Śladami złotoustego zwodziciela

Jan 3:36 Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, ale kto nie wierzy Synowi (ὁ … ἀπειθῶν ho apeithonnie jest posłuszny), nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim.

Jasnym jest, że dla legalisty istotą wiary będą dobre uczynki człowieka, stąd słowa Jana w fałszywym systemie teologicznym nie odnoszą się do posłuszeństwa ewangelicznemu wezwaniu czy też do upamiętania (gr. μετάνοια metanoia – zmiana myślenia) i tym samym przyjęcia historyzcnej prawdy o skończonym dziele Chrystusa, lecz są wezwaniem do wypełniania woli Bożej rozumianej jako uczynki zakonu. Dokładnie w ten sposób tekst Jana interpretuje John MacAarthur, największy teolog naszych czasów i zarazem, jak się okazuje, złotousty zwodziciel:

“…osoba, która uwierzyła, będzie tęsknić za posłuszeństwem. Ponieważ zachowujemy ślady grzesznego ciała, nikt nie będzie doskonale posłuszny, ale pragnienie czynienia woli Bożej będzie zawsze obecne w prawdziwych wierzących. To dlatego wiara i posłuszeństwo są tak ściśle powiązane w całym Piśmie. Koncepcja wiary, która nie prowadzi do poddania się woli, psuje przesłanie zbawienia.  Paweł mówił o ewangelii jako o czymś, czego należy przestrzegać. […] Rezultatem, którego [Paweł] szukał w swojej posłudze ewangelizacyjnej, było „posłuszeństwo przez słowo i uczynek” […] Jasne jest, że biblijna koncepcja wiary jest nierozerwalnie związana z posłuszeństwem. „Wierzyć” jest traktowane tak, jakby było równoznaczne z „posłuszeństwem” Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne;ale kto nie jest posłuszny Synowi, nie ujrzy życia John MacArthur, Ewangelia według Jezusa, s. 190

Zgodnie z tą interpretacją wiara i posłuszeństwo stanowią zakresowo jedną kategorię semantyczną dlatego też zbawienie osiągane jest przez wiarę oraz przestrzeganie ewangelii. Niestety MacArthur ewangelię definiuje jako przestrzeganie przykazań Prawa ponieważ rozumie wiarę jako uczynki. Łatwo udowodnić to prostym wnioskowaniem:

→ wiara jest związana z posłuszeństwem
→ posłuszeństwo to poddanie się woli Bożej
→ posłuszeństwo woli Bożej to przestrzeganie ewangelii
→ przestrzeganie ewangelii to posłuszeństwo w słowie i uczynkach
→ uczynki definiowane są przez Prawo
→ istotą wiary jest przestrzeganie przykazań Prawa
→ zbawienie wynika z wiary, która jest posłuszeństwem Prawu
→ zbawienie wynika z posłuszeństwa Prawu

Według legalistów wiara została zdefiniowana na nowo i nie jest całkowitym przeświadczeniem co do prawdziwości oraz pełną akceptacją historycznego, skończonego dzieła Chrystusa, który:

Nowa definicja wiary to przestrzeganie przykazań Prawa. Stąd ten, kto nie przestrzega przykazań Prawa nie ujrzy życia, lecz gniew Boży pozostaje na nim. Czy tego właśnie naucza tekst Jana?

Odrzucamy stanowczo tę herezję.


Rys historyczny

1) Ewangelia Jana powstała w Efezie między 80 a 90 rokiem I wieku, co potwierdza Ireneusz z Lyonu (140 – † 202 A.D.), uczeń Polikarpa ze Smyrny (69 – 155 A.D.), który był osobistym uczniem Jana Apostoła.

“Jan, uczeń Pana, który również oparł się o Jego pierś, sam opublikował Ewangelię podczas swojego pobytu w Efezie w AzjiIreneusz z Lyonu, Przeciw Herezjom 3.1.1

2) Efez był miejscem przesiąkniętym bałwochwalczym kultem Artemidy (Dzieje 19:23-36). Świątynia Artemidy, bogini łowów i opiekunki kobiet oraz dziewcząt, uznawana była za jeden z siedmiu cudów starożytnego świata. Kult obfitował w legalistyczne praktyki i rytuały, których posłuszne wykonywanie miało zapewniać przychylność bogini:

Taniec, zwany także „arkteia”, składał się z powolnych, uroczystych kroków mających naśladować ruchy niedźwiedzia i wykonywany był do melodii z diaulos (podwójnego fletu). Młode dziewczęta niosły także kosze z figami. Niewiele wiadomo dokładnie o tym, co właściwie oznaczał każdy etap rytuału, ale wiadomo, że każdy z nich symbolizował gest oddania Artemidzie w zamian za jej ochronę nad młodymi i przewodnictwo w ich drodze do dojrzałości. – Walbank, Michael (1981). “Artemis Bear-Leader”. The Classical Quarterly (Cambridge University Press) 31 (2): 276-281.

