Pewna niepewność

Mat. 10:22 I będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, będzie zbawiony.

Nagminnie spotykana interpretacja powyższego tekstu sugeruje konieczność wytrwania jako warunku zbawienia. Słowa Mateusza do łatwych nie należą i zdają się nieodrodzonemu z Ducha czytelnikowi aplikować następującą pozytywną zasadę przyczynowo skutkową, którą można także przedstawić w formie negatywnej:

Pozytywnie: jeśli wytrwasz do końca (przyczyna) → to będziesz zbawiony (skutek)

Negatywnie: jeśli nie wytrwasz do końca (przyczyna) → to nie będziesz zbawiony (skutek)

Dyletanci często pytają: dlaczego Pismo tak często mówi o konieczności wytrwania aż do końca, jeżeli odstąpienie od Boga nie pociągałoby za sobą konsekwencji, lub w ogóle nie byłoby możliwe? (źródło). Inną, bardziej przebiegłą formę poddania w wątpliwość pewności zbawienia chrześcijanina prezentują tzw. „zasady wiary” ugrupowań odtrącających teologię Reformowaną na rzecz ludzkiego, łechcącego ucho (2 Tym. 4:3) nauczania osadzonego głęboko w pelagiańskich czy też semi- pelagiańskich tradycjach opartych o regułę „wolnej woli człowieka”. Za przykład niech posłuży wyznanie wiary reprezentowane przez tzw. „Kościół Ewangelicznych Chrześcijan”, którego członkowie są głównymi mówcami na rozmaitych, ekumenicznych, konferencjach (np. Razem dla Ewengelii):

„Dziedzic życia wiecznego: Człowiek wierzący jest zbawiony i bezpieczny na całą wieczność w Chrystusie, jeśli tylko aż do końca zachowa niewzruszenie ufność jaką miał na początku” – KECh zasady wiary V. D

Owa nauka tworzy w słuchaczu dysonans poznawczy:

  • z jednej strony bowiem przedstawia zbawienie jako pewność
  • z drugiej pewność ta zostaje uwarunkowana od ludzkiego czynnika i staje się niepewna

Pewność staje się niepewna a Chrystus przekazał nam bardzo istotne ostrzeżenie przed pochodzącym od złego, nierozumnym bełkotem (Mat. 5:37; 13:19; Efez. 6:18), napomniał także aby nie dawać wiary błędnej interpretacji trudnych miejsc Słowa Bożego dokonywanej przez osoby pozbawione Ducha Świętego (2 Piotra 3:16). Rezultaty takiego procederu mają bowiem tragiczne dla wieczności konsekwencje: mowa o zatraceniu i potępieniu tych osób, które nie są przez Ducha prowadzone i przez to nie umieją rozeznawać prawdy (Jan 7:16-17; 14:16-17; 14:26; 16:13; 1 Jana 2:20; 4:6 ).

Dokonajmy teraz prawidłowej analizy fragmentu Mateusza aby oddać właściwą chwałę Chrystusowi za monergistyczne dzieło zbawienia.


Najbliższy kontekst

Pierwszym krokiem jaki należy uczynić aby dobrze rozkładać Słowo jest zbadanie najbliższego kontekstu. Musimy dowiedzieć się o czym w ogóle mówi tekst? Otóż Chrystus wydaje swoim uczniom wysłanym między wilki serię poleceń

Czy Chrystus wiedząc, że zbawienie można utracić z premedytacją zapewniałby swoich wiernych aby się tym nie martwili, żeby się nie bali prześladowań i nakazywał im wejść w paszczę lwa? Taki Chrystus to hipokryta, powinien raczej zachęcać do działania odwrotnego, gdzie człowiek za wszelką cenę powinien unikać prześladowań i praktykować swoją cudem wzbudzoną przez siebie wiarę w ukryciu, aby przypadkiem jej nie utracić. No ale Chrystus najwyraźniej nie był Arminianinem i nauczał o pewności wytrwania…
.


