Poniższy tekst jest jest przedrukiem artykułu ze strony SolaScriptura.pl

Słowem wstępu

Mat. 10:25-26 25. Wystarczy uczniowi, że będzie jak jego mistrz, a sługa jak jego pan. Jeśli gospodarza nazywali Belzebubem, o ile bardziej będą tak nazywać jego domowników. 26. Dlatego nie bójcie się ich. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.
.
1 Tym. 5:24-25 24. Grzechy niektórych ludzi są jawne, jeszcze zanim zostaną osądzone, a za niektórymi idą w ślad. 25. Podobnie dobre uczynki są jawne, a te, które nie są, pozostać w ukryciu nie mogą.

Niewiarygodne wydarzenia przedstawione w poniższym artykule są prawdziwe i dokładnie udokumentowanie. Wszystko wskazuje na to, że prywatny folwark hersztów najgorszego sortu, jakim stał się tzw. współczesny ewangelikalizm jest strukturalnie niereformowalny. Przy milczącej aprobacie członków zborów sprawy po prostu zaszły za daleko.

Biblia ustanowiła pewne przepisy dotyczące formy organizacji zborów, ludzie je zastąpili swoimi pomysłami. Ale tutaj mamy do czynienia ze sprawą kuriozalną. Nawet to ludzkie prawo kościelne zostało zgwałcone przez tych, którzy mienią się chrześcijanami i przywódcami denominacji.

Czy drogi czytelniku chcesz zrozumieć, czemu w Polsce liczba chrześcijan biblijnie wierzących mieści się w granicach błędu statystycznego? Zapraszamy do smutnej lektury historii o homoseksualizmie, nepotyzmie, zdradzie, donosicielstwie i bezprawnej dyktaturze, gdzie w rolach głównych wystąpią

  • Jego Ekscelencja Ksiądz Mateusz Wichary
  • Janusz Kucharczyk
  • rodzina Fibików z Zabrza
  • oraz Igor Leszczyński
  • a także niebiblijny aparat zarządzania KChB

Rzym przemówił, sprawa zakończona

Cytat głowy antykościoła

„Ciężko jest żyć nieautentyczną komunikacją, ponieważ zapobiega wzajemnym relacjom i miłości bliźniego. Komunikacja między ludźmi to nie tylko słowa, ale także gest i postawa, nawet przy milczeniu i nieobecności. Jeden komunikuje się ze wszystkim, co robi i mówi.

 

Czasami usprawiedliwiamy się, mówiąc: „Ale powiedziałem, co czułem”, tak, ale swój punkt widzenia uczyniłeś „absolutnym”.

 

Albo: „Powiedziałem tylko prawdę”. Być może, ale ujawniłeś informacje osobiste lub zastrzeżone. Tyle plotek niszczy społeczność, ponieważ są nieadekwatne lub nieostrożne!

 

Bądź ostrożny. Plotka, plotkarz jest terrorystą. Ponieważ za pomocą swojego języka upuszcza bombę, a następnie wychodzi. To, co zostało powiedziane, ta bomba, która została zrzucona, niszczy reputację innych, a kosmiczny odchodzi spokojnie „ – antychryst Franciszek, źródło

Wniosek: Według bestii z Watykanu jeśli mówisz prawdę ujawniającą oszustwa, kłamstwa i manipulacje to jesteś terrorystą. Każdy fałszywy prorok zgodzi się z bestią. Roma locuta causa finita

Ksiądz Mateusz Wichary

Głównym bohaterem przedstawienia będzie największy polski propagator ekumenii z Rzymem. Jest to mieniący się baptystą ksiądz Mateusz Wichary. Janusz Kucharczyk, pracownik WBST i jednocześnie bliski współpracownik Wicharego opisał go w sposób niepozostawiający żadnych wątpliwości:

„Jest mocno narcystyczny i cokolwiek nawiedziony, niestety, jego rządy w KCHB oceniam negatywnie”

oraz

„on buja w obłokach i wierzy w siebie przede wszystkimi swoją mądrość.”.

Dalsze słowa Kucharczyka ujawniają cel Wicharego

On chce konserować świat politycznie i KRK spostrzega jako sojusznika.

W jakim sensie ksiądz Wichary postrzega Rzymski katolicyzm jako sojusznika? Co leży w centrum założeń tego sojuszu i na czym ma on polegać? Oto cel, do którego ksiądz Mateusz dąży po trupach. Chodzi o dobrowolne zjednoczenie a środkiem do tego będzie ujednolicenie dogmatów, liturgii i struktur.

„…dogmatyczno-liturgiczno- strukturalne konstrukty wyznaniowe pozwolę sobie porównać do systemów nawadniających… Możemy żywić nadzieję… że będziemy coraz bardziej do siebie podobni. Nabierzemy do siebie zaufania. Zaczniemy rozmawiać o naszej pracy, o tym, co nam idzie, a co nie. I być może w takiej dobrej atmosferze będziemy w stanie budować owe systemy (czyli dogmaty, liturgie i struktury kościelne) znacznie bardziej do siebie podobne, bardziej skuteczne, nawzajem zachęcając się do pracy. A może nawet kiedyś zupełnie dobrowolnie uznamy, że warto gdzieniegdzie je (czyli dogmaty, liturgie i struktury kościelne) ze sobą połączyć?”

 

ks. Mateusz Wichary, Ekumeniczny potencjał doświadczenia nawrócenia, [w:] O co chodzi w ekumenizmie? Czym jest dialog? Podstawowe idee Vaticanum II pół wieku później, red. Marek Kita, Kraków 2015, s. 45–58 – .źródło

Mając na uwadze trzy największe dogmaty, jakie zostały przyjęte przez Rzym od czasów Reformacji należy rozumieć, że instytucja ta nie tylko nie jest w stanie oczyścić się doktrynalnie ale raczej pogrąża się w coraz większych odmętach herezji. Chodzi o następujące dogmaty wiary:

  1. w 1854 Niepokalane Poczęcie Marii
  2. w 1870 – nieomylność papieża
  3. w 1950 Wniebowzięcie Marii

Rzym autorytatywnie ustala kanon Pisma, interpretację Pisma oraz zakres tradycji wraz z jej interpretacją. Rzym prowadzi monolg z samym sobą i nie jest poddany nauce wynikającej ze Słowa Bożego, ponieważ Pismo jest pod autorytem Rzymu a nie odwrotnie. Rozumiejąc, że reformacja wewnątrz systemu Rzymskiego w stronę prawdy Pisma Świętego jest niemożliwa, ujednolicenie o jakim mówi ksiądz Wichary dotyczyć będzie „protestantów”. Mowa o docelowym porzuceniu historycznej wiary Reformacji na rzecz herezji Watykanu.

Powstaje na koniec pytanie: czy członkowie systemowych „protestanckich” zborów są świadomi co wyczyniają duchowi zdrajcy wiary, tacy jak wyżej wspomniany ksiądz Mateusz Wichary? Czy rozumieją dokąd zmierza system stojących ponad nakazami Pisma praw kościelnych, którego stali się niewolnikami?

Ekumenia Jego Ekscelencji Wicharego

żródło zdjęcia: Facebook

„Sprzeciwianie się ekumenizmowi jest herezją. Czy dużo jest w Kościele katolickim takich „heretyków”? – Ale ja mówię, że odrzucanie ekumenizmu jest herezją. Nikogo nie nazywam heretykiem. Ale są ludzie, którzy idą za daleko w krytyce ekumenizmu, jakby nie rozumieli tego, że taka jest wola samego Chrystusa. Taka postawa wynika z niewiedzy i nieznajomości dokumentów soborowych. Wiele się mówi, że Polacy kochają św. Jana Pawła II. Przecież ten nasz ukochany Papież w 1995 r. wydał wspaniałą ekumeniczną encyklikę. Ojciec Święty jasno wskazał, że ekumenizm jest ruchem, od którego nie ma odwrotu, bo taka jest droga Chrystusa.” – Bp. Krzysztof Nitkiewicz

„Kościół Baptystów jest w ekumenii. A ja jestem reprezentantem Kościoła Baptystów” Jego Ekscelencja ksiądz Mateusz Wichary

Cel ekumenii

Celem ekumenizmu jest wspólna Eucharystia. Wspólne sprawowanie Eucharystii powinno być celem naszych ekumenicznych wysiłków – powiedział przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

 

W rozmowie z pastorem Gottfriedem Locherem, przewodniczącym Rady Federacji Kościołów Protestanckich Szwajcarii (FEPS), kard. Kurt Koch podkreślił też konieczność dawania wspólnego świadectwa wiary przez katolików i protestantów. Dla katolików nie ma mowy o jedności chrześcijan bez odniesienia do posługi papieskiej. Kościół bowiem żyje z Eucharystii, która musi być sprawowana w jedności z miejscowym biskupem i z papieżem, przypomniał kardynał. Nie sposób więc uczestniczyć w Eucharystii, odrzucając posługę biskupią i papieską.

 

W odpowiedzi pastor Locher stwierdził, że ekumeniczne uznanie papieża jako biskupa Rzymu byłoby możliwe, jeśli jego posługa miałaby jedynie charakter duchowy i jeśli nie byłby on kimś sprawującym władzę, ale pasterzem, bo na tym, według szefa FEPS, polega posługa biskupia.

Źródło

Mnie zastanawia co na to powiedzieliby reformatorzy… A tak przecież Eucharystia była jednym z głównych powodów wybuchu Reformacji w Kościele. Jeżeli ktoś mówi, że Ekumenia (braterstwo duchowe) jest potrzebne, aby sekretnie pozyskać tych którzy należą do systemu KRK to

  1. Nie głosi Ewangelii szczerze (używa metod szatańskich 2 Kor 4:1-6)
  2. Sam twierdzi, że w KRK nie ma Ewangelii (a więc na jakiej podstawie jest to braterstwo?) lub
  3. Zapiera się swojej własnej Ewangelii uznając nauki KRK za Biblijne (Gal. 1:8-9).

Rzymskokatolicyzm to nie tylko inna denomiacja, to inna religia – John MacArthur.

Bóg nie pozwala na ‚nieszczere’ ewangelizowanie, jak i na sprzymierzanie się z systemem odstępczym. Cel nie uświęca środków – a jednak niektórzy starają się nam narzucić abyśmy czynili złe, aby przyszło dobre.

Wierny przestający z papistami nie może obcować z ich zabobonami nie obrażając Boga. – Jan Kalwin, Ekskuza….Panom Nikodemitom,1544

Będąc pod wpływem wielkiego gniewu ksiądz Mateusz Wichary stanął za czystkami w jedynym baptystycznym zborze, którego członkowie ośmielili się przeciwstawić promowanej przez niego ekumenii.

Specyfika zboru w Zabrzu

Jest to niewielka społeczność, latami faktycznie zarządzana przez członków jednej rodziny. Mikołaja Fibika, jego żonę oraz córkę. Problemy rozpoczęły się gdy Mateusz Wichary do rady zboru wprowadził Ławnika, osobę tkwiącą i nieupamiętaną z grzechu homoseksualizmu, któremu udzielił chrztu „warunkowo” (świadectwo Ławnika). W 2015 roku doszło niemal do rozpadnięcia się kościoła. Ławnik zwrócił się o merytoryczną pomoc do Marcina Kozery fałszywie przedstawiając sytuację w zborze (Ławnik zataił swój grzech, rodzina Fibików została przedstawiona negatywnie). W tym samym czasie Michał Roszak i Igor Leszczyński wstępują do zboru w Zabrzu. Marcin Kozera przedstawia Ławnikowi biblijny model zarządzania zborem (patrz artykuł Pluralizm starszych), z którego wynika, że zbór zarządzany jest przez wielu starszych mężczyzn.

Sam Kozera posiada status misjonarza, wysłany do służby został trzech najbardziej szanowanych przywódców Kościoła Baptystów w Rosji skupiającego ponad siedemset tysięcy członków, byli to odpowiednio pastorzy Vasilij Baluev, Genadij Efremov, Nikolaj Antonjuk, powołaniu towarzyszyło nałożenie rąk jako znak jedności.

W celu pomocy i uzdrowienia sytuacji Kozera odwiedza Zabrze. Po rozmowie z rodziną Fibików, Ławnikiem, Leszczyńskim i Roszakiem oraz analizie sytuacji, przedstawia propozycję powołania kandydatów na starszych zboru i wskazuje na biblijne wymogi (patrz artykuł Urząd starszego zboru: wymagania i funkcje). Powołani na kandydatów na starszych zostają

  1. Mikołaj Fibik,
  2. Michał Roszak,
  3. Igor Leszczyński oraz
  4. Mariusz Ławnik

Kandydaci w czasie 6 miesięcy mieli wykazać przed zborem, że spełniają wszystkie biblijne kryteria starszeństwa. Zostaje również przedstawiony biblijny argument o sposobie wybierania starszych (zobacz artykuł Sposób wybierania starszych).

Do rady KCHB zostaje wysłany dokument o powołaniu kandydatów na starszych podpisany przez wszystkich obecnych na spotkaniu, który zawiera słowa „postanowilimy Duch Święty i my”, autorem których był Igor Leszczyński. Zbór zostaje poinformowany o biblijnych metodach powoływania starszych oraz zarządzania lokalną społecznością. Nikt nie wnosi obiekcji.

W ciągu 6 miesięcy na jaw wychodzi nieupamiętany homoseksualizm Ławnika. Wiedzieli o tym zarówno ródzina Fibików jak i Wichary. To dyskwalifikuje Ławnika jako kandydata na starszego zboru. Zostaje on usunięty ze społeczności w związku z przywłaszczeniem mienia oraz nadużyciami finansowymi, które zostały dodatkowo odkryte. Pozostali kandydaci przeszli pierwszą próbę wiary.

Po okresie próbnym w 2016 roku Kozera ponownie pojawia się w Zabrzu, trzej kandydaci, Fibik, Leszczyński i Roszak stają przed zborem, nikt nie wnosi obiekcji co do ich służby ani osób, zostają uznani przez wszystkich zborowników za powołanych przez Ducha Świętego starszych spełniających biblijne wymagania (patrz artykuł Ochrona i odwoływanie pastorów). Konstytuuje się biblijna rada starszych zboru, przyjęta zostaje biblijna zasada konieczności całkowitej jedności wszystkich starszych wymaganej do podjęcia jakiejkolwiek decyzji dotyczącej polityki zboru. Innymi słowy jeden sprzeciw uniemozliwia podjęcie decyzji.