3) W tym samym czasie Kościół trapiony był szeregiem herezji, gdzie obok dorzucającego fizyczność Chrystusa doketyzmu wyróżniały się dwa rytualistyczne podejścia,

a) legalistyczny judaizm z jego obrzezaniem, restrykcjami żywieniowymi i innymi starotestamentowymi ceremoniami, posłuszeństwo którym było niezbędne do zbawienia (Dzieje 15:1; Gal. 2:12-13; 5:2; Kol. 2:18-23)
.
b) antynomianistyczny gnostycyzm odrzucający grzech i propagujący dwa niezbędne elementy zbawienia – tajemną wiedzę i specyficzne, często nacechowane seksualnością praktyki

4) Cel Jana był prosty i został opisany w 20 rozdziale Księgi: jest nim ukazanie Chrystusa Jezusa jako Syna Bożego, Jego dzieła życia i śmierci oraz zmartwychwstania, ustanowienie historycznego i obiektwynego zarazem dowodu w postaci autorytatywnego świadectwa, czego skutkiem jest określenie kerygmatu, zbioru dogmatów w które należy uwierzyć aby zostać zbawionym.

Jan 20:31 Lecz te są napisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w jego imieniu.

5) Centralnym przesłaniem Jana jest skończone dzieło Chrystusa, wiara w które skutkujące zbawieniem. Z drugiej strony Ewangelia Jana nie została napisana aby ukazać czytelnikom co oni mają zrobić, aby zostać zbawionymi. Zapamiętajmy to.

a) już na wstępie Jan odrzuca żydowską fałszywą koncepcję zbawienia z uczynków przeciwstawiając jej ideę łaski (Prawo bowiem zostało dane przez Mojżesza, a łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Jan 1:17). Jan odcina się od herezji zbawienia z uczynków.
.
b) podając definicję narodzenia z góry jako suwerenny i monergistyczny akt Boga (Którzy są narodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, ale z Boga Jan 1:13) Jan eliminuje spekulacje zakładające aktywną rolę człowieka w zbawieniu.

c) odrodzeni zdefiniowani zostali jako ci, którzy otrzymali moc aby wierzyć (dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię Jan 1:12) tym samym Jan neguje jakiekolwiek warunki wstępne umożiwiające zbawienie jednocześnie definiując wiarę jako przekonanie o historycznej prawdziwości Chrystusa.

Wnioski: wyraźnym staje się kontrast Bożej nauki zbawienia z łaski niezależnie od uczynków zakonu oraz powszechnego przekonania o potrzebie posłuszeństwa odpowiednio zdefiniowanym praktykom czy systemowi moralnemu w celu uzyskania zbawienia. Obie koncepcje są przeciwstawne i wzajemnie się wykluczają.

Jan odrzuca tak żydowski legalizm jak i pogański sakralizm.
.


Bezpośredni kontekst

Zaraz po opisie preegzystencji Syna Bożego (Jan 1:1-18) następuje informacja o służbie Jana Chrzciciela (Jan 1:19-34), której kulminacją jest chrzest wodny Jezusa (Jan 1:29-39). Jan pomija kuszenie Jezusa i przechodzi od razu do wesela w Kanie (Jan 2:1-11). Następnym istotnym wydarzeniem jest pierwsze oczyszczenie Świątyni  wprowadzające przywódców żydowskich w osłupienie czego owocem była pierwsza konfrontacja i zapowiedź zadanej przez przywódców Izraela śmierci oraz zmartwychwstania Jezusa (Jan 2:13-25).

Konfrontacja posiada dwie konsekwencje opisane w trzecim rozdziale, który dzieli się na dwie główne części
.

Dyskurs o odrodzeniu

1) Dyskurs Jezusa z Nikodemem, najbardziej szanowanym teologiem swojej epoki tkwiącym w fałszywym systemie soteriologicznym zbawienia będącego kombinacją wiary w Boga Jahwe oraz uczynków rozumianych jako posłuszeństwo Prawu. Siłą rzeczy Nikodem uznawał zbawienie jako dostępne wyłącznie Żydom:

a) rozmowa odbywała się to w sekrecie przed przywódcami (Jan 3:1-2a)
.
b) Nikodem reprezentuje pewną frakcję, w imieniu której próbuje zrozumieć agendę Jezusa (Jan 3:2b)
.
c) konwersacja przenosi się na istotę zbawienia, której Nikodem jako legalista nie rozumie (Jan 3:3-4)
.
d) Mesjasz wyjaśnia iż zbawienie nie odbywa się z woli człowieka lecz Boga, niezależnie od ludzkich uczynków, żadne uczynki Prawa nie mogą stanowić elementu podstawy zbawienia (Jan 3:5-15)
.
e) zbawienie rozszerza swój zakres i przyjmuje charakter katolicki: nie dotyczy już wyłącznie narodu wybranego lecz wybranych spośród wszystkich narodów na całym świecie (Jan 3:16-17)

