Centrum Ewangelii

2 Tes. 2:1-2 1. Prosimy was, bracia, przez wzgląd na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa i nasze zgromadzenie się przy nim; 2. Abyście nie tak łatwo dali się zachwiać w waszym umyśle i zatrwożyć się ani przez ducha, ani przez mowę, ani przez list rzekomo przez nas pisany

Czymże jest Ewangelia i kto jest jej centrum? Mówimy – Dobra Nowina, to prawda, ale czego dotyczy i najważniejsze kto jest w jej centrum? Centrum Ewangelii jest Jezus Chrystus, Zbawiciel. Tu tkwi problem apokryfów ogólnie, a niżej opisanego szczególnie. Problem rozwijającego się przez wieki kultu maryjnego, nie ma uzasadnienia innego niż tradycja. W dodatku jest tradycja oderwana od żywego Słowa Bożego, wynikająca z przesłanek opartych na pogańskich kultach. Jak przyznaje Rzymsko katolicki historyk:

„Po soborze w Efezie [431 A.D.] kościoły Wschodu i Zachodu oddały cześć wiernych Maryi Dziewicy […] Narody były jakby olśnione obrazem tej boskiej matki, która połączyła w swojej osobie dwa najczulsze uczucia natury: zuchwałość dziewicy i miłość matki; symbol łagodności, rezygnacji i wszystkiego, co wzniosłe w cnocie; kto płacze z cierpiącymi, wstawia się za winnymi i nigdy nie pojawia się inaczej, jak jako posłaniec przebaczenia lub pomocy. Ludzie przyjmowali ten nowy kult z entuzjazmem, czasami zbyt wielkim, ponieważ u wielu chrześcijan stał się on całym chrześcijaństwem.” A. Beugnot, Histoire de la Destruction du Paganisme en Occident, Paryż 1835 tom 2. księga 12, rozdz. 1 s 261-272

Kutlu Maryi próżno szukać w Biblii. Całe natchnione Pismo Święte które jest żywym Słowem Bożym, jest chrystocentryczne, w centrum każdej księgi obu Testamentów, jest Bóg Ojciec, Duch Święty i Syn który ma być wyznaczoną przed powstaniem czasu ofiarą za wszystkie grzechy wybranych.

Apokryfy odchodzą od tej podstawowej zasady, stanowiąc bazę do ludzkich nauk, filozofiii i prób wpisania w Słowo Boże dodatkowych, nieobjawionych “prawd”. W Ewangelii Mateusza czytamy że wszystko co miało związek z narodzinami Jezusa Chrystusa, stało się aby wypełniło się Boże Słowo i Jego wola

Mat. 1:22-23 22. A to wszystko się stało, aby się wypełniło, co powiedział Pan przez proroka: 23. Oto dziewica będzie brzemienna i urodzi syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, co się tłumaczy: Bóg z nami.

 Czy zatem apokryf zwany protoewangelią Jakuba, naprawdę bardzo odchodzi od kanonu? Czy nie może stanowić uzupełnienia tradycji zgodnej z kanonem?


W cieniu kontrreformacji

Przysłów 30:6 Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie strofował i abyś nie okazał się kłamcą

Tytuł dzieła „Protoewangelia Jakuba” pochodzi od jezuity Wilhelma Postela, który przewiózł rękopis grecki ze Wschodu i wydał w przekładzie łacińskim w 1552 r. zatem w czasie trwania kontrreformacyjnego Soboru Trydenckiego. Możliwe że to ów jezuita, niesiony kontrreformacyjnym zapałem nie tylko wwymyślił ten tytuł, ale i w ramach walki z Reformacją wprowadził niejako historyczną, udokumentowaną, naukę maryjną do bazy tradycji kościoła rzymskiego.
.

W sposób zadziwiający wiąże się zatem z ustaleniami soborowymi dotyczącymi nauczania w kościele rzymskim i spisania kompletnego rzymskokatolickiego kanonu obu testamentów. Wziąwszy pod uwagę znikomą jeśli żadną znajomość tego apokryfu w czasach przed soborem, trudno się dziwić że nie znalazł się on w kanonie, a jedynie stał się nieformalną podstawą tradycji kultu maryjnego w dogmatach rzymskokatolickich.

Czynnik “determinacji” Kanonu Pisma jest zarezerwowany dla samego Boga. Bóg suwerennie ustanowił Kanon Pisma. Bóg, który stworzył świat i wskrzesza umarłych w swojej suwerennej wszechmocy opatrznościowo dopilnował żeby kanon został rozpoznany dokładnie takim, jakim Go ustalił. Jak Kościół rozpoznał Kanon?

Pierwszym sprawdzianem, czy dana księga znajdzie się w kanonie Pisma Świętego było Apostolskie autorstwo. Każda księga Nowego Testamentu musiała być napisana przez Apostoła lub bliskiego współpracownika Apostoła. I tak na przykład Marek, który nie był Apostołem, otrzymał swoje informacje od Piotra. Również Łukasz, który także nie był Apostołem, był bardzo bliskim współpracownikiem Pawła.

Drugim sprawdzianem była treść księgi. W Dziejach 2:42 jest powiedziane, że pierwsze spotkanie Koscioła koncentrowało się wokół modlitwy, społeczności, łamaniu chleba i nauki apostolskiej. Głównym sprawdzianem każdej księgi było: czy zgadza się ona z nauką apostolską? Był to bardzo ważny sprawdzian, ponieważ do Koscioła przenikali wtedy różnego rodzaju heretycy. Ich pisma nigdy nie zostały zaakceptowane, ponieważ szybko wykrytyo zawarte w nich błędy doktrynalne.

Trzecim sprawdziwnem było: czy księga ta jest czytana w zborach? Inaczej mówiąc, czy lud Boży ją akceptuje, korzysta z niej w czasie nabożeństwa i czyni ją częścią własnego życia? Jeżeli członkowie Koscioła są pouczani przez tę księgę i dostępują przez nią błogosławieństwa, to również jest dowodem jej natchnienia.

Czwartym sprawdzianem było przyjęcie wszystklich ksiąg przez następne pokolenia pierwotnego Koscioła, czyli przez ojców Kościoła. Do 405 roku wersja łacińskiej Wulgaty została zakończona. Słowo „Wulgata”pochodzi od łacińskiego „vulgar” co znaczy „język powszechny, język ludowy”. Biblia została przekazana w ręce ludu. Zawierała ona wszystkie księgi, ale tylko te, które odpowiadały podstawowym wymaganiom. Bóg przemówił i oto Jego Słowo zostało skompletowane.

Protoewangelia Jakuba nie spełnia żadnego z powyższych kryteriów.
.


Autor, czas i miejsce powstania

Tytuł oryginału, co ciekawe, znajduje się na zakończeniu i brzmi Narodzenie Maryi. Apokalipsa Jakuba, dodatkowo kolejna tradycja, wiąże utwór z Jakubem Młodszym, błędnie utożsamianym z Jakubem Sprawiedliwym,  bratem Pańskim, który według tradycji kościelnej został ścięty w Syrii w I wieku.

