napisał: „kto potrafi opisać tę udrękę i ucisk, jakie powoduje takie pojmowanie [Bożej niełaski] w opuszczonej i rozpaczającej duszy?” Innym razem stwierdził: „nie jest możliwe opowiedzieć o wszystkim, ponieważ mojego żalu nie sposób wyrazić słowami”. Cierpienia umysłu do tego stopnia osłabiły jego ciało, że nie był w stanie wygłaszać kazań. Ponieważ wielu krewnych Rogersa cierpiało na podobne problemy, niektórzy zaczęli spekulować, że jego choroba jest dziedziczna. Wielu pobożnych ludzi w kraju wiedziało, w jakim stanie jest Rogers, i ustawicznie wstawiali się w modlitwach za nim. Bóg wysłuchał ich wołania: światło oblicza Bożego zajaśniało nad Rogersem i mógł dojrzeć w swojej duszy miłość Zbawiciela i Jego upodobanie. Powiedział: „Bóg […] zesłał mi podwójne wybawienie”.” [11]
[11] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 405
.
Walter Marshall
„Marshall [przez 18 lat] znosił ataki duchowej depresji. Latami zabiegał o świętość i pokój.” [12]
[12] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 330
.
Wątpliwości i ubóstwo Paul Baynes
„Baynes spędził ostatnie lata swojego życia w ubóstwie, trapiony chorobami. Zmarł w Cambridge w 1617 roku. Na łożu śmierci dręczyły go poważne obawy i wątpliwości, które ostatecznie zwyciężył wiarą.” [13]
[13] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 61
.
William Bridge
Purytanin żyjący w latach 1600–1670, codziennie wstawał o 4 rano, aby mieć społeczność z Bogiem; był utalentowanym kaznodzieją, uczonym i autorem. Napisał książkę pt. „Zachęty dla przygnębionych”, która zawiera 13 kazań na temat duchowej depresji. Omawiane są w niej następujące przyczyny tego stanu: ciężkie grzechy, słaba łaska, złe wykonywanie obowiązków, brak pewności zbawienia, kuszenie, porzucenie obowiązków, dolegliwości, niezdolność do pełnienia służby. Bridge napomina:
„Strzeż się, byś nie przychodził do Boga bez Chrystusa, a z Chrystusem na swych ramionach.” [14]
[14] William Bridge, Zachęty dla przygnębionych
.
Wycieńczenie, Richard Baxter
„Baxter ciężko pracował pomimo chronicznego bólu, jaki odczuwał od dwudziestego siódmego roku życia, aż do śmierci. Cierpiał na gruźlicę i obawiał się śmierci z wycieńczenia.” [15]
[15] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 50
.
Doktryna
Doktryna nie jest martwym balastem przeszkadzającym w „żywej wierze” — jest samą treścią wiary, mocą Bożą ku zbawieniu i orężem duchowej walki, wykuwanym, jak uczy historia, w ogniu doktrynalnych sporów. Kościół, który nie troszczy się o doktrynę, jest kościołem martwym; lepiej być podzielonym przez prawdę, niż zjednoczonym w błędzie. Zebrane niżej cytaty wykładają wielkie doktryny łaski — suwerenność Boga, totalną deprawację, podwójną predestynację, ograniczone odkupienie, przetrwanie świętych — oraz uczą, że za każdą herezją stoi szatan, a jedynym lekarstwem jest słowo Boże.
Bóg autorem dobra Kalwin
„…Pan stwierdził, że „wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” (1 Mojż. 1:31). Skąd więc pochodzi niegodziwość pośród ludzi, która sprawia, że powinni być oni oddzieleni od Boga? Byśmy nie pomyśleli, że pochodzi ona ze stworzenia, Bóg przybił swoją pieczęć uznania na to, co pochodziło prosto od Niego. Przez swoje złe intencje człowiek skaził czystą naturę, którą otrzymał od Pana; a wraz z jego upadkiem została pociągnięta cała potomność w kierunku zniszczenia. W związku z tym powinniśmy dopatrywać się oczywistego powodu potępienia w skażonej ludzkiej naturze – która jest nam bliższa – niż doszukiwać się ukrytego i całkowicie niezrozumiałego powodu w Bożej predestynacji.” [1]
[1] Jan Kalwin
.
Brednie i smród heretyków, Teodoret z Cyru
„Idziecie zaś za tym pragnieniem nie po to, by wsłuchiwać się w bajki ludzi tworzących kompletne brednie i wydających przykry fetor, ale po to, by pouczyć ludzi nieświadomych, którędy biegnie trakt królewski ozdobiony śladami apostołów i proroków, który prowadzi do królestwa niebios, a którędy wiodą ścieżki heretyków prowadzące kroczących nimi ku ostatecznej ruinie.” [2]
„Aby zaś wyszorować języki czytelników i uszy słuchających oraz oddalić od nich zaraźliwy smród, jakby posługując się sodą czyszczącą, dostarczymy również wonnie pachnącego olejku prawdy dogmatów ewangelicznych i przedstawimy dowody, że wszelka herezja jest przeciwieństwem nauczania płynącego z boskich słów.” [3]
[2] [3] Teodoret z Cyru, O herezjach, s. 23-24
.
Deformacja
„Aby zrozumieć, czym jest reformacja, powinniśmy najpierw zrozumieć, czym jest deformacja. Często deformacja rozpoczyna się w samym kościele. Przez ludzi pozbawionych prawdy, którzy zwodzą Bożych ludzi, prowadząc kościół w objęcia doktryn i praktyk przeciwnych ewangelii Jezusa Chrystusa. Degeneracja zazwyczaj dzieje się krok po kroku, w czasie długiego czasu. Poprzez wprowadzane po trochu małe zmiany do wyznania kościoła, poprzez ludzi, którzy już zboczyli wewnętrznie od prawdy ewangelii, i którzy otrzymują wsparcie konserwatywnych, lecz pasywnych profesorów, pastorów i starszych. Historycznie deformacja nie rozpoczęła się w ławkach kościelnych, lecz z pulpitów kazalnic.” [4]
[4] Augustus Nicodemus Lopes, Narodowa Konferencja 2017
.
Doktryna a podziały R.C. Sproul
„Prawdopodobnie najgorszą rzeczą, jaką można zrobić w świetle faktu, że czasami doktryna wprowadza podziały, to odrzucić doktrynę. To tak, jakby powiedzieć: prawda Boża się nie liczy i broń Boże, abyśmy mieli kiedykolwiek posiadać doktrynę w kościele, ponieważ jeśli ktoś się przez nią zdenerwuje lub zostanie przez nią urażony, będziemy mieli podział w kościele. Kościół, który nigdy się nie troszczy o doktrynę, jest martwym kościołem.” [5]
[5] R.C. Sproul
.
Doktryna a podziały Adrian Rogers
„Lepiej jest być podzielonym przez prawdę, aniżeli zjednoczonym w błędzie. Lepiej jest mówić prawdę, która boli, ale i uzdrawia, aniżeli kłamstwa, które pocieszają, ale i zabijają. Powiem ci coś, drogi przyjacielu: to nie jest żadna miłość ani żadna przyjaźń, jeśli zawodzimy w ogłaszaniu całej prawdy Bożej. Lepiej jest zostać znienawidzonym za mówienie prawdy, niż kochanym za szerzenie kłamstw. Nie znajdziesz w całej Biblii żadnego męża Bożego, który by nie miał wrogów i nie był znienawidzony za mówienie prawdy. Lepiej być samemu z prawdą, niż błądzić w tłumie. Lepiej jest ostatecznie zwyciężyć z prawdą, niż odnosić chwilowy sukces z kłamstwem. Jest tylko jedna ewangelia, a apostoł Paweł powiedział: „Jeśli ktokolwiek będzie wam zwiastował inną ewangelię od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty”.” [6]
[6] Adrian Rogers, The Berean Call 1996
.
Doktryny łaski
„Głosimy Ewangelię na cmentarzu. Cały świat jest jednym, wielkim duchowym cmentarzem. Bez suwerennej łaski Bożej nasza ewangelizacja odniosłaby ten sam skutek, co nauczanie na cmentarzu. Ewangelizacja ma sens tylko w świetle doktryn łaski. Tylko Bóg może wzbudzać umarłych.” [7]
[7] Adam Górecki
.
Jedność kosztem prawdy, Ch. H. Spurgeon
„Osiąganie jedności działań kosztem przemilczania prawdy o różnicach jest podeptaniem Syna Bożego i wystawianiem Pana Jezusa na pośmiewisko.” [8]
[8] Ch. H. Spurgeon
.
Klaryfikacja doktryny w bitwie, Herman Hanko
„Prawda Boża nigdy nie rozwija się w wieży z kości słoniowej, z dala od pola bitwy, na którym rozstrzygają się wielkie kwestie Bożej prawdy. Broń naszej duchowej walki wykuwana jest w doktrynalnych sporach. Tak było zawsze.” [9]
[9] Herman Hanko, Ludzie z Dordt, w: Always Reforming, Continuation of the Sixteenth-Century Reformation, red. D. Engelsma, RFPA, s. 17
.
Lek na herezje Jerzy Marcol
„Trzeba ich zachęcić do czytania Biblii, a nie uczenia się „doktryn” z YouTube’a. Jestem przerażony, jak kiepska jest znajomość Biblii w zborach ewangelicznych, baptystycznych, wolnych, luterańskich, reformowanych itp. Większość starszych zboru nigdy nie przeczytała Biblii, nawet Nowego Testamentu; i jak oni mogą być strażnikami prawdy? Kiedy ktoś głosi bzdury i herezje, nie zapalają się im czerwone lampki, bo nie mają w sobie wzorca, a ich władze poznawcze nie są wyćwiczone w rozpoznawaniu dobrego od złego w oparciu o Słowo Boże.” [10]
[10] Jerzy Marcol
.
Nieodparta łaska Boga, Jan Kalwin
„W istocie nikt dobrowolnie i ochoczo nie poświęci się służbie Bogu, jeśli wcześniej nie skosztował jego ojcowskiej miłości i nie został w ten sposób nakłoniony, by Go kochać i czcić.” [11]
[11] Jan Kalwin, Instytuty 1.5.3
.
Potrzeba edukacji teologicznej Spurgeon
„Tak jak Apostoł powiedział do Tymoteusza, tak mówi do wszystkich: „pilnuj czytania”. Musisz czytać, czytaj jak najwięcej jesteś w stanie zdrowych dzieł teologicznych, szczególnie purytańskich autorów. Najlepszy sposób, w jaki możesz wykorzystać swój czas, to czytanie albo modlitwa. Ten, kto nie korzysta z owoców pracy umysłów innych, dowodzi, że sam nie ma mózgu. Nikt nie będzie w stanie przechodzić przez prześladowanie i oddać życia dla Chrystusa w jednym momencie życia, kiedy przez 15 czy 20 poprzednich lat nie podnosił mniejszych ciężarów i nie trenował swojego wewnętrznego człowieka, bo ten wewnętrzny człowiek ma nadwagę, ciężko mu oddychać i z ledwością unosi swój własny ciężar.” [12]
[12] Ch. H. Spurgeon
.
Podwójna predestynacja, John Knox
John Knox, pisząc o wybranych do zbawienia, prawdziwym Kościele i przeznaczonych na potępienie, dał dowód, iż wierzył w podwójną, symetryczną predestynację (supralapsarianizm):
„Wierzę więc w i wyznaję jeden święty Kościół, który (jako członki Jezusa Chrystusa, jedynej jego [Kościoła] głowy) trwa w wierze, nadziei i miłości, korzystając z darów Boga, cielesnych czy duchowych, dla [swego] pożytku i dla [ich] rozpowszechnienia. Który to Kościół nie jest widzialny dla ludzkiego oka, ale znany tylko Bogu, który spośród zagubionych dzieci Adama niektórych przeznaczył, jako naczynia gniewu, na potępienie, a innych zaś wybrał, jako naczynia swego miłosierdzia, by zostali zbawieni; tych zaś, w przepisanym czasie, wzywa do pobożnego życia i nawrócenia, by byli Kościołem Jego chwały.” [13]
[13] John Knox
.
Predestynacja kontra środkowa wiedza, Jan Kalwin
„(Efez. 1:4–7). Tutaj z pewnością upadek Adama nie jest z góry zakładany jako poprzedni w czasie, ale nasza uwaga jest skierowana na to, co Bóg z góry określił przed wszystkimi wiekami, kiedy był zadowolony, aby zapewnić lekarstwo na nędzę rodzaju ludzkiego. Jeśli znowu zarzuci się, że ta rada Boża zależała od upadku człowieka, który przewidział, to mi wystarczy, aby odpowiedzieć, że ci, którzy chcą zapytać lub pragną dowiedzieć się więcej o Chrystusie, niż Bóg przeznaczył na mocy jego tajemnego dekretu, z bezbożną śmiałością zakładają wymyślenie nowego Chrystusa.” [14]
[14] Jan Kalwin, Instytuty 2.12.5
.
Ograniczone odkupienie Jan Kalwin
„Ponieważ nie ma w nim [starym przymierzu] nic istotnego, dopóki nie spojrzymy poza nie, Apostoł twierdzi, że potrzebne było, aby zostało unieważnione i przestarzałe (Hebr. 7:22), aby zrobić miejsce dla Chrystusa, poręczyciela i pośrednika lepszego przymierza, przez którego raz zostało nabyte wieczne uświęcenie wybranych, a występki, które pozostały pod zakonem, zostały wymazane.” [15]
[15] Jan Kalwin, Instytuty 2.11.4
.
Ograniczone odkupienie Spurgeon
„Arminianie mówią, że Chrystus umarł za wszystkich ludzi. Spytajmy ich, co oni przez to rozumieją? Czy Chrystus umarł, aby zabezpieczyć zbawienie wszystkim ludziom? Odpowiedzą nam wtedy: „Nie, z pewnością nie”. Spytajmy ich ponownie: Czy Chrystus umarł, aby zabezpieczyć zbawienie komukolwiek konkretnie? Odpowiedzą: „Nie”. Muszą to przyznać, jeśli są konsekwentni. Powiedzą: „Nie; Chrystus umarł, aby każdy człowiek mógł być zbawiony, jeśli…” i tu podają pewne warunki zbawienia. Odpowiadamy im wtedy: Chrystus zatem bez wątpienia nie umarł, aby zabezpieczyć zbawienie komukolwiek, prawda? Muszą odpowiedzieć: „Prawda”. Muszą tak odpowiedzieć, bo wierzą, że nawet gdy człowiekowi odpuszczono, to może on odpaść od łaski i zginąć. I kto tu ogranicza śmierć Chrystusa? Powiadacie, że Chrystus nie umarł, aby niezawodnie zabezpieczyć kogokolwiek. Proszę wybaczcie, lecz gdy twierdzicie, że to my ograniczamy śmierć Chrystusa, odpowiadamy: O nie, moi kochani panowie, to wy ograniczacie. My twierdzimy, że Chrystus umarł, aby niezawodnie zabezpieczyć zbawienie ogromnej rzeszy ludzi, której nikt nie jest w stanie zliczyć, którzy przez śmierć Chrystusa nie tylko mogą być zbawieni, ale są zbawieni, muszą być zbawieni i nie mogą w jakimkolwiek przypadku narazić się na cokolwiek innego niż na bycie zbawionym.” [16]
[16] Ch. H. Spurgeon
.
Otwarty teizm kontra Kalwin
Komentując Efez. 1:4-7 Jan Kalwin zwraca uwagę, że osoby próbujące wczytać do powyższego tekstu ludzką naukę, według której jakiekolwiek Boże postanowienie było zależne od ludzkiej decyzji w przyszłości, w rzeczywistości tworzą nowego, fałszywego Chrystusa:
„Tutaj z pewnością upadek Adama nie jest z góry zakładany jako uprzedni w czasie, ale nasza uwaga jest skierowana na to, co Bóg z góry ustalił przed wszystkimi wiekami, kiedy był zadowolony, aby zapewnić lekarstwo na nędzę rodzaju ludzkiego. Jeśli ktoś zarzuci, że ta rada Boża zależała od upadku człowieka, który [Bóg] przewidział, to mi wystarczy aż nadto do odpowiedzi, że ci, którzy chcą zapytać lub pragną dowiedzieć się więcej o Chrystusie, niż Bóg przeznaczył przez jego tajemny dekret, z bezbożną śmiałością przypuszczają, że wymyślą nowego Chrystusa.” [17]
[17] Jan Kalwin, Instytuty 2.12.5
.
