Ździebełko jezuickiej trucizny

Jan 15:16 Nie wy mnie wybraliście, ale ja was wybrałem i przeznaczyłem, abyście wyszli i wydali owoc, i aby wasz owoc trwał, i aby Ojciec dał wam to, o cokolwiek poprosicie go w moje imię.

Fabian Błaszkiewicz, tak serdecznie witany w neo-ewangelickich grupach pseudochrześcijańskich, w przepiękny i wyrazisty sposób oddaje istotę współczesnej degeneracji teologicznej:

„Temat jest de facto dalej Duch Święty, gdzie, jak mam go słyszeć, jak z nim współpracować […] Chcę wykazać, dlaczego niektórzy ludzie nie przyjmują chrztu w Duchu Świętym jako coś tak konkretnego jak pokuta czy chrzest wodny […]  Bo według mnie istnieją takie trzy rzeczy, które są krokami na drodze wiary: to jest pokuta, to jest chrzest wodny i chrzest w Duchu Świętym. On jest nie mniej ważny (niekoniecznie bardziej ważny) i jest czymś równie konkretnym jak chrzest wodny”- Jezuita Fabian Błaszkiewicz, Tajemny plan źródło

Z dość dużą dozą nonszalancji (i machania rękami) szanowny jezuita w jednej wypowiedzi zawarł trzy doktrynalne błędy w tym jeden poważny i prowadzący na zatracenie…


Refutacja pierwszego błędu

Pierwszy błąd jezuity Fabiana polega na konkretyzacji chrztu wodnego i chrztu Duchem Świętym. Tak więc chrzest w Duchu jest przeżyciem doświadczanym zmysłami, co jasno dowodzi iż myli on pojęcia chrztu w Duchu z napełnieniem Duchem.

Wyjaśnienie: Βαπτίζω baptizō to gruntowna zmiana charakteru, stanu lub właściwości osoby. Stąd chrzest w Duchu to zmiana stanu człowieka przez Ducha Świętego. Trup duchowy zostaje wskrzeszony do duchowego życia. Chrzest w Duchu posiada konkretne skutki:

Chrzest w Duchu nie jest tożsamy z towarzyszącym mu napełnieniem Duchem, które posiada różne formy i przejawy, np.:

Refutacja drugiego błędu

Drugi błąd jezuity Fabiana to założenie o „przyjmowaniu chrztu w Duchu Świętym”, które słuchacza prowadzi do przekonania iż chrzest w Duchu jest w jakimś stopniu zależny od woli człowieka.

Wyjaśnienie: Jeśli o biblijnie zdefiniowany chrzest w Duchu chodzi (czyli odrodzenie, zapieczętowanie, uświęcenie itd.), nie jest on w minimalnym nawet stopniu zależny od woli człowieka i pozostaje wyłącznie w rękach suwerennego Boga (Jan 1:13; 3:5-6; Tyt. 3:5; 1 Piotra 1:3).

Jednakże nawet błędnie definiując chrzest w Duchu jako napełnienie Duchem, tu również czynnik ludzki nie ma najmniejszego znaczenia. Rozważmy szybko jeden przykład napełnienia Duchem Świętym

Dzieje 4:29-31 29. A teraz, Panie, spójrz na ich groźby i daj twoim sługom z całą odwagą głosić twoje słowo; 30. Gdy ty wyciągniesz swoją rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię twego świętego Syna, Jezusa. 31. A gdy oni się modlili, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i z odwagą głosili słowo Boże.

Asumpcja o jaką mogą pokusić się wyznawcy wolnej woli człowieka jest w najlepszym wypadku próbą uzależnienia napełnienia Duchem Świętym (przejawiającą się odwagą głoszenia) od ludzkiej modlitwy. Tu odpowiedź jest następująca:

A) Modlitwy, aby były wysłuchane przez Boga muszą być zgodne z dekretywną Bożą wolą. I nie chodzi tu o generalną wolę Boga o to aby się modlić, lecz o partykularną i konkretną wolę Boga względem danej sytuacji. Modlitwy (choć mogą dotyczyć identycznych rzeczy, np. zaopatrzenia lokalnego zboru) nie zawsze są wysłuchiwane, ponieważ nie zawsze taki jest plan dla tej czy innej społeczności. Zawsze wysłuchiwany był tylko Syn Boży (Jan 11:42) ale już np. nie Paweł  (2 Kor. 12:8-9). Syn doskonale znał (i zna) wolę Ojca, Apostoł już nie.