Protoewangelia Jakuba powstała dopiero w drugiej połowie II wieku natomiast z wieku III pochodzi najstarszy zachowany rękopis. Ponieważ Jakub Młodszy został ukrzyżowany w I wieku, siłą rzeczy nie może być autorem tego tekstu (o ile nie mamy do czynienia z aktem twóczym post mortem)

Nie jesteśmy też w stanie określić miejsca powstania utworu. Odrzuca się Palestynę, ponieważ autor nie zna realiów tego kraju, a jego wiedza o judaizmie jest raczej teoretyczna, choć korzysta z każdej okazji, by popisać się swoją orientacją w zwyczajach Izraela. Być może był członkiem diaspory judeochrześcijańskiej, na którą silnie oddziaływał pogański, tradycyjny kult bogini matki- kobiety, nawet jeśli nie był na stałe wpisany w doktrynę

Ponieważ poza samą Palestyną, w Azji Mniejszej kult bogini-matki był bardzo popularny, pojawiające się opisy w apokryfie jasno nawiązują do niego. W Efezie bogini-matka była wprost nazywana Królową Nieba. Czyż nie jest to tytuł nadawany rzymskokatolickiej Maryi? Przypomnijmy że w Efezie, gdzie funkcjonował silny zbór chrześcijański, mieściło się centrum kultu bogini Artemidy, zwanej także Dianą.

Dzieje 19:34 Gdy jednak poznali, że jest Żydem, rozległ się jeden krzyk i wszyscy wołali przez około dwie godziny: Wielka jest Diana Efeska!

Można zatem z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że pisał ją były „poganin”, obeznany z nauką chrześcijańską, zapewne znający ugruntowujący się kanon Nowego Testamentu, oraz Stary Testament w formie pisemnej. Ponieważ ów apokryf został napisany dopiero w drugiej połowie II wieku, przypisywanie autorstwa Jakubowi, jest czystym wymysłem kopistów, bądź celowo wprowadzoną narracją mającą za zadanie „uprawomocnić” jego wpływ na tradycję.

Ewentualnie było to celowym działaniem jezuity, który apokryf przywiózł i przetłumaczył na łacinę.
.


Pretekst dla kultu Maryi

Kościół rzymski w różnych miejscach starał się odnaleźć potwierdzenia kultu maryjnego u wczesnych ojców kościoła. Wczesnochrześcijańskie dzieło posiadające autorytet ojców to doskonały pretekst służący uprawomocnieniu kultu maryjnego opartego o dogmatyczne dziewictwo pierwszego kościoła. Kościół rzymskokatolicki zwraca uwagę, że na przykład Ignacy Antiocheński według tradycji podkreślał znaczenie dziewictwa Maryi i ono jest przedmiotem apokryfu, jednak co ciekawe samo życie Ignacego, było zakończone  męczeństwem w imię Chrystusa. W swych listach adresowanych do kościołów w Efezie, Rzymie, Magnezji i Tralles Ignacy skupiał się na Chrystusie, Jego nauce i ofierze. Wręcz pragnął umrzeć śmiercią męczeńską, ponieważ uważał, że, „tylko wówczas, gdy umrze z Chrystusem, może być uważany za prawdziwego Jego ucznia”.

Generalnie biblijnie wierzący chrześcijanie Reformowani, nie mają żadnego problemu z dziewictwem Maryi, jest ono wszak wpisane w prawdę o poczęciu i narodzeniu Jezusa Chrystusa. Jednak inaczej niż w kościołach ortodoksyjnych – wschodnich i rzymskim katolicyzmie, Reformowani, wierni Słowu Bożemu, nie budują tradycji i legend wokół jej dalszych losów, o których Pismo mówi bardzo niewiele. Wiemy wszakże, że dziewictwo to nie było wieczne. Biblijna Maria współżyła z Józefem i była pobłogosławiona przez Boga (Psalm 127:3-5; Izaj. 66:9; Łuk. 1:28, 42) wielodzietnością:

Mat. 1:25 Ale [Józef] nie obcował z nią, dopóki nie urodziła swego pierworodnego syna, któremu nadał imię Jezus.
.
Marek 6:3 Czy to nie jest cieśla,syn Marii, a brat (ἀδελφὸς adelphos – bracia z tego samego łona) Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie ma tu wśród nas także jego sióstr (ἀδελφαὶ adelfai – siostry z tego samego łona)? I gorszyli się z jego powodu.

Za każdym razem w przypadku apokryfów, słowem kluczem jest jeden zwrot – tradycja. Nakazuje ona wielbić nie tylko Jezusa Chrystusa, ale także, a może przede wszystkim Jego matkę.Czy sam Jezus gdziekolwiek swoimi słowami, przekazał uczniom taką naukę? Jak wiemy z Ewangelii Łukasza, nic podobnego!
.


Wieczna dziewica

Pismo Święte stanowi poważny problem dla kultu Wiecznej Dziewicy i przeszkodę trudną do pokonania.

Łuk. 8:19-21 19. Wtedy przyszli do niego jego matka i bracia, ale nie mogli podejść z powodu tłumu.  20. I dano mu znać, mówiąc: Twoja matka i twoi bracia stoją przed domem i chcą się z tobą widzieć. 21. A on im odpowiedział: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.

Jak ją pokonać? Maryja, w apokryfie Jakubowym, jest pokazana jako dziewica przed, w czasie i po urodzeniu – to ostatnie twierdzenie udowadnia dość szczegółowym opisem, rozwiązując problem “braci Jezusa”: Otóż Józef miał już przedtem synów. Rozwiązanie to cieszyło się wielkim powodzeniem, jednak nie znajduje żadnego potwierdzenia w Piśmie kanonicznym, dopiero apokryfy były konieczne do budowania takiej neo-oprtodoksyjnej tradycji rzymskokatolickiej i prawosławnej.

Według innych apokryfów Józef wcześniej był żonaty z niejaką Salome lub Esche (apokryf – Opowiadanie o Józefie cieśli), z którą miał co najmniej dwóch synów i dwie córki, a podczas powtórnego małżeństwa z Marią, miał być według tradycji, w podeszłym, niemal starczym wieku.

Czy Słowo Boże mówi, bądź potwierdza taka tezę w jakikolwiek sposób? Znów, nic podobnego. Wiemy że Józef miał obawy wynikające z tradycji i prawa żydowskiego co do poślubienia młodej kobiety w ciąży, bo wskazywałoby to, że współżył z nią przed zawarciem związku małżeńskiego co wyklucza argument starości a zatem i uwiądu starczego

Mat. 1:18-19 18. A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy Maria, jego matka, została zaślubiona Józefowi, zanim się zeszli, okazało się, że jest brzemienna z Ducha Świętego. 19. Ale Józef, jej mąż, będąc sprawiedliwym i nie chcąc jej zniesławić, chciał ją potajemnie oddalić.

