
Spis treści
Gramatyka ma znaczenie
Jan 1:1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo (καὶ Θεὸς ἦν ὁ Λόγος kai Theos en ho Logos)
Praca Roberta Countessa z 1967 r. dotyczy wykorzystania reguły Colwella do zrozumienia frazy „i Bogiem było Słowo„. Wiadomo, że współcześni ariańscy heretycy zwani Świadkami Jehowy oraz twierdzą, iż poprawne tłumaczenie brzmi „bogiem było słowo” ponieważ Θεὸς nie posiada przedimka określonego.
Z drugiej strony herezja modalizmu, zgodnie z którą Bóg jest raz Ojcem, raz Synem raz Duchem Świętym najchętniej zdanie to widzieliby jako καὶ ὁ θεὸς ἦν ὁ λόγος kai ho theos hen ho logos – i tym Bogiem było to Słowo, tak aby ukazać jedność Osoby Ojca i Syna.
Otóż ogólnie rzecz ujmując brak przedimka określonego ὁ ho nie wskazuje, że chodzi o mniejszego boga, starczy zobaczyć, że przedimek ten nie występuje także w tekstach Mat. 4:4, 5:9, 6:24, szczególnie w 14:33 – gdzie mowa o Synu Boga!, dalej 19:26, Marek 11:22 – gdzie mowa o wierze w Boga i dziesiątkach innych przykładów. Jednakże swoim twierdzeniem heretycy łamią kanon gramatyki greckiej. Chodzi konkretnie o zasadę Colwella z 1933 roku. Zasada stwierdza:
„Określony rzeczownik predykatu w mianowniku posiada przedimek określony gdy występuje po czasowniku; jednak nie posiada przedimka określonego, kiedy poprzedza czasownik”
W przypadku Jana 1:1, omawiana klauzula mówi και θεος ην (i Bóg było). Rzeczowniku predykatu „Bóg” (θεος) występuje przed czasownikiem „było” (ην). Krótko mówiąc, w języku greckim nie spodziewalibyśmy się przedimka określonego (ὁ ho) przed rzeczownikiem, ponieważ nie jest to konieczne. Zgodnie z regułą oczekiwalibyśmy, że przedimek określony powinien towarzyszyć rzeczownikowi gdyby ten występował po czasowniku, w takim przypadku konstrukcja grecka powinna brzmieć και ην ὁ θεος ὁ Λόγος kai en ho Theos ho Logos (i był ten Bóg to Słowo).
Powodem braku przedimka określonego nie jest to, że Jan zaprzecza współistotności Syna z Ojcem, ale dlatego, że rozróżnia Osobę Ojca od Osoby Syna wskazując jednocześnie na ich współistotność. Do tego celu gramatyka nie tylko nie wymaga przedimka określonego, ale wręcz go wyklucza.
Trzy możliwe odczytania
Aby zrozumieć, dlaczego Jan napisał dokładnie καὶ θεὸς ἦν ὁ λόγος, kai theos ho logos (bez przedimka określonego przed theos) trzeba zobaczyć, że Apostoł — pod natchnieniem Ducha Świętego — wybrał jedyną konstrukcję, która za jednym zamachem odsiewa dwa fałsze. Wyobraźmy sobie trzy warianty.
Wariant pierwszy — oba rzeczowniki z przedimkiem
καὶ ὁ θεὸς ἦν ὁ λόγος kai ho theos ho logos (i ten Bóg był tym Słowem). Taka konstrukcja byłaby zdaniem odwracalnym: „Bóg = Słowo” i „Słowo = Bóg” znaczyłyby dokładnie to samo, czyli pełne utożsamienie Słowa z osobą, o której właśnie była mowa w klauzuli poprzedniej — ὁ θεός, czyli słowo byłoby Ojcem
Jan 1:1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo.
To jest dokładnie herezja sabelianizmu (modalizmu): Syn byłby tą samą osobą co Ojciec, jedynie inną „maską”. Tego Jan właśnie nie napisał.
.
Wariant drugi — rzeczownik nieokreślony
„Słowo było jakimś bogiem”. To jest odczytanie Strażnicy — arianizm i henoteizm w jednym. Czyni ono z Chrystusa stworzoną, niższą istotę boską, jednego z wielu „bogów”. Tego również Jan nie napisał — a poniżej pokażemy, dlaczego gramatyka i kontekst zamykają tę drogę.
.