Związek logiczny

W analizie przesłania wrogom Ewangeli umyka sprawa kluczowa. Otóż tekst nie tworzy trybu warunkowego domniemanym stwierdzeniem:

jeśli ktoś wytrwa do końca, będzie zbawiony.

Nawet podstawowa znajomość greckiej gramatyki wskazuje na coś innego. Przede wszystkim tekst dosłownie mówi co następuje:

ὁ δὲ ὑπομείνας εἰς τέλος οὗτος σωθήσεται
ho de hypomenais eis telos autos sothesetai
z drugiej strony wytrwawszy do końca on zbawionym

Definicja słownikowa użycia pierwszej frazy jest następująca:

δὲ de służy do zaznaczenia przejścia do czegoś nowego (metabatyczne δέ – wskazuje na przejście z jednego tematu do drugiego); przez to użycie spójnika zostaje wskazany nowy dodatek odróżniający się od tego, co było wcześniej, przeciwstawiający się temu, co było wcześniej.”źródło

To z całą pewnością nie jest związek przyczynowo skutkowy. Logika zdania jest następująca:

Z jednej strony chrześcijanie będą prześladowani, z drugiej strony wytrwawszy do końca zostaną zbawieni.

Są to zatem dwa afirmatywne stwierdzenia stanów zdeterminowanej rzeczywistości, elementy której z całą pewnością muszą zaistnieć będąc ze sobą w pełnej korelacji.

1) chrześcijanie na pewno będą prześladowani
i przeciwstawny pierwszemu
2) chrześcijanie na pewno osiągną zbawienie

Potwierdza to także użycie imiesłowu ὑπομείνας hypomeinas który jest zapisany w greckim czasie zwanym aorist (przeszły dokonany). Imiesłowy czasu aorist wskazują na działanie poprzedzające lub uprzedzające działanie czasownika głównego którym jest zbawienie (σωθήσεται  sothestai – czas przyszły strona oznajmująca a nie przypuszczająca aoristu σωθῇ sothe!). Tak jak Bóg oznajmia pewność zbawienia tak też pewność wytrwania. Z kontekstu zaś wynika, że zbawienie w pierwszym rzędzie odnosi się do ziemskiego cierpienia spowodowanego przez prześladowania, drugim zaś do wiecznego zbawienia w niebie. Oba są tak samo pewne, zdanie ma charakter aksjomatu a nie warunkowego przypuszczenia.

Aby to lepiej zrozumieć należy przyjąć do wiadomości iż relacje zachodzące między rzeczami mają różny charakter. Jak skutecznie dowiódł John Owen (w dziele pt. O umartwianiu grzechu) obok związku przyczyny i skutku istnieje także związek środka i celu. W omawianym przez nas przypadku celem jest darmowe zbawienie (warto to głęboko zapamiętać, por. Rzym. 3:24; 6:23; Obj. 21:6), zaś środkiem podporządkowanym celowi jest wytrwanie będące jednym z elementów składowych łaski, do których należą także:

Wszystko to są dary Boże całkowicie należące do Jego darmowej łaski niezależne od ludzkiej woli, mocy czy zasługi; wszystkie pochodzą z rąk Chrystusa i są przekazywane przez Niego, będącego Pośrednikiem przymierza, w konsekwencji pochodzą z Jego krwi, sprawiedliwości, ofiary i zasługi. Podobnie i wytrwanie jest darem Boga dla zbawionego, środkiem zapewniającym osiągnięcie celu czyli wiecznej społeczności z Bogiem zwanym tutaj zbawieniem.
.


