Problem wyboru

1 Kor. 5:9-10 9. Napisałem wam w liście, żebyście nie przestawali z rozpustnikami; 10. Ale nie z rozpustnikami tego świata w ogóle lub chciwymi, zdziercami czy bałwochwalcami, bo inaczej musielibyście opuścić ten świat

Jako rodzice zmagamy się z problemem wyboru odpowiedniej szkoły dla naszych dzieci. Czy dokonamy niemądrego wyboru jeśli zdecydujemy się zostawić nasze dzieci w szkole publicznej?

W pierwszym momencie przychodzi na myśl aby zbuntować się przeciw systemowi i uchronić swoje dziecko od jego negatywnych wpływów. Pewnie jest wielu rodziców i opiekunów mających taki pomysł. Kiedy jednak przychodzi do drugiego kroku; czym zastąpić szkołę publiczną to pojawia się sporo wątpliwości…


Szkoła publiczna, chrześcijańska, czy domowa?

Bywa że w naszym sąsiedztwie, a niekiedy i w chrześcijańskich szkołach obserwujemy wpływy które rozdzierają nam serce. Ponadto w niektórych szkołach chrześcijańskich (oraz w szkołach społecznych lub prywatnych) brakuje jakości edukacji, jaką szkoły publiczne mogą oferować. Ale nie zakładajmy automatycznie, że tak jest tylko dlatego, że sąsiednia szkoła publiczna wygląda na większą i bardziej imponującą niż lokalna szkoła chrześcijańska. Wiele razy uczniowie szkół chrześcijańskich mają znacznie wyższe wyniki w standardowych testach krajowych niż ich odpowiedniki w szkołach publicznych.

Aby dokonać dokładnej oceny, należy zapytać o programy nauczania, programy, szkolenie nauczycieli i porównawcze wyniki testów każdej szkoły. [1 ] Czy źle jest umieszczać swoje dzieci w szkole publicznej? Niekoniecznie. Czy słuszne jest umieszczanie dzieci tylko w szkołach chrześcijańskich? Nie zawsze. A co z edukacją domową? Czy to jest rozwiązanie dla każdego? Pamiętajcie, że ostateczna odpowiedzialność za właściwe wychowanie waszych dzieci spoczywa na was – rodzicach – a nie szkole czy kościele.Zwróćmy uwagę na dwa urywki z Pisma Świętego oraz jakie ono ma zastosowanie dla nas dzisiaj.

5 Mojż. 6:6-7 Niechaj słowa te (Prawo), które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu. Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając
.
Efez. 6:1-4 Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna. Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą: Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi. A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz napominajcie i wychowujcie je w karności, dla Pana.

W Starym Testamencie czytamy że to rodzice mają się zająć wychowaniem dzieci. Izrael był specjalnym państwem, gdzie Prawo było jednocześnie kodeksem moralnym nadanym przez Boga. Prawidłowo wychowane dzieci nie tylko były przykładem poważania prawa, ale były też swoistą polisą emerytalną dla swoich rodziców.

W Nowym Testamencie jest to powtórzone i wyjaśnione że obydwie strony mają swoje obowiązki. Nie jest żadna gra słów, ale logiczna i uzupełniająca się zasada współdziałania w rodzinie dla dobra wszystkich, a nie do zadowolenia osobistych ambicji pojedynczych ich członków. Jak jednak pogodzić uczenie dziecka kiedy oboje rodziców pracuje zawodowo? Szkoły są instytucjami, swoistymi fabrykami do zbiorowego nauczania.


Wady i zalety

W szkole stosuje się sprawdzone metody przekazywania wiedzy oraz metody jej sprawdzania. Jednak zbiorowe uczenie ma też swoje złe strony. Szkoły publiczne poza przekazywaniem potrzebnej wiedzy coraz bardziej ”troszczą się” o podważanie wartości rodzinnych i narodowych. Jeśli dziecko pilnie przyswoi sobie takie idee to co prawda zdobędzie wykształcenie, ale przyniesie do domu wiele pogardy dla rodziców i dla swojego kraju. Najbardziej takie złe wpływy widać u ludzi z wykształceniem wyższym; to oni najczęściej wstydzą się własnego kraju i własnej rodziny, a jednocześnie nie są dojrzali do założenia własnego związku trwającego więcej niż kilka miesięcy.

Kościół (o ile nie jest to kościół protestancki) potrafi przekazać wiedzę patriotyczną i wzmocnić więzi rodzinne. Jednak szkoły chrześcijańskie albo prywatne nie są zawsze dostępne w tej samej miejscowości, a czesne (szczególnie w szkołach prywatnych) jest dla wielu murem nie do przeskoczenia.