Nie mamy jednak żadnych informacji, żeby kiedykolwiek wcześniej miał żonę z która posiadał dzieci. Co ciekawe nawet podczas powszechnego spisu, gdy kierował się do Betlejem, idzie tylko z brzemienną Marią i nie ma żadnej wzmianki, nie tylko by zabrał swoje inne dzieci, albo żeby dorosłe dzieci na niego oczekiwały w Betlejem. Ponadto brak domniemanego potomswa na spisie byłby złamaniem restrykcyjnego i nieuwzględniającego wyjąków dekretu cesarza Augusta, przestępstwem. Józef zdecydował się zabrać brzemienną bliską rozwiązania, małżonkę,  aby dekretu nie złamać ale dzieci z poprzedniego małżeństwa zapomniał?

Łuk. 2:4-5 4. Poszedł też Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawida, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i z rodu Dawida; 5. Aby dać się spisać z Marią, poślubioną sobie małżonką, która była brzemienna.

Ewangelia Mateusza wprost przekazuje, że sposób pojmowania rodziny  w ustach Jezusa brzmi inaczej niż pojmowali go współcześni. Ponadto, jeśli Józef miałby mieć dorosłe już , w momencie ponownego ślubu, dzieci, czemu miałyby mieszkać z macochą i z nią szukać swego przysposobionego, bo nawet nie przyrodniego brata?

Mat. 12:46-49 46. A gdy on jeszcze mówił do ludzi, jego matka i bracia stanęli przed domem, chcąc z nim rozmawiać. 47. I powiedział mu ktoś: Oto twoja matka i twoi bracia stoją przed domem, chcąc z tobą mówić. 48. Lecz on odpowiedział temu, który mu to oznajmił: Któż jest moją matką i kto to są moi bracia? 49 A wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, powiedział: Oto moja matka i moi bracia!


Bolesna, nawiedzona, skopiowana

Apokryf ma w pewien sposób charakter biograficzny. Autor odpowiada na zainteresowanie postacią Maryi – nadaje imiona jej rodzicom, opowiada o jej narodzinach, snuje legendy które w żaden sposób nie odnajdują się w Ewangeliach, bo…nie mogą. Maria, matka Jezusa jest podobnie jak Mojżesz, Jozue, Daniel, prorocy itd. wybranym narzędziem w ręku Boga. Czy wiemy jak brzmiały imiona rodziców Marii? Nie, ponieważ nie ma to żadnego znaczenia dla chrystocentrycznej Ewangelii.

Ma znaczenie jedynie w przypadku wywyższenia człowieka w postaci Maryi. Tak też czyni autor, samo jej narodzenie jest „cudowne”, i tożsame z wchłonięciem kultu Izydy, Aszery, Asztarte etc wraz z pogańskimi do tej pory „wiernymi”.

“Prawdą jest, że często z kultem Maryi poganie mieszali pogańskie idee, próżne praktyki, śmieszne przesądy, od których wydawali się niezdolni oderwać; Kościół jednak ucieszył się z ich wejścia w jego zakres” A. Beugnot, Histoire de la Destruction du Paganisme en Occident, Paryż 1835 tom 2. księga 12, rozdz. 1 s 261-272

Rodzice Marii według apokryfu byli niepłodni, mimo podeszłego wieku nie mieli dzieci, Joachim był bogatym  gospodarzem posiadającym duże stada, i pełen z powodu bezdzietności, zgryzoty często przebywał ze stadami na pustyni (!) modląc się przez 40 dni (!) do Boga w swej zgryzocie.

Natomiast jego małżonka Anna, pozostawała sama w domu i nazwała się wręcz wdową! Zastanawiający jest brak konsekwencji, bogaty Joachim, sam, bez pomocy najmitów, zawiaduje swoim majątkiem, będąc w podeszłym wieku, pozostawia samotną i bezdzietną małżonkę w pustym domu.

Joachim był niezmiernie bogaty i składał Panu swoje dary w dwójnasób, mówiąc do siebie

“To, co złożyłem ponad miarę, będzie dla całego ludu. To zaś, co złożyłem Panu Bogu na odpuszczenie [grzechów], niech będzie dla mnie ofiarą przebłagania (…) Żona jego Anna dwakroć odśpiewała pieśń żałobną i dwakroć odprawiła zawodzenie mówiąc: “Będę opłakiwała moje wdowieństwo (fragment apokryfu)

Widzimy tu wyraźne zapożyczenia z kanonicznych ksiąg Starego i Nowego Testamentu, cudowne narodziny u osób dotkniętych niepłodnością znamy z obu Ksiąg, chociażby z historii narodzin Jana Chrzciciela, który urodził się w wyznaczonym przez Boga czasie z wyznaczonych wolą Bożą rodziców. Podobnie z modlitwą trwającą 40 dni na pustyni, widać zarówno nawiązanie do Mojżesza, jak i Jezusa. Nie wiadomo, czytając apokryf, czemu Anna, rzekoma matka Marii czuła się wdową i czemu śpiewała pieśni żałobne nad sobą, choć uważny czytelnik szybko odnajdzie tu zapożyczenia z 1 Księgi Samuela 1!

Anna zaś była bezdzietna... płakała i nie jadła… Wtedy Elkana, jej mąż, powiedział do niej: Anno, czemu płaczesz? Dlaczego nie jesz? Czemu tak smuci się twoje serce? Czy ja nie jestem dla ciebie lepszy niż dziesięciu synów?… A ona, z goryczą w duszy, modliła się do PANA i strasznie płakała…. I złożyła ślub, mówiąc: PANIE zastępów, jeśli wejrzysz na utrapienie swojej służącej i wspomnisz na mnie, i nie zapomnisz swojej służącej, ale dasz swej służącej męskiego potomka, wtedy oddam go PANU na wszystkie dni jego życia Jestem kobietą utrapionego ducha.

Obie Anny, biblijna i apokryficzna, są bezpłodne, mają mężów, użalają się nad sobą…

Ponownie, zgodnie z Ewangelią Łukasza, rodzice Jana Chrzciciela,  Zachariasz i Elżbieta byli w podeszłym wieku, a Elżbieta była bezpłodna, jednak z woli i łaski Bożej, miał im się urodzić syn. Syn który miał być narzędziem w ręku Boga. Tak na ten temat przekazuje Słowo Boże, ewangelista Łukasz

Łuk. 1:5-7 5. Za dni Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, której na imię było Elżbieta. 6. Oboje byli sprawiedliwi w oczach Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i nakazów Pana. 7. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna, i oboje byli w podeszłym wieku.

W przypadku apokryfu mamy do czynienia z całym ciągiem cudownych narodzin i następujących po nich zdarzeń. Zdarzeń które w sposób doskonale widoczny są spisane na podstawie Ewangelii, jednocześnie  przekręcone, by oddać ponadnaturalne pochodzenie Marii. Zapożyczenia z Nowego Przymierza są dodatkowo przejaskrawione i nawet nie są umotywowane. Łukasz nawiedzenie z nowiną i wolą Bożą, ojca Jana Chrzciciela przedstawia tak:

Łuk. 1:11-13 11. Wtedy ukazał mu się anioł Pana stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. 12. I przeraził się Zachariasz na jego widok, i ogarnął go strach. 13. Lecz anioł powiedział do niego: Nie bój się, Zachariaszu, bo twoja modlitwa została wysłuchana. Elżbieta, twoja żona, urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan.