Dar wytrwania

„Niektórzy myślą, że Chrystus umarł a mimo to niektórzy z odkupionych zostaną straceni. Nigdy nie mogłem zrozumieć tej doktryny. Jeśli Jezus, moje poręczenie, poniósł moje długi, wierzę że jestem tak zabezpieczony jak aniołowie w niebie. Bóg nie może żądać podwójnej zapłaty. Jeśli Chrystus zapłacił moje długi czy mam płacić ponownie? Nie.“  Ch. H. Spurgeon, Kazanie 39

Wytrwanie w trudach i przeciwnościach nie jest zależne od człowieka. Jest to jeden z darów łaski udzielony przez samego Boga i operujący w oparciu o Jego moc, energię wydzieloną człowiekowi w takim stopniu i zakresie, aby był skutecznym środkiem prowadzącym do celu czyli Bożej chwały wynikającej właśnie z wytrwania we wszelkich przeciwnościach niezależnie od ich stopnia nasilenia czy okrucieństwa. Prawidłowe zrozumienie koncepcji wytrwania wynika z dwóch rzeczowników:

Pierwszy z nich odnosi się do cierpliwości

Gal. 5:22 Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość (μακροθυμία makrotymia), życzliwość, dobroć, wiara;

Grecki rzeczownik μακροθυμία makrotymia odnosi się do wytrwania we wszelkich przeciwnościach i próbach powodując, że wierzący nie wycofuje się w apostazję lecz trwa w wierze niezależnie od okoliczności (por. Hebr. 10:39). Tylko dla tego, że źródłem wytrwania jest sam Bóg Duch Święty (nie człowiek).

Drugi odnosi się do wytrwania

Kol. 1:11 Umocnieni wszelką mocą według jego chwalebnej potęgi, ku wszelkiej cierpliwości (μακροθυμίαν makrotymian) i wytrwałości (ὑπομονὴν hypomonen) z radością;

Grecki rzeczownik ὑπομονή hypomone to wytrzymałość, niezłomność, cierpliwe czekanie.  To Bóg sprawia w człowieku wytrwanie nacechowane cierpliwością i to wyłącznie dzięki Bożej mocy (nie ludzkiej) jest ono w ogóle możliwe i to Bóg wyznaczył wszystkie przeszkody, jakie spotykają wierzącego w jego życiu.

Podsumowując:

  • wytrwanie jest środkiem służącym do osiągnięcia określonego celu, to dar
  • operuje w oparciu o Bożą wszechmoc
  • przeprowadza zbawionego przez wszystkie trudy życia doczesnego
  • zabezpiecza go i zapewnia osiągnięcie celu zbawionemu

Bóg dostarczył zbawionym wszelkie odpowiednie instrumenty i narzędzia (środek czyli wytrwanie) służące do osiągnięcia zbawienia (cel czyli zbawienie). Odrzucenie tej prawdy degeneruje wszechmoc Boga do poziomu podporządkowanej człowiekowi i kapryśnej zarazem formy serwilizmu. Człowiek staje się suwerenem, Bóg zaś idolem, wytworem ludzkiej fantazji, pogańskim, bezradnym bóstwem.
.


Boża, jedyna perspektywa zbawienia

Jeśli o zbawienie chodzi nie interesują nas ludzkie w tym temacie poglądy, ponieważ to zawsze prowadzi do fałszywej religii. Zwróćmy zatem uwagę na to, jak Bóg determinuje rzeczywistość, to pozwoli nam odnieść sposób działania Boga do planu zbawienia.

Izaj. 46:10 Zapowiadam od początku rzeczy ostatnie i od dawna to, czego jeszcze nie było. Mówię: Mój zamiar się spełni i wykonam całą swoją wolę.