Myśl Kalwina powinna stanowić poważne ostrzeżenie dla heretyków wyznających doktryny Arminiusza, gdzie Boża predestynacja rzekomo zależała od domniemanego wyboru człowieka (Bóg miałby w takim ujęciu predestynować tych, którzy w przyszłości zdecydowali się uwierzyć w Boga).
Przetrwanie świętych Spurgeon
„Niektórzy myślą, że Chrystus umarł, a mimo to niektórzy z odkupionych zostaną straceni. Nigdy nie mogłem zrozumieć tej doktryny. Jeśli Jezus, moje poręczenie, poniósł moje smutki i długi, wierzę, że jestem tak zabezpieczony jak aniołowie w niebie. Bóg nie może żądać podwójnej zapłaty. Jeśli Chrystus zapłacił moje długi, czy mam płacić ponownie? Nie.” [18]
[18] Ch. H. Spurgeon, Kazanie 39
.
Rozeznawanie MacArthur
„Brak umiejętności rozeznawania to tak, jakby mieć duchowe AIDS. Osoby z kiepskim systemem immunologicznym mogą umrzeć na 1000 chorób. Kościół może umrzeć na 1000 herezji, jeśli nie będzie odróżniał prawdy od fałszu.” [19]
[19] John MacArthur
.
Sprawność Boża, William Ames
„W „Istocie teologii” William Ames omawia poznanie Boga i istotę Boga, po czym przechodzi do „sprawności” Boga, którą definiuje jako „czynną moc Boga, przez którą On sprawuje wszystko we wszystkim (Efez. 1:11; Rzym. 11:36)„. Następnie Ames omawia Boże postanowienie, które traktuje jako pierwszy akt Bożej sprawności. Dowodzi, że wszystko dzieje się ze względu na odwieczne Boże upodobanie, które Bóg okazał w akcie stworzenia oraz opatrzności.” [20]
[20] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege)
.
Stałość doktryny William Lyford
William Lyford (1597–1653), doktor teologii, gorliwy kalwinista i oddany katecheta, który całkowicie oddawał się służbie duszpasterskiej, zapytany, jak zachowuje stałość w doktrynie, skoro tak wielu wokół niego zmienia swoje opinie, odpowiedział:
„ponieważ utwierdzam się w Słowie Bożym, które się nie zmienia.” [21]
[21] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 322
.
Suwerenność Boża Pink
„Jeżeli Bóg postanawia okazać swe suwerenne prawo i wybiera ze świata niepokutujących i niewierzących buntowników, określoną liczbę ludzi, aby byli zbawieni, to kto jest przez to pokrzywdzony? Czy Bóg jest zobowiązany wymuszać przyjęcie swego daru na tych, którzy uważają go za bezwartościowy? Czy Bóg jest zmuszony zbawić tych, którzy zdecydowali się pójść swą własną drogą? Jednak nic bardziej nie irytuje naturalnego człowieka i nie wydobywa na powierzchnię jego wrodzonej i niepoprawnej wrogości wobec Boga, niż przekonywanie go o wieczności, wolności i absolutnej suwerenności Bożej łaski. To, że Bóg miałby określić swój cel w wieczności bez jakichkolwiek konsultacji ze stworzeniem, jest zbyt upokarzające dla nieskruszonego serca. To, że na łaskę nie można zasłużyć lub zdobyć jej ludzkim wysiłkiem, jest zbyt poniżające dla człowieka obłudnego. I to, że łaska wyróżnia, kogo chce, aby został uprzywilejowanym jej obiektem, wznieca protesty pysznych buntowników. Glina powstaje przeciw Garncarzowi i pyta: „Dlaczego takim mnie uczyniłeś?” Bezbożni buntownicy ośmielają się kwestionować sprawiedliwość Bożej suwerenności.” [22]
[22] A.W. Pink
.
Totalna deprawacja James Durham
„A gdybyśmy mieli duchowe oczy, aby rozeznać stan większości mężczyzn i kobiet, którzy najwyraźniej wciąż są nieodrodzeni w czarnej naturze, którzy lekceważą oferty łaski i którzy nie przyjmą Jezusa Chrystusa; największy idiota na świecie nie byłby dla nas smutniejszym widowiskiem, ani nie wpływałby na nasze serca z większą litością i współczuciem, niż żałosny przypadek dusz takich osób, ponieważ porzucili własne miłosierdzie, niezachwiane miłosierdzie Dawida, idą za kłamliwymi marnościami i męczą się próżnym dążeniem, które nie może za nimi pójść.” [23]
[23] James Durham
.
Totalna deprawacja Jan Kalwin
„Ale tutaj pojawia się haniebna niewdzięczność ludzi. Chociaż mają w sobie faktorię, w której prowadzone są niezliczone działania Boga, i magazyn zapełniony skarbami o nieocenionej wartości — zamiast wybuchać w Jego uwielbieniu, do czego są zobowiązani, przeciwnie, są tym bardziej nadęci i nabrzmiali z dumy. Czują, jak cudownie działa w nich Bóg, a ich własne doświadczenie mówi im o różnorodności darów, które zawdzięczają Jego hojności. Czy chcą, czy nie, nie mogą nie wiedzieć, że są to dowody Jego Boskości, a jednak wewnętrznie je tłumią. Nie mają okazji pójść dalej niż oni sami, pod warunkiem, że przywłaszczając sobie to, co zostało im dane z nieba, gaszą światło, które ma ukazać Boga w ich umysłach.” [24]
[24] Jan Kalwin, Instytuty 1.5.4
.
Totalna deprawacja Wielebny R. Elliot
„Dlatego też doktryna odrodzenia w Pismach Świętych wydaje się odpowiednia do godnych ubolewania okoliczności i przydatna dla ulgi upadłemu człowiekowi. Nasz zmarły przyjaciel (Whitefield) celowo nauczał i nalegał, że narodzenie na nowo jest absolutnie konieczne do zbawienia. Whitefield powiedział, że jeśli człowiek nie jest narodzony na nowo z wody i Ducha, nie tylko nie może wejść, nawet nie widzi królestwa Bożego; rozumienie ludzi z natury jest ciemnością, wola jest uparta i buntownicza, serce twarde i złe, uczucia poślubione i zniewolone pożądliwościom i przyjemnościom, i cały umysł cielesny jest wrogością wobec Boga — stąd konieczność całkowitej zmiany, którą można nazwać nowym stworzeniem.” [25]
[25] Wielebny R. Elliot, z przemówienia na pogrzebie George’a Whitefielda
.
Tematyka dzieł Ojców z IV wieku
„Mówiąc o Ojcach IV wieku mamy na myśli Atanazego Aleksandryjskiego, Bazylego z Cezarei, Grzegorza z Nazjanzu, Jana Chryzostoma, Augustyna z Hippony, Hieronima, Ambrożego z Mediolanu i Hilarego z Poitiers. Ich dzieła były „zawsze bogate w treść doktrynalną, karmiące się cytatami oraz objaśnieniami biblijnymi; egzegeza sensu stricto – komentarze zarówno naukowy, jak i duchowy do Ksiąg Świętych; teologia […] przechodząca przez tyle walk – najczęściej przybiera charakter polemiczny (niewiele istnieje traktatów doktrynalnych, których nie inspirowałaby w istocie konieczność zbicia argumentów jakiegoś złośliwego heretyka i które nie zostałyby napisane „przeciw” komuś).” [26]
[26] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. I, s. 233
.
Najwyraźniej Kościół żywy to Kościół walczący.
Walka z heretykami, Ireneusz z Lyonu
„A sam Polikarp, który spotkał kiedyś Marcjona, który go spytał: „Czy mnie znasz?”, odpowiedział Marcjonowi: „Znam cię, pierworodny szatana”. Taka była zgroza, jaką mieli Apostołowie i ich uczniowie, nie utrzymując choćby werbalnej komunikacji z jakimkolwiek zepsuciem prawdy; jak mówi Paweł: „Odrzućcie człowieka, który jest heretykiem, po pierwszym i drugim napomnieniu; wiedząc, że kto jest taki, jest obalony i grzeszy, będąc potępionym”. Jest również bardzo potężny List Polikarpa napisany do Filipian, z którego ci, którzy zdecydują się to zrobić i pragną swojego zbawienia, mogą nauczyć się charakteru jego wiary i głoszenia prawdy. Z drugiej strony, Kościół w Efezie, założony przez Pawła, w którym rezydował Jan aż do czasów Trajana, jest prawdziwym świadkiem tradycji apostołów.” [27]
[27] Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom, III 3,4
.
Wspólnota nazwy, Teodoret z Cyru
„Ze wszech miar mądry Bóg wszechświata czuwanie nad całą zamieszkałą, ale nieuprawianą ziemią powierzył kilku ludziom: rybakom i celnikom oraz jednemu wytwórcy namiotów. Natomiast ze wszech miar przewrotny demon, prześladowca ludzi, widząc, że tamci wyrywają z korzeniami ciernie błędu wielobóstwa, a on sam jest bezradny wobec ich uczniów, wpadł na pomysł różnego rodzaju zasadzek, jako że jest konstruktorem pułapek i mistrzem zła. Dobrał więc sobie ludzi odpowiednich do tego zadania i nadał im imię chrześcijan, jakby zakładając im maskę, a smarując brzegi kielicha miodem, podał ludziom jako lekarstwo truciznę kłamstwa. Pragnąc bowiem zniszczenia ludzi, nie czekał, aby orędzie apostołów umocniło się, i nie podał oszustwa dopiero wtedy, lecz gdy tylko oni rozpoczęli swoje czuwanie i siew ziarna pobożności, wsiał pomiędzy nie chwasty.” [28]
[28] Teodoret z Cyru, O herezjach, prolog
.
Wytrwałość Marcin Luter
„Gdybym głosił wiarę nawet najgłośniej jak potrafię, zachowując pełnię prawdy Bożej, z wyjątkiem tego małego punktu, który obecnie jest atakowany przez świat i diabła, nie byłbym wierzącym Chrześcijaninem, nieważne jak odważny bym nie był. Gdzie bitwa wre najgoręcej, tam okazuje się lojalność żołnierzy, a bycie wytrwałym na całym polu bitwy, prócz najbardziej zagrożonego miejsca, budzi we mnie odrazę.” [29]
[29] Marcin Luter
.
Źródło herezji, Herman Hanko
„Za każdą herezją, która pojawia się w umysłach i sercach ludzi i która podnosi swoją ohydną głowę w kościele, stoi Szatan i jego diabelski zastęp. To oni sieją ziarna herezji i odżywiają je, aż staną się cierniami i ostami w życiu kościoła.” [30]
[30] Herman Hanko
.
Doksologia
Doksologia — oddawanie Bogu chwały — nie jest sferą ludzkiej twórczości i dowolności, lecz podlega zasadzie regulującej kultu: Bogu wolno oddawać cześć tylko w sposób, który On sam nakazał w swoim słowie. Wszelka forma kultu wymyślona przez człowieka, choćby najpobożniej brzmiała, jest samowolą religijną i obrazą Boga.
Dozwolona forma kultu, C. Matthew McMahon
„Niezbędne do właściwego zbliżenia się do Boga i uhonorowania Jego świętego i chwalebnego imienia jest objawienie woli Bożej w Jego regulującej zasadzie. Tylko Bóg określa sposób, w jaki zbliżają się do niego grzesznicy. Nie pozostawiono człowiekowi określenia sposobu, w jaki będzie służył Bogu. Każdy, kto angażuje się w prywatne lub publiczne sposoby kultu, które nie zostały wyznaczone przez Boga, wywyższa się ponad Boga i nie podoba się Panu we wszystkich swoich działaniach, przynosząc hańbę w Jego funkcji w świetle charakteru Bożej świętości.” [1]
[1] C. Matthew McMahon, Atrybuty Boga
.
Duch Reformacji
Duch Reformacji to duch nieustraszonego głoszenia prawdy możnym tego świata i heretykom — bez względu na cenę. Kto chce być dziedzicem Reformatorów, musi odziedziczyć nie tylko ich doktrynę, ale i ich odwagę: gotowość głoszenia Ewangelii katolikom, konfrontowania władzy kościelnej i państwowej oraz znoszenia nienawiści świata dla imienia Chrystusa.
Głoszenie katolikom Isaac Ambrose
„Królewscy kaznodzieje mieli obowiązek głosić nauki reformacji w rejonie, w którym silną pozycję miał Kościół rzymskokatolicki.” [1]
[1] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 26
.
Walka z możnymi kościoła i państwa, Jan Chryzostom
„Jan Chryzostom (347–407), biskup Konstantynopola, był człowiekiem bardzo bliskim sercu Kalwina. Był potężnym kaznodzieją, który dążył do reformy. W swoich obszernych biblijnych homiliach i komentarzach praktykował „klarowność i zwięzłość”. Był odważnym krytykiem możnych zarówno w kościele, jak i w państwie. Przysporzył sobie wielu wrogów i skończył na wygnaniu.” [2]
[2] Notatka przy Komentarzu Jana Kalwina do Biblii
.
Eklezjologia
Eklezjologia — nauka o Kościele — rozstrzyga o ustroju, władzy i czystości zgromadzenia Bożego. Kościół Chrystusowy rządzony jest przez słowo, nie przez hierarchię; jego starsi są sługami, nie panami; jego jedność opiera się na jedności wyznania, nie na organizacyjnym przymusie; a jego świętość wymaga oddzielenia od heretyków i zrzucenia jarzma państwowej kontroli. Poniższe świadectwa dokumentują zarówno biblijny wzorzec, jak i historyczne wynaturzenia — od kalifatu rodziny Jezusa po brutalność biskupów.
Autorytet ustanawiania biskupów
„Ten to Nowacjan przekonał kilku niewiele znaczących i bardzo nielicznych ludzi do przyłączenia się do herezji, udał się do Italii i oszukawszy trzech biskupów małych miasteczek, przyprowadził ich, żeby od teraz byli jego prezbiterami, traktując go jako biskupa Rzymu. Udał się z nimi do jakiejś wioski i wymógł, żeby udzielili mu święceń biskupich […]. W ten sposób ten biedak ukradł święcenia i stał się przywódcą herezji.” [1]
[1] Teodoret z Cyru, O herezjach, s. 65
.
Antyarminianistyczne oddzielenie Benjamin Keach (1640-1704)
Partykularny baptysta (kalwinista) prześladowany za prowadzenie nauczania bez licencji, niemal rozdeptany przez żołnierzy podczas próby aresztowania, potem wtrącony do więzienia za wiarę, zakuty w dyby, zaś jego pracę spalono w całym nakładzie.
„W 1668 roku przeniósł się do Londynu i został ordynowany na starszego zboru baptystów generalnych [arminian] przy Tooley Street w dzielnicy Southwark. Pod wpływem kontaktów z Williamem Kiffinem oraz Hanserdem Knollysem, Keach stawał się w coraz większym stopniu kalwinistą. W 1672 roku nastąpił rozłam w zborze, kiedy Keach zadeklarował swój kalwinizm i założył zbór baptystów partykularnych w Horselydown w dzielnicy Southwark.” [2]
[2] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 306
.
Biografie mężów Bożych, Oswald Sanders
„Lektura dobrej biografii stanowi ważną część wychowania chrześcijanina. Dostarcza mu niezliczonych ilustracji do wykorzystania we własnych posługach. Uczy go doceniać prawdziwą wartość charakteru, dostrzegać dzieło, które ma na celu jego własne życie, decydować, jak najlepiej je osiągnąć. Jakie zaparcie się samego siebie jest potrzebne, aby okiełznać nieumiejętne aspiracje. Przez cały czas Bóg włamuje się do poświęconego życia, aby realizować swoje własne cele.” [3]
[3] Oswald Sanders, Spiritual leadership
.