1 Jana 5:14-15 14. Taka zaś jest ufność, którą mamy do niego, że jeśli o coś prosimy zgodnie z jego wolą, wysłuchuje nas. 15. A jeśli wiemy, że nas wysłuchuje, o cokolwiek prosimy, wtedy wiemy, że otrzymujemy to, o co go prosiliśmy.

B) Ludzie nie zawsze wiedzą ani o co ani jak należy się modlić zgodnie z dekretywną wolą Bożą. Modlitwy niezgodne z nią, nawet jeśli posiadają biblijną motywację, nie są wysłuchiwane.

Rzym. 8:26 Podobnie i Duch dopomaga naszej słabości. Nie wiemy bowiem, o co powinniśmy się modlić, jak trzeba, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach.

C) Modlitwy, które wysłuchuje Bóg są zgodne z dekretywną wolą Bożą wtedy, gdy człowiek uprzednio kroczy w mocy Ducha Świętego

1 Kor. 12:3 Nikt też nie może powiedzieć, że Jezus jest Panem, jak tylko przez Ducha Świętego.

D) Tak więc ta sama modlitwa o napełnienie mocą raz będzie nieskuteczna (wynika z ciała) a raz skuteczna (człowiek modlący się uprzednio został napełniony mocą). Jest to całkowicie zgodne z Bożymi dekretami. Dekretywna wola Boga polega na tym, że to Bóg decyduje o tym, co na pewno się wydarzy. Stąd psalmista pełen mocy Ducha Świętego napisał:

Psalm 139:4 Zanim na moim języku pojawi się słowo, ty, PANIE, już je znasz.

Bóg nie uczy się ani nie dowiaduje niczego nowego (tego naucza heretycka teologia procesu). Bóg dekretuje rzeczywistość.

E) Jeśli o nieodrodzonych chodzi, niektóre ich modlitwy są zgodne z dekretywną wolą Bożą, choć mają grzeszne podłoże i zostają wysłuchane przez Boga ale tylko w celu wylania sądu na osoby, które śmiały kusić Boga.

Za przykład posłuży nam spełnienie modlitwy części nieodrodzonych Izraelitów płaczących do Boga o mięso w miejsce manny. Bóg wysłuchał modlitwy by potem wszystkich szemrających zabić.

4 Mojż. 11:18, 32-34 18. A do ludu powiesz: Poświęćcie się na jutro, a będziecie jeść mięso. Płakaliście bowiem, a to dotarło do uszu PANA: Któż nas nakarmi mięsem? Bo było nam lepiej w Egipcie! PAN da wam więc mięso i będziecie jeść. 32. Lud stał przez cały dzień, przez całą noc i przez cały następny dzień i zbierał przepiórki. Ten, kto zebrał najmniej, miał dziesięć chomerów. I rozłożyli je sobie wokół obozu. 33. Lecz gdy mięso było między ich zębami, jeszcze nieprzeżute, gniew PANA zapłonął przeciw ludowi i uderzył go wielką plagą. 34. I nazwano to miejsce Kibrot-Hattaawa, bo tam pochowano lud, który zapragnął mięsa.

Refutacja trzeciego błędu

Trzeci błąd jezuity Fabiana czyli herezja zatracenia, to ustanowienie chrztu w Duchu Świętym jako jednego z trzech kroków niezbędnych do zbawienia. Aby zrozumieć podstęp nauki jezuity trzeba rozważyć go w odpowiednim kontekście. Stwierdza on:

istnieją takie trzy rzeczy, które są krokami na drodze wiary: to jest pokuta, to jest chrzest wodny i chrzest w Duchu Świętym

W pierwszym rzędzie zdefiniowana zostaje droga wiary – mowa zatem o człowieku wierzącym i jego drodze. Człowiek już wierzący musi dokonać trzech rzeczy

  1. pokutować – tzn. wg Fabiana uwierzyć (jest to sprzeczność logiczna, ponieważ wypowiedź presuponuje wiarę jako element występujący przed pokutą czyli wiarą)
    .
  2. ochrzcić się w wodzie
    .
  3. ochrzcić się w Duchu Świętym

