
Spis treści
Trzy teksty przekręcane przez heretyków
Należy poruszyć jeszcze jeden punkt ściśle związany z dobrointencyjną ofertą. Dobrointencyjna oferta daje zdecydowanie błędne wyobrażenie o Piśmie Świętym.
Pismo Święte jako całość, a w szczególności poniższe teksty, są często przedstawiane jako oferta ewangelii skierowana do wszystkich ludzi.
Izaj. 55:1-3 1. O wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wód, i wy, którzy nie macie pieniędzy, przyjdźcie, kupujcie i jedzcie; tak, przyjdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez zapłaty wino i mleko. 2. Czemu wydajecie pieniądze nie na chleb, swoją pracę na to, co nie nasyci? Słuchajcie mnie uważnie, a jedzcie to, co jest dobre, i niech wasza dusza rozkoszuje się tłuszczem. 3. Nakłońcie swego ucha i przyjdźcie do mnie, słuchajcie, a wasza dusza będzie żyć. I zawrę z wami wieczne przymierze, pewne miłosierdzia Dawida.
Mat. 11:28 Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek.
Obj. 22:17 A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A kto pragnie, niech przyjdzie, a kto chce, niech darmo weźmie wodę życia.
Ponieważ Pismo Święte jest przede wszystkim objawieniem Chrystusa, mówi się, że Chrystus w całym Piśmie Świętym jest ofiarowany wszystkim.
Odrzucenie błędu
Jednakże adresat tych wersetów jest bardzo szczegółowy – ograniczony do wybranej grupy ludzi.
- Izajasz 55:1–3 zwraca się konkretnie do spragnionych, którzy nie mają pieniędzy.
. - Mateusz 11:28 zwraca się konkretnie do tych, którzy pracują i są obciążeni.
. - Objawienie 22:17 zwraca się konkretnie do człowieka, który słucha, który jest spragniony i do każdego, kto chce.
Można interpretować te wersety tak, aby odnosiły się do każdego na świecie, a przynajmniej do każdego, kto słyszy ewangelię. Interpretacja ta może być jednak dokonana jedynie z całkowicie arminiańskiego punktu widzenia. Jeśli każdy pragnie, nie ma pieniędzy, pracuje i jest obciążony, a pragnie przyjść do Chrystusa, to każdy jest w stanie sam szukać zbawienia.
- Ma w sobie siłę, by szukać Chrystusa,
. - pragnąć Go i
. - chcieć do Niego przyjść.
Wówczas całkowicie zdeprawowany grzesznik, niezależnie od Chrystusowego dzieła zbawienia, jest zdolny do czynienia dobra, do korzystania z wolnej woli i do przyjścia do Chrystusa z własnej inicjatywy. Ta arminiańska koncepcja nakłada na człowieka całą odpowiedzialność za zbawienie, przypisuje mu moce, których nie posiada, i uzależnia Boga od wyboru grzesznika.
Kiedy teksty są konkretne w swoich adresatach, są takie, ponieważ mają być słowem Chrystusa skierowanym tylko do określonych osób. Ponieważ żaden człowiek nie może sam z siebie pragnąć Chrystusa, przyjść do wody, być obciążonym swoim grzechem i winą oraz wolą przyjścia, te duchowe cnoty zależą od działania Ducha Świętego. Tylko Duch Święty może działać tymi mocami w człowieku. Ale Duch Święty działa tymi mocami tylko w wybranych Bożych, w tych, za których Chrystus umarł i którzy są skutecznie powołani przez Ducha w ich sercach. Dzięki działaniu Ducha, ci ludzie pragną Chrystusa, są obciążeni ciężarem swoich grzechów i mają wolę przyjścia.
,
Boże powody
Możemy zadać sobie pytanie, dlaczego Chrystus działa w ten sposób, to znaczy najpierw wzbudza w swoim ludzie tęsknotę za zbawieniem, a następnie wzywa ich do siebie. Odpowiedź brzmi,
Po pierwsze, ponieważ Bóg zawsze traktuje swój lud jako istoty rozumne i moralne, a nie jak bloki i klocki. Bóg nie prowadzi swojego ludu ścieżką doczesnego życia ku chwale w taki sam sposób, w jaki dziecko ciągnie mechaniczną zabawkę po podłodze. Bóg chce, aby Jego lud poznał i doświadczył swojego zbawienia. Chce, aby byli świadomymi uczestnikami Jego łaski, aby mogli wychwalać i błogosławić Jego imię za zbawienie, które im daje. Usłyszą te słowa z zapałem i radością.