W 2017 roku do zboru dołącza Kozera, zostaje powołany na kandydata na stareszego zboru. Powołanie zostaje oficjalnie odczytane przed zborem przez Igora Leszczyńskiego. Pół roku później w 2018 roku Kozera odwiedza Zabrze, nikt w zborze nie wnosi obiekcji co do jego osoby. Kozera zostaje uznany za biblijnie powołanego starszego zboru. Od czasu biblijnych porządków przez okres 3 lat zbór rozwijał się w oparciu o Boże zasady.

Tak było do czasu przeciwstawienia się ekumenii Mateusza Wicharego.

Janusz Kucharczyk i próba manipulacji

Po opublikowaniu artykułu Poznaj zdrajców wiary, w którym Mateusz Wichary został nazwany ekumenicznym zdrajcą wiary, do Igora Leszczyńskiego zadzwonił telefon. Leszczyński włączył zestaw głośnomówiący tak, żeby Michał Roszak mógł usłyszeć słowa Janusza Kucharczyka:

„Mateusz Wichary wybiera się do was aby rozwiązać wasz zbór”.

Janusz Kucharczyk jest członkiem zboru Kościoła Chrześcijan Baptystów w Zabrzu oraz pracownikiem Wyższego Baptystycznego Seminarium Teologicznego, gdzie wykłada grekę oraz filozofię. Jest to jego główne źródło utrzymania. Do zboru w Zabrzu dołączył gdy dowiedział się o usunięciu dyscyplinarnym Mariusza Ławnika.

Michał Roszak jako starszy zboru KCHB w Zabrzu przeprowadził rozmowę z Kucharyczkiem w celu wyjaśnienia sytuacji. Rozpoczął  od poruszenia tematu włączenia wypowiedzi Kucharyczka na zestaw głośnomówiący.

(Kucharyczyk) – Domyśliłem się, ale Igor się nie przyznał

W czasie rozmowy Kucharczyk czterokrotnie próbował nakłoninić Roszaka do zmiany postępowania.

(1 próba) – Dogadajcie się z Mateuszem.Szczerze, ale spokojnie. Da się.

(2 próba) – warto z nim poromzawiać, jasno i uczciwie, szczerze prosto w oczy.

(3 próba) – Najpierw trzeba porozmawiać. Powiedzieć w oczy o wątpliwościach Mateuszowi i zobaczyć co odpowie.

(4 próba) – Ale warto rozmawiać szczerze.

Roszak usłyszał od Kucharczyka również sugestię aby opuścił zbór

– No to może warto założyć nowy kościół, antyekumeniczny?

Odnośnie ekumenii i osobie Wicharego w rozmowie Kucharczyk powiedział co następuje:

Ekumenizm to rozmowa i tyle, niektóre jego formy idą za daleko, jeśli zamazują różnice. No Mateusz [Wichary] może idzie za daleko, to prawda

Mu się to bierze z jego polityki. On chce konserować świat politycznie i KRK spostrzega jako sojusznika. To błąd, tu zgoda. Idzie za daleko. Zdecydowanie.

– (odnośnie reakcji Wicharego na artykuły antyekumeniczne) [odbiera to] Bardzo osobiście, wkurzony był na maksa.

– (spytany, czy Wichary i jego współpracownicy interesują się tym, co ludzie w zborach myślą) Nie interesują, jasne że nie.

– (spytany, czy Wichary rozumie, że podpisuje dokumenty w imieniu całego Kościoła bez zgody Kościoła) Tak, to prawda, on buja w obłokach i wierzy w siebie przede wszystkimi swoją mądrość. Mało kto go już w kościele popiera, niezależnie od poglądów, niestety

– (spytany czy znajduje w Biblii potwierdzenie metod działania Wicharego) no cóż…

ak powiedziałem mu to z polityki wynika. 

katolicyzm jest dla mnie neiebzpieczny jako system…w krk podstawa jest władza i kasa, nie ewangelia.

– (spytany czy zgadza się, że katolicyzm to bałwochwalcza i zdeprawowana religia) Zgoda

– (w kontekście wypowiedzi „Wichary nie może występować w imieniu wszystkich Baptystów”) A to na pewno, i to nie tylko w kwestii ekumenii.

–  [Wichary] Jest mocno narcystyczny i cokolwiek nawiedziony, niestety, jego rządy w KCHB oceniam negatywnie, ale póki co jest szefem i trzeba to szanować.

– (w kontekście niebiblijności baptyzmu i Wicharego) Tak, ale na razie jesteśmy w organizacji, gdzie jest szefem…. Jego rozumienie Kościoła jest niebaptystyczne, on jest bardiziej prezbiterianinem niż baptystą.

– (w odpowiedzi na stwierdzenie, że Wichary sprawuje swoją funkcję niebiblijnie) A to na pewno. Zgoda. W Biblii nie ma w ogóle takiej funkcji, ale jest funckja w sensie prawnym, w firmie o nazwie KCHB. Póki co do nie należymy. Jak mamy tabliczki z napisem KCHB to go firmujemy. Trzeba wybrać kogoś kompetentnego i bardziej baptystycznego po nim. Ale generalnie zgoda, on jest centrlasitą i to nie jest biblijne.

Źródło: Janusz Kucharczyk o Wicharym

Wnioski:

  1. KCHB to firma, organizacja, jest to raczej partia polityczna o charakterze religijnym
  2. KCHB nie jest zarządzany zgodnie z nauką Pisma Świętego, zarządzana jest według prawa kościelnego (prawo ludzkie), które nie jest zgodne z Biblią (prawo Boże)
  3. KCHB rządzi się apodyktycznie, rządzący nie zwracają uwagi na członków
  4. Funkcja prezbitera naczelnego jest niebiblijna
  5. Wichary to polityk, który dąży do centralizacji władzy
  6. Wichary jako osoba jest narcystyczny, nawiedzony, impulsywny
  7. Wichary wierzy w siebie i swoją mądrość
  8. Wichary postrzega Rzymski katolicyzm jako sojusznika w konserwowaniu świata, w tym i KCHB
  9. Metody działania Wicharego są niebiblijne
  10. Ekumenizm w rozumieniu Wicharego jest narzędziem sojuszu KCHB i KRK
  11. Polityczne poparcie Wicharego wśród elit KCHB jest niewielkie
  12. Prawo Boże zawarte w Piśmie jest podrzędne w stosunku do ludzkiego prawa kościelnego przyjętego przez KCHB

Rzuca się  w oczy fakt, że Janusz Kucharczyk rozumiejąc niebiblijność struktur KCHB, funkcji oraz sposobów działania Wicharego zachęcał do dogadania się z Wicharym bądź opuszczenia kościoła przez Roszaka. Ponieważ rozsądnym jest założenie, że jako członek KCHB w Zabrzu oraz wykładowca na WBST narażony został na konflikt interesów oraz że będąc pod wpływami Wicharego został wystawiony na nieprzyjemności, zasadnym jest przypuszczenie, że dalsze postępowanie Kucharczyka zostało podyktowane widmem utraty źródła utrzymania. Dalsze czyny Kucharczyka, które będą opisane poniżej, zdają się potwierdzać taki stan rzeczy.

Reakcja starszych w Zabrzu

Protokół ze spotkania Starszych Zboru Chrześcijan Baptystów w Zabrzu

Zabrze dnia 20 października 2018 r.

Obecni:

  • br. Mikołaj Fibik
  • br. Michał Roszak
  • br. Igor Leszczyński
  • br. Marcin Kozera w połączeniu telefonicznym

Spotkanie zwołano w związku z wiadomością jaka dotarła do starszych o podjętych krokach w celu rozwiązania zboru przez Mateusza Wicharego. Wiadomość ta wypłynęła 13 października 2018 roku od członka zboru Janusza Kucharczyka w czasie wspólnej jazdy samochodem brata Michała i brata Igora z konferencji Baptystycznej w Tarnowskich Górach. Była ona sforumułowana w sposób następujący

„Mateusz Wichary wybiera się do was aby rozwiązać wasz zbór”.

Wypowiedź z ust Janusza Kucharczyka słyszeli obaj bracia ponieważ rozmowa była prowadzona na zestawie głośnomówiącym telefonu komórkowego, jednak brat Igor nie poinformował o tym fakcie brata Kucharczyka.

Spotkanie rozpczęło się modlitwą, następnie brat Marcin przypomniał wszystkim obecnym, że wszelkie decyzje, aby były wiążące, muszą zostać podjęte przez aklamację oraz że jeden głos sprzeciwu czyni postanowienie nieważnym. Wszyscy bracia potwierdzili, że rozumieją zasady funkcjonowania spotkania. Następnie podjęte zostały następujące decyzje

1. Wszyscy obecni na spotkaniu spytani czy potwierdzają, że papież jest antychrystem odpowiedzieli twierdząco .

2. Wszyscy obecni na spoktaniu jednomyślnie zgodzili się co do stwierdzenia, że papież głosi inną ewangelię .

3. Wszyscy obecni na spotkaniu jednomyślnie zgodzili się, że każdy, kto uważa papieża za brata nie może być uznawany za chrześcijanina .

4. Wszyscy obecni na spotkaniu jednomyślnie zgodzili się, że każdy, kto prowadzi do ekumenii z kościołem Rzymskim prowadzi do innej ewangelii i jest pomocnikiem antychrysta .

5. Wszyscy obecni na spotkaniu zgodzili się, że urząd prezbitera naczelnego nie posiada umocowania w Piśmie Świętym, zatem nie jest biblijny .

6. Wszyscy obecni na spotkaniu zgodzili się, że Prawo Boże wyrażone w Słowie jest nadrzędnym wobec wszystkich innych praw. Dlatego też prawo kościelne KCHB, ponieważ jest sprzeczne z Prawem Bożym, nie może być wiążące. .

7. Wszyscy obecni na spotkaniu jednomyślnie potwierdzili wyznawaną do tej pory biblijną doktrynę, że każdy zbór zarządzany jest przez pluralizm starszych (zwanych też biskupami i pastorami), jest samorządny, autonomiczny i nie może podlegać wpływom ponadzborowych sturktur. Jednocześnie wszyscy potwierdzili, że każda ponadzborowa struktura nie posiada swojego umocowania w Słowie Bożym, zatem jest tworem ludzkim i nie może mieć wpływu na zbór. .

8. Wszyscyscy obecni na spotkaniu zgodzili się jednomyślnie, że zbór baptystów w Zabrzu wyraża chęć współpracy z wszystkimi zborami reprezentującymi nauczanie reformowane oraz odrzuca ekumenizm, charyzmatyzm, antrytrynitaryzm i wszystko co się sprzeciwia zdrowej nauce. .

9. Wszyscy obecni na spotkaniu zgodzili się o poinformowaniu o zaistniałej sytuacji cały zbór w celu uświadomienia o problemie oraz wskazania podstaw biblijnych działania starszych zboru.

Wszystkie powyższe tezy zostały sformułowane w postaci pytań, każdy z obecnych na spotkaniu braci potwierdził, że zgadza się z nimi wypowiadając formułę „tak, zgadzam się”.

W zaistniałej sytuacji doszło do dyskusji o przyszłość zboru. Brat Michał Roszak przypomniał, że sprawa może być poważna przywołując wydarzenia sprzed 3 lat, kiedy to z nadania Mateusza Wicharego zborem zaczął zarządzać nieupamiętany i praktykujący homoseksualista, który doprowadził do skłócenia zboru i niemal jego rozpadu. Sam Ławnik świadczył, że Mateusz Wichary udzielił mu chrztu wodnego „warunkowo”, co nie posiada biblijnego umocowania.

Odczytany został akt nadania lokalu przy ul. Zygmunta Augusta 5, w którym zgromadza się zbór. Pojawiły się niejasności kto jest właścicielem tegoż lokalu. Ustalono, że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie dokumentu do ekspertyzy prawnikowi specjalizującemu się w tym obszarze prawnym w celu wydania prawnej opinii, która rozwiąże wątpliwości.

Brat Igor Leszczyński zaproponował skorzystanie z usług prawnika, który jest jego znajomym, jednak w dalszej dyskusji ustalono, iż prawnik jest zielonoświątkowcem, kandydaturę odrzucono. Brat Igor zobowiązał się do znalezienia w ciągu 7 dni innego prawnika. Ze względu na słaby stan finansów zboru oraz pilność problemu padła propozycja aby skorzystać z pieniędzy przesłanych przez brata Marcina Kozerę a przeznaczonych na ewangelizację. Wszyscy bracia jednomyślnie wyrazili aprobatę tej koncepcji poprzez wypowiedzenie formuły „tak zgadzam się”

W dalszej części dyskusji wyrażone zostały przez wszystkich obawy w związku z potencjalną negatywną dla zboru odpowiedzią prawnika oraz ze względu widmo groźby utraty zboru na rzecz Rady Kościoła Chrześcijan Baptystów.

Poruszony został temat zasiedzenia lokalu „w dobrej” oraz „w złej” wierze. Oba prawne terminy wskazują na okres odpowiednio 20 i 30 lat zajmowania lokalu przez podmiot. Według polskiego prawa posiadacz nieruchomości w dobrej wierze różni się od posiadacza w złej wierze tym, że jest on błędnie przekonany, iż przysługuje mu prawo do konkretnej nieruchomości.

Brat Mikoaj Fibik spytany od jak dawna zajmuje lokal przy ul. Augusta 5 odpowiedział że od 1990 roku, zatem jest to okres 28 lat. Ponieważ według prawa „dobra wiara” nie stanowi samoistnej przesłanki nabycia nieruchomości przez zasiedzenie nieruchomości, jednak ma wpływ na długość czasu, który musi upłynąć do skutecznego zasiedzenia oraz w obecnym stanie prawnym do zasiedzenia nieruchomości w „dobrej wierze” potrzebny jest upływ 20 lat, natomiast mimo „złej wiary” nabycie nastąpi po upływie 30 lat samoistnego posiadania ocenę tej sytuacji postanowiono jednogłośnie oddać do ekspertyzy prawnika. Wszyscy obecni na spotkaniu potwierdzili to wypowiadając formułę tak zgadzam się”

Poruszona została też kwestia ewentualnego wynajmu lokalu, brat Marcin Kozera zobowiązał się do udzielenia wsparcia finansowego w przypadku zaistnienia takiej ewentualności.

Następnie brat Igor Leszczyński zaproponował alternatywny sposób działania, tj. dwuletnie granie na zwłokę z Radą Kościoła Baptystów, sugerowanie spolegliwości i chęci współpracy do czasu osiągnięcia  wymaganych 30 lat zasiedzenia lokalu umożliwiające wejście w jego posiadanie w tzw. „złej wierze”. Ze względu na wątpliwości pozostałych braci pomysł ten nie został przyjęty.

