
Spis treści
Podstępny bluźnierca
1 Piotra 4:11 Jeśli ktoś przemawia, niech mówi jak spisane słowo Boga, jeśli ktoś usługuje, niech to czyni z mocy, której Bóg udziela, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jemu chwała i panowanie na wieki wieków. Amen.
Dziś omówimy synergizm R.C. Sproula i wykażemy, że jest on odrzuceniem zbawienia z samej łaski. Zmarły Sproul cieszy się dziś czcią w wielu nominalnie prezbiteriańskich i reformowanych kościołach. Niedawno pewien człowiek podający się za kalwinistę oświadczył w gronie dyskutujących o teologii, że gdy patrzy na Sproula, po prostu czuje, iż ten był chrześcijaninem — z powodu ciepłego uczucia w brzuchu. Tak irracjonalne twierdzenie jest spójne z empirycznym mistycyzmem Sproula i z teologią jego bohatera, rzymskokatolickiego średniowiecznego heretyka i dominikanina Tomasza z Akwinu — lecz nie jest spójne z kalwinizmem ani z biblijnym chrześcijaństwem.
W kalwinizmie nie odwołujemy się do mistycznych uczuć w trzewiach, aby orzec, czy czyjeś wyznanie wiary jest wiarygodne. Zamiast tej papieskiej mistyki opieramy nasze sądy na samym Piśmie — na tym, co nazywamy Sola Scriptura. Ciepłe uczucie w brzuchu nie jest żadnym kryterium wiary. Tego rodzaju empiryczny mistycyzm — odziedziczony po Akwinacie — zastępuje Słowo Boże wrażeniem zmysłowym. Pismo wyznacza natomiast jedyną miarę prawdy:
Izaj. 8:20 Do prawa i do świadectwa! Jeśli nie będą mówić według tego słowa, to w nim nie ma żadnej światłości.
Choć wielu uważa dziś Sproula za jednego z największych nauczycieli prezbiteriańskich od dziesięcioleci, w rzeczywistości był on po prostu synergistą udającym kalwinistę. Jeśli czytelniku to Cię szokuje — zapnij pasy. Nauczanie Sproula było wprawdzie ubrane w Reformowaną terminologię, lecz po bliższym zbadaniu łatwo wykazać, że wciąż przeczył on Sola Scriptura, Sola Gratia, Bożej absolutnej predestynacji wszechrzeczy i innym kluczowym doktrynom Reformowanym.
Skupimy się tu na odrzuceniu przez Sproula zbawienia z samej łaski — Sola Gratia — na rzecz rzymskokatolickiego stanowiska synergizmu i wolnej woli człowieka.
Synergizm, monergizm i stanowisko Rzymu
Synergizm to pogląd, że Bóg i człowiek wspólnie, przez współdziałanie, sprawiają zbawienie człowieka. Synergizm z konieczności zakłada, że ludzie mają wolę wolną od Bożej predestynacji. Synergizm i wolna wola są oficjalnym stanowiskiem kościoła rzymskokatolickiego. Dla kontrastu Biblia naucza monergizmu — że zbawienie jest dziełem Boga samego. Rzym ogłosił swój synergizm wprost, obkładając klątwą tych, którzy mu przeczą:
Jeśli ktoś twierdzi, że wolna wola człowieka, poruszona i pobudzona przez Boga, przez przyzwolenie na Boże pobudzające i wzywające działanie w żaden sposób nie współdziała ku usposobieniu i przygotowaniu siebie do otrzymania łaski usprawiedliwienia, oraz że nie może odmówić przyzwolenia, gdyby chciała, lecz jak coś nieożywionego nic zgoła nie czyni i zachowuje się jedynie biernie — niech będzie wyklęty. [1]
Jak widać, Rzym naucza, że zbawienie jest synergistyczne. Biblia zaś mówi coś przeciwnego — że zbawienie należy wyłącznie do Pana:
Psalm 3:8 Od PANA jest zbawienie. Twoje błogosławieństwo jest nad twoim ludem. Sela.
Jon. 2:9 Ale ja z głosem dziękczynienia będę ci składał ofiary, wypełnię to, co ślubowałem. Od PANA pochodzi wybawienie.
Sam Jezus naucza wprost, że ludzie nie mogą się zbawić:
Mat. 19:25-26 25. Gdy jego uczniowie to usłyszeli, zdumieli się bardzo i pytali: Któż więc może być zbawiony? 26. A Jezus, spojrzawszy na nich, powiedział im: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe.