Brak kompromisu, Tertulian
„W swoim traktacie Do męczenników, który dzięki wzmiance o zwycięstwie Septymiusza Sewera nad Klodiuszem Albinusem da się z pewnością datować na rok 198, Tertulian dodaje odwagi uwięzionym chrześcijanom, pokazując im, że biorą udział w walce przeciwko mocom szatańskim. Pochodzący zaś z tego samego czasu Apologetyk jest świadectwem chrystianizmu, który nie chce iść na żadne kompromisy.” [4]
[4] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 119
.
Brutalność biskupów VI wiek
„Historia Francorum Grzegorza z Tours kreśli przejmujący obraz brutalności i dzikości obyczajów – gwałtów, zbrodni i rozpasania prymitywnych namiętności. Zły przykład przyszedł z góry: ileż to zbrodni w królewskich rodzinach […] Kler także, i to poczynając od samych biskupów, zaraża się tymi wpływami: zbyt wiele prestiżu, bogactw i władzy wiąże się z funkcjami biskupimi, aby nie rozkwitały wokół nich ambicje i chciwość […] Królowie wykazywali aż nadto wiele skłonności do wynagradzania wiernych sobie poddanych nadaniami biskupimi – przykładem jest Bodegizel, majordomus Chilperyka, którego łaska królewska osadziła na stolicy biskupiej w Cenomannum (Le Mans), człowiek chciwy i okrutny, a w dodatku podjudzany przez swoją żonę. Mawiał on: „Czyż zostawszy duchownym mam przestać się mścić za doznane obrazy?”” [5]
[5] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 332
.
Duszpasterstwo, Richard Baxter
„Niektórzy ignoranci, którzy od wielu lat słuchali bezskutecznie kazań, w czasie półgodzinnej rozmowy duszpasterskiej dowiedzieli się więcej i silniej odczuli wyrzuty sumienia, niż w ciągu dziesięciu lat słuchania kazań.” [6]
[6] Richard Baxter, Wieczny odpoczynek zbawionych, t. I
.
Dwa głosy pastora, Jan Kalwin
„Pastor powinien mieć dwa głosy; jeden do gromadzenia owiec, a drugi do odstraszenia i wypędzenia wilków i złodziei. Pismo Święte dostarcza mu środków do czynienia obu tych rzeczy.” [7]
[7] Jan Kalwin, Komentarz do Listów do Efezjan, Tymoteusza, Tytusa i Filemona
.
Fałszywe uwielbienie Arthur Hildersham
„Choć ludzie myślą, że służą Panu, służą diabłu, jeśli cześć, jaką oddają Bogu, nie jest oparta na Jego słowie.” [8]
[8] Arthur Hildersham, Dyrektywy Chrystusa dotyczące natury prawdziwego kultu
.
Jarzmo państwa nad kościołem, Ronald L. Cammenga
„Hervormde Kerk znajdował się pod ścisłą kontrolą państwa. Było to wynikiem reorganizacji Kościoła holenderskiego w 1816 roku za panowania króla Wilhelma I. Porządek kościelny z Dordt został zniesiony. Autonomia kościoła lokalnego została zastąpiona hierarchią synodalną, a szersze zgromadzenia – radami kościelnymi. Dominacja państwa nad Kościołem sprawiła, że jego reforma od wewnątrz stała się niemal niemożliwa. Liberałowie zajmowali stanowiska władzy i kontrolowali uniwersytety, a silnie zakorzeniona hierarchia chroniła ich przed cenzurą kościelną.” [9]
[9] Ronald L. Cammenga, w: Always Reforming (Reformed Free Publishing Association), s. 148
.
Jedność kościoła w jedności wyznania, Abraham Kuyper
„Naszym punktem wyjścia powinno być niezmienne i stanowcze wyznanie, że wszyscy, którzy wyznają to samo wyznanie prawdy i przestrzegają tego samego porządku kościelnego w kwestii zarządzania Kościołem, nie mogą na dłuższą metę pozostać oddzieleni kościelnie i nie mogą spocząć, dopóki wszyscy synowie tego samego domu nie zostaną ponownie zjednoczeni w jednej więzi kościelnej wspólnoty.” [10]
[10] Abraham Kuyper, cyt. w: Hendrik Bouma, Secession, Doleantie, and Union: 1834-1892 (Neerlandia: Inheritance Publication, 1995), tłum. Theodore Plantinga, s. 31
.
Kalifat rodziny Jezusa
„Wokół Jakuba [przyrodniego brata Jezusa] zgromadziła się pewna liczba krewnych Pana (desposyni), którzy w środowisku hebrajczyków zajmowali ważne miejsce. To właśnie zjawisko E. Stauffer nazwał kalifatem. Krewni ci stanowili ośrodek potężnego stronnictwa i na podstawie protestów ze strony hellenistów możemy wnosić, że dążyli do skupienia w swym ręku kierownictwa Kościoła. Po rozproszeniu hellenistów oni są przywódcami Kościoła w Jerozolimie.” [11]
[11] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 25-26
.
Oddzielenie od heretyków Nicholas Byfield
„Bądźmy ostrzeżeni, abyśmy, póki żyjemy, trzymali się z dala od towarzystwa takich, którzy odpadli od prawdy, jak to uczynił diabeł. Wszyscy apostaci są podobni do diabła; nie będą spokojni, dopóki nie sprawią, że inni odpadną razem z nimi.” [12]
[12] Nicholas Byfield, Prawdy chrześcijańskie niezbędne do zbawienia
.
Polityka kontra kościół
„Po restauracji Stuartów purytanizm został wykorzeniony z Kościoła anglikańskiego. Istniał dalej w konwentyklach i kaplicach dysydentów – upokorzony i często niepewny jutra. Sytuacja w Szkocji była zupełnie inna: w obronie wiary, liturgii i Kościoła krajowego stanęli tam prezbiterianie. Szkoci aż do krwi opierali się długotrwałej kampanii Stuartów, zmierzającej do przeniesienia liturgii i zwyczajów Kościoła anglikańskiego przez północne granice Anglii. Kiedy z pola bitwy opadł dym i ustał rozlew krwi, szkoccy prezbiterianie odkryli, że wygrali wielką bitwę tak zdecydowanie, iż wiara Reformatorów i purytanów była nadal wiarą Kościoła Szkocji.” [13]
[13] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 525-526
.
Status quo
Hipolit Rzymski krytykuje postawę Kaliksta i Zefiryna, którzy za wszelką cenę starali się zachować dobre relacje z elitami.
„Jest to przede wszystkim środowisko chrześcijan należących do klas rządzących, którzy panicznie boją się, by swego delikatnego położenia nie pogorszyć zdecydowaną postawą.” [14]
[14] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 126
.
Wynagrodzenie, rezygnacja, zamożny George Trosse
„Po ogłoszeniu Ustawy o tolerancji w 1689 roku [zamożny] Trosse zajął miejsce Josepha Halleta na stanowisku duchownego zgromadzenia James’s Meeting w Exeter. Prowadził regularne nabożeństwa i pobierał uposażenie duchownego, z którego jednak później zrezygnował.” [15]
[15] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 472
.
Zbrojne Konwentykle
„Robert Traill służył krótko jako kapelan rodziny Scotstarvet i przez pewien czas przebywał u Johna Welsha, duchownego z Irongray, który jako pierwszy zaczął odbywać „zbrojne konwentykle”, tzn. duchowe zgromadzenia, na których kilku uczestników było uzbrojonych w celu ochrony przed aresztowaniem.” [16]
[16] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 472
.
Zerwanie rozejmu C. Matthew McMahon
„2 Tym. 3:3 – zerwanie rozejmu jest niebezpiecznym i złym grzechem czasów. Ci, którzy nie chcą wstąpić do kościoła, nazywani są łamaczami rozejmu, a ci, którzy zakładają kościoły bez członkostwa, nazywani są fałszywymi nauczycielami.” [17]
[17] C. Matthew McMahon, 5 Marks of Biblical Commitment of Christ’s Church
.
Zrzucenie jarzma państwowej kontroli Ronald L. Cammenga
„I uciskające jarzmo hierarchii kościelnej musiało zostać zrzucone. Kościół musi być wolny pod Chrystusem, by rządzić się sam, bez ingerencji państwa.” [18]
[18] Ronald L. Cammenga, w: Always Reforming (Reformed Free Publishing Association), s. 87
.
Ekspozycja Słowa
Ekspozycja słowa Bożego — wierne wykładanie tekstu natchnionego — jest sercem nabożeństwa i główną powinnością sługi Chrystusa. Kazanie nie jest popisem retoryki ani rozrywką, lecz mostem między objawionym tekstem a życiem słuchacza, budowanym w pocie czoła, na kolanach i z drżeniem.
O formie kazania John Stott
„jeśli nie jest to ekspozytoryjne, nie jest to Chrześcijańskie” [1]
[1] John Stott
.
O wysiłku w przygotowywaniu kazań
„moją najważniejszą codzienną pracą było pisanie, a przygotowywanie się do kazań i głoszenie ich było dla mnie odpoczynkiem” [2]
[2] Richard Baxter, Reliquiae, s. 85
.
Eschatologia
Eschatologia — nauka o rzeczach ostatecznych — była od początku źródłem zarówno pociechy Kościoła, jak i pokus błędu. Historia uczy, że gorączka apokaliptyczna, wyznaczanie dat i chorobliwe pragnienie męczeństwa prowadziły do zwiedzenia; zdrowa nadzieja Kościoła spoczywa nie w spekulacjach, lecz w pewności przyjścia Pana i zmartwychwstania.
Męczeństwo a paruzja II wiek
„Wysławianie męczeństwa wiąże się z wiarą w bliskie nadejście paruzji, co pojawia się w wielu okolicach około roku 200. Euzebiusz przypomina pewnego ówczesnego pisarza, Judę, który pisał o siedemdziesięciu tygodniach Daniela, umieszczając ich zakończenie w ostatnim roku panowania Sewera, to jest w roku 203. „Sądził on – dodaje Euzebiusz – że powtórne przyjście antychrysta, o którym wszyscy mówili, już się zbliża, tak bardzo gwałtowność prześladowań niepokoiła wielką liczbę umysłów (Euzebiusz, Historia Kościoła VI, 7)”” [1]
[1] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 120
.
Nasilenie postawy apokaliptycznej II/III wiek
„W ostatnich latach drugiego i na początku trzeciego stulecia zdumiewająco nasilają się w łonie chrześcijaństwa nadzieje apokaliptyczne, będące wyrazem nowego zrywu pierwotnego mesjanizmu judeochrześcijańskiego z jego oczekiwaniem na bliski powrót Chrystusa i wezwaniem do ascetyzmu. Tendencje te znajdują wyraz najpierw w montanizmie [heretycki ruch proto-zielonoświątkowy].” [2]
[2] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 118
.
Ewangelizacja
Ewangelizacja jest proklamacją suwerennej łaski, nie handlowaniem ofertą: głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, wiedząc, że tylko Bóg wzbudza umarłych, a skuteczność słowa zapewnia wybranie, nie perswazja. Do tego dzieła Pan powołuje mężów przez zbór i urząd; poniższe świadectwa wykładają zarówno powołanie do głoszenia, jak i biblijny ustrój, w którym to głoszenie się odbywa — wraz z pouczającymi przykładami „wolnych strzelców”, których Bóg używał mimo braku stałej społeczności.
Interpretacja Słowa, William Whitaker
„Mówimy też, że Kościół jest interpretatorem Pisma Świętego, a dar interpretacji tkwi tylko w kościele: ale zaprzeczamy, że należy on do poszczególnych osób lub jest związany z jakąkolwiek szczególną stolicą lub następstwem ludzkim.” [1]
[1] William Whitaker
.
Jan ustanawia biskupów, Klemens Aleksandryjski
„Klemens Aleksandryjski (w dziele pt. Czy człowiek bogaty może być zbawiony?) podaje, że Jan (a nie Piotr) ustanawiał biskupów w nowych wspólnotach chrześcijańskich. Polikarp i Papiasz byli jego uczniami.” [2]
[2] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. I, s. 30
.
Kościół jerozolimski
„Euzebiusz notuje, że wspólnota w Jerozolimie składała się w całości z nawróconych hebrajczyków (HE IV, 5, 2). Obejmowała ona członków rodziny Chrystusa, w szczególności potomków Judy (HE III, 19-20), którzy żyli aż do panowania Trajana. Z tym właśnie środowiskiem związany jest niewątpliwie List Judy, noszący wybitne znamiona judeochrześcijańskie. Tak więc Kościół w Jerozolimie jawi się jako przedłużenie najbardziej pierwotnego Kościoła judeochrześcijańskiego, któremu przewodniczył Jakub.” [3]
[3] L. J. Rogier, Historia Kościoła (por. Euzebiusz, HE IV 5,2; III 19-20)
.
Oddzielenie od heretyków, Ireneusz z Lyonu
„A sam Polikarp, który spotkał kiedyś Marcjona, który go spytał: „Czy mnie znasz?” odpowiedział Marcjonowi: „Znam cię, pierworodny szatana”. Taka była zgroza, jaką mieli Apostołowie i ich uczniowie, którzy nie utrzymywali choćby werbalnej komunikacji z jakimkolwiek zepsuciem prawdy; jak mówi Paweł: „Odrzućcie człowieka, który jest heretykiem po pierwszym i drugim napomnieniu; wiedząc, że kto jest taki, jest obalony i grzeszy, będąc potępionym.”” [4]
[4] Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom, III 3,4
.
Pluralizm starszych
„Kościół w Jerozolimie rządzony był przez radę dwunastu prezbiterów, z których jeden sprawował przewodnictwo, co stanowiłoby przykład archaicznej koncepcji wspólnoty. Ignacy porównuje prezbiterów w Antiochii do „senatu apostołów”.” [5]
[5] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 52
.
Polikarp i Papiasz uczniami Apostołów
„Ale Polikarp był nie tylko pouczony przez Apostołów i rozmawiał z wieloma, którzy widzieli Chrystusa, ale został także przez Apostołów w Azji mianowany biskupem Kościoła w Smyrnie, którego również widziałem we wczesnej młodości, przez bardzo długi czas, a kiedy jako bardzo stary człowiek, cierpiąc chwalebnie i najszlachetniej męczeństwo, odszedł z tego życia, nauczając zawsze tego, czego nauczył się od Apostołów, a które przekazał mu Kościół i które jako jedyne są prawdziwe. Świadczą o tym wszystkie Kościoły azjatyckie, a także ci ludzie, którzy następowali po Polikarpie do dnia dzisiejszego – człowiek o znacznie większej wadze i mocniejszym świadectwie prawdy niż Walentyn, Marcion i reszta [gnostyckich] heretyków. To on, przybywając do Rzymu w czasach Anicetusa [biskup w Rzymie w latach 155-166], spowodował, że wielu odwróciło się od wspomnianych heretyków do Kościoła Bożego, głosząc, że otrzymał tę jedną i jedyną prawdę od Apostołów, a mianowicie tę, która głoszona jest przez Kościół. Są też tacy, którzy słyszeli od niego, że Jan, uczeń Pana, idąc do łaźni w Efezie i spostrzegając w środku Cerynta, wybiegł z łaźni bez kąpieli wołając: „Lećmy, aby sama łaźnia nie zawaliła się, ponieważ Cerynt, wróg prawdy, jest wewnątrz”.” [6]
[6] Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom, III 3,4
.
Rola biskupa
„Wielu autorów z IV wieku, zwłaszcza Hieronim i tak zwany Ambrozjaster, wskazuje, że w Egipcie biskup był jedynie przełożonym wspólnoty prezbiterów, jednym z nich i przez nich wybieranym.” [7]
[7] L. J. Rogier, Historia Kościoła
.