Kolejną poruszoną kwestią było zastosowanie dyscypliny kościelnej wobec Marcina K. w związku z jego nieupamiętanym alkoholizmem, wszyscy bracia opowiedzieli się jednomyślnie za usunięciem go ze zboru wykreśleniem go z listy członków zboru. Brat Marcin Kozera zaproponował aby wykreślenia dokonać w czasie spotkania, jednak brat Mikołaj Fibik stwierdził, że decyzja została podjęta, skreślenia dokona w czasie późniejszym.

Jednocześnie brat Fibik wyraził zaniepokojenie w związku ze stanem liczebnym członków zboru, który nie spełnia wymaganego minimum aby zbór w Zabrzu mógł funkcjonować jako oddzielna placówka. Brat Marcin kozera zaproponował przyjęcie jego żony w poczet członków, jeśli w przyszłości taka będzie wola starszych. Z powodu niejasności kryteriów kto jest faktycznym członkiem zboru oraz kiedy i na jakich zasadach członkostwo wygasa, rozważenie sprawy zostało przesuniete w czasie.

Następnie brat Michał Roszak przypomniał starszym braciom aby tematów poruszanych na spotkaniach starszyzny nie konsultowali ze swoimi żonami do czasu podjęcia wiążących do czasu ich publicznego ogłoszenia zborowi. Temat zosatł poruszony ze względu na fakt, że tak brat Fibik jak i brat Leszczyński decyzje dotyczące prowadzenia zboru podejmowali w oparciu o decyzje ich małżonek.

Pod koniec spotkania brat Igor Leszczyński wyraził wątpliwości co do prawomocności urzędu starszych zboru w Zabrzu nazywając wszystkich „starszymi – samozwańcami”. Wywiązała się krótka dyskusja, gdzie brat Leszczyński został przywołany do porządku wraz z przypomnieniem, że zanim został starszym zboru zapoznał się z biblijnym argumentem w tym temacie oraz podpisał dokument na podstawie którego starsi zboru zostali powołani w obecności misjonarza (Marcin Kozera).

Spotkanie zakończyło się pozdrowieniami.

30 Igorowych srebrników

W ciągu 14 dni Igor Leszczyński w sprawie jednogłośnie podjętej uchwały rady starszych komunikował się z Mateuszem Wicharym. Skutkiem tego była podjęta przez niego następująca decyzja:

Próba przywrócenia biblijnych zasad

Oficjalna rozmowa starszych Kozery i Leszczyńskiego, która odbyła się 10 listopada 2018 roku, trzy dni przed puczem, w której Igor przyznal sie do bezposedniego udzialu w bezprawnym i nieautoryzowanym przez radę Zboru spotkaniu z Wicharym. Przyznał się również do zorganizowania tego spotkania za plecami innych starszych zboru. Przykre to bo ulegl presji i zniszczyl ten zbór.

Zapis rozmowy

Igor: Słucham Cię

Marcin: Witaj Igor

Igor: No witaj,

Marcin: Nie przejmuj się, nie bój się, nie po to dzwonię

Igor: A dlaczego nie mam się bać?

Marcin: Spokojnie. Co się dzieje Igor? Co się z Tobą dzieje?

Igor: Nic się ze mną nie dzieje

Marcin: Czemu tak działasz? Czemu działasz wbrew temu co tyle lat popierałeś? Powiedz mi, tak prywatnie

Igor: Czemu ‘wbrew temu ?’ Nie działałem nic wbrew niczemu co popierałem. W żadnym miejscu nie działam wbrew ani własnemu sumieniu ani Słowu, które znam także nie czuję się tu w żadnym..

Marcin: Dobrze, to Ci coś przypomnę Igor, tylko tak na spokojnie. Trzy lata temu kiedy szalał pederasta, pamiętasz go?

Igor: Pamiętam

Marcin: Było bardzo krytycznie

Igor: Którego Ty wspierałeś i popierałeś

Marcin: Do czasu kiedy się dowiedziałem, że jest pederastą i że jest człowiekiem dwulicowym. I czy od tej pory coś się zmieniło, pamiętasz?

Igor: No, pamiętam

Marcin: No więc, Igor, nie mów, że nie wspierałem. Wspierałem zbór całym sercem, kieszenią swoją, kosztowało mnie to 4 tys. złotych. Gdybym wiedział, że jest taki, nie, nie dostałby tego. Robiłem to w dobrej wierze. A kiedy się, Igor, okazało, że człowiek jest niewiarygodny, natychmiast poszło w drugą stronę. Prawda? Przyznasz.

Igor: Tak

Marcin: I staliśmy ramię w ramię. No tak było, Igor. I wtedy wzięliśmy pewne dokumenty. Przeczytaliśmy Słowo Boże, Igor, i zobaczyliśmy, że zborem powinni zarządzać Starsi Zboru, w pluraliźmie Starszych, w aklamacji, zgodnie ze Słowem Bożym, a nie żadnym innym prawem, Igor. Tak było. I takim Cię znam.

Igor: Ale napisałem Ci jakie jest moje podejście

Marcin: Wiem. Dobra. Na chwilę to pomińmy. Ja mówię o tamtym czasie. Trochę Ci przypomnę.

I napisaliśmy taki dokument, pamiętasz? Studiowaliśmy razem, siedzieliśmy sobie Słowo Boże i studiowaliśmy, pisaliśmy, czytaliśmy, rozważaliśmy. I rozważyliśmy taką rzecz, że sprawy zborowe zarządzane są przez wybranych biblijnie Starszych Zboru. Wszystkie kryteria zostały spełnione, Igor. Może Tobie pewne rzeczy umknęły, ale to nie zostało wyczarowane z kapelusza, ponieważ ja mam cały czas status misjonarza. Może o tym nie wiesz, może nie wiedziałeś o tym, nie wiem. Czy może Ci to umknęło. Ale mogę Ci podać namiary na ludzi, którzy mnie na tą misję wysłali. To są trzej zacni baptyści rosyjskojęzyczni, którzy są bardzo poważani w kręgach tych 700 tysięcy Baptystów Rosyjskich. Na mnie ręce i powiedzieli : „Wysyłamy Cię”. I cały czas to promuję. Cały czas to działa, tak jak tylko mogę. Więc byliście wybrani nie z kapelusza tylko przy człowieku, który miał do tego prerogatywy.

Igor: Marcinie, ale po co występowałeś do nas, że my mamy Cię ordynować na Starszego?

Marcin: Poczekaj. Nie, nie, moment. Chodziło mi o to. Możemy rozważyć bardzo prosty casus np. Pawła. Był apostołem? A jednak nałożyli na niego ręce bo został wysłany na misję, tak? Zgadza się? Dlaczego? Przecież był apostołem. Już Ci Igor odpowiadam. Różnica jaka polegała między Zborem Baptystów a tamtymi Braćmi, których cały czas do dzisiaj szanuję i lubię i mamy kontakt – jest doktrynalna – to są Arminianie, wiesz, mimo wszystko. I bliżej mi jest do polskich Baptystów, może inaczej, do polskich Braci , bliżej mi zawsze było i bliżej do Teologii Reformowanej. To się bardzo zmieniło w moim życiu od tamtej pory. Minęło sporo czasu. No takie są koleje losu. Nie uznaję ich za wrogów wiary, nie uznaję ich za ‘nie-braci’, uznaje ich po prostu za ludzi, którzy pobłądzili w tym temacie. Ale nie ma doskonałych ludzi. Teraz odpowiadając na Twoje pytanie. W moim odczuciu, może inaczej, w moim najlepszym rozumieniu i w rozważeniu tej sprawy, lepiej byłoby być z Braćmi, którzy są tu na miejscu i którzy wyznają Teologię Reformowaną. Co nie oznacza, że ja zakończyłem współpracę z tamtymi ludźmi, to nie w tym rzecz. Mało tego, jeśli spojrzysz na historię, Igor, kościoła to np. Piotr czy Paweł sprawowali funkcje Pastorów w wielu miejscach. Na przykład. To nie w tym rzecz zupełnie. Mało tego, jeśli wiesz, to każdy misjonarz jest niezależny. Wiesz o tym doskonale. Tzn. w sensie podejmowania decyzji. Natomiast jeśli chodzi o rodzimy zbór, dla mnie bliższy byłby zbór tu w Zabrzu niż jeździć załóżmy do Estonii, do miasta, które się nazywa Valka obok miasta Valga na pograniczu z Łotwą. Jest mi bliżej do Zabrza, mimo wszystko. Co nie oznacza, że nie prowadzę i staram się zawsze to wypełniać i wspierać i z każdej strony to szło, Igor, wiesz? I prosta zasada. Starsi zboru, wspomniałeś, że jakoś tam samozwańczy..to nie jest tak Igor. Słowo Boże jest autorytetem. Wysłałem Ci artykuł. Przeczytałeś go czy nie miałeś czasu?

Igor: Tak, przeczytałem

Marcin: Zgadzasz się z nim?

Igor: Nie, nie..miałem czas, przeczytałem. Ale nie do końca.

Marcin: Nie do końca. Czyli jednak nie Słowo Boże ustala, tak? Czyli jednak ktoś musi być Starszy, który Cię ustali, tak? No cóż, Igor..

Igor: Nie. Nie podpuszczaj mnie. Nie bierz mnie pod włos. Marcinie, uważam, że Twoje starszeństwo w tym zborze jest pomyłką. I z całym szacunkiem dla Twoich ambicji, dla Twojej pracy, którą wykonujesz, starszeństwo na odległość (1500 km), które Cię dzieli, niebycia w zborze na co dzień..Pasterz ma być z owcami. Pasterz ma być wśród owiec. Natomiast takie Twoje zdalne sterowanie zborem jest pomyłką i bije się w pierś, że się na to zgodziłem.

Marcin: No dobrze

Igor: Tym bardziej, że jesteś człowiekiem autorytarnym. Człowiekiem, z którym się muszą wszyscy zgadzać, a jak się ktoś nie zgadza to jest zaraz heretyk, wróg

Marcin: No, nie do końca, bo widzisz Igor. Powiedziałeś słowo, że ’sterować zdalnie’. No nie wiem w jaki sposób odczułeś zdalne sterowanie. Ok, masz takie odczucie. Nie wiem. Nic sobie nie mam do zarzucenia, ponieważ wszelkie decyzje, dyspozycje nie wypadały z mojej strony w stosunku do Zboru w Zabrzu zdalnie. Jeśli już, to zawsze starałem się żeby jakieś ustalenia dochodziły o godzinie 15.00 przez telefon. Co zresztą odbyło się chyba raz, czy dwa razy czy trzy razy żeśmy się razem spotkali. Dwa razy żeśmy się spotkali na miejscu no i raz w sprawie K. o ile pamiętam, co zresztą chyba pamiętasz, zborowi wyszło na zdrowie. I sam się do tego zgodziłeś, prawda? Chyba nie miałeś tutaj nic do dodania. Ja sam powiedziałem, że nie mam zamiaru mieszać się w każdą sprawę zborową, jeśli chodzi o istotne sprawy, to jak najbardziej, jeśli zajdzie taka potrzeba. No i spójrz na to od tej strony. Możesz się nie zgadzać, możesz żałować tej decyzji, ale ona została już podjęta. Nikt Ci jej nie kazał podejmować, prawda? No dobrze, ale..

Igor: Podjęta została, ale (niewyraźne). Nie jest powiedziane, że musi tak być

Marcin: Nie ma problemu, to nie w tym rzecz. Pytanie jest jedno, wiesz. Igor, ja Ciebie znam trochę innego a teraz troszeczkę pokazujesz inną twarz. Nie będę Cię oskarżał w tej chwili bo to nie jest na tą rozmowę. Natomiast chciałbym Ci powiedzieć taką rzecz. Przykro mi jest, wiesz, że zamiast stać na Słowie za wszelką cenę, postawiłeś w moim odczuciu , w moim zrozumieniu, na prawo kościelne.

Igor: No, być może

Marcin: Być może Igor. Słuchaj. Chcę sobie spokojnie tutaj porozmawiać, bez konsekwencji żadnych, naprawdę. Możemy sobie porozmawiać, co komu na sercu leży. Jeśli uważasz, że zdalne sterowanie ludźmi – uwierz mi – to nie jest tak. Może ja Ci powiem co mi na sercu leżało. Masz 1200 zł w kasie, pamiętasz to? No to, to jest moje zdalne sterowanie. Na ewangelie proszę to przeznaczyć. I wykonać. I cisnąłem do końca. ‘Proszę to robić, proszę ewangelizować’.

Igor: Marcinie, ale Ty nie wyliczaj mi ile Ty wysłałeś do kościoła, bo ja co miesiąc wysyłam do kościoła

Marcin: Dobrze, ale Igor..

Igor: Nie wyliczaj mi pieniędzy, ile wysłałeś na kościół. Jeśli jesteś członkiem kościoła, to chyba normalne, że się dokładasz do niego.

Marcin: Dlaczego Ty mnie atakujesz? Że Ci powiedziałem, co jedyne starałem się zrobić..? Na co cisnąłem, na tą jedyną rzecz. ‘Ewangelizujmy, ewangelizujmy’. I non stop o to prosiłem. ‘Zróbmy to, zróbmy to’. Zawsze to robiłem. To jest jedna rzecz, którą Bóg kładł mi na sercu, żeby to się działo. I to jest wszystko co mam sobie do zarzucenia tutaj.

Igor: Marcinie, na dzień dzisiejszy, to nasza ewangelizacja polega na atakowaniu wszystkich innych

Marcin: O czym Ty mówisz Igor?! O stronie „Reformowani”?

Igor: No chociażby

Marcin: Ale to nie jest strona zborowa. Proszę to odseparować

Igor: No nie jest tak, że strona nie jest zborowa bo wyraźnie jest napisane, że strona „Reformowani” działa przy Zborze

Marcin: Nie. Jest napisane o ‘Misji’ Reformowanych. A ‘Misja’ Reformowanych to było jeszcze coś innego. To nie jest strona „Reformowanych”

Igor: No ale ludziom się kojarzy. Nie dzielą tego na ‘Misję’. Jeżeli czytają, że jest na stronie „Reformowani.info”, że działasz przy Zborze, to..

Marcin: Nie, nie. Poczekaj. Siedzibą ‘Misji” Reformowanych – jak znajdziesz sobie zakładkę – ‘Misja’- to jest zupełnie oddzielny pomysł. Nawet żeśmy rozmawiali, że to musi zostać powołana misja do powołania zboru itd. Jest zupełnie odrębnym tworem. O tym żeśmy od początku rozmawiali. Strona „Reformowani.info” nigdy nie miała nic wspólnego z Zabrzem i tyle. To jest moja prywatna strona.

