Integralna wojna Reformacji

1 Jana 3:2-3

2. Umiłowani, teraz jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Wiemy jednak, że gdy on się objawi, będziemy podobni do niego, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest.

3. A każdy, kto pokłada w nim tę nadzieję, oczyszcza się, jak i on jest czysty.

Zdumiewającym faktem historii kościoła jest to, że gdy Reformatorzy toczyli zaciekłą walkę ze zbawieniem z uczynków zakonu, nie wylali dziecka razem z kąpielą. Nie wyrzucili biblijnej nauki o dobrych uczynkach razem z brudną wodą sprawiedliwości z uczynków. Wbrew Rzymowi utrzymywali, że zbawienie jest z samej wiary, bez ludzkich uczynków w jakimkolwiek sensie. To, że jednocześnie przyznali obszerne i należyte miejsce dobrym uczynkom wdzięczności jako owocom zbawienia, wynikało z ich pokornego poddania się Pismu Świętemu.

Efez. 2:8-10 8. Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. 9. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił. 10. Jesteśmy bowiem jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali.

Dla nich cała teologia, cała nauka i wszystkie sprawy życia chrześcijańskiego były rządzone przez samo Pismo. Szli tam, dokąd posyłało ich Pismo; podkreślali to, na co Pismo kładło nacisk. Dotyczyło to Marcina Lutra i dotyczyło to Jana Kalwina.

W niniejszym artykule ograniczymy się do nauczania Jana Kalwina, przedstawionego w jego Instytutach religii chrześcijańskiej (Institutio Christianae Religionis), zwłaszcza w części zatytułowanej „O życiu chrześcijanina”. Rozważymy jego naukę w związku z powrotem Jezusa Chrystusa na końcu świata oraz z żywą nadzieją chrześcijanina na ten powrót [1].


Czym jest nadzieja?

Nadzieja jest pełnym oczekiwania, pewnym tęsknieniem, które płonie w dziecku Bożym, za cielesnym powrotem Jezusa Chrystusa przy końcu wieków, aby wziął do siebie swój Kościół i uczynił wszystko nowym.
.

1) Oczekiwanie.  Nadzieja jest oczekiwaniem. Spogląda naprzód, w niewidzialną przyszłość, gdy obietnica Boża w pełni się spełni. Nadzieja bowiem, którą się widzi, nie jest nadzieją, lecz człowiek spodziewa się tego, czego nie widzi.

Rzym. 8:24-25 24. Nadzieją bowiem jesteśmy zbawieni. A nadzieja, którą się widzi, nie jest nadzieją, bo jakże ktoś może spodziewać się tego, co widzi? 25. Ale jeśli spodziewamy się tego, czego nie widzimy, to oczekujemy tego z cierpliwością.

2) Pewność. Nadzieja jest pewnością. Bez cienia wątpliwości, bez jakiejkolwiek obawy przed zawstydzeniem, święty jest całkowicie przekonany nie tylko o tym, że Chrystus powróci, lecz także o swoim własnym udziale w wielkim zmartwychwstaniu ku chwale i życiu.

Rzym. 5:5 A nadzieja nie zawodzi, ponieważ miłość Boga jest rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany.

3) Tęsknota. I nadzieja jest tęsknotą. Z cierpliwością na to czekamy, ale nigdy nie znika ona z naszych serc i umysłów. Nie możemy się doczekać – choć musimy czekać!

Psalm 119:81 Moja dusza tęskni do twego zbawienia, pokładam nadzieję w twoim słowie.


Fundament nadziei

Każdy aspekt nadziei opiera się na zmartwychwstaniu naszego Zbawiciela, gdyż czytamy w 1 Piotra 1:3, że zostaliśmy „zrodzeni na nowo do żywej nadziei przez wskrzeszenie Jezusa Chrystusa z martwych”.