Synonimy słów prezbiter i biskup Nicholas Needham
„W samym Nowym Testamencie słowa biskup i prezbiter (starszy) nie odnoszą się do dwóch różnych urzędów. W Liście Klemensa, biskup i prezbiter mają identyczne znaczenie. Aczkolwiek w pismach Ignacego z Antiochii (ok. 110 a.d.) widzimy te dwa słowa używane już w odniesieniu do dwóch różnych urzędów. Ważnym dla nas jest zrozumienie, że biskupi nie byli utożsamiani z nowymi Apostołami. Ojcowie wczesnego kościoła traktowali Apostołów jako unikatowych, i nieustannie odnosili się do nich, cytując ich pisma i nauczania jako ostateczny autorytet. Prawdą jest, że wczesny kościół postrzegał niektóre z funkcji Apostołów jak mające swoją kontynuację wśród biskupów, szczególnie funkcję nauczania i dyscypliny kościelnej; jednakże biskupi nie mieli statusu Apostołów – nie mogli stwierdzać o swojej nieomylności, głosić nowych doktryn czy pisać nowych Ksiąg.” [8]
[8] Nicholas Needham, 2000 years of Christ’s Power
.
Wolny strzelec Charles H. Spurgeon
„Bracia, to wspaniała rzecz być zupełnie samotnym w boju Pańskim. Przypuśćmy, że jest nas tylko pół tuzina. Sześciu mężczyzn nie jest zbyt silnych i może być przyczyną słabości gdyż sami wymagają opieki. Jeśli jesteś zupełnie sam, tym lepiej. Wtedy pozostaje więcej miejsca dla Boga. Kiedy dezercja oczyściła już miejsce i nie pozostawiła ci żadnych przyjaciół, teraz każdy zakątek może być wypełniony Bóstwem. Dopóki istnieją rzeczy, na których można polegać, i na które można liczyć i pokładać w nich nadzieję, nie ma wtedy miejsca na proste zaufanie Bogu: lecz teraz nasza pieśń jest tylko dla Pana; „Bo wielki jest Święty Izraelski w pośrodku ciebie”.” [9]
[9] Ch. H. Spurgeon
.
Wolny strzelec Hieronim ze Strydonu (331-420)
„[Hieronim] nie wejdzie w szeregi episkopatu i przez całe życie pozostanie prostym mnichem. […] Wyświęcony na kapłana przez Paulina z Antiochii około roku 379, nie uważał się nigdy za związanego z jakimś jednym, poszczególnym Kościołem. Czy było to odzwierciedleniem samoobrony intelektualisty, dbającego o zachowanie swobody w ulubionej pracy naukowej? Być może, ale równocześnie właśnie ta praca – przekłady, komentarze, polemiki – ukazuje nam, jak był świadomy swej służby na rzecz Kościoła powszechnego. On również w ramach swego odrębnego powołania posłuszny był swemu wezwaniu.” [10]
[10] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. I, s. 232
.
To interesujący przykład Ojca Kościoła bez lokalnej społeczności.
Wolny strzelec Richard Baxter (1615-1691)
„W 1662 roku Baxter został usunięty z szeregu duchownych Kościoła anglikańskiego na mocy Ustawy o ujednoliceniu. Do końca życia głosił kazania wszędzie, gdzie tylko mógł, jednak już nigdy nie zgromadził wokół siebie stałej kongregacji.” [11]
[11] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 50
.
Wolny strzelec Matthew Poole (1624-1679)
„Po restauracji Stuartów w 1660 roku Poole opublikował kazanie wygłoszone przed burmistrzem Londynu, w którym argumentował, że nie należy przywracać liturgii Kościoła anglikańskiego. W 1662 roku Poole odrzucił postanowienia Ustawy o ujednoliceniu i w efekcie został usunięty z urzędu pastora. Prawdopodobnie przez następne 20 lat nie założył zboru, lecz pracował głównie w samotności.” [12]
[12] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 385
.
Zadania biskupa Ignacy Antiocheński
„Pilnuj swego stanowiska z całą gorliwością ciała i ducha. Staraj się o jedność, rzecz spośród wszystkich najlepszą. Pomagaj wszystkim tak, jak tobie pomaga Pan, dla wszystkich miej cierpliwość miłości pełną, tak właśnie jak ją okazujesz. Trwaj w modlitwach nieustannych: proś o mądrość jeszcze większą od tej, którą już posiadasz (…) Jeśli miłujesz dobrych tylko uczniów, żadnej nie masz zasługi. Raczej złych łagodnością skłaniaj do posłuszeństwa.” [13]
[13] Ignacy Antiocheński, List do Polikarpa, I, 2, II
.
Zmiana systemu Ignacy Antiocheński
„Skoro więc w osobach, jakie poprzednio wspominałem, ujrzałem i pokochałem całą waszą wspólnotę, zaklinam was, starajcie się wszystko czynić w zgodzie Bożej pod kierunkiem biskupa, który zastępuje wam Boga, kapłanów zastępujących radę Apostołów i moich najdroższych diakonów, mających udział w posłudze Jezusa Chrystusa.” [14]
[14] Ignacy Antiocheński, List do Magnezjan, 14
.
Zmiana systemu Alexander Strauch
„Niektóre z najgorszych spustoszeń zadanych wierze chrześcijańskiej były bezpośrednim rezultatem niebiblijnych form kościelnej struktury. Zaledwie kilka stuleci po śmierci Apostołów, na przykład, kościoły Chrystusa zaczęły asymilować zarówno Rzymskie jak i Żydowskie koncepcje statusu, władzy i kapłaństwa… Pod imieniem Chrystusa pojawiła się pracowicie wykształtowana instytucja, która skorumpowała prostą, rodzinną strukturę kościołów apostolskich, ograbiła Bożych ludzi z ich wysokiej pozycji w służbie w Chrystusie i zastąpiła wszechwładzę Chrystusa nad Jego ludem wszechwładzą instytucjonalnego kościoła.” [15]
[15] Alexander Strauch
.
Powołanie do głoszenia Martin Lloyd-Jones
„Głoszenie nigdy nie jest czymś, co człowiek decyduje, że będzie robił. Dzieje się raczej tak, że staje się on świadomy powołania. Powołanie zazwyczaj rozpoczyna się w formie świadomości w czyimś własnym duchu i uświadomieniu sobie pewnego rodzaju presji, która jest wywierana na jego ducha, pewien niepokój w sferze ducha. Następnie tym, że twój umysł jest skierowany do całego zagadnienia głoszenia. To jest to, co się tobie przytrafia.
.
To jest Bóg zajmujący się tobą i Bóg oddziałujący na ciebie przez swojego Ducha, to jest coś, czego stajesz się świadomy, a nie coś, co sam robisz. Zostaje to włożone na ciebie, zostaje ci zaprezentowane i niemalże jest narzucane ci ustawicznie w ten właśnie sposób. Powinieneś mieć uczucie przymusu, co oznacza, że masz uczucie, że nie możesz robić niczego innego. Nie jesteś w stanie powstrzymać tego ani się temu oprzeć. Docierasz do miejsca, w którym nie jesteś w stanie robić żadnej innej rzeczy. Staje się to twoją obsesją i jest tak przytłaczające, że w końcu mówisz: nie mogę robić niczego innego, nie mogę się temu już dłużej opierać.” [16]
[16] D. Martyn Lloyd-Jones
.
Powołanie do głoszenia Spurgeon
„Jeśli Bóg chce, żeby jakiś człowiek latał, to da mu skrzydła, i jeśli Bóg chce, żeby jakiś człowiek głosił, to da mu dary niezbędne do tego głoszenia.” [17]
[17] Ch. H. Spurgeon
.
Proklamacja a wybranie Spurgeon
„Bóg powołał mnie do głoszenia Jego Słowa i gdybym tylko wiedział, że wszyscy wybrani mają żółty pas namalowany na ich plecach, porzuciłbym głoszenie ewangelii i zacząłbym zaglądać za koszule.” [18]
[18] Ch. H. Spurgeon
.
Idolatria
Idolatria — oddawanie czci stworzeniu zamiast Stwórcy — jest grzechem, który Bóg karze najbardziej zazdrośnie, a który wdziera się do Kościoła zawsze wtedy, gdy porzuca on regułę słowa. Historia VI wieku pokazuje, jak szybko kult drzew, ofiar i praktyk pogańskich współistniał z uczęszczaniem do kościołów — proces, który Reformacja musiała odwrócić żelazną miotłą drugiego przykazania.
W kościele VI wiek
„Wśród zadań, jakie św. Grzegorz wyznacza Brunhildzie, regentce Austrazji, figuruje walka z idolatrią, kultem świętych drzew, składaniem ofiar ze zwierząt, albowiem […] „wielu chrześcijan uczęszcza do Kościołów, nie zrywając z diabelskimi kultami” [Grzegorz Wielki, List VIII, 4]. Liczne synody, które zbierają się w Galii centralnej w ciągu VI wieku, nieustannie powracają do tego problemu. Zostanie on rozwiązany dopiero po upływie długiego czasu, kiedy w ciągu wielu pokoleń pogańskie rytuały powoli ulegną osłabieniu, ostatecznie schodząc do rzędu potajemnych praktyk czarowników albo do nie uświadamianego sobie poziomu zwyczajów folklorystycznych.” [1]
[1] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 331-332
.
Legalizm
Legalizm — próba zasłużenia na łaskę przez uczynki, posty, umartwienia i przepisy ludzkie — jest bliźniaczym błędem antynomianizmu i równie zabójczym wypaczeniem Ewangelii. Prawo Boże zachowuje swoją rolę: obnaża grzech i prowadzi do Chrystusa; ale kto z prawa czyni drabinę do nieba, ten depcze krzyż. Poniższe świadectwa obnażają zarówno judaizujących pierwszych wieków, jak i pokutny system kościoła irlandzkiego.
Absurd legalizmu Jan Kalwin
„Nie wspominając o innych sprawach, jak można sobie wyobrazić większą ślepotę, niż mieć nadzieję na odkupienie grzechów z ofiary zwierzęcych, czy szukać oczyszczenia umysłu przez zewnętrzne obmycie wodą lub usiłować uspokoić Boga zimnymi ceremoniami, jakby był On z nich wielce zachwycony? Takie są absurdy, w które wpadają ci, którzy trzymają się przestrzegania Prawa, bez szacunku dla Chrystusa.” [1]
[1] Jan Kalwin, Instytuty II 11,10
.
Judaizujący
„Zauważmy, że w Listach Ignacego [Antiocheńskiego] toczy się polemika dotycząca dwóch punktów: z jednej strony kładą one nacisk na jedność wokół osoby biskupa, z drugiej – na walkę z judaizującymi. […] Wydaje się zatem, że w Azji w tym momencie prąd judaizujący jest nadal bardzo silny. Z podobnym problemem spotkaliśmy się u Papiasza.” [2]
[2] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 52
.
Magiczna moc hebrajskich nazw
Gnostycka sekta Marka Maga, ucznia Szymona Maga:
„Mieszają również imiona hebrajskie, czyniąc święte budzącymi grozę, jednak przypominanie ich uznałem za zbędne. Z nich po odcięciu gałązek na sadzonki narodziły się niezliczone herezje. Mówią, że ich odłamem są ci, którzy przez jednych nazywani są askodrutami, a przez innych askodrupitami.” [3]
[3] Teodoret z Cyru, O herezjach, s. 39
.
Praktyki pokutne VI wieku Irlandia i kościół celtycki
Herezja zbawienia z uczynków swój silny bodziec wzięła z sekciarskiego zachowania pokutnego wyznawców skupionych w tzw. kościele irlandzkim VI wieku. Duchowość, a raczej cielesność nieodrodzonych członków nominalnego kościoła wykazywała silne zapotrzebowanie na masochizm jako substytut oczyszczającego działania Świętej Krwi Chrystusa i obmycia Ducha Świętego. O dziwo, niektóre praktyki heretyków VI wieku posiadają swoje odwzorowanie w ruchu zielonoświątkowym.
„Duchowość tę [irlandzką] wspieraną przez gwałtowny, łatwo posuwający się do skrajności temperament, wyróżnia niezwykła żarliwość w życiu pokutnym, w dążeniu do umartwienia i ascezy […] ubóstwo, surowość pomieszczeń mieszkalnych, ograniczenia snu i pokarmu. Irlandczycy niekiedy praktykują post absolutny i stosują ciekawy obyczaj poszczenia „przeciw komuś” dla doprowadzenia do tego, by prawo albo też własna ich wola zatriumfowały nad adwersarzem. Spotykamy u nich odmowę zażywania kąpieli dla wypoczynku, a nawet dla higieny, a za to praktykowanie pozostawania długo zanurzonym w lodowatym stawie; najrozmaitsze umartwienia posunięte aż do pogardy, a czasem pogwałcenia natury; wycofanie się z życia, odosobnienie, milczenie, bezwzględne posłuszeństwo wobec mistrza czy opata.” [4]
[4] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 337
.
Przestarzała praktyka Ignacy Antiocheński
„Konsekwentnie, jeśli ludzie oddani przestarzałym praktykom (odnośnik do zachowywania Prawa Mojżeszowego) stanęli przed nadzieją nowego życia, jeśli oni nie zachowują Sabatu, ale mają w kalendarzu Dzień Pański, ten dzień, w którym nasze życie powstało przez Jego moc i poprzez pośrednictwo Jego śmierci – mimo to niektórzy temu zaprzeczają; i jeśli tej to tajemnicy winniśmy naszą wiarę i z jej powodu poddać się cierpieniom, aby okazać się uczniami Jezusa Chrystusa, naszego jedynego Nauczyciela: jakżeż zatem moglibyśmy żyć poza Nim.” [5]
[5] Ignacy Antiocheński, List do Magnezjan
.
Rola Prawa, Marcin Luter
„Jeżeli nic nie możemy, to po co jest tyle praw, tyle przykazań, tyle gróźb, tyle obietnic?” Odpowiada na tę kwestię Paweł: „Przez Zakon jest poznanie grzechu.” [6]
[6] Marcin Luter, O niewolnej woli, s. 116
.
Moc Słowa Bożego
„Po prostu nauczałem, głosiłem kazania, pisałem Słowo Boże; poza tym nic nie robiłem. A potem, gdy spałem lub piłem piwo wittenberskie z moim Filipem i moim Amsdorfem, Słowo tak bardzo osłabiło papiestwo, że nigdy żaden książę ani cesarz nie wyrządził mu takiej szkody. Nic nie zrobiłem. Słowo dokonało wszystkiego.” [7]
[7] Marcin Luter, Kazanie w poniedziałek po Inwokawicie (10 marca 1522), w: Luther’s Works, American Edition, red. Jaroslav Pelikan i Helmut T. Lehmann (Filadelfia: Muehlenberg and Fortress oraz St. Louis: Concordia, 1955-86), 51:77
.
Miłość
Miłość chrześcijańska nie jest sentymentem ani tolerancją dla błędu, lecz uporządkowanym afektem, którego pierwszym obiektem jest Bóg, a dopiero w Nim — bliźni. Kto miłuje stworzenie ponad Stwórcę, ten nie miłuje wcale; a miarą wszelkiej miłości jest miłość odkupieńcza Boga objawiona w Chrystusie.
Pierwszeństwo obiektu miłości Jan Kalwin
„[Bóg] Nie przypisuje bowiem pierwszego miejsca miłości do siebie samego (jak głupio śniło się niektórym sofistom), a drugiego – miłości do bliźniego. Raczej przekazuje innym miłość, którą w naturalny sposób odczuwamy do siebie. Stąd Apostoł oświadcza, że miłość „nie szuka swego” (1 Kor. 13:5).” [1]
[1] Jan Kalwin, Instytuty II 8,54
.
Wielkość Bożej miłości, William Bates
„1. Miłość odkupieńcza zasługuje na nasz najwyższy podziw i pokorne przyjęcie.
.
2. Miłość Boga objawiona w naszym odkupieniu jest najpotężniejszym argumentem popychającym do pokuty.
.
3. Niepojęta miłość, którą Bóg objawił w naszym odkupieniu przez Chrystusa, powinna rozpalać w nas uczucie do Niego.
.