Pozostaje jeszcze kwestia edukacji domowej; Najczęściej w domu rodzinnym, w warunkach zorganizowanych przez samych rodziców, gdzie rodzice mogą podejmować decyzje co do celu, jakości kształcenia zgodnym z tradycją, a uczeń ma obowiązek zdania egzaminów klasyfikacyjnych po każdym roku nauki. Edukacja domowa w polskiej rodzinie jest chętniej podejmowana przez rodziców z wyższym wykształceniem i przygotowaniem pedagogicznym [2]. Przeciwwskazaniem dla edukacji domowej może być nie tylko brak wykształcenia, ale również brak odpowiedniej dyscypliny do prowadzenia zajęć. Rodzic edukacji domowej musi też znaleźć sposoby na integracje społeczną dziecka, która nie może ograniczać się do członków rodziny, czy do członków lokalnego kościoła.


Podsumowanie

Νie wszystko musi być dobre lub wysokiej jakości, ponieważ nazywa się je „chrześcijańskim”, ani też nie wszystko jest złe tylko dlatego, że znajduje się pod parasolem edukacji publicznej. Rodzice muszą być szczególnie mądrzy i wymagający w tym ważnym obszarze.

Jeśli wysokiej jakości edukacja chrześcijańska jest dostępna i niedroga, to z pewnością jest to lepsze. Jeśli rodzice są stanie sami zastąpić nauczycieli i umiejętnie przekazać wiedzę i wartości pod jednym dachem to jeszcze lepiej! Jednak dokładnie oceń wszystkie czynniki i opcje swojej sytuacji. Szukajcie szczerze woli Bożej i połączcie ją z silnym biblijnym rodzicielstwem (Efez. 6:1-4; Kol. 3: 20-21)

Efez. 5:15-17 Baczcie więc pilnie, jak macie postępować, nie jako niemądrzy, lecz jako mądrzy, Wykorzystując czas, gdyż dni są złe.Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska.


”Praca domowa” dla rodziców.

Zadaj sobie następujące pytania;

– Czy aktywnie szukasz możliwości rozmowy ze swoim dzieckiem o ważnych dla niego sprawach?
– Czy sam przekazujesz wartości moralne swojemu dziecku, takie jakie chciałbyś aby były przekazywane w szkole?
– Czy znasz marzenia i predyspozycje swojego dziecka względem wyboru odpowiedniej edukacji?
– Czy umiesz zorganizować zajęcia dla swojego dziecka po szkole zanim zdecydujesz się organizować mu wybór nowej szkoły?

Mirosław Karasiński

[1] As parents, we struggle with the schooling issue. If we choose to leave our kids in public school, are we making an unwise and unspiritual choice? John MacArthur źródło 
[2] Edukacja domowa źródło


Uwagi z patrystyki

Na marginesie warto zwrócić uwagę na podejście pierwszych chrześcijan zamieszkujących obszary pogańskiego Imperium Rzymskiego, gdzie kultura była przesiąknięta bałwochwalstwem i moralną degeneracją. Problemy z jakimi musieli borykać się wyznawcy Chrystusa w III wieku to złączenie nauki świeckiej z pogańską mitologią, przekazywane przez państwowych urzędników zwanych grammatistes i gramatikos. Mimo potencjalnie tak złego wpływu, Tertulian (155 – † 240 A.D) przed wstąpieniem do sekty montanistów broni obowiązku państwowej edukacji:

Jakże można odrzucić studia świeckie, bez których niemożliwe są studia religijne? Jak bez nich kształcić do ludzkiej roztropności, przygotowywać do myślenia i działąnia, skoro literatura jest środkiem niezbędnym do wszelkiego życia?Tertulian, De idolatria X, 4

Klemens Aleksandryjski (150 – † 212 A.D/) był następcą Pantaenusa i sprawował urząd zarządcy szkoły Aleksandryjskiej. Według niego, tak jak Prawo Starego Testamentu  przygotowywało Żydów do otrzymania Jezusa Chrystusa, tak też pogańscy filozofowie przygotowywali pogan do wiary w jezusa. Z perspektywy Klemensa pogańska filozofia wprawdzie nie była niezbędna, ale mogła być użyteczna (Stromata 1:5-6)

Przed przyjściem na świat Pana filozofia była niezbędna dla Hellenów, aby ich prowadzić ku sprawiedliwości. Teraz natomiast przydaje się do tego, aby ich prowadzić ku bojaźni Bożej. Stanowi więc wstępne przygotowanie do wiary dla tych umysłów, które pragną ją zdobyć poprzez dowody.„- Klemens Aleksandryjski, Stromata 1:5

W podobnym tonie wypowiada się autor Listu do Diogneta (napisany między 130 – 200 A.D.), wczesnochrześcijańskiego świadectwa życia chrześcijańskiego, gdzie bardzo jasno sprecyzowano iż chrześcijanie nie wyróżniają się niczym szczególnym jeśli o potoczne życie chodzi. To oznacza również iż posyłano dzieci do zwykłych szkół.

List do Diogneta
Rozdział I

.
3. [Chrześcijanie] Nie zawdzięczają swej nauki jakimś pomysłom czy marzeniom niespokojnych umysłów, nie występują, jak tylu innych, w obronie poglądów ludzkich. 4. Mieszkają w miastach helleńskich i barbarzyńskich, jak komu wypadło, stosując się do miejscowych zwyczajów w ubraniu, jedzeniu, sposobie życia, a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz paradoksalne prawa, jakimi się rządzą. 5. Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email