Igor: Ale jest z Zabrzem kojarzona. Jest prowadzona przez ludzi, którzy są związani z Zabrzem.

Marcin: Ale to nie ma żadnego znaczenia. Strona „Reformowani.info” wyraża opinię ludzi w nią zaangażowanych. To nie jest Twoja opinia ani opinia ludzi w Zabrzu i chyba to jest oczywiste?

Igor: Na pewno nie, ale tak jest kojarzona

Marcin: No, ale to nie jest mój problem. Ja nikomu nie karzę tak tego kojarzyć i już. Tym bardziej, że ‘Misja’ , jeśli o to chodzi,notabene, niestety na razie nie działa. No, nie udało się ani razu spotkać ‘Misji’, którą tak naprawdę zarządzają zupełnie inni ludzie, nie do końca ja może mam w tym główny udział. No, po prostu nie mieli czasu ze względu na różne perturbacje życiowe, z wielką moją przykrością. Natomiast, niestety Igor, nie można mówić, że strona „Reformowani” to jest strona w Zabrzu. Strona w Zabrzu, o ile się nie mylę jest na Facebook, zgadza się? Ja tam nie piszę nic. Nie udzielam się. Także to nie jest argument żaden w sprawie. Także, Igor, ja Cię znałem od tej strony:’Słowo Boże; walczmy z tym wszystkim, Prawda; zróbmy to po biblijnemu, po Bożemu’. No a dzisiaj robimy to po kościelnemu.

Igor: Marcinie, ale wstępujemy do kościoła, który ma określoną strukturę, który ma jakieś zwyczaje, ma swoje prawo wewnętrzne. Jeżeli nam to nie odpowiada, to nie wstępuję do tego kościoła. Jeżeli mi nie odpowiada statut Polskiego Związku Wegetarian bo jem mięso, to nie wstępuję do Polskiego Związku Wegetarian bo lubię mięso. A nawet jeżeli wstępuję to stosuję się do zasad, które w tym stowarzyszeniu, kościele, klubie, cokolwiek to jest, które tam panują. To jest proste.

Marcin: Wiesz co, masz rację. Jak najbardziej. Pod jednym warunkiem, że prawo nie jest sprzeczne z Biblią. A jeśli jest sprzeczne z Biblią to proszę..

Igor: No to właśnie. Jeśli wstępuję do kościoła, którego zasady są sprzeczne z Biblią (niewyraźne)

Marcin: Igor, poczekaj. Masz rację, ale w jednym nie masz racji. Nikt nigdy kto wstępuje do zboru, nie wstępuje do denominacji. Wstępujesz do lokalnego zboru, tak?

Igor: Ale lokalny zbór jest częścią denominacji

Marcin: Zgadza się Igor. Nie będę tutaj polemizował, bo to by było wręcz głupie. Natomiast powiem Ci jedną rzecz. Denominacja nie jest na śmierć i życie. Zobacz nawet od tej strony.

Igor: Oczywiście, że nie jest na śmierć i życie. Ja wcale nie mówię, że będę w Kościele Chrześcijan Baptystów do końca życia. Jeśli masa krytyczna się przekroczy to też z tego kościoła wystąpię. Ale daj mi coś powiedzieć.

Marcin: Pozwól mi zdefiniować rzeczy, bo opowiadasz rzeczy, których ja nie miałem na myśli. Mogę? Igor, mi nie chodzi o wystąpienie z Kościoła Baptystów lokalnego tylko o wystąpienie lokalnego Kościoła Baptystów z denominacji. Mówię w tym kontekście, że denominacja nie jest na śmierć i życie.

Igor: Na dzień dzisiejszy nie ma takiej woli zboru. Nie może czterech facetów, którzy się sami powołują, wyprowadzić cały zbór z denominacji jeżeli nie ma takiej woli zboru.

Marcin: No i zobacz Igor. I znowu wracamy do rzeczy, które inaczej żeśmy rozumieli trzy lata temu a inaczej rozumiemy teraz.

Igor: No inaczej. No ludziom się zmieniają też poglądy. Człowiek dojrzewa też i też przemyśliwuje pewne sprawy. Ja wcale nie mówię, gdyby mi się nie zmieniły poglądy to ja bym (niewyraźne) dzisiaj siedział. A gdyby Tobie się nie zmieniały poglądy to Ty też byś był hiper charyzmatykiem, jakim byłeś.

Marcin: No, nie byłem, no ale niech będzie. Igor, jeszcze raz. Ustaliliśmy na początku naszego spotkania, trzy lata temu, że biblijnym autorytetem, postanowiliśmy i my i Duch Święty. I to są Twoje słowa przy obecności mojej, jako misjonarza również wysłanego, że zostały wypełnione wszystkie kryteria, wszystkich starszych kandydatów. Minął półroczny okres sprawdzający, czy żaden członek zboru nie powiedział :’Nie”. I tu się zgodzisz? Nie możesz powiedzieć żeśmy się spotkali, powołali. Słowo Boże powołało. A wszyscy, którzy się na to zdecydowali, powiedzieli, że mają wielkie poczucie. Ja się was zapytałem:”Czy wy czujecie powołanie do tego w sercu?” – powiedzieliście: „Tak, jak najbardziej”. Wszyscy. Przecież byliśmy przy tym. Nie trzeba tego ukrywać.

Igor: No byliśmy

Marcin: Więc nie jest to samopowołanie. Bóg powołuje. I zostało to wszystko zweryfikowane biblijnie Igor, biblijnie. Na podstawie kryteriów biblijnych. I te wszystkie kryteria zostały spełnione. Miałeś te dokumenty w ręku, widziałeś, patrzyłeś. Okazało się, że Ławnik nie został zweryfikowany i został wydalony ze zboru, prawda?

Igor: No

Marcin: No dokładnie. Nie możesz powiedzieć Igor, że żeśmy sami się powołali. To nie tak. Bóg powołuje. Zbór nie miał nic przeciwko. Ja byłem przy tym i nawet przyleciałem, żeby to potwierdzić za pół roku. Taka była umowa no i się pojawiłem. Przecież nic się nie stało niebiblijnego, więc proszę Cię nie używaj argumentu, że sami żeśmy się powołali. Po drugie Igor, to nie zbór decyduje o takich sprawach tylko Starsi. I teraz zobacz. Jeśli jeden Starszy mówi:”nie , nie zgadzam się”, to nie ma aklamacji i taka była od początku mowa. Zgadzasz się ze mną? Nikt nigdy nie mówił: „Musisz się zgadzać”, albo :”trzech z czterech musi się zgodzić żeby była decyzja”. Nie. Sto procent. Wiesz co to znaczy? Że jeśli ja powiem, załóżmy, odbije mi, nie wiem :”zakładamy spódnice”, a Ty mówisz:”Upamiętaj się, chłopie. Nie założymy spódnic”, to nie ma spódnic, ponieważ nie ma stuprocentowej zgodności. Czy to jest Igor niebiblijny model? To jest jedyny biblijny model, prawda? Wiec Igor..

Igor: Ale jest o tyle niebiblijny, że tak jak Ci napisałem, że też zbór ma..(niewyraźne). W zasadzie ostateczną instancją jest zbór. To nie jest tak, że nawet jeżeli Duch Święty wybrał w objawieniu cudownym, to taki zbór nie może być pominięty. Nie może być tak, że „róbta co chceta” bo jesteście..

Marcin: Kurczę, Igor, wiesz co, nie tak żeśmy to rozważali kiedyś. I dzisiaj myślę, że troszeczkę poluzowałeś swoje kryteria. Tak mi się wydaje, nie wiem, może się mylę, ale ja rozumiem cały czas, że rozumieliśmy tę sprawę tak samo, jednomyślnie. Że to właśnie Starsi zarządzają zborem. W najlepszym interesie zboru. Dlatego jest ten pluralizm Starszych i aklamacja wymagana, żeby nie było czegoś takiego, że jest samowolka jakiegoś człowieka. Natomiast zbór nie zarządza zborem.

Igor: Jeśli jest samowolka czterech ludzi, to już prowadzi do(niewyraźne)

Marcin: Może tak prowadzić, ale pamiętaj jeszcze o kryteriach, które są wymagane i jakieś te kryteria są. I wystarczy, że się jeden nie zgodzi, to Boży statut mówi, że nie. Mało tego, jeśli 4 Starszych jest zwiedzionych, no to sam zbór, żeby nie wiem co się działo, to i tak cały zbór będzie zwiedziony. Bo Starsi już sobie poradzą z tym.

Igor: Jeżeli zbór ma głos, jeżeli zbór też może zabrać głos to zbór może Starszych odwołać i Starszych zostawić

Marcin: No nie bardzo, Igor. Jeszcze raz

Igor: To jest to zły model. Jeżeli kilku Starszych prowadzi zbór na zatracenie, to jest to zły model

Marcin: Nie jest to zły model. Powiem Ci dlaczego. Owszem, jest napisane, że :” spomiędzy was wyjdą wilki”. Jest to napisane wprost, ale „spomiędzy was”. Natomiast model mówi tak :”musi być aklamacja”. Nie może być..

Igor: No dobrze. Bez aklamacji powiedzieli, że poprowadzimy zbór na zatracenie

Marcin: Igor, Pismo Święte całkowicie ustala, że to Starsi decydują o roli zboru i losie zboru a nie kto inny. Taki jest model biblijny. Mogę Ci przedstawić jeszcze raz ten argument żebyś sobie go spokojnie rozważył. Jeśli chcesz, jeśli nie, to też..

Igor: Postawiłeś argument, więc stawiam Ci kontrargument, że jako Starsi możemy poprowadzić zbór na zatracenie a zbór ma położyć uszy po sobie i (niewyraźne)

Marcin: Nie Igor. Podchodzisz do tego od końca. Tak jakby w zborze pojawili się tylko źli Starsi

Igor: Nie, ale hipotetycznie zakładamy. Zakładamy, że Starsi są zwiedzeni i prowadzą zbór na zatracenie. Zbór ma tego świadomość i ma położyć uszy po sobie

Marcin: Hipotetycznie to Związek Radziecki był najlepszym ustrojem. To też hipotetycznie. Natomiast my mówimy od strony praktycznej. Od strony praktycznej Duch Święty zawsze stawia w zborze ludzi na Starszyźnie. Jeśli to są biblijnie wybrani ludzie to muszą tam być wierzący ludzie. Nie wierzę w to, że są to niewierzący. A wierzący? Nie mogą się wszyscy mylić co do każdej sprawy. I teraz popatrz. Nie znam fragmentu Słowa Bożego, te wszystkie , które podałeś, z całym szacunkiem do Ciebie są błędnie zinterpretowane. One są nadinterpretowane. Chociażby te fragmenty, które mówią: „Oddajcie takiego na zatracenie szatanowi”. Jeśli poczytasz sobie komentarze choćby MacArthura, zobaczysz, że tam jest mowa o czymś takim. Jak to się dzieje? Zbiera się zbór i Starsi decydują i mówią to oficjalnie. O to tu chodzi. To nie jest tak, że w jednym miejscu Pismo mówi, wierzysz w Analogię Scripturę, że Pismo sobie nie może zaprzeczać, prawda? No, wierzysz w coś takiego. Mam nadzieję, że ta zasada jest..

Igor: No, wierzę

Marcin: Wiec skoro w jednych miejscach Pismo mówi, że to Starsi decydują o polityce zboru, nie zborownicy

Igor: (niewyraźne) w tym pierwszym moim przekładzie, że ostateczną instancją jest kościół

Marcin: No wlaśnie nie, Igor

Igor: (niewyraźne)

Marcin: Zauważ, np. jak w Objawieniu jest napisane: „..a do anioła kościoła napisz..”. Czyli jest mimo wszystko kościół reprezentowany przez Starszych. Mało tego. Jeśli spojrzysz na misję Pawła, to on zbierał Starszych i opowiadał wszystko starszym. Polityka zboru prowadzona jest..

Igor: Ale Listy są pisane do zborów

Marcin: Przecież są nie tylko Listy do Starszych. Tam nie miał tylko dyrektyw: „Słuchajcie, tak i tak róbcie”. Natomiast jeszcze raz, Igor. Polityką zboru zarządzają wg Pisma tylko i wyłącznie Starsi. Dyscypliną również. Natomiast zbór cały ma być o tym poinformowany. Tak to wygląda. To jest argument. Nie możesz z jednej strony ustalać, zarządzać..

Igor: Post factum

Marcin: Tak, post factum, tak oczywiście, tak. I teraz popatrz dalej. Nie możesz z jednej strony ustalać zasady, że to Starsi decydują, a potem mówić, że jednak mimo wszystko nad Starszymi jest zbór. Nie jest nad Starszymi zbór. Starsi są nad zborem i to oni są odpowiedzialni. Mało tego, Hebrajczyków, jeśli sobie otworzysz, jak jest napisane? W 13:7 i 13:17 :”Bądźcie im posłuszni”. Tam jest słowo użyte: ‘hegemai’, drugie słowo będzie: ‘hegemon’. „Bądźcie im posłuszni, bo oni zdadzą Bogu relacje za to co robili”, a nie zbór. Zbór nie jest od decydowania w sprawach wiary. Mało tego, wyobraź sobie teraz demokrację. Że masz w zborze załóżmy, nie wiem, 10,15, 30, 600 członków i co? Parlament z tego robimy? Nie, Igor. Widzisz, chodzi o to..

Igor: Marcin, ale to nie chodzi, że będziemy robić głosowanie czy kazanie ma być na temat grzechu czy na temat łaski. Bo od nauczania, od wyprowadzania pewnych misji teologicznych, nauczania zboru są Starsi. I tu się zgadzam w pełnej rozciągłości. Natomiast..

Marcin: I dyscypliny też

Igor: Jeśli chodzi o dyscyplinę.. to zbór i w ogóle nie może być tak, że wszystko się dzieje poza zborem, a zbór jest tylko łaskawie informowany. To prowadzi do klerykalizacji. Właśnie to co robi Kościół Katolicki.

Marcin: Jest tak nie do końca, bo..