Po drugie, dopóki lud Boży żyje na tym świecie, jest niedoskonały. Chociaż jest odrodzony i nawrócony, dzieło zbawienia dokonuje się w nim jedynie w zasadzie. Nadal jest w swoim ciele, a w jego ciele nie mieszka nic dobrego. Jest w nim wiele grzechu, który dąży do panowania nad ich życiem, ciągnie ich w kierunku tego świata i często powoduje, że głęboko w nim popadają. Muszą nieustannie walczyć ze złem w swoim ciele; a kiedy popadną w grzech, muszą upamiętać się ze swoich grzechów i zwrócić się do Chrystusa. Wezwanie Chrystusa jest balsamem dla ich złamanych serc. Przytłoczeni świadomością swoich grzechów i niegodności, drżą ze strachu i zastanawiają się, czy Chrystus ich przyjmie. Ledwo śmieją do Niego przyjść.
Po trzecie, jedynie poprzez skruchę i żal za grzechy lud Boży może poznać swoje zbawienie w Chrystusie. Bez głębokiej świadomości swojego grzechu i przytłaczającej świadomości swojej niegodności nie potrzebują Chrystusa, nie mają świadomości swojej całkowitej zależności od Niego i nie mają poczucia prawdy, że zbawienie można znaleźć tylko w Nim.
Bóg zajmuje się swoim ludem poprzez Ewangelię, zwracając się do niego w tym życiu, w jego zmaganiach i grzechach, w jego potrzebach i kłopotach, w świadomości jego grzechów i bezradności. Poprzez swoje powołanie przywodzi go z powrotem do Siebie, przywraca mu łaskę i przychylność, okazuje mu swoją wielką miłość i miłosierdzie, daje mu pełne i darmowe zbawienie i uświadamia mu je.
.
Stan odrodzonych
Tak więc wybrani, w których działa Duch Święty, pragną Boga tak jak jeleń łaknie wody ze strumieni. Są bez pieniędzy, ponieważ znają swój beznadziejny stan, swoją całkowitą niezdolność do zbawienia i swoją całkowitą zależność od Boga. Są utrudzeni i obciążeni, ponieważ brzemię grzechu jest nie do zniesienia, zbyt ciężkie do udźwignięcia, zbyt wielkie do udźwignięcia na drodze tego życia. Chcą przyjść, ponieważ dostrzegli całkowitą daremność życia bez Boga i beznadziejność niegodziwego świata, który tak często pociąga ich do swoich przyjemności i pożądliwości. Ale wszystkie te rzeczy są dla nich prawdziwe, ponieważ Duch Chrystusa wlał te cechy w ich serca i życie.
,
Redukcja ewangelii
Kiedy Ewangelia zostaje zredukowana do oferty, działanie Ducha Świętego zostaje zminimalizowane, jeśli nie zaprzeczone. Głoszeniu Ewangelii zawsze towarzyszy wewnętrzne działanie Ducha Świętego. Duch suwerennie realizuje Boży cel, czy to w zatwardziałości potępionych, czy w zbawieniu wybranych. Słowo Boże zawsze realizuje Boży cel.
Izaj. 55:11 Tak będzie ze słowem, które wychodzi z moich ust: nie wróci do mnie puste, zanim nie wykona mojej woli i zanim nie spełni pomyślnie tego, z czym je wysłałem.
Ale co kiedy ewangelia jest jedynie wyrazem tego, co Bóg chciałby uczynić, co może z tym zrobić Duch Święty? Wtedy nie może zatwardzić, ponieważ nie jest to zamysłem Boga. Nie może zbawić, ponieważ ewangelia przedstawia jedynie to, co Bóg chciałby uczynić, a nie to, co faktycznie czyni. Wszystko, co może uczynić Duch Święty, to obdarzyć łaską każdego słuchacza, co pozostawia słuchaczowi odpowiedzialność za przyjęcie lub odrzucenie ewangelii.
.
