Główny motyw i rys historyczny

Psalm 144:1-15

Pieśń Dawida. Błogosławiony PAN, moja skała, który zaprawia moje ręce do walki, a moje palce do wojny.

Psalm 144 możemy nazwać pieśnią ufności. Traktuje on o relacji między prawowiernym wyznawcą Boga — możemy powiedzieć: chrześcijaninem — a Bogiem suwerennym. Psalm ten nie został napisany z powodu powrotu Żydów z niewoli babilońskiej, jak twierdzili niektórzy, na przykład Teodoret z Cyru. Został napisany po wstąpieniu Dawida na tron i objęciu królestwa nad całym Izraelem oraz po wybawieniu go z wojen z Filistynami. Jak zauważa Kimchi, Dawid odniósł tutaj dwa zwycięstwa.

Możliwe również, że Psalm powstał między tymi dwoma zwycięstwami, zanim pokonał wszystkich swoich wrogów — ponieważ modli się w nim o wybawienie z rąk obcych. Warto przy tym zaznaczyć, że słowo „obcy” niekoniecznie oznacza tu ludzi innego pochodzenia, lecz raczej tych, którzy nie są domownikami wiary.

Niektóre przekłady, na przykład Septuaginta, opatrują ten psalm tytułem „przeciwko Goliatowi”, także Apolinary łączy go ze zwycięstwem nad Goliatem. Pozostaniemy jednak przy interpretacji najbardziej spójnej: Dawid napisał ten Psalm po objęciu tronu nad całym Izraelem.

Proponuję następujący podział tego psalmu:

  • Dwa kontrasty — wielkość suwerennego Boga (wersety 1–2)
    .
  • Marność człowieka (wersety 3–4)
    .
  • Wielka potrzeba — modlitwa o protekcję (wersety 5–7a)
    .
  • Wrogowie ludu Bożego (wersety 7b–8)
    .
  • Rozpoznanie Bożej chwały i suwerenności (wersety 9–10)
    .
  • Cel Bożej ochrony (wersety 11–14)
    .
  • Oddanie Bogu chwały (werset 15)

Rozważmy piękno i głębię Bożej mądrości zawartej w Psalmie 144


Dwa kontrasty — wielkość suwerennego Boga (wersety 1–2)

1. …Błogosławiony PAN, moja skała, który zaprawia moje ręce do walki, a moje palce do wojny.

2. Moje miłosierdzie i moja twierdza, moja warownia, mój wybawiciel i moja tarcza; ten, któremu ufam, on mi poddaje mój lud.

Dawid sławi łaskę Bożą w możliwie najwznioślejszy sposób. Nie tylko zdobył królestwo i odniósł znaczące zwycięstwa — nazywa Boga swoją siłą. W ten sposób przyznaje, że wszelka odwaga, jaką posiadał, została mu dana z góry. Nie tylko dlatego, że z pasterza stał się dzielnym wojownikiem, ale dlatego, że stałość i wytrwałość, które wykazał, były niezwykłymi darami od Boga. Trudno się z tym nie zgodzić gdy Bóg

2 Sam. 22:35 Ćwiczy moje ręce do walki, tak że mogę kruszyć spiżowy łuk swymi ramionami.

Psalm 18:2 PAN moją skałą, moją twierdzą i wybawicielem. Mój Bóg moją opoką, której będę ufał, moją tarczą i rogiem mego zbawienia, moją warownią.

Fragmenty te możemy odnieść zarówno do życia doczesnego, jak i przede wszystkim do duchowego. W starej dyspensacji tego rodzaju teksty typologicznie wskazywały na rzeczywistość duchowego królestwa — zrealizowanego przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Kościół nie oczekuje wielkiej pompy i splendoru ani monolitycznej religijnie państwowości — oczekuje duchowego odnowienia. W dzisiejszej dyspensacji nasz oręż nie jest fizyczny. Jest to oręż duchowy, dzięki któremu obalamy wszelkiego rodzaju fałszywe teologie, niszczymy fałszywą doktrynę przez spór z heretykami, innowiercami i fałszywymi chrześcijanami — spór o najważniejsze doktryny wiary.

Spór o prawdę teologii jest cechą niezbędną a jej brak w Kościele to podstawa Bożej krytyki i upadku wyznania:

Izaj. 59:4 Nikt nie woła o sprawiedliwość i nikt się nie spiera o prawdę. Ufają marności i mówią kłamstwa, wyrządzają krzywdę i rodzą nieprawość.