Skoro zbawienie jest z samej łaski, nie może pochodzić z wysiłku grzesznika — ani w części, ani w całości:
Rzym. 11:6 A jeśli przez łaskę, to już nie z uczynków, inaczej łaska już nie byłaby łaską. Jeśli zaś z uczynków, to już nie jest łaska, inaczej uczynek już nie byłby uczynkiem.
Narodzenie na nowo nie jest zatem dziełem ludzkiej woli, a miłosierdzie nie zależy od ludzkiego chcenia ani zabiegania:
Jan 1:13 Którzy są narodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, ale z Boga.
Rzym. 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.
Zbawienie obejmuje wybranie, usprawiedliwienie, uświęcenie i uwielbienie — i każda jego część jest z samej łaski. To jest kalwinizm. Skoro zbawienie jest z łaski, żadna jego część nie może być z ludzkiego dzieła i wysiłku.
A jednak Sproul nie zgadza się z Biblią i staje po stronie Rzymu.
.
Usprawiedliwienie jest monergistyczne
Rzym naucza, że usprawiedliwienie jest procesem wewnętrznego uświęcenia — wlania sprawiedliwości. Biblia naucza przeciwnie: usprawiedliwienie jest prawnym orzeczeniem Boga, że grzesznik jest niewinny — orzeczeniem opartym wyłącznie na dokończonym dziele Jezusa Chrystusa, przypisanym (imputowanym) wybranym i przyjętym przez samą wiarę, które zmienia status grzesznika z „winny” na „uniewinniony” w chwili, gdy uwierzy on Ewangelii:
Rzym. 3:28 Tak więc twierdzimy, że człowiek zostaje usprawiedliwiony przez wiarę, bez uczynków prawa.
Usprawiedliwienie jest więc monergistyczne — papieskie pomieszanie go z uświęceniem przez „wlaną sprawiedliwość” niszczy samą Ewangelię.
.
Uświęcenie również jest z samej łaski
Tu właśnie Sproul najjawniej odstępuje od Pisma. W artykule No Shortcuts to Growth (ligonier.org) pisze:
Uświęcenie jednak obejmuje nasze wysiłki. Mówimy, że jest synergistyczne, ponieważ i Bóg, i my coś czynimy. [2]
A w artykule Producing Fruit (ligonier.org) dodaje:
Uświęcenie nie jest dziełem monergistycznym.Jestsynergistyczne. Obejmuje ono i wymaga współdziałania wierzącego. [3]
Obalenie synergizmu uświęceniowego
Sproul się myli. Biblia nigdy nie naucza, że jakakolwiek część naszego zbawienia zależy od naszych uczynków, wysiłku czy współpracy z Bogiem. Gdy Chrystus się modli, mówi:
Jan 17:17 Uświęć ich w twojej prawdzie. Twoje słowo jest prawdą.
Zauważmy: Chrystus nie modli się „uświęć ich w twojej prawdzie oraz przez ich wysiłek i dobre uczynki”. Jesteśmy uświęcani Słowem i Duchem, nie naszymi dobrymi uczynkami. Podobnie:
Jan 15:3 Wy już jesteście czyści z powodu słów, które do was mówiłem.
I znów Pismo naucza, że uświęcenie jest monergistyczne, gdy ukazuje Chrystusa uświęcającego Kościół:
Efez. 5:25-27 25. Mężowie, miłujcie swoje żony, jak i Chrystus umiłował kościół i wydał za niego samego siebie; 26. Aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą przez słowo; 27. By stawić przed sobą kościół chwalebny, niemający skazy ani zmarszczki, ani czegoś podobnego, lecz żeby był święty i nienaganny.
Chrystus uświęca wybranych nie przez ich wysiłek współdziałający z Jego dziełem, lecz Słowem i Duchem — niczym więcej. Dlatego to sam Bóg obiecuje dać nowe serce i sprawić, że Jego lud będzie chodził Jego drogami:
Ezech. 36:26-27 26. I dam wam nowe serce, i włożę nowego ducha do waszego wnętrza. Wyjmę serce kamienne z waszego ciała, a dam wam serce mięsiste. 27. Włożę mego Ducha do waszego wnętrza i sprawię, że będziecie chodzić według moich ustaw i będziecie przestrzegać moich sądów, i wykonywać je.