2) Następnie całowicie odrzucają koncepcję zbawienia opartego o dwa fundamenty: wiarę i posłuszeństwo Prawu, Mesjasz wyjaśnia pojęcia potępienia, wiary, niewiary, ich źródla oraz wskazuje na skutki wynikające z obu stanów :

a) wierzący nie są potępieni, niewierzący są potępieni (18. Kto wierzy w niego, nie będzie potępiony, ale kto nie wierzy, już jest potępiony, bo nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.)

b) definicja potępienia to zakorzenione w złej naturze i wynikające z niej odrzucenie prawdy  (19. A potępienie polega na tym, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie umiłowali ciemność bardziej niż światłość, bo ich uczynki były złe)

c) definicja niewiary rozumianej jako odrzucenie światła czyli prawdy, wynikające ze strachu przed obnażeniem złej natury człowieka (20. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie idzie do światłości, aby jego uczynki nie były zganione.). Źródłem niewiary jest upadła ludzka natura, której rezultatem są także złe uczynki.

d) definicja wiary rozumianej jako przyjście do światłości, czyli prawdy, czego rezultatem (a nie przyczyną) są dobre uczynki, będące na dodatek Bożym dziełem w człowieku (21. Lecz kto praktykuje prawdę, przychodzi do światłości, aby jego uczynki były jawne, że w Bogu są dokonane.) Żródłem wiary jest Bóg, podobnie Bóg jest źródłem dobrych uczynków w człowieku, którego wcześniej odrodził niezależnie od uczynków (Jan 3:3-15).

Wnioski: po konfrontacji w Świątyni z faryzeuszami Pan Jezus obalił fałszywy system zbawienia proklamowany przez wieki w Izraelu. Zbawienie posiada jeden fundament, jest nim Chrystus i Jego skończone dzieło skutkujące regeneracją martwego duchowo człowieka, gdzie Duch Święty zapewnia środek niezbędny do zbawienia, którym jest wiara w skończone dzieło Mesjasza. Dodatkowym rezultatem obecności Ducha w człowieku są dobre uczynki będące dziełem Bożym.

Zbawienie jest z wiary niezależnie od uczynków Prawa
.

Dyskurs o oczyszczeniu

1) Dyskurs Jana Chrzciciela ze swoimi uczniami, którzy starli się z przywódcami żydowskimi negującymi teologię Mesjasza co wynikało z przyjętej przez tych ostatnich fałszywej koncepcji oczyszczenia rytualnego. Kontekst ten będzie kluczowy dla zrozumienia znaczenia sensu słów zawartych w ostatnim, kontrowersyjnym wersie 36.

wers 25 Wtedy wszczęła się dyskusja między uczniami Jana i Żydami o oczyszczaniu (καθαρισμοῦ katharismou)

2) W sporze biorą udział dwie strony: uczniowie Jana ochrzczeni przez niego ku upamiętaniu na odpuszczenie grzechów (Marek 1:4; Łuk 3:3; Dzieje 13:24) gdzie kluczowym elementem było upamiętanie czyli zmiana myślenia starli się z Judaistami co do których:

a) wcześniej czytamy iż praktykowali rytuał zwyczajowego oczyszczenie wodą ze stągwi, których było 6, co odnosi się do niekompletności i powtarzalności procesu (Jan 2:6).
.
b) były także inne rytuały jak obmywanie rąk (Mat.15:2), przedmiotów powszechnego użytku (Marek 7:4)
.
c) praktykowano religijne obmycia oczyszczenia krwią (Hebr. 9:10, 13, 19, 21)
.
d) oraz czasowo oczyszczające z grzechu religijne obmycia wodą niekiedy połączone z ofiarą (3 Mojż. 14:69; 15:7-10,27; 16:26; 4 Mojż. 19:6-8, 19-21)
.
e) greckie καθαρισμός katharismos używane jest właśnie w kontekście oczyszczenia z grzechu (Marek 1:44; Łuk. 2:22; Hebr. 1:3; 2 Piotra 1:9)

3) Oczywistym jest, że dla ortodoksyjnych Żydów oczyszczenie poprzez kontakt z wodą miało charakter rytualny, był to proces powtarzalny i dotyczył grzechu (zarówno w sensie jego zmazania a także prewencji). Żydzi wierzyli, że obok krwawych ofiar woda rozumiana jako żywioł miała moc zmazywania grzechu.

a) Judaiści kładli nacisk na rytualizm. Z tym nie zgadzali się uczniowie Jana, którzy wskazywali na konieczniość upamiętania z grzechu, czego zewnętrznym wyrazem było pokropienie wodą.
.
b) Joanici kładli nacisk na duchowy aspekt, wewnętrzną przemianę, upamiętanie z grzechu, czego chrzest był zaledwie symbolem.

4) Konflikt znalazł swoją kulminację u samego Jana Chrzciciela, który wyjaśnia swoim uczniom co następuje:

wers 26 I przyszli do Jana, i powiedzieli mu: Mistrzu, ten, który był z tobą za Jordanem, o którym ty dałeś świadectwo, oto on chrzci, a wszyscy idą do niego.