W apokryfie natomiast, zamiast nawiązać do tradycji patriarchalnej Ewangelii, kładziony jest nacisk na pierwiastek kobiecy, co jest charakterystyczne dla kultów pogańskich, obecnych na terenach w których powstawały zbory chrześcijańskie. Apostołowie w listach napominają przecież wiernych, że pozwalają na wprowadzanie do kościołów obcych nauk.

Tak więc w Ewangelii anioł Pański ukazuje się Zachariaszowi, wieszcząc mu nowinę o łasce Bożej, która spocznie na jego małżonce Elżbiecie i synu którego urodzi. Natomiast w apokryfie aniołowie ukazują się bezpośrednio przyszłej matce Marii, dopiero później powiadamiają o cudzie Joachima, wciąż przebywającego ze stadami poza domem.

W Żywym Słowie Bożym, nie mamy żadnej informacji, aby poczęcie i narodzenie Maryi miało aspekt nadprzyrodzony. W apokryfie zupełnie inaczej jest to przedstawione. Zestawmy teksty aby zobaczyć, że tekst apokryfu jest w zasadzie doskonałym zapożyczeniem i zmyślną syntezą trzech historii Pisma Świętego:

Apokryficzna Protoewangelia Jakuba Pismo Święte
Ofiara

“To, co złożyłem [mąż Anny] ponad miarę, będzie dla całego ludu. To zaś, co złożyłem Panu Bogu na odpuszczenie [grzechów], niech będzie dla mnie ofiarą przebłagania‘”

Żal

“Żona jego Anna dwakroć odśpiewała pieśń żałobną i dwakroć odprawiła zawodzenie mówiąc: “Będę opłakiwała moje wdowieństwo

Anioł Pański i znamienitość wydarzenia

“Joachimie, Joachimie, wysłuchał Pan Bóg twoją modlitwę. Zstąp stąd! Oto bowiem żona twoja Anna poczęła w swoim łonie”.

“I oto Anioł Pański stanął i rzekł: “Anno, Anno. Wysłuchał Pan Bóg modlitwę twoją. Poczniesz i porodzisz a potomstwo twoje będzie przepowiadane po całej ziemi”

Śluby

Rzekła Anna: “Na Boga żywego, czy zrodzę chłopca, czy dziewczynkę, zawiodę ją w darze Panu, Bogu mojemu, i [dziecko to] będzie Mu służyło po wszystkie dni swego żywota

Ofiara

A gdy nadszedł dzień, w którym Elkana [mąż Anny] składał ofiarę (1 Sam. 1)

Żal

Anna zaś była bezdzietna… płakała i nie jadła… Wtedy Elkana, jej mąż, powiedział do niej: Anno, czemu płaczesz? Dlaczego nie jesz? Czemu tak smuci się twoje serce? (1 Sam. 1)

Anioł Pański i znamienitość wydarzenia

Lecz anioł powiedział do niego: Nie bój się, Zachariaszu, bo twoja modlitwa została wysłuchana. Elżbieta, twoja żona, urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan…. Będzie bowiem wielki w oczach Pana. (Łuk. 1:13, 15)

Wtedy anioł powiedział do niej: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.  Oto poczniesz w swym łonie i urodzisz syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, (Łuk. 1:31-32)

Śluby

I [Anna] złożyła ślub, mówiąc: PANIE zastępów, jeśli wejrzysz na utrapienie swojej służącej i wspomnisz na mnie, i nie zapomnisz swojej służącej, ale dasz swej służącej męskiego potomka, wtedy oddam go PANU na wszystkie dni jego życia  (1 Sam. 1)

Bezgrzeszny ojciec Maryi

Ponadto sam ojciec Marii również jest przedstawiany jako człowiek bezgrzeszny, chociaż nie ma jasno powiedzianego w jaki sposób uchronił się przed grzechem. Apokryf stawia więc go na wyższym poziomie niż Zachariasza i Józefa, którzy nie są przedstawiani jako bezgrzeszni. Pismo Święte wspomina jednak że w oczach Pana Zachariasz był nienaganny, usprawiedliwiony (Łuk. 1:5-6). Apokryf prześciga tu pierwowzór:

“I zaniósł Joachim swe dary, i wpatrywał się w złotą blachę arcykapłana, podczas gdy wstępował ku ołtarzowi Pańskiemu, i nie dostrzegł w sobie grzechu” (fragment apokryfu)


Nadludzka Maryja

Samo narodzenie Maryi było jak na owe czasy cudowne, podobnie sposób w jaki się rozwijała. Wcześniactwo u noworodków przed erą rewolucji technicznej i związanego z tym rozwoju medycyny, w większości przypadków oznaczało śmierć noworodka, a w przypadku przeżycia, jego wolniejszy rozwój.

“W siódmym zaś miesiącu porodziła Anna” (fragment apokryfu)

Maryja rodzi się jako wcześniak, po siedmiu miesiącach ciąży, co już jest wyjątkowe, jest całkowicie zdrowa i rozwija się tak doskonale, że w szóstym miesiącu życia zaczyna chodzić samodzielnie.

Tu pojawia się kolejna nieznajomość zwyczajów, tradycji i prawa żydowskiego. Otóż matka Maryi, nie pozwala córce chodzić samodzielnie i z sypialni czyni świątynie.

  • Czy autor nie zdawał sobie sprawy, że świątynia mogła być tylko jedna i to w Jerozolimie?
    .
  • Czy tez mamy tu do czynienia z pierwiastkiem tradycji pogańskiej, gdzie wyżyny, świątynie były spotykane na każdym kroku i poświęcane zarówno bóstwom jak i wyjątkowym w oczach rodaków ludziom, określanym mianem półbogów. Ba, według tradycji pogańskich pewne formy kultu, dotyczyły także rodziców owych nadzwyczajnych dzieci.

“Gdy zaś minęło sześć miesięcy, postawiła je matka na ziemi, by wypróbować, czy będzie stała. I przeszedłszy siedem kroków, wróciła na łono swej matki. I wzięła je matka w ramiona, mówiąc: “Na Boga żywego, nie będziesz chodziła po tej ziemi, dopóki nie zaprowadzę cię do świątyni Pańskiej”. I uczyniła w swej komnacie sypialnej świątynię, i nie pozwoliła, by spożywała cokolwiek skalanego czy nieczystego” (fragment apokryfu)


Wywyższona ponad wszystkich

Wkrótce w historii Maryi spotykamy się z kolejną nieścisłością i odejściem od natchnionych Ewangelii. Otóż po trzech latach pobytu w domowej świątyn,i którą matka, Maryi, Anna zbudowała dla niej, zostaje przedstawiona kapłanowi w świątyni. Ten rozpoznaje w niej kogoś wyjątkowego twierdząc, że będzie wywyższona pośród wszystkich narodów. Nie ma żadnych przesłanek na jakiej podstawie kapłan znający Pismo, mógł rozpoznać coś takiego.