1 Piotra 1:3 Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który według swego wielkiego miłosierdzia zrodził nas na nowo do żywej nadziei przez wskrzeszenie Jezusa Chrystusa z martwych;

  • Zmartwychwstanie Chrystusa jest wzorem naszego zmartwychwstania. Jak On został wskrzeszony trzeciego dnia jako nasza Głowa, tak stanie się z każdym członkiem Jego ciała.
    ,
  • Jego zmartwychwstanie jest dowodem naszego dziedzictwa. Bóg wskrzesił Go na znak, że Bożej sprawiedliwości stało się zadość, a tytuł do naszego dziedzictwa został zabezpieczony.
    .
  • Zmartwychwstanie Chrystusa jest mocą nowego życia. Gdy Jego niebiańskie życie zostaje nam dane w odrodzeniu, mamy całego Chrystusa – łącznie z błogosławioną nadzieją.
    .

Nadzieja jest w istocie mocą życia chrześcijanina, gdy odbywa on swoją pielgrzymkę przez to obecne życie. Nadzieja utrzymuje go na drodze do Syjonu, poprawiając go, gdy zbłądzi. Nadzieja potężnie dodaje mu otuchy, gdy jest znużony, rozczarowany i pełen wątpliwości. I nadzieja jest mocą, która go uświęca, dopóki przebywa w ciele tej śmierci. Kto ma tę nadzieję, ten oczyszcza samego siebie!
.


Podstawy świętości według Kalwina

Po pierwsze Kalwin opiera życie w świętości na Bożym napomnieniu: „Świętymi bądźcie, bo ja jestem święty”.

1 Piotra 1:16 Gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo ja jestem święty.

Językiem, który tchnie teologią przymierza i który wskazuje na przymierze jako przyjaźń, Kalwin widzi cel zbawienia w tym, by Bóg mógł zjednoczyć się z nami we wspólnocie:

„Gdy słyszymy jakąkolwiek wzmiankę o naszym zjednoczeniu z Bogiem, powinniśmy pamiętać, że więzią tego zjednoczenia musi być świętość; nie dlatego, że dostępujemy społeczności z Nim dzięki zasłudze świętości, lecz dlatego, że szczególną właściwością Jego chwały jest to, iż nie obcuje z nieprawością i nieczystością” [2].

Ponadto, ponieważ naszą przyszłością jest zamieszkanie w świętym mieście Jeruzalem, które Bóg poświęcił samemu sobie, to niebiańskie miasto nie może być zamieszkane przez nieczystych mieszkańców:

Psalm 15:1-2 1. PANIE, kto będzie przebywał w twoim przybytku? Kto zamieszka na twojej świętej górze? 2. Ten, kto postępuje nienagannie i czyni sprawiedliwość, a w swoim sercu mówi prawdę;

Po drugie, Kalwin opiera świętość chrześcijanina na wzorze, który dał nam Bóg: abyśmy stali się podobni do obrazu Jego Syna. Skoro Chrystus pojednał nas z Bogiem, wyprowadzając nas z naszego zwyrodniałego, upadłego stanu, powinniśmy ukazywać Jego charakter w naszym życiu.

Rzym. 6:4 Zostaliśmy więc pogrzebani z nim przez chrzest w śmierci, aby jak Chrystus został wskrzeszony z martwych przez chwałę Ojca, tak żebyśmy i my postępowali w nowości życia.

Rzym. 8:29 Tych bowiem, których on przedtem znał, tych też przeznaczył, aby stali się podobni do obrazu jego Syna, żeby on był pierworodny między wieloma braćmi.

Kalwin dowodzi, że skoro Bóg objawił się nam jako Ojciec, skoro Chrystus oczyścił nas swoją krwią, skoro Duch poświęcił nas jako świątynie Boże, to byłoby z naszej strony najpodlejszą niewdzięcznością, gdybyśmy nie

„dokładali najusilniejszych starań, by zachować nasze ciała i dusze czystymi i nieskażonymi aż do dnia Pańskiego” [3].