W kontekście sporu uczniów Jana z Judaistami o oczyszczenie ci pierwsi przychodzą do swojego nauczyciela skarżąc się iż chrzest Jezusa zdaje się być ważniejszy od chrztu janowego zaś oba odrzucali Judaiści (Janowy Mat. 21:25-26 oraz Chrystusowy, ponieważ Judaiści nie uznawali Jezusa za Chrystusa, Jan 1:25; 9:22).

5) Jan odpowiada. Sens myśli jest następujący: wszyscy idą do Jezusa a nie do Jana ponieważ to Jezus a nie Jan jest Chrystusem, czyli Zbawicielem. Tylko Jezus może dać życie wieczne, tylko On może ochrzcić człowieka Duchem Świętym, podczas gdy Jan może co najwyżej dokonać chrztu wodnego na potwierdzenie upamiętania (Mat. 3:11). Duchowa rzeczywistość jest w rękach Mesjasza.

wersy 27-30 Odpowiedział Jan: Człowiek nie może otrzymać niczego, jeśli mu nie będzie dane z nieba. Wy sami jesteście mi świadkami, że powiedziałem: Ja nie jestem Chrystusem, ale jestem posłany przed nim. Kto ma oblubienicę, ten jest oblubieńcem, a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, raduje się niezmiernie z powodu głosu oblubieńca. Dlatego ta moja radość stała się pełna. On musi wzrastać, a ja stawać się mniejszym.

Służba Jana dobiega swojego kresu, był on zaledwie zwiastunem, heroldem i prekursorem Chrystusa wskazującym na Niego. W rzeczywistości to, że wszyscy idą do Chrystusa jest dziełem Bożym (oblubienica czyli Kościół, wybrani dani Synowi czyli Oblubieńcowi przez Ojca z nieba). Jan cieszy się z tego powodu.

Tym samym odrzucony został Judaistyczny rytualizm jako obecnie pozbawiony sensu, gdyż obecność Mesjasza, na którego wskazywały owe rytuały nakazane przez Prawo, dowodzi iż były one zaledwie typami, cieniami (Kol. 2:17; Hebr. 8:5; 9:9; 10:1) i będą zniesione przez krzyż (Kol. 2:14; Efez. 2:15)

6) Dalej Jan odnosi się do świadectwa Chrystusa. Jest to część wspólna obu dyskursów, wcześnej Mesjasz powiedział przecież Nikodemowi: co wiemy, to mówimy, a co widzieliśmy, o tym świadczymy, ale nie przyjmujecie naszego świadectwa. (wers 11). Duch Święty zadbał o to aby kontekst jednego rozdziału sam wyjaśnił czym jest świadectwo: zbawienie nie odbywa się z woli człowieka lecz Boga, niezależnie od ludzkich uczynków, żadne uczynki Prawa nie mogą stanowić elementu podstawy zbawienia (Jan 3:5-15)

wersy 31-32 Kto przyszedł z góry, jest nad wszystkimi. Kto jest z ziemi, jest ziemski i mówi ziemskie rzeczy. Ten, który przyszedł z nieba, jest nad wszystkimi. A świadczy o tym, co widział i słyszał, ale nikt nie przyjmuje jego świadectwa.

7) Wypowiedź Jana wręcz krzyczy: nie rytualizm, nie chrzest wodny, nawet upamiętanie nie jest przyczyną zbawienia. Zbawienie jest suwerennym dziełem Bożym. Uwierzywszy w świadectwo Jezusa człowiek uznaje, że Bóg dokona całego dzieła odkupienia.

wersy 33-34Kto przyjmuje jego świadectwo, ten zapieczętował (ἐσφράγισεν esphragisen – uznał, potwierdził ponad wszelką wąpliwość), że Bóg jest prawdziwy. Ten bowiem, którego Bóg posłał, mówi słowa Boże, bo Bóg daje mu Ducha bez miary.

Nie posłuszeńśtwo Prawu, nie uczynki lecz przyjęcie świadectwa Chrystusa, czyli subiektywna wiara w obiektywny przekaz Chrystusa dowodzi iż cżłowiek przyjmuje prawdziwego Boga za obiekt swojej wiary! I odwrotnie, zmiana świadectwa Chrystusa, np. poprzez wczytanie do tekstu posłuszeństwa zakonowi, prowadzi do wiary w fałszywego boga. Taki człowiek nie może być odrodzonym przez Ducha.

8) Jan ogłasza doktrynę Nieodpartej Łaski i skutecznego powołania, którą sam mógł zaobserwować empirycznie: ludzie szli od Jana do Chrystusa i było to dzieło Boże. A Mesjasz kontynuował ową myśl

wers 35 Ojciec miłuje Syna i wszystko dał w jego ręce.

9) Biblia potwierdza iż monumentalnego przesłania Ewangelii nie da się przyswoić poprzez posłuszeństwo Prawu, lecz jest to dzieło Ducha Świętego, swoiste objawienie prawdy w człowieku, który usłyszał o Chrystusie i Jego dziele z Pism

Jan 6:37, 44 37. Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz 44. Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie mój Ojciec, który mnie posłał. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
.
Jan 6:45 Napisane jest u Proroków: I wszyscy będą wyuczeni przez Boga. Każdy więc, kto słyszał od Ojca i nauczył się, przychodzi do mnie.