Odbiorca Słowa
Pismo Święte jest skierowane do ludu Bożego, a nie do wszystkich ludzi. Pismo Święte jest nieomylnie natchnionym zapisem objawienia się Boga Jahwe w obliczu Pana Jezusa Chrystusa jako Boga, który zbawia swój lud od jego grzechów. Ponieważ Pismo Święte jest tym, jest Bożym słowem nadziei i obietnicy dla nich. Jest jedynym światłem, które świeci w tym mrocznym świecie beznadziejnej rozpaczy. Jest wielką łaską i miłosierdziem Boga objawionymi w Chrystusie tym, których wybrał na swoje dziedzictwo. Jest listem miłosnym Oblubieńca do swojej wybranej i obranej Oblubienicy, za którą umarł i do której przychodzi z czułością i współczuciem, aby ją zbawić.
Chrystus zwraca się do swojej Oblubienicy w jej grzechach, zmaganiach, kłopotach i cierpieniach. Czasami ją pociesza; czasami ostro ją upomina; czasami pociesza czule i ze współczuciem; czasami woła do niej z całą słodyczą swojego kochającego głosu. Lecz Jego celem zawsze jest przyprowadzenie jej do Siebie i doprowadzenie jej do radości zbawienia, które dla niej przygotował.
W ten sposób nazywa swój lud ich duchowymi imionami. W Ewangelii Jana 10 Jezus mówi o tym pod postacią pasterza i jego owiec. Mówi, że owce słyszą Jego głos, że woła On swoje owce po imieniu (dosłownie: imię po imieniu, w. 3),
Jan 10:3 Temu odźwierny otwiera i owce słuchają jego głosu, a on woła swoje własne owce po imieniu i wyprowadza je.
Że jest dobrym pasterzem, który oddaje życie za owce, który zna swoje owce i którego znają te, które są Jego owcami (ww. 11, 14).
Jan 10:11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje swoje życie za owce.
Jan 10:14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam moje owce, a moje mnie znają.
Są to duchowe imiona ludu Bożego, który należy do Chrystusa. Pismo Święte nazywa ich tymi, którzy pragną, którzy pracują i są obciążeni, którzy się smucą, którzy łakną i pragną sprawiedliwości.
Chrystus używa tych duchowych imion, zwracając się do swego ludu w Piśmie Świętym i w głoszeniu słowa, ponieważ kiedy kazanie jest kierowane do ludu Chrystusa pod tymi imionami, Duch Chrystusa działa w sercach Jego ludu, tak że rozpoznają oni siebie jako łaknących i spragnionych, spracowanych i obciążonych. Rozpoznając siebie w ten sposób, wiedzą, że Chrystus ich wzywa i słyszą Jego słowo. Radując się, przychodzą do Niego, który jest źródłem całego ich życia i całej ich siły. Słyszą słowo Ewangelii:
„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie”.
Gdy Chrystus działa w ich sercach, tak że dostrzegają ciężar grzechu, który ich przytłacza i miażdży, słyszą, jak Chrystus woła do nich i rozpoznają to jako wezwanie swojego Pana. Z radością i nadzieją uciekają się do Chrystusa i otrzymują obiecane ukojenie.
Taka jest natura Pisma Świętego. Nie jest to księga skierowana do wszystkich ludzi, ani nawet do wszystkich, którzy słyszą Ewangelię. To list miłosny skierowany przez Chrystusa do Jego wybranej Oblubienicy.
.
Druga strona medalu
Nie oznacza to, że gdy Pismo Święte jest głoszone wielu innym osobom oprócz wybranych, nie stawia ono wszystkich ludzi przed obowiązkiem upamiętania się z grzechu i przyjścia do Chrystusa. Z pewnością tak jest, bo choć wielu jest powołanych, mało jest wybranych
Mat. 22:14 Wielu jest bowiem wezwanych, lecz mało wybranych.
Wszyscy ludzie uroczyście stają przed nakazem posłuszeństwa Bogu, kroczenia Jego drogami i przestrzegania Jego przykazań. To przykazanie upamiętania i wiary jest nakazem, którego Chrystus używa przez swego Ducha, aby doprowadzić swój lud do upamiętania i wiary w Niego. Moc tego słowa Ewangelii, moc Boża ku zbawieniu, nawet gdy przychodzi w formie nakazu, jest mocą, dzięki której upamiętanie i wiara dokonują się w wybranych.