I dlatego Paweł całe uświęcenie — od początku do końca — składa w ręce Boga, a jego dokonanie przypisuje Bożej wierności:
1 Tes. 5:23-24 23. A sam Bóg pokoju niech was w pełni uświęci, a cały wasz duch, dusza i ciało niech będą zachowane bez zarzutu na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa. 24. Wierny jest ten, który was powołuje; on też tego dokona.
Uświęcenie jest aktem darmowej łaski Bożej, która odnawia wewnętrznego człowieka.
- uświęcenie sprawia, że czynimy dobre uczynki
. - nasze dobre uczynki nie sprawiają uświęcenia.
Dobre uczynki, które czynimy, oddają chwałę Bogu i pomagają bliźnim, lecz nie przyczyniają się do naszego zbawienia; nie są do zbawienia konieczne. Nie jesteśmy współpracownikami Boga w naszym zbawieniu — przeciwnie, jesteśmy przedmiotem Jego zbawczego dzieła:
Efez. 2:10 Jesteśmy bowiem jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali.
Kalwin kontra Sproul
Porównanie nauczania Sproula z nauczaniem Jana Kalwina pokazuje, że nie zgadzają się ze sobą. W trzecim wydaniu Instytutów (wyd. francuskie 1541) Kalwin pisze:
Dlatego jeśli jest w nas coś dobrego, wszystko to dokonuje się dzięki Jego łasce i mocy. [4]
Kalwin nie twierdzi, że dobro w nas jest po części z naszych uczynków i naszej mocy. Kalwin nie był synergistą. Nauczał, że całe nasze zbawienie — od wybrania po uwielbienie — jest z łaski, i to z samej łaski:
Skoro widzimy, że cała suma i wszystkie części naszego zbawienia zawarte są w Jezusie Chrystusie, musimy się strzec, by przenosić choćby odrobinę z tego gdzie indziej. Jeśli szukamy zbawienia, samo imię Jezus uczy nas, że jest ono w Nim (Dzieje 4:12). [5]
Dzieje 4:12 I nie ma w nikim innym zbawienia. Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Kalwin rozumiał, że synergizm jest herezją — dlatego właśnie poucza nas, że w naszym zbawieniu nie współdziałamy z łaską Bożą:
Nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy mówili, że czynimy te dzieła, których w nas dokonuje Duch Boży, choć nie współdziałamy z Jego łaską własną mocą. [6]
Jeśli chcą powiedzieć, że człowiek ma zdolność współdziałania z łaską Bożą własną mocą — powiadam, że to zgubny błąd. [7]
W ostatnim i największym wydaniu Instytutów (1559) Kalwin ponownie odpiera synergistów odwołujących się do nakazów, byśmy się oczyszczali. Rozumują oni tak: skoro Bóg każe nam się oczyścić, to musimy mieć zdolność współdziałania z Nim. To błąd logiczny — nakazy z definicji niczego nie implikują, bo nie są twierdzeniami. Nakaz pokazuje raczej, że nie jesteśmy w stanie sami się uświęcić, a tym samym odsyła nas z powrotem do Ewangelii, po darmową łaskę i uświęcenie:
Pamiętajmy zatem o napomnieniu Pawła, gdy nakazuje wiernym sprawować swoje zbawienie z bojaźnią i drżeniem (Filip. 2:12), bo to Bóg sprawia w nich i chcenie, i działanie. Wyznacza im pewną rolę do spełnienia, aby nie pobłażali cielesnemu niedbalstwu; lecz wpajając bojaźń i drżenie, upokarza ich i przypomina, że to, co nakazano im czynić, jest właściwym dziełem Boga. Również często nakazuje się nam oczyszczać samych siebie z wszelkiego brudu (2 Kor. 7:1), choć Duch zastrzega dzieło uświęcania wyłącznie dla siebie. To, co właściwie należy do Boga, zostaje nam przez ustępstwo przypisane — jak wynika ze słów Jana: kto się narodził z Boga, zachowuje samego siebie (1 Jana 5:18). Głosiciele wolnej woli chwytają się tego wyrażenia, jakobyśmy byli zbawieni po części mocą Bożą, po części własną — jak gdybyśmy tego zachowania nie otrzymali z nieba. [8]
Filip. 2:12-13 12. Dlatego, moi umiłowani, tak jak zawsze byliście posłuszni, (…) z bojaźnią i drżeniem wykonujcie swoje zbawienie. 13. Bóg bowiem sprawia w was i chęć, i wykonanie według jego upodobania.