Wariant trzeci — to, co Jan faktycznie napisał
καὶ θεὸς ἦν ὁ λόγος kai theos hen ho logos — orzecznik θεός theos bez przedimka, wysunięty przed czasownik, na pozycji emfatycznej. Ta konstrukcja mówi:
- Słowo posiada w pełni naturę Boga,
- jest prawdziwie i istotowo Bogiem
- a zarazem nie jest tożsame osobowo z Ojcem, z którym „było” (πρὸς τὸν θεόν pros ton theon – u Boga).
Jednym pociągnięciem pióra Jan wyklucza i sabelianizm, i arianizm.
Świadkowie Jehowy chcą, byśmy uwierzyli, że Jan przez całą wieczność dobierał słowa po to, by ogłosić istnienie drugiego, mniejszego boga. W rzeczywistości Apostoł zrobił coś przeciwnego: zbudował zdanie, które jest fundamentem ortodoksyjnej nauki o Trójcy.
Reguła Colwella w oryginalnym brzmieniu
Przytoczmy zasadę Colwella w pełnym, źródłowym brzmieniu, tak jak sformułował ją E. C. Colwell w 1933 r. i jak streszcza ją Rodney Decker.[1] Oto najważniejsze punkty.
Przypomnijmy reguła w wiernym tłumaczeniu brzmi:
W zdaniach, w których kopula jest wyrażona, określony orzecznik w mianowniku ma przedimek, gdy następuje po czasowniku; nie ma przedimka, gdy poprzedza czasownik.[2]
Zanim zapiszemy regułę schematycznie, rozszyfrujmy wszystkie skróty użyte w pracy Deckera, podając ich spolszczone odpowiedniki (w nawiasie oryginał angielski):
ø — brak przedimka, bezprzedimkowy (ang. ø, anarthrous);
CŁ — czasownik łączący, kopula, np. „być” (ang. CV, copulative verb);
P — przedimek określony (ang. A, article);
OM — orzecznik w mianowniku, czyli rzeczownik predykatu (ang. PN, predicate nominative);
ZW — zaimek względny (ang. RP, relative pronoun);
IW — imię własne (ang. Name);
o — przedrostek „określony” (ang. d, definite) → oOM = określony orzecznik;
Tak więc przykład P + oOM + CŁ czytamy: przedimek + określony orzecznik w mianowniku + czasownik łączący. Zapisując samą regułę schematycznie:
CŁ + P + oOM — gdy orzecznik stoi po czasowniku, zwykle poprzedza go przedimek;
øoOM + CŁ — gdy orzecznik stoi przed czasownikiem, zwykle przedimka nie ma.
Dla zdań, w których występuje czasownik, Colwell wyróżnił cztery prawidłowości:
1. Określone orzeczniki z reguły poprzedza przedimek.
2. Wyjątki wynikają przeważnie ze zmiany szyku wyrazów:
(a) określone orzeczniki następujące po czasowniku zwykle mają przedimek (CŁ + P + oOM) — np. σὺ εἶ ὁ υἱὸς τοῦ θεοῦ, „Ty jesteś Synem Bożym„ (Jan 1:49);
(b) określone orzeczniki poprzedzające czasownik zwykle nie mają przedimka (øoOM + CŁ) — np. σὺ βασιλεὺς εἶ τοῦ Ἰσραήλ, „Ty jesteś królem Izraela” (Jan 1:49);
(c) imiona własne w orzeczniku z reguły nie mają przedimka (øIW + CŁ lub CŁ + øIW) — np. σὺ Ἠλίας εἶ, „Ty jesteś Eliaszem” (Jan 1:21);
(d) orzeczniki w zdaniach względnych z reguły następują po czasowniku, niezależnie od tego, czy mają przedimek (ZW + CŁ + P + OM lub ZW + CŁ + øOM).
I tu pada rzecz rozstrzygająca dla Jana 1:1c. Klauzula καὶ θεὸς ἦν ὁ λόγος ma kształt øOM + CŁ + P — bezprzedimkowy orzecznik θεός stoi przed czasownikiem ἦν, a podmiot ὁ λόγος (z przedimkiem) po nim. To dokładnie układ øoOM + CŁ z punktu (b): brak przedimka jest tu szykiem oczekiwanym, a nie wskazaniem na „mniejszego boga”.
.