Rzym. 1:16 Nie wstydzę się bowiem ewangelii Chrystusa, ponieważ jest ona mocą Boga ku zbawieniu dla każdego, kto uwierzy, najpierw Żyda, potem i Greka.
Gdy nakaz Ewangelii rozchodzi się, aby przyjść do Chrystusa, wszyscy, którzy przychodzą pod głoszenie, słyszą to przykazanie. Taka jest nie tylko natura głoszenia, ale także cel Boży.
.
Dwojaki skutek głoszenia
Ten jeden nakaz, słyszany przez wszystkich, którzy słuchają głoszenia, ma dwojaki skutek. Stawiając potępionych przed obowiązkami Słowa Bożego, staje się środkiem do zatwardziałości w ich niewierze.
Ten sam nakaz słyszą wybrani, w których Chrystus rozpoczął swoje dzieło zbawienia i łaski, i są oni posłuszni z sercami skłonnymi dzięki łaskawemu działaniu Boga w nich. Bóg działa w nich zarówno w chceniu, jak i w działaniu
Filip. 2:13 Bóg bowiem sprawia w was i chęć, i wykonanie według jego upodobania.
Wypaczenie dobrointencyjnej oferty
Sprowadzanie głoszenia do dobrointencyjnej oferty oznacza zatem pozbawienie głoszenia i Pisma Świętego ich piękna i mocy, ich pociechy i nadziei, ponieważ Pismo jest jedynym światłem, jakie mamy na świecie. Jakże cudownie jest słyszeć głos Chrystusa, naszego Zbawiciela, przemawiającego do nas!
Jakże cudownie jest słyszeć Jego głos skierowany do nas, wzywający nas po imieniu! Jakże cudownie jest słyszeć o Jego wielkim miłosierdziu i miłości, Jego łasce i współczuciu, skierowanych do nas osobiście!
/
Oblubieniec i oblubienica
Chrystus jest pełen litości dla nas w naszych grzechach, czuły i współczujący, nawet gdy oddalamy się od Niego, poruszony do łez naszą rozpustą i głupotą.
- Jego miłość jaśnieje, gdy nas upomina, bo to dla naszego dobra.
. - Jego cierpliwość wobec nas nie ma końca, bo wszyscy jesteśmy jak owce, które zbłądziły.
. - Podnosi nas i niesie z powrotem do owczarni, choć nie zasługujemy na nic z tej wielkiej łaski.
. - Jego zachęta dla nas we wszystkich trudnościach życia przychodzi jak chłodne strumienie na wyschnięte pustkowie tego świata.
. - Jego obietnica, że będzie z nami zawsze i ostatecznie zabierze nas do domu swego Ojca o wielu mieszkaniach, rozjaśnia nasze najciemniejsze chwile. Jego zapewnienie, że nikt nie może nas wyrwać z Jego ręki, dodaje nam odwagi i wzmacnia nasze kręgosłupy, gdy stajemy w obliczu hord naszych wrogów, którzy są o wiele silniejsi od nas.
Kto, rozumiejąc to, chciałby sprowadzić Pismo Święte do zwykłej oferty? Niewiarygodne, że ktoś, kto zaznał dobra Ewangelii, może tak lekceważąco odnosić się do najbardziej błogosławionej ze wszystkich ksiąg.
.
Pismo Święte kontra oferta
Pismo Święte jest tak pełne fragmentów, które wprost i jednoznacznie przeczą dobrointencyjnej ofercie, że byłoby co najmniej dziwne, gdyby inne fragmenty tego nauczały. Pismo Święte Boga jest jednością, harmonijną całością i jedynym objawieniem Boga w Chrystusie. Gdyby Pismo Święte przeczyło sobie i nauczało sprzecznych idei, nie moglibyśmy mieć do niego żadnego zaufania i popadlibyśmy w teologiczny agnostycyzm.
Niniejsze studium byłoby niepełne bez przeanalizowania kilku fragmentów, które często cytuje się na poparcie dobrointencyjnej oferty.
.