2 Kor. 7:1 Mając więc te obietnice, najmilsi, oczyśćmy się z wszelkiego brudu ciała i ducha, dopełniając uświęcenia w bojaźni Bożej.
1 Jana 5:18 Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy, ale kto się narodził z Boga, zachowuje samego siebie, a zły go nie dotyka.
Świadectwo Lutra i Gilla
Również Marcin Luter uczył, że uświęcenie jest monergistyczne. Wielki niemiecki Reformator pisał:
Chrześcijanin wyznaje, że był potępiony i zgubiony oraz że otrzymał od Chrystusa wszystko, co należy do zbawienia i sprawiedliwości; wszystkie własne zasługi uważa za nic warte. [9]
Doświadcza się tego w Ewangelii, która za darmo głosi przebaczenie i uświęcenie. [10]
Także partykularny baptysta John Gill nauczał, że wewnętrzne, postępujące uświęcenie jest monergistyczne, nie synergistyczne. W rozdziale O uświęceniu swojej dogmatyki pisze:
Jest to dzieło nie człowieka; bo jak odrodzenie nie pochodzi z woli człowieka, ani nawrócenie z mocy człowieka, tak i uświęcenie. Nikt nie może powiedzieć: Oczyściłem swoje serce albo uświęciłem samego siebie. Jest to dzieło Boga — jesteśmy Jego dziełem. [11]
Gill sięga tu po słowa samego Pisma, które zamykają usta każdemu synergiście:
Przysłów 20:9 Któż może powiedzieć: Oczyściłem swoje serce, jestem czysty od swego grzechu?.
Prawo i Ewangelia
Synergiści mieszają Prawo i Ewangelię, gdy nauczają, że wewnętrzne uświęcenie dokonuje się po części przez nasze posłuszeństwo Prawu. Nauczając tego błędu, synergista zaprzecza, że dobre uczynki są skutkiem uświęcenia — a twierdzi wbrew Biblii, że nasze posłuszeństwo jest przyczyną uświęcenia. Tymczasem jesteśmy nie tylko usprawiedliwieni przez Jezusa Chrystusa i to, czego On sam dla nas dokonał (to Ewangelia), ale i uświęcani przez Ewangelię. To Ewangelia pobudza nas do dobrych uczynków — a Prawo jedynie wskazuje, jak je czynić:
Tyt. 2:11-14 11. Objawiła się bowiem łaska Boga, niosąca zbawienie wszystkim ludziom; 12. Pouczająca nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie; 13. Oczekując błogosławionej nadziei i chwalebnego objawienia się wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa; 14. Który wydał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.
To łaska — nie nasze współdziałanie — uczy nas pobożnego życia; dobre uczynki są owocem, nie korzeniem.
.
Tomasz z Akwinu — bohater Sproula
Sproul całą swoją karierę wychwalał teologię rzymskokatolickiego średniowiecznego dominikanina Tomasza z Akwinu. Sproul i jego nauczyciel John Gerstner posunęli się wręcz do twierdzenia, że Akwinata był „średniowiecznym protestantem i kalwinistą”. Rzecz to niedorzeczna. Każdy, kto czyta Akwinatę, wie, że ów mnich nie protestował przeciw papieżowi — a papież jest antychrystem. Akwinata
- odrzucał Pismo jako jedyny autorytet w sprawach wiary i praktyki
. - odrzucał usprawiedliwienie przez samą wiarę, nauczając, że usprawiedliwienie dokonuje się przez wewnętrzny proces wlanej sprawiedliwości, czyli przez uświęcenie
. - nauczał bluźnierczej mszy, która przeczy wystarczalności i skuteczności określonego odkupienia Chrystusa
Hebr. 10:10.14 10. Za sprawą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. 14. Jedną bowiem ofiarą uczynił doskonałymi na zawsze tych, którzy są uświęceni.