  • Według jakich proroctw?
  • Czego miały one dotyczyć?
  • W jaki sposób dokonał rozpoznania?

Prorocy i kapłani byli zobowiązani wszystko sprawdzać miarą Prawa. Jeśli czegoś nie było w Księdze Prawa, było to kłamstwo. Nie ma nawet cudownej wizji anioła który miałby mu to zakomunikować. A historia o Maryi, szczególnie o Maryi jako wyjątkowej pośród wszystkich narodów nie istnieje w Piśmie. To teologiczna ciemność, nauka demonów.

Izaj. 8:20 Do prawa i do świadectwa! Jeśli nie będą mówić według tego słowa, to w nim nie ma żadnej światłości.

Mamy tu do czynienia z próbą wpisania w żywot Marii matki Jezusa treści które w żaden sposób nie są potwierdzone natchnionym Słowem Bożym. Natomiast doskonale wpisuje się ten tekst w tradycję rzymsko katolicką, z jej próbą uprawomocnienia kultu maryjnego.
.


Współodkupicielka

Jakby tego było mało na niej ma się ukazać zbawienie Pana.

“W końcu dziecię osiągnęło wiek trzech lat (…) I uczyniły tak, aż doszły do świątyni Pańskiej. I przyjął je kapłan, i ucałowawszy pobłogosławił ją i rzekł: “Pan Bóg wywyższy twe imię pośród wszystkich narodów. Na tobie w dniach ostatecznych ukaże Pan zbawienie synom Izraela (fragment apokryfu)

To oczywista herezja i próba odebrania należnej chwały Jezusowi Chrystusowi. W Dziejach Apostolskich wyraźnie czytamy kto nas zbawił.

Dzieje 4:10-12 10. Niech wam wszystkim i całemu ludowi Izraela będzie wiadomo, że w imieniu Jezusa Chrystusa z Nazaretu, którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych, przez niego on stoi przed wami zdrowy. 11. On jest tym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, który stał się kamieniem węgielnym. 12. I nie ma w nikim innym zbawienia. Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.


I Józef stary, i Józef stary ono pielegnuje..

Według apokryfu, Maryja która została przez kapłanów uznana za świętą, mieszkała w świątyni przez cały okres swego dzieciństwa i młodości , aż do czasu gdy należało jej wybrać męża.

Tu apokryf po raz kolejny musi mocno lawirować by znaleźć uzasadnienie dla wyboru Józefa jako jej męża, jak i jego wcześniejszego stanu, domyślnie wdowieństwa. Oczywiście sam wybór odbył się w sposób cudowny, otóż spośród wielu wdowców (!), nie wiemy czemu tylko wdowców, a nie kawalerów, skoro była uświęcona i nietknięta, miano wybrać tego, który ją weźmie za żonę.

Być może mamy tu do czynienia z eisegezą w myśl której należało wyprowadzić ciąg logiczny, zapewniający nie tylko dziewictwo Maryi przed ślubem, ale i po ślubie, przy jednoczesnym zalezieniu wyjaśnienia dla wcześniejszego ojcostwa Józefa. Sam Józef jest niechętny pomysłowi, opiera się podkreślając swój podeszły wiek. W końcu jednak decyduje się wziąć ją do swego domu. Jednak ich małżeństwo rozpoczyna się od swego rodzaju wyjazdu w delegację Józefa, ponieważ mówi Maryi, żeby ona sobie pomieszkała, a on jedzie budować domy. Zapewne miał by być to kolejny dowód na brak pożycia małżeńskiego między Józefem a Marią.

“A Maryja przebywała w świątyni Pańskiej i żyła jak gołąbka, i otrzymywała pokarm z rąk anioła (…) Zachariaszu, Zachariaszu, wyjdź i zwołaj wdowców pośród ludu, i niech każdy z nich przyniesie różdżkę, i stanie się Maryja żoną tego, któremu Bóg okaże znak (…) Ostatnią różdżkę wziął Józef. I oto gołąbka wyleciała z różdżki i usiadła na głowie Józefa. I rzekł kapłan: “Józefie, Józefie, na ciebie wypadło, byś wziął dziewicę Pańską, by jej strzec dla Niego“.  I sprzeciwił się Józef, i rzekł: “Mam synów, jestem starcem, ona zaś jest młodziutką dzieweczką. Nie, zaiste, bo stanę się pośmiewiskiem dla synów Izraela (…) Józef zdjęty lękiem Bożym wziął ją w swoją opiekę, i rzekł do niej: “Maryjo, wziąłem ciebie ze świątyni Pańskiej. Teraz zaś zostawiam cię w domu moim. Wychodzę bowiem budować domy, ale przyjdę do ciebie. Pan będzie cię strzegł “(fragment apokryfu)

Pismo Święte na ten temat ma całkowicie odmienne zdanie. Warto prześledzić w tym miejscu ciąg logiczny wersów. Ewangelia Mateusza mówi wyraźnie że Józef, nie obcował z Marią aż do narodzin Jezusa. Zatem ciąg logiczny wskazuje że Józef przyjmuje Marię do domu, mimo początkowego wahania i wątpliwości wynikających z tradycji Izraela, następnie opiekuje się nią i czeka na narodziny ich syna – Jezusa, po okresie oczyszczenia Marii wynikającego z narodzin syna, dopiero obcuje z nią jak mąż z żoną. Słowo obcuje to słowo klucz i jego znaczenie jest jasno związane z aktem seksualnym. Wystarczy spojrzeć w jaki sposób to określenie występuje np. w Księdze Kapłańskiej i czego dotyczy.

Mat. 1:24-25 24. Wtedy Józef, obudziwszy się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pana, i przyjął swoją żonę. 25. Ale nie obcował z nią, dopóki nie urodziła swego pierworodnego syna, któremu nadał imię Jezus.


Boska władczyni

Samo porównanie objawienia anioła który przyszedł do Marii by jej zwiastować, również jest nacechowane symboliką której nie znajdziemy w natchnionym Słowie Bożym. Łukasz w swojej Ewangelii opisując moment zwiastowania, skupia się nie na Marii i jej wyjątkowości, tylko na Bogu, Jego chwale woli którą realizuje, oraz na Synu i Jego roli którą ma odegrać.

Łuk. 1:26-35 26. A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret; 27. Do dziewicy zaślubionej mężczyźnie, któremu na imię było Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maria. 28. Kiedy anioł przyszedł do niej, powiedział: Witaj, obdarowana łaską, Pan jest z tobą. Błogosławiona jesteś między kobietami. 29. Ale ona, ujrzawszy go, zlękła się z powodu jego słów i zastanawiała się, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. 30. Wtedy anioł powiedział do niej: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31. Oto poczniesz w swym łonie i urodzisz syna, któremu nadasz imię Jezus. 32. Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da mu tron jego ojca Dawida. 33. I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca. 34. Wtedy Maria powiedziała do anioła: Jak to się stanie, skoro nie obcowałam z mężczyzną? 35. A anioł jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to święte, co się z ciebie narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.