Cel, lecz nie perfekcjonizm

Francuski Reformator nie był perfekcjonistą. Nie twierdził, że ten, kto tchnie czymkolwiek innym niż doskonałą Ewangelią, nie może być chrześcijaninem. Nie wymagał ewangelicznej doskonałości – wtedy bowiem wszyscy zostaliby wykluczeni z Kościoła. Pisze:

„Cóż zatem? Postawmy sobie przed oczy cel, ku któremu jedynie ma być skierowane nasze dążenie. Niech to będzie wyznaczone jako meta, ku której gorliwie zmierzamy. Nie wolno wam bowiem zawierać z Bogiem takiego układu, by podejmować część obowiązków przepisanych wam w Jego Słowie, a część pomijać według własnego upodobania” [4].

Zachęcając nas, byśmy zawsze się starali, i przypominając, że wzrost w uświęceniu dokonuje się małymi, codziennymi krokami, Kalwin stawia przed nami zwycięstwo, które będzie naszym udziałem, gdy Chrystus powróci:

„…aż dojdziemy do doskonałości dobra, której wprawdzie szukamy i do której dążymy, dopóki żyjemy, a którą osiągniemy wtedy, gdy – uwolnieni od wszelkiej cielesnej słabości – zostaniemy przez Boga dopuszczeni do pełnej społeczności z Nim” [5].

Filip. 3:12 Nie żebym to już osiągnął albo już był doskonały, ale dążę, aby pochwycić to, do czego też zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa.


Nie należymy do siebie

Świętość angażuje chrześcijanina w podwójne, równoczesne działanie: oddzielanie się od grzechu i poświęcanie się Bogu – czyli ucieczkę od grzechu i ucieczkę do Boga. Dlatego Kalwin znajduje znaczną część świętości w zaparciu się samego siebie. Zasadę życia chrześcijańskiego odkrywa w Rzym. 12:1-2: mamy składać nasze ciała jako żywą ofiarę Bogu, nie dostosowując się do tego świata, lecz przemieniając się przez odnowienie umysłu.

Rzym. 12:1-2 1. Proszę więc was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, to jest wasza rozumna służba. 2. A nie dostosowujcie się do tego świata, ale przemieńcie się przez odnowienie waszego umysłu, abyście mogli rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga.

Kalwin ukazuje też rozumność tej służby, skoro nie należymy do samych siebie, lecz do Pana.

1 Kor. 6:19-20 19. Czyż nie wiecie, że wasze ciało jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was, a którego macie od Boga, i nie należycie do samych siebie? 20. Drogo bowiem zostaliście kupieni. Wysławiajcie więc Boga w waszym ciele i w waszym duchu, które należą do Boga.

Językiem, który zapowiada Katechizm Heidelberski, Dzień Pański 1, pisze:

„Nie należymy do siebie; niech więc ani nasz rozum, ani nasza wola nie przeważają w naszych postanowieniach i czynach. Nie należymy do siebie; zapomnijmy więc, na ile to możliwe, o sobie samych i o wszystkim, co nasze. Nie należymy do siebie; nie stawiajmy więc sobie za cel szukania tego, co według ciała może być dla nas korzystne. Przeciwnie, należymy do Boga; dla Niego więc żyjmy i dla Niego umierajmy. Należymy do Boga; ku Niemu więc, jako jedynemu prawowitemu celowi, niech będzie skierowana każda część naszego życia. O, jak wielki postęp uczynił ten człowiek, który – nauczony, że nie należy do siebie – odebrał zwierzchnictwo i rządy nad sobą własnemu rozumowi, aby oddać je Bogu!” [6]

Rzym. 14:8 Bo jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy, jeśli umieramy, dla Pana umieramy. Dlatego czy żyjemy, czy umieramy, należymy do Pana.

Na podstawie, źródło

Przypisy

[1] Wszystkie odniesienia i cytaty pochodzą z angielskiego przekładu Institutio Johna Allena: Jan Kalwin, Institutes of the Christian Religion, tłum. John Allen (Grand Rapids: Eerdmans, 1949), t. 1; cytaty w przekładzie własnym z języka angielskiego.
[2] Tamże, s. 747.
[3] Tamże, s. 748.
[4] Tamże, s. 749.
[5] Tamże, s. 750.
[6] Tamże, s. 751–752; por. Katechizm Heidelberski, Pyt. i Odp.1..


Zobacz w temacie