Ów mnich nauczał też i popierał morderczą inkwizycję, która mordowała niezliczonych ludzi odmawiających zaufania papieżowi i piekielnym naukom Rzymu. A przecież to właśnie o tym papieskim systemie Pismo mówi jako o „człowieku grzechu”, który zasiada w świątyni Boga, podając się za Boga:
2 Tes. 2:3-4 3. Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi. Ten dzień bowiem nie nadejdzie, dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia; 4. Który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co się nazywa Bogiem lub co jest przedmiotem czci, tak że zasiądzie w świątyni Boga jako Bóg, podając się za Boga.
A jednak Sproul napisał o Akwinacie:
Tomasz z Akwinu — wiem, że zasługuje na mój ukłon. [12]
Czy John Foxe, autor Księgi męczenników, uznałby, że Tomasz z Akwinu zasługuje na jego ukłon? Z pewnością nie — nie wobec człowieka, który głosił stosy herezji i popierał porywanie, torturowanie i mordowanie tych, którzy się jego herezji sprzeciwiali. Nie prośmy więc o ukłon dla celibatariusza oddanego kultowi Maryi, czczącego opłatek jako Boga i służącego papieżowi. Ktokolwiek sądzi, że teologia Tomasza z Akwinu jest reformowana, nie jest kalwinistą i z pewnością nie nadaje się do nauczania w żadnym kalwińskim czy prezbiteriańskim kościele ani ośrodku.
.
Podsumowanie
Dzisiejsze nominalnie prezbiteriańskie i reformowane kościoły wychwalają nauczanie R.C. Sproula — lecz nauczanie Sproula nie jest Reformowane. Sproul odrzucił Sola Gratia na rzecz synergizmu — synergizmu Rzymu. Bliższe zbadanie jego nauczania ukazuje, że odrzucił znacznie więcej: usprawiedliwienie przez samą wiarę — na rzecz mieszającej Prawo i Ewangelię herezji „zbawienia panującego Pana” (lordship salvation); a Bożą absolutną predestynację wszechrzeczy — na rzecz kompatybilizmu, czyli wolnowolnej tezy, jakoby Biblia uczyła zarazem absolutnej predestynacji i ludzkiej wolnej woli.
Zbawienie — od wybrania po uwielbienie — jest dziełem Boga samego, z samej łaski, aby nikt się nie chlubił. Jemu — nie człowiekowi współdziałającemu — należy się cała chwała:
Rzym. 11:36 Z niego bowiem, przez niego i w nim jest wszystko. Jemu chwała na wieki. Amen.
Na podstawie, źródło
Przypisy
[1] Sobór Trydencki, sesja VI (1547), kanon 4 (o usprawiedliwieniu). Wyróżnienie w cytacie dodane przez autora
[2] R.C. Sproul, No Shortcuts to Growth, ligonier.org
[3] R.C. Sproul, Producing Fruit, ligonier.org
[4] Jan Kalwin, Institutio religionis christianae, wyd. francuskie 1541, rozdz. 4, s. 241
[5] Tamże, s. 239 (z odniesieniem do Dzieje 4:12)
[6] Tamże, s. 111
[7] Tamże, s. 88
[8] Jan Kalwin, Institutio religionis christianae, wyd. 1559
[9] Marcin Luter, Luther’s Works (Dzieła Lutra)
[10] Tamże
[11] John Gill, A Body of Doctrinal and Practical Divinity, ks. 6, rozdz. 14 (Of Sanctification)
[12] R.C. Sproul, Chosen Vessels, rozdz. 4, s. 74
Zobacz w temacie
- Wiara a uświęcenie
- Łaska uświęcenia
- Boża suwerenność w uświęceniu
- Boże dzieło uświęcenia, część 1
- Niedoskonałość uświęcenia w tym życiu
- Usprawiedliwienie i uświęcenie: ich różnice i wzajemne relacje, część 1
. - Boża suwerenność a ludzka odpowiedzialność w zbawieniu
- Co robić, aby wejść do królestwa?
- Odrzucenie doktryn łaski jako herezja zatracenia
- Synergia wiary i uczynków
- Rola prawa w uświęceniu, część 1
- Cytaty przeciwko wolnej woli
. - Katolicka doktryna największego teologa naszych czasów
- Meandry semi-pelagianizmu Arminiusza
- Zbawienie panującego Pana – sedno problemu
- R.C. Sproul a mistyczny grzech pierworodny
- Łże-kalwiniści u stóp Tomasza z Akwinu
- Grzesznicy w rękach legalistycznego boga
- Kanony Synodu z Dort a przeklęta ewangelia fałszywej nadziei