Analiza logiczna:

  • Bóg deklaruje końcowy rezultat, skutek wszystkich wydarzeń zanim cokolwiek nastąpi
    .
  • w ten sposób zdeterminowany rezultat zawsze spełnia Bożą deklarację
    .
  • Bóg również determinuje środki do osiągnięcia tego celu, które są zgodne z Jego wolą
    .
  • nie istnieje żadna możliwość zmiany tej deklaracji, zatem i zdeterminowanego końcowego rezultatu ani środków, jakie zostaną użyte do jego osiągnięcia (Bóg nie osiąga swoich celów „jakoś” lecz w sposób zdeterminowany – nauka o wolnej woli człowieka nie ma tu po prostu zastosowania)
    .
Cztery sfery zbawienia

Odnieśmy teraz Bożą determinację (czyli tak naprawdę dekret) do sfery zbawienia. Przez sferę rozumiemy etapy, w których ono się dokonało. Po pierwsze będziemy mieli do czynienia z Bożym dekretem, następnie jego realizacją poprzez śmierć zastępczą Chrystusa na krzyżu, wreszcie odrodzenie oraz ostateczne wytrwanie. Tekstem normatywnym będzie nauka o Bożej suwerenności:

Izaj. 14:27 Skoro PAN zastępów postanowił, któż to udaremni? Jego ręka jest wyciągnięta, któż ją odwróci?

Przyjmując Biblijny punkt widzenia zauważamy, że Boże zamierzenie zawsze osiąga swój ostateczny cel. Odnosząc ten paradygmat do sfery zbawienia widzimy, że ci, którzy zostali przez Boga zdeterminowani do jego osiągnięcia czyli do ostatecznej społeczności z Bogiem, cel ten osiągają, zachowując przy tym do końca wyznaczone ku temu środki (wiara czyli ufność i nadzieja).

Podsumowuje to niniejsza tabelka:

Sfera zaprzeszła wybrani przez Boga do zbawienia jeszcze przed stworzeniem świata zostaną ostatecznie zbawieni
Sfera przeszła kto został zbawiony ten trwa w wierze
Sfera teraźniejsza kto jest zbawiony i należy do Chrystusa ten zachowuje wiarę
Sfera przyszła kto będzie zbawiony ten wytrwa do końca

Rozważmy tearz wszystkie cztery sfery zbawienia

Zaprzeszła
  • wybrani przez Boga do zbawienia jeszcze stworzeniem świata zostaną zbawieni (zaprzeszła sfera zbawienia ze wskazaniem przyszłego, ostatecznego celu)
    .
    Efez. 1:4
    (determinacja) Jak nas wybrał w nim przed założeniem świata, (cel) abyśmy byli święci i nienaganni przed jego obliczem w miłości.
    .

    (analogicznie: kto nie jest wybrany nie jest przeznaczony aby być świętym i nienagannym przed Bogiem)
Przeszła
  • kto został pojednany czyli zbawiony ten trwa w wierze (przeszła sfera zbawienia)
    .
    Kol. 1:21…23
    I was… (determinacja) teraz pojednał… (środki) Jeśli tylko trwacie w wierze
    .
    (analogicznie: kto nie trwa w wierze nigdy nie został pojednany)
Teraźniejsza
  • kto jest zbawiony i należy do Chrystusa ten zachowuje wiarę (teraźniejsza sfera zbawienia)
    .
    Hebr. 3:14
    (determinacja) Jego domem my jesteśmy, (środki) jeśli tylko ufność i chwalebną nadzieję aż do końca niewzruszenie zachowamy.
    .
    (analogicznie: kto nie zachowuje ufności i nadziei nie jest domem Chrystusa, nie należy do Chrystusa)
Przyszła
  • kto będzie zbawiony ten wytrwa do końca (przyszła sfera zbawienia)
    .
    Mat. 10:22 (środki) kto wytrwa aż do końca, (determinacja) ten będzie zbawiony
    .
    (analogicznie: kto nie będzie zbawiony nie wytrwa do końca)

Tekst Mateusza może niektórym wydawać się nieco skomplikowany ponieważ przyjmując standard opisu występujący w poprzednich fragmentach (najpierw determinacja, potem środki) przedstawia on po prostu odwrotny szyk (najpierw środek, potem determinacja).