Apokryf wprowadza jednak dodatkową symbolikę, charakterystyczną dla władczyni. Mamy tu do czynienia z purpurą, tronem na którym zasiada, Autor apokryfu podkreśla dodatkowo że Maryja, nie urodzi jak każda zwykła kobieta w bólach, zaprzecza wręcz temu. Podczas porodu dopiero ma ocienić ją Moc Boga, która sprawi że nie będzie czuła bólu. W Ewangelii Łukasza mamy do czynienia z mocą Najwyższego, ale w przeciwieństwie do apokryfu, nie ma na celu ułatwić porodu, a jest powodem dla którego narodzi się z niej to co święte.

Nie ona jest święta, tylko zostaje uświęcona ze względu na Boży plan, nie Bóg wybiera ją ponieważ jest święta, tylko zostaje uświęcona ponieważ tak wybrał Pan, Bóg. Związek przyczynowo skutkowy Słowa Bożego, jest odmienny niż ten w apokryfie i tradycji kościoła rzymskiego.

“Usłyszała głos mówiący do niej: “Witaj, pełna łaski, Pan z tobą. Błogosławionaś ty pośród niewiast”. I spojrzała Maryja na prawo i na lewo, skąd by pochodził ten głos. I cała drżąca weszła do swego domu, i postawiwszy dzban wzięła purpurę, i siadła na tronie, i przędła purpurę“. I oto stanął przed nią anioł, mówiąc: “Nie lękaj się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę wobec wszechwładnego Pana wszechrzeczy. Poczniesz za sprawą Jego Słowa”. Ona zaś, Maryja, usłyszawszy [te słowa] rozważała je w sobie mówiąc: “Czyż ja pocznę z Boga żywego [i porodzę] jak każda kobieta rodzi?”. I oto stanął anioł i rzekł do niej: “Nie tak, Maryjo. Moc bowiem Pana cię ocieni, dlatego święty, którego porodzisz, będzie nazwany Synem Najwyższego. I nadasz Mu imię Jezus, On bowiem wybawi lud swój z grzechów jego”. I rzekła Maryja: “Oto ja służebnica Pana przed Jego obliczem. Niech mi się stanie według słowa twego” (fragment apokryfu)


Amnezja Józefa

Dalsze losy Maryi według apokryfu są pełne zawirowań logicznych, w których postać Józefa dodatkowo zaciemnia nam obraz, treści apokryfu zamiast ją rozjaśniać. Otóż Józef wraca po pół roku do domu z budowy i widzi swoją żonę w ciąży. Tu kolejna istotna rozbieżność co do objawionego Słowa Bożego. Jak czytaliśmy uprzednio, Józef doskonale wiedział że Maria jest w stanie błogosławionym i mimo obaw, przyjmuje ją do swego domu, brzemienna przed zawarciem związku małżeńskiego, Ewangelia Mateusza mówi na ten temat wyraźnie. Józef nigdzie nie wyrusza by budować domy, Józef doskonale sobie zdaje sprawę z odmiennego stanu Marii.

Mat. 1:18 A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy Maria, jego matka, została zaślubiona Józefowi, zanim się zeszli, okazało się, że jest brzemienna z Ducha Świętego.

Tymczasem według apokryfu, Józef wraca z budowy po pół roku do domu, w którym nie spędził z żoną ani jednego dnia, odkrywa że jest brzemienna. Ba sugeruje nawet że ktoś Maryję uprowadził i skalał ją, za jej wolą lub bez niej. Zatem Józef apokryfu nie jest świadomy że wziął do domu kobietę brzemienną, to kolejne odejście od kanonu Pisma, z którego wiemy że Józef był nie tylko w pełni świadomy stanu w którym znajduje się Maria, w jaki sposób do tego doszło, otacza ją opieką i nie pozostawia jej samej by pracować w delegacji na budowie!

“I nadszedł szósty miesiąc dla Maryi, i oto przyszedł Józef ze swej budowy, i wszedł do domu, i zastał ją brzemienną. I uderzył się w twarz, i padł na ziemię na worek, i zapłakał gorzko, mówiąc: “Jakim obliczem spojrzę ku Panu Bogu? Jakąż mam za nią zanosić modlitwę? Bo przecież dziewicę wziąłem ze świątyni Pana Boga, i nie ustrzegłem jej! Któż mnie zwiódł? Któż jest tym, kto uczynił zło w mym domu? Kto porwał ode mnie dziewicę i skalał ją” (fragment apokryfu)

Dalej apokryf uderza w ten sam ton. Józef czyni wyrzuty Maryi, obwinia ją że odeszła od prawa Izraela, mimo że przez lata była wychowywana w świątyni, w dodatku karmiona z ręki anioła. Józef zastanawia się czemu tak się upodliła.
.


Amnezja Maryi

Tu dochodzimy do kolejnego błędu logicznego, w dodatku koszmarnego teologicznie. Otóż Maryja mówi do Józefa, że nie ma pojęcia skąd wzięło się w jej łonie dziecko (!), mimo że wcześniej w tekście tajemniczy autor podkreśla że anioł zwiastuje jej łaskę Boga, mówi kto jest jego ojcem, a nawet w pełni zgadza się na wypełnienie swojej roli. Tymczasem podkreślić trzeba że po pół roku samotnego siedzenia w domu, Maryja apokryfu, zapomina co stało się jej udziałem.

“Dlaczegoś to uczyniła ty, którą Bóg miał w szczególnej opiece? Czyż zapomniałaś o Panu, twoim Bogu? Dlaczego ty, która wychowana byłaś w Świętym Świętych, i otrzymywałaś pokarm z ręki anioła, tak upodliłaś swoją duszę?”. Ona zaś zapłakała gorzko i rzekła tak: “Czystą jestem i męża nie znam” I rzekł do niej Józef: “Skąd więc jest to, [co znajduje się] w twoim łonie?” Ona rzekła na to: “Na Boga żywego, nie wiem, skąd jest to, co znajduje się w moim łonie (fragment apokryfu)

Można przypuszczać jak bardzo Józef apokryficzny jest zrozpaczony swoją sytuacją, która jest całkowicie sprzeczna z prawem. Dlatego zastanawia się co zrobić ze zhańbioną jego zdaniem, małżonką.

“I rzekł Józef: “Jeśli ukryję jej grzech, zostanę uznany za winnego, gdyż sprzeciwiłem się prawu Pana; jeśli natomiast okażę ją synom Izraela, lękam się: bo jeśli to, co znajduje się [w jej łonie], pochodzi od anioła, będę winny wydania niewinnej krwi na wyrok śmierci. Cóż więc z nią uczynię? Potajemnie oddalę ją od siebie” (fragment apokryfu)

Z pomocą przychodzi nam Ewangelia Mateusza, w której najpierw podkreślono że gdy byli już małżeństwem, ale zanim się zeszli, Maria była brzemienna. Józefowi anioł zwiastuje prawdę i nigdzie nie ma żadnej informacji o wyjeździe Józefa.