Jedyną możliwą interpretacją tej konstrukcji logiczcznej jest uznanie, że człowiek już wierzący współpracuje swoją ludzką wiarą z Bogiem. Bóg zaopatruje człowieka w jakąś część wiary ale następnie człowiek musi dodać swoją wiarę jako niezbędny element dopełniający zbawienie. Tego typu przeniesione na grunt neo-ewangelikalny brednie wynikają jasno z katechizmu religii watykańskiej:

KKK 2008 Zasługa człowieka u Boga w życiu chrześcijańskim wynika z tego, że Bóg w sposób dobrowolny postanowił włączyć człowieka w dzieło swojej łaski. Ojcowskie działanie Boga jest pierwsze dzięki Jego poruszeniu; wolne działanie człowieka jest wtórne jako jego współpraca, tak że zasługi dobrych uczynków powinny być przypisane najpierw łasce Bożej, a dopiero potem wiernemu. Zasługa człowieka powraca zatem do Boga, odkąd jego dobre uczynki mają swoje źródło w Chrystusie z natchnień i pomocy Ducha Świętego.

Ponownie skoro ludzka wiara stanowi dopełnienie zbawienia, siłą rzeczy chrzest wodny i chrzest w Duchu Świętym (rozumiany przez jezuitę Fabiana jako napełnienie mocą) również są elementami zależnymi częściowo od Boga a częściowo od człowieka, i na drodze implikacji wynikającej z ilustracji drogi wiary i pokuty – elementami niezbędnymi do osiągnięcia zbawienia.

Rezultaty są przerażające:

→ skoro bez pokuty, (czyli ludzkiego elementu wiary) nie ma zbawienia
→ a pokuta jest jednym z trzech kroków na drodze wiary
→ zbawienia nie ma bez dwóch pozostałych kroków: chrztu w wodzie i chrztu w Duchu (wg jezuity częściowo zależnym od człowieka napełnieniem mocą)

Potwierdzenie synergizmu idei przedstawianych przez jezuitę Fabiana znajdziemy na wstępie jego prezentacji

„Temat jest de facto dalej Duch Święty, gdzie, jak mam go słyszeć, jak z nim współpracować”

Synergizm soteriologiczny jest fałszywą ewangelią, która nie zbawia.
.


Ciepły oddech jezuickiej agendy

Zakon jezuitów ten odegrał ważną rolę w kontrreformacji, udało mu się przekonać do przejścia na katolicyzm miliony osób na całym świecie. Misjonarze Jezuiccy byli przywódcami kontrreformacji zwyciężając dla katolicyzmu rzesze na zawsze utracone dla protenstantyzmu. Jezuici działali na całym świecie. „Czarne szaty”, tak zwano ich w Ameryce wyprzedzali wszystkich Europejczyków w sztuce infiltracji zagranicznych ziem i społeczności. Życie Jezuity wymagało wielkiej odwagi gdyż naznaczone było olbrzymim ryzykiem, i tysiące z nich było prześladowanych lub zabijanych przez obce rządy wrogie ich misji nawracania na katolicyzm. (źródło)

W 1773 papież Klemens XIV rozwiązał zakon pod naciskiem monarchów Burbonu. Jednakże w 1814 roku papież Pius VII przywrócił Jezuitów do życia, zakon ten kontynuuje swoje dzieło misyjne do dnia dzisiejszego.
.

Sposoby działania Jezuitów
  • ich zadaniem jest zniszczenie chrześcijaństwa
  • poprzez wyrywanie wierzących z protestanckich kościołów
  • oraz głoszenie innej ewangelii
  • działają pod przykrywką
  • infiltrują
  • są gotowi do największych poświęceń

Jaka jest najlepsza przykrywka na świecie? Przyznać się publicznie do przynależności do jezuitów, ogłosić opuszczenie tego zakonu, wziąć do ręki „protestancką Biblię” i rozpocząć mieszanie prawdy z kłamstwem, niemalże niewidoczne sączenie trucizny do pokarmu, jaki zaczną „jeść z ręki” nieumocnieni w wierze neo-ewangelicy. Metoda prosta i skuteczna, ponieważ opiera się o brak umiejętności rozeznawania prawdy, co jest pokłosiem neoliberalizmu, relatywizmu i zielonoświątkowego antyintelektualizmu zaszczepionego od dekad wśród ewangelików. A wszystko ku chwale Marii Panny, zawsze dziewicy i Papieża, głowy kościoła, bluźnierstwa eucharystii  i nauk czyśćcowych, których jezuita Fabian jest proponentem (źródło).
.

Fabian Błaszkiewicz, brat czy wilk?