Śmierć bezbożnego, Ezech. 33:11
Pierwszym z nich jest Księga Ezechiela
Ezech. 33:11 Powiedz im: Jak żyję, mówi Pan BÓG: Nie pragnę śmierci bezbożnego, ale aby bezbożny odwrócił się od swojej drogi i żył. Odwróćcie się, odwróćcie się od swoich złych dróg. Dlaczego macie umrzeć, domu Izraela?
Niezależnie od tego, jak interpretujemy ten fragment, nie ma w nim żadnej oferty zbawienia. Bóg składa przysięgę jako Bóg żywy, że nie ma upodobania w śmierci niegodziwych. Jego upodobaniem jest, aby niegodziwi odwrócili się od swoich złych dróg.
Nawet jeśli odniesienie Boga do niegodziwych zinterpretujemy jako odnoszące się do wszystkich ludzi, nadal nie ma tu żadnej oferty. Przeciwnie, Bóg z całą szczerością nakazuje wszystkim ludziom upamiętanie z grzechu i odwrócenie się od złych dróg. Boża wola moralna jest taka, że nie ma On upodobania w grzechu i wymaga od ludzi świętości.
Jednakże ten tekst jest skierowany do „domu Izraela”, a nie do wszystkich ludzi bez wyjątku. Słowa te są odpowiedzią na coś, co głęboko martwiło dzieci Izraela:
Ezech. 33:10 Ty więc, synu człowieczy, mów do domu Izraela: Tak mówicie: Skoro ciążą na nas nasze występki i nasze grzechy, tak że w nich marniejemy, to jakże możemy żyć?
Dzieci Izraela odstąpiły od dróg przymierza Bożego i stały się godne Bożego gniewu i niezadowolenia. Byli w Babilonie i w agonii swoich grzechów zastanawiali się, czy zostaną przyjęci łaskawie. Wiedzieli, że słusznie zasłużyli na śmierć i martwili się, jak mogliby powrócić do życia. Wiedzieli, jak bardzo na nią nie zasługują.
Które dziecko Boże, po głębokim pogrążeniu się w grzechu i uświadomieniu sobie, jak straszliwy jest jego grzech przed Bogiem, nie zadaje tego samego pytania? Zastanawia się w agonii duszy:
„Czy istnieje droga wyjścia z mojego grzechu do życia? Czy Bóg może mnie ponownie przyjąć? Jeśli istnieje droga wyjścia, to jaka?”.
Odpowiadając na te pytania, Bóg powiedział do Izraela:
„Nie mam upodobania w waszej śmierci, lecz w tym, abyście się odwrócili od złych dróg i żyli”.
Łaskawa obietnica Boża dla tych, którzy odwrócą się od swoich złych dróg i upamiętuja się ze swoich grzechów, brzmi właśnie tak: zostaną przywróceni do życia.
.
Zgromadzenie Jeruzalem, Mat. 23:37
Drugim tekstem używanym do p:romowania dobrointencyjnej oferty jest Ewangelia Mateusza 23:37 (i paralelny fragment w Ewangelii Łukasza 13,4):
Mat. 23:37 Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy są do ciebie posłani! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, tak jak kokoszka gromadzi swe kurczęta pod skrzydła, a nie chcieliście!
Trudno dokładnie zrozumieć, dlaczego dobrointencyjnej oferty cytują ten tekst. Przypuszczalnie ich argumentacja brzmi mniej więcej tak: Jezus chciał zgromadzić wokół siebie wszystkich mieszkańców Jerozolimy i wyraził to boskie pragnienie i zamiar ich zbawienia. Jednak ich uparta rebelia i niewiara uniemożliwiły Mu to. Wniosek jest taki, że jeśli Jezus chciał zbawić wszystkich mieszkańców Jerozolimy, z pewnością zaoferował im zbawienie.
Jeśli to jest argument, od razu widać, że oferta jest domniemana. Tekst nie mówi nic o ofercie. Czy poza tym założeniem, to prawda, że Jezus wyraził swój boski zamiar i cel zbawienia wszystkich mieszkańców Jerozolimy? Odpowiedź musi brzmieć stanowczo: nie. Język tekstu obala tę tezę. Jezus nie powiedział:
„Ile razy chciałbym was zgromadzić?”.