Igor: Biskup i księża tylko decydują

Marcin: Wiesz co, nie do końca, bo biskup jest nad księżmi i tak naprawdę masz system episkopalny. Igor, jeszcze raz. Tak naprawdę w rzymskim katolicyźmie o wszystkim decyduje jedna osoba, oczywiście pod naciskiem Magisterium. I potem to idzie w dół. Natomiast w zborze, w strukturze biblijnej, ona jest, wydawałoby się podobna do tego co powinno być w Biblii. Natomiast w Biblii jest napisane wyraźnie, że to ma być pluralizm Starszych. Po to ma być ich wielu żeby właśnie dobrze decyzje podejmowali. I to jest kluczowy cel działania zboru. Mogę Ci wysłać wszystkie artykuły w tym temacie. Szczególnie bardzo interesujące są tego Toma Pennington’a. Będę następny niedługo tłumaczył i oni cały czas to samo argumentują. To co mówisz nie jest biblijną nauką, właśnie widzisz. Wiadomo, Igor, że Starsi nie są , nie działają w oderwaniu od owiec. Nie można. Przecież nie idziesz i nie mówisz:” Weź tą pałę i macie robić co ja wam każę” To tak nie działa. Starsi zdadzą sprawę Panu Bogu. W sumieniu związani przed Bogiem za działania na rzecz dobra zboru. Więc, Igor, no jeśli to są biblijnie powołani Starsi, będą działać w jak najlepszym imieniu zboru. „(niewyraźne)..przede wszystkim jednak rozpatrując to w kontekście Słowa Bożego. Słowo Boże ustanawia tych Starszych, odpowiedzialnych za zbór, którzy zdadzą relacje za prowadzenie zboru. Dyscyplina należy do Starszych zboru i ma być publicznie ogłaszana”. Dyscyplina nad Starszymi zboru jest o wiele ciekawsza, uwaga, ponieważ nie wymaga tych kroków – pierwsze i drugie napomnienie- po prostu inni Starsi zbierają się i decydują przez aklamację – tak i tak. Zgadza się. No i do widzenia. I już. Tak to działa. Nie wiem dlaczego zacząłeś uważać inaczej. Pozwól, że Ci powiem taką rzecz. Wydaje mi się, że to tak jakbyś nie chciał tej odpowiedzialności troszeczkę dźwigać na sobie. I myślę też, że dwie rzeczy tutaj troszeczkę nie zadziałały. Ja Ci tutaj jeśli mogę, jeśli pozwolisz, jeśli masz chęć..Argumenty o tym co mówię cały czas, biblijne argumenty. O tym, że zarówno dyscypliną jak i całą polityką zboru decydują Starsi zboru, pluralizm Starszych. I ie wierzę w to, że Starsi wybrani na podstawie biblijnych kryteriów, wszyscy okażą się zwiedzeni, niewierzący. Zawsze pojawi się jeden. A pamiętaj. Jeden głos „Nie”, oznacza, że nie robimy tego, tak? Rozumiesz? Mówisz: „Nie” i już. I czekamy. Podnosimy tą sprawę znowu może za miesiąc. Pamiętasz jak powiedziałeś :”Nie” na K., i co? Stało się coś dopóki nie zdecydowałeś (wszyscy nie podjęliśmy jednej decyzji), nie stało się nic. Zgadza się. I nie możesz powiedzieć, że

Igor: Bez Mikołaja była ta rozmowa

Marcin: No, nie do końca, bo żeśmy z nim potem rozmawiali. I on potem się zgodził. Tak czy inaczej, przez telefon. Wiesz, decyzja..Myśmy uzgodnili temat we trzech i nie było Mikołaja. I jaka była rozmowa? Musi Mikołaj o tym wiedzieć. Pamiętasz to? Nie możesz powiedzieć, że było inaczej. Nie mów, że tak. To co to jest? Autorytatywne działanie czy jednak zgodnie z Pismem? Chyba jednak zgodnie z Pismem. Musi Mikołaj wyrazić też opinię na „Tak”. I Mikołaj ją wyraził. Pamiętasz ją? Ja ją pamiętam. Powiedział: „No tak, tak trzeba”. No i do czasu kiedy we czterech się nie zgodziliśmy na sprawę, nie było tematu nawet. Czyli to zadziałało dobrze. Powiedziałeś w pewnym momencie:” Nie” i czekaliśmy. Moim zdaniem na szkodę dla zboru. No ale to jest tylko moje zdanie. No, ale cóż, nie zgodziłeś się, ok. Temat podnieśliśmy za jakiś czas, doszło do zgody , wyszło, że ok. Znaczy się, że jest Boża wola w tym temacie. Zgadza się. I w każdym punkcie tak to wygląda. W każdym, Igor. Według biblijnego modelu. I to się sprawdza. I dopóki by się nie zaczęły mieszać osoby trzecie w sprawy zboru, wszystko było by dobrze, wiesz? Naprawdę. Bo wystarczyłoby Twoje zdanie: „Nie, ponieważ…”, no i tu podajesz argumenty biblijne: „to, to i to”, no to się modlimy. Przecież, Igor, spójrz na to. Naszym ostatecznym argumentem zawsze jest Pismo Święte. Dobrze mówię? Powinno być przynajmniej

Igor: No tak

Marcin: Powinno być. I jeśli masz inne zrozumienie danych fragmentów ze Słowa Bożego, no to musimy się modlić aż dojdziemy do jedności w zborze. I tak to działa. To nie ma tak, że Leszczyński powie, że tak ma być, to tak ma być; czy Kozera powie, że tak ma być, to tak ma być. Jeśli chodzi o praktykę zboru przede wszystkim. No i myślę ,że o teologię też. Oprócz tego, w każdym obrębie zboru pewne nauki, są pewne widełki różnic doktrynalnych. Np. ja bym był tutaj dość ostrożny jeśli chodzi o eschatologię ( nie chciałbym tu schodzić na głębsze tematy), no nie wiem. Nie wiem czy Ty wierzysz, że jest duch, dusza i ciało czy tylko duch i ciało

Igor: No, no

Marcin: No i widzisz. Są dwie szkoły. Myślę, że pewna swoboda nauczania powinna zostać udzielona każdemu. Jeśli masz przekonanie, że tak, no to tak, jeśli tak, to tak. Ok, ale nie jest to jakaś herezja czy coś co prowadzi do bardzo poważnego odstępstwa. Po prostu Ty bierzesz odpowiedzialność za swoją naukę i jeśli to nie wykracza poza schematy biblijne na których można się oprzeć czy czynów które prowadzą do trudności duchowych, no to bierzesz to na siebie. I kontynuujesz. I tak to działa. I nawet na stronie „Reformowanych” tak to działa. Nie jest tak, że jeśli cokolwiek mi nie odpowiada ( załóżmy mi) to nie zostanie opublikowane. Co możesz dokładnie prześledzić chociażby na podstawie cytatów, które mówią raz tak, raz tak. Jeden brat ma takie zrozumienie i nie mogę mu powiedzieć: „Słuchaj..”, mam się z nim spierać? Jeśli jest przekonany to ma prawo do swojego zdania. I tak to działa Igor. I tak by było super. I każda decyzja, którą mogliśmy podjąć w zborze dokładnie by tak wyglądała. Twoja osoba bynajmniej nie byłaby i nie jest jeszcze do tej pory, mam nadzieję, nie jest w jakiś sposób pokrzywdzona. Że: „Słuchaj, Leszczyński to nie ma nic do powiedzenia” albo, że:” Kozera to decyduje co się w zborze dzieje”. To nie tak wygląda. Igor, podałem Ci praktyczne przykłady jak to wyglądało w trudnych sytuacjach. I dzięki Bogu, że ja się wtedy nie zgodziłem bo mogę powiedzieć wprost. Nie mam sobie nic do zarzucenia na :”Nie”, czyli Twoje veto Igora. Nie było nic za plecami robione, nie było nic powiedziane. No trudno. Możemy się modlić o to, możemy próbować jeszcze o tym rozmawiać. I tak to wyglądało. Czy czułeś się napierany w stosunku do K.? Ja Ci tylko pokazałem argumenty

Igor: Tak

Marcin: Tak, ale widziałeś co się działo, jak on zaczął zbór w pewnym momencie reprezentować. Czytałeś ten dokument, który obcy ludzie o zborze pisali? Czytałeś to?

Igor: No pewnie tak

Marcin: To już wiesz. To wszystko co ja powiedziałem, nagle jakiś katolik wygarnął. „Co to za Baptyści są? Czy jesteście chorzy? To jest jakiś psychiczny zbór”. Masz to, masz ten dokument, ja Ci go wysłałem

Igor: No, ale wiesz, takie opinie są też na temat Twoich publikacji

Marcin: Dobrze, rozumiem

Igor: Ludzie maja różne podejście do tego co my publikujemy

Marcin: Dobrze, tylko jest jedna różnica. Wiesz jaka? Ten człowiek wchodził do zboru pijany

Igor: A, no to jest oczywiste. Tutaj nie mam(…)

Marcin: I teraz powiem Ci jeszcze coś, Igor. Między nami sprawa wygląda tak. Facet ma w sobie inną duchowość i tą duchowość nazywał duchem świętym. Nawet do psychiatryka..i to jest duch święty. Sam powiedziałeś, że takiego kłamstwa nigdzie nie widziałeś. I on tą duchowość zaczął wprowadzać tutaj do zboru i burzyć ład w zborze. No to taką decyzję należało podjąć wcześniej, dużo wcześniej (takie jest moje zdanie). A teraz wracając do rzeczy, Igor, takie były ustalenia, czyli pokazałem Ci przynajmniej tak rozumiem, że pokazałem Ci, że ten model może ma swoje wady ze względu na ludzki element. Ale czwórka ludzi może śmiało zborem zarządzać musząc być całkowicie zgodnym i wszystko mogłoby się dobrze odbywać. W niczym nie potrzeba żadnych zewnętrznych sił, które będą nadzorować zbór ponieważ mamy od tego Pismo Święte, widzisz?

Nie wiem czy kojarzysz kongregacjonalizm baptystyczny, który obowiązywał. Dopóki to istniało z Baptystami było dobrze. Kiedy zaczęły wchodzić bardziej episkopalne

Igor: Ale Kongregacjonalizm to właśnie polega na decyzyjności zboru, natomiast to o czym Ty mówisz to jest Prezbiterianizm gdzie właśnie jest zasada zarządzania zboru przez Starszych. Jak sama nazwa wskazuje

Marcin: Wiesz, może masz rację. Może mi się już ze zmęczenia znaczenia pomyliły. W każdym razie chodzi mi o tą rzecz, którą Baptyści wyznawali do czasu aż się to zmieniło i kiedy zaczęły powstawać jakieś funkcje – ponad. I teraz zobacz co się dzieje. Rozmawiałem, nie wiem czy kojarzysz Artura Piotrowskiego?

Igor: Kojarzę, mieliśmy parę kontaktów

Marcin: Może porozmawiaj z nim osobiście, jak masz chęć, jakie on ma spostrzeżenia nt. współczesnego Baptyzmu. On mi powiedział bardzo dosadne słowa, które mi dały dużo do myślenia. Jest mi przykro, Igor, że tak to wygląda. Dlatego uważam, przynajmniej moje zdanie jest takie, istnieją alternatywy. Np. sam Artur jest w takim stowarzyszeniu właśnie, które jest takie, jak było pierwsze baptystyczne. I u nich Ci się nikt nie wtrąca do zboru, rządzą autonomicznie. Nie ma jakiegoś denominacyjnego prawa kościelnego. Natomiast mają oczywiście tak jak Pismo wskazuje ludzi, którzy składają się na nich i oni pewne rzeczy koordynują. Np. misjonarzy, szkoły itd. I to jest zresztą całkowicie biblijne. Mamy przykłady kiedy to towarzyszy Pawła wybierały kongregacje. Czytałeś może o tym

Igor: No..

Marcin: Że to właśnie zbory wybierały towarzyszy Pawła, ale nie decydowały o wewnętrznych sprawach zboru. I można byłoby pomyśleć właśnie o czymś takim żeby Zbór w Zabrzu podłączyć pod coś takiego zamiast tkwić w czymś co idzie w jawną ekumenię co pokazałem w artykułach i tyle. To są dokumenty, które.. Może Igor nie czytałeś tych artykułów, ale one są merytoryczne. To nie są artykuły emocjonalne, to są merytoryczne. Tu i tu napisał, że trzeba połączyć struktury; tu i tu napisał, że trzeba liturgię ujednolicić, wiarę. No przecież to jest Jego cel.

Igor: Marcinie, ale nikt przecież nikogo nie zmusza do bycia Baptystą, trwać w zgniłym i wstrętnym Kościele Chrześcijan Baptystów jaki jest w Polsce

Marcin: No, ale teraz spójrz Igor

Igor: Nikt Cię końmi do tego kościoła nie przyciągał. Załóż nowy zbór, podłącz go do jakiejkolwiek struktury jak A.Piotrowski czy inni albo w ogóle nie podłączaj nigdzie. Droga jest wolna. Marcinie, dlaczego wchodzisz do zboru i chcesz go gdzieś wyrywać ze struktury, denominacji, w której jest i nowy kościół chcesz stworzyć? Żeby nie budować na czyimś fundamencie, załóż sobie kościół od nowa jako Marcin Kozera, jako misjonarz

Marcin: Już Ci odpowiadam. Ponieważ Starsi mają obowiązek zarządzać polityką zboru to kiedy Starsi dowiadują się o takim przekręcie, o takiej manipulacji. Co innego się mówi a co innego się robi. I o takiej polityce i o takiej tendencji..

Igor: Ale to tak nie jest, że co innego się mówi a co innego się robi (niewyraźne). Wichary jest baptystą, jest w Polskiej Radzie Ekumenicznej

Marcin: Mogę dokończyć? Zostawmy Wicharego. Każdy człowiek, który ma Boga w sercu, jak widzi, że jego zbór jest narażony na niebezpieczeństwo i to bardzo realne, no to co robi? Bierze Słowo Boże i pyta Boga o radę

Igor: Robi larum. Ale główne niebezpieczeństwo(niewyraźne). Nikt mnie nie zmusza, nie zostawia maila do Rady Kościoła, że mam się w koloratkę ubrać i udać się do Kościoła Katolickiego na jakieś tam uroczystości. No więc, jeżeli takie coś przyjdzie to wtedy trzeba będzie wystąpić, natomiast w tej chwili jest(niewyraźne). Kogo ciągnie to idzie do ‘purpuratów’, kogo nie ciągnie to nie idzie. Nikt nikogo do tego nie zmusza

Marcin: Igor i teraz popatrz. Zobacz teraz co się dzieje. To, że ja mam takie zdanie, ty masz przeciwne, oznacza, że zbór nie wyjdzie, prawda? Dlaczego? Bo musi być jedność decyzyjna Starszych. Zgadza się?