Mat. 1:18-20 18. A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy Maria, jego matka, została zaślubiona Józefowi, zanim się zeszli, okazało się, że jest brzemienna z Ducha Świętego. 19. Ale Józef, jej mąż, będąc sprawiedliwym i nie chcąc jej zniesławić, chciał ją potajemnie oddalić. 20. A gdy o tym rozmyślał, oto anioł Pana ukazał mu się we śnie i powiedział: Józefie, synu Dawida, nie bój się przyjąć Marii, twojej żony. To bowiem, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego

Natomiast apokryf jest zaburzony czasoprzestrzennie w kwestii zwiastowania Marii, wiedzy o fakcie ciąży u Józefa, oraz wzajemnych relacji Józefa i Marii.

“Nie lękaj się o tę dzieweczkę. To bowiem, co w niej się znajduje, jest z Ducha Świętego. Porodzi więc tobie syna i nazwiesz Go imieniem Jezus – on bowiem wybawi swój lud z jego grzechów” I powstał Józef ze snu, chwalił Boga Izraela, który dał mu swą łaskę. I dalej strzegł dzieweczki (fragment apokryfu)


Sceptycyzm małżonków

Apokryf, chcąc po raz kolejny podkreślić rolę Maryi i jej świętość, zaczyna wymyślać coraz to nowe,  dzielnie zwalczane przeszkody, nawiązujące do tradycji Izraela. Józef zgłasza się ze swoim problemem do Świątyni, do kapłanów, gdzie Maryja ma wyznać prawdę co się stało i dlaczego. Zatem kilkukrotne odwiedziny aniołów u małżeństwa, nie przekonały ich do cudowności przyszłych narodzin. Zapewne miało to na celu podkreślenie braku relacji intymnych między małżonkami, natomiast wykrzywiło całą historię, poprzez próbę dopisania czegoś do kanonu pism.

“Ona wtedy zapłakała gorzko i powiedziała: “Na Boga żywego, jestem czysta przed Nim i męża nie znam”. I rzekł arcykapłan: “Józefie, dlaczego to uczyniłeś?” Rzekł Józef: “Na Boga mojego żywego, i na pomazańca Jego, i na świadka Jego prawdy, jestem czysty wobec niej”. I rzekł arcykapłan: “Nie świadcz fałszywie, lecz mów prawdę. Wymusiłeś na niej podstępem dopełnienie swego małżeństwa, i zataiłeś to przed synami Izraela, i nie zgiąłeś swej głowy pod potężną ręką, aby pobłogosławione zostało twoje potomstwo” (fragment apokryfu)

Według tekstu małżonkowie musza przejść próbę „gorzkiej wody”,  (4 Mojż. 5:12-31) co oczywiście im się udaje.


Żona czy nie żona?

Nadchodzi jednak nieubłaganie czas rozwiązania, a tymczasem pojawia się nakaz spisu powszechnego , jakbyśmy dzisiaj powiedzieli i Józef ponownie ma problem. Niby w Świątyni wszystko załatwione, niby Maryja jest jego prawną małżonką, a tymczasem on ma wątpliwości i opory dotyczące spisu. Ba, wstydzi się jej.

“I wyszedł nakaz od cesarza Augusta, aby spisać wszystkich, którzy byli w Betlejem judzkim. I rzekł Józef: “Ja zapiszę moich synów. Cóż jednak uczynię z tą dzieweczką? Jak mam ją zapisać? Jako moją żonę? Wstydzę się. Może jako córkę? Wiedzą synowie Izraela, że nie jest moją córką. Oto godzina Pańska uczyni, jak zechce” (fragment apokryfu)

Tymczasem Ewangelia Łukasza pisze wprost co zrobił Józef i  nie ma w tym ani odrobiny wstydu, czy próby usprawiedliwienia się w czymkolwiek. Zwyczajnie i po prostu, zabiera swoją małżonkę i wiedzie ją do Betlejem, gdzie ma zostać wraz z nią spisany zgodnie z edyktem cesarskim.

Łuk. 2:4-6 4. Poszedł też Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawida, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i z rodu Dawida; 5. Aby dać się spisać z Marią, poślubioną sobie małżonką, która była brzemienna. 6. A gdy tam byli, nadszedł czas porodu.


Boskość Maryi

Z Ewangelii wiemy jak wyglądała sprawa narodzin Pana naszego Jezusa. Być może zabrzmi to mało „magicznie”, może mało „gnostycznie”, ale zgodnie z udziałem wszystkich kobiet wcześniej i później, gdy zdjęły ją bóle porodowe, urodziła syna. I tu kilka słów na temat mitu o jaskini, grocie etc w której miał narodzić się Jezus.

Ówcześnie, jak i w późniejszych czasach nie tylko w Izraelu, Judei, ogólnie Palestynie, gospody, to nie były pojedyncze budynki. Była to grupa zabudowań w której wyszczególnić można było kilka części

  • gospoda czyli izba jadalno – rozrywkowa, gdzie spotykali się podróżni, czasem uprawiali hazard, handlowali czy zwyczajnie posilali się;
    .
  • rodzaj hotelu – zwykle w postaci zagospodarowanego poddasza i dodatkowych pokoi na parterze, stodoły gdzie składowano paszę dla zwierząt, która tezbyła odpłatna, podróżni musieli czymś karmić zwierzęta
    .
  • sajnia – nie jedna stajnia rozumiana jako pojedyncze miejsce, ale kilka miejsc w  budynku przeznaczonym dla zwierząt pociągowych, bądź pod wierzch; czasem stanowiły stajnie miejsce noclegu dla uboższych, lub w sytuacji gdy nie było wolnych miejsc dla innych podróżnych, chcących przespać się pod dachem, zamiast w namiocie.

Łuk. 2:6-7 6. A gdy tam byli, nadszedł czas porodu. 7. I urodziła swego pierworodnego syna, owinęła go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

Jednak rolą apokryfu było podkreślenie boskości Maryi. Zapewne znowu mamy tu do czynienia z tradycjami pogańskimi w których bogini jest zarówno dziewicą, matką jak i staruchą jednocześnie. Maryja rodzi, Józef  sprowadza położną żeby odebrała poród. Jednak z treści wynika że zupełnie zbędnie, ponieważ jakaś chmura ocieniła jaskinie i dziecko zwyczajnie się pojawiło ze światła, bez udziału matki, bólów porodowych. W dodatku owo dziecię podeszło do matki i zaczęło się posilać.

“To jest Maryja, która została wychowana w świątyni Pańskiej, i została mi wyznaczona losem jako żona, i nie jest moją żoną, ale owoc jej łona jest z Ducha Świętego”. I rzekła położna: “Jestże to prawdą?” I rzekł do niej Józef: “Wejdź i zobacz!”  I weszła z nim i stanęła wewnątrz jaskini. I była [tam] ciemna chmura, która ocieniła jaskinię. I rzekła położna: “Dziś dusza moja została wywyższona, bo moje oczy ujrzały dziś rzeczy przekraczające wszelkie pojęcia, ponieważ zbawienie narodziło się dla Izraela”. I natychmiast chmura poczęła znikać z jaskini, a w jaskini pojawiło się wielkie światło, że nie mogły go znieść. I wkrótce światło to poczęło znikać, aż ukazało się dziecię i zbliżyło się, i zaczęło ssać pierś swej matki” (fragment apokryfu)


Palcem sprawdzona

Jednak to nie koniec cudów z udziałem Maryi które musiały zostać opisane w apokryfie, ponieważ ewangeliści jak widać zdaniem autora „zapomnieli” napisać o czymś tak ważnym. Aby rola kobiety matki-dziewicy się wypełniła, konieczni byli do tego świadkowie, Właśnie tym zajął się apokryf.