Zamiast tego mówi:
„Ile razy chciałbym zgromadzić twoje dzieci?”.
To zupełnie co innego.
Mówiąc o „Jerozolimie”, Jezus nie ma na myśli jej mieszkańców, lecz miasto jako centrum całego życia politycznego i kościelnego Izraela. W Piśmie Świętym miasto to jest przedstawiane jako matka rodząca dzieci
Gal. 4:24-27 24. Ma to znaczenie alegoryczne: te kobiety oznaczają dwa przymierza: jedno z góry Synaj, które rodzi w niewolę – jest nim Hagar. 25. Hagar bowiem to góra Synaj w Arabii, a odpowiada ona dzisiejszemu Jeruzalem, bo jest ono w niewoli wraz ze swoimi dziećmi. 26. Natomiast Jeruzalem, które jest w górze, jest wolne i ono jest matką nas wszystkich. 27. Napisane jest bowiem: Raduj się, niepłodna, która nie rodzisz, wykrzyknij i zawołaj, która nie znasz bólów porodowych, bo ta opuszczona ma więcej dzieci niż ta, która ma męża.
W dawnym systemie Jerozolima była Kościołem Bożym. Za czasów Jezusa to Kościół popadł w odstępstwo i uległ zepsuciu. Był Kościołem z punktu widzenia świątyni i ofiar, kapłaństwa i ceremonii, świąt i oczyszczeń, ale wszystkie te rzeczy zostały zanieczyszczone przez niegodziwych uczonych w Piśmie i faryzeuszy.
Jezus wyraził pragnienie zbawienia dzieci Jerozolimy. Uczeni w Piśmie i faryzeusze zaciekle sprzeciwiali się temu na każdym kroku Jego drogi. Zaciekle sprzeciwiali się Jego staraniom i w końcu przybili Go do krzyża. Czy jednak to wszystko oznacza, że dzieci Jerozolimy nigdy nie zostały zgromadzone przez Jezusa? W żadnym wypadku. Jezus osiągnął swój cel pomimo niegodziwości przywódców Jerozolimy.
Wystarczy przeczytać o tysiącach dzieci jerozolimskich, które zostały zbawione po Pięćdziesiątnicy, aby zrozumieć, że Jezus uczynił to, co zamierzył. W Ewangelii Mateusza 23:37 Jezus podkreślił straszliwy grzech Jerozolimy, która była bliska zniszczenia i która wkrótce miała zostać zrównana z ziemią. Mieszkańcy Jerozolimy nie tylko odrzucili Chrystusa, ale zrobili wszystko, co w ich mocy, aby uniemożliwić swoim dzieciom przyjście do Chrystusa. Dlatego Jezus mógł im powiedzieć:
Mat. 23:38 Oto wasz dom zostanie wam pusty.
Obrońcy dobrointencyjnej oferty czasami powołują się na płacz Jezusa nad Jerozolimą. Ich argument wydaje się być taki, że Jezus żałował odrzucenia Go przez Jerozolimę i dlatego chciał, aby Jerozolima się nawróciła. Nie o to jednak chodzi w smutku Jezusa. Jerozolima była symbolem i typem Kościoła, który jest Jego Ciałem. Była stolicą i centrum życia narodu, który cieszył się wyjątkową łaską Boga
Rzym. 9:4-5 4. Są to Izraelici, do których należy usynowienie, chwała, przymierza, nadanie prawa, służba Boża i obietnice; 5. Do których należą ojcowie i z których według ciała pochodzi Chrystus, będący nad wszystkimi Bóg, błogosławiony na wieki. Amen.
To, że Jezus był przepełniony smutkiem, nie jest zaskakujące. Był podobny do nas we wszystkim, z wyjątkiem grzechu, i odczuwał ból porzucenia przez własny kraj i naród.
Jan 1:11 Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli.
Ten sam ból odczuwają również ci, którzy mają korzenie w Holandii, widząc, że kraj ich ojców – niegdyś kolebka wiary Reformowanej – jest odstępczy i moralnie zbankrutowany. Nieuzasadnionym wnioskiem jest, że smutek Jezusa implikował Jego pragnienie i chęć zbawienia Żydów.
.