O wypaczeniu reguły
Decker, idąc za Wallace’em i Harrisem, dołącza zestaw przestróg, bez których reguła bywa wypaczana:
Reguła dotyczy wyłącznie szyku wyrazów i to tylko dla pewnej podgrupy konstrukcji. Zbiór danych Colwella nie został dobrany po to, by opisać całość użycia przedimka określonego— został celowo ograniczony do przypadków, które Colwell z góry uznał za określone.
Reguła nie stosuje się do zdań, w których kopula jest opuszczona (nie da się bowiem ustalić, gdzie autor wstawiłby czasownik).
Określoność jest zakładana, a nie dowodzona przez regułę. Nie wolno używać reguły do wykazywania określoności.
Nie wolno zakładać odwrotności reguły. To nieprawda, że jeśli orzecznik poprzedza czasownik, to przez to jest określony. A jednak właśnie tak regułę często się nadużywa — tak jakby głosiła, że „bezprzedimkowy orzecznik przed czasownikiem jest zazwyczaj określony”. Reguła tego nie mówi i nie można tego z niej wyprowadzić.[3]
Według Murraya Harrisa rzeczownik bezprzedimkowy może być albo nieokreślony, albo określony — domniemanie jednak powinno iść albo w stronę nieokreśloności, dopóki kontekst nie wykaże określoności, albo w stronę charakteru jakościowego, niezależnie od stopnia określoności.[4] Harris ostrzega też przed błędnym kołem: nie wolno najpierw założyć z kontekstu, że dany bezprzedimkowy orzecznik jest określony, a potem w jego pozycji przed czasownikiem znajdować „potwierdzenia” tej określoności.[5]
Wreszcie sam Decker odnosi to wprost do naszego wersetu — Ἐν ἀρχῇ ἦν ὁ λόγος, καὶ ὁ λόγος ἦν πρὸς τὸν θεόν, καὶ θεὸς ἦν ὁ λόγος — i stwierdza dwie rzeczy: że reguła Colwella nie rozstrzyga o określoności θεός, oraz że bywała ona nadużywana przez szczerych obrońców Bóstwa Chrystusa.Tę właśnie uczciwą uwagę bierzemy sobie do serca w następnej części — i pokazujemy, że poprawnie postawiony argument staje się przez to nie słabszy, lecz mocniejszy.
.
Co reguła Colwella naprawdę dowodzi
Gramatyka ma znaczenie, dlatego musimy być precyzyjni. Sam Colwell sformułował regułę wyłącznie jako spostrzeżenie o szyku wyrazów: określone orzeczniki, które poprzedzają czasownik, zazwyczaj nie mają przedimka, podczas gdy te, które po nim następują, zazwyczaj go mają. I to wszystko.
Stąd wynika rzecz, którą uczciwy obrońca Bóstwa Chrystusa musi powiedzieć głośno: reguła Colwella zakłada określoność, ale jej nie udowadnia. Nie wolno z niej wnioskować, że skoro orzecznik stoi przed czasownikiem i nie ma przedimka, to jest przez to określony. Byłoby to wnioskowanie odwrotne do reguły — błąd logiczny, przed którym ostrzegają zarówno Daniel Wallace,jak i Murray Harris.
Dlaczego mówimy o tym tak otwarcie? Z dwóch powodów.
Po pierwsze, dlatego że apologeci Strażnicy doskonale wiedzą, że Colwell był nadinterpretowany przez niektórych chrześcijan, i z radością wytykają ten błąd, by całą sprawę zbyć. Nie damy im tej satysfakcji.
Po drugie gdy postawimy argument poprawnie, staje się on jeszcze mocniejszy. Bo właściwe odczytanie θεός w Jana 1:1 to nie odczytanie „określone”, lecz jakościowe — a ono prowadzi prosto do pełnego, niceńskiego Bóstwa Chrystusa.
Mówiąc krótko: brak przedimka nie dowodzi, że Słowo jest „jakimś bogiem” (jak chce heretycka Strażnica) — ale też nie musimy udowadniać, że θεός jest gramatycznie „określone”. Wystarczy to, czego naprawdę dowodzi gramatyka i kontekst: że Słowo ma samą naturę Boga.
.
Sens jakościowy
W 1973 r. Philip Harner wykazał to, co dziś jest stanowiskiem najlepszych gramatyków: bezprzedimkowy orzecznik wysunięty przed czasownik ma w grece najczęściej charakter jakościowy — kładzie nacisk na naturę, istotę, właściwość podmiotu, a nie na jego tożsamość ani na jego nieokreśloność.[6] Innymi słowy, καὶ θεὸς ἦν ὁ λόγος nie odpowiada na pytanie „którym Bogiem było Słowo?” (to dałoby sabelianizm) ani „jakim bogiem było słowo?” (to dałoby arianizm), lecz na pytanie „jakiej natury było Słowo?„. Odpowiedź: natury Boskiej. W pełni.