Igor: No, no zgadzam się

Marcin: No więc tu masz pełne bezpieczeństwo, tak? Dopóki nie zostaniesz przez Ducha Świętego przekonany, że zbór powinien wyjść. Nie ma takiej opcji nawet. Natomiast ja ze związany (siebie?) w sumieniu po mojej prywatnej stronie biję na alarm

Igor: No dobrze, bij na alarm, ale rób to jako Marcin Kozera, nie związany ze Zborem w Zabrzu

Marcin: Dokładnie to robię w ten sposób. Strona „Reformowani” nie jest prowadzona przez Zabrze Jest prowadzona przeze mnie. Pokaz mi jakikolwiek dokument, który mówi, że pieczę nad stroną „Reformowani” posiada Zbór w Zabrzu. Nie ma. Chodziło tylko o to jedno słowo słowo, o sformułowanie -‘Misja’. Misja to jest zupełnie inna rzecz. To nie jest strona. Misja to jest mnóstwo ludzi: arminianie, ludzie, których ty może nie znasz, ale oni nie są związani z artykułami. Zupełnie nie ta bajka. To tak jakbyś powiedział, nie wiem, Urząd Marszałkowski załóżmy i wójt Sztaboryżu. Co to ma jedno z drugim wspólnego ? Nic. To, że ludzie sobie kojarzą moją osobę.. Jeśli ktoś ma jakikolwiek do mnie zarzut, ja chętnie odpowiem. I artykuły które napisałem i opublikowałem wszystkie oparte są nie o sfałszowane rzeczy. Tylko, Igor, spójrz prawdzie w oczy. O rzeczy, które są opublikowane przez samych odpowiedzialnych. I pokazałem, to napisali, taka będzie ich polityka i do tego będą prowadzić. I dlatego podjęte zostało larum i konkretni ludzie zostali nazwani odstępcami od wiary bo są nimi, Igor. Nie możesz prowadzić ludzi na manowce do Watykanu. Sam powiedziałeś przed chwilą. Gdyby ktokolwiek kazał Ci wejść tam, to byś się nie zgodził. I chwała Bogu, dobrze. Natomiast dyskusja o tym co dalej ze zborem to nie jest w tej chwili na ten telefon bo to w ogóle nie ma sensu. Natomiast, Igor, cały czas podkreślam Ci jedną rzecz. Wszystkie decyzje odnośnie zboru, tego co się w zborze dzieje, powinny być podejmowane przez wszystkich Starszych zboru. I jak sam Ci pokazałem, co do zboru, ani jedna decyzja nie została podjęta samowolnie przez żadnego z nas, żadna. Natomiast co do tego spotkania, które ma się odbyć we wtorek, to Starsi powinni zdecydować czy ono powinno mieć miejsce zbierając się i rozmawiając o tym. Nie było takiej rozmowy, Igor

Igor: No, nie było, ale skoro jesteśmy w strukturze kościoła w którym jesteśmy i w którym jest takie prawo jakie jest. Prawo zabrania konferencji zboru na Radach poza kościołem i takie postanowienie zostało podjęte. Skoro jesteśmy w tym kościele, jesteśmy w tych strukturach, obowiązują nas przepisy tego kościoła. Jeżeli wyjdziemy z tego kościoła wtedy żadne przepisy nie będą nas obowiązywać. Ale dopóki jesteśmy to nas obowiązują.

Marcin: Masz rację Igor. Pierwsze moje pytanie jest takie: „Czy nie powinna się zebrać Rada Starszych anim cokolwiek się stało?”

Igor: No, powinna, ale skoro to jest, że tak powiem, instancja wyższa powołuje, nie ma powodu żeby się to zebranie nie odbyło

Marcin: Nie widzisz Igor. A ja widzę, dlatego, że instancja wyższa nie istnieje wg Słowa Bożego. I teraz spójrz na to

Igor: (niewyraźne) poza kościołem, w którym są instancje wyższe

Marcin: Masz konflikt. Czego będziesz się słuchał? Słowa Bożego czy ludzkiej tradycji? I z tą myślą Cię chciałbym pozostawić, Igor. Naprawdę, fajnie mi się z Tobą rozmawiało i masz dużo racji

Igor: Marcin, masz alergię na to żeby to zebranie się nie odbyło

Marcin: Igor, ja Ci powiem tylko jedną rzecz. Masz cały czas , jeszcze do tej pory, masz jeszcze wybór. Prawo Boże, które Ci pokazałem,( jeśli pozwolisz, wyślę Ci artykuły, robione przez ludzi, egzegetów, którzy są najwyższego kalibru, wiesz, i którzy powracają do tego co było w pierwszym kościele); czy wybierzesz sobie podążanie za prawem kościelnym, które jest skonstruowane po to żeby właśnie ludzi, którzy myślą wg Bożych kryteriów- łamać. Dokładnie, bo tu o to będzie chodziło. Słuchaj, odnośnie tego co się stało. Przede wszystkim spotkanie będzie dotyczyło, o ile się nie mylę, rzeczy, które zboru w ogóle nie dotyczą

Igor: No, zobaczymy

Marcin: Nie wiem. Dla mnie to spotkanie jest nielegalne, ponieważ ja na to spotkanie nie wyraziłem zgody. Dla mnie ono nie ma znaczenia. Może dla Ciebie jest wiążące, nie wiem. Ale pamiętaj jedną rzecz

Igor: Jest wiążące dlatego, że zborownicy chcą tego zebrania

Marcin: Dobrze, niech będzie dla Ciebie wiążące bo zborownicy chcą. W każdym bądź razie Igor, jeszcze raz. Występujesz przeciwko Prawu Bożemu kładąc przed siebie prawo ludzkie, wymyślone przez ludzi. I w ten sposób unieważniasz Prawo Boże patrząc na prawo ludzkie. Dokładnie to Jezus powiedział, że „w ten sposób unieważniacie Prawo Boże tworząc swoje własne tradycje”

Końcowe pytanie do Igora (którego niestety nie ma na nagraniu): Czy rozumiesz ze stajesz przeciw PIsmu Siwtemu, podwazasz autorytet Slowa a tym samym podwazasz samego Boga i ze za to przed Bogiem odpowiesz?

Odpowiedz: tak rozumiem 

Jego Ekscelencja ksiądz Mateusz Wichary urzyna łeb biblijnemu chrześcijaństwu

Obj. 12:17 I rozgniewał się smok na kobietę, i odszedł, aby walczyć z resztą jej potomstwa, z tymi, którzy zachowują przykazania Boga i mają świadectwo Jezusa Chrystusa

Nagranie przesłuchałem w miarę możliwości. To są kpiny oraz wielka mistyfikacja. Wielkie ego ksiedza Wicharego zostało poruszone nieważna ekumenia ważne że ks został obnażony. Mam rozumieć przeprosiny = brak sądu nad wami. Czapka z głowy dla Michała. Przez cały ten sąd przewija się wątek wymuszenia przeprosin. Gdzie tu autonomia zboru? Zborownicy ulegli papieżowi Kucharczyk i inni zachowali sie jak Judasz. Czemu zbór jako jednostka samodzielna pozwolil na usunięcie braci? Domyślam się…

 

. Zaskakujące jest zarzucanie przez oskarzycieli względem oponentow braku miłości. Trzeba zadać sobie zasadnicze pytanie! Czy to nie miłość do prawdy Slowa Bożego oraz troska o braci spowodowała napisanie artykułu? Duma własne interesy jednostki urażona ambicja mogą popchnąć zbór do uległości. W tym do zaprzeczenia sola scriptura. Powoływanie się na brak milosci jest dwulicowe chwytliwy slogan ludzi niestabilnych emocjonalnie. . – Sebastian Aleksander Chudy

Uderzyła mnie jedna straszliwa manipulacja – tam gdzie Capo di tutti cappini mówi, że nie wiedział, czy może przyjechać, bo nie wiedział, czy jeszcze jesteście baptystami. Straszne to jest. Czyli baptyzm to już nie nurt czy kierunek tylko po prostu religia, o przynależności do której decyduje… no właśnie co, skoro nawet nie członkostwo formalne, a tylko „uznanie za baptystę” przez „Głowę Kościoła”?

 

Po drugie bardzo ciekawie, jak dla mnie, przedstawia się kwestia szantażowania całego zboru, w tym co do budynku.

 

Królestwo ciemności zostało poruszone: ekumeniści i charyzmatyczni zwodziciele zarzucają nam zawiść, zazdrość, sianie podziałów. Zabolała ich prawda. Nie zazdroszczę ekumenistom bo równie dobrze mógłbym zazdrościć paniom lekkich obyczajów a dodam, że mam więcej szacunku do prostytutek (historia pokazała, że wiele z nich nawróciło się do Boga). NIe zazdroszczę też charyzmatycznym szamanom i fałszywym nauczycielom tak jak nie zazdroszczę oszustom i ezoterycznym „uzdrowicielom”. Charyzmatyczni guru nie różnią się od nich i tak samo zarabiają na cudzym nieszczęściu. Panie Wichary, nie potraficie podważyć twardych dowodów jakie przeciwko wam wręcz krzyczą, więc gryziecie tych, którzy je przedstawiają… . – Jakub Kiljan

Nagranie audio poniżej

Zbór w Zabrzu

13 Listopad/2018

Spotkanie Zboru w Kwestii Wydalenia 2 Starszych Zboru – Michała Roszaka i Marcina Kozerę

Obecni spoza zboru:

  1. Mateusz Wichary jako przestawiciel Rady Naczlnej Koscioła
  2. Michal Szlachetka Pastor z Otwocka zaproszony przez Wicharego
  3. Łuacjan Gizdoń przew. Rady Okręgu /Pastor – Orzesze
  4. Robert Rejek członek Rady Okręgu /Pastor – Orzesze
  5. Daniel Kulig Zbór Ozaza /Wisła zproszony przez Wicharego

Obecni członkowie zboru:

  1. Janusz Kucharczyk,
  2. Igor Leszczyński (Starszy Zboru),
  3. Żona Igora
  4. Mikołaj Fibik (Starszy Zboru)
  5. Żona Mikołaja
  6. Laura Żydek (z domu Fibik)
  7. Jacek P.
  8. Michał Roszak (Starszy Zboru),

– było obecnych… (kworum było zebrane)

Nieobecni:

Marcin Kozera (Starszy Zboru)

Kluczowe momenty spotkania:

0:01–11:28min – przed zebraniem

11:30min – rozpoczecie spotkania

13:20min – modlitwy wstępne

20:45min– pytanie Michała Roszaka odnośnie praworządności przyjazdu Mateusza Wicharego do Zboru w Zabrzu

  • Jedynym środkiem komunikacji byl podobno brat Igor Leszczyński. – zmieniający zdanie kilkukrotnie odnośnie spotkania;
  • 22:10 – Mateusz Wichary – pytanie M. Roszaka nie będzie zanotowane ponieważ ‘nie wybrano jeszcze osoby zapisującej notatki’
  • 23:00 – Rada Okręgowa nie poinformowała piśmiennie Rady Zboru o spotkaniu – co jest pogwałceniem prawa dot. Autonomiczności zboru (Michał Roszak).
  • 24:00 – Rada Naczelnia – nie poinformowała oficjalnie Starszych Zboru w Zabrzu o zebraniu spotkania członków zboru – Michał Roszak wnosi o zapisanie tego stwierdzenia w protokole spotkania. „Jest to przedewszystkim lekceważenie zboru i zborowników… skoro 28 Padziernika podpisuje się dokument a tu mamy 13 Listopada i oficjalnie pisma z Rady Naczelnej Koscioła nie otrzymaliśmy… Nawet w świecie traktuje się ludzi lepiej, a nic nie stało na przeszkodzieżeby wysłać to w każdej chwili drogą elektroniczną.”
  • 25:48 – Mateusz Wichary grozi usunięciem Michała Roszaka za „złe zachowanie” ?!

26:10 – Oficjalne Rozpoczęcie Konferencji Zboru

‘Siostra’ Laura – zostaje wybrana do spisywania sprawozdania

26:40 – Liczba członków na spotkaniu – stwierdzono kworum

27:05 – Wyjaśnienie trybu obrad i przedstawienie porządku

  • „W kwestii tego co dzieje się w przestrzeni internetowej Rada Kościoła podjęła taką decyzję, aby w porozumieniu z przedstawicielami zboru, a konkretnie głównie rozmawiałem z przewodniczącym Rady Zboru, spotkać się na Konferencji Zboru tak jak do tego mamy prawo. W sytuacjach w których dzieją się złe rzeczy w zborze Rada Kościoła ma takie prawo i ten odpis prawa można zachować sobie abyście wiedzieli dlaczego, tak a nie inaczej, Rada Kościoła tak postanowiła” (M. Wichary)

27:55 – Działalność Internetowa Dwóch Członków Zboru – Michał Roszak i Marcin Kozera

28:25 – Mateusz Wichary nakazuje zborowi aby wybrali Radę Zboru – jako organ zarządzający zborem w Zabrzu. Według niego Rada Starszych nie jest formalnie oficjalnym organem zboru.

29:00 – Rada Zboru w Zborze w Zabrzu już istniała – zostala wybrana 3.5 roku temu

  • Michał informuje przybyłych – że ów wybrana Rada Zboru powołała do istnienia Radę Starszych.
  • Wichary czyta prawo kościelne KChB;
  • Michał Roszak stwierdza, że jeżeli prawo KChB jest sprzeczne z Pismem Świętym to nie ma obowiązku go przestrzegać (30:25)

Czy brat (Michał Roszak) zobowiązuje się przestrzegać Prawo Kościelne? (MW)

tylko na tyle na ile zgadza się ze Słowem Bożym (MR)

A więc zgadza się brat przestrzegać je warunkowo (MW)

34:10 – Wybranie nowej Rady Zboru jest niesbędne ze względu na niedziałanie jednego organu władzy w zborze pomimo działania drugiego (MW)

Nie Wiemy Więc Kto Rządzi w Zborze (MW)

36:50 – Omówienie Duchowej Sytuacji w Zborze (członkowie)

  1. Nie znam pierwszego mówiącego… – porusza kwestię ekumenii (uznaje ją za twór diabelski) i prosi MW o wyklarowanie swojej pozycji oraz stanowiska KChB .

MW nie udziela odpowiedzi, ale raczej zmienia temat

  1. Jakaś kobieta (40:30) – mówi że sytuacja w zborze jest nieciekawa i że niepodobają jej się niektóre poglądy brata Michała (posądzenie o antysemityzm?!?! O krytykowanie różnych kościołów i ‘braci’).
  2. Kolejna kobieta (43:00) – zarzut o to że Michał nie posiada pracy.
  3. Kolejna kobieta (43:35) – Rada Starszych nie słucha głosu zboru. Podejmują decyzje bez uzgadniania ich z członkami zboru.
  4. Jakiś mężczyzna (43:50) – zawieszenie kogoś podjete bez kworum zboru powinno zostać uznane jako nieważne.