4. Jak wielką prowokacją jest wzgardzenie zbawczym miłosierdziem i udaremnienie tej nieskończonej dobroci, która tak wielkim kosztem nabyła dla nas zbawienie?” [2]
[2] Dzieła wszystkie Williama Batesa, t. I, s. 329-340 (SPR, 4 tomy, 2085 str., 1990)
.
Modlitwa
Modlitwa jest głównym ćwiczeniem wiary i codziennym oddechem duszy odrodzonej — nie techniką wymuszania na Bogu, lecz pokornym wzywaniem Ojca we wszelkich potrzebach, ze zrozumieniem i według Jego woli objawionej. Bezmyślne poruszanie językiem — czy to w łacinie Rzymu, czy w bełkocie zielonoświątkowców — jest zaprzeczeniem samego celu modlitwy.
Potrzeba modlitwy Kalwin
„po pierwsze, żeby nasze serca mogły być zajęte gorliwą i palącą potrzebą szukania, kochania i służenia Bogu, która pozostawi w nas zwyczaj uciekania się do Niego w każdej potrzebie – jako naszej świętej opoki. Po drugie, ucząc się wylewania przed nim wszystkiego, co jest w naszych sercach, żeby w naszych sercach nigdy nie zagościło pragnienie lub potrzeba, którego wstydzilibyśmy się mu przedstawić. Po trzecie, żebyśmy byli gotowi otrzymać z dziękczynieniem i sercem przepełnionym wdzięcznością to wszystko, co od Niego otrzymujemy – a nasze modlitwy niech nam tylko o tym przypominają.” [1]
[1] Jan Kalwin, Nauka religii chrześcijańskiej, tłum. Ford Lewis Battles, red. John T. McNeill (Louisville: Westminster John Knox, 1960), księga 3, rozdział 20, sekcja 3
.
„Kiedy ludzie ogólnie modlili się w nieznanym języku, my zaczęliśmy uczyć ich modlić się ze zrozumieniem. Zgodnie z naszą doktryną nauczamy wszystkich, by modlili się prywatnie tak, by rozumieli, o co proszą Boga. Także modlitwy publiczne w naszych kościołach odmawiamy w taki sposób, by je wszyscy rozumieli. Nawet gdyby Bóg nie wydał nakazu w tej kwestii, to już sam rozsądek nakazuje takie postępowanie. Celem modlitwy jest przecież uczynienie Boga świadkiem i powiernikiem naszych potrzeb i niejako wylanie serca przed Nim. Nic bardziej nie odbiega od tego celu, niż bezmyślne i nierozważne poruszanie językiem.” [2]
[2] Jan Kalwin, Traktat o konieczności odnowy Kościoła
.
Moralność
Moralność chrześcijańska wypływa z odrodzenia, nie odwrotnie: sumienie związane słowem Bożym, cierpliwość w krzywdzie, przebaczenie win, pokora serca i pobożne życie zakończone dobrą śmiercią — oto owoce Ducha, których żadna filozofia wyprodukować nie umie. Ojcowie i purytanie mówią tu jednym głosem.
Cierpliwość
„Naśladujmy więc Jego cierpliwość; a jeśli cierpimy dla Jego imienia, oddawajmy Mu chwałę. On sam bowiem dał nam w sobie ten przykład i wierzymy, że tak właśnie jest.” [1]
[1] Polikarp ze Smyrny, List do Filipian, 8.1
.
„Cierpliwy woli raczej, nie czyniąc zła, znosić zło, niż — nie znosząc — popełnić zło; dzięki cierpliwości zarówno łagodzi to, co znosi, jak i unika gorszych nieszczęść, w które popadłby przez niecierpliwość.” [2]
[2] Augustyn z Hippony, O cierpliwości (De patientia), 2.3
.
„Z nauki i praw Chrystusa nauczyliśmy się, że zła nie należy odpłacać złem i że lepiej jest doznać krzywdy, niż ją wyrządzić. […] Świat, choć niewdzięczny, od długiego czasu korzysta z dobrodziejstwa Chrystusa, ponieważ dzięki Niemu została złagodzona dzikość brutalnej gwałtowności.” [3]
[3] Tertulian, Przeciw poganom (Ad Nationes), I.12
.
„Pan uczy nas modlić się za nieprzyjaciół i pomagać nawet ich zwierzętom, ukazując, że zapomnienie doznanych krzywd prowadzi do dobroci, a dobroć do rozbrojenia wrogości.” [4]
[4] Klemens Aleksandryjski, Kobierce (Stromata), IV.8
.
„Bezbożni przez własną wolę sprowadzają na siebie sąd; Bóg jednak dopuszcza ich czyny i obraca je ku pożytkowi sprawiedliwych, czyniąc nawet prześladowanie narzędziem uświęcenia.” [5]
[5] Jan Chryzostom, Homilie do Listu do Rzymian, VIII (Rzym. 8:28); por. O Opatrzności Bożej (De Providentia), I.6
.
„Pilnuj swego stanowiska z całą gorliwością ciała i ducha. Staraj się o jedność, rzecz spośród wszystkich najlepszą. Pomagaj wszystkim tak, jak tobie pomaga Pan, dla wszystkich miej cierpliwość miłości pełną, tak właśnie jak ją okazujesz. Trwaj w modlitwach nieustannych: proś o mądrość jeszcze większą od tej, którą już posiadasz (…) Jeśli miłujesz dobrych tylko uczniów, żadnej nie masz zasługi. Raczej złych łagodnością skłaniaj do posłuszeństwa.” [6]
[6] Ignacy Antiocheński, List do Polikarpa, I, 2, II
.
Odpłacanie Thomas Watson
„odpłacanie złem za zło to grubiaństwo; odpłacanie złem za dobro to rzecz diabelska; odpłacanie dobrem za zło to rzecz chrześcijańska.” [7]
[7] Thomas Watson, Osiem błogosławieństw
.
Pobożne życie i dobra śmierć, Lewis Bayly
„[Bayly] Pokazuje, jak przezwyciężyć siedem następujących przeszkód: złe nauczanie, złe postępowanie wysoko postawionych osób, odwlekanie karania grzesznika przez miłosiernego Boga, aroganckie traktowanie miłosierdzia Bożego, bezbożne towarzystwo, lęk przed pobożnością (jak gdyby pobożność prowadziła do depresji), oraz iluzja długiego życia.” [8]
[8] Joel R. Beeke, Purytanie, s. 58
.
Pokora chrześcijanina Theodorus van der Groe
„wraz z Lodensteinem uważam, że przed Bogiem jestem jedynie zdechłym psem. Jednak opieram się na Chrystusie i to On mnie niesie. Chrystus jest pojednaniem i zadośćuczynieniem za wszystkie moje winy. Nie potrafię zestawić razem nawet dwóch słów, by sformułować prawdziwą modlitwę, jednak Chrystus jest dla mnie wszystkim.” [9]
[9] Joel R. Beeke, Purytanie, s. 637
.
Przebaczenie Thomas Watson
„Watson definiuje cichość wobec Boga jako poddanie się Jego woli oraz wrażliwość na Słowo Boże. Stwierdza, że cichość wobec człowieka wymaga znoszenia i przebaczania zniewag, odpłacania dobrem za złe. Człowiek cichy, znosząc krzywdy, przeciwstawia się popędliwemu duchowi, złej woli, mściwości i mówieniu źle o innych. Kiedy człowiek cichy przebacza krzywdy, przebacza szczerze, całkowicie i często.” [10]
[10] Joel R. Beeke, Purytanie, s. 36
.
Sumienie, William Ames
„W księdze I pod tytułem Conscience [Sumienie] autor definiuje sumienie jako „osąd człowieka o sobie samym, zgodny z osądem Boga o nim”. […]
.
W księdze II definiuje przypadek sumienia jako „kwestię praktyczną dotyczącą rzeczy, co do których sumienie może mieć wątpliwości”. Wyjaśnia, czym jest grzech, przejście do stanu łaski, ustawiczna walka pomiędzy ciałem a duchem oraz jak ważne jest postępowanie w życiu chrześcijańskim. Księgę tę można swobodnie wykorzystywać jako kompendium teologii reformowanej.
.
W księdze III, zatytułowanej Of Man’s Duties in General [Ogólnie o obowiązkach człowieka], autor bada „czyny i postępowanie człowieka”. Według Amesa znakiem prawdziwego posłuszeństwa jest uległe przedłożenie woli Boga nad wolę stworzenia, nawet jeśli wydaje się, że realizacja woli Bożej nie przyniesie stworzeniu pożytku. Osiąga się to poprzez ćwiczenie się w cnotach posłusznego życia: pokorze, szczerości, gorliwości, pokoju, moralności, rozwadze, cierpliwości, umiarkowaniu, oraz przez unikanie zachowań i czynów, które przeszkadzają w prowadzeniu posłusznego życia, jak np.: pijaństwa, grzechów serca i grzechów języka. […]
.
[następnie] Ames przechodzi do głównego zagadnienia – etyki, czyli teologii moralnej, zapytując, jak rozstrzygać przypadki sumienia. Prosta odpowiedź na to pytanie brzmi: poprzez właściwe zrozumienie i stosowanie prawa moralnego.” [11]
[11] Joel R. Beeke, Purytanie, s. 36
.
Uświęcenie C. Matthew McMahon
„Nie ma biblijnej reformacji bez dążenia do świętości, ponieważ takie jest dążenie do Pisma Świętego i woli Boga do życia i pobożności.” [12]
[12] C. Matthew McMahon
.
Pewność zbawienia
Pewność zbawienia nie jest zarozumiałością, lecz istotą samej wiary: wiara reformowana nie jest nadzieją na łaskę, lecz pewnym i stałym poznaniem Bożej życzliwości wobec nas, opartym na darmowej obietnicy w Chrystusie. Rzym uczynił z niepewności cnotę, arminianizm — z pewności iluzję zawieszoną na chwiejnej woli; tymczasem Pismo i Reformatorzy uczą, że dziecko Boże może i powinno wiedzieć, iż jest zbawione, choć wiara ta w obecnym życiu walczy z resztkami niedowiarstwa.
Pewność to wiara Jan Kalwin
„Zupełnie inne jest poczucie pełnej pewności („pleroforia”), które Pismo Święte jednolicie przypisuje wierze – zapewnienie, które nie pozostawia wątpliwości, że dobroć Boża jest nam wyraźnie ofiarowana. Nie możemy mieć tej pewności bez prawdziwego dostrzeżenia jej słodyczy i doświadczenia jej w sobie. Stąd z wiary Apostoł wyprowadza ufność, a z ufności śmiałość. Jego słowa brzmią: „W nim [Chrystusie] mamy śmiałość i przystęp z ufnością przez wiarę jego” (Efez. 3:12), w ten sposób niewątpliwie ukazując, że nasza wiara nie jest prawdziwa, o ile nie pozwala nam ukazywać się spokojnie w obecności Boga. Taka śmiałość wypływa tylko z ufności w Bożą łaskę i zbawienie. Tak prawdziwe jest to, że termin wiara jest często używany jako odpowiednik ufności. […] Jednym słowem, ten tylko jest prawdziwym wierzącym, kto mocno przekonany, że z Bogiem jest pojednany i Bóg jest dla niego łaskawym Ojcem, pokłada nadzieję we wszystkim, począwszy od Jego dobroci, który ufając obietnicom łaski Bożej, z niewątpliwą ufnością oczekuje zbawienia; jak Apostoł pokazuje w tych słowach: „Staliśmy się uczestnikami Chrystusa, jeśli początek naszej ufności zachowamy do końca” (Hebr. 3:14), ci, którzy z ufnością chlubią się tym, że są dziedzicami królestwa niebieskiego. […] Żaden człowiek, mówię, nie jest wierzącym, tylko ten, który ufając bezpieczeństwu swojego zbawienia, ufnie zwycięża diabła i śmierć, jak uczy nas szlachetny okrzyk Pawła (Rzym. 8:38).” [1]
[1] Jan Kalwin, Instytuty 3.2.15
.
Pewność zbawienia istotą wiary, Theodorus van der Groe
Theodorus van der Groe (1705-1784), jeden z ostatnich przedstawicieli Dalszej Reformacji Holenderskiej, absolwent teologii uniwersytetu w Lejdzie, dowodził, że pewność zbawienia jest istotą wiary, bez której człowiek nie może twierdzić, iż jest wierzący.
„W toczącej się w XVIII wieku debacie o tym, czy zapewnienie wiary należy uważać za istotę wiary, van der Groe podkreślał konieczność jego posiadania. Odrzucał opinię, że wiara ma cechy wiary zbawiającej, nawet jeśli przez nią nie osiąga się zapewnienia zjednoczenia z Chrystusem.” [2]
[2] Joel R. Beeke, Purytanie, s. 636-637
.
Pociecha wynikająca z pewności Thomas Watson
„świadomość, że nic nie może zranić pobożnych, jest pociechą; jednak zapewnienie, że wszystko w życiu pobożnych współdziała ku dobremu, aby ich krzyże zamieniły się w błogosławieństwa, a przelotne deszcze ucisku nawodniły więdnący korzeń łaski, by jeszcze bardziej obfitowała – powoduje napełnienie ich serc niezmierną radością.” [3]
[3] Thomas Watson, Wszystko ku dobremu
.
Radość z łaski Thomas Watson
„[Thomas] Watson kiedyś stwierdził, że w swojej służbie napotkał dwie wielkie trudności: sprawić, by niewierzący odczuwali smutek z powodu braku łaski, oraz spowodować, by wierzący byli szczęśliwi z otrzymanej łaski.” [4]
[4] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 486
.
Rozdarcie serca Jan Kalwin
„Pobożne serce odczuwa w sobie podział, ponieważ jest częściowo nasycone słodyczą z rozpoznania Bożego dobra, częściowo zamartwia się gorzkością od jego żałosnego stanu; częściowo opiera się na obietnicy Ewangelii, częściowo drży z powodu dowodów własnej nieprawości; częściowo cieszy się oczekiwaniem życia, częściowo drży z powodu śmierci. Ta zmienność wynika z niedoskonałości wiary, ponieważ w obecnym życiu nigdy nie idzie nam tak dobrze, abyśmy zostali całkowicie wyleczeni z choroby niewiary i całkowicie wypełnieni przez wiarę.” [5]
[5] Jan Kalwin, Instytuty III 2,18
.
Zadowolenie ze zbawienia Thomas Watson
„co do mnie, to nie znam żadnej innej ozdoby w religii, która dodaje chrześcijaninowi więcej blasku, albo lśni w oczach Boga i człowieka jaśniej, niż zadowolenie. Tylko dzięki niemu wszystkie cnoty chrześcijańskie współdziałają ze sobą tak harmonijnie i lśnią tak jasnym blaskiem. Jeśli jest jakieś błogosławione życie przed wstąpieniem do nieba, to jest to życie w zadowoleniu.” [6]
[6] Thomas Watson, Sztuka pobożnego zadowolenia
.
Zwycięstwo wiary, Paul Baynes
„Baynes spędził ostatnie lata swojego życia w ubóstwie, trapiony chorobami. Zmarł w Cambridge w 1617 roku. Na łożu śmierci dręczyły go poważne obawy i wątpliwości, które ostatecznie zwyciężył wiarą.” [7]
[7] Joel R. Beeke, Purytanie, s. 61
.
Piekło
Piekło jest rzeczywistym, wiecznym i sprawiedliwym karaniem grzeszników pod gniewem świętego Boga — prawdą, którą współczesne kaznodziejstwo tchórzliwie przemilcza, a którą Pan Jezus głosił częściej niż ktokolwiek inny. Kto usuwa piekło, ten usuwa krzyż, bo czyni zbędnym ratunek; miarą miłości Golgoty jest groza zatracenia, przed którym ona wybawia.