Fabian twierdzi, że jest byłym jezuitą. Nagrał nawet filmik, w którym mówi o sobie. Ciekawym jest, że „nawrócił się do Chrystusa” ale od KRK się nie odciął, bo uważa, że jest tam wiele dobrego i nie widzi konieczności aby się odciąć.

W powyższym nagraniu Fabian Błaszkiewicz odpowiada na zadawane mu pytania i wyjaśnia w co wierzy. Zapytany czy jest katolikiem i generalnie w co wierzy odpowiada:

3’ – po rozmowie z przełożonym zakonu, nie zgodził się dalej praktykować tego co do tej pory i wyprowadził się.

4’7” – Jezuici to porządni ludzie w dużej mierze. Z wieloma mam dalej kontakt. Szanuję ich, bo to porządni ludzie

4’29” – obecny prowincjał to porządny facet. Można go zapytać o moje odejście i na pewno powie prawdę, udzieli uczciwej odpowiedzi. Co by nie powiedział, to się z tym zgodzę, bo wierzę w jego uczciwość.

Zaskakującym jest stwierdzenie Fabiana odnośnie człowieka, który piastuje stanowisko w zwodniczej organizacji. Skoro jest zwodzicielem, to i kłamcą. W tej sytuacji dziwna jest wiara Fabiana w prawdomówność i szczerość owego prowincjała. Na pytanie czy jest katolikiem Fabian odpowiada wymijająco nie udzielając odpowiedzi. Nie mówi ani tak, ani nie.

4’52” – historia mojej wiary się kontynuowała

5’00” – proces pozbawienia go funkcji kapłańskiej został wstrzymany „ze względu na niemożliwe warunki”, które w dalszej części wypowiedzi okazują się tak naprawdę być jego własnym wyborem, technicznie dalej jest funkcjonariuszem KrK gdyż zdecydował aby tej funkcji go nie pozbawiono

5’48” – to co chciałem zrobić i co było uczciwe, to jeszcze raz podejść do tematu mojej wiary, do doświadczenia Boga w zgodzie z Pismem.

6’13” – jeśli coś było dobre dla kościoła w Dzejach Apostolskich to jest dobre i wystarczające i teraz, niezależnie od innych tradycji

W wypowiedzi widzimy wstęp odsłyłający do Dziejów Apostolskich jako normatywnego sposobu działania kościoła, co tłumaczy jego dalsze poglądy

6’34” – tamci ludzie się nawracali, tamci głosili z mocą ewangelię, tamtemu głoszeniu towarzyszyły znaki i cuda, tamci oddawali śmiało życie dla Jezusa. Jeśli dla nich było to dobre, to i dla nas jest wystraczająco dobre. Jeśli czegoś nie robili, to my też niekoniecznie musimy robić.

7’12” – idąc tym torem postanowiłem przyjąć chrzest wodny w imię Jezusa. Nie w ramach aktu odejścia od KRK, czy wstąpienia do innego kościoła. Odbyło się to z ludźmi spoza denominacji. W ramach odkrycia tego co jest w Dziejach Apostolskich, tego, że ta myśl, ta praktyka pojawia się u wielu innych wierzących na całym świecie. Dokładnie ta sama myśl: wróćmy do Dz. Apost.

9’14” – na kanale „tajemny plan”, pojawiam się przede wszystkim jako nauczyciel, z czasem może to będzie jaśniejsze, jako ewangelista

9’58” – cała reszta w moim życiu jest prywatna i nie ma związku z życiem publicznym

Fabian nie odcina się od KRK. Od kościoła pijanego krwią świętych, od nierządnicy głoszącej zbawienie z uczynków, którego głową jest nie Pan Jezus lecz człowiek zwany papieżem. Powstaje zatem pytanie, czy to ciągle jego kościół? Czy jako nauczyciel Słowa, za którego się podaje, może twierdzić, że jego życie prywatne nie ma związku z życiem publicznym?

Dlaczego korzysta z Biblii protestanckiej?

10’45” – jeśli komuś jest bliska sensowna ekumenia, to powinien tez korzystać z takiej samej Biblii, żeby mieć takie samo źródło, na które się powołuje

12’18” – w Biblii katolickiej nie ma nic, co stałoby na przeszkodzie, nic istotnego dla naszej wiary i oddania czci Chrystusowi, katolicy, protestanci i inni wszyscy mają tego samego zbawiciela, tą samą praktykę wiary

W planie Fabiana jest ekumenia. Pamiętajmy również: KRK „broni” ksiąg apokryficznych, na podstawie których opiera min. heretycki kult zmarłych. Według Fabiana katolicy i protestanci są tak samo zbawieni i wyznają tego samego Jezusa.
. 