45:45 MW – KChB nie uznaje organu Rady Starszych Zboru ale tylko decyzje zboru. Jeżeli chcecie być Baptystami to musicie podlegać po prawo KChB. A jeżeli nie chcecie, to stwórzcie sobie własne prawo (niestety nie słowo w słowo, ale znaczenie słów).

Stworzenie Rady Starszych Zboru było decyzją bezprawną (MW) – 46:20

  1. Kolejny mężczyzna (47:20) – Czy brat Kozera był kiedykolwiek obecny w tym zborze? – Część osób mówiła że Marcin Kozera zostal przyjęty do zboru bez uzgodnienia tego z członkami. Michał Roszak zarzuca im mówienie nieprawdy, że nie było nikogo naprzeciw…
  • W kwestii przyjęcia Marcina Kozery na członka zboru i starszego nie było oficjalnej uchwały zgromadzenia zboru(49:45)
  • MR – Zbór nie miał oficjalnej konferencji względem jego własnego członkostwa jak i Igora Leszczyńskiego (50:10).
  • Zbór funkcjonował juz przez lata bez konferencji zboru w kwestii przyjęcia nowych zborowników (51:10)
  • Zbór więc tak po prostu funkconował przez lata, przyjęcie Marcina Kozery było więc normalnym przyjęciem jaki zbór w Zabrzu praktykował od lat.

Mateusz Wichary (52:30) – Jeśli nie ma przestrzegania regół prawa to przychodzi jakiś człowiek niewiadomo skąd (ze Szwecji czy Norwegii) i robi na co ma ochotę. I potem się okazuje, że zbór nie może nic zrobić. Te zasady wszystkich bronią – nawet brata Michała Roszaka. Może formalnie nie będzie to wykluczenie, ale że będzie to stwierdzenie że zbór nie życzy sobie brata Michała R i Marcina Kozery w zborze… Ja mam pytanie, czy brat MR został oficjalnie przyjety do zboru?

  • Zgodnie ze statutem jest ciężko powiedzieć;
  • Skoro nie został formalnie przyjety to nie można go formalnie skreślić;
  • Istnieją protokoły ze spotkań Rady Starszych, ale nie wiele ze spotkań Konferencji Zboru

*Długa wypowiedź jakiegos przyjezdnego pastora – 55:00 – 1:02 – Należy ustalić porządek w Kościele Bożym.

  1. Jakiś brat ‘Łucjan’ (1:03:40) – Marcin Kozera i Michał Roszak powinni byli porozmawiać osobiście z Mateuszem Wicharym przed publikowaniem ‘nienawistnych’ artykułów. Wzywa do tego abyśmy traktowali się w miłości a nie w obraźliwy sposób. Jesteśmy kościołem Chrystusowym, członkami siebie nawzajem.
  2. Jakiś mężczyzna Szlachetka (1:07:05) – ‘Michale czy według ciebie jestem zdrajcą wiary?’

– Michal odpowiada: Skąd wiecie, że artykół został napisany przezemnie i Marcina K?

– Michał Roszak stwierdza, że nie zna przekonań Szlachetki oraz, że sam nie pisał artykułów na temat Szlachetki. ‘Jeżeli chcecie porozmawiać z Marcinem Kozerą to przyjeżdża on w czwartek.’

Mateusz Wichary (1:09:05) – Czy brat (MR) uważa mnie za zdrajcę wiary?

  • Michał Roszak – w kontekście tego co brat czyni, jeżeli chodzi o Ekumenie to TAK.
  • (MR) – Zborowi powtarzałem, że jeżeli Mateusz Wichary ma jakis problem ze mną to zawsze jestem gotowy na rozmowę i nie uciekam od tego tematu.
  • (MR) Ktoś się może mnie zapytać drugie pytanie, od razu odpowiem – Czy ja sie utożsamiam z pewnymi poglądami strony reformowani dotyczących ekumenii – ABSOLUTNIE TAK

 Czy brat (Michał Roszak) uważa także mnie (nie wiek kto mówi) za zdrajcę wiary? 1:10:20 – prawdopodobnie Szlachetka pyta

  • (MR) Jeżeli stwierdzisz jednoznacznie że nie uczestniczysz w spotkaniach Ekumenicznych to niemógłbym czegoś takiego w życiu powiedzieć.
  • (Szlachetka) A jednak moje zdjęcie i nazwisko figuruje na stronie internetowej – 1:10:40
  • (MR) Tam gdzie jest moje nazwisko tam ono istnieje.

Kto więc wyedytował ten artykuł? (MW) 1:12:00

– (MR) Edytorem jest Marcin Kozera, ponieważ to on edytuje te teksty. Strona nie polega na tym, że wszyscy się zgadzamy ze wszystkimi artykułami. Nie każdy się podpisuje pod wszystkim.

– (MR) Strona jest własnością Marcina Kozery .

Czy więc (MR) możesz potwierdzić, w świetle tekstu z Mateusza, że Marcin Kozera umieszczając ten artykuł postąpił niebiblijnie? 1:13:10 – Szlachetka

– (MR) Nie, nie moge tego stwierdzić. Rozmawiamy o dwóch różnych sprawach. Na początku rozmawialismy o Mateuszu Wicharym a teraz rozmawimy o tobie, nie mieszajmy się w tym.

– (MR) Jeżeli rozmawiamy o sprawach wiary to nie mamy względu na osobę.Nie ma względu czy jest prezbiterem czy papierzem.

– (MR) Jeżeli chcesz rozmawiać z atuorem artykułu to nie ze mną.

– (MR) Ja moge podpisać sie pod poglądami dotyczącymi Mateusza Wicharego.

Czyli brat się podpisuje pod tymi poglądami, czy nie? (1:14:10) – MW

  • (MR) Pod poglądami dotyczącego ekumenii z Rzymskokatolicyzmem jak najbardziej.
  • (MR) Według kontekstu biblijnego tak to należy rozumieć.

 

Czyli brat twierdzi, że jestem zdrajcą wiary?

  • Jeżeli brat (MW) będzie tutaj stanowczu upierać się, że to co robi… tak… to co prezentuje zgodnie ze swoim własnym sumieniem jest zgodne. No to ja nie moge inaczej powiedzieć. Bo ja słyszę z różnych środowisk, że raz brat mówi że nie jest za ekumenią a raz, że jest za ekumenią. Może się brat wypowie… tak?
  • No ja to się nie wypowiem… (MW)
  • Właśnie! (MR)

Mam pytanie, od kiedy KRK jest członkiem PRE? (MW) 1:14:50

  • Nigdy w niej nie był, tak mi się własnie wydawało
  • Sprawa dotyczy tego, że krytykujecie rzeczy o których nie macie pojęcia zupełnie żadnego.

Następuje krytyka strony zboru na Facebooku – 1:15:50

Czy masz pojęcie na czym polega współpraca ekumenicza ze KRK? (MW)

– (MR) No własnie to co widać

– (MW) a co widać?

– (MR) Uczestniczenie w różnych uroczystościach. Między innymi kościelnych.

– (MW) Wiesz po co jest ekumenia wogóle?

– (MR) Ale o czym my w tej chwili rozmawiamy?

– (MW) Ekumenia sprowadza przeciwwage dla KRK

 

Mateusz Wichary – W panstwie w którym żyjemy KRK ma taki wpływ na ten kraj. Na dzień dzisiejszy w Piśmie pisze ze ze wszystkimi, jeżeli to od nas zależy mamy mieć pokój. Z tymi wszystkimi z jakimi w jakiś sposób musimy się układać.

Czy to aby zrobić ewangelizacje w mieście.

Czy to chcąc zrobić jakiegoś rodzaju obozy.

Czy to chcą zrobić jakiegoś rodzaju rzeczy.

  • Musimy kozystać z pokoju ze wszystkimi Chrześcijanami.
  • I naprawdę wolę się układać z Chrześcjianami niz na przykład stanąć na przeciwko Muzułman za jakis czas…

 

1:18:00 (MR) – Bracie czy ludzi którzy głoszą poglądy LGBT, homoseksualistów nazywasz braćmi w wierze? Czy chcesz takich w ekumenii, tak? Też wierzysz w takie rzeczy?

(MW) Nie ma czegoś takiego!

(MR) Jak nie ma? No jasne, że nie ma. Wystarczy sobie posłuchać…

 

(MW) A czy powinniśmy głosić Ewangelie oligarchom kościoła Rzymskokatolickiego?

– (MR) W każdym czasie i w każdym miejscu.

– (MR) Ciągle się z nimi spotykacie i nie widzę abyście im głosili Ewangelię.

 

(MW) Odniosę się do swojego artykułu, przez który zostałem zbesztany na waszej stronie – 1:19:00

– Mateusz Wichary mówi o napisanym przez siebie artykule dotyczącym Ekumenii – Ekumeniczny Potencjał Doświadczenia Nawrócenia

– (MW) Najbardziej ekumenicznym jest doświadczenie nawrócenia niezależnie od tego w jakim się jest kościele. Wierze więc tylko w ekumenię oparta o nawrócenie.

– (MW) Czy zrobiłem źle czy dobrze?

 

Michał Roszak:

  1. Tekst który wspomniałeś jest również zamieszczny, wystarczy kliknąć wźródła – mowa o powyższym artykule MW.
  2. NIE ZOSTAŁ ON ZMANIPULOWANY!

(MW) Fragmenty są przedstawione jakbym chciał się z nimi bratać – a jak się czyta cały kontekst to nie chodzi o bratanie sie ale o nawrócenie.

(MW) Wspólna droga i wspólne budowanie systemu, to jest ta… – nie usłyszałem do końca wypowiedzi.

(MW) – A najlepiej to wszystkich skłucić jak w Zabrzu.

MR- My nikogo nie skłucamy. Każdy ma prawo się wypowiedzieć, my niczego nie zabraniamy. Bracie Igorze, czy ktoś komuś tu zabrania sie wypowiadać lub spotykać?

Igor Leszczyński zabiera głos – 1:22:35.

Przyłożyłem rękę do zamieszania które tutaj się zrobiło i swoją pokute pragne złożyć – Igor Leszczyński przeprasza wszystkich zgromadzonych.

Wichary i świta gorsi niż faryzeusze

Marek 7:3-4;9 3 Faryzeusze bowiem i wszyscy Żydzi, trzymając się tradycji starszych,…Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przyjęli po to, by je zachowywać, …9 Całkowicie znosicie przykazanie Boże, aby zachować swoją tradycję.

Ponieważ faryzeusze nie byli w stanie sprostać wymaganiom Bożego Prawa, ustanowili sobie własne po to aby je zachowywać i w ten sposób żyć w przekonaniu o samosprawiedliwości. Baptyści poszli o krok dalej. Całkowicie znieśli Boże zasady zarządzania zborami, oddali pokłon cesarzowi i ustanowili prawo kościelne dopasowane do wymogów systemu tego świata. Jednak moralność księdza Wicharego i jego popleczników okazała się być gorszą od faryzejskiej. Otóż prawo kościelne najwyraźniej zostało ustanowione po to, aby je łamać.

Zaślepiony gniewem Mateusz Wichary nie jest w stanie zachowywać nie tylko nakazów Pańskich dotyczących kościoła, ale nawet sprzecznego z Pismem prawa kościelnego którego jest żarliwym adwokatem. Jest to cecha dyktatora, który dąży do celu po trupach. W tym sensie nie reprezentuje on już dłużej KChB, lecz własną agendę wypełniając to co jest napisane:

Łuk. 18:4 Boga się nie boję i z człowiekiem się nie liczę;

Co czeka KChB gdy głowa tego kościoła jest gotowa na wszystko w imię ratowania ekumenii? Czy którykolwiek systemowy pastor jest bezpieczny? Czy raczej cała ta unia i autonomia zborów to jednak fikcja? A może to, co trzyma wszystkich baptystów w kupie to nie tylko wygodne życie na koszt podatnika, przywileje, tytuły. ale właśnie strach?


Marcin Kozera i Michał Roszak

Rada Okręgu Śląskiego

Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP

Ul. Leśna 6

43-180 Orzesze

Odwołanie w trybie art. 13 Zasadniczego Prawa Wewnętrznego KChB  w RP

W imieniu własnym składam odwołanie od uchwały o pozbawieniu członkostwa w zborze w Zabrzu, podjętej 13.11.2018r. przez Konferencję Zboru w Zabrzu.

Uzasadnienie

Przedmiotowa uchwała została podjęta z rażącym naruszeniem Zasadniczego Prawa Wewnętrznego KChB w RP [dalej: zpw]. W szczególności:

1. naruszono przepis art. 13 ust. 1 zpw, bowiem podjęto uchwałę niezgodnie z procedurami przewidzianymi Regulaminem Zboru [dalej rz], a zpw stanowi, iż nabycie lub utrata członkostwa następuje wyłącznie według procedur przewidzianych Regulaminem Zboru;

2. naruszono przepis art. 17 ust. 1 zpw, bowiem Konferencja Zboru nie została zwołana przez Radę Zboru, a zpw nie przewiduje innej formy zwołania Konferencji Zboru;

3. naruszono przepisy 5 rz, poprzez ich niezastosowanie; w szczególności zawiadomienie (lub informacja) o zwołaniu Konferencji Zboru winno dojść do wiadomości członków Zboru na co najmniej dwa tygodnie przed planowaną datą obrad (§5 ust. 1 rz), natomiast ja osobiście winieniem był zostać powiadomiony o terminie Konferencji, poprzez pisemne zawiadomienie (§5 ust. 2 rz);

4. naruszono przepisy art. 9 ust. 2 i 3 zpw w zw. z art. 17 ust. 6 zpw a contrario, w ten sposób, iż Konferencja Zboru została zwołana przez członków Rady Kościoła, co wprost godzi w samodzielność i autonomię zboru, określoną ww. przepisami. Członkowie Rady Kościoła, czy Rady Okręgu mają bowiem wyłącznie prawo do wzięcia udziału w Konferencji Zboru i to tylko i wyłącznie z głosem doradczym ( art. 17 ust. 6 zpw);

5. naruszono przepisy 2 rz, bowiem członkostwo w zborze ustaje wyłącznie w przypadkach określonych w §2 rz, gdzie nie przeniosłem się do innego zboru (§2 pkt 1 rz), nie zrezygnowałem z członkostwa (§2 pkt 2 rz), nie zmarłem (§2 pkt 4 rz), a postępowanie dyscyplinarne (§2 pkt 3 rz) w ogólne nie zostało wobec mnie przeprowadzone, w związku z czym brak było możliwości dyscyplinarnego wyłączenia (§2 pkt 4 rz);

6. naruszono przepisy 3 rz poprzez ich niezastosowanie; w szczególności w ogóle nie wszczęto postępowania dyscyplinarnego (§3 ust. 1 rz), nie skorzystano z możliwości zastosowania środka dyscyplinarnego w postaci zawieszenia w prawach członka Zboru (§3 ust. 2 rz), tym samym zastosowano wobec mnie sankcję najsurowszą, podczas gdy np. nawet nie wszczęto postępowania dyscyplinarnego przeciw innym członkom zboru, jawnie naruszającym Prawo Boże i Zasadnicze Prawo Wewnętrzne, takim jak np. Marcin K.