Pamiętajmy też, że to Bóg dokonuje za nas zemsty i jak mówi Psalm 18:47, poddaje narody kościołowi — w ten sposób, że z każdego narodu wybrał sobie konkretne osoby do zbawienia: z każdego plemienia, języka i narodu (Obj. 5:9). Poddaje wszystkie narody pod panowanie Chrystusa, aby w wiecznym Królestwie zjednoczonego nieba i ziemi narody zjednoczą się pod panowaniem Mesjasza. Nie tylko Polacy, nie tylko Amerykanie, nie tylko Hebrajczycy — będą tam reprezentanci praktycznie wszystkich narodów. Tekst ma też aplikację mesjańską:

1 Kor. 15:27 Wszystko bowiem poddał pod jego stopy. A gdy mówi, że wszystko jest mu poddane, jest jasne, że oprócz tego, który mu wszystko poddał.

Pan, poddając narody pod panowanie Dawida — który był typem Chrystusa — zrealizował to doskonale w Chrystusie. Kiedy Dawid doświadczył tej Bożej dobroci, nazwał Boga swoją dobrocią, co oznacza, że wszelkie dobro, jakie posiadał, wypływało wprost z Boga. Bóg jest źródłem wszelkiego dobra. Szereg określeń —

  • moje miłosierdzie,
  • moja twierdza,
  • moja warownia,
  • mój wybawiciel,
  • moja tarcza

— wydaje się pozornie nadmiarowy, ale wzmacnia naszą wiarę. Będąc często w niestabilności, nasze umysły mogą wątpić w Bożą moc. Kiedy jednak patrzymy na Boga, który w każdej słabości nas podtrzymuje, musimy widzieć tę obietnicę nie tylko w jednym słowie, lecz zilustrowaną w konkretnych przykładach. Pan jest naszą warownią, twierdzą, siłą, mocą i potęgą — do Niego możemy się uciekać w każdej próbie.

Jednym z największych miłosierdzi Bożych jest to, że Bóg kontroluje absolutnie wszystkich ludzi — żaden naród, żaden człowiek, żadna jednostka nie mogą wykroczyć poza Boże dekrety i przyzwolenia, tak aby móc nam zaszkodzić. Bóg zachowa nas od złego w zakresie prowadzącym nas do dobra:

Rzym. 8:28 A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga.


Marność człowieka (wersety 3–4)

3. PANIE, czym jest człowiek, że zwracasz na niego uwagę? Albo syn człowieczy, że go poważasz?

4. Człowiek jest podobny do marności; jego dni jak cień, który przemija.

Niejednokrotnie Słowo Boże mówi nam, że człowiek jest marnością — jak rosa, jak para na wietrze. Tym właśnie jesteśmy. Nie powinniśmy snuć zbyt wielkich i dalekosiężnych planów, lecz raczej polegać na Bożej opatrzności, na Jego planie i odwiecznym zamierzeniu dla naszego życia. Nie możemy właściwie ocenić Bożej dobroci, jeśli nie weźmiemy pod uwagę tego, kim jesteśmy w naszym stanie — jesteśmy marnością. Jeśli tego nie weźmiemy pod uwagę, możemy przypisać Bogu zbyt mało i pozbawić Go chwały. Pan Bóg nie pozwoli dzielić się chwałą z nikim. Nie wierzmy, że cokolwiek powodzi się w naszym życiu z powodu naszych własnych zdolności:

 

Psalm 8:4-5 4. Wtedy mówię: Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo syn człowieczy, że troszczysz się o niego? 5. Uczyniłeś go bowiem niewiele mniejszym od aniołów, chwałą i czcią go ukoronowałeś.

Hiob 14:3 A jednak na takiego otwierasz swoje oczy i wzywasz mnie przed siebie na sąd.

Izaj. 2:22 Przestańcie polegać na człowieku, którego tchnienie jest w jego nozdrzach. Za co bowiem ma być uznany?

Każdy z nas został powołany do życia przez Boga i utrzymywany jest przy istnieniu przez Jego słowo. Nie powinniśmy polegać na ludziach, na zmyślności ludzkiej ani na rozmaitych mądrościach ludzkich — raczej na Panu Bogu, powierzając Mu nasze życie. Dawid miał szczególny szacunek dla Boga i dziwił się Jego dobroci względem siebie. Powstał z rodziny pasterskiej, mało znaczącej, i stał się najwyższym królem Izraela — zajmował się pracą trudną i pospolitą, a jednak Pan Bóg uczynił go królem i jednocześnie uczestnikiem łaski, dziedzicem wielkiej chwały. Tego Dawid nie mógł do końca zrozumieć.

