Ostrzeżenie

Przed użyciem zapoznaj się z treścią Pisma Świętego dołączonego na końcu artykułu bądź skonsultuj się z ekspozytorem Słowa Bożego, gdyż poniższa nauka zagraża Twojemu życiu wiecznemu lub zdrowiu duchowemu.


Siedem cudów, które możesz czynić bez pomocy Boga!

Czy bywają w twoim życiu takie dni, gdy nachodzą cię myśli, że zwykłe oparte o Biblie chrześcijaństwo jest nieco nudne? Masz od czasu do czasu chęc zaimponowania konkretnymi cudami aby nadać tempa biegowi spraw? Najlepiej by było, gdybyś miał w tym temacie pomoc od Boga, ale jeśli On nie chce pomóc w twoich planach, nie oznacza to że sprawa jest całkowicie przegrana.

Poniżej lista siedmiu cudów, które możesz wykonać całkowicie sam, bez pomocy Boga.


Święty śmiech

Jest to jeden z najprostrzych cudów do wykonania. Powiedz twoim wyznawcom, że śmiech i radość są od Boga. Zacytuj z księgi Psalmów

Psalm 126:2 Wtedy usta nasze napełniły się śmiechem, a nasz język radością; wtedy mówiono między narodami:PAN uczynił wielkie rzeczy dla nich

Powiedz swoim wyznawcom, że Bóg wyleje na nich ducha radości. Stwórz atmosferę oczekiwania. W tym samym czasie wybuchaj napadami śmiechu i chichotu. Staraj się aby wyglądało to naturalnie.

To działa ponieważ śmiech jest zaraźliwy. Jak tylko zaczniesz się śmiać inny zaczną do ciebie dołączać.

.


Pijani duchem

Myślę, że większość zna, ablo słyszała o kimś, kto w swojej młodzieńczej naiwności dał się nabrać i stał się pijany pijąc piwo bezalkoholowe (myśląc, że zawiera procenty). Mało kto wie, że ten trik działa doskonale również w kościele. Starczy zamienić piwo bezalkoholowe na Ducha Świętego. Oparcie w Słowie znajdziesz tutaj:

Dzieje 2:13 Lecz inni naśmiewali się i mówili: Upili się młodym winem.

Odbyło się to tak, że niektórzy oskarżali Apostołów, że byli pijani. Wyciągnij wniosek, że działanie Ducha Świętego jest tożsame z działaniem alkoholu. I tutaj sam musisz wyjść naprzód jako dobry przykład, chwiejąc się ciągle gdy to tłumaczysz. Spróbuj stracic równowagę od czasu do czasu, powiedz że teraz jesteś już tak pijany duchem, że jest ci trudno kontunuować.

Wyraź się jasno, że stan ten jest ekskluzywny i wyjątkowy, dostępny wyłącznie gdy otwierasz się na ducha.

Ten cud można z doskonałym skutkiem mieszać ze Świętym Śmiechem.

.


Upadanie w duchu

Pomimo że ten cud wygląda bardzo imponująco, jest prostszy do wykonania niż może się wydawać. Widziałem ludzi tak wyszkolonych i gotowych do upadania, że ledwie kaznodzieja na nich spojrzy na nich a już leżą na podłodze z nogami w powietrzu. Jeśli twoja publiczność nie jest wyszkolona zawczasu do padania w duchu, nie powinno to stanowić mimo wszystko większej trudności. Jak zwykle musisz zacząć od wmówienia słuchaczom, że jest to biblijne zachowanie. Przytocz przykład żołnierzy z Jana, którzy padli na ziemie gdy mieli aresztować Jezusa.

Jan 18:6 Gdy tylko im powiedział: Ja jestem, cofnęli się i padli na ziemię.

Nie skupiaj się na kontekście tego wydarzenia, lecz wyjaśnij, że to stało się ponieważ Duch Boży mocno ich ogarnął.