10) Rezultatem Nieodpartej Łaski jest wiara w Chrystusa i wieczne zbawienie, zaś odrzucenie prawdy o Chrystusie to nieposłuszeństwo Ewangelii i oparcie swojej przyszłości o własne uczynki, czyli przekleństwo wynikające z niezdolności posłuszeństwa Prawu (Gal. 3:10)

wers 36 Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, ale kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim.

Wnioski: Jan określił wyraźnie iż Syn Boży dał świadectwo Ewangelii, którą należy rozumieć jako suwerenne dzieło Boga, gdzie Duch Święty odradza człowieka niezależnie od uczynków Prawa, czy też posłuszeństwa Prawu. Duch czyni to w oparciu o dzieło krzyża Mesjasza, który zapłacił swoją krwią za odkupienie wybranych.

Stąd tak upamiętanie jak i rytuał chrztu (którego wykonanie dowodzi posłuszeństwa Bogu) są następstwami odrodzenia, tak samo jak wiara.
 .


Czego dosłownie naucza tekst?

1) Frazę ὁ δὲ ἀπειθῶν τῷ Υἱῷ  ho de apeistheon  to Hyioale kto nie wierzy Synowi” przetłumaczyć można takżeten zaś (będący) nieposłusznym Synowi. Zgodnie z polskim tłumaczeniem tekst ustanawia dwie dychotomiczne grupy podmiotów określonych przez dwa przeciwstawne i wzajemnie się wykluczające atrybuty oraz dwa dramatycznie odmienne stany podmiotów znajdujących się w obu grupach

a) pierwsza grupa: ten wierzący w Syna Stan: ma życie wieczne (gniew Boży nie wisi nad nim)

b) druga grupa: ten będący niewierzącym (nieposłusznym zakonowi wg MacArthura) Synowi Stan: nie zobaczy życia, ale gniew Boga wisi nad nim

2) Już w na pierwszy rzut oka widoczny jest problem semantyczny. Jeśli bowiem posłuszeństwo odnosi się do Prawa nie może odnosić się do Syna (Syn nie jest Prawem, lecz Logosem, Słowem, por. Jan 1:1, 14; 1 Jana 1:1-2; Obj. 19:13). Stąd posłuszeństwo Synowi musi oznaczać coś innego niż posłuszeństwo przepisom Prawa. Jest to w całkowitej zgodzie z poprzednią częścią rozważania, ponieważ z definicji wiara i uczynki są kategoriami rozłącznymi.

3) Tekst Rzymian jednoznacznie rozdziela prawo uczynków i prawo wiary. Wiara i uczynki odnoszą się do dwóch różńych kategorii. Skoro zatem wiara należy do kategorii prawa, które nie jest prawem uczynków, o jakie prawo tutaj chodzi?

Rzym. 3:27 Gdzież więc jest powód do chluby? Został wykluczony. Przez jakie prawo? Uczynków? Nie, przez prawo wiary.

Zgodnie z najbliższym kontekstem trzeciego rozdziału Rzymian:

a) jest to prawo będące sprawiedliwością Boga a nie człowieka, wers 21

b) prawo to wyrażone jest przez przypisanie sprawiedliwości Chrystusa wierzącycm, wers 22

c) jest to prawo ułaskawienia za darmo dzięki odkupieniu, wers 24

d) prawo to oparte jest o przebłaganie możliwe dzięki ofiarowanej krwi Chrystusa, wers 25

e) to prawo sprawia, że Bóg przebacza grzechy grzesznikowi zachowując swoją sprawiedliwość, wers 26

Wnioski: Prawo wiary jednoznacznie odnosi się do skończonego dzieła Boga, dzieła Chrystusa na krzyżu, Jego ofiary przebłagalnej, przelania krwi, zapłaty za grzechy wybranych. Prawo wiary innymi słowy jest obiektywnym dziełem Boga. Stąd konkluzja wersu 27 jest jak najbardziej zasadna.

Ponieważ zbwienie jest oparte o skończone dzieło Boże (prawo wiary) człowiek całkowicie wykluczony z tego dzieła nie ma czym się chlubić, tj. zbawienie nie jest zależne od jego uczynków (prawo uczynków). Z drugiej strony gdyby zbawienie było zależne od prawa uczynków, mówilibyśmy tutaj o soteriologicznym synergizmie, współpracy człowieka i Boga, gdzie człowiek dodając swoistą wartość do dzieła zbawienia, miałby powód do chluby, co zostało przez wers 27 wykluczone. Jest to gwoździem do trumy herezji Lordship salvation (zbawienie panującego Pana) zgodnie z którą:

Koncepcja wiary, która nie prowadzi do poddania się woli, psuje przesłanie zbawienia. Paweł mówił o ewangelii jako o czymś, czego należy przestrzegać.” – John MacArthur, Ewangelia wg Jezusa Chrystusa, s 190

Ewangelii się nie przestrzega lecz wierzy sięw nią.
.