Chęć zbawienia wszystkich, 2 Piotra 3:9
Trzeci fragment to 2 Piotra 3:9:
2 Piotra 3:9 Nie zwleka Pan ze spełnieniem obietnicy, jak niektórzy uważają, że zwleka, ale okazuje względem nas cierpliwość, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy doszli do upamiętania.
Argument tych, którzy wykorzystują ten fragment do poparcia dobrointencyjnej oferty, jest taki, że skoro Bóg nie chce, aby ktokolwiek zginął, pragnie, aby wszyscy się nawrócili i zostali zbawieni. Dlatego oferuje zbawienie wszystkim ludziom. Tekst ten jednak nie wspomina o żadnej ofercie. Nawet jeśli zinterpretujemy słowa „każdy” i „wszyscy” jako odnoszące się do wszystkich ludzi, nie ma w nich żadnej wzmianki o ofercie.
Czy to prawda, że „każdy” i „wszyscy” w tym fragmencie odnoszą się do wszystkich ludzi? Zdecydowanie nie. W kontekście Piotr mówi, że w dniach ostatnich przyjdą szydercy, którzy zaprzeczą drugiemu przyjściu Chrystusa
2 Piotra 3:3-4 3. Przede wszystkim to wiedzcie, że w ostatecznych dniach przyjdą szydercy, którzy będą postępować według swoich własnych pożądliwości; 4. I będą mówili: Co z obietnicą jego przyjścia? Bo odkąd zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak od początku stworzenia.
Podstawą ich argumentacji jest to, co współcześni ewolucjoniści nazywają teorią uniformitaryzmu, czyli że wszystko trwa teraz tak, jak było od początku stworzenia. Piotr pokazuje, że to błędne i że wszystko nie trwa tak, jak było od początku stworzenia, ponieważ świat przedpotopowy „wyłonił się z wody i w wodzie” i został zniszczony przez wodę, podczas gdy „niebiosa i ziemia, które teraz istnieją, mocą tego samego słowa są utrzymywane i zachowane dla ognia na dzień sądu” (ww. 5-7).
2 Piotra 3:5-7 5. Tego bowiem umyślnie nie chcą wiedzieć, że niebiosa były od dawna i ziemia z wody, i w wodzie stanęła przez słowo Boże; 6. Przez które ówczesny świat, zalany wodą, zginął. 7. A obecne niebiosa i ziemia przez to samo słowo są utrzymane i zachowane dla ognia na dzień sądu i zatracenia bezbożnych ludzi.
Członkowie Kościoła za czasów Piotra byli uciskani przez prześladowania i w pewnym stopniu dali się przekonać szydercom. Kościół uległ wpływom szyderców, ponieważ spodziewano się powrotu Jezusa lada dzień, ale nie nastąpił on natychmiast. Dlatego członkowie uważali, że Pan „zwlekał z dotrzymaniem obietnicy”. Piotr zapewnił ich, że tak nie jest.
Lud Boży musi pamiętać, że czas, jaki znamy, nie rządzi celem i zamysłem wszechmogącego Boga. Jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień
2 Piotra 3:8 Ale niech to jedno, umiłowani, nie będzie przed wami zakryte, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.
Nawet gdyby Pan opóźnił przyjście Chrystusa o tysiąc lat, byłoby to dla Niego zaledwie jak jeden dzień. Pan z całą pewnością nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, jak niektórzy uważają. Poza tym istnieje dobry powód, dla którego Chrystus nie powraca natychmiast: jest wielu wybranych, którzy wciąż muszą być zbawieni. Gdyby Pan powrócił zbyt wcześnie, że tak powiem, byliby wybrani, którzy nigdy nie zostaliby narodzeni i zbawieni, ponieważ powrót Chrystusa oznacza koniec historii, a tym samym koniec małżeństwa i rodzenia dzieci. Bóg nie chce, aby ktokolwiek z Jego wybranych zginął, ale pragnie, aby wszyscy doszli do upamiętania. Chrystus nie powróci, dopóki to się nie stanie.
Jasne jest zatem, że słowa „każdy” i „wszyscy” w 2 Liście Piotra 3:9 muszą odnosić się do wybranych, a nie do wszystkich ludzi, i należy je interpretować w świetle słowa „nam”. Bóg okazuje nam cierpliwość, nie chcąc, aby ktokolwiek z nas zginął, lecz abyśmy wszyscy przyszli do upamiętania. Jest to tak oczywiste znaczenie tekstu, że jedynie pobieżna lektura mogłaby go zinterpretować inaczej.