To jest dokładnie ta sama prawda, którą Kościół wyznał w Nicei słowem ὁμοούσιος homoousios — współistotny Ojcu. Słowo nie jest podobne do Boga, nie jest „prawie” Bogiem, nie jest bogiem drugiej kategorii. Słowo jest tym, czym jest Bóg. Cała pełnia Bóstwa należy do Niego z samej Jego natury:
Kol. 2:9 Gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia Bóstwa.
Zauważmy, jak doskonale ten jakościowy sens współgra z całym wersetem Jana 1:1, czytanym w trzech krokach:
Jan 1:1a — ἐν ἀρχῇ ἦν ὁ λόγος en arche hen ho logos — „Na początku było Słowo”. Czasownik ἦν (był) to imperfectum oznaczające trwanie bez początku — Słowo już było, gdy „początek” się zaczynał. To przedwieczność.
Jan 1:1b — καὶ ὁ λόγος ἦν πρὸς τὸν θεόν kai ho logos he pros ton theon — „a Słowo było u Boga”. Przyimek πρός („u, ku, twarzą do„) wskazuje na odrębność osobową: Słowo jest z Bogiem, a więc nie jest tą samą osobą co Ojciec. Tu pada cios w modalizm.
Jan 1:1c — καὶ θεὸς ἦν ὁ λόγος kai theos hen ho logos — „i Bogiem było Słowo”. Po ukazaniu odrębności osoby Jan natychmiast ogłasza jedność natury: ta odrębna osoba ma pełnię Boskiej istoty. Tu pada cios w arianizm.
Jednym tchem, w jednym wersie, Apostoł broni i jedności Boga, i troistości Osób. Heretyk musi okroić ten werset, by przeżyć. Wierzący czyta go w całości i klęka przed Ojcem, Synem i Duchem Świętym.
..
Fałszywe i niespójne tłumaczenie „bogiem”
Przekład Nowego Świata oddaje Jana 1:1c jako „Słowo było bogiem”. Ten zabieg upada pod ciężarem czterech zarzutów.
Niespójność wewnętrzna samej Strażnicy
Bezprzedimkowy rzeczownik θεός odnoszący się do prawdziwego Boga występuje w samym tylko pierwszym rozdziale Jana wielokrotnie — i tłumacze Strażnicy oddają go tam jako „Bóg”, nie „bóg”. Wystarczy spojrzeć kilka wersetów dalej:
Jan 1:6 Był człowiek posłany od Boga (ἀπεσταλμένος παρὰ Θεοῦ – brak przedimka określonego przed słowem Θεοῦ – Theou!) , któremu na imię było Jan.
Jan 1:18 Boga nikt nigdy nie widział (Θεὸν οὐδεὶς ἑώρακεν – brak przedimka określonego przed słowem Θεὸν Theon!). Jednorodzony Syn, który jest w łonie Ojca, on nam o nim opowiedział.
Jeśli bezprzedimkowy θεόν z Jana 1:18 to niewątpliwie prawdziwy Bóg — przecież „Boga nikt nigdy nie widział” nie mówi o jakimś pomniejszym bóstwie — to konsekwentnie bezprzedimkowy θεός z Jana 1:1c również oznacza prawdziwego Boga. Strażnica tłumaczy tę samą grecką konstrukcję kształt raz tak, raz inaczej — wyłącznie dlatego, że z góry postanowiła odebrać Chrystusowi Boskość. To nie jest tłumaczenie, lecz heretycka teologia przebrana za gramatykę.
.
Zarzut z szyku zdania
W konstrukcji z dwoma mianownikami podmiotem jest rzeczownik z przedimkiem. W Janie 1:1c przedimek ma ὁ λόγος („Słowo”), a więc to ono jest podmiotem, zaś θεός jest orzecznikiem. Brak przedimka przy θεός to nie znak nieokreśloności — to po prostu sposób, w jaki greka odróżnia podmiot od orzecznika i, jak pokazaliśmy, podkreśla jakość. Wnioskowanie Świadków („brak przedimka = jakiś bóg”) łamie kanon greckiej gramatyki, co widać choćby w przykładach, od których zaczęliśmy:
Mat. 14:33 Ci zaś, którzy byli w łodzi, podeszli i oddali mu pokłon, mówiąc: Naprawdę jesteś Synem Bożym.