Wiara rozumiana jako posłuszeństwo

1) Oficjalnym nakazem Chrystusa danym wszystkim wybranym do zbawienia jest wiara w Niego, której jakość jest tożsama z wiarą w Boga. Nie widzimy tutaj żadnego obowiązku wykonywania uczynków Prawa, stąd logiczną jest pierwsza klauzula nakazująca odrzucenie trwogi, czyli lęku przed potępieniem. Jest to tym bardziej oczywiste jeśli wziąć pod uwagę drugi wers, gdzie Pan informuje iż przygotowanie miejsca w niebie należy do Jego obowiązku i nie wynika z uczynków wierzących. Innymi słowy to Pan dokonał dzieła zbawienia.

Jan 14:1 Niech się nie trwoży (Μὴ ταρασσέσθω me tarassestho) wasze serce. Wierzycie w Boga, wierzcie (πιστεύετε  pisteuete) i we mnie.

Oba czasowniki, zanegowany ταρασσέσθω tarassetho (niech nie będzie zatrwożone) oraz πιστεύετε pisteuete (wierzcie) to tryb rozkazujący. Temu nakazowi należy być posłusznym, tj. w kontekście soteriologicznym posłuszeństwo oznacza wiarę (nota bene będącą Bożym suwerennym darem), nie uczynki. Trwoga eliminowana jest przez wiarę czynną w miłości bedącą Bożym działaniem w człowieku (1 Jana 4:18; Gal. 5:6, 22). Natomiast przez Prawo jest wyłącznie poznanie grzechu (Rzym. 3:20). Wezwanie do wiary jest Bożym, nieodpartym nakazem…

2) Czytamy o nakazie upamiętania, oczywistym jest iż skierowanym do owiec, nie do kozłów. Upamiętać się to gr. μετανοέω metanoeo – zmiana myślenia poprzez akceptację Bożej woli. Jaka jest ta wola? Wiara w Boga Stworzyciela (wersy 28-29), oraz zmartwychwstałego Mesjasza (wers 31).

Dzieje 17:30 Bóg wprawdzie pomijał czasy tej nieświadomości, teraz jednak nakazuje wszędzie wszystkim ludziom upamiętać się;

3) Na koniec wiara zdefiniowana została jako przykazanie, którego obiektem nie jest posłuszeństwo Prawu, czy też dobre uczynki niezależnie jak rozumiane. Chodzi o nakaz wiary w imię Syna tj. w Niego jako wcielonego Boga oraz Zbawiciela.

1 Jana 3:23 A to jest jego przykazanie, abyśmy wierzyli w imię jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał.

Wnioski: posłuszeństwo Ewangelii to nic innego jak wiara w Chrystusa i Jego skończone dzieło, śmierć i zmartwychwstanie w miejsce wybranych. Być posłusznym Ewangelii to wierzyć w obiektwyne historycznie przesłanie o Chrystusie. Posłuszeństwo Ewangelii nie odnosi się do dobrych uczynków człowieka.

Ewangelia zdefiniowana jest jako skończone dzieło Boga w zbawieniu człowieka.
.


Śmiertelna droga

Próba redefinicji posłuszeństwa Ewangelii jako posłuszeństwa Prawu ma tragiczne skutki z kilku powodów:

1) Prawo zostało nadane aby wykazać iż żaden człowiek nie jest w stanie mu sprostać czego prostą implikacją jest konieczność Mediatora, Mesjasza, który będzie wstawiał się za grzeszników, jasno uczy tego List do Galatów, którzy, nomen omen, poszukiwali sprawiedliwości w Prawie (Gal. 3:19; Rzym. 3:20)

2) Żydzi gorliwie zadeklarowali posłuszeństwo Prawu w całej jego pełni co okazało się posunięciem śmiertelnym w skutkach

2 Mojż. 24:7 Następnie wziął księgę przymierza i czytał ludowi, a oni powiedzieli: Wypełnimy wszystko, co PAN mówił, i będziemy posłuszni.

Ten sam lud Izraelski, który złożył solidną przysięgę posłuszeństwa wymaganiom Prawa nieusatnnie grzeszył na rozmaite sposoby: bałwochwalstwo (Dzieje 7:42-43; 1 Kor. 10:7), nierząd (1 Kor. 10:8), kuszenie Boga (1 Kor. 10:9-10) i szemranie (1 Kor. 10:10). Autor Listu do Hebrajczyków precyzyjnie infomuje iż Izrael poszukiwał sprawiedliwości w posłuszeństwie Prawu a nie w wierze, która mając świadomość śmiertelnego działania Prawa kierowała umysł ku Mesjaszowi. W tym sensie posłuszeństwo Prawu zostało opisane antytetycznie, jako niewiara…

Hebr. 3:17-19 17. A na kogo gniewał się przez czterdzieści lat? Czy nie na tych, którzy zgrzeszyli, a których ciała legły na pustyni? 18. A którym przysiągł, że nie wejdą do jego odpoczynku, jeśli nie tym, którzy byli nieposłuszni? 19. Widzimy więc, że nie mogli wejść z powodu niewiary.