Werset trzeci ma też swoje odniesienie do boskości Chrystusa — jest użyty na potwierdzenie argumentu chrystologicznego w Liście do Hebrajczyków. Widoczny jest tu związek typu i antytypu: Dawid jest typem, Chrystus antytypem. Autor Listu do Hebrajczyków argumentuje, że Syn Boży jest prawdziwie Bogiem, nie tylko człowiekiem:

Hebr. 2:6-7 6. Ktoś to gdzieś stwierdził, gdy powiedział: Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo syn człowieczy, że troszczysz się o niego? 7. Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, chwałą i czcią ukoronowałeś go i ustanowiłeś go nad uczynkami twoich rąk.

Jest to jeden z sekwencyjnych argumentów drugiego rozdziału Listu do Hebrajczyków dowodzących boskości Chrystusa.


Wielka potrzeba — modlitwa o protekcję (wersety 5–7a)

5. PANIE, nachyl twoich niebios i zstąp; dotknij gór, a będą dymić.

6. Zabłyśnij błyskawicą i rozprosz ich; wypuść swoje strzały i poraź ich.

7. Wyciągnij swą rękę z wysokości; wybaw mnie i ocal z wielkich wód,…

Wielka, nieskończona suwerenność Boga rozciągająca się na całe stworzenie ewidentnie błyszczy w tych wersetach. Bóg ukazany jest jako wszechmocny i godny wszelkiej chwały oraz zaufania. Dlatego mówimy o tym Psalmie jako pieśni ufności. Dawid miał wszelkie podstawy, aby ufać Panu Bogu, że On jest w stanie wyciągnąć do niego swoje ręce i pokonać jego wrogów. Mógł

  • nachylić niebiosa,
  • dotknąć gór, aby dymiły,
  • błysnąć jak błyskawica,
  • rozproszyć i porazić wrogów.

Tam, gdzie Pan Bóg ma moc nad zwykłą naturą, tym bardziej ma moc nad ludźmi — którzy są przecież mniej wytrzymali niż potężne skały czy niebiosa.

Dawid wychwala wielką dobroć Pana i prosi o zachowanie królestwa, które właśnie zdobył. Był to moment ogromnego zagrożenia, napierającego z każdej strony — mógł być zrozpaczony. Polegał jednak na cudownej mocy Bożej, przed którą wszelkie przeszkody — niebo, ziemia i wrogowie — muszą ustąpić. Oddał się tej medytacji właśnie po to, by nie ograniczać ratunku do ludzkich środków zaradczych. Chodzimy do lekarza, mamy armię i policję — ale bez palca Bożego, jeśli Pan domu nie upilnuje, złodziej go okradnie. A jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzi się budowniczy (Psalm 127:1).

Jeśli nie ma mocy Bożej w działaniu ludzkości, cywilizacja musi upaść. Teksty parallelne potwierdzają tę prawdę:=

2 Mojż. 19:18 A góra Synaj cała dymiła, gdyż PAN zstąpił na nią w ogniu. Dym unosił się z niej jak dym z pieca i cała góra bardzo się trzęsła.

Psalm 57:3 On ześle pomoc z nieba i wybawi mnie od urągania tego, który chce mnie pochłonąć. Sela. Ześle mi Bóg swoje miłosierdzie i prawdę.

Psalm 104:32 Patrzy na ziemię, a ona drży, dotyka gór, a dymią.

Amos 9:5 Pan BÓG zastępów dotyka ziemi, a ta rozpływa się i płaczą wszyscy jej mieszkańcy. Wzbierze cała jak rzeka i zostanie zatopiona jakby przez rzekę Egiptu.

Rzeczywistość naszego świata jest podległa mocy Bożej — Pan panuje nad nią jak garncarz nad gliną. Trzęsienia ziemi i erupcje wulkanów są przejawami Bożej woli. Przed sądem ostatecznym dojdzie do apogeum tych wydarzeń:

2 Piotra 3:10 A jak złodziej w nocy przyjdzie dzień Pana, w którym niebiosa z wielkim hukiem przeminą, żywioły rozpalone ogniem stopią się, a ziemia i dzieła, które są na niej, spłoną.

Będzie to potężny kataklizm, w którym Pan doszczętnie zniszczy cywilizację grzesznego człowieka, zastępując ją cywilizacją człowieka odrodzonego — od Adama po ostatniego, który urodzi się i zostanie zbawiony przed Jego przyjściem.
.