Brak nadziei Spurgeon
„W piekle nie ma już żadnej nadziei. Potępieni nie będą mieli żadnej perspektywy, żadnych złudzeń, że coś się zmieni, żadnej perspektywy zakończenia ich bytu. Będą na zawsze — na zawsze — na zawsze zgubieni! Na każdym miejscu w jeziorze ognistym będzie można tak jakby przeczytać: „na zawsze”. W płomieniach będzie można widzieć jakby układające się z języczków ognia słowa: „na zawsze”. Sklepienie nad głowami potępionych będzie tak jakby świadczyło i będzie można tak jakby przeczytać słowa: „na zawsze”. Ich oczy będą otwarte i ich serca będą cały czas cierpiały z powodu prześladującej ich ciągle myśli, że to wszystko jest już: „na zawsze”. Och! Jakże bardzo chciałbym ci powiedzieć, że jezioro ognia któregoś dnia się wypali, i że ci, którzy będą w nim torturowani, przestaną być torturowani i będą zbawieni – ale nie mogę! Ponieważ jezioro ognia wraz z jego torturami jest na zawsze. Ci, którzy tam trafią, będą w nim na zawsze. Cały czas będą torturowani na zawsze. Będą cierpieć na zawsze. Na zawsze będą wrzuceni do najgęstszych ciemności.” [1]
[1] Ch. H. Spurgeon
.
Pierwotny Kościół
Pierwotny Kościół nie jest złotym mitem, do którego należy wracać ponad Pismem — jest świadkiem, którego świadectwo mierzy się Pismem. Zebrane niżej relacje o rozproszeniu apostołów i o rodzinie Pańskiej pokazują Kościół ubogi, prześladowany i prosty — pracujących własnymi rękami przywódców — w niczym niepodobny do późniejszego przepychu hierarchii, która bezczelnie powołuje się na jego dziedzictwo.
Rozproszenie
„Na początku III księgi swojej Historii Kościelnej (HE III, 1,1) po opisie upadku Jerozolimy, Euzebiusz podaje, że apostołowie i uczniowie rozproszyli się po całej ziemi: Tomasz działał wśród Partów, Jan – w Azji, Piotr w Poncie i Rzymie, Andrzej wśród Scytów.” [1]
[1] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 49
.
„1. Taki był stan Żydów. W międzyczasie święci Apostołowie i uczniowie naszego Zbawiciela byli rozproszeni po całym świecie. Zgodnie z tradycją Partia została przydzielona Tomaszowi jako jego pole pracy, Scytia Andrzejowi, a Azja Janowi, który po tym, jak tam mieszkał, zmarł w Efezie.
.
Wydaje się, że Piotr głosił w Poncie, Galacji, Bitynii, Kapadocji i Azji Żydom rozproszonym. W końcu, po przybyciu do Rzymu, został ukrzyżowany głową w dół; bo prosił, aby mógł w ten sposób cierpieć. Co mamy powiedzieć o Pawle, który głosił Ewangelię Chrystusa z Jerozolimy do Illyricum, a potem poniósł męczeństwo w Rzymie za Nerona? Fakty te przytacza Orygenes w trzecim tomie swojego komentarza do Księgi Rodzaju.” [2]
[2] Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, III
.
Rodzina Chrystusa, pracujący przywódcy, koniec prześladowania za Domicjana
Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, III, 19-20:
„Rozdział 19. Domicjan nakazuje zabić potomków Dawida.
.
Ale kiedy ten sam Domicjan nakazał zabić potomków Dawida, starożytna tradycja mówi, że niektórzy heretycy wnieśli oskarżenie przeciwko potomkom Judy (mówiono o nim, że był bratem Zbawiciela według ciała), uzasadniając, że byli z rodu Dawida i byli spokrewnieni z samym Chrystusem. Hegesippus opisuje te fakty w następujących słowach.
.
Rozdział 20. Krewni naszego Zbawiciela.
.
Z rodziny Pańskiej nadal żyły wnuki Judy, o którym mówi się, że był bratem Pana według ciała. 2. Podano informację, że należeli do rodziny Dawida i Ewokatus przywiódł ich do cesarza Domicjana. Domicjan bowiem obawiał się przyjścia Chrystusa, tak jak obawiał się tego Herod. 3. Zapytał ich, czy są potomkami Dawida, a oni wyznali, że są. Następnie zapytał ich, ile mają majątku lub ile mają pieniędzy. I obaj odpowiedzieli, że mają tylko dziewięć tysięcy denarów, z czego połowa należała do każdego z nich. 4. A ta własność nie składała się ze srebra, ale z kawałka ziemi, który obejmował tylko trzydzieści dziewięć akrów, z którego podnosili podatki i utrzymywali się z własnej pracy. 5. Następnie pokazali swoje ręce, ukazując twardość swoich ciał i nieczułość wytworzoną na ich rękach przez ciągły trud jako dowód ich własnej pracy. 6. A kiedy zapytano ich o Chrystusa i Jego królestwo, jakie to było, gdzie i kiedy miało się pojawić, odpowiedzieli, że nie jest to królestwo doczesne ani ziemskie, ale niebiańskie i anielskie, które się pojawi na końcu świata, kiedy przyjdzie w chwale, aby sądzić żywych i umarłych, i dać każdemu według jego uczynków. 7. Słysząc to, Domicjan nie wydał na nich wyroku, ale bez powodu gardząc nimi, wypuścił ich i dekretem położył kres prześladowaniom Kościoła. 8. Ale kiedy zostali uwolnieni, rządzili kościołami, ponieważ byli świadkami i byli także krewnymi Pana. Po ustanowieniu pokoju żyli do czasów Trajana. O tych sprawach mówi Hegesippus. 9. Tertulian wspomniał również o Domicjanie w następujących słowach: „Również Domicjan, który posiadał część okrucieństwa Nerona, próbował kiedyś zrobić to samo, co ten ostatni. Ale ponieważ miał, jak przypuszczam, pewną inteligencję, bardzo szybko ustał, a nawet przypomniał sobie tych, których wygnał.” 10. Ale po piętnastu latach panowania Domicjana i przejęciu władzy przez Nerwę, rzymski senat, według pisarzy zapisujących historię tamtych dni, głosował za anulowaniem honorów Domicjana, a ci, którzy zostali niesprawiedliwie wygnani, powinni wrócić do swoich domów i zwrócić im swój majątek. 11. W tym czasie Apostoł Jan powrócił z wygnania na wyspie i zamieszkał w Efezie, zgodnie ze starożytną tradycją chrześcijańską.” [3]
[3] Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, III, 19-20
.
Prześladowania
Prześladowanie nie jest wypadkiem przy pracy Kościoła, lecz jego normalnym stanem w świecie, który nienawidzi Chrystusa: wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, będą prześladowani. Historia — od edyktów cesarskich po więzienia purytan — uczy paradoksu krzyża: więzienie bywa najpłodniejszym gabinetem teologa, a krew męczenników nasieniem Kościoła; źródłem zaś prześladowań jest zawsze nienawiść świata do dobra.
Gorliwość męczeńska, Orygenes
„Nawet biorąc pod uwagę pewną przesadę ze strony historyka i nawet jeśli gorliwość Orygenesa, pragnącego ponieść męczeństwo, przejawia się szczególnie w okresie prześladowań, pozostaje faktem, że taki sposób zachowania tak dalece odpowiada powszechnemu klimatowi owego czasu, iż musi być wyrazem jakiejś prawdy historycznej. Wystarczy przypomnieć tekst Euzebiusza: „Tak wielkie pożądanie męczeństwa ogarnęło duszę bardzo jeszcze młodego Orygenesa, że chciał koniecznie iść na spotkanie niebezpieczeństw i stanąć do walki [HE, V, 2,3]”.” [1]
[1] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 120
.
Męczeństwo Jakuba, przyrodniego brata Pana
Józef Flawiusz, urodzony w 37 roku, w momencie śmierci Heroda Agryppy miał zaledwie 7 lat i nie mógł tym samym być naocznym świadkiem zdarzenia opisanego w Dziejach. Jego wiedza pochodzi nie tyle z naocznej obserwacji, co z ustnej tradycji rozpowszechnionej wśród Żydów, stąd niewielkie różnice względem Pisma.
„Ponieważ Ananiasz był tego rodzaju osobą i ponieważ dostrzegł okazję, że Festus umarł, a Albinus jeszcze nie przybył, zwołał zebranie Sanhedrynu i przyprowadził Jakuba, brata Jezusa (zwanego „Mesjaszem”) razem z jakimiś innymi osobami. Oskarżył ich o łamanie prawa i wydał ich na ukamienowanie [a raczej ścięcie mieczem, por. Dzieje 12:1-2].” [2]
[2] Józef Flawiusz, Starożytności Żydowskie, 20.9.1
.
Nienawiść dobra źródłem John G. Butler
„Zło nienawidzi dobra i jak tylko może, będzie je atakować. Tak więc Kain i Jehoram zaatakowali i zabili swoich braci. Większość ataków na prawych przez nikczemnych dzieje się właśnie z tego powodu. Sprawiedliwi powinni pamiętać, że ich życie jest ciągłą naganą, reprymendą dla niegodziwych; i dlatego prowokuje nikczemnych. I jeśli niegodziwi będą mogli, zaatakują brutalnymi sposobami.” [3]
[3] John G. Butler
.
Pierwszy edykt antychrześcijański
„…w roku 202 Sewer wydaje edykt zabraniający przyjmowania przez obywateli [Imperium Rzymskiego] judaizmu oraz chrześcijaństwa, czyli w praktyce uniemożliwiający rozprzestrzenianie się chrystianizmu.” [4]
[4] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 121
.
Płodny okres w więzieniu Richard Baker
„W 1625 roku Baker został uznany oficjalnie dłużnikiem Korony i jego majątek w hrabstwie Oxfordshire uległ konfiskacie. Od 1635 roku aż do swej śmierci 10 lat później był więziony w londyńskim Fleet Prison, w którym pomimo ścisłego rygoru wolno mu było pisać. W więzieniu napisał 12 ksiąg.” [5]
[5] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 42
.
Pogoda ducha w prześladowaniach, William Bates
„W 1662 roku Bates znalazł się w gronie blisko 2000 duchownych usuniętych z urzędu na mocy Ustawy o ujednoliceniu. Jednak nie chował z tego powodu urazy i w swoim pożegnalnym kazaniu w kościele św. Dunstana nie wspomniał słowem o usunięciu z urzędu, a tylko pod koniec kazania dość łagodnie wspomniał, że jego nonkonformizm „wynika wyłącznie z obawy, by nie obrazić Boga”. Następnie dodał: „Jeśli moim nieszczęsnym udziałem jest błądzić, to ludzie na tym świecie na pewno nie mają powodu, by się na mnie gniewać, a ja mam nadzieję, że Bóg mi to wybaczy w przyszłym świecie” (Oxford DNB, t. IV, s. 327).” [6]
[6] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 45
.
Prałaci i sędziowie kontra Reformacja
„Państwo Baxter zamieszkali w Londynie. Prałaci i sędziowie ścigali Baxtera przez większą część pozostałych lat jego życia. Był co najmniej trzykrotnie więziony za głoszenie kazań i nigdy więcej nie powrócił do służby duszpasterskiej. Odebrano mu nawet jego książki. Baxter podsumował to następująco: „Stwierdziłem, że zbliżam się do kresu tej pracy oraz takiego życia, w którym potrzebuję książek, dlatego łatwo się ich wszystkich pozbyłem”. Raz skonfiskowano nawet łóżko, na którym leżał chory.” [7]
[7] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 51
.
Selektywne prześladowania Sewera
„Prześladowania dotknęły zwłaszcza montanistów, jak również marcjonitów, znanych ze skłonności ascetycznych i w owym czasie pozostających, jak się zdaje, pod wpływami montanizmu. Widzimy natomiast […], nie widać, aby w tym czasie niepokojeni byli [katoliccy] biskupi.” [8]
[8] L. J. Rogier, Historia Kościoła, s. 121
.
Tajne zgromadzenia Vincent Alsop
„Około 1660 roku Alsop usługiwał w zborze w Wilby w hrabstwie Northamptonshire, jednak w 1662 roku został usunięty z urzędu za nonkonformizm. Nadal głosił Słowo w zgromadzeniach prywatnych w tym rejonie i za modlitwę z chorą osobą został wtrącony na sześć miesięcy do więzienia w Northampton. W 1672 roku, po ogłoszeniu królewskiej deklaracji pobłażliwości, głosił Słowo w swoim domu w Geddington.” [9]
[9] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 24
.
Wzrost duchowy w więzieniu, George Trosse
„W 1685 roku [George Trosse] został aresztowany za głoszenie kazania na konwentyklu i skazany na pół roku więzienia. Trosse wyznał potem: „w czasie pobytu w więzieniu dopisywało mi zdrowie. Kontynuowałem swoje studia, służyłem Bogu i uwielbiałem Go wspólnie z resztą moich braci. Często miałem sposobność modlić się w ukryciu do błogosławionego Boga” (Life, s. 127-28). Po wstąpieniu na tron Jakuba II i ogłoszeniu wolności sumienia Trosse postanowił nie korzystać z nadarzającej się okazji i pozostał w więzieniu. Napisał: „pod koniec szóstego miesiąca zostałem zwolniony z więzienia, które było miejscem mojego największego duchowego wzrostu”.” [10]
[10] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 473
.
Przymierze
Przymierze łaski jest jedno we wszystkich wiekach: ta sama obietnica — „będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem” — wiąże patriarchów, Izraela i Kościół, różniąc się administracją, nie istotą. Teologia przymierza jest kręgosłupem wiary reformowanej i tarczą przeciw dyspensacjonalizmowi, który rozcina jeden lud Boży na dwa.
Jednota przymierza, Jan Kalwin
„Jeśli sprawa nadal wydaje się nieco zawiła, przejdźmy do formy przymierza, które nie tylko usatysfakcjonuje spokojnych myślicieli, ale dostatecznie ustanowi ignorancję przeciwników. Przymierze, które Bóg zawsze zawierał ze swoimi sługami, brzmiało: „I będę przechadzał się wśród was, i będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem” (3 Mojż. 26:12).” [1]
[1] Jan Kalwin, Instytuty II 10,8
.
Rozwody i ponowne małżeństwa
Małżeństwo jest Bożym ustanowieniem na całe życie, a rozwód — dopuszczony jedynie w wypadkach określonych Pismem — nie jest nigdy przedmiotem chluby. Świadectwo starożytnego Kościoła pokazuje jednak i drugą skrajność: heretycką surowość nowacjan, którzy odmawiali społeczności ludziom zawierającym ponowne małżeństwa, usuwając zarazem naukę o nawróceniu.
Ponowne małżeństwo, Teodoret z Cyru
„Następcy Nowacjana dodali do poglądów pewne nowe sprawy, bowiem do świętych misteriów nie dopuszczają tych, którzy zawarli ponowne małżeństwa, zupełnie usuwają z własnych zgromadzeń naukę o nawróceniu […]” [1]
[1] Teodoret z Cyru, O herezjach, s. 658
.
Soteriologia
Soteriologia — nauka o zbawieniu — rozstrzyga się w jednym pytaniu: kto zbawia, Bóg czy człowiek z Bożą pomocą? Odpowiedź Pisma jest monergistyczna: zbawienie jest od Pana, od upamiętania i wiary (które są darami), po uwielbienie. Przymierze łaski jest Magna Carta miasta Bożego, a upamiętanie — przemianą całego człowieka, nie jednorazową formułą.
Darmowa łaska, Richard Alleine
„Dobra wiadomość z nieba! Brzask z wysokości nawiedził ten zgubiony świat! Po potopie grzechu i nędzy na obłokach pojawił się łuk! Pan Bóg zawarł i utwierdził nowe przymierze. To właśnie z tego łuku padł pierwszy promień światła na ciemny stan zagubionego i upadłego człowieka, przywiódł ku światłości życie i nieśmiertelność. Przymierze to jest nadzieją grzeszników oraz bogactwem świętych; jest Magna Carta miasta Bożego. Przegraną dzierżawę wieczności przywrócono Bożym zaświadczeniem o darowiźnie, na mocy której na uczciwych warunkach podarował On grzesznikom życie i przepisał na swych świętych wieczne dziedzictwo.”