W formie graficznej można przedstawić to tak:

Dekrety Boże są nieodwołalne

Dekretywna wola Boga odnosi się do Bożych decyzji: co Bóg ustanowił że ma się wydarzyć, na pewno się wydarzy. Na przykład, jeśli Bóg postanowi, że Żydzi zostaną niemal doszczętnie zniszczeni to tak się stanie

Izaj. 10:22-23 22. Bo choćby twój lud, Izraelu, był jak piasek morski, tylko resztka z niego powróci. Postanowione wytracenie będzie opływało w sprawiedliwość. 23. Pan BÓG zastępów dokona bowiem postanowionego wytracenia pośród całej tej ziemi.
.
Izaj. 14:24 Przysiągł PAN zastępów, mówiąc: Zaprawdę, jak obmyśliłem, tak będzie, a jak postanowiłem, tak się stanie

Dwa postanowienia zdeterminowane przez Boga dwie obietnice: zatracenia większości Żydów i uratowania resztki nastąpiły ponieważ Bóg o nich zdecydował i nie istniała żadna możłiwość aby one się nie wydarzyły.

I teraz odnieśmy Boże dekrety do jednostek:  Trójjedyny Bóg ustanowił samouwielbienie Boga w stworzeniu i ostatecznym zbawieniu, dostarczając chwalebne uwielbienie wszystkich Jego atrybutów w całej ich pełni aby doprowadzając wybranych do końca czyli osiągnięcia z Nim społeczności, aby chwałę tą wyeksponować całkowicie. Pozwólmy teraz przemówić Pismu

Efez. 1:5-14
.
5. Przeznaczył nas dla siebie, ku usynowieniu przez Jezusa Chrystusa, według upodobania swojej woli;

(Bóg przeznaczył niektórych aby ich usynowić i nic w człowieku nie spowodowało, że Bóg wybrał tego czy innego do tego celu)
.

6. Dla uwielbienia chwały swojej łaski, którą obdarzył nas w umiłowanym;

(zadekretowanym przeznaczeniem dla wybranych jest uwielbienie Bożej chwały w niebie)
.

7. W którym mamy odkupienie przez jego krew, przebaczenie grzechów, według bogactwa jego łaski;

(dlatego tych wszystkich, których przeznaczył aby uwielbiali Go, tych też odkupił, innych nie)
.

8. Którą nam hojnie okazał we wszelkiej mądrości i roztropności;

(udzielił zbawionym wszelkich środków zapewniających osiągnięcie celu, czyli społeczności z Bogiem)
.

9. Oznajmiając nam tajemnicę swojej woli, według swego upodobania, które sam w sobie postanowił;

(ogłosił to wszystko podając swoją osobistą wolę jako jedyny argument tego a nie innego wyboru)
.

10. Aby w zarządzeniu pełni czasów wszystko zebrał w jedno w Chrystusie, i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi.

(wszyscy wybrani zostaną zabrani do nieba, bez wyjątku)
.

11. W nim, mówię, w którym też dostąpiliśmy udziału, przeznaczeni według postanowienia tego, który dokonuje wszystkiego według rady swojej woli;

(ponowienie identyfikacji przyczyny tego a nie innego wyboru wskazuje jednoznacznie na Boga, nie człowieka)
.

12. Abyśmy istnieli dla uwielbienia jego chwały, my, którzy wcześniej położyliśmy nadzieję w Chrystusie.

(zbawieni istnieją aby uwielbiać Boga w niebie, jest to drugie powtórzenie, zapewnienie)
.

13. W nim i wy położyliście nadzieję, kiedy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię waszego zbawienia, w nim też, gdy uwierzyliście, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym;

(gwarancją spełnienia obnietnicy jest pieczęć Ducha Świętego, tej nie złamie nikt, zatem mówiąc obrazowo „list dotrze od nadawcy do odbiorcy” czyli dar Ojca dla Syna: wszyscy ludzie dotrą na miejsce)
.