W ten sam sposób jak podczas bycia pijanym w duchu, ważnym jest aby wszyscy zrozumieli, że tylko ludzie pełni Ducha Bożego i otwarci na Jego działanie mogą upaść pod Jego wpływem. Wyraź się także jasno, że czujesz silną obecność Ducha i oczekujesz, że to się zaraz zacznie dziać.

Jeśli jesteś nowy w tym temacie, zacznij od małych rzeczy. Zaproś tych którzy „znają moc bożą” aby wyszli do modlitwy. Ci, którzy wyjdą to ci którzy mają najsilniejszą motywację do upadnięcia i to daje ci przewagę.

Poproś aby unieśli oba ramiona do góry. To sprawi, że będzie im trudno zachować równowagę. Połóż jedną rękę na czole a drugą na plecach. Podczas modlitwy przesuwaj czoło do tyłu aż utracą całkowicie równowagę.

Pamiętaj aby zawsze ktoś stał z tyłu i łapał upadających. Gdy pierwsza osoba upadnie, z resztą pójdzie łatwiej. Po jakimś czasie nie będziesz nawet musiał ich dotykać.

Eksperymentuj ze słowami-kluczami. Najlepiej czymś po angielsku np. ogień „FIRE!”, chwała „GLORY!” albo czymś krótkim jak „BAM!”.

Jeśli będziesz używał słów-kluczy za każdym razem gdy ktoś upadnie, po jakimś czasie ludzie zaczną upadać na samo słowo-klucz. Jak już zademonstrujesz działanie słów–kluczy na pojedynczych osobach, spróbuj dołączyć do nich dramatyczne ruchy ręką skierowane w stronę całego zgromadzenia. Jak i to opanujesz, spróbuj powalić duchem całą salę.
.


Słowa wiedzy

W zasadzie słowa wiedzy wymagają Bożego objawienia. Ale możesz osiągnąc prawie identyczny efekt na własną rękę, przy pomocy techniki, jakiej używają media zwanej: Cold reading. W przeciwieństwie do proroctw jakie są w Biblii, cold reading jest zawodną techniką.

Dlatego jest niezmiernie ważne abyś przekonał ludzi iż współczesne proroctwa są inne niż proroctwa biblijne i nie są tak samo dokładne i precyzyjne.

Jeśli na tą wieść ktoś poczuje się niekomfortowo powinieneś taką osobę natychmiast uspokoić podkreślając żeby wszystko testować przy pomocy Biblii. To daje ci miejsce na głoszenie czegokolwiek o ile nie stoi bezpośrednio w sprzeczności z Biblią.

Jeśli tak się nieszczęśliwie złoży, że się wyglupisz i powiesz coś nieprawdziwego, jesteś zabezpieczony, przecież poinformowałeś wszystkich, iż współczesne proroctwa nie są tak samo dokłaadne jak te biblijne. Zatem jeśli ktoś ci wytknie błędy możesz ich napomnieć aby wszystkiego próbowali, trzymali się tylko tego co dobre (1 Tes. 5:21). Jesli znowu będą się czepiać, ostrzeż ich przed wiszącym zagrożeniem lekceważenia proroctw (1 Tes. 5:20).

Cold reading polega na odwadze powiedzenia rzeczy, które mają realatywnie dużą szansę na bycia prawdą. Na pzykład możesz powiedzieć, że czujesz iż ktoś ze zgromadzonych ma jakąś chorobę, czujesz że ktoś ma w rodzinie niezbawioną osobę, lub coś w tym stylu. Im więcej zgromadzonych, tym mniej konkretnym musisz być gdyż szansa na wystąpienie wymyślonego przez ciebie problemu rośnie.

Jesli jednak nikt nie potwierdzi twoich proroctw, naciskaj mocno że napewno na sali ktoś ma ten problem tylko boi się przyznać. Zachęć ich aby byli odważni. W międzyczasie nieco popraw słowo mądrości np. jeśli prorokowałeś że ktoś na sali problemy z sercem, powiedz że chodzi o serce lub coś związane z sercem, np. choroba krążenia. Musisz być odważny. Koryguj proroctwo aż ktoś się zgłosi.