Podsumowując, całość przepisów zpw wyraźnie wskazuje, iż ew. dyscyplinowanie członka zboru winno odbywać się stopniowo, w szczególności w sposób przewidziany w paragrafie trzecim Regulaminu Zboru, zaś decyzja o dyscyplinarnym wyłączeniu pozostaje absolutną ostatecznością, jednocześnie nie może ona zostać podjęta ad hoc, bez dania czasu na jakiekolwiek działania czy reakcje (vide konieczność osobistego zawiadomienia na piśmie co najmniej na dwa tygodnie przed  planowanym terminem obrad Konferencji, w której porządku obrad przewidziano podjęcie decyzji o ew. dyscyplinarnym wyłączeniu).

Zwracam też uwagę, iż nabycie członkostwa w Zborze może nastąpić również w sposób określony w §1 ust. 2 Regulaminu Zboru, tj. na mocy decyzji podjętej przez Radę Zboru, jak to właśnie miało miejsce w moim przypadku. Pominięcie tej okoliczności podczas obrad Konferencji z 13.11.br. nosi znamiona celowości i doprowadziło do zmanipulowania członków zboru, jakobym nigdy nie stał się członkiem Zboru, zgodnie z procedurami prawa wewnętrznego. Kolejną manipulacją były bezprawne twierdzenia, dot. nieruchomości użytkowanej przez Zbór i konsekwencji ew. zniesienia zboru, tj. jego likwidacji, dla możliwości dalszego korzystania z tej nieruchomości.

W efekcie doszło do podjęcia decyzji pochopnej, w sytuacji zastraszenia członków zboru i wprowadzenia ich w błąd, co do istotnych okoliczności, a sama decyzja została podjęta z rażącym naruszeniem prawa, jak to wyżej wskazałem.

Kozły i ich pasterze

„Nadejdzie dzień, kiedy zamiast pasterzy karmiących owce będą klauni zabawiający kozy.” – Ch. H. Spurgeon

Laura Żydek (z domu Fibik) oraz Igor Leszczyński, walcząc o prawo Kościoła nawet nie wiedzą, że zgodnie z tym prawem sami złamali prawo KCHB, które nie uznaje ponownych małżeństw a w przypadku Laury Żydek ma miejsce dodatkowo powtórne małżeństwo z osobą niewierzącą. Zatem obydwoje nie mają prawa do bycia członkami KChB, nie mówiąc już o sprawowaniu funkcji członków rady zboru…

 

Reakcja prawowiernych

Psie traktowanie podwładnych

„A w przypadku brata Roszaka, którego w biedzie przygarnął zbór w Zabrzu oferując darmowe lokum” – Mateusz Wichary

Proszę księdza, Michał Roszak to nie pies, (choć pewnie tak pan postrzega wszystkich swoich podwładnych) żeby ktoś go przygarniał. Wykonywał sumiennie pracę pastora, za co mu się według Pisma wynagordzenie należało. Pilnował pracy w Słowie, nauki, napominania, trzymał pieczę nad budynkiem, sprzątał i gotował. W zamian za co? Za możliwość spania. Michał Roszak to dobry żołnierz Chrystusa. Poświęcił swoje życie w obronie ewangelii, przed wilkami pańskiego pokroju. I gdyby nie zdrada zastraszonych pseudopastorów, którzy nie tylko wbili nóż w plecy ale przede wszystkim odrzucili naukę Pisma Świętego i złożyli pokłon prawu kościelnemu, czyli panu, walka ta byłaby wygrana.

1 Tym. 5:17-18 17. Starsi, którzy dobrze przewodzą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci (τιμῆς times), a zwłaszcza ci, którzy pracują w słowie i w nauce. 18. Mówi bowiem Pismo: Młócącemu wołowi nie zawiążesz pyska, oraz: Godny jest robotnik swojej zapłaty (μισθοῦ misthou).

 

τιμή time – cena, w odniesieniu do finansów, jak np. w 1 Kor. 6:20 Drogo (τιμῆς times) bowiem zostaliście kupieni

 

μισθός misthos – zapłata, pensja

 

2 Tym. 2:3-7 3. Dlatego znoś trudy jak dobry żołnierz Jezusa Chrystusa. 4. Nikt, kto pełni służbę żołnierską, nie wikła się w sprawy tego życia, aby podobać się temu, który go powołał na żołnierza. 5. Również jeśli ktoś staje do zapasów, nie otrzymuje korony, jeżeli nie walczy prawidłowo. 6. Rolnik, który pracuje, jako pierwszy powinien korzystać z plonów. 7. Rozważ, co mówię, a niech Pan ci da zrozumienie we wszystkim.

 

1 Kor. 9:7-10 7. Czy ktoś kiedykolwiek pełni służbę żołnierską na własny koszt? Czy ktoś uprawia winnicę, a nie spożywa jej owocu? Albo czy ktoś pasie stado, a nie spożywa mleka stada? 8. Czy mówię to tylko na sposób ludzki? Czy nie mówi o tym także prawo? 9. Jest bowiem napisane w Prawie Mojżesza: Nie zawiążesz pyska młócącemu wołowi. Czy o woły Bóg się troszczy? 10. Czy raczej ze względu na nas to mówi? Przecież dla nas zostało napisane, że w nadziei ma orać ten, kto orze, a ten, kto młóci w nadziei, swojej nadziei ma być uczestnikiem.

Bóg nie da się z siebie naśmiewać. Pomsta do Niego należy.

Zabawna parafraza

Dla mnie jako chrześcijanina jest naprawdę zagadkowe, że na miejscu odstępczego potwora – Kościoła Rzymskokatolickiego, jest budowany kolejny, bardzo podobny – ekumeniczny kościół protestancki.

Czym dokładnie jest ten twór? Myślę, że wystarczy przyjrzeć się Kościołowi Rzymskiemu aby zobaczyć wiele analogii.

1. W KRK Głową kościoła, i liderem jest nieomylny papież

2. Bezpośrednio papieżowi służy Rzymska Kuria, centralne ciało zarządzające

3. Kardynałowie czyli Książęta Kościoła wybrani przez papieża, zgromadzeni w Kolegium odpowiadają za wybór papieża (samowybieralność). Ludzie ci często spotykają się w tajemnicy

4. Rzymskim kościołem zarządza sprzeczne z Biblią prawo kanoniczne

Co do systemowych kościołów protestanckich widzimy co następuje

1. Głową kościoła jest wymuszony przez prawo lider, czasem zwany prezbiterem naczelnym, biskupem naczelnym itp.

2. Bezpośrednio służy mu rada denominacji, spotkania są często czynione w tajemnicy

3. Różnica narazie polega na tym, że delegaci do rady zostają wybierani w lokalnych zborach. Można powiedzieć, że systemowi protestanci wybierają w zborach swoich delegatów,

4. Protestanckimi kościołami zarządza sprzeczne z Pismem Świętym prawo kościelne

W obu instytucjach są odpowiednio tysiące i setki klerokratów pobierających pensje, uposażenia, posiadającymi przywileje (np. ZUS płacony z pieniędzy podatników, zwolnienia podatkowe, itp.), Posiadają swego rodzaju immunitet, gdy księża czy pastorzy coś sknocą są przesuwani odpowiednio z jednej parafii do drugiej, z jednego zboru do drugiego.

Kościół Rzymski powstał ze względu na ujednolicenie teologii kosztem prawdy, tą samą tendencję możemy zaobserwować w zborach skupionych w ruchu ekumenicznym, bądź sympatyzujących z nim – prawda przestaje mieć znaczenie, istotna jest „jedność duchowa”.

Jedność systemowa protestantów tworzona jest coprawda nie poprzez fizyczną przemoc, jak to miało w przypadku religii Rzymskiej, lecz dzieje się to poprzez presję (strach przed Islamem) oraz zachętę przywilejami finansowymi oraz zapewnienie bezpieczeństwa.

Zadaniem Rzymskiego Katolicyzmu było stworzenie homo-catholicos – człowieka ujednoliconego doktrynalnie, laika podległego klerowi. Podobnie zadaniem ekumenii jest stworzenie homo-anti-intellectualis – parafianina pozbawionego zainteresowania teologią, który musi życ zgodnie z prawem kościelnym a nie z nauką Pisma.

Protestanci ekumeniczni chcą stłumić wszystkie różnice denominacyjne aby docelowo wierni żyli w jednej denominacji zwanej „kościołem protestanckim”

Zadaniem ekumenii jest wchłonięcie wszystkich protestanckich denominacji.

Korupcja w systemie Rzymskim płynie z góry do dołu, tak samo jest u scentralizowanych protestantów. Gwarantem nietykalności elit jest prawo kanoniczne u Katolików i prawo kościelne u protestantów.

Ci, którzy się temu sprzeciwiają narażeni są na uciszenie i ukaranie.

W Rzymskim Katolicyzmie była inkwizycja. Myślę, że u protestantów również mamy Inkwizycję tyle że intelektualną. Ktokolwiek próbuje skrytykować ten system, kto ma inne niż zatwierdzone przez elity koscielne zdanie, zostaje narażony na ostracyzm. To jest początek utraty wolności.

Krótko mówiąc, ta sama ideologia jest filarem obu systemów.

Na podstawie, źródło

Konsekwencje prawne

Szczecin, 20.04.2019 Rada Okręgu Śląskiego Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP dot. RO-ODW-1/19

Wniosek o przesłanie dokumentacji

W związku z treścią uchwał nr 1 i 2 z 14.03.2019r., wskazuję, iż uzasadnienia tych uchwał, gdzie stwierdzono, że okoliczności wskazane przez odwołującego się nie znalazły potwierdzenia w stanie faktycznym, pozostają w rażącej sprzeczności z faktami oraz logiką. W szczególności brak jest dokumentów wskazanych w odwołaniach (min. pisemnych zawiadomień o terminie konferencji Zboru z dowodami doręczenia tychże zawiadomień moim klientom – por. pkt 3 odwołania). Równocześnie okoliczności dotyczące naruszenia przepisów Regulaminu są potwierdzone min. zapisem audio przebiegu konferencji, gdzie Michał Roszak uprzednio poinformował uczestników konferencji, iż dokonuje zapisu audio przebiegu konferencji, oraz wynikają wprost z treści Regulaminu (min. całkowite pominięcie procedury postępowania dyscyplinarnego).

W tym stanie rzeczy należy podkreślić, iż nie jest możliwe, by Rada Okręgu dysponowała stosownymi dowodami (por. np. pkt 3 odwołania), nawet jeśli część dokumentacji nieistniejącej została następczo wytworzona. W dodatku takie następcze wytworzenie stosownej dokumentacji może rodzić odpowiedzialność karną z tytułu poświadczenia nieprawdy i fałszerstwa dokumentów, w celu posłużenia się nimi w postępowaniu odwoławczym i sądowym. W tym przypadku, jak wyżej wskazano, uzasadnienia uchwał nr 1 i 2 są niezgodne ze stanem rzeczywistym.

Jeśli jednak Rada dysponuje stosowną dokumentacją, wnoszę o sporządzenie kopii i przesłanie na adres kancelarii całości materiału dowodowego, ew. o wskazanie terminu udostępnienia akt postępowania odwoławczego RO-ODW-1/19, celem zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym.

Jeśli RO uniemożliwi mi zapoznanie się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, wskazuję iż takie zaniechanie dodatkowo uzasadni zarzut naruszenia podstawowych praw i wolności, szczególnie prawa prawa do swobody kultu religijnego oraz konstytucyjnych (prawo krajowe) i pozakonstytucyjnych (prawo UE) zasad ochrony ww. wolności. Równocześnie takie zaniechanie dodatkowo uzasadni skorzystanie z prawa wniesienia stosownego środka prawnego, ww 1-ej kolejności do właściwego Sądu Administracyjnego. Proszę pamiętać, iż wskutek uregulowania stosunków KchB w Polsce z Rzeczpospolitą Polską, państwo polskie oraz Unia Europejska stały się gwarantami ww. praw i wolności i mają obowiązek ochrony ww. praw i wolności. Skoro zaś moi klienci zostali pozbawieni członkostwa w Zborze z rażącym naruszeniem przepisów prawa wewnętrznego i prawa powszechnie obowiązującego, a następnie do dalszych rażących naruszeń doszło na etapie postępowania odwoławczego (vide brak należytego i zgodnego z prawdą obiektywną uzasadnienia oddalenia odwołań), zyskali oni pełne prawo wystąpienia o stosowną ochronę prawną, do odpowiednich organów państwa polskiego i Unii Europejskiej.

Równocześnie wskazuję, iż z materiału dowodowego będącego w posiadaniu moich klientów, wynika jednoznacznie, że w konferencji brały udział osoby trzecie, niebędące członkami zboru i nie mające prawa głosu w sprawach personalnych. W dodatku poruszana tematyka oraz wypowiedzi niektórych uczestników konferencji bezpośrednio dotyczyły sfery dóbr osobistych. W tym stanie rzeczy odrębnie zostaną zastosowane środki ochrony dóbr osobistych.

Pragnę przypomnieć Państwu, iż Rada Okręgu może jednie uchylić uchwałę konferencji Zboru, dzięki czemu przede wszystkim Kościół Chrześcijan Baptystów w Polsce mógłby ewentualnie wykluczyć moich klientów z grona członków Zboru (i Kościoła) w sposób zgodny z przepisami swojego własnego prawa. Natomiast moi klienci zyskaliby możliwość ew. rezygnacji z członkostwa, co jednocześnie skutkowałoby brakiem potrzeby przeprowadzenia procedur przewidzianych prawem wewnętrznym Kościoła i regulaminem Zboru. Tym samym zmiana decyzji Rady Okręgu zapobiegłaby zastosowaniu ww. dalszych środków ochrony prawnej, a tym samym faktycznej kompromitacji KChB jako takiego, a w szczególności władz Okręgu i Zboru.

Oczekuję odpowiedzi w terminie 14 dni, w braku pozytywnej odpowiedzi, zostaną podjęte dalsze kroki prawne.

Tuszowanie sprawy przez Radę Okręgową

Źródło: SolaScriptura.pl

 

Print Friendly, PDF & Email