17’45” – gdy mowa o kościele Dziejów Apostolskich, w który całym sercem wierzę

18’10” – według mnie: droga Chrześcijan jest drogą wierności Słowu Bożemu, wiec moje serce jest przy wszystkich, którzy sumiennie studiują Słowo Boże, czyli przy całym ewangelicznym, ewangelikalnym podejściu do Pism, nawet takim fundamentalistycznym, jak mówią niektórzy.

18’50” – uważam, że samo studiowanie biblii, wręcz naukowe, bez objawiania mocy ducha, sprawi ze zabraknie tego co miał Pan i co miał pierwszy kościół. To życie według Słowa powinno zawierać moc zielonoświątkową.

Fabian wierzy, że kościół ma wyglądać dokładnie tak jak w Dziejach. Mają być cuda, znaki, Apostołowie. Określa to jako moc zielonoświątkowa.

19’14” – jeśli „przycinam” zielonym, to dlatego, że ich kocham i „przycinam” im kiedy za bardzo kierują się odczuciami, a nie na tym co najważniejsze. Ale nie dlatego, że jestem przeciwny

19’53” – czasem krytykuję biblijnych fundamentalistów, kiedy mają za mało ducha, za mało charyzmatów, za dużo malkontenctwa, a za mało śmiałości do chodzenia do innych

20’13” – tak jak Paweł pisząc do charyzmatycznych Koryntian, upominał ich żeby byli w zgodzie z ewangelią, jaką im głosił. A jak pisał do Galacjan, którzy zaczęli układać wszystko w jakieś prawa i obowiązki, żeby nie narzucali na siebie jarzma praw, które znieśli, tylko w wolności wrócili do doświadczania mocy ducha.

20’36” – w takim sensie rozumiem swoja wiarę dzisiaj, którą chcę aby była biblijnie fundamentalistyczna, a jednocześnie charyzmatycznie pełna miłości, pełna znaków. Miałem dość, ze KRK i inne kościoły głoszą o mocy, a chciałem, postanowiłem doświadczyć mocy ewangelii.

Moc ewangelii dla Fabiana to znaki i cuda. Według Pisma Świętego to sama ewangelia, dobra nowina o Jezusie Chrystusie, Jego Boskiej osobie i Jego dziele jest mocą Bożą.

Rzym. 1:16 Nie wstydzę się bowiem ewangelii Chrystusa, ponieważ jest mocą Boga ku zbawieniu dla każdego, kto uwierzy, najpierw Żyda, i Greka”

21’57” – wszystkie programy na tym kanale będą właśnie w takim duchu

W duchu zwiedzenia inną ewangelią, innym Chrystusem, duchem udzielającym fałszywych darów i znaków.
.


Tajemny plan Jezuity Fabiana

Na podstawie zebranych dowodów, w szczególności nauki dotyczącej zbawienia i  stwierdzamy z całą stanowczością, że tajemny plan jezuity Fabiana został obnażony, jego celem jest:

  • zniszczenie chrześcijaństwa
  • wyrywanie wierzących z protestanckich kościołów
  • głoszenie innej ewangelii

Mając na uwadze charakter i metody działania zakonu Jezuitów, nie możemy wykluczyć, że swój cel Jezuita Fabian realizuje poprzez:

  • działanie pod przykrywką udając brata w Chrystusie
    .
  • infiltrację społeczności wierzących

Istotnym jest również fakt, że w KRK zajmował się coachingiem. Od razu rzuca się w oczy, że potrafi manipulować widownią. Umie ciekawie mówić. Przemawia w sposób wzbudzający bezkrytyczne zainteresowanie, przez co ma możliwość głoszenia niemalże mimochodem fałszywych doktryn i herezji w taki sposób, że słuchacz przyjmuje je jako prawdy Pisma Świętego.

Jednakże jezuita Fabian głosi inną ewangelię, którą jest legalizm oraz moc znaków i cudów. Głosi jezuicką doktrynę wolnej woli, której twórcą był Luis de Molina, a której celem było i jest (udane) zniszczenie Reformacji. Głosi innego ducha, innego chrystusa.
.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email