Gdy już ktoś się zgłosi, zadaj tej osobie kilka dodatkowych pytań, przeformuowanych na stwierdzenia:

– czy to trwa od dawna?

a) jeśli odpowiedź brzmi tak, powiedz, że czułeś jak Bóg ci to objawiał.
b) jesli odpowiedź brzmi nie, zadaj natychmiast nowe pytanie. Poprzednie pytanie zostanie szybko zapomniane.

Ten cud wymaga nieco treningu, lecz gdy go opanujesz, pozostawis z po sobie niesamowite wrażenie.
.


Uzdrowienia-placebo

To skomplikowany cud, który wymaga dobrego przygotowania. Jest uzależniony od tego, czy osoba na której cudu dokonujesz była w stanie podatności na sugestie. Możesz to osiągnąć np. przez użycie „świętego śmiechu”, monotonnej i powtarzającej się muzyki, lub też przez powtarzanie świadectw o uzdrowieniach.

Zbuduj atmosferę oczekiwania poprzez opowieści o uzdrowieniach jakich wcześniej doświadczyłeś i jakich dokonałeś.

Kluczem do sukcesu jest PRZESADA. To nie kłamstwo o ile wzmacnia wiarę.

Najpierw użyj słów wiedzy aby znaleźć odpowiednich kandydatów. W ten sposób zapewnisz sobie, że będziesz miał do czynienia z osobami podatnymi na sugestie, jednocześnie możesz wybrać jak poważne symptomy chcesz uzdrowić.

Najłatwiej mieć słowo wiedzy o bólach stawów, mięśni, głowy i tym podobnych dolegliwościach, gdyż w zasadzie każdy człowiek ma z tym problemy. Jest to trafny wybór ponieważ bóle te i ich odczuwanie zależne są od stanu umysłu I humoru.

Efekt placebo nie zawsze działa, dlatego musisz mieć plan B. Jednym z ciekawszych jest powiedzenie, że chora osoba musi wykazać się wiarą i wyznać uzdrowienie przed jego nastąpieniem. Daj im mikrofon i zachęć do wyznania wiary.

Zawsze unikaj chorób z widocznymi ich skutkami jak np. amputowane kończyny, choroby powodujące zmiany skóry, oparzenia i tak dalej. Ani placebo ani wyznanie wiary na to nie skutkują.

Jeśli możesz diagnozuj różne rodzaje bólu pleców. Poproś kandydata aby usiadł na stołku i podniósł nogi. I teraz albo wykrzyw nieco jedną nogę tak, by wydawała się krótsza, albo ściągnij nieco but co da ten sam efekt. Potem powiedz że to jest właśnie przyczyną bólu. Niech potem wszyscy zobaczą jak krótsza noga rośnie na ich oczach w czasie gdy ty się modlisz.

Unikaj uzdrawiania z raka i innych groźnych dla życia chorób w ten sposób. No chyba, że jesteś uzdrowicielem który nie działa w jednym miejscu lecz podróżujesz od kościoła do kościoła i na twoje spotkania przychodzą ludzie z różnych społeczności , lub działasz z przypadkowo spotkanymi na ulicy osobami (wtedy dobrze jest mieć ze sobą kamerę i pomocnika operatora aby wywrzeć odpowiednie wrażenie, a ewnetualne nieudane próby uzdrowienia można łatwo wyciąć z materiału). Możesz spowodować, że pacjent poczuje się lepiej na jakiś czas, ale zawsze
wypada to nieco głupio gdy ponownie spotykasz uzdrowioną wcześniej przez ciebie osobę, której choroba wróciła, lub gdy ta osoba umrze z powodu tej choroby.

WAŻNE!