Wrogowie ludu Bożego (wersety 7b–8)

7. … z rąk cudzoziemców;

8. Których usta mówią kłamstwo, a ich prawica jest prawicą fałszywą.

Dawid nazywa wrogów obcymi, lecz nie ze względu na ich pochodzenie z innego narodu — chodzi tu o ich charakter i usposobienie. Błędem byłoby odniesienie tego terminu wyłącznie do ludzi spoza Izraela, ponieważ Dawid raczej krytykuje zdegenerowanych Żydów ulegających ciału i sugeruje, że ma do czynienia z wrogami wewnętrznymi, a nie zewnętrznymi. Ci, którzy nie są odrodzeni z Ducha, nie są członkami Kościoła — są ludźmi obcymi, antytetycznymi, z którymi nie mamy i nie chcemy mieć nic wspólnego.

Zawarty jest tu też aspekt chrystologiczny. Chrystus przebywając wśród faryzeuszy i ludzi skupionych w Izraelu — którzy byli Jego biologicznymi pobratymcami, wszyscy wywodzącymi się od Abrahama — miał ich za obcych:

Jan 1:10-11 10. Był na świecie, a świat został przez niego stworzony, ale świat go nie poznał. 11. Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli.

O ile pierwsze użycie słowa świat odnosi się do wszechświata, do całego uniwersum, do stworzenia, nauczając nas rzeczywiście, że Chrystus stworzył cały wszechświat, drugie użycie mówi nam, że przebywał w państwie pod okupacją rzymską w Izraelu. Ten świat go nie rozpoznał. Tutaj trzecie użycie słowa świat odnosi nas już konkretnie do władców Izraela. Herod i spółka — łącznie z saduceuszami, faryzeuszami i najwyższym arcykapłanem, który nomen omen powinien był w pierwszym szeregu rozpoznać Chrystusa na podstawie Pism — byli dla Niego ludźmi obcymi. Istnieje też sens dosłowny: obcokrajowcy bywają przyczyną zniszczenia kraju — obcy emigranci z kultur gardzących wartościami kultury rodzimej, niemający dobrych zamiarów:

Izaj. 1:7 Wasza ziemia jest spustoszona, wasze miasta – spalone ogniem. Cudzoziemcy pożerają waszą ziemię w waszej obecności, pustoszą, jak to zwykli czynić obcy.

Jednak przy tej interpretacji należy pamiętać, że głównym odniesieniem Dawida są fałszywi Żydzi — wrogowie wewnętrzni Kościoła.
/


Rozpoznanie Bożej chwały i suwerenności (wersety 9–10)

9. Boże, zaśpiewam tobie nową pieśń; będę ci śpiewał przy dźwiękach lutni i harfy o dziesięciu strunach.

10. Ty dajesz królom zwycięstwo, a Dawida, swego sługę, wybawiasz od srogiego miecza.

Naturalne skłonności człowieka są takie, aby nie być nikomu poddanym — ludzie starają się zrzucać jarzmo i obalać trony królów. Byłoby tak, gdyby nie to, że urzędy królewskie są otoczone ukrytą Bożą ochroną. Bóg ustanowił pewną strukturę tego świata — ze względu na grzech ustanowił wielu władców, którym powierzył pilnowanie porządku zgodnego z prawem Bożym.

Przysłów 28:2 Z powodu grzechu ziemi wielu jest jej władców, ale dzięki człowiekowi roztropnemu i rozumnemu będzie trwała.

Z przykrością stwierdzamy, że nie zawsze się to dzieje: władcy współczesnego świata odwracają moralność i prawo do góry nogami, czyniąc z ofiary sprawcę, a sprawcę gloryfikując. Mimo wszystko Dawid wyróżniał się jako inny rodzaj króla — wielbił Bożą miłość, wiedział, że jest szczególnie pobłogosławiony i że posiada najwyższą pozycję z powodu świętego namaszczenia. Dawid jako typ Chrystusa pokazany jest nam jako prawowierny król, godny posłuszeństwa— tak samo jak i my słuchamy naszego Króla Jezusa Chrystusa, pamiętając apostolskie zalecenie, że mamy być posłuszni władzy, o ile ta władza nie nakazuje nam postępowania sprzecznego z Pismem Świętym.

Rzym. 13:4 Jest bowiem sługą Boga dla twojego dobra. Ale jeśli czynisz zło, bój się, bo nie na próżno nosi miecz, gdyż jest sługą Boga, mszczącym się w gniewie nad tym, który czyni zło.

2 Sam. 22:51 On jest wieżą zbawienia dla swego króla i na wieki okazuje miłosierdzie swemu pomazańcowi Dawidowi i jego potomstwu.