14. Który jest zadatkiem naszego dziedzictwa, aż nastąpi odkupienie nabytej własności, dla uwielbienia jego chwały.

(ostateczne odkupienie czyli przysposobienie nowych, uwielbionych ciał nastąpi w przyszłości, to przyszła sfera zbawienia; trzecie zapewnienie o celu jakim jest oddawanie Bogu chwały unicestwia herezję utracalności zbawienia)

Oczywiście heretycy będą mylić deklaratywną wolę Boga z wolą nakazującą, twierdząc, że niewypełniając tego, co Bóg nakazał można zmienić własne przeznaczenie (np. utracić zbawienie). Tym samym dowodzą oni wiary w zbawienie z uczynków. My zaś wierzymy iż chrześcijanie zostali darowani Synowi przez Ojca i skutecznie do tego powołani.

Rzym. 11:29 Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże.


Świadectwo patrystyki

Urodzony pomiędzy 150 a 160, zm. 240 – łaciński teolog z Afryki Północnej Quintus Septimius Florens Tertullianus należy do drugiej generacji Ojców Kościoła. Po nawróceniu ok. 190 roku stał się jednym z najbardziej gorliwych apologetów wiary szczególnie odznaczał się na polu teologii dogmatycznej. W komentarzu do Marka 10:22 Tertulian stwierdza jednoznacznie, iż chrześcijanin nie może odpaść od wiary i że napewno wytrwa aż do końca.

Ale co się stanie, jeśli biskup, diakon, wdowa, dziewica, lekarz, nawet męczennik, wypadnie z władzy (wiary), czy herezje z tego powodu wydają się posiadać prawdę? Czy dowodzimy wiary przez osoby, czy osoby przez wiarę? Nikt nie jest mądry, nikt nie jest wierny, nikt nie przewyższa godności, tylko chrześcijanin; i nikt nie jest chrześcijaninem, tylko ten, kto wytrwa aż do końca.Tertulian, Recepta na heretyków rozdział III

Warto tutaj zwrócić uwagę na proponowaną przez Tertuliana metodologię. Otóż zaleca on aby nie rozeznawać prawdy przez pryzmat doświadczenia (czy dowodzimy wiary przez osoby) lecz stosować zasadę odwrotną (dowodzimy osoby przez wiarę). Pierwszy Kościół formułując dogmaty wiary raczej nie kładł nacisku na osobiste doświadczenie lecz na spisane Słowo.
.


Zasada praktyczna

Tak jak dobry pasterz kijem goni wilki próbujące przedostać się do owczarni tak też i zasada praktyczna wbija ostateczny gwóźdź do legalistycznej trumny doktryny obecnej w pseudochrześcijańskiej trupiarni, potocznie zwanej Arminianizmem. Otóż jeśli rzeczywiście fragment Mateusza mówi o utracalności zbawienia, należy zadać pytanie: Co robić aby tego zbawienia nie utracić?

I tu najczęściej odpowiadają oni: wierzyć. Przy czym Arminianie wiarę postrzegają jako efekt działania człowieka, nie Boga. Kolejne pytanie demaskuje całkowicie herezję Arminian. Co robić aby wierzyć? Odpowiadają oni: nie grzeszyć ponieważ istnieje takie nasycenie życia grzechem, które w ostateczności prowadzi do duchowej śmierci:

„Jan zakłada, że może się zdarzyć, że ktoś wśród braci grzeszy grzechem „ku śmierci” (BW: „grzech śmiertelny”, po grecku hamartia pros thanaton, dosł. „grzech ku śmierci”). Są to grzechy, które prowadzą do duchowej śmierci. „- źródło

Konkludując: w praktyce chrześcijańskiego życia, aby utrzymać swoje zbawienie, należy trwać w dobrych uczynkach i przez to wiary nie utracić. Są zatem dwie przyczyny zbawienia: wiara i dobre uczynki. Jest to ewangelia uzależniające zbawienie od ludzkich uczynków, nauka zatracenia. Zaś chrześcijanie trwają w dobrych uczynkach, ponieważ są one owocem Ducha, całkowicie od człowieka niezależnym (por. Jan 15:5; 1 Kor 15:10; Efez. 2:10; 2 kor. 3:5; Filip. 1:6; 2:13; Kol. 2:12).
.