Efekt placebo zazwyczaj znika po krótkim czasie, dlatego musisz unikać odpowiedzialności za nawrót choroby informując zawczasu uzdrowionych „żeby trzymali się mocno wiary w uzdrowienie” aby choroba nie powróciła. To powinno zrzucić odpowiedzialność na uzdrawianego. Pamiętaj też o absolutnym zakazie uzdrawiania w szpitalach na oddziałach chorób nieuleczalnych. No chyba, że pragniesz końca swojej kariery.

.


Kulawi chodzą!

Nie ma nic bardziej efektownego i imponującego niż widok kulawej osoby odrzucającej kule albo podnoszącej się z wózka inwalidzkiego.

A to ponieważ ludzie, którzy nie chodzą o kulach ani nie jeżdzą na wózku nie zdają sobie sprawy z tego, że ci którzy ich używają nie są całkowicie od nich zależni.

Zaraz po modlitwie z nałożeniem rąk poproś chorą osobę aby spróbowała iść troszkę. To sytuacja w której nie możesz nic stracić. Chory po modlitwie zawsze czuje się czasowo lepiej (psychologiczny efekt placebo), a ty odbierzesz sławę za to, że chory mógł przejść się kawałek bez kul, pomimo że mógł to uczynić wcześniej nawet bez pomocy twojej modlitwy…

Wielu używających wózków inwalidzkich może przez krótki czas stać o własnych siłach, a niekiedy nawet zrobić kilka kroków z niewielką pomocą osób trzecich. Ale to ciągle nieco ryzykowne.

Możesz uniknąć ryzyka i w tym samym czasie pokazać chrześcijańskie miłosierdzie osobom o słabych zdolnościach motorycznych. Wystarczy abyś miał w pogotowiu przygotowane krzesła na kółkach, ustawione zaraz obok wyjścia.

Postaraj się, aby „uzdrowieni” przez ciebie zostali doprowadzeni do tych krzesełek przez gospodarza spotkania, oraz wywiezieni w miejsce, z którego nie będziesz dla niech niewidoczny.

Upartych, czyli tych nie dających się „wyleczyć” oskarżaj delikatnie o brak wiary.

.


Wskrzeszanie martwych

Komuś może się wydawać, że to najtrudniejszy cud. A faktycznie jest odwrotnie, to najłatwiejszy z wszystkich cudów w repertuarze charyzmatyka. Warunkiem tego jest twoja wiarygodność, którą musisz zbudować przy wykorzystaniu pozostałych sześciu cudów.

Trik polega na tym: pamiętaj aby „wskrzeszonej” osoby nie było na spotkaniu oraz aby niemożliwym było dotrzeć w jakikolwiek sposób do osoby, którą „wskrzesiłeś”.…

Możesz snuć historie wskrzeszeniach jakich dokonał przez ciebie Bóg, (najlepiej w odległych krajach – aby szansa na weryfikację była jak najmniejsza). Upewnij się, że nikt nie zna osoby którą „wskrzesiłeś”. Im bardziej anonimowy nieboszczyk, tym mniejsza szansa na weryfikację.

Tak jak w przypadku uzdrowień, wymyślonych przez ciebie historii dotyczy zasada skrzyżowanych palcy. To nie kłamstwo o ile wzmacnia wiarę…
.


Gdy coś pójdzie nie tak…

Coś poszło źle? Jakiś cud się nie udał? Żaden problem, poniżej kilka technik których możesz używać aby uratować twarz. Zapędziłeś się za daleko i próba dokonania cudu poszła źle? Na przykład próbowałeś przywrócić możliwość chodzenia komuś naprawdę sparaliżowanemu i faktycznie przykutemu do wózka inwalidzkiego?