To potomstwo — jak mówi nam List do Galacjan — to Chrystus. A w Chrystusie wszyscy wybrani mamy na wieki miłosierdzie, ponieważ Dawid jako typ Chrystusa ukazany jest tu jako ten, w którym jesteśmy wszyscy. Werset 9 możliwe, że odnosi się do Mesjasza w czasach Nowego Testamentu, w którym wszystko stało się nowe:

  • mamy odnowione przymierze łaski,
  • nową żywą drogę do tronu łaski,
  • nową ofiarę złożoną na krzyżu.

I stąd śpiewamy nową pieśń. Podobnie werset 10 możemy interpretować chrystologicznie, ponieważ Bóg wysłuchał Dawida, tak samo jak wysłuchał Chrystusa w dniu zbawienia:

Izaj. 49:8 Tak mówi PAN: W czasie pomyślnym wysłuchałem cię, a w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Będę cię strzegł i ustanowię cię przymierzem dla ludu, abyś utwierdził ziemię i rozdzielił opustoszałe dziedzictwa;

Jezus Chrystus jest naszym przymierzem — i ten fragment Izajasza ewidentnie mówi o Nim. Zarówno werset 9, jak i 10 możemy zatem interpretować chrystologicznie.


Cel Bożej ochrony (wersety 11–14)

11. Wybaw mnie i ocal z rąk cudzoziemców, których usta mówią kłamstwo, a ich prawica jest prawicą fałszywą;

12. Aby nasi synowie byli jak szczepy wyrosłe w swojej młodości, a nasze córki jak kamienie węgielne, wyrzeźbione na wzór pałacu;

13. Aby nasze spichlerze były pełne, obficie zaopatrzone we wszystko, nasze stada rodziły tysiące i dziesięć tysięcy w naszych zagrodach;

14. Aby nasze woły były tłuste, żeby nie było włamań ani ucieczek, ani narzekania na naszych ulicach.

Pamiętając o typologii — że Psalmy starej dyspensacji mówiące o rzeczach fizycznych należy interpretować duchowo — widzimy, że Dawid składał przez dziękczynienie za hojność, jaką Bóg okazał ludowi pod jego panowaniem, i modlił się o kontynuację tych dobrodziejstw, aby nie zostały zniweczone przez niegodziwych wrogów czyhających na zniszczenie. Bóg nie pozwolił, aby niezwykłe błogosławieństwa danego Dawidowi i jego ludowi odeszły.

To możemy odnieść do Kościoła. To Bóg panuje nad każdym praworządnym Kościołem, błogosławiąc go wszystkimi darami duchowymi. Nie chodzi tu o piękną kaplicę ani miejsce spotkań, lecz o obdarowanie w urzędy i właściwe wykorzystanie wszelkich darów duchowych — aby były coraz bardziej rozwijane i nie odchodziły w zapomnienie. Bóg łaskawie nas zaopatruje, nie pozwalając cierpieć zbyt mocno z powodu braków materialnych. Nasz Pan jest hojny i wspiera nas zarówno materialnie, jak i duchowo — przez urzędników sprawujących urząd diakona i starszego, przez pocieszenie Braci. Służba diakonatu posiada swoje fundusze, aby wspierać najsłabszych i pomagać potrzebującym.
.


Oddanie Bogu chwały (werset 15)

15. Błogosławiony lud, któremu się tak dzieje. Błogosławiony lud, którego Bogiem jest PAN.

Wszyscy są szczęśliwi, którzy widzą łaskę Bożą w obfitości darów i Bożą opatrzność w obfitości materialnej. Cieszymy się i mamy poczucie błogosławieństwa, kiedy widzimy, że Kościół prosperuje — jesteśmy wtedy przeświadczeni o ojcowskiej miłości Boga. Kiedy Chrystus przyjdzie, nastanie nowy i doskonały porządek, ale to nie jest najważniejsze — ważniejszy będzie doskonały kult Boga, niczym niezachwiany i niezakłócony. Nie jest niestosowne nazywanie ludzi zasobnych szczęśliwymi — pod warunkiem, że są pobożni, że Bóg im pobłogosławił nie zaślepiając ich, i że ci ludzie są wrażliwi na Pana Boga oraz że rzeczywiście wykorzystują wszystkie swoje dobra tak, aby wielbić Pana.

Cieszymy się, kiedy któremu z Braci powodzi się dobrze — bo to jest dobra rzecz, gdy Pan błogosławi:

Psalm 33:12 Błogosławiony naród, którego Bogiem jest PAN; lud, który on wybrał sobie na dziedzictwo.

Błogosławiony jest zatem Kościół i duchowy Izrael, w którym Pan realizuje wszystkie te rzeczy. Jemu za to niech będzie chwała.


Zobacz w temacie