Wnioski końcowe

Zbawienie od człowieka nie zależy. Nikt sam się nie powołał, nikt sam się na nowo nie narodził, nikt też sam w sobie nie wzbudził wiary, ani też nikt sam z siebie nie wykonuje dobrych uczynków. Tak też nikt nie jest w stanie wytrwać sam z siebie (czy też z Bożą dodatkową pomocą). Zbawienie ma charakter monergistyczny a nie synergistyczny.

Ewangelia biblijna jest taka, że na krzyżu Chrystus zbawił wybranych. Zaś ewangelia heretycka jest taka: na krzyżu Chrystus nikogo nie zbawił napewno, lecz wszystkim to zbawienie umożliwił, o ile dobrze wykorzystają szansę.

Dziwi zatem fakt, że niektórzy pastorzy wyznający teologię Reformowaną potrafią jednoczyć się w wysiłkach ewangelizacyjnych z Arminianami. Jest to przecież próba połączenia dobra ze złem, światła z ciemnością, Boga Jahwe z kapryśnym Baalem, czego ostatecznym rezultatem będzie nie  tyle przebudzenie, co deformacja.

„Aby zrozumieć czym jest Reformacja, powinniśmy najpierw zrozumieć czym jest deformacja. Często deformacja rozpoczyna się w samym kościele. Przez ludzi pozbawionych prawdy, którzy zwodzą Bożych ludzi, prowadząc kościół w objęcia doktryn i praktyk przeciwnych Ewangelii Jezusa Chrystusa. Degeneracja zazwyczaj dzieje się krok po kroku, w czasie długiego czasu. Poprzez wprowadzane po trochu małe zmiany do wyznania kościoła, poprzez ludzi, którzy już zboczyli wewnętrznie od prawdy Ewangelii, i którzy otrzymują wsparcie konserwatywnych, lecz pasywnych profesorów, pastorów i starszych. Historycznie deformacja nie rozpoczęła się w ławkach kościelnych lecz z pulpitów kazalnic.” Augustus Nicodemus Lopes, Narodowa Konferencja 2017

Arminianizm i chrześcijaństwo biblijne to dwie różne soteriologie, systemy sprzeczne ze sobą i prowadzące do różnych Jezusów (Arminianizm do fałszywego, gdyby ktoś jeszcze nie rozumiał o czym mowa). W takich ekumenicznych kontaktach jedna ze stron (najczęściej ortodoksyjna) musi ustąpić. Tutaj radą służy William Lyford (1597 – 1653) doktor teologii,  gorliwy kalwinista i oddany katecheta, który całkowicie oddawał się służbie duszpasterskiej, zapytany

„jak zachowuje stałość w doktrynie, skoro tak wielu wokół niego zmienia swoje opinie. Odpowiedział: „ponieważ utwierdzam się w Słowie Bożym, które się nie zmienia”  – Joel R.Beeke, Purytanie, Tolle Lege s. 322

I na koniec zalecenie jeszcze jednego z Ojców Kościoła, jakżeż aktualne dla zafascynowanych zdegenerowanym i skundlonym doktrynalnie współczesnym pseudochrześcijaństwem:

Idziecie zaś za tym pragnieniem nie po to, by wsłuchiwać się w bajki ludzi tworzących kompletne brednie i wydających przykry fetor, ale po to, by pouczyć ludzi nieświadomych, którędy biegnie trakt królewski ozdobiony śladami Apostołów i proroków, który prowadzi do królestwa niebios, a którędy wiodą ścieżki heretyków prowadzące kroczących nimi ku ostatecznej ruinieTeodoret z Cyru, O herezjach, s. 23

Drogi i szanowny czytelniku. Jeśli jesteś Arminianem i podążasz za nauką o utracalności zbawienia, wzywamy cię: pojednaj się z Bogiem.
.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email