Autor kończy książkę równie poruszającym napomnieniem grzeszników i świętych. Do upadłych świętych zwraca się następującymi słowami:
„Chrześcijanie, opłakujcie utracone dobre sumienie i niech zostanie ono wam przywrócone.” [1]
[1] Richard Alleine, Otwarte niebiosa – bogactwo Bożego przymierza
.
Upamiętanie, Joseph Alleine
„Jesteście ludźmi, na których bardzo mi zależy i wasze dobro jest przedmiotem moich ustawicznych modlitw, zabiegów i studiów. Obym tylko wiedział, jak wyświadczyć wam dobro! Ogarnia mnie żal na myśl, że wielu z was pozostanie w grzechach, pomimo tak licznych i długotrwałych wysiłków, by was nawrócić i przyprowadzić do domu! Jeszcze raz, umiłowani, jeszcze jeden raz posłuchajcie wezwania Boga Najwyższego. Z więzienia płynie do was ta sama nauka, jaka płynęła zza kazalnicy. Słuchajcie, ludzie, słuchajcie: Pan życia i chwały oferuje wam wszystkim miłosierdzie, pokój i błogosławieństwo! Dlaczego mielibyście umrzeć? Kto pragnie, niech skosztuje za darmo wody życia. Moja dusza tęskni za wami. Gdybym tylko wiedział, jakich argumentów użyć wobec was! Kto dobierze mi słowa, abym przekonał grzeszników, by nie odrzucali oferowanego im miłosierdzia? Jak mam do nich dotrzeć? Jak mam ich zdobyć? Gdybym tylko znał słowa, które by przeszyły ich serca! Obym tylko mógł stanąć pomiędzy ich grzechami a nimi.” [2]
[2] Życie i listy Josepha Alleine’a, s. 150-151
.
Upamiętanie Marcin Luter
„Kościoły nasze uczą o pokucie, że ci, co upadli po Chrzcie, mogą dostąpić odpuszczenia grzechów w każdej chwili, gdy się nawrócą (…). Pokuta zaś składa się właściwie z dwóch części: jedną jest skrucha, czyli bojaźń dręcząca sumienie świadomością grzechu, drugą – wiara, która rodzi się z Ewangelii lub rozgrzeszenia i ufa, że grzechy są odpuszczone dla Chrystusa, która sumienie pociesza i uwalnia od bojaźni.”
„Przez wiarę w Chrystusa zatem sprawiedliwość Chrystusa staje się naszą sprawiedliwością, a wszystko, co On posiada, staje się nasze. A raczej On sam staje się naszym. Ten, kto ufa Chrystusowi, istnieje w Chrystusie. Jest jedno z Chrystusem, tym samym co On.”
„Oto Paweł mówi, że żadne prawo nie jest w stanie samo w sobie dać życia, tylko zabija. Uczynki, spełniane nawet według prawa Bożego, nie usprawiedliwiają nas przed Bogiem. Czynią z nas grzeszników. Nie uśmierzają Bożego gniewu, one go wzniecają. Nie przynoszą nam sprawiedliwości, lecz ją utrudniają. Nie dają życia, lecz zabijają i niszczą. Prawo samo w sobie nie usprawiedliwia, lecz ma przeciwny skutek.” [3]
[3] Marcin Luter; trzeci fragment: Komentarz do Listu do Galacjan
.
Upamiętanie William Hendriksen
„Zamiast skruchy mają zatwardziałe serca, zamiast wyznać grzechy, knują. W ten sposób, za pomocą całkowitego i niewybaczalnego samoznieczulenia skazują sami siebie. Ich grzech jest niewybaczalny, bo nie chcą podążać ścieżką, która prowadzi do przebaczenia. Dla złodzieja, cudzołożnika i mordercy jest nadzieja. Przesłanie Ewangelii może spowodować, że zawołają: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Ale kiedy człowiek stał się zatwardziały tak, że podejmuje decyzję, aby nie zwracać uwagi na … Ducha, … staje na drodze, która prowadzi do zguby.” [4]
[4] William Hendriksen, Ekspozycja Ewangelii według Mateusza (Grand Rapids: Baker, 1973), s. 529
.
Strategie zwodzicieli
Szatan nie atakuje Kościoła wyłącznie od zewnątrz — jego najskuteczniejszą strategią jest podszywanie się: pod język Syjonu, pod czcigodne imiona, pod samą nazwę „chrześcijanin”. Znajomość tych metod — hebrajskich zaklęć, fałszywych atrybucji, masek ortodoksji — jest częścią duchowego uzbrojenia wierzącego.
Hebrajskie nazwy, Teodoret z Cyru
„Z nasion Walentyna wyrosły wymysły barbeliotów, czy też szlamiarzy, których nazywa się również wężownikami, bojownikami lub prorokianami […] Ponadawali tym potomkom [mowa o herezji, jakoby światło wydało wiele potomków] imiona hebrajskie, próbując nastraszyć prostaczków.” [1]
[1] Teodoret z Cyru, O herezjach
.
Podszywanie się pod wybitnych teologów
„Apolinaryzm przetrwał aż po lata dwudzieste V wieku, działając już wtedy w ukryciu; jeśli udaje się puszczać w obieg dzieła mistrzów sekty i sprawić, by były one czytane, to dlatego, że wydaje się je pod nazwiskami najbardziej czcigodnych osób – Grzegorza Cudotwórcy, papieża Juliusza z Rzymu, samego św. Atanazego. Pozbawieni skrupułów fałszerze znajdują wiele ofiar, poczynając od samego wielkiego św. Cyryla Aleksandryjskiego.” [2]
[2] L. J. Rogier, Historia Kościoła, t. 1, s. 254
.
Synergizm soteriologiczny
Synergizm — nauka o współpracy człowieka z Bogiem w dziele zbawienia — jest wspólnym mianownikiem Rzymu, arminianizmu i neonomizmu: różnią się szyldem, łączy je detronizacja łaski. Monergizm biblijny wyznaje, że Bóg sam ożywia umarłych; przykład Baxtera pokazuje, że błędu antynomianizmu nie leczy się błędem synergizmu, lecz prawdą.
Synergizm jako antyteza antynomianizmu, Richard Baxter
„Był także przekonany, że widoczna u niektórych żołnierzy i kaznodziejów, takich jak Tobias Crisp i John Saltmarsh, skłonność do antynomizmu, jest sprzeczna z zasadami życia chrześcijańskiego. Wygłaszane przez nich kazania skłoniły go do napisania w 1649 roku dzieła Aphorisms of Justification [Aforyzmy o usprawiedliwieniu]. W książce tej przedstawił argumenty na rzecz konieczności współpracy człowieka z łaską Bożą w usprawiedliwieniu.” [1]
[1] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 49
.
Szabatarianizm
Spór o sabat wymaga rozróżnienia: moralna istota czwartego przykazania — poświęcenie czasu Bogu — trwa, lecz ceremonialny cień siódmego dnia wypełnił się w Chrystusie, który jest naszym odpocznieniem. Kalwin uczy tu drogi środka: przeciw judaizującemu szabatarianizmowi i przeciw lekceważeniu dnia Pańskiego.
Dzień jako typ, Jan Kalwin
„Zmartwychwstanie naszego Pana jest końcem i osiągnięciem tego prawdziwego odpoczynku, którego typem był starożytny szabat, ten dzień, przez który zniesiono typy, służy ostrzeżeniu chrześcijan przed trzymaniem się tajemniczej ceremonii [przestrzegania szabatu].” [1]
[1] Jan Kalwin, Instytuty II 8,34
.
Szabat przestarzały, Jan Kalwin
„On, powiadam, jest prawdziwym zakończeniem szabatu: „Zostaliśmy więc pogrzebani z nim przez chrzest w śmierci, aby jak Chrystus został wskrzeszony z martwych przez chwałę Ojca, tak żebyśmy i my postępowali w nowości życia” (Rzym. 6:4). Stąd, jak w innym miejscu apostoł mówi: „Niech więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia lub picia, co do święta, nowiu księżyca lub szabatów. Są to cienie rzeczy przyszłych, ciało zaś jest Chrystusa” (Kol. 2:16-17); przez ciało rozumie całą istotę prawdy, jak to zostało dobrze wyjaśnione w tym fragmencie. Nie wystarczy jeden dzień, ale całe życie, dopóki nie będziemy całkowicie martwi dla siebie, będziemy napełnieni życiem Bożym. Dlatego chrześcijanie nie powinni mieć nic do czynienia z przesądnym przestrzeganiem dni.” [2]
[2] Jan Kalwin, Instytuty II 8,31
.
Szczęście
Szczęście człowieka nie leży w okolicznościach, lecz w Bogu: On sam jest źródłem, czystość serca — kanałem, a radość w każdych okolicznościach — owocem. Świat szuka szczęścia w rzeczach i dlatego nigdy go nie znajduje; święty znajduje je w Dawcy i dlatego nie może go stracić.
Bóg źródłem Klemens Aleksandryjski
„Zatem to Słowo, Chrystus, przyczyna zarówno naszego bytu na początku (bo On był w Bogu), jak i naszej pomyślności, to właśnie Słowo pojawiło się teraz jako człowiek, On jeden jest zarówno Bogiem, jak i człowiekiem – Twórcą wszelkich błogosławieństw dla nas.” [1]
[1] Klemens Aleksandryjski, Napomnienia dla pogan, rozdział I
.
Czystość serca źródłem Robert Bolton
Purytanin żyjący w latach 1572-1631, wierny do śmierci i zarazem elokwentny duszpasterz stwierdził:
„szczęście można osiągnąć jedynie dzięki czystości serca, świętości życia i wytrwałości na drodze uświęcenia, która jako jedyna prowadzi do obecności Bożej. Tylko tam i tylko u Boga jest najwyższa doskonałość błogości, rzeka nieskończonych rozkoszy, fontanna życia oraz wieczny odpoczynek od pragnień.” [2]
[2] Robert Bolton, Dyskurs o stanie prawdziwej szczęśliwości
.
Radować się w każdych okolicznościach, Robert Asty
„Duszo, nie lękaj się, nie płacz nad pustą butelką, nie płacz nad utraconym majątkiem, nie płacz nad dawnymi pociechami, lecz patrz na pełnię w Chrystusie. On ma wystarczająco dużo, by ci pomóc – On może rozkazać, by obfitość dóbr ziemi została ci przekazana przez ręce tego, którego On wybierze […] O przyjdź i czerp pociechy z Chrystusa. Nie szukaj ich w stworzeniu. Nie czerp pociech z wtórnych źródeł, lecz czerp je bezpośrednio ze Źródła. Nie siedź przy strumykach, lecz udaj się do Zdroju – do Oceanu, który jest zawsze pełny!” [3]
[3] Robert Asty, Traktat o radowaniu się w Panu Jezusie w każdym przypadku
.
Trynitaryzm
Nauka o Trójcy Świętej — jeden Bóg w trzech Osobach: Ojcu, Synu i Duchu Świętym — jest fundamentem wszelkiej prawdy chrześcijańskiej i granicą oddzielającą Kościół od wszystkich herezji, od modalizmu po arianizm. Świadectwa Ojców pokazują, że wiara trynitarna nie jest wynalazkiem Nicei, lecz wiarą Kościoła od początku; a refleksja nad językiem analogii uczy pokory wobec Tego, który jest kimś więcej, niż nasze pojęcia zdolne są ogarnąć.
Anonim o języku analogii
„Powyższe pytanie w tytule jest nieprecyzyjnie sformułowane – brakuje w nim kwantyfikatora. Aby to wyjaśnić, muszę wpierw powiedzieć coś o naszym ludzkim języku w kontekście Boga. Kiedy chcemy mówić o Bogu, mamy do dyspozycji tylko trzy możliwości. Tzn. są trzy typy języka, jaki możemy używać: język uniwokalny, ekwiwokalny i analogii. Kiedy mamy na myśli język uniwokalny, to rozumiemy przez to, że nasze pojęcia dokładnie (w 100%) oddają opisywaną przez nas rzeczywistość. W przypadku języka ekwiwokalnego uznajemy, że nasze pojęcia są tak diametralnie różne od opisywanej rzeczywistości, że właściwie w niczym do niej niepodobne. Język analogii zakłada, że o Bogu mówimy coś prawdziwego (czyli nie ekwiwokalnie), ale w sposób przybliżony, podobny, a nie bezpośredni (czyli nie uniwokalnie). Innymi słowy, wbrew niektórym filozofom, jesteśmy skazani na to, aby mówić o Bogu na sposób ludzki i czynimy to za pomocą analogii tego, co przekracza nasze doznania, z tym, co możemy sobie wyobrazić. Podsumowując, jeśli chcemy być precyzyjni, to musimy przyznać (to dla tych, co alergicznie reagują na to słowo), że BÓG NIE JEST TRÓJCĄ. Trójca jest tylko jakimś przybliżonym określeniem natury Boga – BÓG JEST KIMŚ WIĘCEJ NIŻ TRÓJCĄ. Z drugiej strony trzeba przyznać, że Bóg NIE jest kimś MNIEJSZYM od Trójcy (jak myślą antytrynitarze, redukując Boga do jednej osoby). Trzeba nieskończonego umysłu, aby poznał Nieskończonego w pełni – jesteśmy skazani na poznanie cząstkowe i to, co Pan Wszechświata nam raczył o sobie objawić (i tu jest miejsce na Biblię).” [1]
[1] Autor anonimowy
.
Bóg Trójjedyny Hipolit (ur. przed 170)
„Powiada wszak Jan: Ten, który jest, który był, i który przychodzi, Bóg wszechmogący (Obj. 1:8). Słusznie nazwał Chrystusa wszechmogącym: powtórzył to, co zaświadczy Chrystus. Chrystus bowiem złożył takie świadectwo: Ojciec przekazał mi wszystko i panuje nad wszystkim (Mat. 11:27).” [2]
[2] Hipolit Rzymski, Przeciw Noetosowi, 6
.
Bóg Trójjedyny Ignacy
Ignacy pisał w latach 107-108, odnosząc się do „naszego Boga Jezusa Chrystusa, jako do Ojca najlepiej widzianego”. Do Smyrny pisał: „Oddaję chwałę Jezusowi Chrystusowi, Bogu, który dał mi tę mądrość”. Następnie jeden z moich ulubionych opisów Jezusa Chrystusa znalezionych u Ignacjusza. Jest on z pierwszego pokolenia po apostołach:
„Jeden jest Lekarz, cielesny i zarazem duchowy, zrodzony i niezrodzony, przychodzący w ciele Bóg, w śmierci życie prawdziwe, zrodzony z Marii i zrodzony z Boga, najpierw podległy cierpieniu, a teraz mu już nie podlegający, Jezus Chrystus, nasz Pan.”
„Bądźcie gorliwi zatem, stanąć prosto na dekretach Pana i Apostołów, abyście we wszystkim wam się wiodło, w ciele i duszy, w wierze i miłości, w Synu, w Ojcu i w Duchu, na początku i na końcu, razem z waszym najczcigodniejszym biskupem, i z waszymi prezbiterami – tą pasująco utkaną duchową koroną! – i z waszymi diakonami, mężami Bożymi. Poddajcie się biskupowi i prawom jednych do drugich, tak jak uczynił to Jezus Chrystus w ciele do Ojca, a Apostołowie Chrystusowi i Ojcu i Duchowi, aby była jedność zarówno w ciele, jak i w duchu.” [3]
[3] Ignacy Antiocheński, List do Magnezjan
.
Chrystus Bogiem Klemens Aleksandryjski
„Zatem to Słowo, Chrystus, przyczyna zarówno naszego bytu na początku (bo On był w Bogu), jak i naszej pomyślności, to właśnie Słowo pojawiło się teraz jako człowiek, On jeden jest zarówno Bogiem, jak i człowiekiem – Twórcą wszelkich błogosławieństw dla nas.” [4]
[4] Klemens Aleksandryjski, Napomnienia dla pogan, rozdział I
.