Otóż owa, jak się okazało nieprzydatna, położna po wyjściu spotkała niejaką Salome (znamy to imię z Ewangelii por. Marek 15:40; 16:1), która stwierdziła, że nie uwierzy w to co się stało, póki nie włoży swojego palca w przyrodzenie Maryi by potwierdzić jej dziewictwo. Niezrozumiałe jest jednak w jej tekście twierdzenie o kuszeniu Boga żywego. Kogóż ona kusi? Kogo wystawia na próbę? Maryję? Zatem kogo czyni z Maryi ów tekst?

“I wyszła położna z jaskini, i spotkała ją Salome. I [położna] rzekła do niej: “Salome, Salome, mam ci do opowiedzenia cud niezwykły: dziewica porodziła, do czego z natury jest niezdolna”. I rzekła Salome: “Na Boga żywego, jeśli nie włożę palca mojego i nie zobaczę jej przyrodzenia, nie uwierzę, że dziewica porodziła”. I weszła położna [do jaskini], i rzekła: “Maryjo, ułóż się odpowiednio, niemały bowiem spór toczy się w twojej sprawie”. I Maryja usłyszawszy to ułożyła się odpowiednio, i włożyła Salome palec w jej przyrodzenie. I Salome wydała okrzyk i rzekła: “Biada mi, bezbożnej i niewiernej, bom kusiła Boga żywego. Oto ręka moja palona ogniem odpada ode mnie“.

Mamy tu jasne nawiązanie i ściągnięcie z Ewangelii Jana i Tomasza który nie uwierzył w powrót Pański, póki się włożył palca w Jego rany. Tyma razem jednak Bóg ukarał Salome odpadnięciem poparzonej ręki. Dla Tomasza Pan, był znacznie bardziej wyrozumiały, mimo swoistego świętokradztwa.

Jan 20:24-25 24. A Tomasz, jeden z dwunastu, zwany Didymos, nie był z nimi, gdy przyszedł Jezus. 25. I powiedzieli mu inni uczniowie: Widzieliśmy Pana. Lecz on powiedział do nich: Jeśli nie zobaczę na jego rękach śladów gwoździ i nie włożę mego palca w ślady gwoździ, i nie włożę mojej ręki w jego bok, nie uwierzę.

Na szczęście pojawia się anioł który każe Salome objąć dziecko i zostaje uzdrowiona, w dodatku ogłasza, że owo dziecko jest królem Izraela. Nie wiadomo kim jest owa Salome, po co chciała sprawdzać dziewictwo Maryi, jak rozpoznała w dziecięciu króla Izraela, ani co się dalej z nią stało po tym gdy została według apokryfu usprawiedliwiona. Ciekawostką jest że sama Salome twierdzi w tekście, że w imię Boga dokonywała uzdrowień!
.


Dalsze dzieje

Dalsza cześć apokryfu krótko podejmuje temat odwiedzin trzech magów. Mamy krótką wzmiankę, że w obawie przed rzezią Heroda, Maryja ukrywa synka w żłobie dla wołów, gdzie z pewnością trudno byłoby go znaleźć. Według Biblii rodzina uciekła do Egiptu, nikt nie chował  Jezusa w żłobie.

Mat. 2:13-14 13. A gdy oni odeszli, oto anioł Pana ukazał się we śnie Józefowi i powiedział: Wstań, weź dziecko oraz jego matkę i uciekaj do Egiptu, i zostań tam, aż ci powiem. Herod bowiem będzie szukał dziecka, aby je zabić. 14. Wstał więc, wziął w nocy dziecko oraz jego matkę i uciekł do Egiptu.

Przed Anną i jej synkiem Janem, którzy nagle się w historii pojawiają i uciekają na pustkowie, otwiera się góra, w której się chowają. Zachariasz zostaje zamordowany w świątyni przez siepaczy Heroda, jego krew zmienia się w kamień a ciało znika w tajemniczych okolicznościach. Nowym kapłanem zostaje wybrany niejaki Symeon, który miał żyć tak długo aż ujrzy pomazańca Pańskiego. Co ciekawe nie wiemy co się dalej dzieje z Maryją, znika z kart apokryfu, który w bardzo nikłym stopniu pokrywa się z prawdą Ewangelii.

Ja, Jakub, spisałem te dzieje w Jerozolimie, w czasie rozruchów, które powstały po śmierci Heroda, postanowiłem udać się na pustynię, dopóki nie ustaną rozruchy w Jerozolimie (fragment apokryfu)


Biblijna Maria

Pismo Święte nigdzie nie egzaltuje Marii, nie koncentruje się na niej. Rzymska tradycja opiera się na czystej demonicznej herezji, na kłamliwym świadecwie upadłego umysłu, co zostało wielokrotnie udowodnione. Cytując jednego z Reformatorów:

Takich dowodów mógłbym mnożyć bez końca, ale zauważę tylko, że już w IV wieku ortodoksyjni chrześcijanie uznawali kult każdej istoty stworzonej za bałwochwalstwo, gdyż przeciwnicy Arian, którzy uważali Jezusa Chrystusa za stworzonego, a nie współistotnego z Bogiem Ojcem, używali następującego argumentu, aby zwalczać ten dogmat: „Jeśli uważasz Jezusa Chrystusa za istotę stworzoną, popełniasz bałwochwalstwo przez oddawanie mu czci”.” – Hrabia Walerian Krasiński, przedmowa do Traktatu o Relikwiach Jana Kalwina, s. 9

Na koniec kilka wersów z Pisma ukazujących prawdziwą postać Marii, matki Jezusa, wybranej w łasce przez Boga Żywego. Wersy celowo zostały pozbawione numeracji, bo jak się okazuje numeracja wprowadzona w dobie powstawania druku, przeszkadza czasem rozumieć sens i kontekst czytanych zdań. Czasem powoduje to że związek przyczynowo skutkowy, jest bardziej czytelny. Zatem drogi bracie i siostro czytający niniejszy tekst pamiętajcie o kontekście, ciągu logicznym i związku przyczynowo skutkowym.

Łuk 1: 46-49 Wtedy Maria powiedziała: Wielbi moja dusza Pana; i rozradował się mój duch w Bogu, moim Zbawicielu; bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. Oto bowiem wszystkie pokolenia będą mnie odtąd nazywać błogosławioną. Bo uczynił mi wielkie rzeczy ten, który jest mocny, i święte jest jego imię.

K. W.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email

escort bayan muğla aydın escort bayan escort bayan çanakkale balıkesir escort bayan escort tekirdağ bayan escort bayan gebze escort bayan mersin buca escort bayan edirne escort bayan