3) Podobnie nauczał Apostoł Paweł wskazując na Izrael jako poszukujący zbawienia z posłuszeństwa Prawu lecz nie z wiary. Skutki tego są oczywiście opłakane, ponieważ żaden człowiek nie może usprawiedliwić się w oczach Bożych na podstawie własnych dzieł, które nawet najelpsze z nich, dla Boga są jak splugawione szaty (Izaj. 64:6).

Rzym. 9:30-31 30. Cóż więc powiemy? To, że poganie, którzy nie szukali sprawiedliwości, dostąpili sprawiedliwości – sprawiedliwości, która jest z wiary. 31. Izrael zaś, zabiegając o prawo sprawiedliwości, nie doszedł do prawa sprawiedliwości.

Wnioski: mając powyższe na uwadze idąc w ślady Apostoła Pawła jednoznacznie twierdzimy, że człowiek zostaje usprawiedliwiony przez wiarę, bez uczynków prawa (Rzym. 9:28) tj. że posłuszeństwo Prawu nie stanowi żadnego wymogu niezbędnego do zbawienia i nie jest to część Ewangelii. Posłuszeństwo Bożemu Prawu nie jest elementem soteriologii lecz doktryną zawartą w obszarze uświęcenia i wynika z działania Ducha Świętego w odrodzonym i przeniesionym za życia do nieba i uwielbionym przez Boga człowiekum (Gal. 5:22-26; Efez. 2:6; Rzym. 8:30; Kol. 1:13).

Głosiciele konieczności posłuszeństwa Prawu jako elementu ewangelii (tj. soteriologii) sprzeciwiają się Bogu i Jego Ewangelii, są ludźmi przeklętymi, pozbawionymi Chrystusa i podległymi Bożej anatemie.
.


Historyczne interpretacje tekstu

Ostatnim miejscem do którego się udamy w celu potwierdzenia zasadności egzegezy tekstu Jana 3 będzie Patrystyka oraz Reformacja. Choć nie są to elementy przesądzające stanowią doskonałe źródło wiedzy o oświeceniu Ducha Świętego na przestrzeni dziejów Kościoła. Skoro tekst Pisma jest niezmienny oraz Duch Święty jest niezmienny, oświecenie (choć wyraźnie należące do kategorii subiektywnej i przez to nieraz zawodnej) powinno wykazywać zbliżone rezultaty w postaci podobnych interpretacji tekstu Jana 3:36.

1) Klemens Aleksandryjski (II / III wiek) definiuje wiarę jako doskonałą i przez to wystarczającą do zbawienia. Nie dodaje tutaj żadnych wymogów posłuszeństwa Prawu, stwierdza nawet, że wiara sama w sobie jest wystarczająca do osiągnięcia obietnicy wiecznie zabezpieczonej przez Boga.

“Można powiedzieć, że wiara jest próbą z czasem; ostatecznym rezultatem jest osiągnięcie obietnicy, zabezpieczonej na wieczność. […] Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne” .Jeśli więc ci, którzy uwierzyli, mają życie, co pozostaje poza posiadaniem życia wiecznego? Nic nie brakuje wierze, ponieważ jest sama w sobie doskonała i kompletna.Klemens Aleksandryjski, Instruktor, 1.6.

2) Tertulian z Kartaginy (II / III wiek) w dziele Przeciw Prakseuszowi używa tłumaczenia ten kto nie uwierzył (zamiast: ten kto nie był posłuszny)

3) Cyprian z Kartaginy (III wiek) posłuszeństwo interpretował jako werbalne uznanie Chrystusa za jedyną drogę do Ojca tym samym zrównując posłuszeństwo z wiarą w Syna.

„Że do Boga Ojca nie można dojść inaczej jak tylko przez Jego Syna Jezusa Chrystusa. W Ewangelii: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem: nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie […] W tym samym miejscu: „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne: kto jest nieposłuszny słowem Synowi, nie ma życia; ale gniew Boży na nim pozostaje.” – Cyprian z Kartaginy, Trzy świadectwa przeciwko Żydom, 2.27

4) Konstytucje Apostolskie (IV wiek) zrównują posłuszeństwo z wiarą w Jezusa, oba wyrażenia używane są jako synonimy.

„Wierząc w Niego będziecie żyć, ale niewierząc zostaniecie ukarani. Albowiem „kto jest nieposłuszny Synowi, nie ujrzy życia, ale gniew Boży ciąży na nim”. – Konstytucje Apostolskie 5.3

5) Jan Kalwin  interpretuje fragment Jana wykładając niewiarę jako odrzucenie łaski ogłoszonej przez Ewangelię. Nie ma to nic wspólnego z ludzkimi uczynkami, posłuszeństwem Prawu, ma to wszystko wspólnego z łaską udzielaną przez Boga za darmo, bez uczynków zakonu. Tym samym asumpcja Johna MacArthura okazuje się być w całej rozciągłości sprzeczna z chrześcijańską doktryną.