Samoistność Boga A. W. Pink
„Istniał czas, jeśli można by to zwać czasem, kiedy Bóg w jedności w Swojej naturze, istniejąc jednocześnie w trzech boskich osobach, istniał sam Jeden. „Na początku Bóg” – nie istniało niebo, w którym Jego chwała jest teraz szczególnie objawiona. Nie istniała ziemia, na której skupiałaby się Jego uwaga. Nie było żadnych aniołów, oddających Mu chwałę. Żadnego wszechświata, podtrzymywanego przez słowo Jego mocy. Nie było niczego, nikogo, poza Bogiem. I to nie przez dzień, przez rok, czy przez sto lat, ale od wieczności.
.
Podczas minionej wieczności Bóg był sam jeden. Samoistny, samowystarczalny, usatysfakcjonowany w Swojej istocie, nie mający potrzeby czegokolwiek. Posiadanie wszechświata, aniołów, ludzkich istot było koniecznością dla Niego w takim stopniu, w jakim zostali oni powołani do zaistnienia od wieczności. Stworzenie ich nie przydało niczego do Boga. W zasadzie nie zmieniło niczego. Z tego też powodu Jego nieodzowna chwała nie może zostać ani powiększona, ani umniejszona. Bóg nie był pod żadnym przymusem, czy zobowiązaniem, czy koniecznością, żeby stworzyć.
.
Postanowienie, żeby to uczynić, było wyłącznie suwerennym czynem z Jego strony. Niespowodowane niczym, co by istniało poza Nim Samym, zdeterminowane wyłącznie przez Jego własne, dobre upodobanie. Ponieważ sprawuje On wszystko według zamysłu swojej woli. To, że stworzył – było zwyczajnie dla zamanifestowania Jego chwały.” [5]
[5] A. W. Pink, Odosobnienie Boga
.
Usprawiedliwienie
Usprawiedliwienie tylko przez wiarę, na podstawie samej przypisanej sprawiedliwości Chrystusa — articulus stantis et cadentis ecclesiae, artykuł, z którym Kościół stoi lub upada. Ani kropla ludzkiej zasługi nie wchodzi do tego wyroku; kto miesza wiarę z uczynkami w usprawiedliwieniu, ten obala krzyż.
Marcin Luter a zasługa
„Gdybym miał ujrzeć otwarte niebo i mógłbym na nie zasłużyć, podnosząc kawałek słomy, nadal nie chciałbym tego zrobić; bo nie chciałbym móc powiedzieć: Oto, na to zasłużyłem. Nie, nie! Nie mojej zasłudze, ale Bogu niech będzie chwała, Bogu, który poświęcił za mnie swego Syna i zniszczył mój grzech.” [1]
[1] Marcin Luter, Co mówi Luter: antologia, t. II, red. Ewald M. Plass (St. Louis: Concordia Publishing House, 1959), 923
.
Uświęcenie
Uświęcenie jest dziełem Ducha Świętego, w którym usprawiedliwiony grzesznik stopniowo umiera dla grzechu i żyje dla sprawiedliwości — koniecznym owocem zbawienia, nigdy jego podstawą. Dobre uczynki nie prowadzą do Chrystusa, lecz z Chrystusa wypływają: nie budują fundamentu, lecz dowodzą, że fundament jest położony.
Potrzeba uświęcenia Spurgeon
„Byłoby daremne, gdybym gromadził bibliotekę, a zaniedbał swoją osobistą kulturę, ponieważ książki są jedynie odległym instrumentem mojego świętego powołania. Mój własny duch, moja własna dusza i moje własne ciało są moim najbliższym mechanizmem do świętej służby. Moje duchowe zdolności i moje wewnętrzne życie są moimi toporami wojennymi i orężem wojennym.” [1]
[1] Ch. H. Spurgeon
.
Uczynki Kalwin
„Nie śni nam się wiara pozbawiona dobrych uczynków… Czy otrzymaliście w takim razie Chrystusa? Musicie wcześniej posiadać Chrystusa. Ale nie możecie Go posiadać bez uczynienia z was uczestników Jego uświęcenia: gdyż Chrystus nie może być podzielony.”
„Zaprzeczamy, jakoby dobre uczynki miały udział w usprawiedliwieniu, lecz z pełnym autorytetem stwierdzamy, że mają udział w życiu sprawiedliwego… Jest oczywistym, że darmowa sprawiedliwość jest niezbędnie połączona z odrodzeniem.” [2]
[2] Jan Kalwin
.
Uczynki Klemens z Rzymu
„I tak my, będąc wezwani przez Jego wolę w Chrystusie Jezusie, nie jesteśmy usprawiedliwieni przez samych siebie czy przez naszą własną mądrość czy zrozumienie, czy gorliwość czy uczynki, jakie nosimy w świętości serca, lecz przez wiarę, z powodu której Wszechmocny Bóg usprawiedliwił wszystkich ludzi, jacy byli od początku; któremu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.” [3]
[3] Klemens z Rzymu, List do Koryntian (ok. roku 90 I wieku), rozdział 32, wers 4
.
Uczynki Marcin Luter
„Zatem gdy nauczaliśmy wiary w Chrystusa, nauczamy też o dobrych uczynkach. Ponieważ pochwyciliście się Chrystusa przez wiarę, przez którego też staliście się sprawiedliwi, zacznijcie również czynić dobrze. Miłujcie Boga i swego bliźniego, wzywajcie Boga, składajcie Mu dzięki, wielbijcie Go, wyznawajcie Go. Czyńcie dobrze swoim bliźnim i służcie Mu: dopełniajcie waszych urzędów. Toż są zaiste dobre uczynki, wypływające z tej wiary.” [4]
[4] Marcin Luter
.
Uświęcenie owocem zbawienia Jonathan Edwards
„Pismo Święte opisuje nawrócenie w kategoriach, które wymagają lub oznaczają zmianę charakteru: to nowonarodzenie, bycie nowym stworzeniem, zmartwychwstanie, odnowienie ducha i umysłu, śmierć dla grzechu i życie dla sprawiedliwości, odłożenie na bok starego człowieka i wprowadzanie nowego, to stać się uczestnikiem boskiej natury.” [5]
[5] Jonathan Edwards
.
Wysiłki Murray M’Cheyne
„Ponad wszystkie rzeczy pielęgnuj swojego własnego ducha, twoja własna dusza jest twoją główną i największą troską, dąż do rozwoju osobistej świętości. To nie wielkie talenty Bóg błogosławi tak bardzo, ale podobieństwo do Jezusa. Święty usługujący jest straszliwą bronią w ręku Boga. Jedno słowo wypowiedziane przez ciebie, kiedy twoje sumienie jest czyste, a twoje serce jest pełne Ducha Bożego, jest warte 10.000 słów wypowiedzianych w niewierze i grzechu.” [6]
[6] Robert Murray M’Cheyne
.
Wiara
Wiara zbawcza nie jest ślepym skokiem ani zasługującym uczynkiem, lecz — jak definiuje Kalwin — mocną i pewną znajomością Bożej łaski wobec nas, opartą na prawdzie darmowej obietnicy w Chrystusie, objawioną naszym umysłom i zapieczętowaną na sercach przez Ducha Świętego. Poznanie, przekonanie i zaufanie — oto jej nierozdzielne elementy.
Definicja Jan Kalwin
„Teraz będziemy mieli pełną definicję wiary, jeśli powiemy, że jest to mocna i pewna znajomość Bożej łaski wobec nas, oparta na prawdzie darmowej obietnicy w Chrystusie, objawiona naszym umysłom i zapieczętowana na naszych sercach przez Ducha Świętego.” [1]
[1] Jan Kalwin, Instytuty 3.2.7
.
Wiara według ojca Reformacji:
- to nie przypuszczenia
. - to nie emocje
. - to nie mistyczne przeżycia
. - to nie ludzkie uczynki
Ale to wiedza oraz pewne, pełne i niezmienne osobiste przekonanie o skończonym dziele Chrystusa. Fraza „znajomość Bożej łaski wobec nas” jednoznacznie wskazuje na ograniczony charakter odkupienia.
Władza
Władza cywilna jest Bożym ustanowieniem i podlega Bożemu prawu: jej miecz ma karać zło i chronić dobro, a jej granicą jest słowo Boże. Historia purytan — cenzurowanych, więzionych, oskarżanych o działalność wywrotową za samo głoszenie Ewangelii — uczy, że gdy władza przekracza swoje granice, posłuszeństwo Bogu stoi ponad posłuszeństwem ludziom.
Cenzura, Vindiciae Pietatis
„Arcybiskup Sheldon nie wydał zgody na rozpowszechnianie dzieła (Richarda Alleine) „Vindiciae Pietatis” (które ukazało się po raz pierwszy w 1660 roku) i zostało ono wydane tak, jak pozostałe księgi nonkonformistów – bez tej zgody. Wydane egzemplarze tego dzieła bardzo szybko wykupiono i „dokonały one wiele dobrego i przyczyniły się do poprawy tego złego świata”. Po interwencji drukarza królewskiego, Rogera Nortona, duża część pierwszego nakładu uległa konfiskacie z powodu braku zezwolenia na rozpowszechnianie. Przejęte arkusze odesłano do królewskiej kuchni. Kiedy drukarz przeglądał skonfiskowane arkusze, uznał, że zniszczenie dzieła tak świętego – i tak poczytnego – jest grzechem. Odkupił skonfiskowane arkusze za bezcen – jak twierdzi Calamy – oprawił i zaczął sprzedawać we własnej księgarni. Ktoś złożył na niego skargę i drukarz musiał na kolanach błagać Radę o przebaczenie; pozostałe egzemplarze nakazano zamalować atramentem i przenieść do kuchni jako materiał do rozpalania ognia. Jednak dzieło to nie zostało zniszczone i nawet teraz można spotkać takie pomazane atramentem egzemplarze.” [1]
[1] Encyclopedia Britannica, wydanie XI, t. 1, s. 690
.
Działalność wywrotowa, Richard Baxter
„Po wstąpieniu na tron Jakuba II w 1685 roku Baxter został oskarżony o podważanie episkopalizmu w swoim dziele Paraphrase on the New Testament [Parafraza Nowego Testamentu] i zobowiązany do stawienia się przed przewodniczącym trybunału lordem Jeffreys. Jeffreys oskarżył Baxtera o działalność wywrotową i nazwał go „starym łotrem, który zatruł świat swoją nauką z Kidderminster”. Jeffreys posunął się nawet dalej w swoich oskarżeniach i zawołał: „To zarozumiały, uparty, fanatyczny pies – nie chciał się poddać rygorom Ustawy o ujednoliceniu, chociaż mógł dzięki temu awansować. Powiesić go!”. Dzięki interwencji biskupa Londynu oszczędzono Baxterowi publicznej chłosty, jednak musiał spędzić pięć miesięcy w więzieniu.” [2]
[2] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 51
.
Konflikty z władzą, William Bates
„w ostatnich dekadach życia miał kilka utarczek z władzami, które co najmniej trzykrotnie ukarały go grzywną za odbywanie konwentykli.” [3]
[3] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 45
.
Konflikty z władzą, Lewis Bayly (ok. 1575-1631)
„Purytańskie przekonania Bayly’ego były przyczyną jego częstych konfliktów, zarówno na dworze, jak i w jego odległej diecezji w Północnej Walii. W 1621 roku został uwięziony na kilka miesięcy za sprzeciw wobec Księgi godziwych rozrywek. W 1626 roku wysunięto przeciwko niemu nowe oskarżenia, poparte przez arcybiskupa Williama Lauda, które nie przyniosły niczego poza nękaniem. W 1630 roku Bayly został oskarżony o ordynowanie duchownego, który nie akceptował w pełni nauki i dyscypliny Kościoła anglikańskiego. Bayly skutecznie odparł te zarzuty.” [4]
[4] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 45
.
Konflikty z władzą i fałszywym kościołem, Paul Baynes (ok. 1573-1617)
„Baynes nie akceptował zasad Kościoła anglikańskiego i w konsekwencji w 1608 roku Samuel Harsnet, kanclerz arcybiskupa Bancrofta, zabronił mu wygłaszania kazań. Odtąd Baynes głosił kazania tylko wówczas, kiedy pozwalały na to okoliczności […] Harsnet starał się go usunąć ze swoich terenów i oskarżył go o naruszenie Ustawy przeciwko konwentyklom. Baynes, wezwany przed Tajną Radę Anglii, obronił się przed zarzutami tak dobrze, że wycofano wszelkie oskarżenia. Jeden z członków Tajnej Rady stwierdził: „Ten człowiek przemawia bardziej jak anioł, niż człowiek, dlatego nie ośmielę się przykładać ręki do skazania go”.” [5]
[5] Joel R. Beeke, Purytanie (Tolle Lege), s. 60-61
.
Ograniczenie władzy, John Knox
„Królowie nie mają więc absolutnej władzy, aby w swoim rządzie robić to, co im się podoba, ale ich władza jest ograniczona słowem Bożym; tak że jeśli uderzają tam, gdzie Bóg nie nakazał, są tylko mordercami; a jeśli oszczędzają tam, gdzie Bóg nakazał uderzyć, oni i ich tron są przestępcami i są winni niegodziwości, która obfituje na powierzchni ziemi, z powodu braku kary.” [6]
[6] John Knox, Kazanie o Izajaszu 26
.
Upadek edukacji Steven R. Key
„Ale choć szkoły w Niderlandach – szkoły rządowe – niegdyś zawierały istotne treści chrześcijańskie w swoim nauczaniu, to pod koniec XVIII i XIX wieku już tak nie było. Duch tolerancji, który charakteryzował Oświecenie, zyskał przewagę w kościołach, kosztem zdrowej doktryny i antytetycznego, pobożnego życia.” [7]
[7] Steven R. Key, The Afscheiding and Christian Education, w: Always Reforming (Reformed Free Publishing Association), s. 87
.
Wolna wola
Wolna wola w sprawach zbawienia jest bożkiem wszystkich wieków — od pogańskich filozofów, przez Pelagiusza i Trydent, po remonstrantów i współczesny ewangelikalizm. Pismo uczy, że wola upadłego człowieka jest niewolna: martwa w grzechach, zniewolona przez szatana, niezdolna przyjść do Chrystusa, jeśli Ojciec jej nie pociągnie. Prekursorzy Reformacji mówią tu jednym głosem z Lutrem i Kalwinem.
Wolna wola John Wycliff
„Wiara w siłę człowieka w dziele odrodzenia jest wielką herezją Rzymu, a upadek Kościoła jest wynikiem tego błędu. Upamiętanie przychodzi tylko z łaski Boga, a system, który przypisuje tę część człowiekowi, a część Bogu, jest gorszy niż pelagianizm.” [1]
[1] John Wycliff
.
Wolna wola William Tyndale
Szanownym wyznawcom wolnej woli, mającym tupet nazywać się „protestantami”, ślemy otrzeźwiające słowa jednego z prekursorów Reformacji.
„Idą i ustanawiają wolną wolę z pogańskimi filozofami i mówią, że wolna wola człowieka jest przyczyną, dla której Bóg wybiera jednego, a nie kogoś innego, wbrew wszystkim pismom.”
„Teraz wiara nie pochodzi z naszej wolnej woli; ale jest darem Boga, danym nam z łaski, zanim w naszych sercach będzie jakakolwiek wola, aby czynić prawo Boże. I dlaczego Bóg nie daje jej każdemu człowiekowi, nie mogę podać żadnego rachunku Jego osądów. Ale dobrze wiem, że nigdy na to nie zasłużyłem ani nie przygotowałem się do tego; ale pobiegłem inną drogą zupełnie wbrew mojej ślepocie i nie szukałem tej drogi; ale On mnie szukał, znalazł mnie, pokazał mi ją i tym samym przyciągnął mnie do siebie. I zginam kolana mego serca przed Bogiem dniem i nocą, aby On pokazał ją wszystkim innym ludziom…” [2]
[2] William Tyndale (1494-1536), Odpowiedź na Dialog Sir Thomasa More’a (1531)
.