Oto triki:
  • Zrzuć winę na brak wiary u tej osoby. Nie mów tego bezpośrednio, to brzmi nie po chrześcijańsku. Raczej nadaj temu formę zachęty do zdobycia większej wiary. Przekaz jest ten sam, ale brzmi bardziej pozytywnie.
    .
  • Nie stój zbyt długo przy osobie, na której nie wychodzi.
    .
  • Jeśli musisz się poddać, powiedz, że czasem uzdrowienie przychodzi stopniowo.
    .
  • Jeśli ktoś wykaże, że wszystkie cuda jakie czynisz można dokonać bez pomocy Boga i przez to wskazują, że twoje cuda są fałszywe, oskarż ich o to, że w ten sposób osądzają wszystkie cuda jako fałszywe. Natychmiast przytocz przykład faryzeuszy, którzy tak samo mówili na cuda Jezusa.
    .
  • Wśród chrześcijan przyjęte jest, że w każdej dyskusji zwycięża ten, kto pierwszy oskarży swojego rozmówcę o bycie faryzeuszem, zatem musisz to uczynić tak szybko jak tylko to jest możliwe, musisz być pierwszy!
    .
  • Innym oskrażeniem jakiego możesz użyć do obrony jest stwierdzenie, że krytykujące cię osoby gaszą Ducha, zasmucają Ducha Świętego, nie są otwarte na to co Bóg czyni, że nie chcą uzdrowienia dla chorych, że wierzą w martwe chrześcijaństwo, że umniejaszają rolę Boga, lub ograniczają Boga.
    .
  • Jeśli krytykujący cię nie byli osobiście na spotkaniach gdzie dokonywałeś cudów, powiedz im że nie mają podstaw do krytyki.
    .
  • Jeśli byli na nich osobiście, ale nie na wszystkich, powiedz, że nie mają wystarczających podstaw do krytyki.
    .
  • Spróbój im wmówić, że skoro Biblia nie daje wyraźnych ograniczeń co do cudów jakie Bóg będzie czynić, słowa „wszystko badajcie, a trzymajcie się tego, co dobre” oznaczają, że o ile Biblia nie ostrzega przed czymś bezpośrednio mamy automatycznie akceptować wszystkie cuda.
    .
  • Dalej argumentuj, że na spotkaniach ludzie doświadczyli pozytywnych przeżyć, stawali się silniejsi w wierze, a nawet widząc twoją cudowną działalność przyjmowali Jezusa do serca. (Ważne: zaraz po show gdzie czynisz cuda, gdy ludzie jeszcze są podatni na sugestie, proś o wychodzenie do przodu do modlitwy o zbawienie. Jeśli nie wrócą do ciebie, zrzuć winę na złą wolę ludzi).
    .
  • Nakładaj ręce na każdego chorego, który się na to zgodzi. Pamiętaj, że ludzie zdrowieją sami z siebie, lub pod wpływem działania leków, operacji czy terapii. Statystycznie rzecz ujmując ktoś musi w końcu wyzdrowieć. Jeśli zatem po pewnym czasie któraś osoba wyzdrowieje, przypisz ten sukces sobie. Jeśli nie wyzdrowieje, obarcz ją winą o niewiarę. To zawsze działa. W ten sposób być może przekonasz nawet sam siebie, że posiadasz moc czynienia cudów…

To tylko kilka porad, które pomogą ci w działalności, jest ich dużo więcej. Wszystko przyjdzie wraz ze zdobywanym przez ciebie doświadczeniem. Zatem jeśli nie boisz się Boga, prawda Słowa Bożego nie ma dla ciebie żadnego znaczenia, gardzisz zbawieniem, może to być wspaniała zabawa, powodzenia!!!

Poniżej praktyczne techniki bycia cudotwórcą i charyzmatykiem-ewangelistą:

1. Derren Brown, ateista wcielający się w rolę ewangelisty, stosujący metody charyzmatyków „nawraca” niewiernych do Boga… Show zaczyna się od 4 minuty

2. Naucz się powalać duchem wszystkich ludzi, nawet tych bez wiary, 100% skuteczności, nie potrzeba nawet wiary w Boga!  Wszytkie techniki przedstawione w filmie intruktażowym zaczerpnięte od sław ruchu zielonoświątkowego. I ty możesz zarabiać miliony za darmo!

Kurs trwa 9 minut 42 sekundy!!!


Aby uratować swoją duszę zapoznaj się z poniższymi materiałami

 

Print Friendly, PDF & Email