„Chrystus nie mówi tam o ogólnej winie, w którą uwikłane jest całe potomstwo Adama, a jedynie grozi gardzicielom Ewangelii, którzy dumnie i bezczelnie odrzucają łaskęJan Kalwin, Instytuty 4.16.31

6) Ignacy Antiocheński (II wiek) w swojej interpretacji ociera się o zbawienie z uczynków zrównując posłuszeństwo Chrystusowi z posłuszeństwem liderom zboru. Wykorzystuje on tekst Jana jako błędny argument eklezjalny czyniąc z niego element soteriologiczny (mówiąc kolokwialnie tworzy tyranię gdzie jakiekolwiek nieposłuszeństwo przywódctwu jest równoznaczne z odrzuceniem Ewangelii, co również obserwujemy jako negatywny tręd w środowiskach skażonych przez herezję Lordship Salvation Johna MacArthura)

„Umiłowani, bądźcie ostrożni, aby być poddanymi biskupowi, prezbiterom i diakonom. Albowiem ten, kto im podlega, jest posłuszny Chrystusowi, który ich ustanowił; a kto jest im nieposłuszny, jest nieposłuszny Chrystusowi Jezusowi a „kto nie jest posłuszny Synowi, nie ujrzy życia, ale gniew Boży spoczywa na nim”. Ignacy Antiocheński, List do Efezjan 4

Wnioski: wszystko powyższe niemal jednogłośnie (z wyjątkiem koszmarnego błędu Ignacego Antiocheńśkiego) wskazuje na frazę nie wierzy Synowi jako właściwą interpretację, gdzie wyraźnym jest odniesienie do obiektywnego przekazu o Chrystusie i Jego dziela krzyża, które przez potępionych jest negowane (ludzie ci nie wierza w Ewangelię).
.


Najpodlejsze kłamstwo szatana

Jan Apostoł spisując Ewangelię wyraźnie pragnął przestrzec przed poleganiem na fałszywych religiach, gdzie motywem przewodnim jest próba osobistego sprostania wymogom systemu.

Najbliższy kontekst 3 rozdziału dwukrotnie odnosi czytelnika do zbawienia definiowanego jako suwerenne dzieło Boga, gdzie Duch Święty zapewnia środki tego zbawienia, czyli wiarę w skończone dzieło Mesjasza niezależnie od uczynków. Odrzucone zostają legalizm i rytualizm na rzecz śmierci krzyżowej i zmartwychwstania Chrystusa jako obiektu tej wiary.

Prawo wiary zdefiniowane zostaje jako to właśnie skończone dzieło, w które Bóg nakazuje wierzyć i stanowi osobną kategorię semantyczną względem prawa uczynków. Stąd najelpszy tłumaczeniem wersetu jest to zawarte w Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej odnoszace czytelnika do świadectwa Chrystusa o sobie samym jako Mesjaszu:

ale kto nie wierzy Synowi  nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim.

Mimo tak jasnych przesłanek według MacArthura Ewangelia posiada dwa składowe elementy są to odpwoiednio wiara i dobre uczynki. Jakżesz daleko stoi to od tradycyjnych bo biblijnych wartości Kościoła chrześcijańskiego!

Marcin Luter, ojciec Reformacji w komentarzu do Listu do Galacjan pokazuje nam, że subiektywna wiara każdego człowieka wynika z obiektywnego przekazu Ewangelii. Wiara ta, oparta o skończone dzieło Chrystusa, o Jego przypisaną zbawionym sprawiedliwość uśmierza ból sumienia, ponieważ opiera się całkowicie na Chrystusie!

“Upamiętanie zaś składa się właściwie z dwóch części: jedną jest skrucha, czyli bojaźń dręcząca sumienie świadomością grzechu, drugą – wiara, która rodzi się z Ewangelii lub rozgrzeszenia i ufa, że grzechy są odpuszczone dla Chrystusa, która sumienie pociesza i uwalnia od bojaźni.

I zaraz potem dodaje, że poleganie na jakichkolwiek uczynkach, spełnianych nawet według Prawa Bożego to czyste przekleństwo prowadzące na zatracenie!

“Oto Paweł mówi, że żadne prawo nie jest samo w sobie dać życia, tylko zabija. Uczynki, spełniane nawet według prawa Bożego nie usprawiedliwiają nas przed Bogiem. Czynią z nas grzeszników. Nie uśmierzają Bożego gniewu, one go wzniecają. Nie przynoszą nam sprawiedliwości lecz ją utrudniają. Nie dają życia lecz zabijają i niszczą. Prawo samo w sobie nie usprawiedliwia lecz ma przeciwny skutek.”

Oby wyznawcy Johna MacArthura wzieli sobie do serca ostrzeżenie Lutra. Bo ostrzeżenia Pisma nie przyjmą, o ile im MacArthur tego odpowiednio nie wytłumaczy…

Niech Pan ma was w swojej opiece.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email

escort bayan muğla aydın escort bayan escort bayan çanakkale balıkesir escort bayan escort tekirdağ bayan escort bayan gebze escort bayan mersin buca escort bayan edirne escort bayan