Marek 11:22 A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Miejcie wiarę w Boga.
W obu miejscach bezprzedimkowy θεός nieodmiennie oznacza jedynego prawdziwego Boga — tak samo jak w Mat. 4:4, 5:9, 6:24;19:26
.
Zarzut z monoteizmu
Strażnica chełpi się ścisłym monoteizmem i powołuje na te właśnie teksty, w których Bóg ogłasza, że jest jeden:
5 Mojż. 6:4 Słuchaj, Izraelu! PAN, nasz Bóg, PAN jest jeden.
Izaj. 43:10 Wy jesteście moimi świadkami, mówi PAN, i moim sługą, którego wybrałem, abyście poznali mnie i wierzyli mi, i zrozumieli, że to ja jestem. Przede mną nie został stworzony żaden Bóg ani po mnie nie będzie.
Otóż jeśli istnieje tylko jeden Bóg, to „mniejszy bóg” z przekładu Strażnicy jest niemożliwością logiczną i bluźnierstwem. Albo Słowo jest tym jedynym Bogiem — i wtedy „bogiem było Słowo” jest fałszem — albo Słowo jest osobnym, drugim bóstwem, co czyni Świadków henoteistami wbrew ich własnemu wyznaniu. Trzeciej drogi nie ma. Ich tłumaczenie obraca się przeciw nim.
Zarzut z kontekstu stworzenia
Zaledwie dwa wersety dalej Jan zamyka ariańską furtkę raz na zawsze:
Jan 1:3 …Wszystko przez nie się stało, a bez niego nic się nie stało, co się stało.
Skoro wszystko, co się stało, stało się przez Słowo, to samo Słowo nie należy do tego, co „się stało” — nie jest stworzeniem. A skoro nie jest stworzeniem, jest Stwórcą; a Stwórcą jest tylko Bóg. Ariańskie „pierwsze i najwspanialsze stworzenie” zostaje tu rozbite w pył.
.
Pełnia świadectwa
Jan 1:1 nie stoi samotnie i biblijny dowdód na Bóstwo Chrystusa nie zaczyna się i nie kończy na tym fragmencie. Cała Ewangelia Jana, a za nią całe Pismo Święte, świadczą jednym głosem.
Słowo „było”, a nie „stało się”
Janowy kontrast między czasownikami jest celowy. O Słowie w wieczności mówi ἦν — „było” (trwało zawsze). Dopiero o wcieleniu w czasie mówi ἐγένετο — „stało się”:
Jan 1:14 A to Słowo stało się ciałem i mieszkało wśród nas (i widzieliśmy jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca), pełne łaski i prawdy.
To, co Boskie, jest odwiecznie; to, co ludzkie, zostało przyjęte w czasie. Słowo nie zaczęło istnieć — Ono przyjęło ciało.
Chrystus nosi imię JESTEM
Wobec Żydów Jezus sięga po samo imię Boga z 2 Mojż. 3:14:
Jan 8:58 Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham był, ja jestem.
2 Mojż. 3:14 Wtedy Bóg odpowiedział Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was.
Żydzi zrozumieli to doskonale — i porwali kamienie, by Go ukamienować za bluźnierstwo. Człowiek, który tylko twierdziłby, że jest starszy od Abrahama, nie zostałby oskarżony o bluźnierstwo. Jezus przypisał sobie wieczne, niezmienne istnienie Boga.
,
Tomasz wyznaje, a Chrystus przyjmuje
Najjaśniejsze wyznanie pada z ust niedowiarka, i to z przedimkiem określonym przy θεός:
Jan 20:28 Wtedy Tomasz mu odpowiedział: Mój Pan i mój Bóg!
Po grecku: ὁ κύριός μου καὶ ὁ θεός μου. Gdyby Jezus był stworzeniem, musiałby zgromić Tomasza za bałwochwalstwo — jak czynili Aniołowie i Apostołowie, gdy próbowano ich czcić. Zamiast tego Jezus przyjmuje wyznanie i błogosławi tych, którzy uwierzą podobnie. Tu znajdujemy θεός z przedimkiem, odniesione wprost do Chrystusa — domykając klamrą to, co Jan otworzył w 1:1.
.
Reszta Pisma woła tym samym głosem
Syn nazwany jest Bogiem Mocnym.
Izaj. 9:6 A nazwą go imieniem: Cudowny, Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Wieczności, Książę Pokoju.