Tę interpretację dodatkowo wzmacniają słowa Piotra z wersetu 15:
2 Piotra 3:15 A cierpliwość naszego Pana uważajcie za zbawienie
Cierpliwość Boga jest zbawieniem. Apostoł nie powiedział, że cierpliwość Boga dąży do zbawienia, pragnie zbawienia, ani nawet, że zamierza je dać. Ale Boża cecha cierpliwości jest sama w sobie zbawieniem.
Jeśli propagatorzy dobrointencyjnej oferty chcą uczynić z Bożej cierpliwości cechę dla wszystkich ludzi, będą musieli przyznać, że skoro cierpliwość jest zbawieniem, wszyscy, wobec których Bóg jest cierpliwy, są zbawieni.
Nawet najzagorzalsi obrońcy dobrointencyjnej oferty nie chcą posunąć się tak daleko, by twierdzić, że cierpliwość Boga wobec potępionych jest ich rzeczywistym zbawieniem. Jedyny wniosek jest taki, że cierpliwość Boga, która jest zbawieniem, jest okazywana tylko „wobec nas”. W rezultacie Chrystus nie powróci, dopóki wszyscy ci, za których umarł, dani Mu przez Ojca od wieczności, nie narodzą się i nie zostaną doprowadzeni do upamiętania. Wtedy Chrystus z pewnością przyjdzie, aby zniszczyć ten stary świat, stworzyć nowe niebo i nową ziemię i dać swoim świętym wieczne dziedzictwo tego chwalebnego stworzenia.
.
Obraz nędzy i rozpaczy
Nie ma wątpliwości, że zarówno historia, jak i Pismo Święte stoją w sprzeczności z dobrointencyjną ofertą ewangelii. Fakt, że tak zwana oferta jest tak powszechnie przyjmowana w naszych czasach, może jedynie wskazywać na opłakany stan rzeczy w kościołach. Arminianizm i pelagianizm poczyniły niszczycielskie postępy. Jakże smutne jest to, że prawdy o suwerennej łasce nie są już pielęgnowane i nauczane. Jakże smutne jest to, że Bóg zostaje pozbawiony swego majestatu, a człowiek wywyższa się na tron Boży.
Za to trzeba zapłacić straszliwą cenę, gdyż cały Arminianizm to początek modernizmu. Kościoły, które wybrały drogę arminiańską, jasno pokazały prawdziwość tego stwierdzenia, gdyż modernizm już w nich się wkrada. Modernizm neguje Chrystusa, depcze krew przymierza i czyni wszystko, co święte, rzeczą nieświętą. Na takim kościele spoczywają straszliwe wyroki.
Lecz prawda zatriumfuje, a Ewangelia, która jest mocą Bożą ku zbawieniu, będzie Bożym środkiem do zbawienia wszystkich, którzy są wybrani do życia wiecznego.
Moją nadzieją i modlitwą jest, aby wszyscy, którzy miłują prawdę Pisma Świętego i cenne doktryny suwerennej łaski, dostrzegli błąd w dobrointencyjnej ofercie ewangelii i ją odrzucili. Niech Bóg błogosławi te wysiłki ku swojej chwale i sprawie swojej drogocennej Ewangelii pośród świata.
Herman Hanko, Mark H. Hoeksema, Korupcja Bożego Słowa,
Zobacz w temacie
- Korupcja Słowa Bożego: Analiza i pozytywne oświadczenie, część 2
. - Dlaczego każdy chrześcijanin powinien odrzucić doktrynę „dobrointencyjnej oferty zbawienia”?
- Upoważnienie wiary a herezja dobrointencyjnej oferty ewangelii
- Kilka dalszych zastrzeżeń wobec darmowej oferty Ewangelii
- Dobrointencyjna oferta zbawienia a potępienie
. - Ewangelia: wezwanie a nie oferta
- Ewangelia: obietnica a nie oferta
. - Zawodny pośrednik
- Zgodny kochanek
- Powszechna ewangelia szatana
- Powszechna łaska a miłość Boga do Lucyfera