Ten sam tytuł „Bóg Mocny” (אֵל גִּבּוֹר — El Gibbor) prorok Izajasz odnosi rozdział dalej do samego PANA, JHWH:
Izaj. 10:21 Resztka powróci, resztka Jakuba, do Boga Mocnego.
Mesjasz nosi imię, które należy wyłącznie do prawdziwego Boga. A reszta Apostołów dopowiada to samo:
Hebr. 1:8 Lecz do Syna mówi: Twój tron, o Boże, na wieki wieków, berłem sprawiedliwości jest berło twego królestwa.
Filip. 2:6 Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież.
Tyt. 2:13 Oczekując błogosławionej nadziei i chwalebnego objawienia się wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa.
Rzym. 9:5 Do których należą ojcowie i z których według ciała pochodzi Chrystus, który jest nad wszystkimi, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.
Świadek Jehowy musi przejść obok każdego z tych wersetów z nożyczkami w dłoni. Wierzący odczytuje je jak jeden, narastający chór: Słowo, które było u Boga, było Bogiem, stało się ciałem, nosi imię JESTEM, przyjmuje wyznanie „Pan mój i Bóg mój”, zasiada na wiecznym tronie i jest błogosławione na wieki.
.
Podsumowanie
Gramatyka ma znaczenie — bo Bóg objawił się w słowach, a słowa mają składnię. Strażnica zawiesiła całą swoją chrystologię na jednym brakującym przedimku i przegrała na własnym polu. Brak ὁ przed θεός nie czyni Chrystusa „jakimś bogiem”; przeciwnie — bezprzedimkowy, wysunięty θεός orzeka o Słowie pełnię Boskiej natury, zarazem odróżniając Je jako odrębną Osobę od Ojca.
Reguła Colwella, uczciwie postawiona, nie udowadnia „określoności”, lecz obala fałszywy wniosek heretyków o nieokreśloności — a sens jakościowy orzecznika prowadzi nas dokładnie tam, gdzie prowadzi Nicea: Syn jest współistotny Ojcu, prawdziwy Bóg z prawdziwego Boga. Nie potrzebujemy naciągać gramatyki, by bronić Bóstwa Chrystusa. Wystarczy, że ją czytamy tak, jak napisał ją natchniony Apostoł.
Jan 1:1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga — i Bogiem (co do jakości istoty) było Słowo.
Na podstawie, źródło
.Przypisy
[1] Decker R. J., Colwell’s Rule, luty 1995. źródło. To właśnie Decker — sam broniąc Bóstwa Chrystusa — uczciwie przyznaje, że reguła nie rozstrzyga o określoności θεός w Jana 1:1 i bywa nadużywana.
[2] Colwell E. C., A Definite Rule for the Use of the Article in the Greek New Testament, „Journal of Biblical Literature” 52 (1933), s. 12–21 (sformułowanie reguły: s. 13).
[3] Wallace D. B., Greek Grammar Beyond the Basics: An Exegetical Syntax of the New Testament, Grand Rapids: Zondervan 1996, s. 256–270 (szczególnie s. 186–189). Wallace zauważa, że właściwa wartość reguły leży raczej w krytyce tekstu niż w gramatyce dowodzącej.
[4] Harris M. J., Jesus as God: The New Testament Use of Theos in Reference to Jesus, Grand Rapids: Baker 1992, Aneks I, s. 301–313 (zob. s. 312).
[5] Tamże
[6] Harner P. B., Qualitative Anarthrous Predicate Nouns: Mark 15:39 and John 1:1, „Journal of Biblical Literature” 92 (1973), s. 75–87.
Zobacz w temacie:
- Reguła Colwella a współistotność Ojca i Syna
- Pierwsza reguła Granville Sharpa
- Druga reguła Granville Sharpa
- Trzecia reguła Granville Sharpa
- Czwarta i piąta reguła Granville Sharpa
- Szósta reguła Granville Sharpa
. - Bezpośrednie stwierdzenia Boskości Jezusa
- Boskość Jezusa według Listu do Hebrajczyków
- Boskość Mesjasza
- Bóg Syn
- Bóg Syn: Jego preegzystencja
- Bóg Syn: Jego przyjście w ciele
- Bóg Syn: Jego zastępcza śmierć
- Bóg Syn: Jego zmartwychwstanie
- Bóg wywyższony ponad wszystko
- Bóg z Boga, Światłość ze Światłości
